ukrywamsieprzedwszystkimi
13.09.07, 16:16
Blisko półtora roku singlowania i jakoś sobie z tym dawałem radę. Dawałem, bo
musiałem. W pewnym momencie nawet przyzwyczaiłem się do samotności. Polubiłem
ją. Kiedy ktoś się pojawiał, czułem się tak, jakby burzył ten cały spokój,
który zbudowałem. Czy tak już zostanie?