jarty
12.10.07, 22:05
Specjaliści od statystyk pocieszają nas wyjaśniając, że kupujemy z
konieczności, hedonizmu, albo by być modnym i na topie, ale
psychoanalitycy już nie pozostawiają na nas suchej nitki. Ich
analizy wskazują, że kupujemy, żeby zastąpić tym rzeczywiste
potrzeby, żeby ukryć, czego nam naprawdę brakuje lub żeby tym
sposobem poprawić sobie nastrój.
Niektórzy z nas, robiąc zakupy robią to dla odczucia ulgi w walce ze
smutkiem, samotnością, frustracją, a nawet gniewem, zamieniając tym
sposobem swoje rzeczywiste uczucia w radość, poczucie siły i
kompetencji, podwyższając tym samym swoje poczucie niskiej wartości.
To zwykły kamuflaż dający nam ochronę przed stresem za pomocą
rytuału poprawiającego stan naszych emocji. U kobiet jest to również
strach przed byciem nieatrakcyjną.
Często również popadamy w sidła technik manipulacyjnych, przed
którymi nie cofnie się już dziś żaden zorientowany na zysk
sprzedawca. Aby uzyskać przewagę podczas rozmów z takim sprzedawcą
musimy znać owe techniki prowadzenia sprzedaży i po prostu nauczyć
się kontrtechnik.