mario2
14.02.02, 12:08
Skoki: Niemcy złożyli protest
Niemcowi Svenowi Hannawaldowi do zdobycia brązowego medalu zabrakło zaledwie
0,7 pkt. Wynik jednak mógł być znacznie lepszy, gdyby "Hanni" ustał drugi
skok. "To jest tragedia" – powiedział "Bildowi", Reinhard Hess, trener kadry
niemieckich skoczków.
"Wiedziałem, że teraz muszę iść na całość" - powiedział Hannwald o drugim
skoku, który zakończył się dla niego upadkiem. Przekreśliło to jego szanse na
zdobycie medalu.
"Myślałem, że spadłem na 10 lub 15 miejsce. To jest mocny cios dla mnie" –
dodał.
Reinhard Hess nie widział lądowania swojego podopiecznego, ale wyjaśnia,
dlaczego do niego doszło: "Do lądowania poszedł z bardzo wysokiego pułapu. Od
125. metra skacze się jak w małą dziurę. Tam każdy kilogram zdaję się być dwa
razy cięższy. Ammann jest 12 kilo lżejszy od Svena. W związku z tym "Hanniemu"
ciężej jest utrzymać punkt ciężkości między stopami".
Zaraz po zawodach ekipa niemiecka złożyła protest, żeby chociaż uratować
brązowy medal. Niemcy najpierw myśleli, że upadek zdarzył się już za linią,
która nie powinna mieć wpływu na noty. Jednak po przeanalizowaniu zapisu wideo
protest wycofano.