Dodaj do ulubionych

Informatyk

01.08.07, 15:16
W "witającym" wątku okzazało się, ze sporo z nas ma N informatyka. No
właśnie..jak się dogadujecie? Nie ma zgrzytów?? Bo ja czasami zdecydowanie
nie rozumiem toku myślenia mojego Informatyka.

A jak jest z Wami?
Obserwuj wątek
    • eva_luna2 Re: Informatyk 01.08.07, 15:18
      coz, ma swoj tok mysleniawink problemy, ktore sie pojawiaja sa bardziej wynikiem
      trudnych charakterkow niz zawodu.
      Moj brat sie smieje, ze moj N jest wyjatkiem od reguly, tzn. w przeciwienstwie
      do wiekszosc informatykow gada zrozumiale dla wszystkich.
    • rubin04 Re: Informatyk 01.08.07, 15:20
      Ja sie dogaduję super..
      No tylko w kwestiach technicznych on czasem załamuje ręce ale uczy mnie, nawet jesli czasem cierpliwości mu brakuje.
      Największy zgrzyt był jak pisałam razem z nim artykuł o tematyce z pogranicza informatyki.. ech wojna na całego.. Bo on nie rozuie mojego toku naukowego myslenia a ja jego technicznego..

      Poza tym jest super - no i zero wirusów na komp. smile)
    • catlady Re: Informatyk 01.08.07, 15:21

      Myślę, że mojego M zawod nie ma wplywu na nasze relacje. bardziej
      moj-nauczycielka. Coz, czasem jestem zbyt rozgadana, a najbardziej to sie
      wszyscy smiali jak ostatnio na malej imprezce u nas w domu byly 2 moje kolezanki
      nauczycielki-gadalysmy jak najętewinkAle M. sie przyzwyczail i jakos jest OK,
      tylko ze nie chce mu sie uczyc angielskiego a ja wciąż nalegam.
      • eva_luna2 Re: Informatyk 01.08.07, 15:29
        hehehe, znam ten ból. Przekonalam rok temu N do nauki, ale powiedzial, ze albo
        ja bede go uczyc albo wcale. Nie chcialam sie zgodzic bo wiedzialam, ze to nie
        wyjdzie ale sie uparl. Oczywiscie po 3 lekcjach pomysl umarl smiercia naturalna
        (N nie mogl sie pogodzic z tym, ze nie moze mnie na lekcji lapac za kolano, ze
        go traktuje jak ucznia i sie zniechecil). Teraz udalo mi sie przekonac go do
        zapisania sie do szkoly jezykowej w ktorej ucze, ale nie do mnie. Zobaczymy jak
        to wyjdzie.
        • talula19 Re: Informatyk 01.08.07, 22:54
          Nie było z tym nigdy problemów. Bardzo cenię spokój, opanowanie, wyczulenie na szczegóły, wyczucie i świadomość językową, logiczne myślenie mojego N., przewidywanie różnych rozwiązań danej sprawy, a także hehewink poczucie humoruwink Jestem humanistką, ale jakoś nigdy z humanistami dobrze mi się nie rozmawiało, może dlatego, że nie dopuszczali mnie do głosu, a mój N. potrafi słuchać. W ogóle jest raczej zaprzeczeniem stereotypowego informatyka, może poza wybitną inteligencją wink

          Ale fakt, trzeba się przyzwyczaić do ciut innego sposobu myślenia, np. mój N. na początku znajomości wprawiał mnie w zdumienie, np. pytając: "Często... a co to znaczy? co sekundę?wink"

          P.S. Gorąco polecam brytyjski serial "IT CROWD"...o informatykach, płakałam ze śmiechuwink
    • sweedee Kawał :) 01.08.07, 23:00
      Pewnie, jako same zainteresowane, znacie, ale co tam!

      Żona informatyka pokazuje mu zdjęcie i mówi:
      - Znasz tego człowieka?
      - Znam.
      - To dziś odbierasz go z przedszkola!
      • memphis90 Re: Kawał :) 03.08.07, 15:31
        A to znasz:
        Siedzi facet przed kompem, nagle wpada do domu młody człowiek i od progu woła
        "tato, wróciłem!". "Jak to 'wróciłem', gdzie ty własciwie byles?" "W wojsku,
        tatusiu".

        Albo:
        Przychodzi programista do lekarza i mówi: Panie doktorze, wątroba mi siadła. A
        na to lekarz: Dziwne, u mnie działa.
    • mam6lat Re: Informatyk 01.08.07, 23:22
      nie sądze, zebym z nie-informatykiem lepiej sie dogadywała.....
      moj jest "normalnym" informatykiem - bez odchyłów
      (z opowidan znam "TAKICH informatyków" - są samotni...)
    • monia_look I jeszcze coś;) 02.08.07, 08:51
      U mnie jest wszystko w normiewink
      No może poza tym, ze gdzie nie wyjeżdzamy, zabiera swojego laptopka. Nie zawsze
      po to by koniecznie go używać, a poprostu miec chyba świadomość, ze
      jego "przyjaciel" jest bliskowink)) Pamietam jeden raz kiedy go nie zabrał do
      Chrwacji. Dwa wieczory szukał kafejki internetowej, aż w końcu się poddał, bo w
      tej wiosce nie mieli kafejekwink I miałam go tylko dla siebie.
      Serio, nie ma wielkiego problemuwink

      Ma za to inną pasję, która doprowadza mnie nieraz do szału. Nazywa się to coś X-
      BOX (nowy dokładniej X-360). Zdarzało się że i to pudło zabierał na wakacje...
      Szanuję jego hobby, ale są pewne granice. Na szczęście mój Tygrys żadko je
      przekracza, a jeśli już mu się zdarzy, to szybko przywracam go do normywink
    • titu_titu Re: Informatyk 03.08.07, 09:46
      smile Nie byłam w wątku witającym, ale trafiłam tu za Wami z forum Ślub i wesele.
      Mało tam pisałam, głównie Was czytałam. Nasz ślub był tydzień temu, a mój mąż
      jest programistą. Dogadujemy się od wielu lat wspaniale, czasem się przydaje
      jego sposób myślenia. No ale to programista - artysta, a nie tylko rzemieślnik,
      więc może to dlatego....smile
      • eva_luna2 Re: Informatyk 03.08.07, 09:47
        a czy Twoj tez mowi, ze jest programista a nie informatykiem?smile
        • literka82 Re: Informatyk 03.08.07, 09:51
          MOj tez jest programista a nie informatykiemsmile i czasami jest ciezko Jesli
          chodzi o jakas sprawe infrmatyczna, np problem do rozwiazania w pracy, to moze
          o tym nawijac godzinamismile Na tematy "zyciowe" , takie co ja lubie, to juz jest
          ciezkosmile Ale juz sie przyzwyczailamsmile
        • tenebrae Re: Informatyk 03.08.07, 09:52
          Ja też się przyłączam (o matko, dobrze to napisałam? czy może walnęłam byka smile
          Mój N. jest informatykiem (z papierów tak mu wynika), a w pracy ma
          napisane "konstruktor". Dogaduję się z nim świetnie, może właśnie dlatego, że
          jesteśmy z dwóch różnych planet?. Jeżeli ktoś się w tym związku dziwnie
          zachowuje (zacytuję Golindę "pojebalizm", świetne słowo!), to chyba tylko ja.

