01.05.10, 19:55
www.youtube.com/watch?v=HqMkqyAFob0
Pozdrowienia dla myslących.
Obserwuj wątek
    • Gość: ''' Re: Smoleńsk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.10, 22:40
      Boze ludzie powaznie wierzycie w te oszołomskei filmy, ktore juz pewnie
      niejednokrotnie zostały spreparowane????zenada...film jzu dawno zostal
      przebadany, wystarczy troche poczytac wiadomosci...chyba nie sadzisz ze tylu
      ludzi by sie podkładało i mowilo ze nic tam nie ma??? a takie przyblizenia i
      strzałki to mozna sobie porobic w odpowiednich programach..
    • Gość: dakota Re: Smoleńsk IP: *.net.stream.pl 02.05.10, 22:37
      Co do filmu - trudno powiedzieć, ale zastanawiające jest to: twierdzono, że
      samolot wykonał 4 okrążenia, co okazało się nieprawdą, że pilot nie znał za
      dobrze rosyjskiego - mówił doskonale, że transportowiec próbujący lądować
      wcześniej został odesłany na inne lotnisko - w rzeczywistości lądował w tym
      samym czasie i mógł spowodować turbulencje. Nie wspomnę o wymienianych cichcem
      lampach, czy niemożliwości ustalenia godziny katastrofy (!) oraz nie zamknięciu
      lotniska przez obsługę z powodu złej pogody z obawy przed skandalem
      międzynarodowym, wcześniej kontaktującej się z Moskwą.
      • Gość: xx Re: Smoleńsk IP: *.icis.pcz.pl 04.05.10, 20:11
        1.
        W Polsce malo kto zna naprawde dobrze rosyjski - nam sie wydaje ze znamy dobrze,
        bo przeciez to takie bliskie jezyki, ale to tylko zludzenie.
        Ja w zyciu nie slyszalem Polaka ktory znalby doskonale jezyk rosyjski.

        Duzo lepiej jest ze znajomoscia angielskiego niz polskiego w naszym kraju.


        Ta bliskosc dwoch jezykow jest zludna i w rzeczywistosci mamy problemy ze
        zrozumieniem sie, szczegolnie gdy trzeba szybko sie komunikowac i podejmowac
        decyzje.

        Ja mialem zaraz po katastrofie smolenskiej okazje slyszec skrawki rozmow i
        kontrolerow rosyjskich (w sieci) - Polacy uzywali mocno lamanego jezyka
        rosyjskiego, taka byla moja opinia.
        Mowic ze znali jezyk rosyjski doskonale to gruba przesada, nie powiedzialbym
        nawet ze znali dobrze.


        2. A co do zamkniecia lotniska - decyzje ostateczna podejmowala polska strona.
        Swojemu samolotowi Rosjanie wyladowac nie pozwolili. Nasi podjeli inna deczyzje.
        • Gość: dakota Re: Smoleńsk IP: *.net.stream.pl 04.05.10, 23:45
          Nie ma co wracać i dywagować nad sprawą języka rosyjskiego, gdyż teza o
          nieznajomości definitywnie została obalona. Co do lotniska - skoro nie zostało
          zamknięte, można było domniemywać, że warunki nie są złe, czyli dochodzi ew.
          wprowadzenie w błąd.
          Zastanawia mnie jeszcze brak karetek pogotowia na miejscu wypadku, czyżby z góry
          przewidziano, że nikt nie przeżył? Ponadto jakim cudem stwierdzono od razu, że
          wszyscy zginęli, skoro po prawie 3 tygodniach nie można było się doliczyć
          (zidentyfikować) 21 ciał?
          Inne moje wątpliwości, jak widoczny brak ciał i olbrzymi rozrzut zostały
          poruszone w poniższym filmiku i linku.
          • Gość: xx Re: Smoleńsk IP: *.icis.pcz.pl 05.05.10, 10:32
            Tezy o znajomosci czy nieznajomosci jezyka rosyjskiego nikt nie dyskutowal.

            Ja nie pisze ze jest to kwestia kluczowa, ale w papierach wielu mamy napisane ze
            znamy taki czy inne jezyki - bo tak nam sie wydaje.

            Co innego ze znajomoscia jezyka na papierze, a co innego w rzeczywistosci.

            Ja slyszalem w sieci jak piloci prozumiewali sie z kontrolerami - w zadnym
            wypadku nie byla to znajomosc doskonala.
            W gruncie rzeczy doskonala znajomosc jezyka rosyjskiego w Polsce to duza
            rzadkosc - nawet jak w papierach ktos ma tak napisane.
            Tego jezyka nigdy nie lubilismy i nie uwazalismy ze warto sie go dobrze nauczyc.
            Skutki sa potem widoczne - wiele razy sie usmiechalem nad prostymi bledami w
            gazetach, gdy rzecz szla o tlumaczeniu z jezyka rosyjskiego.

            Polacy szanuja i ucza sie jezyka angielskiego, bo to jezyk ogolnoswiatowy,
            rosyjski jest traktowany po macoszemu, mimo ze to jezyk naszych sasiadow.



            Ja np. angielski znam niezle (szczegolnie jezyk pisany), ale jak zaczynam sie
            denerwowac to zaczynaja sie mi mylic nawet proste rzeczy - szczegolnie jesli
            chodzi o spelling :)

            Pewnie nie kwestie jezykowe byly najwazniejsze w tej katastrofie, ale tez swoje
            dodaly.
            • Gość: dakota Re: Smoleńsk IP: *.net.stream.pl 05.05.10, 20:18
              Do hmmm
              Nie zamierzałam ci odpowiadać w związku z twoją impertynencką wypowiedzią, ale skoro sam rzuciłeś światło na moje wątpliwości to proszę bardzo: Jeśli ciała były zmasakrowane , co sam przyznajesz i tak jak szczątki samolotu i rozrzucone w promieniu 1 km, to skąd informacja, która poszła błyskawicznie w świat, że wszyscy zginęli od razu? Skąd znano wówczas dokładna liczbę ofiar? Przecież teoretycznie ktoś mógł się uratować.
              PS. Na przyszłość naucz się kulturalnie i merytorycznie dyskutować, a brak argumentów nie zastępuj obraźliwymi epitetami. A na czerwony kosz celowo nie kliknęłam, aby i inni użytkownicy mogli sobie wyrobić opinię co do twojej osoby.
              • Gość: hmmm Re: Smoleńsk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.10, 20:27
                Gość portalu: dakota napisał(a):

                > Do hmmm
                > Nie zamierzałam ci odpowiadać w związku z twoją impertynencką wypowiedzią, ale
                > skoro sam rzuciłeś światło na moje wątpliwości to proszę bardzo: Jeśli ciała
                > były zmasakrowane , co sam przyznajesz i tak jak szczątki samolotu i rozrzucon
                > e w promieniu 1 km, to skąd informacja, która poszła błyskawicznie w świat, że
                > wszyscy zginęli od razu?

                błyskawicznie to były przypuszczenia, informacja taka poszła po jakims czasie -
                bo skoro nie znalezli nikogo zywego, to chyba logiczne ze wszyscy zgineli

                >Skąd znano wówczas dokładna liczbę ofiar???

                wiesz istnieje cos takiego jak lista pasazerów, ktora wchodzi na pokład..od tak
                nikt sobie anonimowo nie lata, nie wiem czy kiedys leciałas samolotem, widocznie
                nie skoro dziwia cie takie rzeczy

                > PS. Na przyszłość naucz się kulturalnie i merytorycznie dyskutować, a brak argu
                > mentów nie zastępuj obraźliwymi epitetami. A na czerwony kosz celowo nie kliknę
                > łam, aby i inni użytkownicy mogli sobie wyrobić opinię co do twojej osoby.

                opinia innych mi tita i powiewa dziecinko ;]
    • Gość: Zen Jak media przedstawiały prezydenta IP: *.jasnogorska.trustnet.pl 03.05.10, 00:03
      po 10 kwietnia jako prawdziwego patriotę którego wcześniej
      ośmieszano (dlaczego? pomyśl jeden z drugim samodzielnie). Przyczyny
      katastrofy? może zamach?, może coś innego, wszystko możliwe może
      nawet decyzja prezydenta żeby pilot lądował choć mało prawdopodobne
      wszystko należy brać pod uwagę. Dlaczego zamach nie brano pod uwagę?
      zastanawiające.
    • Gość: widz Grubymi nićmi szyte IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.10, 10:36
      zwalić winę na Kaczyńskiego. Jakim był człowiekiem mogliśmy zobaczyć przez tydzień w tv. Polska jest naszą ojczyzną a nie forumowiczów bez polskiej czcionki piszących z za granicy. Nie dajmy sobą manipulować. Rzeczywistość to nie tylko białe albo czarne to także szarości.
        • Gość: Romper Stomper Re: Grubymi nićmi szyte IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.10, 13:27
          Gość portalu: widz napisał(a):

          > ciekawe dlaczego Gazeta Wybiórcza zaraz po żałobie 24 kwietnia
          > opublikowała obszerny artykuł o podróży Lecha Kaczyńskiego do
          > Gruzji w 2008 roku. INSYNUACJA? MANIPULACJA?

          No popatrz. Mnie się ten incydent gruziński przypomniał zaraz po tym jak
          usłyszałem o katastrofie w Smoleńsku, a gazeta wyborcza przypomniała go dopiero
          24 kwietnia. Stanowczo za późno! Naprawdę myślicie, że gdyby na pokładzie
          zamiast ś.p. Lecha Kaczyńskiego był np. Wałęsa lub Kwaśniewski lub Tusk lub kto
          inny, to pilot zastanawiałby się czy tam lądować? Od razu by polecieli na inne
          lotnisko. A gdyby Rosjanie zamknęli lotnisko ze względu na mgłę, dla kogo z w/w
          wymienionych byłaby to siła wyższa, a dla kogo rosyjski spisek?

          Gość portalu: Zen napisał(a):

          > Jak media przedstawiały prezydenta
          > po 10 kwietnia jako prawdziwego patriotę którego wcześniej
          > ośmieszano (dlaczego? pomyśl jeden z drugim samodzielnie).

          Ponieważ o zmarłym mówi się dobrze lub wcale?

          Ponieważ spór, w obliczu śmierci, o ocenę prezydentury to była najmniej ważna
          rzecz w tamtym momencie?

          Czyli tzw. - przez "prawdziwych Polaków" - "media polskojęzyczne" nawróciły się
          na jeden tydzień i mówiły prawdę by teraz znów prać mózgi, fałszować sondaże, i
          co tam jeszcze chcecie ? Chyba logiczne jest (tylko dla mnie?), że ktoś z
          odrobiną kultury osobistej i taktu wyraża się z szacunkiem o zmarłych.

          Nawiązując do tego wizerunku ś.p. Lecha Kaczyńskiego przedstawianego podczas
          tygodnia żałoby utwierdziłem się w przekonaniu, że największy jego skarb - jego
          małżonka - był trzymany na uboczu. I to nie przez media "polskojęzyczne", a
          przez niego samego i brata prezesa. Niestety. Taka była cena poparcia przez ojca
          dyrektora - chyba każdy pamięta jak została przez niego nazwana. Ale trudno,
          zero reakcji, zaplecze polityczne ważniejsze, zero honoru - chociaż gdzieś
          przeczytałem, że ś.p. Lech Kaczyński powiedział, że nie poda ręki ojcu
          dyrektorowi dopóki ten ich nie przeprosi za te słowa. Wielki plus. Szkoda, że po
          śmierci. Ś.p. Maria Kaczyńska była chyba za bardzo "postępowa" dla tej bandy
          oszołomów. No bo jak to? Ksiądz z ambony mówi jedno, ona drugie? Komu wierzyć?
          Kto jest tym złym Żydem, który rozkrada Polskę i dąży do moralnego upadku?

          Rozpisałem się trochę nie na temat. Wracając do teorii spiskowej i filmu z
          reportażem tej Austriaczki. Wszystko fajnie tylko, że ona po prostu zebrała
          wszystkie internetowe teorie, a nawet dodała więcej -> polityka monetarna,
          szczepionki. Masa pytań i zero odpowiedzi. Teraz oprócz Rosjan mamy wg niej
          grupę ludzi , która stała za zamachem i obecnie chce zwalić winę na Rosjan lub
          po prostu skierować na nich podejrzenia. Jeśli sprawia Wam frajdę snuć teorie
          spiskowe polecam obejrzeć filmy o 9/11, Iraku, bankach i zadłużeniu,
          iluminatach, przepowiedniach nostradamusa, templariuszach, chrześcijaństwie,
          świńskiej grypie, ...

          Proponuję mały zakład.
          Pytanie:
          Kiedy premier lub ktoś z jego otoczenia - marszałek? - przedstawi obszerne
          wyjaśnienia nt. katastrofy w Smoleńsku?

          Obstawiam - tydzień lub dwa przed 1 turą. Chyba, że z sondaży będzie jasno
          wynikać, że Komorowski nie wygra w 1 turze - to przed 2 turą.

          A wy jak myślicie?

          Pozdrawiam
    • Gość: lupa wszystkie systemy alarmowe włączone IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.10, 12:01
      "Czarne skrzynki Tu-154 zarejestrowały włączenie się wszystkich systemów alarmowych w kokpicie pilotów. Początkowo mówiono tylko o ostrzeżeniu przed osiągnięciem niskiego pułapu - teraz śledczy wiedzą już o alarmie na wszystkich urządzeniach. To oznacza, że pilot powinien o wiele wcześniej zacząć próbować podnosić maszynę i nie lądować już w Smoleńsku." włączyły się wszystkie systemy alarmowe czyli? co to oznacza? awarię albo?
      • Gość: driver Re: Smoleńsk IP: *.dip.t-dialin.net 06.05.10, 16:08
        Ty sie lecz cieciu. Katastrofa pochlonela prawie 100 osob.
        Niewiadomo co stalo sie z oficerem BOR ze zmiazdzonymi nogami,ktory
        po katastrofie telefonowal.
        Do kogo nalezal piaty tajemniczy glos w ´kabinie pilotow?
        I wreszcie,dlaczego tak usilnie chciano zwalic wine na zaloge
        samolotu. Ja od samego poczatku nie wierzylem w w blad pilotow.
        • Gość: /// Re: Smoleńsk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.10, 17:26
          Gość portalu: driver napisał(a):

          > Ty sie lecz cieciu. Katastrofa pochlonela prawie 100 osob.
          > Niewiadomo co stalo sie z oficerem BOR ze zmiazdzonymi nogami,ktory
          > po katastrofie telefonowal.

          co, kto????? gdzies sie takich rewelacji naczytał, w fakcie?? pierwsze słysze
          zeby ktos ze zmiazdzonymi nogami telefonował gdziekowiek
          • Gość: driver Re: Smoleńsk IP: *.dip.t-dialin.net 06.05.10, 21:12
            Czytalem mnostwo na ten temat.Miedzy innymi o oficerze BOR,ktory
            przezyl katastrofe.Telefonowal do rodziny przez nieuszkodzona
            komorke,zdajac relacje z wypadku i narzekajac na swoje uszkodzenia.
            Pozniej juz tych informacji nie bylo.Mozliwe,ze sluzby specjalne
            ocenzurowaly ta medialna informacje,albo po prostu byla to plotka.
            Podobnie bylo z newsami dotyczacymi czarnych skrzynek.
            Poczatkowo prokuratura oznajmila,cos takiego:...ze najpierw bylo
            slychac podniesiony szum rozmow pasazerow,czyms zaniepojonych a
            pozniej bylo slychac nieludzki krzyk przerazenia,a nastepnie bolu.
            To wszysko trwalo kilkadziesiat sekund wg. prokuratury.
            Szybko zdementowano ta wiadomosc,gdyz nie zgadzalaby sie ona z
            wersja jakoby pasazerowie i zaloga byla swiadoma wypadku maksymalnie
            kilkanascie sekund a nie kilkadziesiat.
            Wczoraj czytalem w prasie jakoby Tupolew mial juz problemy z
            ladowaniem w Szwajcarii w 20005 roku.
            Bradzo zaniepokoila mnie informacja,dotyczaca piatego tajemniczego
            glosu nie nalezacego do zalogi. Potwierdziloby to moja teorie,ze
            piloci nie sa winni katastrofy.
            • Gość: /// Re: Smoleńsk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.10, 21:23
              Gość portalu: driver napisał(a):

              > Czytalem mnostwo na ten temat.Miedzy innymi o oficerze BOR,ktory
              > przezyl katastrofe.Telefonowal do rodziny przez nieuszkodzona
              > komorke,zdajac relacje z wypadku i narzekajac na swoje uszkodzenia.
              > Pozniej juz tych informacji nie bylo.Mozliwe,ze sluzby specjalne
              > ocenzurowaly ta medialna informacje,albo po prostu byla to plotka.

              ehh uwazam ze to nieprawda, a gdzie ta rodzina??? chyba by bylo o tym głosnio,
              mysle ze rodzina by tego nie zostawiła..
    • Gość: lupa pomyślmy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.10, 09:03
      "Czarne skrzynki Tu-154 zarejestrowały włączenie się wszystkich systemów alarmowych w kokpicie pilotów. Początkowo mówiono tylko o ostrzeżeniu przed osiągnięciem niskiego pułapu - teraz śledczy wiedzą już o alarmie na wszystkich urządzeniach. To oznacza, że pilot powinien o wiele wcześniej zacząć próbować podnosić maszynę i nie lądować już w Smoleńsku." włączyły się wszystkie systemy alarmowe czyli? co to oznacza? awarię albo?
      • Gość: driver Re: pomyślmy IP: *.dip.t-dialin.net 07.05.10, 10:47
        Piaty glos,ten tajemniczy,nalezal do dyrektora Kazana-jakiejs grubej
        ryby z MSZ. Pytam sie. Co amator robil w kabinie pilotow.
        Przeciez swoja obecnosc mogl zaklocic standartowy organigram?
        Z drugiej strony,mozliwe ze dyrektor Kazan sie zaniepokoil i
        poprsoil pilotow o pozostanie w kabinie
        • Gość: driver Re: pomyślmy IP: *.dip.t-dialin.net 07.05.10, 14:10
          Pan Losiew,emerytowany sowiecki wojskowy,wlasciciel pobliskiej
          dzialki,byl swiadkiem katastrofy na ktorej miejsce udal sie
          niezwlocznie.Wedlug jego zeznac widzial w kokpicie 5 cial,zamiast
          czterech-mozliwe ze pana Kazana.
          W prasie brytyjskiej i niemieckiej czytalem ze kokpit byl rozwalony
          w drobny pyl a identyfikacji dokonywano poprzez badania DNA.
          Pytanie,czy pan Losiew mowi prawde.
          Mozna go zaprosic do jakiegos powaznego programu tv.
          Moze wreszcie pojechalby na miejsce wypadku pan Boguslaw
          Woloszanski,fantastyczny dokumentalista-detektyw. Moglby zrobic
          jakis program na ten temat i napisac ksiazke.
          I jesczze jedna informacja.
          Przez Koreanczykow zostal zatrudniony David Greenberg,byly
          konsultant Airlines,ktory zarzadzil ze piloci Korean Air moga
          porozumiewac sie ze soba wylacznie w jezyku angielskim,nawet na
          tematy prywatne
          "W angielskim nie istnieje tak wiele ostro zdefiniowanych szczebli
          hierarchii społecznej jak w języku koreańskim. Dzięki temu piloci
          mogli czerpać z kultury i języka o bardzo odmiennej tradycji" —
          pisze Gladwell.
          To taka ciekawostka
            • Gość: '''' Re: pomyślmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.10, 16:32
              Gość portalu: dakota napisał(a):

              > Jakim cudem rosyjski działkowicz mógł dojrzeć w kokpicie ciała załogi, skoro
              > identyfikowane były z kodu genetycznego, a sam kokpit zachował się w stanie
              > szczątkowym?

              hehhe dokładnie, totalnieim sie juz chyba wszystko pokreciło :/ przeciez piloci
              były podobno tak zmasakrowane ze nie dałos ie och zidentyfikowac , ewentualnie
              po jakis cząstkach, wrocili jako ostatni do kraju z tego powodu..a tu nagle sie
              okazuje ze ciała całe, poprzypinane...no ewidentna wtopa, tylko jaka prawda??
            • Gość: driver Re: pomyślmy IP: *.dip.t-dialin.net 07.05.10, 16:43
              Gość portalu: dakota napisał(a):

              > Jakim cudem rosyjski działkowicz mógł dojrzeć w kokpicie ciała
              załogi, skoro
              > identyfikowane były z kodu genetycznego, a sam kokpit zachował się
              w stanie
              > szczątkowym?

              Dlatego moze pan Losiew powinien zostac zaproszony do Polski i
              udzielic konkretnego wywiadu w jakims renomowanym programie.
              Spontanicznie,moze u Lisa? Lis "wzialby go w obroty" i mysle,ze
              przekonalibysmy sie faktycznie co do wiarygodnosci Losiewa.
        • Gość: aaaaaaa Re: pomyślmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.10, 14:39
          Gość portalu: driver napisał(a):

          > Piaty glos,ten tajemniczy,nalezal do dyrektora Kazana-jakiejs grubej
          > ryby z MSZ.


          człowieku po jaka cholere wprowadzasz zamieszanie???? nie wiadomo czyj to był
          głos i czy w ogole był jakis piaty głos, narazie sa spekulacje na ten
          temat..widze ze ty chyba jestes jasnowidzem, moze powinienes sie zgłosic do
          sledczych :/ zajmij sie moze czyms pozytecznym bo jak czytam twoje teorie
          spiskowe to mi słabo..najpierw ze ktos z boru ze zmiazdzonymi nogami dzwnil po
          katafstrofie do rodziny a teraz to..słyszysz swoje mysli w ogole?? a moze
          przestan czytac ploty, wyjdzie ci na zdrowie
          • Gość: driver Re: pomyślmy IP: *.dip.t-dialin.net 07.05.10, 16:37
            Gość portalu: aaaaaaa napisał(a):

            > Gość portalu: driver napisał(a):
            >
            > > Piaty glos,ten tajemniczy,nalezal do dyrektora Kazana-jakiejs
            grubej
            > > ryby z MSZ.
            >
            >
            > człowieku po jaka cholere wprowadzasz zamieszanie????

            No i dlaczego te niuzasadnione emocje. Zwroc uwage,ze podaje tylko
            informacje z roznych zrodel, bedac zdania,ze to ciekawe.
            Nie powinnismy przejsc do tej tragedii do porzadk dziennego i klocic
            sie o polityke,ktora partia lepsza,ktora gorsza,ale wyciagnac
            wnioski z tej tragedii i skoncentrowac sie wlasnie na
            dochodzeniu,nie bagatelizujac i ignorujac zadnych szczegolow,nawet
            tych tak zwanych spekulacji.
            Oczywiscie,ze mam do mediow stosunek zdecydowanie ambiwalentny.Ale w
            tym wypadku interesuje sie kazda informacje z zwiazku z katastrofu
            smolenska.
            To bardziej pozyteczne,anizeli pieniackie posty doytczace polityki.
            No i wiesz,dla mnie nie jest oczywiste(o ile to prawda)ze pan Kazan
            siedzial sobie w kabinie pilotow i wypytywal o czas przylotu,czy aby
            nei beda spoznieni.
            No chyba,ze dla ciebie to normalne?
            "Chyba masz racje",to norma,kolejki pasazerow do kokpitu pilotow w
            celu pogawedek co do czasu przylotu,spoznienia,itp
            Mi sie cos takiego nie zdarzylo."Ale mam pecha" przeciez to
            normalka, dla ciebie:))) Rozumiem.

            > temat..widze ze ty chyba jestes jasnowidzem, moze powinienes sie
            zgłosic do
            > sledczych :/
            Dzieki za rade pomysle.
            Powtorze,to byla powazna katastrofa i tragedia,o ktorej nie
            powinnsmy zapomniec

            >zajmij sie moze czyms pozytecznym

            Aha rozumiem,ze dla ciebie informacje o szczegolach dochodzenia w
            tej sprawie sa czyms nieciekawym i niepozytecznym.

            to mi słabo..najpierw ze ktos z boru ze zmiazdzonymi nogami dzwnil po
            > katafstrofie do rodziny a teraz to..słyszysz swoje mysli w ogole??
            a moze
            > przestan czytac ploty, wyjdzie ci na zdrowie

            A ty czytaj z uwaga.Pisze nonstop,ze nie wszystko wierze. Dzieki za
            troske o moje zdrowie.Ale chce znac prawde.Wykorzystuje i pochlaniam
            kazda wolna chwila-mysle,ze nalezy wyjasnic jak najszybciej
            przyczyny wypadku.
            • Gość: lucy Re: pomyślmy IP: *.net.stream.pl 08.05.10, 08:50
              matko, co za pajac :D

              zajmij się czymś pożytecznym = poodkurzaj, wytrzep dywan, umyj okna, przeprowadź
              staruszkę przez ulicę... Zostawmy śledztwo prokuraturze, bo jak już czytam
              brednie, że jakiś borowiec przeżył i dzwonił (jeśli w to nie wierzysz to nie
              wiem po co to piszesz. ja też mogę napisać że w mirowie widzieli ufo - gdzieś
              przeczytałam, ale w to nie wierzę, więc tego nie rozpowszechniam!

              Skąd jest tyle paranoi w ludziach to ja nie wiem. Straszna tragedia się stała,
              nie można o tym zapomnieć, ale Internetowa Komisja Śledcza składająca się z
              paranoików i kosmitów jest naprawdę śmiechu warta!!!
              • Gość: driver Re: pomyślmy IP: *.dip.t-dialin.net 08.05.10, 20:19
                Gość portalu: lucy napisał(a):

                > matko, co za pajac :D
                >
                > zajmij się czymś pożytecznym = poodkurzaj, wytrzep dywan, umyj
                okna, przeprowad
                > ź

                Dziekuje za rady.
                Ale jaki maja one zwiazek tematyczny z tym watkiem?

                >Zostawmy śledztwo prokuraturze,

                A czy tak nie jest. Nie niepokoja ciebie wypowiedzi panow Seremeta i
                Klicha. Bo mnie tak.

                > brednie, że jakiś borowiec przeżył i dzwonił (jeśli w to nie
                wierzysz to nie
                > wiem po co to piszesz. ja też mogę napisać że w mirowie widzieli
                ufo - gdzieś
                > przeczytałam, ale w to nie wierzę, więc tego nie rozpowszechniam

                No ale przeciez nie kazdy musi postepowac tak jak ty.


                > Skąd jest tyle paranoi w ludziach to ja nie wiem.

                Piszesz o sobie? Czy tez dla ciebie czyjes odmienne zdanie i
                sceptyzm to paranoja?



                >Straszna tragedia się stała,
                > nie można o tym zapomnieć,

                O to wlasnie chodzi. O to ,zeby sledztwo przeprowadzone byl
                praworzadnie a takze profesjonalnie
      • bluegrazyna Re: Smoleńsk 10.05.10, 16:53
        "Chociaż nawet w postaci Jarosława Kaczyńskiego wyborca zobaczył
        politycznego cyborga, ponieważ zdrowy na umyśle człowiek po tragedii
        osobistej po pierwsze nie startowałby w wyborach, a po drugie nie
        uczyniłby z katastrofy sztandaru, nawet w postaci czarno-białego
        zdjęcia, które sztabowcy PIS-u rozdawali wyborcom składającym
        podpisy pod listami poparcia na Jarosława Kaczyńskiego. W sensie PR-
        u naturalnego to jest chore. Trudno nazwać to inaczej niż
        nekrokanibalizmem. "

        kto z jakiego to jest artykułu i gdzie go można znaleźc.
        chciałm cały przeczytac!!
    • Gość: dakota Re: Smoleńsk IP: *.net.stream.pl 07.05.10, 21:57
      Z relacji rosyjskiego działkowicza wynika, że znał godzinę katastrofy (rzekomo
      był na miejscu po 20 minutach od wypadku). Prokurator Seremet na dzisiejszej
      konferencji twierdził, że nadal nie znana jest godzina katastrofy. E. Klich z
      kolei godzinę takową wskazał publicznie. Jeśli tak zasadniczej sprawy komisje
      nie są w stanie ustalić po 4 tygodniach dzialania, to śledztwo potrwa nie dwa
      lata, a dwadzieścia.
      PS. Od razu uprzedzam, że informacje o działkowiczu pochodzą z poczytnego,
      opiniotwórczego dziennika, który tego typu "kwiatki" zamieszcza jako news na
      pierwszej stronie gazety.
          • Gość: driver Re: prenet jakby cię coś bolało smotruchu IP: *.dip.t-dialin.net 07.05.10, 23:47
            Dzialkowicz Losiew,emerytowany sowiecki oficer,twierdzi,ze bylo w
            kabinie 5 cial. Zalozmy,ze mowi prawde.Wlasciwie nie chcialbym,zeby
            byla to prawda,gdyz oznaczaloby to niesubordynacje tak zalogi jak i
            5-tego x (zalozmy ze nie byl to Kazan) do przepisow.
            Moze bede zbyt czepialski,ale powtorze,ze nie jest dla mnie norma,ze
            pasazer czy pasazerowie pakuja sie do kokpitu pilotow z pytania
            dotyczacymi czasu przylotu a pozniej jak gdyby nigdy nic,siadaja
            sobie w kokpicie.

            Czytalem juz spekulacje,ze Losiew moze byc podstawiony przez FSB
            celem blamazu polskiej zalogi. Czytalem jeszcze (wedlug mnie
            bzdury),ze Losiew to ten stary dziadek z teczka na filmiku,gdzie
            niby slychac strzaly. Filmik mozna zobaczyc w sieci.
            Wedlug mnie Losiewa wiarygodnosc nalezy sprawdzic.
            Nie bagatelizowalbym jego wypowiedzi,ale takze nie ufal slepo,gdyz
            zaloga byla trudna do zidentyfikowania,a Losiew rozpoznal piec cial.

            Przeciez to oczywiste.
            • Gość: driver Re: prenet jakby cię coś bolało smotruchu IP: *.dip.t-dialin.net 08.05.10, 00:52

              Pan Edmund Klich zapytany,czy to prawda,ze Sowieci spalili ubrania
              pasazerow.odpowiedzial,ze nic o tym nie wie

              Bardzo dziwne.Jesli pan Klich nie wie,to kto ma wiedziec.
              I pytanie,jesli spalili to dlaczego.
              Przeciez to bardzo wazne materialy,na podstawie ktorych mozna zbadac
              i zalozyc wszelakie tezy a nawet cos stwierdzic.Ta informacja jestem
              zniesmaczony.Mozliwe,ze zostaly zniszczone wazne materialy rzeczowe
              a panu Klichowi nic o tym nie wiadomo.
              • Gość: gakota Re: Smoleńsk IP: *.net.stream.pl 08.05.10, 20:53
                Pan E. Klich widać słabo doinformowany, jak by poczytał gazety, to dowiedziałby
                się, że córce Wassermana przebywającej w Moskwie w celu identyfikacji ciała
                ojca - Rosjanie podsunęli do podpisu zgodę na spalenie odzieży, którą pochopnie
                podpisała, jak później sama przyznała.
                  • Gość: driver Re: kogo chciał powiesić za jaja Putin IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.10, 00:00
                    Gość portalu: Zen napisał(a):

                    > bardzo dobre pytanie. Wracając do tragedii dlaczego nie brano pod
                    > uwagę zamachu? dlaczego GW napisała obszerny artykuł o incydencie
                    > gruzińskim? dlaczego informacje zaraz po katastrofie były
                    kłamstwem?
                    > (4 razy podchodził do lądowania, pilot nie znał rosyjskiego itp.)
                    > przecież wszystko tutaj jest możliwe nie tylko "ląduj dziadu"

                    No wlasnie. Dlatego wazny jest kazdy szczegol.
                    Nie wiem,jak wiarygodny jest emeryt Losiew,ale jego zeznania wraz z
                    oswiadczeniem prokuratury,ze w kabinie piltow nagrany jest glos
                    osoby cywilnej jest dla mnie wyjatkowo niepokojacy,a to dlatego,ze
                    nie byloby to zgodne z przepisami.
                    I argument,ze ktos wparadowywuje do kokpitu w celu dyskusji z
                    pilotem co do czasu przylotu, nie jest dla mnie zadnym
                    wytlumaczeniem.
                    A dodatkowo,co to ma znaczyc,ze Rosjanie spalili odziez ofiar.
                    Przeciez taka odziez to moze byc bardzo istotny material dla
                    ustalenia przyczyn sledztwa.
                  • Gość: driver Re: kogo chciał powiesić za jaja Putin IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.10, 00:18
                    Gość portalu: doi zen napisał(a):

                    > a dlaczego twój dziennik tego nie napisał,dlaczego?


                    Co wnosi twoj post do rzeczowej dyskusji o katastrofie smolenskiej?
                    A wracajac do tematu

                    Dzisiaj pan Klich oswiadczyl oficjalnie,ze on wie do kogo nalezy
                    piaty glos w kabinie pilotow,ale tego nie ujawni,poniewaz chce byc
                    lojalny wobec Rosjan.
                    To znaczy,ze lojalnosc wobec Rosjan jest dla niego wazniejsza jak
                    rzetelna informacja wlasnego spoleczenstwa.


                    Pan Klich: "Za chwilę jednak dodał: - Myślę, że to jednak nie miało
                    wpływu na katastrofę, dlatego, że glos ten pojawia się długo przed
                    kłopotami samolotu." ´-wiadomosci online

                    Albo powyzszy cytat. To jednak byly jakies klopoty z samolotem?
                    Przeciez wedlug prokuratury wykluczono usterki techniczne,jako
                    przyczyne wypadku.
                    Jak sie to ma do ostatniej wypowiedzi pana Klicha,traktujacej o
                    klopotach samolotu?
      • Gość: ? Re: czy już dorobili prawdę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.10, 13:14
        W najbliższym czasie powinno zostać wszczęte śledztwo dotyczące zaniedbań premiera, ministra spraw zagranicznych i ministra sprawiedliwości w prowadzeniu postępowania przygotowawczego w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem - uważa Bogdan Święczkowski. Były szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i prokurator Prokuratury Krajowej . Wskazywał, że dla śledztwa najważniejsze jest pierwsze 48 godzin od zdarzenia.
        Święczkowski podkreślił, że w wyniku zaniechania polskich władz dochodzenie jest pod kontrolą Rosji, a zaniedbania, jakich do tej pory dopuścili się śledczy Federacji Rosyjskiej, mogą sprawić, że szanse na wyjaśnienie powodów tragedii są zerowe. - Każdy prokurator, każdy śledczy, każdy doświadczony policjant czy oficer służb specjalnych wie, że dla śledztwa, dla wyjaśnienia takiej katastrofy najważniejsze jest pierwsze 48 godzin - podkreślił Bogdan Święczkowski, były szef ABW i były prokurator Prokuratury Krajowej. Zauważył, że jeżeli w tym czasie nie zabezpieczy się w sposób prawidłowy miejsca katastrofy i dowodów, to "nigdy nie wyjaśni się takiego zdarzenia". - I w moim przekonaniu, niestety nigdy do końca nie wyjaśnimy tej katastrofy, dlatego że zostały zmarnowane te pierwsze dwa dni przez stronę polską - ocenił były prokurator Prokuratury Krajowej. Dodaje, że nie zabezpieczono w prawidłowy sposób dowodów katastrofy. - Sposób, w jaki składowano części tego samolotu - na otwartej przestrzeni, to jest skandal nad skandale. Jakakolwiek zmiana warunków atmosferycznych niszczy dowody - wskazuje.
        Według Święczkowskiego, teren katastrofy powinien zostać w całości ogrodzony, następnie "metodycznie, dzień po dniu" przeszukany, a każdy najdrobniejszy fragment kadłuba samolotu i inne ślady powinny zostać zabezpieczone. Były szef ABW odnotowuje, że może są to standardy pracy służb rosyjskich, ale to tym bardziej potwierdza, że polscy śledczy mogli i powinni mieć wpływ na postępowanie. - Strona polska nie uczyniła nic, żeby powstał międzynarodowy zespół śledczy pod kierunkiem polskich prokuratorów, żeby to polscy prokuratorzy od razu na miejscu zdarzenia zabezpieczyli teren katastrofy - powiedział na antenie Radia Maryja prokurator.
        - Jak to możliwe, że polskie czarne skrzynki polskiego samolotu są w dyspozycji Rosjan? - pytał prokurator, dodając, że taka sytuacja zawsze będzie rodzić podejrzenie, że "ktoś przy tych czarnych skrzynkach manipulował". - Kto nam zagwarantuje, że nic nie zostało uszkodzone? - kontynuował. Stwierdził, że pokazywane w mediach metody badania tych przyrządów są archaiczne, gdy tymczasem polskie służby dysponują w tym względzie superspecjalistycznym sprzętem.
        - Jeżeli słyszę, że strona polska chce wysłać teraz do Smoleńska archeologów, to mnie ogrania pusty śmiech. Premier naszego rządu, jego doradcy, minister sprawiedliwości oraz inne osoby, w tym naczelny prokurator wojskowy, po prostu się kompromitują takim stwierdzeniem - stwierdził były szef ABW Bogdan Święczkowski. - Powinni tam pojechać technicy i przeprowadzić oględziny, teren powinien być ogrodzony przez pół roku, tak aby móc przeprowadzać kolejne oględziny, żeby uzyskać kolejne dowody, to jest standard, to jest podręcznik - zauważył.
        Dodał, że w ciągu kilku godzin od katastrofy powinna zostać zawarta dwustronna umowa o powołaniu wspólnego zespołu śledczego. Rosja powinna na to przystać, skoro - jak się szeroko mówi - jest pozytywnie nastawiona. - Wskazane było, żeby to służby polskie kierowały od początku zespołem śledczym - zaznaczył Święczkowski. Podkreślił, że konsekwencją braku takich działań jest to, że zwracamy się do Rosjan po prośbie. - My jesteśmy teraz zwyczajnym petentem strony rosyjskiej i możemy czekać, żeby nam te wnioski o pomoc prawną wykonano - ocenił. Przypomniał, że możemy sobie czekać na materiały od Rosjan, które może wpłyną, a może nie wpłyną. - Cokolwiek się stanie, to zawsze będzie można powiedzieć, że to Rosjanie, źle oględziny przeprowadzone - to Rosjanie. A my? A my nic. Na terenie Rosji przebywa dosłownie jeden prokurator, a w Polsce działa trzech prokuratorów, to jest coś niebywałego, ja nie potrafię tego zrozumieć - powiedział były szef ABW. Dodał, że jednocześnie z Prokuratury Krajowej pozbyto się kilkunastu prokuratorów, takich jak on, którzy z wielką chęcią zaangażowaliby się w to śledztwo. - Potraktowano nas jak śmieci, decyzję dostałem pocztą. Powiedziano tylko: siedźcie cicho na emeryturkach, ale ja powiedziałem: nie - relacjonował.
        - To śledztwo jest pod kontrolą Rosjan, także w moim przekonaniu ta katastrofa nie zostanie wyjaśniona w sposób rzetelny, zawsze będą znaki zapytania - zaznaczył prokurator. Podkreślił, że jest zaskoczony stwierdzeniami o jakimś polonofilstwie prokuratorów rosyjskich, w tym prokuratora generalnego Jurija Czajki. - Poznałem pana Czajkę i wiele by można powiedzieć, ale że to są przyjaciele Polski, to bym sobie nie pozwolił na takie stwierdzenie - oznajmił.
        Zakwestionował także kompetencje naczelnego prokuratora wojskowego Krzysztofa Parulskiego. - Mam najgorsze zdanie o jego kompetencjach. Wiedząc, jakie stosunki tam panują, mogę powiedzieć, że ten człowiek sobie nie poradzi - przekonuje. Krytycznie ocenia też roszady personalne w postaci m.in. oddelegowania prokuratora cywilnego Marka Pasionka.
      • Gość: ? Re: czy już dorobili prawdę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.10, 13:49
        Wykluczam winę pilotów w smoleńskiej katastrofie - mówi były pilot wojskowy Aleksander Korończyk, który od samego początku zajmuje się katastrofą z 10 kwietnia. To właśnie on - pracownik smoleńskiego lotniska Siewiernyj - odnalazł godło z prezydenckiego samolotu i przekazał je Polsce. Równo miesiąc po tragedii rozmawiał z nim w Smoleńsku korespondent RMF FM Przemysław Marzec.
        Major Aleksander Korończyk, który doskonale zna lotnisko Siewiernyj, twierdzi, że najważniejsze pytanie, na które wciąż nie ma odpowiedzi, brzmi: "Dlaczego samolot znalazł się tak nisko?".
        Były lotnik nie wierzy w błąd pilota Tu-154 M. Mówi, że tej odpowiedzialności należy szukać na lotnisku.
    • Gość: Nie PISomatoł Do PISomatołów IP: 109.243.215.* 10.05.10, 14:04
      Tak czytam z niedowierzaniem ale raczej nie powinno dziwić nikogo to,że
      PISomatoły tworzą teorie spiskowe.

      Z jednym można się zgodzić. W Rosji wszystko jest możliwe,jeżeli chodzi o
      zaniedbania techniczne, jakieś błędy w obsłudze,bo Rosja to kolos na glinianych
      nogach. Można przyjąć taką wersję,ale można również przyjąć taką,że to Kaczyński
      kazał lądować pomimo fatalnych warunków atmosferycznych.

      Nie można się jednak godzić na to,że to Rosjanie pozbyli się Kaczyńskiego,jak to
      chcą przedstawić PISowscy fanatycy. Dla nich Kaczyńscy to swego rodzaju Santo
      Subito.
      Tylko postawmy sobie pytanie,po co mieli by likwidować człowieka,który pod
      koniec swojej kadencji prezydenckiej miał mikronowe poparcie społeczne,był
      ignorowanym politykiem w Europie i na świecie..Ruscy by nie mieli żadnego
      interesu,żeby kasować płotkę.
      Natomiast PISomatoły tworzą te wszystkie spiskowe teorie,uprawiają nekrofilię i
      widzą w tym wszystkim mistycyzm godny klękania :)

      Na pohybel oszołomom!
      • Gość: angrusz1 Wersje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.10, 15:50
        Do niepisomatoła :

        Pisze : "Można przyjąć taką wersję,ale można również przyjąć taką,że to Kaczyński
        kazał lądować pomimo fatalnych warunków atmosferycznych. "

        Zawsze gdy ważne politycznie osobistości nagle giną to należy podejrzewać przede
        wszystkim zamach .
        To oszołomi jeszcze przed bardziej konkretnym zbadaniem sprawy taką wersje
        wykluczają . A komu mogłoby to służyć ? Wielu osobom i instytucjom .

        Ale jak piszesz rozkaz do lądowania mógł pochodzić od samego prezydenta ( taki
        rozkaz głos - winien być zarejestrowany na taśmie ) , to po pierwsze oznacza to
        nie duże doświadczenie pilota ale wręcz słabe , bo pilot doświadczony winien
        umieć się oprzeć wszelkim naciskom , bo nikt mu nie może wydać prawnie ważnego
        rozkazu .
        Bo to pilot jest sam sobie panem za kokpitem i to on ostatecznie podejmuje
        decyzje na podstawie tego co widzi za oknem i na podstawie
        własnych urządzeń pomiarowych .
        Informacje z lotniska zapewne ważne mają drugorzędne znaczenie .
        Ostatecznie to pilot podejmuje decyzję a chyba nie powinien być samobójcą .
        Więc co spowodowało , że z wysokości 200 m zszedł bardzo szybko do wysokości 100
        m a potem jeszcze obniżał lot ?
        • Gość: makabre do angrusz IP: 188.33.169.* 10.05.10, 21:14
          Jeżeli pilot miałby się narazić na podobne oskarżenia jak po tzw. incydencie
          gruzińskim,można przyjąć również hipotezę,że Lech Kaczyński wywierał naciski na
          lądowanie w sytuacji krytycznej.Jeżeli się okaże,że tak właśnie było,zmarły
          prezydent ma na koncie nieświadome zabójstwo ponad 90 osób na pokładzie
          Tupolewa. Ciekawe jak będą się czuć fanatycy,którzy już dziś wynoszą go na
          ołtarze Kościoła Katolickiego. Nie będzie już Santo Subito? Nie będzie nowej
          świętej rodziny? Bardzo ciekawe...poczekajmy na wyniki śledztwa.

            • Gość: nekrofil do .... IP: 188.33.169.* 10.05.10, 21:26
              Gość portalu: ... napisał(a):

              > Aleś ty głupi. Poczekajmy.

              Zawsze się podpisujesz "..."? nie będę zgadywał co się tak kryje,ale to chyba
              wulgaryzm. Mimo wszystko nie warto się samobiczować,nawet jeżeli takim ludzikom
              jak Ty sprawia przyjemność. Obraz cierpniączego PISowca jakoś się wytarł.
              Wymyślcie coś nowego.
              Nowość to nekrofilia. Teorie spiskowe i jad płynący od PISowców to standard. Dla
              PISomatołów to taka świecka tradycja :)
          • Gość: babcia Re: do makabre IP: *.iplus.com.pl 12.05.10, 16:02
            "Rzecznik sztabu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego Paweł Poncyljusz
            powiedział w Trójce, że list części rodzin ofiar katastrofy w
            Smoleńsku, może być inspirowany politycznie. 19 rodzin osób zmarłych
            w katastrofie, apeluje w opublikowanym wczoraj liście, by "nie
            wykorzystywać smoleńskiej tragedii do politycznych celów".

            A co mówił Paweł Poncyljusz przed awansem na rzecznika :

            " Tydzień temu Paweł Poncyliusz napisał w Internecie, że kongres
            Pis potwierdził schyłek partii. Musiał się z tego mocno tłumaczyć
            przed kolegami, a Janusz Palikot wykorzystał to, by ponowić
            zaproszenie do POKonrad Piasecki: Odważy się pan przyznać do
            głosowania przeciwko prezesowi?
            Paweł Poncyljusz: Uważam, że to nie ma sensu mówić, jeżeli mamy
            tajne głosowanie, w którą stronę się głosowało. Były takie wyniki,
            999 powiedziało, że Jarosław Kaczyński powinien być dalej prezesem.
            Jeśli wszyscy mówią, że pan należy do tych 51, którzy głosowali
            przeciw, to pan nie zaprzecza?
            Nie chcę się obnażać. To było tajne głosowanie
            To, że prezes nie miał kontrkandydata na kongresie, to dlatego, że
            nie ma nikogo odważnego, kto rzuciłby mu rękawicę?
            Żałuję, że nie było na zielonej karcie innej kandydatury.
            A mogła być?
            Namawiałem Zbigniewa Girzyńskiego, natomiast on nie zdecydował się
            na kandydowanie.
            dlatego napisał pan na Twitterze: "Kongres potwierdził schyłek.
            Szkoda PiS-u"?

            A co mówi dzisiaj ?
            Czyli punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia

            Na onecie jest informacja dotyczaca przesłuchania Jarka
            ws jego ostatniej rozmowy z bratem .
            Twoja wersja wydaje się byc prawdopodobna

        • bluegrazyna Re: do angrusz 11.05.10, 15:43
          a teraz może w spokoju ,ze zrozumieniem tego co czytasz
          przeczytaj zapytanie nr 2496 do ministra obrony narodowej,
          którego autorem jest śp Przemysław Gosiewski i w nawiązniu do niego
          przeanalizuj twoją wypowiedź

          zapytanie nr 2496 do ministra obrony narodowej
          W sprawie odznaczenia pilota prezydenckiego samolotu, kpt.
          Grzegorza Pietruczuka, srebrnym krzyżem za zasługi dla obronności

          Uzasadnienie
          Według informacji prasowych i wywiadu, jakiego szef MON udzielił
          dla Radia Zet 19 września br., kpt. Grzegorz Pietruczuk został
          odznaczony srebrnym krzyżem za zasługi dla obronności. Wedle słów
          szefa MON pilot otrzymał medal za ˝przestrzeganie procedur i
          poczucie odpowiedzialności za bezpieczeństwo czterech prezydentów
          na pokładzie˝. Ministrowi chodziło o lot, jaki wykonał prezydencki
          TU- 154 na Kaukaz 12 sierpnia br. Planowo samolot miał lądować w
          Azerbejdżanie w Ganji, ale prezydent RP podjął decyzję o locie do
          Tbilisi. Pilot odmówił zmiany kierunku lotu. Decyzja pilota
          doprowadziła do licznych komplikacji w wizycie czterech prezydentów
          w Gruzji. Przejazd drogą do Tbilisi był bardzo niebezpieczny i
          sprowadzał realne zagrożenie dla osób w nim uczestniczących. Według
          doniesień medialnych obawy pilota o stan techniczny lotniska w
          Tbilisi były całkowicie nieuzasadnione i można było na nim
          bezpiecznie wylądować.
          Proszę wobec tego Pana Ministra o odpowiedzi na następujące
          pytania:
          1. Czy pilot ma prawo odmówić wykonania rozkazu zwierzchnika Sił
          Zbrojnych RP?
          2. Czy odznaczenie pilota za de facto zaniechanie działania tak
          wysokim odznaczeniem państwowym jest zgodne z obowiązującymi
          procedurami?
          3. Czy Minister, podejmując decyzję o odznaczeniu, chciał
          pokazać, iż będzie premiował w przyszłości przypadki
          niesubordynacji, tchórzostwa i odmawiania wykonywania rozkazów?
          4. Czemu sprawa odznaczenia pilota została tak nagłośniona w
          mediach przez szefa MON? Czy był to kolejny element prowokacyjnej
          polityki rządu wobec prezydenta RP?
          5. Czy zbadano przebieg wydarzeń w kabinie pilotów i zgodność
          podejmowanych przez nich decyzji z obowiązującymi procedurami?
          Jakie są wnioski z tej kontroli?
          6. Czemu szef MON nie odznaczył innych członków załogi?
          7. Jak MON zamierza reagować, jeśli w przyszłości będą powtarzać
          się tego typu przypadki odmawiania zmiany kierunku lotu?
          Z wyrazami szacunku
          Poseł Przemysław Gosiewski

          A teraz udziel odpowiedzi :
          Czy pilot ma prawo odmówić wykonania rozkazu zwierzchnika Sił
          Zbrojnych RP?

        • Gość: ricardo53 Re: Wersje IP: 193.138.241.* 21.05.10, 10:26
          Gość portalu: angrusz1 napisał(a):
          ...
          rozkaz do lądowania mógł pochodzić od samego prezydenta ...
          to po pierwsze oznacza to
          > nie duże doświadczenie pilota ale wręcz słabe , bo pilot doświadczony winien
          > umieć się oprzeć wszelkim naciskom ,
          bo nikt mu nie może wydać prawnie ważnego
          > rozkazu .

          ...

          To proszę cię - angruszu1, wytłumacz bliźniakowi ( do którego uda Ci się
          dotrzeć), by nie wydawał już takich rozkazów innym pilotom, jakie wydał Lesiu
          lecąc do Gruzji czy też ( to jeszcze nie jest zbadane) podczas lotu do Smoleńska.
          Nigdy więcej takich matołów na pokładzie , by dureń był paniskiem nad
          kapitanem samolotu.
          To KTO tu ma dowodzić ?
          Czy leciał z nimi pilot ? - to jak w filmie, tylko o zmienionym scenariuszu.
          Nie zawsze jest happy end !!!
        • angrusz1 Kleiber stchórzył albo 21.10.13, 09:28
          blefował .
          Taak, taką tezę stawiam po tym, co zrobił .
          A co zrobił ?
          Zadeklarował , że odstępuje od zamiaru zorganizowania konferencji naukowej na temat katastrofy smoleńskiej .
          Dlaczego stawiam tezę , że stchórzył ? Bo jeśli miał szczerą wolę zorganizowania konferencji to powinien działać , skutecznie działać w kierunku zorganizowania takiej konferencji .
          Jeśli szczerze chciał a odstąpił , to powodem nie powinien być " blef " prof. Rońdy .
          Raczej ktoś wytłumaczył prof. Kleiberowi, żeby zaniechał zajmowania się katastrofą , jeśli chce być cały i zdrowy . bo jak to niektórzy dość paradoksalnie nazwali " seryjny samobójca " może zadziałać .

          A blefował dlaczego ?

          Ano bo jeśli ktoś chce szczerze zorganizować konferencje , to wysyła najpierw krótkie pisma do ewentualnych uczestników z informacją o tejże konferencji i zaproszenie do niej .
          Czy pan Kleiber takie pisma wysłał do pana Laska i do pana Macierewicza . Czy dostał deklaracje pozytywne ... na piśmie ?
          Nie . nie wysłał takich pism . Sporo czasu upłynęło od pierwszych jego deklaracji o chęci zorganizowania takiej konferencji .
          Przecież najpierw trzeba mieć deklarację stron o uczestnictwu a potem ustalać warunki .
          Nie zrobił tego? A więc już na początku widocznie prof. Kleiber
          wiedział , że jego deklaracja to blef .

          A teraz o czymś innym .
          Prof. Rońda oświadczył ,że kłamał , kiedy mówił o dokumencie rosyjskim potwierdzającym, że samolot nie zszedł niżej niż 100 m .
          To bardzo źle .
          Ale to tylko obniża zaufanie do tej osoby ale nie przekreśla inne jego tezy .
          A dla przypomnienia , jego tezą jest to ,że wybuch spowodował rozpad samolotu w powietrzu . O tym mają świadczyć wielość części , na które rozpadł się samolot i duży obszar ich upadku na ziemię .
          Czy w tej sprawie pan Lasek ma jakieś argumenty przeciwne ? Czy znalazł jakąś katastrofę , gdzie samolot upadając z niskiej wysokości i przy stosunkowo niskiej prędkości rozpada się na tysiące części i nie powoduje wielkiego leja w miękkiej ziemi . Upadło ok 80 ton . Czy je zacytował ?
          Ano nie .
          Czy pokazał katastrofę samolotu białoruskiego wojskowego na lotnisku w Polsce ?
          Czy pokazał jak wyglądały szczątki i jak wyglądała ziemia po upadku ?

          No cóż , dziennikarze pewnego nurtu próbują zakrzyczeć pewne oczywiste wnioski , które nawet i nie specjalista może uznać za rozsądne np konieczność zbadania wszystkich ciał , powtórzę : wszystkich ciał , aby ustalić , czy nie było wybuchu wewnątrz samolotu ?
        • Gość: driver Re: Smoleńsk IP: *.dip.t-dialin.net 11.05.10, 22:30
          No i coz sie dowiaduje. Okazuje sie,ze rosyjska prokuratura bada
          wiarygodnosc filmu,na ktorym slychac strzaly i krzyki "uciekajmy...".
          A ile ludzie smialo sie z filmu, z dziadka z teczka (ciekawe,czy to
          Losiew?) i strzalow.
          Coraz wiecej ciekawych informacji,a mysle,ze jest to dopiero
          wierzcholek gory lodowej.
          Niepokoje sie troche o bezpieczenstwo Losiewa(jezeli to nie czlowiek
          FSB),ktory moim zdaniem mogl za duzo widziec i tym samym byc
          niewygodnym. Mam nadzieje,ze ma zapewniona ochrone
      • Gość: donek zagraniczne media o katastrofie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.10, 13:49

        Przedstawiamy Państwu poniżej tekst, który jest tłumaczeniem tego co napisały zagraniczne media o katastrofie prezydenckiej „tutki”. Dzisiaj oficjalnie pożegnaliśmy kwiat polskiej polityki i inteligencji na Placu Piłsudskiego, ale wątpliwości w sprawie „Tragedii Narodowej” jest coraz więcej. W dodatku piszą o tym coraz głośniej zagraniczne media, a u nas cisza „grobowa”, bo nikt nie bierze na poważnie hipotezy, że 10 kwietnia br. mogło dojść do zamachu na polską delegację udającą się do Katynia, aby oddać hołd pomordowanym przez Rosjan w 1940 roku. Bowiem jak mówią rodziny Katyńskie – „Jeśli zapomnę o nich, Ty Boże na niebie zapomnij o mnie...” – i my o tym nie możemy zapomnieć co się stało! Nam po prostu nie wolno przejść nad tym tak po prostu bez dokładnych wyjaśnień do dnia codziennego. Ponieważ Polska już nigdy nie będzie taka sama, bo to nie tak miało być....
        Rumuński Global News był jedynym z pierwszych rumuńskich mediów, który poinformował jak napisano "o ataku międzynarodowych terrorystów z FSB Rosji na Prezydenta Polski w Smoleńsku, w którym cała polska elita została wymordowana". Agencja cytuje przedstawicieli rumuńskich w strukturach bezpieczeństwa NATO pisząc - "Sprawozdanie nie zostało jeszcze oficjalnie potwierdzone, ale co raz więcej świadczyć o tym, że Rosjanie dokonali eliminacji najwyższych władz Polski w najbardziej brutalnej zbrodni stulecia".

        Następnie czytamy - "Ten lot do Smoleńska to była unikalna szansa dla Rosji. Rosja nigdy nie miała tak wielu przeciwników w jednym miejscu na pokładzie samolotu na swoim terytorium w pobliżu bazy wojskowej wyposażonej w broń do niszczenia systemów elektronicznych przy pomocy systemów elektromagnetycznych. Była to okazja, a więc były agent KGB Władimir Putin nie mógł jej przegapić. Zabójstwo wrogów to ABC i filozofii dla służb bezpieczeństwa w carskiej Rosji, które pozostaje w mocy do chwili obecnej. Dla FSB, GRU, SVR i dla wszystkich innych rosyjskich tajnych służb, są to tylko rutynowe działania, które nazywają względem technicznym "zagłady antyrosyjski przywódców politycznych i wojskowych z kraju wroga". Rosyjskie wyjaśnienia, że był to " błąd ludzki "oraz kampania dezinformacji nie może ukryć faktu nagłego i całkowitego odcięcia wszystkich urządzenia na pokładzie samolotu, a to nie może być wolne od podejrzeń, że Rosjanie zniszczyli instrumenty pokładowe samolotu w ataku terrorystycznym".

        Agencja podkreśla - "Jest to zbrodnią i Moskwa będzie musiała płacić za ten czyn przez wiele lat. Państwowi rosyjscy terroryści początkowo chcieli wyeliminować prezydenta i jego brata, byłego premiera Jarosława Kaczyńskiego. Nie wszedł on jednak na pokład samolotu tylko przez przypadek i dzięki temu uniknął śmierci, bo jego matka jest chora. Jarosław Kaczyński prawdopodobnie będzie następnym prezydentem Polski".

        Faktycznie ludzie nie mogą się dać zwieść rosyjskiej kampanii dezinformacji rozpoczętej po tragedii, co pośrednio potwierdza podejrzenia ujawnione przez rumuńską Global News. Rosyjska wersja wydarzeń jest sprzeczne z informacjami otrzymanymi przez rumuński Global News.

        Rumuni piszą - "Z kolei w polskich mediach są teraz informacje bardziej związane z pogrzebem polityków zlikwidowanych przez Rosjan w katastrofie lotniczej, a nikt nie zaczyna zadawać pytania by nie wywoływać niepokoju".

        Wstępna analiza rozmów z czarnych skrzynek wskazują, że samolot był w dobrym stanie, pisze news.pl.

        Początkowo różne media spekulowały, że tragedia mogła być spowodowana złym stanem polskiego samolotu, media przypominają, że w ciągu ostatnich 40 lat, 60 takich samolotów się rozbiło. Sześć z nich rozbiło się w ciągu ostatnich pięciu lat. Szef zespołu produkcji w zakładzie Gusiew powiedział Aleksiej Tupolew samolot został niedawno wyremontowany i wszystkie podzespoły zostały naprawione.

        Dziennikarze twierdzą, że - "Katastrofa samolotu polskiego Prezydenta, który spowodował śmierć Wszystkich 96 osób jest absolutnie niewytłumaczalna z powodu skomplikowanego sprzętu elektronicznego na pokładzie i doświadczonych pilotów. Źródła w polskim Ministerstwie Obrony Narodowej w Warszawie poinformowały Rumuński Global News, że wojsko rosyjskie eksperymentowały w przeszłości z bronią elektromagnetyczną w bazie wojskowej w obrębie lotniska wojskowego gdzie miał wylądować polski prezydent. W 2008 roku Moskwa poinformowała, że stworzyła najpotężniejsze elektromagnetyczną broń wszech czasów, znaną jako EMP (impulsu elektromagnetycznego), co ogłosił rosyjska "Prawda" w papierowym wydaniu gazety."

        Następnie tłumaczą - "Ogromna siła miliardy watów jest generowany, a broń ma bardzo mały rozmiar. Innowacyjne jest to, że impulsy elektromagnetyczne emitowane przez nową broń są znacznie krótsze, ale niezwykle potężne", powiedział Giennadij Mesyats, Wiceprezes Rosyjskiej Akademii Nauk i dyrektor Instytutu Fizyki Lebiediewa. "Taka mała broń nigdy nie została stworzona w przeszłości, a jednocześnie jest bardzo mocna. Były podobne urządzenia, wykonane w okresie zimnej wojny, ale ich rozmiar był ogromny. Nasze urządzenie jest co najmniej 10 razy silniejsze niż jakakolwiek broń stworzona za granicą, "powiedział Mikhail Yaladin, naukowiec zaangażowany w rozwój super broni elektromagnetycznej.

        Wszelkie urządzenia elektroniczne nie działają w pobliżu impulsu elektromagnetycznego, w przypadku gdy generator jest uruchomiony. Urządzenie zostało przedstawione w Jekaterynburgu. Według rosyjskich wojskowych naukowców, to daje rezultaty podobne do uderzenia pioruna lub wybuchu jądrowego. Broń została nazwana „Nika”, po greckiej bogini zwycięstwa. Bronią tego typu, można zakłócać pracę urządzeń elektronicznych i silników wszystkich samolotów, jak dowiedział się z polski źródeł wojskowych o czym poinformował rumuński Global News. To jest bardzo trudne do wykrycia ze względu na to, że tylko w krótkim okresie używa się wiązki elektromagnetycznej. Bracia Kaczyńscy byli jednymi z najsilniejszych obrońców polskich interesów narodowych, zarówno w stosunku do Moskwy i do Niemiec oraz Brukseli".

        Po czym dodają - "Pod ich przywództwem, jedna z największych sieci rosyjskich szpiegów została zniszczona przez polski kontrwywiad wojskowy. Jest to jedno z największych uderzeń, a Moskwa dzięki temu nie zainstalowała swojej siatki wywiadowczej na obszarze NATO." Rumuńska agencja informacyjna nie jest jedyną, która nie ufa Rosji. "Izraelskie" media też nie mają zaufania do oficjalnych wersji rosyjskich na temat przyczyn katastrofy samolotu w pobliżu Smoleńska, o czym informuje rumuński Global News. Niektóre z nich są skłonne to widzieć jak zabójstwo w stylu Kremla w tym wypadku, raporty izrus.co.il. Jak piszą na portalu - "Wielu analityków uważa, że tragedia został zorganizowana przez Kreml, który nienawidził Kaczyńskiego, ze względu na jego postawę anty-rosyjską".

        Natomiast 10 kwietnia, pierwszy Kanał TV "Izraela", jak również drugi wymieniały możliwy udział Putina w śmierci polskiego prezydenta. Następnego dnia, 11 kwietnia, wątpliwości zostały wyrażone w mediach drukowanych. "Polacy nie mogą uwierzyć, że wszyscy najważsi rangą przywódcy polityczni i wojskowi zginęli w wyniku wypadku spowodowanego przez tragiczny zbieg okoliczności, wad technicznych i czynnik ludzki ", pisze gazeta Ahronot Yediot. gazeta Ha'aretz dodaje:" W pierwszych godzinach po awarii, możliwość zaangażowania Rosji panowała w polskich mediach z powodu napiętych stosunków pomiędzy Kaczyńskim i Putinem.

        Maariv poszedł dalej i jego artykuł został zatytułowany "zapach likwidacji". "Moskwa zobowiązała się do zbadania, a Putin stanął na czele komitetu badania, ale nie jest prawdopodobne, że kiedykolwiek będzie możliwość poznania prawdy," – pisze w artykule. Portal NRG w swojej witrynie pisze, że "oskarżenia kierowane w stylu zamach Kremla będzie towarzyszyć opowieść w nadchodzącym roku" powiedział analityk
      • Gość: driver Re: Smoleńsk IP: *.dip.t-dialin.net 16.05.10, 01:05
        Gość portalu: ''' napisał(a):

        > jestem troche zdruzgotana tym, ze apropos dzisiejszej katastrofy
        samolotu, któr
        > a
        > wydarzyła sie rano, po kilku godzinach sa w stanie podac
        przypuszczalna
        > przyczyne..po katastrofie smolenskiej minal dobry miesiac i nie
        wiadomo jeszcze
        > nic..zenada :/

        To nastepny dowod jak media i politycy manipuluja informacjami.
        Teraz maja byc odczytywane info z komorek ofiar.
        W zadnym wypadku nie nalezy dac sie zwiesc informacjom o winie
        zalogi.Czy cos wyjasnilo w sprawie filmiku, w ktorym dziadek z
        teczka,to swiadek Losiew?
        • Gość: driver Re: Smoleńsk IP: *.dip.t-dialin.net 16.05.10, 01:11
          Do dzisiaj niewiadomo,czy strzaly,ktore slychac w filmiku to strzaly
          oficerow BOR przybylych na miesjce katastrofy i niechcacy wydac
          Sowietom ciala S.P Naszego Pana Prezydenta czy strzaly tego (niby?)
          rannego oficera BOR,ktory przezyl katastrofe i telefonowal
              • Gość: Polak Wiedza która zabija IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.10, 14:08
                wiadomosci.onet.pl/1612223,2677,3,wiedza_ktora_zabija,kioskart.html
                W niewyjaśnionych okolicznościach giną osoby, które mają choćby szczątkową wiedzę o głośnych zbrodniach politycznych
                Grozi im tym większe niebezpieczeństwo, jeśli wiedza dotyczy udziału w tych zbrodniach osób związanych ze służbami specjalnymi.......
              • Gość: driver Re: Blad pilota , pospiech , zaniedbania IP: *.dip.t-dialin.net 19.05.10, 22:27
                Najbardziej mnie irytuje fakt,ze w kokpicie byly dwie dodatkowe osoby z poza
                zalogi.To bylby skandal na miare miedzynarodowa. Jeszcze raz powtorze; nie
                przydarzylo mi sie podczas lotu byc swiadkiem "wycieczek" pasazerow do kabiny
                pilotow.
                Klich nabral "wody w usta". Nastepny dowod na to,ze politycy sa do bani.
                I kiedy wreszcie poda sie do publicznej wiadomosci dialogi z czarnych skrzynek.
                Dla mnie osobiscie cala ta tragedia zaczyna robic sie demoniczna.
                Co tu jest grane?
              • Gość: ricardo53 Re: Blad pilota , pospiech , zaniedbania IP: 193.138.241.* 21.05.10, 10:53
                Błąd pilota ?
                Możliwe. I jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że tak było. Lecz jak w tym
                przypadku decyzję nie podjął sam kapitan statku, lecz dopomagali mu "wytrawni"
                znawcy : historii, spraw międzynarodowych oraz pilotażu, to biedny kapitan
                podkulił uszy pod siebie i ze strachu zrobił "bum".
                A i nawigator też panikował, widząc dziwne zachowanie samolotu nad jarem w
                trudnych warunkach pogodowych, przy bardzo złej widoczności.
                Liczyli do końca na wytrawnego - autopilota, lecz on jest wyśmienity jedynie
                podczas normalnego lotu , a nie "lotu na wariackich papierach".

                Bo pośpiech jest złym doradcą !!!

                A KTO się spóźnia, to jest i tak już spóźniony, lecz zawsze zdąży na swój
                pogrzeb.

                O to nigdy nie ma obawy.

                Zaniedbania ?
                Tak !!!
                W szkoleniu pilotów wojskowych są złe zasady, które nie uwzględniają wielu
                czynników mających w drobnych detalach wpływ na późniejszy rozwój pilotów w
                osiąganiu mistrzostwa w pilotażu.
                Ponadto nie przestrzegane są procedury z góry ustalone i brak jest nadzoru w tym
                temacie, bo jak widać Szef Sił Powietrznych sam sobie nagina zatwierdzone przez
                siebie przepisy, więc jak wymagać od młodych pilotów, by później przestrzegali
                ustalonych procedur.
                To jak widać jest wielkie szambo !!!
                Smród będzie się rozciągał przez wiele lat, choć jak widać po tragedii pod
                Mirosławcem dotychczas nic właściwie nie zrobiono w tym zakresie.
                Wina ministra ?
                Może także, bowiem jak mówię, jest tu wiele zaniedbań.
    • Gość: Zen Prawda o katastrofie IP: *.jasnogorska.trustnet.pl 19.05.10, 23:02
      "Śledztwo nie odpowiada zachodnim standardom"
      Czwartek, 13 maja (11:20) Więcej na temat: Lech Kaczyński nie żyje
      Warunki, w jakich prowadzone jest śledztwo po katastrofie 10
      kwietnia, nie odpowiadają zachodnim standardom - sugeruje znany
      francuski ekspert ds. katastrof samolotowych Gerard Feldzer. Szef
      Muzeum Lotnictwa w Le Bourget koło Paryża w rozmowie z
      korespondentem RMF FM Markiem Gładyszem zaznacza, że fakt, iż
      miejsce katastrofy nie zostało odpowiednio zabezpieczone, może
      przekreślić szanse na odkrycie przyczyn tragedii.Według niego
      najbardziej zaskakujące jest to, że na teren, na którym doszło do
      katastrofy, mogli wchodzić przypadkowi ludzie - m.in. okoliczni
      mieszkańcy - i wynosić znalezione tam rzeczy, np. dokumenty i drobne
      części maszyny.
      Więcej na ten temat
      "Polacy nie prosili nas o ogrodzenie terenu katastrofy"
      - Jest oczywiste, że w każdym śledztwie po katastrofie lotniczej
      najważniejsze jest zabezpieczenie miejsca, gdzie do niej doszło. Nie
      można pozwolić sobie na to, by cokolwiek stamtąd zginęło.
      Najdrobniejsza rzecz może mieć ogromne
      znaczenie w śledztwie - wyjaśnia Feldzer.
      Jego zdaniem, jeżeli śledztwo w sprawie katastrofy samolotu linii
      PanAm koło szkockiego miasteczka Lockerbie byłoby prowadzone w
      podobnych warunkach jak pod Smoleńskiem, prawdopodobnie nigdy by nie
      odkryto dowodów na to, że był to zamach bombowy. 12 lat temu przez
      pięć miesięcy ponad tysiąc policjantów i żołnierzy przeczesywało
      rejon tragedii i zbierało najdrobniejsze szczątki maszyny, które
      były rozsiane na terenie kilkunastu kilometrów kwadratowych. W końcu
      znaleziono koronny dowód zamachu bombowego - chodziło o fragment
      płytki obwodu drukowanego o wielkości około jednego centymetra,
      który był częścią zapalnika.
      - Rok później, po innym libijskim zamachu na samolot DC-10
      francuskich linii lotniczych UTA, przeszukaliśmy 200 kilometrów
      kwadratowych afrykańskiej pustyni. Wtedy znaleziono mały fragment
      zapalnika zrobionego z mechanizmu stosowanego w pralkach, który
      pochodził z Libii. Najważniejsze jest zawsze zabezpieczenie terenu
      katastrofy - wszystko jedno czy chodzi o zamach czy o wypadek. Tylko
      w ten sposób można próbować dociec prawdy - podkreśla Feldzer.
      Komu zależy na prawdzie?
      • Gość: ? Re: Prawda o katastrofie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.10, 09:26
        Akta śledztwa z katastrofy Tu-154, prowadzonego przez polską prokuraturę wojskową, liczą około 11 tomów. Jednak wśród nich nadal nie ma kluczowych materiałów, które przekazać śledczym może tylko Prokuratura Generalna Rosji. - Wysłaliśmy trzy wnioski o udostępnienie m.in. protokołów oględzin miejsca katastrofy, przesłuchań świadków i czarnych skrzynek - mówi tvn24.pl płk Zbigniew Rzepa. Na żaden prokuratorom nie odpowiedziano.
        Czyli jak wygląda dobra ta współpraca, mamy dzisiaj 20 maja katastrofa była 10 kwietnia do tej pory nie wpuszczono na teren katastrofy polskich archeologów, nie zabezpieczono miejsca katastrofy, wrak samolotu złożono pod chmurką itp. nie jestem zwolennikiem teori spiskowych ale ta sprawa bardzo ŚMIERDZI.
      • Gość: Zen Re: Prawda o katastrofie IP: *.jasnogorska.trustnet.pl 21.05.10, 21:43
        "Dyrektor Instytutu Archeologii i Etnologii PAN prof. Andrzej Buko
        zapewnił, że 15-osobowa grupa archeologów, geodetów i geofizyków
        jest gotowa wyjechać do Smoleńska, by przeszukać teren katastrofy
        prezydenckiego samolotu.
        Nadal nie jest znany termin wylotu specjalistów do Smoleńska. - W
        tej sprawie trwają negocjacje polskiego rządu ze stroną rosyjską -
        powiedział odpowiedzialny za wyprawę Buko. Zapewnił jednocześnie, że
        polska ekipa, po otrzymaniu informacji o terminie misji, jest gotowa
        do wyjazdu w ciągu 48 godzin."

        To jakieś kpiny czy co? mamy dzisiaj 20 maja 2010
    • Gość: ściema i tyle Re: Prawda o katastrofie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.10, 14:16
      Rosja i Polska różnią się w ocenie przyczyn katastrofy samolotu Lecha Kaczyńskiego pod Smoleńskiem - informuje dziennik "Kommiersant", powołując się na nieoficjalne opinie ekspertów z Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) w Moskwie.
      Gazeta uzupełnia nimi relację ze środowej konferencji prasowej w stolicy Rosji, na której przewodnicząca MAK Tatiana Anodina, szef Komisji Technicznej MAK Aleksiej Morozow oraz akredytowany przy Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym przewodniczący polskiej Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Edmund Klich przedstawili wstępne wyniki badania przyczyn i okoliczności smoleńskiej tragedii.
      Według "Kommiersanta", "rosyjscy eksperci są przekonani, że do katastrofy Tu-154M doszło z powodu niedoświadczenia prezydenckiego pilota, który chcąc spełnić życzenie urzędników, zgodził się na śmiertelnie niebezpieczne lądowanie, a potem, posłuchawszy się nawigatora, popełnił fatalne błędy w pilotażu". "Polscy uczestnicy badań są zdania, że komisja +nie doceniła+ roli smoleńskiego kontrolera, którego polecenia były nieco spóźnione" - przekazuje dziennik.

      Całe to śledztwo to wielka ściema i tyle . Zacieranie śladów a nie szukanie prawdy
      • Gość: dakota Re: Prawda o katastrofie IP: 77.252.235.* 21.05.10, 10:04
        Oto relacje por. Wosztala - 3 najciekawsze fragmenty:

        "Tupolew nie lądował, tylko podchodził do lądowania. A to
        zasadnicza różnica - mówi dowódca rządowego samolotu Jak-40, który
        10 kwietnia lądował w Smoleńsku 79 minut przed prezydenckim Tu-154
        (...)

        (...) załoga była uzależniona od informacji o ciśnieniu podanej
        przez wieżę. Jeżeli wieża podała załodze błędną liczbę, to piloci
        nie wiedzieli, na jakiej naprawdę są wysokości. Informacja o tym,
        kto komu co powiedział o ciśnieniu, na pewno są na czarnych
        skrzynkach. Na środowej konferencji w Moskwie Międzypaństwowy
        Komitet Lotniczy unikał odpowiedzi na pytanie, jakie ciśnienie
        podała wieża (...)

        (...) Czy wieża przez chwilę była przekonana, że samolot nie uderzył
        w ziemię, lecz odleciał na zapasowe lotnisko? Może o tym świadczyć
        dezorientacja pracownika obsługi, który wyszedł z budynku lotniska
        tuż po zderzeniu samolotu z ziemią. - To był mężczyzna w mundurze.
        Zapytałem, gdzie jest nasz tupolew - opowiada por. Wosztyl -
        Odleciał, usłyszałem.
        "

        Przedmówca ma rację. Prawda nie ujrzy światła dziennego, bo strona
        rosyjska za nic nie przyzna się do błędów popełnionych porzez
        obsługę lotniska i bezpodstawnie będzie zrzucać winę na prezydenta
        J. Kaczyńskiego.
      • Gość: ricardo53 Re: Prawda o katastrofie IP: 193.138.241.* 21.05.10, 11:02
        Gość portalu: ściema i tyle napisał(a):
        ...
        "Polscy ucz
        > estnicy badań są zdania, że komisja +nie doceniła+ roli smoleńskiego kontrolera
        > , którego polecenia były nieco spóźnione"
        ...

        A dlaczego nie uwzględniasz wiadomości, że pilot mając informację od
        "spanikowanego" nawigatora zwiększył prędkość opadania samolotu podczas próby
        podchodzenia do lądowania z normalnego opadania 3 m/s do 8 m/s i leciał prawie
        do końca na autopilocie.
        Jak w takich warunkach ponownie poderwać do góry taki samolot jak maksymalnie
        obciążony "tuptuś".

        Czyto nie są błędy załogi samolotu ?
        • Gość: kartofel Ląduj dziadu !!!!! IP: *.prenet.pl 21.05.10, 23:26
          Jeszcze na minutę przed katastrofą w kokpicie Tu-154 pojawiła się osoba spoza
          załogi. Najprawdopodobniej był to szef sił powietrznych - gen. Błasik. - Nie
          potwierdzam i nie zaprzeczam - mówił w TVN24 Edmund Klich. Szef Państwowej
          Komisji Badania Wypadków Lotniczych nie wyklucza, że piloci mogli działać pod
          presją.

          SMIERDZI CORAZ BARDZIEJ
          • Gość: dakota To tylko słowa IP: *.net.stream.pl 22.05.10, 13:26
            Tak jasne, a piloci wojskowi tacy strachliwi i do tego samobójcy.
            W dzisiejszej katastrofie indyjskiego samolotu w olbrzymim pożarze 9 osobom
            udało się przeżyć, a w Smoleńsku, ani pożaru nie było, ani ponoć wybuchu, a
            ciała ofiar rozrzucone zostały na odległość jednego kilometra i w większości nie
            zostały zidentyfikowane.
            A pan E. Klich to nich się wreszcie zdecyduje, czy wie, ale nie powie, czy nie
            wie, ale mówi, bo codziennie prawi co innego.
            Ps. Że też ludzie tak bezkrytycznie wierzą Moskwie? :((
          • Gość: babcia Re: Ląduj dziadu !!!!! IP: *.iplus.com.pl 22.05.10, 15:28
            "Jeszcze na minutę przed katastrofą w kokpicie Tu-154 pojawiła się
            osoba spoza załogi. Najprawdopodobniej był to szef sił
            powietrznych - gen. Błasik. - Nie potwierdzam i nie zaprzeczam -
            mówił w TVN24 Edmund Klich. Szef Państwowej
            Komisji Badania "

            ktoś wszedł do kokpitu minutę przed katastrofą !
            po co ? spytac się kiedy wreszcie wylądują ,bo kamery gotowe na
            powitanie ?!! , bo chyba nie życzyc dobrego lądowania .
    • Gość: Zen przypomnijmy sobie IP: *.jasnogorska.trustnet.pl 22.05.10, 14:02
      Autor: Gość: donek
      Przedstawiamy Państwu poniżej tekst, który jest tłumaczeniem tego co
      napisały zagraniczne media o katastrofie prezydenckiej „tutki”.
      Dzisiaj oficjalnie pożegnaliśmy kwiat polskiej polityki i
      inteligencji na Placu Piłsudskiego, ale wątpliwości w
      sprawie „Tragedii Narodowej” jest coraz więcej. W dodatku piszą o
      tym coraz głośniej zagraniczne media, a u nas cisza „grobowa”, bo
      nikt nie bierze na poważnie hipotezy, że 10 kwietnia br. mogło dojść
      do zamachu na polską delegację udającą się do Katynia, aby oddać
      hołd pomordowanym przez Rosjan w 1940 roku. Bowiem jak mówią rodziny
      Katyńskie – „Jeśli zapomnę o nich, Ty Boże na niebie zapomnij o
      mnie...” – i my o tym nie możemy zapomnieć co się stało! Nam po
      prostu nie wolno przejść nad tym tak po prostu bez dokładnych
      wyjaśnień do dnia codziennego. Ponieważ Polska już nigdy nie będzie
      taka sama, bo to nie tak miało być....
      Rumuński Global News był jedynym z pierwszych rumuńskich mediów,
      który poinformował jak napisano "o ataku międzynarodowych
      terrorystów z FSB Rosji na Prezydenta Polski w Smoleńsku, w którym
      cała polska elita została wymordowana". Agencja cytuje
      przedstawicieli rumuńskich w strukturach bezpieczeństwa NATO pisząc -
      "Sprawozdanie nie zostało jeszcze oficjalnie potwierdzone, ale co
      raz więcej świadczyć o tym, że Rosjanie dokonali eliminacji
      najwyższych władz Polski w najbardziej brutalnej zbrodni stulecia".
      Następnie czytamy - "Ten lot do Smoleńska to była unikalna szansa
      dla Rosji. Rosja nigdy nie miała tak wielu przeciwników w jednym
      miejscu na pokładzie samolotu na swoim terytorium w pobliżu bazy
      wojskowej wyposażonej w broń do niszczenia systemów elektronicznych
      przy pomocy systemów elektromagnetycznych. Była to okazja, a więc
      były agent KGB Władimir Putin nie mógł jej przegapić. Zabójstwo
      wrogów to ABC i filozofii dla służb bezpieczeństwa w carskiej Rosji,
      które pozostaje w mocy do chwili obecnej. Dla FSB, GRU, SVR i dla
      wszystkich innych rosyjskich tajnych służb, są to tylko rutynowe
      działania, które nazywają względem technicznym "zagłady antyrosyjski
      przywódców politycznych i wojskowych z kraju wroga". Rosyjskie
      wyjaśnienia, że był to " błąd ludzki "oraz kampania dezinformacji
      nie może ukryć faktu nagłego i całkowitego odcięcia wszystkich
      urządzenia na pokładzie samolotu, a to nie może być wolne od
      podejrzeń, że Rosjanie zniszczyli instrumenty pokładowe samolotu w
      ataku terrorystycznym".
      Agencja podkreśla - "Jest to zbrodnią i Moskwa będzie musiała płacić
      za ten czyn przez wiele lat. Państwowi rosyjscy terroryści
      początkowo chcieli wyeliminować prezydenta i jego brata, byłego
      premiera Jarosława Kaczyńskiego. Nie wszedł on jednak na pokład
      samolotu tylko przez przypadek i dzięki temu uniknął śmierci, bo
      jego matka jest chora. Jarosław Kaczyński prawdopodobnie będzie
      następnym prezydentem Polski".
      Faktycznie ludzie nie mogą się dać zwieść rosyjskiej kampanii
      dezinformacji rozpoczętej po tragedii, co pośrednio potwierdza
      podejrzenia ujawnione przez rumuńską Global News. Rosyjska wersja
      wydarzeń jest sprzeczne z informacjami otrzymanymi przez rumuński
      Global News.
      Rumuni piszą - "Z kolei w polskich mediach są teraz informacje
      bardziej związane z pogrzebem polityków zlikwidowanych przez Rosjan
      w katastrofie lotniczej, a nikt nie zaczyna zadawać pytania by nie
      wywoływać niepokoju".
      Wstępna analiza rozmów z czarnych skrzynek wskazują, że samolot był
      w dobrym stanie, pisze news.pl.
      Początkowo różne media spekulowały, że tragedia mogła być
      spowodowana złym stanem polskiego samolotu, media przypominają, że w
      ciągu ostatnich 40 lat, 60 takich samolotów się rozbiło. Sześć z
      nich rozbiło się w ciągu ostatnich pięciu lat. Szef zespołu
      produkcji w zakładzie Gusiew powiedział Aleksiej Tupolew samolot
      został niedawno wyremontowany i wszystkie podzespoły zostały
      naprawione.

      Dziennikarze twierdzą, że - "Katastrofa samolotu polskiego
      Prezydenta, który spowodował śmierć Wszystkich 96 osób jest
      absolutnie niewytłumaczalna z powodu skomplikowanego sprzętu
      elektronicznego na pokładzie i doświadczonych pilotów. Źródła w
      polskim Ministerstwie Obrony Narodowej w Warszawie poinformowały
      Rumuński Global News, że wojsko rosyjskie eksperymentowały w
      przeszłości z bronią elektromagnetyczną w bazie wojskowej w obrębie
      lotniska wojskowego gdzie miał wylądować polski prezydent. W 2008
      roku Moskwa poinformowała, że stworzyła najpotężniejsze
      elektromagnetyczną broń wszech czasów, znaną jako EMP (impulsu
      elektromagnetycznego), co ogłosił rosyjska "Prawda" w papierowym
      wydaniu gazety."
      Następnie tłumaczą - "Ogromna siła miliardy watów jest generowany, a
      broń ma bardzo mały rozmiar. Innowacyjne jest to, że impulsy
      elektromagnetyczne emitowane przez nową broń są znacznie krótsze,
      ale niezwykle potężne", powiedział Giennadij Mesyats, Wiceprezes
      Rosyjskiej Akademii Nauk i dyrektor Instytutu Fizyki
      Lebiediewa. "Taka mała broń nigdy nie została stworzona w
      przeszłości, a jednocześnie jest bardzo mocna. Były podobne
      urządzenia, wykonane w okresie zimnej wojny, ale ich rozmiar był
      ogromny. Nasze urządzenie jest co najmniej 10 razy silniejsze niż
      jakakolwiek broń stworzona za granicą, "powiedział Mikhail Yaladin,
      naukowiec zaangażowany w rozwój super broni elektromagnetycznej.

      Wszelkie urządzenia elektroniczne nie działają w pobliżu impulsu
      elektromagnetycznego, w przypadku gdy generator jest uruchomiony.
      Urządzenie zostało przedstawione w Jekaterynburgu. Według rosyjskich
      wojskowych naukowców, to daje rezultaty podobne do uderzenia pioruna
      lub wybuchu jądrowego. Broń została nazwana „Nika”, po greckiej
      bogini zwycięstwa. Bronią tego typu, można zakłócać pracę urządzeń
      elektronicznych i silników wszystkich samolotów, jak dowiedział się
      z polski źródeł wojskowych o czym poinformował rumuński Global News.
      To jest bardzo trudne do wykrycia ze względu na to, że tylko w
      krótkim okresie używa się wiązki elektromagnetycznej. Bracia
      Kaczyńscy byli jednymi z najsilniejszych obrońców polskich interesów
      narodowych, zarówno w stosunku do Moskwy i do Niemiec oraz
      Brukseli".

      Po czym dodają - "Pod ich przywództwem, jedna z największych sieci
      rosyjskich szpiegów została zniszczona przez polski kontrwywiad
      wojskowy. Jest to jedno z największych uderzeń, a Moskwa dzięki temu
      nie zainstalowała swojej siatki wywiadowczej na obszarze NATO."
      Rumuńska agencja informacyjna nie jest jedyną, która nie ufa
      Rosji. "Izraelskie" media też nie mają zaufania do oficjalnych
      wersji rosyjskich na temat przyczyn katastrofy samolotu w pobliżu
      Smoleńska, o czym informuje rumuński Global News. Niektóre z nich są
      skłonne to widzieć jak zabójstwo w stylu Kremla w tym wypadku,
      raporty izrus.co.il. Jak piszą na portalu - "Wielu analityków uważa,
      że tragedia został zorganizowana przez Kreml, który nienawidził
      Kaczyńskiego, ze względu na jego postawę anty-rosyjską".

      Natomiast 10 kwietnia, pierwszy Kanał TV "Izraela", jak również
      drugi wymieniały możliwy udział Putina w śmierci polskiego
      prezydenta. Następnego dnia, 11 kwietnia, wątpliwości zostały
      wyrażone w mediach drukowanych. "Polacy nie mogą uwierzyć, że
      wszyscy najważsi rangą przywódcy polityczni i wojskowi zginęli w
      wyniku wypadku spowodowanego przez tragiczny zbieg okoliczności, wad
      technicznych i czynnik ludzki ", pisze gazeta Ahronot Yediot. gazeta
      Ha'aretz dodaje:" W pierwszych godzinach po awarii, możliwość
      zaangażowania Rosji panowała w polskich mediach z powodu napiętych
      stosunków pomiędzy Kaczyńskim i Putinem.
      Maariv poszedł dalej i jego artykuł został zatytułowany "zapach
      likwidacji". "Moskwa zobowiązała się do zbadania, a Putin stanął na
      czele komitetu badania, ale nie jest prawdopodobne, że kiedykolwiek
      będzie możliwość poznania prawdy," – pisze w artykule. Porta
      • Gość: kartofel Ruskie ukradna ksiezyc !!!!!!!! IP: *.prenet.pl 22.05.10, 15:39
        Gość portalu: Zen napisał(a):
        > Rumuński Global News był jedynym z pierwszych rumuńskich mediów,
        który poinformował jak napisano "o ataku międzynarodowych terrorystów z FSB
        Rosji na Prezydenta Polski w Smoleńsku

        Taaa , Rumunscy specjalisci :)) i mongolski balet . A te wszystkie samoloty
        ktore ostatnio spadly to tez przez ruskich . Ruskie testuja magnesy . Potem
        sciagna wszystkie samoloty , satelity a na koncu ksiezyc :)
        CO ZA DEBILIZM !!!!
        • Gość: Zen Re: Ruskie ukradna ksiezyc !!!!!!!! IP: *.jasnogorska.trustnet.pl 22.05.10, 18:44
          "Dyrektor Instytutu Archeologii i Etnologii PAN prof. Andrzej Buko
          zapewnił, że 15-osobowa grupa archeologów, geodetów i geofizyków
          jest gotowa wyjechać do Smoleńska, by przeszukać teren katastrofy
          prezydenckiego samolotu.
          Nadal nie jest znany termin wylotu specjalistów do Smoleńska. - W
          tej sprawie trwają negocjacje polskiego rządu ze stroną rosyjską -
          powiedział odpowiedzialny za wyprawę Buko. Zapewnił jednocześnie, że
          polska ekipa, po otrzymaniu informacji o terminie misji, jest gotowa
          do wyjazdu w ciągu 48 godzin."

          To jakieś kpiny mamy dzisiaj 22 maja 2010 :)))
          • Gość: kartofel Ruskie ukradly samolot !!!!! IP: *.prenet.pl 22.05.10, 19:30
            Gość portalu: Zen napisał(a):
            > "Dyrektor Instytutu Archeologii i Etnologii PAN prof. Andrzej Buko
            > zapewnił, że 15-osobowa grupa archeologów, geodetów i geofizyków
            > jest gotowa wyjechać do Smoleńska, by przeszukać teren katastrofy
            > prezydenckiego samolotu.
            > To jakieś kpiny mamy dzisiaj 22 maja 2010 :)))

            Ponownie przeszukano teren katastrofy Tu-154
            PAP | dodane 2010-05-20 (17:15)
            Polska prokuratura ponownie przeszukała teren katastrofy prezydenckiego samolotu
            pod Smoleńskiem. Nie znaleziono żadnych materiałów z tej sprawy - poinformował
            naczelny prokurator wojskowy płk Krzysztof Parulski na posiedzeniu sejmowej
            komisji obrony.

            Czyli drugiego samolotu nie znaleziono . RUSKIE UKRADLY DRUGI SAMOLOT !!!!!!!
              • Gość: KARTOFEL Ruskie byly w kabinie !!!!!!!! IP: *.prenet.pl 22.05.10, 19:37
                Szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Edmund Klich nie wyklucza,
                że piloci prezydenckiego samolotu Tu-154, który rozbił się pod Smoleńskiem,
                mogli działać pod presją. Dodał także, że z zapisu czarnych skrzynek wynika, iż
                ostatni głos w kabinie pilotów nie pochodzący od członka załogi zarejestrował
                się na minutę przed katastrofą. Klich nie chciał zdradzić, do kogo należał głos.

                TO BYL PUTIN !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                • Gość: kartofel Re: Ruskie byly w kabinie !!!!!!!! IP: *.prenet.pl 22.05.10, 19:43
                  Nieprawda, że dach przeciekał, bo prawie w ogóle nie padało.

                  1. Nieprawda ze byla mgla
                  2. Nieprawda ze samolot byl spozniony
                  3. Nieprawda ze nikt nie wchodzil do kabiny pilotow
                  4. Nieprawda ze piloci dzialali w stresie
                  5. Nieprawda ze Gosiewski de Peron juz raz oskarzyl pilotow ze nie wykonywali
                  rozkazow kartofla
                  6. Nieprawda ..................... !!!!!!!!!!!!!!!
                  7. Jedyna prawda jest ....... P i S
                  • Gość: kartofel Ruskie nagraly Jacksona !!!!!!!!! IP: *.prenet.pl 22.05.10, 19:54
                    O tym, że gdy spada skomplikowany i nafaszerowany techniką samolot, trzeba
                    przeprowadzić tysiące czynności, świadczy dobitnie przykład słynnego
                    nowojorskiego wodowania airbusa ze 150 pasażerami na pokładzie, okrzykniętego
                    "cudem na rzece Hudson”. Mimo że do zdarzenia doszło 15 stycznia 2009 na oczach
                    setek świadków i zostało ono zarejestrowane przez kamery, badanie jego przyczyn
                    i okoliczności pod dużą presją mediów i opinii publicznej zajęło Amerykanom
                    grubo ponad rok.

                    Przyczyn niektórych katastrof nie udaje się ustalić nigdy. Przykładem zaginięcie
                    airbusa linii Air France nad Atlantykiem z 228 pasażerami na pokładzie, do
                    którego doszło 1 czerwca 2009. Samolot przepadł i prawdopodobnie nigdy nie
                    poznamy wszystkich okoliczności tej tragedii.

                    A RUSKIE NA OCZACH POLSKICH SLEDCZYCH SKASOWALY CZARNE SKRZYNKI I NAGRALY
                    MICHAELA JACKSONA !!!!!
    • Gość: Zen Eksperci od nawigacji .. IP: *.jasnogorska.trustnet.pl 22.05.10, 20:04
      Dlaczego piloci schodzili spokojnie do lądowania na autopilocie i
      dopiero kilka metrów nad ziemią zorientowali się, że samolot jest
      tak nisko? Wytłumaczenie jest tylko jedno: autopilot opierał się na
      błędnych danych satelitarnych.
      To, że 10 kwietnia pod Smoleńskiem odbiór GPS w Tu-154 był
      zakłócony – co doprowadziło do błędu pozycji samolotu w pozycji
      horyzontalnej – jest oczywiste. Najprostszą metodą takiej agresji
      jest meaconing, polegający na nagraniu sygnału satelity i ponownym
      nadaniu go (z niewielkim przesunięciem w czasie i z większą mocą) na
      tej samej częstotliwości w celu zmylenia załogi samolotu. W
      przypadku Tu-154, podchodzącego właśnie do lądowania, wystarczyłoby
      niewielkie przekłamanie sygnału, by doprowadzić do tragedii.
      Meaconing można "ustawić" z precyzją do 0,3 metra, a do zaburzenia
      prawidłowego działania może dojść ze źródła oddalonego nawet
      kilkadziesiąt kilometrów od samolotu. W podobny sposób można też
      zmylić wysokościomierz radiowy. Gdyby dodać do tego przekazanie
      nieprawdziwej wartości ciśnienia barometrycznego (Rosjanie nie
      poinformowali dotąd, jakie ciśnienie podali dowódcy Tupolewa),
      załoga samolotu była - nawet przy dużo lepszej widoczności niż ta,
      która panowała w Smoleńsku - bez szans. Charakterystyczne
      ukształtowanie terenu przed lotniskiem Smoleńsk-Siewiernyj –
      rozległa niecka – stanowiło dodatkową gwarancję powodzenia ataku.
      Wskazania wysokości przez GPS nie były prawidłowe, ale mimo wszystko
      wystarczające, by uruchomić EGPWS (system ostrzegający pilotów o
      odległości samolotu od gruntu). Jego sygnał ostrzegawczy włącza się,
      gdy samolot schodzi poniżej 666 metrów nad ziemią. Piloci słusznie
      zignorowali ostrzeżenie EGPWS (jako że jego zadaniem jest ostrzegać
      przed zbliżającą się ziemią i robi on to za każdym razem, kiedy się
      laduje) i lecieli dalej, oczekując, że za jakiś czas zobaczą pas
      startowy. Problem w tym, że EGWPS także opiera się na pomiarach
      położenia uzyskanego z odbiornika GPS i wysokości z wysokościomierza
      radiowego: Tu-154 wkrótce znalazł się więc 5 metrów nad ziemią.
      Piloci nie zdążyli nawet poszukać wzrokiem pasa startowego...
      Jeszcze raz powtórzmy: skoro samolot leciał na włączonym
      autopilocie, to piloci wierzyli, że są znacznie wyżej i w innej
      pozycji.
      Dla laików wątpiących w techniki rodem z Jamesa Bonda: od czasu
      lotniczych
      zamachów terrorystycznych w Nowym Jorku na World Trade Center w
      prawie wszystkich krajach świata używa się meaconingu do ochrony
      obiektów specjalnego znaczenia, takich jak np. elektrownie atomowe.
      Atak na przyrządy nawigacyjne można stwierdzić po analizie czarnych
      skrzynek. Niestety, rejestratory lotu to nośniki magnetyczne i
      usunięcie śladów meaconingu – zwłaszcza dla służb znających od
      podszewkę budowę Tu-154 i jego przyrządów - nie jest trudnym
      zadaniem. Wystarczy, żeby nikt im w tym nie przeszkadzał.
      Marek Strassenburg Kleciak
      specjalista ds. systemów trójwymiarowej nawigacji
      Hans Dodel ekspert od systemów nawigacji i wojny elektronicznej,
      autor książki „Satellitennavigation”

      • Gość: kartofel Do ZEN IP: *.prenet.pl 22.05.10, 20:16
        W znacznym uproszczeniu uleganie teoriom spiskowym dowodziłoby szwankowania
        jednego z ważniejszych i starego ewolucyjnie procesu psychicznego. Zdarza się,
        że bezwarunkowa wiara w globalne spiski i knowania to objaw poważnego zaburzenia
        psychicznego: paranoi, schizofrenii lub tzw. syndromu złego świata.
        • Gość: kartofel Re: Do ZEN IP: *.prenet.pl 22.05.10, 20:19
          Spiskowa fobia jako dowód naszej słabości?

          Korzyścią wiary w spiski może być, paradoksalnie, poczucie bezpieczeństwa.
          Ludzie źle znoszą sytuacje niejasne, których mechanizmów nie rozumieją. Wówczas
          dopatrzenie się w tej sytuacji spisku „oswaja” ją, sprawia, że staje się ona
          zrozumiała, a tym samym bezpieczniejsza. Dodatkowo spiskowe tłumaczenie
          rzeczywistości pozwala na utrzymanie pozytywnego obrazu siebie. Na przykład
          idziemy na rozmowę kwalifikacyjną w sprawie pracy i zostajemy odrzuceni. Mamy
          wówczas dwa sposoby wytłumaczenia sobie tej sytuacji. Możemy dokonać krytycznej
          autoanalizy, która może być przykra, bo unaocznia nasze niedoskonałości. Jednak
          w długofalowym efekcie prowadzi ona z reguły do pozytywnych zmian. Możemy jednak
          przyjąć, że przyczyną porażki było coś innego niż nasze niedostatki. Łatwym
          wytłumaczeniem staje się zmowa. Zwalniamy się w ten sposób z odpowiedzialności
          za klęskę i przypisujemy ją „złym ludziom” lub „złemu światu”. Choć chwilowo
          poczujemy się lepiej, w dalekosiężnej perspektywie to strategia, prowadząca do
          stagnacji i braku modyfikacji zachowania – następnym razem również nie
          dostaniemy pracy, bo nie wyciągniemy właściwych wniosków z porażki.

          RUSKIE :))