madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:29 Miłość wybacza zdradę. Przyjaźń nie. Jerzy Gruza Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:29 To prawda. Zawsze istnieje tylko jedna miłość – aktualna. Władysław Grzeszczyk Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:47 Kochać – to ukochać tę drugą istotę z całym bólem, jaki nam sprawiać mogą jej wady, jej występki, kochać przez łzy, przez ból, przez cierpienie. Gabriela Zapolska Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:49 Lekkomyślne żenienie się "z miłości" musi być chyba "występkiem": zamienia ono bowiem niejednokrotnie pożycie małżonków na dożywotni dom kary… bez poprawy. Jan Ignacy Niecisław Baudouin de Courtenay Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:50 Jeżeli małżeństwo jest szkołą życia, to uczniem w tej szkole jest najczęściej mąż. Józef Bułatowicz Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:51 Małżeństwo – jak każda sztuka – nie może obejść się bez scen. Jerzy Jurandot Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:52 Małżeństwo jest instytucją. Więc czy nie za mało pracowników? Stanisław Jerzy Lec Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:53 Małżeństwo: bezgotówkowa wymiana usług. Leszek Szaruga Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:54 Mąż jest zawsze panem domu, a osobliwie wtedy, kiedy żony w domu nie ma. Alojzy Żółkowski Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:56 Żadnego mężczyzny tak sobie kobieta nie ceni jak tego, który kocha się w niej bez wzajemności. Kobieta może ścierpieć stratę kochanka, ale jej miłość własna nie pogodziłaby się nigdy z utratą mężczyzny wiernego, oddanego i zakochanego w niej bez wzajemności. Stanisław Dygat Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:58 Kto kocha – ten czuć powinien i przeczuwać, a kto nie odgadnie serca kobiety – ten go nie wart. Józef Ignacy Kraszewski Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 08.02.25, 11:41 Tą samą nazwę łączono także z rosiczką, będącą zielem specyficznie kojarzonym z osobami zajmującymi się "wiedźmarowaniem" (czarostwem) i używanym w czarach miłosnych.[56] Jest więc Wenus – Zornica, jak i poświęcone jej ziele planetą miłości, której kult przetrwał zresztą u Słowian w postaci witania jej słowami "Witaj, Jutrzenko, najjasniejsza panienko", zdejmowania na jej widok nakrycia głowy i odmawiania modlitw. I mimo, że w schrystianizowanych wierzeniach skojarzona została ściśle z Maryją, to pieśni weselne czynią z niej obraz panny młodej, symbol młodości i piękna, co można odnieść do pierwotnego obrazu wenusjańskiej bogini, Łady – Lelji.[57] Postać wenusjańskiej bogini łączona była przecież zawsze z kobiecym pięknem, miłością, także w aspekcie seksualnym oraz zmartwychwstaniem (odrodzeniem), ale i śmiercią. To drugie, mroczne oblicze wiąże się z faktem, że Wenus, w spektakularny sposób, pięciokrotnie w ciągu ośmiu lat znika z nieba, przekraczając bramy podziemnego świata zmarłych.[58] Seksualność i płodność bogini wiązali natomiast starożytni z rosą. Według Pliniusza, Wenus, wynurzając się po raz pierwszy od momentu swego zniknięcia z firmamentu i pozostając wtedy bardzo blisko horyzontu, rozpryskuje rosę, wypełniając łono ziemi i stymulując popęd seksualny zwierząt. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 20:00 Niezawodny sposób na kobiety, to tracić je z myśli, gdy się je traci z oczu. Marian Promiński Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 20:01 Kobieta istnieje po to, aby ją kochać, mężczyzna zaś, aby ponosił ciężary tego kochania. Leszek Szeligowski Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 20:02 Nie trzeba oddać się mężczyźnie, by zdradzić… można zdradzić kogoś duchowo i nieraz ta właśnie duchowa zdrada jest stokroć gorsza, stokroć niebezpieczniejsza niż fizyczna. Ewa Wachnowska Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 20:03 Kobieta nie starzeje się dopóty, dopóki jest pożądana. Gabriela Zapolska Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 20:06 „Prawdziwe kochasz wtedy, kiedy nie wiesz dlaczego”, Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 20:09 „Gdzie miłość panuje, tam niewiele brakuje”, Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 25.01.25, 00:12 Łado - bóg słońca, wojny i prawa Jeden z najważniejszych bogów dawnych Polaków - Łado. Po kilku miesiącach poszukiwań i pracy badawczej przedstawiamy artykuł "Łada – wódz i bóg wojny czy strażnik ładu i prawa?" autorstwa Grzegorza Niedzielskiego. W swojej pracy Grzegorz Niedzielski wskazuje na następujące powiązania: Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 25.01.25, 12:06 🩵ŚNIADANIE NA WALENTYNKI🩵 parowka 1 szt jajko 1 szt pomidorki 2 szt szczypiorek kilka listkow olej 1 łyżeczka sól, pieprz Parówkę położyć miedzy dwa patyczki grylowe ,wówczas pokroj ,w ten sposób nóż nie dochodzi do końca i parówka jest fajnie pokrojona. Zwiń ją jak w obrączkę i połącz wykałaczką. Jajko oddziel od żółtka, na patelnie wlej olej, postaw na gazie połóż parówkę , do środka wlej żółtko natomiast białko po bokach parówki, posól, popieprz , posyp szczypiorkiem. Przykryj pokrywką i smaż na średnim ogniu 3 minuty. Przełóż na talerz ułóż pomidorki posyp szczypiorkiem. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 25.01.25, 17:22 TORT W KSZTAŁCIE SERCA Piekę 2 jednakowe biszkopty w formie serce jajka 4 szt cukier szkl mąka pszenna szkl proszek do pieczenia łyżeczka czerwony barwnik szczypta lub łyżka kakao śnieżki w torebce 2 szt lub Smetana 30 % 400 ml Mleko szkl jak użyjemy Snieżki ulubiony gesty dżem lub powidła cukier 2 łyżki jak użyje śmietany 30% Do miski wbijam 4 jajka daje cukier i miksuje ,następnie dodaje patriotami make z proszkiem do pieczenia i troszkę barwnika czerwonego, jak nie macie można dać kakao łyżkę biszkopty będą kakaowe. Biszkopt wlewam do formy w kształcie serca wyłożonej papierem do pieczenia, lub okrąglej potem wycina sie z ciasta serce, Biszkopt piekę w nagrzanym piekarniku w 200 stopniach funkcja góra dół na środkowej półce 20 minut ,tak samo przygotowuje ciasto na drugi biszkopt .Ostudzone biszkopty przecinam na pół 1 część kruszę będzie potrzebna do ozdoby tortu .Jak ktoś nie ma formy w kształcie serca można zrobić szablon serce z kartonu i wyciąć z okrągłego biszkoptu Do przełożenia dowolny drzem i bita śmietana 2 śnieżki w torebce , 1 szkl mleka ubijam na sztywno . gdy używam śmietany 30 % ubijam schłodzoną śmietanę z cukrem Na dolny blat biszkoptu daję dżem przykrywam kolejnym blatem na niego połowa bitej śmietany koleiny 3 blat blat resztą śmietany obkładam wierzch i boki ciasta . Ostatni blat kruszę i tymi okruszkami obkładam torcik można zostawić trochę masy by zrobić ozdoby do tortu . Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 19.02.25, 15:11 W wielu śląskich wioskach postać Śmierci traktowana jest najpierw z szacunkiem, po czym zdziera się z niej szaty i wrzuca do wody klnąc przy tym albo rozrywa się ją na kawałki na polu. Następnie młodzież wybiera się do lasu, ścina małą jodełkę, odziera ją z kory i zdobi festonami zieleni, papierowymi różami, pisankami, kolorowymi szmatkami i tym podobnym. Przyozdobione drzewko nazywa się Latem albo 'majem'. Chłopcy chodzą z tym drzewkiem od domu do domu śpiewając okolicznościowe piosenki i prosząc o podarunki. (...) Czasami przynoszą również z lasu ładnie przybraną lalkę, którą nazywają Latem, Majem lub Narzeczoną. W Polsce nazywają ją Dziewanną, boginią wiosny. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 19.02.25, 16:08 Pierwszą pieśnią, hymnem polskiego rycerstwa była przecież Bogurodzica, później znikająca z tej roli, pod wpływem mocno patriarchalizującego stosunki społeczne Kościoła Katolickiego. Mówi o tym anonimowa komedia Albertus z wojny, wydana drukiem w Krakowie w 1596 roku. Jeden z jej bohaterów, Ksiądz, rozmawiając z powracającym z wojny Albertusem, powiada: "Wżdyć ten dawny a święty obyczaj chowają, że o Bogarodzicy przy bitwie śpiewają. Jako to bywało w Polszcze po przyjęciu wiary, Mnie to jeszcze powiedał, pomnię, ojciec stary". W odpowiedzi, Albertus rzecze: "Już dziś o niej nie słychać, babom ją oddali W imię boże, jałmużny aby nie dawali. Byłoby śmiechu dosyć, kto by wiódł do tego, Śpiewać Bogarodzicę czasu wojennego".[105] Zanim jednak słowiańskich wojów zaczęła wieść do boju chrześcijańska Maryja (w Polsce do XVI wieku znana powszechnie jako Marza), jak można wnosić z przekazów kronikarzy, to samo czyniła pogańska bogini. Helmold z Bozowa wspomina przecież o Siwej, boskiej opiekunce Luciców.[106] Tietmar natomiast pisze o lucickim wizerunku bogini, który w postaci sztandaru wojennego wiódł do boju słowiańskich wojów.[107] Co prawda nie wiemy czy była to Siwa, ale warto zauważyć, że Rzymianie przed rozpoczęciem walki poświęcali siebie i wojsko nieprzyjaciela opiekującej się zbiorami bogini płodności, matce-ziemi Tellus, której kult zlał się później z kultem Ceres. Czeska glosa do Mater Verborum głosi zaś: "Ceres fruges, frumentum, vel dea frumenti siua; diua dea siua"[108] – "Ceres [dawczyni] plonów, zboża, albo bogini zbóż Siwa, dawna bogini Siwa". Identyfikuje więc ją identycznie jak Długosz Marzannę. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 19.02.25, 16:12 Jabłoń i kłos zboża Skoro była już mowa o żeńskim bóstwie zaświatów, duchach umarłych i związanej z nimi symbolice świąt zimowego przesilenia, warto dodać w tym miejscu kilka istotnych faktów. W podziemnym świecie znajdowało się źródło żywej wody, a wypływało ono, według ludowych wierzeń spod jabłoni. Była ona w słowiańskiej kulturze ludowej istotnym wariantem drzewa życia, kojarzonego z nieśmiertelnością i siłą, skupiającą się zwykle w owocach - cudownych, złotych rajskich jabłkach, strzeżonych przez złotego kura (żar ptaka) lub smoka. W korzeniach jabłoni miał mieszkać smok (patrz: zoomorficzna postać boga zaświatów Niji, jako węża/żmija), a na wierzchołku siadać ptak. Jednocześnie związana była jabłoń ściśle z żeńskością, jako drzewo przodków wyrastało na mogile matki, dając zerwać owoce jedynie jej córce. Owocowi tego drzewa, związanemu z płodnością, regeneracją i wiecznością, nadawano również symbolikę chtoniczną, wiążącą się ze śmiercią. Powiedzenie "ziemia pachnie jabłkami" sugerowało kiedyś bliskość śmierci, a w Serbii i Bułgarii młodą jabłonkę jeszcze do niedawna noszono przed orszakiem pogrzebowym i sadzono na grobie zmarłego zamiast wbicia krzyża. Podobnie na Rusi po śmierci wieszano na jabłoni na 40 dni (okres przebywania duszy przy domu) haftowane ruczniki.[109] W obrzędach słowiańskich jabłko pojawia się jako jeden ze składników niezbędnych w obiacie dla duchów przodków i zawsze związane jest z boginią.[110] W ludowych obrzędach związanych z zaślubinami, przyniesiona przez druchnę „z niedostępnej części lasu” gałązka sosny lub świerka, obwieszona jabłuszkami, wręczana była, jako symbol dziewictwa panny młodej, jej przyszłemu mężowi. Zwyczaj ten pozostaje echem mitycznej wyprawy bohatera do krainy zaświatów (tożsamej z lasem) celem zdobycia uwięzionej tam królewny, czyli młodej bogini uosabiającej płodne moce ziemi.[111] W taki sposób, z zieloną gałązką reprezentującą Dziewannę czy Latko powracano z lasu podczas obrzędu nadejścia wiosny po uprzednim utopieniu Marzanny. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 20:13 Dowcipne rymowanki z dawnych lat, w sam raz na przyśpiewkę na weselu, dziś już do przytoczenia raczej się nie nadają. I w tym przypadku nie chodzi nawet o tzw. poprawność polityczną, lecz o czystą przyzwoitość. Stąd też, jeśli komuś będzie na tym zależało, żeby się dowiedzieć, co takiego wynika z porzekadła: "Jak się baby nie bije…", zawsze może zajrzeć do dzieł przytoczonych w bibliografii – ale to już na własne ryzyko. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 20:14 Nieszczęśliwa miłość, gdy się w kogo wlepi, i rozum odejmie, i oczy zaślepi. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 23:27 Kto się tylko bawi, niczym się nie wsławi. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 23:29 Nie ta ładna, co gładka na twarzy, ale ta ładna, co korzeń zaparzy. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 23:30 Potrzebie łatwo dogodzić, pieszczocie trudno. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 23:55 Kobiety te są najlepsze, o których najmniej mówią. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 23:59 Kto nie kocha i nie łyka, istna postać nieboszczyka. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 21.01.25, 00:00 Omylne ciało – na twarzy dosyć, a w spodniach mało. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 21.01.25, 00:01 Jak miłość oknem zajrzy, to bieda drzwiami włazi. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 21.01.25, 00:03 Łatwiej wroga pokonać, niż kobietę przekonać. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 21.01.25, 19:21 W średniowieczu Walenty stał się patronem narzeczonych, aby odpowiadać okresowi lęgowemu ptaków. Młode kobiety nazywały wówczas swojego narzeczonego swoim walentynkiem, a określenie to prawdopodobnie wywodzi się od słowa galantyna . Kobiety próbowały dowiedzieć się więcej o swoim przyszłym mężu, wypatrując ptaków 14 lutego : rudzik oznaczał, że mąż będzie marynarzem, wróbel zapowiadał szczęśliwe, ale ubogie małżeństwo, natomiast szczygieł reprezentował bogatego mężczyznę podobnego do męża. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 21.01.25, 19:23 Luperci bili każdego, kto stanął im na drodze, ze szczególną bezwzględnością wobec kobiet. Według ówczesnych pism rzęsy te przywracały płodność bezpłodnym kobietom i pozwalały kobietom w ciąży rodzić bez bólu, dlatego młode kobiety w wieku rozrodczym wyciągały ręce do luperci 5 . Rytuał chłosty podczas Luperkaliów przyniósł oczyszczenie i energię także przechodniom, murom i ziemi miasta. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 21.01.25, 19:25 W pismach katolickich istnieje kilku świętych o imieniu Walenty : Walenty, kapłan i męczennik rzymski : stracony za Klaudiusza II około 270 r., Walenty nadal zawierał małżeństwa pomimo zakazu wydanego przez Klaudiusza II ; Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 21.01.25, 19:27 Należy zauważyć, że w 1969 r., po Drugim Soborze Ekumenicznym Watykanu, Kościół przeprowadził wielkie porządki wśród oficjalnie uznanych świętych, a Walenty był częścią tego wszystkiego, a jego pochodzenie było przedmiotem dyskusji. Jego miejsce 14 lutego zajęli święci Cyryl i Metody, ewangeliści Słowian. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 21.01.25, 19:30 Jeśli we Francji nie ma żadnej szczególnej tradycji związanej z walentynkami, inne regiony świata przestrzegają szczególnych zwyczajów : Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 21.01.25, 19:31 💕w niektórych krajach o tradycji muzułmańskiej (Iran, Arabia Saudyjska, Malezja) Walentynki są zabronione. Kultura zachodnia i wpływy kapitalistyczne są ostro krytykowane za Walentynki w Indiach i Pakistanie. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 21.01.25, 19:38 Pokaz dźwięku i światła, pokazany na zdjęciach na stronie, organizowany jest w historycznym centrum miasta, począwszy od kościoła Notre-Dame-de-Nazareth po Château de Simiane. W procesji uczestniczy 400 osób przebranych w stroje z epoki : stroje średniowieczne, tamburyny, halabardy, dowódcy broni. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 21.01.25, 19:39 Legenda głosi, że święto to wywodzi się z pogańskiego kultu Iwana Kupały 1 , boga słońca, reinkarnacji i oczyszczenia wodą miłości i płodności. Mieszkańcy Rosji i Wschodu obchodzili to święto, nosząc wieńce z kwiatów, wrzucając zioła do wielkiego ogniska oraz śpiewając i tańcząc wokół nich. Tradycja chciała także, aby na cześć Kupały kąpać się nocami w rzekach w celu oczyszczenia się wodą 2 . Tej nocy ludzie oddawali się także aktom miłosnym i cielesnym przyjemnościom. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 21.01.25, 19:41 Ponieważ połączyła się tradycja pogańska i chrześcijańska, święto św. Jana przypada na 24 czerwca, w dzień jego urodzin. Święto to zostało wywiezione do Ameryki znacznie później, a w 1977 roku stało się świętem narodowym Quebecu. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 21.01.25, 19:42 Tradycję tę kultywuje się także w dzielnicach niektórych dużych miast, gdzie często występują pożary. Przesilenie letnie jest często okazją do dużych zgromadzeń ludności. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 21.01.25, 19:43 💕W Quebecu (Kanada) Dzień Świętego Jana jest świętem narodowym. Zastępuje tradycyjne święto religijne obchodzone na początku lata. Służyło to, dzięki rozpalonym z tej okazji ogniskom, do przekazywania najświeższych informacji o stanie okolicznej ludności. Obecnie święto Świętego Jana jest symbolem autonomistycznych pragnień Quebecu, stało się także preferowanym miejscem spotkań kulturalnych i politycznych. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 22.01.25, 12:49 Z kolei Długosz pisze o nim co następuje: „Jowisza zaś nazywali w swym języku Jessa, wierząc, że od niego jako najwyższego z bogów przypadały im wszystkie dobra doczesne i wydarzenia zarówno niepomyślne, jak i szczęśliwe. Jemu więc też większą aniżeli innym bóstwom cześć oddawali i częstszymi wielbili ofiarami.” Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 22.01.25, 12:52 Podobne zjawisko zachodzi przy zapisie imion. W dokumentach związanych z Jasieńskimi – Jasińskimi herbu Gozdawa i Poronia z terenów Pomorza i Kujawsko – Pomorskiego, następuje przemiana: - najstarsze zapisy, 1465 rok: Jazinski, Jazienski, Jasińsky, Jasieński; - rok 1466: Jasieniec, Jasinski, ale również: Jassinski, Jassienski; - lata 1467 – 1471: Jeszniszky, Jessenczsky, Jasszynski, de Jassyenyecz; - później: Iasziński, Iasieński, Iasiński, Yasinski, de Jaszinski, Jaszinski, ale również z niemieckim złożeniem głosek -sch- : Jaschinski, von Jaschinski, Jaschinsky, Jaschensky Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 22.01.25, 12:56 Jeśli porównamy teraz Jasza z germańską nazwą plemienia bogów, to musimy pamiętać o dwóch formach, jakie ona przyjmowała: anss i ass. Ta druga nazwa odnosiła się w staroislandzkim do „belki” w znaczeniu rzeźbionego, drewnianego słupa z wyobrażeniami bogów, przez co próbowano nawet w przeszłości wywodzić germańską nazwę bogów od słupa kultowego, co jak podaje Leszek P. Słupecki jest wyraźnie chybione. Raczej należałoby mówić o wtórnym procesie przejęcia terminu „bóg” przez jego kultowe wyobrażenie. Więcej wspólnego asowie mają z irańskim ahura / asura, o identycznym znaczeniu, czy łacińskim anima - „dusza” oraz gockim usanas - „oddychać”, co nawiązuje do kojarzenia postaci boga z oddechem, natchnieniem, duchem (podobnie w grece theos– "bóg" związany jest z thyō / thynō - "wieję")[11]. Czy naszego Jasza przejęliśmy tym sposobem od German lub irańskich Sarmatów? Możliwe, ale niekoniecznie, bo ie. rdzeń *ansu - „pan, władca, bóg”, pojawia się jako wspólny dla ludów indoeuropejskich. Jak widać z przykładów germańskich i irańskich, głoska „n” może zanikać i wtedy zamiast rdzenia *ansu- mamy *asu- / *as-, przy charakterystycznym, słowiańskim nagłosie sprawiającym, że na początku wyrazów przed i, ь, ě, e, ę, pojawia się głoska „j”, dające formę jas-. A więc Jasz(a), może znaczyć pierwotnie „Pan / Władca / Bóg”, odmiennie niż w większości języków zachodnioeuropejskich, gdzie pochodzi on od *di-, które istnieje jeszcze w bałtyjskim określeniu boga niebios Dievsa. Możliwe są tutaj wpływy irańskie (sarmackie lub scytyjskie), zarówno na Słowian, jak i German, bo u Irańczyków dew stało się określeniem demona, antyboga, a bóg to ahura / asura. Podobne określenie boga istniało także u Celtów, czczących Esusa, którego imię także pochodzi najprawdopodobniej od *ansu- i oznacza „Pan / Władca / Bóg”. Obydwa terminy łączą się z sobą w wyobrażeniu postaci boga i króla, jako „Jasnego [Pana]”, występuje tutaj bowiem ekwiwalencja: jasność / blask ↔ władza / panowanie ↔ bóg ↔ władca / król Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 22.01.25, 13:00 Nie to jednak jest najistotniejsze przy nawiązaniu do formy rdzenia jast-, ale pojawiająca się w kaszubskich legendach i przysłowiach postać Jastera / Jastrzeboga. Miejscem jego kultu miała być m.in. Jastarnia, o której miejscowe legendy twierdzą, że w pogańskich czasach była miejscem obrzędów ku czci Jastara / Jastrzeboga / Jastery, któremu składali ofiary rybacy[14]. Jastrzebogiem zwano również uroczysko pomiędzy miejscowościami Linia i Miłoszewo. Źródłosłów Jastrzeboga / Jastara nie jest jednoznaczny. Część badaczy (no. Olesch i Thesaurus) wywodzi jego imię, kojarzone z Wielkanocą, kaszubską jastra i jastrë (Jastrowô Niedzela - Wielkanoc, Jastrowi Pòniedzôłk - drugie święto wielkanocne, Jastrowô witrzniô - rezurekcja, Jastrowô jôdo - święcone, Jastrowé jôjkò, Jastrowé piesnie), z działalnością chrześcijańskich misji anglosaskich na obszarze dolnoniemieckim, co miało miejsce w VIII-IX w. Wyraz miał potem dotrzeć na Pomorze poprzez zachodnich, słowiańskich sąsiadów. Bynajmniej nie jest to jednak oczywiste, jak bowiem słusznie zauważa Schuster-Šewc, termin można wywieść od: jastrit – "bystro, jasno patrzeć", jaster– "bystre, jasne spojrzenie", jastor– "jasne, przezroczyste powietrze", jastrivý– "bystry, przenikliwy - o wzroku, spojrzeniu", jastřit– "bystro patrzeć"[15]. Zgadza się to z postulowanym wcześniej znaczeniem imienia Jessy jako "jasnego", dając ponadto odwołanie do jasnej pory roku – wiosny i dawnego, wiosennego święta, później chrześcijańskiej Wielkanocy. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 22.01.25, 13:04 W przypadku jast- / jas- najwyraźniej chodzi więc o wspólny, indoeuropejski rdzeń, przy którego poświadczeniu teorie o przejęciu terminu jaster z języka niemieckiego należy uznać za drugorzędne wobec autochtonicznych. Potwierdza to użycie rdzenia jast- w wyrazach nie związanych bezpośrednio z Wielkanocą. Ich znaczenie, kojarzone z różnie pojmowaną "jasnością" nie mogło przejść do języka kaszubskiego w związku z germańskim terminem Ostara / Eostra. Rdzeń jest więc rodzimy, a podobieństwo wynika ze wspólnych korzeni indoeuropejskich. Do tego przysłowia ludowe wiązane z Jasterem - Jastrzebogiem wskazują, że jest on postacią autentyczną, powiązaną od dawna z wierzeniami: Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 22.01.25, 13:08 Co ciekawe, zapisy, wspominające o okrywaniu ziemi trawą, a drzew liśćmi są w pełni zgodne z funkcjami przypisywanymi Usinszowi/Jeusenšowi/Jusensowi, a podobny charakter boga odmykającego wiosnę i "wrota ziemi" posiadał również Jaryło[34]. Kiedy nadchodzi czas chłodu i jesieni ziemia jest natomiast "zamykana", traci roślinność. Może dlatego znak "E" pojawia się dwukrotnie, jako ƎE, w lustrzanym odbiciu? Kawja Uśanas identyfikowany z Wenus, gwiazdą pojawiającą się raz porankiem, a raz wieczorem (co w cyklu rocznym odpowiada okresom zrównania dnia i nocy) wskazuje, że bóg mógł wiązać się z okresami równonocy, bramami między porami ciepłą i zimną. Święta św. Jerzego na Rusi obchodzono dwukrotnie, wiosną i jesienią. W przypadku kaszubskiego Jastra zachowana została jedynie pamięć o wiosennej manifestacji boga, związanej z porankiem, bo "jastrową wodą" obmywano się przed wschodem słońca, wówczas jej uzdrowieńcza moc była największa: "Wczas reno w jastrë jidą lëdze do jezora abo do rzéczi za wòdą. Ani donąd ani nazôdka nie je wòlno rozmawiac i sã òbzerac. Chto na jastrë przed wschòdã słuńca ùmëje sã w zdrójcu, w rzéce abò jezorze,ten mdze całi rok zdrów jak rëba, ten priszczów nie dostónie. Dzéwczãta, co sã w ti wòdze ùmëją, nie òpôli słuńce. Stronama nëkają w jastrë kònie i bëdło do wòdë, żebë nigdë nie chòrzało Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 22.01.25, 13:11 Na podstawie powyższych zależności symboliczno-etymologicznych zwrócić można uwagę na polski herb Jasieńczyk (Jasienice, Jasieniec, Jasiona, Klucz), przedstawiający złoty klucz na niebieskim polu. Jego symbolikę można porównać z atslēgaiņiem bałtyjskiego Usinsza, a nazwę wywodzić nie tylko odimiennie, od "Jasia", ale również z pnia jas-. Klucz dzierży w ludowych pieśniach zwykle wzmiankowany już św. Jerzy lub św. Piotr – ten ostatni jako "klucz niebios". W Polsce górą św. Piotra, "niebiańskiego klucznika" (który również przejął funkcję boga gromu) zwie się górę Połom na Woli Jasienickiej. Wg Franciszka Kotuli było to miejsce kultu przedchrześcijańskiego[42]. W pierwszy dzień Wielkanocy odbywają się tam uroczyste modły, a bliźniacza góra poświęcona jest św. Michałowi (który przejął w chrześcijaństwie funkcje boga ogniowo – solarnego). Zespół kultowy nawiązuje więc do schematu bóg niebios / gromu i bóg słońca, występującego w najstarszych warstwach mitologii indoeuropejskich (para typu Mithra-Waruna). Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 24.01.25, 23:53 "Podobnież dziewanna, według pospólstwa, ma tajemniczą własność uleczenia bydląt od robactwa. Właściciel napadniętego robactwem bydlęcia, wieczorem o zachodzie słońca, nachyla wierzchołek tej rośliny ku ziemi i przykłada go ciężkim kamykiem lub bryłą ziemi, wymawiając słowa następujące: Dziewanno, dziewanno, panno! Dopóty cię nie odchylę, póki [z takiej a takiej maści cierpiącego bydlęcia] nie wypędzisz robaków. Jeżeli na dzień następny roślina sama przez się wyzwoli się spod kamiennego ciężaru, to bydle uleczonem zostanie." Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 24.01.25, 23:55 Powtórnie, związki ludowej Maryi ze zwierzęciem, tym razem psem, pojawiają się z okazji czasu dożynek i ludowej legendy o uchronieniu przezeń plonów od gradu. Dwa warianty podania ludowego mówią o jego obronie przez samą Maryję lub przez psa. Pierwszy głosi, że gdy rozgniewany Bóg chciał zniszczyć całe zboże, Matka Boska chwyciła koniec kłosa, „tyle co dla kotka i pieska”, stąd teraz ludzie żyją na tej „psiej / kociej doli”[128]. Według drugiego wariantu, to sam pies ratuje kłosy od unicestwienia z ręki Boga, co miało być efektem narzekań rolników: „Wtedy to pies uchwycił koniec zboża i ogarnął swoim pyskiem i w ten to sposób Bóg zagniewany nie mógł zniszczyć całego kłosa, gdyż pies uprosił go, gdyby mu dolę zostawił. Dlatego to ludzie, gdy upieką pierwszy chleb świeży po żytożniwie, pierwszy kęs tego chleba rzucają pod stół, a potem sami jedzą“.[129] Czyżby widoczne tu było echo pojawiania się bogini pod postacią suki, jak w przypadku litewskiej Žvėrūny? Jeszcze w XX wieku pieczono na wsiach dla psów specjalne chlebki[130], co było pozostałością dawnych wierzeń pogańskich, a przytoczony cytat ukazuje obrzędową rolę psa w związku ze żniwami. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 24.01.25, 23:58 W słowackich bajkach Baba Jaga zwana jest Jenżibabą lub Babą Drasznicą,[139] co etymologicznie wiąże ją zarówno z irańską Drudżą / Draugą, jak i indyjską Durgą (imię pochodzi od sansk. durga"trudno dostępna, nieosiągalna" z dus/dur/duṣ– "zły, trudny, ciężki", z pie. * dus-"zły, nieszczęsny, fatalny"). Hinduska Durga rozszczepia się często na kilka postaci, tzw. Matrik („Matek”), dzikich i krwiożerczych, mieszkających w lasach, najbardziej niedostępnych częściach gór, jaskiniach i drzewach. Ich szczególnym atrybutem są węże. Mogą przynosić choroby i głód oraz porywać dzieci. Jest to obraz dobrze nam znany z opisu Baby Jagi.[140] Słowacka Drasznica wykazuje również, jak Durga, związki z wężem. Jest to stały motyw mityczny, wiązany z boginią śmierci. Pojawia się chociażby u wężowłosej Gorgony, której imię – „Groźna” (z greckiego γογύς - "straszny"), jest etymologicznym odpowiednikiem naszej grgolicy. Boginię o identycznym imieniu co słowiańska Jędżibaba, spotykamy ponadto u ludów tureckich, jako archetyp czarownicy - szamanki. Zwie się tam Diege Baaba, w dosłownym tłumaczeniu - Baba Jaga. Co do pochodzenia imienia Baby Jagi, nie ma powszechnej zgody. Najczęściej wywodzi się je od psł. *(j)ęga - "męka, groza, niebezpieczeństwo",[141] należałoby jednak zwrócić uwagę również na inne możliwości, pojawiające się np. w związku z lit. jega– "siła", jegti– "móc", staroruskim jagły -"prędki", jaglit’ sia, "spieszyć się", czy ie. * h ₂ eǵ- / *aģ-"pędzić, prowadzić" (patrz, polskie: gnać, gonić, gon oraz zagon– "pole, niwa", wygon– "droga, którą gonią bydło"). Łacińskie ăgō, ĕgī to "gnać, pędzić, prowadzić, kierować" odnoszone do żyjących istot. Pochodzący od ager łaciński termin agrestis odsyła nas do takich znaczeń, jak m.in. "dziko rosnący, dziki, zwierzęcy, nieokrzesany". Greckie άγρός agros– "pole, pastwisko" (łac. ager -"pole"), pojawia się w przydomku Artemidy Άγρότερά – Agrotera, wywodząc się z άγρότερς agroteros ("dziki, polny", od άγρός agros– "pole, pastwisko" i τέρας téras– "bestia, dzikie zwierzę") i znacząc "żyjąca swobodnie na łonie dzikiej przyrody - dzika".[142] Można więc wysunąć przypuszczenie, że pierwotnie imię Baby Jagi mogło się wywodzić od ie.*aģ-"prowadzić, pędzić" i znaczyło "pani dzikiego gonu", "prowadząca dzikie zwierzęta", "dzika łowczyni" (ie. *aģrā– "polowanie"), co dobrze odpowiada np. opisowi łużyckiej Džiwicy. Dopiero wtórnie, w efekcie zdemonizowania dawnego, żeńskiego bóstwa lasu, możliwe, że jeszcze w okresie przedchrześcijańskim, zaczęto jej imię rozumieć jako "zła" i łączyć z terminami wywodzącymi się z prasłowiańskiego rdzenia *(j)ęga - "męka, groza, niebezpieczeństwo". Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 25.01.25, 00:01 Na zakończenie tych rozważań warto jeszcze nawiązać do herbu niemieckiego Magdeburga, czyli dosłownie "Zamku Dziewicy" (od germ. magad, magid, magath – "dziewica" i burg -"zamek"), założonego na terenach połabskiego plemienia Morzyczan, na miejscu słowiańskiej osady o nazwie Dziewin. W jego tarczy widnieje postać kobiety z wiankiem w dłoni, w geście uderzająco podobnym do kolistego obiektu dzierżonego przez boginię na wschodniej ścianie słynnego słupa ze Zbrucza.[157] Czyżby nazwa słowiańskiej osady nawiązywała do bogini Dziewanny – Dziwicy, a herb do jej postaci? Wieniec może tutaj wiązać się z symbolem suwerenności, władzy. U Celtów symbolem władzy był torques– pierścieniowaty naszyjnik. Łączył się on z pojęciem Zwierzchności – bogini, uosabiającej określoną ziemię, która wybierając sobie małżonka, przekazywała mu ze swojej woli władzę nad nią, czyniąc go królem. Koronę z gwiazd nosi w ludowych, słowiańskich wyobrażeniach Maryja – dawna Wielka Bogini Matka – Królowa Niebios. Co więc oznaczają wianki rusałek? Ponieważ ukazują się one na ziemi, uznać można, że noszą je jako symbol swojej władzy i suwerenności nad pozostającą w ich mocy krainą lasów, rzek, jezior i gór – naturą nie poddaną cywilizacji człowieka. Przekłada się to również na suwerenność własnej osoby, zauważmy bowiem że w pieśniach ludowych z terenów Polski, wianek i jabłko są zamiennymi atrybutami postaci Marysi. Slawistka, Jolanta Krzysztoforska-Doschek ukazuje jej tożsamość z południowosłowiańską Marą, jako młodzieńczą postacią Marzanny, a przecież gdy wieniec wymienimy na identyczną w symbolice koronę, to wraz z jabłkiem są one w średniowieczu symbolami władzy zwierzchniej. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 25.01.25, 00:14 4. Szczegółowa analiza symboliki polskiego herbu Łada wskazuje kolejno na: analogię strzały do obdarzającej zwycięstwem runy Tiwaz (poświęconej bogu Tyrowi). Wideł/strzały rozszczepionej również do mitycznego symbolu triumfu i zwycięskiej mocy boga. Lwa z mieczem i podkowy tworzących analogie do wyobrażeń solarnego Mitry. Dodatkowo wskazanie, iż w mazowieckim rodzie Ładziców (herbu Łada) popularne było imię Dadźbóg nawiązujące bezpośrednio do solarnego boga Dadźbóg z terenu Rusi Kijowskiej (której władcy tytułowali się "wnukami dadźbogowymi"). W tym kontekście zastanawiające podobieństwo jednego z herbów Łada do wyobrażenia z denara bitego przez jednego z pierwszych władców Polski - Mieszka (dodatkowo denar zaopatrzono w solarne swastyki). Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 13.02.25, 15:14 Atrakcyjna młoda dama Pozna pana bo jest sama Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 13.02.25, 15:59 Walenty urodził się około 175 – 226 roku w mieście Interamna. Święty znany jest również jako Walenty z Terni lub Walenty z Rzymu. Niewiele wiadomo o życiu męczennika. Mężczyzna z wykształcenia był lekarzem, jednak poczuł powołanie i został biskupem Terni w Umbrii. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 13.02.25, 16:00 Św. Walenty znany jest wszystkim jako patron zakochanych i dobrej miłości, ale warto pamiętać, że święty to również główny opiekun cierpiących na choroby psychiczne, a także epilepsję. Męczennik czuwa również nad diecezją przemyską. Ponadto święty Walenty został uznany za patrona: 💚narzeczonych, 💚miłości małżeńskiej, 💚szczęśliwego związku, 💚zakażonych dżumą. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 13.02.25, 16:07 Ciało św. Walentego najpierw pochowano w Rzymie przy via Flaminia (droga rzymska prowadząca z Rzymu do Ariminum). Obecnie główne relikwie świętego spoczywają w srebrnym relikwiarzu z napisem „Święty Walenty patron miłości" w Santuario Basilica San Valentino. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 13.02.25, 16:09 Ciekawostką jest fakt, że w 2017 roku wykonano rekonstrukcję twarzy św. Walentego z wykorzystaniem autentycznej czaszki z bazyliki Santa Maria in Cosmedin w Rzymie. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 13.02.25, 23:36 FAWORKI 250 g mąki pszennej, 40 g cukru pudru, 20 g masła, 3 żółtka, 125 ml oleju rzepakowego. Mąkę przesiej do dużej miski, a następnie dodaj masło i żółtka. Całość zagnieć w kulę (jeśli będzie potrzeba, dodaj odrobinę wody). Wyłóż ciasto na stolnicę oprószoną mąką. Rozwałkuj na dość cienką warstwę o grubości 2 mm. Za pomocą radełka lub noża wytnij z ciasta romby. Na środku każdego wykonaj niewielkie nacięcie i przełóż końcówkę rombu przez dziurkę. Dzięki temu powstanie charakterystyczna "faworkowa kokardka". Rozgrzej olej w garnku lub na patelni. Faworki smaż w nim przez 30-60 sekund. Gotowe faworki powinny mieć złocisty kolor. Po usmażeniu odsącz z tłuszczu ciastka na ręczniku papierowym. Na koniec posyp cukrem pudrem. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 14.02.25, 16:52 Następnie pojawia się kwestia daty. „To dość powszechna tradycja, by łączyć kochanków z wiosną i przebudzeniem natury. Tradycja nakazywała, by ptaki budowały gniazda 14 lutego. Wypadało to w święto pewnego Walentego i wymyśliliśmy piękne historie, by uzasadnić fakt, że Walenty został patronem kochanków. Są to późne rekonstrukcje” Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 14.02.25, 17:04 JAK SPĘDZIĆ WALENTYNKI W SAMOTNOŚCI - www.independent.co.uk - 14.02.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 14.02.25, 17:51 W JAPONII TO KOBIETY WRĘCZAJĄ CZEKOLADKI - Gazeta - 14.02.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 14.02.25, 19:00 14 ZDAŃ, KTÓRE MÓWI SIĘ W ZDROWYM ZWIĄZKU - Interia - 14.02.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 14.02.25, 21:27 WALENTYNKOWA ZBIÓRKA KRWI - Radio Katowice - 14.02.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 15.02.25, 00:08 Akurat jutro planuję zrobić pizzę to może w serducho Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 25.01.25, 09:57 Marsa nazywali Ładą [dosłownie: Lyada]. Wyobraźnia poetów uczyniła go wodzem i bogiem wojny. Modlili się do niego o zwycięstwa nad wrogami oraz o odwagę dla siebie, cześć mu oddając bardzo dzikimi obrządkami.”[1] (Roczniki, czyli kroniki sławnego Królestwa Polskiego Jana Długosza, 1455 – 1480 r.) Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 25.01.25, 10:00 „niestety nasi starcy, starki i dziewczęta nie przykładają się do modłów, aby godni byli przyjąć Ducha św, ale niestety w te trzy dni <Zielonych Świątek>, co by należało spędzić na rozmyślaniu, schodzą się starki, kobiety i dziewczęta nie do kościoła, nie na modły, ale na tańce, nie Boga wzywać, ale diabła, mianowicie Ysaya, Lado, Ylely, Yaya (…). Tacy (…) jeśli nie będą pokutować, przejdą z Yassa, Lado na wieczne potępienie”. (Sermones per circulum anni Cunradi, 1423 r.) Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 25.01.25, 10:02 Leszek Kolankiewicz za którym podaję cytat, wspomina w tym samym ustępie, że lituanista Marcin Niemojewski wyjaśnia dzidzis jako dzukską (jeden z dialektów bałtyjskich) formę didys - „Wielki”, w zgodzie z przekazem Stryjkowskiego. Na południu Słowiańszczyzny, w Serbii i Chorwacji okrzyk Lado pojawia się natomiast w pieśniach związanych z obrzędowymi tańcami dziewcząt z mieczami, wzmiankowanymi w Polsce przez Łukasza z Koźmina[9]. Występuje w nich postać zwana Królową Ljelją, obok której pojawia się Król z mieczem.[10] Powróćmy jednak do Długosza - kronikarz wzmiankuje Ładę dwukrotnie, raz jako boga wojny, dwa – jako polską boginię z Mazowsza. Czyżby zaprzeczał sam sobie? Niekoniecznie, istniały przecież boskie pary, jak Frej i Freja (Germanie), Surja - bogini i Surja– bóg, Indra i Indrani (wedyjscy Ariowie), a w ludowej demonologii Śląska obok Marzanny pojawia się Marzaniok. Mógł więc też istnieć Łada – bóg i Łada – bogini. Czeska glosa do Mater Verborum kojarzy Ładę z Wenus, co jak twierdzi Artur Kowalik, każe identyfikować Ładę – boginię z długoszową Dzidzileylą, to już jednak temat na odrębny artykuł. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 25.01.25, 10:04 W tych ostatnich, z Marsem identyfikowano boga Tyra. Był on nie tylko patronem wojny, ale także sprawiedliwości i porządku, gwarantem dotrzymania umów i przysiąg. Może więc jak on, odpowiedzialny byłby Łada za zgodę, „mir” uzyskany na wiecu (po staroskandynawsku – thingu)? Tyra zwano przecież „Marsem thingowym” przewodniczącym zgromadzeniu (thingowi) wolnych ludzi, na którym podejmowano decyzje dotyczące wojen, umów, traktatów, a także rozstrzygano spory. W kontekście słowiańskiego boga czynność ta nabierałaby również pewnego, szczególnego zabarwienia. Ładzenie bowiem, jak dawniej mówiono, odbywało się i między małżonkami. Skoro tak, pierwotnego źródła imienia Łady należy upatrywać w rdzeniach słowotwórczych *lōudh-, *leudh-, *lu-n-dh- oznaczających „ład”, „porządek”, w dawnej formie ladъ. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 25.01.25, 10:07 Skoro tak, dla prawidłowego zrozumienia znaczenia imienia polańskiego Łady i jego postaci, należałoby zapoznać się dokładniej z etymologią indoirańskiego Mithry/Mitry, najbardziej chyba znanego boga o tym zakresie kompetencji. Imię boga wywodzi się ze starych, indoeuropejskich rdzeni *mei-„wymieniać” / *mē-„mierzyć”. Wskazuje to na faktyczną opiekę, jaką bóg sprawował nad zawieranymi przez ludzi umowami. Awestyjskie miѳra znaczy dosłownie – „kontrakt, umowa”. W religii kontrakt, na zasadzie ofiary i związanej z tym wymiany dóbr i usług, funkcjonuje również między ludźmi a bogami i duchami. Mithra stał się przez to w Iranie obrońcą kosmicznego prawa, którego ziemskim ucieleśnieniem pozostawał władca, sprawujący pierwotnie przede wszystkim władzę sądowniczą. Sanskryckie mitra oznacza „przyjaciela, druha”, później, ogólnie „miłość”, „dobroć” i „Słońce”, sam bóg pozostawał zaś strażnikiem prawa. Identyczny zakres znaczeniowy przenosiło średnioperskie mehr / mihr.[20] Jako przydomek wedyjskiego Mitry wymieniano jatajadźdźnia– „łączący ludzi”. Bardzo podobne znaczenie nadaje się w językach słowiańskich mirowi, o zakresie obejmującym – „pokój”, „zgodę”, „prawo”, a nawet „świat”, pozostający przecież domeną porządkującego go, boskiego prawa. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 25.01.25, 10:10 Tiw / Tyr był najdzielniejszym z Asów, mędrcem i co istotne – dawcą zwycięstw. Patronował wyprawom wojennym, a pierwotnie i zgromadzeniu ludowemu, stąd jego określenie Mars Thingus, Mars Thingowy (od nordyckiej nazwy zgromadzenia ludowego i sądu – thing). Posiadał zatem kompetencje jurydyczne, skąd inne jego określenie: sættir manna - „pojednawca ludzi”, jakże pasujące i do imienia Łady - „ładzącego”. Zapewne dlatego w Pieśni o Hakonie występuje poetyckie określenie bauga Tyr - „Tyr z pierścieniem”, co należy odnieść do pierścienia, a w zasadzie, biorąc pod uwagę jego wielkość – bransolety lub naramiennika godiego– kapłana i sędziego, na który składano przysięgę i który podczas sądów musiał nosić na ręku lub trzymać w dłoni. Później, według Snorriego Sturlusona - od czasu utraty prawej ręki w paszczy wilka Fenrisulfa (którego był karmicielem i wychowawcą!), Tyr został zdjęty z roli godiego i odtąd „nigdy nie wzywa się go do godzenia ludzi”. W opowieści chodzi prawdopodobnie o to, że prawa ręka była używana do składania przysięgi, jakże więc bez niej bóg wypełniałby swą rolę? Mimo, że w interpretatio romana Tyr został zrównany z rzymskim Marsem, identyfikacja ta jest mocno chybiona, a podobnego chybienia mógł dokonać Długosz w przypadku Łady. Panteon rzymski, z nazbyt wyspecjalizowanymi bóstwami nie nadaje się bowiem do zastosowania w przypadku identyfikacji bogów germańskich, celtyckich, a najwyraźniej i słowiańskich. Skądinąd zresztą, rzymski Mars wywodzi się z postaci bóstwa agrarnego i sprowadzanie go do roli patrona wojny jest poglądem mało trafnym. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 25.01.25, 10:15 Tyra, gdyby szukać jego imiennika wśród kultury irańskiej, obejmującej zasięgiem również ludy tureckojęzyczne i kaukaskie, można porównać do ormiańskiego Tira, boga-mędrca. Wywodził się on z perskiego boga Tiri, przez Greków utożsamianego z łucznikiem Apollonem, w Aweście lepiej znanego jako Tisztrja, boska personifikacja Syriusza, bóg-łucznik przybierający postać białego konia dla walki z uosobieniem suszy i nieurodzaju – demonicznym Apaoszą. Nic zresztą dziwnego, że jest łucznikiem, jego imię w wersji Tiri oznacza w języku średnioperskim „strzałę” (dokładnie: tir lub tez, nb. wariantem imienia Tyra / Tiwa jest Tyz). W święto Tiragan obchodzone latem, gdy następował heliakalny wschód Syriusza, Persowie wystrzeliwali w niebiosa strzały.[41] W tekstach zaratusztriańskich pozostaje on „wodzem gwiazd” w ich kosmicznej walce z należącymi do Arymana planetami. Pełni więc wojenne funkcje u boku Ahura Mazdy, irańskiego władcy niebios. W późniejszym mazdaizmie, który idąc na ustępstwa wobec pierwotnej religii Iranu wchłonął kulty dawnych bogów jako jazatów - „aniołów”, podobną rolę pełnił Mithra. Czyżby analogicznie wyglądała rola „Marsa” - Łady u boku „Jowisza” - Jessy w religii Polan? Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 25.01.25, 10:17 Umieszczenie znaku wideł (lub stojącej na ostrzu strzały) na grocie włóczni oznaczało więc wyposażenie go w moc błyskawicy, uświęcenie, nadanie mocy zwycięskiego boga. Identycznie, jak w przypadku obdarzonej magiczną mocą dawania zwycięstwa runy tiwaz. Piorun w dłoni bóstwa solarnego nie jest przy tym czymś dziwnym i niestosownym. Zarówno słońce, jak piorun i płomień postrzegane były dawniej jako trzy formy ognia, szczególnie w wierzeniach irańskiego kręgu kulturowego. Mithrze towarzyszył ptak Varegan (forma boga gromu Werethragny) uważany za upostaciowanie jego wojennych mocy, a bóg walczył maczugą „co pędzi naprzód i ścina mężczyzn... najsilniejszą z wszystkich broni”[45], zarezerwowaną zwykle dla bóstw burzy. To samo dotyczy zresztą wyposażania bogów gromowych w atrybuty solarne, jak chociażby w przypadku celtyckiego „Marsa” ukazywanego z solarnym kołem w dłoni. O tym zaś, że włócznia otaczana była u Słowian szczególnym kultem wiemy z Żywotu z Prüfening. Według niego, w słowiańskim Wolinie wielką czcią cieszyła się włócznia o zardzewiałym grocie, w której znajdowała się „ich [tj. Wolinian] obrona, przedmurze ojczyzny i rękojmia zwycięstwa..."[46] Nic dziwnego, że znak włóczni – rogaciny lub stojącej na grocie, rozwidlonej strzały znalazł się w herbie Łada, którego nazwa odwołuje się do polańskiego boga obdarzającego zwycięstwem. Włócznią dysponował również waruniczny Odyn, ale w późnej religii German to on, a nie zdetronizowany Tyr rozpoczynał wojny. U nas rolę tą, jeśli wierzyć Długoszowi, pełnił jednak Łada i możliwe, że to jemu przypadła rola dzierżawcy niezwykłej, magicznej broni. Jej przydział nie jest przecież stały, ale zależy od funkcji sprawowanej przez boga. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 25.01.25, 10:21 Składanie w ofierze kur Swarożycowi i „Artemidzie” wspomina Słowo Jana Złotoustego, a ludowe zwyczaje wiosenne obejmują „chodzenie z kurkiem”. „Kurzym bogiem” (którą to nazwę odnoszono łącznie do św. Kosmy i św. Damiana) zwano zaś na Rusi kamień wyposażony w środku w otwór.[59] Kosma i Damian zastąpili najwyraźniej dawną parę słowiańskich, męskich bogów, (podobnie jak inne podobne pary, np. św. Flor i św. Laur, św. Piotr i św. Paweł), z których przynajmniej jeden wiązany był wcześniej z kogutem. Są to bardzo istotne informacje, bo Wit, „święty z kogutem”, pod którego wezwaniem wybudowano kościół w Sierpcu, obchodzi swoje wspomnienie 15 czerwca, a więc w terminie zgodnym z okresem świąt Dzidzis Lado. Jakby nie dość tego, kamień na którym znajduje się herb zbliżony do Łady/Poboga oraz wizerunek koguta, jest najwyraźniej kamieniem młyńskim z otworem pośrodku. Jeżeli zaś centralną kolumnę świątyni na Ostrowie Tumskim kojarzyć z osią świata, to należy zwrócić uwagę, że semantyka psł. *kurъ wiąże się również z wyobrażeniem membrum virile– czyli ognistej osi, związanej z ruchem obrotowym i krzesaniem ognia, skąd jej wyobrażenie pod postacią zielonoświątkowego lub świętojańskiego słupa zwieńczonego wyobrażeniem koguta.[60] Można go tym sposobem odnieść do położonej na szczycie łuku Drogi Mlecznej, w centrum letniego nieba i „ognistym rejonie niebios” konstelacji Łabędzia, zwanej w terminologii ludowej konstelacją Krzyża Świętego, w średniowieczu określanej mianem Kura lub Kury. Jeżeli chcemy skrzesać ogień za pomocą drewnianej osi, to trzeba również pamiętać, że czyniono to często nakładając na drewniany, wbity w ziemię pal piastę koła, którym następnie obracano wokół niego. Symbol koła /pierścienia współgra więc z symbolem przebijającej go osi – strzały/włóczni, jak w herbie Moncz, zaś „Łada” pojawia się jako zaśpiew w ludowej pieśni weselnej mówiącej o wykuwaniu złotych, weselnych pierścieni Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 25.01.25, 10:24 Powrócę jeszcze do artykułu Ryszarda Mączki, analizującego herb Łada i ród Ładów. Jak zauważa, wśród najstarszych, notowanych w XV wieku imion osobowych rodu Ładów pojawiają się Dadźbog (1414) i Daćbog (1461-96), znane skądinąnd jako warianty miana słowiańskiego boga Dażboga. Czy to przypadek, czy też Ładę łączy z Dażbogiem coś więcej? W kronice Malali Dażbog utożsamiany jest z greckim, solarnym bogiem Heliosem, Ładę natomiast kojarzy Długosz z Marsem. Pamiętajmy jednak, że chodzi tu jedynie o funkcje, a nie bezpośrednią identyfikację. W trakcie rozważań jakie prowadziłem, prostym odpowiednikiem Łady wydaje się być germański Tyr, którego archetyp można powiązać wprost z Mithrą. Na słupie z Komageny identyfikującym bóstwa irańskie z greckimi i rzymskimi, jako odpowiednika Mithry podaje się m.in. Heliosa i Apolla, bogów o cechach solarnych. Podobne cechy przysługują również, jak pisze Elżbieta Wnuk-Lisowska – irańskiemu Tirowi, dodatkowo zaś słup utożsamia Mithrę z Merkurym i Hermesem, co wynika zapewne z tego, że zarówno Mithra, jak Hermes i Merkury byli patronami umów i kontraktów.[68] U German patronował im jednak najwyraźniej Tyr, a u nas Mars-Łada. Dlaczego? Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 25.01.25, 10:27 Kojarzenie Dażboga ze św. Michałem Archaniołem wskazuje, że postać ta, z kręgu kultury chrześcijańskiej, zajęła miejsce swego pogańskiego poprzednika. Jak bowiem książęta ruscy najpierw byli „wnukami Dażboga”, tak później pozostawali pod szczególnym patronatem św. Michała Archanioła. Stał się on wprost symbolem wielkich książąt ruskich, w tradycji ludowej zaś pozostawał wielkim wojownikiem i zwycięzcą nad złem, a także pasterzem wilków (co odpowiada roli Tyra jako wychowawcy wilka Fenrisula). Odpowiada więc irańskiemu Mithrze, opiekunowi królów i wojownikowi broniącemu ładu Ahura Mazdy. W ludowych, ruskich zamawianiach chorób św. Michał Archanioł przypomina niezwykle boskiego łucznika, uzdrawiającego i oczyszczającego od zła: „Na kamieniu Latyrze stoi powszechny apostolski Kościół, w Kościele powszechnym stoi złoty tron, na złotym tronie Michał Archanioł naciąga mocny łuk, kieruje żywe strzały, wybija, wyrzuca ze sługi Bożego (imię) wszystkie nagłe ataki, rzucone uroki, drgawki, zjawy, darcia i łamania“.[79] Ludowy Michał Archanioł pełni więc nie tylko funkcje wodza anielskich zastępów walczącego ze złem, ale jest również boskim łucznikiem, do którego postaci, jak już wiemy, odwołuje się herb Łada. Co ciekawe, patronem Strzelina na Dolnym Śląsku, którego nazwa wywodzi się najprawdopodobniej stąd, że jego mieszkańcy zajmowali się kiedyś wytwarzaniem łuków i strzał (był więc typową, średniowieczną osadą służebną, biorącą nazwę od czynności wykonywanych przez mieszkańców), również był od czasów średniowiecznych św. Michał Archanioł. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 25.01.25, 10:43 Powracamy tym sposobem do symboliki wiązanej z Dażbogiem, a także Swarożycem o którym Słowo Christolubca głosiło: „do ognia modlą się, zowiąc go Swarożycem“. Inne teksty występują przeciw czczeniu ognia pod owinem, konstrukcją ponad ogniskiem, służącą do suszenia zebranego ziarna zbóż.[88] To również interesująca uwaga, bo w Sierpcu herb zbliżony do Łady i kur widnieją na kamieniu określanym jako młyńskim, czyli służącym do mlenia ziarna. Najwyraźniej, jak Lugh, Łada odpowiadał również za obfitość plonów. W rozwiniętej formie kult ognia obejmował słońce. Aleksander Gieysztor w Mitologii Słowian wspomina w tym kontekście białoruskie przekonanie o słońcu jako „bożym ogniszczu“ i fragment staroruskiego tekstu głoszącego: „kiedy schnie zboże, wtedy ogień-bóg tworzy spór“ tj. przysparza.[89] W panteonie kniazia Włodzimierza zabrakło wprawdzie Swarożyca, ale jeśli wziąć pod uwagę, że bóstwo ogniowe może być jednocześnie solarnym, kryć się on może pod imieniem Dadźboga/Dażboga utożsamianego z greckim Heliosem. Jak wynika z tekstu kroniki, w której Dażbog występuje w obronie prawa ojca - Swaroga, opiekował się on również sferą prawa. Jest to zbieżne z funkcją opiekuńczą św. Michała, który był czczony przede wszystkim przez warstwę rycerską i przyjmował rolę sędziego oraz imieniem Łady i jego związkami z ludową ceremonią zaślubin Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 25.01.25, 10:50 ❤️CIASTO NA WALENTYNKI❤️ Na jasne ciasto: 420 g mąki pszennej 200 ml maślanki 150 g cukru białego 100 ml oleju 3 jajka 1 opakowanie cukru waniliowego 2 łyżeczki proszku do pieczenia Na ciemne ciasto: 200 g mąki pszennej 150 g cukru pudru 150 g masła 3 jajka 100 ml śmietany 50 g kakao 2 łyżeczki proszku do pieczenia Najpierw przygotuj jasne ciasto. Jajka wbij do wysokiego naczynia i zmiksuj je wraz z cukrem oraz cukrem waniliowym. Masa powinna zrobić się puszysta i jasna. Wlej wtedy maślankę. Ucieraj ciasto na średnich obrotach. Dolewaj partiami olej. Połącz krótko składniki. Mąkę pszenną przesiej wraz z proszkiem do pieczenia. Delikatnie wmieszaj ją w ciasto. Przygotuj formę typu keksówka. Rozgrzej piekarnik do 180 stopni Celsjusza bez termoobiegu. Piecz około 40 minut, a następnie ostudź ciasto. W tym czasie przygotuj ciemne ciasto. Masło w temperaturze pokojowej zmiksuj z cukrem pudrem i jajkami. Powinna zrobić się jasna, puszysta masa. Następnie dodaj przesianą mąkę pszenną wraz z proszkiem do pieczenia i kakao. Dodaj śmietanę. Całość krótko zmiksuj. Teraz z wystudzonego jasnego ciasta wykrój serca. Resztki ciasta można pokruszyć i zrobić z nich słodką przekąskę. Na spód formy wyłożonej papierem do pieczenia przelej odrobinę ciemnego ciasta. Ułóż serca, jedno za drugim, zatapiając je delikatnie w surowym cieście czekoladowym. Powoli wlej pozostałą masę. Piecz w temperaturze 180 stopni Celsjusza przez 40-45 minut. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 25.01.25, 11:43 💜KOKTAJL KREWETKOWY💜 2 łyżki drobnej soli 1 1/2 łyżki cukru granulowanego 1 łyżka całych ziaren czarnego pieprzu 4 świeże gałązki estragonu 2 cytryny, podzielone 1 1/2 funta nieobranych, surowych krewetek jumbo (13/15) 1 (12-uncjowa) butelka (około 1 szklanki) sosu koktajlowego 1 1/2 łyżki przygotowanego chrzanu 1/4 łyżeczki mielonego czarnego pieprzu Cząstki cytryny do podania Dodaj 10 szklanek wody , 2 łyżki drobnej soli , 1 1/2 łyżki cukru granulowanego , 1 łyżkę całych ziaren czarnego pieprzu i 4 świeże gałązki estragonu do dużego rondla. Przekrój 1 cytrynę na pół i wyciśnij sok do mieszanki wodnej; dodaj połówki zużytych cytryn. Doprowadź do wrzenia na dużym ogniu. Zdejmij z ognia i odstaw na 8 minut lub do momentu, aż termometr wskaże 180 F. W międzyczasie usuń żyłki z 1,5 funta nieobranych, surowych krewetek jumbo , nakłuwając ich tylną część skorupy wykałaczką lub cienkim bambusowym szpikulcem; za pomocą wykałaczki wyciągnij żyłkę z krewetki i wyrzuć ją. Dodaj krewetki do rondla i gotuj (poza ogniem), aż będą ugotowane, jędrne w dotyku i nieprzezroczyste, około 3 minut. Podczas gdy krewetki się gotują, napełnij dużą miskę lodowatą wodą. Gdy krewetki będą ugotowane, przełóż je łyżką cedzakową do dużej, zamykanej, żaroodpornej plastikowej torby i szczelnie zamknij. Zanurz woreczek w lodowatej wodzie, przesuwając krewetki w woreczku rękoma, aby je rozdzielić i szybciej ostygnąć. Pozostaw woreczek w lodowatej wodzie, aż krewetki będą zimne, 8 do 10 minut. Podczas gdy krewetki stygną, ubij razem 1 szklankę sosu koktajlowego , 1 1/2 łyżki przygotowanego chrzanu i 1/4 łyżeczki mielonego czarnego pieprzu w średniej misce. Zetrzyj skórkę z pozostałej cytryny i dodaj do sosu koktajlowego wraz z 1 1/2 łyżki soku z cytryny . Przełóż do małej miski do serwowania. Wyjmij krewetki z woreczka i obierz je, pozostawiając ogonki. Krewetki ułóż na półmisku, posyp kruszonym lodem i podawaj z sosem koktajlowym i cząstkami cytryny . Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 25.01.25, 12:58 🩶CIASTECZKA SERDUSZKA🩶 mąką pszenna 250 gr margaryna do pieczenia lub masło 125 gr żółtka 2 szt cukier wanilinowy proszek do pieczenia łyżeczka aromat pomarańczowy kilka kropli Cukier łyżka Ulubiony gęsty dżem lub powidła Z podanych wyżej składników zagniatam ciasto ,w rzazie potrzeby podsypuje mąką i wstawiam ciasto do lodówki na godzinę . Biorę kawałek ciasta i rozwałkowuję cienko i wykrawam foremką serduszka serduszka jedno pełne a jedno z dziurką . Gotowe ciasteczka układam na blaszce wyłożonej papierem tak by sie nie dotykały. ma myc tyle samo serduszek pełnych i tych z dziurką i piekę w rozgrzanym piekarniku w 200stopniach 12 minut . Przestygnięte ciasteczka przekładam ulubionym dżemem lub powidłami Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 25.01.25, 17:35 TORT NA WALENTYNKI CIASTO: -5 jajek -1 szklanka cukru -1 łyżka octu -2,5 szklanki mąki tortowej -1 płaska łyżka kakao -2 łyżeczki proszku -1 szklanka śmietanki 30 % -3 łyżki soku malinowego -5 g.barwnika spożywczego-czerwonego w płynie -1 szklanka oleju KREM Z MASCARPONE: -500 ml. śmietanki 30 % -150 g. cukru pudru -1 krem śmietankowy do tortów-suchy -500 g. serka mascarpone -4 łyżeczki żelatyny -1/3 szklanki wody -barwnik spożywczy w płynie-czerwony ok.10 g. OZDOBY CZEKOLADOWE: -1 polewa deserowa do dekoracji, w pastylkach -mata silikonowa do czekoladowych ozdób ciasto-Do żółtek dodać ocet i wymieszać. Białka ubić ze szczyptą soli i cukrem, potem żółtkami. Do drugiej miski przesiać mąkę z kakao i proszkiem. Do mąki dodać ubite jajka i łopatką mieszać dolewając po trochu śmietanki. Barwnik wymieszać z sokiem i dodać do masy. Na koniec wmieszać olej. Przelać do dwóch tortownic 27 cm.wyłożonych papierem tylko na dole. Piec w nagrzanym piekarniku z termoobiegiem, obie tortownice jednocześnie ok.30-35 min. w 175 *.(ułożyłam na dwóch rusztach) Po upieczeniu, wyjąć z tortownic i ostudzić. Z papieru wyciąć wzór serca. Przyłożyć do zimnego upieczonego ciasta i obkroić. krem-Żelatynę rozpuścić w gorącej wodzie i ostudzić do letniego.Śmietankę ubić z pudrem i kremem w proszku. Dodawać porcjami serek i zmiksować. Na koniec dodać żelatynę i krótko zmiksować.Podzielić na 4 części. 1/4 kremu wyłożyć na jedno ciasto w kształcie serca. Przykryć drugim sercem. 2/4 kremem posmarować cały tort. Można zrobić jakiś wzorek. Resztę kremu zafarbować na czerwono.(mnie wyszedł kolor różowy) Za pomocą dekoratora zrobić rozetki na torcie i łańcuszek na dole. ozdoby-Polewę rozpuścić w/g wskazówek na opakowaniu. Przelać do papierowego rożka i wlać do odpowiednich rynienek w macie. Potrząsnąć i schłodzić. Wyjąć z maty i udekorować tort. Kroić ciepłym i ostrym nożem. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 02.02.25, 15:52 Aby przygotować lukier królewski: Zbierz składniki. Wymieszaj proszek bezowy i wodę w misce dużego miksera z końcówką do ubijania. Mieszaj je na średnio-niskiej prędkości, aż będą piankowate. Dodaj cukier puder, syrop kukurydziany i ekstrakt smakowy, a następnie mieszaj na niskich obrotach, aż cukier puder stanie się wilgotny. Ustaw mikser na średnie obroty i ubijaj przez 5 minut, aż lukier królewski stanie się błyszczący, sztywny i będzie miał odpowiednią objętość. Zdecyduj, ile kolorów lukru chcesz i podziel lukier na tyle miseczek. Dodaj kilka kropli żelu spożywczego do każdej miski lukru, dobrze wymieszaj i dodaj więcej, jeśli chcesz. (Pamiętaj, że lukier królewski ma tendencję do ciemnienia, gdy wysycha, więc jeśli chcesz uzyskać ładne pastelowe kolory, takie jak serca konwersacyjne, miej to na uwadze i nie dodawaj zbyt dużo barwnika.) Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 13.02.25, 09:22 CIASTECZKA SERCA 125 g zimnego masła 75 g cukru opakowanie cukru waniliowego 1 jajko 250 g maki 200-250 g cukru pudru białko z jednego jajka barwniki spożywcze Masło pokroić na kawałki. Masło, cukier, cukier waniliowy, jajko i mąkę wyrabiać najpierw za pomocą robota kuchennego, a następnie ręcznie. Ciasto zawinąć w folię i wstawić do lodówki na 30 minut. Ciasto rozwałkować na posypanej mąką powierzchni na grubość 2-3 mm. Wycinać serca różnej wielkości (np. 8,6,5 cm). Serca ułożyć na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. W każdym sercu zrobić dziurkę do zawieszania. Pozostałe ciasto ponownie zagnieść, rozwałkować i wycinać serca. Ciastka piec w piekarniku nagrzanym do 200 st. C przez ok. 8 minut. Wyjąć ostudzić. Cukier puder przesiać do miski. Dodać białko jajka i wyrobić za pomocą robota kuchennego na gęsty lukier. Powstałą masę podzielić na trzy części, z czego dwie zafarbować barwnikami spożywczymi. Dekorować ciastka przy pomocy rękawa cukierniczego. Odstawić do wyschnięcia na 30 minut Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 13.02.25, 16:06 Wszechmogący, Wieczny Boże, któryś za wstawiennictwem św. Walentego usuwał od ludzi wszelkie choroby, prosimy Cię, Jezu, przez Jego zasługi i wstawiennictwo oddalał od nas zagniewania Twą ręką, abyśmy uwolnieni od trapiącej nas choroby ciała i duszy, ochotnym sercem wdzięcznie Ci służyli. Amen. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 15.02.25, 21:30 Rozdymka budownicza Niemniej kreatywne podejście do zalotów wykazuje rozdymka budownicza (Torquigener albomaculosus), czyli niewielka ryba odkryta całkiem niedawno wokół japońskich wysp. Aby skusić samice samiec przez ponad tydzień przygotowuje na dnie morskim coś na kształt mandali. Ozdobne okręgi mają nawet 2 metry w średnicy i od kilku dekad stanowiły zagadkę dla nurków. Dopiero w 2012 r. udało się przyłapać samca rozdymki na gorącym uczynku. Okazało się, że formuje on małe kopczyki z piasku szorując brzuchem po dnie, a im lepiej mu się to powiedzie, tym większe ma szanse na partnerkę. Samica złoży swe jajeczka w owym dekoracyjnym gnieździe, po czym odpłynie, pozostawiając opiekę nad ikrą przedsiębiorczemu tacie. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:14 Dopiero od Nocy Kupały można było też bezpiecznie się kąpać w rzekach i jeziorach – bez obaw o zaciągnięcie na dno przez rusałkę czy utopca. W to zresztą wierzy się gdzieniegdzie do dzisiaj, choć mało kto pamięta już dlaczego. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:16 Noc Kupały została scalona z obchodami święta Jana Chrzciciela – Nocą Świętojańską w czasach chrystianizacji. Słowo „Kupała” zaczęto kojarzyć wtedy z imieniem Jana Chrzciciela, co wzmocniło przekonanie, że jest to święto chrześcijańskie. Nie da się jednak zaprzeczyć, że Noc Świętojańska jest głęboko zakorzeniona w pogańskich tradycjach dawnych Słowian, a większość obrzędów najkrótszej nocy w roku – choć z przypisanym dziś zupełnie innym znaczeniem – praktykowana była na długie lata przed Chrześcijaństwem. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:19 W Mikułowicach pod ogień sobótkowy służy od dawien dawna jedno i to samo miejsce. Leży ono przy drodze, wychodzącej z głębokiego wąwozu, a jak tu nazywają wąkopu, prowadzącej do najbliższego miasteczka Ożarowa. Tu na ugorze lub wygonie w wigilję św. Jana Chrzciciela, wieczorem zbiera się prawie cała młodzież. Z chróstu, wyrwanego ze starego płotu, rozniecają stos, po tutejszemu kupę, i zaczynają śpiewy i pląsy. Główna rola obchodu przypada na dziewczęta: one kręcą się naokoło ognia, trzymając się za ręce, one zawodzą piosenki. Chłopcy zwykle stoją na boku i od czasu do czasu strzelają dowcipem. Czasem który z figlarzy wyrwie się, przeskoczy stos, przewróci się najczęściej, wywołując huragan śmiechu i wraca na swoje miejsce. Dziewczęta upadłe, splamione na opinji nie bywają dopuszczane do ogólnej zabawy; jeżeli zaś która z podobnych posiada odwagę ukazać się na sobótce, to naraża się na złośliwość i szykany chłopaków, na obojętność, lekceważenie i uszczypliwość towarzyszek. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:21 Gdy już wszystkie dziewczęta kolejno zostaną wymienione; zaczynają następną dla chłopaków, powtarzając dwa pierwsze wiersze ze zmianą imienia, a w następnych wykazując jakiś przymiot lub wadę, które cechują chłopaka: Nr. III Zagrájcież nam, pódziemy w tóniec; Jestci tám u Nowaka grzecny młodziniec. - A cóz mu służy? biáłá stozecka, Idzie se bez wieś, kieby lalecka. Tu się powtarzają znów dwa pierwsze wiersze i zapytanie: - A cóz mu służy? biáłá lelija, Idzie se bez wiéś, kieby magazyjá [tak]. - A cóz mu słuzy? wiánecek z wiśni, Bo sie ty jesini ozynić myśli. - A cóz mu służy? wiánecek z róży, Idzie se bez wiéś, ockami mruży. - A cóz mu służy? gárcek poliwki, Bo ón tylko obmawia dziwki. - A cóz mu służy? wiánek z powoju, Bo ón nie daje pannom spokoju. - A cóz mn służy? gałoź choiny, Bo go kochajo wsyćkie dziwcyny. - A co mu służy? główka kapusty, Idzie se bez wiéś, jak wieprzek tłusty. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:26 W ogóle oba te dnie, wigilja i dzień św. Jana, a w szczególności noc z 23 na 24 czerwca, pełne są dla ludu tutejszego mistycznego znaczenia. Podania i wierzenia, przekazywane z pokolenia na pokolenie, nie wiele jeszcze straciły tutaj na swej sile, a jakkolwiek w formie obrzędów i zwyczajów dają się spostrzegać z roku na rok znaczne szczerby i ubytki, to czary, przesądy i gusła kwitną do dziś dnia w całej pełni.Coraz bardziej wyradzająca się skrytość zmusza lud praktyki swoje osłaniać coraz gęstszą zasłoną tajemnicy. Obawa wy-śmiania i nagany główną tego zdają się być przyczyną, lud tutejszy bowiem, gdy wdać się z nim w gawędę, niech tylko ujrzy na twarzy waszej najmniejszy uśmiech niedowierzania lub ironji, milknie i z dziwną zaciętością głuchnie na dalszą rozmowę i badania. Ci nawet, którzy mają jakoby pretensję do wyższej cywilizacji i śmieją się pozornie z zabobonów i guseł,w głębi duszy zachowują całą wiarę w ich skuteczność, a przy zdarzonej sposobności uprawiają je skrycie dla osiągnięcia potrzebnego celu. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:28 Figury i kapliczki św. Jana ubierają dziewuchy bogato w wieńce z bławatu, kąkolu, maku i festonami z bylicy. Strojenie to odbywa się w sam dzień św. Jana, o wschodzie słońca. Deszcz w dniu św. Jana przepowiada słotę, mającą trwać aż do św. Urszuli, chyba że na Matkę Boską Wiśniową (2 lipca) będzie pogoda; przysłowie bowiem mówi: "Jak się Jasiunio rozpłoce, a matusia go nie utuli, będzie płakoł do św. Ursuli." Przed św. Janem kąpią się niechętnie, bo łatwo utonąć można; dopiero gdy św. Jan wodę okrzci, kąpiel staje się bezpieczną. Szczęsny Jastrzębowski (1891 r.) Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:31 Zbieżna sytuacja (z tradycją słowiańską) występuje w przypadku łotewskiego boga Janisa (o czym więcej dalej) i bohatera magicznych bajek węgierskich, Jancziego. Prof. Wiesław Bator w Drzewie sięgającym nieba zwrócił uwagę, że węgierskie zdrobnienia chrześcijańskiego imienia Jan – Jancsi, Jani, mogły w samodzielny sposób funkcjonować jeszcze w okresie przedchrześcijańskim. Przywódca buntu pogańskiego z XI wieku zwał się Jancsi Vata. Węgierski, bajkowy bohater Janczi, ubogi, szlachetny młodzieniec, małżonek i towarzysz słonecznej Królowej Nimf, niezwykle dobrze odpowiada naszemu Jasiowi, wyzwalającemu z podziemnego świata pannę (lub trzy panny) o cechach solarnych i wenusjańskich. Sam Janczi posiada cechy lunarne, jest młodym Księżycem, a zarazem młodym kowalem, co pozostaje kolejnym motywem obecnym w bajkach słowiańskich. Imię Jancziego wywodzi się najprawdopodobniej od tureckiego jani, jeni– „młody”, któremu odpowiada ugrofińskie ifju, znaczące to samo Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:33 Jeśli więc, czytając stare bajki, napotkamy kiedyś baśniowego Jasia, to należy wziąć pod uwagę, że reprezentuje on najprawdopodobniej jednego z dawnych bogów lub herosów. Być może trzeciego syna, najmłodszego z całej grupy, skąd jego miano. Grzegorz Niedzielski Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:35 Majenie domów w Zielone Świątki jest prawdopodobnie pochodzenia biblijnego [szereg wierzeń ludowych wskazuje jednak i tutaj na istotne elementy przedchrześcijańskie], ale palenie ogni w Wielkanoc, lub w wigilią św. Jana, a więc z początkiem wiosny, lub lata, pochodzi z czasów pogańskich i było pewnie wszystkim Aryjom wspólne, tylko jednego wartoby dochodzić, dlaczego Niemcy obrzęd ten o kwartał wcześniej od Słowian obchodzą. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:41 Przy Kościerzynie uważają niektórzy, że Sobótki palą się dla tego, że jak Pan Bóg słońcem obświeci ludzi, tak dobry gospodarz powinien ogniem obświecić swe pola, wtedy czarownice do takich miejsc nie mają przystępu; ale jeżeli gospodarz jest zły i bezbożny, wtenczas czarownice w czasie palenia Sobótki siedzą na sąsiedniej górze temu samemu gospodarzowi należącej i tej nocy na właściciela czyhają. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:43 Z tych zabytków jest najważniejszym obchodzenie Świętojanek czyli Sobótek. Każde miasteczko każda wioska ma swoją górę lub pagórek odznaczający się pięknem położeniem, tudzież mieszczącym w sobie tysiące powieści, o zaklętym zamku, o czarownicach, grobach pogańskich, o bitwach lub kościach poległych Krzyżaków lub Szwedów, któremi gadatliwe staruszki i łatwowierne piastunki bawią dziecinne umysły; na takiej to górze zwykle Sobótki są obchodzone. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:44 Przy takich zabawach czas szybko upływa, wszystkie gwiazdy które lud nazywa furmanem, babami itd. wskazują, że już czas wracać do domu, albowiem o pół nocy inni goście na tem miejscu bawić się zwykli; każda czarownica ma na pogotowiu łopatę, miotłę lub widły aby jak najprędzej kominem na Świętojańską górę wyruszyć. Wszystkich tak tańczących jak i o zwycięztwa dobijających się ta sama myśl zajmuje, koło tancerzy rozwiązuje się, skoki przez płomień ustają, a pomydlony drąg sterczy z swych ozdób odarty, tylko niekiedy małe płomyki śpieszącym do miast lub wiosek przyświecają Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:46 Po nim przemawia kat, najprzód do kani: Nieszczęśliwa kanio jakżeś ty wołała, Kiedyś w lesie na drzewie siedziała; Gdyśmy do domu konie gnali, I ciebie złapali. Pić, pić, damy ci pić; Psim gnatem Kobylim donatem, Orczykiem wygrzebajcie Tego się wszyscy źli ludzie spodziwajcie, A bliżej do mnie przystępujcie. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:48 Z innej relacji: Kanię wraz z odciętą głową owijano w białą chustę, kładziono na nosze i tragarze zanosili zwłoki ptaka do wykopanego uprzednio grobu. Formował się kondukt żałobny, śpiewający pieśni religijne. Na jego czele szedł odgrywający rolę księdza lub pastora, za nim noszono nosze, pochód zamykał kat. Śpiewano pieśń do św. Jana: Witaj Janie z Bolesława Masz się stawić przed Wacława, Bo król tak rozkazuje Iż ciebie potrzebuje. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 21.06.25, 21:12 Ognisko, charakterystyczny symbol świąt czerwcowych, jest tradycją o pogańskim pochodzeniu, która służyła do celebrowania przesilenia letniego na półkuli północnej. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 28.06.25, 14:22 W całej historii Fallas zawieszano sześć razy. W 1886 r. Fallers odmówili umieszczenia pomników w proteście przeciwko zwiększeniu kanonu z 5 peset do 60 peset nałożonym w 1851 r., co karało za ich umieszczenie na ulicy. Dalsze działania nie zostały ukończone i doszło do dwóch niepowodzeń. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:30 Szacunek i miłość są to kapitały, które koniecznie gdzieś umieścić należy. Więc się je daje komukolwiek na kredyt. Karol Irzykowski Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:30 Miłość niczego nie tłumaczy, choć wiele załatwia. Stefan Kisielewski Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:31 Ciężko, kto nie miłuje, ciężko, kto miłuje, najciężej, kto miłując łaski nie zyskuje. Jan Kochanowski Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:32 Podobno ci, którzy szaleją z miłości, byli już przedtem wariatami. Alfred Aleksander Konar Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:32 A miłość? Jeszcze jeden nałóg młodości, ryzykowne gry, oszałamiające stany nieważkości. Tadeusz Konwicki Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:34 Miłość jest poetycznym złudzeniem, które żeby długo zatrzymać, nie trzeba dotykać palcami jak bańki z mydła, bo zmienia się w kroplę brudnej wody. Józef Ignacy Kraszewski Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:34 Do miłości potrzebne są dwie osoby, nie jedna i nie trzy. Maria Kuncewiczowa Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:35 Są kobiety tak piękne, że wzwód staje się niestosownością. Kazimierz Kutz Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:35 Pierwsze westchnienie miłości, jest ostatnim westchnieniem rozumu. Kornel Makuszyński Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:36 Kto miłości nie zna, ten żyje szczęśliwy, i noc ma spokojną, i dzień nietęskliwy. Adam Mickiewicz Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:37 Miłość poznaje się tylko po cierpieniu. Zofia Nałkowska Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:38 Miłość to fizjologiczna psychoza. Całkowite zawężenie procesów poznawczych i intelektualnych. Zaburzenie świadomości. Rozszczepienie emocji i działania. Bywa nieuleczalna. Barbara Rosiek Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:38 Kochanie to niewola ciężka, bo przez nie człek wolny niewolnikiem się staje. Henryk Sienkiewicz Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 23:36 Mąż doradza, a przy żonie władza. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 26.01.25, 23:14 CYTRYNOWE CUDA 4Jajka • 5 cl mleka 500 g Mąki tortowej z dodatkiem proszku do pieczenia 100 g masła 75 g cukru pudru 10 g cukru pudru 1 saszetka proszku do pieczenia 1Organiczna cytryna Olej do smażenia Sól Zetrzyj cytrynę, aby zebrać skórkę. Do miski wsypujemy mąkę, tworząc pośrodku wgłębienie. Dodać roztrzepane jajka, cukier puder, skórkę z cytryny, szczyptę soli i pokrojone na małe kawałki miękkie masło. Ciasto wyrabiamy opuszkami palców, stopniowo dodając mąkę, tak aby uformować kulę. Ciasto zawiń w folię spożywczą i wstaw do lodówki na 1 godzinę. Delikatnie podgrzej kąpiel do smażenia do 170°C. Rozwałkuj ciasto na grubość 4 mm, a następnie pokrój je w romby o średnicy 8 cm za pomocą ząbkowanej tarczy. W środku każdego pączka zrób dziurkę o średnicy 1 cm. Zanurzaj je 6 na 6 we wrzącym oleju i smaż przez 2 do 3 minut z każdej strony. Ułożyć je na chłonnym papierze, ostudzić i posypać cukrem pudrem. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:39 Miłość daje złudę szczęścia wtedy, jeśli jej nie analizujemy. Leszek Szeligowski Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:40 Jaka to oszczędność czasu zakochać się od pierwszego wejrzenia. Julian Tuwim Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:41 I nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości, czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą. Jan Twardowski Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:41 Nie kochać nigdy… – ale to i żyć nie warto! Kochać… – to jest męczyć się przez całe życie. Maria Wirtemberska Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:42 Nic tak nie wzrusza mężczyzny, jak łzy kobiety, którą kochać zaczyna, i nic tak drażni go tak, jak łzy kobiety, którą kochać przestaje. Maryla Wolska Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:43 Miłość jest tak rzadkim zjawiskiem jak geniusz. Emil Zegadłowicz Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:44 Miłość jest dumna i bez dumy nie może się rozwinąć. Miłość bez dumy jest chora i upokarzająca. Stanisław Brzozowski Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:45 Każda miłość musi się rodzić z autoafirmacji, być nam pomocną w urzeczywistnianiu nas samych. Henryk Elzenberg Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:46 Warunek trwania miłości: mieć jakiś inny obiekt ukochania niż samych siebie. Ludwik Hirszfeld Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.01.25, 19:46 Oddanie w miłości nie jest rezygnacją z siebie, jest poszerzeniem swojego życia. Jan Twardowski Odpowiedz Link