Mamy mieć remont dachu w kamienicy. Wszystko zostało zatwierdzone jako
wspólnota mieszkaniowa, wniosek o kredyt wysłany do banku. Remont miał ruszyć
w sierpniu...
Dziś spotkałam na ulicy naszego zarządcę wspólnoty i pytam co jest, że nic się
nie dzieje. Okazuje się, ze sąsiedzi należacy do wspólnoty nie uzupełnili
zaległości (ileś tam za wodę i chyba 2mce za czynsz: na zebraniu zawsze są
podawane takie informacje) i bank wstrzymał proces przyznawania kredytu dopóki
nasz budynek będzie na czysto.
Zapytałam kart czy w najbliższym czasie sąsiedzi X uzupełnią zaległości
płatnicze wobec wspólnoty aby mógł ruszyć ten remont:
sytuacja: pustelnik
tego sąsiedzi nie zrobią - król pucharów
to zrobią -
4 mieczy
podsumowanie -
2
kijów
Więc nie wiem: już wpłącili czy wcale nie wpłacą?
Napiszcie co sądzicie, proszę, bo mi tak zależy, że wolę widzieć że już
wpłacili
Trochę mnie to martwi, bo dach wygląda jak sito i po roztopach wiosennych
sąsiadka nade mną ma powódź a do mnie ścieka to, czego ona nie jest w stanie
zatrzymać (czyli jak leci po ścianach).