natalia-ivanovna
23.06.18, 11:07
Obrażanie uczuć religijnych, to pretekst do ograniczania wolności słowa. P. Nieznalska poszła nawet do więzienia, afery z różnymi przedstawieniami teatralnymi typu Golgota piknik. W Ameryce też były podobne skandale. W 1989 roku senator Alfonse d’Amato wszedł na mównicę amerykańskiego Senatu z reprodukcją dzieła Piss Christ afrokubańskiego artysty Andresa Serrano. „To tak zwane dzieło sztuki to nędzny pokaz wulgarności!” – gardłował wpływowy senator, oskarżając jednocześnie National Endowment for the Arts o sfinansowanie tego „niewiarygodnego” dzieła z podatków uczciwych obywateli. „Jeżeli sztuka współczesna upadła do tego poziomu – poziomu skandalu i bluźnierstwa – być może są ludzie chętni ją opłacać. Czemu nie. Ale nie z pieniędzy podatników! To nie jest kwestia wolności wypowiedzi, tylko sprzeniewierzenia finansów publicznych. Jeśli pozwolimy działać tej grupie tak zwanych ekspertów [NEA], jeśli pozwolimy im na finansowanie czegoś takiego, zniesławianie nas i wykorzystywanie naszych pieniędzy – to będzie znaczyło, że nie zasługujemy już na zasiadanie w tych szacownych ławach.” „Co za wstyd!” Gwałtownie podarł reprodukcję Piss Christ, a następnie rzucił jej strzępy na posadzkę Wysokiej Izby Kongresu Stanów Zjednoczonych. Był to oficjalny początek „wojen kulturalnych” w USA.