A propos filmów...

05.10.08, 16:53
Idę ja sobie ulicą i widzę piękny plakat:

"KOBIETY - AMERYKAŃSKA ODPOWIEDŹ NA LEJDIS"

Dwie refleksje:

1. Jasne, Hollywood nie robi nic innego, tylko kręci filmy w celu artystycznej
polemiki z kinematografią Bolandy... hihi... nasza megalomania...

2. ... i nasz pidgin. Amerykański film (język urzędowy: angielski) idzie w
Polsce (język urzędowy: polski) pod tytułem "Kobiety". Film polski - pod
tytułem "Lejdis".

Pidgin:

www.sjp.pl/pidgin
Pomijam już genderowy aspekt ">Lejdis< (lejdisów? ladysów?) jako odpowiedzi na
>Testosteron<" - oni testosteron, one lejdis. Haha.
Pełna wersja