          "Gałązko Jabłoni, kocham Cię"
          • eva_luna2 Re: Informatyk 03.08.07, 09:57
            moj ma zupelnie inny tok myslenia niz ja, ale przez to swietnie sie dogadujemy.
            Poza tym imnponuje mi wiedza na tematy ogolne (jakby mogl to spedzalby cale dnie
            ogladajac discovery)
        • titu_titu Re: Informatyk 03.08.07, 09:53
          Mówi, bo nim jest smile Nie każdy informatyk jest programistą i może nim nigdy nie
          być, natomiast programista może być także informatykiem.
          To tak jak z końmi - Każdy wschodniopruski jest wielkopolskim, ale nie każdy
          wielkopolski wschodniopruskim smile
          • eva_luna2 Re: Informatyk 03.08.07, 09:59
            ja twierdze,ze programista jest informatykiem (w koncu informatyke konczyl),
            natomiast nie kazdy informatyk jest programista. choc to juz takie czepialstwo o
            szczegoly.
            • memphis90 Re: Informatyk 03.08.07, 15:34
              A mój kochany nie jest po informatyce, tylko po dziennikarstwie i edytorstwiesmile
              Taki samouk, ale zdolna bestiasmile
        • memphis90 Re: Informatyk 03.08.07, 15:33
          Informatycy istnieją tylko w wyobraźni laików albo w szkołach... W "ich" świecie
          są: programiści php, programisci 3dstudio, graficy i cała masa innego tałatajstwasmile
      • monia_look Re: Informatyk 03.08.07, 10:38
        Mój jest informatykiem programistą, nigdy nie twierdzi że informatykiem nie
        jest - bo przecież każdy programista nim jestwink a w pracy jest architektem
        rozwiązańwink Nieźle brzmi co?
    • mala_duza Re: Informatyk 03.08.07, 10:32
      tak, tak, mój też nie jest informatykiem tylko jakimś administratorem bazy
      danych i specjalistą MCSA i Cisco (cokolwiek to znaczy) smilesmile
    • memphis90 Re: Informatyk 03.08.07, 15:28
      Ech, jak chcę mu coś wytłumaczyć, to odwołuję się (na ile mogę i potrafię) do
      analogii komputerowych i to zawsze do niego przemawiasmile Poza tym jest wspaniałym
      facetem, to raczej on ma problemy ze mną, bo czasem straszna ze mnie jędzasmile
      • tenebrae Re: Informatyk 03.08.07, 15:35
        Dobrze masz, że znasz terminologię i umiecie gadać sad. Ja niestety znam
        podstawy obsługi kompa. Za to z moją mamą gadają jak równy z równym, a ja się
        wkurzam, ale nic na to nie poradzę -wolę czytać kryminały i inne niż marnować
        wzrok przed ekranem smile. wystarczy, że w pracy marnuję ;-}
    • ashton A ja mam totalnego neptka komputerowego ;-) 03.08.07, 15:34
      Nawet maile za niego piszę.
      Ironia losu - poznaliśmy się na czacie internetowym. Siedział sobie z kolegą
      komputeromaniakiem i patrzył jak on sobie z panienkami klika. Kolega wyszedł do
      kibelka za potrzebą, no to mój Mąż usiadł na chwilkę przy kompie... i
      wystarczyło smile))
      • titu_titu do ashton 03.08.07, 15:54
        Widziałam Twoją sygnaturę, naprawdę chcesz kota egzotyka? Jeśli tak, napisz do
        mnie na gazetowego.
        • ashton Re: do ashton 03.08.07, 15:56
          Chcę, ale za parę lat sad((
    • dirgone Re: Informatyk 03.08.07, 16:01
      Z moim super, tylko czasami ja zaczyna nawijać o swojej pracy, ja oczywiście nic
      nie rozumiem, ale wiem, że chce się wygadać. Wtedy słucham z tępym zapewne
      wyrazem twarzy i tylko przytakuje "aha", "no właśnie" i "też tak myślę".
      Najgorsze jest to, że ja lubię windowsa (wstyd i wiecznie potępienie) i na swoim
      kompie nie życzę sobie niczego innego. Czyli przed kolegami z branży pewnie
      wstyd mnie pokazać, bo jeszcze się wygadam smile
      Za to znam historię komputerów w ogóle, wiem że Vista wszystko ma zerżnięte z
      macosa itd i itp. No i jestem czasami zmuszana do pracy umysłowej, bo "jak pójdę
      do nowej pracy to na pewno przyda mi się znajomość tego i owego".
      Mój luby ma w ogóle straszne zboczenia zawodowe (przy ogladaniu każdego filmu
      dowiaduję się, z jakiego sprzętu korzysta bohater), a gdy jedziemy gdziekolwiek
      samochodem, to słyszę co chwilę : "na tym dachu mają antenę taką a taką", "o,
      wifi, ciekawe skąd sygnał" (kiedyś miał firmę zakładającą neta).
      No i w ogóle ja mam 27 lat, on 21, a i tak zarabia więcej i jest mądrzejszy smile
    • dr_chaos Re: Informatyk 04.08.07, 11:27
      To ja też się przyłączam do klubu "narzeczonych informatyków". Jakoś się
      dogadujemy, bo pomimo tego, że jest zapalonym, bardzo oddanym i fanatycznym
      wielbicielem tej dziedziny, to na szczęście jest też niezły w naukach
      humanistycznych (tzn. był w szkole smile) My mamy wesoło, bo ja mam kilka
      powiedzonek (takie semantyczne nadużycia) typu "kochanie wyłącz już ten
      Internet" ;D kiedyś jak wychodziliśmy z domu, to mój Ł. poprosił mnie, żeby
      uśpiła jego kompa - wtedy ja go pogłaskałam, przytuliłam i powiedziałam "śpij,
      śpij już". nauczył mnie też kilku branżowych powiedzonek i wytłumaczył co
      znaczą, żebym mogła się pochwalić przez znajomymi informatykami smile No i nie
      potwierdza stereotypu o fatalnie ubranym informatyku (dzięki mnie wink
      • esiaesia Re: Informatyk 04.08.07, 15:16
        Mój N ma swój świat, jak siada do kompa to nic nie słyszy nic nie widzi, no i
        wszystko wie najlepiej. A dogadujemy się coraz gorzej, i nie tylko komputer tu
        winien.
      • koka32 Re: Informatyk 04.08.07, 15:48
        No wlasnie - jest cos takiego jak styl ubierania sie " na informatyka" Jak
        poznalam mojego meza to niestety wlasnie taki styl wyznawal: stare, wytarte
        spodnie, rozchelstana koszula w kratke, niedlaczny golf z wyciagnietymi rekawami
        i trampki. Do tego czupryna, ktora od roku nie widziala fryzjera (w momentach
        przyplywu dobroci uzywal golarke i wtedy byla wersja "informatyk spod ciemnej
        latarni). Ech.....ile ja sie natrudzilam, zeby upodobnic go do czlowieka.
        Pomogla mi w tym zmiana jego pracy - wreszcie musial wygladac jak czlowiek, wiec
        w szafie zawisly gajerki (ale jest w nich przystojny).
        Z jedna tylko rzecza nie moge sobie poradzic nadal: do tej pory ma sprana,
        granatowa koszulke z napisem POlitechnika Warszawska i niestety chce zakladac ja
        na kazda impreze. BRRRRRR
        • dr_chaos Re: Informatyk 04.08.07, 15:54
          Mój też nosił się z zamiarem kupienia takiej koszulki - na szczęście nie było
          jego rozmiaru big_grin A ostatnio usłyszał w pracy (firma informatyczna) od kolegi -
          że w ogóle nie wygląda jak informatyk - czyli postępy są widoczne big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka