herbatka piatkowa

26.06.09, 06:38
Nie ma to jak pogonic kota z rana. Wczoraj z grila u znajomych
przylazl za nami kot i chyba spal u nas w ogrodku bo juz czekam za
drzwiami tarasu na sniadanie. Mania bardzo sie ucieszyla ;]
Zaraz sie zbieramy do weterynarza na szczepienia i moze cos poradzi
na ta psia melancholie- chociaz musze powiedziec ze ten kot z rana
troche ja rozweselil ale przeciez nie bede jej codziennie kota
szukac :)
    • zabka11 Re: herbatka piatkowa 26.06.09, 07:37
      Dzień dobry:)
      "...a po burzy wychodzi słonce...", wczoraj wieczorej była taka
      burza z piorunami, że aż miło było popatrezeć na te dłuuugie błyski;)
      A dziś niesmiało prześwituje słoneczko, obiecując śliczna pogodę,
      termometr wskazuje 20st:)
      Oby tak było, bo do parku mi sie znowu chce, chłopaki sie wczoraj
      wybiegali, ale mało im ...i mi też;)
      Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim miłego dnia:)
      • anmroz Re: herbatka piatkowa 26.06.09, 07:47
        U nas też było bardzo burzowo. Na szczęście już nie pada, dobrze,bo do pracy
        zaraz lecę.
        Zabka! w przeciwieństwie do Ciebie, nie znoszę burzy. Mam schizę, bo mieszkam w
        drewnianym domu i zawsze mam głupie myśli.Na razie szybka kawa i zaczynamy dzień!
        • burdziaa Re: herbatka piatkowa 26.06.09, 08:49
          chetnie wypije z Wami, ja wyspana bo polozyłam sie po 21wszej...a
          miałam pracowac, cos robic- burza była spektakularna, ja tez sie
          bardzo boje, wolałam zaszyc sie w łózku.
          Troche mam zmartwienie bo Julek ma 37.3 stan podgoraczkowy i leje mu
          sie katar z nosa, nie wiem co robic- w niedziele mielismy jechac nad
          morze :( Kurcze, codziennie wychodzimy na spacery mimo deszczu i
          kałuz, widocznie przemoczył się i zaziębił troszke, mam nadzieje ze
          bedzie dobrze.
          • kamamama2 Re:cześć dziewczyny :) 26.06.09, 09:15
            oj miło się z wami kawki napić :)
            zaraz lecę na zdjęcia, mam dziś później start, za to koniec nad
            ranem.
            Ciężko trochę, Rozalka już płacze, jak wychodzę, no i wreszcie
            trochę gadac zaczęła!!!!, Rupert od 2 dni na obozi tez płacze - od
            kilku tygodni w nie najlepszej formie jest - ja już nie wiem jak się
            nazywam...
            dzieło wiekopomnym nie bedzie, ale świetna ekipa, więc jest bardzo
            miło, chociaz ciężko. Wśród ludzi jakoś cxzłowiek łatwiej wiatr w
            żagle łapie.
            A jutro to nawet się u mnie spotykamy w kilka osób w ramach
            świętowanie połowy filmu.
            No to tyle co u mnie.Nawet nie wiem kiedy nadrobię forumowe
            zaległości

            pozdrawiam cieplutko
    • ulkadabrowska Re: herbatka piatkowa 26.06.09, 10:52
      Dzień Dobry (still from London)!

      Zakupy mam dzisiaj w planie. Wcześniej mi się nie chciało. Wyprzedaże ciągle
      jeszcze nie wszędzie, ale nawet jeśli by były... kiedyś przywoziłam sobie z
      Londynu ciuchy, że hej! A teraz, H&M, Zara, Venezia... dokładnie te same
      kolekcje, co u nas. W Next mój rozmiar to Petite (!!!), więc i wybór mam
      ograniczony :( I tak nie chce mi się trochę... Na pewno skuszę się na piżamki z
      Primark dla Brunka, kosztują całe 3 funty i są boooskie.

      Brakuje mi czasu na poczytanie forum a tyyyle się tu dzieje. Chyba 'wsiąknę' na
      amen, jak wrócę.

      Burdzia! Wiesz, co jeszcze kupiłam Brunkowi? :) Obraz! Jest cudny. Trochę
      infantylny, ale wiem, że Brunkowi się będzie podobał :) Razem z Aniołem, to już
      będzie jego trzeci obraz :) (Pierwszy dostał na Chrzest - przepiękną abstrakcję
      n/t ptaków).
      Trzymam kciuki za Julka. Nad morzem chłodno. Weźcie ciepłe ciuchy. I rękawiczki!
      (dla mnie konieczność nad chłodnym morzem).
      • a.zaborowska1 Re: herbatka piatkowa 26.06.09, 11:41
        herbatka heratka :-) bez cytryny psy zjadły ;-/
        My jakoś dzisiaj pospaliśmy do 8.15 więc nie wiem co to będzie z
        popołudniową drzemką. Andżela rano pokazała mi zaproszenie na
        urodziny kolegi na 15.00 ta to ma poczucie czasu :-/ ale udało mi
        się wszystko zorganizować aby M nie kolidować z pracą.
        Oj kurcze przydałby się jakiś dodatkowy samochód :-/ byłoby mi
        łatwiej

        A ja się burzy nie boję :-) może z raz się w życiu przestraszyłam
        jak piorun walnął w dom obok którego przechodziłam.

        Chyba zrobię remanent w pudłach z zabawkami bo za dużo tego się wala
        po podłodze.
        • agusiajasia Re: herbatka piatkowa 26.06.09, 12:58
          Dołączam z kawką bekofeinową.
          U nas wczoraj burza uśpiła Janka o 18, maluchy poszły też spać wcześniej, a ja
          wzięłam się za sprzątanie mieszkania przed chrztem niedzielnym, bo niby impreza
          nie w domu, ale przed kościołem wszyscy i tak do nas przyjdą.
          Wróciłam z zakupów (tort i ciasta robię sama), wpadłam na chwilę na forum i już
          dalej lecę do przygotowań. Franuś pięknie guga i się cieszy i to mi dodaje skrzydeł.
          Miłego dnia wszystkim :)))
          • zuzaze_78 Re: herbatka piatkowa 26.06.09, 13:42
            Wczorajsza burza byla piekna, ja uwielbiam takie wyladowania, bardzo mnie to zawsze pozytywnie naelektryzowuje! Gdyby dzis nie bylo tak parno, byloby idealnie. Wrocilismy dopiero z banku, likwidowalismy nasze ksiazeczki mieszkaniowe z okazji zakupu mieszkania, kurcze, tyle lat, a beda z tego bardzo niewielkie pieniadze. Priorytetem jest teraz ubezpieczenie mieszkania, wiec pewnie na to przeznaczymy calosc wyplaty ksiazeczkowej. Ponoc idzie z Czech fala powodziowa...
    • beetaa Re: herbatka piatkowa 26.06.09, 13:40
      U nas wlasnie po burzy, po obiedzie, Mlody odrabia zaleglosci bajkowe, bo
      dzisiaj ze wzgledu na sniadanie na trawie nie ogladal swoich lokomotywek. Niby
      trzy minuty popadalo, a duchota wieksza niz przed.
      Czeka mnie gora prasowania, do ktorej podchode jak do jeza, ale krotkie spodenki
      sie juz skonczyly, wiec trzeba sie wziac do roboty, a nie na forum siedziec.
      • zuzaze_78 beetaa 26.06.09, 13:43
        Polecam prasowanie przed tv, ja ostatnio pozyczylam gore filmow i wieczory spedzam z zelazkiem przed ekranem. Niedlugo nie bede umiala inaczej, hihi.
        • beetaa Re: beetaa 26.06.09, 16:13
          ja tez prasuje przed tv, tylko wieczorami, kiedy zboj juz spi, ale ostatnio nie
          chce mi sie, najpierw mialam wymowke, ze chora, ostatnie dwa dni za duzy upal,
          no ale niestety teraz mam mus i koniecznie musze wszystko wyprasowac, bo znowu
          gora mi sie nazbierala
          • blanka0 a ja sie boje burzy 26.06.09, 16:25
            od kiedy piorun nam walnąl w dom i kawal komina odleciało- dobrze ze
            tylko to
            teraz zawsze mam stracha, wczoraj wlasnie ubezpieczylam 3 obiekty :-)
            Odra niska, wiec poki co nie strachamy sie nic a nic
Inne wątki na temat:
Pełna wersja