Dodaj do ulubionych

Dowcipy o Jasiu

    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 27.08.19, 21:06
      https://img.interia.pl/rozrywka/nimg/Rowan_Atkinson_Jas_Fasola_1607357.jpg
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 27.08.19, 21:39
      Nauczyciel pyta się Jasia:
      -Jakie kwiaty najbardziej lubisz?
      - Róże.
      - Proszę, napisz to na tablicy.
      - Chyba jednak wolę maki - mówi Jasio
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 28.08.19, 17:22
      https://img.interia.pl/rozrywka/nimg/Rowan_Atkinson_Jas_Fasola_1607357.jpg
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 28.08.19, 18:20
      Jasiu grał na dworze w piłkę i zdarzył się mały wypadek. Chłopiec wrócił do domu i mówi:
      - Mamo, wybiłem okno sąsiadowi.
      - I co powiedział? - pyta rodzicielka.
      - A mam ominąć wszystkie przekleństwa?
      - Tak.
      - To w sumie nic nie powiedział.
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 28.08.19, 18:27
      Przychodzi babcia do urzędu skarbowego, złożyć PIT.
      Urzędniczka sprawdza i mówi:
      - Właściwie wszystko jest dobrze tylko brakuje Pani podpisu
      - Ale jak ja mam się podpisać?
      - No tak jak się Pani zawsze podpisuje.
      Babcia bierze długopis i pisze:
      - Całuję was gorąco babcia Aniela.
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 28.08.19, 21:56
      Młoda nauczycielka zaraz po studiach po raz pierwszy przyszła do nowej pracy. Na jej lekcję pokazową przyszedł dyrektor i usiadł w ostatniej ławce za Jasiem. Młoda nauczycielka odwróciła się i napisała na tablicy zdanie "Ala ma kota"
      - Dzieci, proszę przeczytać zdanie które napisałam.
      - Tylko Jasio się zgłasza
      - Tak Jasiu?
      - Ale ma tyłek!
      Nauczycielka zaczerwieniona:
      - Jasiu, dostajesz uwagę!
      A Jasiu zdenerwowany odwraca sie do tyłu i mówi:
      - A ty jak nie wiesz, to nie podpowiadaj!!!
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 28.08.19, 22:25
      Przychodzi Jasio w odwiedziny do dziadka.
      Nagle pod kominkiem spostrzegł skórę tygrysa.
      Mówi do dziadka:
      - Dziadku, dziadku, opowiedz mi jak to było z tym tygrysem!
      - Wybrałem się kiedyś do lasu. Wziąłem ze sobą strzelbę, tak na wszelki wypadek. Idę sobie, idę, wtem słyszę, a w krzakach czai się tygrys. No to ja PACH, PACH, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu PACH, PACH, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu...
      - Kurczę, dziadku - przerywa Jasio - ale Ty odważny... Ja to bym się od razu zesrał ze strachu!
      - A jak myślisz bałwanie, na czym ten tygrys się ślizgał?
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 28.08.19, 22:35
      Pani pyta Jasia:
      - Która rzeka jest dłuższa: Ren czy Missisipi?
      - Missisipi.
      - Dobrze, Jasiu. A o ile jest dłuższa?
      - O sześć liter.
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 28.08.19, 22:38
      Przychodzi Jasiu do taty i pyta:
      - Tato jaka jest różnica między kobietą, a mężczyzną?
      Tata odpowiada:
      - Synku! Mama ma numer buta 37, a ja 40! I sam widzisz Jasiu! Różnica tkwi pomiędzy nogami!
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 28.08.19, 22:38
      Jasio pyta się taty:
      - Tato wiesz, który pociąg się najbardziej spóźnia?
      - Nie wiem synku.
      - Ten, który obiecałeś mi w zeszłym roku na urodziny.
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 28.08.19, 22:38
      Jasiu wraca do domu cały podrapany i mama do niego mówi:
      - Jasiu co ci się stało?
      - No jechałem na rowerku i się przewróciłem.
      - No, ale rowerek jest zepsuty ma zniszczone siodełko.
      - No tak, ale to był pożyczony rower i tak naprawdę wjechałem w krzaki.
      - No, ale widziałam jak dzisiaj rano ścinali krzaki.
      - No tak, ale ja tak naprawdę przytruciem się na żwir.
      - Ale ja widziałem jak robili nowy beton.
      Jasi się wkurzył i mówi:
      - Kot jest mój i będę go pier**lił czy to się komuś podoba czy nie.
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 28.08.19, 22:39
      W pociągu podróżny zwraca się do współpasażerki:
      - Czy mogłaby Pani powiedzieć synkowi, żeby przestał mnie przedrzeźniać?
      - Oczywiście. Jasiu, przestań zachowywać się jak kretyn!
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 28.08.19, 22:39
      W autobusie podróżny zwraca się do współpasażerki:
      - Czy mogłaby Pani powiedzieć synkowi, żeby przestał mnie przedrzeźniać?
      - Oczywiście. Jasiu, przestań zachowywać się jak kretyn!
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 28.08.19, 22:39
      W metrze podróżny zwraca się do współpasażerki:
      - Czy mogłaby Pani powiedzieć synkowi, żeby przestał mnie przedrzeźniać?
      - Oczywiście. Jasiu, przestań zachowywać się jak kretyn!
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 28.08.19, 22:40
      W kolejce WKD podróżny zwraca się do współpasażerki:
      - Czy mogłaby Pani powiedzieć synkowi, żeby przestał mnie przedrzeźniać?
      - Oczywiście. Jasiu, przestań zachowywać się jak kretyn!
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 28.08.19, 22:40
      W kolejce na Szyndzielnię podróżny zwraca się do współpasażerki:
      - Czy mogłaby Pani powiedzieć synkowi, żeby przestał mnie przedrzeźniać?
      - Oczywiście. Jasiu, przestań zachowywać się jak kretyn!
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 28.08.19, 22:44
      Nauczycielka w 3 klasie pyta dzieci kim chciałyby być.
      Jasiu powiedział, że seksuologiem.
      - Ależ Jasiu, Ty nawet nie rozumiesz co to znaczy!
      - Rozumiem. Seksuolog np. leczy obsesje seksualne.
      - Tego tym bardziej nie rozumiesz!
      - To wytłumaczę pani na przykładzie: Idą ulicą 3 panie i jedzą lody. Jedna liże loda, druga gryzie loda, trzecia ssie loda. Jak zgadnąć, która jest mężatką?
      - Jasiu! Do dyrektora!
      Jasiu w drzwiach z ręką na klamce:
      - Proszę pani - najłatwiej po obrączce. A to, co pani chodzi po głowie, to są właśnie obsesje seksualne
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 28.08.19, 22:45
      Nauczycielka pyta w szkole Jasia:
      - Jasiu, co to jest kometa?
      - To gwiazda z ogonem
      - Dobrze, a czy potrafisz dać przykład komety?
      - Myszka Mik
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 28.08.19, 22:46
      Był sobie mały, zdolny Jasiu i miał bardzo bogatych rodziców.
      Owi rodzice bardzo kochali swojego synka i chcieli mu sprawić przyjemność. Kiedy zbliżały się piąte urodziny Jasia, zapytali go:
      - Jasiu, co chciałbyś dostać na urodzinki? Klocki lego? Dużą koparkę, a może jakąś maskotkę?
      A Jasiu powiedział:
      - Najbardziej chciałbym dostać trzy żółte kuleczki.
      Rodzice pomyśleli, że ich dziecko się wygłupia i kupili mu klocki. Potem Jasio miał komunię, z tej okazji rodzice chcieli mu dać coś wyjątkowego.
      Zapytali więc Jasia:
      - Jasiu, co chcesz dostać na komunię? Zdalnie sterowany samochód? A może rower? Albo łyżworolki?
      A Jasiu powiedział:
      - Najbardziej chciałbym dostać trzy żółte kuleczki.
      Rodzice pomyśleli, że ich dziecko się wygłupia i kupili mu rower. Potem Jasio skończył szkołę podstawową z samymi szóstkami i dostał się do gimnazjum, rodzice chcieli mu dać coś z tej okazji.
      Zapytali więc Jasia:
      - Jasiu, co chcesz dostać w prezencie? Lego Technics? A może walkmana?
      A Jasiu powiedział:
      - Najbardziej chciałbym dostać trzy żółte kuleczki.
      Rodzice pomyśleli, że ich dziecko się wygłupia i kupili mu walkmana. Potem Jasio skończył gimnazjum, a ponieważ był bardzo zdolny, dostał się do najlepszego liceum w mieście, jako pierwszy na liście. Rodzice bardzo się ucieszyli i postanowili dać mu coś wyjątkowego z tej okazji.
      Zapytali więc Jasia:
      - Jasiu, co chcesz dostać w prezencie? Wieżę stereo? A może własny telewizor do pokoju? A może komputer?
      A Jasiu powiedział:
      - Najbardziej chciałbym dostać trzy żółte kuleczki.
      Rodzice pomyśleli, że ich dziecko, jak zwykle, się wygłupia i kupili mu komputer.
      Potem Jasio zdał maturę ze średnią ocen 6,0, bo jak wiadomo, był bardzo zdolny, a następnie dostał się na medycynę z najlepszymi wynikami z egzaminów. Rodzice byli bardzo dumni i chcieli dać mu coś wyjątkowego z tej okazji.
      Zapytali więc Jasia:
      - Jasiu, co chcesz dostać w prezencie? Może jakiś ładny samochód? A może wakacje na Majorce?
      A Jasiu powiedział:
      - Najbardziej chciałbym dostać trzy żółte kuleczki.
      Rodzice pomyśleli, że ich dziecko, jest przemęczone nauką i gada głupoty, i kupili mu samochód.
      Potem Jasio skończył studia medyczne z wyróżnieniem i miał przed sobą wspaniałą karierę. Rodzice byli zachwyceni i postanowili zrobić mu jakiś prezent z tej okazji.
      Zapytali więc Jasia:
      - Jasiu, co chcesz dostać w prezencie? Może własne mieszkanie? A może wakacje na Karaibach? Albo może własny jacht?
      A Jasiu powiedział:
      - Najbardziej chciałbym dostać trzy żółte kuleczki.
      Rodzice pomyśleli, że ich dziecko, jak zwykle, ma dziwne pomysły i przestraszyli się, że może jest z nim coś nie tak. Kupili mu mieszkanie, ale te trzy żółte kuleczki coraz bardziej ich intrygowały.
      Tymczasem Jasio postanowił się ożenić z miss świata. Rodzice byli zachwyceni i chcieli dać im jakiś niezwykły prezent ślubny.
      Zapytali więc Jasia:
      - Jasiu, co chcesz dostać w prezencie? Może jakiś ładny dom na przedmieściu? A może podróż dookoła świata? A może nowy samochód?
      A Jasiu powiedział:
      - Najbardziej chciałbym dostać trzy żółte kuleczki.
      Rodzice pomyśleli, że ich dziecku już nic nie pomoże i kupili mu dom.
      Trochę podumali nad tymi kuleczkami, dlaczego Jasiu tak bardzo chce je dostać, ale nic nie wymyślili...
      Minęło wiele lat, rodzice zapomnieli o tych kuleczkach, aż nagle stała się straszna rzecz. Jasiu miał wypadek. Trafił do szpitala. Lekarze zdążyli sprowadzić jego rodziców, którzy zapytali Jasia:
      - Czy masz jakieś ostatnie życzenie?
      A Jasiu powiedział:
      - Tak: chciałbym dostać trzy żółte kuleczki.
      Wtedy rodzice nie wytrzymali i spytali:
      - A po co ci, Jasiu, te trzy żółte kuleczki?
      A Jasiu powiedział:
      - Te trzy żółte kuleczki chciałem bo...
      ...i umarł.
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 28.08.19, 22:47
      Rok 2020, lekcja historii w szkole podstawowej na wschodnich krańcach Polski. Pani zadaje pytanie:
      - Powiedzcie mi dzieci, co ważnego wydarzyło się w Związku Radzieckim 26 IV 1986.
      W klasie nikt nie wie oprócz Jasia.
      - No powiedz Jasiu.
      - Wybuchła elektrownia atomowa w Czarnobylu.
      - Bardzo dobrze – powiedziała pani i pogłaskała Jasia po główce.
      - A powiedz czy były jakieś skutki uboczne i następstwa tego wybuchu.
      - Nie proszę pani, żadnych następstw i skutków ubocznych nie było.
      - Bardzo dobrze - powiedziała pani i pogłaskała Jasia po środkowej główce.
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 28.08.19, 22:47
      Nauczycielka na zastępstwie w 2 klasie pyta się klasy:
      - Kogo macie najstarszego w rodzinie?
      Zgłasza się Ela:
      - Ja mam babcię!
      Zgłasza się Kacper:
      - A ja mam babcię i dziadka!
      Zgłasza się Jasiu:
      - Ja mam pra pra pra prababcię!
      - O Jasiu ty chyba kłamiesz - odpowiedziała nauczycielka
      - Ale dla dla dla dlaczego?
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 28.08.19, 22:47
      Na lekcji.
      - Powiedz, Jasiu, z czego zrobiona jest twoja kurtka?
      - Z wełny.
      - Znakomicie. Powiedz więc teraz, jakiemu zwierzęciu zawdzięczasz swoją kurtkę?
      - Tacie
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 28.08.19, 22:49
      Przychodzi Jasiu do mamy i mówi:
      - Mamo, mamo, babcia ma małżę.
      - Jaką małżę? - pyta mama
      - Chodź zobaczysz - odpowiada Jasiu.
      Wchodzą do sypialni. Jasiu podnosi nocną koszule babci i mówi:
      - Zobacz mamo, małża.
      Na to mama:
      - To nie małża.
      Jasio:
      - A smakuje jak małża.
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 28.08.19, 22:49
      Nauczycielka języka polskiego pyta Jasia:
      - Jasiu, powiedz mi kto napisał "Lalkę"?
      - Bolesław Frus.
      - Jesteś blisko, ale to zła odpowiedz.
      - Bolesław Frus.
      - Jasiu! Bo wstawię ci jedynkę!!!
      - Bolesław Frus.
      - Dobrze. Sam tego chciałeś.
      Jasiu wkurzony mówi:
      - A to fizda!
    • madohora Re: Dowcipy o Jasiu 28.08.19, 22:49
      Pani mówi Jasiowi że jak chce zdać do trzeciej klasy musi napisać wypracowanie o rodzinie. Jasiu idzie do domu i pyta sie mamy...
      - Mamo? Pomożesz mi napisać wypracowanie?
      - Nie teraz Jasiu, potem napisze ci wypracowanie.
      Zdenerwowany Jasiu odzie do taty...
      - Tato? Napiszesz mi wypracowanie?
      - Nie teraz czytam gazete.
      Jasiuo idzie do siostry a ta bawi się akurat lalkami i wrzeszczy; NIE RÓB MI TERO BARBI GIRL. Gdy Jasiu nie uzyskał pomocy idzie do braci, a Ci oglądają; Supermena i Jasio słuszy; za supermena, za supermena..
      Wkurwiony Jasiu idzie do babki..
      - Babko, pomóż mi za z wypracowaniem.
      - Spadaj.. !
      Gdy Jasiu odchodzi słyszy EREMEF FM.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka