kamilakk1986
06.09.24, 19:16
Witajcie, mam syna w 6 klasie SP, jest dzieckiem bardzo otwartym, towarzyskim, łatwo nawiązuje kontakt z ludźmi. Jest inteligenty, ma swoje zainteresowania oczywiście nie jest chodzącym ideałem...potrafi być marudny, uparty i czasem możliwe że i momentami przemądrzały. Powiedziałabym jednak że jest dojrzały jak na swój wiek. W jego klasie jest więcej dziewcząt, chłopaki raczej w większości z tych co lubią poprzeklinać, kombinować i siedzieć tylko na grach. Nie ma z nimi na tyle wspólnego języka żeby poza szkołą mieć większy kontakt. Za każdym razem kiedy chciał z kimś nawiązać bliższa przyjaźń gdzieś jakoś to się rozmywa, miał jedną dobrą przyjaciółkę ale ostatnio zaczęła się kolegować z innym towarzystwem bardziej chyba rozrywkowym...martwię się bo z jednej strony nie chcę żeby syn był samotny, wiem ze mu brakuje kogoś z kim mógłby mieć wspólny język. Lubi się uczyć, czyta, nie interesuje go wygłupianie. Ale to dziś niestety nie jest w modzie...Czy ktoś z rodziców był z podobnej sytuacji, jak wspomóc dziecko. Chodzi na zajęcia dodatkowe i od tego roku na wolontariat.