madohora Re: Duchy i dynie 08.11.24, 19:35 ale jednak z pewnymi ceremoniami, jako niedawno jeden Żyd uczynił tu w Poznaniu, co już zdechł. Gdy krew jednej osobie puszczono, ciec nie chciała. Żyd wziąwszy ono puszczadło od cyrulika, uczynił jedną ceremonię, pewne słowa mamrocząc, a zatem się tylko dotknął puszczadłem otworu żyły, zarazem krew skoczyła. A gdy mu przyganiano o to, powiedział, że nie wadzi doktorowi i to, i owo umieć dla poratowania chorych". Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie 08.11.24, 19:43 Warzono "filtry miłosne" z ziół, przy czym istniały najrozmaitsze sposoby zbierania rośliny: w jednym wypadku działał tylko korzeń "kopany na wietchu księżyca", w innym - na nowiu; "dzięgiel kopany pod Marsem leczy od francy", ten sam zaś dzięgiel, znaleziony pod innym aspektem, chronił od morowej zarazy; jedną roślinę należało zawieszać na szyi, drugą pod lewym uchem, trzecią nosić śród tabliczek ze szczerego złota, czwartą z sercem kreta, etc. "Jaskier przywiązany czerwoną nicią na schodzie księżyca w znaku Byka na ogolonym tyle głowy, lunatykom pomaga", "korzeń paproci z ługiem dębowego popiołu i krwią z lewego ucha szczeniaka - na czary", dać choremu "niedośpiałek (kosmaczek) i pięćperst po trzy poranki pić; jeżeli chory zrzuci, znak pewny śmierci, jeżeli zatrzyma - wyjdzie z niebezpieczeństwa". Kto ciekaw, niech przestudiuje Zielnik czarodziejski Rostafińskiego, skąd dane powyższe czerpię. Moc tajemną przypisywano kamieniom, np.: "Jeżeli się chcesz uchronić pośmiechowisków i wszystkie fantazje, i wszelkie przypadki zwyciężyć, weź kamień nazwany Chalcedonius, a jest blady, rudawy i poniekąd ciemny. Jeżeli ten będzie przedziurawiony, a z mocą kamienia, nazwanego Seneribus, na szyi będzie zawieszony, pomaga przeciwko wszystkim fantastycznym przenagabaniom i dopomaga zwyciężać wszelkie przygody od przeciwników i siłę ciała zachowuje; a ten ostatni skutek jest doświadczony teraźniejszego czasu" (Albertus Magnus). W "Wypisach" znajdzie czytelnik więcej przykładów. Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie 08.11.24, 19:54 Przelęknione oczy na niebie i w powietrzu "straszliwe widziały portenta: smoka ognistego, miecze i dziwne straszydła z siebie wypuszczającego, który potem niby na ziemię spadł" - i wierzono, że "takowe i podobne apparycye w tym roku od widzianego komety trzecim, w experymentalnej o tym praktyce od nas opisane, iścić się będą, które zaraźliwymi swymi fumami aby duszy z nas nie wykurzyły, Panu Bogu się pilno polecajmy". Wierzono, że "owa w Hiszpanii nad Kartageną w r. 1743 w grudniu, gdy już trwał kometa, ognista rzeka, która w jeden glub zeszła się, a ten na 4 części świata cum magno et multo fragore rozstrzasł się, owe portenta i monstra... owe latrocinia, rozboje i najazdy... owe bellorum nieustające astus", etc. - wszystko to były "teraźniejszego komety efekta". Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie 08.11.24, 19:59 Duńczewski drukował w Kalendarzach baje o dębach, "które odpowiadały nad Dnieprem w puszczy", o wilkołakach, "którzy bywali na Żmudzi, Polesiu i innych prowincjach Polski", o tym, że "za Chmielnickiego pod Batohowem i Cudowem, gdy czarowników przyłapano, łby im uciąwszy, jedna głowa na drugą skakała, gryząc się wzajemnie"; ks. Chmielowski w Nowych Atenach straszył czytelników upiorami i bazyliszkami, Haur w Skarbcu ekonomii plótł trzy po trzy o chłopach latających w powietrzu; wierzono, że "córki pierworodne domu Pileckich, jeżeli zmarły przed zamążpójściem, zamieniały się w gołębie, zamężne zaś w ćmę nocną", czarom przypisywano kołtun (plica polonica), a gdy biskup Czartoryski, przekonany przez lekarza swego Vinera, że choroba ta pochodzi z jedzenia oleju lnianego, wyrobił bullę papieską, pozwalającą na używanie podczas postu nabiału, zakonnicy podnieśli przeciw bulli tej rokosz. Zabobon doprowadzał ludzi do zbrodni i okrucieństwa. Trupom ucinano głowy, aby nie zjawiały się jako upiory, rozprawiano się w ten sposób nawet z ludźmi żywymi, posądzanymi o zdolność szerzenia moru lub upierstwo. Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie 08.11.24, 20:03 Ledwo nie co dzień przechodzące mnichy O Biczy m więcej nad to nie gadają, Jak się umarli z grobów, przez wytrychy Szatańskie, nocą na świat dobywają. Jak z nimi wojnę toczą, jak ich biją, Jak się przed nimi w groby wchodząc kryją. Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie 08.11.24, 20:12 Autor stwierdza że podczas teraźniejszej morowej zarazy, która na Wołyniu, Podolu i Pokuciu po części grassowała", ludzie chwycili się guseł, odbywano procesje, trzem osobom głowy ucięto, trzy spalono, zwłoki z grobów wyciągano, "w piersi koła osikowe, a za pazury trzaski wbijano, na popiół palono". Walkę z upiorem i przesądem w ogóle wcielił Fr. Bohomolec do ogólnego programu reformy, występując w Monitorze (pod pseudonimem Staruszkiewicza), gdzie ironicznie broni rzekomo wiary zabobonnej, bo "od niepamiętnych wieków prawie artykuł wiary jest u nas w Polszcze o upiorach". Zabobon ten rozproszył ostatecznie ks. Jan Bohomolec, prawdziwy "malleus superstitionum Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie 08.11.24, 20:16 Znikło to wszystko. Zginął korowód larw i strachów, dziwactw, cudów i cudactw, czasem pięknych w swej grozie, czasem groźnych w potworności, ale zawsze ciekawych, zastanawiających, kryjących za sobą coś nieskończenie niedocieczonego, mimo mniej lub więcej udatnych prób wytłumaczenia. Zdechł smok stugłowy, który zaczął konać w promieniach wieku oświeconego, a dobijany powoli zdobyczami nauki padł wreszcie, ogłuszony turkotem maszyn, rażony prądem elektrycznym, zatruty skalpelem uczonego, wyśmiany, przez władców mikro- i teleskopów. Satana passa! Nie ma już diabła - a właściwie wiary w moc jego. Został jeno w starych pożółkłych księgach, w podaniach, bajkach dla dzieci. Nie ma czarownic, ucztujących z biesami na Łysej Górze! Skończyły się tajemnicze schadzki miłosne, noce szalone, wściekłe igrzyska, rozpustne sabaty, msze diabelskie i podgwiezdne podróże na miotłach! Nie ma już alchemików, upartych szaleńców i marzycieli! Nie ma astrologów, wypisujących horoskopy z konstelacji gwiezdnych! Nikt już nie warzy o nowiu ziół czarodziejskich i suszonych nietoperzy! Nie słychać już zaklęć, zamawiań, odczyniań! Nikt już na rozstaju nie przywołuje księcia ciemności, nie oddaje mu duszy, nie podpisuje się krwią z serdecznego palca na cyrografie, upstrzonym dziwacznymi znakami! Nie ma już diabła! Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie 08.11.24, 21:55 SAŁATKA Z PIECZONĄ DYNIĄ 1/2 małej dyni, pokrojonej w kostkę 2 łyżki Oleju Polskiego rzepakowego garść rukoli 60 g suszonych pomidorów 50 g sera feta, pokruszonego 2 łyżki pestek dyni sól, pieprz, cynamon, oregano, kurkuma, papryka słodka Dynię skrapiamy olejem, doprawiamy solą, pieprzem i cynamonem, a następnie pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200°C przez około 20 minut, aż stanie się miękka. Na talerzu układamy rukolę, dodajemy pieczoną dynię, suszone pomidory pokrojone w paski, posyp serem feta (można go również pokroić w kosteczkę) i prażonymi pestkami dyni. Całość skrapiamy Olejem Polskim rzepakowym, wymieszanym z przyprawami. Mieszaj. Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie 09.11.24, 23:09 Aby zrobić dynię, odcina się górę dyni, aby utworzyć pokrywkę, wydrąża się miąższ, a następnie wycina się obrazek — zwykle „straszną” lub „śmieszną” twarz — ze skórki, odsłaniając puste wnętrze. Przed zamknięciem pokrywki umieszcza się wewnątrz źródło światła, tradycyjnie płomień świecy lub podgrzewacz. Sztuczne dyniowe lampiony z elektrycznymi światłami są również sprzedawane. Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie 09.11.24, 23:13 Według twórców lampiony te miały symbolizować duchy lub istoty nadprzyrodzone lub służyć do odstraszania złych duchów. Na przykład czasami używali ich uczestnicy obchodów Halloween, aby straszyć ludzi, a czasami ustawiali je na parapetach okiennych , aby trzymać szkodliwe duchy z dala od domu. Zasugerowano również, że dynie pierwotnie symbolizowały chrześcijańskie dusze w czyśćcu , ponieważ Halloween jest wigilią Dnia Wszystkich Świętych (1 listopada)/ Dnia Zadusznego (2 listopada). Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie 09.11.24, 23:16 Po raz pierwszy termin ten w języku angielskim odnosi się do rzeźbionych dyń i pojawił się w 1837 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie 09.11.24, 23:19 Związek rzeźbionej dyniowej latarni z Halloween został odnotowany w wydaniu Daily News ( Kingston, Ontario ) z 1 listopada 1866 r.: Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie 09.11.24, 23:24 W artykule z 1885 r. zatytułowanym „Halloween Sports and Customs” zestawiono amerykański zwyczaj palenia dyni z brytyjskim zwyczajem palenia ogniska: Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie 09.11.24, 23:28 Historia dyni występuje w wielu formach i jest podobna do historii o ogniku opowiadanej w różnych formach w Europie Zachodniej , w tym we Włoszech , Norwegii , Hiszpanii i Szwecji . W Szwajcarii dzieci zostawiają miski z mlekiem lub śmietanką dla mitycznych duchów domowych zwanych Jackiem o'the bowl . Stara irlandzka opowieść ludowa z połowy XVIII wieku opowiada o Skąpym Jacku , leniwym, ale przebiegłym kowalu, który używa krzyża, aby złapać Szatana . Jedna z historii mówi, że Jack oszukał Szatana, aby wspiął się na drzewo jabłoni , a gdy już tam był, Jack szybko umieścił krzyże wokół pnia lub wyrzeźbił krzyż w korze, aby Szatan nie mógł zejść. Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie 09.11.24, 23:32 Kornwalijski folklorysta dr Thomas Quiller Couch (zm. 1884) odnotował użycie tego terminu w rymowance używanej w Polperro w Kornwalii w odniesieniu do Joan the Wad , kornwalijskiej wersji Will-o'-the-wisp. Mieszkańcy Polperro uważali ich oboje za chochliki . Rymowanka brzmi następująco: Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie 09.11.24, 23:36 Z dyni lub rzepy wycina się otwory, często przedstawiające twarz, która może być wesoła, przerażająca lub komiczna. Dynie Jack-o'-lantern są zazwyczaj robione z dyni polowych z Connecticut , które są opisywane jako „oryginalna komercyjna dynia Jack-o'-lantern”. Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie 10.11.24, 14:31 Do popularnych zajęć w czasie Halloween zalicza się „cukierek albo psikus” (lub pokrewne przebieranie się i duszenie ), uczestnictwo w imprezach kostiumowych z okazji Halloween , rzeźbienie dyni lub rzepy w dyniach , rozpalanie ognisk , łowienie jabłek , gry wróżbiarskie , robienie psikusów , odwiedzanie nawiedzonych miejsc , opowiadanie przerażających historii i oglądanie horrorów lub filmów o tematyce Halloween . Niektórzy ludzie praktykują chrześcijańskie obchody All Hallows' Eve, w tym uczestnictwo w nabożeństwach kościelnych i zapalanie świec na grobach zmarłych, hociaż dla innych jest to świeckie święto. Niektórzy chrześcijanie historycznie powstrzymywali się od jedzenia mięsa w All Hallows' Eve, tradycja ta znalazła odzwierciedlenie w jedzeniu w tym dniu niektórych potraw wegetariańskich , w tym jabłek, placków ziemniaczanych i ciast dusz . Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie 10.11.24, 14:38 W VIII wieku papież Grzegorz III (731–741) założył w Bazylice św. Piotra kaplicę na relikwie „świętych apostołów i wszystkich świętych, męczenników i wyznawców”. Niektóre źródła podają, że poświęcono ją 1 listopada, podczas gdy inne mówią, że miało to miejsce w Niedzielę Palmową w kwietniu 732 roku. Istnieją dowody na to, że w 800 roku kościoły w Irlandii i Nortumbrii obchodziły święto upamiętniające wszystkich świętych 1 listopada. Alkuin z Nortumbrii, członek dworu Karola Wielkiego , mógł wówczas wprowadzić datę 1 listopada w Cesarstwie Franków . W 835 roku stała się ona oficjalną datą w Cesarstwie Franków. Niektórzy sugerują, że było to spowodowane wpływami celtyckimi, podczas gdy inni uważają, że był to pomysł germański, chociaż twierdzi się, że zarówno ludy germańskie, jak i celtyckojęzyczne czciły zmarłych na początku zimy. Mogli uznać to za najbardziej odpowiedni czas, ponieważ jest to czas „umierania” w naturze. Sugeruje się również, że zmiana została wprowadzona z „praktycznych powodów, że Rzym latem nie mógł pomieścić tak dużej liczby pielgrzymów, którzy do niego przybywali”, a być może z powodu obaw o zdrowie publiczne związanych z gorączką rzymską , która pochłonęła wiele ofiar podczas upalnych lat w Rzymie. Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie 10.11.24, 14:42 Chrześcijański duchowny książę Sorie Conteh powiązał noszenie kostiumów z wiarą w mściwe duchy : „Tradycyjnie wierzono, że dusze zmarłych błąkają się po ziemi aż do Dnia Wszystkich Świętych, a Wigilia Wszystkich Świętych zapewnia zmarłym ostatnią szansę na zemstę na wrogach przed przejściem do następnego świata . Aby uniknąć rozpoznania przez jakąkolwiek duszę, która mogłaby szukać takiej zemsty, ludzie zakładali maski lub kostiumy”. W średniowieczu kościoły w Europie, które były zbyt biedne, aby wystawiać relikwie świętych męczenników w Allhallowtide, pozwalały parafianom przebierać się za świętych. Niektórzy chrześcijanie przestrzegają tego zwyczaju w Halloween. Lesley Bannatyne uważa, że mogła to być chrystianizacja wcześniejszego pogańskiego zwyczaju. Wielu chrześcijan w Europie kontynentalnej, zwłaszcza we Francji, wierzyło, że „raz w roku, w Halloween, zmarli z cmentarzy kościelnych wstają na jeden dziki, odrażający karnawał” znany jako danse macabre , który często był przedstawiany w dekoracjach kościelnych . Christopher Allmand i Rosamond McKitterick piszą w The New Cambridge Medieval History , że danse macabre wzywał chrześcijan, „aby nie zapominali o końcu wszystkich ziemskich rzeczy”. Danse macabre był czasami wystawiany w europejskich wiejskich paradach i maskaradach dworskich , podczas których ludzie „przebierali się za trupy z różnych warstw społecznych”, co może być początkiem imprez kostiumowych z okazji Halloween. Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie 10.11.24, 14:48 Uważa się, że dzisiejsze zwyczaje związane z Halloween zostały zainspirowane zwyczajami i wierzeniami ludowymi z krajów celtyckojęzycznych , z których niektóre mają pogańskie korzenie. [ 105 ] Jack Santino , folklorysta , pisze, że „w całej Irlandii istniał niepewny rozejm między zwyczajami i wierzeniami związanymi z chrześcijaństwem a tymi związanymi z religiami, które były irlandzkie przed przybyciem chrześcijaństwa”. Początki zwyczajów związanych z Halloween są zazwyczaj łączone z gaelickim świętem Samhain . Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie 10.11.24, 18:07 Od co najmniej XVI wieku święto obejmowało mumming i guising w Irlandii, Szkocji, na Wyspie Man i w Walii. Polegało ono na tym, że ludzie chodzili od domu do domu w kostiumach (lub w przebraniu), zwykle recytując wiersze lub piosenki w zamian za jedzenie. Początkowo mogła to być tradycja, zgodnie z którą ludzie podszywali się pod Aos Sí , czyli dusze zmarłych, i otrzymywali ofiary w ich imieniu, podobnie jak w przypadku „ souling ”. Wierzono również, że podszywanie się pod te istoty lub noszenie przebrania chroniło przed nimi. W niektórych częściach południowej Irlandii guiserzy obejmowały konie na biegunach . Mężczyzna przebrany za Láir Bhán ( białą klacz ) prowadził młodzież od domu do domu, recytując wiersze – z których niektóre miały pogańskie konotacje – w zamian za jedzenie. Jeśli gospodarstwo domowe przekazało jedzenie, można było spodziewać się szczęścia od „Muck Olla”; niewykonanie tego sprowadziłoby nieszczęście. W Szkocji młodzież chodziła od domu do domu z zamaskowanymi, pomalowanymi lub zaczernionymi twarzami, często grożąc, że zrobią coś złego, jeśli nie zostaną mile przyjęci. F. Marian McNeill sugeruje, że w starożytnym święcie uczestniczyli ludzie w kostiumach symbolizujących duchy, a ich twarze były naznaczone lub zaczernione popiołem ze świętego ogniska. W niektórych częściach Walii mężczyźni chodzili przebrani za przerażające istoty zwane gwrachod . Pod koniec XIX i na początku XX wieku młodzi ludzie w Glamorgan i na Orkadach przebierali się za kobiety . Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie 10.11.24, 18:12 Dopiero po masowej imigracji Irlandczyków i Szkotów w XIX wieku Halloween stało się ważnym świętem w Ameryce. Większość amerykańskich tradycji Halloween została odziedziczona po Irlandczykach i Szkotach, chociaż „w rejonach Cajun , w noc Halloween odprawiano nocną mszę na cmentarzach. Poświęcone świece umieszczano na grobach, a rodziny czasami spędzały całą noc przy grobie” Początkowo ograniczone do tych społeczności imigrantów, stopniowo zostało zasymilowane przez główny nurt społeczeństwa i było obchodzone od wybrzeża do wybrzeża przez ludzi ze wszystkich środowisk społecznych, rasowych i religijnych do początku XX wieku. Następnie, dzięki wpływom amerykańskim , te tradycje Halloween rozprzestrzeniły się na wiele innych krajów do końca XX i początku XXI wieku, w tym na kontynentalną Europę i niektóre części Dalekiego Wschodu . Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie 10.11.24, 18:17 W Irlandii, Szkocji i północnej Anglii rzepę tradycyjnie rzeźbiono podczas Halloween, ale imigranci do Ameryki Północnej używali rodzimej dyni, która jest znacznie bardziej miękka i większa, dzięki czemu rzeźbienie w niej jest łatwiejsze niż w przypadku rzepy. Amerykańska tradycja rzeźbienia dyni została odnotowana w 1837 r. i pierwotnie była kojarzona z czasem zbiorów w ogóle, a konkretnie z Halloween dopiero w połowie lub pod koniec XIX wieku. Odpowiedz Link