Dodaj do ulubionych

czy on sie odezwie do konca lipca..

13.07.11, 23:20
czy do konca lipca napissze sms do mnie = 5mo, glupiec, Q puch
ttakie niezbyt te kaerty mi..ale moze napisze pod emocja jak kryzys z 5ciu monet minie cos "glupiego"? w sumie to nie zbyt dobre karty sa, ale glupiec mowi o kontakcie jednak

kto pierwszy do kogo napisze
ja: krol kijów. On = glupiec


co myslicie? chyba jednak glupiec co?
Obserwuj wątek
    • czu-jka Re: czy on sie odezwie do konca lipca.. 14.07.11, 08:25
      Myślę, że napisze.
      A kontakt, to trudno powiedziec, choc obstawiam Ciebie jednaksmile.
    • j.julia Re: czy on sie odezwie do konca lipca.. 14.07.11, 08:44
      Coil, pamiętaj, że ja się uczę i bazuję na intuicji (fakt, że po babci, ale jednak brak doświadczenia wyłazi..) Moim zdaniem - kryzys jest, ale tobie zależy. Niecierpliwisz się. On jako ten głupiec waha się, chciałby, ale się boi. Od ciebie wyjdzie jakaś inicjatywa, może go jakoś sprowokujesz, nie wiem, będziesz miała potrzebę kontaktu. On skorzysta z twojej prowokacji, odezwie się już w tym, właściwym, interesującym cię temacie.
      Mnie - i jak mi ktoś stawia karty, mój facet, sprawiajacy mi duuuzo problemów, zawsze wychodzi jako głupiec.....
      • czu-jka Re: czy on sie odezwie do konca lipca.. 14.07.11, 08:50
        Bo Głupiec jak to Głupiec, robi, nie myśli i sprawia problemysmile.
        • zainteresowany1977 Re: 14.07.11, 10:04
          Jakim kluczem czytałyście te karty?, co z czym i dlaczego takie wnioski?
          • j.julia Re: 14.07.11, 11:04
            Zainteresowany - może to głupie, ale kieruję się głownie intuicją i znaczeniem kart. Czytam rózne opracowania, znaczenia kart wg róznych osób - także obecnych tu forumek - i patrząc na nie, na ich pozycje, układa mi się w głowie pewien obraz sytuacji, nie wiem - widzę obrazki? Odczuwam emocje? Nie mam pojęcia. Moja s.p. babcia była wiejską "szeptuchą", zamawiała rózne choroby, poza tym miała kontakty ze światem nadprzyrodzonym. Opowiem o jednym wydarzeniu: Rano babcia wstała i stwierdziła - Rózia zmarła. Rózia była jej siostrą, mieszkającą na drugim krańcu Polski. Było to ze 30 lat temu, nawet telegramy przychodziły na drugi, trzeci dzień. Babcia twierdziła, ze przyszła w nocy się pozegnać.... Takich sytuacji było kilka, mnie też zdarza się coś "wiedzieć" lub "slyszeć". Niestety, tracę zdolnosci, kiedy intensywnie pracuję, kiedy żyję powierzchownie, z dnia na dzień.
            Zdaje się, ze się wywnętrzyłam i zasmiecam wąteksmile. Przepraszam za dygresjęsmile
            • zainteresowany1977 Re: 14.07.11, 11:46
              Mawia się że nic w naturze nie ginie, pomijając skuteczność zamawiania chorób, zło w postaci myślenia źle o innej osobie wraca w życiu źle życzącego i co do tego nie ma wątpliwości.
              Sory za zaśmiecenie tematu. No to jak z tym kluczem, nawet jeśli czytasz intuicyjnie to moim zdaniem mogłabyś spróbować odnieść się do obrazów kart, chyba są Ci potrzebne?
              • asia.33 Re: 14.07.11, 11:56
                ale takie analziowanie dlaczego ktos tak a nie inaczej powiedzial/napisał mija sie z celem wrozb ..one nigdy logiczne nie byly i nie beda...nie licz na to Zainteresowany ze ktos tu znajdzie wzor matematyczny ...wiec albo sie temu ufa i wierzy albo lepiej nie zaczynac bo zadnych schematow tu nie znajdziesz dla kazdego karta "głupca" znaczy cos inego mi np mowiła obrazkiem konktretnie o moim facecie z psem na spacerku wink ..raczej to bedzie kwestia talentu do kart niz nauki wlasnie ksiazkowej tak sadze ...watpie ze wrozenia mozna sie nauczyc ...trzeba miec to coś ..jedna koarta moze pokazac milion sytaucji kazdemu cos innego ....i praktyka czyni mistrza
                • zainteresowany1977 Re: 14.07.11, 12:15
                  A moim zdaniem rozkład jest logiczną całością, wszystko co wyjdzie w kartach powinno zostać ujawnione, powinien zostać ujawniony klucz\logika danego rozkładu kart, która właśnie jest chociaż pozornie jej ie ma i to umożliwia poznanie i wyciągnięcie szczegółów z kart, nawet najbardziej intuicyjnie działająca wróżka w pewnych momentach używa intelektu i dzięki temu wie co powiedzieć żeby to było zgodne z prawdą.
                  • zainteresowany1977 Re: 14.07.11, 12:16
                    Z moich obserwacji można z tego wyłączyć osoby które niemal nie potrzebują materialnych narzędzi w postaci kart, u takich to są procesy których nie kuma ktoś kto tak nie ma.
                    • asia.33 Re: 14.07.11, 13:36
                      jasne ale zobacz ...kiedys pytalam kart czy polece do Ukochanego (relany pryklad) dostalam 3mieczy ..i sobie mysle jak nic poklocimy sie albo mnie zdradzi czy cos bo takie głowne przeslanie ma ta karta wiec bylam gotowa na najgorsze a co sie okazlo czego nie przewidzilam ..otoz byla magla i lot nie odbyl sie , przesunąl sie o 1 dzien. oczywiscie ze karty jakas historyjke pokazuja logiczna ale kazdy odbiera swoje karty wg swoich doswiadczen jakie z nimi ma . Jesli komus 3mi nie pokazla wczesniej mgly to nie bedzie wiedziec przeciez ze to mgła..a przeciez oprocz mgly i zranienia uczuciowego moze pokazac operacje czy trudnosci w łacznosci (komunikacja) wiec jakiekolwiek doszukiwanie sie sposbu na rozszyfrowanie kart nie istnieje i spory na temat kłotni o znaczenie karty mijaja sie z celem ..oczywiscie mozna to zweryfiowac po spelnieniu wrozby i ktos na pewno bedzie mial racje. interpretacja zalezy od rozkladu rowniez bo jak wiemy sa rozne pozycje i czasami w rozkl na 3 sa pozycje cghronologiczne , karta po karcie czasowo bieg wydarzen a czasami stosuje sie rozklad na 3 " teraz, problem/rada, wynik" dlatego najlepiej jest chyba interpretowac swoje karty tzn swoje rozklady a trudniej czyjes.
                      • zainteresowany1977 Re: 14.07.11, 14:03
                        Gdybym wiedział jak najlepiej odczytać rozkład to z pewnością bym tu o tym napisał bo dzięki temu forum miałem okazję czegoś się nauczyć, ale to wciąż mało.
                        3 mieczy to informacje które występują przeciwko uczuciom i to może zaboleć, w sercu chciałaś tam dotrzeć ale wiadomość zmieniła bieg wydarzeń, dodatkowo znaczenie trójki po numerologii owocuje rozczarowaniem, dodatkowy czynnik\osoba spowodował ten ból, na pierwszy rzut duża zgodność z tym co Cię spotkało, jeśli chodzi o mgłę to można by powiedzieć że nastąpiła duża zbieżność.
                        Wiemy, że karty można czytać różnymi kluczami, numerologia, kolory, astrologia, symbolika rzeczy, osoba która wydała talię miała zamysł wypełnić ją taką symboliką jak chciała i właśnie w\g jakiegoś klucza, żeby później wyciągać informacje w oparciu o znajomość symboliki i o znajomość sposobu wyciągania informacji, to logiczne, no bo samo czytanie zaprzęga nasz umysł który u każdego ma specyficzną i bardzo zbieżną strukturę, więc utrzymuję założenie, że jest najlepszy sposób na rozszyfrowywanie kart, jest to z pewnością specjalny sposób postrzegania ich symboliki i to jest coś czego może nauczyć mistrz ucznia, i uczeń może wejść na wysoki poziom poznania szybciej niż ktoś kto nie pobiera lekcji u mistrza, z całą pewnością, a widzę to po tym, że niektórzy wróżący w tv z cieniasów robią się w niedługim czasie b. dobrzy, po prostu mogą gadać z kimś kto ma wiedzę, uczą się od siebie w tym hermetycznym środowisku.
                        Moim zdaniem nie można ot tak wyciągnąć 3 karty i je czytać, a trzeba przed wyciągnięciem mieć w głowie założenie która od czego, dam Ci trzy łyżki i powiem weź właściwą łyżkę, i nie wiesz którą.
                        Widziałem tu na forum, że nie ma znaczenia kto wyciągnął karty ale ważne było żeby było dobre pytanie i właściwy rozkład, potem się zgadzało komukolwiek, oczywiście niektórzy lepiej czytali od innych ale to już nie jest istotne dla dyskutowania znaczenia kto wyciągał.
                        • asia.33 Re: 14.07.11, 14:58
                          oczywiscie ..dotrzec dotarlam z opoznieniem jednodniowym ale jednak ..a na mojej karcie 3mi jest niebo zachmurzone mocno co moglo symbolizowac mgłe....suma sumarum dotarłam ale mysli byly rozne łacznie z tym ze mnie ktos na lotnisku nozem dźgnie ;0 bo na karcie jednak jest noz w sercu...nie sadze aby nawet doswiadczony tarocista mogl powiedziec ze wie wszystko..do konca zycia bedzie sie uczyl i poznawal znaczenie kart i zaskakiwal nowymi znaczeniami. to tez zalezy jak kto traktuje tarota czy bardzo ambitnie czy raczej jako dodatek/potwierdzenie dla samego siebie czy slusznie postepuje. ja nop chcialabym umiec zachowac zdrowy dystnas choc byly sytuacje ze naprawde karty mi pomogly to jednak nie jestem osoba ktora ma jakies nadzwyczajne zdolnosci i nie bede tu siebie samej oszukiwac ..spotkalam w swoim zyciu 3 takie osoby i nie mam ani szans ani ambicji takich..dla mnie to chyba nadal ciekawa zagadka , ktora staram sie rozwiazac.
                          • zainteresowany1977 Re: 14.07.11, 16:00
                            To trzeba było je spytać jak to robią, może byś miała bardziej na skróty?, jakbym teraz miał okazję z kimś takim pogadać to bym spytał wprost, a nóż widelec coś bym z tego złapał smile
                            • asia.33 Re: 14.07.11, 16:30
                              a owszem pytalam..otoz kazda ta osoba niejako dziedziczyła zdolnosci ..a interporetacja szczegolnie jednej osoby to byla zwykla "strzelanina słow" ..np ttak sobie palła i te słowa dokladnie ja wypowiedzilam na widok czegos ..ale mila dar ..bo jako dziecko (a byla to starsza pani) mowila mamie dzisiaj tata wroci pozniej z pracy albo dzisiaj przyjedzie do nas cioca Józia dokladnie takioe przyklady mi opowiadala..albo jak ktos pukal do drzwi ona wiedzial kto to....wiec to kwestai daru..moze mozna to osiaganac latami czytjac i meczac tarota ale i tak to nie bedzie to.
                              • zainteresowany1977 Re: 14.07.11, 21:38
                                Myślę, że sprzedała Ci kit.
                                • asia.33 Re: 14.07.11, 21:47
                                  ze mi wrozka sprzedala kit?
                                  nie , na bank nie...to byla starsza pani-babcia nie przeczytala zadnej ksiazki o tarocie a mowila kilka razy slowa , ktore pozniej wrecz doslownie sie sprawdzaly..przysiegam ...po 12 latach ja te slowa wypowiedzilam spontanicznie i ona nie mowila patzrzac na karty jak my tutaj tak ogolnie ...patrzyla bardziej na obrazki i łaczyla je sasiadujaco...na poczatku gdy poszlam z koleznaka a nie milam pojecia zero o kartach ..w pewnym momencie spojrzla na mnie a siedzilam obok koleznaki ( mowila koleznace co sie wydarzy u niej a ta nie wierzyla) i naraz patrzy na mnie i mowi : ty to kiedys bedziesz sie znala na kartach wiesz?! a ja na nia ze raczej nie ... a ona dalej bedziesz bedziesz! 2,5 roku temu trafilam tu na szkolke nie znajac znaczenia ani nie majac pojecia jak wygladaj AM znalam tylko AW i to z gazety (Claudia wink ) ..ja o sobie nie powiem ze znam sie na kartach ale porownujac z przecietna osoba cos tam wiem
                                  • zainteresowany1977 Re: 14.07.11, 22:21
                                    Myślałem o tym, że sprzedała Ci kit mówiąc o tym że to u niej rodzinne, no bo u Ciebie nie po przodkach a już coś umiesz i będziesz umiała więcej.
                                    • asia.33 Re: 14.07.11, 22:28
                                      no wiec tak: u mnie w rodzinie moja Bbacia Ukochna mila dar szukania wody i wujek tez ..brali zwykle galezie rozwidolone i odnajdywali zrodla wodne i w tym miejscu kopano studnie na dzialakach bud ... ja dla tzw jaj sprawdzilam majac lat 19 i tez mi sie wywijały w rekach ale sadzilam ze to nic nadzwyczajnego jakos mnie to nie kreciło nigdy i nie kreci
                                      • algaria Re: 14.07.11, 22:35
