Tak wyszło, że w dniu kiedy przyłączyłam się do tego forum byłam w kompletnym
dołku psychicznym i poprosiłam tutaj o wróżbę i w międzyczasie poprosiłam też
koleżankę, żeby zadzwoniła mi gdzieś do jakiejś tarocistki, bo miałam ogromną
potrzebę wsparcia moralnego i wyklarowania sytuacji (jakkolwiek wróżka to nie
wyrocznia
Po kilku dniach trochę się już uspokoiłam i nie zależało mi już tak na tych
kartach, ale koleżanka i tak zadzwoniła, i szczerze... NIE MOGŁAM UWIERZYĆ.
Byłam już dwa razy w moim życiu u tarocistki, ale była to babcia wróżąca od
wielu lat w jednej z wsi Polski południowej i prawdę mówiąc wszyscy mówili, że
jej wróżby się spełniają, ale to było trochę inaczej, nie używała też wielkich
arkanów.
Ale co o tym telefonie.
To co mi opowiedziała koleżanka: Wróżył jej mężczyzna. Nie mogłam wyjść z
podziwu dla jego opisu i orientacji w sytuacji (opis bardzo podobny jak tutaj
kiedyś wywróżony na forum, ale dokładniejszy i z uwzględnieniem innych
aspektów). I pytanie!! hehe JAK ONI TO ROBIĄ???
Jakkolwiek widzę, że to działa to tak jakby trochę jeszcze nie wierzę. Czy z
Tarotem jest jak z religią?
Jeszcze dwie rzeczy: koleżanka mówiła, że wydawało jej się, że gość stukał w
klawiaturę-czy oni używają programów komputerowych do wróżenia? ma ktoś jakieś
doświadczenia?
I drugie. Powiedział mi coś na temat przyszłości, na temat faceta, z którym
podobno mi coś wyjdzie na jesień. A ja nie chcę się uwarunkować. Nie chcę,
żeby to była samospełniająca się przepowiednia, a on powiedział, że ja go znam
już,tylko nie wiem, że to będzie on i nie mogę przestać o tym myśleć!!! (tym
bardziej, że większość moich kumpli to moi byli faceci a ja nie chce wracać do
żadnego byłego związku-chyba?)
Jak o tym zapomnieć? Bo to przecież nie musi być tak jak on powiedział, we
wróżbach czasami też się mylą??
Czekam na opinie

Pozdrawiam.