ilnyckyj
02.04.11, 12:34
Autorka "Kieszonkowego atlasu kobiet" zaatakowała film "Matka Joanna od aniołów" za męski szowinizm. Wydaje mi się, że jej feminizm chyba rzucił jej się na zdolność realnej i racjonalnej oceny. Mówi (w wywiadzie, z ochoczo przytakującą jej dziennikarką), m.in.:
To antydziadowskie, antypedofilskie myślenie o obrazie Kawalerowicza, włączało mi się intuicyjnie od początku. Wyostrzyło się może po zajęciach Gender Studies, ale chyba żadna współczesna dziewczyna nie jest w stanie oglądać tego spokojnie. Od kilku lat mam jednak także drugi filtr, przez który patrzę na "Matkę Joannę...": głośną sprawę sióstr betanek z Kazimierza Dolnego.
W swoim czasie od filmu Jerzego Kawalerowicza bardziej do mnie przemawiał inny obraz oparty na tej samej historii - "Diabły" Kena Russela. Tam to dopiero się działo. "Opętane przez diabla"

mniszki wykonywały wszelkie możliwe sprośności, na czele z piękną (choć obrzydzoną efektownym garbem) Vanessą Redgrave, folgowały sobie na ekranie bez żadnych niedomówień, nic dziwnego, że ściągnęły na siebie i na Bogu-ducha-winnego księdza (też nie świętego, swoją drogą świetna rola Oliviera Reeda) egzorcyzmy Inkwizycji Św.... Ciekawe co by na ten film powiedziała pryncypialna Sylwia, może by wezwała staruszka Russela przed sąd cywilny.
Wracając do "Joanny od aniołów". Obecnie uważam, że jest on znacznie lepszy od "Diabłów", bo zamiast efekciarskiego "danse macabre", bardzo subtelnie pokazuje wewnętrzne splątanie duchowe postaci, rozrywanych przez tłumione namiętności.
Przy okazji pani Sylwia potępia motywy "pedofilskie" w tym filmie. Owszem - taki motyw tam się przewija, ale przecież nie oznacza, to że autor to w jakiś sposób akceptuje! Wręcz przeciwnie!
Przy okazji dostało się poczciwej "Akademii Pana Kleksa" (przy czym bojowa Sylwia nie wskazuje czy chodzi o film czy o książkę Brzechwy) - też za pedofilię!
Uff. Widać, że feminizm (który zasadniczo popieram) traktowany jako "jedynie słuszna ideologia" też może komuś rzucić się na mózg.
Więcej...
wyborcza.pl/1,76842,9321630,Matka_Joanna_i_prawdziwy_szatan___.html#ixzz1IMJNukMw