madohora Re: OPOLE 23.07.25, 13:29 Ekspozycja zabytków sepulkralnych, m.in. 14 cynowo – ołowianych sarkofagów Piastów legnicko – brzeskich (XVI – XVII w.), 20 kamiennych epitafiów śląskiej szlachty i mieszczaństwa (XVI – XVIII w.), 20 kopii średniowiecznych nagrobków Piastów Śląskich (XIV – XV w.) Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 23.07.25, 13:30 Z przeszłości i tradycji Piastów śląskich Wystawa prezentuje m.in. rzeźby postaciowe i portrety olejne Piastów Śląskich (XVII – XVIII w.), kopie 80 pieczęci i dokumentów Piastów Śląskich (XII – XV w.), monety i medale Piastów Śląskich (XII- XVII w.) czy 12. renesansowych obrazów włoskich na desce, meble rezydencjonalne (XVI – XIX w.) Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 23.07.25, 13:32 Paradne zbroje i ubiór Piastów Śląskich XIII – XVII w. Wykonane współcześnie, na podstawie zachowanych przekazów ikonograficznych, rekonstrukcje strojów Piastów Śląskich. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 23.07.25, 13:35 Kościół zamkowy św. Jadwigi – prezbiterium dawnego kościoła kolegiackiego wybudowanego w XIV w., przebudowywanego w XVI w. na mauzoleum legnicko-brzeskiej linii Piastów. Po zniszczeniu kościoła i zabudowań kolegiaty w roku 1741, w 1783 r. miała miejsce kolejna przebudowa. W okresie odbudowy zamku w XX w. Kościół poddano regotyzacji. W krypcie kościelnej zachowały się 22 miedziane i cynowe sarkofagi ze szczątkami Piastów legnicko-brzeskich. Sarkofagi powstały w wiekach XVI i XVII i są wysoko cenionymi zabytkami sztuki sepulkralnej. Część z nich eksponowana jest w muzeum. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 27.07.25, 12:55 PROBLEM Z JEZIOREM TURAWSKIM - Interia - 27.07.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 04.08.25, 13:29 Największe zasługi dla strzeleckiej parafii wniósł proboszcz Maksymilian Ganczarski. Na początku XX w. najważniejszym zadaniem w życiu katolików było wybudowanie nowego kościoła farnego. Kierownictwo budowy nowej świątyni powierzono Jerzemu Gűldenpfennigowi, pod nadzorem powiatowego inspektora budowlanego, Weihego. Wykonanie prac ziemnych i murarskich poruczono budowniczemu Śliwce z Zabrza. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 27.07.25, 17:31 Planowałam to napisać na końcu ale jak widać historia się powtarza. W Nysie byłam dwa razy - raz na jakiejś wycieczce szkolnej w Nysie i Otmuchowie i niewiele z tego pamiętam. A drugi raz po Wielkiej Powodzi w 1997 roku. Miasto wyglądało okropnie. I jak widać historia się powtarza. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 27.07.25, 19:37 Wieża Wrocławska (Wieża Bramy Wrocławskiej, Biała Wieża) – gotycka budowla obronna, jedna z kilku zachowanych części średniowiecznych obwarowań miejskich Nysy, wraz z Wieżą Ziębickią i fragmentami murów obronnych. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 27.07.25, 19:40 W marcu 1428 r. te silne systemy obronne dość dobrze zdały egzamin w okresie wojen husyckich, ratując miasto i jego mieszkańców przed husytami, których łupem padło w tym czasie wiele innych miast śląskich. W XVI w., w związku z zagrożeniem tureckim, przeprowadzono modernizację murów miejskich, a Wieża Bramy Wrocławskiej otrzymała wówczas nadbudowę ze strzelnicami artyleryjskimi. Walory obronne murów miejskich doceniano jeszcze w początkach XVIII w. Zostały one wówczas ponownie wyremontowane, mimo że miasto było już otoczone nowożytnymi fortyfikacjami bastionowymi Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 27.07.25, 19:43 Na przełomie XVI i XVII w. wieża otrzymała manierystyczną attykę o charakterze zarówno obronnym, jak i dekoracyjnym. Jej dolna partia ma formę prostego muru ze strzelnicami artyleryjskimi. Na osiach ścian wieży wznoszą się szczyciki o bogatym wykroju, rozdzielone gzymsami i zwieńczone chorągiewkami. Pomiędzy nimi umieszczone są w narożnikach kwadratowe nastawy z cylindrycznymi wieżyczkami, przypominającymi stylizowane basteje ze strzelnicami kluczowymi, oraz pinakle w kształcie postumentów ujętych spływami. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 27.07.25, 19:46 Kościół pod wezwaniem Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Nysie (niem. "Maria Hilf"', pol. "Mario Ratuj") – neogotycki kościół zbudowany w 1886–1887 i sanktuarium maryjne znajdujące się na wschodnim krańcu Nysy, przy Alei Wojska Polskiego, w dzielnicy zwanej Rochowem, Rochusem lub Świętym Rochem, w Lasku Złotogłowickim. Obecnie jest kościołem filialnym, a zarazem pielgrzymkowym i odpustowym parafii św. Jakuba. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 27.07.25, 19:48 Znajdujący się w kościele obraz jest jednym z licznych osiemnastowiecznych naśladownictw dzieła Matka Boska Wspomożenia Wiernych, Lucasa Cranacha Starszego. Obraz, malowany na desce, otoczony ramą w kształcie krzewu różanego, uznawany za cudowny i słynący łaskami, umieszczony jest w głównym ołtarzu. W dwusetną rocznicę pojawienia się obrazu, w maju 1945 roku, miały tu miejsce objawienia maryjne. Matka Boża miała wówczas powiedzieć: Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 27.07.25, 19:52 Corocznie w kościele uroczyście obchodzone jest Święto Matki Bożej Zielnej, połączone z odpustem. Do sanktuarium przybywa wówczas siedem pieszych pielgrzymek ze wszystkich parafii Nysy. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 27.07.25, 20:02 W szkole misjonarzy kształciło się wówczas 250 uczniów pochodzących głównie ze Śląska, natomiast w Domu św. Krzyża przebywało 20 kapłanów i 75 braci. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 27.07.25, 20:04 W roku 1941 świątynia ta stała się kościołem głównym nowo utworzonej kuracji Św. Krzyża, wydzielonej z parafii św. Jana, a w 1979 roku poszerzonej jeszcze o 13 ulic z parafii św. Jakuba. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 27.07.25, 20:06 Ołtarz główny, kościół oraz zabudowania klasztorne wykonane zostały przy zastosowaniu symboliki liczby 3, co wyrażać miało kult Trójcy Przenajświętszej, zgodnie z duchowością werbistów. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 27.07.25, 20:09 Kościół św. Franciszka z Asyżu w Nysie – znajdujący się przy ulicy Bramy Grodkowskiej zabytkowy kościół rzymskokatolicki. Stanowi część pokapucyńskiego zespołu klasztornego. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 27.07.25, 20:12 W 1654 roku odwiedzili Nysę przybywający z Wiednia kapucyni. Obejmowali oni wówczas ufundowany dla nich, pierwszy na Śląsku klasztor tego zakonu w pobliskim Prudniku. Mieszkający przez kilka miesięcy w roku w Nysie wrocławski biskup pomocniczy Jan Baltazar Liesch von Hornau zaproponował im wówczas, aby osiedlili się także w tym mieście. Zakonnicy wraz z biskupem dokładnie obejrzeli Nysę i jej okolicę i wybrali miejsce na budowę klasztoru, które najbardziej im się spodobało – położone poza miastem, nieopodal Bramy Wrocławskiej, na niewielkim wzgórzu za rzeką, wśród zieleni, pól i ogrodów, obok domów opieki św. Łazarza i św. Wawrzyńca. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 27.07.25, 20:14 Położenie kamienia węgielnego odbyło się 3 czerwca 1659 roku. Kościół konsekrowano 31 października 1660 r.[2] Nadano mu wówczas wezwania Najświętszej Maryi Panny, św. Franciszka, św. Leopolda i św. Wacława. Nieoficjalnym patronem pozostał także św. Wawrzyniec. Dla upamiętnienia dawnego drewnianego kościoła przybudowano do nowego kaplicę poświęconą Wawrzyńcowi. Zaprojektowano ją tak, aby ołtarz w niej stanął na miejscu głównego ołtarza w starym kościele, którego prezbiterium zwrócone było na północ. W klasztorze, który został ukończony w tym samym czasie, zamieszkało 12 zakonników. Później ich liczba stopniowo zwiększała się, od końca XVII wieku sięgając regularnie wraz z nowicjuszami i studiującymi około 30 osób. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 27.07.25, 20:16 W 1720 roku przed kościołem ustawiona została rzeźbiona w piaskowcu figura św. Judy Tadeusza, obecnie stojąca w korytarzu klasztornym. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 27.07.25, 20:19 Regres zakonu rozpoczął się po opanowaniu Śląska przez Prusy w roku 1742. Dekrety królewskie zabraniały przyjmowania kandydatów spoza granic Prus, co miało istotne znaczenie w sytuacji, gdy znaczna część księstwa nyskiego pozostała w Austrii. Stopniowo zmniejszała się więc liczba braci konwentu nyskiego, miasto było bowiem wówczas katolicką enklawą na protestanckim Śląsku. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 27.07.25, 20:21 Dzięki staraniom biskupa wrocławskiego Józefa Christiana Hohenlohe, klasztor i kościół zostały w 1812 roku przeznaczone przez króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III dla księży, którzy z powodu wieku, choroby lub innych okoliczności nie byli zdolni do pracy w parafii. Taki dom istniał już w Nysie od 1653 roku. Ufundował go biskup Karol Ferdynand Waza, syn króla Polski Zygmunta III. Mieścił się on w dawnej mennicy biskupiej. Znajdujący się w złym stanie oraz przepełniony z powodu napływu eks-zakonników dom zlikwidowano, a przebywający w nim księża przeprowadzili się do budynku byłego klasztoru kapucyńskiego. Przeniesiono wówczas do nowego domu kolekcję osiemnastu portretów kolejnych biskupów wrocławskich (od Jakuba Salzy), uzupełnianą potem aż do biskupa Emanuela Schimonsky’ego. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 27.07.25, 22:51 Do świątyni, która ze względu na konstytucje kapucyńskie do tej pory nie posiadała organów, sprowadzono w 1814 roku ten instrument muzyczny z kłodzkiego kościoła pobernardyńskiego, oddanego wojsku. W Nysie został on odnowiony, a w 1939 roku przebudowany przez organmistrza Carla Berschdorfa, który ubogacił jego dyspozycje oraz zmienił trakturę z mechanicznej na elektromechaniczną. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 27.07.25, 22:55 Do 1914 roku kościół należał do parafii św. Jakuba, potem pełnił funkcję świątyni rektoralnej (jednej z trzech) parafii św. Dominika Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 27.07.25, 22:59 W latach 1950–1952, gdy władze oświatowe nie wyrażały zgody na naukę małoseminarzystów w Carolinum, wygospodarowano miejsce na klasy szkolne i zorganizowano tu studium domowe. W 1951 roku przeniesiono z Opola do Nysy Wyższe Seminarium Duchowne. Dawny klasztor bożogrobców okazał się jednak zbyt mały i rok później część kleryków oraz kilku profesorów zamieszkało w budynku przy ulicy Bramy Grodkowskiej. Niższe seminarium przeniesiono natomiast w 1952 roku do Opola. W 1954 roku w nyskim domu znalazło schronienie 20 księży z różnych miejsc Polski prześladowanych przez komunistyczne władze: oskarżonych o tzw. antyludową postawę i wysiedlonych ze swoich parafii. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 27.07.25, 23:00 Z okazji roku jubileuszowego umieszczono wtedy w rozecie witraż z przedstawionym na nim symbolem Ducha Świętego. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 27.07.25, 23:03 W elewacji frontowej prostokątny portal w uszatym obramieniu kamiennym z kroplami, a ponad nim fryz z inskrypcją dotyczącą budowy kościoła i kartusz herbowy biskupa wrocławskiego Leopolda Wilhelma Habsburga. Tarcza herbowa składa się z trzech nałożonych herbów fundatora. Największy z nich to herb biskupów wrocławskich, mniejszy – arcyksięcia Austrii, a najmniejszy – wielkiego mistrza zakonu krzyżackiego. Identyczna, lecz wyrzeźbiona w drewnie tarcza herbowa znajduje się na ścianie chóru organowego. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 27.07.25, 23:06 W centralnym miejscu ołtarza głównego znajduje się statua Matki Boskiej Królowej z Dzieciątkiem, po bokach – św. Barbara i św. Alojzy. Powyżej w centrum – figura Serca Chrystusowego oraz cztery figury świętych – Piotra, Pawła, Jana Ewangelisty i nierozpoznanego biskupa. Na antepedium malowidła przedstawiające czterech ewangelistów oraz ich symbole (człowiek, lew, wół i orzeł). Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 27.07.25, 23:08 Z wcześniejszego wyposażenia kościoła zachowały się: balustrada chórowa z 1747 roku ozdobiona snycerskimi reliefami przedstawiającymi symbole Najświętszego Sakramentu – monstrancję, ampułki, kadzidło, umbrakulum oraz mszał; znajdujące się kaplicy św. Wawrzyńca barokowy ołtarz z 1661 roku z przedstawieniem Ostatniej Wieczerzy w retabulum oraz obraz z 1658 roku, pochodzący prawdopodobnie z ołtarza głównego, umieszczony tu w 1930 roku (wcześniej wisiał w tej kaplicy obraz przedstawiający Sąd Ostateczny); dzwon kościelny z 1776 roku poświęcony świętym Leopoldowi i Florianowi, odlany we Wrocławiu przez Jana Jerzego Kriegera. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 07.08.25, 00:10 Tu — w dzień świętej Anny — mógł śpiewać, z całych sił: Tyś od Boga sierotom dana za patronkę w potrzebie, by się zawsze do Ciebie udawali, pomoc brali, O, Anno święta! I ten lud śląski, lud sierocy wiedział, że choć się nikt o jego losy nie troszczył, a każdy tylko nie ustanne spory o jego świętą ziemię przeprowadzał — jedynie Ona — święta Anna, pocieszenie mu da wała. — — Tylko tu — na świętą Górę śpieszyło się po siłę do walki. Tu, ze łzą w oku, błagało się o swoje pra wo do życia i wolność słowa. Słowa polskiego!... Tu, u stóp świętej Anny — taki Lompa, Miarka, Damrot, Ficek i ci wszyscy, którzy w tej walce 0 prawa śląskiego ludu życie swoje zdarli i spalili — wielką swoją misję zapoczątkowali. Tu, na górze świętej Anny — lud śląski modlił się, śpiewał i płakał. Modlił się z tych starych, pożółkłych i tysiąc krotnie przekartkowanych modlitewników. Tych skarb ców i kancjonałów, pieczołowicie przekazywanych pokoleniom, zawijanych w chustkę i po dziś prze chowywanych w szufladach staroświeckich Jsomód. Tu — co roku śpiewał lud śląski. Śpiewał har- (monijnie, z przejęciem i mocno, z tym przeświad czeniem, że mu święta Anna dziatki zachowa, dom' 1 zagrodę pobłogosławi i w każdej porze, we dnie czy w nocy przyjdzie ku pomocy. Lud śląski, tu — na świętej Górze najgorętsze swoje łzy wylewał, że ją aż „uklejoną łzami" nazwa no. A był to płacz długie stulecia trwający. Siedmio- iwiekowy gorzki płacz, z samego dna zbolałego serca płynący; W nim to wypowiadał, ten milczący naród wszystkie dokonywane na swoim organizmie gwałty. Gwałty sumienia i świętej mowy. Komu miał się uskarżać ten lud przez wszyst kich opuszczony, przez nikogo nie zrozumiany? Komu — jeśli nie Jej — Chrystusowej starce? Czy ktoś miałby w sobie tyle, co Ona troskliwo ści, by odszukać jądro jego wiekowej boleści? Czy ktoś miałby w' sobie tyle mądrości, by jego kanciastą duszę zrozumieć i zmaganiom jej dopo móc? Lud śląski wiedział o tym i dlatego co roku tak licznie się tu schodził; na chwałę świętej Patron ki i swoją pociechę... Nie jest rzeczą przypadku, że właśnie na Górze św. Anny i koło niej toczyły się główne walki trze ciego bohaterskiego powstania śląskiego w maju 1921 roku, powstania, które część Śląska powróciło Polsce. Za czasów reżimu hitlerowskiego, państwo nie mieckie, ogromnym nakładem sił i wydatków, zbudo wało kolosalny w rozmiarach amfiteatr w dolinie, le żącej obok drogi, która prowadzi na szczyt góry, oraz pomnik dla niemieckich „orgeszów", przybyłych z Niemiec, by walczyć z powstającym do czynu zbroj nego ludem polskim na Śląsku. Cel był jasny. Chodziło o to, by odwrócić lud1 od klasztoru i czci św. Anny, a skierować jego zainteresowania na rze czy świeckie, zupełnie obce i wrogie ludowi ślą skiemu. Pomnik zniesiono w r. 1945 po przyłączeniu ca łego Śląska do Macierzy, a nad amfiteatrem powsta je zasłużony pomnik powstańca śląskiego. Stoki i o- kolice Góry św. Anny zasiane są licznymi grobami powstańców, robotników i chłopów śląskich, którzy za wolność swej ziemi ojczystej pwałożyli życie swoje. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 07.08.25, 00:28 Ani jednej nie opuścił pielgrzymki, wiodąc na górę Chry stusowej starki swoich własnych duchownych, któ rzy dla niego specjalne odprawiali nabożeństwa. Około 50 lat panowało franciszkańskie „bezkró lewie" na świętej Annie, dopiero w roku 1859 udało się ówczesnemu biskupowi wrocławskiemu sprowa dzić trzech księży z zakonu św. Franciszka, którzy swoją służbę pełnili aż do roku 1874. Był to okres walki kulturnej, okres, w którym wszystkie ciemne moce sprzysięgły się przeciwko Chrystusowi i jego iwyznawcom. Dzieje ówczesnych katolików były niezmiernie ciężkie, tym bardziej, że w czasie wrześniowych „kal- waryjskich obchodów" na świętej Annie odbywają cych się w roku 1874, w chwili, gdy akurat tysiącz ne rzesze pielgrzymów przystępowały do imponują cej procesji po sumie, wkroczył wysłannik niemiec kich władz, z rozkazem natychmiastowego przerwa nia uroczystości. I znów ze szlochem i bolesnym skurczem serca opuszczał śląski lud Górę świętej Anny a odpro wadzały go pełne troskliwej miłości spojrzenia sy nów świętego Franciszka. Poniewierka strażników świętej Anny, wypędzonych z klasztoru w sposób niezwykle brutalny, trwała aż do roku 1881, w któ rym to po raz trzeci wrócili na Górę świętą, która W międzyczasie stała się własnością diecezjalną po to, by włodarzyć tu, aż do najazdu brunatnych ko szul. Gdy Niemcami zawładnął butny hitlerowski re- iżim, siłą rzeczy nie było tu już miejsca dla synów 'świętego Biedaczyny i ponownie ich wypędzono w czerwcu 1941 r. Góra świętej Anny znów osierociała. Lecz było- to tylko pozorne sieroctwo. Bo im więcej panoszy ła się na świętej Górze hitlerowska władza, im licz niejsze przybywały tu organizacje nazistowskiej młodzieży — tym żywszą miłością ku świętym pamiąt kom biło serce śląskiego ludu; tym większym zaufa niem i wiarą otaczano ulubioną świętą Annę. Zamilkły wprawdzie polskie modły i polskie pie śni, lecz za to ze zdwojoną siłą rozpoczęły się du chowe ofensywy, doprowadzające db tego, że z wio sną 1945 r. hitlerowcy opuścili Górę Chełmską, a swo- (je utracone włodarstwo na nowo, z przysłowiową żywotnością i bezgranicznym oddaniem się Chrystu sowej babce, objęli Franciszkanie, strażnicy świętej Anny. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 07.08.25, 11:07 CUDAMI SŁYNĄCE MIEJSCE Sto lat później, około roku 1611 kościółek św„ Anny, ubogacony został 54 cm wysoką figurą, z drze wa lipowego wyrzeźbioną. Figura ta przedstawia świę tą Annę, trzymającą na lewym ramieniu Najświętszą Panienkę, na prawym natomiast piastującą samego Jezusa. Nikt nie zdołał stwierdzić nazwiska wyko nawcy tej rzeźby, sądząc jednak po stylu, domyśla no się, że zrobiono ją w wieku XV, charakterystycz nym co do przedstawiania usymbolizowanyuh posta ci. Pomijane wtedy były pewne nieścisłości, odno szące się do faktycznych zdarzeń, uważając, że za równo Matka Najświętsza, jako też Dziecię Jezus spo czywały kiedyś w ramionach świętej Anny. A że nie działo się to równocześnie, nie zwracano na to tak jwielkiej uwagi. Nieocenionym jednak skarbem figury, umieszczo nej w głównym ołtarzu są przechowane w górnej jej części relikwie. Pamiątki te, (część kości oboj czykowej, kolanowej i żebro) z klasztoru Benedyk tynów w Villa, niedaleko Lyon we Francji, gdzie Iw swoim czasie złożone zostały cząstki świętej Anny, zabrane przez krzyżowców z Konstantynopola, spror jwadził elektor saski, Jerzy Brodaty i w marcu 1504 roku Zygmuntowi Malticowi ofiarował. Relikwie te po swym przodku odziedziczyła Anna Marianna Kochcicka, z domu Maltic i łącznie z kosztownościa mi kościołowi na Górze świętej Anny przekazała. Część relikwii przeniesiono później do relikwia rza, kfóry wiernym podaje się do uczczenia w każ dy wtorek po mszy świętej. Od chwili umieszczenia relikwii w kościele świę tej Anny rozpoczął się ruch pielgrzymkowy na Gorę Chełmską. Równocześnie zasłynęła figura niezliczoną ilością rozdawanych łask. Coraz częściej opowiada no o cudownych wydarzeniach, o których wspomni jmy nieco dalej. Zbierające się na Górze 'niezliczo ne masy ludu, nie mogły pomieścić się w skromnym, kościółku świętej Anny. Wówczas to, nowi właścicie le ziemscy, osiedlili się w pobliżu Góry świętej Anny. Byli nimi Gaszynowie. Rodzinie tej przewodniczył hr. Ferdynand Melchior Gaszyna, człowiek religijny, o szlachetnym sercu i światłym umyśle. Był on jednym z najgorliwszych czcicieli świętej Anny. Ucieszony sukcesami, jakie na świętej Górze odbierała ulubiona jego święta, ku większej jej chwa le sprowadził w roku 1655 ruchliwych Franciszkanów, przystępując jednocześnie do rozbudowy istniejące go kościoła. Po kilku latach na miejscu drewnianego kościółka powstał istniejący do dzisiejszych czasów, okazały, murowany, który przez wrocławskiego sufra- gana został konsekrowany 30 kwietnia 1673 roku, O cudach, których widomym znakiem są szafki, pełne przeróżnych wotów, cudach, będących odpo wiedzią świętej Anny za to ludzkie zaufanie do niej, całe dzieła pisać by można. Zajrzyjmy jeno do sta rego archiwum kościoła świętej Anny i przeczytaj my to, co tylko od czasu do czasu zostało tu zano towane. Znajdziemy tam, między innymi, że: „w oktawę dorocznego święta ulubionej patron ki, roku 1682 w czasie sumy, odprawianej przed cu downym wizerunkiem odzyskała nagle wzrok os e pła od trzech lat Anna Gorelowa, z Niezdrowic po chodząca". Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 07.08.25, 11:14 Po zakończeniu uroczystości dopołudniowych roz poczynają się słynne „dróżki Pana Jezusa i Matki Boskiej", odbywające się na Kalwarii. A trzeba wiedzieć, że Kalwaria na świętej Annie iweale nie różni się od innych. Tak samo jak Zebrzy dowska, Góra Chełmska topograficznie przypomina Jerozolimę. Podobnie jak tam, znajduje się na wschodzie, Ciągnące się z północy na południe, wzniesienie, zwa ne Górą Oliwną. Między zachodnią częścią Góry Oli wnej, a wzniesieniem, przedstawiającym Jerozolimę, znajduje się dolina Jozafata,, z izwałami kamieni, wśród których wije się wąski strumyk, Cedronem zwany. Trzeba podkreślić, że Cedron na świętej Annie, z przewieszonym nad sobą mostkiem, ma te same właściwości co jerozolimski, bowiem tak samo, jak tam, letnią porą wysycha w nim całkowicie woda. W północnej stronie doliny Jozafata znajduje się głę boko położony malowniczy kościół „Grobu Matki Bo żej", natomiast południową część, niedaleko Jerozo limy, orzeźwia źródło Siloeh, cenione wielce przez (Spragnionych pątników. Pomysł zbudowania na Górze Chełmskiej Kalwa rii, powstał u dobroczyńcy kościoła i klasztoru, wspo mnianego poprzednio, Ferdynanda Mikołaja hr. Ga- szyny. Ponieważ tenże spowodu podeszłego wieku nie mógł już swojego zamiaru urzeczywistnić, zapisał w testamencie poważną sumę, którą przeznaczył na ten cel. Wolę swojego stryja spełnił hrabia Jerzy Adam Gaszyna, właściciel Bodzanowie, Kietrzu, Kożuchowa, Polskiej Cerekwi, Woźnik i Żyrowa. Sprowadził z Włoch budowniczych, rzeźbiarzy i malarzy, którzy od roku 1700 do 1709 wiernie odtwarzali na Górze Chełmskiej Kalwarię. 14 września 1764 roku w dzień Podwyższenia świętego Krzyża przy licznym udziale pątników odbyły się na świętej Annie pierwsze wielkie o b chódy k a 1 w ar yj sk i e. Po raz pierwszy wstąpiono do kaplicy sw'ię eg Rafała, by pomodlić się przed tym P^rojiem N piekunem pątników, rozpoczynających obchody.^ stępnie wstąpiono na „dróżki Pana Jezu lud żałośnie zaśpiewał: , .. „Rozmyślajmy dziś wierni Chrześcijanie, Jako Pan Chrystus cierpiał za nas rany obchodząc nabożnie wszystkie kaplice. Najpierw wstą pił lud do Wieczernika i pokłonił się przed Ipięknym obrazem, przedstawiającym Ostatnią W czerzę. Stamtąd udał się do ogrodu GetsemDa"J na Górze Oliwnej i był świadkiem pojmania Jezusa. Przeszedł przez rzeczkę Cedron, jąc w niej swoje nogi i ruszył ku wschodniej b tmie. Tu razem z Jezusem zapłakał nad Jerozolimą i w domu Annasza stanął przed sędzią, by samo powtórzyć i bolesny policzek odebrać_ w są siednim domu Kaifasza. Lud szczerze się lito wał nad Męką Pana, zwłaszcza gdy zasądzoneg śmierć wtrącono do piwnicy, gdzie przywuązan ido do słupa oplwano i okrutnie ubiczowano. Na®t(?P nie jeszcze raz z Jezusem udał się do domiu 1Kaj fasza, by wreszcie stanąć przed sądem Piłata. Tu lud zamyślił się dłużej i zastanowił nad okrut nym grzechem oczernienia ludzi niewinnych, za któ ry znów powleczono Jezusa i stawiono Go przed Herodem. „Oto król wasz! oto człowiek, ten u czowany i cierniem koronowany, sądzony przez n {Czemników, po raz drugi stanął przed P . a t*m - a lud na pamiątkę Jego bolesnej drogi na kola nach obszedł 28 gradusów, całując z nabozenstwe ślady Przenajdroższej Krwi. Obszedłszy to wszystko, rozpoczął drogę krzy żową, na rozpiętości 1360 kroków, poprzez 14 stacyj prowadzącą na Kalwarię, gdzie zatrzymał się naj dłużej w Najokazalszej kaplicy, zupełnie na wzgórzu Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 07.08.25, 11:17 PIEŚNI DO ŚWIĘTEJ ANNY I. Czyńmy świętej Annie Dzięki nieustannie; Za wszystkie Jej dary, Które nam rozdała, Morze łask wylała. Na ludzi bez miary; Anna w każdym czasie, Za nami wstawia się, I Boga nam błaga, Człowieka ratuje, Nim się opiekuje, Ubogich wspomaga. Na pomoc przybywa, Z rąk śmierci wyrywa, Przy ostatnim zgonie, Nikt przy Niej nie zginie, Choć w ciężkim terminie, Kogo ma w obronie; Bo przed życia schyłkiem, Przybywa z posiłkiem Anielskiego Chleba, Kto w drodze ustaje, Rękę mu podaje, Prowadzi do nieba. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 07.08.25, 11:21 MODLITWA DO ŚWIĘTEJ ANNY O najchwalebniejsza i najbłogosławieńsza świę ta Anno, Matko najświętszej Matki Boga naszego, 'Cie bie uzna wam po Panu Jezusie i Maryi, Matce Jego, za Panią, Patronkę i Matkę moją. Racz mnie przyjąć Ido rzędu prawdziwych sług Twoich i zawsze miej mię w obronie Twojej; uproś mi światło na uznanie cięż kości grzechów moich i żal za nie serdeczny; uproś mi śmierć dobrą, broń mię w ostatnią godzinę od moich nieprzyjaciół, przybądź mi na pomoc z naj świętszą Boga-Rodzicą, córką Twoją, aby za Jej i Two ją przyczyną był mi miłościw Jezus, Pan i Zbawiciel nasz. Amen. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 07.08.25, 11:43 KLASZTOR I FARA O powstaniu i rozwoju klasztoru na Z historii Górze Chełmskiej miał Bonczyk klasztoru szczuplejsze niż my wiadomości. Z drukowanych źródeł mógł oprzeć się na wstępie do Nowej Jerozolimy o. Wacława Waxmańskiego, na krótkiej broszurce jubileuszowej z r. 1864 o. Władysława Schneidra i przede wszystkim na wspomnianej już rozprawie ks. A u g u s t y- n a W e 11 z 1 a: Pomniki pobożności po ślachełnej rodzinie Hrabiów z Gaszyna. Ze względu na znaczną ilość zbieżno ści uwydatnioną w komentarzu, przyjmuję znajomość roz prawy Weltzla przez Bonczyka mimo jego listu z 25 maja 1886 r., bo jakże mógł nie znać czasopisma Towarzystwo* Bożego Grobu, skoro w Bytomiu prenumerowano w r. 1877 egzemplarzy 58 (p. tamże str. 463—464). Wyjaśnić sprze czności można tym, że nazwisko Weltzla podano tylko drobnym drukiem w nagłówku numeru pt. Treść i Bonczyk go nie zauważył albo o rozprawie tej zapomniał, albo je szcze inaczej, fałszywym wstydem Bonczyka, że Weltzla nie wymienił. Dopełniał swojej wiedzy doraźnymi studia mi w kronikach i aktach, pozostałych jeszcze w klasztorze i na farze leśnickiej, oraz pilnym przypatrywaniem się obrazom w kościele. Nie rysował się stąd równie jasno ca ły przebieg wydarzeń: jedne wypadki, zwłaszcza począt kowe lub noszące znamiona cudowności występowały do bitniej, nad innymi prześlizgiwano się po wierzchu lub na ginano' do poglądów późniejszych. Czasy najnowsze znał Bonczyk bądź z autopsji bądź z opowiadań franciszkanów z klasztoru św. Anny i księży świeckich. Wiedział więc, że Góra Chełmska zwała się do XVI w. także Górą Jerzego, jakkolwiek nie wspomina nigdzie o powodzie tej nazwy, tj. o kaplicy św. Jerzego, a co wię cej, wymieniając dwukrotnie tę nazwę, pisze ją nieorto- graficznie: Jeżego (I 480 i II 47), co w tekście poprawi łem; wiedział dalej, że z początkiem wieku XVI postawio no tam na część św. Anny kościółek drewniany i wprowa dzono do niego „święte relikwie aże gdzieś z Francyi", ale kto i skąd do nich doszedł, pomija milczeniem, chociaż o tym szeroko prawił ks. Weltzel. Tak samo nie obchodzi go nic zamiar sprowadzenia dominikanów na Górę Chełmską, gdyż wyobraźnię jego zajęła legenda, iż jeszcze przed przybyciem reformatów widziano na Górze jakby widma franciszkańskie odprawiające na niej procesje z gorejący mi świecami w ręku. Silnie utkwiły mu w pamięci osoby tych Gaszynów, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do rozrostu miejsca cudownego; dość więc szczegółowo opowiada o Melchiorze Ferdynandzie Gaszynie, który w 1655 r. sprowadził z Gliwic reformatów małopolskich, szukających na Śląsku schronienia przed nawałą szwedz ką, ale datę przesuwa o lat kilka wstecz, łącząc ucieczkę reformatów z Polski z wojnami kozackimi. Wie także o spo rach proboszczów leśnickich z reformatami, lecz nadaje im za wielkie rozmiary, upatrując w nich powód kilkolet- niego opuszczenia Góry przez reformatów, którego w rze czywistości nie było, ale o którym krążyły jakieś głuche wieści. Nie wie natomiast nic o sporze zakonników z Je rzym Adamem Gaszyną, pierwszym fundatorem Kalwarii, o czym już mówiłem. Zbudowanie nowego, murowanego kościoła klasztornego przenosi z Jerzego Adama na ojca jego Jana Jerzego, ale z zastrzeżeniem: „kto kronice wie rzy", gdyż z rozprawy ks. Weltzla wynikało jawnie, kto był właściwym fundatorem. Bonczyk postępuje w przed stawianiu historycznych wypadków charakterystycznie, da jąc stale niemal przewagę legendzie, lub przynajmniej wplatając ją w historię. Podobnie chociaż zgodnie z ks. Weltzlem, zrobił fundatorem nowego, obszernego klasztoru Jana Józefa Gaszynę, podczas gdy w rzeczywistości kla sztor wznieśli reformaci przy pewnej tylko pomocy hrabie go. Nie przepomina także o odnowicielu Kalwarii Antonim Gaszynie. Za to stosunek Bonczyka do reformatów polskich jest na ogół co najmniej obojętny, Z długiego pocztu zasłużonych Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 07.08.25, 11:48 Wstęp uzdolnień, łatwiej przychodzi mu opiewać to, co widział i słyszał, niż to, o czym czytał i czemu musiał w swe) wyobraźni dopiero nadawać kształty i życie. Do tych real nych wydarzeń i postaci dołącza nieraz coś swojego, swoje myśli im podsuwa, aby nabrały pożądanej przez niego ideologii, ale siła jego główna tkwi w trzymaniu się rzeczy wistości. Otacza więc gwardiana zastępem zakonników, których istnienie w klasztorze stwierdziliśmy przeważnie dla r. 1875, ale których charakterystyka odpowiada raczej okresowi wcześniejszemu o lat kilka. Będzie to więc i kwa śny, dawniejszy wikary o. Teobald i rzeczywisty gwardian z r, 1875 o. Osmund i młodzik w konwencie, ale w latach wcześniejszych, o. Marek i o. Wiktor i rachmistrz kalwa- ryjski o. Dezydery i o. Bonawentura i 7 braciszków zakon nych. Z nimi powiązane są wypadki z r. 1875, o których głośno było na Górnym Śląsku prócz zasadniczego wyda rzenia tj. odpustu na Podwyższenie św. Krzyża, którego w tym kształcie, w jakim go Bonczyk opisuje, nie było nie tylko w r. 1875, w którym się w ogóle ten odpust nie odbył, ale także w r. 1874, z którego wziął niejeden szcze gół. Realizm wszakże Bonczyka miał swoje podstawy i nie realny odpust z r. 1875 odpowiadać musi realnemu odpu stowi z innego roku lub skojarzeniu wspomnień z kilku od pustów, mających wspólne cechy z opisem Bonczyka. W ra chubę wchodzić mogłyby, ale tylko teoretycznie, także odpusty na Wniebowzięcie M. Boskiej, które rywalizowały do pewnego stopnia liczebnością z uroczystością na Pod wyższenie, ale w r. 1875 i tego odpustu nie było, a nadto sprzeciwia się temu przebieg odpustu w poemacie, wyraźnie oddający porządek nabożeństw z dnia 14 i 15 września. Cechą taką wspólną kilku latom jest następstwo dni tygo dnia, ale i pod tym względem Bonczyk sprawę zaciemnił, czy idzie mu o rok 1874, czy też o 1875, który podał w ty tule. Następstwo dni w tygodniu to samo, co w r. 1875, wy stępowało w 1869, 1880 i 1886, takie jak w 1874 — w mało prawdopodobnym z kilku względów r. 1863, w 1868 i 1885. Wchodzić więc mogą w rachubę poza rokiem jubileuszo wym 1864 odpusty w latach 1868 wzgl. 1869, 1874 i 1885. Ten rok ostatni wypadałoby odrzucić ze względu na śmierć ks. Grelicha w 1876, ks. Leopolda Markefki w 1882 i może także ks. Antoniego Soboty w r. 1885, ale — jak stwierdzi Klasztor i fara LXI liśmy poprzednio — Bonczyk nie zawsze liczył się z chro nologią, Rok 1880, w którym był znaczny odpust chociaż bez franciszkanów, mógł oddziałać pobudzająco przypo mnieniem dawnych odpustów z franciszkanami jako gospo darzami klasztoru, gdyż byli oni tylko jego gospoda rzami, a nie właścicielami. Właścicielem kla sztoru i całej Kalwarii był biskup wrocławski, ale — rzecz dziwna — na ten szczegół Bonczyk nie zwrócił uwagi i na ogół mówi o klasztorze jako własności reformatów, którzy według reguły nie mogli posiadać żadnej własności, a co więcej w I 338 (,,wygnać nas z naszej własności”) każe o. Teobaldowi, wikaremu klasztoru, a w I 383 (,,za dobra nam wzięte”) nawet o. Atanazemu dopuścić się nieznajo mości zasady ubóstwa zakonnego, Jest to tylko przeoczenie, potwierdzające wiadomości o pośpiesznym tworzeniu poematu. Galeria duchowieństwa świeckiego P , , w Górze Chełmskiej jest nader licz- uoscie n£l) a podzielić ją można na kilka ks. Grelicha grup: 1) goście ks, Grelicha, 2) oj czyzny filary w opowiadaniu Greli cha, 3) kaznodzieje odpustowi, 4) księża świeccy odpra wiający msze na odpuście i 5) inni. Z grupy pierwszej bądź imiennie bądź według godności piastowanych poznajemy prócz gospodarza ks. Grelicha i jego wikarego ks. Walen tego Riemla jeszcze 5 księży: Widerę, Cieślika, Reinholda, Kleemanna i Krupę. Czy było tych gości więcej, a miano wicie takich, których nazwiska wystąpią dopiero w ogło szonym przez o. Atanazego porządku nabożeństw (grupa 3 i 4), poemat nie pozwala rozstrzygnąć. Wprawdzie ,,w sławnej farze leśnickiej przy nakrytym stole siedzą goście wielebni w obszernym półkole” (II 83—84), co nie odpowiadałoby liczbie 7 poprzednio wymienionych, wprawdzie w II 163-—164 Grelicha „wielu słucha mło dych”, ale jakże pomieścić nazbyt wielką ich liczbę w po koju „niezbyt obszernym, ale jak najgustowniej umeblo wanym” (II 99—100)? Gdyby przyjąć, że u proboszcza leśnickiego gościli wszyscy, których potem w III 421—430 i 44!—462 wymienia o. Atanazy, a nadto niewymienieni tam, lecz na odpuście niewątpliwie obecni: ks. Engel i ks. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 07.08.25, 17:13 I Góra Chełmska. Klasztor św. Anny. Nieszpory sobotnie. Obawy O. O. Franciszkanów wobec niepokojących wieści. Przestrogi O. Gwardiana. Proroctwa o św. górze; rekreacje Ojców; ich rozmo wy o dawnych zakonu powodzeniach. Brat Aleksy. Jutrznia. O. Gwardian i widzenia jego. Góro Chełmska, piastowskich ziem stróżu wie czysty, Czy cię strasznej powodzi grom, jak w płaszcz pia szczysty Odzianą, w dzień potopu urwawszy od skały Gór Olbrzymich, aż krańce grzesznej ziemi drżały, 5 Zapędził w te płaszczyzny, aby z twej podstawy Wypatrzył Chrobry drogę na Zachód, do sławy? Czy ogień uwięziony we wnętrznościach ziemi, Szukający swobody, siły piekielnymi Wysadził twe bazalty aże pod obłoki, 10 Abyś dumnie patrzała na okręg głęboki? Czy cię woda wylęgła, czy ognie przedwieczne: Góro, teraz-eś święte miejsce i bezpieczne! Boć to Michał Archanioł, po zwycięskim boju Z szatanem, na zadatek wiecznego pokoju, 15 Na wysokim twym szczycie hełm rycerski złożył; Nań patrząc, wyje piekło, świat w ufności ożył. Góro, szczycie siół naszych, co stąd w świecie słyną, Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 07.08.25, 17:16 Góra Chełmska, I 80 Kompani je nie przyjdą, rosyjscy strażnicy Dopuszczają się gwałtów! Ucisk wrogi wszędzie, Jakoż tedy z odpustem na Ś więtyKrzyż będzie?” „Dość, dość", — rzekł ksiądz Gwardyjan, Ojciec Atanazy, — „Znam ja jeszcze surowsze zwierzchników rozkazy, 85 Aleć, na co się martwić? My tu nie rządcami, Lecz sługami jesteśmy, Panią zaś nad nami Święta Anna; w Jej sprawie trwajmy, walcząc mężnie; Nas zaś Ona niech broni przed Wnukiem potężnie! Co do mnie, jestem gotów nieść, co Bóg przeznaczy, 90 Nawet jeść na wygnaniu gorzki chleb tułaczy; Ale czyńmy powinność: Krzyża Podwyż szenie Święćmy najuroczyściej, z tego klasztor słynie! Nie trwóż się, bracie Piotrze! Weźm klucze od bramy, A przyjdź choć za godzinę — teraz czwartą mamy — 95 Z bratem Wawrzyńcem z kuchni, wołaj gospodarza Brata Józefa; wszyscy mi do refektarza Przyjdźcie, dam dla odpustu potrzebne zlecenia, By się w chwili nabożeństw nie martwić z spó- • • i * • zmenia! Piotr z obedyjencyi cingulum całuje, 100 Spieszy; Ojciec Gwardyjan w myśli swej stosuje, Co rozkazać, co czynić. Wszedł do zakrystyi; Tam braciszek Alfonzy, bliski profesyi, Otwiera szafy śnieżnej bielizny: ornaty Złote, śrebrne, przegląda, (przed mnogimi laty 105 Haftowały je ręce hrabianek!) z wstęgami Mszały nowe i stare, z złotymi brzegami, Zapełniły rząd długi. Tam ampułki szklane, Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 07.08.25, 17:18 Dzienny domu porządek względem brewijarza, Bo obchód kalwaryi zatrudnień przysparza; Toć też latoś tak będzie: Pacierze po pracy! 170 Zaś w robocie domowej bywajcież mi tacy, Jak się godzi dla braci! Pod twoim dozorem, Piotrze, będą kwatery. Niechże mi są wzorem Przystojności, porządku! Zwiedź dziś jeszcze owe Bezwzględnych wyzyskiwań domy zarobkowe, 175 Proś i gróź! Ale jutro, wiesz, iż od południa Już się kompanijami nasz klasztor zaludnia, Nie odstąpisz mi bramy! Na głos melodyi Wstępujących po wschodach wszelkich procesyi Dowiesz się od śpiewaków: skąd i jako liczne; 180 Spisz; Ojciec Dezydery będzie miał publiczne Witania w Rajskim Dworze i pobłogosławi Przenajświętszym! O wszystkim, cokolwiek się zjawi U bramy, uwiadomisz mnie rychło; po sobie Nie okazuj bojaźni; patrz, lecz milcz jak w grobie!" 185 Piotr z obedyjencyi cingulum całuje I na znak Gwardyjana skromnie występuje. ,,Ciebie, bracie Wawrzyńcze", — westchnął Ata nazy, — „Mniej ważne, ale trudne dotyczą rozkazy. Najprzewielebniejszy nasz książę Biskup raczył 190 Tęż samą sumę, którą corocznie przeznaczył Dla gości utrzymania, dać też latoś, a ty Wiedz, iż pilny pracownik godzien swej zapłaty! Trudnoć wszystkim wygodzie, szczególnie, że wszelkie Potrzeby musisz znosić z Leśnicy, skąd wielkie 195 Przykrości następują, bo góra wysoka. Lecz wiem, że ty ze zleceń mych nie spuszczasz oka!'' To rzekłszy, podał krzyżyk do ucałowania, Brat Wawrzyniec, odchodząc, pokornie się kłania. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 07.08.25, 17:21 „Zginął! — ale czy umarł?" — rzekł Józef nie śmiało — Lecz dalszych już nie czynił uwag, bo się zdało, Że za wiele powiedział. Gwardyjan niebawem Przeżegnał go i siebie; z spojrzeniem łaskawym 265 Wychodzi z refektarza; ociężałe nogi Sandałami bruszą czyste kamienie podłogi. A na dworze tak ślicznie! Wszystko wska zywało, Że wie, iż dziś sobota. Słońce dojeżdżało Wesoło do swej mety. Aniołkowie mali 270 Niebo jak najchędożej już pozamiatali, Pozdmuchiwali chmurki i ziemskie życzenia, Co, niegodne wysłuchań, chyba pod sklepienia Niebios dojdą, nie dalej. Właśnie dokończyli, I twarzyczki pobożnie ku ziemi schylili, 275 By słuchać, jak zadzwonią wszystkie święte dzwony AniółPański. Lecz wieczór gdzieś przez coś spó źniony Nie nadchodził. Tak słonko, korzystając z chwile, Na ogród świętej Anny pogląda przemiłe. W nim na najwyższym szczycie Chełmskiej Góry stoi 280 Kaplica, tę dokoła sad zielony stroi. Iż stąd wygląd przepyszny na boży świat w koło, Tu chwile rekreacyj spędzali wesoło Ojcowie Franciszkani, jeśli nie w kościele — Tu rozmyślać lubili, nie mówili wiele. 285 Tuż na samiutkim kraju kopca skalistego Stoi Ojciec Gwardyjan; oka myślącego Nie spuszcza z wyżyn niebios, nie myśli o ziemi, Co mu do nóg się ściele z pięknościami swymi: Wsi, miasteczka, tam miasta, tam Odry śrebrzysta Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 07.08.25, 17:24 Lecz, chwała świętej Annie, kilka latek potem Pocieszyliśmy górę spokojnym powrotem." To rzekłszy, milczą usta, ale myśl i ręka, 355 Jak zwyczaj, szuka krzyża, co z różańcem brzęka, Długo wisząc u boku, to broń zakonnika, Jej się ciągle trzymając, zbija przeciwnika. Tej się chwycił Gwardyjan, spostrzegłszy, że bieży Ojciec Bonawentura, instruktor młodzieży, 360 W południe powziął wieść od Ojca Gwardyjana Żeinstante momento ma być rozwiązana Szkoła łacińska, którą on spłodził w boleści, Lecz w uczniach widząc przyszłych współzakon- nych, pieści. ,,I cóż, Bonawenturo?" — pyta Atanazy. 365 ,,Bardzo dobrze, mój ojcze; opolskie rozkazy Znależą posłuszeństwo, jak się dla nas godzi, Lecz od nas nie oderwią rezolutnej młodzi. Dałem rękę, otwarłem drzwi, wołam: ,,in pace!" Aleć moim robaczkom królewskie pałace 370 ]NJie byłyby tak drogim gniazdem, jak ta skała, Jak ten klasztor, w którym młódź nasz zakon poznała: Pójdą z nami, chociażby na sam koniec świata!" Atanazy całuje krzyżyk, potem wplata W różaniec lewą rękę, prawą nakrył oczy, 375 By zataić łzę, która w radości się toczy, Udając obojętność, mówi wikaremu: ,,A powodem naszemu odejściu wtóremu Sekularyzacyja w wstępie wieku tego. Świat się dość nakosztował dobra kościelnego Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 07.08.25, 20:16 Powstanie niegdyś mały: obu sąd nie minie, Zatruwszy się wzajemnie, jeden z drugim ginie. Którego się dziad wyparł, tego nie zna Boga Wnuk i prawnuk, panuje epoka złowroga. Ugorem leżą błonie, aż zarosną lasem. 415 Z miłosierdzia bożego nadejdzie za czasem Pogardzony księżyna i głuche pustynie Zamieni w sioła szczęsne i boże świątynie!" Polityki w klasztorze Gwardyjan nie lubi! Gdy się kwaśny wikary w tych wycieczkach gubi, 420 On pyta księdza Marka, czy o Aleksego Zdrowiu ma jakąś pewność. „Ot wracam od niego", — Odrzekł Marek, — „przyznaję, że lica wybladte, Oczy kalne i jakoś w głęb głowy już wpadłe W obawę mnie wprawiły, że śmierć jego bliska. 425 Uchwycił mnie za rękę i tak tkliwie ściska, Jak dotąd jeszcze nigdy; potem rozrzewniony Dodał: »Mój drogi Marku, już krzyż podwyższony! Zrobiłem, co powinność!« Po ciężkim westchnieniu Pyta: »Ojciec Gwardyjan w wielkim zatrudnieniu... 430 Może dla mnie nie miałby... czasu... choć... godziny? Lecz, proszę, nie fatyguj go dla mojej winy; My rozmówim się jeszcze.« Potem stulił wargi, By najmniejszej przede mną nie zdradziły skargi, Więc wyszedłem." Na takie księdza Marka wieści 435 Zadrżał Ojciec Gwardyjan w niezwykłej boleści I rzekł do księży braci: „Starca Aleksego Tajemnicza osoba i choroba jego Tak mnie męczy, jak gdyby...” Tu dzwonek domowy Wołał księży do chóru; skończyli rozmowy. 440 W klasztorze za ołtarzem w ścisłym oddzieleniu Od publicznej świątyni, a jednak w złączeniu Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 07.08.25, 20:19 Cichuteńko w kościele, ale śród milczenia Wszystko jakby ożyło: Świeczniki gorzały, Postacie na obrazach jakby się ruszały, 510 Przybywało ich ciągle — aże w procesyi Uroczyście święcono odpust kalwaryi. A śród mnóstwa zakonnych poznał Atanazy Siebie i cały konwent; nagie wzgórza głazy Jęły się z ziemi toczyć gdzieś w odległe strony, 515 A za nimi i konwent. Sługa uzbrojony Wydał rozkaz! Osmundus daje pożegnanie I wysyła dwóch braci, pięciu zaś zostanie. Choć po wtóre wygnani, gdzieś w góry ochronie. Polecają się świętej Patronki obronie. 520 Znów i tamstąd wychodzą, z dopuszczeniem bożym. Czego nie ma w ojczyźnie — szukać gdzieś za morzem. Świece jeszcze goreją, milczenie w kościele. Ktoś nadchodzi, na ołtarz czarne sukna ściele, Aż tu trumna — otwarta! — leżącego trupa 525 To rysy niegdyś piękne Henryka biskupa! Nie wie Ojciec Gwardyjan, czy czuwa, czy marzy, Nie mógł oczu oderwać od nadobnej twarzy. Przebudził się umarły — książę-Biskup wstawa, Znakiem krzyża rozkazy do powrotu dawa; 530 Spieszy Ojciec Gwardyjan, Dawid, Dezydery; Na górze powitanie i uścisk tak szczery, Aże zadrżał Gwardyjan. Jakby z snu zburd&ny Ogląda się — cichutko — pokój nieprzerwany — Świeca jego zagasła, nie widać postaci 535 Na obrazie ołtarza; ale ani z braci Nie spostrzegł Atanazy żadnego już w chórze. — Westchnął, zawarł brewijarz, skrył głowę w kapturze A szeptając pacierze, szedł do skromnej celi, By w śnie krótkim sił nabrać dla jutrniej niedzieli. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 07.08.25, 23:32 Nadto jej pochlebiając, twierdzą, że i z bliska Można u niej wypatrzeć niezwykłe piękności. A któryżby niegrzeczny wątpił o tym? Dości, Że góra, nie mająca czasu do Leśnicy Udać się, z dala tylko na tej to dziewicy Poiła swoje oczy i zawsze chwaliła. A zaś wdzięczna mieścina jej się wypłaciła Nieodstępną wiernością. Nadto swe zagrody Zagródki, miedze, grządki nie tak dla ochłody Lub dla zysku marnego, co to ludzi mami, Lecz dla góry ozdoby gęstymi laskami Śliw najlepszych obsiała, Tym to wieńcem w lecie Miasto górę krasiło, góra zaś w odwecie W zimie bary rozstawi, by w leśnickie knieje Mroźnej śmierci nie dęły północne zawieje. A tak mógło być zawsze, ludzie byli radzi Górze, którać nikomu, proszę, nie zawadzi — Aż tu proboszcz Malorny spostrzegł: ..Reformaci Mają zysk z mej Leśnicy — snadnie są bogaci!” Więc po wojnie francuskiej, gdy krajowe kasy Chłonęły dobra święte, wsi, folwarki, lasy, Mówiono Franciszkanom, żeby poszli sobie — Poszli; nastała cisza na górze jak w grobie. Klasztor westchnął: „Leśnico, wyrodna niecnoto, Jak ja, tak ty bez księży będziesz raz sierotą; Będziesz płakać, podnosić do mej góry ręce, A nikt cię nie wspomoże w długoletniej męce. Będziesz żebrać chleb duszy w kościołach pobliża, Będziesz grześć twoje trupy bez dzwonów, bez krzyża, Mchem twój kościół zarośnie — dopiero, gdy trzeci Rodzaj wymrze, nastąpi pokój dla twych dzieci!" Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 07.08.25, 23:35 Owi mieli dla świata i nieba zasługi, Nasi z swym faterlandem brną w bezdenne długi!” „Hamujże się, Wojciechu, boś to nie w Wieszowie, 150 Nie na wsi, ale w mieście! Jak się w twojej głowie Zacznie mleć polityka, to słuchaczom biada!” Rzekł milkucki Franciszek, żartując z sąsiada, Ale ksiądz proboszcz Grelich tak dalej wspomina: „Przy kościele zbudował Józefus Gaszyna 155 Obecny wielki klasztor, a hrabia Antoni Odnowił kalwaryją. Któryż tak, jak oni, Przysłużył się ojczyźnie? A zasług kroniki Nie Gaszynom, lecz ludziom stawiają pomniki, Którzy tym może tylko w świecie się wsławili, 160 Iż w wojnie i pokoju ludzką krew toczyli,” „Lepiej o tym nie mówić” — westchnął jakoś z grozą Paweł, proboszcz brzósławski, bo się już znał z kozą. Zaś proboszcz Grelich, widząc, iż go wielu słucha Młodych, nie chciał rozpalać drażliwego ducha, 165 Dodał więc, jakby kończył: „Na spodnim obrazie To ostatni Gaszyna! O pięknym Protazie Liczną idą pogłoski!” „Prosim je powiedzieć!” — Nalega proboszcz Klemann, „Trzeba księżom wie dzieć”, — Rzecze dalej ksiądz Grelich. — „że to krew Gaszynów 170 Była niecoś gorąca, często ich do czynów, Których chwalić nie można, jako jeńców gnała. Dla matek cór urodnych obawa niemała, Bo wszyscy Gaszynowie wsławili się siłą I rycerską postacią, twarzą nader miłą. 175 Za wszystkich pokutował Protazy Gaszyna. Umarł, niby bezdzietny, bez córki, bez syna!” „Jakto, niby bezdzietny?” — ciekawie pytano; „Ha! śliczną mu córeczkę w dzieciństwie porwano; Szedł syn jedynak, dziedzic herbu i imienia, Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 07.08.25, 23:38 Trzeba polskich, by mogli rozmawiać z naszymi. Dał Bóg Atanazego, — by na długie lata! — Istotna dobrocizna, kocham go jak brata!" 245 To rzekłszy, wolnym krokiem izbę mierząc, słuchał, Co kto powie, a z fajki wielkie kłęby dmuchał Smędu aż pachnącego, bo tytuń z Turcyi. Takim tylko częstuje gości kalwaryi. Spostrzegłszy wikarego, rzekł: „Księże Walenty, 250 Cóż tam ludek porabia? Czy już zbiera pięty?" „Bardzo dobrze! A ludu po mieście aż czarno", — Odrzekł ksiądz Rymel, — „ale na dworze zbyt parno, Lepiej jeszcze zaczekać; jednak przywitanie Dopiero po nieszporach. Czekać, to me zdanie." 255 Tu ksiądz proboszcz po gościach rzędem oko wodzi; Naglić ich, toć szczególnie jemu się nie godzi. Otwarł drzwi, gwizdnął; otóż chuda gospodyni, Czego jeszcze potrzeba, korne zwiady czyni. On dał rozkaz, drzwi zawarł, ku gościom zwrócony 260 Rzekł: „Moi księża bracia, wielce zaszczycony Jestem z tej obecności, chciałbym ją przedłużyć, Wolnoż-li przed odejściem jeszcze kawą służyć?" „Owszem, owszem, prosimy! Nim zaś gospodyni Winne w tym względzie prace oględnie poczyni, 265 Niechże nam ksiądz te jeszcze obrazy tłomaczy!" „Ha!" — rzekł proboszcz, — „tak może unudzę słuchaczy, Choć to ważny interes. Któż tu w Górnym Śląsku Język polski rozkrzewiać ma w swym obowiązku? Ba, nie mówię, rozkrzewiać, lecz bronić zagładzie? 270 Kto zagładza, pracuje w swej ojczyzny zdradzie." Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 07.08.25, 23:40 Okiem jakiś znak dawa. — Wyszedł i niebawem Zjawia się gospodyni, obrusem żółtawym Stół nakrywa, serwetki w trójkątki składane, 330 Drobniuteńkie, żółtawe, do kawy dobrane, Przy porcyjkach rozkłada... Po króciutkiej pracy Wnosi pachnącą kawę na ogromnej tacy. Mówią gwarnie o szkołach, o śpiewie kościelnym, Lecz choć wrzawa w probostwie jak w ogrodzie pszczelnym — 335 Wnet nastało milczenie. Braterskim ukłonem Dziękują za przyjęcie. Głośno z wieży dzwonem Dano znak: „zgromadzać się!", księża adorują; Wystąpiwszy z kościoła, szeregi formują, By iść w świętym porządku, jak się godzi we dnie: 340 „Naprzód miasta, z muzyką; przy nich wsi sąsiednie!” Wnet stanęły trzy hufce: Bytom i Gliwice I Pszczyna; spustoszały miasteczka ulice. Śpiewak Spinczyk rzekł swoim: „Zatrąbcie intradę!” Jak jenerał w komendzie wydobywa szpadę, 345 Czego słowem nie może, rozkazując znakiem, Tak on trąbą panował nad swoim orszakiem. Jak zadął Klik na trąbie, Strzewiczek uderzył W kotły, aż grzmotni odgłos ku górze się szerzył; Jak zagrała muzyka, serca aże drżały, 350 A gdy pieśń zaśpiewano, już oczy płakały! A śpiewano: „Niechaj się, co chce ze mną dzieje, Ja w Tobie, Anno święta, będę miał nadzieję!” Wszystko śpiewa, ci grają, tamten w kotły bije, Stobarwna jak bez końca śród zagród się wije 355 Armija wprost ku górze, której mury jasne Widocznie dla wojsk tylu wskażą się za ciasne. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 07.08.25, 23:43 Wiecie, iż się czym prędzej noclegu szukało. Umówiłem dla wszystkich miejsce niezbyt drogie 420 Lecz bezpieczne, wygodne i wielce chędogie. Zanieście tam tłomoczki! Wnet was zawołamy, Przyjdźcie; tu wraz stacyje męki odśpiewamy. Jutro święte gradusy o wczesnej godzinie. Używajcie chwil drogich, bo nasz czas wnet minie!" 425 Ludek, słysząc: „gradusy", myśli o spowiedzi, Przy licznych spowiednicach klęczy, stoi, siedzi. Któż tych ludzi tu zwołał? Od Odry przybrzegów, Od wód Wisły, od Tatrów niebotycznych śniegów, Gdzie smutne Morskie Oko ku niebu wygląda, 430 Błogą halicką przeszłość pamiętając, żąda, By jaśniała na powrót! Od grobu Kaźmirza, Od stolicy Wojciecha, aże gdzie się zbliża Wielkopolska córeczka do matuli łona: Słowian, pół świata panów, dziatwa zgromadzona; 435 Jakież stroje, narzecza! a w tej samej twarzy Taż miłość do ojczyzny, taże myśl się żarzy! Któż tych ludzi tu zwołał? któż trzyma w karności, Źe wszystko opuściwszy nie dla przyjemności Pną się tu po tych górach, po ostrych kamieniach? 440 A śladu odurzenia ani w ich spojrzeniach Nie dostrzeżesz — jak w ulu zawsze brzęk i praca, Każdy wie, po co przyszedł, jak znaleźć; nie zwraca Na doczesność uwagi! Wiaro wszystkomożna, Ty to sprawiasz! O trzodo, gdyś szczerze pobożna, 445 Ileż ty skarbów siły, życia, mieścisz w sobie — A tu świata mocarze myślą o twym grobie! Już dawno zaszło słońce, lecz na Rajskim Dworze Jeszcze modły, śpiewania, bo godziny boże Innym słońcom posłuszne. Przed każdą stacyją Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 08.08.25, 23:43 WEEKENDOWE KURSY NA GÓRĘ ŚWIĘTEJ ANNY - www.pks.strzelceop.pl Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 08.08.25, 23:49 Nazwa miejscowości wywodzi się od staropolskiej nazwy cerkiew oznaczającej kościół, świątynię. W języku polskim stosowana była do XVII wieku stanowiąc uniwersalną nazwę obiektu sakralnego niezależnie od wyznawanego tam obrządku katolickiego, prawosławnego czy protestanckiego. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 08.08.25, 23:52 Historia Polskiej Cerekwi sięga czasów rzymskich kiedy to została założona osada na szlaku handlowym z Moraw do Polski. Jak donoszą źródła w 1337 r. nazywano ją Noua Ecclesia, w roku 1539 Nowe Cerekwi – od staropolskiego słowa cerekiew – kościół. W 1337 roku uzyskała prawo organizowania targów i niebawem rozwinęła się w miasteczko, które jednak z czasem podupadło. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 04.08.25, 13:27 W XVII i XVIII w. kazania w kościele parafialnym głoszone były po polsku. Dopiero na polecenie króla Fryderyka II, proboszcz Adam Józef von Larisch (9 marca 1764 r.) zarządził, by w czasie wielkich świąt kościelnych odprawić jedną mszę świętą z kazaniem w języku niemieckim. Z czasem, z inicjatywy proboszcza Larischa, wprowadzono mszę świętą z kazaniem w języku niemieckim także w zwyczajne niedziele. Wiele zasług wniósł proboszcz Larisch dla strzeleckiego kościoła i dochodów plebanii, poprzez założenie w 1763 r. księgi fundacyjnej. Została ona sporządzona po 7 latach żmudnej pracy, na podstawie różnych notatek jego poprzedników i licznych zeznań parafian. Jednolite urbarium zawierało tytuły własności i zobowiązania dla strzeleckiego kościoła. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 04.08.25, 13:44 Prawy ołtarz boczny z 4 kolumnami ma rzeźby 2 aniołów, a u szczytu Chrystusa błogosławiącego. W prawym ołtarzu mieści się także obraz św. Antoniego z Dzieciątkiem (XVII w.), malowany na desce; w lewym - obraz św. Michała Archanioła (XVIII w.). Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 04.08.25, 13:47 Nowy kościół św. Wawrzyńca jest wykonany z cegieł, od zewnątrz otynkowany. Długość kościoła wynosi 58 m, szerokość środkowej nawy - 12,8 m, wysokość - 14 m. Sklepienie jest beczkowe, łączy się w skrzyżowaniu w efektywną kopułę. Wieża sięga 62 m wysokości, ukoronowana jakby czepkiem barokowym. Po bokach prowadzą schody w kierunku organów. Obok chóru znajdują się 2-piętrowe przybudówki. Nad portalem głównym znajduje się relikwia dobrego pasterza, wykonana ze stiuku; po bokach znajdują się figury Apostołów. Spoglądając do góry można zobaczyć 7 wielkich obrazów sufitowych, których motywy wybrał ówczesny proboszcz - M. Ganczarski. Przedstawiają: Zwiastowanie, Narodziny Chrystusa, nauczanie Jezusa w świątyni, uzdrawianie chorych, Chrystus jako przyjaciel dzieci, Ostatnia Wieczerza (w chórze) oraz Wniebowstąpienie Chrystusa (na skrzyżowaniu naw). Artysta malarz Klink z Babic koło Głubczyc, wykonał powyższe obrazy w duchu barokowym. Na witrażach w oknach chóru są widoczne postaci: św. Jana Nepomucena, św. Jerzego. W oknach nawy krzyżowej znajduje się obraz Niepokalanej i św. Klary. Najcenniejsze przedmioty przejęto ze starego kościoła. Ambona została odnowiona przez artystę stolarza Janottę oraz artystę malarza - Kurdę. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 04.08.25, 13:52 Brama Zamkowa Mieszcząca się przy ulicy Zamkowej zabytkowa brama, prowadząca do zamku i parku, jest jednym z niewielu elementów pozostałych z dawnych włości rodziny Renardów. Przez lata strasząca swoim wyglądem, została niedawno gruntowanie odremontowana i można wreszcie podziwiać jej historyczny wygląd. Odtworzono ornamenty, wyremontowano zadaszenie. Odnowiono także dwie kamienne figury w niszach po bokach bramy. To święci: Jan Nepomucen - patron od nieszczęść na mostach, oraz Florian - patron strażaków. Obie późnobarokowe rzeźby powstały w XVIII wieku. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 04.08.25, 14:11 Wykonanie remontu zostało dofinansowane z Projektu „Ochrona dziedzictwa kulturowego w gminie Strzelce Opolskie” w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Opolskiego na lata 2014-2020 współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 04.08.25, 14:22 Tym razem chcę się wybrać w tamte strony ale nie potrafię się zdecydować. Kuszą mnie wszystkie wymienione miejscowości. Może da się jakoś połączyć ale nie wiem jak? Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 04.08.25, 14:37 Niemal równie sławny jak ten pasterz z Bierawy był jego brat w Rudzie, znany wśród ludzi jako "Stary pasterz z Rudy”. Obaj byli z zawodu pasterzami, ale po tym, jak ich dominialna zwierzchność zrezygnowała z hodowli owiec, zwrócili się ku "sztuce leczniczej”. Nie ograniczali się w swojej praktyce do określonego obszaru, lecz leczyli wszelkie dolegliwości i choroby u ludzi i zwierząt. Każdy z nich miał własną metodę leczenia. Podczas gdy pasterz z Bierawy otaczał się tajemniczą aurą, jego kolega z Rudy witał swoich gości najpierw solidną moralną nauczką, ganiąc ich za złe prowadzenie się. Po tym jak wyjaśnił pacjentowi swoje stanowisko, zgadzał się na obejrzenie moczu przyniesionego w małej szklanej buteleczce i na tej podstawie podejmował swoje decyzje. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 04.08.25, 17:10 W Chałupkach (Annaberg) w powiecie raciborskim, w latach 80. XIX wieku mieszkał pasterz, który po zlikwidowaniu hodowli owiec w tamtejszym dominium również stał się "doktorem”; miał swoje mieszkanie w starym zamku Rothschildów Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 04.08.25, 17:15 Chociaż pasterze-znachorzy przez dziesięciolecia wykonywali swoją praktykę, żaden z nich nie osiągnął znaczącego sukcesu finansowego, jak ich kolega Ast w Radbruch w Westfalii. Ich apteczka zawierała zazwyczaj tylko niewielką liczbę różnych roślinnych leków oraz produktów pochodzenia zwierzęcego i mineralnego. Dlatego warto przyjrzeć się "apteczce” takiego górnośląskiego uzdrowiciela. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 04.08.25, 17:21 Tłuszcz z zająca jest od dawna znanym i popularnym domowym środkiem na wrzody, stosuje się go na rany ropiejące, służy także do usuwania wbitych pod skórę drzazg i kolców. Kłusownicy i myśliwi używali go do leczenia ran postrzałowych, które często doznawali podczas wykonywania swojego nocnego rzemiosła od strażników leśnych. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 04.08.25, 17:26 Rozgniecione liście babki szerokolistnej z niezmiennym powodzeniem stosuje się na trudno gojące się rany i wrzody. Do tego samego celu stosuje się świeże, lepkie liście czarnej olszy. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 04.08.25, 18:56 Warto również wspomnieć o tajemniczym grzybie zwanym Teekwass, propagowanym jako środek leczniczy na siedemnaście różnych chorób, który zdobywa coraz większą popularność również na Górnym Śląsku. Teekwass nie jest jednolitym organizmem, lecz symbiotycznym związkiem bakterii Bacterium xilinum i drożdży. Ten grzyb ma galaretowatą, nieapetyczną konsystencję, przypominającą zmiażdżoną ostrygę. Zostaje umieszczony w naparze z herbaty rosyjskiej z dodatkiem około 2 łyżek cukru. Drożdże powodują fermentację, przekształcając cukier w alkohol i dwutlenek węgla. Alkohol zamieniany jest następnie przez grzyb w kwas octowy. Jak sugeruje nazwa "Teekwass”, jego stosowanie pochodzi z Dalekiego Wschodu. Rosyjscy więźniowie wojenni mieli przywieźć ten grzyb do ojczyzny po powrocie z Japonii, skąd rozprzestrzenił się przez Kongresówkę i wschodnią część Górnego Śląska, teraz dotarł również na nasz zachodni Górny Śląsk. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 04.08.25, 19:05 Oman łąkowy (Inula britannica) i rudbekia (Rudbeckia laciniata L.) są często sprzedawane pod nazwą "arnika”. Korzenie tataraku (Acorus calamus) i łodygi świerząbka (Chaerophyllum aromaticum L.) używane są jako środki lecznicze (do przygotowania kąpieli) na wycieńczenie u małych dzieci. Z jałowca (Juniperus communis) kupuje się niebieskie jagody, a z brzozy zdarte liście i stosuje jako środki lecznicze na reumatyzm. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 04.08.25, 20:43 Niezwykła legenda o duchu najpiękniejszej księżniczki z rodu Piastów, na zamku w Strzelcach Opolskich . Elżbieta, tak na imię miała piękna księżniczka była ona córką Alberta księcia strzeleckiego, Książę Albert poddał zamek strzelecki zabiegom renowacyjnym, dzięki czemu, w krótkim czasie stał się on okazałą rezydencją, godną potężnego władcy. Tu też na świat przyszła córka Elżbieta odznaczająca się niepospolita urodą. Spośród licznej gromady księżniczek na dworach polskich, ruskich, czeskich, węgierskich i niemieckich za najpiękniejszą uznawano właśnie córkę księcia strzeleckiego Alberta. Kandydatów do jej reki nie brakowało, a atutami księżniczki oprócz jej urody było znamienite urodzenie. Tym który skradł serce Elżbiecie był książę gniewkowski Władysław Biały ,pochodzący z linii Piastów kujawskich Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 04.08.25, 23:29 Być może szukać sprawiedliwości, wrócił również duch Elżbiety. ,,Na miejsce swoich pośmiertnych przechadzek wybrała zamek ojca w Strzelcach Opolskich. Widywano ją tam wędrującą po komnatach i dziedzińcu”. Zmiany właścicieli strzeleckiego zamku, prowadzone remonty, odbywające się w nim uroczystości, smutki i tragedie zamieszkujących tam na przestrzeni setek lat osób, oglądała zjawa Elżbieta. Aby ukoić zbłąkaną duszę księżniczki, żona hrabiego Andrzeja Renarda – Eufemia von Rudno Rudzińska poleciła zbudować jej pomnik. Nie znając wizerunku księżnej Elżbiety, nadano jej postać rzymskiej bogini Ceres, której odpowiednikiem w Grecji była mityczna Demeter. Bogini Ceres (Cerera) była mityczną boginią ziarna, zasiewów i ziemi. Z kultu bogini Ceres związanego z odradzaniem się ziarna wyłoniła się idea nieśmiertelności duszy i szczęśliwego życia po śmierci. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 04.08.25, 23:43 Struktura gleb jest zróżnicowana, większość stanowią żyzne rędziny, gleby brunatne i gleby płowe, choć na północnym wschodzie występują mało urodzajne utwory rdzawe i bielicowe. Obszar regionu jest w ok. 60% użytkowany rolniczo, a lasy zajmują ok. 30%. Sieć rzeczna jest uboga. Osobliwością przyrodniczą rejonu Góry Świętej Anny są wychodnie skałkowe, wąwozy i elementy rzeźby krasowej – leje, wywierzyska i ponory Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 04.08.25, 23:48 Pagóry Sarnowskie są ciągiem wyniosłości, które miejscami osiągają 300 m i tworzą pomost łączący mezoregiony Chełmu i Garbu Tarnogórskiego. Jerzy Kondracki traktował ten pomost jako integralny człon Chełmu, jednak w nowym podziale fizycznogeograficznym Polski z 2018 roku obszar ten znalazł się w granicach Garbu Tarnogórskiego Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 05.08.25, 10:36 Celem utworzenia rezerwatu była ochrona lasu świeżego z licznie występującym drzewostanem bukowym, którego wiek szacuje się na 135–155 lat, buki osiągają wysokość 30–32 m, a ich pierśnice 50–60 cm. Liczne są okazy o wymiarach pomnikowych. Poza bukami w warstwie drzew rosną: modrzew europejski, świerk pospolity, grab pospolity, brzoza brodawkowata i sosna pospolita. W warstwie podszytu występują: podrost (głównie buka), bez czarny i bez koralowy. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 05.08.25, 10:39 Fauna rezerwatu jest słabo poznana, występuje tu m.in.: jeleń, dzik, sarna, lis, zając, borsuk, kuna leśna, wiewiórka, jeż, a z ptaków: myszołów zwyczajny, kruk, jastrząb, dzięcioł czarny, dzięcioł zielonosiwy, gołąb grzywacz. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 05.08.25, 10:43 Rezerwat przyrody Biesiec – leśny rezerwat przyrody położony na terenie powiatu strzeleckiego, w gminie Leśnica, w województwie opolskim. Obszar chroniony został powołany w 2001 r. w celu zachowania ze względów naukowych i dydaktycznych zbiorowiska lasu bukowego z rzadkimi i podlegającymi ochronie prawnej gatunkami roślin. Rezerwat położony jest między miejscowościami Ligota Dolna i Góra Św. Anny, w granicach Parku Krajobrazowego Góra Świętej Anny oraz ostoi siedliskowej Natura 2000 „Góra Świętej Anny". Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 05.08.25, 10:46 Teren rezerwatu porastają lasy bukowe, który tworzy cztery zbiorowiska roślinne, a jednocześnie chronione siedliska przyrodnicze: małopolską buczynę storczykową (Fagus sylvatica-Cruciata glabra), kwaśną buczynę niżową, żyzną buczynę niżową i żyzną buczynę sudecką. Na terenie rezerwatu stwierdzono występowanie wielu chronionych i rzadkich roślin naczyniowych: lilia złotogłów wawrzynek wilczełyko pokrzyk wilcza jagoda pierwiosnek lekarski paprotka zwyczajna śnieżyczka przebiśnieg wyka leśna zanokcica skalna czerniec gronkowy kruszczyk szerokolistny kruszczyk siny kruszczyk rdzawoczerwony buławnik mieczolistny buławnik wielkokwiatowy żłobik koralowy Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 05.08.25, 10:50 Rezerwat przyrody Lesisko – leśny rezerwat przyrody położony w województwie opolskim na terenie Parku Krajobrazowego Góra Świętej Anny, w gminie Zdzieszowice. Został utworzony na mocy zarządzenia Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z dnia 25 lipca 1997 Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 05.08.25, 11:12 Równie bogaty jest świat zwierzęcy. Żyje tu ponad 50 gatunków ptaków (wśród nich: myszołów zwyczajny, jastrząb, różne gatunki dzięcioła) i liczne gatunki ssaków (jelenie, sarny, dziki, lisy, wiewiórki, kuny). Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 23.07.25, 13:38 Kościół powstawał w latach 1370–1420 za czasów rządów księcia Ludwika I. Wybudowano go w miejscu starszej, murowanej budowli, którą wymienia się w źródłach w 1279 r. Budowla została sfinansowana przez mieszczan i księcia. Rajcy miasta zamówili projekt u mistrza wrocławskiego Gunthera, który powtórzył schemat wrocławskich kościołów: św. Marii Magdaleny oraz św. Elżbiety. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 23.07.25, 13:44 W ściany i filary kościoła wmurowywano kamienne i drewniane epitafia bogatych mieszczan brzeskich. Pod koniec XIX wieku nadbudowano wieże kościoła jako odpowiedź na podwyższenie wież w katolickiej świątyni Podwyższenia Krzyża Świętego. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 23.07.25, 13:46 Pierwszy, 30-głosowy instrument w kościele św. Mikołaja pochodził z połowy XV wieku. W latach 1724–1730 Zastąpiono go wybudowanym przez Michała Englera organami o 56 głosach. W latach 1926–1928 przeprowadzono ich modernizację. Ostatecznie organy zostały zdemontowane na przełomie 1944 i 1945 roku, niestety po instrumencie ślad zaginął. Obecne organy zostały zbudowane przez braci Broszko z Bolesławca w 1986 roku. Instrument zarówno brzmieniowo, jak i architektonicznie nie nawiązuje do konkretnej epoki. Na przełomie 2007 i 2008 roku zakończył się remont organów Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 23.07.25, 13:48 Pierwsze organy w kościele pochodziły w połowy XV wieku, miały 30 głosów. Zastąpiono je wybudowanym w latach 1724-1730 przez Michała Englera młodszego instrumentem o 56 głosach i 2838 piszczałkach. W latach 1926-1928 przeprowadzono modernizację, podczas której zmieniono typ traktury i dyspozycję. Ostatecznie organy zostały zdemontowane na przełomie 1944 i 1945 roku, niestety po instrumencie ślad zaginął. Obecne organy zostały zbudowane przez braci Broszko z Bolesławca. Budowę ukończono w kwietniu 1986 roku. Instrument zarówno brzmieniowo, jak i architektonicznie nie nawiązuje do konkretnej epoki, posiada 4 manuały i pedał, 60 głosów i 5426 piszczałek. Organy mają 4 miechy pływakowe (w tym jeden większy dla sekcji manuału I i pedału) oraz wiatrownice stożkowe sterowane elektropneumatycznie. W prospekcie znajdują się piszczałki głosów pryncypałowych wykonane z cynku, organista siedzi lewym bokiem do ołtarza. Na przełomie 2007 i 2008 roku zakończył się remont organów. Obecnie instrument wymaga strojenia oraz drobnych napraw przy trakturze gry. Kolejność oraz pisownia rejestrów podana zgodnie z manubriami. Skala manuałów: C-a3; skala pedału: C-f1. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 23.07.25, 13:52 KOŚCIÓŁ ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA W BRZEGU - www.zabytek.pl Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 23.07.25, 14:08 Kościół p.w. św. Mikołaja - gotycka bazylika trzynawowa zaliczana do największych świątyń gotyckich na Śląsku. Budowana w latach 1370 - 1417, w początkowym okresie przy wydatnym wsparciu księcia Ludwika I. Postawiono ją na miejscu wzmiankowanego w 1279 roku kościoła. Budowę rozpoczął mistrz Günther z Wrocławia, a sklepienia nawy głównej wznosił w końcowej fazie realizacji mistrz Henryk. Gotycki, trójnawowy, bazylikowy kościół z niewyodrębnionym prezbiterium o trójbocznym zamknięciu, murowany z cegły. Od południa dobudowane dwie kaplice św. św. Barbary i Katarzyny. Kościół Św. Mikołaja jako główna świątynia mieszczan brzeskich od początku swego istnienia posiadała bardzo bogaty wystrój, z którego do dzisiaj nie zachowało się wiele elementów. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 23.07.25, 14:09 Kościół św. Mikołaja – gotycka trzynawowa bazylika, wzniesiona w latach 1370 – 1417 w miejscu wcześniejszego kościoła parafialnego. W latach 1884 – 1885 nadbudowano wieże i przebudowano kruchty kościoła. Zniszczony w 1945 r, odbudowany w latach 60-tych. Posiada jedną z najwyższych na śląsku naw głównych (ok. 30 m).Z dawnego, bogatego wystroju wnętrza zachowały się epitafia mieszczańskie od renesansowych po barokowe. W prezbiterium gotycki tryptyk z 1500 r. Podczas odbudowy w zakrystii odkryto gotyckie polichromie, datowane na lata 1418 – 1428. W kościele św. Mikołaja bierze swój początek Szlak średniowiecznych Polichromii (szlak niebieski). W oknach prezbiterium oraz za organami i w nawach bocznych współczesne witraże. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 23.07.25, 14:11 Pierwotnie wokół kościoła św. Mikołaja rozciągał się cmentarz, na którym chowano aż do roku 1775, kiedy to Fryderyk II całkowicie zakazał pochówków w mieście i w kościołach. Wprawdzie od roku 1542 istniał już cmentarz przed bramą Opolską (w okolicach ul. Kamiennej), później ze względu na budowę fortyfikacji przeniesiony nieco dalej (w latach 60-tych ubiegłego wieku wzniesiono w tym miejscu szpital, czyli dzisiejsze Brzeskie Centrum Medyczne), jednak groby na cmentarzu przykościelnym były w cenie i pozwolić mogli sobie na nie jedynie zamożni mieszczanie. Wspomniany wyżej zakaz pochówków uderzył zatem gminę ewangelicką mocno po kieszeni. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 23.07.25, 14:12 Południowa pierzeja ulicy Długiej przetrwała wojenną pożogę w stanie niemal nienaruszonym i dlatego jej widok nie uległ zasadniczym zmianom, choć charakterystyczna, dwuszczytowa barokowa kamieniczka po lewej stronie zniknęła jeszcze przed wojną, gdy musiała ustąpić miejsca sporej kamienicy, w której przyziemiu mieści się dziś popularna kawiarnia „Ambrozja”. Po wojnie zniknął oczywiście również pomnik Lutra. Ciekawe, czy ustawienie pomnika Jana Pawła II niemal w tym samym miejscu było celowym zamierzeniem, bezsprzecznie kryje ono jednak w sobie pewną symbolikę, tym bardziej że i sam kościół został przywrócony katolikom . Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 23.07.25, 14:27 Dzisiaj jedyny pomnik Lutra zachował się w Bielsku-Białej Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 23.07.25, 14:30 Został zbudowany w latach 1734–1739 (wieże w latach 1854–1856, według projektu barona von Wilczka) w miejscu zburzonego w 1545 roku zespołu klasztornego dominikanów – dla przybyłych w 1677 roku do miasta jezuitów (projektant J. Frisch). Jednonawowy o sklepieniu kolebkowym, z szeregiem kaplic bocznych i empor. Wyróżniają się nasklepienne freski Johanna Kubena, wykonane w latach 1739–1745, przedstawiające chwałę Krzyża Świętego, misje zakonu jezuitów oraz postacie świętych Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 23.07.25, 14:31 Budowę organów rozpoczął Gottfried Riemer. Nie dokończył jej ze względu na śmierć syna. Pracę przejęła firma Gebrüder Walter z Góry, która dokończyła budowę w latach 1880–1889. Pierwotnie instrument liczył 30 głosów, obecnie 28. Generalny remont organów przeprowadziła w latach 90. XX wieku firma braci Broszków Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 23.07.25, 14:33 Kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego – jednonawowy kościół barokowy, wzniesiony na miejscu zburzonego w 1545 r. klasztoru i kościoła dominikanów. Inicjatywę budowy kościoła w miejscu dawnej świątyni podjęli jezuici, przybyli do Brzegu w 1681 r. Budowę kościoła według projektu Józefa Frischa prowadzono w latach 1734 – 1739. W latach 1739-1745 jezuita Jan Kuben przyozdobił wnętrze kościoła bogatymi iluzjonistycznymi polichromiami. W latach 1856 – 1857 nadbudowano wieże kościoła według projektu barona von Wilczka oraz otynkowano fasadę. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 23.07.25, 14:35 Kościół Świętych Apostołów Piotra i Pawła – zabytkowy dawny kościół franciszkański znajdujący się w Brzegu, w województwie opolskim. Kościół należy do parafii św. Mikołaja w Brzegu w dekanacie Brzeg południe, archidiecezji wrocławskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 23.07.25, 14:36 Od końca XIX w. dawny kościół pełnił funkcję magazynową. W latach 30. XX wieku w budowli mieściła się remiza straży pożarnej. Od 1930 roku pełnił funkcję obiektu magazynowego sprzętu przeciwpożarowego, spółdzielni rolniczej oraz sklepu meblowego. W 1997 roku podczas powodzi tysiąclecia, runęła wieża i część murów. Zachowane różne detale z poszczególnych etapów egzystencji, m.in. we wnętrzu zachowało się sklepienie sieciowe w nawie głównej z około 1500 roku Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 23.07.25, 14:38 Podczas prac archeologicznych w 2010 naukowcy odkryli kolejne coraz niższe warstwy podłogi, najstarszą z pierwszej połowy XIV w. Podłoga ta ułożona była z ceramicznych płytek 23×23 cm i grubości 4–5 cm, przesuniętych względem siebie o połowę długości. Nad nią znajdują się pozostałości drewnianej podłogi książęcego arsenału z końca XVI w. Podłoga z XIII w, z czasów gdy w obiekcie mieszkali i działali franciszkanie, jest położona o 1,5 metra niżej, niż obecna betonowa posadzka z XX w. Wokół kościoła odkryto pojedyncze pochówki zakonników W 2022 budynek wystawiono na sprzedaż Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 23.07.25, 14:42 KOŚCIÓŁ PIOTRA I PAWŁA W BRZEGU - www.polska-org.pl Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 23.07.25, 14:46 ZABYTKOWY KOŚCIÓŁ W BRZEGU KUPIONY ZA ZŁOTÓWKĘ - www.polsatnews.pl Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 23.07.25, 14:49 Kościół świętego Łukasza w Brzegu – kościół parafialny należący do diecezji katowickiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP. Znajduje się w Brzegu, w województwie opolskim. Odpowiedz Link
madohora Re: OPOLE 23.07.25, 17:57 Pierwotnie była to świątynia staroluterska. W 1897 roku rozpoczęła się budowa kościoła, a prace budowlane trwały tylko sześć miesięcy. Kościół został uroczyście poświęcony w dniu 10 października 1897 roku i otrzymał wezwanie św. Łukasza Ewangelisty. W czasie I wojny światowej zginęło 29 miejscowych staroluteran – tablica ku ich pamięci jest wmurowana w ścianę świątyni. Odpowiedz Link