maleen
11.06.02, 15:15
Mój syn ma 4 lata.Porusza się z prędkością rakiety , średni czas pobytu na
jednym miejscu nie przekracza kilku sekund.Nie reaguje na komendy wydawane
głosem podniesionym , bardzo podniesionym i najbardziej podniesionym.Ma za nic
kary pozbawienia czekolady , bajki i wszelkich uciech , bo momentalnie znajduje
sobie nowe.W tamtym tygodniu zmylił pogoń i rzucił z hotelowego balkonu na
czwartym piętrze piłką prosto na znajdujące się na parterze stoliki
restauracji.W czasie posiłku.Jakieś rady ? Błagam , bo ja to przynajmniej
pracuję , ale żona jest z nim stale w domu.