ulkadabrowska 28.04.09, 08:41 wyspaliście się choć trochę? Byłaś/Idziesz do laryngologa? Jejciu zapalenia ucha to straszna rzecz, wiem coś o tym aż za dobrze. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zabka11 Re: Burdziu! 28.04.09, 08:58 Dołączam się do zapytania. Wczoraj przeczytałam, że coś Ci się sączy...ojć antybiotyk będzie konieczny, bo to już groźnie:( Daj znać kochana, może Ci jakoś pomóc? Wiem, że Jasiu w pracy, po południu moge podjechać, jakby co:) Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieje, że Julek już lepiej! Odpowiedz Link
burdziaa Re: Burdziu! 28.04.09, 12:44 Dziekuje Dziewczyny za pamięć- niestety musiałam jechac dzisiaj rano na mały zabieg, skończyło sie paracentezą, tzn. nacięcie błony bębenkowej w celu uwolnienia płynu wysiękowego z ucha :( mam zapalenie ucha i niestety co najbardziej ubolewam antybiotyk - 10 lat nie brałam, kurcze gdybym sie wczesniej sobą zajeła to bym wyszła z tego sama, no ale jak dziecko w domu chore i mąż to wiadomo,ze mama na końcu.... i nie było łatwo dobrac antybiotyk- dla karmiącej, nadcisnieniowca i uczulonej na penicylinę, lekarze długo szukali i w końcu wykopali jakis przedpotopowy,zeby pomógł. Kto miał w zyciu ból ucha, temu nie musze mowic jak sie czuje. Jasio rano znów zarwał prace ( a polozylismy sie ok 2giej) bym pojechała do laryngologa, a ja prosto od lekarza juz Julcia przejelam i zakupy zrobic musiałam i chwilke na plac zabaw i obiad czeka, ech życie po prostu. Jest dobrze :) jestesmy w domu to najwazniejsze, a nie jak biedna Zuzia z Rysiem w szpitalu, no ! Zabka dziekuje, w bardziej ekstremalnych sytuacjach musiałam sobie sama radzic, jak naprawde nie bede w stanie to bede szukac pomocy wsród Lipcówek. Ide sciagne ten opatrunek z ucha bo mi gorąco a obiad paruje i jeszcze jakis dren mi wsadzili. Pani chciała dać mi 14 dni zwolnienia :)z pracy he he - od domowych obowiązków nie ma zmiłuj. sciskam, dziekuje-nadrabiam humorem ale mi nie do śmiechu ;/ Odpowiedz Link
gismol77 Re: Burdziu! 28.04.09, 12:53 Burdziu Kochana, ściskam mocno i w bólu lączę. też 3 tydzien wyzdrowieć nie mogę antybiotyk nie zadzialal a kolejnego nie chce. Lekarz tez chcil mi dać 2 tygodnie zwolnienia to się obśmialam, dla pelnoetatowej matki i wolnego strzelca zawodowo brzmi jak żart. uściskuje Cie mocno i wierzę, że szybko ozdrowiejesz. Odpowiedz Link
ulkadabrowska Re: Burdziu! 28.04.09, 19:43 Ogromnie Ci Asiu współczuję. Teraz, gdy już płyn nie będzie się tak zbierał i napierał na błonę bębenkowa nie powinno tak boleć. Jeśli masz dren, to go nie wyciągaj aż do wskazania lekarza. Mi niestety pomagały normalnie funkcjonować tylko silne leki przeciwbólowe jak ketonal, a ja naprawdę zwykle stronię o jakichkolwiek medykamentów. U mnie bakteryjne zapalenie ucha środkowego z perforacją błony bębenkowej (byłam hospitalizowana w Londynie) spowodowało potem zgorzel gazową w dolnej szczęce i musiałam przez to usunąć zdrowiutką 'szóstkę'. Późniejsze kolejne zapalenia ucha pogarszały tylko mój słuch powodując trwały ubytek, na szczęście tylko w jednym uchu. Z uszami nie ma żartów, uważajcie wszystkie, zwłaszcza na przeciągi. Po umyciu głowy i wyjściu na wiaterek dokładnie osuszajcie uszy. W okresie wakacyjnym dbajcie o nie szczególnie po wyjściu z basenu/jeziora/morza. Dużo zdrówka dla Ciebie, Jana i Julka. Odpowiedz Link
patrice7 Re: Burdziu! 28.04.09, 20:24 o rety. Asiu bardzo mi przykro.Teraz sama z bolem ucha:(( W czwartek jestem wolna mogę podjechać rano i zając sie Julkiem, Ty zajmiesz sie soba,odpoczniesz. Jeśli oczywiście masz ochotę. Odpowiedz Link
burdziaa Re: Burdziu! 28.04.09, 21:31 Dzięki Dziewczyny- Ula Ty to przeszłaś, współczuje :( ja przed 10 laty miałam zaniedbane ucho, młodej studentki nie chcieli przyjac do lakarza bez skierowania, takie czasy były ( chociaz czasem mam wrazenie,ze nic sie nie zmieniło w tej materii )dostałam obustronnego zapalenia uszu, 40 stopniowej gorączki z utratą swiadomosci, cos strasznego- zostały mi po tym pamiątki-blizny wewnątrz uszu :( Nie ma żartów ! Pati jak dzisiaj przetrwałam to juz bedzie dobrze, cięzko było - jutro wieczorem ma przyjechac na noc Jasia starszy brat i w czwartek na sniadanie a moze i obiad zostanie, bede miała 'opieke' ( przynajmniej sie z Julciem pobawi ) Dziekuje Ci bardzo, jak wydobrzeje to mnie odwiedzicie , upieke cos dobrego bo teraz sił nie mam. Jutro idziemy na kontrol z Julkiem, kaszle sporadycznie ale katar przegęsty ma dalej :( Odpowiedz Link
a_beatle Re: Burdziu! 29.04.09, 10:57 Burdziu, mam nadzieję, że wkrótce oczujesz się lepiej. Moge sobie tylko wyobrazić, jak źle się czujesz:-( Myślę o Tobie ciepło. Odpowiedz Link
a.zaborowska1 Re: Burdziu! 29.04.09, 12:34 Oj abyście szybko doszli do siebie. Wiem co czujesz bo u mnie też choroba tyle, ze ja sama bez M. Dzieciaki chore z biegunką i wymiotami a ja ledwo łaziłam przez dwa dni koło nich. Dziś już mi lepiej ale w poniedziałek to myslałam że zasłabne. Tak to niestety jest jak sie jest matką ;-) Odpowiedz Link
burdziaa Re: Burdziu! 29.04.09, 12:57 Dzięki, dzis juz lepiej sie czuje chociaz troche zaczeło mnie drugie ucho ciągnąć ale ma prawo, wiec nie panikuję. Gorzej sie mam po tych antybiotykach, jestem podłamana ze musze je brac , dzis też ide na kontrol popoludniu, musi być dobrze :) Odpowiedz Link