                                        moja matka potrafi przewidzieć przyszłość i rzuca klątwy (już tego nie robi odkąd zobaczyła jaka mają moc słowa wypowiedziane przez nią w gniewie) Ja również potrafię coś przewidzieć rzucić klątwę znaleźć zaginiony przedmiot mam dużą intuicję - słyszę głos w głowie mówiący mi co jest dla mnie najlepsze (staram się go słuchać) z wahadełkiem też latam ale bardziej nad człowiekiem i wiem co u niego funkcjonuje nie tak i mam ręce które uśmierzają ból, czuje duchy potrafię je przywołać - ale tego nie robię bo nie lubię ale np wiem że u mnie w domu są i widziałam mojego brata po śmierci ot takie tam zwykłe rzeczy wink i mieszkam 3 stacje od szpitala psychiatrycznego w Tworkach - dziękuję smile
                          • j.julia Re: 14.07.11, 16:05
                            Mysle, Zaintereskusmile, że bardzo praktycznie do tego podchodzisz. Ja nie - i chyba nie chcę, na razie podoba mi się takie hm... nielogiczne? smile podejście. Staram się przed myśleć o osobie, której rozkładam karty, wyobrazic sobie jej sytuację, niejako "wejsc" w skórę.... Potem rozkładam, w zalezności od tego, o co pytam. Interpretuję, odczytuję, czasem dokładam... Uczę się, na pewno się mylę, ale Asia ma rację - co człowiek, to inna interpretacja. Myślę, ze karty albo kogoś "lubią", albo nie. I juz.
                            • zainteresowany1977 Re: 14.07.11, 16:23
                              A no próbuję podchodzić praktycznie bo tarot jest precyzyjny i praktyczny i w takim razie tego wymaga od swojego towarzysza czyli kładącego, jak ktoś chce ,,łatwiej" smile to można i patykami i kamieniami albo wylewać herbatę i patrzeć na plamy smile
                              • j.julia Re: 14.07.11, 16:34
                                Ba, pewnie że możnasmile. Mężczyźni to jednak tacy praktyczni sąsmilesmile
              • krolowa.mieczy Re: 14.07.11, 21:27
                Tak sobie czytam, Zet, i myślę, ze za bardzo naciskasz i koniecznie chcesz te skróty poznać. Jeszcze żadna droga na skróty nikomu nie pomogła, a wręcz zaszkodziła.
                Nie wyobrażam sobie, ze ktoś podaje mi na tacy "10 sposobów jak czytać tarota" i ja mam się tego trzymać. Wewnątrz mnie rodzi już się opór, że ktoś by coś narzucał.
                Czym innym jest konieczność trzymania się znaczenia kart (które się nie zmienia choćby nie wiem co i choćby ktoś się uparł ze 10 mieczy to miłość wink to tarot będzie pokazywał swoje, ze wręcz przeciwnie) a czym innym indywidualny odczyt całości.
                Zgadzam sie, ze tarot jest logiczny i konsekwentny. I tu jest klucz, którego szukasz: praktyka, praktyka i praktyka. Kursy to tylko wierzchołek góry, osobista praktyka to reszta, a zwłaszcza baza/podstawa/skała.
                smile
                • zainteresowany1977 Re: 14.07.11, 21:47
                  Praktyka to nie wszystko, prosty przykład, jeśli ktoś produkuje kolejne generacje procesorów to robi to na bazie wcześniejszych, jeśli jest w tym nowy to starzy mu mówią co wcześniej robili, a teraz przełożyć to na tarota, są ludzie którzy wiedzą jak się czyta karty i nie myślę o takim czytaniu o jakim pełno w książkach, z całą pewnością są sposoby na perfekcyjne odczyty tylko tak jak już wcześniej napisałem trzeba mieć kontakt z kimś kto je zna i pokaże od kuchni jak on to robi. Tak, chciałbym poznać skróty bo po co nieefektywnie się motać, złe podejście? smile, byłoby więcej czasu na owocną praktykę i mniej marnowanej energii bez efektów. Lepiej skorzystać z gotowych porad mistrza niż samemu się tłuc i guzik odkryć.
                  Można zapłacić za kurs i może się okazać że nic nie dał, jak już ktoś by chciał to u kogoś ze szczytu branży.
                  • krolowa.mieczy Re: 14.07.11, 21:53
                    To szukaj mentora.
                    Może Ci pokaże kuchnię.
                    • zainteresowany1977 Re: 14.07.11, 22:05
                      smile, oj mieczyk smile, pojadę do Ciebie to mi pokażesz smile
                      • algaria Re: 14.07.11, 22:12
                        Zachłysnęłam się
                        a co wy będziecie sobie pokazywać ;/
                        • krolowa.mieczy Re: 14.07.11, 22:16
                          algaria napisała:

                          > Zachłysnęłam się
                          > a co wy będziecie sobie pokazywać ;/

                          O cholera! Nie zajarzyłam tego co Ty! tongue_out
                          big_grinbig_grinbig_grin
                          • zainteresowany1977 Re: 14.07.11, 22:18
                            wink
                      • krolowa.mieczy Re: 14.07.11, 22:14
                        To w drogę!
                        Zdążysz do k. lipca AD 2011? smile
                        • zainteresowany1977 Re: 14.07.11, 22:18
                          No a nie smile
                          • algaria Re: 14.07.11, 22:26
                            Macie randkę z pokazywaniem? Tak oficjalnie na forum?? nie noooo żebym zazdrościła ale bawcie się grzecznie bo jak to się mówi z tarotem nie ma żartów tongue_out wink
                            • krolowa.mieczy Re: 14.07.11, 22:31
                              Zet jest niezdecydowany ale zainteresowany pokazywaniem skrótów do kuchni.
                              To randka?
                              big_grin
                              • algaria Re: 14.07.11, 22:35
                                w kuchni też to można robić np na stole smile
                          • krolowa.mieczy Re: 14.07.11, 22:29
                            zainteresowany1977 napisał:

                            > No a nie smile
                            >
                            Nic nie rozumiem. To no czyli tak czy nie czyli nie?
                            big_grin
                            • zainteresowany1977 Re: 14.07.11, 22:35
                              To wiedza hermetyczna, zbyt wiele chcesz wiedzieć, jeszcze nie czas smile, nie na tym etapie duchowego rozwoju smile
                              • algaria Re: 14.07.11, 22:36
                                tchórz - a ja i tak wiem co wam jest przeznaczone tongue_out
                                • krolowa.mieczy Re: 14.07.11, 22:44
                                  algaria napisała:

                                  > tchórz - a ja i tak wiem co wam jest przeznaczone tongue_out
                                  Ło matko z córko! Już się boję!
                                  tongue_out
                              • krolowa.mieczy Re: 14.07.11, 22:42
                                A tam duchowy rozwój! A tam nie czas!
                                Carpe diem! Wsiąść do pociagu z zielonym kamykiem w dłoni smile
                                • algaria Re: 14.07.11, 22:47
                                  krolowa.mieczy napisała:

                                  > A tam duchowy rozwój! A tam nie czas!
                                  > Carpe diem! Wsiąść do pociagu z zielonym kamykiem w dłoni smile
                                  a mandat zapłacisz :p lepiej już kup bilet
                  • asia.33 Re: 14.07.11, 22:10
                    ja uparcie bede twierdzic ze trzeba miec dar ... nauczyc to sie mozna jezyka obcego
                    • algaria Re: 14.07.11, 22:12
                      tak, dar intuicji
        • coill Re: czy on sie odezwie do konca lipca.. 14.07.11, 21:16
          ahaah dobresmile

          CHOC U gLUPCA zalezy od otoczenia kart tez...faktycznie sprawiają, ale czasem sa entuzjastyczni i weseli, trudno to ugryz, ale negatyw glupca w zwiazkach to koszmaruncertain
    • coill WYNIK 14.07.11, 21:14
      odezwal sie wczoraj hehesmile
      dziekuje za inteprret smile zaraz poczytam bo widze duzo wpisow
      • zainteresowany1977 Re: WYNIK 14.07.11, 21:49
        Sorki, że Ci pośmieciłem nie na Twój temat.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka