Dodaj do ulubionych

Depresja poporodowa, baby blues itp - pytanie

26.05.13, 10:33
Dziewczyny, ja sie od jakiegos czasu zastanawiam jak to jest z tym spadkiem nastroju po porodzie. Mam za soba. 2 cc i straszne doly. Jeden naprawde ciezki. Dwa porody sn. Nie domowe,ale za to nie oddalam dziecka nikomu obcemu i mozna powiedziec, ze byli caly czas ze mna. I zero dolkow. Zero, nawet cienia z daleka.
Jak to bylo u Was? Bo dzisiaj rano karmiac, patrzylam w pudlo i jedna pani opowiadala jakies straszne rzeczy o depresji poporodowej, psychozie poporodowej itp.
A moje mocno osobiste teorie wewnetrzne mowia, ze to szpital i jego spsob traktowania tak odbiera narodzinom i smierci spokoj....
Obserwuj wątek
    • kropkaa Re: Depresja poporodowa, baby blues itp - pytanie 26.05.13, 11:12
      A czemu się nie chwalisz, że masz czwórkę dzieci? Ja zatrzymałam się na Twoim trzecim.
    • klarci Re: Depresja poporodowa, baby blues itp - pytanie 26.05.13, 11:27
      pierwszy poród szpitalny drogami natury, z masa oksytocyny, miesiąc w szpitalach - straszny dół, problemy z więzią itp.
      drugi poród samodzielny siłami natury - masa energii, wielka miłość, wręcz haj.
      • klarci Re: Depresja poporodowa, baby blues itp - pytanie 26.05.13, 11:29
        aa, po drugim porodzie też 3 tygodnie w szpitalach, były momenty załamań i płaczu (wpływ problemów i traktowania w szpitalach), ale nie odbiło się to dołami. skończyły się szpitale, rozkwitła miłość i przyszedł spokój smile
        żeby nie szpitale i w pełni udane kp, to byłby ideał smile
    • nini6 Re: Depresja poporodowa, baby blues itp - pytanie 26.05.13, 22:35
      Pierwszy poród, szpitalny, w mrocznych połozniczo latach 90' - zero babybluesa, nawet jednego dnia obniżonego nastroju nie miałam.
      Drugi poród szpitalny, w 2009 r - po powrocie do domu jeden dzień przepłakany.
      Trzeci poród - domowy - najgorsze samopoczucie psychiczne, klasyczny megadół, trzy dni po porodzie M przerażony moim stanem dzwonił do położnej.

      U mnie to ma chyba związek z wiekiem, im jestem starsza tym większy babyblues smile
    • hortensjaaaa Re: Depresja poporodowa, baby blues itp - pytanie 26.05.13, 22:48
      Przy pierwszym dziecku- szpitalnym, kleszczowym porodzie nie wiem czy miałam, nie pamiętam choć to w sumie nie dawno było bo w lipcu 2009. Aaa chyba jednak miałam coś na kształt załamania, że seks jest cierpieniem (a to było jakieś 4-5 miesięcy po..). To wtedy powiedziałam, że nie rodzę więcej w szpitalu, bo mi straszną krzywdę zrobili.

      Po drugim porodzie w domu (wrzesień 2011), byłam jak klarci na haju, pełna energii i w ogóle. A potem przyszedł drastyczny spadek formy tak między drugim a trzecim miesiącem. Robiłam wtedy to co moja mama zawsze powtarza, "jak noworodek śpi, to Ty musisz spać z nim, odpoczywać" i odpoczywałam. Zasypiałam z małą o 10..smile I byłam załamana, że nie pracuję nad doktoratem.
      • soldie Re: Depresja poporodowa, baby blues itp - pytanie 26.05.13, 23:51
        Po cc miałam doła,ale ciężko mi powiedzieć co to było- chyba mieszanka baby bluesa z przeżyciami porodowymi, wielkim rozczarowaniem, stresem, rykiem dzieci na niemowlęcym przez te 5 dni poporodzie... Jak wróciłam do domu to się rozryczałam i wyłam tak przez kilka tygodni niemal każdego dnia...Do tego dekadenckie myśli, że życie przeminęło, już mam dziecko już nic mnie nie czeka...Po drugim sn, byłam w euforii, to był haj- miałam jakieś wahania nastrojów i byłam bardziej wrażliwa,ale nie wspominam tego jakoś szczególnie . Po 3 domowym, po pierwsze szok poporodowy- przez 3 dni nie pamiętałam pewnych rzeczy i zdarzeń i zero jakiś uczuć macierzyńskich- bardzo dziwny stan. Potem chyba standardowy baby blues jak się ściemniało to mnie brało na dekadenckie klimaty- masakra- dobrze ze przeszło po 2 tygodniach smile Mnie to akurat pasuje do temperamentu dzieci- pierwsze i trzecie a trzecie szczególnie- są bardzo żywiołowi, ekstrawertyczni i dawali mi popalić niekiedy ( szczególnie trzecie) za to drugi cudowne dziecko, bardzo spokojny i tak jakoś jazdy miałam proporcjonalnie do sił wkładanych w ich ujarzmianie smile ( pomijając dodatkowe atrakcje porodowe przy pierwszym)
    • soldie monicus 26.05.13, 23:55
      I ty się nic nie chwalisz ze urodziłaś 4 dziecko?
      • monicus Re: monicus 27.05.13, 15:31
        Nie mam czasu. Przeprowadzilam sie kilka dni po. Poza tym nie domowo... smile
        • kropkaa Re: monicus 27.05.13, 17:22
          Bądź łaskawa nie wykręcać się takimi szczegółami, tylko pisz!
          • soldie Re: monicus 28.05.13, 12:27
            Moja droga, spowiadaj się tu ze wszystkiego ze szczegółami- jak nie to cię znajdziemy wink
            • monicus Re: monicus 03.06.13, 23:06
              juz - w odpowiednim wątasie
              • fizula Re: monicus 04.06.13, 10:36
                Super, dzięki smile
                Po otrzymaniu przeciekawej ustnej relacji- nie mogłam się doczekać pisemnej smile
                Monika, Ty nie ściemniaj, że Twój poród nie był domowy. To że ostatnią godzinkę odbyłaś w korku ulicznym i szpitalu- toż to tylko końcóweczka! No i wyszłaś też w trybie dość ekspresowym ze szpitalnych murów.
                • soldie Re: monicus 05.06.13, 15:47
                  Ale się kobieto rozkręciłaś - oczywiście, że to NIE MOŻE być ostatnie smile Joszko Broda trafił dziewuszkę chyba za 7 razem wink Gratuluję!
                  • kropkaa Re: monicus 06.06.13, 00:05
                    Znam takich, co mają 7 szt. męskich, ale próbować można np. do 8 big_grin
                    • monicus Re: monicus 06.06.13, 09:15
                      w momencie, kiedy zaczynaja gadac albo spiewaja kazdy swoja piosenke to nie chce miec zadnego... wink to gadanie to jest dla mnie najtrudniejszy (na razie) element bycia rodzicem.
              • kinkyreggae Re: monicus 06.06.13, 14:34
                ekstra opis big_grin gratulacje!
                • juleg Re: monicus 08.06.13, 20:22
                  O kurczę, no to już nie jesteśmy sąsiadkamisad? Gratuluję, no to mnie przeskoczyłaśkiss poszłaś za ciosem, naprawdę podziwiam i niecierpliwie czekam na opis. No i napisz jak się ma Twój trzeci synuś? Pamiętam doskonale Twój cudny poród z Mariąsmile
                  • juleg Re: monicus 08.06.13, 20:28
                    Ojej cudny opis i cudni Wy, jak zawsze z miłością i wiatrem we włosach, zdjęcie Wasze bym zobaczyłasmilegratuluję raz jeszcze kolejnego chłopczyka, ja też na bank czwartego synka bym urodziłasuspicious
    • annairam Re: Depresja poporodowa, baby blues itp - pytanie 04.06.13, 07:03
      Pierwszy poród szpitalna rutyna z atrakcjami + bardzo złe samopoczucie fizyczne po = spore obniżenie nastroju do 2 miesięcy po porodzie, uczucie braku więzi z dzieckiem, ogromne problemy z karmieniem piersią

      Drugi poród szpitalny, naturalny z pierwszym kontaktem = euforia i poczucie, że mogę góry przenosić, nie pamiętam jakiegokolwiek "dołka", szybkie budowanie więzi z dzieckiem, brak jakichkolwiek problemów z karmieniem piersią

      Trzeci poród domowy, naturalny, cudowny, spokojny = wielki spokój, euforia, szybkie budowanie więzi z dzieckiem, drobne problemy z karmieniem piersią, w drugim i trzecim tygodniu po porodzie duża wrażliwość i płaczliwość (moja oczywiście smile) - trudno mi powiedzieć dlaczego... Chyba po prostu miałam potrzebę by się jeszcze ktoś mną poopiekował i hormony szalały.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka