j_niedziela
22.10.02, 16:40
Jako czlowiek z natury leniwy, niechetnie biore tak zwany udzial.
Niezawodne "Aktualnosci" jednakoz wyrwaly mnie z blogiego letargu (nie po
raz pierwszy zreszta), tym razem eksponujac wypowiedzi Pana Radnego Ruty.
A coz takiego rzekl byl Pan Radny? Moje ulubione "Aktualnosci" informuja iz
pan Ruta powiedzial:
- ze pracownicy Domu Polskiego probuja zastraszyc "pewne osoby" i opluwaja
radnych...
-ze w tej zadymie jest czlowiek plujacy oraz pluty...
-ze nieslusznie szykanowane osoby winne byc przeproszone przez pracownikow
D. P...
-ze zapelowal do osob...
-ze nie bylo watpliwosci gdy kiedys na wlasny koszt przeprosily w
gazetach...
-ze on (Radny Ruta, rzecz jasna) i kolega...
Oh... No to skomentujmy.
Panie Ruta. Ja znam calkiem inne fakty. Znam na przyklad fakt, ze rozpetano
nagonke na Dom Polski i jego pracownikow. Wie pan, panie Ruta, jak nazywa
sie odpieranie bezpodstawnych zarzutow? Nazywa sie to samoobrona (nie mylic
z "Samoobrona"!). Nie nazywa sie "zastraszaniem i opluwaniem", jak pan raczy
sugerowac. I co pan, panie Ruta, z tym CZLOWIEKIEM na okolicznosc
opluwania? Ze niby jest pan za czlowieczenstwem? Czy raczej mial pan na
uwadze jakies zawody w pluciu? Bo humanitaryzm socjalistyczny z jego zalosnymi
skutkami-juz przerabialismy. Czy tez moze pan, Panie Radny, jako wlasciciel
sklepu w Zakrzewie, serwuje teraz, dla odmiany, humanitaryzm
kapitalistyczny?
Panie Ruta, a moze tu chodzi po prostu o geszeft? Czy to nie pan zaopatruje,
na zasadach monopolisty, przedszkole w Zakrzewie? Tylko mi pan nie gadaj, ze
to dzieki niskim cenom. I przy okazji, jakie interesy robisz pan ze
wzmiankowanym "kolega"?
Szanowny Panie Radny. Jesli ktos nie zgadza sie z Panem, nie znaczy, ze
zaraz opluwa. Podobnie jak NIE opluwa Pana prasa, ktora nie chce pisac
pochwal pod Panskim adresem. Podobnie, jak NIE opluwa Pana adwersarz w
bezposredniej dyskusji, gdy spieniony rozsiewa kropelki z ust (Panu tez to
sie zdarzylo, nieprawdaz?).
Jesli nawet z tymi prostymi ustaleniami o opluwaniu nie moze sie Pan
Szanowny zgodzic, to ja sie juz poddaje; paranoja jest choroba, a ja
lekarzem nie jestem.
Jan Niedziela.