maniulka_25
04.08.09, 22:49
Jak wiecie Julia miała niedawno 2 urodziny! Był grill w ogrodzie u
moich rodziców. Impreza była świetna, tort pyszny, ale ja nie o
tym... Na imprezę przyszła koleżanka z klasy mojego m z rówieśnikiem
Julki. Młody chciał polatac po ogrodzie, kopac piłkę, rodzice
kurczowo trzymali go (wręcz na siłę) za rękę... Schowałam się do
pokoju mamy żeby w spokoju nakarmic Hanutka. Wychodzę z pokoju a w
wózku Hanutki leży dwulatek ze smokiem, z butlą i w kapciach (kupują
mu tylko kapcie, do tego miał rajstopy)! Mówię do koleżanki "wyjmij
go z wózka bo Hania usnęła i ją położę" a ona na to że nie chce go
denerwowac bo on ma RELAX ! O k...rwa. Uśmiałam się na całego.
Dodam tylko że młody jest karmiony butelką co 4 godziny, nawet po
głównych posiłkach, ostatnią butlę dostaje przez sen o 23....
Co Wy na to ? Nie chcę wyjsc na plotkarę która się nudzi i obgaduje
innych ale... Uważam że lekarze pediatrzy powinny bardziej
uświadamiac matki. A ta mamuśka zafundowała synowi już na start
cofnięcie żuchwy (młody je wszystko miskowane / lub słoiczki +
butla), płaską głowę (śpi na płasko w kombinezonie Thibo, żeby nie
zmarzł) i krzywe zęby (smok w gębie non stop).