ikka135
28.10.15, 23:08
Oficjalne starania rozpoczęte. Finał to poród - to jasne, ale... Pierwszy sn - indukowany ze względu na sączące się wody. Drugi cc na zimno ze względu na ułożenie pośladkowe. Najgorsze doświadczenie, depresja, która ciągnęła się miesiącami. Nie chcę do żadnego szpitala, nie chcę polecanych położnych, które wszystko wiedzą lepiej. Chciałbym urodzić sama, w swojej sypialni, w ciszy, bez leków. Już schodzę na ziemię. Jakie mam szanse na poród domowy? Niby prawo daje mi możliwość wyboru. Co w sytuacji, kiedy nie spełniam jakiegoś kryterium, w tym przypadku stan po cc, a do szpitala nie chcę. To złe słowo ' nie chcę". Ja po prostu na samą myśl zaczynam się trząść. Niby nikt nie chce ryzykować mojego zdrowia, ale jakoś nikt nie przejmował się tym, co działo się ze mną po trzech dniach od porodu.