Dodaj do ulubionych

Słynni ludzie w anegdocie

    • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 11.01.14, 16:42
      Do pracowni Pabla Picassa wszedł kiedyś nowy listonosz. Oddał malarzowi list, rozejrzał się wokół i rzekł:
      - Zdolnego ma pan syna
      - Dlaczego pan tak sądzi?
      - Przecież widzę, tyle tutaj rysunków
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 11.01.14, 16:44
        Pierwsze koncerty Haendla w Londynie nie cieszyły się powodzeniem, to bardzo niepokoiło przyjaciół kompozytora. Haendel ich uspokajał:
        - Nie martwcie się, w pustej sali muzyka brzmi lepiej
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.18, 17:45
          Gdy ktoś niedyskretnie zapytał go, z czego się utrzymuje, Fiszer odpowiedział, że z różnicy ceny szampana. W "Adrii" kosztuje 12 złotych, a w "Ziemiańskiej" tylko 10.
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 18.06.20, 13:19
          W czasie drugiej wojny światowej Pablo Picasso mieszkał w okupowanym przez Niemców Paryż. Gestapo nękało malarza przesłuchaniami i rewizjami. W trakcie jednej z nich gestapowiec dostrzegł zdjęcie obrazu Guernica i zapytał:
          - To pana dzieło>
          - Nie, wasze...- odparł Picasso
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.08.21, 18:19
          Amerykański skrzypek Jascha Heifetz w czasie podróży statkiem przed południem grał w tenisa, a wie-
          czorem wystąpił z koncertem. Podczas kolacji jeden z pasażerów statku powiedział do skrzypka:
          – Wspaniale pan dzisiaj grał! Szczególnie podobał mi się pański backhand!
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 10.06.22, 20:25
          Znana aktorka zwierzyła się kiedyś Chaplinowi ze swoich małżeńskich kłopotów:
          – Niedawno uderzyłam męża w głowę butelką od szampana. Sądziłam, że po czymś takim odejdzie ode mnie, a on tymczasem jeszcze bardziej za mną szaleje!
          – Widocznie uderzyła go pani w takie miejsce głowy, że zgłupiał do reszty – odpowiedział aktor
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 11.06.23, 22:09
          Sławny podróżny szwedzki, baron Nor-
          denskjold, odmówił prziyjęcia orderu, nadane
          go mu przez króla Oskara II za jego podróże
          na bieguny. W kilka miesięcy później Nor-
          denskjold złożył królowi swoje uszanowanie
          i wręczył mu wspaniale futro białego niedź
          wiedzia, .które przywiózł ze swej ostatniej po
          diróży na biegun północny.
          „Z serdlecznem podziękowaniem ”, rzek: mu
          król, a przyjmuję pański podarek, gdyż —
          nie jestem taki dumny, jak pan!"
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 21.08.24, 16:42
          Pierwszy raz słyszę o fobii dotyczącej soli...
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 10.03.25, 16:45
          Pewnego razu pewien przechodzień spotkał na ulicy znanego pisarza Marka Twaina. Już z daleka zawołał z radością:
          - To wspaniałe, że z samego rana spotykam tak sławnego człowieka jak pan
          Znany pisarz i prześmiewca odparł:
          - Ma pan więcej szczęścia ode mnie.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 11.01.14, 16:48
        Do Rossiniego z głosił się kiedyś młodzieniec z dwoma grubymi foliałami pod pachą i powiedział:
        - Dyrektor orkiestry obiecał zagrać jedną z moich dwóch symfonii. Chciałbym przegrać je mistrzowi i dowiedzieć się, która jest lepsza.
        Młodzieniec usiadł do fortepianu a Rossini obok niego. Po kilkunastu taktach Rosini wstaje, zamyka zeszyt i klepie twórcę po ramieniu:
        - Ta druga chłopcze, ta druga!
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.02.14, 21:41
        Razu jednego pewien sławny pisarz siedząc w oberży zaczął pilnie pisać, nie zwracając uwagi na kilkukrotne pytanie oberżysty, kim jest. Wreszcie, kiedy natrętny gospodarz stanął obok niego i. patrząc przez ramię na to, co gość pisze, zapytał ponownie, kto on jest, pisarz zniecierpliwiony odpowiedział:
        - Jestem ewangelista Łukasz - możesz się pan domyśleć dlaczego.
        Niedomyślnemu oberżyście ktoś usłużny dopiero wytłumaczył, że malują tego ewangelistę z wołem przy boku.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 16.02.14, 15:24
        Młody literat angielski, Peter Axworthy (czyt. Akstortsy), napisał powieść i znalazł wydawcę. Powieść ta jednak nie zdobyła uznania krytyków, sprzedaż więc jej szła bardzo opornie.
        Pewnego tedy dnia Axworthy zaproponował wydawcy, aby utwór jego więcej reklamował. Ale wydawca odmówił, oświadczając, że nie jest w możności poświęcania pieniędzy na reklamę książki, która i tak nie przyniesie dochodu, wystarczającego na pokrycie kosztów reklamy.
        Literat wszakże nie dał za wygraną i w drobnych ogłoszeniach kilku dzienników podał taki anons: "Młody milioner, zdrów, silnie zbudowany, wykształcony, muzykalny, o charakterze wrażliwym, poszukuje małżonki, odpowiadającej pod każdym względem ideałowi kobiety, który Peter Axworth ucieleśnił pod postacią. bohaterki powieści "Miłość zwyciężona".
        W przeciągu czterech dni powieść pomysłowego literata była wyprzedana we wszystkich księgarniach londyńskich.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 20.02.14, 22:39
        Pewien znajomy aktora Żółkowskiego został kiedyś obrażony na ulicy, przez andrusa, który zapytał się która godzina, i usłyszawszy, że za kwadrans druga, zawolał:
        - Punktualnie o drugiej pocałuj psa w nos!
        Obrażony pobiegł za ulicznikiem ulicą. Wpada na Żółkowskiewskiego.
        - Za kim waszmość gonisz? - pyta Żółkowski.
        - Ach! ten łajdak, który tam ucieka, kazał mi o drugiej pocałować psa w nos!
        - O drugiej? - rzekł Żółkowski - Nie spiesz się Waćpan! Masz jeszcze siedem minut czasu!
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 22.02.14, 12:33
        To z szacunku.
        Pan Koziołebski przyjechał do swego przyjaciela, posiadacza dworu w Brodach. Na drugi dzień rano ze zmartwieniem stwierdza, że zapomniał przyborów do golenia. Pan domu radzi mu, by pojechał
        do pobliskiego miasteczka do golarza. Pan Koziołebski postanowił jednak dać się ogolić wiejskiemu
        golarzowi. Zjawił się za kilkanaście minut i zabrał się do roboty. Z niezbyt wielkim zadowoleniem
        zauważył pan Koziołebski, że chłopak, zamiast żeby wziął wody, pluje do miseczki w której rozrabiał mydło do golenia.
        - Dlaczego plujesz do miseczki'? - pyta chłopaka.
        - Muszę ano mydło rozrobić. Chłopom pluję wprost na gembę, ale panu bym nie śmioł!
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 04.03.14, 22:13
        Król szwedzki Oskar I, spotkawszy pewnego dnia jednego z posłów chłopskich, powitał go serdecznie i zapytał:
        - Słyszałem, że w waszych stronach wszyscy zwracają się do siebie przez "ty"?
        - To prawda, - odrzekł poseł - ale jakbyś ty tam przyjechał, to nikt by się tak do ciebie nie
        śmiał odezwać !
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 04.03.14, 22:15
        Pewien młody arystokrata angielski zapytał pewnego razu słynnego pisarza B. Shawa:
        - Czy to prawda, że mnie pan w domu pewnych moich znajomych, w którym mię uważają za
        człowieka rozumnego, nazwał głupcem?
        Shaw uśmiechnął się życzliwie i odparł:
        - To niemożliwe! Nie 'byłem jeszcze nigdy w takim domu, w którym by pana uważano za człowieka rozumnego!
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 04.03.14, 22:16
        Wielki matematyk niemiecki Kiistner mimo wrodzonej dobroci charakteru lubował się w układaniu złośliwych wierszyków na bliźnich, Pewnego razu, podczas jakiegoś bankietu, zabawiano się układaniem okolicznościowych napisów i wierszyków. Między innymi miał być ułożony napis na płytę grobową. Najudatniejszy - i jak zwykle najzłośliwszy - był napis, który
        ułożył Kastner, Napis ten ,brzmiał: "Miły czytelniku! Tu leżą kości moje, Wolałbym jednak, aby to były twoje!"
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 04.03.14, 22:17
        Cesarz Napoleon, objeżdżając po jakiejś bitwie pobojowisko, spotkał oddział należący do pułku, który tego dnia bardzo słabo stawał. Ogarnięty nagłym gniewem podjechał do oficera, który prowadził oddział, i choć spostrzegł, że ma przed sobą porucznika, zapytał:
        - Pan jest kapitanem?
        - Nie, ale jestem z mąki, z której się robi kapitanów! - odpowiedział porucznik.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 04.03.14, 22:26
        Charlie Chaplin, słynny artysta filmowy, w początkach swej karjery pracował w jednym z najlichszych podmiejskich teatrów w Londynie, Teatr ten, budowla wielce starożytna, roił się od szczurów; po prostu nie było miejsca, gdzieby ich nie było pełno. Gdy się wkońcu zaczęły pokazywać nawet na scenie, dyrektor teatru wpadł w rozpacz..
        - Jak się uwolnić od tej plagi? - wołał- wydzierając sobie włosy z głowy.
        - Niech im pan odda moją gażę, - zaproponował obecny przy tem Chaplin - a wszystkie
        zdechną z głodu!
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 04.03.14, 22:27
        Córki króla francuskiego Ludwika XV aż do chrztu nazywano według", liczb porządkowych,
        a więc "Pani Pierwsza", "Pani Druga", ..Pani Trzecia" itd. Gdy w roku 1738 królowa znowu powiła córkę, siódmą zrzędu, zamiast syna, którego król gorąco pragnął, zwrócono się do króla z pytaniem, czy ją należy nazywać "Panią Siódmą". Ludwik XV, usłyszawszy to, ogarnięty nagłym gniewem, odpowiedział:
        - "Panią Ostatnią!"
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 04.03.14, 22:29
        Kompozytor Meyerbeer miał siostrzeńca, który, zazdroszcząc mu sławy, również zaczął komponować, jakkolwiek wcale nie miał talentu. Gdy Meyerbeer umarł, siostrzeniec postanowił skorzystać z okazji i popisać się przed uczestnikami pogrzebu, i w tym celu skomponował marsza żałobnego, Na pogrzebie był także sławny muzyk włoski Rossini. Gdy marsz odegrano, młody kompozytor zwrócił się do niego z prośbą o wydanie sądu o jego utworze.
        - Całkiem dobry, - odpowiedział Rossini - ale byłoby o wiele lepiej, żeby to pan był umarł,
        a wuj pana skomponował marsza.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 06.03.14, 23:31
        Wincenty Karczewski, słynny w swoim czasie pedagog, pełnił między innemi obowiązki nauczyciela młodych Grabowskich na dworze ostatniego króla polskiego, Stanisława Augusta. Jak świadczą współcześni, był on człowiekiem nadzwyczaj skromnym i na
        zapytania z dziedziny nauki, jakie mu nieraz natrętnie zadawano, najczęściej odpowiadał:
        - Nie wiem.
        Jeden z dworzan, otrzymawszy podobną odpowiedź, rzekł:
        - Powinieneś wiedzieć, bo za to bierzesz grube pieniądze od króla!
        - Król płaci mi za to tylko, co wiem - odparł Karczewski. - Gdyby miał mi płacić za to, czego nie wiem, nie starczyłoby mu dochodów całego królestwa.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.03.14, 23:28
        Sławny amerykański humorysta Mark Twayn, przechadzając się pewnego razu po polach opodal wiejskiego cmentarza, zobaczył dwóch ludzi z narzędziami mierniczymi, biegających tam i z powrotem wokół cmentarza.
        - Co zamierzacie tutaj robić? - zapytał.
        - Mierzymy grunt, na którym ma stanąć mur cmentarny.
        - Mur naokoło cmentarza? - zdziwił się pisarz- Na cóż ten mur? Przecież ci, którzy są na cmentarzu, nie mają zamiaru wychodzić a ci, którzy są poza jego obrębem, nie chcą zgoła wchodzić
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.03.14, 23:33
        Do pewnej wsi przybył delegat ministerstwa oświaty celem zbadania czy żądane przez gminie; powiększenie liczby izb szkolnych jest konieczne. Po stwierdzeniu, że potrzeba taka istotnie zachodzi, pyta delegat członków rady gminnej, w jakiej mierze zamierzają się przyczynić do pokrycia kosztów budowy. Gdy nikt nie spieszył się z odpowiedzią, delegat
        rzekł:
        - Moi kochani, przecież państwo nie może ponosić wszystkich wydatków. Czegoż wy dostarczycie?
        Po dłuższym namyśle naczelnik gminy zdobył się na odpowiedź:
        - My, proszę wielmożnego pana radcy, dostarczymy dzieci.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 10.04.14, 10:43
        Rzecz dzieje się w małem miasteczku, Przyjeżdża do oberży hidalgo hiszpalński i puka do
        okna. Gospodarz rozespany wygląda przez okienko nad bramą i pyta.
        - Kto tam?
        - To ja!
        - Co za ja?
        - Ja, don Juan Pedro Fernandez Alwdriego Villa Nuovo, hrabia de Malapra, książę de San-Castello kawaletr San-Jago del Castoró...
        - Idźcie do djabła!-woła gospodarz oberżyoberżę mam małą i nawet połowy was nie po
        mieszczę!!!
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 29.04.14, 15:36

      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 06.05.14, 19:51
        Bernard Shaw zapłacił pismu amerykańskiemu Independent Labour Party Arts Guld 125 dolarów przez co uiścił przedpłatę na 200 lat z góry. Wydawca pokwitował przekaz z podziękowaniem i dodał, że na czas przed upływem zapłaconej przedpłaty ośmieli się poprosić go o odnowienie przedpłaty.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.05.14, 19:22
        Roentgen otrzymał kiedyś list, w którym pewien pan prosił go o przysłanie kilku promieni i instrukcji ich użycia, ponieważ nie ma czasu by przyjechać do uczonego osobiście. Roentgen opowiedział - " w tej chwili nie mam niestety promieni. Pragnę jednak zauważyć że ich wysyłka to nadzwyczaj skomplikowana sprawa. Już łatwiej będzie panu przysłać mi swoją klatkę piersiową"
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.05.14, 19:24
        Brahms bywał bardzo złośliwy. Będąc kiedyś na przyjęciu cały wieczór docinał wszystkim obecnym. Żegnając się z panią domu powiedział:
        - Do widzenia droga pani, jeżeli zapomniałem kogoś z obecnych tu obrazić to proszę o wybaczenie.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.05.14, 19:39
        Beethoven wstąpił kiedyś do restauracji i usiadł przy stoliku zamyślony nie zwracając uwagi na kelnera, kiedy podchodził kilka razy żeby przyjąć zamówienie. Po godzinie kompozytor woła kelnera i pyta:
        - Ile płacę?
        - Pan dotychczas jeszcze niczego nie zamówił, właśnie chciałbym się spytać czym mogę służyć?
        - A przynieś pan co chcesz i daj mi święty spokój!
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.05.14, 19:41
        Kiedy Degas był już znanym malarzem do jego pracowni przyszedł jeden z miłośników jego talentu. Nie zobaczywszy na ścianie ani jednego obrazu zapytał:
        - Dlaczego nie powiesi pan na ścianie którejś ze swoich prac?
        - Mój przyjacielu - odpowiedział Degas - nie stać mnie na kupno takich drogich obrazów
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.05.14, 19:44
        Pewnego razu Cézanne nocował w małym hoteliku. Na drugi dzień właściciel hotelu zapytał:
        - Jak się panu spało? Myślę, że niezbyt dobrze bo materac na pańskim łóżku jest dość twardy
        - Ma pan rację - odrzekł artysta - ale wstawałem w nocy kilka razy z łóżka, by trochę odpocząć
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.18, 16:08
          Ifikrates, sławny dowódca ateński, odpowiedzieł arystokracie Harmodiuszowi, gdy ten kpił z niego jako z syna szewca: "Dzieje mojej rodziny zaczynają się ode mnie, ale twojej - kończą się na tobie.
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.07.18, 22:04
          Mydło

          Chłopu na dychawicę poradzono zjeść migdałów. On przez drogę zapomniał. Gdy znalazł się w mieście zaczął rozpytywać myg...myg...myg,,,nie umiał się wysłowić. Ludzie pokazali mu na mydlarnię. Poszedł, kupił mydła, najadł się a gdy go przeczyściło wyzdrowiał.
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 16.07.18, 22:45
          Raz pewien ksiądz mówił dość żarliwe kazanie i nagle podczas kazania przejęzyczył się i powiedział:
          - I tak Abel zabił Kaina
          Na co jeden z wiernych krzyknął:
          - No i dobrze! Sprawiedliwości stało się zadość, bo najpierw Kain zabił Abla!
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 19.08.18, 16:45
          Podpitego pisarza, felietonistę i kompozytora Stefana Kisielewskiego znajomy lekarz zapytał"
          - Panie Stefanie dlaczego pan pije
          - Bo życie teraz takie trudne
          - A po wódce lżejsze?
          - Nie, ale wymagania się zmniejszają - odparł Kisiel
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.11.18, 22:20
          Słynny astronom, docent dr hab. Kazimierz Kortylewski spieszył się na jakieś ważne spotkanie, więc egzaminowanemu przez siebie studentowi postanowił zadać tylko jedno pytanie.

          - Jeśli pan na nie odpowie, otrzyma pan pozytywną ocenę. Zgadza się pan?

          Student kiwnął głową na znak zgody. Padło pytanie:

          - Ile kilometrów wynosi odległość Marsa od Jowisza?

          - Siedem milionów – odpowiedział szybko student.

          - A skąd pan to wie? – zapytał zaskoczony Kortylewski.

          - A, to już drugie pytanie... - odrzekł, uśmiechając się, student.
        • balzack Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.02.19, 23:03
          Pewnego dnia przyszedł do Bertolda Brechta młody człowiek i pyta:
          - Mam w głowie mnóstwo pomysłów i mogę napisać niezłą powieść, tylko nie wiem jak zacząć
          - Najlepiej od lewego, górnego rogu kartki - odpowiedział Brecht
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 04.05.19, 23:16
          Slachcic pewien niewymownie skąpy, jadąc, żwykł był zatrzymywać się \v k,;- ’^dym dworze blisko drogi lełący^m, i tam dopominał się obiado lub koJacyi.-— Syn i e go(lep3zych obyczsiów) gdy przybyli po
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 31.07.19, 23:25
          Właściciel domu. w którym Kryłow z.ajmoWał mieszkanie, przyniósł mu do podpisn pro-jekt umowv oa.lmu W umowie t„j znajdowało ,sie noctanowienie. t~ Krvłow musi ostrninir obchod"Lić. się z ogniPm. a <:dyby 1 iego wi-1 oy spłonął dom -11bowiaza• ny bed7.ie zaołacić ods?.kodo-w~nie w wysokości 68.000 ra• bli. I Kryłnw podpiul nmow~ I oddajac ja gospodanowi po-wiedział:Zgadzam się na wszystkie punkty. ale żebyście byli bar-dziej zar'lowoleni. sume 80.0flCI rubli zmieniłem oa C.000.-ru bli ... -Dzięku~ -szepnął zc1-miooy właściciel -To drobnosti<a -odparł Kryłow -mnie to nie apra-wia iadnej różnicy, bo ... ani teJ. ani tamtej sumy nie bę­dę mógł nigdy zapłacie.
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 01.08.19, 21:17
          Dante i kobietyGdy Dante, autor „Boskiej komedii'* przechodził ulica­mi Werony, kobiety wołały za nim:— To ten, który był w pie-! kle! Patrzcie, płoną mu je­szcze włosy!Rzeczywiście, Dante miał włosy koloru czerwonego
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 01.08.19, 22:01
          Żyjący w drugiej połowie XVIII wieku polityk, saty­ryk, publicysta Ilivarol, Za­słynął ciętymi powiedzenia­mi. Oto niektóre z nich: Pewien głupiec chwalił się, że zna ret ery języki.— Ach tak! — powiedział RivaroI. — Masz pan tedy cztery wyrazy na jedno głupstwo, winszuję!
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 08.01.20, 23:27
          Pewnego razu Cézanne nocował w małym hoteliku. Na drugi dzień właściciel hotelu zapytał:
          - Jak się panu spało? Myślę, że niezbyt dobrze bo materac na pańskim łóżku jest dość twardy
          - Ma pan rację - odrzekł artysta - ale wstawałem w nocy kilka razy z łóżka, by trochę odpocząć
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 02.03.20, 23:28
          Balzak spał. Nagle zbudził dejrzany szmer. Włamywacz dobierał się wytrychem do jego biurka. Słynny pisarz wybuchnął na to rozgłośnym śmiechem i rzekł: — Nierozumny człowiecze! Pozba wiasz się snu, i nocą, pod grozą więzie nia dobierasz się wytrychem do biurka, w którem ja, w dzień, używając klucza, nie znajduję nigdy pieniędzy.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.05.14, 19:47
        Młody malarz skarżył się kiedyś Janowi Matejce:
        - Maluję obraz dwa dni a potem czekam dwa lata by go sprzedać
        Matejko uśmiechnął się i powiedział:
        - Młody przyjacielu, nie trzeba się tak śpieszyć. Jeśli będzie pan malować obraz dwa lata uda się go panu sprzedać w ciągu dwóch dni.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.05.14, 19:49
        Andersen ubierał się bardzo niedbale. Pewnego razu jakiś złośliwiec zapytał:
        - Ten żałosny przedmiot na pańskiej głowie nazywa pan kapeluszem?
        Bajkopisarz spokojnie odpowiedział:
        - A ten żałosny przedmiot pod pańskim kapeluszem nazywa pan głową?
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.05.14, 19:51
        Kiedyś jeden ze znajomych Marka Twaina zanudzał go opowieściami o swojej bezsenności:
        - Czy pan rozumie? Nic mi nie pomaga, absolutnie nic.
        - A nie próbował pan rozmawiać sam ze sobą? - zapytał Twain
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.05.14, 19:52
        W 1882 roku Oskar Wilde po raz pierwszy przyjechał do Stanów Zjednoczonych celnik zapytał go co przewozi przez granicę
        - Nic, oprócz mego talentu - odpowiedział pisarz
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.05.14, 19:54
        Któregoś wieczoru Bernard Shaw przyszedł do teatru trochę spóźniony, już po rozpoczęciu spektaklu. Poproszono go by skierował się do swojej loży i cicho zajął miejsce.
        - A co? Widzowie już śpią- zapytał Shaw
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.07.14, 21:51
        Jan Richepin, poeta francuski nie był przyjacielem angielszczyzny, którą uważał za nieharmonijną i twardą. W swej niechęci posuwał się tak daleko że w pewnym salonie w czasie rozmowy literackiej oświadczył iż żaden prawdziwy poeta nie posługiwał się nigdy językiem angielskim! Ponieważ twierdzenie to stawiał na serio a nie żartem obudził silną opozycję, pewien zaś Anglik który był w towarzystwie wskazał kilka wielkości literackich swej ojczyzny wymieniając oczywiście w pierwszym rzędzie Shakespere'a.
        - Shakespeare? - mruknął Richepin w zamyśleniu....- Shakespeare'a można oczywiście uznać, lecz właśnie w tym wypadku muszę zburzyć jedną z legend, która już zbyt długo przysłania rzeczywistą prawdę światu. Wasz Shakespeare nie był bynajmniej Anglikiem!
        - Jak to?
        - Był Francuzem!
        - To chyba żarty!
        - Wcale nie. Człowiek ten nazywał się właściwie Jackes Pierre. Anglicy zaś przywłaszczyli go sobie przez to że zmasakrowali w ten sposób im właściwy oba jego imiona.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 17.09.14, 23:30
        Początkujący muzyk zapytał kiedyś Jana Sebastiana Bacha co trzeba robić by stać się wybitnym organistą. Mistrz odpowiedział:
        - Wystarczy nauczyć się trzech rzeczy - grać! grać! grać!
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 17.09.14, 23:40
        Znana aktorka chce kupić rasowego psa. Sąsiad poleca jej ładnego foksteriera od znajomych:
        - Czy ten pies ma drzewo genealogiczne? - pyta aktorka
        - Nie, załatwia się pod każdym drzewem...
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 17.09.14, 23:43
        Znakomity rzeźbiarz Xawery Dunikowski pokłócił się kiedyś z ministrem kultury i sztuki. Wysłuchał cierpkich uwag na temat swoich rzeźb po czym zapytał:
        - Czy wie pan kto był ministrem kultury za czasów Van Gogha?
        - Nie wiem...
        - No właśnie! Ale kto to był Van Gogh pan dobrze wie!
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 17.09.14, 23:44
        Michael Jacson wybrał się na krótki odpoczynek ba Bermudy. Po przylocie pyta:
        - Ilu tu mieszka ludzi?
        - Jakieś 50 tysięcy
        - O! To mniej niż przychodzi na mój koncert!
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 30.09.14, 17:32
        Pewien kaznodzieja sekciarski miał zwyczaj podawać po każdym kazaniu słuchaczom w pobliżu stojącym , swój kapelusz, po w rzuceniu weń datku, podali dalej. Gdy kapelusz
        obszedł całe zgromadzenie i kaznodzieja go odebrał, zwykł dziękować za złożone dary. Zdarzyło się jednak pewnego razu, że kapelusz wrócił próżny, gdyż nikt weń nic nie wrzucił­.
        Na ten widok kaznodzieja zaczął się modlić: Dziękuję ci, Boże, za to, żem, choć w śród takiej będąc społeczności, nie postradał kapelusza i żem go jednak, choć próżny , na powrót
        otrzymał...
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 30.09.14, 17:40
        Napoleon i jego powiernik , marszałek Duroc, wyszli pewnego wieczoru na ulice Paryża, w skromnym ubraniu i w stą­pili do podrzędnej kawiarni. Kiedy chcieli zapłacić rachunek ,
        — wynosił on 14 franków — okazało się, że żaden z nich nie wziął ze sobą pieniędzy. Gospodyni zaczęła wymyślać od nicponiów i oszustów , grozić policją itd. Wreszcie wmieszał
        się jeden z kelnerów : «No, na oszustów ci panowie nie wyglądają . Ja złożę za nich tą sumę. Albo dostanę ją z powrotem alb o — omyliłem się" Za pół godziny wrócił Duroc, dał kelnerowi wyłożone przez niego 14 franków I zapytał gospodyni za jaką cenę sprzedałaby swój lokal.
        „Nie za 14 franków " odparła złośliwie. Proszę mi powiedzieć swoją cenę, nalegał Duroc. 30.000 fr. — odpowiedziała właścicielka. Duroc wyliczył na stół żądaną sumę, zażądał pokwitowania, po czym zwrócił się do kelnera: „Z polecenia mego towarzysza daruję panu tę kawiarnię. „A kto był pańskim towarzyszem — zapytał kelner. „Cesarz" - padła odpowiedź
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 30.09.14, 17:57
        W północnej Irlandii istnieje pułk konnej milicji, zło żony z jednego jeźdźca ; jeźdźcem tym jest sir Romuald Ross, który jest równocześnie posłem do parlamentu . Niedawno zainterweniowało ministerstwo wojny, dlaczego się utrzymuje taki dziwny pułk. Minister odpowiedział z humorem właściwym Anglikom, że istnienie tego pułku nikomu w niczym nie zawadza.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 02.10.14, 17:09
        Jednego razu zwołał hrabia Badeni szlachciców i wybitniejszych polskich polityków do siebie na konferencyę. Jako żurnalista stawił się też i socyalno-demokrata redaktor Majewski, co Badeniemu nie było przyjemne. Wyprosić go nie mógł. Postanowił więc dać mu nauczkę, żeby się pan Majewski swą obecnością na przyszłość nie naprzykrzał. Gdy było po naradach a obecni zasiedli przy napełnionych szklankach, przyczem też toasty mówiono, powstał hrabia
        Badeni i wniósł następujący toast:
        Gdzie są psy, znajdą się i pieski,
        Niech żyje redaktor Majewski.
        Pan Majewski czuł się przez to zmuszony do odpowiedzi. Po chwili zaklupał o szklankę, podniósł się, a gdy wzrok wszystkich obecnych skierował się na niego, przemówił następująco:
        Mały piesek między wielkimi
        szczęśliwym się ceni,
        Niech żyje wielki pies Badeni.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 02.10.14, 17:29
        Ktoś opowiadał, że słynny malarz Rubens jednem pociągnięciem pędzla może zamienić twarz śmiejącego się dziecięcia w twarz płaczącego dziecięcia. Przysłuchujący się temu chłopek ze wsi odezwał "się: „To ja też potrafię, nawet bez pędzla, potrzebuję mieć tylko kij.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 03.10.14, 20:42
        Adwokat G. objął w początkach swej adwokatury obronę w bardzo ważnej i zawiłej sprawie, do której nie przygotował się dostatecznie, i dlatego chciał koniecznie, aby ją odroczono Ponieważ kadencja była już z powodu nawału spraw karnych przedłużoną, wiedział, że tylko w nadzwyczajnym wypadku mógłby uzyskać odroczenie. Ułożył sobie więc plan, k t ó r e j skutku był zupełnie pewny. Z chustką przed oczyma zwrócił się drżącym głosem do przewodniczącego temi słowy : „Otrzymałem właśnie wiadomość o nagłej i ciężkiej chorobie mojej ukochanej matki. Z tego powodu prosiłbym o odroczenie rozprawy. Jestem tak zdenerwowany tą wiadomością, że nie jestem w stanie poświęcić się rozprawie z należytem skupieniem. Prośba ta uwieńczona została pomyślnym skutkiem. Uczucie sympatii ogarnęło serca zebranych, a nawet sędziowie nie byli tak twardego serca, aby od niego zażądać takiej ofiary. Prezydent trybunału wstaje, chcąc właśnie uwzględnić Prośbę adwokata, gdy wtem daje się słyszeć głos jakiejś damy. Była to matka adwokata , znajdująca się bez wiedzy syna w audytorjum, aby usłyszeć jego obronę w tej tak ważnej sprawie.
        „Ależ Józiu, Józiu“ , zawołała, „jak możesz tak ohydnie kłamać!
        Takiej sceny nie było jeszcze nigdy w sądzie, trybunał i audytorium zatrzęśli się od śmiechu.
        Rozprawy, ma się rozumieć, nie odroczono i nasz miły adwokat przegrał oczywiście sprawę.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 05.10.14, 17:47
        Pociąg paryski miał właśnie wyjechać z stacyi Roun. W tem wśiada jeszcze nagle do przedziału 1. klasy naszelny redaktor Fiigara Dr. L. z zapalonem cygarem między zębami.
        Prawie chciał się w jednym kąciku wygodnie rozłożyć, gdy spostrzegł siedzącą naprzeciwko siebie starszą madamę. Redaktor, jako człowiek grzeczny, chciał właśnie, przypominając
        sobie przepisy galanteryi, cygaro wyrzucić przez okno, gdy jego starsze vis a vis jak jastrząb na niego wpadło, pytając go, czy nie ma moresu, że w obecności kobiety pali a że zresztą
        jest W przedziale dla niepalących? „Ale proszę pani, wszakże pani widziała, żem byt właśnie
        w: pogotowiu wyprzedzić życzenie pani, — tak odpowiada redaktor i dodaje: Ale ja nie chcę wogóle łaskawej pani dłużej stać w drodze!" To powiedziawszy, przesiada do sąsiedniego
        przedziału trzeciej klasy, aby tam móc dalej swoje cygaro wypalić. Ale w tym przedziale napotyka polskiego żyda (hauzyrera), który właśnie wypakował swoje śniadanie. Jakiś wstrętny i przenikliwy czuch buchał z jego paczki, jakby z „twamżek" starych, czosnku i cebuli.
        „To znakomite!“ , myśli sobie redaktor i pyta żyda, czy już też jechał 1. klasą? Gdy ten stwierdził, że nie, wtedy prosi redaktor: „Ach, proszę pana, niech pan weźmie mój bilet
        I. klasy a da mi swój bilet III. klasy, a proszę się tam, też nie wstydzić za swoje śniadanko!“ —
        To powiedziawszy bierze żyda i prowadzi do przedziału I. klasy, który właśnie dla onej pani delikatnej opuścił i placuje go na swem miejscu naprzeciw paniczki. Pociąg dopiero za dwie godziny doszedł do Paryża, tak że czuła matrona miała sporo czasu do przeklinania tej zmiany
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 11.10.14, 15:58
        Pewien młodzieniec pyta Mozarta jak się pisze symfonie
        - Jesteś jeszcze za młody. Zacznij od ballad - odpowiedział kompozytor
        - Ale przecież pan zaczął pisać symfonie jak nie miał pan jeszcze dziesięciu lat -zaprotestował młodzieniec
        - No tak. Ale ja nikogo nie pytałem jak to się robi
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 11.10.14, 16:00
        Louis Armstrong został kiedyś zaproszony do Bernarda Shawa. Kiedy gość przyszedł gospodarz powiedział:
        - Proszę wybaczyć, nie mogę pana przyjąć bo mam straszną migrenę
        - To może coś panu zagram - zaproponował Armstrong
        - Bardzo dziękuje ale wolę swoją migrenę
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 11.10.14, 16:02
        Zapytano pewnego razu Einsteina w jaki sposób pojawiają się odkrycia, które przeobrażają świat. Wielki fizyk odpowiedział:
        - Bardzo prosto, Wszyscy wiedzą to czego zrobić nie można. Ale przypadkowo pojawia się jakiś nieuk, który tego nie wie i on właśnie robi odkrycie.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 11.10.14, 16:05
        Pewnego dnia do Tomasza Manna przyszedł początkujący pisarz. Przeczytał Mannowi kilka swoich utworów i poprosił go o ocenę:
        - Powinien pan dużo czytać - powiedział Tomasz Mann - Czytać, czytać, jak najwięcej czytać
        - Dlaczego?
        - Jeśli pan będzie dużo czytać to może nie będzie pan miał czasu na pisanie - odpowiedział Mann
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 11.10.14, 16:07
        Kiedyś przyszedł do Bertolda Brechta młody człowiek i powiedział:
        - Mam w głowie mnóstwo pomysłów i mogę napisać dobrą powieść, nie wiem tylko jak zacząć
        Brecht uśmiechnął się i doradził:
        - Bardzo prosto. Niech pan zacznie od górnego, lewego brzegu kartki
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 11.10.14, 16:08
        Zapytano raz Hemingwaya co to jest szczęście:
        - Szczęście to dobre zdrowie i słaba pamięć - odpowiedział mistrz
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 11.10.14, 16:11
        Do pracowni Norwida zaszedł znajomy ziemianin. Gospodarz przyjął go w brudnym fartuchu i z paletą w ręce. Ziemianin popatrzył na gospodarza i na obrazy wiszące na ścianach, po czym ze współczuciem zapytał:
        - A więc pan musiał wszystko namalować samemu?
        - Niestety, nie mam lokaja - odpowiedział Norwid
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 12.10.14, 01:26
        Za czasów rosyjskiego generała Suwarowa zdarzyło się, że jakiś żołnierz nie wypełnił jakiegoś zlecenia, danego mu przez generała. Suwarow uniesiony gniewem porwał za szpicrutę i zaczął nią okładać żołnierza. Wówczas jeden z adiutantów odważył się zawołać:
        „Panie generale, generał Suwarow rozkazał, że nie wolno dać się unieść gniewowi".
        Generał natychmiast zaprzestał bić żołnierza i zauważył: „Skoro rozkaz został wydany, trzeb a go spełnić-” I generał Suwarow musiał spełnić swój własny rozkaz
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.03.20, 23:52
          Pewna dama spóźniła się na koncert. Przybiega zasapana, siada i pyta są siada : — Co grają? — Dziewiątą symfonję Beethovena. — Ach! — szepnęła — Nie mam szczęścia! Spóźniłam się o całych ośm symfonji!
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 14.03.20, 00:03
          Nie mogę pana zaangażować! Nie znoszę klątw w teatrze. Tenor: — Przepraszam bardzo! Nie mam zwyczaju kląć! — Możliwe! Ale publiczność klnie, gdy pan śpiewasz.
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 18.06.20, 12:45
          Podczas egzaminu Newton zadał studentowi pytanie:
          - Proszę powiedzieć dlaczego Ziemia się obraca?
          - Ja...wyjąkał student po długim namyśle - ja....wiedziałem...ale zapomniałem i nie mogę sobie przypomnieć...
          - Nieszczęsny człowieku! - zawołał ironicznie uczony - Na całym świecie pan jeden wiedział dlaczego Ziemia się obraca i właśnie musiał pan zapomnieć!
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 26.09.20, 18:14
          Fryderyk Jarosy, konferansjer popular-nego warszawskiego Qui Pro Quo, przy-szedł pewnego wieczoru na przedstawie-nie zachrypnięty. Przed kurtyną, witając publiczność, powiedział swoją zabawną polszczyzną:– Proszi panstwa, pragnę państwa psziprosić za moją chrypę, ale dziś w nocy wybiegłem prosto z łóżka do domu
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 26.09.20, 19:11
          Witkacy zapytał raz klienta:– Czy podoba się panu pański portret?– Jeśli mam być szczery, to muszę powiedzieć, że nie uważam, aby był arcy-dziełem sztuki.– Ależ pan również nie jest arcydziełem natury! – zawołał oburzony artysta.
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 17.11.20, 19:37
          Zapytano pewnego razu Einsteina, w jaki sposób pojawiają się odkrycia, które przeobrażają świat. Wielki fizyk odpowiedział: – Bardzo prosto. Wszy-scy wiedzą, że czegoś zrobić nie moż-na. Ale przypadkowo znajduje się jakiś nieuk, który tego nie wie. I on właśnie robi odkrycie
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 08.12.20, 23:50
          Himilsbach siedzi z psem w restauracji. Podchodzi kelner i wskazując na psa, obce-sowo pyta:– Co on tu robi?– Nie wiem, ja się do niego właśnie dosia-dłem – odparł aktor, rozkładając ręce
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 03.01.21, 15:17
          Teodor Roosevelt, prezydent Stanów Zjednoczonych w latach 1901 – 1909, nie odznaczał się zbytnią skromnością. Jego syn powiedział kiedyś:– Mój ojciec musi być zawsze ośrod-kiem zainteresowania. Będąc na ślubie, żałuje, że nie jest narzeczonym, będąc na pogrzebie, wścieka się, że nie jest nieboszczykiem.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 18.10.14, 21:57
        W krótkim czasie po wstąpieniu króla Fryderyka I na-tron ustanowiono za jego rozkazem
        wpowadzenie w jego krajach kalendarza gregoriańskiego zamiast dotychczasowego juliańskiego. W kalendarzu wprowadzonym w użycie przez Juliusza Cezara w r. 16 przed Chr. był jak wiadomo rok słoneczny o 11 minut i parę sekund dłuższy. Chociaż, błąd ten był małej wagi, sprowadził przecież to, że w przeciągu siedemnastu stuleci początek wiosny o całe 11 dni później wypadał. Przy zaprowadzeniu więc "poprawionego" kalendarza przeskoczono w Królestwie pruskiem z 1 lutego zaraz na 12 lutego. Z tego powodu radzili królowi Fryderykowi jego doradcy, aby potrącił urzędnikom dziewiątą część z ich ćwierocznej gaży. Na to odpowiedział monarcha dosadnie: "Nie chcę, aby moi urzędnicy mnie szykanowali, więc i ja ich nie będę ich szykanował." I urzędnicy dostali pełną gażę.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 18.10.14, 22:00
        Pewien dziennikarz w południowej Ameryce stosował do swojej gazety następującą dewizę:
        Piszemy tylko prawdę. Pewnego dnia przyszło do redakcji kilku rosłych mężczyzn, którym się
        prawda bez -ogródek nic podobała, i zbili redaktora niemiłosiernie. Zaraz potem znikła dewiza a na jej miejscu znajdowała się notatka: "Gdy nasze rany się zagoją, będzie nasze pismo tak
        łgało jak i wszystkie inne."
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 18.10.14, 22:03
        Na spacerze spotkał pewnego razu król bawarski Ludwik chłopa jeszcze młodego, ale prawie całkiem siwego, który pracował w polu. "Co was tak wcześnie uczyniło siwym?" zapytał
        się go król. Chłop muskając się po głowie, odpowiedział: ,,Włosy." Wszyscy z oszaku króla śmiali się o zakład z nim, a tenże powiedział, dając chłopu dukata : ,,'Wasza odpowiedź
        była mądrzejszą niż moje pytanie."
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 18.10.14, 22:09
        W jednym procesie, który odbywał się przed krótkim czasem w Londynie przeciw odrabiaczom pieniędzy podali sędziowie przysięgli bardzo prostą i praktyczną metodę do wiadomości, podług której można od razu poznać fałszywe srebrne pieniądze, Prezes sędziów przysięgłych miał wtedy do trybunału następujące przemówienie: Gdyby zwierzchność chciała przyjąć od nas, którzy rokrocznie dużo mamy do czynienia z srebrnymi pieniędzmi, nasze spostrzeżenie, wykazałoby się że jest rzeczą bardzo łatwą, poznać od razu fałszywe pieniądze srebrne. Jeżeli się weźmie podejrzany pieniądz między palec wskazujący a wielki palec Lewej ręki i pociera o prawdziwy pieniądz trzymany w tem samem położeniu w prawej ręce wtedy zetrze się biały metal fałszywy i monety od razu można rozpoznać. Próbę można wykonać wszędzie z łatwością, a my, sędziowie przysięgli, uważamy za konieczne, aby publiczność zawiadomioną została o tom doświadczeniu." sędzia oświadczył, zrobiwszy osobiście taką próbę że zgadza się z zapatrywaniem sędziów przysięgłych, aby doświadczenie to dać: publicznie do wiadomości.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 18.10.14, 22:16
        Fatalny pośpiech - Pośpiech, z którym w parlamentach ustawy obradowane bywają. jest niekiedy tak wielkim, że prowadzi nieraz do szczególnych wyników. Podczas trzeciego czytania pewnej ustawy, która za pewne przestępstwo nakładała karę 50 funtów szterlingów, zaproponował poseł angielskiego parlamentu w roku 1826, aby zastąpiono słowa "podpada karze 50 funtów szterlingów" słowami "podpada karze siedmioletniej deportacyi". Wniosek ten przyjęto, a gdy ustawę tę ogłoszono, można było czytać, co następuje: ,,podpada karze siedmioletniej deportacyi, z czego połowa należy się królowi a druga połowa temu co doniósł o tem przestępstwie."
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 27.10.14, 23:42
        Przyjaciel mój Jan Szmid, posłał mi przed kilku dniami uwiadomienie o swe m weselu: "Pan X. X. z żoną, mają zaszczyt. "i t. d. N a samym dole było tłustym drukiem: "Adres na telegramy: Wesele Szmid Kraków." Naturalnie zatelegrafowałem i zaadresowałem podług przepisu
        "Wesele Szmid Kraków. Co się stało? Za dwie godziny przynoszą mi telegram napowrót z urzędowym napisem: "Jest ich więcej. Które?" "To ci dobre," pomyślałem sobie, "taki przypadek, żeni się kilku Szmidów naraz w jednym dniu, w jednem i tem samem mieście !" Poszedłem więc do urzędu telegraficznego i zatelegrafowałem jeszcze raz: ,,"Wesele Jana Szmida Kraków." Ale niestety! Za dwie godziny wraca telegram z napisem: "Jest ich więcej! Które?" To już bezwstydne, jest kilku Janów Szmidów, którzy w jednym dniu w Krakowie się żenią. Nie do wytrzymania! Poszedłem jeszcze raz do urzędu telegraficznego i zatelegrafowałem: ,,Wesele Jana Szmida z czerwonym nosem Kraków." Telegram nie wrócono. mi więcej, ale niewdzięczny mój przyjaciel zaskarżył mnie o obrazę honoru.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 28.11.14, 21:15
        W czasach rewolucji roku 1848 zdarzyło się, że hrabia Sandor, którego żona było córką znienawidzonego ministra Metternicha obudzony został przeraźliwą kocią muzyką. Hrabia wstał, otworzył okno i zapytał czy ta kocia muzyka urządzona jest jemu czy jego żonie
        - Pańskiej żonie - odpowiedziano mu z tłumu
        - Poczekajcie trochę - rzekł hrabia - to i ja zejdę do was!
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 23.12.14, 14:37
        W czasach, gdy rząd austrjacki po przyłączeniu Galicji zamierzał pozyskać dla siebie
        szlachtę galicyjską- przy pomocy deszczu orderów i przez nadanie tytułów, otrzymał też
        pewien szlachcic Stanisław Zybranowski tytuł hrabiego z dołączonym do tego dokumentem.
        Szlachcic nie wiele się namyślając, odesłał dokument z powrotem, a równocześnie następujący list:
        Otrzymałem lecz nie wiem co. Mam odpowiedzieć, ale nie wiem na co. I płacić też nie wiem za co.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 23.12.14, 14:41
        Ludwik XIV pokazał pewnego razu Boileau'owi jakiś utwór wierszowany. Co pan o tem sądzi?
        Eh, wierszydło, bez wartości
        To ja napisałem ten wiersz.
        To wszystko w porządku. Król jest jedynym człowiekiem, któremu wolno pisać złe wiersze...
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 23.12.14, 17:21
        Pewien książę, wielki wojownik, zaprosił do siebie na obiad ubogiego proboszcza z parafii, ale staruszek, mający już krótką pamięć, zapomniał o dniu zaprosin i zjawił się dopiero nazajutrz. Książę mocno urażony, chcąc mu dać poznać swój gniew, obrócił się na jego widok plecami.
        Ach, jakże wdzięczny jestem waszej wysokości - rzekł niezmieszany tem proboszcz. Powiedziano mi, że książę gniewa się na mnie, a tymczasem widzę rzecz przeciwną
        - Jak to - pyta zaciekawiony książę.
        - Wasza wysokość obraca się do mnie plecami, a przecież względem nieprzyjaciół nie zwykł nigdy podobnego ruchu używać,
        Dowcipna odpowiedź rozbroiła gniew księcia i przywróciła proboszcza do jego łaski.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 23.12.14, 17:23
        KSIĄŻĘ BOLKO A MLECZARKI.
        (Kron. książ. polsko 28, MPH III. 510).
        Bolko zaś książę monsterburski był dziwakiem i wiele żartów sobie pozwalał. Razu pewnego na rynku wrocławskim, gdzie baby z mleczywem się zgromadziły, kazał poskupywać wszystkie garnki z mlekiem i zlać do jednego kubła. Zanim jednak z babami się utargowano co do ceny, książę rzekł: - Niech każda z kubła weźmie swoje mleko, nie chcę się z wami targować.. Baby z garnkami rzuciły się do kubła, każda pragnąc swoje mleko odebrać., Powstał ścisk, garnki się potłukły, a baby wzięły się za czupryny. Z czego książę przyglądając się, wielce się śmiał Po tej babskiej bitwie uspokoił je, każdej zapłacił i wesołe do domu rozpuścił. Takich figlów
        wiele urządzał, a długo byłoby o tern opowiadać.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 23.12.14, 17:26
        ŻARTY BOLKA ŁYSEGO.
        (Kron książ. po Isk. MPH III. 497).
        Ów Bolko Łysy, jak powiadają był dziwakiem, dziwaczną bowiem miał wymowę, a mówiąc po niemiecku tak słowa przekręcał, iż słuchaczom śmiesznem się wydawało. Gdy ktoś służby swe mu ofiarował, spytał go się najprzód, jakie jego rzemiosło? A usłyszawszy, że dobrym był łucznikiem, będąc w polu, a zobaczywszy jezioro, rzecze: "Napnij kuszę i wystrzel do wody." Gdy to się stało, uważał go za dobrego łucznika, mówiąc: "Jeśli w jezioro ugodziłeś, to i w całe wojsko, jakżeby stanęło przeciwko mnie, ugodzisz." Raz włódarz jego przystąpił i zapytał: "czy mogę wziąć zboże z patnowskiego dominium, zboże dla świń?" Odrzekł: "czemu siana im nie dajesz?" - a gdy od powiedział włódarz! "nie jedzą one siana "-odprawił: "kłamiesz, sam widziałem, że i trawę jedzą." - jakby chciał powiedzieć: "jeśli jedzą trawę, to i siano".
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 27.12.14, 22:07
        Zgadnijcie - zapytał pewnego razu swoich dworzan car - Mikołaj I w owej epoce, gdy wojska rosyjskie miały już wracać do kraju po zgnieceniu rewolucji węgierskiej - w czem jestem podobny do Jana Sobieskiego?
        Naturalnie nikt nie m6gł odpowiedzieć.
        - Otóż w tem, że obaj popełniliśmy to samo głupstwo.
        - Jakie Najjaśniejszy Panie?
        - Obaj uratowaliśmy Wiedeń.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 04.01.15, 17:37
        Słynnemu pisarzowi francuskiemu Wolterowi, w Ferney, naprzykrzali się często Anglicy, którzy go go chcieli widzieć. Raz przybył Anglik i prosi o posłuchanie. Wolter kazał mu odpo­wiedzieć, że jest chory.

        „Chcę zo­baczyć chorego," rzecze uparty John Buli.

        Wolter kazał mu powiedzieć, że umarł.

        „Chcę zobaczyć umarłe­go," rzecze Anglik dalej.

        Wreszcie rozgniewany szyderca w o ła: „Po­wiedźcie mu, że mnie dyabeł por­wał."
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 04.01.15, 17:39
        Przed króla Aleksandra W. przyprowa­dzono złapanego rozbójnika morskie­go. Król ostro go łaje i wyrzuca niegodziwość zbójeckiego zajęcia.

        A rozbójnik śmiało: Królu! że mam tylko jeden okręt, zwą mnie piratą, (rozbójni­kiem morskim), ciebie zaś, że masz całą flotę i wojsko, zwą królem i bohaterem a obaj jednakowo rozbijamy.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 14.01.15, 23:02
        Do Króla Fryderyka Wielkiego przyszedł raz pewien młodzieniec z prośbą o posadę. Król zapytuje go:
        - Skąd jesteś?
        - Z Berlina.
        - To źle — rzecze król - Berlińczycy wszyscy nic nie warci.
        Na to młodzieniec:
        - Najjaśniejszy Panie! Znam dwa wyjątki.
        - Jakie?
        - Wasza Królewska Mość i ja.
        - Kiedy tak, to jako wyjątki musimy sobie nawzajem po­magać; masz posadę.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 14.01.15, 23:04
        Król Filip II posłał do papieża Sykstusa V z okazji wy­niesienia go na stolicę Piotrową, młodego granda Kastylii, aby mu w jego imieniu złożył życzenia. Sykstusa, który już był w podeszłym wieku, zgniewało to, źe król takiego młodzika doń posyła, odezwał się więc:
        Czy król hiszpański nie ma starszych, statecznych mężów że mi bezbrodego młodzieńca posyła?
        Na to odrzekł dumny Hiszpan: Gdyby mej król by wiedział, że zasługi od brody zależą,
        to by był Waszej Świętobliwoéci capa posłał, a nie szlachcica takiego jak ja.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.03.15, 21:34
        Prof. Konrad Dyba (ur. 1907), matematyk, absolwent Gimnazjum Polskiego im. A. Osuchowskiego w Cieszynie (1925) lubił opowiadać jak rozpoczęła się jego kariera naukowa. Podczas studiów musiał zdawać egzamin z geometrii wykreślnej u prof. Kazimierza Bartla, który był w okresie międzywojennym jednym z polskich premierów. Okazało się, że egzamin ten był dla Dyby progiem nie do przeskoczenia. Zdawał go... 16 razy! Ostatnim, siedemnastym razem, gdy okazało się, że ma ponownie przyjść na poprawkę, krzyknął:
        - Całą wykreślną mam w d...! Razem z panem profesorem!
        Zanim Dyba zdążył opuścić salę, Bartel zatrzymał go i zaproponował asystenturę.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.03.15, 21:36
        Zofia Kossak (1890 -1968), powieściopisarka (kandydowała do nagrody Nobla), od 1922 r. mieszkanka Górek Wielkich, miała umiejętność wykorzystywania każdej okazji do pracy twórczej. Gdy znajdowała wolną chwilę, siadała w fotelu lub na ławce przed domem i pisała. Zdarzało się, że w pobliżu bawiły się dzieci. Gwar i śmiechy nie przeszkadzały jej w pisaniu. Chętnie odkładała pióro i odpowiadała malcom na pytania, z którymi się do niej zwracały.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.03.15, 21:39
        Zdarzyło się, że jedna z przyjaciółek pisarki, mieszkająca w Bielsku, zatrzymała się na noc w Górkach. Miała spać w pokoju, w którym umarł ojciec Zofii Kossak. Przyjaciółkę ogarnął; strach, więc pisarka zaprosiła ją do swej sypialni. Przyjaciółka szybko zasnęła, a rozbudzona Kossak pisała jeden z rozdziałów Krzyżowców. Nad ranem z kolei ona przeżyła jednak strach. Doszła mianowicie do fragmentu książki, w którym opisuje strzygę, która pod postacią ptaka karmi się ludzką krwią. Właśnie wtedy zahukał kilkakrotnie puszczyk...
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.03.15, 21:41
        Ta sama przyjaciółka odwiedziła kiedyś Zofię Kossak w Warszawie, gdzie służył w wojsku mąż autorki Krzyżowców. Nie chcąc przeszkadzać domownikom w porannej toalecie, wstała wcześniej. W przedpokoju spotkała Zofię Kossak wracającą już z zakupów. Zapytała, dlaczego tych zakupów nie robi służąca Helenka, na co pisarka odpowiedziała:
        - Ona jest jeszcze taka młoda, niech się wyśpi...
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.03.15, 21:42
        W Górkach Wielkich Zofia Kossak była często zapraszana na zebrania miejscowych gospodyń i musiała im udzielać porad w zakresie haftu. Pisarka bowiem ukończyła studia malarskie i znana była ze swego talentu plastycznego. Natomiast góreckie gosposie uczyły Kossak np. wypieku śląskich kołaczy. Degustatorem tych smakołyków był mąż pisarki - Zygmunt Szatkowski.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.03.15, 21:43
        Przez kilka powojennych lat Zofia Kossak mieszkała wraz z mężem w Szkocji. Tęskniła tak bardzo za Beskidami, że okoliczne pagórki nazwała nazwami szczytów beskidzkich: Równica, Czantoria i in. Przy szosie wiodącej do szkockiej fermy Kossaków-Szatkowskich umieściła drogowskaz z napisem "Górki Wielkie - 3 km".
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.03.15, 21:45
        Walenty Krząszcz (1886-1959), pisarz i nauczyciel, lubił kawały i często wymyślał niespodzianki, np. na prima aprilis. Kiedyś, przybywając na wiejskie wesele wraz z żoną i córką, przedstawił je:
        - To jest Wielki Czwartek - wskazał na córkę - a to Wielki Piątek - uczynił ukłon przed żoną.
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 02.02.21, 15:50
          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/61SKPjJtAATKeVTRCX.jpg
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 01.04.21, 19:09
          Krótko przed Wielką Rewolucją, w klasztor, położony pod Paryżem, uderzył piorun. Gazety doniosły jedynie o wyrzą dzonych szkodach w inwentarzu, podkreślając, iż nikt z po bożnych braciszków nie poniósł szkody. Ojciec Andre wspom niał o tym zdarzeniu w rozmowie prywatnej: „To było prawdziwe zrządzenie Opatrzności, iż piorun uderzył w kaplicę, a nie w kuchnię. Wtedy bowiem wszyscy mnichowie mogliby ponieść śmierć."
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 05.04.21, 18:34
          Król francuski Henryk IV miał pię knego konia, którego bardzo lubił. Kę dy koń zdechł, nikt nie miał odwagi powiedzieć o tem królowi, który po wiedział kiedyś, że każę powiesić tego, kto mu przyniesie wiadomość o śmier ci faworyta. Ryzykownej misji podjął się wresz cie pewien Gaskończyk, który, stanąw szy przed królem, zaczął jąkać: — Najjaśniejszy Panie! Twój koń... ten piękny koń... koń Waszej Królew skiej Wysokości... Wielkie Nieba!... — Założę się, że zdechł! — zawołał monarcha. — Tak, ale Najjaśniejszy Pan po wiedział o tem pierwszy, — ucieszył się Gaskończyk, — trzeba więc powie sić Najjaśniejszego Pana!
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.21, 14:47
          atyryk Mikołaj Biernacki został zapytany przez pewnego kolekcjone-ra autografów:– Czy widział pan mój słynny zbiór autografów? Mam na przykład miłosny list Sobieskiego, a w zeszłym miesiącu kupiłem nawet list napisany przez kró-la Popiela!– To jeszcze nic w porównaniu z moimi zbiorami – odpowiedział Bier-nacki. – Ja ostatnio nabyłem list pisa-ny przez Adama do Ewy ze znaczkiem pocztowym i stemplem „Raj”
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 24.10.21, 19:19
          Artur Henderson, mąż stanu, laureat Pokojowej Nagrody Nobla w 1934 roku, zapytany kiedyś, kto może być dyplomatą, odpowiedział:
          – Dyplomatą może być każdy mężczyzna, który pamiętając datę urodzin swojej żony, zapomni o jej wieku.
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 08.11.21, 18:49
          Do siedzącego w kawiarni Tadeusza Boya-Żeleńskiego (z wykształcenia lekarza) zwrócił się kelner:
          – Ten stolik jest zarezerwowany, proszę pana.
          – To proszę go zabrać i przynieść inny.
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 30.11.21, 18:01
          Kiedy admirał Richard Howe był jeszcze kapitanem, w środku nocy obudził go bardzo zdenerwowany porucznik pełniący wachtę i głosem pełnym niepokoju zawiadomił o pożarze, jaki wybuchł obok
          prochowni. Nieśpiesznie wstając, by się ubrać, Howe z typowo angielską flegmą stwierdził:
          – Jeżeli to prawda, wkrótce usłyszymy huk
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.01.22, 17:46
          Redaktor naczelny „Szpilek” Zbigniew Mitzner zamówił w sopockim Grand Hotelu rybę na obiad, ale nie dostał widelca. Oczekując daremnie na przyniesienie przez kelnera tego sztućca, rozwścieczony
          wstał, rzucił pieniądze na stół i odszedł głodny. Siedzący z nim redakcyjny kolega Antoni Marianowicz zwrócił uwagę kelnerowi, kiedy ten po dłuższej chwili zjawił się z widelcem:
          – Jak tak można, panie starszy, kolega mój nie mógł się doczekać na widelec i nie zjadł tej ryby.
          – Kolega i tak by nie zjadł tej ryby – wyjaśnił z godnością kelner.
          – A dlaczegóż to?
          – Bo śmierdzi.
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 26.01.22, 20:18
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/RYdgUwFaa5fXUy7G2X.png
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.03.22, 22:12
          Zapytano kiedyś brytyjskiego premiera Winstona Churchilla, jakie kwalifikacje powinien mieć jego zdaniem
          dobry polityk. Ten odpowiedział tak:
          – Musi posiadać umiejętność przepowiadania, co zdarzy się jutro, za miesiąc, za rok, a następnie umieć
          wyjaśnić, dlaczego się to nie zdarzyło
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 10.06.22, 20:22
          W trakcie dyskusji zapytano Marka Twaina, jaka jest różnica między omyłką a błędem. Sławny pisarz po chwili zastanowienia odparł:
          – Gdy się weźmie z szatni cudzy jedwabny parasol zamiast własnego bawełnianego, to oczywiście omyłka. Ale
          gdy zamiast własnego jedwabnego weźmie się cudzy bawełniany, to jest już błąd!
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 24.06.22, 19:16
          Młody literat poprosił słynnego w swoim czasie dramaturga Eugéne’a Scribe’a, aby zechciał przeczytać i ocenić jego sztukę. Scribe czytał ją przez kilka minut, a kiedy ją oddawał, rzekł:
          – Kochany kolego! Radzę wystrzegać się pisania głupstw przynajmniej tak długo, dopóki nie stanie się pan
          sławny
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 31.01.23, 00:17
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/ckBD9NLF1cbzFRyxX.jpg
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.02.23, 20:54
          Napoleon, oblęgając Sewillę rzekł do gubernatora miasta:
          — Jeżeli się do trzech dni nie poddacie, każę wszystkich zgolić po zdobyciu szturmem.
          — Nie uczynisiz tego N. Panie! — odrzekł Hiszpan, — bo do tytułów cesarza Francuzów, k Ala Włochów i t. d. nie będziesz chciał dodać tytułu: „Cyrulika Sewilskiego"
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 11.06.23, 22:06
          Razu jednego złożył sławnemu pisarzowi
          francuskiemu, J, J. Rousseau, znany jezuita
          paryski wizytę. W czasie rozmowy, jezuita
          zagadnął Rousseau'a: „W jaki sposób można
          dojść do tak wspaniałego stylu jak pański?"
          Na to Rousseau: „Och panie, ta tajemnica
          panu na michy się nie zdała, gdyż polega na
          tem, że ja nigdy inaczej mie piszę, niż my
          ślą!
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 22.01.24, 17:43
          Pewnego razu podczas przedstawienia pewien znany, warszawski aktor Żółtowski wołał ze sceny:
          - Konia! Konia mi dajcie!
          - A osioł mistrzu wystarczy - zażartował ktoś z widowni
          - Wystarczy! Wystaczy! Chodź pan! - zakończył tę kwestię artysta wywołując salwy śmiechu i ośmieszając tym samym żartownisia.
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 26.02.24, 15:55
          https://img20.dmty.pl//uploads/202402/1708928244_9ghqgu_600.jpg
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 14.04.24, 23:38
          Artur Rubinstein, wirtuoz fortepianu który w całym swoim życiu wystąpił ponad sześć tysięcy razy lubił sobie poćwiczyć przed koncertem. Raz powiedział służącemu, że dla nikogo nie ma go w domu. Kiedy zadzwonił telefon i damski głos poprosił o rozmowę służący odrzekł, że pana nie ma w domu
          - Jak to nie ma. Przecież słyszę jak gra
          - Niezupełnie. To ja odkurzam klawisze...
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.03.15, 21:46
        W Międzyrzeczu Krząszcz był nie tylko kierownikiem szkoły, ale także organistą. W tym charakterze towarzyszył proboszczowi w kolędowych odwiedzinach. W wielu domach podawano im herbatę. Krząszcz wąchał napój i poznawał , która filiżanka jest dla niego, a która dla księdza. Wybieral tę "z kropką", czyli z dodatkiem rumu.
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.08.21, 18:18
          Pewnego razu, kiedy Balzac jak zwykle przyszedł do wydawcy po zaliczkę, zatrzymał go w drzwiach
          sekretarz i powiedział:
          – Bardzo mi przykro, panie Balzac, ale pan wydawca dzisiaj nie przyjmuje.
          – To nic – odpowiedział Balzac. – Najważniejsze, żeby dawał.
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.03.22, 20:12
          Po premierze jednej ze swych sztuk w Nowym Jorku Bernard Shaw przesłał na ręce aktorki grającej główną
          rolę telegram: „Wspaniała, nadzwyczajna, boska”. Wzruszona aktorka odtelegrafowała: „Mistrzu, pan
          przesadza!”. Bernard Shaw odpisał: „Myślałem o sztuce”. Aktorka: „Ja też"
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.03.15, 21:47
        Kiedyś ludowy pisarz udawał pijanego. Polecił znajomemu, by poszedł do domu i zawiadomił rodzinę, gdzie leży "pan rechtor". Żona z córką wzięły mały czterokołowy wózek, usadowiły w nim mężczyznę i pociągnęły wehikuł do domu. Gdy mijały szkołę. Krząszcz wyskoczył z wózka i wygłosił przemówienie na temat naiwności kobiet.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.03.15, 21:48
        Podczas pobytu w Cieszynie Jan Izydor Sztaudynger wypytywał znajomego o milczenie, które zapanowało wokół Krząszcza po jego śmierci. Ułożył wtedy fraszkę;
        Zawiści gąszcz;
        Zniknął w nim Krząszcz.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.03.15, 21:50
        Ks. Józef Londzin (1862-1929), znany działacz polityczny i narodowy, rozpoczął karierę jako nauczyciel cieszyńskiego gimnazjum. Z tego tytułu uczestniczył w egzaminach wstępnych. Kiedyś jeden ze zdających, zalękniony góralczyk, nie umiał odpowiedzieć na pytanie, ilu synów miał Bolesław Krzywousty. Ksiądz położył dłoń z rozłożonymi palcami na piersi. Kandydat domyślił się, że Krzywousty miał pięciu synów i zdał egzamin.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.03.15, 21:51
        Innym razem pomógł uczennicy, która nie wiedziała, jakie zastosować działanie matematyczne. Katecheta skrzyżował dwa ołówki i uczennica prawidłowo pomnożyła liczby.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.03.15, 21:52
        W 1937 r. do Wawrzynu Polskiej Akademii Literatury kandydowali dwaj Ślązacy: Gustaw Morcinek i ks. Emanuel Grim. Zebranie opinii o nich powierzono skoczowskiemu komendantowi policji. Ten udał się do obu pisarzy, przy czym Morcinka wypytywał o ks. Grima, a Grima o Morcinka. Tekst raportu nie jest niestety znany...
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.03.15, 21:54
        Julian Przyboś (1901 -1970), wybitny polski poeta awangardowy, był w latach 1927-1937 nauczycielem w cieszyńskim gimnazjum. Uczniowie mówili o nim "Purpurowy osioł", od tytułu jego wiersza. Poeta musiał o tym wiedzieć, bowiem kiedyś stwierdził na lekcji, że nie można jednym tchem zapowiedzieć nazwiska autora i tytułu wiersza, np. "Julian Przyboś purpurowy osioł".
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.03.15, 21:55
        Julian Przyboś był drobny i niewysoki. Zdarzyło się, na początku jego kariery pedagogicznej, że zamierzał rozdzielić bijących się gimnazjalistów. Poturbowali go przez pomyłkę wziąwszy za kolegę...
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 15.03.15, 17:59
        Pewien pan, dziwak, objąwszy majętność, dowiedział się, iż pleban miejscowy bawił się wróżbiarstwem, jakkolwiek plotka ta wynikła z tego, że ksiądz na podstawie notat meteorologicznych i kalendarzowych przepowiadał zmiany pogody. Zjechawszy więc do dóbr, zawezwał do siebie plebana i rzecze:
        __ Mości księże, prawd aż to jest, że się bawisz wróżbami i od złych duchów odbierasz podszepty?
        _ Potwarz to jest, przed miłościwym panem na mnie rzucona, nie poczuwam się do niczego
        więcej, jak tylko do pewnych wiadomości, czerpanych z nauki astrologicznej i dostrzeżeń gospodarskich.
        __ Bądź jak bądź, rozwiąż mi te cztery zagadki: 1) Gdzie jest środek świata? 2) Jakiej
        ja jestem ceny? 3) Czemu byłbym rad? 4) Co ja myślę? Jeżeli mi na te cztery pytania natychmiast nie dasz dostatecznej odpowiedzi, to cię każę spławić w rzece.
        Ależ, miłościwy panie, to nie jest w mojej mocy, to przechodzi zakres ludzkiego rozumu!
        - Wszystko mi jedno; nie zwodź ludzi i nie czyń się prorokiem, kiedyś nie wziął tego daru
        od Boga, odpowiadaj natychmiast!
        Biedny ksiądz, znając dziki humor i popędliwość szaleńca, nie chciał się mu opierać dłużej
        i prosił o odwłokę do jutra, ażeby miał czas poradzić się swych ksiąg. Pan przystał na to.
        Gdy ksiądz powracał z dworu do plebanii, spotyka się z młynarzem, który, spostrzegłszy
        dobrodzieja ze smutną miną i pomieszanego, pyta, jaka jest tego przyczyna. Ksiądz mu opowiada, co zaszło. Na to rzecze młynarz:
        - Nie turbujcie się, dobrodziejaszku, ja to biorę na siebie. Czy zna was jegomość?
        Pierwszy raz mnie widział i ja jego, i to jeszcze teraz oto, o zmroku.
        - No, to tern lepiej. Bądźcie dobrej myśli, jutro do was przyjdę raniuchno, dacie mi swoje
        księże suknie, a ja za was pójdę do dworu. Jeszcze mnie pan nie widział, bądźcie więc pewni, że ja go uspokoję.
        Ksiądz, znając z gruntu obrotną i przebiegłą na wszystkie sztuki głowę młynarza i unikając
        niebezpieczeństwa, przystał z chęcią na projekt i nazajutrz raniutko przestroił go w swoje suknie idzie młynarz do dworu i donosi panu, że przyszedł pleban z odpowiedzią na zadane pytania. Ciekawy pan pyta go:
        - No cóż, gdzie środek świata?
        - Zaraz, mościpanie, nie tylko powiem gdzie jest, ale go nawet wytknę; proszę za mną, kiedy
        łaska, w pole. Nigdym się nie spodziewał, żeby nasza wieś stała w pośrodKu świata; niedaleczko, za chwilkę, na samej średniej kropce staniemy. Wyszli za wieś na otwarte pole, wyciąga młynarz z płota żerdź, znaczy ją kredą na pewne miary; celuje to po niebie, to po ziemi, naostatek, zatknąwszy w ziemię, rzecze: - Otó tu właśnie, mościpanie, gdzie stoi ta
        żerdź, jest samo centrum świata.
        Skądże ty wiesz o tem?
        Ha! Dzisiejszej nocy doczytałem się w księgach.
        Ale przekonaj mnie, że tak jest!
        Na moje słowo kapłańskie niech się pan spuści; wolno panu wszystkich rachmistrzów
        i mierników z całego świata sprowadzić, a jeśli się okaże, żem choć na cal chybił, to wolno
        będzie czynić ze mną, co zechcą. - No, jak sobie chcesz, mój księże, pójdźmy
        do drugiej zagadki: Wiele też mnie cenią?
        - Mościwy panie, niech to będzie bez urazy pańskie, co powiem: Pan Jezus, król nieba i ziemi,
        oceniony był i sprzedany za trzydzieści srebrników to rozumiem, że gdybym pana oszacował
        na 29 srebrników, to nie miałby pan przyczyny na złą taksę narzekać.
        - No, prawda, dobrze mówisz, mój księże, ale co mi na to powiesz: Czemu byłbym rad?
        Bagatela! Ja to jeszcze wczoraj wiedziałem.
        - Cóż przecie takiego?
        - Oto pan rad by mnie podchwycić, żebym na które pytanie nie umiał odpowiedzieć, a tern
        samem, ażeby pan mógł postąpić ze mną tak, jak mu się podoba. Nieprawdaż?
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 15.03.15, 18:10
        Grenadyer francuski z armii marszałka Davousta, pochwycony na kradzieży w czasie marszu, skazany został na powieszenie. Przedmiot kradzieży, której dopuścił się grenadyer, ważył sześć funtów. Marszałek tedy, kiedy skazanego prowadzono na plac egzekucyi, wyrzekł:
        - Widać, że bardzo mało cenisz sobie życie, kiedy je tracisz dla nędznych sześciu funtów.
        - Panie marszałku- odpowiedział żołnierz codziennie narażałem je dla nędznych pięciu sous,
        Marszałek, tknięty tym wyrzutem, udarował go wolnością.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 16.04.15, 23:19
        Od średniowiecza na dworach europejskich używano złotych nakryć stołowych - serwisów i zastaw, głównie podczas bardzo wytwornych przyjęć i uroczystych okazji. Wiele różnych tego rodzaju kompletów posiadali Habsburgowie. W Hoffburgu złote nakrycia podawano do śniadania. Uczestnikiem tych śniadań był m.in. hr. Wojciech Dzieduszycki, austriacki minister ds. Galicji, pisarz i filozof galicyjski, znany z ciętego dowcipu. Pewnego razu podczas śniadania arcyksiężna zapytała jednego z gości: "Dlaczego do jaj na miękko podaje się zawsze zastawę złotą a nie srebrną?" Zapytany wyjaśnił księżnej, że srebro czernieje od jaj. Wtedy hr. Dzieduszycki na oczach zebranych demonstracyjnie przełożył swoją srebrną papierośnicę z kieszeni spodni do górnej kieszeni tużurka.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 10.06.15, 19:09
        Spytek Jordan, kasztelan krakowski mówiąc w radzie o doległościach, które wysokie urzędy ze sobą niosą też powiedział:
        Co sobie Spytek nagotuje to mu pan krakowski zje"
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 10.06.15, 19:14
        Ksiądz Trąbski służąc Szydłowieckiemu nieprawie był posług pilen, tam gdy go niektórzy z towarzyszów upominali, aby był pilniejszy odpowiadał: "Oj wiem ci ja jako za kopę służyć"
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.07.15, 10:15
        Słowikowski zjechawszy się na bardzo złej i ciasnej drodze z szlachcicem zawoła:
        - Wara, wara bo ci tak uczynię jako wczoraj drugiemu
        Bojąc się konfuzyji od figlarza ustąpił szlachcie i zapytał:
        - A cóż byś mi uczynił, gdybym ci się nie był ustąpił
        - To ja bym tobie ustąpił jak wczoraj temu - odpowiedział Słowikowski
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.07.15, 10:18
        Pan Kiszka Litwin gdy się domagał na sejmie głosu marszałek zapytał:
        - A pan Kiszka co?
        Ktoś z przytomnych zawołał:
        - Taki flak jako i drugi póki go nie nadzieją
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.07.15, 10:20
        Opaliński między innymi gośćmi miał też u siebie na obiedzie szlachcica bardzo głuchego, którego próbując i pijąc do niego mówi: bodaj cię obwieszono. On rozumiał że ceremonię jaką do niego czyni odpowiedział "niegodzien ja tego przed innymi ichmościami. Lepiej kolejno"
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.07.15, 10:22
        Przez Mazowsze jechał poseł i spał w swojej karecie, jeno pies jego tarantowaty wydzierał z karety. Mazury, że nigdy posła nie widzieli zawołali "Miły Boże jaki też to ten poseł, właśnie jak pies"
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.07.15, 10:25
        Jeden oracyją na weselu chcąc zacząć od erudycyi rzecze:
        Jeno z Palladą ale tak się zaciął, że powtarzając raz i drugi raz dalej nie mógł powiedzieć. Ktoś z kąta wyrwał się mówiąc Jeno z Palladą wsiadszy na gniadą jak jadą tak jadą a ty stoisz"
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.07.15, 11:38
        Biskup Wydzga gdy mu ksiądz ofiarował dukata na którym z jednej strony był król Sobieski z drugiej królowa Marysieńka o beneficjum prosząc rzekł:
        Któżby dla tego Państwa nie uczynił?"
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.07.15, 11:42
        Pewien jegomość znany powszechnie z roztargnienia niepospolitego był zaproszony na obiad do swego przyjaciela. Idąc zaś na obiad miał głowę zaprzątnioną chorobą swojej żony i zdawało mu się że jest u siebie na obiedzie. A ponieważ obiad nie bardzo bym wyśmienity wstaje wtedy przy końcu i powiada: "Przepraszam państwa za ten obiad gałgański bo moja żona bardzo chora"
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.07.15, 11:47
        Podczas odpustu nie mogąc dopchać się do konfesjonału pewien góral wyjął gomółkę sera i stanął na przeciwko konfesjonału. Ksiądz postrzegłszy myśli sobie dobra i gomółka sera. Woła tedy górala do konfesjonału. Odbiera gomółkę, kładzie na pułapie i do spowiedzi przypuszcza. Ba aż tu trzeci, piąty, dziesiąty i następny z serem staje. Ksiądz odbiera, nareszcie myli sobie, że tyle tych serów nazbierał, że trzeba by je zanieść do zakrystii. Wstaje tedy, maca i szuka ale nie ma - jest tylko jedna gomółka sera. Pokazało się co górale zmiarkowawszy, że ksiądz ma takie upodobanie do sera kradli mu tę gomółkę i stawali przed nim aby prędzej się wyspowiadać.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.07.15, 11:51
        Pani Kolbuszewska idąc na teatr wzięła też z sobą dla okazałości lokaja, któremu zapłaciła za wstęp na galerię. Znalazł się on tam między swoimi kolegami a ponieważ pierwszy raz zdarzyło mu się być w teatrze przeto bardzo dziwaczne dawał swoim kolegom pytania. W końcu teatru zaczęto wywoływać aktorów po imieniu: "A to co?" pyta nowicjusz swoich kolegów. To każdy lokaj wywołuje teraz swego pana lub panią powiedzieli żartując koledzy. Tedy on z całego gardła zaczął wołać: Pani Kolbuszewska, Pani Kolbuszewska. Ja tutaj!"
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.07.15, 11:53
        Dąbski wymalowawszy obraz Świętej Anny Samotrzeciej do kościoła napisał u dołu te słowa:
        Proś matko córkę a ty zaś syna
        By się do nieba dostała dębina
        Ktoś złośliwy dopisał:
        Nie palą w niebie, nic tam po dębinie
        Tam drzew pełna izba gdzie ogień nie ginie
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.07.15, 11:58
        Stanisław August spostrzegłszy na pokojach zamkowych znanego sobie szlachcica stojącego na uboczu i bojaźliwie spoglądającego w koło, chciał go ośmielić swoją uprzejmością, zbliża się więc do niego i zapytuje od niechcenia:
        "Czy nie widział waszmość starosty Morskiego?"
        Pomieszany zapytaniem króla szlachcic nie znając ani nie słysząc o dygnitarzu tego nazwiska odpowiada drącym głosem:
        "Najjaśniejszy Panie! W moich podróżach widziałem już psa morskiego i świnię morską ale starosty morskiego jeszcze nigdy widzieć mi się nie zdarzyło!"
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 11.05.24, 14:50
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/HQLh1hRyLikIY9ccX.jpg
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 21.08.24, 12:03
          Matematyk prof. David Hilbert nic sobie nie robił z zasad społecznych, Przez pewien czas całymi dniami chodził w podartych spodniachco wywoływało zażenowanie wśród wykładowców. W końcu jego asystent zabrał go na spacer w miejsce pełne ciernistych krzaków. W pewnym momencie wykrzyknął:
          - Chyba podarł pan sobie spodnie!
          Na co Hibert spokojnie:
          - Ależ nie. Noszę takie podarte od tygodni ale nikt tego nie zauważył!
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 21.08.24, 16:38
          Skinner - jeden z twórców behawioryzmu miał obsesyjny zwyczaj pomiaru swoich działań w ciągu dnia. Wszystko wykonywał z dokładnością co do sekundy.
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.10.24, 12:40
          Król Zygmunt August wielki miłośnik książek, chcąc sprowadzić nowy księgozbiór, zlecił jego kupno spowiednikowi królewskiej matki, franciszkaninowi Lismaninowi. Obdarzył go hojnie odpowiednią sumą i wysłał za granicę. Na wieść o tym Stańczyk śmiał się w duchu.
          "Wieluś głupców równych sobie znalazł?" - zwrócił się do błazna król.
          "Co dzień ich spisuję i już Zygmunta Augusta zapisałem"
          "A za cóż to?"
          "Za to, że Lismanina tak hojnie uposażył."
          "Poczekaj. Lismanin wróci."
          "To wtedy ciebie zmażę, a jego zapiszę."
          Lismanin nie wrócił - zagarnąwszy pieniądze, osiadł w Szwajcarii.
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 26.10.24, 15:07
          https://img29.demotywatoryfb.pl//uploads/202410/1728980126_zh82gt_600.jpg
        • balzack Re: Słynni ludzie w anegdocie 12.01.25, 22:50
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/OPSlI9O6p0KdFOW2X.jpg
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 15.01.25, 21:47
          Pewien arystokrata zapytał słynnego muzyka co sądzi o grze jego syna. Ten ukłonił się i rzekł:
          - Pański syn ma zdumiewającą technikę, Gra najprostsze utwory tak jakby były piekielnie trudne.
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 10.03.25, 16:41
          Po koncercie symfonicznym dziennikarz przeprowadza wywiad ze znanym skrzypkiem, solistą wieczoru:
          - Jak to się stało, że został pan słynnym skrzypkiem
          - Przypadkowo, gdy miałem osiem lat ojciec poszedł kupić mi fortepian. Już na miejscu okazało się, że fortepian jest bardzo drogi więc kupił mi skrzypce.
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 11.07.25, 21:15
          Jan Kiepura do skromnych nie należał. Pewnego razu udzielał wywiadu:
          - Niektórzy mówią, że jestem zarozumiały; Kategorycznie zaprzeczam tej opinii. Bywają momenty, że sam się zastanawiam czy rzeczywiście jestem najlepszym tenorem na świecie.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.07.15, 12:01
        Potocki, starosta kaniowski ile szlachcicowi batogów sypnął jedną ręką, tyle potem tysięcy drugą na zagojenie pierwszych dawał. Razu jednego powiedział pewnemu szlachcicowi, co mu naprzykrzał się w karczmie: Nie ma hroszy ne budu byty
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.07.15, 12:04
        Winszując Lubomirskiemu frant jeden, towarszysz Młoszowski rzekł" "Miłościwy Dobrodzieju więcej nam Pan Bóg daje nad to o cośmy prosili" Spytał Lubomirski - Jakże to? Oto prosiliśmy zawsze o jednego Paca a Pan Bóg dał nam pięciu Paców. (między więźniami pięciu Paców było)
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.07.15, 12:07
        Szlachta polska na sejmikach uradziła wysłać wojsko na kozaków i postanowiono trzech dowódców bo dowódcy dawni byli w niewoli, pierwszym dowódcą był książę Ostrogski, spokojny i nie lubiący wojny staruszek, drugim Koniecpolski, bardzo młody, prawie dzieciuch, trzecim Ostroróg, człek uczony i prawnik. Ci co się znali na wojnie powiedzieli zaraz, że kozaki ich pobija kiedy przewodzi pierzyna, dziecina i łacina.
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.07.15, 12:16
          Karpiński Franciszek na starość osiadł na Królewszczyźnie nadanej sobie, nie wychylał się jednak za granicę chyba że do sąsiada w odwiedziny albo na odpust do pobliskiego kościoła. Często się to jednak przydarzyło bo sąsiedzi kochali sędziwego starca, lubili jego miłe towarzystwo ożywione zazwyczaj wesołością i plotkami. Nie cierpiał tylko fircyków, pomiatających siwym włosem i paplających francuszczyzną a których już podwówczas się zagęszczało. Jak tylko spotkał takiego w towarzystwie tracił humor i najczęściej się wynosił. Raz zdarzyło się, że taki młodzik wychwalając na cały głos wychwalając zagraniczne poezje zaczął szydzić z polskiego języka nazywając go nieharmonijnym:
          - Waćpan podobno byłeś poetą - rzekł obracając się do Karpińskiego - powiedz mi jak dobrać rymu do wyrazu cietrzew?
          Karpiński stuknął laską w posadzkę, oczy zapłonęły mu ogniem i nie namyślając się odpowiedział:
          Z pomiędzy drzew
          Wyleciał cietrzew
          Szukał bałwana
          Siadł na Waćpana
          Śmiech ogólny powstał w izbie, młodzik zaczął się zżymać ale otoczyli go poważniejsi ludzie, wytłumaczyli mu że niewłaściwie zaczepił sędziwego i szanownego starca i jakoś burza wkrótce ucichła a poeta wyszedł zwycięsko.
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.07.15, 14:16
          Niejaki KŁAMBROWSKI szlachcic z Lubelskiego chcąc uczynić swe nazwisko bardziej interesującym zaczął w podpisie rozdzielać KŁAM osobno a BOROWSKI osobno. Podobnie uczyniła niejaka Helena PRZEZDZIECKA (PRZEZ DZIECKA)
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.07.15, 14:40
          Według podania Krupski zwany Krupa bogaty człowiek miał bronić swojej wsi KRUPE przeciw Jagielle, nie chcąc uznać go za króla polskiego.
          KRUPA - Król Jagiełło bił Krzyżaki
          I pan Krupa chciał być taki
          Na co porwał się nieboże
          Krupa jagłą być nie może
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.07.15, 15:52
          Rozmowa literacka:
          - Nie mogę sobie w tej chwili przypomnieć kto napisał Marię Malczewskiego - podobno Józef Kraszewski
          Drugi literat:
          - Ale gdzież tam! Józef Korzeniowski
          Pierwszy literat (na stronie do pianisty):
          - Co za gruba jeograficzna! omyłka
          Pianista: Nic dziwnego, nie znają kontrapunktu
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.07.15, 16:46
          W pewnym powiecie adwokat jeden na sądach granicznych stojąc na górze piaszczystej o pół mili od prawdziwej granicy dowodził, że tam gdzie on stał była rzeka graniczna. Długo dowodząc tej prawdy gdy chciał wszystkich w rzeczywistości przekonać spocił się mocno, tchu mu brakło, wpadł w słabość i prosił dla orzeźwienia wody. Gdy tej nigdzie w bliskości nie znaleziono odezwał się wieśniak, który z zadziwieniem całej perory słuchał:
          Mospanie napij się Waćpan wody z tej rzeki, którą tu widzisz
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 18.07.15, 21:14
          Był na Podlasiu szlachcic nazwiskiem Monsiorowski. Jakiś pan Gąsiorowski zaadresował mu list A. Monsie Monsie Monsiorowski. Szlachcic, który zawsze odbierał listy rozumiał, że chciano z niego zażartować na odwrót więc zaadresował do niego list A Gąsie Gąsie Gąsiorowski
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 18.07.15, 21:47
          Pan Podstoli który się po polsku nosił kupił bardzo pięknej matreyi i chciał mieć żupan. Kazał przywołać krawca lecz ten obejrzawszy materyję powiedział że nie wystarczy i poszedł. Kazał przywołać drugiego, ten wziął zrobił i odniósł. Po niejakim czasie wyszedłszy na przechadzkę pan Podstoli spotyka krawca z córeczką ubraną w sukienkę z tegoż samego materiału co i jego żupan. Zdziwiony pyta jakim sposobem to się stać to się stać mogło, że tamten krawiec oświadczył iż nie wystarczy a waćpan nie tylko mnie ale i swoją córeczkę ustroił?
          A bo on ma córkę większą niż ja - odpowiedział krawiec - i dlatego powiedział, że nie wystarczy
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 18.07.15, 22:19
          Pewnemu jegomości wyglądało z kieszeni jego własne dzieło kiedy przez ulicę przechodził udając się na cudze śniadanie
          - To szczęście - rzekł drugi - że ten autor jest znany boby mu na pewno kto ukradł tę książkę
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 18.07.15, 22:21
          Jeden jegomość zgrawszy się w karty przywiedziony został do rozpaczy, pożyczył sobie parę pistoletów ....i zastawił one.
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 18.07.15, 22:58
          Jeden z podróżujących aktorów niedawno deklamował z tragedii Alzyry ten wiersz:
          "Co Zamor dary jego i berłem pogardza"
          w ten sposób:
          "Co za morda ryje go i berłem pogardza?"
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 08.09.15, 21:13
          Pewnego razu Cyprian Kamil Norwid przeglądał gazety a obecny przy tym przyjaciel zapytał go:
          - Jest coś nowego?
          - Owszem
          - Co?
          - Data
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 08.09.15, 21:15
          Podczas jednego z wykładów Wiberg (niemiecki profesor chemii) stwierdził; "Ciało ludzkie zawiera 60% wody. Jest godne podziwu co ludzie potrafią z tego wyczarować"
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 08.09.15, 21:17
          Jedna z wielbicielek zapytała Marka Twaina:
          - Czy w młodości miał pan szczęście czy pecha
          - Niestety pecha. Jedyna kobieta na świecie, którą kocham wyszła za mąż
          - Czy będę niedyskretna jeśli spytam za kogo?
          - Za mnie...
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 08.09.15, 21:19
          Pewnego razu kiedy Dumas wrócił z proszonego obiadu jego syn zapytał:
          - I jak tam wesoło było?
          - Bardzo - odpowiada ojciec - ale gdyby mnie tam nie było to umarłbym z nudów
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 08.09.15, 21:21
          Johann Wolfgang Goethe napisał kiedyś do jednego z przyjaciół list. Na końcu w ps dopisał jeszcze - Szanowny panie hrabio, przepraszam za tak długo list ale nie miałem czasu żeby sformułować go krócej.
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 08.09.15, 21:22
          Sophia Loren zapytana co sądzi o zniesieniu celibatu księży odpowiedziała:
          - Powinno im się zezwolić na ożenek ale żadnemu z nich nie dałabym później rozwodu
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 08.09.15, 21:23
          W obecności Picassa rozmawiano o współczesnej młodzieży:
          - To prawda - powiedział Picasso - że współczesna młodzież jest okropna, ale najgorsze jest to że my do niej nie należymy
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 08.09.15, 21:25
          Lidia Stanisławska pojechała pewnego razu na koncert w zastępstwie Agnieszki Fatygi, która złamała nogę. Gdy doszło do zapłaty wprawiła organizatorów w osłupienie mówiąc:
          - Jakie honorarium? Ja za Fatygę nigdy niczego nie biorę!
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 21.09.15, 00:42
          Pewnego razu, gdy król Jan Sobieski rozmawiał w gabinecie swoim ze szlachcicem co się nazywał Gomuła wprowadzono na podwoje jednego z posłów zagranicznych. Ponieważ król ubrany był skromnie a Gomuła miał kontusz, żupan i pas świąteczny a szablę złotem okowaną ów tedy poseł, który jeszcze króla Sobieskiego nie widział a na okazałość ubioru baczył wziął Gomułę za króla i zwróciwszy się do niego z niskim ukłonem rzecze:
          - Ser...
          Ale szlachcic widząc pomyłkę rzecze doń:
          - To jest ser (wskazując króla) a ja jestem Gomuła!
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 21.09.15, 00:48
          Gdy raz pewien ksiądz mówił kazanie i przez pomyłkę zamiast :Kain zabił Abla" powieział iż "Abel zabił Kaina" mazur jeden, słysząc to rzecze na głos w kościele z radością: A dobrzeć mu tak bo też wprzódy zabił był Kain Abla!
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 21.09.15, 00:50
          Pewien gospodarz nie mogąc na jarmarku dobić targu z młynarką, która sprzedawała świnię, zawołał chowając kiesę z grosiwem do kieszeni:
          "No kiedy tak to moje pieniądze a pani świnia"
          • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 30.01.16, 18:14
            Aktor i reżyser Henryk Szletyński podczas okupacji pracował jako konduktor w kolejce EKD. Jeden z jego znajomych zobaczył go na Nowogrodzkiej wychylonego z wagonu w czapce konduktorskiej, zaskoczony i niemal przerażony zapytał:
            - Co pan tu robi?
            - Ukrywam się - odpowiedział uśmiechając się Szletyński
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 21.09.15, 00:54
          Niegdyś był u nas zwyczaj, że gdy skazanego na śmierć i prowadzonego pod szubienicę dziewczyna jaka rańuch zarzuciła a skazany oświadczył, że się z nią ożeni wtedy uwalniano go od kary śmiertelnej i strzeżono tylko aby ślub odbył się niezwłocznie. Owóż zdarzyło się, że raz jednemu skazańcowi stara i straszna baba ofiarowała swoją rękę i tym sposobem mógł ocalić się od śmierci. Spojrzawszy jednak na czarownicę zawołał na kata:
          - Panie Jakubie, wieszaj waćpan.
          Słowa te poszły w przysłowie kiedy kto jakiej niekorzystnej łaski przyjąć nie chce.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 30.01.16, 18:16
        W sekretariacie Teatru Polskiego Radia zadzwonił kiedyś telefon. W słuchawce usłyszano charakterystyczny głos Jana Kurnakowicza
        - Dzwonię z polecenia pana Kurnakowicza - powiedział - Prosił abym zawiadomił, że nie może być na dzisiejszej próbie, gdyż...gdyż...wyjeżdżam do Radomia!
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 30.01.16, 18:18
        Leon Schiller wyprowadzony kiedyś z równowagi krzyknął kiedyś podczas próby:
        - To burdel nie teatr!
        - Panie dyrektorze - nieśmiało odezwał się inspicjent - mój dziadek przed japońską wojną miał burdel. Tam to był porządek!
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 30.01.16, 18:20
        Gustaw Holoubek jechał kiedyś taksówką. Kierowca z zaciekawieniem przyglądał mu się w lusterku. Nie odezwał się ani słowem. Dopiero kiedy pasażer wysiadał krzyknął:
        - Panie, pierwszy raz widzę żywego aktora!
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 30.01.16, 18:22
        Przed wojną w jednym z teatrów krawiec Pytel słynął z poczucia humoru i znawstwa skomplikowanej mechaniki teatru. Zapytany kiedyś przez dyrektora teatru jak podoba mu się młoda amantka odrzekł:
        - Ładna to ona jest ale czy ona jest do mówienia?
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 30.01.16, 18:22
        Przed wojną w jednym z teatrów krawiec Pytel słynął z poczucia humoru i znawstwa skomplikowanej mechaniki teatru. Zapytany kiedyś przez dyrektora teatru jak podoba mu się młoda amantka odrzekł:
        - Ładna to ona jest ale czy ona jest do mówienia?
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 29.11.16, 14:22
        Król Filip II posłał do papieża Sykstusa V z okazji wy­
        niesienia go na stolicę Piotrową, młodego granda K astyłji, aby
        mu w jego imieniu złożył życzenia. Sykstusa, który już był
        w podeszłym wieku, zgniewało to, źe król takiego młodzika doń
        posyła, odezwał się więc:
        Czy król hiszpański nie ma starszych, statecznych mężów
        że mi bezbrodego młodzieńca posyła?
        Na to odrzekł dumny Hiszpan:

        Gdyby mej król by wiedział, że zasługi od brody zależą,
        to by był Wa?zej S*więtobliwoéci capa posłał, a nie szlachcica
        takiego jak ja.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 19.01.17, 15:12
        Lord angielski, podróżujący ze swym lokajem, w czasie przejazdu koleją żelazną z Londynu do
        Dowru, uległ nieszczęściu, wykoleił się bowiem pociąg. Lord wpadł w rów, otaczający peron, gdy
        jego służący dostał się pod wagon.
        - Konduktorze! - woła lord, dźwigając się z upadku
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 12.11.17, 21:11
        Ktoby zapamiętał tysiączne wypadki, zdarzające się za kulisami, miałby materyał niewyczerpany do śmiechu i wesołych
        pogadanek. Oto, co się niedawno temu zdarzyło na jednej ze scen prowincyonalnych. W pewnym poważnym dramacie przynosi dozorca więzienia list więźniowi, który ma go przeczytać głośno. Aktor, grający więźnia, nie nauczył się go, tylko dla wygody postanowił odczytać. Ponieważ jednak aktor, grający dozorcę więziennego, życzył koledze nie jak bliźniemu, więc w stanowczej owej chwili przynosi mu z szatańskim uśmiechem czystą kartkę papieru, zam iast napisanego listu, mówiąc: „Oto ten list, przeczytaj go “. Więzień bierze go i odrazu poznaje figla. Chwila była krytyczna, oryentuje się jednak natychm iast i mówi-„Czuję się jeszcze zbyt słaby, litery tańczą mi przed oczyma, przeczytaj ty sam “. Na to, równie przytom ny dozorca: „Natychmiast, tylko pójdę po okulary, bo oczy moje już osłabione". I pędzi za kulisy po ów list, który, przyniósłszy, czyta z najzimniejszą krwią. Ale aktorzy, stojący w dekoracyach, zą boki się brali od śmiechu z powodu tych „figlów koleżeńskich" pomiędzy aktorami.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 12.11.17, 21:12
        W Łodzi dawano, przed laty, pew ną sztukę klasyczną, w której jeden artysta przebija szpadą drugiego. Nieszczęściem morderca przypiął sobie jakąś zardzewiałą szpadę i mimo największych wysileń nie mógł jej wydobyć z pochwy. W tedy jego partner, mający paść ofiarą krwiożerczego kolegi, zawołał patetycznie:—Zostaw w spokoju ostrze miecza twego! Patrz — mnie już sam strach zabija! Po tych słowach położył się na ziemi i wśród konwulsyj, ale i wśród homerycznego śmiechu całego audytoryum —skonał...
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 12.11.17, 21:21
        KRYSZTALEWICZ.
        Z nany nasz hum orysta z pierw szej połow y zeszłego stu lecia,
        P lacyd Jankow ski (Jo h n of D ycalp), zachow ał ku w dzięcznej
        pam ięci potom nych kilka drobnych „arcydzieł" głośnego
        niegdyś... w ierszoklety w ileńskiego K rysztalew icza, które tu przytaczam
        y w całości:
        B ard gedym inow ego grodu, K rysztalew icz — pow iada Jo h n
        of D ycelp — m iew ał niejednokrotnie sm utne o sobie przeczucia-
        W kilku rapsodach, których autografy posiadam y, pow tarza on:
        „W eźcie mię muzy! gdyż w przeciw nym razie,
        P rzybędę do w as konno — n a pegazie".
        W pew nej znów w iniarni w ileńskiej, na jednym z w esołych
        w ieczorków, na którym znajdow ał się też K rysztalew icz
        żona w łaściciela w iniarni objaw iła życzenie, że pragnęłaby
        przejść w rym ach naszego poety do nieśm iertelności. W ów czas
        Krysztalew icz ex ahrupto odpow iedział:
        „Będzie to ciężar... nie do pociągnienia,
        M ówię z nam ysłem oraz... od niechcenia".
        P o d w łasnym zaś swym portretem , natch n io n y ten w ieszcz
        podpisał:
        „I w postaw ie całej w edle przyrodzenia,
        Jaw nie, oczywiście, wcale, bezw ątpienia".
        („C h ao s — Szczypta kadzidła cieniom w ierszokletów "
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 12.11.17, 21:26
        MELDUNKI HOTELOWE.
        Zwyczaj wpisywania się do list i książek hotelowych posiada całą literaturę anegdot. Syn kantora kolońskiego, Jakób Offenbach, podróżował z przyjacielem swoim, Barbierem, który dla pewnych względów pragnął zachować incognito. Otóż w jednym z miast belgijskich, gdy podano gościom książkę podróżnych, Barbier wpisał się: „B. de Paris". Co zoczywszy Offenbach, nakreślił pod spodem: „O. de Cologne". (Eau de Cologne).
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 12.11.17, 21:26
        Współczesny nam Gabryel d’Annunzio miał poważne powody do ukrywania się podczas niedawnej podróży, odbytej z głośną aktorką-tancerką, której znowu zależało na rozgłosie jej romansu ze znakomitym pisarzem. W jednem z miast Francyi południowej, na prośbę zapisania się na karcie hotelowej, Annunzio odmruknął: — Zapiszcie jakiekolwiek nazwisko! — Pan Gabryel d’Anunzio musi zachować incognito. Zmyślcie więc pseudonim jaki się wam podoba. I oto dowcipny portyer nakreślił z rozmachem: „Gabryel Ange“. (Gabryel Anioł). Gdy tancerka spostrzegła ten dowcipny „pseudonim", dopisała już własnoręcznie: „Avec Marie-Madeleine". (Z Maryą Magdaleną).
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 12.11.17, 21:52
        Jak wiadomo, nikomu ludziska nie stawiają tyle żądań nie
        do spełnienia, jak lekarzom. Ów żąda, aby mu zwrócono młodość,
        inny—nieistniejącą oddawna czuprynę itp.
        To też wesoły zawsze doktór J. radzi z takimi pacyentami,
        jak może.
        — Kochany doktorze—woła jeden z nich—rób, co chcesz,
        abym tylko schudł/
        — Ależ to niezupełnie zależy ode mnie. Masz pan predylekcyę
        do pewnej tuszy, cóż ja z tern zrobię?
        — Powtarzam, rób sobie doktorze, co chcesz, nie ustąpię, dopóki
        mi nie poradzisz.
        — Hm—powiada w końcu d-r J. — wiesz pan, mam sposób!
        Wczoraj hył tu u mnie pacyent, który gwałtownie pragnie
        utyć. Mordował mnie z godzinę czasu. Otóż skombinuje panów
        ze sobą, może się jak porozumiecie?...
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 29.04.18, 17:52
        Żona Morsego, wynalazcy sła\vnego
        aparatu telegraficznego, oraz żona
        Bella, wynalazcy t?Iefonu, obydwie
        były głuchonienw.
        Uderzający przykład, co może czło-
        ?1I'iek,
        o ile nie j? dręczony przez
        zonę.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 29.04.18, 18:06
        Podczas zjazdu międzynarodo'\ve-
        go odkryto raz w pewnej miejscowo-
        ści włoskiej biust bogini Hery. Człon-
        kowie zjazdu poszli vi'i,ęc, aby
        . g;o
        przy sposobności zobaczyć.
        Francuz skakał koło niego wśród
        entuzjastycznych o'?iTzykóW, Włoch
        zaczął go kopjować, Anglik szukać
        w Bedekerze, Niemiec rozprawiać
        uczenie, Polak stał w niemej kon-
        templacji nad jego pięknem. Gdy już
        wszyscy wyszli, 'wysunął si. chył
        kiem Rusin 'a przekonawszy się, że
        nikt na niego uie patrzy, ..., odbił
        Herze .., nos
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.18, 16:08
        Ronald Reagan mówił o komunistach: "Wypowiedzieli wojnę biedzie i ona wygrana".
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.18, 16:09
        Hitchcock, uznając telewizję za atrakcyjne medium, mawiał: "Telewizja przeniosła morderstwa z powrotem do ludzkich domów - tam, gdzie ich miejsce."
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.18, 16:10
        Któregoś wieczoru Bernard Shaw przyszedł do teatru trochę spóźniony, już po rozpoczęciu spektaklu. Poproszono go, by skierował się do swojej loży i cicho zajął miejsce.
        - A co, widzowie już śpią? - zapytał Shaw
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.18, 16:12
        Kiedyś przedstawiono Bernarda Shawa damie, która potraktowała go arogancko. Po paru dniach pisarz otrzymał od niej zaproszenie treści:
        "W każdy czwartek między 16 a 18 jestem w domu."
        Pisarz, nie namyślając się, odpisał na odwrocie:
        "Ja też! Shaw."
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.18, 16:14
        Na pewnym przyjęciu córka gospodarzy grała na fortepianie.
        - Sądzę, że jest pan wielbicielem muzyki - zwróciła się do obecnego tam G.B. Shawa po odegraniu kilku utworów.
        - Oczywiście - odparł pisarz - ale nic nie szkodzi! Proszę grać dalej...
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.18, 16:15
        Pewien młody Anglik z wyższych sfer zapytał kiedyś Shawa:
        - Czy to prawda, że, gdy mówiono w towarzystwie, iż jestem inteligentny, pan temu zaprzeczył?!
        - Nic podobnego - odparł wieczny kpiarz - Nigdy nie byłem w towarzystwie, w którym uważano by pana za inteligentnego.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.18, 16:15
        Po premierze "Kandidy" G.B. Shaw gratulował odtwórczyni głównej roli:
        - To było wspaniałe, nadzwyczajne, rewelacyjne!
        - Pan chyba przesadza... - odpowiada skromnie aktorka.
        - Mam na myśli sztukę - zaśmiał się autor.
        - Ja również ! - odparła.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.18, 16:17
        Shaw otrzymał raz od pewnego reportera, którego nie przyjął z braku czasu, kwestionariusz z prośbą o odpowiedź. Dał go służącemu Johnowi. Nazajutrz przeczytał w gazecie, że wstaje o 6-tej, potem czyści buty i obiera ziemniaki, a na spacer nie ma w ogóle czasu.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.18, 16:18
        W Weimarze spotkali się na wąskiej ścieżce w parku Goethe i pewien krytyk literacki. Zobaczywszy Goethego, krytyk warknął:
        - Nie ustępuję drogi durniom.
        - A jak tak - odpowiedział Goethe i zszedł na bok
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.18, 16:19
        Kiedyś Tomasz Mann odwiedził pewną szkołę. Nauczyciel przedstawił pisarzowi najzdolniejszą uczennicę i poprosił go, aby zadał jej jakieś pytanie.
        - Jakich znasz sławnych pisarzy? - zapytał Mann dziewczynkę.
        - Homer, Szekspir, Balzac i pan, ale zapomniałam pana nazwiska - odpowiedziała uczennica.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.18, 16:25
        Pewna dama zwróciła się na wystawie obrazów do Jacka Malczewskiego:
        - Jakiego dziwnego satyra pana namalował. Pan chyba nigdy satyra nie widział.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.18, 16:26
        Pewnego razu Mieczysław Karłowicz wybrał się na ryby, łowił jednak w głuchym ustroniu, gdyż nie posiadał urzędowego zezwolenia. Nagle jak spod ziemi wyrasta strażnik i surowym tonem pyta:
        - Jakim prawem łowi pan tutaj pstrągi?
        - Mój przyjacielu - odpowiada Karłowicz z niezmąconym spokojem - czynię tak pod nakazem nieodpartej przemocy niezgłębionego, intuicyjnego geniuszu ludzkiego nad upośledzoną nędzną kreaturą...
        - Wybaczy pan - mówi zmieszany strażnik, zdejmując czapkę i kłaniając się nisko - ale kto by tam znał te wszystkie nowe zarządzenia.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.18, 16:27
        Wystawa obrazów Leona Chwistka nie cieszyła się powodzeniem i rzadko kto ją zwiedzał. Pewnego razu podszedł do artysty jeden z jego znajomych i powiedział:
        - Byłem wczoraj na pana wystawie...
        - Aaa, to pan był! - zawołał uradowany artysta.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.18, 16:28
        Isaac Newton otrzymał za naukowe zasługi tytuł lorda. Przez 26 lat nudził się na posiedzeniach izby lordów. Tylko raz poprosił o głos, co wywołało sensację wśród obecnych.
        - Panowie - zwrócił się do zebranych - jeśli nie będą panowie mieć nic przeciwko temu, to prosiłbym o zamknięcie okna. Bardzo wieje i boję się, że się przeziębię.
        Po czym Newton z godnością zajął swoje miejsce.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.18, 16:29
        Nad drzwiami swojego wiejskiego domu Niels Bohr powiesił podkowę, która jakoby przynosi szczęście. Jeden z gości zapytał zdziwiony:
        - Czyżby pan, taki wielki uczony, wierzył, że podkowa przynosi szczęście?
        - Nie - odpowiedział Bohr - ale powiedziano mi, że podkowa przynosi szczęście także tym, którzy w to nie wierzą.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.18, 16:30
        Rutherford demonstrował kiedyś słuchaczom rozpad radu. Ekran raz świecił, raz ciemniał. Rutherford objaśniał:
        - Teraz panowie widzą, że nic nie widać. A dlaczego nic nie widać, to zaraz panowie zobaczą.
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.18, 16:42
          Wiedząc, że Łomonosow jest chłopem z pochodzenia, pewien magnat zapytał:
          - Niech pan mi powie, dzięki czemu ma pan wstęp na dwór carski? Może ma pan sławnych przodków?
          - Mnie przodkowie nie obowiązują - odpowiedział Łomonosow. - Ja sam jestem sławnym przodkiem
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.18, 16:52
        Prezydent Stanów Zjednoczonych John Calvin Coolidge zwiedzał kiedyś fermę drobiu wraz z żoną. Ta na wieść, że kogut może odbywać dziesiątki stosunków dziennie, rzekła: "Proszę powtórzyć to panu Coolidge'owi!". Gdy to zrobiono - prezydent spytał: "A czy za każdym razem z tą samą kurą?" Usłyszawszy: "Nie - ciągle z innymi", polecił: "Proszę szybko powtórzyć to pani Coolidge!".
        • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.18, 17:36
          Barwna postać międzywojennej Warszawy. Znany z licznych agnegdot. Bywalec kawiarni i dusza towarzystwa.

          Fiszer twierdził, że w Polsce nie będzie porządku, dopóki nie rozstrzela się 750 tyś. szubrawców. Na wątpliwości, czy w kraju jest aż tylu szubrawców, odpowiadał: "Nic nie szkodzi. W razie czego dobierzemy z uczciwych".

          Przyjechała pusta dorożka - i wysiadł z niej Leśmian!

          Gdy, w kłopotach finansowych kazał wyciąć las i sprzedać drewno, opowiadał, że okoliczni chłopi cierpieli od tej pory na lęk przestrzeni.

          Kiedyś Fiszer opowiadał, jak osaczyły go wilki. Gdy ktoś przejęty zapytał "No i co?", Fiszer odpowiedział: "Jak to co, pożarły mnie. Została tylko po mnie fajka". I na dowód wyciągnął fajkę.

          Pewnego razu ktoś przy kolacji starał się wykazać ignorancję Fiszera i zapytał go, czy wie, do jakiej rodziny należą śledzie. Fiszer odparł: "Wiem, a jakże: śledzie należą do rodziny zakąsek".

          Gdy ktoś niedyskretnie zapytał go, z czego się utrzymuje, Fiszer odpowiedział, że z różnicy ceny szampana. W "Adrii" kosztuje 12 złotych, a w "Ziemiańskiej" tylko 10
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.18, 17:38
        Barwna postać międzywojennej Warszawy. Znany z licznych agnegdot. Bywalec kawiarni i dusza towarzystwa.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.18, 17:38
        Fiszer twierdził, że w Polsce nie będzie porządku, dopóki nie rozstrzela się 750 tyś. szubrawców. Na wątpliwości, czy w kraju jest aż tylu szubrawców, odpowiadał: "Nic nie szkodzi. W razie czego dobierzemy z uczciwych".
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.18, 17:41
        Przyjechała pusta dorożka - i wysiadł z niej Leśmian!
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.18, 17:41
        Gdy, w kłopotach finansowych kazał wyciąć las i sprzedać drewno, opowiadał, że okoliczni chłopi cierpieli od tej pory na lęk przestrzeni.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.18, 17:44
        Kiedyś Fiszer opowiadał, jak osaczyły go wilki. Gdy ktoś przejęty zapytał "No i co?", Fiszer odpowiedział: "Jak to co, pożarły mnie. Została tylko po mnie fajka". I na dowód wyciągnął fajkę.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.18, 17:44
        Pewnego razu ktoś przy kolacji starał się wykazać ignorancję Fiszera i zapytał go, czy wie, do jakiej rodziny należą śledzie. Fiszer odparł: "Wiem, a jakże: śledzie należą do rodziny zakąsek".
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.07.18, 22:24
        Dąbski wymalowawszy obraz Świętej Anny samotrzeciej napisał u dołu te słowa:
        Proś matko córkę, a córka syna
        By się do nieba dostała dębina
        Ktoś złośliwy dopisał:
        Nie palą w niebie, nic tam po dębinie
        Tam drzew pełna izba, gdzie ogień nie ginie
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 16.07.18, 22:47
        Pewien handlarz nie mógł na jarmarku dobić targu z młynarką, która sprzedawała świnie. A końcu zdenerwował się i rzekł chowając kiesę z grosiwem do kieszeni. Skoro tak, to moje pieniądze a pani świnia!
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 16.07.18, 22:52
        W dawnych czasach był zwyczaj, że jak skazańca prowadzono na śmierć a jakaś niewiasta zarzuciła mu chustę na szyję i obiecała że się z nim niezwłocznie ożeni mógł się od kary uwolnić. Pilnowano jedynie by ślub się rychło odbył. Jednego razu prowadzono chłopa na skazanie a stara i szpetna baba zarzuciła na niego chustę lecz ten spojrzawszy na babę odwrócił się do kata i rzekł:
        - Panie Jakubie wieszaj waćpan jak najprędzej!
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 16.07.18, 22:56
        Była raz wioska położona głęboko w lesie, gdzie ludzie nic o życiu i o wojnie nie wiedzieli. Żyli tam sobie spokojnie aż raz jeden z nich poszedł na wojnę. Wraca w końcu do domu a ludzie ciekawi świata i tego co to jest ta wojna. A najbardziej to jego matula:
        - A co wy tam na tej wojnie robicie?
        - A jużci sieczem, rąbiem i strzelamy
        - Oj - załamuje ręce baba - jeszcze jeden drugiego w oko urazić może....
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.11.18, 22:21
        Skłodowska udzielała prywatnych lekcji fizyki dzieciom, wśród których znajdowały się przyszle gwiazdy nauki – jej córka Irena i Jan Langevin. Prowadząca lekcję w pewnym momencie zapytała:

        - Co zrobilibyście, aby woda szybciej zagotowała się w garnku?

        Genialne dzieci podawały różne mądre propozycje: obwiązanie naczynia wełnianą materią, odizolowanie za pomocą skomplikowanych sposobów itp. Uczona uśmiechnęła się i rzekła:

        - A ja, wiecie, zaczęłabym od przykrycia naczynia pokrywką.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.11.18, 22:22
        Król, a zarazem książę Siedmiogrodu, Stefan Batory, Jak Wiadomo, nie znał języka polskiego, natomiast świetnie mówił po łacinie. Pewnego razu zagadnął arcybiskupa lwowskiego:

        - Jakże ty, księże, zostałeś biskupem w kościele łacińskim, kiedy mało co umiesz po łacinie?

        - Taka jak wasza królewska mość królem w Polsce, choć po polsku nie umiesz – odpowiedział arcybiskup.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.11.18, 22:22
        Pewnego razu Antoni Słonimski, słuchając transmisji Bohdana Tomaszewskiego z Kolarskiego Wyścigu Pokoju, po słowach sprawozdawcy: „Proszę państwa, na czele jadą Polacy, gonią ich Rosjanie i Niemcy!", zawołał:

        - I pomyśleć, że to tak od tysiąca lat!
      • balzack Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.02.19, 23:08
        Kiedyś Tomasz Mann odwiedził pewną szkołę. Nauczyciel przedstawił najzdolniejszą uczennicę i poprosił go aby zadał jakieś pytanie.
        - Jakich znasz pisarzy? - zapytał Mann dziewczynkę
        - Homer, Szekspir, Balzak i pan, ale zapomniałam pana nazwiska - odpowiedziała dziewczynka
      • balzack Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.02.19, 23:12
        Jamesa Joyce'a odwiedził kiedyś przyjaciel i zastał go w stanie kompletnego załamania. Ponieważ wiedział, że Joyce cierpi na "męki twórcze" prosto z mostu zapytał:
        - I jak, ile dzisiaj napisałeś?
        - Siedem słów - jęknął Joyce
        - No to świetnie - pociesza go przyjaciel
        - Tak, tylko nie wiem w jakiej mają być kolejności
      • balzack Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.02.19, 23:15
        Andersen ubierał się bardzo niedbale. Kiedyś ktoś złośliwie zapytał go:
        - Ten przedmiot na pańskiej głowie nazywa pan kapeluszem?
        Andersen nie dał się zbić z tropu i odpowiedział:
        - Ten przedmiot pod pańskim kapeluszem nazywasz pan głową.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 04.05.19, 23:17
        rabia Pembrok nakazał w dobrach swoich karmie wielk'ij liczbę wieprzów- Pe wnego dnia gdy się po dziedzińcu przecho dził, mnoftwo wieprzów skupionych u ko ryta wszczęło riieżfiiierną wrzawę. Cieka wością wiedziony poszedł odkryć powod tego; w korycie poltrzegHyżkę ftołową sre brną : Baśka dziewka do wieprzów, przy biegłszy, wpadła w gniew ria tak giuizące krzyki. Smieszcaś! ozwał się na ten esas Hrabia, one nie swaraą się bez przyczyny.... Kto zaś widział' na tyle wieprzów iedn? tyl ko ły r fkę dawać!
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 01.08.19, 21:18
        Sens wizytPewien dworzanin odwie­dzał Boileau, lecz Boileau nie rewizytował go. Zdzi­wiony dworzanin zapytał go— dlaczego.— Mój panie — odparł Boileau — między nami jest różnica. Pan zyskuje na tym, gdy mnie odwiedza, podczas gdy ja tracę czas.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 01.08.19, 21:19
        Ach, te kobietki!Chapell (malarz francuski) kiedyś, gdy był pijany, opo­wiadał o pewnej znajomej dziew czy nic, która niedaw­no się zaręczyła-— Wspaniała kobieta, spa­łem z nią.Gdy się o tyCh przechwa- łach dowiedziała owa zna­joma, zrobiła Chapllowi awanturę.— Jeśli będziesz mówiła do mnie tym tonem — od­parł malarz — nie przyjdę już więcej dc ciebie na noc
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 01.08.19, 21:29
        Siła podświadomościPewien młody polityk, gdy formowano gabinet, znalazł si$ na prywatnym przyjęciu.Przyjęcie odbywało się u nowomianowanego premiera. Pan domu, częstując gości wytwornym winem różnych gatunków, zapytał owego głośnego polityka:— A co pan weźmie?Ow machinalnie odpowie­dział: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 01.08.19, 22:06
        Mówiłeś pan lak długo z tym nudziarzem?— Mówiłem, by nie słu­chać
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 01.08.19, 22:08
        Manelle, przyjaeiółeczka jego, była świeża, ale głu­piutka. Pewnego dnia zasła­bła i zaraz zaczęła się troskać o to, jaki ją l«s czeka na in­nym świecie.— Nie bój się — uspokoił ją — dam cl list polecający do pokojówki Moliera.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 01.08.19, 22:08
        Pewna dama prosiła do­robkiewicza o przysługę, gdy zaś odmówił, powiedziała:__ Posiadasz wszystkie u- jemne cechy każdego wiel­kiego pana.Uzyskała 'w ten sposób spełnienie swych życzen
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 01.08.19, 22:10
        Na wieść, ie arcybiskup Tuluzy otruł się. powiedział:— Musiał połknąć którąś ze swoich maksym
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 01.08.19, 22:10
        Ludwik XV spytał jednego* dworzan:— Która godzina?— WrtHe rozkazu, sire! — odparł stużbiścle
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 01.08.19, 22:11
        Rivarol przewidział Napo­leona jeszcze w r. 1790.— Pytano mnie — powia­dał — jaki suspiciousędzle miała prze­bieg rewolucja. Odpowie­działem:— Albo król będzie miał w ręku armię, albo armia króla. Wypłynie niezawodnie na powierzchnię jakiś dziel­ny żołnierz. Przykłady: Syl- la, Cezar. Cromwell..
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 01.08.19, 22:12
        O pewnym uczonym, któ­ry miewał w Hamburgu od-czyly. skąpo uczęszczane, po­wiedział raź:— On ma odźwiernego nie po tOi by wpuszczał słuchaczy, ale po to, by ich nicwypuszczał z sali
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 01.08.19, 22:13
        Chamfort powiedział do Rlvarola, ^który mu poleciłpewnego młodzieńca:— Przyjaciel pański nie posiada żadnego obycia w świecie i nic wic nic a nic!— A jednak — odparł Ri- varol — jest taki smutny, jakby wiedział wszystko!
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 01.08.19, 22:13
        Kiedy niepopularny książę Orleański został w roku 1778 wygnany z Paryża, opinia publiczna zwróciła się doń ponownie z pewną życzliwo­ścią.— Wbrew prawom optylłi— powiedział o nim Rivarol— staje się większym, w miarę oddalania.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 01.08.19, 22:14
        Kiedy jeden z przeciwni­ków napisał o nim złośliwy artykulik — powiedział Rl- varol:— Dał ml kopniaka kopy. tein, w klórym trzyma pióro
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 01.08.19, 22:14
        Pytano Rivarola, czemu niemal zupełnie przestał by­wać w świecie.— Ach — odparł — kobiet nic kocham już, a mężczyzn znam na wskroś.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 02.03.20, 23:29
        Powiesił pan ten obraz, wyobrażający zachód słońca odwrotnie.
        — To nic! Napiszemy w katalogu „Wschód słońca.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 18.06.20, 12:47
        Znany amerykański przemysłowiec Henry Ford pionier masowej produkcji samochodów był również wydawcą gazet i filantropem/ Pewnego razu w swojej gazecie umieścił hasło:
        - Jak możemy ulżyć cierpieniom ludzkości?
        Na odpowiedź nie musiał długo czekać. Następnego dnia w tej samej gazecie ukazało się ogłoszenie:
        - Henry! Umieść więcej sprężyn w fotelach swoich samochodów!
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 18.06.20, 12:49
        Zarzucono Eurypidesowi, że jest wrogiem kobiet. Bronił go Sokrates mówiąc:
        - Ale nie w łóżku...
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 18.06.20, 12:51
        Dawid Hilbert niemiecki matematyk powiedział kiedyś na wykładzie:
        - Każdy człowiek ma pewien określony horyzont.Gdy ten się zawęża i staje się nieskończenie mały ogranicza się do punktu. Wtedy człowiek mawia - to jest mój punkt widzenia
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 18.06.20, 13:11
        Do znanej norweskiej pisarki Camilli Collett ktoś powiedział:
        - Już Tołstoj mówił, że wszystko zło pochodzi od kobiet
        - Tak, to prawda. Nawet mężczyźni - odpowiedziała pisarka
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 18.06.20, 13:17
        Rosyjski pisarz Lew Tołstoj nie lubił lekarzy. Nawet będąc ciężko chory unikał ich porad.
        - Dlaczego pan tak stroni od lekarzy? - pytali znajomi
        - Chciałbym umrzeć śmiercią naturalną - odpowiadał pisarz
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 26.09.20, 18:14
        Mieczysław Dowmunt, znakomity komik operetki wileńskiej, po wyzwoleniu aktor Teatru Białostockiego, dowiedział się pew-nego dnia o utonięciu jednego ze swoich znajomych.– Toż to nieszczęście – powiedział, kiwając głową. – Od dawna zauważyłem, że źle wygląda
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 26.09.20, 18:16
        Przed wojną w jednym z łódzkich teatrów krawiec Pytel słynął z poczu-cia humoru i znawstwa skomplikowanej mechaniki teatru. Zapytany kiedyś przez dyrektora teatru, jak mu się podoba nowo zaangażowana młoda amantka, odrzekł:– Ładna to ona jest, ale czy ona jest do mówienia?
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 26.09.20, 18:17
        Gustaw Holoubek jechał kiedyś taksów-ką. Kierowca z zaciekawieniem przyglądał mu się w lusterku. Nie odezwał się ani słowem. Dopiero kiedy popularny pasażer wysiadał, kierowca krzyknął:
        – Panie, pierwszy raz widzę żywego aktora!
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 26.09.20, 18:17
        W sekretariacie Teatru Polskiego Radia zadzwonił kiedyś telefon. W słuchawce usłyszano charakterystyczny głos Jana Kurnakowicza.– Dzwonię z polecenia pana Kurnako-wicza – powiedział. – Prosił mnie, bym zawiadomił, że nie może on być dzisiaj na próbie, gdyż... gdyż... ja wyjeżdżam do Radomia!
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 26.09.20, 19:11
        Tichy (malarz, ceramik) znany był ze złośliwych powiedzonek. Pewnego razu jeden z jego kolegów poskarżył mu się:– Wiesz, poniosłem wczoraj dużą stratę. Synek wrzucił mi do ognia teczkę z moimi rysunkami.– A w jakim wieku jest twój synek?– Ma cztery lata.– No, no, taki mały i już się zna na sztuce...
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 26.09.20, 19:12
        – Drogi mistrzu, w jaki sposób tworzy pan swoje arcydzieła? – spytano raz rzeź-biarza Edwarda Wittiga.– To bardzo proste – odpowiedział. – Biorę kawał marmuru i odłupuję wszyst-ko, co jest zbyteczne..
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 26.09.20, 19:13
        Pewna modelka znana z ciętego języ-ka zgodziła się pozować początkującemu podówczas Weissowi.– Proszę się rozebrać – powiedział malarz. – Chcę obejrzeć pani figurę.– Chętnie, ale wpierw niech mi pan pokaże swoje szkice. Chcę się przekonać, czy w ogóle warto się rozbierać...
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 26.09.20, 19:13
        Wkrótce po pogrzebie swojego przy-jaciela Żuławski (malarz, grafik) odwie-dził młodą przystojną wdowę i zaczął się do niej zalecać.– Mój drogi, mógłbyś przynajmniej poczekać, aż zdejmę żałobną suknię – szepnęła wdowa.– Dobrze, ale najwyżej dziesięć minut...
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 17.11.20, 19:38
        Na wykłady Humboldta przychodzi-ło czasami po 1000 osób. Sale były zapchane i można tam było spotkać ludzi o najróżnorodniejszym poziomie wykształcenia. Jeden z dziennikarzy tak to opisał: „Sala nie mieściła słu-chaczy, a słuchaczom nie mieścił się w głowie wykład”.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 17.11.20, 19:38
        Pewien dziennikarz zapytał Picassa:– Którego z wielkich malarzy prze-szłości ceni pan najbardziej?– Rubensa.– Dlaczego?– Dlatego, że z dwóch tysięcy jego obrazów do naszych czasów prze-trwało około czterech tysięcy
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 17.11.20, 19:39
        Kiedy Degas był już znanym mala-rzem, do jego pracowni przyszedł jeden z miłośników jego talentu. Nie zobaczywszy na ścianie ani jednego obrazu mistrza, zapytał:– Dlaczego nie powiesi pan na ścia-nie którejś ze swoich prac?– Mój przyjacielu – odpowiedział Degas – nie stać mnie na kupno takich drogich obrazów
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 08.12.20, 23:51
        Aktorka filmowa Audrey Hepburn uwiel-biała prowadzenie kuchni. Któregoś dnia, zamierzając wydać przyjęcie, posłała poko-jówkę z wiadomością dla kucharki, że przyj-dzie jej pomóc w kuchni. Gdy pokojówka wróciła, pani Hepburn zapytała:– Czy kucharka zadowolona?– Bardzo, tylko prosi, żeby pani przyszła jutro, bo dzisiaj ona ma bardzo dużo roboty.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 08.12.20, 23:52
        Mark Twain napisał na urodziny swojej teściowej nowelkę, w której porównał sole-nizantkę z dziennikiem.– Dlaczego tak napisałeś? – zapytała go żona.– A czyż twoja matka nie ukazuje się u nas codziennie? – odpowiedział spokojnie pisarz.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 08.12.20, 23:53
        W czasie spotkania dziennikarzy ze znanym komikiem i reżyserem filmowym Woodym Allenem jeden z nich zapytał:– A jak to wygląda, Woody, gdy całujesz dziewczynę w filmie? Czy jesteś wtedy uczu-ciowo zaangażowany?– Raz pocałowałem Jeanne Moreau na ekranie i ani ona, ani ja nie przeżywaliśmy tego głębiej. Ale bileterzy odciągnęli mnie od ekranu i musiałem znów usiąść na swo-im krześle.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 08.12.20, 23:53
        Gdy po dłuższej podróży po Europie Ernest Hemingway powrócił do Stanów, jakiś dziennikarz zapytał go o wrażenia z Paryża.– Paryż mnie bardzo rozczarował – odrzekł pisarz.– A dlaczegóż to? – zdziwił się dziennikarz.– Bo wygląda zupełnie inaczej, niż go opisywałem w moich książkach
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 03.01.21, 15:17
        James Smithson, amerykański chemik i mineralog, miał skłonności do czarnego humoru. Jego śmiertel-na choroba była tak dziwna, że leka-rze nie potrafili postawić diagnozy. Umierający przywołał lekarzy i pole-cił im:– Chcę, abyście po mojej śmier-ci przeprowadzili dokładną sekcję, by dowiedzieć się, co było ze mną nie w porządku. Umieram z ciekawości, co to jest!
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 03.01.21, 15:18
        Wybitny pisarz Ernest Hemingway był kilkakrotnie żonaty. Gdy po raz pierwszy wstępował w związek mał-żeński, nie miał jeszcze ani sławy, ani majątku, a za swoje utwory otrzymy-wał bardzo skromne honoraria. Pod-czas wesela ktoś pochwalił pannę młodą:– Jest bardzo ładna, a jej suknia to prawdziwy poemat!– Nie! – zawołał oburzony pisarz. – To dwadzieścia poematów, trzydzie-ści opowiadań i cały dramat.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 03.01.21, 15:18
        Gdy Sinclair Lewis, laureat Lite-rackiej Nagrody Nobla w 1930 roku, napisał swoją drugą sztukę teatralną, przeprowadzający z nim wywiad dzien-nikarz zapytał:– Co pana, powieściopisarza prze-cież, pociągało do teatru?Pisarz odpowiedział:– Artystki
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 02.02.21, 15:52
        Muszę odszukać anegdotkę o "jelitach". Nie jestem w stanie jej sama opisać ale co sobie przypomnę to dostaję ataku śmiechu. Anegdotka z serii - "polska język, trudna język"
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.02.21, 19:52
        Znani w anegdocieW czasie dyskusji zapytano Twaina, jaka jest różnica między omyłką a błę-dem. Sławny pisarz po chwili zastano-wienia odparł:– Gdy się weźmie z szatni cudzy jedwabny parasol zamiast własnego bawełnianego, to oczywiście omyłka. Ale gdy zamiast własnego jedwabnego weźmie się cudzy bawełniany, to już jest błąd!
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.02.21, 20:02
        Kiedyś George Bernard Shaw posprzeczał się z kimś. W końcu opo-nent rzekł:– Daję głowę, że mam rację!– Biorę w zastaw tylko rzeczy wartoś-ciowe – odparł pisarz.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.02.21, 20:03
        Gdy król Edward VII był jeszcze mło-dym człowiekiem, na lekcji religii ksiądz odezwał się do niego surowo:– Niech wasza królewska wysokość nie zapomina, że jest jeszcze coś wyż-szego od króla!– Wiem, as! – zawołał Edward.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.02.21, 20:03
        Gdy Charlie Chaplin był dzieckiem, wybił szybę w oknie wystawowym skle-pu. Natychmiast rzucił się do ucieczki, ale właściciel sklepu był szybszy.– Czy nie wiesz – zawołał, schwy-tawszy go za kołnierz – że za szybę trzeba zapłacić?!– Oczywiście, że wiem – odpowie-dział odważnie mały Charlie. – Dlate-go biegłem do domu po pieniądze.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.02.21, 20:04
        Drugim mężem Agathy Christie, słyn-nej brytyjskiej autorki powieści krymi-nalnych i obyczajowych, był sporo od niej młodszy archeolog Max Mallow. Mówiła, że „archeolog to najlepszy mąż, jakiego może sobie wymarzyć kobieta. Im starsza się staje, tym bardziej wzra-sta jej wartość w oczach męża!”
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.02.21, 20:05
        Na pewnym oficjalnym przyjęciu kel-ner niechcący oblał szampanem łysinę premiera Winstona Churchilla i przera-żony zastygł jak słup soli. Wokół zapa-nowała grobowa cisza. Po chwili ode-zwał się Churchill:– Doprawdy, mój drogi, uważa pan, że to mi pomoże?
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 01.04.21, 19:23
        udwik Pobożny, król Franczi, rozsławił swe imię głównie dlatego, iż kazał masowo chrzcić normandzkich korsarzy w nadziei, iż ceremonia ta przyczyni się do ich poprawy. Każdy z Normanów otrzymywał na pamiatkę tej uroczystości piękne, białe szaty, jednakże w czasie Wielkiej Nocy liczba pragnących przyjąć chrzest była tak wielka, iż szat owych zabrakło i musiano szyć na gwałt uzupełnienie. Ponieważ jednak poprzedniego materiału zabrakło, uszyte naprędce szaty były z grubej, brzydkiej tkaniny i wyglądały nieszcze gólnie. Pewien szlachcic normandzki rzucił podaną mu szatę na ziemię i krzyknął: „Tam, do diabła! Przyjmuję chrzest bądź-co-bądź już po raz dwudziesty, ale podobnego łachmana jeszcze mi nigdy nie zaofiarowano!”
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 01.04.21, 19:25
        Pewien Irlandczyk, aresztowany za żebractwo, zażądał wi dzenia się z którymś z wyższych urzędników. Wreszcie dopiął swego. „Panie komisarzu” — powiedział — „prosiłem o rozmowę z panem, ponieważ myślę dostać odpowiedź na dręczące mnie pytanie: dlaczego dawanie jałmużny jest cnotą, a przyjmo wanie jej jest karane?"
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 01.04.21, 19:27
        Pewien lekarz angielski zakupił w Szkocji, dla celów aną- tomicznych, zwłoki powieszonego skazańca, ponieważ zaś zmarły był nietylko sławnym łotrzykiem, ale i sławnym Adonisem, suma więc, jaką wyłożyć musiał ów lekarz, była dość znaczna. W Szkocji, kraju oszczędnej gospodarki, ist nieje zwyczaj, iż pieniądze, wpłacone na zakup zwłok, prze chodzą na spadkobierców zmarłego, w tym więc wypadku matka powieszonego łotrzyka otrzymała pokaźną sumę. Wzruszona kobiecina powtarzała ze łzami: Moje drogie dziecko, mój chłopak kochany! On zawsze przynosił mi szczęście!"
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 01.04.21, 19:29
        De Vergennes, francuski minister spraw zagranicznych w w drugiej połowie XVIII - go wieku, opowiadał kiedyś posłowi angielskiemu, księciu Manchester, mocno nieprawdopodobną historię. Książę wzruszył z powątpiewaniem ramionami. De Vergennes zapalił się: „Historia jest całkowicie prawdziwa" — powiedział — „daję na to księciu moje słowo!" A kiedy Manchester uśmiechał się w dalszym ciągu, dodał: „Daję księciu moje słowo nie jako minister, ale jako czło wiek!"
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 01.04.21, 19:30
        Dwóch znakomitych pisarzy, G. K. Chesterton i Bernard £haw spotkali się w towarzystwie. Pierwszy z nich, jak wia domo, bardzo gruby, a drugi — bardzo chudy. W pewnej chwili Chesterton zwrócił się do Shaw'a i po wiedział: „Wie pan, ile razy pana widzę, tyle razy przychodzi mi na myśl, że nastała plaga głodu." „Słusznie" — odparł Shaw — „ale ile razy patrzę na pana, tyle razy przychodzi mi na mysi, że pan jest temu winny!"
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 01.04.21, 19:31
        Około roku 1860 w Quebec, w Kanadzie, sędzia zażądał przyprowadzenia niejakiego Teda Jones'a, mordercę, skazanego na śmierć i wygłosił do niego następującą przemowę: „Mój kochany Jones! Myśmy właściwie mieli zamiar odro czyć pańską egzekucję do wiosny, ale — widzi pan — nasze więzienie jest przepełnione, nie możemy panu dać żadnej przyzwoitej celi, jest brak łóżek, również i ogrzewanie szwan kuje, bo piece dymią. Z pewnością miałby pan powód do skarg na dyrekcję więzienia. Dlatego też, chcąc zaoszczędzić panu tych wszystkich przykrości, postanowiliśmy wykonać na- panu egzekucję jutro rano. Moż e pan będzie łaskaw podać, jaka godzina będzie panu odpowiadała."
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 01.04.21, 19:33
        W dniach rewolucji Lipcowej, gdy Paryż rozbrzmiewa! wystrzałami, krzykami triumfu i biciem dzwonów, stary dyplo mata, książę C. M. Talleyrand siedział, otoczony przyjaciółmi, w swym mieszkaniu przy ulicy St. Florentin i grał spokojnie w wista. Podniecenie wszystkich obecnych nie udzieliło się księciu, który jedynie w pewnych momentach unosił nieco brwi i nasłuchiwał dochodzącej z daleka w zawy. W pewnej chwili, gdy letni wiatr przyniósł przez otwarte okna wyraźne odgłosy walki, stary lis skinął głową z zadowoleniem. „Oho — czy słyszycie? My zwyciężamy." — powiedział. „Jakto MY?" — spytał ździwiony jeden z obecnych. „Pst — ani słowa!" — powiedział Talleyrand — „Odpowiem panu na to jutro."
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 01.04.21, 19:34
        W roku 1819 w Bostonie, U. S. A., można było na dzwiach pewnej apteki odczytać napis następujący: „Nieobecny z powodu pogrzebu mojej żony. Wrócę za pól ■godziny."
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 01.04.21, 19:39
        Sławny malarz angielski, James Whistler, wytoczył w r. 1878 proces sądowy swemu koledze „po pędzlu", Johnowi Ruskin’owi, przyczem obie strony wdały się w zawiłą dyskusję teoretyczną, niedostępną dla zwykłych śmiertelników. Sędzia, który początkowo przysłuchiwał się tej dyskusji w milczeniu, wmieszał się wreszcie do niej i powiedział: „Moi panowie, w ten sposób nie daleko zajdziemy. Przede- wszystkim należy wyświetlić zasadnicze pytanie, a mianowi cie" — tu zwrócił się do Whistler'a — „możeby pan spróbował wytłumaczyć panom przysięgłym, co, według pańskiego zda nia, jest sztuką?" Whistler wsadził swój monokl w oko i uważnie przyjrzał się pokolei każdemu z przysięgłych. Wreszcie wypuścił monokl i powiedział krótko: „Nie."
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 01.04.21, 19:44
        W jednym z teatrów francuskich wydarzyła się historia następująca: Zgodnie z rolą, bohater sztuki miał zastrzelić swego ry wala. W tym celu za kulisami usadowił się „magik" z odpo wiednim urządzeniem, wywołującym głośny huk i miał je uru chomić w momencie, gdy bohater kieruje lufę swego pistoletu w piersi rywala. Na nieszczęście, zanim jeszcze aktor skończył swoją tyradę i wyciągnął pistolet, gruchnął wystrzał. Aktor zgłupiał na krótką chwilę, ale opanował się natychmiast i, rezyg nując z użycia pistoletu, podniósł prawą nogę i kopnął z całej siły swego rywala. Ten zaś, który również zorientował się błyskawicznie w sytuacji, krzyknął: „But był zatruty, umieram!"
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 01.04.21, 19:52
        Przed stupięćdziesięciu laty złapano w Irlandji herszta bandy rabusiów, która ograbiała podróżnych na wszystkich drogach tego kraju. Bandyta ów cieszył się wielką sława w swoim fachu, a postać jego owiana była niezwykłym ro mantyzmem. W czasie toczącej się rozprawy sądowej, skon frontowano rabusia z pewnym szlachcicem, podejrzanym o utrzymywanie kontaktu z bandą. „Czy ten człowiek był członkiem waszej bandy?" — zwrócił się sędzia do oskarżonego. Zbójnik spojrzał na szlachcica wzrokiem, w którym w szczególny sposób obojętność mieszała się z szacunkiem i po wiedział: „Zdaje się, że tak, ale tylko honorowym!"
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 01.04.21, 19:54
        Przed Sądem Grodzkim w Toruniu stanęło 8-miu lokatorów, którzy do swej gospodyni wystosowali pismo następującej treści: „Ponieważ obywatelka osiągnęła odpowiedni wiek, w któ rym stała się dla społeczeństwa już zbyteczna i przez swój aspekt irytuje współobywateli-lokatorów, powinna w myśl przepisu . . . stawić się w przyszłą niedzielę o godzinie 15-ej w tutejszym krematorium przed piecem Nr. 56 w celu sprosz kowania swych smutnych pozostałości. Należy przynieść ze sobą wiązkę drzazg i metr koksu, prócz tego należy z sobą zabrać garnuszek na skrawki i stary, zużyty karton na kości... Wszelkie używanie przedtem alkoholu jest zakazane celem uniknięcia eksplozji w czasie palenia pożałowania godnego korpusu. W razie niestawienia się należy liczyć się z dopro wadzeniem przez komornika sądowego. Nogi należy czysto umyć, a wieniec żałobny zawiesić na szyi. (Podpisy lokatorów) Sąd znalażł się w dość trudnej sytuacji, lecz na sposób Salomonowy sprawę załatwił polubownie, przyczem figlarni lokatorzy zapłacili 2.000 zł. na P. C. K.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 05.04.21, 18:35
        W jednym z licznych kwestjonarju- szy urzędowych, rozsyłanych przez władze sowieckie, była następująca ru bryka : ,,Kiedy, i ile razy był więziony? — a jeśli nie, to dlaczego
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 05.04.21, 18:35
        Podczas obiadu dworskiego w Wer salu Mar ja Antonina bawiła się w ten sposób, że rzucała kulki z chleba w swego męża Ludwika XVI. Zirytowa ny król zwrócił się do obecnego gene rała artylerji Sainl-Germain'a z pyta niem, jakby na tn zareagował. Ten bez namysłu odpowiedział: — Zagwoździłbym działo, Wasza Królewska Wysokość.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.21, 14:47
        Józef Chełmoński surowo wychowy-wał swoje córki. Raz przyjechał z nimi do Krakowa i ciągle trzymał je w pokoju hotelowym, nie pozwalając wychodzić na miasto. Przyjaciel artysty, który nad tym ubolewał, poprosił go, aby pozwolił mu zabrać dziewczęta do teatru.– To niemożliwe – rzekł Chełmoń-ski. – Po południu były już u dentysty. Miały już wystarczająco rozrywki jak na jeden dzień
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.21, 14:48
        Julian Fałat był zamiłowanym myśli-wym. Po jednym z polowań zapytał leśniczego, czy wszyscy myśliwi wró-cili do leśniczówki. Gdy okazało się, że nikogo nie brakuje, uradowany artysta zawołał:– Panowie, ja rzeczywiście zabiłem dzika!
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.21, 14:48
        Miguel de Cervantes (autor „Don Kichota z La Manchy”), będąc na wsi, zauważył wieśniaka jadącego wozem zaprzężonym w osła. W pewnej chwili wóz utknął w błocie. Pisarz bez namy-słu pospieszył z pomocą. Gdy wóz ponownie znalazł się na drodze, wieś-niak rzekł:– Bardzo panu dziękuję! Z jednym osłem nie dałbym sobie rady..
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.21, 14:51
        Pewnego razu Piotr Czajkowski przy-gotowywał koncert w małym miastecz-ku. Podczas próby oboista ciągle grał zbyt głośno. W końcu zirytowany kom-pozytor zapytał:– Nie potrafi pan grać ciszej?– Ba! Gdybym potrafił, nie siedział-bym przez całe życie w tej dziurze
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.08.21, 18:20
        Salvador Dali zeznawał jako świadek w procesie cywilnym. Gdy sędzia zapytał go o zawód, ekstrawagancki malarz odpowiedział dumnie:
        – Jestem najlepszym malarzem świata!
        Po rozprawie przyjaciele zapytali artystę, dlaczego tak siebie określił.
        – Musiałem powiedzieć prawdę! Przecież zeznawałem pod przysięgą
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.08.21, 18:21
        Początkująca aktorka zwierzyła się Chaplinowi, że do tej pory nie wie, co to jest trema. Aktor, wysłuchawszy artystki, rzekł ze zrozumieniem:
        – Mam nadzieję, że kiedyś pani się dowie. Cóż, trema przychodzi wraz z talentem
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.08.21, 18:27
        Gloria Swanson (amerykańska gwiazda kina niemego) znana była z tego, że często zmieniała mężów. Kiedyś spotkała ją przyjaciółka i zapytała:
        – Czy twój mąż zmienił ostatnio fryzurę?
        – Nie, to ja ostatnio zmieniłam męża
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.08.21, 18:28
        Pewien dziennikarz zapytał Picassa:
        – Którego z wielkich malarzy ceni pan najbardziej?
        – Rubensa.
        – Dlaczego?
        – Dlatego, że z dwóch tysięcy jego obrazów do naszych czasów prze-trwało około czterech tysięcy
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 24.10.21, 19:20
        Do pracowni Marca Chagalla, francuskiego malarza i grafika, przyszedł raz pewien markiz. Obejrzał płótna,
        zapytał o cenę, a następnie poprosił:
        – Czy mógłby mi pan dać coś nie-drogiego w oleju?
        – Oczywiście – odpowiedział artysta i wręczył arystokracie puszkę szprotek w oleju
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 24.10.21, 19:21
        Pewien bogaty wiedeński bankier poprosił znanego malarza Oskara Kokoschkę, aby go sportretował.
        Malarz przybył do jego willi, przyjrzał mu się dokładnie i powiedział:
        – Szanowny panie! Proszę się nie gniewać, ale chętniej namalowałbym panu jakiś krajobraz.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 24.10.21, 19:22
        Po śmierci wybitnego pisarza Karola Dickensa pewien dziennikarz rozmawiał z Janem Fallstaffem, karczmarzem z jego wioski Gadhill.
        – Śmierć pana Dickensa to wielka strata... – powiedział dziennikarz.
        – O, tak – odparł karczmarz, potakując głową. – Piwo kupował tylko u nas.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 24.10.21, 19:23
        Malarz Paul Cézanne, twórca malarstwa nowoczesnego, opowiadał raz w gronie przyjaciół o swojej drodze artystycznej.
        – Od początku byłem uważany za cudowne dziecko – zwierzał się.
        – Jak to rozumieć? – zapytał jeden z przyjaciół.
        – No, wszyscy w rodzinie ciągle powtarzali, że jeśli coś ze mnie wyrośnie, to będzie prawdziwy cud
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 08.11.21, 18:50
        Girolamo Cardano z Padwy był wszechstronnie wykształconym lekarzem, postacią iście renesansową.
        Pewnego razu ktoś zwrócił mu uwagę, że niezbyt wielu ma słuchaczy na swoich wykładach.
        – Niektórzy uczniowie czynią mi zaszczyt swoją obecnością – odpo-wiedział medyk. – Inni swoją
        nieobecnością
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 08.11.21, 18:51
        Do światowej sławy lekarza i bakteriologa Roberta Kocha, odkrywcy prątka gruźlicy i zarazka cholery, przyszła raz na badanie pani z wyższych sfer.
        – Co pani dolega? – zapytał uczony.
        – Przywykłam, by tytułowano mnie wielce szanowną panią – powiedziała z oburzeniem dama.
        – Niestety, tej choroby nie jestem w stanie wyleczyć – odparł Koch
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 08.11.21, 18:52
        Niemiecki lekarz, patolog i antropolog Rudolf Virchow zapytany został na przyjęciu przez pewną damę:
        – Panie doktorze, jak zaczyna się tyfus?
        Virchow, powszechnie znany z tego, że niechętnie udzielał bezpłatnych porad lekarskich, odparł bez wahania:
        – Od litery „T”, proszę pani.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 30.11.21, 18:02
        Kilka dni po zakończeniu drugiej woj-ny światowej, będąc w gronie przyjaciół, marszałek Bernard Montgomery powiedział:
        – Większą część swego życia spędziłem na walce z Niemcami i politykami. Z tymi pierwszymi walka była łatwiejsza
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 30.11.21, 18:03
        Sławny francuski generał Ferdynand Foch zwrócił się na przyjęciu do swojego sąsiada:
        – Czy pan wie, że nasze panie wydają na środki upiększające dwa razy tyle, ile armia wydaje na swoje uzbrojenie?
        – Tak, to prawda – zgodził się sąsiad.
        – Ale one odnoszą dwa razy więcej zwycięstw niż nasza armia
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 30.11.21, 18:04
        Gdy Napoleon Bonaparte był u szczytu swojej potęgi, cała Europa drżała na dźwięk jego imienia. Gdy wydawało się, że świat to dla niego za mało, jego doradcy zaproponowali mu stworzenie własnej religii. Napoleon miał odpowiedzieć:
        – Najpierw musiałbym dać się ukrzyżować, złożyć w grobie i na końcu zmartwychwstać. Szczerze mówiąc, nie mam ochoty na takie eksperymenty
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 30.11.21, 18:05
        Wieniawa-Długoszowski spóźnił się kiedyś na przyjęcie. Gospodyni, witając go, zawołała:
        – Jaka szkoda, generale! Przychodzi pan, kiedy opuściły nas już wszystkie piękne kobiety!
        – Ależ droga pani – odpowiedział z galanterią Wieniawa. – Ja tu nie przychodzę dla pięknych kobiet. Jestem tu dla pani!.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.01.22, 17:47
        Kierownik działu kulturalnego tygodnika „Polityka” Zdzisław Pietrasik zapytał redaktora naczelnego Jana Bijaka, do jakiej rubryki dać wiadomość o przyznaniu Jerzemu Putramentowi nagrody literackiej.
        – Daj pan do rubryki „Nieszczęśliwe wypadki” – krótko odpowiedział redaktor Bijak.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.01.22, 17:49
        Dawno temu łódzki fabrykant miał przygotować konferencję prasową dla dziennikarzy. Na krótko przed nią jeden z dziennikarzy przyszedł do niego i spytał, czy przygotował już materiały dla dziennikarzy.
        Fabrykant zbladł, po czym wezwał jednego z pracowników, aby pognał do fabryki i przyniósł czym prędzej kilka
        bel materiałów.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.01.22, 17:50
        Satyryk i dziennikarz Artur Andrus poprosił kiedyś szefa kelnerów, by podczas jego występów nie roznoszono jedzenia, bo go to rozprasza.
        – Ależ oczywiście, może być pan spokojny – zapewnił go szef.
        Kiedy tylko Andrus wyszedł na scenę, na sali zaroiło się od kelnerów. Nie chcąc stroić fochów, dograł do końca. Po występie jednak udał się do szefa z pretensjami.
        – Ale przecież myśmy tylko znosili puste talerze! – usprawiedliwił się oberkelner
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.01.22, 17:50
        Znany dziennikarz i sprawozdawca sportowy Jan Ciszewski zasnął kiedyś przed telewizorem podczas oglądania meczu piłkarskiego. W końcu obudziła go żona, mówiąc:
        – Obudź się, już pierwsza.
        – A kto strzelił?! – zawołał Ciszewski
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 26.01.22, 20:18
        Z tego można mieć sto pociech
        Słynni ludzie w anegdocie
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.03.22, 22:13
        Po ukazaniu się „Księgi dżungli” jeden z przyjaciół autora tej powieści, Rudyarda Kiplinga, spytał go:
        – Gdyby lew przestał istnieć, jakie zwierzę twoim zdaniem mogłoby zostać królem zwierząt?
        – Nie wiem – odparł pisarz. – Wiem tylko, że na pewno nie słoń.
        – A to dlaczego?
        – Bo słoń jest na to za uczciwy!
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.03.22, 22:14
        Amerykańskiego malarza Jamesa Whistlera zapytano kiedyś, czy to prawda, że zna osobiście angielskiego króla.
        – Skąd wam to przyszło do głowy? – zdziwił się malarz.
        – Sam król o tym mówił...
        – Król się tylko tak chwali – odpowiedział Whistler.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.03.22, 22:15
        Jedna z wielbicielek zapytała Marka Twaina:
        – Czy w miłości ma pan szczęście, czy pecha?
        – Niestety, pecha. Jedyna kobieta na świecie, którą kocham, wyszła za mąż.
        – Czy będę niedyskretna, jeśli spytam za kogo?
        – Za mnie.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.03.22, 22:15
        Zapytano raz Chaplina, czy nie żal mu niemego kina.
        – Oczywiście, że mi żal – odpowiedział. – Co to była za radość – widzieć, jak kobiecie otwierają się usta, a głosu nie słychać.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 10.06.22, 20:23
        Angielski pisarz i dramaturg Jerome K. Jerome zatelefonował pewnego razu do agenta ubezpieczeniowego:
        – Chciałbym ubezpieczyć mój dom od ognia – rzekł. – Czy mogę to załatwić telefonicznie?
        – Naturalnie, przyślę do pana mojego pełnomocnika – odpowiedział agent.
        – Tylko prędko, bo dom już się pali! – krzyknął Jerome.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 10.06.22, 20:24
        Oscara Wilde’a – słynnego pisarza angielskiego modernizmu – odwiedził w więzieniu pewien znajomy.
        Rozmawiali przez jakiś czas, a kiedy gość już wychodził, Wilde, ściskając mu rękę, powiedział:
        – Serdecznie dziękuję za odwiedziny, ale proszę nie gniewać się, że nie będę panu towarzyszył do bramy
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 10.06.22, 20:26
        Spytano kiedyś Einsteina:
        – Co myśli pan o ewentualnościach trzeciej wojny światowej i jaka broń będzie dla tej wojny charakterystyczna?
        – Postęp w tej dziedzinie jest tak zadziwiająco szybki, że nie mógłbym uczciwie odpowiedzieć na to pytanie – rzekł uczony. – Natomiast z całą pewnością mogę stwierdzić, że czwarta wojna światowa odbędzie się na
        maczugi i kamienie
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 10.06.22, 20:27
        George’a Bernarda Shawa odwiedził zarozumiały młody autor i zapytał mistrza o radę, co powinien zrobić, aby jego wiersze trafiły do szerokich mas. Shaw poradził mu:
        – Każ pan swoje rękopisy pociąć na konfetti, wtedy z pewnością dotrą do tłumów
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 24.06.22, 19:17
        Ludwik Filip Orleański, książę Orleanu i zwolennik Wielkiej Rewolucji Francuskiej, odwiedził umierającego
        księcia Talleyranda i zapytał go:
        – No, jak się książę czuje?
        – Ach, sire, cierpię męki piekielne!
        – Już teraz? – zdziwił się Ludwik Filip
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 24.06.22, 19:17
        Jamesa Joyce’a odwiedził kiedyś bliski przyjaciel i zastał go w stanie całkowitego załamania. Ponieważ
        wiedział doskonale, że Joyce cierpi zazwyczaj ogromne męki twórcze, więc bez zbędnych wstępów
        zapytał:
        – I jak, ile dzisiaj napisałeś?
        – Siedem słów – jęknął Joyce.
        – No to świetnie – zaczął pocieszać go przyjaciel.
        – Ale nie wiem, w jakiej mają być kolejności.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 24.06.22, 19:18
        Na przyjęciu dyskutowano na temat znanego wszystkim hrabiego X.
        – Ciekaw jestem – powiedział ktoś – dlaczego on tak zubożał?
        – Bo za często wtykał wszędzie swoje trzy grosze – odparł Tristan Bernard, francuski pisarz i dziennikarz
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 24.06.22, 19:19
        Bankier siedzący w kawiarni przy stoliku z Leonem Wyczółkowskim w pewnej chwili rzekł:
        – Bardzo mi przykro, ale nigdy nie byłem na wystawie pańskich obrazów.
        – Niech się pan nie przejmuje, ja też jeszcze nie byłem nigdy w pańskim banku...
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 31.01.23, 00:17
        A mam gdzieś nowe
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 11.06.23, 22:07
        Sławna pisarka francuska, pani de Staël,
        pojechała umyślnie do Weimaru, by poznać
        Goethego. Po jej pierwszej wizycie zapyta
        no poetę niemieckiego, jak mu się pand de
        Staël podobała. Odpowiedź jego brzmiała
        „Rozmawialiśmy przeszło godzinę bardzo zaj
        mująco, — tylkc że pani de Stae' — nie dała
        mi dojść do słowa"
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 11.06.23, 22:08
        Napoleon I powiedział: „Kłamstwo, raz w
        świat puszczone, nie da się wytępić!"
        Do takich „nieśmiertelnych kłamstw" zali
        cza historyk niemiecki Ritłick, przypisywane
        Kościuszce „ostatnie słowa" pod Maciejów: ■
        cami: „Finis Poloniae", powołując się na
        autentyczne dokumenty Naczelnika, w których
        ten jakna jene rgiczr. iej protestował przeciw
        podsuwaniu mu tych słów. Ritteck dodaje,
        iż nie ulega wątpliwości, że insynuację tę
        puścili w świat — Moskale.
        Również niezgodne z prawdą są według
        wspomnianego uczonego, przypisywane fran
        cuskiemu genealowi Cambronne słowa, które
        miał wypowiedzieć w chwili, gdy stara gwar
        dia napoleońska rzekomo została wycięta w
        pień pod Waterloo: „La garde meurt, mais
        elle ne se rend pas!!" — („Gwardja umiera,
        lecz nie poddaje się!"). Sam Cambronne właś
        nie poddał się nanowerskiemu generałowi Hal-
        kettowi i zaprzeczał kategorycznie, akoby
        miał pod Waterloo wypowdzieć powyższe
        słowa
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 11.06.23, 22:15
        Matka Wilhelma II, Wiktorja, córka królo
        wej angielskiej, nienawidziła z głębi duszy
        Bismarcka i gdzie tylko mogła dawała mu
        odczuć swoją pogardę. Urządzając raz u sie
        Lie kolację, na którą musiała także Bismar
        cka zaprosić, rozkazała ochmistrzowi swemu,
        by dla żony Bismarcka wyznaczył miejsce u
        dołu stołu. Dowiedziawszy się o tern, Bis
        marck zażądał od ochmistrza dla siebie miej
        sca przy swej żonie. „Ależ ekscelencja nie
        może przecież siedzieć u dołu!” zawołał och
        mistrz. „Słusznie", odparł Bismarck, „albo
        wiem gdzie ja siedzę, tam jest zawsze góra!
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 11.06.23, 22:16
        0 cesarzu austrjackim, Franciszu Józef 12,
        opowiadano sobie w Wiedniu w chwili wy
        buchli wojny światowej następującą anekdo
        ty
        Staruszek często już zasypiał przy swojem
        biurku. Tak też było, kiedy zjawił się u nie
        go szef kancelarii wojskowej, by mu oznaj
        mić, że wojna z Serbami już się rozpoczęła.
        Franciszek Józef, budząc się ze swej drzem
        ki, pyta oficera, co się dzieje? „Najjaśniej
        szy Panie! Wojna już wybuchła!” Pamiętając
        jeszcze dborze rok 1866, stary cesarz w te o-
        idezwał się słowa: „Tak, tak, ten przekląty
        Prusak znowu spokoju nie daje!"
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 11.06.23, 22:17
        Mimo podeszłego wieku, Franciszek Józef
        umiał się jeszcze szybko orjentować w sy
        tuacji i Wbrew mniemaniu swych dworazn nie
        dawał się łatwo wywieść w pole. Po wybu
        chu wojny światowej, ochmistrz dworu Mon-
        tennowo, obawiając się, by cesarza na jego
        przechadzkach wczesnym rankiem po pięknym
        parku w Shöunbrunn pod Wiedniem, który
        zawsze był dostępny dla publiczności, nie
        spotkał zamach, padł na następujący po
        mysł. Oto kazał licznymi gwardzistom cesar
        skim przebrać się po cywilnemu i usadowił
        ich po całym parku — niby pierwszych ran
        nych gości- — z cygarami w ustach i gazetą
        w ręku. Franciszek Józef, rozpocząwszy swo
        ją poranną przechadzkę, poznał natychmiast,
        co ta maskarada ma znaczyć i rwócił obu
        rzony dc zamku, gdzie kazał sobie przywołać
        ochmistrza. Gdy ten stanął przed mim, cesarz
        zapytał go: „Montennovo! — Odkąd to moja
        gwardja nosi się po cywilnemu?"
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 11.06.23, 22:20
        W czasie wojny światowej, pewien żydek
        galicyjski, który wbrew swej woli musiał
        pójść na front, w chwili gdy rozpoczęło się
        ostrzeliwanie nie na żarty rowu strzeleckiego,
        w którym „walczył — nie namyślając się dłu
        go dał nura i począł lasami uciekać, aż
        nareszcie upadł znużony i zasnął. Nad ranem,
        żydek czując, że go ktoś szarpie, otwiera
        więc oczy i stwierdza iz niemałym strachem,
        że stoi przy nim oficer — atistrjacki. „Go tu
        robisz?" zagaduje go oficer. Żydek zaczyna
        lametować, że mu się w rowie strzeleckim
        „zrobiło źle" i że dlatego — „wyszedł tro
        chę, by przyjść do siebie". Opowiadając to
        wszystko, żydek przez cały czas tytułuje ofi
        cera: „panie poruczniku!” Nareszcie ten wo
        ła oburzony: „Czego ty mnie ciągle tytułu
        jesz porucznikiem, czyż nie widzisz, że jestem
        — pułkownikiem — sztabu generalnego?"
        „Oj wajl — łapie się żydek za głowę — „to
        ja już tak daleko uciekłem?"
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 17.01.24, 20:04
        Znany pisarz zatrudnił nową gosposię. Właśnie skończył powieść, gdy wezwano go do chorego przyjaciela. Zostawił rękopis na biurku i wyszedł. Gdy wrócił oniemiał. Biurko dokładnie wysprzątane.
        - Co pani zrobiła z moimi papierami?!
        - Nic takiego. Czyste kartki panu dokładnie poukładałam. A te zabazgrane spaliłam.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 22.01.24, 17:45
        Do znanej norweskiej pisarki Camilli Colett ktoś powiedział:
        - Już Tołstoj powiedział, że całe zło pochodzi do kobiet
        - Tak, to prawda. Nawet mężczyźni - odpowiedziała pisarka
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 22.01.24, 17:47
        Na przyjęciu pewna pani zapytała Marka Twaina:
        - Czy nie uważa pan, że najlepszym sędzią kobiet jest kobieta?
        - Nie tylko najlepszym sędzią, również świetnym katem, łaskawa pani - odpowiedział pisarz
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 22.01.24, 17:48
        Orson Welles taką oto poczynił uwagę na temat ludzi:
        - Jest to jedyne zwierzę, które rezygnuje z części snu na poczet rozmnażania
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 22.01.24, 17:52
        Artur Conan Doyle, znany klasyk powieści kryminalnych Z Sherlockiem Holmesem zrobił raz następujący kawał: wybrał spośród grona znajomych dwunastu przemysłowców i bankierów, ludzi cieszących się najlepszą opinią i wysłał każdemu z nich depeszę następującej treści: "Wszystko się wydało. Uciekaj natychmiast!".
        W ciągu 24 godzin ani jednego z tych ludzi nie było już w Anglii.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 22.01.24, 17:54
        James Whistler malarz i grafik zapytany kiedyś o to czy talent jest dziedziczny odparł:
        - Nie wiem, niebo odmówiło mi potomstwa.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 14.04.24, 23:39
        Po koncercie Ignacego Paderewskiego za kulisy przyszła kobieta, która słyszała mistrza po raz pierwszy w życiu:
        - Mistrzu, teraz kiedy pana usłyszałam może pan spokojnie umrzeć
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 14.04.24, 23:39
        Bolesław Leśmian, wybitny poeta okresu międzywojennego podobny był do polnej myszki i niewiele od niej większy. Franciszek Fiszera znany wszystkim artystom dowcipny filozof ujął ten fakt krótko:
        - Zajechała pusta dorożka, z której wysiadł Leśmian
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 14.04.24, 23:40
        Rzeźbiarz, senior polskich rzeźbiarzy Xawery Dunikowski, podczas ostrej dyskusji z ministrem kultury i sztuki Włodzimierzem Sikorskim nie mogąc dojść z nim do porozumienia zagaił znienacka:
        - A czy pan wie, kto był Ministrem Kultury za czasów Balzacka?
        Sikorski rozłożył bezradnie ręce. Na to Dunikowski rzekł że złośliwym uśmieszkiem:
        - Widzi pan, a Balzacka wszyscy znają!
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 14.04.24, 23:41
        Pewnego dnia do malarza i portrecisty Stefana Norblina przyszedł jego przyjaciel i zauważył, że jeden z obrazów wisi odwrócony do ściany. Artysta wyjaśnił.
        - Ach, pani baronowa dotychczas za niego nie zapłaciła, więc nawet nie chcę na niego patrzeć
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 14.04.24, 23:42
        Pewien młody pianista dawał próbkę swoich umiejętności przed Arturem Rubensteinem. Po kilku niezbyt udanych akordach zwrócił się do mistrza.
        - Czy ma pan jakieś życzenia? Jak pan widzi mogę robić z fortepianem co mi się tylko podoba...
        - Wobec tego niech pan go zamknie!
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 11.05.24, 14:51
        🥹
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 21.08.24, 12:06
        - Co mówił Einstein gdy spotka kogoś nie znającego się na liczbach?
        - Jeśli masz trudności z matematyką, nie martw się ja mam jeszcze większe.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 21.08.24, 16:40
        Thomas Edison - słynny wynalazca żarówki nie lubił tracić czasu na sen. Pracował więc bez przerwy nawet przez 72 godziny.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 21.08.24, 16:41
        Voltaire nie potrafił pisać bez popijania kawy. Nieraz wypijał aż50 kubków czarnego napoju.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 21.08.24, 16:42
        Byron siadając do stołu zawsze rozglądał się czy nie postawiono na nim naczynia z solą, która doprowadzała go do szału.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 21.08.24, 16:43
        Balzak na dowód szacunku dla wielkiego człowieka zawsze zdejmował kapelusz gdy...mówił o sobie,
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 21.08.24, 16:43
        Napoleon był znany z tego, że bezczelnie oszukiwał w kartach
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 21.08.24, 16:44
        Brams bardzo często czyścił sobie buty. Twierdził że właśnie przy tej czynności przychodzą mu do głowy najlepsze pomysły muzyczne.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 21.08.24, 16:45
        Spróbowałam, Na mnie nie działa
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.10.24, 12:41
        Pewien krakowski malarz zadeklarował publicznie, że ma w d... Najjaśnijeszego Pana Franciszka Józefa. W wyniku donosu stanął przed C.K. sądem. Posłaniec Temidy nie chcąc surowo karać artysty za zbrodnię obrazu majestatu, zmienił kwalifikację czynu i wydał wyrok za "rozsiewanie fałszywych pogłosek na temat miejsca pobytu Najjaśniejszego Pana".
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.10.24, 12:42
        Mistrz Matejko nadzorował prace podczas tworzenia polichromii w bazylice Mariackiej. Nawet znaczna wysokość nie przeszkodziła mu zauważyć fuszerki malarzy.
        "Ani kolor, ani rysunek nie pokrywają sie z moim projektem!"
        "Mistrzu! Z dołu nikt tego nie zauważy." - bronili się uczniowie
        "Ale Pan Bóg widzi!" - zareplikował artysta.
        W miasto poszła wieść, że nad dziełem Mistrza Pan Bóg czuwa osobiście.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.10.24, 12:42
        Na krakowskim Kazimierzu otworzył interes krawiec Rosenzweig. Pewnego dnia pojawił się klient aby zamówić spodnie. Pierwsza miara odbyła się po tygodniu, druga - po miesiącu, a gotowe spodnie klient z trudem wydębił od krawca po kwartale. Zawołał więc oburzony:
        "Rosenzweig! Przecież wasz Pan Bóg stworzył świat w ciągu sześciu dni. A ty na głupią parę spodni potrzebujesz trzech miesięcy?"
        "Panie kochany" - odpalił krawiec - "Popatrz pan najpierw na te spodnie i popatrz pan na ten świat"
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.10.24, 12:43
        "Prawdę mówiąc, nie bardzo Pan się wysilił" - skrzywiła się z niezadowoleniem niezbyt urodziwa dama, ujrzawszy swój portret namalowany przez Jacka Malczewskiego.
        "No cóż... natura też się zbytnio nie wysiliła" - odpalił Malczewski
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.10.24, 12:45
        Gdy aktor Mieczysław Frenkiel odwiedził swojego przyjaciela Ludwika Solskiego w Krakowie, wybrali się na Wawel. Gospodarz okazał się niezbyt wprawnym przewodnikiem: pora była zbyt późna i nie chciano ich już wpuścić. Nie zrażony tym Solski, z wielkim szacunkiem rzekł do Frenkla:
        "Mówiłem księdzu biskupowi, że jest już późno."
        A zwracając się do kustosza, szepnął:
        "Szanowny Pan widzi: biskup przyjechał do nas nieoficjalnie."
        "O! To dla nas prawdziwy zaszczyt gościć Ekscelencję w naszych progach. Zapraszamy do zwiedzania!"
        Oglądając eksponaty zatrzymali się przy starej polichromii. Kusztosz objaśnił, że to psalm pokutny, ale nie wiedział który.
        "Dwudziesty pierwszy!" - wyjaśnił 'biskup'.
        "Dwudziesty pierwszy? A ja myślałem, że pokutnych jest tylko siedem. No cóż... ksiądz biskup wie przecież lepiej."
        Po opuszczeniu zamku Solski nie wytrzymał:
        "Słuchaj no Frenkiel. To ja zrobiłem z ciebie biskupa, a ty nawet nie wiesz ile jest psalmów!"
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.10.24, 12:45
        Stanisław Wyspiański otrzymał zamówienie na portret żony pewnego warszawskiego bankiera. Nadszedł bardzo uprzejmy list z wysokim honorarium. W umówionym terminie dama stawiła się w pracowni malarza. Artysta zlustrował modelkę zaglądając w oczy i dekolt, po czym wyciągnął kopertę z szuflady i zwracając honorarium kategorycznie oświadczył:
        "Nie widzę powodu"
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.10.24, 12:46
        W Krakowie na Floriańskiej miał sklep ramiarski znany w kołach artystycznych Maurycy Frist. Był stałym nabywcą akwarel Juliusza Kossaka, które potem z zyskiem sprzedawał licznym kolekcjonerom. Pewnego poranka zapas dzieł mistrza był wyprzedany, a kilku klientów natarczywie domagało się nowych "Kossaków".
        Frist, który dobierając ramy do obrazów sam siebie zaczął uważać za ich współtwórcę, tłumaczył cierpliwie:
        "Ludzie, trzeba mieć zrozumienie dla sztuki. Czy my z Panem Kossakiem jesteśmy piekarze? My malujemy wtedy kiedy mamy natchnienie"
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.10.24, 12:48
        W pociągu z Łodzi do Krakowa w jednym przedziale usiadło dwóch mężczyzn. Jeden starszy wiekiem wyglądał na kupca, drugi młody - na dandysa. W pewnym momencie młodzieniec pyta współpasażera:
        "Uprzejmie przepraszam - czy może mi Pan powiedzieć, która godzina?"
        "A idź pan do cholery!" - krzyknął kupiec
        "Ale dlaczego Pan mnie obraża ? Ja tylko zapytałem o godzinę"
        "Mój drogi młody człowieku. Tyś mi zadał pytanie. Ja bym ci odpowiedział. Potem zaczęlibyśmy rozmawiać. Najpierw o pogodzie, potem o polityce i o interesach. Ja jestem Żydem i ty jesteś Żydem. Ja mieszkam w Krakowie, ty nie - ale tam jedziesz. Co pozostaje człowiekowi? Zaprosić cię do siebie na obiad. Jak mnie odwiedzisz, to poznasz moją córkę. Ona jest młoda ładna dziewczyna, ty jesteś przystojny młody człowiek. Spodobacie się sobie. Zaczniecie się spotykać. Zakochacie się. A potem przyjdziesz się oświadczyć o jej rękę. To po co mi te wszystkie kłopoty? To ja cię wolę od razu posłać do diabła, bo nie chcę wydawać córki za człowieka, co nie ma nawet zegarka."
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.10.24, 12:49
        Królowa kosmetyków Helena Rubinstein przyszła na świat w skromnej rodzinie parającej się handlem na krakowskim Kazimierzu. W poszukiwaniu lepszego losu wyjechała do Australii. W biografii swojej pisała, że pochodzi z rodziny krakowskich bankierów, że jej matka przyjaźniła się z Heleną Modrzejewską a ona sama opuściła dom z powodu nieszczęśliwej miłości.
        Gdy odwiedziła Kraków w latach 30-tych XX wieku, zapytano ją o powód tych rozbieżności.
        "Papa-milioner poprawia smutną statystykę gospodarczą miasta." - zażartowała Helena.
        Po tej ripoście włodarze Krakowa nakłonili kilka znanych w świecie krakowskich osobistości do wprowadzenia korekt w swoich życiorysach.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.10.24, 12:50
        Znany krakowski rzeźbiarz Jacek Puget znany był ze swojego zamiłowania do... nieporządku. Jego żona podzielała ten entuzjazm, a ich dom zwany "Pugetówką" słynął w całym mieście z wyjątkowo efektownego bałaganu.
        W 1943 roku do "Pugetówki" wpadło Gestapo. SS-man dowodzący przeszukaniem z pewnym zaskoczeniem potoczył wzrokiem po pokojach, po czym warknął:
        "Schön gemacht!"
        Następnie zwinął całą ekipę i opuścił dom. Uznał, że już ktoś rewizję przeprowadził.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.10.24, 12:51
        W dziennikarskim klubie Pod Gruszką kumpel K.I.Gałczyńskiego, zaczarowany dorożkarz Jan Kaczara popijał przy stoliku góralską herbatkę.
        "Redaktor Kaczara! Telefon!" - krzyknął Maciej Szumowski
        "A kto dzwoni?"
        "Koń"
        Dorożkarz podszedł do telefonu i długo rozmawiał ze swoim wspólnikiem.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.10.24, 12:52
        Pewnej nocy rozbawione towarzystwo wylało się z Piwnicy pod Baranami. Gdy z wieży mariackiej spłynął hejnał, grupa zatrzymała się przy pomniku Mickiewicza. Nagle, obecny wśród nich jazzman Andrzej Kurylewicz, wyciągnął swoją nieodłączna trąbkę i "wspomógł" hejnalistę. Przechodzący nieopodal nocny patrol Milicji Obywatelskiej nie wykazał się poczuciem humoru: artysta zapłacił mandat.
        Okazało się, że hejnał grany z góry na dół - to tradycja, a z dołu do góry - to... zakłócanie ciszy nocnej.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.10.24, 13:54
        W Ojcowie przewodnik wprowadza wycieczkę na platformę widokową Okopy.
        "Popatrzcie, jak tam pięknie na dole " - zachwala przewodnik
        "Skoro tam tak pięknie, to na pierona my tu wleźli? "
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.10.24, 13:55
        Goszczący na kolacji w pałacu papieskim benedyktyn z Tyńca ojciec Knabit został zapytany przez Jana Pawła II.
        "A ileż to ojciec ma lat?"
        "63"
        "O, w tym wieku to ja już byłem papieżem"
        "Wiem o tym i bardzo mi z tego powodu wstyd" - odrzekł skruszony ojciec Leon.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.10.24, 13:56
        Grupa turystów zwiedzających Kraków z przewodnikiem miejskim, błądzi po uliczkach już trzecią godzinę. Wieczór zapada, a oni ciągle nie mogą trafić do hotelu. Głodno, chłodno i...
        "A zapewniał pan, że z pana najlepszy przewodnik po Krakowie" - wścieka się jeden z uczestników wycieczki.
        "Bo to prawda! Tylko, że to mi już wygląda na Częstochowę."
      • balzack Re: Słynni ludzie w anegdocie 12.01.25, 22:50
        A może anegdoty o sławnych ludziach
    • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 22.02.14, 12:27
      Humor Marka Twaina

      Podczas bitwy natknął się żołnierz na rannego, leżącego na ziemi kolegę.
      - Granat urwał mi nogę! proszę cię kolego, zanieś mnie do ambulansu!
      - Chętnie - odpowiada żołnierz i bierze rannego na plecy. Ogień z broni ręcznej i armat nie ustaje
      ani na chwilę, czerep granatu który wybuchł w niewielkiej odległości urywa rannemu głowę. Żołnierz niosący go nie spostrzega tego. Nadbiega .oficer.
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 06.02.15, 15:13
    • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 28.05.15, 09:44

    • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 27.08.15, 14:35

    • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.10.15, 14:57
      Demokryt zapytany, dla czego sam będąc wysokiego wzrostu, tak małą pojął za żonę, ja, wybrałem w złego to byto najmniejszym złem.
    • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.10.15, 14:59
      Kleobul radził brać za żonę równą sobie, nie jeżeli pojmiesz z wyższego stanu, nie będziesz miał krewnych, lecz przysposobisz sobie panów.
    • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.10.15, 15:01
      AureoI filozof zapytany, czy lepiej jest mieć żonę bogatą czy ubogą, rzekł, ubogą utrzymać jest trudno bogatą zaś znosić jest męczarnią
    • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 09.10.15, 15:04
      Perykles gdy się o jego córkę dwóch ubiegało jeden bogaty bez nauki, drugi ubogi lecz uczony wydał go za ubogiego mówiąc iż ten który może dojść do majątku jest lepszym niż ten, który już go ma
    • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 21.10.15, 13:48
      Znakomity aktor niemiecki Max Fallenberg jest mężem słynnej diwy
      operetkowej Eritzi Massary. Ostatnio zdarzyła mu się, jak sam opowiada, następująca historja: Późną nocą wracam z moją żoną taksówką do domu. Gdyśmy przybyli przed dom i wóz stanął, Fritzi poszła do bramy, a ja płaciłem w międzyczasie szoferowi.
      Ten spojrzał w kierunku bramy i zapytał:
      ? Przepraszam pana bardzo, ale czy nie jest to przypadkiem słynna Massary?
      ? Tak ? odpowiedziałem.
      Zadowolony, a zarazem ze współczuciem szepnął mi:
      ? No, ale porządną kupę pieniędzy będzie pana k'osztować ta przyjemność
    • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 17.04.16, 19:41
      Cesarz rzymski Titus przypomniał sobie jednego wieczora, że przez cały dzień nic dobrego nie uczynił. Przyjaciele, wyrzekł on do otaczających go, ten dzień jest dla mnie stracony".
    • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 06.11.16, 20:14
      W Weimarze spotkali się na wąskiej ścieżce w parku Goethe i pewien krytyk literacki. Zobaczywszy Goethego krytyk wykrzyknął:
      - Nie ustępuję drogo durniom
      - A ja tak - odpowiedział Goethe
    • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 29.11.16, 14:20
      Dwa wyjątki
      Do Króla Fryderyka Wielkiego przyszedł raz pewien mło^
      dzieniec z prośbą o posadę.
      Król zapytuje go:
    • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 19.01.17, 15:07
      Grenadyer francuski z armii marszałka Davousta, pochwycony na kradzieży w czasie marszu, skazany został na powieszenie. Przedmiot kradzieży, której dopuścił się grenadyer, ważył sześć funtów.
      Marszałek tedy, kiedy skazanego prowadzono na plac egzekucyi, wyrzekł:
      - Widać, że bardzo mało cenisz sobie życie, kiedy je tracisz dla nędznych sześciu funtów.
      - Panie marszałku- odpowiedział żołnierz- codziennie narażałem je dla nędznych pięciu sous,
      Marszałek, tknięty tym wyrzutem, udarował go wolnością.
    • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 12.02.17, 23:37
      Opaliński zaprosił kiedyś do siebie szlachcica, który był głuchy. Chcąc sprawdzić czy to tylko plotka wzniósł kielich w jego stronę i rzekł:
      - Aby cię powiesili
      Na co szlachcic odpowiedział:
      - Niegodnym ja tak przed innymi. Może lepiej wszystkich po kolei!
    • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 02.04.17, 15:54
      ***
      • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 07.07.18, 16:11
        Kiedyś G.B. Shaw posprzeczał się z kimś. W końcu oponent rzekł:
        - Daję głowę, że mam słuszność.
        - Biorę w zastaw tylko rzeczy wartościowe - odparł na to pisarz.
    • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 28.07.17, 00:33
      Józef Mehoffer postanowił odwiedzić swojego chorego przyjaciela. Kiedy wszedł do mieszkania, dowiedział się od jego żony, że jego przyjaciel właśnie zmarł:
      - Nie szkodzi - odpowiedział artysta - Przyjdę innym razem
    • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 04.09.17, 15:50
      Józef Mehoffer postanowił odwiedzić swojego chorego przyjaciela. Kiedy wszedł do mieszkania, dowiedział się od jego żony, że jego przyjaciel właśnie zmarł:
      - Nie szkodzi - odpowiedział artysta - Przyjdę innym razem
    • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 15.09.17, 13:23
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/2HJODeT7XkTb2i9OMX.jpg
    • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 29.09.17, 20:21
      *
    • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 12.11.17, 21:04
      — Okropnie! Nasz batalion stał w gęstym lesie w zasadzce. Co kwandrans wołał nasz major: „Dzieci! teraz na was
      kolej!" A my za każdym razem pociągaliśmy z manierki, by się przygotować na śmierć. I tak trwało do wieczora. Nareszcie
      przybywa na spienionem koniu adjutant od pułku i powiada: „Górą nasi! zwyciężyliśmy!" Jak nie krzykniemy: „hura"—to aż
      las się zachwiał.
    • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 24.02.18, 17:24
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/eb24c5H6FDPZXb6z2X.png
    • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 29.04.18, 17:50
      Przybywszy do jednego
      z miast, za-
      powiedzieli kompozytor Liszt i tenor ?:
      . . Rubini
      - szereg
      - koncertów. Przy-
      zwyczajeni do zasłużonej zresztą,
      chwały, niemało zdziwili "'ię, gdy na
      , pierwszym z urządzonych koncertów \
      zobaczyli -na saH tylko kilkanaście
      osób.
      Rubini śpiewał jednak tak; jak za-
      wsze, a i Liszt wykonał swe utwory
      z całym zapałem.
      Przy końcu koncertu Rl1bini zblfżył
      się na brzeg estrady i rzekł:
      - Panie i Panowie, teraz, kiedy
      wieczorek się ukończył, mamy. za-
      szczyt zaprosić was na kolację,
      ' ? , ':':
      , ""
      Chwlla wahania mi:dzy Z:1pr03Z0- 1';
      nymi, lecz zbyt siln::t pokusa. Przy- t:
      jęto zaproszenie, kolacja Z'1Ś koszto-
      wała Liszta i RUbiniego 500 franków.
      Nazajutrz sala była przeneiniona,
      lecz muzy1c j kompozytor wstrzymali
      się z odnowieniem zapi"oszeilia.
    • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 29.04.18, 18:03
      Pe",ien artysta opuszczał posadę
      w tern przedsiębiorstwie, w którem
      był angażowany jako akrobata.
      Koledzy żegnali go bankietem ;a
      nawet i sam właściciel przybył na
      tę ucztę i wygłosił mowę do niego,
      wychwalając Jego zręczność. Na to
      odpowiedział tenże z podziękowa-
      niem, lecz Vi'. pewnenl miejscu lllO-
      wy Słuch:lcze zdrętwieli. MÓ\\Tca bo-
      wiem tak ł ZBCZ prowadził: »Proszę
      ud wierzyć, że zawsze pana mialem,
      mam i mieć będę w du... w du... w
      du.
      " w dużem poważaniu«
      - wy-
      krzyknął nareszcie.
      . Koledzy twierdz.ili, że pierwszy raz
      w życiu zaciął sil". A ,vła?ciciel go-
      tował "'i? do pogromu
    • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 13.05.18, 14:53
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/uX9VClLj9fEuU7fa3X.png
    • madohora Re: Słynni ludzie w anegdocie 23.06.18, 20:39
      Kiedy kompozytor Gioacchino Rossini dowiedział się, że władze miejskie chcą wyłożyć pieniądze na jego pomnik zaprotestował:
      - Lepiej zapłaćcie mi tę kasę a obiecuję, że postoję przez parę godzin dzienni na cokole.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka