Dodaj do ulubionych

Nie tylko na Śląskim Szlaku XII

    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:35
      ul. Radziwiłłowska 4 – Dom Towarzystwa Lekarskiego Krakowskiego, projektował Józef Sowiński, 1904.
      Dom powstał przy ul. Radziwiłłowskiej 4, zbudowany dla Towarzystwa Lekarskiego Krakowskiego. To jeden z najwybitniejszych zabytków epoki Młodej Polski, otwarty w marcu 1905 r. Dekorację wnętrz wykonano w latach 1904–05 według projektu Stanisława Wyspiańskiego. Każde wnętrze tworzy odrębną, jednolitą całość podporządkowaną innej zasadzie kolorystycznej. Hall z klatką schodową pomalowano w kolorze żółtozłotym, udekorowano fryzem z liści i kwiatów kasztanowca, ten sam motyw dekoracyjny powtórzono w balustradzie schodów.
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:37
      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/53/Krakow_Medical_Society_house%2C_Apollo-stained_glass_window_design_by_Stanis%C5%82aw_Wyspia%C5%84ski%2C_4_Radziwillowska_street%2C_Krakow%2C_Poland.jpg/250px-Krakow_Medical_Society_house%2C_Apollo-stained_glass_window_design_by_Stanis%C5%82aw_Wyspia%C5%84ski%2C_4_Radziwillowska_street%2C_Krakow%2C_Poland.jpg
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:40
      Secesyjny gmach (róg ulic Kopernika i Radziwiłłowskiej) z zewnątrz nie zapowiada artystycznego arcydzieła. Budynek ma skromną, klasycyzującą bryłę. Miał pełnić funkcje klubowe, został więc wyposażony we wszystkie nowinki ówczesnej techniki: instalację elektryczną, gazową i wodno-kanalizacyjną, centralne ogrzewanie, a nawet elektryczne wentylatory i telefon. Dla potrzeb Towarzystwa nie mogło zabraknąć zaprojektowanych przez Wyspiańskiego przestronnej sali posiedzeń, biblioteki, czytelni pomieszczeń, przeznaczonych dla pracowników zarządu, a nawet toalet. Zachwyca reprezentacyjna klatka schodowa z dekoracyjną balustradą i witrażem S. Wyspiańskiego „Apollo spętany, czyli System Kopernika” (1904).
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:43
      Dziś podziwiamy replikę wykonaną w 1972 według oryginalnych kartonów przez ten sam Krakowski Zakład Witraży, Oszkleń Artystycznych i Fabrykę Mozaiki Szklanej S. G. Żeleńskiego. Pierwotny witraż rozsypał się, kiedy w 1945 okupanci wysadzili w powietrze pobliski wiadukt kolejowy. Symbolika witraża związana jest z postacią patrona Towarzystwa - Mikołajem Kopernikiem i nawiązuje do dzieła "O obrotach sfer niebieskich". Sumuje przemyślenia artysty na temat związków sztuki antycznej z chrześcijaństwie. Charakterystyczny motyw liści i kwiatów kasztanowca na reprezentacyjnej balustradzie to znak rozpoznawczy krakowskiej secesji
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:46
      Towarzystwo Lekarskie powołano w Krakowie w 1866 roku, ale dopiero w 1903 roku otrzymało ono od miasta parcelę budowlaną przy ulicy Radziwiłłowskiej. Budynek zaprojektował Józef Sowiński, postawiła firma Władysława Kaczmarskiego. Dom Lekarski otwarto w 1905 roku. Do wybuchu drugiej wojny światowej służył lekarzom, w latach 1939–1945 mieścił się w nim niemiecki magazyn, po wojnie studium wojskowe Akademii Medycznej z biblioteką. Od 1991 roku w budynku znów ma siedzibę Towarzystwo Lekarskie. Część pomieszczeń wynajmuje Uniwersytet Jagielloński, mieści się tu Muzeum Wydziału Lekarskiego, Centrum Języka i Kultury Chińskiej Instytut Konfucjusza i biura administracji.
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:48
      Jak głosi anegdota, Wyspiański do sali tej zaprojektował krzesła tak twarde i niewygodne, by uczestnicy spotkań nie zasypiali. Na klatce schodowej o żółtych ścianach, balustradę i fryz zdobią liście i kwiaty kasztanowca oraz witraż przedstawiający Apolla Spętanego czyli System Kopernika, odtworzony w 1972 roku z zachowanych szkiców, po zniszczeniu w 1945 roku. Witraże w oknach bocznych są projektu Jana Bukowskiego. Popielate ściany czytelni wieńczył fryz z kwiatów róż. Stylizowane kwiaty pojawią się też we fryzach w korytarzu głównym. Zachowały się żyrandole i kinkiety przypominające płatki śniegu, które tłoczono też na skórzanych obiciach foteli. W piwnicach przetrwała zabytkowa kotłownia.
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:52
      Gmach Towarzystwa Lekarskiego

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/Osr00SCwmBaIJNhuX.jpg
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 21:53
      ul. Radziwiłłowska 7 – kamienica, proj. Karol Janecki, 1893.
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 22:07
      W 1960 r. Urząd Spraw Wewnętrznych Prezydium Rady Narodowej Miasta Krakowa zarządził likwidację majątku Stowarzyszenia. Dom opieki przy ul. Radziwiłłowskiej 8 staje się Państwowym Domem Rencisty, a od 1991 r. Domem Pomocy Społecznej dla Dorosłych
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 22:12
      Przenieśmy się do wieku XIX! Wzmianki o genezie powstania Domu można odnleźć w jego kronikach. Otóż: na przełomie XIX i XX wieku z inicjatywy krakowskiego duchowieństwa powstało- na czele z ojcem Włodzimierzem Ledóchowskim - Stowarzyszenie Sług Katolickich im. Św. Zyty. Źródła podają dwie daty: 1897 i 1899 rok. Celem stowarzyszenia było zapewnienie dziewczętom przybywającym na służbę do Krakowa mieszkania, opieki medycznej, prawnej i wyżywienia. Stowarzyszenie miało wszelkie właściwości prawne, więc miedzy innymi statut. Członkinie płaciły również składki, zaś samo Stowarzyszenie można porównać do związku zawodowego służby domowej. Do stycznia 2018 roku w naszym Domu Mieszkała Pani Rozalia - "zytka" czyli członkini Stowarzyszenia Sług św. Zyty. "Ostatnia zytka" dożyła pięknego wieku 102 lat!
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 22:15
      Zawarte porozumienie ustalało, że Caritas odda do bezpłatnego używania na okres 15 lat nieruchomość przy ulicy Radziwiłłowskiej 8 w celu dalszego prowadzenia domu pomocy społecznej. Bezpłatne użytkowanie Domu zakończyło się w kwietniu 2013 roku, w związku z tym pod koniec 2012 roku Mieszkańcy i pracownicy Domu otrzymali zawiadomienie o planowanej likwidacji. Po burzliwej walce Dom został utrzymany w obecnej formie, co stało się możliwe dzięki poparciu Senatora, Posłów, Radnych, pracowników, Mieszkańców i ich rodzin. Przychylna utrzymaniu DPS-u w tym miejscu była przede wszystkim Caritas Archidiecezji Krakowskiej z księdzem Dyrektorem Bogdanem Kordulą na czele. Wyrażono zgodę na wysokość czynszu za wynajem Domu w kwocie, na którą przystało Miasto Kraków.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 11:39
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/gykUA3gchNIchZJvX.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 11:52
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/kEvqaVGyo6KEEKZ8X.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 12:17
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/i8uquVZtnFKwbWBaX.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 12:27
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/wZgmrCRTwAjoJs5cX.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 12:37
        Szkoła przy Kościele Świętego Floriana
        I. Początek‎ ‎szkoły‎ ‎przy‎ ‎kościele‎ ‎Ś,‎ ‎Floryjana. Szkołę‎ ‎Floryjańską‎ ‎czyli‎ ‎Kleparską‎ ‎przy‎ ‎kościele Ś.‎ ‎Floryjana,‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1493‎ ‎wybudował‎ ‎częścią‎ ‎z‎ ‎muru, a‎ ‎częścią‎ ‎z‎ ‎drzewa‎ ‎X.‎ ‎Grzegorz‎ ‎z‎ ‎Lubraucza,‎ ‎Królestwa Polskiego‎ ‎Vice-Kanclerz‎ ‎i‎ ‎proboszcz‎ ‎tegoż‎ ‎kościoła.‎ ‎— Maciej‎ ‎zaś‎ ‎z‎ ‎Miechowa,‎ ‎medycyny‎ ‎Doktor,‎ ‎Kanonik‎ ‎ka tedralny‎ ‎krakowski,‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1518‎ ‎wymurował‎ ‎ją‎ ‎z‎ ‎palo nej‎ ‎cegły‎ ‎(ex‎ ‎latere‎ ‎coctó).‎ ‎—‎ ‎Po‎ ‎dwóch‎ ‎pożarach,‎ ‎je dnym‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1755‎ ‎dnia‎ ‎23‎ ‎Lipca‎ ‎o‎ ‎godzinie‎ ‎3ej‎ ‎po południu‎ ‎z‎ ‎okazyi‎ ‎ognia‎ ‎wszczętego‎ ‎w‎ ‎klasztorze‎ ‎Panien Wizytek‎ ‎na‎ ‎Biskupiem;‎ ‎drugim‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1768‎ ‎dnia‎ ‎14 Sierpnia‎ ‎od‎ ‎rozpasanego‎ ‎żołnierstwa‎ ‎moskiewskiego,‎ ‎(a‎ ‎li- centioso‎ ‎ac‎ ‎atroci‎ ‎milite‎ ‎Moschovitico,‎ ‎aras‎ ‎et‎ ‎focos,‎ ‎ferro et‎ ‎igne‎ ‎Cracoviae‎ ‎ac‎ ‎per‎ ‎vicina‎ ‎suburbia,‎ ‎depopulante) wszczętym;‎ ‎X.‎ ‎Antoni‎ ‎Mikołaj‎ ‎Chrzanowski,‎ ‎Ś.‎ ‎T.‎ ‎Dr.‎ ‎i Professor,‎ ‎po‎ ‎trzykroć‎ ‎Uniwersytetu‎ ‎Rektor‎ ‎i‎ ‎Proboszcz kościoła‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana,‎ ‎po‎ ‎każdym‎ ‎z‎ ‎tych‎ ‎pożarów‎ ‎szkołę pomienioną‎ ‎nanowo‎ ‎odbudował.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 12:41
        nazwiska‎ ‎uczniów,‎ ‎ich‎ ‎pochodzenie,‎ ‎wiek‎ ‎życia,‎ ‎data‎ ‎przy jęcia,‎ ‎nazwisko‎ ‎Seniora,‎ ‎obyczaje‎ ‎uczniów,‎ ‎data‎ ‎wyjścia ze‎ ‎szkoły,‎ ‎czas‎ ‎zostawania‎ ‎w‎ ‎tejże,‎ ‎obiór‎ ‎stanu,‎ ‎miner- walia‎ ‎czyli‎ ‎opłata,‎ ‎którą‎ ‎winni‎ ‎byli‎ ‎uiszczać. Od‎ ‎1773‎ ‎do‎ ‎1781‎ ‎roku,‎ ‎w‎ ‎którym‎ ‎przestała‎ ‎istnieć szkoła,‎ ‎czyli‎ ‎w‎ ‎przeciągu‎ ‎lat‎ ‎ośmiu‎ ‎znajdowało‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎niej ośmdziesiąt‎ ‎dwóch‎ ‎uczniów,‎ ‎z‎ ‎których‎ ‎jeden‎ ‎tylko‎ ‎miał lat‎ ‎9,‎ ‎reszta‎ ‎od‎ ‎lOciu‎ ‎aż‎ ‎do‎ ‎28miu‎ ‎lat‎ ‎życia‎ ‎liczyła. W‎ ‎przecięciu‎ ‎więc‎ ‎rocznie‎ ‎zamieszkiwało‎ ‎szkołę‎ ‎po‎ ‎lOciu uczniów,‎ ‎szczupła‎ ‎też‎ ‎miejscowość‎ ‎budynku‎ ‎większej liczby‎ ‎przyjąć‎ ‎nie‎ ‎pozwalała.‎ ‎W‎ ‎takim‎ ‎stanie‎ ‎szkoła‎ ‎ta pozostawała,‎ ‎dopóki‎ ‎skutkiem‎ ‎reformy‎ ‎Akademii‎ ‎kra kowskiej‎ ‎zmienioną‎ ‎nie‎ ‎została. IV. Stan‎ ‎szkoły‎ ‎od‎ ‎reformy‎ ‎Akademii‎ ‎do‎ ‎1824‎ ‎roku. Że‎ ‎X.X.‎ ‎Proboszczowie,‎ ‎a‎ ‎zarazem‎ ‎Professorowie Uniwersytetu,‎ ‎ściśle‎ ‎dopełniali‎ ‎włożonych‎ ‎na‎ ‎siebie‎ ‎obo wiązków‎ ‎Ordynacyją‎ ‎Biskupa‎ ‎Myszkowskiego‎ ‎przez długi‎ ‎przeciąg‎ ‎czasu,‎ ‎nie‎ ‎ulega‎ ‎najmniejszej‎ ‎wątpliwo ści,‎ ‎jak‎ ‎o‎ ‎tern‎ ‎przekonać‎ ‎się‎ ‎można‎ ‎z‎ ‎akt‎ ‎Uniwersy teckich. Atoli‎ ‎dwa‎ ‎nader‎ ‎ważne‎ ‎fakta‎ ‎w‎ ‎drugiej‎ ‎połowie upłynionego‎ ‎stulecia‎ ‎wydarzone,‎ ‎ważną‎ ‎pociągnęły‎ ‎też za‎ ‎sobą‎ ‎zmianę‎ ‎ze‎ ‎względu‎ ‎stosunków,‎ ‎zachodzących między‎ ‎akademiją‎ ‎Krakowską,‎ ‎a‎ ‎probostwem‎ ‎kościoła Ś.‎ ‎Floryjana.‎ ‎Pierwszy‎ ‎z‎ ‎tych‎ ‎faktów,‎ ‎była‎ ‎tak‎ ‎zwana reforma‎ ‎tejże‎ ‎Akademii,‎ ‎z‎ ‎woli‎ ‎króla‎ ‎i‎ ‎sejmujących Stanów‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1776,‎ ‎przez‎ ‎X.‎ ‎Hugona‎ ‎Kołłątaja‎ ‎przed
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 12:44
        „denci‎ ‎partycypowali‎ ‎z‎ ‎anniwersarzów‎ ‎Stanislai‎ ‎Jurkow ski,‎ ‎Pauli‎ ‎Hyrka,‎ ‎proboszczów‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana,‎ ‎ale‎ ‎i‎ ‎te „anniwersarze‎ ‎z‎ ‎wyroku‎ ‎tegoż‎ ‎JW.‎ ‎Wizytatora‎ ‎są „uchylone‎ ‎“. Z‎ ‎tej‎ ‎również‎ ‎wizyty‎ ‎jasno‎ ‎się‎ ‎pokazuje,‎ ‎że‎ ‎pro boszcz‎ ‎od‎ ‎czasu‎ ‎inkorporowania‎ ‎Probostwa‎ ‎do‎ ‎Uniwer sytetu,‎ ‎nie‎ ‎miał‎ ‎żadnego‎ ‎obowiązku‎ ‎opłacania‎ ‎mistrza szkoły,‎ ‎ani‎ ‎też‎ ‎rzeczona‎ ‎wizyta‎ ‎najmniejszej‎ ‎nie‎ ‎czyni wzmianki‎ ‎o‎ ‎obowiązku‎ ‎onej‎ ‎reparowania.‎ ‎—‎ ‎I‎ ‎inaczej być‎ ‎nie‎ ‎mogło,‎ ‎skoro‎ ‎z‎ ‎pod‎ ‎jego‎ ‎juryzdykcyi‎ ‎przez‎ ‎in- korporacyją,‎ ‎a‎ ‎następnie‎ ‎z‎ ‎pod‎ ‎juryzdykcyi‎ ‎Uniwersy tetu‎ ‎wyjętą‎ ‎i‎ ‎na‎ ‎inny‎ ‎cel,‎ ‎aniżeli‎ ‎chce‎ ‎mieć‎ ‎Ordyna- cyja,‎ ‎przeznaczoną‎ ‎została. Skutkiem‎ ‎także‎ ‎reformy,‎ ‎kollegiata‎ ‎ś.‎ ‎Floryjana,‎ ‎którą składali‎ ‎sami‎ ‎tylko‎ ‎Professorowie‎ ‎Uniwersytetu,‎ ‎suppry- mowana‎ ‎została,‎ ‎a‎ ‎fundusze‎ ‎tak‎ ‎w‎ ‎dobrach‎ ‎ziemskich, jakoteź‎ ‎w‎ ‎kapitałach‎ ‎i‎ ‎dziesięcinach,‎ ‎na‎ ‎powiększenie dotacyi‎ ‎Uniwersytetu‎ ‎zabrane‎ ‎zostały,‎ ‎z‎ ‎wyjątkiem‎ ‎je dynie‎ ‎funduszów‎ ‎do‎ ‎Proboszcza‎ ‎należących.‎ ‎Ponieważ zaś‎ ‎kollegiata‎ ‎z‎ ‎swoich‎ ‎dochodów‎ ‎obowiązana‎ ‎była‎ ‎opę dzać‎ ‎wydatki‎ ‎na‎ ‎światło,‎ ‎wino‎ ‎i‎ ‎inne‎ ‎potrzeby‎ ‎kościelne, ponieważ‎ ‎XX.‎ ‎Wikaryusze‎ ‎znaczny‎ ‎przez‎ ‎to‎ ‎w‎ ‎docho dach‎ ‎swoich‎ ‎uszczerbek‎ ‎ponieśli;‎ ‎przeto‎ ‎Uniwersytet z‎ ‎dochodów‎ ‎kollegiaty‎ ‎w‎ ‎jego‎ ‎administracyi‎ ‎będących, zobowiązał‎ ‎się‎ ‎płacić‎ ‎Proboszczowi‎ ‎na‎ ‎ten‎ ‎cel‎ ‎coro cznie‎ ‎po‎ ‎złp.‎ ‎2,267‎ ‎gr.‎ ‎2‎ ‎denarów‎ ‎9.‎ ‎(Dokument‎ ‎D.) Z‎ ‎powodu‎ ‎atoli‎ ‎ówczesnych‎ ‎okoliczności‎ ‎niepomyślnych dla‎ ‎jego‎ ‎finansów,‎ ‎nie‎ ‎będąc‎ ‎wstanie‎ ‎wypłacić‎ ‎całkowi tej‎ ‎summy,‎ ‎dawał‎ ‎a‎ ‎conto‎ ‎zaliczkę‎ ‎rocznie‎ ‎po‎ ‎złp.‎ ‎1312, którąto‎ ‎summę,‎ ‎po‎ ‎ostatnim‎ ‎podziale‎ ‎kraju,‎ ‎c.‎ ‎k.‎ ‎Rząd austryjacki‎ ‎nie‎ ‎tylko‎ ‎przyjął‎ ‎na‎ ‎swój‎ ‎budżet‎ ‎i‎ ‎wypła cał‎ ‎proboszczowi,‎ ‎ale‎ ‎nadto‎ ‎domy‎ ‎wikaryjalne,‎ ‎które
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 12:48
        buskupiego,‎ ‎oświadcza‎ ‎i‎ ‎orzeka‎ ‎Senat‎ ‎rządzący‎ ‎niniejszym: „iż‎ ‎do‎ ‎takowego‎ ‎żądania‎ ‎uwolnienia‎ ‎X.‎ ‎Proboszcza‎ ‎od „wyżej‎ ‎wyrażonych‎ ‎opłat‎ ‎z‎ ‎następujących‎ ‎powodów‎ ‎przy chylić‎ ‎się‎ ‎nie‎ ‎może“. Taki‎ ‎jest‎ ‎dosłowny‎ ‎wstęp‎ ‎Reskryptu,‎ ‎obejmujący motywa‎ ‎do‎ ‎wydania‎ ‎wyroku‎ ‎a‎ ‎zarazem‎ ‎źródła,‎ ‎z‎ ‎któ rych‎ ‎swoje‎ ‎przekonanie‎ ‎Wysoki‎ ‎Senat‎ ‎czerpie:‎ ‎Wywód słowny‎ ‎Kommissar‎ ‎z‎ ‎a‎ ‎rządowego‎ ‎pana‎ ‎Piekar skiego;‎ ‎prośba‎ ‎X.‎ ‎Proboszcza,‎ ‎aby‎ ‎go‎ ‎uwol niono‎ ‎od‎ ‎podatku‎ ‎po‎ ‎dymnego‎ ‎i‎ ‎opłaty‎ ‎od czyszczenia‎ ‎kominów‎ ‎z‎ ‎szkółki‎ ‎na‎ ‎fundamen cie‎ ‎Reskryptu‎ ‎Kommissyi‎ ‎edukacyjnej‎ ‎war szawskiej‎ ‎z‎ ‎d.‎ ‎18.‎ ‎Listopada‎ ‎1780.‎ ‎—‎ ‎Bióro‎ ‎ra chuby.‎ ‎—‎ ‎Powtórne‎ ‎wnioski‎ ‎X.‎ ‎Proboszcza.‎ ‎— Konsystorz‎ ‎jeneralny‎ ‎biskupi. Mnieby‎ ‎się‎ ‎zdawało,‎ ‎że‎ ‎zamiast‎ ‎słuchania‎ ‎wywodu słownego‎ ‎pana‎ ‎Piekarskiego,‎ ‎powtórnych‎ ‎wniosków‎ ‎X. Proboszcza,‎ ‎Bióra‎ ‎rachuby,‎ ‎Konsystorza‎ ‎jeneralnego, trzeba‎ ‎było‎ ‎któremu‎ ‎z‎ ‎dostojnych‎ ‎Senatorów‎ ‎zajrzeć‎ ‎do właściwych‎ ‎źródeł,‎ ‎jakiemi‎ ‎są‎ ‎poprzednio‎ ‎przytoczone dokumenta,‎ ‎a‎ ‎jeżeliby‎ ‎to‎ ‎sprawić‎ ‎miało‎ ‎jaką‎ ‎subjekcyją dostojnemu‎ ‎Panu,‎ ‎powierzyć‎ ‎ten‎ ‎interes‎ ‎któremu‎ ‎z‎ ‎pra wników,‎ ‎na‎ ‎których‎ ‎wówczas‎ ‎dzięki‎ ‎Bogu,‎ ‎Krakowu‎ ‎nie zbywało.‎ ‎W‎ ‎takim‎ ‎razie‎ ‎wstęp‎ ‎do‎ ‎tego‎ ‎Reskryptu‎ ‎byłby może‎ ‎nieco‎ ‎skromniejszy,‎ ‎lecz‎ ‎na‎ ‎pewniejszych‎ ‎oparty posadach,‎ ‎aniżeli‎ ‎powyższy,‎ ‎który‎ ‎czytającemu‎ ‎mimo wolnie‎ ‎przywodzi‎ ‎na‎ ‎pamięć‎ ‎owe‎ ‎wiersze‎ ‎poety: „Na‎ ‎płytkim‎ ‎gruncie‎ ‎rozbujałych‎ ‎duktów „Korab‎ ‎mądrości‎ ‎chwieje‎ ‎się‎ ‎i‎ ‎wznosi“‎ ‎etc. Od‎ ‎źródeł‎ ‎wiadomości‎ ‎we‎ ‎wstępie‎ ‎zamieszczonych przejdźmyż‎ ‎teraz‎ ‎do‎ ‎przyczyn‎ ‎dla‎ ‎jakich‎ ‎od‎ ‎opłat‎ ‎quae- stionis.‎ ‎Senat‎ ‎rządzący‎ ‎Proboszcza‎ ‎uwolnić‎ ‎nie‎ ‎może:
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 12:52
        mywać‎ ‎w‎ ‎całości‎ ‎budynek,‎ ‎czyli‎ ‎podług‎ ‎dawnej‎ ‎termi- nologii:‎ ‎Sarta‎ ‎tecta.‎ ‎—‎ ‎Albo‎ ‎więc‎ ‎referent‎ ‎czytając‎ ‎ten dokument,‎ ‎nie‎ ‎zrozumiał‎ ‎go‎ ‎jak‎ ‎należy,‎ ‎albo‎ ‎co‎ ‎gorsza, z‎ ‎umysłu‎ ‎przekręcił. I‎ ‎dalej‎ ‎znowu‎ ‎tak‎ ‎brzmi‎ ‎Reskrypt:‎ ‎„‎ ‎prawa‎ ‎takowe „Akademii‎ ‎Krakowskiej‎ ‎nadane,‎ ‎będąc‎ ‎uchwałą‎ ‎Stanów „sejmujących^‎w‎ ‎r.‎ ‎1590‎ ‎na‎ ‎wieczne‎ ‎czasy‎ ‎zatwierdzone, „nie‎ ‎podlegały‎ ‎żadnej‎ ‎zmianie‎ ‎z‎ ‎prawnego‎ ‎postanowie nia,‎ ‎gdy‎ ‎owszem‎ ‎rzeczona‎ ‎Ordynacyja‎ ‎Xa.‎ ‎Biskupa „Myszkowskiego‎ ‎z‎ ‎r.‎ ‎1580‎ ‎i‎ ‎1581,‎ ‎wyrokiem‎ ‎ostatecz nym‎ ‎Najjaśniejszego‎ ‎Cesarza‎ ‎Austryi,‎ ‎według‎ ‎dekretu „nadwornego‎ ‎z‎ ‎dnia‎ ‎22.‎ ‎Sierpnia‎ ‎1805,‎ ‎Nr.‎ ‎1296,‎ ‎przez „Urząd‎ ‎Cyrkularny‎ ‎pod‎ ‎d.‎ ‎4.‎ ‎Czerwca‎ ‎1807,‎ ‎Nr.‎ ‎5583 „ogłoszonego,‎ ‎tudzież‎ ‎przez‎ ‎dwie‎ ‎Rezolucyje‎ ‎Dyrekcyi „Edukacyi‎ ‎Narodowej‎ ‎Księstwa‎ ‎Warszawskiego‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1814 „zapadłe,‎ ‎przy‎ ‎swej‎ ‎mocy‎ ‎utrzymane‎ ‎zostały,‎ ‎poleciw szy‎ ‎Xdzu‎ ‎Proboszczowi‎ ‎nieochybne‎ ‎dopełnienie‎ ‎rze czoną‎ ‎Ordynacyją‎ ‎objętych‎ ‎obowiązków‎ ‎i‎ ‎zapłacenie „winnych‎ ‎zaległości Reskrypt‎ ‎utrzymuje:‎ ‎że‎ ‎prawa‎ ‎Akademii‎ ‎u- chwałą‎ ‎Stanów‎ ‎Sejmujących‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1590‎ ‎na wieczne‎ ‎czasy‎ ‎zatwierdzone,‎ ‎nie‎ ‎podległy żadnej‎ ‎zmianie.‎ ‎—‎ ‎A‎ ‎na‎ ‎jakiejże‎ ‎zasadzie‎ ‎X.‎ ‎Hugo Kołłątaj‎ ‎od‎ ‎r.‎ ‎1776‎ ‎rozpoczął‎ ‎i‎ ‎dokonał‎ ‎reformy‎ ‎Aka demii?‎ ‎Na‎ ‎jakiej‎ ‎zasadzie‎ ‎supprymował‎ ‎fundusze‎ ‎kolle- giaty‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana‎ ‎na‎ ‎rzecz‎ ‎tejże‎ ‎Akademii?‎ ‎Wszystkie te‎ ‎radykalne‎ ‎zmiany‎ ‎utrzymały‎ ‎się‎ ‎i‎ ‎przez‎ ‎wszystkie Rządy‎ ‎po‎ ‎sobie‎ ‎następujące‎ ‎in‎ ‎toto‎ ‎suo‎ ‎vigore‎ ‎zaappro- bowane‎ ‎zostały,‎ ‎a‎ ‎dla‎ ‎czegóż‎ ‎na‎ ‎tym‎ ‎samym‎ ‎fundamen cie‎ ‎zniesiona‎ ‎strena‎ ‎ma‎ ‎obowiązywać‎ ‎proboszcza?‎ ‎Je żeli‎ ‎postanowienia‎ ‎Kommissyi‎ ‎edukacyjnej‎ ‎nie‎ ‎miały obowiązującej‎ ‎mocy‎ ‎prawa,‎ ‎na‎ ‎jakiejże‎ ‎zasadzie‎ ‎c.‎ ‎k. 3
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 12:55
        „Kommissyja‎ ‎edukacyjna,‎ ‎jedynie‎ ‎jako‎ ‎Władza‎ ‎wyko nawcza‎ ‎w‎ ‎stosunku‎ ‎praw‎ ‎i‎ ‎ustaw‎ ‎sejmowych‎ ‎działać „mogąca,‎ ‎nie‎ ‎była‎ ‎władną‎ ‎stałe‎ ‎fundusze‎ ‎Akademickie, „przywilejami‎ ‎i‎ ‎ustawami‎ ‎sejmowemi‎ ‎zabezpieczone‎ ‎ali- „enować,‎ ‎jak‎ ‎równie‎ ‎Rząd‎ ‎teraźniejszy,‎ ‎nie‎ ‎widzi‎ ‎się „być‎ ‎mocnym‎ ‎czynienia‎ ‎korzyści‎ ‎beneficyatowi,‎ ‎z‎ ‎szkodą „stałego‎ ‎funduszu‎ ‎akademickiego,‎ ‎bez‎ ‎wyraźnej‎ ‎uchwały „Reprezentacyi‎ ‎narodowej;‎ ‎bowiem‎ ‎odebrawszy‎ ‎fundu sze‎ ‎na‎ ‎prawach‎ ‎Rządom‎ ‎zeszłym:‎ ‎Austryjackiemu‎ ‎i „Księztwu‎ ‎Warszawskiemu‎ ‎służących,‎ ‎w‎ ‎tej‎ ‎mierze‎ ‎je- „‎ ‎dynie‎ ‎według‎ ‎statum‎ ‎qui‎ ‎postępować‎ ‎sobie‎ ‎winien, „mając‎ ‎sobie‎ ‎rzeczony‎ ‎stały‎ ‎czynsz‎ ‎złp.‎ ‎400‎ ‎przez‎ ‎Rząd „Królestwa‎ ‎Polskiego‎ ‎do‎ ‎poboru‎ ‎przekazanym‎ ‎“. Więc‎ ‎Wysoki‎ ‎Senat‎ ‎w‎ ‎swojej‎ ‎głębokiej‎ ‎mądrości uznał‎ ‎za‎ ‎stosowne‎ ‎pobierać‎ ‎dochody‎ ‎na‎ ‎rzecz‎ ‎Akade mii,‎ ‎skutkiem‎ ‎reformy‎ ‎przez‎ ‎Kąłłątaja‎ ‎dokonanej,‎ ‎z‎ ‎u- poważnienia‎ ‎kommissyi‎ ‎edukacyjnej‎ ‎z‎ ‎funduszów‎ ‎suppry- mowanej‎ ‎przez‎ ‎tegoż‎ ‎kollegiaty‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana,‎ ‎a‎ ‎nie‎ ‎ra czył‎ ‎uznać‎ ‎prawomocności‎ ‎Reskryptu‎ ‎tej‎ ‎Magistratury z‎ ‎r.‎ ‎1780,‎ ‎znoszącej‎ ‎tak‎ ‎zwaną‎ ‎strenę,‎ ‎odwołując‎ ‎się do‎ ‎Ordynacyi‎ ‎biskupa‎ ‎Myszkowskiego,‎ ‎którą‎ ‎za‎ ‎niczem niewzruszoną‎ ‎ogłaszając,‎ ‎jak‎ ‎to‎ ‎już‎ ‎widzieliśmy‎ ‎i‎ ‎jak jeszcze‎ ‎zobaczymy,‎ ‎sam‎ ‎z‎ ‎gruntu‎ ‎rujnował.‎ ‎Rezolucyje Dyrekcyi‎ ‎edukacyjnej,‎ ‎która‎ ‎była‎ ‎tylko‎ ‎wydziałem‎ ‎ko- missyi‎ ‎Oświecenia‎ ‎księztwa‎ ‎Warszawskiego,‎ ‎za‎ ‎prawo mocne‎ ‎uważa,‎ ‎a‎ ‎dekreta‎ ‎daleko‎ ‎wyższej‎ ‎Władzy,‎ ‎z‎ ‎upo ważnienia‎ ‎króla‎ ‎i‎ ‎Stanów‎ ‎sejmujących‎ ‎wysadzoną,‎ ‎któ rej‎ ‎wszystkie‎ ‎postanowienia‎ ‎miały‎ ‎moc‎ ‎prawa,‎ ‎jak‎ ‎my to‎ ‎wyżej‎ ‎dostatecznie‎ ‎wykazali,‎ ‎za‎ ‎nieobowięzujące‎ ‎co do‎ ‎probostwa‎ ‎S.‎ ‎Floryjana‎ ‎poczytuje. „‎ ‎Zyskuje‎ ‎—‎ ‎dalsze‎ ‎Reskryptu‎ ‎senackiego‎ ‎słowa,‎ ‎— „X.‎ ‎proboszcz‎ ‎przez‎ ‎Wyrok‎ ‎Najjaśniejszego‎ ‎cesarza
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 12:59
        polityczne,‎ ‎które‎ ‎poddały‎ ‎wkrótce‎ ‎Kraków‎ ‎pod‎ ‎panowanie Księstwa‎ ‎Warszawskiego. Że‎ ‎ta‎ ‎danina‎ ‎za‎ ‎Księstwa‎ ‎Warszawskiego‎ ‎nie‎ ‎była wcale‎ ‎przez‎ ‎Proboszcza‎ ‎płacona,‎ ‎mimo‎ ‎owych‎ ‎dwóch rezolucyj‎ ‎Dyrekcyi‎ ‎edukacyjnej,‎ ‎o‎ ‎których‎ ‎Reskrypt‎ ‎Se nacki‎1‎ ‎wspomina,‎ ‎wyznaje‎ ‎to‎ ‎sam‎ ‎X.‎ ‎Proboszcz‎ ‎hr.‎ ‎Se- bastyjan‎ ‎Sierakowski‎ ‎w‎ ‎swojem‎ ‎podaniu‎ ‎do‎ ‎Senatu.‎ ‎— Że‎ ‎nakoniec‎ ‎sam‎ ‎Senat‎ ‎zaległość‎ ‎od‎ ‎1815‎ ‎do‎ ‎1824 X.‎ ‎Proboszczowi‎ ‎wspaniałomyślnie‎ ‎podarował,‎ ‎dowodzi tego‎ ‎wyżej‎ ‎przytoczony‎ ‎Reskrypt‎ ‎tegoż‎ ‎Senatu.‎ ‎Tym więc‎ ‎sposobem‎ ‎postanowienie‎ ‎Kommissyi‎ ‎edukacyjnej od‎ ‎1780‎ ‎do‎ ‎1824‎ ‎roku‎ ‎było‎ ‎faktycznie‎ ‎wykonywane. Od‎ ‎1824‎ ‎roku‎ ‎dopiero,‎ ‎to‎ ‎jest‎ ‎od‎ ‎daty‎ ‎wydania‎ ‎owego nieszczęsnego‎ ‎Reskryptu‎ ‎przez‎ ‎Senat‎ ‎rządzący,‎ ‎rozpo częła‎ ‎się‎ ‎epoka‎ ‎prawdziwego‎ ‎gradobicia‎ ‎postanowień, nakładających‎ ‎coraz‎ ‎to‎ ‎nowe‎ ‎ciężary‎ ‎na‎ ‎probostwo‎ ‎ko ścioła‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana.‎ ‎Kopalnią‎ ‎nieprzebranych‎ ‎tych‎ ‎cię żarów,‎ ‎był‎ ‎właśnie‎ ‎rzeczony‎ ‎reskrypt.‎ ‎Do‎ ‎niego‎ ‎się‎ ‎od woływano‎ ‎w‎ ‎każdem‎ ‎rozporządzeniu‎ ‎administracyjnem, z‎ ‎niego‎ ‎też‎ ‎jak‎ ‎z‎ ‎puszki‎ ‎Pandory‎ ‎na‎ ‎świat‎ ‎wyleciały wszystkie‎ ‎klęski‎ ‎na‎ ‎kościół‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana.‎ ‎—‎ ‎Oprócz opłacania‎ ‎podatków‎ ‎skarbowych‎ ‎i‎ ‎ponoszenia‎ ‎publicz nych‎ ‎ciężarów‎ ‎na‎ ‎kościół‎ ‎parafijalny‎ ‎w‎ ‎Raciborowicach z‎ ‎tytułu‎ ‎posiadania‎ ‎Bieńczyc,‎ ‎na‎ ‎szkółkę‎ ‎w‎ ‎tern‎ ‎ostatniem miejscu,‎ ‎na‎ ‎drogi‎ ‎i‎ ‎mosty,‎ ‎po‎ ‎których‎ ‎nigdy‎ ‎Proboszcz‎ ‎ani jego‎ ‎czeladź‎ ‎nie‎ ‎jeździła‎ ‎i‎ ‎jeździć‎ ‎nawet‎ ‎nie‎ ‎mogła,‎ ‎na‎ ‎prze różne‎ ‎ciężary‎ ‎gminne‎ ‎i‎ ‎nigdy‎ ‎nie‎ ‎kończące‎ ‎się‎ ‎składki, a‎ ‎wszystko‎ ‎to‎ ‎z‎ ‎pobudek‎ ‎dobra‎ ‎publicznego;‎ ‎oprócz kosztów‎ ‎na‎ ‎rozliczne‎ ‎kommissyje‎ ‎lądowe‎ ‎i‎ ‎wodne,‎ ‎ka tastralne‎ ‎i‎ ‎inżynierskie,‎ ‎jedne‎ ‎uproszone,‎ ‎drugie‎ ‎ex‎ ‎offi cio;‎ ‎Proboszcz‎ ‎kościoła‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana‎ ‎z‎ ‎tytułu‎ ‎owego nieszczęsnego‎ ‎Reskryptu‎ ‎z‎ ‎r.‎ ‎1824‎ ‎był‎ ‎zmuszony‎ ‎płacić
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 13:02
        nie‎ ‎było....‎ ‎Dowodem‎ ‎tego‎ ‎co‎ ‎do‎ ‎probostwa‎ ‎Ś.‎ ‎Flory- jana,‎ ‎jest‎ ‎urzędowa‎ ‎lustracyja‎ ‎z‎ ‎r.‎ ‎1843.‎ ‎Skoro‎ ‎w‎ ‎niej nie‎ ‎odciągnięto‎ ‎żadnych‎ ‎wydatków‎ ‎od‎ ‎przychodu,‎ ‎na wet‎ ‎podatków,‎ ‎wypadało‎ ‎zatem,‎ ‎że‎ ‎od‎ ‎tychże‎ ‎podatków do‎ ‎Kassy‎ ‎publicznej‎ ‎już‎ ‎wniesionych,‎ ‎beneficiat‎ ‎musiał jeszcze‎ ‎opłacać‎ ‎procenta‎ ‎przynajmniej‎ ‎20%.‎ ‎Ze‎ ‎to‎ ‎nie jest‎ ‎żadną‎ ‎przesadą‎ ‎ale‎ ‎faktyczną‎ ‎prawdą,‎ ‎mam‎ ‎na‎ ‎to dowód‎ ‎urzędowy‎ ‎w‎ ‎aktach‎ ‎kościelnych.‎ ‎Kiedy‎ ‎podcią gnięto‎ ‎beneficia‎ ‎tak‎ ‎zwane‎ ‎akademickie‎ ‎do‎ ‎opłaty‎ ‎na fundusz‎ ‎emerytalny‎ ‎4‎ ‎j‎o0‎ ‎procentu‎ ‎od‎ ‎zwyżki‎ ‎nad‎ ‎zwy czajną‎ ‎kongruę,‎ ‎którą‎ ‎na‎ ‎2,000‎ ‎złp.‎ ‎obliczono‎ ‎jako‎ ‎do stateczne‎ ‎utrzymanie‎ ‎dla‎ ‎Proboszcza‎ ‎w‎ ‎mieście‎ ‎Krako wie;‎ ‎probostwo‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana‎ ‎czyniące‎ ‎wówczas‎ ‎11,966‎ ‎złp. gr.‎ ‎1‎ ‎po‎ ‎potrąceniu‎ ‎kongruy,‎ ‎pociągnięto‎ ‎na‎ ‎mocy‎ ‎Re skryptu‎ ‎Senatu‎ ‎rządzącego‎ ‎z‎ ‎d.‎ ‎30.‎ ‎Grudnia‎ ‎1844‎ ‎r. Nr.‎ ‎6,514‎ ‎do‎ ‎opłaty‎ ‎na‎ ‎fundusz‎ ‎emerytalny‎ ‎4/‎100‎ ‎od pozostałej‎ ‎summy‎ ‎złp.‎ ‎9,966‎ ‎gr.‎ ‎1;‎ ‎—‎ ‎ponieważ‎ ‎zaś‎ ‎od tej‎ ‎summy‎ ‎nie‎ ‎odciągnięto‎ ‎ani‎ ‎podatków‎ ‎zwyczajnych, ani‎ ‎owych‎ ‎opłat‎ ‎nadzwyczajnych,‎ ‎ani‎ ‎żadnych‎ ‎potrzeb kościelnych‎ ‎nie‎ ‎uwzględniono;‎ ‎więc‎ ‎też‎ ‎i‎ ‎od‎ ‎tych‎ ‎cię żarów‎ ‎trzeba‎ ‎było‎ ‎opłacać‎ ‎4/‎J00‎ ‎na‎ ‎fundusz‎ ‎emerytalny złp.‎ ‎398‎ ‎gr.‎ ‎19,‎ ‎którąto‎ ‎kwotę‎ ‎późniejsi‎ ‎rachmistrze bez‎ ‎żadnego‎ ‎względu‎ ‎na‎ ‎tak‎ ‎już‎ ‎uszczuplone‎ ‎dochody Proboszcza,‎ ‎podnieśli‎ ‎na‎ ‎złp.‎ ‎406‎ ‎gr.‎ ‎19!!! Po‎ ‎śmierci‎ ‎X.‎ ‎Janowskiego,‎ ‎X.‎ ‎Stanisław‎ ‎Przybylski Kan.‎ ‎kat.‎ ‎i‎ ‎Professor‎ ‎Uniwersytetu,‎ ‎otrzymawszy‎ ‎probo stwo‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana,‎ ‎wziął‎ ‎się‎ ‎energicznie‎ ‎do‎ ‎pracy,‎ ‎dla oczyszczenia‎ ‎go‎ ‎z‎ ‎owych‎ ‎naleciałości,‎ ‎sprowadzonych nań‎ ‎przez‎ ‎Reskrypt‎ ‎Senacki‎ ‎z‎ ‎1824‎ ‎roku.‎ ‎Jakoż‎ ‎z‎ ‎akt kościelnych,‎ ‎uniwersyteckich‎ ‎i‎ ‎kapitulnych,‎ ‎udało‎ ‎mu się‎ ‎wydobyć‎ ‎szczęśliwie‎ ‎kilka‎ ‎ważnych‎ ‎dokumentów,‎ ‎na mocy‎ ‎których‎ ‎usiłował‎ ‎przekonać‎ ‎ówczesnych‎ ‎mężów,‎ ‎na
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 13:17
        Akademii‎ ‎Krakowskiej‎ ‎przez‎ ‎Dekret‎ ‎Kommisyi‎ ‎Edukacyjnej za‎ ‎zgodą‎ ‎króla‎ ‎i‎ ‎Sejmu‎ ‎postanowionej,‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1780,‎ ‎naj- legalniej‎ ‎zniesiona,‎ ‎a‎ ‎przez‎ ‎Reskrypt‎ ‎Senatu‎ ‎krakow skiego‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1824,‎ ‎jak‎ ‎naj‎ ‎nielegalni‎ ‎ej‎ ‎przywróconą została;‎ ‎2do.‎ ‎Utrzymywania‎ ‎sarta‎ ‎tecta,‎ ‎czyli‎ ‎reparo wania‎ ‎Szkoły,‎ ‎w‎ ‎której‎ ‎mieszkało‎ ‎rocznie‎ ‎w‎ ‎prze cięciu‎ ‎jak‎ ‎my‎ ‎to‎ ‎poprzednio‎ ‎widzieli,‎ ‎uczniów‎ ‎różnych Instytutów‎ ‎lOciu,‎ ‎a‎ ‎którzy,‎ ‎jakmy‎ ‎się‎ ‎równie‎ ‎o‎ ‎tern przekonali,‎ ‎obowiązani‎ ‎byli‎ ‎do‎ ‎wykonywania różnych‎ ‎funkcyj‎ ‎w‎ ‎kościele‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana,‎ ‎a która‎ ‎to‎ ‎szkoła‎ ‎skutkiem‎ ‎także‎ ‎reformy‎ ‎roz wiązaną‎ ‎została;‎ ‎a‎ ‎więc,‎ ‎powtarzam,‎ ‎z‎ ‎dwóch‎ ‎cię żarów‎ ‎przez‎ ‎Ordynacyą‎ ‎biskupa‎ ‎Myszkowskiego‎ ‎na‎ ‎pro boszcza‎ ‎włożonych‎ ‎wtenczas,‎ ‎kiedy‎ ‎posiadał‎ ‎w‎ ‎zupeł ności‎ ‎wszystkie‎ ‎fundusze‎ ‎w‎ ‎tej‎ ‎Ordynacyi‎ ‎tak‎ ‎szczegó łowo‎ ‎wymienione,‎ ‎od‎ ‎których‎ ‎żadnych‎ ‎nie‎ ‎opłacał‎ ‎po datków,‎ ‎zrobiono‎ ‎dziesięć‎ ‎innych‎ ‎nierównie‎ ‎uciążliw szych‎ ‎i‎ ‎to‎ ‎wtenczas,‎ ‎kiedy‎ ‎utracił‎ ‎większą‎ ‎część‎ ‎tych funduszów,‎ ‎kiedy‎ ‎część‎ ‎pozostałą‎ ‎zredukowaną‎ ‎do‎ ‎po łowy,‎ ‎obciążono‎ ‎niezwykłemi‎ ‎podatkami‎ ‎i‎ ‎niepraktyko- wanemi‎ ‎za‎ ‎czasów‎ ‎Ordynacyi‎ ‎wymogami,‎ ‎lokal‎ ‎zaś szkolny‎ ‎wbrew‎ ‎Ordynacyi,‎ ‎na‎ ‎inny‎ ‎cel‎ ‎obrócono.‎ ‎W‎ ‎tym to‎ ‎lokalu‎ ‎przed‎ ‎kilku‎ ‎jeszcze‎ ‎laty‎ ‎zaledwie‎ ‎od‎ ‎30‎ ‎—‎ ‎40 dzieci‎ ‎się‎ ‎mieściło,‎ ‎obecnie‎ ‎po‎ ‎parę‎ ‎set‎ ‎dusić‎ ‎się‎ ‎musi‎
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 13:21
        ogólniej‎ ‎dachów,‎ ‎domy‎ ‎wikaryalne‎ ‎na‎ ‎kancellarye‎ ‎szpitala zajęte,‎ ‎zakrystye‎ ‎ubogą‎ ‎w‎ ‎apparaty‎ ‎i‎ ‎przyrządy‎ ‎kościelne, gospodarstwo‎ ‎w‎ ‎Bieńczycach‎ ‎w‎ ‎najgorszym‎ ‎stanie,‎ ‎pola wyjałowione,‎ ‎budynki‎ ‎ekonomiczne,‎ ‎oprócz‎ ‎wymurowanej jednej‎ ‎officyny‎ ‎przez‎ ‎mego‎ ‎poprzednika,‎ ‎jako‎ ‎z‎ ‎chrustu sklecone‎ ‎szybkim‎ ‎krokiem‎ ‎do‎ ‎upadku‎ ‎dążące.‎ ‎Trzeba więc‎ ‎było‎ ‎niemałe‎ ‎łożyć‎ ‎nakłady,‎ ‎aby‎ ‎wszystko‎ ‎dopro wadzić‎ ‎do‎ ‎należytego‎ ‎stanu.‎ ‎A‎ ‎gdy‎ ‎żadnego‎ ‎nie‎ ‎było inwentarza‎ ‎ani‎ ‎żywego‎ ‎ani‎ ‎martwego,‎ ‎przywiązanego‎ ‎do gruntu‎ ‎(fundi‎ ‎instructi),‎ ‎można‎ ‎sobie‎ ‎wyobrazić,‎ ‎ja kie‎ ‎to‎ ‎summy‎ ‎wydać‎ ‎potrzeba‎ ‎było‎ ‎na‎ ‎nabycie‎ ‎tych wszystkich‎ ‎rzeczy.‎ ‎Nie‎ ‎zrażając‎ ‎się‎ ‎atoli‎ ‎wydatkami, w‎ ‎imię‎ ‎Boże‎ ‎wziąłem‎ ‎się‎ ‎żwawo‎ ‎do‎ ‎pracy.‎ ‎W‎ ‎pier wszych‎ ‎trzech‎ ‎latach‎ ‎nie‎ ‎tylko‎ ‎nie‎ ‎miałem‎ ‎żadnego‎ ‎do chodu‎ ‎z‎ ‎tego‎ ‎beneficium,‎ ‎ale‎ ‎jeszcze‎ ‎z‎ ‎mojego‎ ‎własne go‎ ‎majątku‎ ‎wydałem‎ ‎10‎ ‎Złotych‎ ‎reńskich.‎ ‎Stanęły nowe‎ ‎budynki,‎ ‎pomiędzy‎ ‎któremi‎ ‎jedna‎ ‎murowana‎ ‎sto doła,‎ ‎opatrzona‎ ‎młockarnią‎ ‎i‎ ‎innemi‎ ‎gospodarczemi przyrządami,‎ ‎—‎ ‎gospodarstwo‎ ‎polne‎ ‎z‎ ‎3ch-polowego‎ ‎na 8mio-polowe‎ ‎przemienione.‎ ‎—‎ ‎Dom‎ ‎proboszczowski‎ ‎po ustaniu‎ ‎epidemii‎ ‎odebrawszy,‎ ‎byłem‎ ‎zmuszony‎ ‎z‎ ‎gruntu wyrestaurować‎ ‎—‎ ‎dachy‎ ‎kościelne‎ ‎i‎ ‎domy‎ ‎wikaryalne już‎ ‎prawie‎ ‎niezdatne‎ ‎do‎ ‎mieszkania‎ ‎wyrestaurowałem własnym‎ ‎kosztem.‎ ‎Wszystkie‎ ‎te‎ ‎roboty‎ ‎w‎ ‎przeciągu,‎ ‎jak wyżej‎ ‎powiedziano,‎ ‎trzech‎ ‎lat,‎ ‎pochłonęły,‎ ‎nie‎ ‎licząc‎ ‎do chodów‎ ‎beneficialnych,‎ ‎które‎ ‎na‎ ‎ten‎ ‎sam‎ ‎cel‎ ‎obrócone zostały,‎ ‎Złot.‎ ‎reńskich‎ ‎10.000.‎ ‎Pożar‎ ‎wydarzony‎ ‎we‎ ‎wsi Bieńczycach‎ ‎w‎ ‎1859‎ ‎roku,‎ ‎dnia‎ ‎29.‎ ‎Października,‎ ‎po chłonął‎ ‎wiele‎ ‎z‎ ‎folwarcznych‎ ‎budowli,‎ ‎a‎ ‎oprócz‎ ‎ster czących‎ ‎opalonych‎ ‎murów‎ ‎z‎ ‎owej‎ ‎wystawionej‎ ‎przeze- mnie‎ ‎z‎ ‎palonej‎ ‎cegły‎ ‎stodoły,‎ ‎tylko‎ ‎kupa‎ ‎popiołu‎ ‎pozo stała‎ ‎na‎ ‎świadectwo,‎ ‎że‎ ‎w‎ ‎tern‎ ‎miejscu‎ ‎stały‎ ‎ongi‎ ‎budynki
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 13:24
        związek,‎ ‎bo‎ ‎ciężary‎ ‎na‎ ‎probostwie,‎ ‎to‎ ‎jak‎ ‎droga‎ ‎ster cząca‎ ‎ostremi‎ ‎kamieniami:‎ ‎Nie‎ ‎można‎ ‎pominąć‎ ‎jedne go,‎ ‎aby‎ ‎zaraz‎ ‎nie‎ ‎utknąć‎ ‎na‎ ‎drugim.‎ ‎Wiadomą‎ ‎jest powszechnie‎ ‎rzeczą,‎ ‎że‎ ‎kiedy‎ ‎na‎ ‎objuczonego‎ ‎wielbłąda, dodadzą‎ ‎najmniejszy‎ ‎ciężar,‎ ‎to‎ ‎się‎ ‎nawet‎ ‎z‎ ‎miejsca‎ ‎ru szyć‎ ‎nie‎ ‎chce,‎ ‎—‎ ‎podobnie‎ ‎się‎ ‎też‎ ‎dzieje‎ ‎z‎ ‎probostwem Ś.‎ ‎Floryjana:‎ ‎164‎ ‎złp.‎ ‎gr.‎ ‎12;‎ ‎np.‎ ‎cóż‎ ‎to‎ ‎za‎ ‎ciężar,‎ ‎że tak‎ ‎się‎ ‎wzdryga‎ ‎ponosić‎ ‎go‎ ‎proboszcz‎ ‎S.‎ ‎Floryjana? Tak‎ ‎rozumują‎ ‎ci,‎ ‎którzy‎ ‎snąć‎ ‎nie‎ ‎znają‎ ‎historyi‎ ‎wiel błąda‎ ‎objuczonego‎ ‎ciężarami,‎ ‎który‎ ‎choć‎ ‎niby‎ ‎niero zumne‎ ‎zwierzę,‎ ‎zmyślniejszym‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎przypadku‎ ‎oka zuje‎ ‎się,‎ ‎niż‎ ‎niejeden‎ ‎człowiek‎ ‎chełpiący‎ ‎się‎ ‎rozumem. Zanim‎ ‎atoli‎ ‎nastąpiło‎ ‎wymierzenie‎ ‎podatku‎ ‎według nowego‎ ‎oszacowania,‎ ‎wszystko‎ ‎szło‎ ‎dawnym‎ ‎trybem. Nie‎ ‎mając‎ ‎pod‎ ‎ręką,‎ ‎żadnych‎ ‎aktów,‎ ‎albowiem‎ ‎ode brałem‎ ‎je‎ ‎dopiero‎ ‎po‎ ‎śmierci‎ ‎mojego‎ ‎poprzednika,‎ ‎oprócz Inwentarza‎ ‎Kościoła‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana,‎ ‎nie‎ ‎wiedziałem‎ ‎jakie oprócz‎ ‎zwyczajnych‎ ‎podatków,‎ ‎beneficium‎ ‎to‎ ‎ponosi‎ ‎cię żary.‎ ‎Stąd‎ ‎wywiązały‎ ‎się‎ ‎liczne‎ ‎korrespondencyje‎ ‎z‎ ‎ów- czesnemi‎ ‎c.‎ ‎k.‎ ‎Władzami,‎ ‎które‎ ‎rai‎ ‎kolejno‎ ‎przypomi nały‎ ‎obowiązek‎ ‎płacenia‎ ‎to‎ ‎tak‎ ‎zwanej‎ ‎Streny,‎ ‎to‎ ‎składki na‎ ‎szkółkę,‎ ‎to‎ ‎składki‎ ‎na‎ ‎fundusz‎ ‎emerytalny,‎ ‎to‎ ‎znowu dodatku‎ ‎do‎ ‎podatku‎ ‎ofiary,‎ ‎to‎ ‎nakoniec‎ ‎składki‎ ‎na‎ ‎fun dusz‎ ‎fabryczny‎ ‎Kościoła‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana.‎ ‎A‎ ‎ponieważ‎ ‎co do‎ ‎Streny‎ ‎i‎ ‎składki‎ ‎na‎ ‎szkółkę‎ ‎powoływano‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎Or- dynacyją‎ ‎Biskupa‎ ‎Myszkowskiego,‎ ‎wypadało‎ ‎mi‎ ‎naprzód obeznać‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎tą‎ ‎dla‎ ‎mnie‎ ‎nieznaną‎ ‎ziemią...‎ ‎W‎ ‎tym celu‎ ‎postarałem‎ ‎się‎ ‎o‎ ‎wierzytelny‎ ‎odpis‎ ‎z‎ ‎oryginalnych dokumentów‎ ‎w‎ ‎Archiwum‎ ‎Akademickiem‎ ‎tak‎ ‎aktu‎ ‎in- korporacyi‎ ‎probostwa‎ ‎S.‎ ‎Floryjana‎ ‎do‎ ‎Uniwersytetu,‎ ‎ja- koteż‎ ‎trzech‎ ‎osobnych‎ ‎aktów‎ ‎znanych‎ ‎pod‎ ‎nazwą: Ordynacyi‎ ‎biskupa‎ ‎Myszkowskiego.‎ ‎Jakież‎ ‎musiało‎ ‎być
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 13:41
        Władza‎ ‎ta‎ ‎zwiniętą‎ ‎została.‎ ‎Po‎ ‎kilku‎ ‎dopiero‎ ‎latach wyczekiwania‎ ‎otrzymałem‎ ‎od‎ ‎C.‎ ‎k.‎ ‎Władzy‎ ‎Obwodowej kilkokrotne‎ ‎wezwanie,‎ ‎abym‎ ‎na‎ ‎reparacyę‎ ‎szkoły‎ ‎wspo- mnionej,‎ ‎od‎ ‎1849‎ ‎roku‎ ‎poczynając,‎ ‎wniósł‎ ‎doC.k.‎ ‎Kassy zaległą‎ ‎summę.‎ ‎A‎ ‎gdy‎ ‎tym‎ ‎poleceniom‎ ‎zadość‎ ‎nie‎ ‎uczy niłem,‎ ‎przy‎ ‎ostatniem‎ ‎tejże‎ ‎Władzy‎ ‎poleceniu,‎ ‎otrzymałem dodatkowo‎ ‎w‎ ‎kopii‎ ‎pismo‎ ‎następującej‎ ‎osnowy:‎ ‎„C.‎ ‎k.‎ ‎Wła- „dza‎ ‎Obwodowa‎ ‎Nr.‎ ‎8290.‎ ‎Odpis‎ ‎reskryptu‎ ‎do‎ ‎p.‎ ‎Burzyń skiego‎ ‎delegowanego‎ ‎do‎ ‎sekwestracyi‎ ‎wydanego. „Gdy‎ ‎pomimo‎ ‎kilkokrotnych‎ ‎wezwań‎ ‎a‎ ‎manowićie „ostatniego‎ ‎z‎ ‎d.‎ ‎19‎ ‎kwietnia‎ ‎r.‎ ‎b.‎ ‎Nr.‎ ‎5046,‎ ‎JX.‎ ‎Teliga „K.‎ ‎k.‎ ‎K.‎ ‎należytości‎ ‎w‎ ‎kwocie‎ ‎złr.‎ ‎195‎ ‎kr.‎ ‎43‎ ‎m.‎ ‎k.‎ ‎od „niego‎ ‎na‎ ‎reparacyą‎ ‎szkoły‎ ‎początków‎ ‎ej‎ ‎przy „kościele‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana‎ ‎do‎ ‎końca‎ ‎roku‎ ‎1853‎ ‎przy padającej,‎ ‎nie‎ ‎zapłacił,‎ ‎C.‎ ‎k.‎ ‎Władza‎ ‎Obwodowa‎ ‎przeto „poleca‎ ‎p.‎ ‎Burzyńskiemu,‎ ‎aby‎ ‎powyższą‎ ‎należytość,‎ ‎po „uprzedniem‎ ‎przekonaniu‎ ‎się,‎ ‎czyli‎ ‎nie‎ ‎jest‎ ‎już‎ ‎zaspo kojoną,‎ ‎na‎ ‎drodze‎ ‎sekwestracyi‎ ‎ściągnął,‎ ‎do „C.‎ ‎k.‎ ‎Kassy‎ ‎Filialnej‎ ‎wniósł‎ ‎i‎ ‎o‎ ‎skutku‎ ‎rapport‎ ‎złożył. „Kraków‎ ‎21.‎ ‎Czerwca‎ ‎1855‎ ‎r.‎ ‎Nr.‎ ‎8290.‎ ‎JX.‎ ‎Telidze „K.‎ ‎k.‎ ‎K.‎ ‎do‎ ‎wiadomości‎ ‎kommunikuje‎ ‎się.‎ ‎Kraków‎ ‎d.‎ ‎21 „Czerwca‎ ‎1855‎ ‎r.‎ ‎(podp.)‎ ‎Mravenczic. Skoro‎ ‎więc‎ ‎byłem‎ ‎wezwany‎ ‎o‎ ‎składanie‎ ‎kwoty‎ ‎na reparacyą‎ ‎szkoły‎ ‎i‎ ‎takowemu‎ ‎wezwaniu‎ ‎zadość‎ ‎uczyni łem,‎ ‎sądząc‎ ‎się‎ ‎być‎ ‎uwolnionym‎ ‎przez‎ ‎to‎ ‎od‎ ‎obowiązku reparacyi,‎ ‎zaniechałem‎ ‎tern‎ ‎samem‎ ‎takowej‎ ‎i‎ ‎o‎ ‎tern mojem‎ ‎postanowieniu‎ ‎nie‎ ‎omieszkałem‎ ‎zawiadomić‎ ‎C.‎ ‎k. Władzę‎ ‎Obwodową,‎ ‎a‎ ‎i‎ ‎każdy,‎ ‎jak‎ ‎mniemam,‎ ‎w‎ ‎mojem miejscu‎ ‎będący‎ ‎toż‎ ‎samoby‎ ‎uczynił....‎ ‎Czy‎ ‎zaś‎ ‎Świetny Magistrat‎ ‎z‎ ‎wyższego‎ ‎polecenia,‎ ‎czy‎ ‎z‎ ‎własnego‎ ‎impulsu wyręczył‎ ‎mnie‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎obowiązku,‎ ‎wiedzieć‎ ‎nie‎ ‎mogę,‎ ‎bo się‎ ‎w‎ ‎tej‎ ‎sprawie‎ ‎zupełnie‎ ‎do‎ ‎mnie‎ ‎nie‎ ‎odnosił.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 13:45
        i legalnie‎ ‎musiała‎ ‎być‎ ‎zniesiona;‎ ‎że‎ ‎Szkoła‎ ‎Ś.‎ ‎Flory- jana‎ ‎nie‎ ‎była‎ ‎dzisiejszą‎ ‎szkołą,‎ ‎że‎ ‎jednem‎ ‎sło wem,‎ ‎trzy‎ ‎zeszyty‎ ‎kilko-arkuszowe‎ ‎znane‎ ‎pod‎ ‎imieniem Ordynacyi‎ ‎Biskupa‎ ‎Myszkowskiego,‎ ‎poszły‎ ‎sobie‎ ‎na‎ ‎wie czny‎ ‎spoczynek‎ ‎do‎ ‎Archiwum,‎ ‎jak‎ ‎ich‎ ‎Autor‎ ‎do‎ ‎grobu. A‎ ‎więc‎ ‎powie‎ ‎kto:‎ ‎a‎ ‎na‎ ‎jakimże‎ ‎fundamencie‎ ‎dostałeś Waćpan‎ ‎beneficium‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana?‎ ‎Otóż‎ ‎odpowiem‎ ‎na to‎ ‎pytanie‎ ‎krótko:‎ ‎na‎ ‎mocy‎ ‎Aktu‎ ‎inkorporacyi‎ ‎probo stwa‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana‎ ‎do‎ ‎Uniwersytetu,‎ ‎który‎ ‎trzeba‎ ‎od różnić‎ ‎od‎ ‎Ordynacyi.‎ ‎Na‎ ‎mocy‎ ‎tego‎ ‎Aktu‎ ‎królowie‎ ‎pol scy‎ ‎zrzekli‎ ‎się‎ ‎prawa‎ ‎patronatu‎ ‎na‎ ‎rzecz‎ ‎Uniwersytetu, i‎ ‎na‎ ‎mocy‎ ‎też‎ ‎tego‎ ‎Aktu,‎ ‎którego‎ ‎nikt‎ ‎nigdy‎ ‎nie‎ ‎zno sił,‎ ‎Uniwersytet‎ ‎prezentuje‎ ‎na‎ ‎Proboszcza‎ ‎jednego‎ ‎z‎ ‎swo jego‎ ‎grona‎ ‎duchownego‎ ‎professora.‎ ‎Z‎ ‎tych‎ ‎aktów‎ ‎do wiedziałem‎ ‎się,‎ ‎że‎ ‎Proboszcz‎ ‎kościoła‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana,‎ ‎a raczej‎ ‎pierwszy‎ ‎prałat‎ ‎kollegiaty‎ ‎tegoż‎ ‎kościoła‎ ‎jeszcze przed‎ ‎inkorporacyą‎ ‎do‎ ‎Uniwersytetu,‎ ‎wystawił‎ ‎szkołę Ś.‎ ‎Floryjana,‎ ‎miał‎ ‎prawo‎ ‎nominacyi,‎ ‎ordynacyi‎ ‎i‎ ‎insty- tucyi‎ ‎Mistrza‎ ‎Szkoły,‎ ‎tudzież‎ ‎prawo‎ ‎nadzorowania‎ ‎sa moistnego‎ ‎tejże‎ ‎Szkoły,‎ ‎alias‎ ‎po‎ ‎dzisiejszemu‎ ‎miał‎ ‎pra wo‎ ‎autonomii‎ ‎zupełnej.‎ ‎Na‎ ‎opłacanie‎ ‎zaś‎ ‎nauczycie lowi‎ ‎4ch‎ ‎marek,‎ ‎żywienie‎ ‎go,‎ ‎albo‎ ‎natomiast‎ ‎opłacanie 6‎ ‎u‎ ‎marek‎ ‎rocznie,‎ ‎posiadał‎ ‎wieś‎ ‎Skawce‎ ‎w‎ ‎dzisiejszym powiecie‎ ‎Wadowickim,‎ ‎w‎ ‎parafii‎ ‎Mucharz‎ ‎położoną.‎ ‎— Z‎ ‎tych‎ ‎aktów‎ ‎dowiedziałem‎ ‎się,‎ ‎że‎ ‎gdy‎ ‎po‎ ‎pierwszym podziale‎ ‎Polski,‎ ‎dzisiejszy‎ ‎kraj‎ ‎Galicyą‎ ‎od‎ ‎owego‎ ‎czasu dopiero‎ ‎przezwany,‎ ‎dostał‎ ‎się‎ ‎Austryi,‎ ‎a‎ ‎Skawce,‎ ‎jak wówczas‎ ‎mówiono,‎ ‎za‎ ‎kordonem‎ ‎były,‎ ‎na‎ ‎przypadek utraty‎ ‎tej‎ ‎wsi,‎ ‎Uniwersytet‎ ‎zobowiązał‎ ‎się‎ ‎ówczesnemu Proboszczowi‎ ‎X.‎ ‎Antoniemu‎ ‎Chrzanowskiemu‎ ‎wypłacać z‎ ‎swej‎ ‎kassy‎ ‎corocznie‎ ‎po‎ ‎złp.‎ ‎1000.‎ ‎(Dokument‎ ‎G.) Po‎ ‎suppressyi‎ ‎zaś‎ ‎kollegiaty‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana‎ ‎i‎ ‎zaborze
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 13:49
        „deklarujemy;‎ ‎a‎ ‎dekreta‎ ‎Sądu‎ ‎tego,‎ ‎aby‎ ‎miały‎ ‎ekseku- „cyją,‎ ‎Departament‎ ‎wojskowy‎ ‎brachium‎ ‎militare,‎ ‎na‎ ‎re- „kwizycyją‎ ‎każdą‎ ‎tej‎ ‎Kommissyi‎ ‎dawać‎ ‎będzie‎ ‎. „Ordynacyą‎ ‎processus‎ ‎judicarii‎ ‎dla‎ ‎Sądów‎ ‎Kommis- „syi‎ ‎Edukacyjnej‎ ‎narodowej,‎ ‎My‎ ‎Król‎ ‎wydawać‎ ‎z‎ ‎Kan- „cellaryi‎ ‎Naszej‎ ‎per‎ ‎rescriptum‎ ‎deklarujemy „Należyte‎ ‎przed‎ ‎Delegowanemi‎ ‎de‎ ‎peractis‎ ‎sprawie nie‎ ‎się‎ ‎Kommissyi‎ ‎Edukacyjnej‎ ‎narodowej,‎ ‎My‎ ‎Król „wraz‎ ‎z‎ ‎Stanami‎ ‎skonfederowanemi‎ ‎z‎ ‎ukontentowaniem „odbierając,‎ ‎zupełną‎ ‎satysfakcyą‎ ‎i‎ ‎uspokojenie‎ ‎oświad czamy.‎ ‎Z‎ ‎kalkulacyi‎ ‎de‎ ‎perceptis‎ ‎et‎ ‎expensis,‎ ‎od‎ ‎czasu „ustanowienia‎ ‎tejże‎ ‎Kommissyi‎ ‎in‎ ‎8bri‎ ‎1773‎ ‎anno‎ ‎ad „ultimam‎ ‎Junii‎ ‎1776‎ ‎anni,‎ ‎dostatecznie‎ ‎uczynionej,‎ ‎te- „raz‎ ‎kwitujemy‎11‎ ‎(Vol.‎ ‎legum.‎ ‎Tom‎ ‎8.‎ ‎karta‎ ‎538‎ ‎—‎ ‎Wy danie‎ ‎petersburgskie‎ ‎I860‎ ‎r.) Podobne‎ ‎pokwitowanie‎ ‎z‎ ‎czynności‎ ‎swojej‎ ‎taż‎ ‎Kom- missyja‎ ‎otrzymała‎ ‎przez‎ ‎konstytucyją‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1784,‎ ‎w‎ ‎tej osnowie:‎ ‎„‎ ‎Odebrawszy‎ ‎od‎ ‎przewielebnego‎ ‎WW.‎ ‎i‎ ‎EU. „delegowanych‎ ‎do‎ ‎Kommissyi‎ ‎i‎ ‎obojga‎ ‎narodów‎ ‎dokła- „dną‎ ‎relacyą‎ ‎o‎ ‎należytem‎ ‎sprawieniu‎ ‎się‎ ‎tejże‎ ‎Kommis- „syi‎ ‎de‎ ‎perceptis‎ ‎et‎ ‎expensis‎ ‎ad‎ ‎mentem‎ ‎Konstytucyi „roku‎ ‎1776,‎ ‎i‎ ‎że‎ ‎taż‎ ‎Kommissya‎ ‎za‎ ‎czas‎ ‎roku‎ ‎tera źniejszego‎ ‎1784‎ ‎,‎ ‎jasne‎ ‎i‎ ‎dowiedzione‎ ‎percept‎ ‎i‎ ‎expens „okazała‎ ‎rachunki,‎ ‎które‎ ‎Delegowani‎ ‎od‎ ‎Nas‎ ‎na‎ ‎prze szłym‎ ‎Sejmie‎ ‎z‎ ‎lat‎ ‎dwóch,‎ ‎to‎ ‎jest‎ ‎od‎ ‎1.‎ ‎miesiąca „Lipca‎ ‎roku‎ ‎1780,‎ ‎do‎ ‎dnia‎ ‎1.‎ ‎miesiąca‎ ‎Lipca‎ ‎roku‎ ‎1782 „na‎ ‎teraźniejszym‎ ‎zaś‎ ‎podobnież‎ ‎z‎ ‎lat‎ ‎dwóch‎ ‎od‎ ‎dnia „1.‎ ‎Lipca‎ ‎roku‎ ‎1782,‎ ‎do‎ ‎dnia‎ ‎1.‎ ‎miesiąca‎ ‎Lipca‎ ‎1784, „po‎ ‎silnem‎ ‎roztrząśnieniu,‎ ‎podpisami‎ ‎swemi‎ ‎zaświad czyli;‎ ‎My‎ ‎Król‎ ‎i‎ ‎Stany‎ ‎Rzeczypospolitej‎ ‎tęż‎ ‎Kommis- „syą‎ ‎edukacyjną‎ ‎de‎ ‎perceptis‎ ‎et‎ ‎expensis‎ ‎cztero-letniej „funduszu‎ ‎Administracyi,‎ ‎kwitujemy‎ ‎i‎ ‎zaspakajamy‎
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 13:53
        chodził‎ ‎boso,‎ ‎bo‎ ‎to‎ ‎tylko‎ ‎uchodziło‎ ‎w‎ ‎wieku‎ ‎świę tych,‎ ‎a‎ ‎dziś‎ ‎wiek‎ ‎postępu....‎ ‎Zresztą‎ ‎co‎ ‎innego‎ ‎zrobić z‎ ‎butów‎ ‎dobry‎ ‎uczynek,‎ ‎a‎ ‎co‎ ‎innego,‎ ‎gdy‎ ‎je‎ ‎sekwe- strator‎ ‎za‎ ‎dług‎ ‎wystawi‎ ‎na‎ ‎publiczną‎ ‎licytacyję.... Od‎ ‎chwili‎ ‎owego‎ ‎Reskryptu‎ ‎b.‎ ‎Magistratu,‎ ‎który‎ ‎mnie ubogiego‎ ‎wprawdzie,‎ ‎uboższych‎ ‎jeszcze‎ ‎parafian‎ ‎pro boszcza,‎ ‎lecz‎ ‎z‎ ‎innego‎ ‎tytułu‎ ‎jakiego‎ ‎takiego‎ ‎dygnita rza,‎ ‎na‎ ‎fabrykanta‎ ‎pudrety‎ ‎chciał‎ ‎wykierować,‎ ‎i‎ ‎to jeszcze‎ ‎na‎ ‎podstawie‎ ‎Ordynacyi‎ ‎Biskupa‎ ‎Myszkowskiego, przywodząc‎ ‎z‎ ‎niej‎ ‎dla‎ ‎zupełnego‎ ‎przekonania,‎ ‎słowa: „Scholam‎ ‎muratam‎ ‎ac‎ ‎residentiam‎ ‎Vicepraepositi‎ ‎toties quoties‎ ‎opus‎ ‎fuerit‎ ‎restaur‎ ‎ar‎ ‎e“,‎ ‎o‎ ‎których‎ ‎ani‎ ‎się‎ ‎nawet śniło‎ ‎śp.‎ ‎Biskupowi‎ ‎Myszkowskiemu;‎ ‎nastał‎ ‎na‎ ‎kilka‎ ‎lat przynajmniej‎ ‎z‎ ‎tej‎ ‎strony‎ ‎pożądany‎ ‎pokój,‎ ‎którego‎ ‎z‎ ‎po wodu‎ ‎nietylko‎ ‎różnych‎ ‎kłopotów,‎ ‎ale‎ ‎i‎ ‎nadwątlonego zdrowia‎ ‎tak‎ ‎bardzo‎ ‎do‎ ‎wytchnienia‎ ‎potrzebowałem. VII. Skutki‎ ‎nałożonych‎ ‎na‎ ‎probostwo‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana ciężarów. W‎ ‎roku‎ ‎1852‎ ‎w‎ ‎W.‎ ‎Księstwie‎ ‎Krakowskiem‎ ‎na‎ ‎pod stawie‎ ‎katastrów,‎ ‎o‎ ‎których‎ ‎już‎ ‎poprzednio‎ ‎była‎ ‎mowa, w‎ ‎miejsce‎ ‎ofiary‎ ‎i‎ ‎podymnego‎ ‎zaprowadzono‎ ‎podatek dochodowy‎ ‎z‎ ‎gruntu,‎ ‎propinacyi‎ ‎i‎ ‎domów,‎ ‎a‎ ‎nadto‎ ‎na Instytuta‎ ‎duchowne‎ ‎nałożono‎ ‎tak‎ ‎zwany‎ ‎ekwiwalent, który‎ ‎zastępować‎ ‎miał‎ ‎miejsce‎ ‎opłaty‎ ‎przypadającej Skarbowi‎ ‎od‎ ‎spadków. Gdy‎ ‎mimo‎ ‎usilnych‎ ‎zabiegów,‎ ‎nie‎ ‎udało‎ ‎mi‎ ‎się‎ ‎wy jednać‎ ‎u‎ ‎c.‎ ‎k.‎ ‎Władz‎ ‎zniesienia‎ ‎dawnych‎ ‎ciężarów‎ ‎
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 13:58
        że‎ ‎już‎ ‎z‎ ‎powyżsyego‎ ‎wykazu‎ ‎przychodu‎ ‎ad.‎ ‎summum i‎ ‎rozchodu‎ ‎ad‎ ‎minimum,‎ ‎nabędzie‎ ‎każdy‎ ‎przekonania, jakiego‎ ‎remanentu‎ ‎może‎ ‎się‎ ‎spodziewać‎ ‎Proboszcz‎ ‎Śgo Floryjana,‎ ‎choćby‎ ‎jednego‎ ‎nawet‎ ‎grosza‎ ‎nie‎ ‎potrzebował wydać‎ ‎na‎ ‎inne‎ ‎najnaglejsze‎ ‎nawet‎ ‎potrzeby,‎ ‎jak‎ ‎np.‎ ‎na utrzymanie‎ ‎kościoła‎ ‎i‎ ‎tylu‎ ‎budynków. Po‎ ‎tak‎ ‎dokładnem‎ ‎wyłuszczeniu‎ ‎stanu‎ ‎finansowego probostwa‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana,‎ ‎któżby‎ ‎pomyślał,‎ ‎ktoby‎ ‎uwie rzył,‎ ‎że‎ ‎i‎ ‎o‎ ‎owe‎ ‎55‎ ‎złr.‎ ‎cent.‎ ‎52*/‎(2‎ ‎w‎ ‎przeciągu‎ ‎19tu‎ ‎lat na‎ ‎probostwie‎ ‎zyskane,‎ ‎jakby‎ ‎o‎ ‎drugie‎ ‎złote‎ ‎runo,‎ ‎po kuszono‎ ‎się‎ ‎rękę‎ ‎wyciągnąć!!!‎ ‎A‎ ‎przecież‎ ‎tak‎ ‎się‎ ‎stało... Na‎ ‎przedstawienie‎ ‎albowiem‎ ‎b.‎ ‎Magistratu‎ ‎miasta‎ ‎Kra kowa,‎ ‎b.‎ ‎c.‎ ‎k.‎ ‎Władza‎ ‎obwodowa‎ ‎Reskryptem‎ ‎z‎ ‎dnia 14.‎ ‎Lutego‎ ‎1865‎ ‎r.‎ ‎Nr.‎ ‎849‎ ‎wezwała‎ ‎Proboszcza‎ ‎ko ścioła‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana‎ ‎o‎ ‎zapłacenie‎ ‎summy‎ ‎600‎ ‎złr.‎ ‎w.‎ ‎a. jako‎ ‎zwrotu‎ ‎wydatków‎ ‎na‎ ‎reparacyą‎ ‎Szkoły,‎ ‎za‎ ‎czas‎ ‎od roku‎ ‎1857‎ ‎do‎ ‎1863‎ ‎przez‎ ‎Magistrat‎ ‎miasta‎ ‎Krakowa wyłożonych,‎ ‎powołując‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎Ordynacyją‎ ‎Biskupa‎ ‎Mysz kowskiego‎ ‎z‎ ‎d.‎ ‎30‎ ‎Lipca‎ ‎1580‎ ‎r.‎ ‎wkładającą‎ ‎obowiązek na‎ ‎XX.‎ ‎Proboszczów‎ ‎kościoła‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana‎ ‎ponoszenia wydatków‎ ‎na‎ ‎reparacyją‎ ‎Szkoły,‎ ‎która‎ ‎to‎ ‎Ordynacyja jako‎ ‎żadnem‎ ‎późniejszem‎ ‎rozporządzeniem‎ ‎nie‎ ‎zmie niona,‎ ‎dotąd‎ ‎w‎ ‎swej‎ ‎mocy‎ ‎pozostaje. Bawiłem‎ ‎podówczas‎ ‎za‎ ‎granicą‎ ‎dla‎ ‎poratowania‎ ‎sko łatanego‎ ‎różnemi‎ ‎przeciwnościami‎ ‎zdrowia.‎ ‎Mój‎ ‎więc zastępca,‎ ‎kolega‎ ‎i‎ ‎przyjaciel‎ ‎X.‎ ‎Prałat‎ ‎Sylwester‎ ‎Grzy bowski,‎ ‎powołując‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎Ordynacyi‎ ‎Biskupa‎ ‎Myszkow skiego,‎ ‎a‎ ‎mianowicie‎ ‎zaś‎ ‎do‎ ‎tych‎ ‎jasnych‎ ‎słów‎ ‎o‎ ‎obo wiązku‎ ‎proboszcza‎ ‎co‎ ‎się‎ ‎tyczy‎ ‎Szkoły:‎ ‎„Deinde‎ ‎ut „‎ ‎omnia‎ ‎onera‎ ‎praestari‎ ‎solita‎ ‎occasione‎ ‎limitum‎ ‎bono- „rum,‎ ‎Ecclesiae‎ ‎quoque‎ ‎S.‎ ‎Floriani‎ ‎et‎ ‎fabrice‎ ‎Sćhólae „„ipsius,‎ ‎curiarum‎ ‎in‎ ‎villis‎ ‎et‎ ‎in‎ ‎praepositura‎ ‎aedificati„onem‎ ‎ipsemet‎ ‎propriis‎ ‎expensis‎ ‎sustineat‎ ‎“;‎ ‎wyprowa dził‎ ‎ten‎ ‎loiczny‎ ‎wniosek,‎ ‎że‎ ‎kto‎ ‎na‎ ‎ten‎ ‎cel‎ ‎płaci‎ ‎rocz nie‎ ‎po‎ ‎złp.‎ ‎164‎ ‎gr.‎ ‎12,‎ ‎według‎ ‎dawniejszego‎ ‎rozporzą dzenia‎ ‎Senatu,‎ ‎ten‎ ‎jej‎ ‎reparować‎ ‎eo‎ ‎ipso,‎ ‎nie‎ ‎ma‎ ‎ża dnego‎ ‎obowiązku.‎ ‎„Gdy‎ ‎zatem‎ ‎(dosłowne‎ ‎wyrazy‎ ‎mojego Szanownego‎ ‎zastępcy)‎ ‎Proboszcz‎ ‎kościoła‎ ‎S.‎ ‎Floryjana, „w‎ ‎opłacie‎ ‎należytości‎ ‎na‎ ‎reparacyą‎ ‎Szkoły‎ ‎przypada jącej‎ ‎nie‎ ‎zalega,‎ ‎i‎ ‎takową‎ ‎za‎ ‎rok‎ ‎ostatni‎ ‎1864‎ ‎w‎ ‎kwo- „cie‎ ‎zł.‎ ‎reńskich‎ ‎41‎ ‎kr.‎ ‎10‎ ‎w.‎ ‎a.‎ ‎do‎ ‎c.‎ ‎k.‎ ‎Kassy‎ ‎głó- „wnej‎ ‎krajowej‎ ‎pod‎ ‎d.‎ ‎3.‎ ‎Marca‎ ‎roku‎ ‎1865‎ ‎opłacił; „przeto‎ ‎Magistrat‎ ‎Miasta‎ ‎Krakowa,‎ ‎pretensyje‎ ‎swoje „winien‎ ‎do‎ ‎właściwego‎ ‎funduszu‎ ‎w‎ ‎c.‎ ‎k.‎ ‎Kassie‎ ‎głównej „krajowej‎ ‎złożonego‎ ‎zaregulować.‎ ‎Wreszcie‎ ‎zwraca‎ ‎tu „uwagę‎ ‎podpisany,‎ ‎iż‎ ‎Reskrypt‎ ‎Przeświet.‎ ‎c.‎ ‎k.‎ ‎Władzy „Obwodowej‎ ‎na‎ ‎wstępie‎ ‎powołany‎ ‎zamieszcza‎ ‎tylko „w‎ ‎ogóle‎ ‎kwotę‎ ‎600‎ ‎złr.‎ ‎w.‎ ‎a.‎ ‎przez‎ ‎Magistrat‎ ‎na‎ ‎repara- „cyą‎ ‎Szkoły‎ ‎wyexpensowaną,‎ ‎nie‎ ‎wykazuje‎ ‎jednak,‎ ‎jakie „po‎ ‎szczególe‎ ‎reparacyje,‎ ‎z‎ ‎czyjego‎ ‎polecenia‎ ‎i‎ ‎z‎ ‎ja- „kiego‎ ‎upoważnienia‎ ‎dokonane‎ ‎zostały.‎ ‎Wszakże‎ ‎gdy „proboszcz‎ ‎kościoła‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana‎ ‎w‎ ‎ciągu‎ ‎lat‎ ‎ubiegłych „o‎ ‎zaspokojenie‎ ‎podobnych‎ ‎wydatków‎ ‎przez‎ ‎Władze‎ ‎nie „był‎ ‎wzywanym;‎ ‎gdy‎ ‎nie‎ ‎brał‎ ‎udziału‎ ‎w‎ ‎żadnych‎ ‎Kom- „missyjach,‎ ‎jakie‎ ‎się‎ ‎bezwątpienia‎ ‎odbywać‎ ‎musiały „tak‎ ‎co‎ ‎do‎ ‎sporządzania‎ ‎Anszlagów‎ ‎potrzebnych‎ ‎restau- „racyj‎ ‎szkolnych,‎ ‎jako‎ ‎też‎ ‎co‎ ‎do‎ ‎odbioru‎ ‎i‎ ‎sprawdzenia „tychże‎ ‎już‎ ‎uskutecznionych‎ ‎—‎ ‎gdy‎ ‎nadto‎ ‎nigdy‎ ‎nie „dawał‎ ‎upoważnienia‎ ‎Magistratowi,‎ ‎aby‎ ‎czynił‎ ‎na‎ ‎jego „rachunek‎ ‎jakie‎ ‎awanse‎ ‎na‎ ‎reparacyje‎ ‎Szkoły,‎ ‎ani‎ ‎też „Ordynacyja‎ ‎z‎ ‎r.‎ ‎1580,‎ ‎która‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎względzie‎ ‎ma‎ ‎sta nowić‎ ‎zasadę,‎ ‎żadnej‎ ‎attrybucyi‎ ‎Urzędom‎ ‎Miejskim „nie‎ ‎przyznaje,‎ ‎przeto‎ ‎najoczywistszy‎ ‎wniosek‎ ‎ztąd „wypływa,‎ ‎że‎ ‎jak‎ ‎Magistrat‎ ‎nie‎ ‎miał‎ ‎żadnej‎ ‎podstawy,
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:02
        że‎ ‎oprócz‎ ‎kosztów‎ ‎reparacyi‎ ‎szkolnej,‎ ‎Seniorowi‎ ‎Szkoły jako‎ ‎płacę‎ ‎12‎ ‎marków,‎ ‎albo‎ ‎164‎ ‎złp.‎ ‎12‎ ‎gr.‎ ‎polskich Proboszcz‎ ‎ma‎ ‎opłacać;‎ ‎a‎ ‎nawet‎ ‎poparł‎ ‎swoje‎ ‎twierdze nie‎ ‎Dekretem‎ ‎Senatu‎ ‎oddziału‎ ‎(sic)‎ ‎publicznych‎ ‎docho dów‎ ‎z‎ ‎dnia‎ ‎7.‎ ‎Lipca‎ ‎1824‎ ‎r.‎ ‎do‎ ‎L.‎ ‎2374;‎ ‎przecież w‎ ‎końcu‎ ‎niczego‎ ‎nie‎ ‎udowodnił,‎ ‎jak‎ ‎skoro‎ ‎w‎ ‎Ordyna- cyi‎ ‎Biskupa‎ ‎Myszkowskiego‎ ‎nie‎ ‎tylko‎ ‎o‎ ‎12stu,‎ ‎ale‎ ‎o żadnych‎ ‎markach‎ ‎mowy‎ ‎nie‎ ‎było.‎ ‎Nie‎ ‎mając‎ ‎też‎ ‎Szano wny‎ ‎Referent‎ ‎Reskryptu‎ ‎nic‎ ‎do‎ ‎przytoczenia‎ ‎na‎ ‎obronę Magistratu‎ ‎przeciw‎ ‎temu‎ ‎mojego‎ ‎Szanownego‎ ‎Zastępcy loicznemu‎ ‎twierdzeniu,‎ ‎że‎ ‎jak‎ ‎Magistrat‎ ‎nie‎ ‎miał żadnej‎ ‎podstawy‎ ‎ani‎ ‎prawa‎ ‎dysponować‎ ‎fun duszami‎ ‎Proboszcza‎ ‎kościoła‎ ‎S.‎ ‎Floryjana bez‎ ‎poprzedniego‎ ‎z‎ ‎nim‎ ‎się‎ ‎zniesienia,‎ ‎tak‎ ‎też i‎ ‎Proboszcz‎ ‎nie‎ ‎ma‎ ‎żadnego‎ ‎obowiązku‎ ‎wy datków‎ ‎podobnych‎ ‎Magistratowi‎ ‎zwracać; poprzestał‎ ‎na‎ ‎wskazaniu‎ ‎tylko‎ ‎miejsca,‎ ‎gdzie‎ ‎ma‎ ‎mój Szanowny‎ ‎Zastępca‎ ‎poszukać‎ ‎wykazu‎ ‎wydatków‎ ‎na‎ ‎re- paracyje‎ ‎w‎ ‎Szkole‎ ‎przez‎ ‎Magistrat‎ ‎poczynionych. Po‎ ‎otrzymaniu‎ ‎tego‎ ‎Reskryptu,‎ ‎nie‎ ‎miałem‎ ‎innego wyboru,‎ ‎jak‎ ‎tylko:‎ ‎albo‎ ‎zwrócić‎ ‎koszta‎ ‎na‎ ‎reparacyje Szkoły‎ ‎przez‎ ‎Magistrat‎ ‎bez‎ ‎mojej‎ ‎wiedzy‎ ‎wyłożone,‎ ‎a chcąc‎ ‎się‎ ‎od‎ ‎dalszych‎ ‎strat‎ ‎uwolnić,‎ ‎beneficium‎ ‎zrezy gnować;‎ ‎albo‎ ‎też‎ ‎przeciw‎ ‎rzeczonemu‎ ‎Reskryptowi‎ ‎re- kurs‎ ‎do‎ ‎wyższych‎ ‎c.‎ ‎k.‎ ‎Władz‎ ‎założyć. Sposób‎ ‎pierwszy‎ ‎byłby‎ ‎bez‎ ‎porównania‎ ‎dla‎ ‎mnie łatwiejszy.‎ ‎Pozostawały‎ ‎mi‎ ‎jeszcze‎ ‎inwentarze,‎ ‎które jako‎ ‎moją‎ ‎własność‎ ‎sprzedawszy,‎ ‎byłbym‎ ‎w‎ ‎możności owe‎ ‎koszta‎ ‎przez‎ ‎Magistrat‎ ‎wyłożone‎ ‎zaspokoić;‎ ‎bene ficium‎ ‎też,‎ ‎które‎ ‎mnie‎ ‎na‎ ‎tyle‎ ‎strat‎ ‎naraziło,‎ ‎najłatwiej mi‎ ‎było‎ ‎zrezygnować.‎ ‎Ale‎ ‎jakieżby‎ ‎z‎ ‎tego‎ ‎nadal‎ ‎wy nikły‎ ‎konsekwencyje?‎ ‎Oto‎ ‎sam‎ ‎unikając‎ ‎ciężarów‎
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:05
        jak‎ ‎tylko‎ ‎taki,‎ ‎jaki‎ ‎mieć‎ ‎zwykł‎ ‎każdy‎ ‎katolik,‎ ‎polecił Proboszczowi‎ ‎opłacać‎ ‎rocznie‎ ‎kwotę‎ ‎złp.‎ ‎164‎ ‎gr.‎ ‎12. Po‎ ‎zajęciu‎ ‎Krakowa‎ ‎na‎ ‎rzecz‎ ‎Państwa‎ ‎Austryjackiego, c.‎ ‎k.‎ ‎Władze‎ ‎krakowskie,‎ ‎nie‎ ‎tylko‎ ‎utrzymały‎ ‎powyżej wymienione‎ ‎ciężary,‎ ‎ale‎ ‎nadto,‎ ‎gdy‎ ‎Magistrat‎ ‎miasta Krakowa,‎ ‎nie‎ ‎wiadomo‎ ‎z‎ ‎czyjego‎ ‎upoważnienia‎ ‎od‎ ‎roku 1857‎ ‎począł‎ ‎sam‎ ‎reparować‎ ‎Szkołę‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana‎ ‎i‎ ‎zao patrywać‎ ‎onę‎ ‎w‎ ‎rozmaite‎ ‎potrzeby,‎ ‎i‎ ‎na‎ ‎ten‎ ‎cel‎ ‎od 1857‎ ‎do‎ ‎1863‎ ‎r.‎ ‎wyexpensował‎ ‎złr.‎ ‎600,‎ ‎—‎ ‎kwotę‎ ‎tę c.‎ ‎k.‎ ‎Kommissyja‎ ‎Namiestnicza‎ ‎Reskryptem‎ ‎z‎ ‎dnia‎ ‎20. Grudnia‎ ‎1865‎ ‎r.‎ ‎Nr.‎ ‎3412‎ ‎za‎ ‎pośrednictwem‎ ‎c.‎ ‎k.‎ ‎Urzędu Powiatowego‎ ‎mogilskiego,‎ ‎Proboszczowi‎ ‎zapłacić‎ ‎pole ciła,‎ ‎opierając‎ ‎swoje‎ ‎polecenie‎ ‎na‎ ‎następujących‎ ‎sło wach,‎ ‎jakoby‎ ‎z‎ ‎Ordynacyi‎ ‎Biskupa‎ ‎Myszkowskiego‎ ‎wy jętych:‎ ‎„Scholam‎ ‎muratam‎ ‎ac‎ ‎residentiam‎ ‎vicepraepositi „toties‎ ‎ąuoties‎ ‎opus‎ ‎fuerit‎ ‎restaurare,‎ ‎seniorem‎ ‎scholae „in‎ ‎Marcis‎ ‎XII‎ ‎saliarare“.‎ ‎—‎ ‎Tymczasem‎ ‎o‎ ‎tych‎ ‎sło wach‎ ‎najmniejszej‎ ‎nawet‎ ‎nie‎ ‎ma‎ ‎wzmianki‎ ‎w‎ ‎Ordyna cyi,‎ ‎której‎ ‎jak‎ ‎się‎ ‎pokazuje,‎ ‎żaden‎ ‎z‎ ‎Panów‎ ‎Referen tów‎ ‎ani‎ ‎b.‎ ‎Senatu‎ ‎ani‎ ‎też‎ ‎teraźniejszych,‎ ‎nie‎ ‎czytał.‎ ‎— Zważywszy,‎ ‎że‎ ‎beneficium‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana‎ ‎większą‎ ‎połowę swych‎ ‎funduszów‎ ‎utraciło,‎ ‎a‎ ‎mianowicie‎ ‎wieś‎ ‎Skawce, której‎ ‎posiadanie‎ ‎Ordynacyją‎ ‎Biskupa‎ ‎Myszkowskiego było‎ ‎zagwarantowane;‎ ‎zważywszy,‎ ‎że‎ ‎toż‎ ‎beneficium ponosi‎ ‎wszystkie‎ ‎innym‎ ‎beneficiom‎ ‎wspólne‎ ‎ciężary,‎ ‎od których‎ ‎po‎ ‎inkorporacyi‎ ‎do‎ ‎Uniwersytetu‎ ‎było‎ ‎zupełnie wolne,‎ ‎oprócz‎ ‎Ordynacyją‎ ‎wskazanych;‎ ‎zważywszy,‎ ‎że wskutek‎ ‎istniejącego‎ ‎obecnie‎ ‎w‎ ‎Królestwie‎ ‎Polskiem stanu,‎ ‎Wikaryjusze‎ ‎kościoła‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana‎ ‎utracili’‎ ‎wię kszą‎ ‎część‎ ‎swoich‎ ‎funduszów‎ ‎na‎ ‎dziesięcinie‎ ‎opartych, a‎ ‎tern‎ ‎samem‎ ‎przechodzą‎ ‎na‎ ‎etat‎ ‎proboszczowski;‎ ‎zwa żywszy‎ ‎nadewszystko,‎ ‎że‎ ‎ciężary‎ ‎powyżej‎ ‎wymienione
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:09
        ści‎ ‎podpisanego‎ ‎niezalegania‎ ‎w‎ ‎uiszczaniu‎ ‎zwykłych‎ ‎po datków,‎ ‎aż‎ ‎do‎ ‎czasu,‎ ‎dopóki‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎przedmiocie‎ ‎Wys. c.‎ ‎k.‎ ‎Miuisteryjum‎ ‎zdania‎ ‎swojego‎ ‎nie‎ ‎wypowie. 3.‎ ‎Wysokie‎ ‎c.‎ ‎k.‎ ‎Ministeryum‎ ‎! W‎ ‎Krakowie‎ ‎przy‎ ‎kościele‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana,‎ ‎na‎ ‎przed mieściu‎ ‎Kleparz‎ ‎zwanem,‎ ‎znajduje‎ ‎się‎ ‎probostwo,‎ ‎które na‎ ‎mocy‎ ‎Najwyższego‎ ‎postanowienia‎ ‎(Patentu)‎ ‎Najja śniejszego‎ ‎Króla‎ ‎Polskiego‎ ‎Stefana‎ ‎Batorego,‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1578 jak‎ ‎załączony‎ ‎dokument‎ ‎przekonywa,‎ ‎do‎ ‎Uniwersytetu krakowskiego‎ ‎wcielone‎ ‎zostało. Skutkiem‎ ‎tej‎ ‎inkorporacyi,‎ ‎Biskup‎ ‎ówczesny‎ ‎krakow ski‎ ‎Piotr‎ ‎Myszkowski,‎ ‎wydał‎ ‎tak‎ ‎zwaną‎ ‎Ordynacyją w‎ ‎latach‎ ‎1579,‎ ‎1580‎ ‎i‎ ‎1581,‎ ‎na‎ ‎mocy‎ ‎której‎ ‎Proboszcz kościoła‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana,‎ ‎którym‎ ‎odtąd‎ ‎mógł‎ ‎być‎ ‎tylko Professor‎ ‎Uniwersytetu,‎ ‎miał‎ ‎sobie‎ ‎zagwarantowane‎ ‎po siadanie‎ ‎wszystkich‎ ‎dochodów‎ ‎do‎ ‎prepozytury‎ ‎rzeczonego kościoła‎ ‎należących. „Inprimis‎ ‎ut‎ ‎reverendus‎ ‎dominus‎ ‎praepositus‎ ‎per „Universitatem‎ ‎eligendus‎ ‎et‎ ‎loci‎ ‎Ordinario‎ ‎praesentan- „dus‎ ‎percipiat‎ ‎omnes‎ ‎proven,‎tus‎ ‎ejusdem‎ ‎praepositurae „‎ ‎ex‎ ‎frugibus,‎ ‎feno,‎ ‎censibus,‎ ‎pecoribus,‎ ‎fnictibus,‎ ‎emolu- „mentis‎ ‎ex‎ ‎villis‎ ‎JBieńczyce‎ ‎et‎ ‎Skaioce,‎ ‎et‎ ‎ex‎ ‎hortulaniis „circa‎ ‎curiam‎ ‎praepositi‎ ‎Cleparidae‎ ‎provenientibus‎ ‎et „reliquos‎ ‎omnes‎ ‎qitibuscunque‎ ‎appellentur‎ ‎nominibus, „nuTlis‎ ‎exceptis“. Z‎ ‎tych‎ ‎dochodów,‎ ‎według‎ ‎Ordynacyi‎ ‎Biskupa‎ ‎Mysz kowskiego‎ ‎tu‎ ‎w‎ ‎wierzytelnym‎ ‎odpisie‎ ‎załączonej,‎ ‎Pro boszcz‎ ‎kościoła‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana,‎ ‎a‎ ‎zarazem‎ ‎Professor‎ ‎Uniwer sytetu,‎ ‎actu‎ ‎docens‎ ‎odnośnie‎ ‎do‎ ‎sw‎r‎ojego‎ ‎Kollatora,‎ ‎tj.‎ ‎Uni wersytetu‎ ‎miał‎ ‎na‎ ‎siebie‎ ‎włożone‎ ‎następujące‎ ‎obowiązki:
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:13
        i‎ ‎uczęszczany‎ ‎przez‎ ‎paręset‎ ‎drobnej‎ ‎dziatwy,‎ ‎która‎ ‎jak wiadomo,‎ ‎niczego‎ ‎oszczędzać‎ ‎nie‎ ‎zwykła. Atoli‎ ‎b.‎ ‎Senat‎ ‎Rzeczypospolitej‎ ‎Krakowskiej‎ ‎nie‎ ‎ma jąc‎ ‎żadnego‎ ‎względu‎ ‎na‎ ‎powyższą‎ ‎okoliczność,‎ ‎a‎ ‎może nawet‎ ‎o‎ ‎tern‎ ‎nie‎ ‎wiedząc,‎ ‎nie‎ ‎tylko‎ ‎wbrew‎ ‎postanowie niu‎ ‎Kommissyi‎ ‎Edukacyjnej,‎ ‎upoważnionej‎ ‎ad‎ ‎hoc‎ ‎z‎ ‎woli Króla‎ ‎i‎ ‎sejmujących‎ ‎Stanów;‎ ‎bez‎ ‎żadnego‎ ‎względu‎ ‎na utratę‎ ‎większej‎ ‎części‎ ‎dochodów‎ ‎z‎ ‎powodu‎ ‎podziału kraju,‎ ‎a‎ ‎mianowicie‎ ‎przez‎ ‎utratę‎ ‎dóbr‎ ‎Skawce,‎ ‎w‎ ‎dzi siejszym‎ ‎Cyrkule‎ ‎Wadowickim,‎ ‎które‎ ‎z‎ ‎przejściem‎ ‎Gali- cyi‎ ‎pod‎ ‎panowanie‎ ‎Austryackie‎ ‎na‎ ‎rzecz‎ ‎Skarbu‎ ‎c.‎ ‎kró lewskiego‎ ‎zainkamerowane‎ ‎zostały;‎ ‎bez‎ ‎względu,‎ ‎że beneńcium‎ ‎to‎ ‎było‎ ‎dawniej‎ ‎wolne‎ ‎od‎ ‎wszelkich‎ ‎podat ków,‎ ‎a‎ ‎później‎ ‎podciągnięte‎ ‎zostało‎ ‎pod‎ ‎ciężary‎ ‎wspól ne‎ ‎wszystkim‎ ‎beneficiom;‎ ‎nietylko‎ ‎przywrócił‎ ‎tak‎ ‎zwaną Strenę,‎ ‎ale‎ ‎nadto‎ ‎włożył‎ ‎na‎ ‎Proboszcza‎ ‎obowiązek‎ ‎re- paracyi‎ ‎Szkoły,‎ ‎która‎ ‎wbrew‎ ‎Ordynacyi‎ ‎Biskupa‎ ‎My szkowskiego‎ ‎na‎ ‎inny‎ ‎zupełnie‎ ‎cel‎ ‎użytą‎ ‎została. Stan‎ ‎ten‎ ‎trwał‎ ‎aż‎ ‎do‎ ‎roku‎ ‎1857,‎ ‎w‎ ‎którym‎ ‎Magi strat‎ ‎krakowski‎ ‎bez‎ ‎poprzedniego‎ ‎zawiadomienia‎ ‎Pro boszcza,‎ ‎niewiadomo‎ ‎z‎ ‎czyjego‎ ‎upoważnienia,‎ ‎z‎ ‎tytułu zapewne‎ ‎nadzoru‎ ‎nad‎ ‎tą‎ ‎Szkołą,‎ ‎nie‎ ‎tylko‎ ‎takową‎ ‎re parował,‎ ‎ale‎ ‎nadto‎ ‎zaopatrywał‎ ‎w‎ ‎inne‎ ‎potrzeby,‎ ‎jak np.‎ ‎dostarczał‎ ‎opału‎ ‎dla‎ ‎niej,‎ ‎potrzeb‎ ‎rozmaitych‎ ‎szkol nych‎ ‎etc.‎ ‎Rachunku‎ ‎atoli‎ ‎na‎ ‎ten‎ ‎cel‎ ‎wyłożonych‎ ‎ko sztów‎ ‎od‎ ‎roku‎ ‎1857‎ ‎do‎ ‎1863‎ ‎w‎ ‎kwocie‎ ‎złr.‎ ‎600‎ ‎przez Magistrat‎ ‎krakowski‎ ‎Kommissyja‎ ‎Namiestnicza‎ ‎w‎ ‎Kra kowie‎ ‎nie‎ ‎uznając‎ ‎za‎ ‎gminny,‎ ‎nakazała‎ ‎takowy‎ ‎za‎ ‎po średnictwem‎ ‎c.‎ ‎k.‎ ‎Urzędu‎ ‎powiatowego‎ ‎z‎ ‎d.‎ ‎20‎ ‎Grudnia 1865‎ ‎r.‎ ‎Nr.‎ ‎3412,‎ ‎zwrócić‎ ‎Proboszczowi.‎ ‎Tak‎ ‎więc,‎ ‎gdy b.‎ ‎Senat‎ ‎na‎ ‎podstawie‎ ‎Ordynacyi‎ ‎Biskupa‎ ‎Myszkowskie go,‎ ‎obowiązał‎ ‎Proboszcza‎ ‎do‎ ‎utrzymywania‎ ‎sarta‎ ‎tecta
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 14:17
        Magistrat‎ ‎krakowski‎ ‎na‎ ‎rzeczoną‎ ‎Szkołę.‎ ‎Gdyby‎ ‎zaś‎ ‎na dal‎ ‎Proboszcz‎ ‎kościoła‎ ‎Ś.‎ ‎Floryjana‎ ‎miał‎ ‎pozostać‎ ‎przy obowiązku‎ ‎reparacyi‎ ‎tej‎ ‎Szkoły,‎ ‎wbrew‎ ‎Erekcyi‎ ‎na‎ ‎inny cel‎ ‎użytej,‎ ‎aby‎ ‎gmina‎ ‎obowiązana‎ ‎była‎ ‎do‎ ‎opłacania mu‎ ‎odpowiedniego‎ ‎czynszu. 3o.‎ ‎Uprasza‎ ‎nakoniec,‎ ‎aby‎ ‎Wysokie‎ ‎c.‎ ‎k.‎ ‎Ministe- ryum‎ ‎od‎ ‎opłaty‎ ‎rocznej,‎ ‎w‎ ‎kwocie‎ ‎złr.‎ ‎41‎ ‎kr.‎ ‎10‎ ‎na‎ ‎na uczyciela‎ ‎tejże‎ ‎Szkoły,‎ ‎bez‎ ‎żadnej‎ ‎podstawy‎ ‎przez‎ ‎b. Senat‎ ‎krakowski‎ ‎nałożonej,‎ ‎nie‎ ‎tylko‎ ‎Proboszcza‎ ‎raz na‎ ‎zawsze‎ ‎uwolnić,‎ ‎ale‎ ‎nadto‎ ‎złożoną‎ ‎dotychczas‎ ‎kwotę zwrócić‎ ‎temuż‎ ‎Proboszczowi,‎ ‎łaskawie‎ ‎komu‎ ‎należy‎ ‎po lecić‎ ‎raczyło,‎ ‎gdyż‎ ‎w‎ ‎razie‎ ‎niemożności‎ ‎zadośćuczynie nia‎ ‎niniejszej‎ ‎mej‎ ‎prośbie,‎ ‎na‎ ‎drogę‎ ‎sądową‎ ‎dla‎ ‎poszu kiwania‎ ‎zwrotu‎ ‎mej‎ ‎należytości‎ ‎udać‎ ‎się‎ ‎będę‎ ‎znie wolony. Wysokie‎ ‎Ministeryum!‎ ‎Niemałe‎ ‎są‎ ‎ciężary,‎ ‎które podpisany‎ ‎porówno‎ ‎z‎ ‎innymi‎ ‎beneficiatami‎ ‎ponosić‎ ‎jest zmuszony,‎ ‎za‎ ‎szczęśliwego‎ ‎się‎ ‎poczytując,‎ ‎że‎ ‎może‎ ‎im sprostać‎ ‎i‎ ‎regularnie‎ ‎do‎ ‎c.‎ ‎k.‎ ‎Skarbu‎ ‎wnosić;‎ ‎słusznie więc‎ ‎może‎ ‎się‎ ‎spodziewać‎ ‎ulgi‎ ‎w‎ ‎tych,‎ ‎które‎ ‎skutkiem zaprowadzenia‎ ‎nowego‎ ‎stanu‎ ‎rzeczy,‎ ‎ustać‎ ‎były‎ ‎po winny. Kraków‎ ‎d.‎ ‎30‎ ‎Stycznia‎ ‎1866‎ ‎r.‎ ‎(podpisano)‎ ‎X.‎ ‎Ka rol‎ ‎Teliga‎ ‎K.‎ ‎k.‎ ‎K.,‎ ‎Proboszcz‎ ‎kościoła‎ ‎S.‎ ‎Floryjana. Uwaga.‎ ‎Do‎ ‎niniejszego‎ ‎podania‎ ‎dołączony‎ ‎był‎ ‎wykaz ciężarów,‎ ‎jakie‎ ‎ponosi‎ ‎beneficium‎ ‎8.‎ ‎Floryjana,‎ ‎taki sam,‎ ‎jaki‎ ‎poprzednio‎ ‎już‎ ‎zamieszczono‎ ‎z‎ ‎wyjątkiem 1866‎ ‎roku,‎ ‎tudzież‎ ‎kosztów‎ ‎na‎ ‎utrzymanie‎ ‎potrzeb kościelnych. Na‎ ‎skutek‎ ‎mojego‎ ‎podania‎ ‎do‎ ‎Prześwietnej‎ ‎Władzy Dyecezalnej,‎ ‎pod‎ ‎datą‎ ‎19.‎ ‎Marca‎ ‎1866‎ ‎r.‎ ‎Nr.‎ ‎210‎ ‎ode brałem‎ ‎odpowiedź‎ ‎tej‎ ‎osnowy,‎ ‎że‎ ‎prośba‎ ‎moja‎ ‎na‎ ‎dniu
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 22:18
      Kamienica przy ulicy Radziwiłłowskiej 20 – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Radziwiłłowskiej, na Wesołej.
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 22:21
      ul. Radziwiłłowska 22 (ul. Zamenhofa 9) – kamienica, projektował Aleksander Biborski, 1888.
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 22:23
      ul. Radziwiłłowska 33 (ul. Lubicz 7) – kamienica Machaufów (Götzów-Okocimskich). Projektował Karol Scharoch, 1899.
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:20
      Kamienica przy ulicy Radziwiłłowskiej 29 – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Radziwiłłowskiej, na Wesołej.
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:22
      Sufity klatki schodowej zdobią malunki. Nad bramą wejściową kamienicy znajduje się okno witrażowe
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:25
      Hotel Europejski w Krakowie – trzygwiazdkowy hotel usytuowany w centrum Krakowa, w bezpośrednim sąsiedztwie Dworca Głównego, przy ulicy Lubicz 5.
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:27
      HOTEL EUROPEJSKI
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:34
      W miejscu tym na przełomie XVIII i XIX w. znajdował się budynek użytkowany jako spichlerz, który wraz z otaczającym go ogrodem należał do krakowskiego mieszczanina Walentego Bartscha (relikty tego domu zachowały się w postaci sklepionych kolebkowo piwnic obecnego pałacu). W 1821 architekt Szczepan Humbert dokonał przebudowy budynku na siedzibę dla Sykstusa Lewkowicza. Powstał wtedy parterowy, murowany dom usytuowany w obszernym ogrodzie. W 1845 r. gruntownej przebudowy rezydencji dokonano dla nowego właściciela – Ludwika de Laveaux, tworząc parterową willę. W 1873 Maksymilian Nitsch dobudował I piętro dla kolejnego właściciela – Konstantego Rohozińskiego. Powstała wówczas klatka schodowa. W następnych latach willa często zmieniała gospodarzy. W l. 1874–1884 był nim hr. Ludwik Michałowski, a w l. 1884–1885 Franciszek Demmer. Dla nich M. Nitsch i Józef Ertel kolejno przebudowywali oficynę boczną.
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:37
      Zarówno Xawery, jak i jego ojciec, Zygmunt Pusłowski chcieli, by wszystkie rodzinne zbiory zgromadzone w pałacyku, w tym przywiezione z pałacu w Czarkowach przed spaleniem go przez wojska rosyjskie w 1914, stanowiły niepodzielną całość. Tak się jednak nie stało. W 1953 Xawery Pusłowski przekazał Uniwersytetowi Jagiellońskiemu sto dzieł. Po jego śmierci Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego przejęło również nieobjęte darowizną ruchomości z domu Pusłowskich, a w pałacyku ma dziś siedzibę Instytut Muzykologii Uniwersytetu Jagiellońskiego
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 12.05.25, 15:03
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/9vcLESSLMHWAGYo7X.jpg
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:44
      PAŁAC PUSŁOWSKICH - Dziennik Polski
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:47
      Szkoda, bo zasługuje na uwagę, zarówno ze względu na swoje walory architektoniczne, jak i historię oraz barwne postacie mieszkańców. Pisze o tym w swojej najnowszej książce historyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Andrzej Chwalba. Praca wydana została przez Księgarnię Akademicką, a ukazała się w serii popularnonaukowych monografii najstarszych budynków uczelni przygotowanej na obchodzone właśnie 650-lecie założenia Uniwersytetu.
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:52
      W środku znalazł się m.in. salon, jadalnia, biblioteka, gabinet, kuchnia, łazienka oraz pomieszczenia gospodarcze. Gmach wyposażono w nowoczesne urządzenia: windę, instalację łazienkową, elektryczność, potem telefon. Uwagę gości zwracała imponująca klatka schodowa z kręconymi, drewnianymi schodami wiodącymi na piętro.
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 04.05.25, 23:55
      Hr. Zygmunt Pusłowski wzorem wielu innych arystokratów był kolekcjonerem sztuki. Do odziedziczonej po przodkach kolekcji dołożył wiele nowych eksponatów kupowanych ze znawstwem w różnych krajach Europy. Kolekcja Pusłowskich stała się z czasem duża i cenna. Obejmowała obrazy, rzeźby, tkaniny, militaria, książki i mniejsze elementy. Znalazły się w niej m.in. obra-zy Lorenzo Lotto, Lukasa Cranacha, Eugene'a Delacroix, Jana Matejki, Artura Grottgera i Jacka Malczewskiego.
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII 05.05.25, 10:03
      Studiował prawo na UJ i historię sztuki w Niemczech, lecz żadnego z tych kierunków nie ukończył. Odziedziczony majątek pozwolił mu nie pracować, zajmować się tym, co go interesowało. "Pod tym względem był dość typowym reprezentantem klasy wówczas nazywanej próżniaczą, której przedstawiciele wiedli życie mało produktywne" - pisze prof. Chwalba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka