Sobotnia herbata

20.06.09, 08:14
w dobrym nastroju bo póki co nie pada :)))) kalosze od wczoraj mamy
mokre wiec ciesze sie dobrą pogoda. Po sniadanku, herbatce, zupa
pomidorowa sie gotuje, niebawem idziemy z Julkiem na zakupy ( sami
jestesmy od wczoraj, czekamy do wieczora na tatusia...)
    • anmroz Re: Sobotnia herbata 20.06.09, 08:28
      U mnie tydzień był kiepski. Dzisiaj o 10 pogrzeb w najbliżej rodzinie. Kilka
      ostatnich dni to było bieganie i załatwianie formalności, bo sporo niejasności
      było.Potem trochę nieznanych mi gości muszę przyjąć i odetchnę. Od poniedziałku
      do pracy po 5 tygodniowym zwolnieniu lekarskim.Cieszę się,że wracam.
    • metanira Re: Sobotnia herbata 20.06.09, 10:20
      Eh... u nas padało chyba całą noc, teraz jakby przestało, ale jest pochmurno i
      chłodno :/
      A my dzisiaj idziemy na ślub i wesele. Nie muszę Wam pewnie mówić, że skoro
      ślub miał być w drugiej połowie czerwca, więc kieckę kupiłam cieniutką z
      odkrytymi plecami, buty, to sandałki z samych pasków, a tu taka pogoda :(
      Dobrze, że chociaż szal, za namową Uli, kupiłam (dzięki, Ula :*).
      No nic, my to pikuś, młodzi mają gorzej, ich pewnie bardziej brzydka pogoda boli
      :( Do 15.00 jeszcze trochę czasu, może trochę się wypogodzi, żeby chociaż nie
      padało.
      Poza tym ok. Konrada za 2 godziny odstawię do babci, zostanie tam do naszego
      powrotu jutro. A na razie pomału się szykujemy, pakujemy itp.
      Miłego dnia, oby bardziej pogodnego :)
      • ulkadabrowska Re: Sobotnia herbata 20.06.09, 11:06
        Hej Edyta, myślę o tym ślubie od tygodnia. Nie mogę przestać - Ty wiesz czemu... :(

        Miłego dnia!
        • metanira Re: Sobotnia herbata 20.06.09, 11:18
          Ula, M widział się w czwartek z H, który mówił, że jest lepiej i że D i Ł będą
          najprawdopodobniej na weselu. Mam nadzieję, że nic się nie zmieniło w tej
          kwestii. No chyba, że ty masz świeższe wiadomości (oby nie gorsze).
          • a.zaborowska1 Re: Sobotnia herbata 20.06.09, 11:38
            Muszę coś ze soba zrobić bo chyba łapię jakiegoś doła :-( męża
            widuję godzine dziennie. Przytłacza mnie że nie mamy planów
            wakacyjnych. Junior jest tak niegrzeczny, że szook. Wczoraj zerwał
            mi kolczyka i juz go nie znalazłam (a to był prezent i tak mi się
            podobały). Psy też mnie denerwują, chyba byłam jakas śnięta że się
            dałam namówic na małego szczeniaka. Nie zchodzę ze ściery i tylko
            sprzątanie, pranie gotowanie buuuuuuuuuuuuuuuuuuu :-(
    • beetaa Re: Sobotnia herbata 20.06.09, 11:36
      U nas po kiepskiej nocy, Jonek mial pierwszy ogromny katar, przy ktorym nie mogl
      spac i niestety lekko goraczkowal, czeka nas dlugi i nudny dzien. Niebo zasnute
      czarnymi chmurami i za chwil pare lunie deszcz, pomyslu na obiad nie mam, dom
      posprzatany, a Mlody spi, albo lezy cichutko w swoim lozeczku. A zreszta mnie
      tez gardlo boli i katar meczy, byle do jutra... Ide sobie zrobic herbatke, a
      moze lepiej mala kawe.
    • lilka.k Re: Sobotnia herbata 20.06.09, 11:41
      Witam i ja. Mialam napisac, ze witam o poranku, ale to juz poludnie. Dzieci na
      dworze. Ja troche ogarniam mieszkanie.
      Wczoraj bylismy w Jazz Klub Rura na koncercie i jestem zakochana juz w tym
      miejscu. Bylo cudownie. Pewnie nie bede zbyt czesto, ale czasem odwiedze to
      miejsce. Szkoda, ze dzis nie wyrwiemy sie, bo jest wieczor portugalski: koncert,
      zdjecia z Lisbony i degustacja :).
      ALe za to idziemy do znajomych. Wiec tez dobrze. A popoludniu mam integracje
      mojej firmy. ale bedzie duzo ludzi...
      • burdziaa Lilka 20.06.09, 14:29
        ciesze sie,ze 'nowe pokolenie' :) odkrywa Rurę, ja powinnam miec tam
        swoj stołek, tyle godzin przesiedziałam tam na studiach,,,ech ale
        wspomnienia!
        • lilka.k Re: Lilka 20.06.09, 15:03
          A moj maz wzdychal do Agnieszki Damrych :). Swietna wokalistka!
    • zabka11 Re: Popołudniowa herbatka zielona:) 20.06.09, 17:15
      ...na kawę nie patrzę od środy;/
      Dopadła mnie taka angina dziewczyny, że chyba ostatni raz tak
      chorowałam jako dziecko. W środę migdały mnie tak bolały, napuchły,
      w południe gorączka, wieczorem noc, to samo. W czwartek rano
      nieprzytomna z bólu uszu, migdałów (urosły tak, że buzi nie mogłam
      otworzyć)i z gorączką 39,5 m zawiózł mnie do lekarza, diagnoza ropna
      angina, antybiotyk 14dni i do łóżka. Czwartku to wogóle nie
      pamiętam, zwłaszcza 3 godzin, miałam 39,8 gorączki, spadła dopiero
      po pyralginie, a ja myslałam, że zejdę;/
      Wczoraj byłam tak słaba, że dziecku kanapki na kolanach do kuchni
      szłam robić, bo upadałam,...m MUSIAŁ wrócić do pracy....bez
      komentarza. Dziś ciut lepiej nadal słaba, poce się strasznie, tępy
      ból głowy, ale choć mogę trochę usiąść. SAMA cały dzień, tralalala,
      bo m zabrał dzieci do teściów. No i podłogi umyłam...czyli
      zdrowieję;)

      Powiem szczerze, że nabrałam znów pokory!!! nie sądziłam, że mnie
      coś tak położy, że stracę władzę nad ciałem i umysłem. BÓL!!!
      Chyle głowę przed stale cierpiącymi;(

      Popijam zieloną, trochę zaległości nadrabiam i śpię.
      Życzę wszystkim miłego popołudnia:)
      • burdziaa Re: Popołudniowa herbatka zielona:) 20.06.09, 19:29
        Ania bardzo mi przykro,ze Cie takie choróbsko dopadło- mam
        nadzieje,ze z kazdym dniem bedziesz zdrowsza!
        ps ale z tymi podłogami to przesadziłas ...!
        Ja tez pije herbatke rumiankowa bo brzuch mnie bardzo rozbolał,
        dostałam rano @ ale dopiero teraz mnie mocno boli- Jasio kochany,
        wrocil wczesniej z wyjazdu,zebysmy sami w nocy nie byli.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja