O ile większość kart rodzi we mnie jakieś w miarę określone skojarzenia to ta
karta nadal jest dla mnie niewiadomą. W niemal każdej talii z postaciami na
karcie jest mężczyzna/rycerz dźwigający pięć mieczy, podczas gdy dwa pozostałe
tkwią w ziemi/na ścianie itp. Różnie ją opisują ale często oznacza daremny
trud, choć np w talii R.W. facet jakby właśnie ukradł te pięć mieczy i na
paluszkach/cichcem chce się oddalić, bacząc ni to na dwa pozostawione, ni to
na namioty, chociaż tak do końca nie wygląda na złodzieja bo nie robi tego np
nocą. Czy można z pewnością powiedzieć, że chodzi o nadmiar pracy umysłowej?,
o przeciążenie problemami? Rozwińcie plizz bo chciałbym z nią skończyć raz na
zawsze