Dodaj do ulubionych

Astrokoło

16.05.07, 14:41
Witam sedecznie!
Zgodnie ze wskazówkami Kity wklejem swoje koło astrologiczne.
Już od 3 lat mam mętlik w życiu. Brak mieszkania, brak pracy, brak kasy. Czy
faktycznie układ planet niedługo się u mnie zmieni, na lepsze?
Jeżeli mam coś więcej opowiedzieć to jak najbardziej. Narazie wolę się jednak
nie rozpisywać...aż ktoś nie zainteresuje się moim przypadkiem...pozdrawiam
Aga

www.astro.com/cgi/showgif.cgi?lang=e&gif=astro_w2gw_01_agnieszka_pokrzywinska_hp.45080.2416.gif&res=63&va=&c
id=6jxfilesuprls-u1152047941
Obserwuj wątek
    • kita32 Re: Astrokoło 16.05.07, 21:41
      Agusiu, teraz już można wejść, ale wyłączyłam tamten link do czasu jak poprawisz
      dane - wejdź w edycje i zastąp swoje imię i nazwisko nickiem. Chyba, że chcesz
      podpisać się nazwiskiem. Ale wyłączyłam chwilowo link, bo przypuszczam, że
      podałaś swoje dane niechcąco.
        • agusia.p1 Re: Astrokoło 17.05.07, 00:13
          www.astro.com/cgi/chart.cgi?rs=3;btyp=w2gw;cid=6jxfilesuprls-
          u1152047941;nhor=1
          ...to mój nowy link...dziękuję Kita za zwrócenie uwagismile))

          Pozdrawiam Aga P.
          • agusia.p1 Re: Astrokoło 17.05.07, 00:21
            teraz jest już wszystko popawione...dodałam też dane synkasmile))
            www.astro.com/cgi/chart.cgi?go.x=17;go.x=18;rs=3;btyp=w2gw;cid=6jxfilesuprls-;go.y=11;go.y=10;nhor=3
            jeżeli możesz to usuń też poprzedni link...dziękuję i pozdrawiam Aga P.
            • kita32 linki 17.05.07, 09:58
              Agusiu, te dwa ostatnie linki nie otwierają się bez zalogowania, ale
              przywróciłam link ze stroną w której już są inicjały zamiast nazwiska. Jest tam
              horoskop Twój, męża i synka.

              Ja na razie nie zaglądam - mam tylko krótkie przerwy w pracy (do wieczora)...
    • joola17 Re: Astrokoło 17.05.07, 13:34
      > Już od 3 lat mam mętlik w życiu.

      mnie sie zdaje, ze od dwoch, ale godzina jest okragla, wiec moze niepewna.
      chyba, ze zaczelo sie od sekwencji opozycji Saturna do stellum Koziorozcowego.
      to jednak niemozliwe, zeby Saturn psul Koziorozcom.

      > Brak mieszkania, brak pracy, brak kasy.

      Teraz czas na rodzine i z wymienionych - mieszkanie.... w tej cwiartce.
      malzonek jest w lepszej sytaucji i bedzie jeszcze dwa lata. Ty masz biezacego
      Saturna w swojej pierwszej cwiartce, w drugim domu, wiec nic dziwnego, ze takie
      zmartwienia. ale to nie czas na ambitne poszukiwania, raczej na rozwoj wewnetrzny.
      a prace trzeba brac, jaka jest, a przeciez jest, przy takiej masowej emigracji...
      to jest ten czas: www.taraka.pl/index.php?id=sat_01.htm

      malzonka - w ost. cw. po przekroczeniu Medium Coeli,
      www.taraka.pl/index.php?id=sat_04.htm
      > Czy
      > faktycznie układ planet niedługo się u mnie zmieni, na lepsze?

      Co to znaczy "faktycznie"? Masz teraz ambitne tranzyty, Pluton, z ktorym w
      kwadraturze jest Twoje stellum tranzytuje korzystny, sprzyjajacy ogranizacji
      sekstyl Saturna z Jowiszem. Jowisza opozycja (nieznosna ambicja, plany,
      chcenie), za to Saturna - wladce swiatel korzystnym trygonem. Jednak zawsze
      polaczone wpywy Saturna i Plutona sa trudne, wiec pewnie rozowo nie jest z tego
      powodu. Moze byc depresyjnie, ale woli walki ten uklad sprzyja, jest wrecz
      wojenny...
      To zdanie wprowadzilo mi dysonans, bo marsowy Koziorozec to twardziel, a nie
      bierny obserwatorwink
      Saturn wyjdzie z tej cwiartki - z pamieci pisze, wiec niedokladnie, ale i to nie
      jest rzecz, ktora sie zniania z dnia na dzien - ok. 2010. wtedy sa szanse na
      powolne rownanie do "wzorcow mieszczanskich". Mieszkanko, ogrodek, sasiedzi,
      grill....

