Dodaj do ulubionych

Germanie i Slowianie na Slasku

IP: 82.133.55.* 10.09.05, 10:34
Specjalnie dla Tadeusza :)))
Germanie:

"Wandale(ktorych odlam, Silingowie, pozostawil w Polsce pamiatke w postaci nazw gory Slezy i stad Slaska)."
Profesor Jerzy Krasuski, Historia Niemiec.

"Mimo wszelkich podnoszonych w nauce polskiej zastrzezen, nalezy opowiedziec sie za zwiazkiem nazwy plemiennej Sillingow z nazwa rzeki i gory - Sleza, oraz w konsekwencji - z nazwa dzielnicy (Slask, Silesia), por. "pagus Silensis" Thietmara z Magdeburga. Chyba zatem na Slasku nalezy dopatrywac sie glownych siedzib Sillingow. Jakzeby inaczej mogl Dion Kasjusz kazac wyplywac Labie z "Gor Wandalskich" ?
[...]Wandalowie, osiedlajac sie na Slasku, czy takze, byc, moze, na innych terenach ziem polskich, rzadko kiedy natrafiali na obszary bezludne, pozbawione stalego osadnictwa, choc skala gestosci osadnictwa na roznych obszarach byla naturalnie rozna."
Profesor Jerzy Strzelczyk, Wandalowie i ich afrykanskie panstwo.

"W III stuleciu n.e dotarli oni[Wandalowie] juz - z obszarow nad dolna Wisla - do doliny w srodkowym biegu Odry, gdzie trafili w orbite zainteresowania autorow rzymskich, ktorzy okreslali ich mianem Silingi oraz Asdingi. Ze swojej "stolicy" w Niemczy(Nimptsch) Wandalowie podejmowali dzialania, ktore stoja w sprzecznosci z ich reputacja poganskich niszczycieli. Ich pobyt na Slasku zbiegl sie bowiem ze szczytowa faza rzymskiej penetracji gospodarczej."
Norman Davies, Mikrokosmos.

"Silingowie to plemię germańskie żyjące w starożytności na Dolnym Śląsku."
pl.wikipedia.org/wiki/Silingowie

"The Vandals are assumed to have crossed the Baltic into what is today Poland somewhere in the 2nd century BC, and have settled in Silesia from around 120 BC. Their presence was recorded between the Oder and Vistula rivers in Germania in AD 98 by
Tacitus and by later historians."
www.absoluteastronomy.com/encyclopedia/V/Va/Vandal.htm
Slowianie:

"Na obszarze Slaska Slowianie pojawili sie mniej wiecej w I polowie VII wieku, a ich pobyt archeologicznie najlepiej poswiadczony zostal na zachodnim i poludniowym Slasku(strefa praska).
Historia Slaska,Wroclaw 2002.

------
"Jak może istnieć naród który nie ma swojego języka?" napisal hierowski 30.08.2005
Obserwuj wątek
            • Gość: George Hedgehog Re: Przodkowie IP: 203.87.129.* 11.09.05, 11:51
              Gość portalu: BomberHarris napisał(a):

              > Żyli sobie Wandalowie,ale zapragnęli rozkoszów cieplejszych krain i sobie
              > poszli.Oczywiście nie wszyscy,kilku na pewno zostało,bo im się nie chciał,tu > im się podobało itd.Potem przybyli Słowianie i całe te resztki zasymilowali.
              Moze Tadeusz ma wandalska krew w zylach? To bylby dla niego szok...

              -----

              "Jak może istnieć naród który nie ma swojego języka?" napisal hierowski 30.08.2005
              • Gość: BomberHarris Re: Przodkowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 12:03
                Całkiem możliwe.
                Za potomków Wandalów mogą uważać się Polacy,Niemcy nie,chyba,że są to Niemcy
                polskiego pochodzenia,podobno jest ich mnóstwo.
                W Średniowieczu wandalska koncepcja pochodzenia Polaków była bardzo
                popularna,potem wyparła ją koncepcja sarmacka.Co ciekawe,w obu tkwią ziarna
                prawdy.
                  • Gość: BomberHarris Re: Przodkowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 14:03
                    Gość portalu: :) napisał(a):

                    > gdy Polacy zaczynaj mowic wylacznie po niemiecku to oczywiscie germanizacja-
                    w
                    > odwrotnym wypadku asymilacja :)
                    Zależy czy został zastosowany przymus.Jeżeli Polak w Niemczech chce mówić
                    wyłącznie po niemiecku,może chce się zasymilować.Jeżeli nie chce,a nakazują
                    mu,można to uznać za germanizację.Jeżeli Niemcy zmuszali Polaków w Polsce do
                    mówienia wyłącznie po niemiecku,była to niewątpliwie germanizacja.
                • Gość: Ktos Re: Przodkowie IP: *.telia.com 26.12.05, 00:03
                  Mieszko byl ksieciem Wandalow. cala ta historia o Slowianach jest szyta grubymi
                  nicmi, glownie przez kosciol katolicki. wandalowie mieszkalo nie tylko na
                  Slasku ale rowniez w czesci malopolski i oczywiscie Gory Swietokrzyskie,
                  Sandomierz, Baranow Sandomierski, tam znaleziono mnostwo wykopalisk typowych
                  dla kultury Wandalow. Wiele z tych wykopalisk zostalo celowo zniszczonych, gdyz
                  nie miescily sie w koncepcji chrystianizacji ziem polskich. Miedzy innymi
                  nieprawda jest, ze na terenach polskich nie bylo chrzescijanstwa przed
                  Mieszkiem. Bylo ale wschodniego obrzadku. Ponadto byl rowniez arianizm, ktory
                  powrocil w okresie reformacji, tereny wojewodztwa swietokrzyskiego. Afrykanscy
                  wandalowie wyznawali arianizm. Sarmaci albo Saramti lub Souromathi maja swoje
                  korzenie w Persji. Niektore herby polskiej(sarmackiej) arystokracji maja
                  okultyczne symbole, ktorych zrodla siegaja Babilonu. Wielu Niemcow zostalo
                  spolonizowanych, dawne PrusY Wschodnie jak i wieksza czesc wschodnich Niemiec.
                  Niemcy sa podobno Huttytami, przybylymi ze bliskiego wschodu i spokrewnionymi z
                  Arabami (ogolnie semitami). Niektore ich obrzedy, np ofiarowanie ludzi i
                  zwierzat ma wiele wspolnego z rytualnymi obrzedami Chazarow, ktorzy przeszli z
                  Islamu na Judaizm i zaczeli sie uwazac za biblijnych Zydow. Historia nie jest
                  taka jak nas uczono, obojetnie czy to byli Niemcy czy wynaradawiajacy Polacy.
                  byc moze ktoregos dnia dowiemy sie prawdy o ludzkosci. Ta cala papka, ktora
                  serwuje sie ludziom, modyfikowana w zaleznosci od politycznych potrzeb,
                  prowadzila zawsze do niezgody, wojen, mordow, klamstwa itd, w imie wyzszych
                  celow.
      • Gość: BomberHarris Waregowie i wódka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 14:51
        Gość portalu: van deer napisał(a):

        > "Silingowie to plemię germańskie żyjące w starożytności na Dolnym Śląsku."
        >
        > Rosjanie zas to potomkowie jednych z najlepszych wojownikow sredniowiecza,
        > baltycko-finskich Waregow, lub jak kto woli Wikingow wschodnich, i jedno co
        do
        > dzis niewatpliwie Skandynawow i Rosjan
        Etnicznie Waregowie byli Skandynawami,głównie z terenów obecnej Szwecji.To oni
        stworzyli państwo ruskie.
        Makłowicz twierdzi,że można pić jedynie wódkę skandynawską,wschodniosłowiańską
        i polską.Innych pić nie należy.
    • hermann5 Rzeczywistość baśniowa 10.09.05, 15:13
      Z Conradsa:

      "Prawo do posiadania owego kraju, a może nawet również przebieg jego historii,
      wydawały się zależeć od tego, który naród nadał mu nazwę. Czyż nie uprawiano tu
      swego rodzaju magii nazewnictwa, wykorzystywanej w celach politycznych, jaką
      spotkać można ponadto jedynie w bajkach?"

      W rywalizacji pomiędzy etymologiami "ślęg" i "Siling" więcej było i jest,
      niestety, polityki, niż nauki. Wiele energii włożono do tej pory po obu stronach
      w udowodnienie swojej racji - dowody są jednak tak przekonywujące, jak dowody na
      "sarmackość" polskiej szlachty.
    • bartoszcze Re: Germanie i Slowianie na Slasku 11.09.05, 16:26
      Gość portalu: George Hedgehog napisał(a):

      > "Wandale(ktorych odlam, Silingowie, pozostawil w Polsce pamiatke w postaci
      nazw
      > gory Slezy i stad Slaska)."
      > Profesor Jerzy Krasuski, Historia Niemiec.
      >
      > "Mimo wszelkich podnoszonych w nauce polskiej zastrzezen, nalezy opowiedziec
      si
      > e za zwiazkiem nazwy plemiennej Sillingow z nazwa rzeki i gory - Sleza, oraz
      w
      > konsekwencji - z nazwa dzielnicy (Slask, Silesia), por. "pagus Silensis"
      Thietm
      > ara z Magdeburga. Chyba zatem na Slasku nalezy dopatrywac sie glownych
      siedzib
      > Sillingow. Jakzeby inaczej mogl Dion Kasjusz kazac wyplywac Labie z "Gor
      Wandal
      > skich" ?

      Kiedyś i o tym dyskutowaliśmy:)
      Koncepcja ta nie wyjaśnia, dlaczego Geograf Bawarski zrobił z post-
      silingowskich mieszkańców "Sleenzane", jeżeli Thietmarowskie "Silensi" ma
      pochodzić w prostej linii od "Silingen". Przynajmniej moim zdaniem:)
    • Gość: tadeusz Winston Churchil przed wyborami które zrobiły go IP: *.kg.net.pl / *.kg.net.pl 11.09.05, 17:51
      Premierem Tysiąclecia w ponad dwugodzinnym przemówieniu sypał setkami liczb
      które miały udowadniać efektywność dotychczasowej jego działalności.
      W antrakcie jego sekretarz zauważył ,że na zebranie takiej masy liczb musiałby
      poświęcić ze dwa lata .
      Na to Churchil odparł :Opozycji sprawdzenie tego zajmie znacznie więcej.
      Ty mi facet zamierzasz dać bezpłodne zajęcie na najbliższe sto lat, a faktem
      jest niezbitym ,że szkopy wlazły na polski teren i tyle.
    • bartoszcze2004 refleksja 14.09.05, 10:53
      skoro Slask jest pojeciem historycznym, a nie geograficznym, to jak mozemy
      mowic o Germanach na Slasku, kiedy on historycznie nie istnial (najstarsze
      wzmianki o nazwie to Geograf Bawarski czy Thietmar)
      ten Tadek nie jest taki calkiem przegrany:)))
        • Gość: van deer Re: refleksja IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.09.05, 19:54
          Gość portalu: George Hedgehog napisał(a):

          > Moim zdaniem tadek rozpaczliwie unika dyskusji.


          IMO ty sam rozpaczliwie don wciaz chlopa nawolujesz, skoro nie chce...
          ...daj mu spokoj!

          Wybacz Jurij dosadnosc, lecz nikogo, nawet pomimo braku ochoty i ku twej
          uciesze: argumentow, do dyskusji zmusic nie dasz rady. Nie przejmuj sie. ;)
          Sa jeszcze inni - bardziej oden dyspozycyjni dyzurni historycy FSilesiana.
        • bartoszcze Re: refleksja 15.09.05, 23:33
          Gość portalu: George Hedgehog napisał(a):

          > > skoro Slask jest pojeciem historycznym, a nie geograficznym,
          > Mozesz uzasadnic swoja opinie?

          Och, jest to wynik obserwacji wypowiedzi padających na forum, tu na Silesianie
          albo innych podobnych.
          Zobacz np. ten wątek, który mnie zainspirował do tej refleksji:)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=28909581
          albo ten:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=28485323&v=2&s=0
          > ----------
          > "Jak może istnieć naród który nie ma swojego języka?" napisal hierowski
          30.08.
          > 2005
      • hermann5 Re: refleksja 14.09.05, 22:04
        Ta uwaga zwrócona na oczywisty anachronizm, jest nadzwyczaj trafna. W potocznym
        myśleniu tego rodzaju anachronizmy "popełniamy" nader często, a najczęstszym z
        takich anachronizmów jest chyba stwierdzenie: "Kolumb odkrył Amerykę" :)
          • hermann5 Re: refleksja 15.09.05, 00:44
            Gość portalu: van deer napisał(a):

            > Idac tym tropem rozumowania Edison zarowki nie wynalazl.

            Tak, również w tym stwierdzeniu jest zapewne jakieś uproszczenie. W przypadku
            Kolumba nie chodzi jednak tylko o to, że nazwa "Ameryka" pojawiła się dopiero 15
            lat po jego odkryciu (choć, w nawiązaniu do wypowiedzi bartoszcze, to jest
            właśnie ten anachronizm), ale i o to, że nie on pierwszy dotarł do stałego lądu,
            oraz o to, że wcale nie zamierzał odkrywać nowego lądu i w roku 1492 był
            przekonany, że dotarł w pobliże wschodnich wybrzeży Azji. Poprawniej byłoby
            zatem, zamiast "Kolumb odkrył Amerykę" - "W roku 1492 Kolumb dotarł do wysp
            leżących w pobliżu lądu, który 15 lat po jego pierwszej podróży nazwany został
            Ameryką". Wiem, że rozwlekle, ale precyzja czasem tego wymaga :)
            • Gość: black Re: refleksja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 00:53
              ha, ha, ha, taką późną nocą, takie kawały opowiadasz. No to kto odkrył Amerykę?

              brak odpowiedzi::::}

              Poza tym mylisz się, jak on odkrył pare wysp, nie wiedział, że są to wyspy i że
              leżą w pobliżu dużego lądu, zamieszkałego nie przez indian tylko czeronoskórych.
              • hermann5 Re: refleksja 15.09.05, 01:22
                Gość portalu: black napisał(a):

                > ha, ha, ha, taką późną nocą, takie kawały opowiadasz. No to kto odkrył Amerykę?
                >
                >
                > brak odpowiedzi::::}

                Samo określenie "odkrycie Ameryki" jest dość idiotyczne. "Ameryki" z przyczyn
                podanych wcześniej - nazwa nadana po fakcie. Jak można przy tym odkrywać
                zamieszkały od dawna ląd - przypisywanie sobie takich odkryć jest wyrazem
                skrajnego europocentryzmu i niczym ponadto. Odkrycie należy przypisać zatem
                przodkom tych, którzy mieszkali tam przed przybyciem Kolumba, jednak z przyczyn
                przedstawionych wyżej oni również nie odkryli Ameryki. Wniosek: nie było niczego
                takiego, jak "odkrycie Ameryki" - pojęcie to jest tylko wygodnym skrótem
                myślowym, który, jak większość skrótów, zawiera zbyt wiele uproszczeń :)

                > Poza tym mylisz się, jak on odkrył pare wysp, nie wiedział, że są to wyspy i że
                >
                > leżą w pobliżu dużego lądu, zamieszkałego nie przez indian tylko czeronoskórych
                > .

                Nie zgadzam się z tym, że Kolumb nie wiedział, iż wyspy to wyspy. Owo sławne
                "odkrycie Ameryki" było dotarciem do wyspy, której Kolumb nadał nazwę San
                Salvador - nie jest ona na tyle duża, by można ją było uznać za fragment stałego
                lądu i Kolumb w tym przypadku błędu nie popełnił.
                • Gość: van deer Re: refleksja IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 15.09.05, 18:49
                  > Samo określenie "odkrycie Ameryki" jest dość idiotyczne. "Ameryki" z przyczyn
                  > podanych wcześniej - nazwa nadana po fakcie. Jak można przy tym odkrywać
                  > zamieszkały od dawna ląd - przypisywanie sobie takich odkryć jest wyrazem
                  > skrajnego europocentryzmu i niczym ponadto. Odkrycie należy przypisać zatem
                  > przodkom tych, którzy mieszkali tam przed przybyciem Kolumba, jednak z
                  przyczyn
                  > przedstawionych wyżej oni również nie odkryli Ameryki. Wniosek: nie było
                  niczeg
                  > o
                  > takiego, jak "odkrycie Ameryki" - pojęcie to jest tylko wygodnym skrótem
                  > myślowym, który, jak większość skrótów, zawiera zbyt wiele uproszczeń :)


                  Odnosnie europocentryzmu (w tym mistrzem byl Marks) dodam tylko, ze za sprawa
                  karygodnie slabo udokumentowanych, acz wiadomych eskapad w ostatnich latach X
                  wieku, pierwszy kontakt Europejczycy z kontynentalna "Ameryka" mieli za
                  posrednictwem nieswiadomych islandzkich i nie tylko Wikingow (chron.:)
                  Eryk Rudy (985/986 r.), Bjarni Herjolfsson (te same lata), Leif Szczesliwy (ok.
                  1001 r.) oraz Thorfinn Karlsefni (ok. 1005 r.).

                  Zrodlo: James Graham-Campbell "Cultural Atlas of the Viking World"
                  (Contributions by Colleen Batey, Helen Clarke, R.I. Page, and Neil S. Price)
                    • hermann5 Re: refleksja 15.09.05, 20:48
                      Nie chcę być nieuprzejmy, ale muszę zwrócić Ci uwagę, że zjawisko występujące w
                      przyrodzie i opisująca je teoria czy też prawo, to dwie różne rzeczy.

                      Pozdrawiam
                        • hermann5 Re: refleksja 15.09.05, 21:19
                          Gość portalu: black napisał(a):

                          > Czyżbyś my się niezbyt dobrze zrozumieli, wciąż mówimy o odkryciach. Każde
                          > zjawisko wystąpujące w przyrodzie jeszcze nie opisane, jest nie odkryte, i
                          > czeka na swojego Kolumba.

                          Co do Archimedesa zrozumieliśmy się chyba dobrze? I co do odkrywców innych
                          zjawisk chyba też - grawitacja istniała przecież przed Newtonem i istniałaby by
                          dziś tak samo, niezależnie od tego czy Newton by ją opisał, czy też nie.
                          Nawiasem mówiąc, nadal nie wiemy prawie nic na temat nośnika grawitacji i gdyby
                          w opisie ciążenia zastąpić wszystkie słowa "siła" słowem "krasnoludki", nasze
                          zrozumienie zjawiska byłoby takie samo, tyle może, że całość byłaby zabawniejsza :)
                          • Gość: black Re: refleksja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 21:35
                            Fajno że zrozumieliśmy się. Zatem trzeba się zgodzić, że Kolumb jednak odkrył
                            Amerykę, bo nawet jeśli ktoś wcześniej tam był to tego nie opisał. Potraktuj
                            Amerykę jako zjawisko przyrody:)

                            hreman, to ty nawet nie wiesz co popycha kulkę do ziemi? Małe diabełki
                            napierają na materię, chcąc ją zabrać do czeluści piekielnych, oczywiście celem
                            hajcowania w piecu.
                            • hermann5 Re: refleksja 15.09.05, 22:38
                              Gość portalu: black napisał(a):


                              > hreman, to ty nawet nie wiesz co popycha kulkę do ziemi? Małe diabełki
                              > napierają na materię, chcąc ją zabrać do czeluści piekielnych, oczywiście celem
                              >
                              > hajcowania w piecu.

                              Teoria pierwszej klasy - lepsza od moich krasnoludków :)
                          • Gość: van deer Re: refleksja IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 15.09.05, 22:53
                            > Nawiasem mówiąc, nadal nie wiemy prawie nic na temat nośnika grawitacji i
                            gdyby
                            > w opisie ciążenia zastąpić wszystkie słowa "siła" słowem "krasnoludki", nasze
                            > zrozumienie zjawiska byłoby takie samo, tyle może, że całość byłaby
                            zabawniejsz
                            > a :)

                            Z innej zas skojarzeniowej beczki pojde nieco dalej i dodam taka abstrakcyjna
                            sytuacje s-f: wyobraz sobie, ze Alessandro Volta mial na nazwisko... Hitler!
                            Dzis w gniazdku mielibysmy nikogo nie dziwiace 230 H, albo 230 Hi (Hitlerow)!

                            Takie gdybanie przypomina mi filozoficzne rozstrzyganie istnienia krasnoludkow,
                            skoro zaistniala taka definicja pojeciowa, to implikuje ich istnienie, nie moze
                            istniec zas cos, czego zdefiniowac sie nie da, a jak mozna zdefiniowac cos, co
                            de facto nie istnieje inikt nigdy nie widzial? Czyste obledne kolo... Niektorzy
                            kontestuja tym sposobem myslenia kwestie istnienia Boga, wole jednak te sfere
                            pozostawic sumieniu kazdego z nas.

                            --
                            Czy aby te rozpoczete przez moderatora okolotematyczne "refleksje" za bardzo
                            nie zboczyly z tematu watku? Bo obawiam sie, ze prowodyr dyskusji w osobie
                            George'a bedzie sobie roscil sluszne żądanie powrotu do meritum tematu...
              • hermann5 Re: refleksja 15.09.05, 01:29
                Gość portalu: van deer napisał(a):

                > Za to wynalezc wehikul czasu mozemy, nazwa juz jest! :)

                Jak już uda się Panu, Panie van Deer, skonstruować to urządzenie, piszę się na
                wspólną wycieczkę. Możemy udać się w czasy owych legendarnych Sillingów i
                sprawdzić, jak nazywali oni tę ziemię, którą kilka stuleci później zaczęto
                określać mianem Silesia :)

                Życzę dobrej nocy!
                • Gość: van deer Re: refleksja IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 15.09.05, 15:32
                  hermann5 napisał:

                  > Gość portalu: van deer napisał(a):
                  >
                  > > Za to wynalezc wehikul czasu mozemy, nazwa juz jest! :)
                  >
                  > Jak już uda się Panu, Panie van Deer, skonstruować to urządzenie, piszę się na
                  > wspólną wycieczkę. Możemy udać się w czasy owych legendarnych Sillingów i
                  > sprawdzić, jak nazywali oni tę ziemię, którą kilka stuleci później zaczęto
                  > określać mianem Silesia :)

                  Podejrzewam, ze nim uda mi sie skonstruowac to ustrojstwo, to wpierw wpadne
                  w dlugi, wiec by sobie to zrekompensowac: zaczne sprzedawac bilety i karnety...

                  Sam z czystej ciekawosci sprawdzilbym wiele roznych, niekoniecznie
                  tajemniczych, epok i miejsc, i jestem tez swiecie przekonany, ze nawet w
                  kwestii oklepanych juz historycznych pewnikow podrecznikowych zdziwic moglbym
                  sie niejednokrotnie.

                  > Nic nie działa na mnie tak kojąco, jak posty na Silesianie :)

                  To zupelnie odwrotnie niz u wiekszosci silesianowiczow, bo widac niektorym
                  miast kawy potrzebna jest ta ociupinka adrenaliny i podniesienie sobie
                  cisnienia z samego rana, ot tak na dobry poczatek dnia. (...)

                  > Życzę dobrej nocy!

                  A ja milego popoludnia.
                      • Gość: black Re: refleksja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 23:11
                        Można przecież zadać pytanie, skoro nazwy rzek, najstarszych osad nie są
                        germańskie, dlaczego autor stara się je zaliczyć do zaginionego odłamu języków
                        wschodnio-germańskich, a nie do zaginionego odłamu języków prasłowiańskich.
                        Oczywiście jest to retoryczne pytanie, gdyż autor udowadnia to co sobie
                        założył, czyli na ziemiach polskich mieszkali germanie, a słowianie później
                        przyszli. I byli koczownikami, tak jak to pisał Davies, panie georg.
    • Gość: George Hedgehog Silingowie-kolejny link IP: *.ppp.onetel.net.uk 17.09.05, 19:24
      "The name of Siling is recalled in their original homeland of Silesia, and the occupation of western Spain by both elements established the territorial name of Vandalusia, remembered in slightly abbreviated form (Andalusia, Arabic al-Andalus) even today."
      www.hostkingdom.net/Teutons.html#Vandals
      -----
      "Jak może istnieć naród który nie ma swojego języka?" napisal hierowski 30.08.2005
    • Gość: George Hedgehog Kolejny link dla Tadeusza :))) IP: *.claranet.co.uk 23.09.05, 07:06
      "Another tribe called Silingae by Ptolemy likewise appears among the Vandals at a later time. Both these tribes appear to have inhabited the upper part of the basin of the Oder, and the name of the Silingae is preserved in Silesia."

      penelope.uchicago.edu/Thayer/E/Gazetteer/Periods/Roman/People/Vandals/Britannica_1911*.html
      ----
      "Jak może istnieć naród który nie ma swojego języka?" napisal hierowski 30.08.2005
      • bartoszcze2004 coś dla George'a :))) 24.09.05, 11:16
        "Popielnice zostały złożone do ziemi przez lud, któremu archeolodzy nadali
        nazwę kultury pomorskiej. Jej przedstawiciele mieszkali na ziemiach Pomorza,
        Wielkopolski i Mazowsza w drugiej połowie I tysiąclecia przed Chrystusem,
        znacznie wcześniej, niż dotarli tu Germanie i Słowianie. Prawdopodobnie
        wywodzili się z odłamu kultury łużyckiej - tej, która zasłynęła z budowy
        Biskupina."
        więcej:
        serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,2932372.html
        a tak na marginesie, to nie mogę się doczekać na jakiś komentarz do materiałów
        z wątku o nazwie Śląska..
        ..bo powołanie się na "autoryteta" nie uważam za szczególnie mocny argument:)
        • Gość: George Hedgehog Re: coś dla George'a :))) IP: *.claranet.co.uk 24.09.05, 11:56
          > serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,2932372.html
          Interesujacy artykul( chociaz go juz czytalem :) ) - ale gdybys mial jeszcze jakies ciekawe linki, to podrzuc - chetnie poczytam :))).
          Ps.Dobrze, ze w tym artykule nie pisza, ze kultura luzycka to Praslowianie.
          -------
          "Jak może istnieć naród który nie ma swojego języka?" napisal hierowski 30.08.2005
    • Gość: George Hedgehog Dla Tadzia :))) IP: *.www-cache.demon.co.uk 25.09.05, 10:37
      "W zaborze pruskim i rosyjskim mamy do czynienia w ciagu XIX wieku z narastajacym procesem germanizacji i rusyfikacji i to w coraz brutalniejszych formach.[...] Dla wielu badaczy z tamtych zaborow stwierdzenie, ze kiedys, chocby za Nerona, ziemie nad Odra, Warta i Wisla mogli zamieszkiwac Germanie, a nasi przodkowie przybyli tu (dopiero ! ) w wieku V, graniczylo wtedy (i niekiedy wciaz jeszcze zdaje sie graniczyc) niemal ze zdrada interesu narodowego"
      Aleksander Krawczuk, "Polska za Nerona"

      -----
      "Jak może istnieć naród który nie ma swojego języka?" napisal hierowski 30.08.2005
    • Gość: George Hedgehog Germanie na ziemiach polskich w starozytnosci IP: *.www-cache.demon.co.uk 27.09.05, 19:01
      "Wolno szukac rozmaitych wybiegow, wszystkie jednak dane w zrodlach pisanych z epoki cesarstwa prowadza w jednym kierunku: na ziemiach pomiedzy Odra i Wisla w okresie rozkwitu kultury przeworskiej zamieszkiwaly i odgrywaly wielka role rozne plemiona germanskie. Byly tak liczne i zasiedziale, ze pozostawily slady swej obecnosci w wielu regionach takze w postaci nazw rzecz i potokow. Jest w zasadzie pewne, ze najsilniej wsrod owych ludow germanskich reprezentowani byli Wandalowie (Silingowie, Hasdingowie, Hariowie), moze tez Burgundowie; pomijamy tu te ludy, ktore tylko przechodzily przez nasze ziemie, jak Goci czy Herulowie, choc owe wedrowki mogly trwac przez pokolenia."
      Aleksander Krawczyk, "Polska za Nerona"

      ----
      "Jak może istnieć naród który nie ma swojego języka?" napisal hierowski 30.08.2005
      • Gość: black Re: Germanie na ziemiach polskich w starozytnosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 20:25
        Tak, krawczyk, specjalista od starozytności, co za jasność spojrzenia, ale pan
        georg na pweno wie o jakich rzeczkach i potokach pisze p. krawczyk i mnie
        podpowie, bo ja nie wiem.

        Może pan georg specjalista od cytatów, nadworny forumowy kopista, powie, jak
        liczne były te plemiona wandali, skoro tak bez śladu zaginęli, tylko nazwa
        została, bo jakiś inny kopista ją skopiował.
        • rico-chorzow Re: Germanie na ziemiach polskich w starozytnosci 27.09.05, 20:32
          Gość portalu: black napisał(a):

          > Tak, krawczyk, specjalista od starozytności, co za jasność spojrzenia, ale pan
          > georg na pweno wie o jakich rzeczkach i potokach pisze p. krawczyk i mnie
          > podpowie, bo ja nie wiem.
          >
          > Może pan georg specjalista od cytatów, nadworny forumowy kopista, powie, jak
          > liczne były te plemiona wandali, skoro tak bez śladu zaginęli, tylko nazwa
          > została, bo jakiś inny kopista ją skopiował.


          Zadna nazwa polskich rzek nie ma podłoża w jakimkolwiek języku słowiańskim.
          • Gość: George Hedgehog Rzeki polskie :))) IP: *.dsl.pipex.com 30.09.05, 09:18
            Zalecanie jest, aby black wzial jakis srodek na uspokojenie przez i po przeczytaniu tego tekstu :)))) :
            "Pradawne imie nosi sadecki Poprad, a nawet maly gorski doplyw Raby Kasina i wies polozona nad nia, ulubiona od pokolen miejscowosc wakacyjna krakowskich dzieci ze wzgledu na wyjatkowe warunki klimatyczne. Ponad wszelka watpliwosc, nieslowianska jest nazwa samej Wisly, jak zreszta wszystkich wielkich rzek Polski: Bugu, Sanu, Noteci, Warty, Odry oraz roznych ich doplywow."
            Aleksander Krawczuk, Polska za Nerona

            "Jak może istnieć naród który nie ma swojego języka?" napisal hierowski 30.08.2005
            • Gość: eurofanatik Re: Rzeki polskie :))) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.11.05, 22:26
              W Grecji tez wiele nazw geograficznych pochodzi z jezykow nie-greckich ludow
              ktore zamieszkiwaly tereny dzisiejszej Hellady przed nadejsciem plemion greckich
              po 2000 roku p.n.e. We Wloszech obecne sa nazwy etruskie, itp. We wschodnich
              Niemczech wiele nazw topograficznych wywodzi sie z jezykow slowianskich (Berlin,
              Lipsk, itp.). A wiec nihil novi sub sole. :)
              • Gość: George Hedgehog Re: Rzeki polskie :))) IP: *.claranet.co.uk 14.11.05, 19:32
                Gość portalu: eurofanatik napisał(a):

                > W Grecji tez wiele nazw geograficznych pochodzi z jezykow nie-greckich ludow
                > ktore zamieszkiwaly tereny dzisiejszej Hellady przed nadejsciem plemion greckic
                > h
                > po 2000 roku p.n.e. We Wloszech obecne sa nazwy etruskie, itp. We wschodnich
                > Niemczech wiele nazw topograficznych wywodzi sie z jezykow slowianskich (Berlin
                > ,
                > Lipsk, itp.). A wiec nihil novi sub sole. :)
                Masz racje, ale np. we Wloszech nikt nie zaprzecza, ze w Italii mieszkali Etruskowie. Natomiast w Polsce, wielu nie potrafi przyjac do wiadomosci, ze w starozytnosci na terenach dzisiejszej Polski mieszkaly liczne plemiona germanskie.

                -----
                "Jak może istnieć naród który nie ma swojego języka?" napisal hierowski 30.08.2005
                • rico-chorzow Re: Rzeki polskie :))) 16.11.05, 09:18
                  Gość portalu: George Hedgehog napisał(a):

                  > Masz racje, ale np. we Wloszech nikt nie zaprzecza, ze w Italii mieszkali Etrus
                  > kowie. Natomiast w Polsce, wielu nie potrafi przyjac do wiadomosci, ze w staroz
                  > ytnosci na terenach dzisiejszej Polski mieszkaly liczne plemiona germanskie.


                  Tak jak i dzisiaj nie potrafią zrozumieć,że nie wszyscy Słowianie są Polakami.
                  >
                  > -----
                  > "Jak może istnieć naród który nie ma swojego języka?" napisal hierowski 30.08.
                  > 2005
        • Gość: George Hedgehog Re: Germanie na ziemiach polskich w starozytnosci IP: 212.30.26.* 28.09.05, 16:43
          > podpowie, bo ja nie wiem.
          To nie jest jedyna rzecz, ktorej nie wiesz :))) .
          > Może pan georg specjalista od cytatów, nadworny forumowy kopista, powie, jak
          > liczne były te plemiona wandali,
          Odsylam do ksiazki prof. Jerzego Strzelczyka "Wandalowie i ich afrykanskie panstwo". Tam znajdziesz odpowiedzi na nurtujace cie pytania. Ewentualnie, jak skonczysz podstawowke, gimnazjum i liceum, mozesz zapisac sie na studia historyczne.
          www.gandalf.com.pl/b/wandalowie-i-ich-afrykanskie-panstwo/-----
          "Jak może istnieć naród który nie ma swojego języka?" napisal hierowski 30.08.2005
    • bartoszcze parę pytań do George'a:) 28.09.05, 23:48
      1. Jak prof. Strzelczyk uzasadnia "przejście" z nazwy "Silinge" na "Ślęża"? Czy
      tłumaczy mechanizm językowy?
      2. Czy jest Ci znane wiarygodne rozpisanie koordynat Ptolemeusza, pokazujące,
      gdzie żyli "jego" Silingowie?
      3. Pod jaką nazwą Tacyt opisuje Wandalów na Śląsku i w którym dziele?
      • Gość: George Hedgehog Re: parę pytań do George'a:) IP: 212.30.26.* 29.09.05, 15:33
        bartoszcze napisał(a):

        > 1. Jak prof. Strzelczyk uzasadnia "przejście" z nazwy "Silinge" na "Ślęża"? >Czy tłumaczy mechanizm językowy?
        Nie mam chwilowo przy sobie ksiazki Strzelczyka, ale w Wikipedii jest fragment, ktory wydaje sie przepisany tej ksiazki:
        "Wydaje się jednak, że Śląsk, staropolski Ślążsk (-o), starosłowiańskie *Sьlьąžьskъ (<*Sьlьąg-ьskъ) da się regularnie wyprowadzić ze starogermańskiego *Siling-isk (land) "kraj Silingów (dosł. siliński)" (równie regularnie jak: książę, księży, ksiądz < kъnьędz, kъnьęgь z germ. kuning-). Powyższa etymologia odnosi się również do wymienionych wcześniej toponimów, w tym i do góry Ślęży, która w czasach przebywania na Śląsku Silingów (jak i wcześniej) była prawdopodobnie dużym (może nawet centralnym) ośrodkiem kultowym dla plemion skupionych w "związku lugijskim"."
        pl.wikipedia.org/wiki/Silingowie
        > 2. Czy jest Ci znane wiarygodne rozpisanie koordynat Ptolemeusza, pokazujące,
        > gdzie żyli "jego" Silingowie?
        Poszukam odpowiedzi.
        > 3. Pod jaką nazwą Tacyt opisuje Wandalów na Śląsku i w którym dziele?
        Chodzi o Nahanarwalow? Tacyt pisze o nich w dziele "De Origine et Situ Germanorum" :
        "Apud Nahanarvalos antiquae religionis lucus ostenditur. Praesidet sacerdos muliebri ornatu, sed deos interpretatione Romana Castorem Pollucemque memorant. Ea vis numini, nomen Alcis. Nulla simulacra, nullum peregrinae superstitionis vestigium; ut fratres tamen, ut iuvenes venerantur. Ceterum Harii super vires, quibus enumeratos paulo ante populos antecedunt, truces insitae feritati arte ac tempore lenocinantur: nigra scuta, tincta corpora; atras ad proelia noctes legunt ipsaque formidine atque umbra feralis exercitus terrorem inferunt, nullo hostium sustinente novum ac velut infernum adspectum; nam primi in omnibus proeliis oculi vincuntur."

        ----
        "Jak może istnieć naród który nie ma swojego języka?" napisal hierowski 30.08.2005
        • Gość: George Hedgehog Ptolemeusz o Silingach IP: *.claranet.co.uk 15.11.05, 15:56
          "Rursus infra Semnones sedes habent Silingae, et infra Burguntas Lugi Omani, infra quos Lugi Diduni usque ad Asciburgium montem; et infra Silingas Calucones ad utramque ripam Albis fluminis, infra quos Chaerusci et Camavi usque ad Melibocum montem, a quibus ad orientem circa Albim fluvium Baenochaemae, supra quos Batini, et supra hos infra Asciburgium montem Corconti et Lugi Buri usque ad Vistulae fluvii caput; infra hos autem primi Sidones, deinde Cotini, deinde Visburgii supra Orcynium Saltum."

          -----
          "Jak może istnieć naród który nie ma swojego języka?" napisal hierowski 30.08.2005
    • Gość: George Hedgehog Adam Naruszewicz o Germanach IP: *.in-addr.btopenworld.com 01.10.05, 10:07
      Adam Naruszewicz o Germanach:
      "We wstepie do swego przekladu Germanii stwierdza krotko: "Gdzie my teraz po czesci mieszkamy, siedzieli za Tacyta Germanowie. Juz od tej daty blisko dwa tysiace lat uplynelo. Posli ono potym, zwyczajem dzikich i najezdniczych wiekow, szukac sobie nowych siedlisk w dalszych panstwa rzymskiego prowincjach. Ojcowie nasi Sarmaci-Slowianie opanowali puste ich koczowiska." "
      Aleksander Krawczuk, Polska za Nerona

      -----
      "Jak może istnieć naród który nie ma swojego języka?" napisal hierowski 30.08.2005
      • somepoint210 Re: Adam Naruszewicz o Germanach 01.10.05, 14:03
        Witam,

        Tu chyba nieco zagalopowales sie w dyskredytacji Tadka:) Z Twojego cytatu mozna
        bowiem wysnuc wniosek, ze choc plemiona germanskie byly przed slowianskimi, to
        nazewnictwo bylo dzielem Slowian:), bo

        (...)Posli ono potym, zwyczajem dzikich i najezdniczych wiekow, szukac sobie
        nowych siedlisk w dalszych panstwa rzymskiego prowincjach. Ojcowie nasi
        Sarmaci-Slowianie opanowali puste ich koczowiska(...)

        "Puste ich koczowiska", czyli wyglada na to, ze to Slowianie nadali nazwy rzek,
        gor,jezior itp:))) Punkt dla Tadka:)

        Pozdr.
        • Gość: George Hedgehog Re: Adam Naruszewicz o Germanach IP: *.in-addr.btopenworld.com 01.10.05, 14:14
          >"Puste ich koczowiska", czyli wyglada na to, ze to Slowianie nadali nazwy rzek,
          > gor,jezior itp:)))
          Naruszewicz pisze o pobycie Germanow na ziemiach polskich, a nie o pochodzeniu nazw geograficznych.
          > Punkt dla Tadka:)
          Jak na razie Tadziu jak ognia unika dyskusji o Germanach na Slasku. :)
          -----
          "Jak może istnieć naród który nie ma swojego języka?" napisal hierowski 30.08.2005
          • somepoint210 Re: Adam Naruszewicz o Germanach 01.10.05, 14:33
            No tak, ale Slowianie przybyli na dobre:) Jezeli zastali puste koczowiska i
            osiedlili sie, musieli nadac swoje wlasne nazwy:)

            Ale, ale, mam dla Ciebie ciekawy link, byc moze go przeoczyles, o identyfikacji
            i umiejscowieniu germanskich plemion, podpartymi cytatami Tacyta, Jordana,
            Musseta, Bradleya i in. Ciekawe opracowanie, tylko strona wczytuje sie bardzo
            wolno, ale warto.

            www.cast.uark.edu/student_pubs/david_holt/disparity_in_identifying_the_ger.htm
            Pozdr.
            • rico-chorzow Re: Adam Naruszewicz o Germanach 01.10.05, 19:56
              somepoint210 napisał:

              > No tak, ale Slowianie przybyli na dobre:) Jezeli zastali puste koczowiska i
              > osiedlili sie, musieli nadac swoje wlasne nazwy:)


              Skoro Słowianie przybyli na puste koczowiska,jak niektórzy autorzy
              twierdzą,ciekawe jest jak oni przejęli niesłowiańskie nazwy rzek czy nawet
              całych pasem górskich,np.Sudety,Karpaty?
              • somepoint210 Re: Adam Naruszewicz o Germanach 01.10.05, 20:43
                To jest bardzo dobre pytanie, moze odbylo sie to na zasadzie "jedna baba drugiej
                babie...":)
                Prof. Strzelczyk pisze doslownie,"Wydaje sie" (cytat wyzej by George), nawet
                wiec on nie ma pewnosci. Czy mozesz Rico, z calkowita pewnoscia, z reka na
                sercu, jak przystalo na badacza bez uprzedzen powiedziec, ze nazwy te pod wzg.
                etymologicznym sa germanskie?

                Pozdr.
                • rico-chorzow Geograficzne nazewnictwo. 01.10.05, 21:26

                  Mnie,naprawdę,nie interesuje to germańskie-słowiańskie,ale raczej,jak się to
                  stało,że postępujące ludy przejmowały te stare nazwy,nazwy,które po dziś są
                  obecne?,i to w wszystkich atlasach.

                  A z tym badaczem bez uprzedzeń;),Panie Somepoint;),może?,odwiedziny w salonie
                  krzywych luster polskiej historii?;)
                  • Gość: black Re: Geograficzne nazewnictwo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 21:52
                    Jak ciebie czytam od dłuższego czasu, zadałeś w końcu bardzo dobre, sensowne
                    pytanie.

                    > Mnie,naprawdę,nie interesuje to germańskie-słowiańskie,ale raczej,jak się to
                    > stało,że postępujące ludy przejmowały te stare nazwy,nazwy,które po dziś są
                    > obecne?,i to w wszystkich atlasach.

                    może na to pytanie pan georg odpowie, wielki znawca starożytnego barbarium.
                  • Gość: George Hedgehog Re: Geograficzne nazewnictwo. IP: 82.110.130.* 06.10.05, 20:19
                    rico-chorzow napisał:

                    >
                    > Mnie,naprawdę,nie interesuje to germańskie-słowiańskie,ale raczej,jak się to
                    > stało,że postępujące ludy przejmowały te stare nazwy,nazwy,które po dziś są
                    > obecne?,i to w wszystkich atlasach.

                    "Nigdy jednak nie dzieje sie tak, by jakies tereny nawet podczas wielkich wedrowek pustoszaly calkowicie. Trudno sobie wyobrazic, ze w pewnym momencie cale plemie rusza gdzies daleko - na wozach, konno, pieszo - pozostawiajac w dawnych siedzibach tylko groby przodkow. Najczesciej wedrowali w obce strony mlodzi mezczyzni i ich kobiety. Ludzie starsi i slabi pozostawali na miejscu. Uprawiali ziemie, choc na zmniejszonym areale, podtrzymywali pewne tradycje; a takze, ustepujac i ulegajac nowym przybyszom, mieszali sie z nimi. Mogli wiec przekazywac nie tylko niektore nazwy miejscowe, zwlaszcza rzek i potokow (co mozna udowodnic) ale tez i swe geny."
                    Aleksander Krawczuk, Polska za Nerona.

                    ----
                    "Jak może istnieć naród który nie ma swojego języka?" napisal hierowski 30.08.2005