praca - czy KAPŁANKA...

08.05.09, 12:26
... może oznaczać szarą eminencję w pracy?

Jesli tak to jakie moga byc korzyści z trwania w cieniu?
    • dobema Re: praca - czy KAPŁANKA... 08.05.09, 12:41
      krolowa.mieczy napisała:

      > ... może oznaczać szarą eminencję w pracy?
      >
      > Jesli tak to jakie moga byc korzyści z trwania w cieniu?


      wydaje mi się że Kapłanka w pracy może być troszkę niżej w
      strukturach, może nie z własnej decyzji stoi w cieniu, ale na pewno
      przyjdzie i czas na nią.
      Papieżyca to raczej potężna kobieta... ale to wszytsko zależy od
      innych kart i rozkładu wink
    • dobema Re: praca - czy KAPŁANKA... 08.05.09, 12:46
      a korzyści ... hmmm narazie nic mi nie przychodzi do głowy, ale
      pomyślę.
      • lukrusia Re: praca - czy KAPŁANKA... 08.05.09, 16:31
        Kapłanka w pewnym rozkładzie u mnie oznaczała kobietę wysoko
        postwioną ale próbującą przestrzegać zasad.
        • lukrusia Re: praca - czy KAPŁANKA... 08.05.09, 16:36

          Królowa znalazłam ciekway link o kapłance smile
          www.ezoforum.pl/arkana-wielkie/3287-2-kaplanka-2.html
          • lukrusia Re: praca - czy KAPŁANKA... 08.05.09, 16:38
            znalazłam równiez to:

            ----------------------------------------------------------------

            Rada z jednej karty:

            Ufaj swojej intuicji, nawet jeśli jest to sprzeczne z logiką. Jeśli
            czekasz na nowe stanowisko, karta ta zapowiada otrzymanie go. W
            pracy bardzo ważna pomoc kobiet i skorzystanie z porady
            niekonwencjonalnych doradców, np. astrologa czy feng shui. Oczyść
            swoje myśli i umysł. Uważaj na jakiś poważny romans w pracy. Zajmij
            się wyciszeniem swojego wnętrza i uzyskaniem równowagi między swoim
            światem wewnętrznym a zewnętrznym.

            Źródło: Barbara Antonowicz-Wlazińska "Przepowiednia z jednej karty
            Tarota"

            • krolowa.mieczy Re: praca - czy KAPŁANKA... 08.05.09, 18:25
              Dzięki za linka i opis big_grin

              Tak się zastanawiam bo jest teraz w firmach taki a nie inny czas uncertain
              i zadając pytanie dot moich ambicji vs szans na docenianie jako
              pracownika wylosowałam Kapłankę. Wiem że "przyczaiłam się",
              obserwuję co się dzieje. Czy to oznacza że mój czas dopiero
              nadejdzie? Że gdy uznam że to już, to wtedy otwarcie mogę działać?
              Zastanawiam się nawet nad tym czy nie lepiej z ukrycia kierować i
              naprowadzać innych na konkretne sprawy pozwalając im myśleć że to
              oni wpadli na pomysły.

              Wiem że to manipulacją pachnie lecz uwierzcie: w mojej firmie reszta
              kopie jawnie dołki pod sobą na baaardzo niewybredne sposoby przy
              cichym pozwoleniu góry.

              I dlatego się zastanawiam nad Kapłanką.
              • lukrusia Re: praca - czy KAPŁANKA... 08.05.09, 22:22
                Powinnaś dobrze przemyślec podejście do tej sprawy ,ustalić taktykę
                działań i przede wszystkim działać dyskretnie tak aby inni myśleli
                że trzymasz sie zasad - a Ty poza ich oczami rób swoje ale nie
                pozwól się znokautować .



                pozdrawiamsmile))
                • beornot Re: praca - czy KAPŁANKA... 09.05.09, 08:58
                  a ja mysle,ze masz intuicje, i tylko pozornie Kaplanka jets szar
                  eminencja, ma potezna bron: trzyma w reku ksiege - ksiege poznania
                  pozazmyslowego, wie czego unikac i jak postepowac, jets takim
                  motorem dla innych, ale i mozliwoscia manipulacji, poslugiwania sie
                  innymi, to nierozszyfrowana wiedza, cos co kryje sie za zaslona aby
                  w odpowiednim momencie wyjsc z ukryciasmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja