Dodaj do ulubionych

karty odwrócone

03.04.08, 18:43
chciałabym się dowiedzieć czy wielu z was stosuje karty odwrócone i
jak je interpretujecie kiedy w rozkładzie wszystkie się tak ukazują,
przyznam szczerze,że mam z tym kłopot i czuję że podchodzę do
interpretacji "życzeniowo" - zauważyłam również że ich znaczenie
jest podobne. Zastanawiam się czy nie stosować kart tylko w pozycji
prostej? Co wy na to?
Obserwuj wątek
    • angelbell Re: karty odwrócone 03.04.08, 21:03
      Kwestia techniki i potrzeby wlasnej tarocisty.Odwracanie znacznie
      zwieksza mozliwosci interpretacyjne talii. Jedni to czuja i robia,
      inni nie. Ja odwracam i pasuje mi to bardzo.Odwrocone karty nie sa
      zle, daja inna jakosc przekazu.
    • czaszka00 Re: karty odwrócone 03.04.08, 21:08
      Ja powiem ci szczerze , że dla mnie łatwiej jest z odwróconymi ...
      Rozkładanie kart tylko w pozycji prostej czasem sprawia trudność i trzeba mieć
      naprawdę moim zdaniem wyostrzoną intuicję i patrzeć jakie karty są obok.
      odpowiedź Z 1 karty nie da się tak naprawdę odczytać (sama rzadko wyciągam 1
      kartę na zadane pytania) ale czasem zdarza się ....

      Nie rozumiem twojego podejścia do interpretacji - co znaczy "życzeniowo" smile
      Moim zdaniem musisz czuć jak do ciebie lepiej przemawia Tarot z odwr czy tylko
      prostymi.
      • ines113 Re: karty odwrócone 03.04.08, 21:20
        Mysle, ze nawet jesli sie uzywa tylko kart prostych, to i tak czuje
        sie (a przynajmniej powinno sie czuc) , ze niektore karty maja
        znaczenie takie, jakby byly odwrocone. Kazda karta moze sie pojawic
        w negatywie lub pozytywie. Roznica jest tylko taka, ze jak sie nie
        stosuje odwrocen, to trzeba sie zdac na intuicje, zeby "na czuja"
        wychwycic , ktore maja znaczenie w rozkladzie negatywne.
    • okwilk Re: karty odwrócone 03.04.08, 21:18
      Wszystko zależy od tego w jaki sposób interpretujesz karty. Nie ukrywajmy faktu, że ile osób tyle technik interpretacji, albo i nawet więcej bo ja sam korzystam z kilku różnych.

      Dosyć logiczne wydaje się stwierdzenie, że jeżeli masz zamiar interpretować z książką to karty odwrócone zajmą Ci o wiele więcej czasu i sprawią kłopotwink Jeśli jednak interpretujesz intuicyjnie, nie potrzebujesz już książki to karty odwrócone potrafią być łatwiejsze.

      Dzięki temu, że widzisz np. w jakiej pozycji jest diabeł wiesz czy jego znaczenie w rozkładzie oznacza chęć zniewolenia kogoś, czy np bardzo silny pociąg seksualny.

      Mam nadzieję że wyszło logiczniesmile

      Pozdrawiam,
      Oktawiusz.
      • angelbell Re: karty odwrócone 03.04.08, 21:46
        Wyszlo big_grin
    • vickydt Re: karty odwrócone 03.04.08, 22:51
      mi tarocistka, u której zaczynałam naukę mówiła, by nie odwracać, bo się cuda
      dzieją, interpretacja się myli, więc nie odwracam. No i powiedziała, że jak się
      stosuje od początku tak powinno zawsze. Czyli co, jak mi się zachce odwracać, to
      kupić nową talię? wink) A z Waszych wypowiedzi rozumiem, że jeśli karta ma
      generalnie wydźwięk pozytywny, to odwrócona przyjmuje negatywny odczyt i już nie
      trzeba się bawić w patrzenie na sąsiednie karty, tak? To by ułatwiło sprawę...
      • angelbell Re: karty odwrócone 03.04.08, 23:16
        O rany, a jakie cuda maja sie dziac????? Mylenie sie w interpretacji
        jest kwestia zwiazana albo z nieznajomoscia znaczen odwroconych kart
        albo tez brakiem skupienia tarocisty, albo z brakiem talentu. Sorry,
        a moze ona nie umiala wiec i nauczyc nie mogla???? No nie wiem,
        nikomu nie chce tu uwlaczac, to tylko moje wlasne na ten temat
        odczucie.Znam tarocistke, od ktorej prywatnie wiem, ze nie umie
        czyac odwroconych kart, poniewaz gubi sie w znaczeniach, uwaza, ze
        jest tego za duzo, natomiast glosno mowi, ze odwracanie kart to nie
        jest dobry pomysl bo sie wszystko miesza i nie ma jasnego odczytu.
        No jak tarociscie moze sie mieszac na widok kart na stole????
        Hmmm...Dla mnie karty na stole proste i odwrocone sa czytelne i nie
        rozumiem co ma znaczyc okreslenie cuda i mieszanie sie....
      • ines113 Re: karty odwrócone 03.04.08, 23:32
        Jak pomysle, ile zabobonow, przesadow, zaklaman, strachu i wrogosci
        krazy wokol Tarota, to dziwie sie, ze jeszcze nie zostal objety
        zakazem stosowania na rowni z narkotykami na przyklad.
        Za to jaki klimacik sredniowieczny ... mgielka tajemnicy osnuty jak
        zadna inna rzecz, hehe... big_grin
        Nie dotyczy to tego konkretnego tematu, raczej taka ogolna
        refleksja.
        • angelbell Re: karty odwrócone 03.04.08, 23:42
          Hehe, podzielam refleksje-jednosc mysli pomiedzy nami big_grin
          • 11kami Re: karty odwrócone 04.04.08, 12:53
            Ja również uważam, że do tego czy odwracac karty czy nie trzeba podchodzic
            indywidualnie. Jeżeli odwrócone karty pomagają ci w interpretacji to powinnaś je
            stosowac, jeżeli mącą ci przekaz-nie stosuj ich. Ja osobiście nie stosuję kart
            odwróconych natomiast często stosuję układy, które wskazują miejsca, na których
            karta ma znaczenie negatywne np.zagrożenia, złe nawyki... u mnie to się sprawdza
            i z tą metodą czuję się dobrze więc narazie nic nie zmieniam ale jak wspomniałam
            to sprawa indywidualna
            Pozdrawiamsmile
        • okwilk Re: karty odwrócone 04.04.08, 16:42
          ines113 napisała:

          > Jak pomysle, ile zabobonow, przesadow, zaklaman, strachu i wrogosci
          > krazy wokol Tarota, to dziwie sie, ze jeszcze nie zostal objety
          > zakazem stosowania na rowni z narkotykami na przyklad.
          > Za to jaki klimacik sredniowieczny ... mgielka tajemnicy osnuty jak
          > zadna inna rzecz, hehe... big_grin
          > Nie dotyczy to tego konkretnego tematu, raczej taka ogolna
          > refleksja.

          Dołączam się do refleksji.
          Mgiełka jest potrzebna, by bronić ludzi przed nimi samymi. Utrudniaj dostęp do wiedzy tajemnej każdemu kto pragnie się stać adeptem... Po co? Wynika to z bardzo prostej rzeczy, a mianowicie z tego, że ci którzy na prawdę pragną wiedzy nie spoczną. Będą penetrowali każde miejsce, w sobie i na zewnątrz. Będą szukali mistrza i zostawiali po sobie ślad mający pozwolić im znaleźć się w gęstwinie mitów, przesądów i kłamstw.

          Jeżeli ktoś nie trafił na szczerą informację, znaczy to tylko tyle, że w tej właśnie chwili nie miał na nią trafić. Jeśli się poddał, spoczął - bo wróżka powiedziała, że jak zaczną wróżyć to całe ich życie się zrujnuje to znaczy to tylko tyle, że tak na prawdę nie chcieli tego robić.

          Zawsze kiedy bierzemy się za coś, kiedy wybieramy drogę którą pragniemy kroczyć musimy liczyć się z ofiarą jaką będziemy musieli ponieść. Czasami jest to nawet zrozumienie innych ludzi, problemy w nawiązywaniu kontaktów i tym samym problemy w związku. Możemy nie zaznać "miłości" jaką mogą nam ofiarować inni ludzie. Jeśli jednak nasz zapał - ogień będzie wystarczająco mocny by nigdy nie odpuścić dojdziemy do miejsca, w którym odnajdziemy Miłość. Zrozumiemy wtedy że to co musieliśmy odrzucić/poświęcić było bagażem, którego nie można było wnieść pod pionową ścianę. Testem naszej determinacji i nauką pokory.

          Na temat Tarota można usłyszeć wiele dziwactw. Może to i dobrze bo czy wyobrażacie sobie świat samych wróżek? Czy możecie wyobrazić sobie małe dzieciaki w szkołach uczące się tarota? Czy wyobrażacie sobie terrorystów z tarotem w ręce? Cieszę się, że wiedza, która jest na wyciągnięcie ręki jest tak odległa dla tych którzy nie dorośli pewnego wewnętrznego poziomu.

          Nie bójmy się jednak mówić prawdy bo jak Jezus mawiał: Kto ma oczy do patrzenia niechaj patrzy, kto ma uszy do słuchania niechaj słucha. Jeśli nie dorośliśmy by słyszeć i widzieć to zawsze zaprzeczymy prawdzie.


          Pozdrawiam,
          Oktawiusz Wilk.
          • ines113 Re: karty odwrócone 04.04.08, 21:55
            Tarot w rekach terrorystow? Koszmarna wizja!
            A zwlaszcza, ze narzedzie mozna uzyc do roznych celow, wiec nie
            kazdy kto zajmuje sie Tarotem, musi byc od razu czystego serca itd.
            Duzo bardziej ekscytujace byloby, gdybysmy musieli zejsc "w
            podziemia" i udowodnic naszemu mistrzowi, ze jestesmy godni tego,
            aby poznac tajemnice tych kartsmile Przejsc probe, byc doswiadczanymi i
            sprawdzanymi. To by wzbudzilo szacunek do tej wiedzy i zalezaloby
            nam , aby ja zglebic, gdybysmy wiedzieli, ze jest dostepna tylko
            wybranym. Niestety w czasach gdy Tarot stal sie zabawka dla
            wiekszosci ludzi, szacunek do tych kart podupadl i tego mi zal.
            Moze wiec powinnismy sie cieszyc z tych wszystkich przesadow i
            zabobonow utworzonych wokol Tarota, bo moze to jego ostatni mur
            obronny przed glupota ludzka, moze odstrasza on osoby, ktorzy
            chcialyby potraktowac go jak gre w bierki w nudny wieczor , gdy nie
            wiedza , co ze soba zrobic. I tu nasuwa mi sie jedno z moich
            ulubienszych zdan: "Jak gdyby mozna bylo zabic czas nie raniac
            wiecznosci" (Thoreau)
            Pozdrawiam smile

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka