nikt_czyli_ja1
18.07.07, 07:51
Jestem beznadziejna! Nie ułozyło mi się, mimo skończenia 2 fakultetów, mimo 4
dzieci-fajnych
z beznadziejnym ojcem..taki trzeci bliźniak :(
w międzyczasie zakochałam się, też bezandziejnie, w facecie, który nie ma na
nic siły..
teraz myslę o innym, i innym i jeszcze innym..
nagle okazało się, ze tylu fajnych facetów wokół, ale co z tego jak albo
zajęci, albo mną nie zinteresowani..
jestem pełna pogardy dla siebie, choc wiem, że moje obecne myslenie o
facetach nie jest objawem mojej chuci, tylko braku miłosci, czułości -od lat :
(((
nei umeim parcować, kleinci chcą mnie zabić, myslę tylko czy napsiał jeden
czy drugi, skaczę po necie, po pocztach, po forach..
jestem nikim..nikim bez żadnego wyrazu..