marcowa_panienka
02.01.11, 12:41
Nie odezwal sie,nie musial(choc Nowy Rok to dobra ku temu okazja,ja na Swieta odezwalam sie pierwsza skladajac krotkie,oficjalne zyczenia,zeby wybadac syt.i dac mu do zrozumienia,ze juz nie zywie do niego urazy a co za tym idzie moze warto sprobowac jeszcze raz,chocby na stopie kolezenskiej (w koncu przezylismy wiele wspanialych chwil,on mial powazne plany wzgledem mnie,nas,dla mnie byl kims b.waznym)-nie wiem czy to zrozumial moja intencje-faceci...)-tekst byl raczej suchy,zeby zbytnio sie nie obnazyc,choc tak naprawde wolalabym wiecej),odpisal-serdecznie,ale tez krotko,ja juz pozostawilam to bez odpowiedzi,bo i po co?Moglam ew.podziekowac,ale nie chce mu pokazac,ze mi zalezy,wole zachowac dystans,nie wiem jak jest z jego strony,no i ost.odezwalam sie pierwsza to cos znaczy.Wiem,ze on by tego nie zrobil-przypuszczam,ze jest mu glupio po tym jak zachowal sie na koncu i co ode mnie uslyszal.Poza tym zabronilam mu kontaktu ze mna,za duzo mnie to kosztowalo.Myslalam,ze odezwie sie pierwszy na Nowy rok,nie zrobil tego,ja tez nie(nie bede sie juz pierwsza wychylac)dzieli nas rok czasu,ale ja o nim nie zapomnialam,wrecz przeciwnie-nie potrafie,myslalam,ze"wykorzysta"moj pierwszy krok w jego str. by wznowic nasza relacje.Ostatecznie zlozenie komus zyczen to nic wielkiego,zobowiazujacego,mogl to zrobic,przeciez wczesniej sie odezwal,a nie musial,nie sadze,zeby to bylo tylko grzecznosciowe.Mialam nadzieje,ze tez,nadal jestem dla niego wazna.Fakt,po tym jak sie rozstalismy powiedzialam mu wiele przykrych slow(zasluzyl)choc zawinilsmy oboje.,chcialam w tamtym momencie zeby cierpial tak jak ja kiedy mnie zranil.Jak mam rozumiec jego milczenie?jako obojetnosc wobec mnie?Juz nikim istotnym dla niego nie jestem?jako strach przed ponownym rozpoczeciem,tym,ze przerosna go emocje(on bylby "tym drugim"jak wtedy)A moze jest mu wstyd po tym jak zachowal sie na koncu i ma"wyrzuty sumienia"albo...jest juz zaangazowany w in.zwiazek.Chcialabym wiedziec dlaczego tak sie zachowuje i co czuje(do mnie)jak ew,.sie zapatruje na "nasza przyszlosc".Jaki bylby jej rodzaj,status.W jakiej syt.obecnie on jest?Co mysli o mnie,o tym co sie wydarzylo mdzy nami.
Prosze o rade,pomoc.Bardzo.