      Natomiast w przyszlym roku Jowisz wejdzie do Koziorozca i przetranzytuje cale
      stellum - to bedzie rok okazji. Jowisz daje farta, ale daje tez nadmiar "ofert"
      . Dobrze sie wczesniej zastanowic, czego sie chce od zycia, co jest teraz
      najwazniejsze i nad tym pracowac. Na tranzycie przez Slonce wiele sie moze udac,
      jednak trzeba umiec wybrac i umiec utrzymac. Za dwa lata z kolei trygon Saturna
      do tego stellum. To czas na trwale osiagniecia, ale na nie trzeba zapracowac,
      jak to u Saturna.
      A potem ten 2010... Saturn na IC, ale w kwadraturze z Plutonem. Sama bym chciala
      wiedziec, jak sie objawi ta kwadratura...
      Czyli. Teraz czas z tych, co nic za darmo nie przychodzi. Moze bedzie taki
      przyszly rok, ale do tranzytu Jowisza trzeba sie przygotwac. Jak sie szuka pracy
      to rozeslac oferty. Jak sie gra w totka, to kupic los, itd. Pozdrawiam, powodzenia.

      {nie mam czasu na analizowanie obcego horoskopu, ale strasznie mnie irytowalo,
      ze tak rozmemlalo sie toto: horoskop wyparowal, nazwisko wpisane, zalogowac sie,
      nie logowac sie...eeeewink)
      • agusia.p1 Re: Astrokoło 17.05.07, 15:34
        mnie sie zdaje, ze od dwoch, ale godzina jest okragla, wiec moze niepewna.
        > chyba, ze zaczelo sie od sekwencji opozycji Saturna do stellum Koziorozcowego.
        > to jednak niemozliwe, zeby Saturn psul Koziorozcom.
        Faktycznie tak naprawdę źle jest od dwóch lat. Trzy lata temu odeszłam z pracy.
        Pierwszy rok po utracie pracy minął tak jakoś szybko,wyszłam za mąż ślub,
        obroniła pracę licencjacką..potem zaszłam w ciązę. I wtedy poczułam się jak
        zepchnięta na boczny tor. Uwielbiam pracę i przebywanie wśród ludzi..czuje się
        wtedy potrzebna. A tu nagle taka radykalna zmiana. Płaczące dziecko..i ja
        totalnie bezradna. Zaczeły się wizyty u psychologa, oddawanie dziecka na 9h do
        opiekunki i szukanie "na siłę" pracy. Byle by się wyrwać z domu...być wśród
        ludzi.

        > Teraz czas na rodzine i z wymienionych - mieszkanie.... w tej cwiartce.
        > malzonek jest w lepszej sytaucji i bedzie jeszcze dwa lata. Ty masz biezacego
        > Saturna w swojej pierwszej cwiartce, w drugim domu, wiec nic dziwnego, ze
        takie
        > zmartwienia. ale to nie czas na ambitne poszukiwania, raczej na rozwoj
        wewnetrz
        > ny.
        > a prace trzeba brac, jaka jest, a przeciez jest, przy takiej masowej
        emigracji.
        Wiedziałam że muszę się zająć dzieckiem, rodziną ale zamiast się z tego cieszyć
        ja ten czas marnowałam na ucieczkę z domu.
        Jeśli chodzi o mieszkanie...to zamierzamy się już od kilku lat
        budować...narazie wynajmujemy...co jest strasznie męczące...może po prostu brak
        mi własnego kąta...gdzie mogłabym powiesić firanki, posadzić kwiatki...brak mi
        takiej stabilizacji.
        Tak jak piszesz dzięki wskazówką pani psycholog, astrolog i innych do których
        wtedy chodziłam...zajełam się rozwojem duchowym...zaczełam chodzić na różne
        warsztaty i kursy artystyczne...i teraz właśnie w tej dziedzinie szukam dla
        siebie miejsca.
        Co to znaczy "faktycznie"? Masz teraz ambitne tranzyty, Pluton, z ktorym w
        > kwadraturze jest Twoje stellum tranzytuje korzystny, sprzyjajacy ogranizacji
        > sekstyl Saturna z Jowiszem. Jowisza opozycja (nieznosna ambicja, plany,
        > chcenie), za to Saturna - wladce swiatel korzystnym trygonem. Jednak zawsze
        > polaczone wpywy Saturna i Plutona sa trudne, wiec pewnie rozowo nie jest z
        tego
        > powodu. Moze byc depresyjnie, ale woli walki ten uklad sprzyja, jest wrecz
        > wojenny...
        Napisałam "faktycznie" bo tak mi napisał Hatriic na forum Astrologia bez
        koterii.( po czym wszystko wykasował pewnego pięknego dzniasmile)Ambitne plany
        cały czas mam, to fakt. Cały czas marzę o własnej firmie artystycznej...która
        zajmowałaby się szkoleniami...z ceramiki, decoupage, malowania na
        jedwabiu...Chciałabym stworzyć takie miejsce gdzie spotykły by się dusze
        artystyczne...itd ( mogłabym pisać o tym długo). Tak jak piszesz jest mi bardzo
        trudno coś zacząć...wszystkie plany na początku wyglądają różowo a potem nagle
        wszystko się wali...nic nie wychodzi...Mam w sobie dużo chęco i zapału ale
        jakaś magiczna siła wszystko wstrzymuje.
        {nie mam czasu na analizowanie obcego horoskopu, ale strasznie mnie irytowalo,
        > ze tak rozmemlalo sie toto: horoskop wyparowal, nazwisko wpisane, zalogowac
        sie
        > ,
        > nie logowac sie...eeeewink)

        Mimo trudność bardzo Ci dziękuję za poświęcony czas...Wszystko o czym pisałaś
        jest potwierdzeniem tego co przeżyłam w ostatnim czasie. Mam ndzieję, że dobrze
        wykorzystam "okazje" jakie przyniesie mi nowy rok.

        Starałam się jak najlepiej opisać to co przeżyłam...mam nadzieję że o taki
        przepływ energii chodzi...smile)))
        Przepraszam, że tak chaotycznie...

        Pozdrawiam AgaP




        • joola17 Re: Astrokoło 17.05.07, 16:06
          > Przepraszam, że tak chaotycznie...

          A nie, bardzo zrozumiale.
          Jestes dowodem na to, ze cykl Saturna i cwiartki dzialaja. Polecam Ci w takim
          razie ten tekst zalinkowany - z calego serca, bo pomaga swiadomie wybrac z
          roznych frustracji te, ktora najlatwiej pokonac. Dobrze, ze masz plany z firma,
          takie cos ma duuze sznase przy trygonie Saturna na stabilizacje (a poczatek przy
          Jowiszu). I wykorzystaj moze, ze na razie jestes z dzieckiem....? dorastanie sie
          nie powtorzy, a jak cwiartka sie skonczy juz bedzie bardziej spolecznie,
          'normalnie', mniej czasu dla potomka. Od dzieci mozna sie wiele nauczyc.
          Prostych reakcji. Zycia dniem dzisiejszym. Radosci. Zapominania o przykrosciach.

          Nie czytalam forum Hattrika, raz tylko zajrzalam, dlatego Twoj post wydal mi sie
          tak oczekujaco - chcacy. Przepraszam i jeszcze raz powodzeniawink
          • agusia.p1 Re: Astrokoło 17.05.07, 16:35
            Przeczytałam o cyklach Saturna...to jest tekst dokładnie o mnie i o tym co
            teraz przeżywam. Taka świadomość w jakim momencie życia teraz jesteśmy jest
            bardzo pomocna. Dobrze jest też wiedzieć kiedy ten ciężki czas się skończy bo
            wtedy można dojżeć jakieś światełko w tunelu.
            Przeczytałam sobie też o kolejnej ćwiartce w której będzie Saturn...żeby
            zobaczyć jaki okres mnie czeka...bo jak narazie wszystko się sprawdza...tak już
            ten świat jest poukładany , że z gwiazd można wszystko wyczytać...tylko trzeba
            znać ich język...Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za poświęcony mi czas.
        • kita32 Agusia i syn 18.05.07, 00:47
          Macie takie samo stellum: koniunkcję Słońca, Księżyca i Wenus. On jeszcze
          ściślejszą niż Ty i w koniunkcji z Eris i Węzłem Płn.
          On ma ognisty temperament (stellum w Baranie), ale ascendent w ziemskiej Pannie,
          a Ty odwrotnie - stellum masz w ziemskim Koziorożcu, za to ascendent w ognistym
          Lwie. Co do Twojego ascendentu, to nie można mieć pewności, ale astrologiczne
          dziedziczenie wskazuje na ognisty, a nie wodny ascendent.
          Macie połączenia Merkurowe - jego Merkury jest na Twoim MC, Twój Merkury jest w
          koniunkcji z jego Plutonem. Tu Cię uprzedzę, że swojego synka nie oszukasz w
          niczym - będzie czytał w Tobie jak w otwartej księdze wink
          Synastrie Plutonaowe dają głęboką więź, ale często również dają poczucie
          ograniczenia. Jego Pluton jest na Twoim Merkurym i ogranicza Twoją ruchliwość i
          potrzebę kontaktów z ludźmi, a Twój Pluton jest w opozycji do jego Świateł i w
          koniunkcji do jego Jowisza.
          Oprócz wskaźników na zrozumienie intelektualne, masz Agusiu jeszcze wskaźniki na
          wzajemną empatię z synem (aspekty z Neptunem).

          Pluton jest bardzo silny w Twoim horoskopie. Jednym z Twoich nieświadomych lub
          świadomych celów jest przemienianie się, transformacja. Plutony aktywne w
          Waszych wzajemnych powiązaniach oraz kwadratura stellów - nasuwają mi
          skojarzenie, że syn ma Tobie w tym zadaniu pomóc wink
          • agusia.p1 Re: Agusia i syn 18.05.07, 11:27
            > Synastrie Plutonaowe dają głęboką więź, ale często również dają poczucie
            > ograniczenia. Jego Pluton jest na Twoim Merkurym i ogranicza Twoją ruchliwość
            i
            > potrzebę kontaktów z ludźmi, a Twój Pluton jest w opozycji do jego Świateł i w
            > koniunkcji do jego Jowisza.
            Cieżko mi powiedzieć czy to ograniczenie Plutonowe...mój synek jest jeszcze na
            tyle mały, że faktycznie muszę z nim być w domu. Mam ograniczony kontakt z
            ludzmi co mi bardzo doskwiera...ale uczę się cieszyć z tego, że mogę być w domu
            z synem. Nie każda matka może sobie na to pozwolić ze względów finansowych.
            Mój syn to faktycznie ognisty Baranek...nawet kiedy siedzy to "skacze". Jest
            bardzo żywym dzieckiem i szybko się uczy. Cieszę się z tego i jestem dumna z
            mojego synka..jak każda matka hahaha

            > Pluton jest bardzo silny w Twoim horoskopie. Jednym z Twoich nieświadomych lub
            > świadomych celów jest przemienianie się, transformacja. Plutony aktywne w
            > Waszych wzajemnych powiązaniach oraz kwadratura stellów - nasuwają mi
            > skojarzenie, że syn ma Tobie w tym zadaniu pomóc wink

            Jedyna rzecz która mi przychodzi do głowy w związku z transformacją jest taka,
            że mam stać się bardziej łagodna, cierpliwa i wyrozumiała. Tego faktycznie się
            uczę. Czuje też, że coraz bardziej wracam do "korzeni" do tego co kiedyś
            chciałam w zyciu robić a porzuciłam to dla większej "kasy". Zawsze chciałam
            tworzyć, malować..zajmować się sztuką...rękodziełem. W dzieciństwie mama
            zamiast lalek kupowała mi bloki rysunkowe i kredki. Teraz mam wrażenie wszystko
            wraca...mam plany artystyczne...interesuje się astrologią...tak jak kiedyś.
            Moze to właśnie moja transformacja...pozdrawiam AgaP

              • agusia.p1 rękodzieło 18.05.07, 13:30
                może dzięki waszej pomocy dojdę do tego, że ide w dobrym kierunku i powinnam
                się rozwijać artystycznie i działać na tym polu...brak mi pewności czy się do
                tego nadaje...ale wiem że na to pytanie muszę sobie odpowiedzieć sama...nikt za
                mnie nie dokona wyborusmiledziękuję Wam, że zajeliście się moją analizą
                Pozdrawiam Aga
                • agusia.p1 związek 20.05.07, 21:45
                  Witam Was serdecznie!
                  Czy mogę Was prosić o jeszcze jedno....o analizę mojego związku małżeńskiego.
                  www.astro.com/cgi/chart.cgi?cid=6jxfilesuprls-u1152047941&lang=e&gm=a1&nhor=1&nho2=2&btyp=2&mth=gw&sday=20&smon=5&syr=2007&hsy
                  =0&zod=&orbp=&rs=0&ast=
                  Pozdrawiam Aga P.
                  • kita32 analizę związku? 20.05.07, 22:51
                    Agusiu, analizę związku?
                    Czy wiesz, że prosisz o co najmniej pół dnia dla siebie? I to nie podając
                    żadnych argumentów, nie mówiąc o żadnych problemach, nie zaciekawiając nikogo
                    swoimi sprawami... I nie próbując zacząć samej astrologicznej analizy związku...
                    • agusia.p1 Re: analizę związku? 21.05.07, 07:57
                      Witam serdecznie

                      Nie zdawałam sobie z tego sprawy...że to taki ogrom pracy. W zasadzie to mam
                      bardzo udany fajny związek. Kocham mojego męża...i pewnie nie ma co tego
                      analizowaćsmile Tak tylko z ciekawości zapytałam...może dlatego że czasami
                      zaczynam się nad naszym zwiazkiem zastanawiać bo czuje że mój mąz się
                      rozwija...zmienia się a ja siedzę w domu z dzieckiem i boje się czy jestem dla
                      niego nadal atrakcyjna(pod względem intelektualnym). Moje obawy wynikają jednak
                      z mojej zaniżonej samooceny...braku pracy...braku kontaktu z ludzmi...braku
                      własnego życia zawodowegosmilePozdrawiam Agnieszka P.
                      • joola17 Re: analizę związku? 21.05.07, 08:31
                        o ile pamietam on ma stellum w pannie, a Ty w koziorozcu. ladny trygon. a co do
                        rozwoju, to kazdy kto jest w pierwszej cwiartce ma wrazenie cofania sie w
                        rozwoju, ba, czesto tak na tle rowiesnikow wyglada.
                        on ma jeszcze troche uspolecznionego rozwojowego okresu, chyba dwa lata, a potem
                        jemu zejdzie sat. pod asc. ze dwa lata bedziecie w tej samej cwiartce, a potem
                        Ty wyjdziesz do ludzi a on na urlop wychowawczy...wink
                      • jasmina.0 Re: analizę związku? 03.01.14, 19:09
                        agusia.p1 napisała:

                        bo czuje że mój mąz się rozwija...zmienia się a ja siedzę w domu z dzieckiem i boje się czy jestem dla > niego nadal atrakcyjna(pod względem intelektualnym). Moje obawy wynikają jednak > z mojej zaniżonej samooceny...braku pracy...braku kontaktu z ludzmi...braku
                        > własnego życia zawodowegosmile
                        -------------------------------------------------
                        Takie odczucia ma chyba wiekszośc matek "uwięzionych" przy malym dziecku. Ale każda kobieta decydując się na dzieciątko powinna chyba zadać sobie pytanie - czy jest w stanie się poświęcic. bo to przeciez poświęcenie czasem też swoich planów życiowych. Ale coś za coś. Pytanie czy radość z posiadania dzieci zrekompensuje nam inne utraty. Moim zdaniem odpowiedź brzmi TAK. Wiec nie warto nad tym stanem szlochać. Należaloby wziąc sobie do serca te oto slowa: :Bez moich dzieci moj dom pewnie byłby czysty a moj portfel pełny.......Tylko, ze moje serce byłoby puste".
                        Co do rozwoju intelektualnego, to przeciez mozna się rozwijać także siedząc w domu. Interesuj się wieloma aspektami życia, czytaj , a z mężem dyskutuj. Wyjdźcie razem ( lub sama wyjdź) do teatru, do opery, na wystawę itd.Niska samoocena to też saturn. Jesli masz go w koniunkcji ze Słoncem w 7 domu to możesz w związkach z innymi ludźmi odczuwać dyskomfotr. Ale pamietaj, ze nikt nie jest wszystkowiedzący a ludzie, ktorzy sa od wszystkiego sa do niczego.
                        Powodzenia w pracy nad sobą.
                        Jasmina
                • konkretnie1986 Re: rękodzieło 02.01.14, 22:50
                  Rękodzieło to coś niesamowitego. To wyzwala we mnie adrenalinę i kocham ten stan. Doskonale wiem co mówię, zapraszam na www.splotartystyczny.pl to strona, która z pewnością Cię zaskoczy i jednocześnie zadziwi.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka