jan_stereo
29.09.07, 18:08
Zatem uwazajcie, aby sobie nie zepsuc popoludnia badz wieczoru jakims marnym wyjsciem do kina/wypozyczalni, trzymajcie sie wiec z daleka od nastepujacych 'nowosci':
1408 - (horrorowaty chlam jakich malo, mimo dobrych aktorow,jakich rowniez malo)
Wild Hogs - (niby komedia, tylko nie wiadomo z czego sie tu smiac, garstka podstarzalych nieudacznikow wybiera sie na swych harleyach na wspolna wycieczke, rezyser chyba jechal wraz z nimi).
Perfect Stranger - dobrze sie nawet zapowiadal, ale na tym sie skonczylo, reszta jakas mocno niedorzeczna i malo blyskotliwa.
Ghost Rider - Cage to powinien sam zostac zamkniety w klatce zeby nie wystepowac pajacowato w takich horrorach durnych.
Disturbia - az dziw bierze ze Spielberg nakrecil tak nieudolnie owo kino familijne dla doroslych (?). O chlopaku co to przywalil nauczycielowi w gebe i go zamkneli w domu z nadajnikiem u nogi co by nie mogl opuscic swej posesji. naturalnie sasiadka sie wprowadzila urocza, a takze mroczno-tajemniczym wielce okazal sie inny sasiad, dobrze ze jeszcze ufo nie wyladowalo na dachu...moze bys sie chociaz cos dzialo :")
Sunshine - poza ladnymi widokami Sloneczka naszego,ktore sie rozchorowalo, nie ma w tym sience-fiction filmiszczu wielu elementow godnych uwagii...
Z bardziej udanych produkcji:
jak ktos ma chcice na horror/dreszczowiec co sie w miare trzyma kupy i nie jest taki oderwany w 100% od rzeczywistosci to mamy:
The Reaping oraz Wind Chill, pierwszy wizualnie duzo bardziej rozbuchany efektownosciami (widac ze budzet byl wiekszy), drugi taki kontemplacyjny bardziej, nastrojowy, ze tak powiem :")
Z jeszcze innych, ujdzie w tlumie Fracture (taki pojedynek prawniczo-intelektualny dwoch zdolniachow, mlodego i starego, z elementem babeczka-chlopak maja sie ku sobie w tle). Chociaz Hopkins zaczyna sie mocno powtarzac w swych rolach, to jednak cala reszta dosc sprawnie nakrecona, da sie ogladac...
to moze tyle.