lucy_cu
03.07.09, 21:54
Atenette o pamięci, ja o wyobraźni.
Teresia jest na etapie opowiadania niestworzonych historii.
Przyznam, że niektóre mnie rozwalają.
"-Mamusiu, pats, duch!
- Gdzie?!?
- Na dachu!
- I co ten duch tam robi?
- Siedzi i śpiewa.
- Śpiewa, mówisz? Acha...A jakiego jest koloru?
- Widzis? Zółty!"
I tak dalej...
Dziś jechałyśmy busem do miateczka koło nas- wymyśliła, że duch
siedzi obok jednej z pasażerek. Kobita miała dziwną minę. ;-P
Wasze dzieci też tak wymyślają?