Dodaj do ulubionych

Jak poznac...?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 10:14
Kobiete pracujaca w jednymz urzedow....panstwowych.Kilka dni temu zalatwialem
tam pewna nieprzyjemna sprawa...ona weszła-spojrzala,zatrzymala na dłuzej
spojrzenie i...wyszla.Jak na razie wiem tylko,w ktorym dziale pracuje...nie
znam jej imienia,nazwiska-nie wiem,jak sie z nia skontaktowac.Nie wiem o niej
nic a nawet do wizyty u PRETEKESTOW brak.

Pozdrawiam,
czekajac na podpowiedzi;)sugestie...
Obserwuj wątek
    • Gość: Dłużnik Re: Jak poznac...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 11:26
      POMOCY:)
    • tabaza5 Re: Jak poznac...? 09.03.05, 11:42
      trudna sprawa:):)nie wiem co Ci doradzić....cholerka ...w każdym razie poczekam
      na porady z Tobą i chętnie sie dowiem co w takich sytuacjach robić:)może sie
      przyda:):):):)
    • Gość: Malinka Re: Jak poznac...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 12:05
      Idz tam jeszcze raz.Postaraj się ją znależć. Bądz odważny.
      • tabaza5 Re: Jak poznac...? 09.03.05, 12:08

        Gdyby to było takie proste......jak by wiedział przynajmniej jak ma na imię...a
        tak..wejść i co??odwaga odwagą,tyle że nie chce sie wyjśc na idiotę w takich
        sytuacjach i w tym jest problem:)
        • Gość: Malinka Re: Jak poznac...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 12:29
          a moze dziwczynie spodoba sie to,że facet jej szuka. Tak od razu nie zrobi z
          siebie idioty.
          Niech poświęci troszke czasu i troszke energii
          • Gość: majeczka Re: Jak poznac...? IP: *.alpat.net 09.03.05, 12:31
            ja bym czekala po zamkniecia jak wyjdzie albo tuz przed otwarciem z kwiatkiem...???
    • agnesea77 Re: Jak poznac...? 09.03.05, 12:31
      ty jej daj lepiej spokój
    • tabaza5 Re: Jak poznac...? 09.03.05, 12:39

      No tak niech poczeka do końca pracy.......akurat będzie miała kiepski dzień i
      będzie siedzieć do 23........a on niech czeka.....szkoda kwiatków:):)
      • Gość: Malinka Re: Jak poznac...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 12:43
        Pewnie, szkoda czasu, szkoda kwiatków.:) Niech chłopak tylko o niej marzy
        wieczorami, i żałuje ,że nic nie zrobił.
    • Gość: Malinka Re: Jak poznac...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 12:52
      Wiem to ze swojego słabego doświadczenia. Jeśli nic nie zrobisz i nie
      zaryzykujesz, będziesz sie bał,że zrobisz z siebie kretyna, to nic nie wyjdzie.
      Nie można czekać na zrządzenie losu
      • Gość: dlużnik;) Re: Jak poznac...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 13:43
        Czekanie nie wchodzi w gre-wina pracy(ona nie pozwala mi na to),Uruchomie
        kontakty wewnatrz tego urzedu:)naraze sie na straty i kolejna tam wizyte...a
        potem?nie wiem...siedzi z nia w pokoju 5 OSOB:)


        Ja tak wlasnie sie zakochuje...:) to mnie martwi
        • Gość: Malinka Re: Jak poznac...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 13:49
          Dobrze,że się jeszcze zakochujesz:)
    • Gość: Dluznik:) Re: Jak poznac...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 14:35
      Co w moje cwiercwieczu jest,z gola,dziwne;)raczej zauraczam... ale gdy da sie
      temu szanse...zawsze ewoluuje;)
    • krzysiek_dwadziesciapare Re: Jak poznac...? 09.03.05, 16:45
      knajpa. ona piękna jak co złego. ja - nieludzko trzeźwy. w pewnej chwili
      podszedłem i powiedziałem " przyglądam tak ci się i przyglądam i pomyślałem
      sobie, że byłbym ostatnią pierdołą, gdybym na zerkaniu poprzestał. Krzysztof jestem"
      i poskutkowało :)
      • mmalinka Re: Jak poznac...? 09.03.05, 16:51
        I bardzo dobrze zrobiłeś
        • emilka222 Re: Jak poznac...? 09.03.05, 16:54
          Jakie to romantyczne!!!:) Lubię, jak facet jest bezpośredni. Po co się czaić?
          • krzysiek_dwadziesciapare Re: Jak poznac...? 09.03.05, 17:02
            po co sie czaić?
            ze strachu przed odrzuceniem. gdyby nie ten strach i paranoje które hodujemy w
            głowach, życie byłoby dużo prostsze i szczęśliwsze...
            • emilka222 Re: Jak poznac...? 09.03.05, 17:09
              Wiesz, co Krzysiu! Jeżeli zakładasz odrzucenie, to sorry..nie pomogę! Jak mi
              się facet nie podoba, to go nie kokietuję i tyle. Widocznie coś zaiskrzyło
              między Wami...wiecej odwagi! My lubimy być zdobywane i kochamy zdobywców.
              • Gość: Dłużnik;) Re: Jak poznac...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 08:25
                Krzy.zazwyczaj stosuje rowniez metode-bezposreniego kontaku;)Co prawda
                zdenerwowanie odbiera mi glos-zmienia i modluluje, ale pomimo to działa. W tym
                konrketnym przypadku sprawa drazliwa jest o tyle,iz...siedzi w pomieszczeniu z
                innymi pracownikami tej instytucji;)nie wyobrazam sobie tego aaa na dokladke
                petenci;)

              • krzysiek_dwadziesciapare Re: Jak poznac...? 10.03.05, 09:28
                Emilko, mechanizm jest banalnie prosty. Widząc obłędnie piękną kobietę
                podświadomie facet myśli " ta może mieć każdego" a zdając sobie sprawę z
                własnych mankamentów [ ja tam kulawy i garbaty nie jestem, choć do Russela Crowe
                też mi cokolwiek brakuje ], zaczyna wątpić w szanse swojego podrywu, etc.
                Mnie życie nauczyło, że nie warto wątpić i się wahać - jak ktoś wydaje mi się
                sympatyczny - to go [ ją ] zaczepiam, zagajam. Co prawda wskutek tego mam
                opinię podrywacza i kobieciarza [ cóż, wkraju ślepców jednooki jest królem ] -
                ale co tam :)
                Niestety, przełamanie się przez barierę własnego strachu to koszmarnie ciężka
                sztuka. mnie udało się ją opanować dopiero rok temu...

                A co do sytuacji w pracy - po prostu wszedłbym do pokoju gdzie siedzi owa dama,
                ze śmiertelnie poważną miną poprosił o kilka słów na korytarzu [ że niby sprawa
                służbowa ] i, gdy będziecie już poza jej pokojem powiedział, co na sercu leży.
                Poskutkuje, czy nie poskutkuje - przynajmniej będziesz mógł sobie powiedzieć
                "próbowałem"
                • emilka222 Re: Jak poznac...? 10.03.05, 15:24
                  Wiesz, że Twoje zwierzenia pobudzają do refleksji...nigdy nie sądziłam, że
                  faceci mają takie dylematy. Owszem wiedziałam, że jakiechś opory istnieją.
                  Zawsze spotykam facetów odważnych, przebojowych (może to pozory?)Sama też
                  jestem raczej otwarta, więc jeżeli już dojdzie do takiej sytuacji gadamy, jak
                  najęci pokonujac drobne opory.Myślę, że odrzucenie nieznajomej nie jest
                  ciosem....to znaczy...... chyba przestanę tak myśleć:)
                  • krzysiek_dwadziesciapare Re: Jak poznac...? 10.03.05, 16:19
                    "..nigdy nie sądziłam, że faceci mają takie dylematy"

                    hehe, mają, a jakże, tylko za choleerę o nich nie mówią, nawet [ a może w
                    szczególnosci ] między sobą - bo mało który się do strachu przyzna - przeca to
                    takie "niemęskie". Wskutek czego bardzo częsty jest widok pięknej kobiety w
                    towarzystwie prostaka - bo był on jedynym, który odważył się do niej zagaić
                    • emilka222 Re: Jak poznac...? 10.03.05, 20:36
                      Kurczę!!!!!Zacznijcie mówić!!! Skąd mamy o tym wiedzieć? "Niemęskie" mówisz?
                      Zawsze wydawało mi się, że nie podchodzą właśnie kołki:) Muszę zweryfikować
                      spojrzenie na tę kwestię:))))
      • calawmotylkach Re: Jak poznac...? 10.03.05, 15:31
        hmm...to mi się podoba:]
    • nickita13 zwyczajnie.....:-) 10.03.05, 12:19
      Wiesz gdzie pracuje? to połowa sukcesu.... :-) najwazniejsze żebyś się zdobył
      na odwagę..:-) bo strach przed tym, że zrobisz z siebie idiotę jest najgorszy.
      Bo idiotę przed kim?? przed nią?? Jeśli jeste normalna to będzie zachwycona, a
      jeśli uzna cię za idiote to szskoda dla niej czasu. Poza tym wex pod uwage że
      może mieć męża, faceta, dzieci...:-) Ale i tak warto..
      A pretekst?? po co ci pretekst??/ przyjdź do jej działu z kwiatkiem (to zawsz
      działa) i powiedz, że zobaczyłeś ja taka piekną i żałowałbyś do końca życia,
      gdybyś nie próbował jej odnaleźć, że nie będziesz się narzucał ani jej
      prześladował ale gdyby przypadkiem miała ochotę na kawę albo wspólny lunch to
      będziesz najszczęśliwszym facetem na świecie. jestem pewna że nie weźmie cię za
      wariata....wszystkie kobiety są mniej lub bardziej romantyczne, nie mao
      ukrywać że kręcą nas takie niespodzianki...:-)jak nie będzie chciała czy mogla
      to ci grzecznie podziękuje i tyle..:-) Powodzenia ;-)
      • Gość: Dluznik;) Re: zwyczajnie.....:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 12:43
        Wszystko to wiem;),ale przeraza mnie ilosc ludzi w jej dziale obecnych-
        podobnych do mnie petentow...zalatwiajacych cos w tym urzedzie:)
        • krzysiek_dwadziesciapare Re: zwyczajnie.....:-) 10.03.05, 13:30
          ty się nie przerażaj tylko bierz do roboty ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka