Dodaj do ulubionych

Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV

    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 12:11
      Kamienica Pieniążków (także Kamienica Szafrańców, Kamienica Morsztynów) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Brackiej 10, na Starym Mieście.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 12:12
        W I połowie XIV wieku w miejscu obecnej kamienicy wybudowano kamienny, jednotraktowy dom, zajmujący przyuliczną część pierwotnej działki lokacyjnej. W II połowie XIV wieku został on podzielony na dwie kamienice. Kamienica północna zwana była Kamienicą Szafrańców lub Kamienicą Żywieckiego. W XV wieku otrzymała ona murowaną oficynę tylną. W latach 1542–1545 została wyremontowana i przebudowana według projektu M. Castigllionego dla starosty chęcińskiego H. Szafrańca. Kamienica południowa zwana była Kamienicą Kłosowiczowską. Była ona własnością rodzin patrycjuszowskich. W XV wieku otrzymała oficynę tylną. Po 1551 domy zostały tymczasowo scalone przez M. Ligęzę i otrzymały wspólną renesansową fasadę, wzniesiono też drugie piętro. Po ponownym podziale, w XVII wieku, kamienica północna należała do Żywieckich, a południowa do Kłosowiczów. W tym czasie dokonano zmian we wnętrzach oraz nadbudowano oficyny tylne o drugie piętra
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 15:17
          Koniec XIX wieku przyniósł prowincji galicyjskiej reformę życia zakonnego, której owocem była m.in. decyzja o utworzeniu studiów w krakowskim klasztorze. W 1892 r. nastąpiła reerekcja studium filozoficzno-teologicznego w Krakowie. Utrzymanie studium zawsze spoczywało na całej prowincji, poszczególnych klasztorach i dobrodziejach zakonu. W tej ponad stuletniej historii niektóre roczniki studiowały poza Krakowem (szczególnie filozofię). Powodem najczęściej była trudna sytuacja mieszkaniowa, później II wojna światowa, czy podział zakonu w Polsce na dwie prowincje. W latach 70. XX wieku otwarto w Łodzi Łagiewnikach Studium dla kleryków prowincji warszawskiej i krakowskie studium wróciło do prowadzenia całości programu studiów w Krakowie. Początkowo krakowskie studium było 5-letnie: 2 lata filozofii i 3 lata teologii, ale szybko wydłużono studium teologii do czterech lat. Pod względem prawnym studium opierało się na przepisach konstytucji zakonnych i rozporządzeniach generałów zakonu.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 15:18
          Przygotowanie kadry profesorskiej było dokonywane poprzez wysyłanie ojców na studia w polskich i zagranicznych uczelniach: we Lwowie, w Rzymie (Seraphicum, Biblicum, Gregorianum, Lateranum, Marianum), w Warszawie, Lublinie (KUL), Poznaniu i Krakowie (UJ), we Fryburgu (Szwajcaria) i w Louvain (Belgia). Podstawowy trzon zespołu profesorów stanowili zawsze franciszkanie, w większości z tytułami doktorskimi. W seminarium wykładali też profesorowie innych zakonów, zgromadzeń, księża diecezjalni i ludzie świeccy. W krakowskim studium kształcili się polscy franciszkanie z prowincji galicyjskiej (do 1918 r.), potem z prowincji polskiej (1919-39), krakowskiej i warszawskiej (1939-81) i gdańskiej (od 1986), a także franciszkanie z USA, Rumunii, Włoch, Jugosławii, Belgii, Czech, Austrii a nawet Korei. Podstawowym zajęciem profesorów były wykłady i prowadzenie ćwiczeń. Przed I wojną światową odbywały się dysputy filozoficzne – dwa razy w roku.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 15:24
          W 2006 roku seminarium przyjęło imię św. Maksymiliana M. Kolbe, studenta i profesora tegoż seminarium.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 15:27
          Plac przy ulicy był stałym miejscem spotkań z odwiedzającym Kraków Janem Pawłem II, Benedyktem XVI i Franciszkiem. Obecnie przy ulicy często organizowane są czuwania, koncerty oraz corocznie franciszkańska Żywa Szopka. Ulicą tą wiedzie trasa corocznego Pochodu Lajkonika.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 15:33
          Franciszkańska

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/DzfAX7DVcog6cthyX.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 18:19
          Dom Arcybractwa Miłosierdzia także Kamienica Salomonowska – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Siennej 5, na rogu z ulicą Stolarską 1a, na Starym Mieście.
          Jest jedną z kamienic których właścicielem jest Arcybractwo Miłosierdzia.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 18:21
          ul. Stolarska 2 – Kamienica Gutkowskiego – na rogu ul. Stolarskiej i ul. Siennej (Sienna nr 7). Powstała w latach 1851-1861. Przy jej budowie wykorzystano zachowane mury stojącego tu wcześniej domu, który spalił się w 1850 roku w wielkim pożarze Krakowa. Obecna fasada posiada cechy klasycystyczne.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 18:27
          ul. Stolarska 7 – Konsulat Generalny Republiki Federalnej Niemiec w Krakowie mieszczący się w Pałacu Morsztynów (Morstinów) – rezydencji utrzymanej w stylu cesarstwa. Niegdyś był w posiadaniu rodziny Badenich, od których został nabyty przez Morsztynów i poddany przebudowie. Pracami architektonicznymi kierował architekt Szczepan Humbert. W nowym pałacu zamieszkał Felicjan Ludwik Morsztyn, właściciel podkrakowskich Pławowic. Zgromadził on cenny zbiór książek, rękopisów, rycin i dzieł sztuki. W kolekcji bibliotecznej znajdowały się m.in. inkunabuły z XV w., druki polskie z XVI w., rękopisy z XVI – XIX w., diariusze sejmowe z XVIII w. Do najcenniejszych dzieł sztuki należały obrazy Piotra Michałowskiego (siostrzeniec Morsztyna), portret Andrzeja Morsztyna pędzla H. Rigaud (obecnie w Wilanowie) oraz antyczne meble, gobeliny, szkło i porcelana. Był to zatem przykład prywatnego muzeum, które powstało z pobudek patriotycznych i z chęci sprawowania mecenatu nad polską sztuką. W XIX w. rezydencja Morsztynów była też centrum kulturalnego i literackiego życia Krakowa. Bywali tu m.in.: Tadeusz Czacki, Jerzy Samuel Bandtkie, Ambroży Grabowski, Antoni Zygmunt Helcel, biskup Ludwik Łętowski. Podczas wielkiego pożaru miasta w 1850 biblioteka pałacowa została w dużej mierze zniszczona. Ogień uszkodził również sam pałac. W następnych latach zgromadzone przez Ludwika Morsztyna zbiory uległy częściowemu rozproszeniu. Pozostałą ich część w l. 1947 – 1949 rodzina przekazała Bibliotece Narodowej w Warszawie. Po II wojnie światowej w pałacu Morsztynów mieścił się m.in. „Dom Sportu”
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 00:43
            w‎ ‎Trzebnicy‎6‎.‎ ‎Był‎ ‎to‎ ‎jeden‎ ‎z‎ ‎pierwszych‎ ‎zespołów‎ ‎propagujących‎ ‎w‎ ‎Ma- łopolsce‎ ‎budulec‎ ‎ceramiczny,‎ ‎nieznany‎ ‎tu‎ ‎przed‎ ‎początkiem‎ ‎XIII‎ ‎wie ku‎7‎,‎ ‎a‎ ‎stosowany‎ ‎już‎ ‎w‎ ‎pozostałych‎ ‎dzielnicach‎ ‎Polski‎8‎. Dekoracja‎ ‎południowego‎ ‎portalu‎ ‎refektarza‎ ‎znajduje‎ ‎odpowiedniki w‎ ‎italianizującym‎ ‎nurcie‎ ‎architektury‎ ‎małopolskiej‎ ‎I‎ ‎połowy‎ ‎XIII‎ ‎wie ku.‎ ‎Relief‎ ‎wewnętrznego‎ ‎łuku‎ ‎archiwolty‎ ‎nasuwa‎ ‎skojarzenia‎ ‎z‎ ‎deko racją‎ ‎nadproża‎ ‎i‎ ‎archiwolty‎ ‎tympanonu‎ ‎ze‎ ‎Strońska,‎ ‎datowanego‎ ‎na‎ ‎prze łom‎ ‎XII‎ ‎i‎ ‎XIII‎ ‎wieku,‎ ‎a‎ ‎będącego‎ ‎być‎ ‎może‎ ‎dziełem‎ ‎włoskich‎ ‎kamie niarzy‎9‎.‎ ‎W‎ ‎obu‎ ‎zabytkach‎ ‎występuje‎ ‎charakterystyczna‎ ‎zygzakowata ornamentacja,‎ ‎podobne‎ ‎są‎ ‎także‎ ‎sposób‎ ‎przedstawienia‎ ‎stylizowanych liści‎ ‎i‎ ‎płaskie‎ ‎opracowanie‎ ‎reliefu.‎ ‎Plecionka‎ ‎w‎ ‎kluczu‎ ‎portalu‎ ‎refekta rza‎ ‎wykazuje‎ ‎podobieństwa‎ ‎do‎ ‎dekoracji‎ ‎tympanonu‎ ‎z‎ ‎kościoła‎ ‎św. Mikołaja‎ ‎w‎ ‎Końskich‎10‎,‎ ‎jedynej‎ ‎pozostałości‎ ‎po‎ ‎istniejącej‎ ‎tam‎ ‎niegdyś romańskiej‎ ‎świątyni.‎ ‎W‎ ‎obu‎ ‎przypadkach‎ ‎podobna‎ ‎jest‎ ‎sama‎ ‎wstęga‎ ‎ple cionki,‎ ‎która‎ ‎w‎ ‎Końskich‎ ‎prowadzona‎ ‎jest‎ ‎jednak‎ ‎dość‎ ‎rygorystycznie, w‎ ‎Krakowie‎ ‎zaś‎ ‎swobodniej‎ ‎i‎ ‎z‎ ‎mniejszą‎ ‎dbałością‎ ‎o‎ ‎symetrię.‎ ‎Można też‎ ‎dopatrzyć‎ ‎się‎ ‎ogólnych‎ ‎podobieństw‎ ‎między‎ ‎ornamentem‎ ‎z‎ ‎krakow skiego‎ ‎portalu‎ ‎a‎ ‎płaskorzeźbioną‎ ‎dekoracją‎ ‎o‎ ‎motywach‎ ‎roślinnych‎ ‎z‎ ‎ze
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 18:25
            UNIWERSYTET JAGIELLOŃSKI W KRAKOWIE
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 18:29
            W XV wieku uniwersytet przeżył jedną z najlepszych faz swego rozwoju. Przyciągał wówczas studentów z całej Europy. Co roku zapisywało się około 200 nowych. Oprócz Polaków studiowali: Rusini, Litwini, Węgrzy, Niemcy, Czesi, Szwajcarzy, Anglicy, Niderlandczycy, Francuzi, Włosi, Hiszpanie, nawet Tatarzy. Słynął zwłaszcza z nauki prawa, matematyki i astronomii. Wśród profesorów tego wieku wymienić należy przede wszystkim znakomitych prawników: Stanisława ze Skarbimierza i Pawła Włodkowica – współtwórców koncepcji prawa międzynarodowego, a także matematyków, astronomów i geografów: Marcina Króla z Żurawicy, Jana z Głogowa, Wojciecha z Brudzewa, Macieja Miechowitę. Wśród ówczesnych studentów znalazł się Mikołaj Kopernik, który wpisał się na studia w roku 1491.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 21:03
            Korpus nawowy tworzy nawa główna z parą naw bocznych, do których przylegają kaplice. Korpus składa się z czterech przęseł, wewnątrz nakryty jest sklepieniem krzyżowo-żebrowym z wyjątkiem wzniesionych później kaplic, których sklepienia mają zróżnicowany układ żeber.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 21:14
            Naprzeciwko ołtarza znajduje się nagrobek rodziny Celarich, wykonany w 1616 roku. We wnękach ustawiono popiersia fundatorów: Pawła Celariego i jego żony Małgorzaty z Chodorowskiej oraz Andrzeja Celariego z żoną Małgorzatą z Mączyńskich. Na szczycie rzeźby alegoryczne symbolizują Wiarę i Nadzieję.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 18:29
          AMBASADA NIEMIEC W POLSCE
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 18:37
          Kramy stanowi 25 jednakowej wielkości pomieszczeń nakrytych sklepieniami odcinkowymi, usytuowanych w jednym rzędzie. Dostępne są bezpośrednio z ulicy przez półkoliście zwieńczone drzwi (z oknami w podobnej formie). Kramy są osłonięte blaszanym pulpitowym dachem wspartym na 18 żeliwnych kolumnach. Były własnością zakonu dominikanów z pobliskiego kościoła Świętej Trójcy. Pierwotnie każde pomieszczenie było samodzielne, z czasem część pomieszczeń połączono.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 18:40
          ul. Stolarska 13 – Dom pod Świętą Trójcą – dawniej klasztor dominikanek. Został przebudowany w roku 1863 przez Karola Budweisera, drukarza i wydawcę. Obok bramy wejściowej widoczne godło domu. Niegdyś znajdował się tu klasztor dominikanek zwany „większym” i przytulisko dla ubogich wdów. W dwóch sąsiednich, połączonych w XIX w. kamienicach (ul. Stolarska nr 11) mieścił się drugi klasztor tego zakonu, zwany „mniejszym”. Według dawnej tradycji, w domu, gdzie urządzono klasztor mniejszy miały mieszkać babka i matka św. Jacka. Budynki klasztorne powstały w średniowieczu. Grupa dominikanek z obu klasztorów przeszła później do nowego, okazałego klasztoru, ufundowanego wraz z kościołem Matki Boskiej Śnieżnej w roku 1635. Klasztor i przytulisko funkcjonowały przy ul. Stolarskiej prawie do końca XVIII wieku. Po kasacie klasztoru, jego zabudowania zostały w l. 1817–1818 sprzedane osobom prywatnym przez władze Wolnego Miasta. Budowle uległy gruntownej przebudowie i unowocześnieniu w roku 1819. Pracami kierował Szczepan Humbert. Kolejne zmiany nastąpiły po wielkim pożarze miasta w 1850 roku. Dawny budynek klasztoru większego nabył na licytacji w 1863 r. Karol Budweiser. Nowy właściciel odrestaurował i ponownie gruntownie przebudował obiekt, nadając mu obecny kształt. O przeszłości gmachu przypomina jedynie biegnący przez trzy piętra wielki ryzalit oraz głębokie zamurowane wnęki, będące zapewne dawnymi krużgankami klasztornymi.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 18:47
          W połowie XVIII wieku kamienice Dellaportowska i Majchrowiczowska zostały połączone przez kuśnierza Szymona Fludzińskiego. W 1827 M. Filipowski dokupił Kamienicę Kamedułów i rozpoczął przygotowania do scalenia. Wzniesiono wówczas nową oficynę boczną, jednak w dokończeniu prac scaleniowych przeszkodził wielki pożar Krakowa w 1850, podczas którego budynki zostały znacznie zniszczone, a sam właściciel zginął. Ostatecznie kamienice scalono podczas odbudowy w 1861, nadając nowo powstałemu gmachowi późnoklasycystyczny wystrój. W 1948 zburzono oficynę boczną. W latach 1974–1978 kamienica została gruntownie przebudowana z adaptacją na konsulat
          Obecnie w budynku mają siedzibę: konsulat generalny Francji oraz Instytut Francuski
          13 maja 1966 kamienica została wpisana do rejestru zabytków[1]. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 18:49
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/09/A-282_kamienica_Krak%C3%B3w_ul._Stolarska_15_MM.JPG/330px-A-282_kamienica_Krak%C3%B3w_ul._Stolarska_15_MM.JPG
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 18:53
          Po przeciwnej stronie, przy narożniku ulicy Grodzkiej, w domu numer 1 urodziła się Helena Modrzejewska, co poświadcza wmurowana tablica pamiątkowa autorstwa Wiesława Łabędzkiego.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 10:28
            w‎ ‎Lillienfeld‎67‎ ‎i‎ ‎chóru‎ ‎świątyni‎ ‎cysterek‎ ‎w‎ ‎Oslavanach‎68‎,‎ ‎gdzie‎ ‎surowość form‎ ‎poligonalnych‎ ‎złagodzono,‎ ‎wprowadzając‎ ‎je‎ ‎w‎ ‎obręb‎ ‎budowli wczesnogotyckich,‎ ‎z‎ ‎ich‎ ‎subtelnymi‎ ‎kapitelami‎ ‎pączkowymi,‎ ‎cylin drycznymi‎ ‎kolumienkami‎ ‎i‎ ‎smukłymi‎ ‎służkami.‎ ‎W‎ ‎dziełach‎ ‎tych‎ ‎w‎ ‎spo sób‎ ‎bardzo‎ ‎przemyślany‎ ‎wykorzystano‎ ‎efekt‎ ‎jaki‎ ‎daje‎ ‎przeciwstawienie kształtów‎ ‎wielobocznych‎ ‎i‎ ‎masywnych‎ ‎-‎ ‎kolistym‎ ‎i‎ ‎delikatnym. Zarówno‎ ‎„styl‎ ‎form‎ ‎poligonalnych”,‎ ‎i‎ ‎jak‎ ‎estetyka‎ ‎wczesnogotycka zaważyły‎ ‎w‎ ‎zasadniczy‎ ‎sposób‎ ‎na‎ ‎twórczości‎ ‎artystów‎ ‎następnej‎ ‎gene racji,‎ ‎rozpoczynających‎ ‎działalność‎ ‎na‎ ‎krótko‎ ‎przed‎ ‎połową‎ ‎XIII‎ ‎wie ku.‎ ‎W‎ ‎budownictwie‎ ‎naddunajskim‎ ‎i‎ ‎czeskim‎ ‎rozwinął‎ ‎się‎ ‎wówczas zachowawczy‎ ‎nurt‎ ‎„architektury‎ ‎blokowej”,‎ ‎„retrospektywnej”‎69‎,‎ ‎kon testujący‎ ‎docierającą‎ ‎właśnie‎ ‎do‎ ‎wschodnich‎ ‎obrzeży‎ ‎łacińskiej‎ ‎Europy stylistykę‎ ‎gotyku‎ ‎klasycznego,‎ ‎a‎ ‎zaraz‎ ‎za‎ ‎nią‎ ‎także‎ ‎wczesną‎ ‎fazę‎ ‎stylu rayonnant.‎ ‎„Nurt‎ ‎retrospektywny”‎ ‎charakteryzował‎ ‎się‎ ‎skłonnością‎ ‎do przysadzistych‎ ‎proporcji,‎ ‎stosowaniem‎ ‎szerokich‎ ‎przęseł‎ ‎i‎ ‎ciężkich‎ ‎fi larów‎ ‎o‎ ‎prostym‎ ‎przekroju,‎ ‎użyciem‎ ‎detalu‎ ‎o‎ ‎bardzo‎ ‎masywnych,‎ ‎wie lościennych‎ ‎formach,‎ ‎swoistym‎ ‎amor‎ ‎vacui,‎ ‎unikaniem‎ ‎bogatych‎ ‎profi lowań,‎ ‎jednoczesną‎ ‎obecnością‎ ‎elementów‎ ‎silnie‎ ‎archaizujących‎ ‎i‎ ‎poje dynczych‎ ‎detali‎ ‎zaawansowanych‎ ‎stylowo.‎ ‎Te‎ ‎ostatnie‎ ‎aplikowane‎ ‎były wybiórczo‎ ‎i‎ ‎ograniczały‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎cytowania‎ ‎pojedynczych‎ ‎motywów,‎ ‎na ogół‎ ‎zresztą‎ ‎upraszczanych.‎ ‎Mogły‎ ‎nimi‎ ‎być‎ ‎na‎ ‎przykład‎ ‎maswerki‎ ‎z‎ ‎re pertuaru‎ ‎Court‎ ‎Style‎ ‎(często‎ ‎ze‎ ‎zmianą‎ ‎profilu‎ ‎z‎ ‎kolistego‎ ‎na‎ ‎wielobocz- ny),‎ ‎gotyckie‎ ‎koliste‎ ‎służki‎ ‎(zredukowane‎ ‎do‎ ‎pojedynczych,‎ ‎niekiedy nadwieszonych‎ ‎kolumienek),‎ ‎wreszcie‎ ‎dekoracja‎ ‎floralna‎ ‎kapiteli‎ ‎czy portali‎ ‎(najpierw‎ ‎naturalistyczna,‎ ‎a‎ ‎bliżej‎ ‎końca‎ ‎stulecia‎ ‎sztywniejsza i‎ ‎stylizowana‎ ‎w‎ ‎kierunku‎ ‎abstrakcji). Do‎ ‎najważniejszych‎ ‎reprezentantów‎ ‎opisanego‎ ‎kierunku‎ ‎zaliczają‎ ‎się kościoły‎ ‎parafialne‎ ‎w‎ ‎Laa‎ ‎an‎ ‎der‎ ‎Thaya,‎ ‎Pisku,‎ ‎Myśencu,‎ ‎Vysokim‎ ‎LJjeź- dzie,‎ ‎Kourim‎ ‎(korpus),‎ ‎świątynie‎ ‎Franciszkanów‎ ‎w‎ ‎Stein‎ ‎i‎ ‎Igławie,‎ ‎Do minikanów‎ ‎w‎ ‎Krems,‎ ‎Cystersów‎ ‎w‎ ‎Źd’arze‎ ‎nad‎ ‎Sazawą,‎ ‎Benedykty nów‎ ‎w‎ ‎Policach‎ ‎nad‎ ‎Metują,‎ ‎tzw.‎ ‎krypta‎ ‎u‎ ‎Norbertanów‎ ‎w‎ ‎Schlagl,‎ ‎ka plica‎ ‎Aniołów‎ ‎Stróżów‎ ‎w‎ ‎Zlatej‎ ‎Korunie,‎ ‎zakrystia‎ ‎w‎ ‎Wyższym‎ ‎Bro dzie,‎ ‎kamer‎ ‎w‎ ‎Zwettl,‎ ‎zamki‎ ‎(lub‎ ‎ich‎ ‎fragmenty)‎ ‎w‎ ‎Zvikowie,‎ ‎Pisku, Kestfanach‎ ‎i‎ ‎Horsovskim‎ ‎Tynie,‎ ‎Gozzoburg‎ ‎w‎ ‎Krems‎ ‎i‎ ‎inne‎70‎.‎ ‎Część z‎ ‎wymienionych‎ ‎dzieł‎ ‎to‎ ‎prace‎ ‎tzw.‎ ‎warsztatu‎ ‎pisecko-zwikowskiego,
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 10:34
            skich,‎ ‎stając‎ ‎się‎ ‎punktem‎ ‎wyjścia‎ ‎dla‎ ‎autora‎ ‎chóru‎ ‎kaliskich‎ ‎franciszka nów,‎ ‎który‎ ‎rozwinął‎ ‎motyw‎ ‎zróżnicowania‎ ‎służek‎ ‎i‎ ‎rozbudował‎ ‎maswer- ki‎ ‎ze‎ ‎spiętrzonymi‎ ‎wieloliśćmi.‎ ‎Na‎ ‎uwagę‎ ‎zasługuje‎ ‎też‎ ‎brak‎ ‎w‎ ‎krakow skiej‎ ‎budowli‎ ‎wpływów‎ ‎estetyki‎ ‎zaawansowanego‎ ‎stylu‎ ‎poklasyczne- go,‎ ‎z‎ ‎jego‎ ‎predylekcją‎ ‎do‎ ‎nadmiernie‎ ‎wysmuklonych‎ ‎proporcji,‎ ‎do‎ ‎form kaligraficznych,‎ ‎pozbawionych‎ ‎optycznie‎ ‎ciężaru‎ ‎i‎ ‎masy.‎ ‎Refleksy‎ ‎tej stylistyki‎ ‎zaznaczały‎ ‎się‎ ‎przynajmniej‎ ‎w‎ ‎niektórych‎ ‎dziełach‎ ‎nurtu‎ ‎„ar chitektury‎ ‎blokowej”‎ ‎od‎ ‎lat‎ ‎siedemdziesiątych‎ ‎XIII‎ ‎wieku‎ ‎(na‎ ‎przykład w‎ ‎kościele‎ ‎w‎ ‎Policach,‎ ‎kaplicy‎ ‎Aniołów‎ ‎Stróżów‎ ‎w‎ ‎Zlatej‎ ‎Koninie,‎ ‎za krystii‎ ‎w‎ ‎Wyższym‎ ‎Brodzie‎ ‎i‎ ‎in.)‎82‎. Na‎ ‎omówienie‎ ‎czekają‎ ‎jeszcze‎ ‎dwa‎ ‎elementy‎ ‎prezbiterium,‎ ‎miano wicie‎ ‎jego‎ ‎ceglany‎ ‎budulec‎ ‎oraz‎ ‎wspominany‎ ‎już‎ ‎kilkakrotnie‎ ‎fryz. Sprawne‎ ‎posługiwanie‎ ‎się‎ ‎cegłą‎ ‎wskazuje‎ ‎na‎ ‎obycie‎ ‎architekta‎ ‎z‎ ‎cera micznym‎ ‎tworzywem,‎ ‎zdobyte‎ ‎zapewne‎ ‎na‎ ‎Śląsku‎ ‎lub‎ ‎w‎ ‎Małopolsce. Gdy‎ ‎rozpoczynano‎ ‎roboty‎ ‎przy‎ ‎chórze,‎ ‎w‎ ‎Krakowie‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎okolicach‎ ‎stało już‎ ‎sporo‎ ‎budowli‎ ‎ceglanych‎ ‎i‎ ‎chyba‎ ‎bez‎ ‎większych‎ ‎kłopotów‎ ‎można‎ ‎tu było‎ ‎skompletować‎ ‎grupę‎ ‎strycharzy‎ ‎i‎ ‎murarzy‎ ‎obeznanych‎ ‎z‎ ‎materia łem‎ ‎ceramicznym.‎ ‎Stały‎ ‎dopływ‎ ‎takich‎ ‎rzemieślników‎ ‎zapewniał‎ ‎zresztą pobliski‎ ‎Śląsk,‎ ‎gdzie‎ ‎architektura‎ ‎ceglana‎ ‎już‎ ‎od‎ ‎kilkudziesięciu‎ ‎lat‎ ‎była bardzo‎ ‎rozpowszechniona.‎ ‎Produkcję‎ ‎cegieł‎ ‎zorganizowano‎ ‎zapewne na‎ ‎terenie‎ ‎klasztoru,‎ ‎co‎ ‎sugerują‎ ‎odkryte‎ ‎w‎ ‎czasie‎ ‎badań‎ ‎archeologicz nych‎ ‎w‎ ‎północno-wschodniej‎ ‎części‎ ‎klasztoru‎ ‎zagłębienia‎ ‎powstałe‎ ‎po eksploatacji‎ ‎gliny‎83‎.‎ ‎Prowadzenie‎ ‎przez‎ ‎polskich‎ ‎mendykantów‎ ‎cegielni dla‎ ‎własnych‎ ‎potrzeb‎ ‎jest‎ ‎zresztą‎ ‎w‎ ‎owym‎ ‎czasie‎ ‎dobrze‎ ‎udokumento wane,‎ ‎tak‎ ‎źródłowo‎84‎,‎ ‎jak‎ ‎i‎ ‎archeologicznie‎85‎. ii.‎ ‎21,30‎ ‎Bardziej‎ ‎skomplikowane‎ ‎jest‎ ‎zagadnienie‎ ‎fryzu‎ ‎(il.‎ ‎21,30),‎ ‎analizo wane‎ ‎już‎ ‎wielokrotnie‎ ‎przez‎ ‎badaczy‎86‎,‎ ‎dochodzących‎ ‎jednak‎ ‎często‎ ‎do
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 10:40
            3.‎ ‎POZOSTAŁE‎ ‎CZĘŚCI‎ ‎ZEPOŁU‎ ‎DOMINIKAŃSKIEGO
            Budowniczy‎ ‎partii‎ ‎klasztoru‎ ‎realizowanych‎ ‎u‎ ‎schyłku‎ ‎XIII‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎po czątkach‎ ‎następnego‎ ‎stulecia‎ ‎-‎ ‎nowego‎ ‎skrzydła‎ ‎wschodniego,‎ ‎„skrzy dła‎ ‎nowicjatu”‎ ‎i‎ ‎przebudowanego‎ ‎„skarbca”‎ ‎-‎ ‎definitywnie‎ ‎odrzucili romańskie‎ ‎konwencje‎ ‎stylowe.‎ ‎W‎ ‎pierwszej‎ ‎z‎ ‎tych‎ ‎budowli‎ ‎(il.‎ ‎57-62) zastosowano‎ ‎silnie‎ ‎wyrzucone‎ ‎przypory‎ ‎narożne,‎ ‎ustawione‎ ‎przekąt niowe.‎ ‎W‎ ‎kamieniarce‎ ‎portalu‎ ‎kapitularza‎ ‎uwidocznił‎ ‎się‎ ‎wyraźny wpływ‎ ‎tendencji‎ ‎poklasycznych‎ ‎(zastosowanie‎ ‎delikatnego‎ ‎profilu‎ ‎mig dałowego‎ ‎z‎ ‎silnie‎ ‎zpłaszczoną‎ ‎bazą,‎ ‎pominięcie‎ ‎kapiteli,‎ ‎typizacja‎ ‎rzeź by‎ ‎floralnej‎ ‎na‎ ‎wspornikach).‎ ‎Podobny‎ ‎charakter‎ ‎mają‎ ‎niezwykle‎ ‎smu kłe‎ ‎biforia‎ ‎flankujące‎ ‎portal.‎ ‎We‎ ‎wnętrzu‎ ‎kapitularza,‎ ‎w‎ ‎oryginalnej formie‎ ‎wsporników‎ ‎sklepiennych,‎ ‎żywy‎ ‎oddźwięk‎ ‎znalazły‎ ‎antykla- syczne‎ ‎i‎ ‎redukcyjne‎ ‎tendencje‎ ‎nurtujące‎ ‎architekturę‎ ‎środkowoeuro pejską‎ ‎końca‎ ‎XIII‎ ‎wieku.‎ ‎Jak‎ ‎było‎ ‎już‎ ‎podnoszone‎ ‎w‎ ‎literaturze,‎ ‎źró dłem‎ ‎zastosowanych‎ ‎tu‎ ‎form‎ ‎była‎ ‎naddunajska‎ ‎i‎ ‎czeska‎ ‎architektura z‎ ‎około‎ ‎1300‎ ‎roku‎95‎. Podobny‎ ‎rodowód‎ ‎wykazują‎ ‎również‎ ‎charakterystyczne‎ ‎podkładki u‎ ‎nasady‎ ‎żeber,‎ ‎wprowadzone‎ ‎podczas‎ ‎przesklepienia‎ ‎„skarbca”‎ ‎(il.‎ ‎71,72). Podkładki‎ ‎tego‎ ‎rodzaju‎ ‎należały‎ ‎do‎ ‎ulubionych‎ ‎motywów‎ ‎architektury austriacko-morawsko-czeskiej‎ ‎i‎ ‎występowały‎ ‎na‎ ‎przestrzeni‎ ‎całego‎ ‎XIII wieku.‎ ‎W‎ ‎Krakowie‎ ‎pojawiły‎ ‎się‎ ‎po‎ ‎raz‎ ‎pierwszy‎ ‎w‎ ‎portalu‎ ‎kościoła‎ ‎nor bertanek‎ ‎na‎ ‎Zwierzyńcu,‎ ‎około‎ ‎połowy‎ ‎stulecia‎96‎,‎ ‎a‎ ‎wkrótce‎ ‎później‎ ‎tak że‎ ‎w‎ ‎starej‎ ‎zakrystii‎ ‎kościoła‎ ‎Minorytów‎97‎.‎ ‎W‎ ‎klasztorze‎ ‎Świętej‎ ‎Trójcy podkładka‎ ‎ma,‎ ‎podobnie‎ ‎jak‎ ‎u‎ ‎Świętego‎ ‎Franciszka,‎ ‎wieloboczny‎ ‎trzon, ale‎ ‎jest‎ ‎jednocześnie‎ ‎wyraźnie‎ ‎wyższa‎ ‎i‎ ‎smuklejsza.‎ ‎Zbliżone‎ ‎formy‎ ‎od naleźć‎ ‎można‎ ‎na‎ ‎przykład‎ ‎we‎ ‎wschodnim‎ ‎przęśle‎ ‎nawy‎ ‎południowej‎ ‎ko ścioła‎ ‎Świętego‎ ‎Jana‎ ‎Chrzciciela‎ ‎w‎ ‎Jindfichuv‎ ‎Hradcu,‎ ‎w‎ ‎południowych Czechach,‎ ‎pochodzącym‎ ‎być‎ ‎może‎ ‎z‎ ‎lat‎ ‎siedemdziesiątych‎ ‎XIII‎ ‎stulecia‎.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 11:04
            negatywowych‎ ‎i‎ ‎„graficznych”.‎ ‎Podobne‎ ‎tendencje‎ ‎w‎ ‎naszej‎ ‎części Europy‎ ‎można‎ ‎obserwować‎ ‎już‎ ‎od‎ ‎lat‎ ‎siedemdziesiątych‎ ‎XIII‎ ‎wieku, ale‎ ‎ich‎ ‎nasilenie‎ ‎przypadło‎ ‎dopiero‎ ‎na‎ ‎lata‎ ‎około‎ ‎roku‎ ‎1300.‎ ‎Inspiracje gotykiem‎ ‎redukcyjnym‎ ‎czytelne‎ ‎są‎ ‎też‎ ‎w‎ ‎negatywowym‎ ‎profilowaniu filarków‎ ‎zachodniego‎ ‎portalu.‎ ‎Co‎ ‎prawda,‎ ‎ich‎ ‎masywność‎ ‎wydaje‎ ‎się być‎ ‎echem‎ ‎naddunajskiej‎ ‎„architektury‎ ‎blokowej”,‎ ‎ale‎ ‎trzeba‎ ‎pamię tać,‎ ‎że‎ ‎środkowo-wschodnioeuropejski‎ ‎gotyk‎ ‎redukcyjny‎ ‎zawdzięczał wiele‎ ‎stylistyce‎ ‎„retrospektywnej”‎ ‎z‎ ‎III‎ ‎ćwierci‎ ‎XIII‎ ‎wieku.‎ ‎Obie‎ ‎ten dencje‎ ‎współistniały‎ ‎też‎ ‎często‎ ‎w‎ ‎obrębie‎ ‎tych‎ ‎samych‎ ‎dzieł‎104‎.‎ ‎Ze względu‎ ‎na‎ ‎niewielką‎ ‎liczbę‎ ‎zachowanych‎ ‎przykładów,‎ ‎stosunkowo niewiele‎ ‎wiadomo‎ ‎o‎ ‎poziomie‎ ‎i‎ ‎stylistyce‎ ‎kamiennego‎ ‎detalu‎ ‎archi tektonicznego‎ ‎krakowskich‎ ‎budowli‎ ‎z‎ ‎końca‎ ‎XIII‎ ‎i‎ ‎pierwszego‎ ‎dwu dziestolecia‎ ‎XIV‎ ‎stulecia.‎ ‎Najokazalsze‎ ‎jej‎ ‎zespoły‎ ‎zachowały‎ ‎się‎ ‎wła śnie‎ ‎w‎ ‎kościele‎ ‎predykantów‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎kaplicach‎ ‎podwieżowych‎ ‎u‎ ‎Panny Marii.‎ ‎W‎ ‎tych‎ ‎ostatnich‎ ‎masywne,‎ ‎kanciaste‎ ‎żebra‎ ‎z‎ ‎szerokimi‎ ‎wcię ciami‎ ‎w‎ ‎narożach‎ ‎mogą‎ ‎nasuwać‎ ‎skojarzenia‎ ‎z‎ ‎formami‎ ‎obserwowa nymi‎ ‎w‎ ‎korpusie‎ ‎dominikańskim,‎ ‎z‎ ‎drugiej‎ ‎jednak‎ ‎strony‎ ‎smukłe‎ ‎i‎ ‎ka ligraficzne‎ ‎służki‎ ‎kaplic‎ ‎fary‎ ‎nie‎ ‎znajdują‎ ‎odpowiednika‎ ‎w‎ ‎kościele Świętej‎ ‎Trójcy.‎ ‎W‎ ‎sumie‎ ‎wypada‎ ‎ocenić‎ ‎znane‎ ‎elementy‎ ‎kamieniarki świątyni‎ ‎mariackiej‎ ‎jako‎ ‎bardziej‎ ‎zaawansowane‎ ‎i‎ ‎stojące‎ ‎na‎ ‎wyższym poziomie‎ ‎technicznym.‎ ‎W‎ ‎obu‎ ‎kościołach‎ ‎mogły‎ ‎pracować‎ ‎różne‎ ‎ze społy‎ ‎kamieniarzy. Z‎ ‎kolei‎ ‎analiza‎ ‎ceglanego‎ ‎detalu‎ ‎południowej‎ ‎elewacji‎ ‎korpusu‎ ‎po nownie‎ ‎prowadzi‎ ‎do‎ ‎wniosku‎ ‎o‎ ‎pokrewieństwie‎ ‎obu‎ ‎budowli.‎ ‎Motyw flankowania‎ ‎okna‎ ‎przez‎ ‎parę‎ ‎płycin‎ ‎zystępuje‎ ‎zarówno‎ ‎w‎ ‎korpusie‎ ‎do minikańskim‎ ‎(il.‎ ‎47,121),‎ ‎jak‎ ‎i‎ ‎na‎ ‎wieżach‎ ‎mariackiego‎ ‎tumu.‎ ‎Odnaleźć go‎ ‎można‎ ‎również‎ ‎na‎ ‎czternastowiecznych‎ ‎elewacjach‎ ‎Sukiennic‎105‎,‎ ‎a na‎ ‎odleglejszych‎ ‎terenach‎ ‎-‎ ‎w‎ ‎korpusie‎ ‎cysterskiego‎ ‎kościoła‎ ‎w‎ ‎Kołba- czu‎106‎.‎ ‎Artykulacja‎ ‎płycin‎ ‎u‎ ‎Świętej‎ ‎Trójcy‎ ‎kojarzy‎ ‎się‎ ‎zwłaszcza‎ ‎z‎ ‎bi- foriami‎ ‎w‎ ‎pobliskim‎ ‎kapitularzu,‎ ‎z‎ ‎blendami‎ ‎zdobiącymi‎ ‎klatkę‎ ‎scho dową‎ ‎przy‎ ‎wieży‎ ‎Mariackiej‎107‎ ‎oraz‎ ‎z‎ ‎dekoracją‎ ‎północnej‎ ‎ściany‎ ‎po mieszczenia‎ ‎parteru‎ ‎w‎ ‎kamienicy‎ ‎przy‎ ‎ul.‎ ‎Floriańskiej‎ ‎3‎108‎.‎ ‎Można‎ ‎za
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 11:07
            KOŚCIÓŁ‎ ‎I‎ ‎KLASZTOR A‎ ‎SPOŁECZNOŚĆ‎ ‎LOKALNA. TREŚCI‎ ‎IDEOWE‎ ‎KRAKOWSKIEJ ARCHITEKTURY‎ ‎DOMINIKAŃSKIEJ
            1.‎ ‎FUNDATOR‎ ‎KOŚCIOŁA‎ ‎PRZEDDOMINIK‎ ‎ANS‎ ‎KIEGO A.‎ ‎Osoba‎ ‎fundatora‎ ‎w‎ ‎świetle‎ ‎dokumentu‎ ‎z‎ ‎1227‎ ‎roku i‎ ‎falsyfikatu‎ ‎mariackiego Tradycja‎ ‎klasztorna‎ ‎nie‎ ‎przechowała‎ ‎żadnej‎ ‎wiadomości‎ ‎ani‎ ‎o‎ ‎fun datorze‎ ‎świątyni,‎ ‎ani‎ ‎o‎ ‎przybliżonym‎ ‎czasie‎ ‎jej‎ ‎powstania,‎ ‎ani‎ ‎o‎ ‎metry ce‎ ‎parafii‎ ‎-‎ ‎poza‎ ‎tym,‎ ‎że‎ ‎uznawano‎ ‎ją‎ ‎za‎ ‎najstarszą‎ ‎w‎ ‎Krakowie.‎ ‎W‎ ‎tej sytuacji‎ ‎wszelkie‎ ‎próby‎ ‎ustalenia‎ ‎osoby‎ ‎założyciela‎ ‎nie‎ ‎mogą‎ ‎wyjść‎ ‎poza mniej‎ ‎lub‎ ‎bardziej‎ ‎prawdopodobne,‎ ‎zawsze‎ ‎jednak‎ ‎ogólnikowe,‎ ‎hipote zy.‎ ‎Dla‎ ‎rozpoznania‎ ‎kręgu,‎ ‎z‎ ‎którego‎ ‎pochodził‎ ‎fundator,‎ ‎konieczne‎ ‎jest określenie,‎ ‎kto‎ ‎w‎ ‎czasie‎ ‎przybycia‎ ‎dominikanów‎ ‎był‎ ‎dysponentem‎ ‎fary (w‎ ‎sensie‎ ‎rzeczowym)‎ ‎i‎ ‎tym‎ ‎samym‎ ‎w‎ ‎czyich‎ ‎rękach‎ ‎znajdowała‎ ‎się przynależna‎ ‎jej‎ ‎parcela.‎ ‎Właściciel‎ ‎(lub‎ ‎właściciele)‎ ‎obydwu‎ ‎powinien pozostawać‎ ‎w‎ ‎jakimś‎ ‎związku‎ ‎z‎ ‎osobą,‎ ‎która‎ ‎ów‎ ‎kościół‎ ‎założyła. W‎ ‎tym‎ ‎kontekście‎ ‎uwagę‎ ‎przyciąga‎ ‎akt‎ ‎przekazania‎ ‎fary‎ ‎predyka tom,‎ ‎z‎ ‎1227‎ ‎roku.‎ ‎Jego‎ ‎wystawca,‎ ‎biskup‎ ‎Iwo,‎ ‎powołując‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎zgodę kanoników,‎ ‎wypowiedział‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎nim‎ ‎wyłącznie‎ ‎w‎ ‎sprawie‎ ‎rodzaju‎ ‎po sług‎ ‎duchowych,‎ ‎jakie‎ ‎mają‎ ‎być‎ ‎pełnione‎ ‎w‎ ‎świątyni,‎ ‎pomijając‎ ‎kwe stię‎ ‎dotychczasowego‎ ‎jej‎ ‎właściciela‎ ‎i‎ ‎gruntu,‎ ‎na‎ ‎którym‎ ‎stała‎1‎.‎ ‎Co‎ ‎więcej
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 11:09
            Tę‎ ‎dotkliwą‎ ‎lukę‎ ‎starali‎ ‎się‎ ‎ostatnio‎ ‎wypełnić‎ ‎Aleksandra‎ ‎Witkow ska,‎ ‎która‎ ‎opublikowała‎ ‎pracę‎ ‎o‎ ‎tytułach‎ ‎współczesnych‎ ‎polskich‎ ‎ka tedr‎10‎,‎ ‎i‎ ‎Jerzy‎ ‎Rajman,‎ ‎autor‎ ‎publikacji‎ ‎o‎ ‎krakowskich‎ ‎patrociniach ‎ ‎w‎średniowieczu‎11‎.‎ ‎Wspomniani‎ ‎badacze,‎ ‎choć‎ ‎omówili‎ ‎wezwanie‎ ‎*‎try- nitarne,‎ ‎nie‎ ‎podali‎ ‎najstarszych‎ ‎przypadków‎ ‎zastosowania‎ ‎go‎ ‎w‎ ‎Pol sce.‎ ‎Uczynił‎ ‎to‎ ‎natomiast‎ ‎Tadeusz‎ ‎Lalik,‎ ‎nie‎ ‎uwzględniając‎ ‎z‎ ‎kolei wszystkich‎ ‎przykładów‎ ‎(wśród‎ ‎pominiętych‎ ‎jest‎ ‎kościół‎ ‎krakowski)‎12‎. Choć‎ ‎sam‎ ‎kult‎ ‎Trójcy‎ ‎Świętej‎ ‎ma‎ ‎prastarą‎ ‎metrykę,‎ ‎to‎ ‎jego‎ ‎odzwier ciedlenie‎ ‎w‎ ‎tytułach‎ ‎świątyń‎ ‎widoczne‎ ‎jest‎ ‎dopiero‎ ‎od‎ ‎czasów‎ ‎karoliń skich,‎ ‎a‎ ‎na‎ ‎szerszą‎ ‎skalę‎ ‎-‎ ‎w‎ ‎późnym‎ ‎średniowieczu‎13‎.‎ ‎Jego‎ ‎propagato rami‎ ‎na‎ ‎Zachodzie‎ ‎byli‎ ‎benedyktyni,‎ ‎później‎ ‎cystersi,‎ ‎wreszcie‎ ‎(od‎ ‎prze łomu‎ ‎XII‎ ‎i‎ ‎XIII‎ ‎wieku)‎ ‎trynitarze‎14‎.‎ ‎Wezwanie‎ ‎to‎ ‎wcześnie‎ ‎występowa ło‎ ‎w‎ ‎Burgundii‎ ‎i‎ ‎Lotaryngii,‎ ‎z‎ ‎kolei‎ ‎na‎ ‎przykład‎ ‎w‎ ‎Niemczech,‎ ‎gdzie dość‎ ‎długo‎ ‎nie‎ ‎cieszyło‎ ‎się‎ ‎specjalną‎ ‎popularnością,‎ ‎pojawiło‎ ‎się‎ ‎dopie ro‎ ‎w‎ ‎XI‎ ‎wieku.‎ ‎W‎ ‎Polsce‎ ‎do‎ ‎połowy‎ ‎XIII‎ ‎stulecia‎ ‎nie‎ ‎było‎ ‎często‎ ‎spoty kane.‎ ‎Po‎ ‎raz‎ ‎pierwszy‎ ‎-‎ ‎wspólnie‎ ‎z‎ ‎patrocinium‎ ‎św.‎ ‎Wita‎ ‎-‎ ‎miano‎ ‎je nadać‎ ‎kościołowi‎ ‎założonemu‎ ‎w‎ ‎Gnieźnie‎ ‎przez‎ ‎Dąbrówkę‎ ‎(Dobrawę), podniesionemu‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1000‎ ‎do‎ ‎rangi‎ ‎katedry‎15‎.‎ ‎Informacja‎ ‎ta‎ ‎pochodzi jednak‎ ‎z‎ ‎późnego‎ ‎źródła,‎ ‎w‎ ‎związku‎ ‎z‎ ‎czym‎ ‎część‎ ‎badaczy‎ ‎nie‎ ‎daje‎ ‎jej wiary‎16‎;‎ ‎inni‎ ‎uznają‎ ‎ją‎ ‎za‎ ‎prawdziwą‎ ‎-‎ ‎w‎ ‎części‎17‎ ‎lub‎ ‎całkowicie‎18‎. Na‎ ‎terenie‎ ‎dawnej‎ ‎diecezji‎ ‎krakowskiej‎ ‎najstarszy‎ ‎kościół‎ ‎dedykowa ny‎ ‎Świętej‎ ‎Trójcy‎ ‎powstać‎ ‎miałby,‎ ‎wedle‎ ‎Bolesława‎ ‎Kumora,‎ ‎w‎ ‎Sambor cu,‎ ‎rzekomo‎ ‎w‎ ‎XI‎ ‎wieku‎19‎.‎ ‎Datowanie‎ ‎to,‎ ‎nie‎ ‎poparte‎ ‎żadnymi‎ ‎argumen tami,‎ ‎trzeba‎ ‎odrzucić‎20‎.‎ ‎Świątynia‎ ‎w‎ ‎Samborcu‎ ‎powstała‎ ‎zapewne‎ ‎-‎ ‎jak
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 11:40
            powinno‎ ‎szczególnie‎ ‎leżeć‎ ‎im‎ ‎na‎ ‎sercu.‎ ‎Nadanie‎ ‎takiego‎ ‎patrocinium budowli‎ ‎pełniącej‎ ‎funkcje‎ ‎fame‎ ‎w‎ ‎stolicy‎ ‎diecezji‎ ‎wskazywałoby‎ ‎na „dydaktyczny”‎ ‎charakter‎ ‎poczynań‎ ‎fundatora.‎ ‎Mógłby‎ ‎nim‎ ‎być‎ ‎na‎ ‎przy kład‎ ‎któryś‎ ‎z‎ ‎zasiadających‎ ‎na‎ ‎stolicy‎ ‎biskupiej‎ ‎w‎ ‎Krakowie‎ ‎światłych „Gallów”‎ ‎(Baldwin,‎ ‎Maur)‎34‎,‎ ‎który‎ ‎w‎ ‎ojczyźnie‎ ‎zetknął‎ ‎się‎ ‎zapewne z‎ ‎kultem,‎ ‎słabo‎ ‎jeszcze‎ ‎rozpowszechnionym‎ ‎w‎ ‎Europie‎ ‎Środkowej. A‎ ‎może‎ ‎należy‎ ‎w‎ ‎nim‎ ‎widzieć‎ ‎raczej‎ ‎biskupa‎ ‎Mateusza,‎ ‎erudytę‎ ‎utrzy mującego‎ ‎rozległe‎ ‎kontakty‎ ‎między‎ ‎innymi‎ ‎ze‎ ‎środowiskiem‎ ‎cysterskim we‎ ‎Francji‎35‎?‎ ‎Na‎ ‎pytania‎ ‎te‎ ‎nie‎ ‎sposób‎ ‎udzielić‎ ‎wiarygodnej‎ ‎odpowie dzi.‎ ‎W‎ ‎kontekście‎ ‎patrocinium‎ ‎prawdopodobne‎ ‎wydaje‎ ‎się‎ ‎zarówno‎ ‎ufun dowanie‎ ‎kościoła‎ ‎przez‎ ‎Odrowążów,‎ ‎jak‎ ‎i‎ ‎przez‎ ‎któregoś‎ ‎z‎ ‎biskupów krakowskich. Dominikanie,‎ ‎przejmując‎ ‎kościół,‎ ‎zachowali‎ ‎jego‎ ‎dawne‎ ‎wezwanie, co‎ ‎było‎ ‎typowe‎ ‎dla‎ ‎okresu,‎ ‎w‎ ‎którym‎ ‎zakon‎ ‎nie‎ ‎dysponował‎ ‎jeszcze „własnymi”‎ ‎świętymi‎36‎.‎ ‎W‎ ‎późniejszych‎ ‎czasach‎ ‎predykanci‎ ‎niekiedy zastępowali‎ ‎zastane‎ ‎patrocinium‎ ‎nowym‎37‎ ‎lub‎ ‎dorzucali‎ ‎je‎ ‎do‎ ‎starego‎38‎; zdarzały‎ ‎się‎ ‎jednak‎ ‎i‎ ‎stosunkowo‎ ‎późne‎ ‎przypadki‎ ‎respektowania‎ ‎przez braci‎ ‎dawnego‎ ‎wezwania‎39‎. 2.‎ ‎KOŚCIÓŁ‎ ‎I‎ ‎KLASZTOR‎ ‎W‎ ‎PRZESTRZENI‎ ‎MIASTA Badania‎ ‎nad‎ ‎kontekstem‎ ‎urbanistycznym‎ ‎klasztorów‎ ‎dominikańskich, rozwijające‎ ‎się‎ ‎bujnie‎ ‎w‎ ‎historiografii‎ ‎niemieckiej,‎ ‎francuskiej‎ ‎czy‎ ‎wło skiej‎40‎,‎ ‎na‎ ‎naszym‎ ‎gruncie‎ ‎zainicjowała‎ ‎Zofia‎ ‎Gołubiewowa‎41‎.‎ ‎Autorka trafnie‎ ‎zwróciła‎ ‎uwagę‎ ‎na‎ ‎konieczność‎ ‎analizowania‎ ‎założeń‎ ‎predykan
            tów‎ ‎w‎ ‎powiązaniu‎ ‎z‎ ‎procesami‎ ‎wielkich‎ ‎przekształceń,‎ ‎którym‎ ‎podle gały‎ ‎miasta‎ ‎w‎ ‎Polsce‎ ‎w‎ ‎XIII‎ ‎stuleciu‎42‎.‎ ‎Jak‎ ‎słusznie‎ ‎zauważyła,‎ ‎odręb nego‎ ‎traktowania‎ ‎wymagają‎ ‎najstarsze‎ ‎klasztory,‎ ‎powstałe‎ ‎w‎ ‎czasie‎ ‎for mowania‎ ‎się‎ ‎pierwszych‎ ‎gmin‎ ‎komunalnych,‎ ‎poprzedzającym‎ ‎falę‎ ‎tzw. wielkich‎ ‎lokacji,‎ ‎innego‎ ‎zaś‎ ‎te,‎ ‎które‎ ‎zakładane‎ ‎były‎ ‎w‎ ‎uregulowanych już‎ ‎przestrzennie‎ ‎ośrodkach,‎ ‎w‎ ‎III‎ ‎i‎ ‎IV‎ ‎ćwierci‎ ‎stulecia.‎ ‎Od‎ ‎czasu‎ ‎jej studium‎ ‎jedynie‎ ‎Andrzej‎ ‎Buko‎ ‎starał‎ ‎się‎ ‎spojrzeć‎ ‎na‎ ‎problem‎ ‎w‎ ‎szerszej perspektywie,‎ ‎choć‎ ‎ograniczył‎ ‎się‎ ‎tylko‎ ‎do‎ ‎wybranych‎ ‎polskich‎ ‎przy kładów‎43‎.‎ ‎Interesujących‎ ‎danych‎ ‎dostarczyły‎ ‎też‎ ‎szczegółowe‎ ‎badania konkretnych‎ ‎miast‎ ‎i‎ ‎konwentów‎44‎. Badacz‎ ‎przystępujący‎ ‎dziś‎ ‎do‎ ‎analizy‎ ‎zagadnienia‎ ‎już‎ ‎na‎ ‎wstępie napotyka‎ ‎poważne‎ ‎kłopoty.‎ ‎Dynamiczny‎ ‎w‎ ‎ostatnim‎ ‎ćwierćwieczu‎ ‎roz wój‎ ‎studiów‎ ‎urbanistycznych‎ ‎nad‎ ‎poszczególnymi‎ ‎miastami‎ ‎zaowoco wał‎ ‎taką‎ ‎obfitością‎ ‎nowych,‎ ‎często‎ ‎nawzajem‎ ‎sprzecznych‎ ‎koncepcji, że‎ ‎wiarygodna‎ ‎ocena‎ ‎relacji‎ ‎klasztoru‎ ‎do‎ ‎zespołu‎ ‎osadniczego‎ ‎jest‎ ‎w‎ ‎wie lu‎ ‎przypadkach‎ ‎niezwykle‎ ‎trudna‎45‎. Stwierdzenie‎ ‎to‎ ‎w‎ ‎pełni‎ ‎odnosi‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎klasztoru‎ ‎krakowskiego,‎ ‎roz patrywanie‎ ‎jego‎ ‎przypadku‎ ‎trzeba‎ ‎zatem‎ ‎rozpocząć‎ ‎od‎ ‎przypomnienia nie‎ ‎budzących‎ ‎wątpliwości‎ ‎faktów‎46‎.‎ ‎Historyczne‎ ‎centrum‎ ‎miasta,‎ ‎ob jęte‎ ‎dziś‎ ‎pierścieniem‎ ‎Plant,‎ ‎zajmuje‎ ‎południowy‎ ‎cypel‎ ‎terasy‎ ‎śred- ii.‎ ‎127‎ ‎niej,‎ ‎czyli‎ ‎Stożka‎ ‎Prądnika‎ ‎(il.‎ ‎127).‎ ‎Zwężający‎ ‎się‎ ‎i‎ ‎lekko‎ ‎nachylony ku‎ ‎południowi‎ ‎Stożek,‎ ‎ukształtowany‎ ‎w‎ ‎młodszych‎ ‎fazach‎ ‎zlodowa
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 11:43
            płość‎ ‎miejsca,‎ ‎spowodowaną‎ ‎dość‎ ‎intensywną‎ ‎zabudową‎ ‎podgrodzia (nie‎ ‎jest‎ ‎to‎ ‎jednak‎ ‎dowód‎ ‎rozstrzygający).‎ ‎Trzeba‎ ‎wreszcie‎ ‎przypomnieć, że‎ ‎na‎ ‎ślady‎ ‎utwardzonych‎ ‎nawierzchni,‎ ‎datowanych‎ ‎na‎ ‎XII‎ ‎wiek‎ ‎natra fiono‎ ‎także‎ ‎(choć‎ ‎w‎ ‎skromnym‎ ‎zakresie)‎ ‎na‎ ‎północ‎ ‎od‎ ‎Okołu,‎ ‎pod‎ ‎za chodnim‎ ‎skrzydłem‎ ‎klasztoru‎ ‎Franciszkanów‎52‎. Choć‎ ‎w‎ ‎świetle‎ ‎obecnej‎ ‎wiedzy‎ ‎istnienie‎ ‎w‎ ‎XII‎ ‎wieku‎ ‎na‎ ‎podgro dziu‎ ‎placu‎ ‎nie‎ ‎może‎ ‎być‎ ‎podważane,‎ ‎aktualne‎ ‎pozostaje‎ ‎pytanie,‎ ‎czy było‎ ‎to‎ ‎jedyne‎ ‎albo‎ ‎najważniejsze‎ ‎miejsce‎ ‎wymiany.‎ ‎Trudno‎ ‎bowiem sądzić,‎ ‎by‎ ‎położenie‎ ‎głównego‎ ‎targu‎ ‎i‎ ‎fary‎ ‎pozostawały‎ ‎ze‎ ‎sobą‎ ‎bez związku.‎ ‎Wobec‎ ‎znacznej‎ ‎liczby‎ ‎kościołów‎ ‎po‎ ‎północnej‎ ‎stronie‎ ‎Wa welu‎ ‎założyciel‎ ‎parafii‎ ‎(biskup)‎ ‎miał‎ ‎przecież‎ ‎możliwość‎ ‎zlokalizowa nia‎ ‎jej‎ ‎siedziby‎ ‎w‎ ‎tej‎ ‎świątyni,‎ ‎która‎ ‎leżała‎ ‎blisko‎ ‎centrum‎ ‎zespołu‎ ‎osad niczego,‎ ‎to‎ ‎zaś‎ ‎wolno‎ ‎identyfikować‎ ‎z‎ ‎głównym‎ ‎targiem‎ ‎Krakowa.‎ ‎W‎ ‎tej sytuacji‎ ‎wypada‎ ‎przychylić‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎opinii‎ ‎Kazimierza‎ ‎Radwańskiego,‎ ‎który uznał‎ ‎plac‎ ‎na‎ ‎Okolę‎ ‎jedynie‎ ‎za‎ ‎targ‎ ‎pomocniczy,‎ ‎obsługujący‎ ‎rynek‎ ‎lo kalny‎53‎. Pogląd‎ ‎o‎ ‎związku‎ ‎fary‎ ‎i‎ ‎głównego‎ ‎targu‎ ‎najdobitniej‎ ‎wyraził‎ ‎Jerzy Wyrozumski,‎ ‎lokalizując‎ ‎ten‎ ‎ostatni‎ ‎bezpośrednio‎ ‎przed‎ ‎Świętą‎ ‎Trójcą‎54‎. Z‎ ‎kolei‎ ‎K.‎ ‎Radwański‎ ‎widział‎ ‎go‎ ‎w‎ ‎okolicy‎ ‎pobliskiego‎ ‎kościoła‎ ‎św. Wojciecha,‎ ‎popierając‎ ‎to‎ ‎analizą‎ ‎materiału‎ ‎archeologicznego,‎ ‎w‎ ‎którym czytelna‎ ‎jest‎ ‎postępująca‎ ‎intensyfikacja‎ ‎osadnictwa‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎rejonie,‎ ‎już od‎ ‎X‎ ‎wieku‎55‎.‎ ‎W‎ ‎odniesieniu‎ ‎do‎ ‎XII‎ ‎stulecia‎ ‎można‎ ‎mówić‎ ‎nawet‎ ‎o‎ ‎pew nym‎ ‎uporządkowaniu‎ ‎zabudowy‎ ‎drewnianej‎ ‎(półziemiankowej,‎ ‎kon strukcji‎ ‎zrębowej)‎ ‎we‎ ‎wschodniej‎ ‎części‎ ‎obecnego‎ ‎Rynku,‎ ‎o‎ ‎czym‎ ‎jed nak‎ ‎trudno‎ ‎wyrokować‎ ‎wobec‎ ‎faktu,‎ ‎że‎ ‎przetrwała‎ ‎w‎ ‎bardzo‎ ‎skrom nych‎ ‎reliktach‎ ‎(il.‎ ‎127)‎56‎. Choć‎ ‎w‎ ‎świetle‎ ‎ustaleń‎ ‎Radwańskiego‎ ‎i‎ ‎Wyrozumskiego‎ ‎położenie‎ ‎tar gu‎ ‎obsługującego‎ ‎rynek‎ ‎zewnętrzny‎ ‎w‎ ‎okolicach‎ ‎fary,‎ ‎a‎ ‎więc‎ ‎na‎ ‎północ od‎ ‎Okołu,‎ ‎wydaje‎ ‎się‎ ‎oczywiste,‎ ‎to‎ ‎lokalizowanie‎ ‎placu‎ ‎tuż‎ ‎przy‎ ‎kościele, za‎ ‎drugim‎ ‎z‎ ‎wymienionych‎ ‎badaczy,‎ ‎budzi‎ ‎już‎ ‎wątpliwości.‎ ‎Dowody‎ ‎ar cheologiczne‎ ‎nie‎ ‎wskazują‎ ‎bowiem,‎ ‎by‎ ‎rejon‎ ‎późniejszego‎ ‎klasztoru‎ ‎do minikańskiego‎ ‎był‎ ‎w‎ ‎XII‎ ‎wieku‎ ‎intensywniej‎ ‎zasiedlony‎ ‎niż‎ ‎na‎ ‎przykład okolice‎ ‎klasztoru‎ ‎Minorytów,‎ ‎a‎ ‎zwłaszcza‎ ‎kościoła‎ ‎św.‎ ‎Wojciecha‎.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 11:53
            Okołem,‎ ‎jak‎ ‎i‎ ‎poza‎ ‎obecnym‎ ‎Rynkiem‎ ‎Głównym.‎ ‎Dalszych‎ ‎wskazówek dostarczają‎ ‎lokalizacja‎ ‎dwóch‎ ‎klasztorów‎ ‎mendyknackich,‎ ‎założonych przed‎ ‎1257‎ ‎rokiem‎ ‎(dominikańskiego‎ ‎i‎ ‎franciszkańskiego)‎ ‎oraz‎ ‎wcze sna‎ ‎metryka‎ ‎i‎ ‎domniemana,‎ ‎w‎ ‎omawianym‎ ‎okresie,‎ ‎funkcja‎ ‎parafialna kościoła‎ ‎Wszystkich‎ ‎Świętych,‎ ‎między‎ ‎wspomnianymi‎ ‎klasztorami. Wszystko‎ ‎to‎ ‎pozwoliło‎ ‎Jerzemu‎ ‎Wyrozumskiemu‎ ‎umieścić‎ ‎najstarsze miasto‎ ‎między‎ ‎kościołami‎ ‎Świętej‎ ‎Trójcy‎ ‎i‎ ‎św.‎ ‎Franciszka,‎ ‎a‎ ‎jego‎ ‎cen trum‎ ‎-‎ ‎przy‎ ‎kościele‎ ‎Wszystkich‎ ‎Świętych‎70‎.‎ ‎Gdyby‎ ‎przyjąć‎ ‎tezy‎ ‎wspo mnianego‎ ‎badacza‎ ‎odnośnie‎ ‎do‎ ‎XII-wiecznego‎ ‎targu‎ ‎i‎ ‎pierwotnego‎ ‎mia sta,‎ ‎trzeba‎ ‎by‎ ‎uznać,‎ ‎że‎ ‎w‎ ‎wyniku‎ ‎pierwszej‎ ‎lokacji‎ ‎ośrodek‎ ‎tego‎ ‎ostat niego‎ ‎uległ‎ ‎nieznacznemu‎ ‎tylko‎ ‎przesunięciu‎ ‎(korekcie?)‎ ‎w‎ ‎stosunku do‎ ‎starszego‎ ‎placu. Nie‎ ‎brak‎ ‎badaczy,‎ ‎którzy‎ ‎centrum‎ ‎lokowanej‎ ‎osady‎ ‎umieszczają‎ ‎bar dziej‎ ‎na‎ ‎północ.‎ ‎Stanisław‎ ‎Zakrzewski‎ ‎i‎ ‎Marian‎ ‎Friedberg,‎ ‎interpretując przekaz‎ ‎rocznika‎ ‎Kapitulnego‎ ‎z‎ ‎1257‎ ‎roku,‎ ‎przyjęli,‎ ‎że‎ ‎wspomnianą‎ ‎w‎ ‎źró dle‎ ‎„mutację”‎ ‎położenia‎forum‎ ‎rozumieć‎ ‎należy‎ ‎niejako‎ ‎przesunięcie‎ ‎go w‎ ‎nowe‎ ‎miejsce,‎ ‎lecz‎ ‎jako‎ ‎zmianę‎ ‎jego‎ ‎wielkości‎ ‎czy‎ ‎kształtu‎71‎.‎ ‎Skłania łoby‎ ‎to‎ ‎do‎ ‎poszukiwań‎ ‎głównego‎ ‎placu‎ ‎sprzed‎ ‎wielkiej‎ ‎lokacji‎ ‎na‎ ‎terenie Rynku‎ ‎Głównego‎ ‎lub‎ ‎w‎ ‎jego‎ ‎najbliższym‎ ‎sąsiedztwie.‎ ‎Przypuszczenia‎ ‎te mają‎ ‎mocniejszą‎ ‎podstawę‎ ‎od‎ ‎czasu‎ ‎ujawnienia‎ ‎w‎ ‎latach‎ ‎sześćdziesią tych‎ ‎XX‎ ‎wieku‎ ‎reliktów‎ ‎wielkiej‎ ‎romańskiej‎ ‎bazyliki‎ ‎z‎ ‎I‎ ‎połowy‎ ‎XIII wieku,‎ ‎pod‎ ‎obecnym‎ ‎kościołem‎ ‎Mariackim‎72‎.‎ ‎Zakrzewski‎ ‎i‎ ‎Friedberg‎ ‎za bezsprzeczny‎ ‎uznali‎ ‎związek‎ ‎fundacji‎ ‎parafii‎ ‎mariackiej‎ ‎(około‎ ‎lat‎ ‎1221- 1222,‎ ‎jak‎ ‎ustalił‎ ‎drugi‎ ‎ze‎ ‎wspomnianych‎ ‎badaczy)‎ ‎ze‎ ‎sformowaniem‎ ‎gminy komunalnej.‎ ‎Wbrew‎ ‎późnośredniowiecznej‎ ‎tradycji‎ ‎wymienieni‎ ‎history cy,‎ ‎a‎ ‎ostatnio‎ ‎także‎ ‎Jan‎ ‎A.‎ ‎Spież‎73‎,‎ ‎przyjęli,‎ ‎że‎ ‎przyczyna‎ ‎translacji‎ ‎parafii z‎ ‎kościoła‎ ‎Świętej‎ ‎Trójcy‎ ‎do‎ ‎Mariackiego‎ ‎nie‎ ‎leżała‎ ‎w‎ ‎chęci‎ ‎ulokowania dominikanów‎ ‎w‎ ‎ścisłym‎ ‎centrum‎ ‎pierwotnego‎ ‎miasta,‎ ‎lecz‎ ‎była‎ ‎skutkiem przesuwania‎ ‎się‎ ‎jego‎ ‎ośrodka‎ ‎ku‎ ‎północy.‎ ‎Inaczej‎ ‎mówiąc‎ ‎-‎ ‎predykanci mogli‎ ‎zająć‎ ‎kościół‎ ‎Świętej‎ ‎Trójcy,‎ ‎gdyż‎ ‎ten‎ ‎właśnie‎ ‎utracił‎ ‎swe‎ ‎dotych czasowe‎ ‎funkcje.‎ ‎Podobne‎ ‎rozumowanie‎ ‎skłoniło‎ ‎Tadeusza‎ ‎Kozaczew- skiego‎ ‎do‎ ‎przedstawienia‎ ‎rekonstrukcji‎ ‎placu‎ ‎targowego‎ ‎primae‎ ‎locatio- nis,‎ ‎zajmującego‎ ‎północną‎ ‎połowę‎ ‎obecnego‎ ‎Rynku‎74‎.‎ ‎Z‎ ‎kolei‎ ‎K.‎ ‎Radwański
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 11:58
            Dodać‎ ‎wreszcie‎ ‎trzeba,‎ ‎że‎ ‎osadzani‎ ‎w‎ ‎I‎ ‎połowie‎ ‎XIII‎ ‎wieku‎ ‎na‎ ‎prawie niemieckim‎ ‎„goście”‎ ‎byli‎ ‎w‎ ‎Polsce‎ ‎starannie‎ ‎separowani‎ ‎od‎ ‎autochtonów, cieszących‎ ‎się‎ ‎mniejszymi‎ ‎przywilejami‎83‎.‎ ‎Ludność‎ ‎Okołu‎ ‎wedle‎ ‎wszel kiego‎ ‎prawdopodobieństwa‎ ‎była‎ ‎słowiańska;‎ ‎chłopskie‎ ‎pochodzenie‎ ‎przy najmniej‎ ‎części‎ ‎mieszkańców‎ ‎(wyjąwszy,‎ ‎rzecz‎ ‎jasna,‎ ‎rezydentów‎ ‎kurii) ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎jest‎uchwytne‎jeszcze‎w‎XIV‎wieku‎84‎.‎ ‎Nie‎ ‎ma‎ ‎najmniejszych‎ ‎ ‎85‎siadów‎- ani‎ ‎źródłowych,‎ ‎ani‎ ‎archeologicznych‎ ‎-‎ ‎przesiedlania‎ ‎owej‎ ‎ludności‎ ‎na inne‎ ‎tereny,‎ ‎co‎ ‎musiałoby‎ ‎nastąpić‎ ‎w‎ ‎związku‎ ‎z‎ ‎osadzeniem‎ ‎na‎ ‎Okolę‎ ‎cu dzoziemskich‎ ‎„gości”‎ ‎i‎ ‎założeniem‎ ‎tam‎ ‎civitas‎35‎. Również‎ ‎teza‎ ‎o‎ ‎lokalizacji‎ ‎pierwotnego‎ ‎miasta‎ ‎bezpośrednio‎ ‎na‎ ‎pół noc‎ ‎od‎ ‎Okołu‎ ‎jest‎ ‎wątpliwa.‎ ‎Na‎ ‎terenach‎ ‎tych‎ ‎nie‎ ‎ma‎ ‎śladu‎ ‎własności książęcej,‎ ‎są‎ ‎za‎ ‎to‎ ‎dowody‎ ‎na‎ ‎istnienie‎ ‎majątków‎ ‎Kościoła‎ ‎i‎ ‎świeckich możnowładców.‎ ‎Fara‎ ‎Trójcy‎ ‎Świętej‎ ‎stała‎ ‎na‎ ‎gruntach‎ ‎Odrowążów‎ ‎lub biskupich.‎ ‎Teren,‎ ‎na‎ ‎którym‎ ‎wzniesiono‎ ‎dominikańskie‎ ‎monasterium, miał‎ ‎innego‎ ‎właściciela,‎ ‎ale‎ ‎z‎ ‎pewnością‎ ‎nie‎ ‎był‎ ‎nim‎ ‎monarcha.‎ ‎Pobli ski‎ ‎klasztor‎ ‎Minorytów‎ ‎zajął‎ ‎parcelę‎ ‎nie‎ ‎książęcą,‎ ‎jak‎ ‎niegdyś‎ ‎uważano, lecz‎ ‎Gryfitów‎ ‎lub‎ ‎Kościoła‎ ‎krakowskiego‎86‎.‎ ‎W‎ ‎1277‎ ‎roku‎ ‎franciszkanie powiększyli‎ ‎swój‎ ‎areał‎ ‎o‎ ‎sąsiednią‎ ‎działkę,‎ ‎stanowiącą‎ ‎dotąd‎ ‎własność kapituły‎87‎.‎ ‎Kościół‎ ‎Wszystkich‎ ‎Świętych‎ ‎był‎ ‎fundacją‎ ‎rycerską,‎ ‎a‎ ‎więc wzniesioną‎ ‎najpewniej‎ ‎na‎ ‎gruntach‎ ‎prywatnych‎88‎.‎ ‎Trudno‎ ‎znaleźć‎ ‎tu miejsce‎ ‎dla‎ ‎książęcej‎ ‎osady‎ ‎komunalnej. Jeśli‎ ‎za‎ ‎Jerzym‎ ‎Wyrozumskim‎ ‎przyjąć,‎ ‎że‎ ‎pierwotne‎ ‎miasto‎ ‎rozcią gało‎ ‎się‎ ‎między‎ ‎kościołami‎ ‎Trójcy‎ ‎Świętej‎ ‎i‎ ‎św.‎ ‎Franciszka,‎ ‎niezrozu miały‎ ‎staje‎ ‎się‎ ‎fakt‎ ‎założenia‎ ‎nowego‎ ‎kościoła‎ ‎parafialnego‎ ‎(NMP)‎ ‎z‎ ‎dala od‎ ‎jego‎ ‎centrum.‎ ‎Choć‎ ‎mendykanci‎ ‎zainteresowani‎ ‎byli‎ ‎położeniem swoich‎ ‎placówek‎ ‎w‎ ‎sąsiedztwie‎ ‎ośrodków‎ ‎życia‎ ‎miejskiego,‎ ‎z‎ ‎zasady nie‎ ‎byli‎ ‎osadzani‎ ‎w‎ ‎ścisłym‎ ‎centrum‎ ‎-‎ ‎godziłoby‎ ‎to‎ ‎bowiem‎ ‎w‎ ‎interes kościoła‎ ‎parafialnego,‎ ‎będącego‎ ‎podstawowym‎ ‎miejscem‎ ‎odbywania praktyk‎ ‎religijnych‎89‎.‎ ‎Jeśli‎ ‎nawet‎ ‎kościół‎ ‎Wszystkich‎ ‎Świętych‎ ‎stał‎ ‎się
            202‎ ‎Analiza‎ ‎i‎ ‎interpretacja
            farą‎ ‎w‎ ‎momencie‎ ‎przekazania‎ ‎dominikanom‎ ‎Świętej‎ ‎Trójcy,‎ ‎parafia‎ ‎ta ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎mogła‎mieć‎najwyżej‎drugorzędne‎znaczenie‎dla‎ówczesnego‎miasta‎*‎*‎*‎*‎*‎*‎*‎*‎*‎*‎*‎*‎*‎*‎*‎90‎. Imponujące‎ ‎rozmiary‎ ‎bazyliki‎ ‎NMP,‎ ‎określone‎ ‎prawdopodobnie‎ ‎w‎ ‎dru giej,‎ ‎a‎ ‎najpóźniej‎ ‎na‎ ‎początku‎ ‎trzeciej‎ ‎dekady‎ ‎XIII‎ ‎wieku,‎ ‎nie‎ ‎pozosta wiają‎ ‎wątpliwości,‎ ‎że‎ ‎to‎ ‎właśnie‎ ‎ona‎ ‎była‎ ‎w‎ ‎owym‎ ‎czasie‎ ‎najważniejszą świątynią‎ ‎po‎ ‎północnej‎ ‎stronie‎ ‎Wawelu.‎ ‎Jedynym‎ ‎wyjaśnieniem‎ ‎podję cia‎ ‎tak‎ ‎wielkiej‎ ‎inwestycji‎ ‎jest‎ ‎jej‎ ‎ścisły‎ ‎związek‎ ‎z‎ ‎miastem,‎ ‎i‎ ‎to‎ ‎praw dopodobnie‎ ‎z‎ ‎jego‎ ‎rynkiem‎ ‎-‎ ‎jeśli‎ ‎nie‎ ‎istniejącym,‎ ‎to‎ ‎przynajmniej‎ ‎prze widywanym.‎ ‎Nie‎ ‎znam‎ ‎przypadku‎ ‎ośrodka,‎ ‎w‎ ‎którym‎ ‎kościół‎ ‎o‎ ‎podob nej‎ ‎skali‎ ‎i‎ ‎tak‎ ‎dominującej‎ ‎w‎ ‎mieście‎ ‎pozycji‎ ‎zlokalizowano‎ ‎by‎ ‎na‎ ‎obrze żach‎ ‎układu,‎ ‎przy‎ ‎jednoczesnym‎ ‎umieszczeniu‎ ‎w‎ ‎ścisłym‎ ‎centrum‎ ‎aż dwóch‎ ‎zakonów‎ ‎żebraczych.‎ ‎Na‎ ‎wiodącą‎ ‎rolę‎ ‎parafii‎ ‎mariackiej‎ ‎wska zuje‎ ‎też‎ ‎fakt,‎ ‎że‎ ‎to‎ ‎przy‎ ‎właśnie‎ ‎niej,‎ ‎w‎ ‎latach‎ ‎pontyfikatu‎ ‎Iwona‎ ‎(1217- -1229),‎ ‎utworzono‎ ‎szkołę‎ ‎parafialną‎ ‎-‎ ‎początkowo‎ ‎jedyną‎ ‎tego‎ ‎typu w‎ ‎Krakowie.‎ ‎Ze‎ ‎względu‎ ‎na‎ ‎wysokie‎ ‎koszty‎ ‎edukacji‎ ‎zakładano‎ ‎ją‎ ‎z‎ ‎pew nością‎ ‎z‎ ‎myślą‎ ‎o‎ ‎mieszczanach,‎ ‎znacznie‎ ‎zamożniejszych‎ ‎niż‎ ‎autochto niczna‎ ‎ludność‎ ‎poddana‎ ‎prawu‎ ‎książęcemu.‎ ‎Położenie‎ ‎szkoły‎ ‎nie‎ ‎mogło ignorować‎ ‎lokalizacji‎ ‎miasta‎.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 12:05
            przyszłych‎ ‎losów‎ ‎Krakowa‎ ‎odstraszały‎ ‎jego‎ ‎krótkotrwałych‎ ‎władców od‎ ‎ponoszenia‎ ‎kosztów‎ ‎wielkiej‎ ‎inwestycji,‎ ‎którą‎ ‎zdyskontować‎ ‎można było‎ ‎po‎ ‎upływie‎ ‎dłuższego‎ ‎czasu‎ ‎i‎ ‎której‎ ‎owoce‎ ‎mógłby‎ ‎zebrać‎ ‎konku rent.‎ ‎Dopiero‎ ‎objęcie‎ ‎władzy‎ ‎przez‎ ‎Bolesława‎ ‎Wstydliwego‎ ‎(1243)‎ ‎i‎ ‎sta bilizacja‎ ‎jego‎ ‎rządów‎ ‎otwarły‎ ‎możliwości‎ ‎do‎ ‎przeprowadzenia‎ ‎nowej, wielkiej‎ ‎reformy‎ ‎miasta‎ ‎-‎ ‎zarazem‎ ‎prawnej,‎ ‎jak‎ ‎i‎ ‎przestrzennej.‎ ‎Jeśli powyższy‎ ‎domysł‎ ‎jest‎ ‎słuszny,‎ ‎należałoby‎ ‎się‎ ‎zastanowić,‎ ‎czy‎ ‎w‎ ‎odnie sieniu‎ ‎do‎ ‎Krakowa‎ ‎lat‎ ‎dwudziestych‎ ‎XIII‎ ‎wieku‎ ‎powinno‎ ‎mówić‎ ‎się o‎ ‎„lokacji”‎ ‎(w‎ ‎sensie‎ ‎urbanistycznym),‎ ‎czy‎ ‎raczej‎ ‎o‎ ‎zamiarze‎ ‎transfor macji‎ ‎przestrzennych,‎ ‎zaniechanych‎ ‎w‎ ‎1228‎ ‎roku. Reasumując,‎ ‎wypada‎ ‎stwierdzić,‎ ‎że‎ ‎kościół‎ ‎Świętej‎ ‎Trójcy‎ ‎w‎ ‎XII i‎ ‎na‎ ‎początku‎ ‎XIII‎ ‎wieku‎ ‎odgrywał‎ ‎znaczącą‎ ‎rolą‎ ‎w‎ ‎krakowskiej‎ ‎aglo meracji,‎ ‎pełniąc‎ ‎funkcje‎ ‎fame‎ ‎dla‎ ‎osad‎ ‎po‎ ‎północnej‎ ‎stronie‎ ‎Wawelu. Rozciągający‎ ‎się‎ ‎nieopodal,‎ ‎choć‎ ‎niekoniecznie‎ ‎przy‎ ‎samym‎ ‎kościele, plac‎ ‎był‎ ‎głównym‎ ‎miejscem‎ ‎targowym‎ ‎ówczesnego‎ ‎Krakowa,‎ ‎a‎ ‎zara zem‎ ‎jego‎ ‎najbardziej‎ ‎miastotwórczą‎ ‎częścią.‎ ‎W‎ ‎sąsiedztwie‎ ‎placu,‎ ‎w‎ ‎nie znanym‎ ‎bliżej‎ ‎czasie‎ ‎osiadła‎ ‎grupa‎ ‎cudzoziemskich‎ ‎„gości”,‎ ‎przekształ cona‎ ‎zapewne‎ ‎w‎ ‎trzecim‎ ‎dziesięcioleciu‎ ‎XIII‎ ‎wieku‎ ‎przez‎ ‎Leszka‎ ‎Bia łego‎ ‎w‎ ‎gminę‎ ‎miejską.‎ ‎Zajęła‎ ‎ona‎ ‎obszar‎ ‎między‎ ‎kościołami‎ ‎św.‎ ‎Woj ciecha‎ ‎i‎ ‎Mariackim;‎ ‎zasięg‎ ‎miasta‎ ‎mógł‎ ‎być‎ ‎oczywiście‎ ‎większy,‎ ‎ale brak‎ ‎na‎ ‎to‎ ‎dowodów.‎ ‎Planowano‎ ‎regulację‎ ‎przestrzenną‎ ‎tego‎ ‎terenu‎ ‎i‎ ‎wy tyczenie‎ ‎nowego‎ ‎rynku,‎ ‎na‎ ‎północ‎ ‎od‎ ‎placu‎ ‎targowego‎ ‎z‎ ‎XII‎ ‎wieku. Zamiaru‎ ‎takiego‎ ‎dowodzi‎ ‎translacja‎ ‎parafii,‎ ‎która‎ ‎pozwoliła‎ ‎przekazać dotychczasową‎ ‎farę‎ ‎dominikanom.‎ ‎Niewykluczone,‎ ‎że‎ ‎dalsze‎ ‎etapy‎ ‎re alizacji‎ ‎owego‎ ‎planu‎ ‎przerwały‎ ‎wypadki‎ ‎z‎ ‎1228‎ ‎roku. Z‎ ‎punktu‎ ‎widzenia‎ ‎braci‎ ‎umiejscowienie‎ ‎ich‎ ‎kościoła‎ ‎w‎ ‎obrębie‎ ‎ze społu‎ ‎osadniczego‎ ‎było‎ ‎bardzo‎ ‎korzystne.‎ ‎Pozwalało‎ ‎na‎ ‎utrzymywanie bliskich‎ ‎kontaktów‎ ‎z‎ ‎mieszczanami‎ ‎(głównie‎ ‎Niemcami),‎ ‎z‎ ‎autochto niczną‎ ‎ludnością‎ ‎pobliskich‎ ‎osad‎ ‎(zwłaszcza‎ ‎Okołu),‎ ‎z‎ ‎możny‎ ‎mi‎ ‎ma jącymi‎ ‎w‎ ‎okolicy‎ ‎swoje‎ ‎kurie,‎ ‎wreszcie‎ ‎z‎ ‎nieodległymi‎ ‎dworami‎ ‎księ cia‎ ‎i‎ ‎biskupa.‎ ‎Położenie‎ ‎klasztoru‎ ‎sugeruje,‎ ‎że‎ ‎wszystkie‎ ‎te‎ ‎grupy‎ ‎spo łeczne‎ ‎i‎ ‎narodowościowe‎ ‎pozostawały‎ ‎w‎ ‎orbicie‎ ‎duszpasterskich‎ ‎za interesowań‎ ‎braci.‎ ‎Wniosek‎ ‎ten‎ ‎pozostaje‎ ‎w‎ ‎zgodzie‎ ‎z‎ ‎wymową‎ ‎prze kazów‎ ‎pisanych‎ ‎-‎ ‎przede‎ ‎wszystkim‎ ‎z‎ ‎obrazem,‎ ‎jaki‎ ‎wyłania‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎Ży wota‎ ‎św.‎ ‎Jacka,‎ ‎gdzie‎ ‎wśród‎ ‎odwiedzających‎ ‎kościół‎ ‎Świętej‎ ‎Trójcy występują‎ ‎zarówno‎ ‎przedstawiciele‎ ‎rycerstwa,‎ ‎jak‎ ‎i‎ ‎mieszczanie,‎ ‎a‎ ‎na wet‎ ‎wieśniacy.‎ ‎Eksponowany‎ ‎w‎ ‎literaturze‎ ‎przedmiotu‎ ‎obraz‎ ‎predy kantów‎ ‎jako‎ ‎zakonu‎ ‎ściśle‎ ‎miejskiego‎ ‎nie‎ ‎zupełnie‎ ‎odpowiada‎ ‎więc stanowi‎ ‎faktycznemu‎ ‎-‎ ‎przynajmniej‎ ‎z‎ ‎perspektywy‎ ‎krakowskiego klasztoru‎ ‎w‎ ‎początkach‎ ‎jego‎ ‎istnienia.‎ ‎Jest‎ ‎zresztą‎ ‎wysoce‎ ‎wątpliwe,‎ ‎by
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 12:08
            w‎ ‎latach‎ ‎sprowadzenia‎ ‎dominikanów‎ ‎i‎ ‎franciszkanów‎ ‎do‎ ‎Polski‎ ‎tutej sze‎ ‎mieszczaństwo‎ ‎było‎ ‎w‎ ‎stanie‎ ‎w‎ ‎pojedynkę‎ ‎zapewnić‎ ‎ich‎ ‎klasztorom byt,‎ ‎nie‎ ‎mówiąc‎ ‎o‎ ‎rozwoju. C.‎ ‎Klasztor‎ ‎a‎ ‎miasto‎ ‎po‎ ‎„wielkiej‎ ‎lokacji” Z‎ ‎milczenia‎ ‎źródeł,‎ ‎które‎ ‎nie‎ ‎wzmiankują‎ ‎poszerzenia‎ ‎posesji‎ ‎domi nikańskiej‎ ‎po‎ ‎śmierci‎ ‎Iwona,‎ ‎oraz‎ ‎na‎ ‎podstawie‎ ‎falsyfikatu‎ ‎mariackiego sądzić‎ ‎można,‎ ‎że‎ ‎tereny‎ ‎zajmowane‎ ‎przez‎ ‎konwent‎ ‎osiągnęły‎ ‎najpóź niej‎ ‎do‎ ‎roku‎ ‎1229‎ ‎(a‎ ‎zapewne‎ ‎wcześniej)‎ ‎rozmiary‎ ‎zbliżone‎ ‎do‎ ‎obec nych.‎ ‎Ewentualne‎ ‎korekty‎ ‎mogły‎ ‎się‎ ‎łączyć‎ ‎z‎ ‎regulacją‎ ‎układu‎ ‎urbani stycznego‎ ‎Krakowa‎ ‎w‎ ‎1257‎ ‎roku‎ ‎i‎ ‎kolejnymi‎ ‎fazami‎ ‎fortyfikowania miasta‎ ‎(przed‎ ‎i‎ ‎po‎ ‎1285‎ ‎oraz‎ ‎około‎ ‎roku‎ ‎1300‎101‎). Krasnowolski‎ ‎na‎ ‎podstawie‎ ‎analizy‎ ‎siatki‎ ‎modularnej‎ ‎miasta‎ ‎„wiel kiej‎ ‎lokacji”‎ ‎orzekł,‎ ‎iż‎ ‎nie‎ ‎jest‎ ‎wykluczone,‎ ‎że‎ ‎w‎ ‎1257‎ ‎roku‎ ‎klasztor dominikański‎ ‎(jak‎ ‎również‎ ‎sąsiedni‎ ‎-‎ ‎franciszkański)‎ ‎znalazł‎ ‎się‎ ‎poza jego‎ ‎obrębem.‎ ‎Wzmianka‎ ‎w‎ ‎Roczniku‎ ‎kapitulnym‎ ‎o‎ ‎„kościele‎ ‎Świętej Trójcy‎ ‎w‎ ‎mieście”,‎ ‎zredagowana‎ ‎najpóźniej‎ ‎około‎ ‎1260‎ ‎roku,‎ ‎jest,‎ ‎jak sądzę,‎ ‎wystarczającą‎ ‎przesłanką‎ ‎do‎ ‎związania‎ ‎klasztoru‎ ‎predykantów z‎ ‎obszarem‎ ‎objętym‎ ‎„wielką‎ ‎lokacją”.‎ ‎Gdyby‎ ‎zapiska‎ ‎oddawała‎ ‎stan‎ ‎nie aktualny,‎ ‎autor‎ ‎obecnej‎ ‎redakcji‎ ‎rocznika‎ ‎z‎ ‎pewnością‎ ‎usunąłby‎ ‎słowa de‎ ‎civitate,‎ ‎mające‎ ‎w‎ ‎Krakowie‎ ‎po‎ ‎1257‎ ‎roku‎ ‎jednoznaczny‎ ‎wydźwięk. Omawiając‎ ‎relacje‎ ‎pomiędzy‎ ‎zespołem‎ ‎dominikańskim‎ ‎a‎ ‎miastem, warto‎ ‎zwrócić‎ ‎uwagę‎ ‎na‎ ‎jeszcze‎ ‎jeden‎ ‎ich‎ ‎aspekt.‎ ‎Podobnie‎ ‎jak‎ ‎pobliski kościół‎ ‎franciszkański‎ ‎i‎ ‎pierwsza‎ ‎hala‎ ‎mariacka,‎ ‎a‎ ‎inaczej‎ ‎niż‎ ‎najstarsze kamienice‎ ‎Krakowa‎102‎,‎ ‎świątynia‎ ‎dominikańska‎ ‎z‎ ‎II‎ ‎połowy‎ ‎XIII-po- czątku‎ ‎XIV‎ ‎wieku‎ ‎zbudowana‎ ‎została‎ ‎z‎ ‎cegły.‎ ‎Czerwone‎ ‎bryły‎ ‎kościo łów‎ ‎wznosiły‎ ‎się‎ ‎nad‎ ‎drewnianą‎ ‎i‎ ‎kamienną‎ ‎zabudową‎ ‎miasta,‎ ‎stano wiąc‎ ‎dla‎ ‎niej‎ ‎zdecydowany‎ ‎kontrast.‎ ‎Pamiętać‎ ‎trzeba,‎ ‎że‎ ‎w‎ ‎warunkach krakowskich‎ ‎najtańszym‎ ‎tworzywem‎ ‎dla‎ ‎architektury‎ ‎murowanej‎ ‎długo pozostawał‎ ‎łamany‎ ‎wapień‎ ‎jurajski,‎ ‎dostępny‎ ‎niemal‎ ‎na‎ ‎miejscu‎103‎. Wydaje‎ ‎się,‎ ‎że‎ ‎cegła,‎ ‎materiał‎ ‎powszechnie‎ ‎uznawany‎ ‎przez‎ ‎badaczy‎ ‎za mniej‎ ‎szlachetny‎ ‎od‎ ‎kamienia,‎ ‎mogła‎ ‎być‎ ‎w‎ ‎Krakowie‎ ‎w‎ ‎II‎ ‎połowie‎ ‎XIII
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 12:12
            na‎ ‎ideale‎ ‎przedstawionym‎ ‎w‎ ‎Dziejach‎ ‎Apostolskich.‎ ‎Podobnie‎ ‎jak‎ ‎Dwu nastu,‎ ‎predykanci‎ ‎mieli‎ ‎trwać‎ ‎jednomyślnie‎ ‎na‎ ‎modlitwie,‎ ‎zachowywać absolutną‎ ‎wspólnotę‎ ‎majątkową‎ ‎i‎ ‎poświęcać‎ ‎się‎ ‎bez‎ ‎reszty‎ ‎duszpaster stwu.‎ ‎Wszystko‎ ‎to‎ ‎aby‎ ‎deo‎ ‎auxilliante‎ ‎(...),‎ ‎verbo‎ ‎et‎ ‎exemplo‎ ‎populo‎ ‎dei proficiant‎ ‎ad‎ ‎salutem^.‎ ‎Cytat‎ ‎ten,‎ ‎pochodzący‎ ‎z‎ ‎dokumentów‎ ‎funda cyjnych‎ ‎domów‎ ‎wrocławskiego‎ ‎i‎ ‎krakowskiego,‎ ‎znakomicie‎ ‎oddaje‎ ‎he roicznego‎ ‎ducha‎ ‎pierwszej‎ ‎generacji‎ ‎polskich‎ ‎predykantów‎ ‎i‎ ‎wielkie nadzieje,‎ ‎jakie‎ ‎pokładali‎ ‎w‎ ‎zakonie‎ ‎jego‎ ‎protektorzy,‎ ‎z‎ ‎reformatorskich kręgów‎ ‎Kościoła. Również‎ ‎dla‎ ‎fundatora‎ ‎klasztoru‎ ‎treści‎ ‎wyrażane‎ ‎przez‎ ‎jerozolimski Wieczernik‎ ‎mogły‎ ‎być‎ ‎niezwykle‎ ‎istotne.‎ ‎Zainteresowanie‎ ‎Iwona‎ ‎Pale styną‎ ‎w‎ ‎okresie,‎ ‎w‎ ‎którym‎ ‎sprawa‎ ‎krucjaty‎ ‎była‎ ‎jednym‎ ‎z‎ ‎najbardziej dyskutowanych‎ ‎problemów‎ ‎w‎ ‎kręgu‎ ‎łacińskiego‎ ‎chrześcijaństwa,‎ ‎moż na‎ ‎uznać‎ ‎za‎ ‎oczywiste,‎ ‎zwłaszcza‎ ‎jeżeli‎ ‎pamięta‎ ‎się‎ ‎o‎ ‎niezwykłych‎ ‎ho ryzontach‎ ‎i‎ ‎znakomitych‎ ‎koneksjach‎ ‎biskupa‎ ‎oraz‎ ‎jego‎ ‎udziale‎ ‎(jeszcze ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎w‎charakterze‎książęcego‎kanclerza)‎w‎IV‎Soborze‎Laterańskim‎109‎110‎. W‎ ‎prywatnej‎ ‎bibliotece‎ ‎Odrowąża‎ ‎znajdował‎ ‎się‎ ‎rękopis‎ ‎Liber‎ ‎de‎ ‎Via Iherosolimitana,‎ ‎zapewne‎ ‎itinerarium‎ ‎po‎ ‎Ziemi‎ ‎Świętej,‎ ‎co‎ ‎pozwala powyższe‎ ‎przypuszczenie‎ ‎uznać‎ ‎za‎ ‎pewnik‎111‎. Patrząc‎ ‎własną‎ ‎na‎ ‎interpretację‎ ‎refektarza‎ ‎jako‎ ‎Wieczernika‎ ‎z‎ ‎per spektywy‎ ‎swoich‎ ‎nowszych‎ ‎spostrzeżeń‎ ‎odnośnie‎ ‎do‎ ‎architektury‎ ‎ze społu,‎ ‎a‎ ‎także‎ ‎mając‎ ‎na‎ ‎uwadze‎ ‎krytyczne‎ ‎uwagi‎ ‎Andrzeja‎ ‎Grzybkow- skiego‎112‎,‎ ‎skłonny‎ ‎jestem‎ ‎jej‎ ‎bronić,‎ ‎świadom‎ ‎jednak,‎ ‎że‎ ‎pozostaje‎ ‎ona jedynie‎ ‎hipotezą.‎ ‎Nie‎ ‎da‎ ‎się‎ ‎ukryć,‎ ‎że‎ ‎prócz‎ ‎wymienionych‎ ‎wyżej‎ ‎atu tów‎ ‎ma‎ ‎również‎ ‎słabe‎ ‎strony.‎ ‎Najpoważniejszą‎ ‎jest‎ ‎bardzo‎ ‎niskie‎ ‎wy niesienie‎ ‎górnej‎ ‎kondygnacji‎ ‎ponad‎ ‎poziom‎ ‎terenu,‎ ‎co‎ ‎czyni‎ ‎wątpliwą możliwość‎ ‎rozumienia‎ ‎jej‎ ‎jako‎ ‎„sali‎ ‎na‎ ‎górze”‎ ‎-‎ ‎a‎ ‎tak‎ ‎właśnie‎ ‎charak teryzowano‎ ‎Caenaculum‎ ‎w‎ ‎Nowym‎ ‎Testamencie‎113‎.‎ ‎Drugim‎ ‎mankamen tem‎ ‎jest‎ ‎niepewność‎ ‎co‎ ‎do‎ ‎czasu‎ ‎budowy‎ ‎refektarza.‎ ‎Gdyby‎ ‎miał‎ ‎on powstać‎ ‎dopiero‎ ‎w‎ ‎latach‎ ‎trzydziestych‎ ‎czy‎ ‎tym‎ ‎bardziej‎ ‎czterdziestych XIII‎ ‎wieku‎ ‎(czego‎ ‎ostatecznie‎ ‎nie‎ ‎da‎ ‎się‎ ‎wykluczyć),‎ ‎Iwo‎ ‎nie‎ ‎mógłby być‎ ‎brany‎ ‎pod‎ ‎uwagę‎ ‎jako‎ ‎jego‎ ‎fundator‎ ‎i‎ ‎jako‎ ‎pośrednik‎ ‎w‎ ‎przekazy waniu‎ ‎idei‎ ‎wieczemika-Caenaculum‎ ‎między‎ ‎środowiskiem‎ ‎norbertańskich
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 12:20
            Przystępując‎ ‎do‎ ‎prac,‎ ‎predykanci‎ ‎nie‎ ‎mogli‎ ‎poszczycić‎ ‎się‎ ‎tak‎ ‎szczo drym‎ ‎i‎ ‎tak‎ ‎zaangażowanym‎ ‎fundatorem‎ ‎jak‎ ‎konkurenci,‎ ‎budowę‎ ‎pro wadzili‎ ‎własnym‎ ‎sumptem,‎ ‎stąd‎ ‎forma‎ ‎ich‎ ‎prezbiterium‎ ‎nie‎ ‎wybiegała poza‎ ‎standardowy‎ ‎model.‎ ‎Jego‎ ‎atrakcyjność‎ ‎podniosło‎ ‎wprowadzenie zaawansowanych‎ ‎stylowo‎ ‎maswerków‎ ‎oraz‎ ‎umieszczenie‎ ‎na‎ ‎elewacjach ceramicznego‎ ‎fryzu‎ ‎z‎ ‎liliami.‎ ‎Jak‎ ‎trafnie‎ ‎zauważył‎ ‎Andrzej‎ ‎Grzybkow- ski,‎ ‎fryz‎ ‎był‎ ‎elementem‎ ‎nie‎ ‎tyle‎ ‎dekoracyjnym,‎ ‎co‎ ‎znaczeniowym,‎ ‎sta nowiącym‎ ‎jednocześnie‎ ‎rodzaj‎ ‎wizytówki‎ ‎określającej‎ ‎przynależność budowli‎ ‎do‎ ‎zakonu‎ ‎kaznodziejskiego.‎ ‎Lilie‎ ‎rozumiano‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎przypad ku‎ ‎jako‎ ‎symbol‎ ‎dominikański,‎ ‎eklezjologiczny,‎ ‎a‎ ‎być‎ ‎może‎ ‎i‎ ‎maryjny. W‎ ‎umieszczeniu‎ ‎go‎ ‎na‎ ‎szeregu‎ ‎budowli‎ ‎dominikańskich‎ ‎widzieć‎ ‎trzeba -‎ ‎znowu‎ ‎zgodnie‎ ‎z‎ ‎domysłem‎ ‎Grzybkowskiego‎ ‎-‎ ‎celowe‎ ‎działanie‎ ‎ka pituły‎ ‎prowincjalnej‎119‎. W‎ ‎architekturze‎ ‎prezbiterium‎ ‎brak‎ ‎jednoznacznych‎ ‎cech‎ ‎budowli grobowej,‎ ‎co‎ ‎zdaje‎ ‎się‎ ‎potwierdzać‎ ‎wyrażoną‎ ‎już‎ ‎wyżej‎ ‎sugestię‎ ‎o‎ ‎sto sunkowo‎ ‎późnym‎ ‎zaangażowaniu‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎przedsięwzięcie‎ ‎Leszka‎ ‎Czar nego‎120‎.‎ ‎Jego‎ ‎wpływ‎ ‎na‎ ‎realizację‎ ‎ograniczył‎ ‎się‎ ‎chyba‎ ‎wyłącznie‎ ‎do ozdobienia‎ ‎gotowego‎ ‎już‎ ‎chóru‎121‎.‎ ‎W‎ ‎witrażach‎ ‎prezbiterium‎ ‎książę i‎ ‎konwent‎ ‎uczcili‎ ‎wyniesionego‎ ‎niedawno‎ ‎na‎ ‎ołtarze‎ ‎świętego‎ ‎Stanisła wa.‎ ‎Fakt‎ ‎ten‎ ‎interpretuje‎ ‎się‎ ‎jako‎ ‎wyraz‎ ‎zjednoczeniowych‎ ‎dążeń‎ ‎Lesz ka,‎ ‎podobnie‎ ‎jak‎ ‎jego‎ ‎piękną‎ ‎pieczęć‎ ‎przedstawiającą‎ ‎go‎ ‎na‎ ‎klęczkach przed‎ ‎świętym‎ ‎biskupem‎ ‎sprawującym‎ ‎Eucharystię‎122‎.‎ ‎Nie‎ ‎wykluczając takiej‎ ‎interpretacji,‎ ‎wypada‎ ‎jednak‎ ‎zwrócić‎ ‎uwagę,‎ ‎że‎ ‎w‎ ‎pozostałych znanych‎ ‎elementach‎ ‎wyposażenia‎ ‎chóru‎ ‎-‎ ‎w‎ ‎omówionym‎ ‎już‎ ‎fryzie‎ ‎i‎ ‎wi trażu‎ ‎ze‎ ‎św.‎ ‎Augustynem‎ ‎-‎ ‎dominują‎ ‎akcenty‎ ‎ściśle‎ ‎dominikańskie‎ ‎przy braku‎ ‎jakichkolwiek‎ ‎politycznych‎ ‎aluzji.‎ ‎Święty‎ ‎Stanisław‎ ‎mógł‎ ‎poja wić‎ ‎się‎ ‎tu‎ ‎jako‎ ‎szafarz‎ ‎korony‎ ‎polskiej,‎ ‎ale‎ ‎zarazem‎ ‎jako‎ ‎święty,‎ ‎w‎ ‎któ rego‎ ‎kanonizację‎ ‎i‎ ‎rozwój‎ ‎kultu‎ ‎polscy‎ ‎i‎ ‎czescy‎ ‎dominikanie‎ ‎włożyli wiele‎ ‎wysiłku.‎ ‎Nie‎ ‎wydaje‎ ‎się‎ ‎by‎ ‎dekoracja‎ ‎chóru‎ ‎układała‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎jakiś spójny,‎ ‎„zjednoczeniowy”‎ ‎program‎ ‎ikonograficzny.‎ ‎Zdecydowanie‎ ‎do minowały‎ ‎w‎ ‎nim‎ ‎elementy‎ ‎ściśle‎ ‎religijne‎ ‎-‎ ‎kult‎ ‎maryjny,‎ ‎kult‎ ‎autora reguły,‎ ‎kult‎ ‎nowego‎ ‎świętego‎ ‎wyniesionego‎ ‎na‎ ‎ołtarze‎ ‎dzięki‎ ‎zapobie gliwości‎ ‎zakonu,‎ ‎zapewne‎ ‎także‎ ‎kulty‎ ‎świętych‎ ‎dominikańskich‎
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 12:23
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/LMU9b6l9jnQIyLz9X.jpg
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 12:28
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/4l7kGHQkPWnVLLtqX.jpg
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 13:05
            Kościół św. Wojciecha – zabytkowy rzymskokatolicki kościół rektoralny znajdujący się na Rynku Głównym w Krakowie. Pierwotnie romański z początku XI wieku, w obecnej formie z końca XI wieku. W 1618 roku nadbudowany w stylu barokowym.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 13:10
            W 1404 roku, dzięki bp. Piotrowi Wyszowi Radolińskiemu, kościół został prebendą uniwersytecką. W 1453 wygłaszał tu swoje kazania Jan Kapistran. Na latach 1611-1618 kościół został przebudowany w stylu barokowym: podwyższono ściany kościoła, całość budowli nakryto kopułą, otynkowano romańskie mury oraz wybudowano od strony zachodniej nowe wejście. Przebudową kierowali prof. Walenty Fontana oraz ks. Sebastian Mirosz. W 1711 roku dobudowano zakrystię, w 1778 – kaplicę bł. Wincentego Kadłubka.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 13:13
            W podziemiach kościoła znajduje się ekspozycja związana z historią Rynku
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 13:20
            Kościół św. Wojciecha jest jedną z najstarszych budowli Krakowa. Wzniesiony na przełomie X i XI wieku. Wg legendy tu św. Wojciech miał wzgłaszać swoje kazania. Wielokrotnie przebudowywany, łączy cechy romańskie z gotyckimi i barokowymi. Interesującym elementem jest krucyfiks w tęczy z XV w., a także obraz św. Wojciecha pędzla Kaspra Kurcza oraz okazałe figury aniołów, dzieło Antoniego Frączkiewicza z 1 połowy XVIII w. W XVIII wieku mury kościoła podwyższono i dodano barokową kopułę, kaplicę Bł. Wincentego Kadłubka i dobudowano zakrystię. Obecny romański wygląd, z kostki kamiennej, jednonawowy z prostokątnym prezbiterium, powstał na początku XII w.; częściowo przekształcony w stylu barokowym w XVII i XVIII w. W chwili obecnej kościół znajduje się o około 2 - 2.6 metra niżej, w stosunku do gruntu niż pierwotnie. W podziemiach kościoła urządzony jest rezerwat archeologiczny. Wystawa poświęcona jest historii Rynku oraz historii kościoła św. Wojciecha. Wystawa czynna tylko cztery miesiące w roku - w okresie letnim (od czerwca do września).
            Kościół św. Wojciecha stanowi wielką osobliwość Rynku. Prowadzone badania archeologiczne doprowadziły do odsłonięcia w murach świątyni drobnej romańskiej kostki kamiennej oraz od południa uskokowego portalu. Elementy te datowano na schyłek XI lub początek XII wieku. W latach 60. ubiegłego stulecia odkryto pod kościołem fragmenty nieznanej kamiennej budowli, której czas powstania określano na koniec X w., a zatem na czasy kiedy w Krakowie przebywał św. Wojciech.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 13:28
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/eKk6q6KP3VW71h7GX.jpg
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 13:45
            Najstarsze pisane wzmianki o kościele pochodzą z XVI w., a istnienie w tym miejscu budowli potwierdziły prowadzone w XIX i XX w. badania architektury i prace archeologiczne. Pierwsza świątynia (X-XI w.), drewniana, składała się z małego prezbiterium, nawy oraz przedsionka; kolejna budowla ? nabudowana na poprzedniej w 2. poł. XI w. ? posiadała również drewnianą podłogę. Z tego okresu pochodzą też ślady cmentarza odnalezione w pobliżu kościoła. Kamienną budowlę, na bazie dwóch poprzednich, postawiono na przełomie X i XI w., a następnie, w XII w. przebudowano i to właśnie te romańskie mury podziwiamy do dnia dzisiejszego.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 13:48
            Kolejna przebudowa nastąpiła dopiero w wieku XVII. Ze względu na podwyższający się z biegiem czasu poziom rynkowego bruku, kościółek podwyższono o ok. 4 m (posadzkę romańską o ponad metr) i wzmocniono cegłą. Wówczas wykuto charakterystyczne okrągłe okienka. Prezbiterium przykryto sklepieniem kolebkowym, zaś nawę ? kopułą. Odtąd, zamiast od strony południowej, do świątyni wchodzi się wejściem wykutym w ścianie zachodniej, od północy dobudowano niewielką zakrystię, a nieco później, od strony południowej ? drewnianą kaplicę pw. św. Jana Nepomucena. W czasie przeprowadzonej w XVIII w. restauracji obiektu drewnianą zakrystię wymurowano, świątynię udekorowano malowidłami Andrzeja Radwańskiego, a boczna kaplica przemianowana została na kaplicę bł. Wincentego Kadłubka. Wstawiono też nowe, poświęcone przez bp. Michała Koźmina ołtarze (m.in. ołtarz główny z XVII-wiecznymi obrazami ?Matka Boska z Dzieciątkiem? i ?Św. Tekla?, oraz z figurami św. Wojciecha i św. Stanisława), a także chór i barokowy konfesjonał.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 14:04
            Ostatnich poważnych zmian dokonano w latach 60. XX w. Usunięto dwa barokowe ołtarze i ambonę, a popękane malowidła w kopule zastąpiono pracami autorstwa Eugeniusza Czuchorskiego. Wtedy też dokonano podziału na dwa poziomy budowli: górny stanowiła teraz świątynia, zaś dolny ? ekspozycja dotycząca podziemnej historii Rynku. Tam właśnie, na wystawie zorganizowanej przez Muzeum Archeologiczne w Krakowie, możemy obecnie podziwiać rekonstrukcję pierwszej, drewnianej świątyni pw. św. Wojciecha, fundamenty jej romańskich murów i liczne, odnalezione przez archeologów eksponaty.
            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 11:59
              Krakowski „Eros bendito” najbardziej podoba się… dzieciom. Służy im do zabawy – wdrapują się na niewysoki cokół i wyglądają przez oczodoły. Wygląda to dość makabrycznie….
            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 12:03
              Pochodzenie:
              Lwy zostały przeniesione z Pławowic, gdzie zdobiły wejście do pałacu Morstinów.
            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 12:05
              Materiał:
              Pierwotnie były wykonane z białego kamienia, ale zanieczyszczenia powietrza w Krakowie spowodowały zmianę ich barwy.
            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 12:09
              Wieża Ratuszowa (ok. 70 m wysokości) jest pozostałością ratusza, który kiedyś był wielkim kompleksem budynków*. Lwy pojawiły się dopiero w latach 60. XX wieku. (Ile to lat temu? Kto policzy?). Podczas remontu przeniesiono tu figury lwów z podupadłego pałacu w Pławowicach i ustawiono przed budynkiem. Rzeźby były wykonane z białego kamienia, który jednak z czasem stracił swój pierwotny kolor.
            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 12:14
              OBLAŁ KWASEM KAMIENNEGO LWA - Wyborcza (archiwum)
            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 12:17
              Jej powstanie datowane jest na ostatnią ćwierć XIV w.; być może ukończona została ok. 1383 r. W XVI w. na wieży sterującej trzy dzwony, a na wysokości okapu obiegał ją drewniany ganek dla straży. W 1524 r. zainstalowana na wieży zegarowej z polichromowanymi figurkami sprowadzonymi z Norymbergi. W czasie, który nastąpił w 1680 r. Został uszkodzony hełm, zegar oraz sklep sali na pierwszym piętrze. Wieże odbudowano i podwyższone o tę część, gdzie dziś mieści się tarcza zegarków. Prace, ukończone w 1686 r. zabezpieczenie śląskie budowniczy Piotr Beber. Jednak już w 1784 r. musiano nakryć wieżę nowy hełmem. Po zburzeniu ratusza, przez cały XIX w. wieża niszczała, chciano ją nawet rozebrać. była odnawiana w latach 1913-1914, 1925-1930 oraz 1964-1969 r., kiedy dodano wykusze, założyciel schodowej z lwami, fontannę, ławy kamienne oraz obramienia okienne w zasięgu północnym.
            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 12:20
              LEW POD WIEŻĄ RATUSZOWĄ - www fotoz.pl
            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 12:25
              Swoją przygodę z Krakowem warto zacząć od Starego Miasta. To właśnie tutaj, w jego centralnej części, znajduje się znany wszystkim Rynek Główny. Kto z nas nie zachwycał się kamienicami wybudowanymi wiele, wiele lat temu, które dziś są już zaliczane do zabytków? To właśnie na krakowskim Rynku Głównym , wśród wielu innych ciekawych budowli znajduje się Wieża Ratuszowa, w pobliżu Sukiennic, której nie sposób nie zauważyć.
            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 12:27
              Na fasadzie Wieży Ratuszowej znajduje się kilka tablic pamiątkowych. Między innymi tablica upamiętniająca 70-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę, a także upamiętniająca polskiego papieża Jana Pawła II, który od połowy lat 60 aż do końca lat 70-tych pełnił funkcję biskupa krakowskiego. Wejścia do Wieży pilnują dwa kamienne, XIX-wieczne lwy.
            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 12:30
              Wieża Ratuszowa makieta
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/imnO5TO32xP2cHS4X.jpg
            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 12:32
              Kamienne lwy leżące na balustradach schodów wieży ratuszowej pojawiły się dopiero w latach 60. XX w trakcie prac renowacyjnych, prowadzonych pod kierunkiem Wiktora Zina i Władysława Grabskiego?
              Zostały zabrane z niszczejącego zespołu pałacowo - parkowego w Pławowicach gm. Nowe Brzesko, gdzie strzegły wjazdu. Posiadłość należała do rodziny Morstinów.
            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 18:09
              Wśród budynków na Rynku, ratusz wyróżniał się swoją sylwetką: wysoka wieża, zwieńczona kiedyś gotyckim hełmem z zegarem wieżowym, z przylegającym korpusem zamkniętym trójkątnym szczytem i spichlerz.
            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 18:11
              24 maja 1680, w wyniku uderzenia pioruna w wieży wybuchł kolejny pożar, w wyniku którego spłonął hełm wieży, zegar, stopił się dzwon, a sama wieża wypaliła się do połowy. Po pożarze powołano komisję do oszacowania strat, której przewodniczył architekt i jezuita Stanisław Solski. Wtedy wybudowano zachowaną do dziś szkarpę od strony zachodniej. Odbudowę wieży w latach 1683[5]-1686 prowadził królewski architekt Piotr Beber. Podwyższył on wieżę, zaprojektował nowy hełm w stylu barokowym, ale już bez zegara. Praca królewskiego architekta nie była chyba zbyt solidna skoro w 1702 odnotowano, że hełm wieży „był w ruinie”. Barokowe zwieńczenie wieży przetrwało jednak do 1783 roku. Wówczas rozebrano walący się, zrujnowany hełm i zastąpiono go, ufundowanym przez biskupa Kajetana Sołtyka i króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, skromniejszą wersją wcześniejszego hełmu. W 1713 roku wzmiankowano, że wieża ratusza grozi bliską ruiną, w związku z tym przemurowano część ścian, a w latach 1779-1780 usunięto gotyckie wykusze. W tym czasie powstał także wybudowany przy wieży odwach ratuszowy, który w różnych formach przetrwał do 1946 roku.
            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 18:16
              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/16/Tondosa_Wie%C5%BCa_by%C5%82ego_ratusza_miejskiego_1886.jpg/500px-Tondosa_Wie%C5%BCa_by%C5%82ego_ratusza_miejskiego_1886.jpg
            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 18:18
              Do górnych pomieszczeń wieży prowadzi wąska i stroma klatka schodowa z 110 kamiennymi stopniami. Sala na 1 piętrze należy do najpiękniejszych wnętrz gotyckich Krakowa Ostatnia restauracja przywróciła jej krzyżowo-żebrowe sklepienie oraz odsłoniła resztki polichromii i złoceń. Można tutaj oglądać reprodukcje widoków dawnego krakowskiego ratusza.
            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 18:20
              W piwnicach pierwotnie działała Piwnica Świdnicka oraz więzienie. Po odgruzowaniu i adaptacji w latach 60. XX wieku kawiarnia, w latach 1983–1995 Teatr Satyry „Maszkaron” tworząc tutaj swoją małą scenę o charakterze komediowo-kabaretowym. a po kolejnym remoncie przeprowadzonym w latach 1997-1998 pomieszczenia oddano „Scenie pod Ratuszem” krakowskiego Teatru Ludowego.
            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 18:22
              Kazamaty zlokalizowane były w podziemiach krakowskiego ratusza. Lochy te służyły jako ciężkie więzienie (Więzienie „Dorotka”). Urządzono tutaj sale przesłuchań sądowych oraz sale tortur tzw. tortornię. Zachowane narzędzia kaźni wyeksponowano w Domu Jana Matejki przy ul. Floriańskiej. W więzieniu ratuszowym znajdowała się również siedziba krakowskiego kata, który przy pomocy ceklarzy zdobywał zeznania.
            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 18:27
              Zgodnie z obowiązującymi w Krakowie średniowiecznymi zwyczajami i królewskimi prawami, sprowadzane spoza miasta piwo mogło było sprzedawane tylko pod kontrolą Rady Miejskiej, a że krakowscy rajcy mieli na tę intratność nadany odpowiedni przywilej królewski, prowadzili działalność rozprowadzania w grodzie trunku sprowadzanego ze Świdnicy, wprost z ratuszowych piwnic - stąd wzięła się jej nazwa Piwnica Świdnicka (podobne piwnice funkcjonowały np. we Wrocławiu, czy w Toruniu). Piwo wytwarzane w Krakowie (przez lokalny cech piwowarów) pod koniec XV wieku było gorsze od świdnickiego oraz klasztornego z Kazimierza, popyt na nie się więc zmniejszał, rósł za to na trunek świdnicki sprowadzany do piwnic pod ratuszem. Piwnica cieszyła się tak złą sławą, że opisał ją nawet Andrzej Frycz Modrzewski:
            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 18:29
              Po chwilowym zastoju, ratuszowe podziemia przekształcono w karczmę, nazwaną Szynk Indie (nawiązującą do poprzedniej potocznej Indyja) dalej przyciągając ludzi marginesu społecznego i złodziejaszków. W 1757 roku niejaki Maciej Głogowski, oskarżony o kradzież zeznaje: Mieszkałem w Piwnicy Świdnickiej przez pięć niedziel[2]. Nazwa "świdnicka" przyjęta od wybornego piwa śląskiego dotrwała prawie do czasów zburzenia Ratusza które nastąpiło w latach 1817-1820, a od XVIII wieku kiedy piwnica ponownie zaczęła cieszyć się złą sławą wśród krakowian, została nazwana pospolicie "świńską", zaś w 1717 roku odnotowano określenie spelunca latronum - jaskinia łotrowska. Nazwy te znalazły nawet oddźwięk w aktach urzędowych, lustracjach i inwentarzach
            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 18:33
              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/3/37/0011Krak%C3%B3w.JPG/500px-0011Krak%C3%B3w.JPG
            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 18:39
              Kościół ten słynął przede wszystkim ze świetnej wody pochodzącej z ocembrowanej studni na środku dużego klasztornego podwórza. To obok kaplicy rodzinnej pw. Św. Doroty, była jedyna pozostałość po dworze Rodu Strzemieńczyków. W podziemiach kościoła też płynęła wartkim strumieniem znakomita słodka woda, która ponoć omijała Wawel i dochodziła do obecnej Filharmonii. Woda z klasztornej studni słynęła w całej Małopolsce gdyż posiadała właściwości lecznicze - leczyła znakomicie zapalenie spojówek.
            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 18:41
              W podziemiach Ratusza Miejskiego na Rynku Głównym w Krakowie znajdowała się słynna Piwnica Świdnicka, której nazwa pochodziła od sprowadzanego piwa ze Świdnicy, a Rajcy Miejscy mieli na to przywilej królewski. Piwo to było gorsze od klasztornego z Kazimierza i dlatego zapotrzebowanie na piwo "krakowskie" się tak zmniejszyło, że Król Kazimierz Jagiellończyk cofnął Rajcom Miejskim pozwolenie na sprowadzanie świdnickiego piwa i ok. 1456 r. Piwnica Świdnicka została zamknięta. Król Kazimierz Jagiellończyk dał podobno przywilej dla Browaru Klasztornego od Św. Jakuba, na jego rozbudowę i wszelkie udogodnienia, jako dla świetnego wyrobu mogącego zastąpić świdnicki. Tylko, że ten dokument nigdy w ręce zakonników nie trafił, a oto dlaczego:
              Król nakazał sprowadzić dwie beczki piwa od Św. Jakuba, aby Rajcowie Miejski go spróbowali i sprowadzili do Krakowa. Ale w przeddzień wieczorem do piwnicy z tymi beczkami zakradł się Piwowar Jan ze Zbyszyc i piwo to tak skutecznie zanieczyścił, że kiedy nazajutrz zaproszeni goście przybyli na degustację to sie tylko skrzywili. Bo piwo rzeczywiście było niedobre i sprawa poszła w zapomnienie i być może z tego powodu nie wyszedł dokument z kancelarii królewskiej
            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 18:43
              Dopiero w XIX wieku nastąpiła koncentracja produkcji piwa w Krakowie.
              Za największy w Krakowie, a nawet całej Galicji, uchodził zbudowany w 1840 r. Browar Rudolfa Jenny na rogu ul. Lubicz i Strzeleckiej. On też pierwszy w Krakowie zaczął wyrabiać piwo typu angielskiego zwane Porterem i sprzedawał je we własnym sklepie w Sukiennicach. Nad takim właśnie piwem pracował wspomniany wyżej braciszek z klasztoru św. Jakuba ale już po kasacji kościoła i klasztoru i po przeniesieniu się do browaru w Branicach. W 1903 r. Browar rodziny Jenny odkupił Jan Goetz, późniejszy właściciel potężnego Browaru w Okocimiu. Jan Goetz spędził wiele czasu w krakowskich archiwach, stracił dużo na to pieniędzy, nie żałował na rozmowach na krakowskim Kazimierzu i odnalazł ten tak długo poszukiwany skarb. Tym skarbem była zwykła choć niezwykła woda. Jak potrafił zakupić i od kogo stare receptury z klasztoru Św. Jakuba, to chyba pozostanie jego tajemnicą. On właśnie, jak mówią ludzie z Kazimierza, chodził po terenach dawnego klasztoru i myślał. Te stare receptury tak chronił, że aż kazał sobie zrobić sejf, i to we Wiedniu mimo, że w Krakowie można było zamówić sobie te pracę o połowę taniej. Widocznie on też chciał mieć swoje tajemnice.
            • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 18:45
              Niemal każdy, kto choć raz był w Krakowie natknął się na okazały 70-metrowy budynek Wieży Ratuszowej na Rynku Głównym, który przez swoje odchylenie od pionu porównywany jest niekiedy z Krzywą Wieżą w Pizie. Data jej powstania sięga niemal 700 lat wstecz, bezdyskusyjnie była to jedna z najważniejszych budowli historycznego Krakowa, zresztą do tej pory przykuwa uwagę swoim majestatycznym, niepowtarzalnym wyglądem. O Ratuszu wie się niewiele, o ile w ogóle, o jego niegdysiejszym wyglądzie, o Spichlerzu, Kabatach, Domu Notariusza czy Odwachu pojęcie mają rzeczywiście nieliczni, pora więc ociupinę przybliżyć tę nieco zagadkową sprawę. Będę posiłkować się świetną pozycją książkową "Rynek Główny w Krakowie" autorstwa Waldeamara Komorowskiego i Aldony Sudackiej, stąd może nieco zbyt formalny język.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 14:07
            18 listopada 2014 r. w tej najmniejszej i najstarszej z krakowskich świątyń rozpoczęła się, z inicjatywy studentów, codzienna modlitwa w intencji moralnej odnowy Krakowa, pod nazwą Szpital Domowy.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 11.07.25, 19:37
            Na‎ ‎pierwszem‎ ‎piętrze‎ ‎wieży‎ ‎niższej znajduje‎ ‎się‎ ‎piękna,‎ ‎renesansowa‎ ‎kaplica,‎ ‎pod‎ ‎we zwaniem‎ ‎ś‎ ‎w.‎ ‎P‎ ‎a‎ ‎w‎ ‎ł‎ ‎a,‎ ‎mało‎ ‎zwiedzana‎ ‎z‎ ‎powodu‎ ‎nie dogodnego‎ ‎dostępu‎ ‎z‎ ‎bocznej‎ ‎nawy‎ ‎po‎ ‎schodkach i‎ ‎przez‎ ‎zewnętrzny‎ ‎ganek,‎ ‎fundowana‎ ‎w‎ ‎r,‎ ‎1522‎ ‎przez Pawła‎ ‎Kaufmana,‎ ‎zięcia‎ ‎poprzednio‎ ‎wspomnianego Piotra‎ ‎Salomona. W‎ ‎ołtarzu‎ ‎interesujący‎ ‎obraz‎ ‎Nawrócenia‎ ‎św. Pawła,‎ ‎malowany‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1522‎ ‎przez‎ ‎Michała‎ ‎Lencza z‎ ‎Kitzingen.‎ ‎Kaplicę‎ ‎tę‎ ‎nazywają‎ ‎także‎ ‎Kiźlnikowską lub‎ ‎najczęściej‎ ‎Monteluppiowską‎ ‎od‎ ‎nazwisk późniejszych‎ ‎jej‎ ‎dobroczyńców. Kaplice‎ ‎naw‎ ‎bocznych‎ ‎pochodzą‎ ‎wszyst kie‎ ‎z‎ ‎epoki‎ ‎gotycyzmu;‎ ‎do‎ ‎wszystkich‎ ‎wyrąbano w‎ ‎ścianach‎ ‎naw‎ ‎bocznych‎ ‎w‎ ‎XV‎ ‎w,‎ ‎wejścia‎ ‎ostrołu- kowe,‎ ‎równające‎ ‎się‎ ‎wielkością‎ ‎otworom‎ ‎między‎ ‎prze ciwległymi‎ ‎filarami‎ ‎nawy‎ ‎głównej,‎ ‎wszystkie‎ ‎zaskle pione‎ ‎gotycko,‎ ‎chociaż‎ ‎sklepienia‎ ‎noszą‎ ‎znamiona‎ ‎in dywidualne,‎ ‎i‎ ‎oświecono‎ ‎je‎ ‎wielkiemi‎ ‎ostrołukowemi, trójdzielnemi‎ ‎oknami,‎ ‎Tylko‎ ‎okna‎ ‎w‎ ‎kaplicach‎ ‎św. Jana‎ ‎Chrzciciela‎ ‎i‎ ‎św.‎ ‎Wawrzyńca‎ ‎(I‎ ‎i‎ ‎II‎ ‎na‎ ‎lewo) mają‎ ‎okna‎ ‎półłukiem‎ ‎zasklepione,‎ ‎ale‎ ‎z‎ ‎gotyckim jeszcze‎ ‎maswerkiem. W‎ ‎XVIII‎ ‎wieku‎ ‎przy‎ ‎ogólnej‎ ‎restauracyi‎ ‎ko ścioła‎ ‎w‎ ‎duchu‎ ‎barokowym‎ ‎wprawiono‎ ‎w‎ ‎ostrołu- kowe‎ ‎wejścia‎ ‎kaplic‎ ‎jednakie,‎ ‎przeźroczyste,‎ ‎barokowe portale‎ ‎z‎ ‎czarnego‎ ‎marmuru,‎ ‎zamknięte‎ ‎kratami. Kaplica‎ ‎pierwsza‎ ‎na‎ ‎prawo‎ ‎(obok‎ ‎na grobka‎ ‎Matejki)‎ ‎pod‎ ‎wezwaniem‎ ‎św.‎ ‎Łazarza,‎ ‎fun dowana‎ ‎przez‎ ‎Jadwigę‎ ‎Kunczównę‎ ‎w‎ ‎r,‎ ‎1494,‎ ‎potem obdarowana‎ ‎przez‎ ‎Jaskierów,‎ ‎Czeczotków‎ ‎i‎ ‎Fogelwe- derów,‎ ‎od‎ ‎nich‎ ‎nazwisko‎ ‎brała‎ ‎i‎ ‎zmieniała.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 11.07.25, 23:28
            grobu,‎ ‎wedle‎ ‎starochrześcijańskiej‎ ‎legendy,‎ ‎poprzednio wspomniany,‎ ‎w‎ ‎nawie‎ ‎głównej‎ ‎zawieszony. Miejsca‎ ‎tych‎ ‎zatraconych‎ ‎zabytków‎ ‎zajął‎ ‎na prawo‎ ‎nowszy‎ ‎ołtarz‎ ‎barokowy,‎ ‎na‎ ‎lewo‎ ‎przeniesiono tu‎ ‎z‎ ‎ciemnej‎ ‎kaplicy‎ ‎Salomonów‎ ‎płytę‎ ‎bronzową‎ ‎Eme- rana‎ ‎Salomona,‎ ‎Przedstawia‎ ‎ona‎ ‎zmarłego‎ ‎w‎ ‎stroju rycerskim,‎ ‎dokoła‎ ‎biegnie‎ ‎napis‎ ‎:‎ ‎»R,‎ ‎P.‎ ‎1504,‎ ‎w‎ ‎sam dzień‎ ‎św.‎ ‎Marka,‎ ‎zmarł‎ ‎urodzony‎ ‎i‎ ‎szlachetny‎ ‎Pan Emeram‎ ‎Salomon,‎ ‎starosta‎ ‎i‎ ‎żupnik‎ ‎drohobycki,‎ ‎miesz czanin‎ ‎krakowski,‎ ‎módlcie‎ ‎się‎ ‎za‎ ‎niego«. Na‎ ‎przeciw‎ ‎wejścia‎ ‎pod‎ ‎oknem‎ ‎wmurowano w‎ ‎ścianę‎ ‎dwa‎ ‎okazałe‎ ‎monumenty‎ ‎spiżowe‎ ‎Bo ne‎ ‎r‎ ‎ó‎ ‎w.‎ ‎Między‎ ‎renesansowymi‎ ‎filarami,‎ ‎w‎ ‎silnem‎ ‎za głębieniu,‎ ‎plastycznie‎ ‎wyrzeźbiona‎ ‎postać‎ ‎rycerza, opartego‎ ‎jedną‎ ‎ręką‎ ‎na‎ ‎lancy,‎ ‎drugą‎ ‎na‎ ‎mieczu,‎ ‎na jednym‎ ‎monumencie;‎ ‎na‎ ‎drugim,‎ ‎podobnym,‎ ‎postać niewieścia‎ ‎z‎ ‎założonemi‎ ‎nad‎ ‎różańcem‎ ‎rękoma,‎ ‎w‎ ‎cha rakterystycznym‎ ‎stroju.‎ ‎Napisy‎ ‎nad‎ ‎głowami‎ ‎obja śniają,‎ ‎że‎ ‎nagrobek‎ ‎pierwszy‎ ‎poświęcony‎ ‎Sewerynowi Bonerowi,‎ ‎kasztelanowi‎ ‎bieckiemu,‎ ‎staroście‎ ‎ojcow skiemu,‎ ‎żupnikowi,‎ ‎burgrabiemu‎ ‎i‎ ‎wielkorządcy‎ ‎krak., który‎ ‎sam‎ ‎sobie‎ ‎za‎ ‎życia‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1538‎ ‎postawić‎ ‎nagro bek‎ ‎ten‎ ‎kazał‎ ‎(zmarł‎ ‎r.‎ ‎1549),‎ ‎drugi‎ ‎żonie‎ ‎jego‎ ‎Zofii z‎ ‎Bethmanów,‎ ‎zmarłej‎ ‎r.‎ ‎1532. Bonerowie‎ ‎i‎ ‎Bethmanowie,‎ ‎to‎ ‎najznakomitsi‎ ‎pa- trycyusze‎ ‎krakowscy.‎ ‎Zasługi‎ ‎Jana‎ ‎Bonera‎ ‎szczegól nie‎ ‎na‎ ‎polu‎ ‎sztuki‎ ‎mają‎ ‎znaczenie‎ ‎epokowe‎ ‎w‎ ‎Polsce, Seweryn‎ ‎Bethman,‎ ‎ojciec‎ ‎Zofii,‎ ‎uratował‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1509 kopalnie‎ ‎w‎ ‎Wieliczce‎ ‎od‎ ‎pożaru.‎ ‎Prawdopodobnie‎ ‎jego to‎ ‎nagrobek‎ ‎marmurowy‎ ‎w‎ ‎ścianie‎ ‎na‎ ‎prawo‎ ‎od‎ ‎wiel kiego‎ ‎ołtarza,‎ ‎nie‎ ‎mający‎ ‎napisu,‎ ‎ale‎ ‎z‎ ‎herbem‎ ‎Beth manów,‎ ‎widocznym‎ ‎na‎ ‎monumencie‎ ‎Zofii‎ ‎z‎ ‎Bethma nów‎ ‎Bonerowej.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 11.07.25, 23:32
            utrzymywaniem‎ ‎funduszów‎ ‎na‎ ‎potrzeby‎ ‎kościoła P.‎ ‎Maryi‎ ‎przeznaczonych‎ ‎*). Zamożniejsze‎ ‎rodziny‎ ‎nabywały‎ ‎stałe‎ ‎siedze nia‎ ‎w‎ ‎kościele,‎ ‎budowały‎ ‎kaplice‎ ‎po‎ ‎bokach‎ ‎naw kościelnych,‎ ‎a‎ ‎gdy‎ ‎kilka‎ ‎pokoleń‎ ‎tak‎ ‎związało‎ ‎się fundacyami‎ ‎i‎ ‎grobami‎ ‎z‎ ‎farą‎ ‎maryacką,‎ ‎nic‎ ‎dziwnego, że‎ ‎nabrała‎ ‎ona‎ ‎jeszcze‎ ‎większego‎ ‎znaczenia. Przy‎ ‎reorganizacyi‎ ‎Krakowa‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1257‎ ‎sprowa dzono‎ ‎kolonistów‎ ‎niemieckich‎ ‎i‎ ‎przez‎ ‎długie‎ ‎jeszcze wieki‎ ‎potem‎ ‎droga‎ ‎ta‎ ‎od‎ ‎Niemiec‎ ‎przynosiła‎ ‎miastu napływ‎ ‎stamtąd,‎ ‎ludność‎ ‎więc‎ ‎przeważnie‎ ‎była‎ ‎nie miecka‎ ‎i‎ ‎bardzo‎ ‎wolno‎ ‎polonizowała‎ ‎się‎ ‎przez‎ ‎ze tknięcie‎ ‎z‎ ‎ludnością‎ ‎okoliczną‎ ‎i‎ ‎polską‎ ‎tubylczą.‎ ‎Przez cały‎ ‎wiek‎ ‎XV‎ ‎akta‎ ‎piszą‎ ‎się‎ ‎przeważnie‎ ‎po‎ ‎niemie cku,‎ ‎ale‎ ‎mnożą‎ ‎się‎ ‎nazwiska‎ ‎polskie‎ ‎;‎ ‎coraz‎ ‎więcej Polaków,‎ ‎zwłaszcza‎ ‎między‎ ‎rękodzielnikami.‎ ‎Wreszcie w‎ ‎połowie‎ ‎XVI‎ ‎wieku‎ ‎przeważa‎ ‎liczba‎ ‎Polaków, wzmaga‎ ‎się‎ ‎poczucie‎ ‎narodowości‎ ‎polskiej,‎ ‎do‎ ‎czego przyczynia‎ ‎się‎ ‎liczny‎ ‎pobyt‎ ‎stały‎ ‎lub‎ ‎chwilowy‎ ‎szla chty‎ ‎przy‎ ‎dworze‎ ‎królewskim,‎ ‎na‎ ‎zjazdach‎ ‎sejmo wych,‎ ‎napływ‎ ‎ludności‎ ‎okolicznej,‎ ‎przybywającej‎ ‎w‎ ‎in teresach‎ ‎do‎ ‎stolicy,‎ ‎w‎ ‎radzie‎ ‎miasta‎ ‎coraz‎ ‎liczniej‎ ‎za siadają‎ ‎Polacy. Polonizacya‎ ‎ludności‎ ‎dokonywała‎ ‎się‎ ‎do browolnie‎ ‎siłą‎ ‎faktów‎ ‎i‎ ‎okoliczności,‎ ‎i‎ ‎niewątpliwie dokonałaby‎ ‎się‎ ‎już‎ ‎wcześniej,‎ ‎gdyby‎ ‎rząd‎ ‎kierunek taki‎ ‎popierał.‎ ‎W‎ ‎średniowieczu‎ ‎jednak‎ ‎nikt‎ ‎się‎ ‎nie ')‎ ‎Nazwisko‎ ‎edylów‎ ‎przeszło‎ ‎później‎ ‎na‎ ‎prowizorów‎ ‎ko ścielnych.‎ ‎W‎ ‎ostatnich‎ ‎czasach‎ ‎długo‎ ‎prowizorów‎ ‎nie‎ ‎było‎ ‎;‎ ‎do piero‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1842‎ ‎Senat‎ ‎rządzący,‎ ‎wchodząc‎ ‎w‎ ‎dawniejsze‎ ‎prawa magistratu,‎ ‎mianował‎ ‎prowizorami‎ ‎kościoła‎ ‎P.‎ ‎Maryi‎ ‎X.‎ ‎Zioł- czyńskiego,‎ ‎prokuratora‎ ‎funduszów‎ ‎tej‎ ‎świątyni,‎ ‎i‎ ‎Jana‎ ‎N.‎ ‎Wal tera,‎ ‎obywatela‎ ‎m.‎ ‎Krakowa.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 11.07.25, 23:36
            zanych‎ ‎nabożeństw,‎ ‎gdy‎ ‎spieszono‎ ‎do‎ ‎świątyni‎ ‎nie z‎ ‎nakazu‎ ‎lub‎ ‎obawy‎ ‎przed‎ ‎prześladowaniem,‎ ‎lecz z‎ ‎serca,‎ ‎aby‎ ‎wznosić‎ ‎modły‎ ‎za‎ ‎Napoleona‎ ‎(28-go sierpnia‎ ‎1809),‎ ‎pod‎ ‎którego‎ ‎orłami‎ ‎przybyli‎ ‎wiarusi z‎ ‎ziemi‎ ‎włoskiej‎ ‎do‎ ‎Polski,‎ ‎to‎ ‎znów‎ ‎za‎ ‎nowego‎ ‎księ cia‎ ‎warszawskiego,‎ ‎goszczącego‎ ‎w‎ ‎Krakowie‎ ‎(20‎ ‎maja 1810),‎ ‎dnia‎ ‎15‎ ‎sierpnia‎ ‎1810‎ ‎znowu‎ ‎śpiewano‎ ‎tu‎ ‎«Sal- vum‎ ‎fac‎ ‎Napoleonem«‎ ‎i‎ ‎poświęcano‎ ‎nowy‎ ‎kodeks jego‎ ‎imienia,‎ ‎publiczność‎ ‎wznosiła‎ ‎okrzyki:‎ ‎»Niech żyje‎ ‎cesarz!«‎ ‎wśród‎ ‎huku‎ ‎dział‎ ‎i‎ ‎okrzyków‎ ‎ludu i‎ ‎wojska‎ ‎na‎ ‎rynku‎ ‎zgromadzonego‎ ‎tu‎ ‎dnia‎ ‎31‎ ‎paź dziernika‎ ‎1811‎ ‎zgromadzili‎ ‎się‎ ‎obywatele‎ ‎gminy‎ ‎pierw szej,‎ ‎aby‎ ‎następnie‎ ‎przystąpić‎ ‎do‎ ‎wyboru‎ ‎posła na‎ ‎sejm‎ ‎warszawski‎T‎),‎ ‎a‎ ‎dnia‎ ‎5‎ ‎lipca‎ ‎1812‎ ‎modlono się‎ ‎o‎ ‎powodzenie‎ ‎konfederacyi‎ ‎przed‎ ‎tyle‎ ‎na dziei‎ ‎rodzącą‎ ‎a‎ ‎tak‎ ‎nieszczęśliwie‎ ‎skończoną‎ ‎wyprawą Napoleona‎ ‎do‎ ‎Moskwy.‎ ‎Niedługo‎ ‎nieszczęścia‎ ‎naro dowe‎ ‎obiły‎ ‎się‎ ‎o‎ ‎ściany‎ ‎tej‎ ‎świątyni:‎ ‎dnia‎ ‎2‎ ‎grudnia 1813‎ ‎odprawiono‎ ‎tu‎ ‎solenne‎ ‎egzekwie‎ ‎za‎ ‎duszę księcia‎ ‎Józefa‎ ‎Poniatowskiego,‎ ‎poległego‎ ‎pod Lipskiem,‎ ‎»a‎ ‎w‎ ‎dowód‎ ‎wysokiego‎ ‎szacunku‎ ‎dla‎ ‎zna nego‎ ‎w‎ ‎Europie‎ ‎bohatera‎ ‎licznie‎ ‎zgromadzeni‎ ‎róż nych‎ ‎rang‎ ‎oficerowie‎ ‎Najj.‎ ‎Imperatora‎ ‎wszech‎ ‎Rosyi ogromny‎ ‎gmach‎ ‎tego‎ ‎kościoła‎ ‎zacieśnili«. Dnia‎ ‎22‎ ‎września‎ ‎1814‎ ‎przejeżdżał‎ ‎cesarz‎ ‎Ale ksander‎ ‎I‎ ‎przez‎ ‎Kraków‎ ‎i‎ ‎witany‎ ‎był‎ ‎przed‎ ‎progiem kościoła‎ ‎maryackiego‎ ‎przez‎ ‎archiprezbitera.‎ ‎Manifest Aleksandra‎ ‎I‎ ‎do‎ ‎Polaków‎ ‎z‎ ‎Wiednia‎ ‎13‎ ‎maja‎ ‎1815, ogłaszający‎ ‎powstanie‎ ‎Królestwa‎ ‎Kongresowego i‎ ‎Rzpltej‎ ‎krakowskiej,‎ ‎zjednał‎ ‎mu‎ ‎serca‎ ‎polskie‎ ‎tak, że‎ ‎imieniny‎ ‎jego‎ ‎11‎ ‎września‎ ‎1815‎ ‎r.‎ ‎obchodzono‎ ‎tu
            9‎ ‎Wybrano‎ ‎Antoniego‎ ‎Morbicera.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 11.07.25, 23:40
            Andrzeja‎ ‎w‎ ‎Krakowie.‎ ‎Bądź‎ ‎co‎ ‎bądź‎ ‎faktem‎ ‎jest,‎ ‎że w‎ ‎XII‎ ‎w.‎ ‎konstrukcya‎ ‎sklepień‎ ‎mało‎ ‎zajmowała‎ ‎na szych‎ ‎budowniczych.‎ ‎Dopiero‎ ‎nowi‎ ‎przybysze‎ ‎z‎ ‎Za chodu,‎ ‎którzy‎ ‎w‎ ‎swych‎ ‎budowlach‎ ‎zachodnio-euro pejskich‎ ‎wykształcili‎ ‎odrębny‎ ‎plan‎ ‎i‎ ‎odrębny‎ ‎system sklepień,‎ ‎zakonnicy‎ ‎Cystersi,‎ ‎budując‎ ‎cały‎ ‎szereg‎ ‎ko ściołów‎ ‎klasztornych‎ ‎w‎ ‎XIII‎ ‎wieku,‎ ‎zwracać‎ ‎zaczy nają‎ ‎uwagę‎ ‎na‎ ‎nowe‎ ‎zadanie‎ ‎zasklepienia‎ ‎naw‎ ‎w‎ ‎spo sób‎ ‎logiczny‎ ‎i‎ ‎konstrukcyjny,‎ ‎oparty‎ ‎na‎ ‎planie‎ ‎z‎ ‎góry obmyślanym.‎ ‎Jest‎ ‎to‎ ‎pewnego‎ ‎rodzaju‎ ‎nowy‎ ‎prąd w‎ ‎architekturze,‎ ‎zmierzający‎ ‎w‎ ‎prostej‎ ‎drodze‎ ‎do rozwinięcia‎ ‎zasadniczych‎ ‎cech‎ ‎tak‎ ‎zwanego‎ ‎stylu‎ ‎go tyckiego.‎ ‎Cechami‎ ‎temi‎ ‎są‎ ‎w‎ ‎pierwszym‎ ‎rzędzie‎ ‎po krycie‎ ‎całej‎ ‎powierzchni‎ ‎kościoła‎ ‎trwałym‎ ‎sklepie niem‎ ‎przy‎ ‎równoczesnem‎ ‎stałem‎ ‎zrównoważeniu‎ ‎par cia‎ ‎tych‎ ‎sklepień‎ ‎za‎ ‎pomocą‎ ‎środków‎ ‎technicznych i‎ ‎konstrukcyjnych‎ ‎tak‎ ‎różnych,‎ ‎jak‎ ‎ankry,‎ ‎szkarpy, łuki‎ ‎odporne‎ ‎itd.‎ ‎Przy‎ ‎jednoczesnej‎ ‎zmianie‎ ‎łuków półkolistych‎ ‎na‎ ‎ostre‎ ‎zamienia‎ ‎się‎ ‎powoli‎ ‎budowle w‎ ‎szkielet‎ ‎przeźroczysty,‎ ‎lecz‎ ‎ściśle‎ ‎konstrukcyjny, w‎ ‎którym‎ ‎wszystko‎ ‎aż‎ ‎do‎ ‎najdrobniejszej‎ ‎cząstki oparto‎ ‎na‎ ‎równowadze‎ ‎całości. Już‎ ‎przy‎ ‎końcu‎ ‎XII‎ ‎wieku‎ ‎we‎ ‎Francyi‎ ‎spoty kamy‎ ‎pierwszy‎ ‎łuk‎ ‎ostry;‎ ‎zamiast‎ ‎dawnych‎ ‎płaskich a‎ ‎szerokich‎ ‎półkolistych‎ ‎gurtów‎ ‎widzimy‎ ‎lekkie‎ ‎pro filowane‎ ‎gotyckie‎ ‎żebra.‎ ‎Parcie‎ ‎murowanych‎ ‎sklepień początkowo‎ ‎ostrożnie‎ ‎równoważy‎ ‎się‎ ‎grubością‎ ‎mu rów‎ ‎i‎ ‎ankrami,‎ ‎później‎ ‎lizenami‎ ‎czyli‎ ‎pogrubieniem murów‎ ‎jedynie‎ ‎w‎ ‎miejscach‎ ‎na‎ ‎parcie‎ ‎specyalnie‎ ‎na rażonych,‎ ‎dalej‎ ‎lizeny‎ ‎te‎ ‎wyrastają‎ ‎na‎ ‎wydatne‎ ‎szkarpy, nareszcie‎ ‎zjawiają‎ ‎się‎ ‎śmiało‎ ‎przerzucane‎ ‎nad‎ ‎da chami‎ ‎łuki‎ ‎odporne‎ ‎(arcs‎ ‎bontants),‎ ‎a‎ ‎zastosowanie coraz‎ ‎lepszego‎ ‎materyału‎ ‎i‎ ‎coraz‎ ‎bardziej‎ ‎postępu
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 11.07.25, 23:43
            nej,‎ ‎a‎ ‎niskich‎ ‎stosunkowo‎ ‎bocznych.‎ ‎Traktujmy‎ ‎nawę boczną‎ ‎tak,‎ ‎jak‎ ‎gdyby‎ ‎stała‎ ‎wolno,‎ ‎niezależnie‎ ‎od naw‎ ‎bocznych,‎ ‎a‎ ‎będziemy‎ ‎musieli‎ ‎dać‎ ‎zewnętrzne szkarpy‎ ‎przyścienne,‎ ‎które‎ ‎w‎ ‎bazylice‎ ‎wystąpią‎ ‎po nad‎ ‎dachy‎ ‎naw‎ ‎bocznych,‎ ‎a‎ ‎w‎ ‎rzucie‎ ‎jej‎ ‎poziomym uwidocznią‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎kształcie‎ ‎prostokątnych‎ ‎dodatków do‎ ‎przekroju‎ ‎filaru‎ ‎międzynawowego,‎ ‎Konstrukcya taka,‎ ‎napozór‎ ‎logiczna‎ ‎i‎ ‎dowcipna,‎ ‎nie‎ ‎mająca‎ ‎jednak nic‎ ‎wspólnego‎ ‎z‎ ‎typowem‎ ‎dla‎ ‎gotyku‎ ‎dążeniem‎ ‎do rozłożenia‎ ‎parcia‎ ‎sklepiennego‎ ‎na‎ ‎większą‎ ‎przestrzeń, daje‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎zarodku‎ ‎zauważyć‎ ‎już‎ ‎w‎ ‎jednym‎ ‎z‎ ‎ko ściołów‎ ‎cysterskich,‎ ‎mianowicie‎ ‎w‎ ‎Wąchocku,‎ ‎Jak już‎ ‎zauważyłem,‎ ‎występują‎ ‎tu‎ ‎pogrubienia‎ ‎murów nawy‎ ‎środkowej‎ ‎w‎ ‎kształcie‎ ‎wydatnych‎ ‎lizen‎ ‎czy‎ ‎też płaskich‎ ‎szkarp‎ ‎przy‎ ‎filarach.‎ ‎Ten‎ ‎sam‎ ‎zasadniczo motyw,‎ ‎rozwinięty‎ ‎w‎ ‎system‎ ‎filaro-szkarpowy,‎ ‎wi dzimy‎ ‎w‎ ‎kościele‎ ‎maryackim‎ ‎z‎ ‎końca‎ ‎XIV‎ ‎wieku, jak‎ ‎znajdziemy‎ ‎go‎ ‎w‎ ‎katedrze‎ ‎na‎ ‎Wawelu,‎ ‎kościo łach‎ ‎dominikańskim,‎ ‎franciszkańskim,‎ ‎Bożego‎ ‎Ciała i‎ ‎św.‎ ‎Katarzyny‎ ‎w‎ ‎Krakowie,‎ ‎a‎ ‎również‎ ‎w‎ ‎kościo łach‎ ‎w‎ ‎Beszowej‎ ‎i‎ ‎Skalmierzu,‎ ‎oraz‎ ‎w‎ ‎katedrze gnieźnieńskiej. Zapewne‎ ‎system‎ ‎ten,‎ ‎którego‎ ‎pierwowzór‎ ‎po wstał‎ ‎w‎ ‎głowie‎ ‎budowniczego‎ ‎cysterskiego,‎ ‎ma‎ ‎wszel kie‎ ‎pozory‎ ‎rozwiązania‎ ‎logicznego‎ ‎i‎ ‎dowcipnego.‎ ‎Ten jednak,‎ ‎kto‎ ‎widział‎ ‎przejrzyste‎ ‎wnętrza‎ ‎bazylik‎ ‎ów czesnych,‎ ‎naprzykład‎ ‎we‎ ‎Francyi,‎ ‎przyznać‎ ‎musi,‎ ‎że mimo‎ ‎całego‎ ‎pozornego‎ ‎dowcipu‎ ‎system‎ ‎ten‎ ‎ma‎ ‎wady bardzo‎ ‎poważne:‎ ‎szkarpy‎ ‎wewnętrzne,‎ ‎rozszerzając do‎ ‎znacznych‎ ‎wymiarów‎ ‎filary‎ ‎międzynawowe,‎ ‎mo cno‎ ‎zaciemniają‎ ‎wnętrze,‎ ‎czyniąc‎ ‎je‎ ‎zupełnie‎ ‎nie- przejrzystem.‎ ‎Na‎ ‎zachodzie‎ ‎rzeczywiście‎ ‎nie‎ ‎było przykładów‎ ‎podobnych‎ ‎prawie‎ ‎wcale.‎ ‎Spotykamy‎ ‎je
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 11.07.25, 23:46
            wej‎ ‎już‎ ‎prawie‎ ‎gotyckiej,‎ ‎stanęły‎ ‎na‎ ‎formie‎ ‎planu‎ ‎na wowej,‎ ‎bazylikowej,‎ ‎z‎ ‎nawą‎ ‎krzyżową‎ ‎i‎ ‎krótkiem prezbiteryum.‎ ‎Spadkobiercy‎ ‎Cystersów‎ ‎w‎ ‎historyi naszej‎ ‎architektury,‎ ‎Dominikanie‎ ‎i‎ ‎Franciszkanie,‎ ‎mo dyfikują‎ ‎oczywiście‎ ‎układ‎ ‎ten‎ ‎w‎ ‎zależności‎ ‎od‎ ‎zmiany stosunków‎ ‎i‎ ‎materyału,‎ ‎którym‎ ‎staje‎ ‎się‎ ‎cegła.‎ ‎Ka mienia‎ ‎zaczęto‎ ‎używać‎ ‎jedynie‎ ‎tam,‎ ‎gdzie‎ ‎tego‎ ‎wy magała‎ ‎potrzeba,‎ ‎a‎ ‎więc‎ ‎do‎ ‎żeber‎ ‎sklepiennych,‎ ‎do filarów,‎ ‎części‎ ‎ozdobnych,‎ ‎o‎ ‎ile‎ ‎te‎ ‎z‎ ‎cegły‎ ‎specyal- nie‎ ‎formowanej‎ ‎nie‎ ‎były‎ ‎wykonane,‎ ‎dalej‎ ‎do‎ ‎kapni- ków,‎ ‎gzemsów,‎ ‎służek‎ ‎przyściennych,‎ ‎rozeto‎ ‎wań w‎ ‎oknach,‎ ‎nareszcie‎ ‎do‎ ‎szkieletu‎ ‎całej‎ ‎budowy.‎ ‎Cho ciaż‎ ‎z‎ ‎czasem‎ ‎zaczęto‎ ‎stawiać‎ ‎pomniejsze‎ ‎kościoły franciszkańskie‎ ‎wprost‎ ‎z‎ ‎ciosu,‎ ‎zmieniło‎ ‎to‎ ‎sytuacyę tylko‎ ‎o‎ ‎tyle,‎ ‎że‎ ‎zjawia‎ ‎się‎ ‎większa‎ ‎swoboda,‎ ‎większe bogactwo‎ ‎motywów‎ ‎w‎ ‎profilowaniu‎ ‎gzemsów,‎ ‎a‎ ‎w‎ ‎pla nie‎ ‎wieloboczne‎ ‎zakończenie‎ ‎prezbiteryum.‎ ‎Brak‎ ‎jesz cze‎ ‎swobodnej‎ ‎na‎ ‎motywach‎ ‎roślinnych‎ ‎opartej‎ ‎de- koracyi‎ ‎rzeźbiarskiej,‎ ‎ta‎ ‎się‎ ‎zjawia‎ ‎już‎ ‎w‎ ‎naszych gotyckich‎ ‎kościołach‎ ‎drugiej‎ ‎połowy‎ ‎XIV‎ ‎wieku.‎ ‎Te ostatnie‎ ‎nie‎ ‎są‎ ‎już‎ ‎ani‎ ‎czysto‎ ‎ciosowemi,‎ ‎jak‎ ‎kościoły cysterskie‎ ‎z‎ ‎XIII‎ ‎w.‎ ‎lub‎ ‎franciszkańskie‎ ‎z‎ ‎początku XIV.,‎ ‎nie‎ ‎są‎ ‎również‎ ‎czysto‎ ‎ceglanemi,‎ ‎jak‎ ‎kościoły franciszkańskie‎ ‎lub‎ ‎dominikańskie‎ ‎z‎ ‎drugiej‎ ‎połowy XIII‎ ‎w.‎ ‎;‎ ‎są‎ ‎to‎ ‎organizmy‎ ‎zupełnie‎ ‎dojrzałe,‎ ‎czysto gotyckie‎ ‎już‎ ‎w‎ ‎swej‎ ‎zimnej‎ ‎logice,‎ ‎każącej‎ ‎zastoso- wywać‎ ‎cios‎ ‎wszędzie‎ ‎tam,‎ ‎gdzie‎ ‎tego‎ ‎wymagały‎ ‎po trzeby‎ ‎konstrukcyi‎ ‎lub‎ ‎plastyki,‎ ‎a‎ ‎cegłę‎ ‎do‎ ‎wypeł nienia‎ ‎reszty‎ ‎murów.‎ ‎Układ‎ ‎bazylikowy‎ ‎pozostaje, lecz‎ ‎znika‎ ‎nawa‎ ‎krzyżowa,‎ ‎wydłużone‎ ‎prezbiterya otrzymują‎ ‎wieloboczne‎ ‎zamknięcie,‎ ‎mury‎ ‎i‎ ‎szkarpy są‎ ‎z‎ ‎cegły,‎ ‎filary,‎ ‎ozdoby‎ ‎i‎ ‎profile‎ ‎z‎ ‎ciosu.‎ ‎Takiemi
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 10:29
            Pomnik powstał według projektu Teodora Rygiera, uroczyste odsłonięcie pomnika nastąpiło 26 czerwca 1898, w setnym roku urodzin Adama Mickiewicza.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 10:32
            17 sierpnia 1940 r. pomnik został zniszczony przez hitlerowców okupujących miasto. Po wojnie został zrekonstruowany z elementów odnalezionych w 1946 r. na złomowisku w Hamburgu. Elementy kamienne wykonano z granodiorytu kośmińskiego wydobywanego w Piławie Górnej na Dolnym Śląsku. Odsłonięcie zrekonstruowanego pomnika nastąpiło 26 listopada 1955 roku, w setną rocznicę śmierci wieszcza
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 10:43
            Co roku pod pomnikiem rozpoczyna się konkurs szopki krakowskiej.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 10:53
            Pomnik Mickiewicza lata90 XX
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/sQSq9S0OFmvA27vZX.jpg
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 10:59
            Wprawdzie Adam Mickiewicz nigdy nie był w Krakowie, to jednak na naszej teatralnej trasie nie sposób pominąć jego pomnika. Stanął w tym miejscu 26 czerwca 1898 roku – w setną rocznicę urodzin wieszcza – w obecności jego córki i syna. Idea upamiętnienia wielkiego pisarza pojawiła się w drugiej połowie XIX wieku, najpierw w środowisku studentów – w związku z planami przeniesienia prochów poety z Paryża na Wawel. W 1881 roku ogłoszono konkurs na projekt pomnika Mickiewicza w Krakowie. Zgodnie z regulaminowym zapisem oczekiwano dzieła w stylu renesansowym wykonanego z brązu i granitu. Konkurs wygrał Tomasz Dykas, jednak jego projekt nie spodobał się środowisku, spotkał się on również z krytyką syna Mickiewicza – Władysława.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 11:02
            Pomnik przedstawia stojącego na piedestale poetę w otoczeniu czterech postaci alegorycznych siedzących na cokole u jego stóp. Symbolizują one Ojczyznę (od strony ulicy Siennej), Naukę (od strony linii A-B), Męstwo (od strony Sukiennic) i Poezję (od strony kościoła św. Wojciecha). Na cokole widnieje dedykacja Adamowi Mickiewiczowi Naród.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 11:05
            Pomnik został zrekonstruowany z wykorzystaniem odnalezionych w Hamburgu elementów oryginalnych w 1955 roku, czyli w setną rocznicę śmierci wieszcza.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 11:10
            Jednocześnie odsłonięcie bliźniaczego pomnika Adama Mickiewicza na Rynku staje się zapowiedzią odbywającej się w lutym 2023 roku w Krakowie 6. edycji Międzynarodowego Festiwalu Teatru Formy Materia Prima. Festiwal ten, organizowany przez Teatr Groteska, jest przeglądem najlepszych zespołów teatralnych i baletowych na świecie, popularyzuje największe gwiazdy tworzące teatr ponad barierami językowymi i prezentuje najsłynniejsze spektakle. Materią tego teatru są środki pozawerbalne takie jak: wysublimowana plastyka, rozbudowany ruch sceniczny, muzyka, które pozwalają na tworzenie sugestywnych, wieloznaczeniowych i przemawiających do każdego obrazów teatralnych.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 11:17
            POMNIK MICKIEWICZA W KRAKOWIE - www.muzhp.pl
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 11:22
            KRAKÓW BEZ ADASIA - Gazeta Krakowska (archiwum)
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 11:29
            "To nie sen. Drugi Adam Mickiewicz na Rynku jest możliwy" - powiedziała podczas oficjalnej prezentacji pomnika w poniedziałek Agnieszka Malatyńska, rzeczniczka prasowa festiwalu Materia Prima.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 11:32
            "Chcemy także zwrócić uwagę na teatr. Teatr jako zjawisko. Teatr, który jest obecny w życiu wielu inteligentnych ludzi. Teatr, bez którego trudno żyć. Teatr, który ma wyobraźnię. Teatr, który buduje naszą wyobraźnie, a przede wszystkim teatr, w którym nie ma rzeczy niemożliwych" - dodała Agnieszka Malatyńska. Akcja przebiega pod hasłem "Związki partnerskie z teatrem - polecam".
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 11:34
            Materia Prima nawiązuje do tradycji teatru plastycznego, a w Polsce do twórczości takich artystów, jak Tadeusz Kantor czy Józef Szajna. Pokazuje światowej sławy zespoły doceniane przez publiczność na całym świecie i wielokrotnie nagradzane.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 11:37
            Na kolejne lata 1885 i 1886 roku przypadła organizacja dwóch kolejnych konkursów z czego drugi określony był mianem matejkowskiego, polegał bowiem na wykonaniu gipsowych modeli pomnika według szkiców Jana Matejki. Nawet nagrodzone prace nie były zadawalające dla komitetu. Po długich negocjacjach ogłoszono konkurs określony mianem ostatecznego. Wyłonione prace zwycięskie. Pierwsze miejsce zajął projekt Cypriana Godebskiego, ale okazał się zbyt kosztowny. Drugą nagrodę przyznano Teodorowi Rydygierowi, zaś trzecie- Antoniemu Kurzawie. Ten ostatni, kiedy dowiedział się o „przegranej” rozbił wykonany przez siebie gipsowy odlew, co wzbudziło powszechny skandal i było tematem do komentarzy przez długi czas. O trzeciej pozycji projektu zdecydowało nowatorstwo przedstawienia i zbyt odważną jego forma. Prace powierzono Rydygierowi, ale uprzednio nakazano mu wprowadzenie poprawek. Kiedy, w 1890 roku, sprowadzono do krakowskiej katedry prochy wieszcza, pierwsze elementy pomnika, odlane w Rzymie, były juz gotowe. W grudniu 1894 roku odsłonięto dzieło. I znów podniosły się słowa krytyki. Wzbudzał je przede wszystkim sterczący pionowo laurowy wieniec zdobiący głowę poety. Pomnik został zasłonięty płotem z desek i nakazano jego ponowne odlanie. Ostatecznie pomnik odsłonięto w setną rocznicę urodzin wieszcza, w dniu 16 czerwca 1898 roku. Architektoniczną dekorację wokół cokołu zaprojektował i wykonał Tadeusz Stryjeński.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 11:40
            Po prawej- Nauka- starzec z życiowym doświadczeniem wspiera czytającego chłopca.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 11:42
            Fragmenty cokołu zostały zabezpieczone i ukryte w budynkach wodociągów na krakowskich Bielanach, zaś elementy rzeźb- w kazimierskiej gazowni. W ramach akcji rewindykacyjnej, wiele fragmentów pomnika, w tym postać kobiety, odnaleziono w 1947 roku na cmentarzysku złomu pod Hamburgiem, gdzie czekały na przetopienie.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 11:51
            W Krakowie, na Rynku Głównym, znajduje się monumentalna rzeźba Igora Mitoraja zatytułowana Eros Bendato, potocznie nazywana "Głową". Przedstawia ona spętaną głowę młodzieńca z pustymi oczodołami i jest wykonana z brązu. Rzeźba została podarowana miastu przez artystę w 2005 roku i stoi w pobliżu Wieży Ratuszowej.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 11:56
            Na Rynku w Krakowie leży ogromna głowa. Ma puste oczodoły i jest skrępowana skórzanymi pasami. To „Eros Bendato”, dzieło światowej sławy polskiego rzeźbiarza Igora Mitoraja. Artysta podarował pracę miastu w 2005 roku. Co jednak oznacza jej nazwa?
            Według mitologii greckiej Eros to bóg miłości. Piękny młodzieniec najczęściej jest przedstawiany z łukiem w dłoni. Ale eros to także moc symbolizująca ład i porządek. To, że krakowska głowa leży na boku, może być wyrazem nie tylko upadku miłości, ale też dawnego ładu z jego wartościami.
            Włoskie „bendato” oznacza zawiązany, spętany. Taka właśnie jest głowa na Rynku – owinięta pasami. Według jednych symbolizuje zniewolenie, według innych – trwanie wzniosłych uczuć, mimo upadku. Gdy przyjrzymy się bliżej, te pasy są mocno nadwątlone…
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 19:00
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/YGzasC50bCp6rNvJX.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 19:11
          Kościół Świętej Trójcy – zabytkowy kościół rzymskokatolicki znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ulicy Stolarskiej 12, na Starym Mieście, połączony z konwentem dominikanów. Podwójne sanktuarium: Matki Bożej Różańcowej i Świętego Jacka Odrowąża.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 19:25
          Kres świetności kościoła położył straszliwy pożar Krakowa w 1850 roku. Wypaliło się całe wnętrze z wyjątkiem niektórych kaplic, runęło sklepienie nawy. Natychmiast po pożarze przystąpiono do kompleksowej rekonstrukcji świątyni. Prace trwały w latach 1850-1884, a kierował nimi architekt Teofil Żebrawski. Przepalone mury były tak słabe, że musiano rozebrać część grożącej zawaleniem fasady. Po przystąpieniu do odbudowy okazało się, że i niższe partie ścian i filarów są zbyt uszkodzone, aby mogły udźwignąć ciężar nowego sklepienia. Podparto zatem prowizorycznie filary drewnianymi stemplami i ściśnięto metalowymi obręczami. W latach 1853–1854 tempo odbudowy było bardzo powolne, ale m.in. udało się sprowadzić nowe witraże autorstwa niemieckiego artysty Hübnera.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 19:28
          19 października 2016 roku w bazylice odbyły się msza żałobna i pożegnanie z reżyserem filmowym Andrzejem Wajdą[
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 19:32
          W kościele, obok ołtarza głównego, pochowany jest książę Leszek Czarny, zmarły w roku 1288. W prezbiterium kościoła znajduje się też brązowa płyta wybitnego humanisty Filipa Kallimacha, zmarłego w 1496 roku, a wykonana według projektu Wita Stwosza.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 21:36
          Dziś kościół św. Trójcy jest trójnawową gotycką świątynią ceglano-kamienną, wzniesioną w charakterystycznym dla Krakowa systemie filarowo-skarpowym, z wydłużonym prezbiterium zakończonym prostą ścianą.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 21:38
          Organy wybudowała w 1890 roku firma Braci Rieger z Jägerndorfu jako opus 756. Instrument posiada 30 głosów, mechaniczną trakturę gry i pneumatyczną trakturę rejestrów. Jest cennym i interesującym przykładem romantycznego budownictwa organowego, zachowując przy tym do dziś swoją pierwotną koncepcję brzmieniową.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 21:42
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/23/Church_of_Holy_Trinity%2C_Chapel_of_the_St._Rose_of_Lima%2C_12_Stolarska_street%2C_Old_Town%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg/250px-Church_of_Holy_Trinity%2C_Chapel_of_the_St._Rose_of_Lima%2C_12_Stolarska_street%2C_Old_Town%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 15:37
            Tuż przed wybuchem I wojny światowej do pałacu przeniesiono z Krzysztoforów sklep towarów kolonialnych i lokal „śniadankowy” firmy Antoniego Hawełki. Na pierwszym piętrze zachowała się z tego czasu sala tzw. Tetmajerowska, stanowiąca część pomieszczeń restauracyjnych. Sala ta została ozdobiona przez Włodzimierza Tetmajera fryzem przedstawiającym legendę o mistrzu Twardowskim.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 15:47
            Kamienica Ciemowiczowska

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/RbC4xFwCMgf3LelKX.jpg
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 18:07
            Kamienicę wzniesiono w XV w, ale jej nazwa pochodzi od pokrycia dachu miedzianą blachą w XVI w. Pokrycie dachu blachą miedzianą było wówczas kosztowne i sprawiało, że kamienica wyróżniała się na tle innych budynków. Inwestycji tej dokonali ówcześni właściciele budynku, Fischauserowie, którzy zarządzali kopalniami i hutami w Olkuszu.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 21:46
          Kaplica Zbawiciela (Przeździeckich) – postawiona przez Mikołaja Edelinga w 1368 roku, następnie znalazła się pod opieką cechu piekarzy, a w XVI stuleciu przeszła w posiadanie rodziny Orlików. Po pożarze w 1850 odrestaurowana przez rodzinę Przeździeckich. Wyposażona w neogotycki ołtarz wykonany przez Edwarda Stehlika według projektu Teofila Żebrawskiego.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 21:52
          Kaplica św. Dominika (Myszkowskich) – ufundowana w roku 1614. Jest specyficzna i łatwa do rozpoznania, ponieważ można w niej zobaczyć galerię rodziny Myszkowskich. Są to rzeźbione postacie rodu wewnątrz kopuły. Tę kaplicę łatwo rozpoznać z zewnątrz, ponieważ jest ona udekorowana boniowaniem. Do budowy wykorzystano szlachetny srebrzystoczarny marmur, kolumny są w kolorze delikatnego, złamanego różu, a elegancję podkreślają białe rzeźby.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 21:59
          Perspektywa Ołtarz Główny

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/8qqYn2iCFJ7UVouUX.jpg
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 22:02
            Kaplica Zbaraskich – ufundował ją kasztelan krakowski Jerzy Zbaraski w latach 1628-33 jako mauzoleum rodowe. Powstała w miejscu średniowiecznej kaplicy św. Katarzyny ze Sieny. Budowniczymi Kaplicy Zbaraskich byli bracia Andrea i Antonio Catello, a projektantem przypuszczalnie Constante Tencalla. Za projektem Tencalli wskazuje podobieństwo detali do detali elewacji kaplicy św. Kazimierza w Wilnie. Kaplica Zbaraskich wznosi się na planie prostokąta i nakryta jest nietypową dla czasów jej budowy kopułą o rzucie eliptycznym. Wnętrze wykonano z czarnego marmuru. Naprzeciw wejścia znajduje się ołtarz z obrazem Teodora Baltazara Stachowicza ukazującym wizję św. Katarzyny Sieneńskiej. Po obu stronach obrazu stoją posągi św. Katarzyny Aleksandryjskiej i św. Katarzyny Sieneńskiej. Po prawej stronie ołtarza – nagrobek Jerzego Zbaraskiego, a po lewej – Krzysztofa Zbaraskiego. Sztukaterie wykonano około 1632 roku. Kaplicę zamyka krata z 1881 roku osadzona na marmurowej balustradzie. Kaplica jest dziełem w pełni samodzielnym i oryginalnym, które właściwie nie ma bezpośredniego pierwowzoru w Italii.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 01.07.25, 12:05
          Krużganki

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/7xaOaJ7WsIcTam05X.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 01.07.25, 13:00
          Ostatnim,‎ ‎niezwykle‎ ‎interesującym‎ ‎zabytkiem,‎ ‎jest‎ ‎kamienny‎ ‎porta- tyl‎ ‎z‎ ‎wyobrażeniem‎ ‎Chrystusa‎ ‎Ukrzyżowanego,‎ ‎obecnie‎ ‎własność‎ ‎Mu zeum‎ ‎Diecezjalnego‎ ‎w‎ ‎Tarnowie,‎ ‎a‎ ‎wcześniej‎ ‎kościoła‎ ‎-‎ ‎parafialnego w‎ ‎Kasinie‎ ‎Wielkiej.‎ ‎Na‎ ‎pochodzenie‎ ‎owego‎ ‎portatylu‎ ‎z‎ ‎krakowskiego klasztoru‎ ‎Dominikanów‎ ‎zwróciła‎ ‎ostatnio‎ ‎uwagę‎ ‎Helena‎ ‎Małkiewiczów- na‎147‎.‎ ‎Być‎ ‎może‎ ‎był‎ ‎on‎ ‎wykorzystywany‎ ‎przy‎ ‎sprawowaniu‎ ‎służby‎ ‎bo żej‎ ‎przy‎ ‎tych‎ ‎ołtarzach‎ ‎kościoła‎ ‎Świętej‎ ‎Trójcy,‎ ‎które‎ ‎nie‎ ‎były‎ ‎wyposa żone‎ ‎w‎ ‎relikwie.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 02.07.25, 17:32
          istniejącym‎ ‎prezbiterium‎ ‎są‎ ‎jakieś‎ ‎elementy,‎ ‎które‎ ‎można‎ ‎łączyć‎ ‎z‎ ‎tak wczesnym‎ ‎okresem.‎ ‎Stylistycznie‎ ‎odpowiada‎ ‎mu‎ ‎z‎ ‎pewnością‎ ‎detal‎ ‎lek torium‎ ‎(il.‎ ‎38),‎ ‎ale‎ ‎wzniesienie‎ ‎tego‎ ‎typu‎ ‎konstrukcji‎ ‎było‎ ‎raczej‎ ‎nie pierwszą,‎ ‎a‎ ‎jedną‎ ‎z‎ ‎ostatnich‎ ‎faz‎ ‎budowy‎ ‎chóru.‎ ‎Przegroda‎ ‎miała‎ ‎rację bytu‎ ‎tylko‎ ‎wówczas,‎ ‎gdy‎ ‎tak‎ ‎prezbiterium,‎ ‎jak‎ ‎i‎ ‎część‎ ‎nawowa‎ ‎pełniły już‎ ‎swoje‎ ‎funkcje;‎ ‎trudno‎ ‎wyobrazić‎ ‎sobie‎ ‎lektorium‎ ‎oddzielające‎ ‎kor pus‎ ‎od‎ ‎placu‎ ‎budowy. O‎ ‎wiele‎ ‎bardziej‎ ‎uzasadnione‎ ‎jest‎ ‎odnoszenie‎ ‎dedykacji‎ ‎z‎ ‎1223‎ ‎roku do‎ ‎pomieszczenia‎ ‎pod‎ ‎ołtarzem‎ ‎głównym‎ ‎(il.‎ ‎32).‎ ‎W‎ ‎obecnym‎ ‎stanie badań‎ ‎nie‎ ‎można‎ ‎jednoznacznie‎ ‎ustalić,‎ ‎czy‎ ‎w‎ ‎jego‎ ‎obrębie‎ ‎da‎ ‎się‎ ‎wy różnić‎ ‎jedną‎ ‎czy‎ ‎więcej‎ ‎faz‎ ‎średniowiecznych,‎ ‎ani‎ ‎definitywnie‎ ‎określić relacji‎ ‎ścian‎ ‎„krypty”‎ ‎do‎ ‎wątków‎ ‎elewacji‎ ‎prezbiterium.‎ ‎Rozstrzygnię cie‎ ‎tych‎ ‎problemów‎ ‎przynieść‎ ‎mogą‎ ‎tylko‎ ‎profesjonalne‎ ‎eksploracje‎ ‎ar- cheologiczno-architektoniczne.‎ ‎W‎ ‎tym‎ ‎miejscu‎ ‎wolno‎ ‎zgłosić‎ ‎kilka‎ ‎su gestii,‎ ‎które‎ ‎potwierdzą‎ ‎lub‎ ‎wykluczą‎ ‎następni‎ ‎badacze.‎ ‎Wydaje‎ ‎się,‎ ‎że „krypta”‎ ‎zachowała‎ ‎swój‎ ‎oryginalny‎ ‎rzut,‎ ‎o‎ ‎czym‎ ‎świadczy‎ ‎ściśle‎ ‎cen tralne‎ ‎położenie‎ ‎filara‎ ‎i‎ ‎występowanie‎ ‎kamienia‎ ‎ciosowego‎ ‎w‎ ‎przyziemiu wszystkich‎ ‎ścian.‎ ‎Z‎ ‎drugiej‎ ‎strony‎ ‎pomieszczenie‎ ‎jest‎ ‎niezsynchronizo wane‎ ‎z‎ ‎resztą‎ ‎sanktuarium,‎ ‎nie‎ ‎wpisuje‎ ‎się‎ ‎bowiem‎ ‎w‎ ‎rzut‎ ‎wschodniego przęsła‎ ‎chóru‎20‎.‎ ‎W‎ ‎murach‎ ‎„krypty”‎ ‎nie‎ ‎udało‎ ‎się‎ ‎wyróżnić‎ ‎cezury‎ ‎roz dzielającej‎ ‎domniemaną,‎ ‎najstarszą‎ ‎fazę‎ ‎dominikańskiego‎ ‎prezbiterium, od‎ ‎chóru‎ ‎z‎ ‎II‎ ‎połowy‎ ‎XIII‎ ‎wieku‎ ‎-‎ ‎co‎ ‎oczywiście‎ ‎nie‎ ‎znaczy,‎ ‎że‎ ‎taka cezura‎ ‎nie‎ ‎istnieje‎ ‎(ewentualnie‎ ‎mogłaby‎ ‎nią‎ ‎być‎ ‎granica‎ ‎między‎ ‎wąt kiem‎ ‎ciosowym‎ ‎a‎ ‎ceglanym‎ ‎-‎ ‎il.‎ ‎33).‎ ‎Za‎ ‎prawdopodobne‎ ‎uważam‎ ‎roze branie‎ ‎murów‎ ‎obwodowych‎ ‎pomieszczenia‎ ‎w‎ ‎II‎ ‎połowie‎ ‎XIII‎ ‎wieku i‎ ‎wzniesienie‎ ‎nowych,‎ ‎z‎ ‎wykorzystaniem‎ ‎dawnych‎ ‎fundamentów,‎ ‎a‎ ‎być może‎ ‎także‎ ‎budulca. Pozostałością‎ ‎pierwotnej‎ ‎krypty‎ ‎wydaje‎ ‎się‎ ‎być‎ ‎kolisty‎ ‎trzon‎ ‎filara, na‎ ‎który‎ ‎niesymetrycznie‎ ‎i‎ ‎niezgrabnie,‎ ‎bez‎ ‎pośrednictwa‎ ‎kapitela‎ ‎czy impostu,‎ ‎nasadzono‎ ‎sklepienie‎ ‎(il.‎ ‎36).‎ ‎Można‎ ‎zastanawiać‎ ‎się,‎ ‎czy‎ ‎gór na‎ ‎część‎ ‎podpory‎ ‎nie‎ ‎została‎ ‎przy‎ ‎tej‎ ‎okazji‎ ‎ścięta.‎ ‎Stylistycznie‎ ‎i‎ ‎tech nologicznie‎ ‎podpora‎ ‎wykazuje‎ ‎bliskie‎ ‎związki‎ ‎z‎ ‎wczesnym‎ ‎budownic twem‎ ‎ceglanym‎ ‎na‎ ‎Śląsku,‎ ‎z‎ ‎przełomu‎ ‎XII‎ ‎i‎ ‎XIII‎ ‎wieku‎ ‎(o‎ ‎czym‎ ‎więcej w‎ ‎Rozdziale‎ ‎III).‎ ‎Wobec‎ ‎powyższego‎ ‎sądzę,‎ ‎że‎ ‎dedykacja‎ ‎z‎ ‎marca‎ ‎1223
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 02.07.25, 17:37
          stów‎31‎.‎ ‎Niewykluczone,‎ ‎że‎ ‎konieczność‎ ‎powtórnego‎ ‎poświęcenia‎ ‎kościoła -który‎ ‎przecież‎ ‎dowodnie‎ ‎działał‎ ‎w‎ ‎latach‎ ‎dwudziestych‎ ‎i‎ ‎trzydziestych XIII‎ ‎wieku‎ ‎-‎ ‎wynikała‎ ‎ze‎ ‎zniszczeń‎ ‎z‎ ‎1241‎ ‎roku.‎ ‎Niezależnie‎ ‎od‎ ‎tego, w‎ ‎jakim‎ ‎stadium‎ ‎budowy‎ ‎znajdował‎ ‎się‎ ‎korpus‎ ‎w‎ ‎czasie‎ ‎najazdu‎ ‎Tata rów‎ ‎i‎ ‎jak‎ ‎bardzo‎ ‎od‎ ‎nich‎ ‎ucierpiał‎32‎,‎ ‎w‎ ‎następnej‎ ‎dekadzie‎ ‎ponownie‎ ‎peł nił‎ ‎swoje‎ ‎funkcje.‎ ‎Stwierdzają‎ ‎to‎ ‎wyraźnie‎ ‎przekazy‎ ‎źródłowe. W‎ ‎1257‎ ‎roku‎ ‎w‎ ‎kościele‎ ‎pochowano‎ ‎Jacka‎ ‎Odrowąża.‎ ‎Z‎ ‎Żywota św.‎ ‎Jacka‎ ‎wynika,‎ ‎że‎ ‎jego‎ ‎grób‎ ‎leżał‎ ‎w‎ ‎ogólnie‎ ‎dostępnej‎ ‎części‎ ‎ko ścioła‎ ‎-‎ ‎na‎ ‎pewno‎ ‎nie‎ ‎w‎ ‎chórze,‎ ‎nie‎ ‎w‎ ‎osobnej‎ ‎kaplicy,‎ ‎nie‎ ‎w‎ ‎klaszto rze‎ ‎ani‎ ‎nie‎ ‎na‎ ‎przykościelnym‎ ‎cmentarzu.‎ ‎W‎ ‎późniejszym‎ ‎czasie‎ ‎mie ścił‎ ‎się‎ ‎on‎ ‎zawsze‎ ‎w‎ ‎okolicach‎ ‎wschodniego‎ ‎zamknięcia‎ ‎nawy‎ ‎pół nocnej‎ ‎i‎ ‎jest‎ ‎bardzo‎ ‎prawdopodobne,‎ ‎że‎ ‎grób‎ ‎przyszłego‎ ‎świętego‎ ‎od początku‎ ‎zlokalizowany‎ ‎był‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎właśnie‎ ‎rejonie‎33‎.‎ ‎Wskazywałoby
          il.‎ ‎38
          to‎ ‎na‎ ‎istnienie‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1257‎ ‎korpusu‎ ‎lub‎ ‎co‎ ‎najmniej‎ ‎jego‎ ‎północno- wschodniej‎ ‎części. Do‎ ‎podobnych‎ ‎wniosków‎ ‎prowadzi‎ ‎analiza‎ ‎wzmianki‎ ‎w‎ ‎Żywocie‎ ‎więk szym‎ ‎św.‎ ‎Stanisława.‎ ‎Pod‎ ‎wspomnianą‎ ‎tam‎ ‎„kolumną”‎ ‎rozumieć‎ ‎należy najpewniej‎ ‎filar‎ ‎międzynawowy.‎ ‎Pewnych‎ ‎kłopotów‎ ‎nastręcza‎ ‎sformuło wanie‎ ‎iuxta‎ ‎ecclesiam,‎ ‎na‎ ‎określenie‎ ‎miejsca‎ ‎jej‎ ‎lokalizacji;‎ ‎być‎ ‎może ecclesia‎ ‎oznaczała‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎konkretnym‎ ‎przypadku‎ ‎jedynie‎ ‎prezbiterium. ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎ ‎Gdyby‎Wincenty‎spowiadał‎nie‎w‎świątyni,‎lecz‎obok,‎w‎krużgankach‎*‎*‎*‎*‎*‎*‎*‎34‎, zapewne‎ ‎określił‎ ‎by‎ ‎to‎ ‎miejsce‎ ‎jako‎ ‎leżące‎ ‎in‎ ‎portico,‎ ‎in‎ ‎claustro. Najbardziej‎ ‎wymownym‎ ‎źródłem‎ ‎jest‎ ‎bulla‎ ‎odpustowa‎ ‎z‎ ‎1258‎ ‎roku, stwierdzająca,‎ ‎że‎ ‎w‎ ‎Krakowie‎ ‎właśnie‎ ‎wybudowano‎ ‎kościół‎ ‎Świętej Trójcy.‎ ‎Trudno‎ ‎odnosić‎ ‎ten‎ ‎przekaz‎ ‎wyłącznie‎ ‎do‎ ‎chóru,‎ ‎treść‎ ‎doku mentu‎ ‎sugeruje‎ ‎bowiem,‎ ‎że‎ ‎w‎ ‎najbliższym‎ ‎czasie‎ ‎nie‎ ‎przewidywano‎ ‎już żadnych‎ ‎poważniejszych‎ ‎prac‎ ‎wokół‎ ‎świątyni.‎ ‎O‎ ‎słuszności‎ ‎takiego‎ ‎do mysłu‎ ‎przekonuje‎ ‎kolejny‎ ‎dokument‎ ‎odpustowy,‎ ‎z‎ ‎1267‎ ‎roku,‎ ‎bez‎ ‎wzmia nek‎ ‎o‎ ‎jakichkolwiek‎ ‎pracach‎ ‎budowlanych. Na‎ ‎połowę‎ ‎XIII‎ ‎wieku‎ ‎lub‎ ‎najpóźniej‎ ‎na‎ ‎lata‎ ‎pięćdziesiąte‎ ‎można‎ ‎więc datować‎ ‎ukończenie‎ ‎kościoła,‎ ‎którego‎ ‎wznoszenie‎ ‎rozpoczęto‎ ‎krótko przed‎ ‎rokiem‎ ‎1223.‎ ‎W‎ ‎istniejącej‎ ‎dziś‎ ‎budowli‎ ‎odnaleźć‎ ‎można‎ ‎kilka‎ ‎ele mentów,‎ ‎dających‎ ‎się‎ ‎ewentualnie‎ ‎połączyć‎ ‎z‎ ‎takim‎ ‎okresem.‎ ‎Poza‎ ‎fila rem‎ ‎„krypty”‎ ‎(i‎ ‎ewentualnie‎ ‎jej‎ ‎ciosowym‎ ‎przyziemiem)‎ ‎pod‎ ‎ołtarzem głównym,‎ ‎o‎ ‎których‎ ‎była‎ ‎już‎ ‎powyżej‎ ‎mowa,‎ ‎wymienić‎ ‎wypada‎ ‎bazy lektorium,‎ ‎odkryte‎ ‎przez‎ ‎J.‎ ‎Jamroza‎ ‎pod‎ ‎posadzką‎ ‎w‎ ‎tęczy‎ ‎(il.‎ ‎38).‎ ‎Wy sunięcie‎ ‎dolnego‎ ‎torusa‎ ‎poza‎ ‎obwód‎ ‎plinty‎ ‎było‎ ‎powszechne‎ ‎w‎ ‎architek turze‎ ‎późnoromańskiej‎ ‎począwszy‎ ‎od‎ ‎końca‎ ‎XII‎ ‎wieku.‎ ‎Charakterystycz ny‎ ‎jest‎ ‎jednak‎ ‎brak‎ ‎spłaszczenia‎ ‎bazy‎ ‎i‎ ‎płaskiego‎ ‎podcięcia‎ ‎dolnego‎ ‎to
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 02.07.25, 17:51
          niego‎ ‎skalę.‎ ‎O‎ ‎korpusie‎ ‎pierwszego‎ ‎kościoła‎ ‎dominikańskiego‎ ‎niewiele można‎ ‎powiedzieć,‎ ‎poza‎ ‎lokalizacją‎ ‎jego‎ ‎ściany‎ ‎wschodniej‎ ‎i‎ ‎tym,‎ ‎że najpewniej‎ ‎był‎ ‎trójnawowy. C.‎ ‎Prezbiterium‎ ‎z‎ ‎II‎ ‎połowy‎ ‎XIII‎ ‎wieku W‎ ‎następnej‎ ‎kolejności‎ ‎omówić‎ ‎należy‎ ‎chór,‎ ‎którego‎ ‎pozostałości‎ ‎są dobrze‎ ‎widoczne‎ ‎w‎ ‎murach‎ ‎istniejącej‎ ‎budowli‎ ‎i‎ ‎którego‎ ‎pierwotną‎ ‎wy sokość‎ ‎wyznacza‎ ‎od‎ ‎zewnątrz‎ ‎fryz‎ ‎z‎ ‎motywem‎ ‎lilii‎ ‎heraldycznych.‎ ‎Chór ten,‎ ‎uznawany‎ ‎dotąd‎ ‎za‎ ‎pierwotne‎ ‎prezbiterium‎ ‎dominikańskie,‎ ‎umow nie‎ ‎nazywał‎ ‎będę‎ ‎drugim.‎ ‎Jego‎ ‎ogólna‎ ‎rekonstrukcja‎ ‎w‎ ‎świetle‎ ‎stanu badań‎ ‎oraz‎ ‎przedstawionego‎ ‎opisu‎ ‎analitycznego‎ ‎rysuje‎ ‎się‎ ‎dosyć‎ ‎jasno il.‎ ‎119-‎ ‎(il.‎ ‎119-123).‎ ‎Była‎ ‎to‎ ‎prostokątna‎ ‎w‎ ‎rzucie,‎ ‎opięta‎ ‎wydatnymi‎ ‎przypo- ■‎123‎ ‎rami‎ ‎budowla‎ ‎znacznej‎ ‎wysokości‎39‎,‎ ‎przekryta‎ ‎trzema‎ ‎kwadratowymi przęsłami‎ ‎sklepienia‎ ‎krzyżowo-żebrowego‎ ‎sześciodzielnego.‎ ‎Żebra‎ ‎skle pienia‎ ‎spływały‎ ‎na‎ ‎nadwieszone‎ ‎służki,‎ ‎na‎ ‎przemian‎ ‎półośmioboczne i‎ ‎półkoliste.‎ ‎Pod‎ ‎wschodnią‎ ‎częścią‎ ‎prezbiterium‎ ‎znajdowała‎ ‎się‎ ‎„kryp ta”‎ ‎częściowo‎ ‎zagłębiona‎ ‎w‎ ‎ziemi,‎ ‎jak‎ ‎sądzę,‎ ‎przejęta‎ ‎w‎ ‎znacznej‎ ‎czę ści‎ ‎z‎ ‎wcześniejszego‎ ‎założenia‎40‎.‎ ‎Do‎ ‎rozstrzygnięcia‎ ‎pozostaje‎ ‎kilka‎ ‎kwe stii‎ ‎szczegółowych.‎ ‎Pierwszą‎ ‎z‎ ‎nich‎ ‎jest‎ ‎ustalenie‎ ‎pochodzenia‎ ‎maswer- ków‎ ‎w‎ ‎oknach‎ ‎południowej‎ ‎elewacji‎ ‎chóru. Jak‎ ‎podniesiono‎ ‎w‎ ‎opisie,‎ ‎przezrocza‎ ‎te‎ ‎(z‎ ‎jednym‎ ‎wyjątkiem)‎ ‎są‎ ‎śre- ii.‎ ‎8,27,‎ ‎dniowieczne‎ ‎(il.‎ ‎8,‎ ‎27,‎ ‎28).‎ ‎Istnieje‎ ‎domysł,‎ ‎że‎ ‎maswerki‎ ‎znalazły‎ ‎się 28‎ ‎w‎ ‎prezbiterium‎ ‎wtórnie,‎ ‎a‎ ‎pierwotnie‎ ‎były‎ ‎umieszczone‎ ‎w‎ ‎korpusie‎ ‎lub w‎ ‎ogóle‎ ‎w‎ ‎jakiejś‎ ‎innej‎ ‎budowli‎41‎.‎ ‎Przynależność‎ ‎do‎ ‎chóru‎ ‎drugiego maswerków‎ ‎o‎ ‎wielobocznym‎ ‎przekroju‎ ‎nie‎ ‎może‎ ‎jednak‎ ‎podlegać‎ ‎dys kusji,‎ ‎ze‎ ‎względu‎ ‎fakt,‎ ‎że‎ ‎idealnie‎ ‎zgadza‎ ‎się‎ ‎on‎ ‎z‎ ‎kształtem‎ ‎glifów‎ ‎w‎ ‎dol nych‎ ‎częściach‎ ‎okien.‎ ‎Z‎ ‎omawianym‎ ‎prezbiterium‎ ‎wiązała‎ ‎się‎ ‎najpew niej‎ ‎także‎ ‎druga‎ ‎grupa‎ ‎maswerków,‎ ‎o‎ ‎profilu‎ ‎okrągłym,‎ ‎a‎ ‎to‎ ‎dlatego,‎ ‎że ich‎ ‎wymiary‎ ‎ściśle‎ ‎odpowiadają‎ ‎wymiarom‎ ‎okien.‎ ‎Korpus‎ ‎nawowy miał‎ ‎okna‎ ‎innej‎ ‎szerokości,‎ ‎a‎ ‎zachowane‎ ‎ślady‎ ‎wskazują,‎ ‎że‎ ‎wymianę ich‎ ‎pierwotnych‎ ‎wypełnień‎ ‎przeprowadzono‎ ‎w‎ ‎ciągu‎ ‎drugiej‎ ‎połowy XIV‎ ‎wieku‎42‎.‎ ‎Z‎ ‎kolei‎ ‎koncepcja‎ ‎zakładająca‎ ‎pochodzenie‎ ‎omawianych 39‎ ‎Około‎ ‎18‎ ‎m,‎ ‎licząc‎ ‎od‎ ‎posadzki‎ ‎chóru‎ ‎do‎ ‎szczytu‎ ‎sklepienia. 40‎ ‎Pomieszczenie‎ ‎pod‎ ‎wschodnim‎ ‎przęsłem‎ ‎prezbiterium‎ ‎dostępne‎ ‎było‎ ‎wyłącznie z‎ ‎zakrystii,‎ ‎przez‎ ‎otwór‎ ‎w‎ ‎posadzce‎ ‎i‎ ‎drewniane‎ ‎schody,‎ ‎co‎ ‎precyzyjnie‎ ‎opisano‎ ‎w‎ ‎In wentarzu‎ ‎z‎ ‎1820‎ ‎roku.‎ ‎Najpewniej‎ ‎chór‎ ‎II‎ ‎nigdy‎ ‎nie‎ ‎miał‎ ‎bezpośredniego‎ ‎połączenia z‎ ‎„kryptą”,‎ ‎co‎ ‎świadczy‎ ‎ojej‎ ‎wyłącznie‎ ‎utylitarnej‎ ‎już‎ ‎wówczas‎ ‎funkcji.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 02.07.25, 17:55
          Przekazem‎ ‎odnoszącym‎ ‎się‎ ‎ponad‎ ‎wszelką‎ ‎wątpliwość‎ ‎do‎ ‎chóru‎ ‎II jest‎ ‎informacja‎ ‎o‎ ‎pochówku‎ ‎Leszka‎ ‎Czarnego‎ ‎w‎ ‎styczniu‎ ‎1289,‎ ‎z‎ ‎której wynika,‎ ‎że‎ ‎prace‎ ‎budowlane‎ ‎powinny‎ ‎być‎ ‎już‎ ‎wówczas‎ ‎zakończone. Prowadzenie‎ ‎jakichś‎ ‎robót‎ ‎wokół‎ ‎kościoła‎ ‎potwierdza‎ ‎dokument‎ ‎arcy biskupa‎ ‎Jakuba‎ ‎z‎ ‎1286‎ ‎roku.‎ ‎Jeżeli‎ ‎w‎ ‎niecałe‎ ‎trzy‎ ‎lata‎ ‎później‎ ‎nowy‎ ‎chór był‎ ‎już‎ ‎gotowy,‎ ‎to‎ ‎prace‎ ‎te‎ ‎mogły‎ ‎mieć‎ ‎chyba‎ ‎tylko‎ ‎wykończeniowy charakter.‎ ‎Skierowane‎ ‎do‎ ‎wiernych‎ ‎wezwanie,‎ ‎by‎ ‎przykładali‎ ‎ręce‎ ‎do „struktury‎ ‎kościoła”,‎ ‎jest‎ ‎jedną‎ ‎ze‎ ‎standardowych‎ ‎formuł‎ ‎dokumentów odpustowych;‎ ‎nie‎ ‎należy‎ ‎przeceniać‎ ‎ich‎ ‎wartości‎ ‎dla‎ ‎odtwarzania‎ ‎faz budowy.‎ ‎Jeśli‎ ‎już‎ ‎próbować‎ ‎łączyć‎ ‎ów‎ ‎zapis‎ ‎z‎ ‎jakimiś‎ ‎konkretnymi‎ ‎pra cami,‎ ‎to‎ ‎chyba‎ ‎tylko‎ ‎z‎ ‎przesklepieniem‎ ‎prezbiterium‎ ‎lub‎ ‎z‎ ‎dostawieniem do‎ ‎elewacji‎ ‎południowej‎ ‎zachodnich‎ ‎przypór.‎ ‎Zakładanie‎ ‎przekrycia‎ ‎było zawsze‎ ‎ostatnim‎ ‎etapem‎ ‎budowy,‎ ‎niekiedy‎ ‎realizowanym‎ ‎przez‎ ‎inną‎ ‎eki pę‎ ‎od‎ ‎tej,‎ ‎która‎ ‎wznosiła‎ ‎mury‎ ‎magistralne. Przeprowadzenie‎ ‎tak‎ ‎dużej‎ ‎inwestycji,‎ ‎jak‎ ‎dominikańskie‎ ‎prezbite rium,‎ ‎trwało‎ ‎w‎ ‎naszych‎ ‎warunkach‎ ‎prawdopodobnie‎ ‎nie‎ ‎krócej‎ ‎niż‎ ‎kil kanaście‎ ‎lat.‎ ‎Pozwala‎ ‎to‎ ‎sądzić,‎ ‎że‎ ‎do‎ ‎prac‎ ‎przystąpiono‎ ‎w‎ ‎początku‎ ‎lat siedemdziesiątych,‎ ‎ewentualnie‎ ‎u‎ ‎schyłku‎ ‎poprzedniej‎ ‎dekady.‎ ‎W‎ ‎tym świetle‎ ‎ciekawym‎ ‎przekazem‎ ‎jest‎ ‎dokument‎ ‎kardynała‎ ‎Gwidona‎ ‎wyda ny‎ ‎w‎ ‎Pradze‎ ‎jesienią‎ ‎1267‎ ‎roku.‎ ‎Kilka‎ ‎miesięcy‎ ‎wcześniej‎ ‎legat‎ ‎bawił w‎ ‎Krakowie,‎ ‎wydał‎ ‎tu‎ ‎dwa‎ ‎dyplomy,‎ ‎a‎ ‎data‎ ‎jego‎ ‎przyjazdu‎ ‎została‎ ‎za pisana‎ ‎w‎ ‎Roczniku‎ ‎kapitulnym‎48‎.‎ ‎Kardynał‎ ‎mógł‎ ‎znać‎ ‎z‎ ‎autopsji‎ ‎kościół Świętej‎ ‎Trójcy,‎ ‎jedną‎ ‎z‎ ‎najważniejszych‎ ‎świątyń‎ ‎miasta,‎ ‎i‎ ‎był‎ ‎zapewne dobrze‎ ‎poinformowany‎ ‎ojej‎ ‎potrzebach‎ ‎-‎ ‎zbieranie‎ ‎tego‎ ‎typu‎ ‎wiado mości‎ ‎należało‎ ‎poniekąd‎ ‎to‎ ‎jego‎ ‎obowiązków.‎ ‎Skoro‎ ‎Gwido‎ ‎nie‎ ‎wspo mniał‎ ‎w‎ ‎dokumencie‎ ‎ani‎ ‎o‎ ‎pracach‎ ‎budowlanych‎ ‎przy‎ ‎kościele,‎ ‎ani‎ ‎o‎ ‎za miarze‎ ‎ich‎ ‎podjęcia,‎ ‎to‎ ‎można‎ ‎zakładać,‎ ‎iż‎ ‎w‎ ‎1267‎ ‎roku‎ ‎nowego‎ ‎chóru jeszcze‎ ‎nie‎ ‎planowano.‎ ‎Zainicjowanie‎ ‎prac‎ ‎nastąpiło‎ ‎zapewne‎ ‎w‎ ‎począt kach‎ ‎lat‎ ‎siedemdziesiątych‎ ‎XIII‎ ‎wieku. Na‎ ‎zakończenie‎ ‎kilka‎ ‎słów‎ ‎poświęcić‎ ‎wypadnie‎ ‎nadbudowaniu‎ ‎chó ru‎ ‎do‎ ‎obecnej‎ ‎wysokości.‎ ‎Od‎ ‎czasów‎ ‎Essenweina‎ ‎akcję‎ ‎tę‎ ‎łączy‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎za pisami‎ ‎Katarzyny‎ ‎Białuszyny.‎ ‎Błąd‎ ‎niemieckiego‎ ‎badacza,‎ ‎który‎ ‎zaNie- sieckim‎ ‎datował‎ ‎jej‎ ‎śmierć‎ ‎na‎ ‎rok‎ ‎1408,‎ ‎spowodował,‎ ‎że‎ ‎istniejące‎ ‎obec nie‎ ‎sklepienie‎ ‎prezbiterium‎ ‎długo‎ ‎odnoszono‎ ‎do‎ ‎początku‎ ‎XV‎ ‎wieku. Sprostował‎ ‎to‎ ‎dopiero‎ ‎Jerzy‎ ‎Gadomski,‎ ‎podając‎ ‎prawidłową‎ ‎datę‎ ‎śmierci Katarzyny‎ ‎-‎ ‎1465‎ ‎roku‎49‎.‎ ‎Wzmiankowane‎ ‎w‎ ‎źródłach‎ ‎dwukrotne‎ ‎skle pienie‎ ‎chóru,‎ ‎zdaniem‎ ‎cytowanego‎ ‎badacza,‎ ‎mogło‎ ‎mieć‎ ‎miejsce‎ ‎przed i‎ ‎po‎ ‎pożarze‎ ‎kościoła‎ ‎z‎ ‎kwietnia‎ ‎roku‎ ‎1462.‎ ‎Datacja‎ ‎ta‎ ‎została‎ ‎ostatnio
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 02.07.25, 18:04
          którego‎ ‎południowa‎ ‎elewacja‎ ‎była‎ ‎silniej‎ ‎eksponowana‎ ‎niż‎ ‎północna. Łączne‎ ‎występowanie‎ ‎obu‎ ‎układów‎ ‎cegieł‎ ‎-‎ ‎tzn.‎ ‎wendyjskigo‎ ‎i‎ ‎gotyc kiego‎ ‎-‎ ‎spotykane‎ ‎jest‎ ‎niekiedy‎ ‎w‎ ‎obrębie‎ ‎jednej‎ ‎budowli‎54‎,‎ ‎nie‎ ‎musi więc‎ ‎świadczyć‎ ‎o‎ ‎występowaniu‎ ‎oddzielnych‎ ‎faz.‎ ‎Bardziej‎ ‎przekonują ce‎ ‎byłoby‎ ‎mówienie‎ ‎o‎ ‎etapowym‎ ‎realizowaniu‎ ‎jednego,‎ ‎dużego‎ ‎przed sięwzięcia‎ ‎-‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎wypadku‎ ‎obejmującego‎ ‎mury‎ ‎obwodowe‎ ‎korpusu‎ ‎- bez‎ ‎wprowadzania‎ ‎większych‎ ‎zmian‎ ‎w‎ ‎przyjętym‎ ‎programie‎ ‎planistycz- no-przestrzennym. Największym‎ ‎problemem‎ ‎związanym‎ ‎z‎ ‎korpusem‎ ‎jest‎ ‎ustalenie‎ ‎re lacji,‎ ‎w‎ ‎jakich‎ ‎pozostają‎ ‎do‎ ‎siebie‎ ‎baza‎ ‎półfilara‎ ‎przy‎ ‎tęczy‎ ‎-‎ ‎jedyna znana‎ ‎pozostałość‎ ‎podpór‎ ‎międzynawowych‎ ‎-‎ ‎i‎ ‎mury‎ ‎obwodowe‎ ‎kor pusu.‎ ‎Czas‎ ‎powstania‎ ‎ścian‎ ‎magistralnych‎ ‎określić‎ ‎można‎ ‎ogólnie‎ ‎na koniec‎ ‎XIII-I‎ ‎ćwierć‎ ‎XIV‎ ‎wieku.‎ ‎Decydują‎ ‎o‎ ‎tym‎ ‎występowanie‎ ‎wątku wendyjskiego‎ ‎i‎ ‎gotyckiego,‎ ‎charakter‎ ‎stylowy‎ ‎kamieniarki‎ ‎oraz‎ ‎dosta wienie‎ ‎do‎ ‎chóru‎ ‎wielkiej‎ ‎przypory‎ ‎na‎ ‎zachodnim‎ ‎krańcu‎ ‎jego‎ ‎południo wej‎ ‎elewacji.‎ ‎Budowa‎ ‎przypory‎ ‎dowodzi,‎ ‎iż‎ ‎podczas‎ ‎jej‎ ‎wznoszenia‎ ‎nie przewidywano‎ ‎(przynajmniej‎ ‎w‎ ‎najbliższym‎ ‎czasie)‎ ‎budowy‎ ‎muru‎ ‎ob wodowego‎ ‎późniejszej‎ ‎nawy‎ ‎południowej.‎ ‎Pamiętając‎ ‎o‎ ‎przyjętym‎ ‎w‎ ‎po przednim‎ ‎podrozdziale‎ ‎datowaniu‎ ‎prezbiterium,‎ ‎początek‎ ‎wznoszenia ścian‎ ‎obwodowych‎ ‎korpusu‎ ‎określić‎ ‎można‎ ‎najwcześniej‎ ‎na‎ ‎lata‎ ‎około roku‎ ‎1290.‎ ‎Z‎ ‎kolei‎ ‎relikty‎ ‎półfilara,‎ ‎co‎ ‎było‎ ‎już‎ ‎podkreślane,‎ ‎wykazują romańskie‎ ‎cechy‎ ‎stylowe,‎ ‎trudne‎ ‎do‎ ‎zrozumienia‎ ‎w‎ ‎tak‎ ‎późnym‎ ‎okre sie.‎ ‎Gdyby‎ ‎element‎ ‎ten‎ ‎pochodził‎ ‎istotnie‎ ‎sprzed‎ ‎połowy‎ ‎XIII‎ ‎wieku, oznaczałoby‎ ‎to,‎ ‎że‎ ‎omawiany‎ ‎tu‎ ‎korpus‎ ‎wykorzystał‎ ‎w‎ ‎znacznym‎ ‎stop niu‎ ‎elementy‎ ‎starszego‎ ‎założenia.‎ ‎Tłumaczyłoby‎ ‎to‎ ‎istnienie‎ ‎drobnych zakłóceń‎ ‎w‎ ‎rzucie‎ ‎drugiego‎ ‎(a‎ ‎ślad‎ ‎za‎ ‎nim‎ ‎obecnego)‎ ‎korpusu,‎ ‎na‎ ‎przy kład‎ ‎faktu,‎ ‎że‎ ‎wschodnie‎ ‎ściany‎ ‎naw‎ ‎bocznych‎ ‎nie‎ ‎znajdują‎ ‎się‎ ‎(według dostępnej‎ ‎inwentaryzacji)‎ ‎w‎ ‎jednej‎ ‎linii. Do‎ ‎młodszych‎ ‎części‎ ‎korpusu‎ ‎należy‎ ‎zachowany‎ ‎fragmentarycznie portal‎ ‎zachodni,‎ ‎który‎ ‎-‎ ‎zgodnie‎ ‎z‎ ‎sugestiami‎ ‎Jerzego‎ ‎Gadomskiego‎ ‎- datować‎ ‎trzeba‎ ‎na‎ ‎pierwszą‎ ‎ćwierć‎ ‎XIV‎ ‎wieku‎55‎ ‎(il.‎ ‎50-53).‎ ‎Wbrew‎ ‎przy puszczeniu‎ ‎Józefa‎ ‎Jamroza‎ ‎nie‎ ‎sądzę,‎ ‎aby‎ ‎węgary‎ ‎owej‎ ‎konstrukcji‎ ‎za chowały‎ ‎się‎ ‎in‎ ‎situ.‎ ‎Trudno‎ ‎bowiem‎ ‎przyjąć,‎ ‎że‎ ‎elementem‎ ‎prowadzo nego‎ ‎w‎ ‎II‎ ‎połowie‎ ‎XIV‎ ‎i‎ ‎I‎ ‎połowie‎ ‎XV‎ ‎stulecia‎ ‎powiększania‎ ‎kościoła miało‎ ‎być‎ ‎zmniejszenie,‎ ‎i‎ ‎to‎ ‎poważne,‎ ‎głównego‎ ‎wejścia.‎ ‎Ponadto‎ ‎co koły‎ ‎starszego‎ ‎portalu‎ ‎znajdują‎ ‎się‎ ‎obecnie‎ ‎wyraźnie‎ ‎wyżej‎ ‎niż‎ ‎cokoły portalu‎ ‎z‎ ‎około‎ ‎roku‎ ‎1400,‎ ‎a‎ ‎powinno‎ ‎być‎ ‎przecież‎ ‎odwrotnie.‎ ‎Jak‎ ‎nie
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 02.07.25, 18:10
          wykorzystanie‎ ‎nieznanej‎ ‎bliżej‎ ‎drewnianej‎ ‎izby‎ ‎na‎ ‎miejsce‎ ‎spisania‎ ‎aktu prawnego‎ ‎jeszcze‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1410. A.‎ ‎Najstarsza‎ ‎zabudowa‎ ‎konwentualna‎ ‎(fazy‎ ‎I-III) a)‎ ‎Północne‎ ‎skrzydło‎ ‎I‎ ‎wirydarza Niemal‎ ‎wszyscy‎ ‎badacze‎ ‎zajmujący‎ ‎się‎ ‎zespołem‎ ‎dominikańskim‎ ‎za jego‎ ‎najstarszy‎ ‎element‎ ‎uznawali‎ ‎kamienną‎ ‎budowlę,‎ ‎zachowaną‎ ‎w‎ ‎mu- rach‎ ‎obecnego‎ ‎refektarza‎60‎.‎ ‎Nie‎ ‎budzi‎ ‎wątpliwości,‎ ‎że‎ ‎była‎ ‎to‎ ‎prostokąt na‎ ‎w‎ ‎rzucie,‎ ‎orientowana‎ ‎sala‎ ‎stropowa‎61‎,‎ ‎wysokości‎ ‎około‎ ‎4‎ ‎m,‎ ‎wznie siona‎ ‎z‎ ‎wtórnie‎ ‎użytego‎ ‎materiału‎ ‎(il.‎ ‎78‎ ‎nn.).‎ ‎Bardziej‎ ‎zawikłany‎ ‎jest natomiast‎ ‎problem‎ ‎dalszych‎ ‎elementów,‎ ‎które‎ ‎mogą‎ ‎zostać‎ ‎uznane‎ ‎za części‎ ‎tego‎ ‎samego‎ ‎założenia‎ ‎-‎ ‎piwnicy‎ ‎pod‎ ‎refektarzem,‎ ‎kamiennej ściany‎ ‎nad‎ ‎odsadzką‎ ‎w‎ ‎jego‎ ‎południowej‎ ‎elewacji‎ ‎oraz‎ ‎sali‎ ‎zajmowanej obecnie‎ ‎przez‎ ‎Duszpasterstwo‎ ‎Akademickie. Rozpatrując‎ ‎problem‎ ‎relacji‎ ‎refektarza‎ ‎i‎ ‎piwnicy,‎ ‎zacząć‎ ‎należy‎ ‎od przypomnienia‎ ‎wszystkich‎ ‎przedstawionych‎ ‎dotąd‎ ‎w‎ ‎dyskusji‎ ‎argumen tów.‎ ‎Do‎ ‎czasów‎ ‎badań‎ ‎F.‎ ‎Studzińskiego‎ ‎obie‎ ‎kondygnacje‎ ‎refektarza‎ ‎uzna wano‎ ‎za‎ ‎jednoczasowe.‎ ‎Wspomniany‎ ‎badacz‎ ‎zaobserwował,‎ ‎że‎ ‎czasze sklepienia‎ ‎piwnicy‎ ‎wchodzą‎ ‎w‎ ‎światło‎ ‎portalu‎ ‎parteru‎ ‎(30‎ ‎cm‎ ‎powyżej jego‎ ‎progu),‎ ‎na‎ ‎czym‎ ‎oparł‎ ‎tezę‎ ‎o‎ ‎wtómości‎ ‎dolnej‎ ‎kondygnacji.‎ ‎J.‎ ‎Jam- roz‎ ‎usiłował‎ ‎to‎ ‎wyjaśnić,‎ ‎zakładając,‎ ‎że‎ ‎w‎ ‎górnej‎ ‎sali‎ ‎po‎ ‎przekroczeniu progu‎ ‎wejściowego‎ ‎pokonywano‎ ‎jeszcze‎ ‎jeden‎ ‎stopień,‎ ‎wyprowadzający na‎ ‎właściwy‎ ‎poziom‎ ‎wnętrza,‎ ‎odległość‎ ‎zaś‎ ‎pomiędzy‎ ‎progiem‎ ‎a‎ ‎owym stopniem‎ ‎(nieco‎ ‎ponad‎ ‎70‎ ‎cm)‎ ‎wystarczała‎ ‎do‎ ‎pomieszczenia‎ ‎otwartych drzwi‎ ‎wejściowych,‎ ‎przy‎ ‎założeniu,‎ ‎że‎ ‎były‎ ‎dwuskrzydłowe.‎ ‎Właściwy poziom‎ ‎refektarza‎ ‎znajdował‎ ‎się‎ ‎więc‎ ‎na‎ ‎wysokości‎ ‎zbliżonej‎ ‎do‎ ‎obecnej. Koncepcję‎ ‎tę‎ ‎zweryfikować‎ ‎mogą‎ ‎jedynie‎ ‎dalsze‎ ‎badania‎ ‎architektonicz ne.‎ ‎Kolejne‎ ‎argumenty‎ ‎Jamroza‎ ‎świadczące‎ ‎o‎ ‎jednoczesności‎ ‎powstania
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 02.07.25, 18:15
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/o3bx5IDHzKmOGfdPX.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 02.07.25, 18:18
          mieszczeniu‎ ‎tym‎ ‎być‎ ‎może‎ ‎już‎ ‎wówczas‎ ‎znajdowało‎ ‎się‎ ‎urządzenie ogniowe‎ ‎(przy‎ ‎ścianie‎ ‎zachodniej).‎ ‎Wiadomo,‎ ‎że‎ ‎okna‎ ‎„budowli‎ ‎romań skiej”‎ ‎miały‎ ‎formę‎ ‎biforiów‎ ‎o‎ ‎prostokątnych‎ ‎ościeżach,‎ ‎zamkniętych być‎ ‎może‎ ‎łukami‎ ‎półkolistymi.‎ ‎Okna‎ ‎„skarbca”‎ ‎od‎ ‎początku‎ ‎były‎ ‎więk sze‎ ‎niż‎ ‎okna‎ ‎w‎ ‎części‎ ‎północnej.‎ ‎W‎ ‎górnej‎ ‎kondygnacji‎ ‎zachował‎ ‎się fragment‎ ‎ostrołucznego‎ ‎okna.‎ ‎Piętro‎ ‎dostępne‎ ‎było‎ ‎schodami‎ ‎w‎ ‎grubo ści‎ ‎muru‎ ‎ściany‎ ‎obwodowej‎ ‎zachodniej. O‎ ‎bardzo‎ ‎wczesnej‎ ‎dacie‎ ‎powstania‎ ‎opisanego‎ ‎budynku‎ ‎świadczą: po‎ ‎pierwsze,‎ ‎przewaga‎ ‎romańskich‎ ‎form‎ ‎stylowych‎ ‎(lizeny‎ ‎zamiast‎ ‎przy pór,‎ ‎sklepienie‎ ‎bezżebrowe,‎ ‎domniemane‎ ‎półkoliste‎ ‎biforia‎ ‎w‎ ‎północ no-zachodniej‎ ‎części‎ ‎założenia);‎ ‎po‎ ‎drugie,‎ ‎bardzo‎ ‎niski‎ ‎poziom‎ ‎zalega nia‎ ‎pierwotnej‎ ‎posadzki;‎ ‎po‎ ‎trzecie,‎ ‎sąsiedztwo‎ ‎nieco‎ ‎młodszego,‎ ‎lecz również‎ ‎wczesnego‎ ‎obiektu‎ ‎-‎ ‎tzw.‎ ‎budowli‎ ‎wczesnogotyckiej;‎ ‎po‎ ‎czwar te,‎ ‎wreszcie‎ ‎podniesiony‎ ‎już‎ ‎wyżej‎ ‎związek‎ ‎z‎ ‎budową‎ ‎pierwotnego‎ ‎skrzy dła‎ ‎wschodniego. Można‎ ‎przypuszczać,‎ ‎że‎ ‎nietypowa‎ ‎lokalizacja‎ ‎„budowli‎ ‎romańskiej” wynika‎ ‎z‎ ‎jej‎ ‎specyficznej‎ ‎funkcji,‎ ‎dla‎ ‎której‎ ‎nie‎ ‎było‎ ‎miejsca‎ ‎w‎ ‎klasycz nym‎ ‎modelu‎ ‎claustrum.‎ ‎Skoro‎ ‎jednak‎ ‎budowlę‎ ‎wzniesiono‎ ‎tak‎ ‎wcze śnie,‎ ‎musiały‎ ‎to‎ ‎być‎ ‎to‎ ‎funkcje‎ ‎niezwykle‎ ‎ważne‎ ‎dla‎ ‎klasztoru.‎ ‎Być‎ ‎może mieściły‎ ‎się‎ ‎tu‎ ‎pomieszczenia‎ ‎związane‎ ‎z‎ ‎kształceniem,‎ ‎ściślej‎ ‎-‎ ‎pro wincjonalne‎ ‎studium‎ ‎teologiczne.‎ ‎Wskazywać‎ ‎na‎ ‎to‎ ‎może‎ ‎zarówno‎ ‎pew ne‎ ‎odizolowanie‎ ‎budynku‎ ‎od‎ ‎reszty‎ ‎klasztoru‎ ‎(co‎ ‎sprzeciwia‎ ‎się‎ ‎lokali zowaniu‎ ‎tu‎ ‎zajęć‎ ‎teologicznych‎ ‎dla‎ ‎całego‎ ‎konwentu),‎ ‎jak‎ ‎i‎ ‎sąsiedztwo późniejszej‎ ‎sali‎ ‎zwanej‎ ‎„szkołą‎ ‎teologiczną”‎75‎. W‎ ‎podobnym‎ ‎czasie‎ ‎dokonano‎ ‎pierwszych‎ ‎przekształceń‎ ‎w‎ ‎refekta rzu.‎ ‎W‎ ‎jego‎ ‎południowej‎ ‎elewacji,‎ ‎blisko‎ ‎narożnika‎ ‎południowo-wschod niego‎ ‎wprowadzono‎ ‎nowy‎ ‎ceglany‎ ‎portal‎ ‎ostrołukowy,‎ ‎zlikwidowano okulus‎ ‎w‎ ‎ścianie‎ ‎wschodniej,‎ ‎zastępując‎ ‎go‎ ‎nowym‎ ‎niedużym‎ ‎otworem, przemurowano‎ ‎wreszcie‎ ‎część‎ ‎elewacji‎ ‎północnej,‎ ‎wprowadzając‎ ‎w‎ ‎niej nowe‎ ‎okna‎ ‎o‎ ‎zaostrzonym‎ ‎łuku. Powyższe‎ ‎spostrzeżenia‎ ‎zawdzięczamy‎ ‎ojcu‎ ‎Studzińskiemu,‎ ‎podob nie‎ ‎jak‎ ‎stwierdzenie,‎ ‎że‎ ‎dawną‎ ‎salę‎ ‎parteru‎ ‎podzielono‎ ‎wówczas‎ ‎na‎ ‎trzy mniejsze‎ ‎pomieszczenia.‎ ‎Jak‎ ‎zauważył‎ ‎cytowany‎ ‎badacz,‎ ‎największym novum‎ ‎była‎ ‎jednak‎ ‎nadbudowa‎ ‎ceglanego‎ ‎piętra‎ ‎z‎ ‎okazałym‎ ‎szczytem
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 02.07.25, 18:25
          czała‎ ‎w‎ ‎obręb‎ ‎„budowli‎ ‎romańskiej”.‎ ‎Prawdopodobna,‎ ‎choć‎ ‎mniej,‎ ‎jest druga‎ ‎możliwość‎ ‎-‎ ‎podpiwniczenie‎ ‎części‎ ‎„budowli‎ ‎romańskiej” w‎ ‎związku‎ ‎ze‎ ‎wznoszeniem‎ ‎„budowli‎ ‎gotyckiej”.‎ ‎Nie‎ ‎jest‎ ‎też‎ ‎do‎ ‎końca jasne,‎ ‎w‎ ‎jaki‎ ‎sposób‎ ‎można‎ ‎się‎ ‎było‎ ‎dostać‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎piwnicy. Kondygnacja‎ ‎parteru,‎ ‎wysoka‎ ‎na‎ ‎7‎ ‎m,‎ ‎wyposażona‎ ‎w‎ ‎wielkie,‎ ‎naj pewniej‎ ‎ostrołukowe‎ ‎okna‎ ‎z‎ ‎maswerkami,‎ ‎była‎ ‎prawdopodobnie‎ ‎skle piona‎80‎.‎ ‎Tak‎ ‎jak‎ ‎w‎ ‎piwnicy‎ ‎przekrycie‎ ‎mogło‎ ‎być‎ ‎oparte‎ ‎na‎ ‎środkowym filarze.‎ ‎Dostawienie‎ ‎„budowli‎ ‎wczesnogotyckiej”‎ ‎pociągnęło‎ ‎za‎ ‎sobą zmiany‎ ‎w‎ ‎„budowli‎ ‎romańskiej”‎ ‎-‎ ‎zamurowano‎ ‎portal‎ ‎w‎ ‎ścianie‎ ‎pół nocnej‎ ‎„skarbca”,‎ ‎przebito‎ ‎zaś‎ ‎nowy‎ ‎w‎ ‎elewacji‎ ‎wschodniej,‎ ‎tuż‎ ‎przy narożniku‎ ‎nowodobudowanej‎ ‎części‎ ‎założenia. Nowo‎ ‎powstała‎ ‎część‎ ‎klasztoru‎ ‎musiała‎ ‎być‎ ‎jego‎ ‎istotnym‎ ‎elemen tem,‎ ‎ze‎ ‎względu‎ ‎na‎ ‎okazałość‎ ‎sali‎ ‎parteru.‎ ‎Nie‎ ‎można‎ ‎wykluczyć‎ ‎funkcji sakralnej,‎ ‎choć‎ ‎brak‎ ‎na‎ ‎to‎ ‎dowodów‎ ‎źródłowych.‎ ‎Jeśli‎ ‎interpretacja „budowli‎ ‎romańskiej”‎ ‎jako‎ ‎studium‎ ‎teologicznego‎ ‎jest‎ ‎słuszna,‎ ‎to‎ ‎jej rozbudowę‎ ‎ku‎ ‎wschodowi‎ ‎można‎ ‎by‎ ‎wiązać‎ ‎z‎ ‎rozbudową‎ ‎prowincjo nalnego‎ ‎systemu‎ ‎kształcenia,‎ ‎w‎ ‎II‎ ‎połowie‎ ‎XIII‎ ‎wieku.‎ ‎Zastąpienie w‎ ‎latach‎ ‎dwudziestych‎ ‎XVII‎ ‎wieku‎ ‎„budowli‎ ‎wczesnogotyckiej”‎ ‎no wym‎ ‎gmachem,‎ ‎którego‎ ‎parter‎ ‎zajmował‎ ‎„wielki‎ ‎refektarz”,‎ ‎a‎ ‎piętro biblioteka,‎ ‎skłania‎ ‎do‎ ‎rozważenia,‎ ‎czy‎ ‎którejś‎ ‎z‎ ‎tych‎ ‎funkcji‎ ‎nie‎ ‎pełnił wcześniej‎ ‎omawiany‎ ‎budynek.‎ ‎Silne‎ ‎doświetlenie‎ ‎wnętrza‎ ‎nasuwa‎ ‎sko jarzenia‎ ‎z‎ ‎librarią,‎ ‎która‎ ‎w‎ ‎krakowskim‎ ‎klasztorze‎ ‎bez‎ ‎wątpienia‎ ‎ist niała‎ ‎już‎ ‎w‎ ‎XIII‎ ‎wieku‎81‎ ‎i‎ ‎której‎ ‎obecność‎ ‎w‎ ‎sąsiedztwie‎ ‎szkoły‎ ‎była by‎ ‎zupełnie‎ ‎naturalna.‎ ‎Kwadratowy‎ ‎rzut,‎ ‎niezbyt‎ ‎odpowiadający‎ ‎funkcji bibliotecznej,‎ ‎mógłby‎ ‎być‎ ‎przyczyną‎ ‎stosunkowo‎ ‎szybkiego‎ ‎(zapew ne‎ ‎po‎ ‎1403,‎ ‎a‎ ‎z‎ ‎pewnością‎ ‎po‎ ‎1514‎ ‎roku)‎ ‎przeniesienia‎ ‎jej‎ ‎w‎ ‎inne‎ ‎miej sce‎ ‎-‎ ‎na‎ ‎piętro‎ ‎nad‎ ‎krużgankiem‎ ‎północnego‎ ‎skrzydła‎ ‎I‎ ‎wirydarza,‎ ‎gdzie obecność‎ ‎„starej‎ ‎librarii”‎ ‎odnotował‎ ‎na‎ ‎swoim‎ ‎planie‎ ‎jeszcze‎ ‎ojciec Prężyna‎ ‎(il.‎ ‎3).‎ ‎il.‎ ‎3 Rzut‎ ‎budowli‎ ‎dość‎ ‎dobrze‎ ‎odpowiada‎ ‎funkcji‎ ‎refektarza‎ ‎-‎ ‎podobne refectorium,‎ ‎także‎ ‎wyposażone‎ ‎w‎ ‎jednofiarową‎ ‎piwnicę,‎ ‎znajdowało się‎ ‎u‎ ‎sandomierskich‎ ‎dominikanów‎82‎.‎ ‎Kwadratowe‎ ‎refektarze‎ ‎istnieją, bądź‎ ‎istniały,‎ ‎na‎ ‎zamku‎ ‎malborskim‎83‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎toruńskim‎ ‎klasztorze‎ ‎pre-
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 02.07.25, 18:29
          dzieć‎ ‎w‎ ‎opisanej‎ ‎budowli‎ ‎stosunkowo‎ ‎wczesny‎ ‎element‎ ‎założenia,‎ ‎co wyklucza‎ ‎późniejsze‎ ‎datowanie. E.‎ ‎Faza‎ ‎VII Do‎ ‎opisanego‎ ‎budynku‎ ‎dostawiono‎ ‎wkrótce‎ ‎od‎ ‎południa‎ ‎kolejne‎ ‎po mieszczenie,‎ ‎które‎ ‎wolno‎ ‎zaliczyć‎ ‎do‎ ‎VII‎ ‎fazy‎ ‎budowy‎ ‎klasztoru.‎ ‎Zwią zana‎ ‎z‎ ‎nim‎ ‎była‎ ‎zapewne‎ ‎arkada,‎ ‎odsłonięta‎ ‎przez‎ ‎M.‎ ‎Bicz-Suknarowską w‎ ‎zachodnim‎ ‎ramieniu‎ ‎krużganków‎ ‎(il.‎ ‎109,‎ ‎124,‎ ‎125).‎ ‎Arkada‎ ‎wyzna cza‎ ‎zasięg‎ ‎pomieszczenia‎ ‎ku‎ ‎wschodowi,‎ ‎określa‎ ‎również‎ ‎jego‎ ‎minimalną szerokość,‎ ‎nie‎ ‎wiadomo‎ ‎jednak,‎ ‎czy‎ ‎związana‎ ‎jest‎ ‎z‎ ‎jego‎ ‎pierwotną‎ ‎struk turą.‎ ‎Niezależnie‎ ‎od‎ ‎tego,‎ ‎półkolisty‎ ‎wykrój‎ ‎otworu‎ ‎sugeruje‎ ‎jego‎ ‎wczesną, XIII-wieczną‎ ‎metrykę.‎ ‎Omawiana‎ ‎budowla‎ ‎mogła‎ ‎powstać‎ ‎na‎ ‎przełomie III‎ ‎i‎ ‎IV‎ ‎ćwierci‎ ‎stulecia‎ ‎lub‎ ‎wkrótce‎ ‎później,‎ ‎co‎ ‎wynika‎ ‎z‎ ‎przyjętego‎ ‎powy żej‎ ‎datowania‎ ‎poprzedniej‎ ‎fazy.‎ ‎W‎ ‎tej‎ ‎samej‎ ‎fazie‎ ‎mogły‎ ‎również‎ ‎zostać wzniesione‎ ‎inne‎ ‎elementy‎ ‎zachodniego‎ ‎skrzydła‎ ‎krużganków,‎ ‎nie‎ ‎można jednak‎ ‎na‎ ‎ten‎ ‎temat‎ ‎nic‎ ‎pewnego‎ ‎powiedzieć‎ ‎wobec‎ ‎braku‎ ‎badań‎ ‎w‎ ‎połu dniowej‎ ‎części‎ ‎wspomnianego‎ ‎skrzydła. Mniej‎ ‎więcej‎ ‎współcześnie‎ ‎z‎ ‎opisanym‎ ‎budynkiem‎ ‎wzniesiono‎ ‎za krystię,‎ ‎której‎ ‎mury‎ ‎odsłonił‎ ‎w‎ ‎1938‎ ‎roku‎ ‎J.‎ ‎Jamroz‎ ‎(il.‎ ‎124).‎ ‎Jej‎ ‎po wstanie‎ ‎związane‎ ‎było‎ ‎z‎ ‎realizacją‎ ‎nowego‎ ‎gotyckiego‎ ‎prezbiterium, czyli‎ ‎chóru‎ ‎drugiego,‎ ‎datowanego‎ ‎na‎ ‎lata‎ ‎siedemdziesiąte‎ ‎i‎ ‎osiemdzie siąte‎ ‎XIII‎ ‎wieku. F.‎ ‎Faza‎ ‎VIII Numeracja‎ ‎dwóch‎ ‎ostatnich‎ ‎faz‎ ‎budowy‎ ‎jest‎ ‎umowna,‎ ‎gdyż‎ ‎nie ma‎ ‎pewności,‎ ‎którą‎ ‎z‎ ‎nich‎ ‎zrealizowano‎ ‎jako‎ ‎pierwszą.‎ ‎Pomimo‎ ‎zbież ności‎ ‎chronologicznej‎ ‎mówienie‎ ‎o‎ ‎dwóch‎ ‎niezależnych‎ ‎od‎ ‎siebie przedsięwzięciach‎ ‎jest‎ ‎zasadne‎ ‎ze‎ ‎względu‎ ‎na‎ ‎całkowitą‎ ‎odmienność technologiczną‎ ‎budowli‎ ‎w‎ ‎obrębie‎ ‎„skrzydła‎ ‎nowicjatu”‎ ‎i‎ ‎skrzydła wschodniego.‎ ‎Pozwala‎ ‎to‎ ‎interpretować‎ ‎je‎ ‎jako‎ ‎rezultaty‎ ‎zupełnie odrębnych‎ ‎zamierzeń. W‎ ‎wyniku‎ ‎dużej,‎ ‎stosunkowo‎ ‎późnej‎ ‎akcji‎ ‎skrzydło‎ ‎wschodnie‎ ‎uzy skało‎ ‎nową,‎ ‎monumentalną‎ ‎formę‎ ‎(il.‎ ‎58,125,‎ ‎126).‎ ‎Budynek‎ ‎wzniesio no‎ ‎na‎ ‎rzucie‎ ‎prostokąta‎ ‎o‎ ‎wymiarach‎ ‎około‎ ‎11‎ ‎x‎ ‎44‎ ‎m‎88‎,‎ ‎z‎ ‎narożnikami opiętymi‎ ‎przyporami‎ ‎diagonalnymi‎ ‎i‎ ‎ryzalitowo‎ ‎wysuniętym‎ ‎ku‎ ‎wcho-
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 02.07.25, 18:36
          kacją‎ ‎z‎ ‎1257‎ ‎roku‎ ‎a‎ ‎połową‎ ‎XIV‎ ‎wieku),‎ ‎murów‎ ‎miejskich‎ ‎(realizowa nych‎ ‎od‎ ‎ostatniej‎ ‎dekady‎ ‎XIII‎ ‎wieku)‎91‎ ‎oraz‎ ‎wawelskiego‎ ‎palatium‎ ‎al bum‎ ‎(odnoszonego‎ ‎do‎ ‎schyłku‎ ‎panowania‎ ‎Bolesława‎ ‎Wstydliwego, 1242-1279,‎ ‎lub‎ ‎do‎ ‎czasów‎ ‎Leszka‎ ‎Czarnego,‎ ‎1279-1288)‎92‎.‎ ‎Co‎ ‎do‎ ‎połu dniowego‎ ‎muru‎ ‎obecnej‎ ‎kuchni‎ ‎(wtórnego‎ ‎wobec‎ ‎murów‎ ‎obwodowych?) -‎ ‎można‎ ‎go‎ ‎datować‎ ‎ogólnie‎ ‎na‎ ‎XIV‎ ‎stulecie. Północna‎ ‎część‎ ‎skrzydła,‎ ‎wzniesiona‎ ‎w‎ ‎podobnej‎ ‎technice,‎ ‎co‎ ‎połu dniowa,‎ ‎mogła‎ ‎powstać‎ ‎w‎ ‎zbliżonym‎ ‎czasie.‎ ‎Dopiero‎ ‎w‎ ‎wyniku‎ ‎scale nia‎ ‎obu‎ ‎budynków,‎ ‎w‎ ‎bliżej‎ ‎nieokreślonym‎ ‎momencie,‎ ‎powstało‎ ‎obec ne,‎ ‎okazałe‎ ‎skrzydło. H.‎ ‎Pozostałe‎ ‎elementy‎ ‎zabudowy‎ ‎klasztornej Rozproszone‎ ‎na‎ ‎terenie‎ ‎klasztoru,‎ ‎wtórnie‎ ‎użyte‎ ‎detale‎ ‎architekto niczne‎ ‎nie‎ ‎poddają‎ ‎się‎ ‎precyzyjnemu‎ ‎datowaniu.‎ ‎Górna‎ ‎część‎ ‎kropielni- cy‎ ‎w‎ ‎„atrium”‎ ‎może‎ ‎pochodzić‎ ‎nawet‎ ‎z‎ ‎kościoła‎ ‎farnego‎ ‎lub‎ ‎z‎ ‎wcze snych‎ ‎faz‎ ‎budowy‎ ‎założenia‎ ‎dominikańskiego.‎ ‎Z‎ ‎kolei‎ ‎dwie,‎ ‎wtórnie użyte‎ ‎podpory‎ ‎w‎ ‎piwnicy‎ ‎pod‎ ‎północnym‎ ‎skrzydłem‎ ‎II‎ ‎wirydarza‎ ‎po wstały‎ ‎raczej‎ ‎później‎ ‎niż‎ ‎w‎ ‎XIII-XIV‎ ‎wieku. W‎ ‎literaturze‎ ‎przedmiotu‎ ‎obowiązuje‎ ‎pogląd‎ ‎o‎ ‎powstaniu‎ ‎krużgan ków‎ ‎pierwszego‎ ‎wirydarza‎ ‎dopiero‎ ‎w‎ ‎II‎ ‎połowie‎ ‎XIV‎ ‎czy‎ ‎nawet‎ ‎na‎ ‎prze łomie‎ ‎XIV‎ ‎i‎ ‎XV‎ ‎wieku.‎ ‎Obserwacje‎ ‎poczynione‎ ‎przez‎ ‎M.‎ ‎Bicz-Sukna- rowską‎ ‎odnośnie‎ ‎do‎ ‎skrzydła‎ ‎zachodniego‎ ‎oraz‎ ‎wyszczególnione‎ ‎w‎ ‎Opi sie‎ ‎relikty‎ ‎starszych‎ ‎struktur‎ ‎zidentyfikowane‎ ‎w‎ ‎obrębie‎ ‎krużganków podważają‎ ‎tę‎ ‎tezę.‎ ‎Oprócz‎ ‎zabudowy‎ ‎przypisanej‎ ‎wyżej‎ ‎starszym‎ ‎fa zom‎ ‎w‎ ‎krużgankach‎ ‎jest‎ ‎sporo‎ ‎elementów‎ ‎o‎ ‎zapewne‎ ‎dość‎ ‎wczesnej‎ ‎me tryce,‎ ‎których‎ ‎dokładne‎ ‎datowanie‎ ‎nie‎ ‎jest‎ ‎na‎ ‎razie‎ ‎możliwe‎ ‎(struktura utopiona‎ ‎we‎ ‎wschodniej‎ ‎ścianie‎ ‎zachodniego‎ ‎skrzydła‎ ‎krużganków,‎ ‎na przeciw‎ ‎korytarza‎ ‎do‎ ‎furty‎ ‎czy‎ ‎wątek‎ ‎z‎ ‎kostki‎ ‎wapiennej‎ ‎przy‎ ‎południo wym‎ ‎krańcu‎ ‎tej‎ ‎samej‎ ‎ściany).‎ ‎Można‎ ‎zakładać,‎ ‎że‎ ‎czworobok‎ ‎zabudo wań‎ ‎wokół‎ ‎wirydarza‎ ‎zamknięto‎ ‎najpóźniej‎ ‎w‎ ‎początkach‎ ‎XIV‎ ‎wieku. Argumentów‎ ‎źródłowych‎ ‎na‎ ‎poparcie‎ ‎takiej‎ ‎tezy‎ ‎dostarczają‎ ‎przekazy z‎ ‎lat‎ ‎1307‎ ‎i‎ ‎1322. Istnienie‎ ‎w‎ ‎ścianach‎ ‎skrzydeł‎ ‎południowego‎ ‎i‎ ‎wschodniego‎ ‎odsadzek na‎ ‎różnych‎ ‎wysokościach‎ ‎wyznacza‎ ‎etapy‎ ‎budowy‎ ‎coraz‎ ‎wyższych, drewnianych‎ ‎krużganków‎ ‎(il.‎ ‎78,104,106).‎ ‎Zachowany‎ ‎odcisk‎ ‎sklepienia
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 04.07.25, 20:52
          ANALIZA‎ ‎TYPU‎ ‎ARCHITEKTONICZNEGO
          1.‎ ‎ARCHITEKTURA‎ ‎MENDYKANCKA
          Łączne‎ ‎traktowanie‎ ‎budownictwa‎ ‎dominikanów,‎ ‎franciszkanów,‎ ‎kar melitów‎ ‎oraz‎ ‎augustianów-eremitów‎ ‎pod‎ ‎wspólnym‎ ‎hasłem‎ ‎architektu ry‎ ‎mendykanckiej‎ ‎ma‎ ‎w‎ ‎historiografii‎ ‎długą‎ ‎tradycję‎1‎.‎ ‎Przemawia‎ ‎za tym‎ ‎szereg‎ ‎ważnych‎ ‎przesłanek‎ ‎historycznych‎ ‎i‎ ‎artystycznych.‎ ‎Zgro madzenia‎ ‎te‎ ‎powstały‎ ‎w‎ ‎jednym,‎ ‎trzynastym,‎ ‎stuleciu,‎ ‎wszystkie‎ ‎za‎ ‎prze strzeń‎ ‎działania‎ ‎obrały‎ ‎sobie‎ ‎środowisko‎ ‎miejskie‎2‎ ‎-‎ ‎co‎ ‎było‎ ‎absolut nym‎ ‎novum‎ ‎w‎ ‎zestawieniu‎ ‎z‎ ‎praktykami‎ ‎starszych‎ ‎zakonów‎ ‎-‎ ‎wszyst kie‎ ‎też‎ ‎jako‎ ‎naczelną‎ ‎ideę‎ ‎wysuwały‎ ‎hasła‎ ‎ubóstwa‎ ‎i‎ ‎utrzymywania‎ ‎się przede‎ ‎wszystkim‎ ‎z‎ ‎jałmużny‎ ‎wiernych.‎ ‎U‎ ‎każdego‎ ‎nacisk‎ ‎położony został‎ ‎na‎ ‎działalność‎ ‎ewangelizacyjną,‎ ‎służącą‎ ‎budzeniu‎ ‎nowego,‎ ‎po głębionego‎ ‎emocjonalnie‎ ‎i‎ ‎bardziej‎ ‎świadomego‎ ‎stosunku‎ ‎wiernych‎ ‎do
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 04.07.25, 21:10
          rokiem‎ ‎1228‎ ‎a‎ ‎1241‎ ‎w‎ ‎konstytucjach‎ ‎znalazł‎ ‎się‎ ‎zakaz‎ ‎sklepiania‎ ‎ko ściołów‎ ‎z‎ ‎wyjątkiem‎ ‎chóru‎ ‎i‎ ‎zakrystii.‎ ‎Jednocześnie‎ ‎dopuszczalną‎ ‎wy sokość‎ ‎świątyni‎ ‎określono‎ ‎na‎ ‎30‎ ‎stóp,‎ ‎zaś‎ ‎klasztoru‎ ‎na‎ ‎12‎ ‎lub‎ ‎20‎ ‎stóp‎ ‎- w‎ ‎przypadku‎ ‎gdy‎ ‎był‎ ‎wyposażony‎ ‎w‎ ‎dormitorium,‎ ‎tradycyjnie‎ ‎umiesz czane‎ ‎na‎ ‎piętrze.‎ ‎Zalecono‎ ‎także,‎ ‎by‎ ‎w‎ ‎każdym‎ ‎konwencie‎ ‎powołano radę‎ ‎składającą‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎trzech‎ ‎braci,‎ ‎kontrolującą‎ ‎wszelką‎ ‎działalność‎ ‎bu dowlaną‎ ‎na‎ ‎terenie‎ ‎klasztoru.‎ ‎Ta‎ ‎ostatnia‎ ‎decyzja‎ ‎miała‎ ‎krótki‎ ‎żywot‎ ‎- wycofano‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎niej‎ ‎już‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1241‎ ‎-‎ ‎restrykcje‎ ‎wysokościowe‎ ‎obo wiązywały‎ ‎natomiast‎ ‎po‎ ‎sam‎ ‎koniec‎ ‎XIII‎ ‎stulecia.‎ ‎Do‎ ‎konstytucji‎ ‎kapi tuła‎ ‎generalna‎ ‎dorzuciła‎ ‎jeszcze‎ ‎kilka‎ ‎dalszych‎ ‎postanowień,‎ ‎potępiają cych‎ ‎zbytek‎ ‎w‎ ‎dekorowaniu‎ ‎kościołów,‎ ‎a‎ ‎w‎ ‎szczególności‎ ‎ich‎ ‎chórów (1240,‎ ‎1245,‎ ‎1252,‎ ‎1258,‎ ‎1276). Równolegle‎ ‎własne‎ ‎ustawodawstwo‎ ‎rozwijali‎ ‎minoryci‎12‎.‎ ‎O‎ ‎najstar szych‎ ‎przepisach‎ ‎dotyczących‎ ‎architektury,‎ ‎zawartych‎ ‎w‎ ‎konstytucjach z‎ ‎1239‎ ‎roku,‎ ‎niewiele‎ ‎da‎ ‎się‎ ‎powiedzieć.‎ ‎Lepiej‎ ‎znane‎ ‎są‎ ‎dopiero‎ ‎posta nowienia‎ ‎uchwalone‎ ‎na‎ ‎kapitule‎ ‎generalnej‎ ‎w‎ ‎Narbonne‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1260. Wzorem‎ ‎konstytucji‎ ‎dominikańskich‎ ‎zawierały‎ ‎zakaz‎ ‎sklepiania‎ ‎kościo łów‎ ‎z‎ ‎wyjątkiem‎ ‎głównej‎ ‎kaplicy‎ ‎chóru.‎ ‎Prócz‎ ‎ogólnych‎ ‎ograniczeń dotyczących‎ ‎zdobienia‎ ‎kościołów‎ ‎zabroniono‎ ‎również‎ ‎stosowania‎ ‎wi traży‎ ‎figuralnych‎ ‎z‎ ‎wyjątkiem‎ ‎okna‎ ‎za‎ ‎głównym‎ ‎ołtarzem. Istotniejsza‎ ‎od‎ ‎tych‎ ‎ogólnych‎ ‎przepisów‎ ‎okazała‎ ‎się‎ ‎być‎ ‎decyzja‎ ‎obu zakonów‎ ‎o‎ ‎pozostawieniu‎ ‎kontroli‎ ‎nad‎ ‎pracami‎ ‎budowlanymi‎ ‎w‎ ‎rękach kapituł‎ ‎prowincjalnych‎13‎.‎ ‎One‎ ‎to‎ ‎zalecały‎ ‎poszczególnym‎ ‎konwentom, jak‎ ‎powinny‎ ‎wyglądać‎ ‎ich‎ ‎kościoły‎ ‎i‎ ‎claustra,‎ ‎one‎ ‎też‎ ‎delegowały‎ ‎ze społy‎ ‎kamieniarzy,‎ ‎strycharzy‎ ‎i‎ ‎muratorów.‎ ‎Choć‎ ‎w‎ ‎wielu‎ ‎klasztorach znajdowali‎ ‎się‎ ‎bracia‎ ‎mający‎ ‎kwalifikacje‎ ‎budowlane,‎ ‎zdecydowana większość‎ ‎robót‎ ‎wykonywana‎ ‎była‎ ‎przez‎ ‎wynajęte,‎ ‎świeckie‎ ‎warsztaty. Wszystko‎ ‎to‎ ‎sprawiło,‎ ‎że‎ ‎budownictwo‎ ‎mendykantów,‎ ‎choć‎ ‎stanowi wyraźnie‎ ‎wyodrębniającą‎ ‎się‎ ‎całość,‎ ‎jest‎ ‎równocześnie‎ ‎względnie‎ ‎jed nolite‎ ‎jedynie‎ ‎na‎ ‎poziomie‎ ‎prowincji‎ ‎zakonnych. W‎ ‎tym‎ ‎świetle‎ ‎postulat‎ ‎indywidualnego‎ ‎podejścia‎ ‎do‎ ‎architektury dominikańskiej‎ ‎-‎ ‎i‎ ‎szerzej:‎ ‎mendykanckiej‎ ‎-‎ ‎w‎ ‎Polsce‎ ‎staje‎ ‎się‎ ‎zupełnie oczywisty.‎ ‎Badając‎ ‎ją,‎ ‎należy‎ ‎rzecz‎ ‎jasna‎ ‎uwzględniać‎ ‎ogólniejsze‎ ‎pro cesy,‎ ‎którym‎ ‎podlegał‎ ‎zakon,‎ ‎nie‎ ‎można‎ ‎jednak‎ ‎mechanicznie‎ ‎przeno sić‎ ‎twierdzeń‎ ‎odnoszących‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎predykantów‎ ‎francuskich‎ ‎czy‎ ‎wło
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 04.07.25, 21:15
          XIII‎ ‎wieku‎ ‎i‎ ‎kontynuowana‎ ‎w‎ ‎następnym‎ ‎stuleciu.‎ ‎Za‎ ‎punkt‎ ‎kulmina cyjny‎ ‎w‎ ‎rozwoju‎ ‎środkowoeuropejskich‎ ‎chórów‎ ‎mendykanckich‎ ‎uwa żać‎ ‎można,‎ ‎ze‎ ‎względu‎ ‎na‎ ‎skalę,‎ ‎sanktuarium‎ ‎kościoła‎ ‎praskich‎ ‎karme litów,‎ ‎ukończone‎ ‎u‎ ‎schyłku‎ ‎XIV‎ ‎wieku,‎ ‎liczące‎ ‎-‎ ‎przy‎ ‎6‎ ‎przęsłach‎ ‎- grubo‎ ‎ponad‎ ‎40‎ ‎m‎ ‎długości‎ ‎i‎ ‎osiągające‎ ‎zawrotną‎ ‎wysokość‎ ‎34‎ ‎metrów‎29‎. Zagadnienie‎ ‎genezy‎ ‎środkowoeuropejskich‎ ‎długich‎ ‎chórów‎ ‎jest‎ ‎od lat‎ ‎przedmiotem‎ ‎ożywionej‎ ‎dyskusji.‎ ‎Nowsza‎ ‎literatura‎ ‎wskazuje‎ ‎na‎ ‎cały zespół‎ ‎czynników,‎ ‎które‎ ‎odgrywać‎ ‎mogły‎ ‎rolę‎ ‎w‎ ‎ewolucji‎ ‎tego‎ ‎modelu. Wymienia‎ ‎się‎ ‎więc‎ ‎wczesno-‎ ‎i‎ ‎kłasycznogotyckie‎ ‎wolnostojące‎ ‎„święte kaplice”,‎ ‎kaplice‎ ‎osiowe‎ ‎katedr‎ ‎francuskich,‎ ‎wydłużone‎ ‎prezbiteria‎ ‎ko ściołów‎ ‎ottońskich‎ ‎i‎ ‎romańskich,‎ ‎sklepione‎ ‎chóry‎ ‎normandzkie,‎ ‎west falskie‎ ‎świątynie‎ ‎z‎ ‎długimi‎ ‎prezbiteriami‎ ‎i‎ ‎kryptami‎ ‎nie‎ ‎wyniesionymi ponad‎ ‎poziom‎ ‎posadzki,‎ ‎bernhardinische‎ ‎Chore‎ ‎o‎ ‎dwuprzęsłowej‎ ‎środ kowej‎ ‎kaplicy,‎ ‎wreszcie‎ ‎kościoły‎ ‎salowe‎ ‎o‎ ‎wydłużonych‎ ‎proporcjach rzutu‎30‎.‎ ‎Zwrócono‎ ‎także‎ ‎uwagę‎ ‎na‎ ‎postępujące‎ ‎już‎ ‎od‎ ‎schyłku‎ ‎XII‎ ‎wie ku‎ ‎powiększanie‎ ‎prezbiterium‎ ‎w‎ ‎architekturze‎ ‎katedralnej,‎ ‎prowadzące we‎ ‎Francji‎ ‎do‎ ‎wykształcenia‎ ‎się‎ ‎długiego‎ ‎i‎ ‎wysokiego‎ ‎chóru‎ ‎wielona- wowego‎31‎,‎ ‎zaś‎ ‎w‎ ‎Niemczech‎ ‎-‎ ‎jednonawowego‎32‎,‎ ‎i‎ ‎to‎ ‎jeszcze‎ ‎przed pojawieniem‎ ‎się‎ ‎mendykanckich‎ ‎Lang-‎ ‎und‎ ‎Hochchóre.‎ ‎Zauważono wreszcie‎ ‎swoistość‎ ‎procesu‎ ‎recepcji‎ ‎pojedynczego‎ ‎długiego‎ ‎chóru‎ ‎w‎ ‎ar chitekturze‎ ‎klarysek‎ ‎i‎ ‎dominikanek,‎ ‎gdzie‎ ‎notabene‎ ‎forma‎ ‎ta‎ ‎pojawia się‎ ‎w‎ ‎swojej‎ ‎„kaplicowej”‎ ‎formie‎ ‎wcześniej‎ ‎niż‎ ‎w‎ ‎kościołach‎ ‎braci‎33‎. Rozwój‎ ‎prezbiterium‎ ‎omawianego‎ ‎typu‎ ‎w‎ ‎środowisku‎ ‎mendykanckim okazał‎ ‎się‎ ‎więc‎ ‎być‎ ‎zjawiskiem‎ ‎niezwykle‎ ‎złożonym. Zasługą‎ ‎Andrzeja‎ ‎Grzybkowskiego‎ ‎było‎ ‎wprowadzenie‎ ‎do‎ ‎dyskusji nad‎ ‎ewolucją‎ ‎i‎ ‎genezą‎ ‎długich‎ ‎chórów‎ ‎przykładów‎ ‎polskich,‎ ‎czeskich i‎ ‎węgierskich,‎ ‎dotychczas‎ ‎albo‎ ‎spychanych‎ ‎na‎ ‎margines,‎ ‎albo‎ ‎w‎ ‎ogóle
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 04.07.25, 21:24
          Również‎ ‎na‎ ‎Węgrzech‎ ‎prezbiteria‎ ‎stropowe‎ ‎prawdopodobnie‎ ‎nie występowały.‎ ‎Sklepione‎ ‎prostokątne‎ ‎chóry‎ ‎stwierdzono‎ ‎u‎ ‎dominikanek na‎ ‎Wyspie‎ ‎Zajęczej‎ ‎(z‎ ‎połowy‎ ‎XIII‎ ‎wieku)‎55‎,‎ ‎u‎ ‎minorytów‎ ‎tamże‎ ‎(szó sta‎ ‎lub‎ ‎siódma‎ ‎dekada‎ ‎XIII‎ ‎wieku)‎56‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎Potoku‎ ‎(kościół‎ ‎wzmiankowa ny‎ ‎w‎ ‎1261‎ ‎roku)‎57‎ ‎oraz‎ ‎u‎ ‎predykantów‎ ‎w‎ ‎Budzie‎ ‎(w‎ ‎drugiej‎ ‎fazie,‎ ‎z‎ ‎po łowy‎ ‎lub‎ ‎z‎ ‎II‎ ‎połowy‎ ‎XIII‎ ‎wieku)‎58‎ ‎i‎ ‎Odorheiu‎ ‎Secuiesc‎ ‎(III‎ ‎ćwierci‎ ‎XIII wieku)‎59‎.‎ ‎Dominikańskim‎ ‎świątyniom‎ ‎budzińskim‎ ‎tylko‎ ‎nieznacznie ustępują‎ ‎metryką‎ ‎najstarsze‎ ‎chóry‎ ‎o‎ ‎poligonalnym‎ ‎zamknięciu,‎ ‎wznie sione‎ ‎być‎ ‎może‎ ‎jeszcze‎ ‎przed‎ ‎rokiem‎ ‎1260‎ ‎przez‎ ‎franciszkanów‎ ‎w‎ ‎sied miogrodzkiej‎ ‎Bystrzycy‎60‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎Budzie‎ ‎(kościół‎ ‎św.‎ ‎Jana)‎61‎.‎ ‎Kolejne‎ ‎przy kłady,‎ ‎z‎ ‎ostatniej‎ ‎ćwierci‎ ‎stulecia,‎ ‎znajdują‎ ‎się‎ ‎u‎ ‎minorytów‎ ‎w‎ ‎Sopro- nie‎62‎ ‎i‎ ‎Pożoniu‎63‎ ‎oraz‎ ‎u‎ ‎dominikanów‎ ‎w‎ ‎Koszycach‎64‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎Vin(u‎ ‎de‎ ‎Jos‎65‎. Na‎ ‎tak‎ ‎zarysowanym‎ ‎tle‎ ‎wyraźnie‎ ‎widać‎ ‎odmienność‎ ‎rozwiązań stosowanych‎ ‎przez‎ ‎polskich‎ ‎mendykantów.‎ ‎Po‎ ‎pierwsze‎ ‎liczniejsza jest‎ ‎grupa‎ ‎prezbiteriów‎ ‎stropowych,‎ ‎w‎ ‎które‎ ‎wyposażono‎ ‎kościoły‎ ‎ka znodziejów‎ ‎w‎ ‎Płocku‎ ‎(1227-1234/1247)‎66‎ ‎i‎ ‎Sandomierzu‎67‎,‎ ‎zapewne także‎ ‎w‎ ‎Gdańsku‎ ‎(1227-1235)‎68‎ ‎i‎ ‎ewentualnie‎ ‎w‎ ‎Elblągu,‎ ‎w‎ ‎I‎ ‎fazie‎ ‎budowy‎69‎.‎ ‎Być‎ ‎może‎ ‎taki‎ ‎właśnie‎ ‎typ‎ ‎reprezentowało‎ ‎pierwotne‎ ‎sanktu arium‎ ‎dominikańskie‎ ‎w‎ ‎Krakowie.‎ ‎Po‎ ‎drugie‎ ‎grupa‎ ‎prostokątnych‎ ‎chó rów‎ ‎sklepionych‎ ‎jest‎ ‎wyjątkowo‎ ‎liczna.‎ ‎Otwierają‎ ‎chór‎ ‎pierwszy‎ ‎wro cławskich‎ ‎predykantów,‎ ‎zbudowany‎ ‎wkrótce‎ ‎po‎ ‎roku‎ ‎1226‎70‎.‎ ‎Dalsze przykłady‎ ‎znaleźć‎ ‎można‎ ‎w‎ ‎świątyniach‎ ‎dominikańskich‎ ‎w‎ ‎Głogowie‎71‎, Poznaniu‎72‎,‎ ‎Sieradzu‎73‎,‎ ‎Elblągu‎ ‎(faza‎ ‎druga)‎74‎,‎ ‎Raciborzu‎75‎,‎ ‎Toruniu
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 00:07
          ment‎ ‎budowy‎ ‎całkiem‎ ‎nowego‎ ‎kościoła‎103‎.‎ ‎Wysokość‎ ‎nowych‎ ‎realizacji wahała‎ ‎się‎ ‎od‎ ‎niecałych‎ ‎20‎ ‎do‎ ‎prawie‎ ‎30‎ ‎metrów,‎ ‎którą‎ ‎osiągnęły‎ ‎naj większe‎ ‎budowle‎ ‎z‎ ‎przełomu‎ ‎XIII‎ ‎i‎ ‎XIV‎ ‎stulecia‎104‎.‎ ‎We‎ ‎Włoszech‎ ‎proces wymiany‎ ‎chórów‎ ‎ilustruje‎ ‎gigantyczne‎ ‎prezbiterium‎ ‎kościoła‎ ‎San‎ ‎Dome nico‎ ‎w‎ ‎Sienie‎105‎,‎ ‎we‎ ‎Francji‎ ‎-‎ ‎nowe‎ ‎sanktuarium‎ ‎św.‎ ‎Jakuba‎ ‎w‎ ‎Tuluzie‎106‎, w‎ ‎Anglii‎ ‎-‎ ‎chór‎ ‎drugiego‎ ‎kościoła‎ ‎Franciszkanów‎ ‎w‎ ‎Londynie‎107‎.‎ ‎Na‎ ‎nie mieckim‎ ‎obszarze‎ ‎językowym‎ ‎reprezentatywne‎ ‎przykłady‎ ‎nowych,‎ ‎du żych‎ ‎sanktuariów‎ ‎znaleźć‎ ‎można‎ ‎między‎ ‎innymi‎ ‎u‎ ‎dominikanów‎ ‎w‎ ‎Kolo ‎ ‎ ‎ ‎ ‎nii‎108‎,‎Bazylei‎109‎,‎Wiedniu‎110‎,‎Koblencji‎111‎,‎ ‎,‎ ‎113‎ ‎*‎*‎Zurichu‎112‎Strasburgu‎oraz u‎ ‎franciszkanów‎ ‎w‎ ‎Wiedniu‎114‎.‎ ‎W‎ ‎Polsce‎ ‎do‎ ‎wymiany‎ ‎chóru‎ ‎najwcześniej, bo‎ ‎już‎ ‎w‎ ‎połowie‎ ‎XIII‎ ‎wieku,‎ ‎przystąpili‎ ‎minoryci‎ ‎wrocławscy,‎ ‎ale‎ ‎pod względem‎ ‎rozmiarów‎ ‎realizacja‎ ‎ta‎ ‎nie‎ ‎wprowadzała‎ ‎jeszcze‎ ‎jakościowej zmiany‎115‎.‎ ‎Dopiero‎ ‎drugie‎ ‎prezbiterium‎ ‎Świętej‎ ‎Trójcy‎ ‎w‎ ‎Krakowie‎ ‎moż na‎ ‎uznać‎ ‎za‎ ‎porównywalne‎ ‎z‎ ‎nowymi‎ ‎sanktuariami‎ ‎na‎ ‎Zachodzie. Osobnym‎ ‎zagadnieniem,‎ ‎wymagającym‎ ‎choćby‎ ‎kilku‎ ‎słów‎ ‎komen tarza,‎ ‎jest‎ ‎sprawa‎ ‎oddziaływania‎ ‎krakowskiej‎ ‎budowli‎116‎.‎ ‎Jej‎ ‎wpływ‎ ‎na prostokątne,‎ ‎szczególnie‎ ‎trójprzęsłowe,‎ ‎chóry‎ ‎mendykanckie‎ ‎w‎ ‎Polsce, z‎ ‎końca‎ ‎XIII‎ ‎i‎ ‎początku‎ ‎XIV‎ ‎wieku,‎ ‎jest‎ ‎ewidentny.‎ ‎Najwyraźniej‎ ‎rysu je‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎przypadku‎ ‎świątyni‎ ‎wrocławskich‎ ‎predykantów,‎ ‎w‎ ‎której‎ ‎czy telny‎ ‎jest‎ ‎zamiar‎ ‎dorównania‎ ‎krakowskiemu‎ ‎wzorcowi.‎ ‎Długofalowy wpływ‎ ‎tego‎ ‎ostatniego‎ ‎zaznaczył‎ ‎się‎ ‎też‎ ‎wyraźnie‎ ‎w‎ ‎architekturze‎ ‎Ma łopolski‎ ‎i‎ ‎samego‎ ‎Krakowa.‎ ‎Za‎ ‎powstałe‎ ‎pod‎ ‎jego‎ ‎wpływem‎ ‎uznać‎ ‎można
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 00:13
          1320-1321‎ ‎roku.‎ ‎Datowanie‎ ‎takie‎ ‎za‎ ‎Lepiarczykiem‎ ‎przyjął‎ ‎między‎ ‎in nymi‎ ‎Tomasz‎ ‎Węcławowicz‎143‎. Autorami‎ ‎alternatywnej‎ ‎propozycji‎ ‎byli‎ ‎Wiktor‎ ‎Zin‎ ‎i‎ ‎Władysław‎ ‎Grab ski,‎ ‎którzy‎ ‎w‎ ‎latach‎ ‎sześćdziesiątych‎ ‎prowadzili‎ ‎w‎ ‎świątyni‎ ‎badania‎ ‎ar- cheologiczno-architektoniczne‎144‎.‎ ‎Uznali‎ ‎oni,‎ ‎iż‎ ‎romańska‎ ‎fara‎ ‎ufundo wana‎ ‎przez‎ ‎biskupa‎ ‎Iwona‎ ‎najpewniej‎ ‎nie‎ ‎została‎ ‎nigdy‎ ‎ukończona‎ ‎ze względu‎ ‎na‎ ‎najazd‎ ‎Tatarów‎ ‎w‎ ‎1241‎ ‎roku.‎ ‎Budowa‎ ‎ceglanej‎ ‎hali‎ ‎wczesno- gotyckiej‎ ‎podjęta‎ ‎miała‎ ‎zostać‎ ‎już‎ ‎około‎ ‎1257‎ ‎roku,‎ ‎w‎ ‎związku‎ ‎z‎ ‎lokacją miasta‎145‎.‎ ‎Koncepcję‎ ‎tę‎ ‎zaakceptował‎ ‎między‎ ‎innymi‎ ‎Leszek‎ ‎Adamczyk‎146‎, a‎ ‎Kazimierz‎ ‎Radwański‎ ‎uznał‎ ‎ją‎ ‎za‎ ‎dopuszczalną‎147‎.‎ ‎Z‎ ‎kolei‎ ‎Paul‎ ‎Cros sley‎ ‎połączył‎ ‎obie‎ ‎teorie‎ ‎-‎ ‎kościół‎ ‎pierwszy,‎ ‎romański,‎ ‎miał‎ ‎jego‎ ‎zdaniem powstać‎ ‎w‎ ‎latach‎ ‎dwudziestych‎ ‎XIII‎ ‎wieku,‎ ‎kościół‎ ‎drugi‎ ‎zbudowano‎ ‎po 1241‎ ‎lub‎ ‎po‎ ‎1257‎ ‎roku,‎ ‎wreszcie‎ ‎kościół‎ ‎trzeci‎ ‎(„halę‎ ‎pierwszą”)‎ ‎wznie siono‎ ‎między‎ ‎końcem‎ ‎XIII‎ ‎wieku‎ ‎a‎ ‎latami‎ ‎1320-1321‎148‎. Osobiście‎ ‎skłaniałbym‎ ‎się‎ ‎ku‎ ‎tezie‎ ‎Lepiarczyka,‎ ‎która‎ ‎ma‎ ‎bardzo mocne‎ ‎oparcie‎ ‎tak‎ ‎w‎ ‎stylistyce‎ ‎i‎ ‎technice‎ ‎wykonania‎ ‎świątyni,‎ ‎jak i‎ ‎w‎ ‎źródłach‎ ‎pisanych.‎ ‎Jeżeli‎ ‎„kościół‎ ‎wczesnogotycki”‎ ‎zbudowano już‎ ‎w‎ ‎związku‎ ‎z‎ ‎lokacją,‎ ‎to‎ ‎co‎ ‎w‎ ‎takim‎ ‎razie‎ ‎wzniesiono‎ ‎na‎ ‎przełomie XIII‎ ‎i‎ ‎XIV‎ ‎wieku?‎ ‎Prowadzenie‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎czasie‎ ‎bardzo‎ ‎poważnych‎ ‎ro bót‎ ‎około‎ ‎fary‎ ‎nie‎ ‎może‎ ‎przecież‎ ‎budzić‎ ‎żadnych‎ ‎wątpliwości.‎ ‎Roz ciąganie‎ ‎prac‎ ‎na‎ ‎okres‎ ‎70-80‎ ‎lat‎ ‎nie‎ ‎jest‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎przypadku‎ ‎uzasadnio ne,‎ ‎gdyż‎ ‎w‎ ‎obrębie‎ ‎„hali‎ ‎I”‎ ‎nie‎ ‎widać‎ ‎wielkiego‎ ‎stylistycznego‎ ‎zróżni cowania.‎ ‎Ponadto‎ ‎różnica‎ ‎w‎ ‎zaleganiu‎ ‎poziomów‎ ‎użytkowych‎ ‎pomię dzy‎ ‎świątynią‎ ‎romańską‎ ‎a‎ ‎„halą‎ ‎I”‎ ‎wynosi‎ ‎aż‎ ‎półtora‎ ‎metra,‎ ‎co‎ ‎wska zywałoby‎ ‎na‎ ‎dłuższy‎ ‎okres‎ ‎dzielący‎ ‎jedną‎ ‎realizację‎ ‎od‎ ‎drugiej‎149‎.‎ ‎Brak wreszcie‎ ‎argumentów‎ ‎-‎ ‎czy‎ ‎to‎ ‎w‎ ‎postaci‎ ‎przekazów‎ ‎pisanych,‎ ‎czy‎ ‎w‎ ‎po-
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 00:18
          westfalskich‎158‎,‎ ‎wyposażanych‎ ‎w‎ ‎transepty‎ ‎i‎ ‎fasady‎ ‎dwuwieżowe,‎ ‎ce chujących‎ ‎się‎ ‎odmiennymi‎ ‎proporcjami‎ ‎rzutu‎ ‎od‎ ‎obu‎ ‎krakowskich‎ ‎ko ściołów,‎ ‎nie‎ ‎da‎ ‎się‎ ‎wskazać‎ ‎archetypu‎ ‎tych‎ ‎ostatnich. Hale‎ ‎ad‎ ‎quadratum‎ ‎wznoszono‎ ‎w‎ ‎XIII‎ ‎stuleciu‎ ‎w‎ ‎północnych‎ ‎Niem czech‎ ‎-‎ ‎między‎ ‎innymi‎ ‎Holsztynie,‎ ‎Meklemburgii‎ ‎i‎ ‎Dolnej‎ ‎Saksonii‎ ‎- co‎ ‎tłumaczone‎ ‎jest‎ ‎modyfikacją‎ ‎wzorów‎ ‎westfalskich‎159‎0.1‎ ‎te‎ ‎budowle, choć‎ ‎realizowane‎ ‎często‎ ‎w‎ ‎cegle,‎ ‎nie‎ ‎wywarły‎ ‎bezpośredniego‎ ‎wpły wu‎ ‎na‎ ‎krakowskie‎ ‎świątynie.‎ ‎Charakteryzują‎ ‎się‎ ‎bowiem‎ ‎mniejszą skalą,‎ ‎bardzo‎ ‎zwartymi‎ ‎korpusami,‎ ‎ograniczonymi‎ ‎często‎ ‎do‎ ‎trzech przęseł,‎ ‎wieżami‎ ‎w‎ ‎elewacjach‎ ‎zachodnich,‎ ‎niekiedy‎ ‎również‎ ‎prezbi terium‎ ‎zintegrowanym‎ ‎z‎ ‎korpusem‎160‎.‎ ‎Związana‎ ‎genetycznie‎ ‎z‎ ‎budow nictwem‎ ‎północnoniemieckim‎ ‎katedra‎ ‎ryska,‎ ‎budowana‎ ‎od‎ ‎1211‎ ‎roku, jest‎ ‎jedyną‎ ‎budowlą‎ ‎zdradzającą‎ ‎większe‎ ‎podobieństwa‎ ‎do‎ ‎krakow skich‎ ‎kościołów‎161‎.‎ ‎Ukończona‎ ‎przed‎ ‎połową‎ ‎XIII‎ ‎wieku‎ ‎wielka‎ ‎ce glana‎ ‎pseudobazylika‎ ‎z‎ ‎transeptem,‎ ‎oparta‎ ‎częściowo‎ ‎na‎ ‎kwadratowych przęsłach‎ ‎(ma‎ ‎asymetryczny‎ ‎rzut),‎ ‎pozbawiona‎ ‎była‎ ‎początkowo‎ ‎ma sywu‎ ‎wieżowego.‎ ‎Jednak‎ ‎już‎ ‎wkrótce‎ ‎po‎ ‎roku‎ ‎1254‎ ‎kościół‎ ‎gruntow nie‎ ‎przekształcono,‎ ‎nadbudowując‎ ‎nawę‎ ‎główną‎ ‎i‎ ‎dostawiając‎ ‎od‎ ‎za chodu‎ ‎masyw‎ ‎wieżowy,‎ ‎co‎ ‎czyni‎ ‎niemożliwym‎ ‎uznanie‎ ‎go‎ ‎za‎ ‎pierwo wzór‎ ‎któregoś‎ ‎z‎ ‎kościołów‎ ‎w‎ ‎Krakowie. Wątpliwości‎ ‎co‎ ‎do‎ ‎westfalskiej‎ ‎lub‎ ‎północnoniemieckiej‎ ‎genezy‎ ‎kra kowskiego‎ ‎korpusu‎ ‎pogłębiają‎ ‎się‎ ‎wobec‎ ‎niemal‎ ‎zupełnego‎ ‎braku‎ ‎w‎ ‎trzy nastowiecznym‎ ‎budownictwie‎ ‎dominikańskim‎ ‎tych‎ ‎regionów‎ ‎hal‎ ‎trój
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 22:05
            Ołtarz Wita Stwosza w Krakowie – ołtarz Zaśnięcia NMP (Najświętszej Maryi Panny), właściwie retabulum ołtarza głównego kościoła Mariackiego w Krakowie, zwane również potocznie „ołtarzem mariackim w Krakowie”, „krakowskim ołtarzem Wita Stwosza” itp., to nastawa ołtarzowa wykonana w latach 1477–1489 przez przybyłego z Norymbergi rzeźbiarza Wita Stwosza.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 22:08
            Główną sceną ołtarza, znajdującą się w środkowej szafie, jest Zaśnięcie Marii Panny. Śpiąca Maryja otoczona jest przez apostołów. Postacie Matki Boskiej i podtrzymującego ją świętego Jakuba są wycięte z jednego pnia lipowego, podobnie jak postacie Chrystusa, jego matki i dwóch aniołów w scenie Wniebowzięcia.
            Ekspresja sceny jest wzmożona zagęszczeniem postaci; w rzeczywistości nigdy nie mogłyby one stać tak blisko siebie. Złocone szaty odbijają światło. Ustawienie postaci „pod wiatr” powoduje sfałdowanie szat.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 22:09
            Nie jest jasne, kto i dlaczego zdecydował o powierzeniu prac nad nową nastawą Witowi Stwoszowi. Nie są znane wcześniejsze jego prace o bezsprzecznie poświadczonym autorstwie, a tych, które są mu z pewnym prawdopodobieństwem przypisywane na podstawie analizy stylu, jest niewiele i są to rzeczy stosunkowo drobne, w żaden sposób nie dorównujące rangą dziełu, które mu powierzono w Krakowie. Z drugiej strony, mający około trzydziestu lat Stwosz był, jak na ówczesne pojęcia, człowiekiem w wieku dojrzałym, który musiał mieć już odpowiednie wykształcenie i doświadczenie, pozwalające na samodzielne prowadzenie poważnych prac, i znajdował się w przełomowym momencie, decydującym o dalszej karierze.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 22:12
            Nie wiadomo, ile wynosił całkowity koszt ołtarza. Zachował się zapis o jednej wypłacie, opiewającej na kwotę 2808 florenów. Było to całkowite wynagrodzenie lub też jego ostatnia rata. Kwota ta – wymieniona w akcie erekcyjnym – może stanowić połowę kosztów wykonania i montażu ołtarza. Pieniądze pochodziły głównie z zapisów testamentowych i składek mieszczaństwa krakowskiego. Suma ta stanowiła równowartość rocznego budżetu miasta i odpowiadała wartości kilku kamienic. Imię autora ołtarza zostało przez wieki zapomniane; ustalił je w 1824 r. Ambroży Grabowski.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 22:14
            Kierownikiem prac badawczo-konserwatorskich był dr hab. Jarosław Adamowicz, profesor ASP w Krakowie. W toku prac zostały również przeprowadzone badania technik snycerskich i malarskich stosowanych przy budowie ołtarza. Konserwacja została zakończona po pięciu latach, w lutym 2021 roku
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 22:17
            Historia powstania ołtarza jest kanwą powieści Antoniny Domańskiej Historia żółtej ciżemki. Na podstawie książki zrealizowano w 1961 film pod tym samym tytułem w reżyserii Sylwestra Chęcińskiego, w którym zadebiutował 11-letni wówczas Marek Kondrat. Film ten został nagrodzony Srebrnym Medalem na Międzynarodowym Festiwalu Filmów dla Dzieci i Młodzieży w Wenecji w 1962 roku. Ołtarz Wita Stwosza jest tematem opery Józefa Świdra Wit Stwosz z roku 1974.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 22:19
            WIT STWOSZ
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 22:25
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/emywLqdi7ezOqeA8X.jpg
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 22:28
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/DYEVaAxxzKbGw5bPX.jpg
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 23:41
            cych‎ ‎trzy‎ ‎wysmukłe‎ ‎okna‎ ‎poligonu,‎ ‎króluje‎ ‎ma jestatyczny‎ ‎tryptyk‎ ‎Wita‎ ‎Stwosza.‎ ‎Mistrz‎ ‎wy konał‎ ‎go‎ ‎w‎ ‎latach‎ ‎1477—89,‎ ‎stwarzając‎ ‎najwspa nialszy‎ ‎pomnik‎ ‎rzeźby‎ ‎późnogotyckiej‎ ‎na‎ ‎Pół nocy.‎ ‎W‎ ‎osiemnastu‎ ‎wielkich‎ ‎płaskorzeźbach, rozmieszczonych‎ ‎na‎ ‎ruchomych‎ ‎i‎ ‎nieruchomych skrzydłach‎ ‎szafy‎ ‎ołtarzowej,‎ ‎odtworzył‎ ‎najważ niejsze‎ ‎epizody‎ ‎z‎ ‎życia‎ ‎Marii‎ ‎i‎ ‎Jezusa,‎ ‎począwszy od‎ ‎Spotkania‎ ‎Joachima‎ ‎z‎ ‎Anną‎ ‎pod‎ ‎Złotą‎ ‎Bra mą,‎ ‎będącego‎ ‎zapowiedzią‎ ‎Narodzin‎ ‎Marii,‎ ‎po przez‎ ‎Jej‎ ‎dzieciństwo,‎ ‎Jej‎ ‎posłannictwo‎ ‎jako Matki‎ ‎Zbawiciela,‎ ‎poprzez‎ ‎sceny‎ ‎z‎ ‎Męki‎ ‎Pań skiej‎ ‎aż‎ ‎po‎ ‎Wniebowstąpienie‎ ‎i‎ ‎Zesłanie‎ ‎Ducha Świętego.‎ ‎Część‎ ‎środkową‎ ‎tryptyku‎ ‎wypełnia kolosalna‎ ‎scena‎ ‎Zaśnięcia‎ ‎Marii,‎ ‎związana‎ ‎z‎ ‎Jej Wniebowzięciem‎ ‎w‎ ‎asyście‎ ‎grających‎ ‎i‎ ‎śpiewa jących‎ ‎aniołów,‎ ‎całość‎ ‎zaś‎ ‎wieńczy‎ ‎Koronacja Marii‎ ‎w‎ ‎niebie,‎ ‎ustawiona‎ ‎na‎ ‎szczycie‎ ‎ołtarza. Wstęp‎ ‎do‎ ‎tej‎ ‎epopei‎ ‎Mariańskiej‎ ‎tworzy‎ ‎drzewo genealogiczne‎ ‎Jessego‎ ‎w‎ ‎predelli‎ ‎ołtarza.‎ ‎Ruch, życie,‎ ‎dramat‎ ‎z‎ ‎jednej‎ ‎strony,‎ ‎liryzm‎ ‎i‎ ‎wdzięk z‎ ‎drugiej‎ ‎—‎ ‎to‎ ‎tak‎ ‎różnorodne‎ ‎tony‎ ‎tej‎ ‎wielkiej symfonii‎ ‎Stwoszowej.‎ ‎Nadnaturalnej‎ ‎wielkości figury‎ ‎apostołów,‎ ‎którzy‎ ‎towarzyszą‎ ‎Marii w‎ ‎ostatnim‎ ‎epizodzie‎ ‎Jej‎ ‎ziemskiego‎ ‎życia,‎ ‎to szczytowe,‎ ‎nieprześcignione‎ ‎osiągnięcie‎ ‎rzeźby późnogotyckiej. Podkreślano‎ ‎niejednokrotnie‎ ‎realizm,‎ ‎czy‎ ‎na wet‎ ‎naturalizm‎ ‎Witowego‎ ‎dzieła.‎ ‎Coś‎ ‎słuszności w‎ ‎tym‎ ‎jest,‎ ‎ale‎ ‎godzi‎ ‎się,‎ ‎zauważyć,‎ ‎że‎ ‎to‎ ‎rea
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 23:44
            olbrzymią‎ ‎szafę‎ ‎ołtarzową‎ ‎i‎ ‎również‎ ‎do‎ ‎Niemiec wywieźli.‎ ‎W‎ ‎Krakowie‎ ‎pozostały,‎ ‎ukryte‎ ‎w‎ ‎sa mym‎ ‎kościele,‎ ‎jedynie‎ ‎zwieńczenia‎ ‎ornamental ne‎ ‎znad‎ ‎scen‎ ‎na‎ ‎skrzydłach.‎ ‎Z‎ ‎polskiej‎ ‎strony czuwano‎ ‎w‎ ‎czasie‎ ‎wojny‎ ‎nad‎ ‎arcydziełem‎ ‎Stwo sza‎ ‎o‎ ‎tyle,‎ ‎o‎ ‎ile‎ ‎to‎ ‎było‎ ‎możliwe,‎ ‎tj.‎ ‎bacznie śledzono,‎ ‎gdzie‎ ‎je‎ ‎Niemcy‎ ‎ukryli.‎ ‎Wnet‎ ‎po‎ ‎kata strofie‎ ‎hitleryzmu,‎ ‎spowodowanej‎ ‎potężnymi uderzeniami‎ ‎armii‎ ‎sprzymierzonych‎ ‎ze‎ ‎wschodu i‎ ‎z‎ ‎zachodu,‎ ‎ołtarz‎ ‎się‎ ‎odnalazł‎ ‎w‎ ‎schronie‎ ‎pod gruzami‎ ‎zbombardowanego‎ ‎zamku‎ ‎norymber skiego,‎ ‎rozłożony‎ ‎na‎ ‎części‎ ‎i‎ ‎zmieszany‎ ‎z‎ ‎roz montowanymi‎ ‎również‎ ‎norymberskimi‎ ‎utworami Stwosza‎ ‎oraz‎ ‎z‎ ‎tysiącami‎ ‎dzieł‎ ‎sztuki‎ ‎z‎ ‎kościo łów‎ ‎i‎ ‎muzeów‎ ‎Norymbergi,‎ ‎zwalanymi‎ ‎tam w‎ ‎największym‎ ‎popłochu.‎ ‎Odnalazł‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎szczę ście‎ ‎bez‎ ‎braków,‎ ‎w‎ ‎stanie‎ ‎niezłym‎ ‎i‎ ‎z‎ ‎końcem kwietnia‎ ‎1946‎ ‎roku‎ ‎wrócił‎ ‎do‎ ‎Krakowa,‎ ‎by‎ ‎po przejściu‎ ‎niezbędnych‎ ‎zabiegów‎ ‎konserwator skich‎ ‎stanąć‎ ‎znów‎ ‎w‎ ‎Mariackim‎ ‎prezbiterium. Oprócz‎ ‎wielkiego‎ ‎ołtarza‎ ‎i‎ ‎wielkiego‎ ‎krucy fiksu‎ ‎na‎ ‎tęczy‎ ‎posiada‎ ‎kościół‎ ‎Mariacki‎ ‎jeszcze jedno‎ ‎znakomite‎ ‎dzieło‎ ‎Wita‎ ‎Stwosza‎ ‎—‎ ‎pełen liryzmu‎ ‎cudami‎ ‎słynący‎ ‎krucyfiks‎ ‎w‎ ‎nawie południowej.‎ ‎Pomieszczono‎ ‎go‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1735 w‎ ‎późnobarokowym‎ ‎ołtarzu,‎ ‎zbudowanym‎ ‎przy użyciu‎ ‎brązowych‎ ‎kolumn‎ ‎z‎ ‎epoki‎ ‎renesansu. Ciemny‎ ‎ton‎ ‎kamiennej‎ ‎rzeźby‎ ‎Stwoszowskiej, zadziwiającej‎ ‎doskonałym‎ ‎opanowaniem‎ ‎ana tomii,‎ ‎patyna‎ ‎srebrnej‎ ‎blachy‎ ‎z‎ ‎widokiem‎
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 23:47
            cztery‎ ‎obrazy‎ ‎z‎ ‎życia‎ ‎św.‎ ‎Jana).‎ ‎Poza‎ ‎tym‎ ‎da Krakowa‎ ‎—•‎ ‎może‎ ‎dla‎ ‎kościoła‎ ‎paulinów‎ ‎Na Skałce‎ ‎—‎ ‎namalował‎ ‎Kulmbach‎ ‎tryptyk‎ ‎ze‎ ‎sce nami‎ ‎przeważnie‎ ‎z‎ ‎dzieciństwa‎ ‎Chrystusa,‎ ‎ze słynnym‎ ‎Hołdem‎ ‎Trzech‎ ‎Króli‎ ‎z‎ ‎Muzeum‎ ‎cesa rza‎ ‎Fryderyka‎ ‎w‎ ‎Berlinie‎ ‎jako‎ ‎obrazem‎ ‎środ kowym.‎ ‎To‎ ‎dzieło,‎ ‎którego‎ ‎dalsze‎ ‎części,‎ ‎tj.‎ ‎obrazy ze‎ ‎skrzydeł,‎ ‎znajdowały‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎chwili‎ ‎wybuchu wojny‎ ‎1939‎ ‎roku‎ ‎w‎ ‎klasztorze‎ ‎Na‎ ‎Skałce,‎ ‎w‎ ‎Mu zeum‎ ‎Czartoryskich,‎ ‎w‎ ‎kolekcji‎ ‎Potockich‎ ‎w‎ ‎pa łacu‎ ‎Pod‎ ‎Baranami‎ ‎w‎ ‎Krakowie‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎Muzeum Germańskim‎ ‎w‎ ‎Norymberdze,‎ ‎powstało‎ ‎zapewne na‎ ‎zamówienie‎ ‎Stanisława‎ ‎Jarockiego,‎ ‎kaszte lana‎ ‎zawichostkiego‎ ‎i‎ ‎marszałka‎ ‎nadwornego. Zaledwie‎ ‎część‎ ‎zrabowanych‎ ‎obrazów‎ ‎Kulmba- cha‎ ‎została‎ ‎odnaleziona‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1946‎ ‎po wróciła‎ ‎z‎ ‎Niemiec‎ ‎do‎ ‎Krakowa.‎ ‎Życie‎ ‎świętej Katarzyny‎ ‎—‎ ‎ten‎ ‎bowiem‎ ‎cykl‎ ‎w‎ ‎związku z‎ ‎kościołem‎ ‎Mariackim‎ ‎najbardziej‎ ‎nas‎ ‎w‎ ‎tej chwili‎ ‎obchodzi‎ ‎—‎ ‎opowiedział‎ ‎malarz‎ ‎-‎ ‎poeta na‎ ‎podstawie‎ ‎Złotej‎ ‎legendy‎ ‎Jakuba‎ ‎de‎ ‎Vora- gine‎ ‎w‎ ‎ośmiu‎ ‎obrazach,‎ ‎z‎ ‎których‎ ‎bodaj‎ ‎naj piękniejszymi‎ ‎są‎ ‎Nawrócenie‎ ‎św.‎ ‎Katarzyny przez‎ ‎pustelnika‎ ‎w‎ ‎lesie,‎ ‎namalowanym‎ ‎ze szczerym‎ ‎umiłowaniem‎ ‎przyrody,‎ ‎i‎ ‎Złożenie zwłok‎ ‎św.‎ ‎Katarzyny‎ ‎przez‎ ‎aniołów‎ ‎na‎ ‎szczycie góry‎ ‎Synaj.‎ ‎Żywe‎ ‎odczucie‎ ‎przyrody‎ ‎zaznaczyło się‎ ‎też‎ ‎w‎ ‎należącym‎ ‎do‎ ‎drugiego‎ ‎cyklu‎ ‎Widze niu‎ ‎św.‎ ‎Jana‎ ‎na‎ ‎wyspie‎ ‎Patmos.‎ ‎Nie‎ ‎dorównu jąc‎ ‎Diirerowi‎ ‎siłą,‎ ‎monumentalnością,‎ ‎góruje
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 23:51
            stanowiących‎ ‎ich‎ ‎obramienia,‎ ‎wyraźny‎ ‎wpływ dekoracji‎ ‎wnętrza‎ ‎kaplicy‎ ‎Zygmuntowskiej‎ ‎na Wawelu,‎ ‎parę‎ ‎lat‎ ‎zaledwie‎ ‎przed‎ ‎ich‎ ‎odlaniem wykończonej.‎ ‎Powstały‎ ‎one‎ ‎niewątpliwie‎ ‎w‎ ‎Kra kowie‎ ‎i‎ ‎stanowią‎ ‎jeden‎ ‎z‎ ‎dowodów‎ ‎bardzo‎ ‎wy sokiego‎ ‎poziomu‎ ‎sztuki‎ ‎krakowskiej‎ ‎w‎ ‎czasach Zygmunta‎ ‎Starego. W‎ ‎sto‎ ‎lat‎ ‎później‎ ‎przybyła‎ ‎do‎ ‎kościoła‎ ‎Ma riackiego‎ ‎jeszcze‎ ‎jedna‎ ‎brązowa‎ ‎płyta‎ ‎nagrobna, Erazma‎ ‎Danigiela‎ ‎(f‎ ‎1642),‎ ‎dziedzica‎ ‎Mydlnik, dzieło‎ ‎gdańszczanina‎ ‎Jakuba‎ ‎Weinholda.‎ ‎Przed stawiony‎ ‎na‎ ‎niej‎ ‎w‎ ‎półleżącej‎ ‎pozie‎ ‎rycerz‎ ‎wy wodzi‎ ‎się‎ ‎pod‎ ‎względem‎ ‎układu‎ ‎postaci‎ ‎z‎ ‎rzeźb nagrobnych‎ ‎Jana‎ ‎Marii‎ ‎Padovana. Z‎ ‎innych‎ ‎pomników‎ ‎nagrobnych‎ ‎w‎ ‎kościele Mariackim‎ ‎—‎ ‎a‎ ‎jest‎ ‎ich‎ ‎tam‎ ‎mnóstwo‎ ‎—‎ ‎naj okazalszym‎ ‎jest‎ ‎monument‎ ‎Marcina‎ ‎Leśniowol skiego‎ ‎(t‎ ‎1593).‎ ‎Jest‎ ‎to‎ ‎dzieło‎ ‎jakiegoś‎ ‎z‎ ‎nazwiska nie‎ ‎znanego‎ ‎artysty‎ ‎miejscowego,‎ ‎-który‎ ‎nawią zywał‎ ‎wprawdzie‎ ‎do‎ ‎utworów‎ ‎w‎ ‎Krakowie‎ ‎pra cujących‎ ‎Włochów,‎ ‎a‎ ‎nadto‎ ‎przejmował‎ ‎pewne motywy‎ ‎pochodzenia‎ ‎flamandzkiego,‎ ‎mimo‎ ‎to jednak‎ ‎wykazał‎ ‎sporo‎ ‎oryginalności,‎ ‎tak‎ ‎iż‎ ‎od razu‎ ‎się‎ ‎widzi,‎ ‎że‎ ‎się‎ ‎nie‎ ‎ma‎ ‎do‎ ‎czynienia‎ ‎z‎ ‎dzie łem‎ ‎artysty‎ ‎obcego. Mamy‎ ‎jednak‎ ‎u‎ ‎Panny‎ ‎Marii‎ ‎oryginalne,‎ ‎i‎ ‎to wybitne‎ ‎dzieło‎ ‎renesansu‎ ‎włoskiego:‎ ‎cyborium, stojące‎ ‎u‎ ‎wstępu‎ ‎do‎ ‎prezbiterium.‎ ‎Dojrzała‎ ‎to praca‎ ‎Jana‎ ‎Marii‎ ‎Padovana,‎ ‎nadwornego‎ ‎rzeź biarza‎ ‎obu‎ ‎Zygmuntów,‎ ‎utwór‎ ‎o‎ ‎cechach‎ ‎roz-
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 23:54
            Wszystkie‎ ‎wieki,‎ ‎od‎ ‎XIV‎ ‎począwszy,‎ ‎składały się‎ ‎na‎ ‎wzbogacenie‎ ‎i‎ ‎upiększenie‎ ‎drogiej‎ ‎sercu każdego‎ ‎krakowianina‎ ‎świątyni,‎ ‎nie‎ ‎mogło‎ ‎więc też‎ ‎braknąć‎ ‎i‎ ‎wieku‎ ‎XIX,‎ ‎który‎ ‎do‎ ‎tego‎ ‎hymnu, układanego‎ ‎na‎ ‎cześć‎ ‎Matki‎ ‎Boskiej‎ ‎przez‎ ‎po kolenia‎ ‎polskich‎ ‎i‎ ‎obcych‎ ‎artystów,‎ ‎dodał‎ ‎wspa niałą‎ ‎strofę‎ ‎—‎ ‎polichromię‎ ‎Jana‎ ‎Matejki,‎ ‎naj większego‎ ‎krakowianina‎ ‎tego‎ ‎stulecia.‎ ‎Gorący czciciel‎ ‎Marii‎ ‎umieścił‎ ‎na‎ ‎ścianach‎ ‎prezbiterium szeregi‎ ‎aniołów,‎ ‎śpiewających‎ ‎przy‎ ‎wtórze‎ ‎mu zyki‎ ‎wersety‎ ‎z‎ ‎Litanii‎ ‎Loretańskiej.‎ ‎Matejko, zapatrzony‎ ‎w‎ ‎arcydzieło‎ ‎Wita‎ ‎Stwosza‎ ‎sprzed czterech‎ ‎wieków,‎ ‎nie‎ ‎zatracając‎ ‎indywidualnych cech‎ ‎swego‎ ‎stylu,‎ ‎dostroił‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎tej‎ ‎późnogo- tyckiej‎ ‎pieśni‎ ‎nad‎ ‎pieśniami‎ ‎ku‎ ‎czci‎ ‎Królowej Aniołów‎ ‎i‎ ‎stworzył‎ ‎dzieło‎ ‎ważne‎ ‎dla‎ ‎rozwoju polskiego‎ ‎malarstwa‎ ‎dekoracyjnego‎ ‎XX‎ ‎wieku, kładąc‎ ‎podwaliny‎ ‎pod‎ ‎działalność‎ ‎na‎ ‎tym‎ ‎polu swych‎ ‎dwóch‎ ‎uczniów,‎ ‎Stanisława‎ ‎Wyspiań skiego‎ ‎i‎ ‎Józefa‎ ‎Mehoffera,‎ ‎którzy‎ ‎jako‎ ‎20-letni młodzieńcy‎ ‎wydatnie‎ ‎mu‎ ‎przy‎ ‎wykonywaniu‎ ‎tej polichromii‎ ‎pomagali.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 09.07.25, 00:04
            opieką‎ ‎Leśniowolskich‎ ‎odnowiona‎ ‎w‎ ‎1.‎ ‎1898—1900;‎ ‎Św.‎ ‎Łazarza, fundowana‎ ‎przed‎ ‎1435‎ ‎przez‎ ‎Jadwigę‎ ‎z‎ ‎Klinczów‎ ‎Sebastianową, kolejno‎ ‎pod‎ ‎opieką‎ ‎Jaskierów,‎ ‎od‎ ‎1547‎ ‎Czeczotków,‎ ‎od‎ ‎1588‎ ‎Fogel- wederów‎ ‎(Fogelderów),‎ ‎od‎ ‎1641‎ ‎Zbylitowskich,‎ ‎od‎ ‎1693‎ ‎Kazimierza Bonifacego‎ ‎Kantellego.‎ ‎Wsch.‎ ‎para‎ ‎kaplic‎ ‎dłuższa‎ ‎wskutek‎ ‎wyzyskania narożnych‎ ‎ukośnych‎ ‎szkarp‎ ‎korpusu;‎ ‎kaplica‎ ‎pd.-wsch.‎ ‎zamknięta trójbocznie.‎ ‎Zach,‎ ‎części‎ ‎obu‎ ‎krucht‎ ‎odcięte‎ ‎ściankami‎ ‎dla‎ ‎pomieszcze nia‎ ‎schodów‎ ‎do‎ ‎kaplic‎ ‎nad‎ ‎kruchtami.‎ ‎Klatka‎ ‎schodowa‎ ‎w‎ ‎kruchcie‎ ‎pd. częściowo‎ ‎występuje‎ ‎na‎ ‎zewnątrz‎ ‎w‎ ‎formie‎ ‎szkarpy.‎ ‎Przy‎ ‎korpusie nawowym‎ ‎od‎ ‎zach.‎ ‎dwie,‎ ‎czworoboczne‎ ‎wieże‎ ‎z‎ ‎kaplicami‎ ‎w‎ ‎przyziemiu (w‎ ‎wieży‎ ‎pn.‎ ‎kaplica‎ ‎Św.‎ ‎Antoniego‎ ‎Padewskiego‎ ‎zw.‎ ‎Złoczyńców, odnawiana‎ ‎1893,‎ ‎1929‎ ‎i‎ ‎1950,‎ ‎w‎ ‎pd.‎ ‎Matki‎ ‎Boskiej‎ ‎Częstochowskiej, restaurowana‎ ‎1928‎ ‎i‎ ‎1950);‎ ‎na‎ ‎piętrze‎ ‎wieży‎ ‎pd.‎ ‎kanlica‎ ‎Nawrócenia św.‎ ‎Pawia‎ ‎(Kaufmanów),‎ ‎restaurowana‎ ‎1624‎ ‎i‎ ‎ok.‎ ‎1900.‎ ‎Między‎ ‎wie żami‎ ‎przedsionek,‎ ‎nad‎ ‎nim‎ ‎chór‎ ‎muzyczny,‎ ‎powstały‎ ‎w‎ ‎w.‎ ‎XVII z‎ ‎kaplicy‎ ‎Bractwa‎ ‎Wniebowzięcia‎ ‎N.‎ ‎P.‎ ‎Marii,‎ ‎nadbudowane’‎ ‎w‎ ‎końcu w.‎ ‎XIV.‎ ‎Przed‎ ‎fasadą‎ ‎późnobarokowa‎ ‎kruchta. Prezbiterium‎ ‎i‎ ‎korpus‎ ‎nawowy‎ ‎z‎ ‎kaplicami‎ ‎—‎ ‎wnętrze. 31‎ ‎Prezbiterium‎ ‎bardzo‎ ‎wysmukłe‎ ‎i‎ ‎wydłużone‎ ‎(fig.‎ ‎31),‎ ‎nakryte gwiaździstym‎ ‎sklepieniem‎ ‎żebrowym,‎ ‎zbudowanym‎ ‎1442‎ ‎przez‎ ‎majstra Czipsera‎ ‎w‎ ‎miejsce‎ ‎pierwotnego,‎ ‎krzyżowo-żebrowego,‎ ‎zmienionym w‎ ‎czasie‎ ‎restauracji‎ ‎1890‎ ‎(uproszczono‎ ‎rysunek‎ ‎i‎ ‎zmniejszono‎ ‎ilość żeber‎ ‎oraz,‎ ‎wyprostowano‎ ‎je).‎ ‎Na‎ ‎zwornikach‎ ‎z‎ ‎1442‎ ‎h.‎ ‎Iwona Odrowąża,‎ ‎Polski‎ ‎i‎ ‎m.‎ ‎Krakowa‎ ‎oraz‎ ‎hierogram‎ ‎N.‎ ‎P.‎ ‎Marii‎ ‎wykute 1890‎ ‎przez‎ ‎Władysława‎ ‎Chrośnikiewicza‎ ‎wg‎ ‎rysunków‎ ‎Jana‎ ‎Matejki. 488‎ ‎Służki‎ ‎o‎ ‎bogatym‎ ‎profilu,‎ ‎zwieńczone‎ ‎kapitelami‎ ‎roślinnymi‎ ‎(fig.‎ ‎488), spływają‎ ‎na‎ ‎obiegający‎ ‎dolną‎ ‎część‎ ‎ścian‎ ‎gzyms,‎ ‎ponad‎ ‎którym‎ ‎prze chodzą‎ ‎w‎ ‎nisze‎ ‎o‎ ‎wielobocznych‎ ‎podstawach,‎ ‎pokrytych‎ ‎ornamentem liściastym,‎ ‎opatrzone‎ ‎architektonicznymi‎ ‎baldachimami.‎ ‎W‎ ‎ośmiu niszach‎ ‎(z‎ ‎nich‎ ‎cztery‎ ‎w‎ ‎apsydzie‎ ‎pierwotne)‎ ‎sześć‎ ‎kamiennych‎ ‎po sągów‎ ‎przedstawiających‎ ‎proroków:‎ ‎Jeremiasza,‎ ‎Daniela,‎ ‎Dawida, Ezechiela,‎ ‎Jonasza‎ ‎i‎ ‎Izajasza‎ ‎(dwa‎ ‎z‎ ‎nich‎ ‎wg‎ ‎szkicu‎ ‎Jana‎ ‎Matejki), wykonanych‎ ‎1891‎ ‎przez‎ ‎Zygmunta‎ ‎Langmana,‎ ‎polichromowanych przez‎ ‎Floriana‎ ‎i‎ ‎Stanisława‎ ‎Cynków.‎ ‎W‎ ‎ościeżach‎ ‎okien,‎ ‎u‎ ‎nasady 485,486‎ ‎arkad,‎ ‎fryzy‎ ‎roślinne‎ ‎(fig‎ ‎485—86);‎ ‎w‎ ‎dolnej‎ ‎części‎ ‎ścian,‎ ‎na‎ ‎wysokości ław‎ ‎okiennych,‎ ‎profilowany‎ ‎gzyms.‎ ‎Służki,‎ ‎gzymsy,‎ ‎baldachimy‎ ‎(cztery spośród‎ ‎ośmiu),‎ ‎fryzy‎ ‎roślinne‎ ‎(z‎ ‎wyjątkiem‎ ‎jednego),‎ ‎zrekonstruowane 1889—90‎ ‎przez‎ ‎Władysława‎ ‎Chrośnikiewicza,‎ ‎który‎ ‎wykonał‎ ‎także 1889‎ ‎wg‎ ‎rekonstrukcji‎ ‎arch.‎ ‎Tadeusza‎ ‎Stryjeńskiego‎ ‎dwie‎ ‎grupy‎ ‎ostrołu- kowych,‎ ‎trójdzielnych‎ ‎wnęk‎ ‎z‎ ‎laskowaniami‎ ‎i‎ ‎maswerkami‎ ‎w‎ ‎zach. przęsłach‎ ‎pn.‎ ‎ściany‎ ‎prezbiterium.‎ ‎Na‎ ‎tejże‎ ‎ścianie‎ ‎we‎ ‎wsch.‎ ‎przęśle, w‎ ‎dolnej‎ ‎części‎ ‎wnęki‎ ‎okiennej,‎ ‎kamienny,‎ ‎neogotycki‎ ‎balkon‎ ‎chóru muzycznego,‎ ‎wykonany‎ ‎wg‎ ‎projektu‎ ‎Jana‎ ‎Matejki‎ ‎w‎ ‎miejsce‎ ‎dawnego chóru‎ ‎wspartego‎ ‎na‎ ‎zapieckach‎ ‎stall,‎ ‎wzorowany‎ ‎na‎ ‎motywach‎ ‎wy kusza‎ ‎zamku‎ ‎w‎ ‎Dębnie‎ ‎koło‎ ‎Wojnicza.‎ ‎Na‎ ‎środkowej‎ ‎konsoli‎ ‎chóru
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 09.07.25, 17:16
            flankowane‎ ‎pilastrami‎ ‎dźwigającymi‎ ‎belkowanie‎ ‎zwieńczone‎ ‎przer wanym‎ ‎przyczółkiem‎ ‎z‎ ‎hierogramem‎ ‎Chrystusa‎ ‎w‎ ‎kartuszu.‎ ‎Posadzka w‎ ‎całym‎ ‎kościele‎ ‎i‎ ‎kaplicach‎ ‎marmurowa,‎ ‎dwubarwna,‎ ‎1696‎ ‎oraz‎ ‎1733 i‎ ‎1735—37‎ ‎(kaplice).‎ ‎■—‎ ‎Kaplica‎ ‎Matki‎ ‎Boskiej‎ ‎Loretańskiej. Fundowana‎ ‎1597‎ ‎przez‎ ‎ks.‎ ‎Pawia‎ ‎z‎ ‎Zatora,‎ ‎gruntownie‎ ‎odnowiona‎ ‎1641 przez‎ ‎rodzinę‎ ‎Szembeków:‎ ‎Stanisława,‎ ‎jego‎ ‎żonę‎ ‎Annę‎ ‎i‎ ‎brata‎ ‎Ale ksandra‎ ‎(posadzka‎ ‎i‎ ‎krata‎ ‎brązowa)‎ ‎oraz‎ ‎1689‎ ‎z‎ ‎inicjatywy‎ ‎zakry stiana‎ ‎Adama‎ ‎Szymanowicza‎ ‎i‎ ‎rajcy‎ ‎miasta‎ ‎Krakowa‎ ‎Jana‎ ‎Gau dentego‎ ‎Zacherli.‎ ‎Powstała‎ ‎przez‎ ‎wydzielenie‎ ‎zach.‎ ‎części‎ ‎nawy‎ ‎pn. kratą‎ ‎późnorenesansową‎ ‎(fig.‎ ‎140),‎ ‎złożoną‎ ‎z‎ ‎wydłużonych‎ ‎balasów,‎ ‎140 zwieńczonych‎ ‎gzymsem,‎ ‎na‎ ‎którym‎ ‎ustawiono‎ ‎cztery‎ ‎figury‎ ‎aniołów, manierystyczne,‎ ‎ok.‎ ‎1640‎ ‎(fig.‎ ‎591—92).‎ ‎Na‎ ‎drzwiach‎ ‎kraty‎ ‎daty‎ ‎restau-‎ ‎591,592 racji‎ ‎1689‎ ‎i‎ ‎1835.‎ ‎—‎ ‎Krypty.‎ ‎Pod‎ ‎kościołem‎ ‎pięćdziesiąt‎ ‎osiem‎ ‎krypt grobowych,‎ ‎w‎ ‎większości‎ ‎zasklepionych‎ ‎kolebkowo.‎ ‎W‎ ‎krypcie‎ ‎przy narożniku‎ ‎pd.‎ ‎nawy‎ ‎bocznej‎ ‎i‎ ‎wieży‎ ‎pd.‎ ‎fragment‎ ‎ceglanego‎ ‎muru magistralnego‎ ‎kościoła‎ ‎halowego‎ ‎o‎ ‎układzie‎ ‎wendyjskim,‎ ‎z‎ ‎cokołem kamiennym‎ ‎i‎ ‎częścią‎ ‎służki‎ ‎narożnej‎ ‎o‎ ‎profilu‎ ‎gruszkowym‎ ‎oraz‎ ‎ka mienne‎ ‎cokoły‎ ‎arkady‎ ‎stanowiącej‎ ‎dawne‎ ‎przejście‎ ‎z‎ ‎kruchty‎ ‎wieżowej (obecnie‎ ‎kaplicy)‎ ‎do‎ ‎nawy‎ ‎bocznej,‎ ‎zamurowane‎ ‎pod‎ ‎koniec‎ ‎w.‎ ‎XIV. W‎ ‎krypcie‎ ‎pod‎ ‎prezbiterium,‎ ‎przed‎ ‎ołtarzem‎ ‎głównym,‎ ‎płyta‎ ‎nagrobna Jana‎ ‎Gorry(?),‎ ‎kanonika‎ ‎krakowskiego‎ ‎z‎ ‎pocz.‎ ‎w.‎ ‎XVI,‎ ‎z‎ ‎h.‎ ‎Belina; pod‎ ‎pd.-zach.‎ ‎częścią‎ ‎prezbiterium‎ ‎dwa‎ ‎sarkofagi‎ ‎z‎ ‎czarnego‎ ‎marmuru, późnobarokowe,‎ ‎z‎ ‎h.‎ ‎Lew‎ ‎i‎ ‎Leliwa,‎ ‎oraz‎ ‎rokokowa‎ ‎trumna‎ ‎drewniana Michała‎ ‎Wodzickiego,‎ ‎bpa‎ ‎przemyskiego‎ ‎(zm.‎ ‎1764). Elewacje‎ ‎zewnętrzne.‎ ‎Na‎ ‎zewnątrz‎ ‎kościół‎ ‎opięty‎ ‎szkarpami i‎ ‎obwiedziony‎ ‎cokołem‎ ‎częściowo‎ ‎wymienionym‎ ‎1897.‎ ‎Pod‎ ‎oknami prezbiterium‎ ‎i‎ ‎nawy‎ ‎głównej‎ ‎gzyms‎ ‎kapnikowy‎ ‎zasłonięty‎ ‎przybudów kami‎ ‎i‎ ‎dachami.‎ ‎Silniej‎ ‎występujące,‎ ‎trójuskokowe‎ ‎szkarpy‎ ‎prezbiterium posiadają‎ ‎zwieńczenia‎ ‎otoczone‎ ‎laskowaniem,‎ ‎zakończone‎ ‎od‎ ‎frontu wieżyczką‎ ‎lub‎ ‎fialą,‎ ‎albo‎ ‎frontonikiem‎ ‎z‎ ‎wieżyczką‎ ‎lub‎ ‎fialą;‎ ‎na‎ ‎zwień czeniu‎ ‎pd.-wsch.‎ ‎szkarpy‎ ‎apsydy‎ ‎tarcza‎ ‎z‎ ‎h.‎ ‎Polski.‎ ‎Zwieńczenia‎ ‎re staurowane‎ ‎i‎ ‎rekonstruowane‎ ‎1882,1887‎ ‎(Tadeusz‎ ‎Stryjeński)‎,‎ ‎1902—04 (Zygmunt‎ ‎Hendel)‎ ‎oraz‎ ‎1930‎ ‎(Franciszek‎ ‎Mączyński)‎.‎ ‎Prezbiterium wieńczy‎ ‎gzyms‎ ‎o‎ ‎bogatym‎ ‎profilu,‎ ‎wsparty‎ ‎na‎ ‎dwudziestu‎ ‎jeden‎ ‎kon solach‎ ‎z‎ ‎rzeźbami‎ ‎przedstawiającymi‎ ‎kobiety‎ ‎i‎ ‎mężczyzn‎ ‎(fig.‎ ‎478,‎478 480—82),‎ ‎częściowo‎ ‎jadących‎ ‎na‎ ‎zwierzętach‎ ‎i‎ ‎ludziach,‎ ‎m.‎ ‎in.‎ ‎Filis‎ ‎480-482 na‎ ‎grzbiecie‎ ‎Arystotelesa‎ ‎(fig.‎ ‎479),‎ ‎symbolizującymi‎ ‎cnoty‎ ‎i‎ ‎występki.‎ ‎479 Na‎ ‎ścianach‎ ‎nawy‎ ‎głównej‎ ‎gzymsy‎ ‎kapnikowe,‎ ‎na‎ ‎ścianach‎ ‎naw‎ ‎bocz nych‎ ‎częściowo‎ ‎pierwotny‎ ‎gzyms‎ ‎koronujący.‎ ‎Wysmukłe‎ ‎okna‎ ‎prezbi terium‎ ‎ostrohikowe,‎ ‎dołem‎ ‎zamurowane,‎ ‎ujęte‎ ‎w‎ ‎kamienne‎ ‎ościeża o‎ ‎profilowanych‎ ‎archiwoltach,‎ ‎u‎ ‎nasady‎ ‎arkady‎ ‎wzbogacone‎ ‎fryzem o‎ ‎motywach‎ ‎liściastych.‎ ‎Laskowania‎ ‎okien‎ ‎trójdzielne‎ ‎z‎ ‎roślinnymi kapitelami‎ ‎(fig.‎ ‎487)‎ ‎i‎ ‎maswerkami‎ ‎(w‎ ‎siedmiu‎ ‎oknach),‎ ‎zrekonstruowa-‎ ‎487 nymi‎ ‎1889‎ ‎wg‎ ‎projektu‎ ‎arch.‎ ‎Tadeusza‎ ‎Stryjeńskiego.‎ ‎''Ń‎ ‎kluczach‎ ‎okien rzeźby‎ ‎figuralne:‎ ‎1.‎ ‎na‎ ‎wsch.‎ ‎ścianie‎ ‎apsydy‎ ‎głowa‎ ‎Chrystusa‎ ‎w‎
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 09.07.25, 17:19
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/xBuNQYzjdryzxfr3X.jpg
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 09.07.25, 17:23
            składziki,‎ ‎wybudowane‎ ‎1834—35‎ ‎przez‎ ‎Tomasza‎ ‎Niemczykiewicza. Wzniesione‎ ‎z‎ ‎cegły,‎ ‎potynkowane,‎ ‎pierwotnie‎ ‎z‎ ‎silnie‎ ‎zaznaczonym boniowaniem‎ ‎obramień‎ ‎okiennych‎ ‎i‎ ‎malowanym‎ ‎wątkiem‎ ‎ceglanym. Składziki‎ ‎od‎ ‎pn.‎ ‎i‎ ‎pn.-wsch.‎ ‎prostokątne,‎ ‎od‎ ‎pd.-wsch.‎ ‎na‎ ‎dostosowa nym‎ ‎do‎ ‎rzutu‎ ‎apsydy‎ ‎planie‎ ‎dwóch‎ ‎prostokątów.‎ ‎Piętrowe,‎ ‎od‎ ‎pn. parterowy.‎ ‎Wnętrza‎ ‎częściowo‎ ‎zasklepione‎ ‎kolebkowo,‎ ‎częściowo‎ ‎na kryte‎ ‎sufitami,‎ ‎elewacje‎ ‎od‎ ‎pn.-wsch.‎ ‎i‎ ‎pd.-wsch.‎ ‎trójosiowe,‎ ‎od‎ ‎pn. i‎ ‎pd.‎ ‎dwuosiowe‎ ‎z‎ ‎oknami‎ ‎ostrołukowymi,‎ ‎prostokątnymi‎ ‎i‎ ‎zamknię tymi‎ ‎lukiem‎ ‎koszowym,‎ ‎osłoniętymi‎ ‎kratami. Pozostałości‎ ‎kościoła‎ ‎romańskiego.‎ ‎Pod‎ ‎fundamentami kościoła‎ ‎halowego,‎ ‎na‎ ‎głębokości‎ ‎od‎ ‎2,76‎ ‎m‎ ‎do‎ ‎4,54‎ ‎poniżej‎ ‎poziomu dzisiejszej‎ ‎posadzki,‎ ‎odkryto‎ ‎1960‎ ‎w‎ ‎kryptach‎ ‎fundamenty‎ ‎i‎ ‎części‎ ‎mu rów‎ ‎nadziemnych‎ ‎(długości‎ ‎30‎ ‎m)‎ ‎bazyliki‎ ‎romańskiej,‎ ‎za‎ ‎łożonej‎ ‎ok. 1221—22,‎ ‎a‎ ‎nie‎ ‎ukończonej‎ ‎zapewne‎ ‎z‎ ‎powodu‎ ‎najazdu‎ ‎Tatarów‎ ‎w‎ ‎1241. Kościół‎ ‎ten‎ ‎zbudowany‎ ‎był‎ ‎z‎ ‎małej‎ ‎kostki‎ ‎wapiennej‎ ‎z‎ ‎użyciem‎ ‎więk szych‎ ‎bloków‎ ‎z‎ ‎piaskowca‎ ‎do‎ ‎narożników‎ ‎i‎ ‎detali‎ ‎architektonicznych, orientowany,‎ ‎dwuwieżowy,‎ ‎czteroprzęsłowy‎ ‎o‎ ‎systemie‎ ‎wiązanym‎ ‎(za chowane‎ ‎fragmenty‎ ‎półkolumienek‎ ‎przyściennych);‎ ‎rozwiązanie‎ ‎partii wschodniej‎ ‎nie‎ ‎zostało‎ ‎ustalone. POLICHROMIA.‎ ‎Pozostałości‎ ‎polichromii‎ ‎gotyckiej‎ ‎z‎ ‎w.‎ ‎XV o‎ ‎motywach‎ ‎geometrycznych‎ ‎nad‎ ‎arkadą‎ ‎przedsionka‎ ‎międzywieżo- wego‎ ‎(zasłonięte‎ ‎parapetem‎ ‎chóru‎ ‎muzycznego)‎ ‎oraz‎ ‎zacheuszki‎ ‎w‎ ‎dol nej‎ ‎części‎ ‎apsydy,‎ ‎nad‎ ‎gzymsem‎ ‎podokiennym.‎ ‎—‎ ‎Polichromia‎ ‎prezbi terium‎ ‎i‎ ‎korpusu‎ ‎wg‎ ‎projektu‎ ‎Jana‎ ‎Matejki,‎ ‎wykonana‎ ‎przy‎ ‎współ udziale‎ ‎Józefa‎ ‎Mehoffera‎ ‎i‎ ‎Stanisława‎ ‎Wyspiańskiego‎ ‎1890—92,‎ ‎zastąpiła dawniejszą‎ ‎Andrzeja‎ ‎Radwańskiego‎ ‎z‎ ‎1753—54‎ ‎(poprzednia‎ ‎późnore- nesansowa‎ ‎1585),‎ ‎restaurowana‎ ‎1946—50‎ ‎pod‎ ‎kierunkiem‎ ‎Wiesława Zarzyckiego.‎ ‎Dekoracja‎ ‎sklepienia‎ ‎naśladuje‎ ‎niebo‎ ‎z‎ ‎gwiazdami.‎ ‎Na ścianach‎ ‎prezbiterium‎ ‎aniołowie‎ ‎trzymający‎ ‎banderole‎ ‎z‎ ‎wersetami litanii‎ ‎loretańskiej‎ ‎(fig.‎ ‎252),‎ ‎nad‎ ‎nimi‎ ‎fryz‎ ‎z‎ ‎herbami‎ ‎i‎ ‎godłami‎ ‎252 cechów;‎ ‎wyżej,‎ ‎między‎ ‎oknami,‎ ‎tarcze‎ ‎herbowe‎ ‎królów,‎ ‎książąt,‎ ‎do brodziejów‎ ‎kościoła‎ ‎i‎ ‎miasta.‎ ‎Filary‎ ‎i‎ ‎szkarpy‎ ‎międzynawowe, ściany‎ ‎nawy‎ ‎głównej‎ ‎aż‎ ‎po‎ ‎gzyms‎ ‎podokienny,‎ ‎ściany‎ ‎naw‎ ‎bocznych i‎ ‎tęczy‎ ‎pokrywa‎ ‎dekoracja‎ ‎naśladująca‎ ‎boniowanie.‎ ‎Ściany‎ ‎nawy głównej‎ ‎nad‎ ‎gzymsem‎ ‎pokryte‎ ‎malarską‎ ‎imitacją‎ ‎wzorzystego‎ ‎wątku ceglanego‎ ‎oraz‎ ‎dalszym‎ ‎ciągiem‎ ‎godeł‎ ‎cechów‎ ‎krakowskich‎ ‎z‎ ‎fryzów prezbiterium.‎ ‎Nad‎ ‎nimi‎ ‎banderole‎ ‎z‎ ‎tekstem‎ ‎antyfony‎ ‎»Pod‎ ‎Twoją obronę«.‎ ‎W‎ ‎kaplicach‎ ‎Przemienienia‎ ‎Pańskiego,‎ ‎Archanioła‎ ‎Michała i‎ ‎Św.‎ ‎Wawrzyńca‎ ‎polichromia‎ ‎Jana‎ ‎Bukowskiego‎ ‎z‎ ‎pocz.‎ ‎w.‎ ‎XX; w‎ ‎kaplicy‎ ‎Św.‎ ‎Jana‎ ‎Nepomucena‎ ‎—‎ ‎Włodzimierza‎ ‎Tetmajera‎ ‎i‎ ‎Jana Bukowskiego‎ ‎1902;‎ ‎w‎ ‎kaplicy‎ ‎Św.‎ ‎Jana‎ ‎Chrzciciela‎ ‎reszty‎ ‎klasycy- stycznej‎ ‎polichromii‎ ‎figuralnej‎ ‎z‎ ‎pocz.‎ ‎w.‎ ‎XIX‎ ‎(zasłonięte)‎ ‎oraz Józefa‎ ‎Mehoffera‎ ‎z‎ ‎1932;‎ ‎w‎ ‎kaplicy‎ ‎Św.‎ ‎Walentego‎ ‎polichromia wg‎ ‎projektu‎ ‎Stanisława‎ ‎Wyspiańskiego‎ ‎wykonana‎ ‎przez‎ ‎A.‎ ‎Tucha, z‎ ‎1898.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 09.07.25, 17:26
            przez‎ ‎Niemców‎ ‎do‎ ‎Norymbergi,‎ ‎skąd‎ ‎przywiózł‎ ‎go‎ ‎Karol‎ ‎Estrei cher‎ ‎1946,‎ ‎po‎ ‎czym‎ ‎pod‎ ‎kierunkiem‎ ‎Mariana‎ ‎Sloneckiego‎ ‎dokonano gruntownej‎ ‎konserwacji‎ ‎i‎ ‎odsłonięcia‎ ‎pierwotnej‎ ‎polichromii.‎ ‎Pen- taptyk‎ ‎o‎ ‎jednej‎ ‎parze‎ ‎skrzydeł‎ ‎ruchomych‎ ‎i‎ ‎drugiej‎ ‎nieruchomych, 145,‎ ‎522‎ ‎rzeźbiony‎ ‎i‎ ‎polichromowany‎ ‎(fig.‎ ‎145,‎ ‎522).‎ ‎W‎ ‎predelli‎ ‎Drzewo‎ ‎Jessego 526,‎ ‎(fig.‎ ‎526,‎ ‎548—49),‎ ‎powyżej‎ ‎fryz‎ ‎roślinny‎ ‎ze‎ ‎zwierzętami‎ ‎i‎ ‎ptakami. 548,549‎ ‎W‎ ‎części‎ ‎środkowej‎ ‎(fig.‎ ‎523)‎ ‎grupa‎ ‎Zaśnięcia‎ ‎Matki‎ ‎Boskiej‎ ‎w‎ ‎otoczeniu 523,‎ ‎524‎ ‎apostołów‎ ‎(fig.‎ ‎524,‎ ‎550—53),‎ ‎wyżej‎ ‎Wniebowzięcie‎ ‎wśród‎ ‎aniołów 550-553‎ ‎(fig.‎ ‎525),‎ ‎pod‎ ‎baldachimem‎ ‎ozdobionym‎ ‎czterema‎ ‎postaciami‎ ‎rycerzy. 525‎ ‎Zamykająca‎ ‎część‎ ‎środkową‎ ‎półkolista‎ ‎rama‎ ‎wypełniona‎ ‎postaciami w‎ ‎strojach‎ ‎mieszczańskich.‎ ‎W‎ ‎górnych‎ ‎narożnikach‎ ‎popiersia‎ ‎czterech 546,‎ ‎547‎ ‎ojców‎ ‎Kościoła‎ ‎(fig.‎ ‎546—47):‎ ‎śś.‎ ‎Grzegorza,‎ ‎Hieronima,‎ ‎Ambrożego 527‎ ‎i‎ ‎Augustyna,‎ ‎w‎ ‎zwieńczeniu‎ ‎(fig.‎ ‎527)‎ ‎pod‎ ‎baldachimem‎ ‎Koronacja Matki‎ ‎Boskiej,‎ ‎po‎ ‎jej‎ ‎bokach‎ ‎posągi‎ ‎śś.‎ ‎Stanisława‎ ‎i‎ ‎Wojciecha‎ ‎oraz dwóch‎ ‎grających‎ ‎aniołów.‎ ‎Skrzydła‎ ‎ruchome‎ ‎pokryte‎ ‎dwustronnie, nieruchome‎ ‎jednostronnie‎ ‎płaskorzeźbami‎ ‎ze‎ ‎scenami‎ ‎z‎ ‎życia‎ ‎Chry stusa‎ ‎i‎ ‎Matki‎ ‎Boskiej.‎ ‎Na‎ ‎awersach‎ ‎skrzydeł‎ ‎ruchomych:‎ ‎1.‎ ‎Zwiasto- 528,‎ ‎529‎ ‎wanie‎ ‎(fig.‎ ‎528);‎ ‎2.‎ ‎Boże‎ ‎Narodzenie‎ ‎(fig.‎ ‎529);‎ ‎3.‎ ‎Hołd‎ ‎Trzech‎ ‎Króli 530,‎ ‎531‎ ‎(fig.‎ ‎530);‎ ‎4.‎ ‎Zmartwychwstanie‎ ‎(fig.‎ ‎531);‎ ‎5.‎ ‎Wniebowstąpienie‎ ‎(fig. 532,533‎ ‎532);‎ ‎6.‎ ‎Zesłanie‎ ‎Ducha‎ ‎Św.‎ ‎(fig.‎ ‎533)‎ ‎—‎ ‎wszystkie‎ ‎ze‎ ‎złoconymi maswerkowymi‎ ‎zwieńczeniami.‎ ‎Na‎ ‎rewersach‎ ‎skrzydeł‎ ‎ruchomych‎ ‎i‎ ‎na skrzydłach‎ ‎nieruchomych:‎ ‎1.‎ ‎Zwiastowanie‎ ‎narodzin‎ ‎Marii‎ ‎Joachimowi 534‎ ‎i‎ ‎Spotkanie‎ ‎św.‎ ‎Joachima‎ ‎ze‎ ‎św.‎ ‎Anną‎ ‎pod‎ ‎Złotą‎ ‎Bramą‎ ‎(fig.‎ ‎534); 535‎ ‎2.‎ ‎Narodzenie‎ ‎Marii‎ ‎(fig.‎ ‎535);‎ ‎3.‎ ‎Ofiarowanie‎ ‎Marii‎ ‎w‎ ‎świątyni‎ ‎(fig. 536,‎ ‎537‎ ‎536);‎ ‎3.‎ ‎Ofiarowanie‎ ‎Dzieciątka‎ ‎Jezus‎ ‎w‎ ‎świątyni‎ ‎(fig.‎ ‎537);‎ ‎5.‎ ‎Dwu- 538,539‎ ‎nastoletni‎ ‎Chrystus‎ ‎w‎ ‎świątyni‎ ‎(fig.‎ ‎538);‎ ‎6.‎ ‎Pojmanie‎ ‎(fig.‎ ‎539); 540,541‎ ‎7.‎ ‎Ukrzyżowanie‎ ‎(fig.‎ ‎540);‎ ‎8.‎ ‎Zdjęcie‎ ‎z‎ ‎krzyża‎ ‎(fig.‎ ‎541);‎ ‎9.‎ ‎Złożenie 542,543‎ ‎do‎ ‎grobu‎ ‎(fig.‎ ‎542);‎ ‎10.‎ ‎Chrystus‎ ‎w‎ ‎otchłani‎ ‎(fig.‎ ‎5431;‎ ‎11.‎ ‎Trzy‎ ‎Marie 544‎ ‎u‎ ‎grobu‎ ‎(fig.‎ ‎544);‎ ‎12.‎ ‎Chrystus‎ ‎ukazujący‎ ‎się‎ ‎św.‎ ‎Marii‎ ‎Magdalenie 545‎ ‎(fig.‎ ‎545),‎ ‎wszystkie‎ ‎ze‎ ‎zwieńczeniami‎ ‎o‎ ‎motywie‎ ‎stylizowanej‎ ‎dekoracji roślinnej.‎ ‎Mensa‎ ‎gotycka,‎ ‎ciosowa,‎ ‎zwieńczona‎ ‎profilowanym‎ ‎gzym sem;‎ ‎od‎ ‎tyłu‎ ‎cztery‎ ‎kamienne‎ ‎profilowane‎ ‎filary‎ ‎z‎ ‎cokołami‎ ‎i‎ ‎gzym sami‎ ‎zapewne‎ ‎z‎ ‎w.‎ ‎XVI,‎ ‎podtrzymujące‎ ‎retabulum.‎ ‎—‎ ‎Ołtarze‎ ‎boczne: 64‎ ‎1.‎ ‎przy‎ ‎ścianie‎ ‎pd.‎ ‎z‎ ‎kamienną‎ ‎mensą‎ ‎gotycką‎ ‎z‎ ‎3.‎ ‎ćw.‎ ‎w.‎ ‎XIV‎ ‎(fig.‎ ‎64), pokrytą‎ ‎płaskorzeźbioną‎ ‎dekoracją‎ ‎o‎ ‎motywach‎ ‎maswerkowych,‎ ‎ze śladami‎ ‎dawnej‎ ‎polichromii,‎ ‎w‎ ‎retabulum‎ ‎obraz‎ ‎Matki‎ ‎Boskiej‎ ‎Łaska wej‎ ‎z‎ ‎h.‎ ‎miasta‎ ‎Krakowa,‎ ‎barokowy‎ ‎1709,‎ ‎restaurowany‎ ‎przez‎ ‎Bro- 358‎ ‎nislawa‎ ‎Abramowicza‎ ‎1893‎ ‎(fig.‎ ‎358);‎ ‎2.‎ ‎przy‎ ‎ścianie‎ ‎pn.‎ ‎z‎ ‎kamienną mensą‎ ‎gotycką‎ ‎z‎ ‎3.‎ ‎ćw.‎ ‎w.‎ ‎XIV,‎ ‎z‎ ‎płaskorzeźbionym‎ ‎h.‎ ‎Brochwicz (polichromia‎ ‎mensy‎ ‎z‎ ‎2.‎ ‎poi.‎ ‎w.‎ ‎XIX),‎ ‎w‎ ‎retabulum‎ ‎Ukrzyżowanie, obraz‎ ‎późnobarokowy‎ ‎z‎ ‎2.‎ ‎poi.‎ ‎w.‎ ‎XVIII.‎ ‎Apsyda‎ ‎prezbiterium‎ ‎wy dzielona‎ ‎balustradą‎ ‎o‎ ‎dwutralkowych‎ ‎balasach,‎ ‎z‎ ‎dwiema‎ ‎ażurowymi bramkami‎ ‎z‎ ‎brązu,‎ ‎odlanymi‎ ‎w‎ ‎Nysie‎ ‎1681,‎ ‎na‎ ‎których‎ ‎Orzeł‎ ‎z‎ ‎b.‎ ‎Ja- 143‎ ‎nina‎ ‎króla‎ ‎Jana‎ ‎III‎ ‎i‎ ‎h.‎ ‎miasta‎ ‎Krakowa‎ ‎(fig.‎ ‎143)‎ ‎oraz‎ ‎h.‎ ‎Kłośnik 144‎ ‎archiprezb.‎ ‎Jerzego‎ ‎Januszewicza‎ ‎(zm.‎ ‎1700)‎ ‎i‎ ‎h.‎ ‎Prawdzie‎ ‎(fig.‎ ‎144)
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 09.07.25, 17:34
            odlane‎ ‎z‎ ‎brązu‎ ‎w‎ ‎Nysie‎ ‎w‎ ‎1.1662—63‎ ‎przez‎ ‎ludwisarza‎ ‎Jana‎ ‎wg‎ ‎pro jektu‎ ‎nadesłanego‎ ‎z‎ ‎Krakowa‎ ‎(fig.‎ ‎851).‎ ‎Cztery‎ ‎świeczniki‎ ‎wiszące,‎ ‎851 odlane‎ ‎z‎ ‎brązu,‎ ‎z‎ ‎w.‎ ‎XVIII. Nawa‎ ‎główna.‎ ‎Ołtarze‎ ‎późnobarokowe‎ ‎z‎ ‎czarnego‎ ‎marmuru, z‎ ‎kolumnami‎ ‎o‎ ‎żłobkowanych‎ ‎trzonach,‎ ‎zwieńczone‎ ‎przerwanym‎ ‎bel kowaniem‎ ‎z‎ ‎owalnym‎ ‎medalionem‎ ‎pośrodku,‎ ‎mieszczącym‎ ‎napis‎ ‎lub obraz:‎ ‎1.‎ ‎przy‎ ‎tęczy‎ ‎z‎ ‎1725‎ ‎(fig.‎ ‎164),‎ ‎zapewne‎ ‎projektu‎ ‎arch.‎ ‎Kaspra‎ ‎164 Baranki,‎ ‎ze‎ ‎Zwiastowaniem‎ ‎mai.‎ ‎przez‎ ‎Giambattistę‎ ‎Pittoniego w‎ ‎1.‎ ‎1740—50‎ ‎(fig.‎ ‎368)‎ ‎i‎ ‎barokową‎ ‎Ostatnią‎ ‎Wieczerzą‎ ‎w‎ ‎predelli,‎ ‎368 otoczony‎ ‎balustradą‎ ‎o‎ ‎brązowych‎ ‎balasach‎ ‎dwutralkowych‎ ‎z‎ ‎bramką z‎ ‎h.‎ ‎Polski;‎ ‎sześć‎ ‎przy‎ ‎filarach‎ ‎międzynawowych:‎ ‎2.‎ ‎z‎ ‎1.‎ ‎1740—43‎ ‎ze św.‎ ‎Sebastianem‎ ‎mai.‎ ‎przez‎ ‎Giambattistę‎ ‎Pittoniego‎ ‎w‎ ‎1.‎ ‎1740—50 (fig.‎ ‎369)‎ ‎i‎ ‎nieokreślonym‎ ‎świętym‎ ‎w‎ ‎zwieńczeniu;‎ ‎3.‎ ‎z‎ ‎1743‎ ‎z‎ ‎Hołdem‎ ‎369 Trzech‎ ‎Króli‎ ‎mai.‎ ‎przez‎ ‎Giambattistę‎ ‎Pittoniego‎ ‎w‎ ‎1.‎ ‎1740—50‎ ‎(fig.‎ ‎372)‎ ‎372 i‎ ‎św.‎ ‎Jackiem‎ ‎w‎ ‎zwieńczeniu;‎ ‎4.‎ ‎z‎ ‎1745‎ ‎ze‎ ‎śś.‎ ‎Szymonem‎ ‎i‎ ‎Judą‎ ‎Ta deuszem‎ ‎z‎ ‎1.‎ ‎poł.‎ ‎w.‎ ‎XIX‎ ‎(?)‎ ‎oraz‎ ‎św.‎ ‎Augustynem‎ ‎w‎ ‎zwieńczeniu, z‎ ‎antependium‎ ‎z‎ ‎1.‎ ‎poł.‎ ‎w.‎ ‎XVIII‎ ‎z‎ ‎barwionego‎ ‎stiuku,‎ ‎z‎ ‎dekoracją‎ ‎ro ślinną,‎ ‎h.‎ ‎miasta‎ ‎Krakowa‎ ‎pośrodku‎ ‎i‎ ‎literami‎ ‎SA‎ ‎(fig.‎ ‎181);‎ ‎5.‎ ‎z‎ ‎1743‎ ‎181 z‎ ‎Wizją‎ ‎św.‎ ‎Filipa‎ ‎Nereusza‎ ‎mai.‎ ‎przez‎ ‎Giambattistę‎ ‎Pittoniego w‎ ‎1.‎ ‎1740—50‎ ‎(fig.‎ ‎371)‎ ‎i‎ ‎św.‎ ‎Janem‎ ‎Kantym‎ ‎w‎ ‎zwieńczeniu;‎ ‎6.‎ ‎ze‎ ‎371 św.‎ ‎Marią‎ ‎Magdaleną‎ ‎mai.‎ ‎przez‎ ‎Giambattistę‎ ‎Pittoniego‎ ‎w‎ ‎1.‎ ‎1740—50 (fig.‎ ‎370)‎ ‎i‎ ‎św.‎ ‎Kazimierzem‎ ‎w‎ ‎zwieńczeniu;‎ ‎7.‎ ‎z‎ ‎1732‎ ‎ze‎ ‎św.‎ ‎Apolonią‎ ‎370 mai.‎ ‎przez‎ ‎Łukasza‎ ‎Orłowskiego‎ ‎(?)‎ ‎i‎ ‎św.‎ ‎Liberiuszem‎ ‎w‎ ‎zwieńczeniu, z‎ ‎mensą‎ ‎typu‎ ‎sarkofagowego.‎ ‎—‎ ‎Cyborium‎ ‎renesansowe‎ ‎(fig.‎ ‎170),‎ ‎170 wykonane‎ ‎przez‎ ‎Jana‎ ‎Marię‎ ‎Padovana,‎ ‎ufundowane‎ ‎1551‎ ‎przez‎ ‎Jerzego Pipana‎ ‎i‎ ‎Andrzeja‎ ‎Marstellę,‎ ‎złotnika‎ ‎krakowskiego,‎ ‎ukończone przed‎ ‎1554.‎ ‎Przekształcone‎ ‎częściowo‎ ‎1745‎ ‎staraniem‎ ‎archiprezb. Jacka‎ ‎Łopackiego‎ ‎przez‎ ‎pokrycie‎ ‎barwnym‎ ‎stiukiem,‎ ‎dodanie‎ ‎rzeźb w‎ ‎kondygnacji‎ ‎środkowej‎ ‎od‎ ‎pn.,‎ ‎obecnego‎ ‎zwieńczenia‎ ‎oraz‎ ‎kartuszy i‎ ‎wazonów‎ ‎w‎ ‎kondygnacji‎ ‎górnej.‎ ‎Wzniesione‎ ‎z‎ ‎kamienia‎ ‎z‎ ‎użyciem marmuru‎ ‎i‎ ‎alabastru.‎ ‎Ustawione‎ ‎w‎ ‎pd.-wsch.‎ ‎narożniku‎ ‎nawy,‎ ‎na rzucie‎ ‎prostokąta,‎ ‎trójkondygnacjowe.‎ ‎Kondygnacja‎ ‎dolna‎ ‎o‎ ‎cha rakterze‎ ‎cokołu,‎ ‎podzielona‎ ‎prostokątnymi‎ ‎wnękami,‎ ‎zwieńczona‎ ‎wy datnym‎ ‎gzymsem‎ ‎podtrzymywanym‎ ‎przez‎ ‎dwie‎ ‎konsole‎ ‎(fig.‎ ‎173),‎ ‎z‎ ‎ka-‎173 setonami‎ ‎w‎ ‎podniebiu‎ ‎od‎ ‎zach.‎ ‎Kondygnacja‎ ‎środkowa‎ ‎podzielona pilastrami,‎ ‎między‎ ‎którymi‎ ‎półkoliście‎ ‎zamknięte‎ ‎wnęki‎ ‎i‎ ‎płyciny; w‎ ‎środkowej‎ ‎wnęce‎ ‎od‎ ‎zach.‎ ‎rodzaj‎ ‎tempietta‎ ‎(fig.‎ ‎171)‎ ‎adorowanego‎ ‎171 przez‎ ‎płaskorzeźbione‎ ‎anioły‎ ‎wypełniające‎ ‎boczne‎ ‎płyciny‎ ‎(fig.‎ ‎579,‎ ‎579 581);‎ ‎od‎ ‎pn.‎ ‎iluzjonistyczna‎ ‎wnęka‎ ‎zawierająca‎ ‎tabernakulum‎ ‎(fig.‎ ‎172),‎ ‎581,‎ ‎172 ponad‎ ‎nią‎ ‎dwa‎ ‎aniołki‎ ‎trzymające‎ ‎koronę,‎ ‎po‎ ‎bokach‎ ‎na‎ ‎konsolach drewniane‎ ‎posążki‎ ‎Mojżesza‎ ‎i‎ ‎św.‎ ‎Jana‎ ‎Ewangelisty;‎ ‎drzwiczki‎ ‎taber nakulum‎ ‎rokokowe‎ ‎z‎ ‎3.‎ ‎ćw.‎ ‎w.‎ ‎XVIII,‎ ‎ozdobione‎ ‎trybowaną‎ ‎deko racją‎ ‎roślinną‎ ‎z‎ ‎motywem‎ ‎kielicha.‎ ‎Powyżej‎ ‎na‎ ‎szerokiej‎ ‎attyce‎ ‎od zach.‎ ‎trzy‎ ‎płaskorzeźbione‎ ‎medaliony‎ ‎z‎ ‎półpostaciami‎ ‎Matki‎ ‎Boskiej‎ ‎580 z‎ ‎Dzieciątkiem‎ ‎(fig.‎ ‎580),‎ ‎Dawida‎ ‎(fig.‎ ‎582)‎ ‎i‎ ‎Salomona‎ ‎(fig.‎ ‎583),‎ ‎od‎ ‎582,583
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 09.07.25, 17:37
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/bGVJbxyPy1bbO8IJX.jpg
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 09.07.25, 17:39
            tryptyku‎ ‎św.‎ ‎Stanisława,‎ ‎które‎ ‎złożono‎ ‎w‎ ‎całość‎ ‎i‎ ‎umieszczono‎ ‎w‎ ‎kaplicy Aniołów‎ ‎Stróżów.‎ ‎Dwukondygnacjowy‎ ‎z‎ ‎kolumnami,‎ ‎dekorowany ornamentem‎ ‎chrzastkowo-małżowinowym,‎ ‎wymienionym‎ ‎częściowo i‎ ‎uzupełnionym‎ ‎podczas‎ ‎restauracji‎ ‎1899‎ ‎(oryginalne‎ ‎fragmenty‎ ‎de koracji‎ ‎w‎ ‎zbiorach‎ ‎Muzeum‎ ‎Narodowego‎ ‎w‎ ‎Krakowie),‎ ‎z‎ ‎rzeźbioną 605‎ ‎sceną‎ ‎Wskrzeszenia‎ ‎Piotrowina‎ ‎w‎ ‎części‎ ‎środkowej‎ ‎(fig.‎ ‎605)‎ ‎i‎ ‎posągami 599‎ ‎śś.‎ ‎Grzegorza‎ ‎(fig.‎ ‎599)‎ ‎i‎ ‎Ambrożego‎ ‎w‎ ‎polach‎ ‎bocznych‎ ‎dolnej kondygnacji,‎ ‎grupą‎ ‎Męczeństwa‎ ‎św.‎ ‎Stanisława‎ ‎oraz‎ ‎posągami św.‎ ‎Kazimierza‎ ‎i‎ ‎dwóch‎ ‎nieokreślonych‎ ‎świętych‎ ‎w‎ ‎kondygnacji‎ ‎gór- 65nej;‎ ‎gotycka‎ ‎mensa‎ ‎zapewne‎ ‎ok.‎ ‎1400‎ ‎(fig.‎ ‎65),‎ ‎z‎ ‎płaskorzeźbioną dekoracją‎ ‎składającą‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎arkadek‎ ‎oraz‎ ‎dwóch‎ ‎tarcz‎ ‎z‎ ‎nieokreślo nym‎ ‎herbem‎ ‎w‎ ‎kształcie‎ ‎koła‎ ‎św.‎ ‎Katarzyny,‎ ‎antependium‎ ‎późnobaro- kowe‎ ‎z‎ ‎barwionego‎ ‎stiuku‎ ‎z‎ ‎emblematami‎ ‎Męki‎ ‎Pańskiej,‎ ‎literami‎ ‎S.A. 180‎ ‎i‎ ‎datą‎ ‎1704,‎ ‎we‎ ‎współczesnej‎ ‎drewnianej‎ ‎ramie‎ ‎(fig.‎ ‎180);‎ ‎przed‎ ‎ołta rzem‎ ‎balustrada‎ ‎z‎ ‎dwutralkowymi‎ ‎hałasami.‎ ‎Ołtarze‎ ‎późnobarokowe z‎ ‎w.‎ ‎XVIII,‎ ‎z‎ ‎czarnego‎ ‎marmuru,‎ ‎z‎ ‎owalnymi‎ ‎medalionami‎ ‎w‎ ‎zwień czeniach,‎ ‎wypełnionymi‎ ‎takiegoż‎ ‎kształtu‎ ‎obrazami,‎ ‎fundowane‎ ‎przez archiprezb.‎ ‎Jacka‎ ‎Łopackiego:‎ ‎2.‎ ‎ze‎ ‎św.‎ ‎Piotrem‎ ‎mai.‎ ‎zapewne‎ ‎przez Łukasza‎ ‎Orłowskiego‎ ‎oraz‎ ‎nieokreśloną‎ ‎świętą‎ ‎w‎ ‎zwieńczeniu;‎ ‎3.‎ ‎z‎ ‎uję tym‎ ‎w‎ ‎obramienie‎ ‎z‎ ‎trybowanej‎ ‎blachy‎ ‎z‎ ‎1.‎ ‎tercji‎ ‎w.‎ ‎XVIII‎ ‎obrazem św.‎ ‎Anny‎ ‎Samotrzeć‎ ‎ze‎ ‎św.‎ ‎Mikołajem‎ ‎oraz‎ ‎nieokreślonym‎ ‎świętym, 320‎ ‎z‎ ‎w.‎ ‎XVII‎ ‎(fig.‎ ‎320),‎ ‎w‎ ‎późnobarokowej‎ ‎metalowej‎ ‎sukience,‎ ‎oraz św.‎ ‎Benedyktem‎ ‎w‎ ‎zwieńczeniu;‎ ‎4‎ ‎z‎ ‎ujętym‎ ‎w‎ ‎obramienie‎ ‎z‎ ‎trybowanej blachy‎ ‎z‎ ‎1.‎ ‎tercji‎ ‎w.‎ ‎XVIII‎ ‎obrazem‎ ‎św.‎ ‎Józefa‎ ‎z‎ ‎Dzieciątkiem,‎ ‎mai. 319‎ ‎przez‎ ‎Sebastiana‎ ‎Woytowicza‎ ‎1629‎ ‎(fig.‎ ‎319),‎ ‎w‎ ‎późnobarokowej‎ ‎me talowej‎ ‎sukience,‎ ‎oraz‎ ‎św.‎ ‎Jakubem‎ ‎w‎ ‎zwieńczeniu.‎ ‎Chrzcielnica‎ ‎brą- 203;zowa,‎ ‎gotycka‎ ‎z‎ ‎w.‎ ‎XIV‎ ‎(fig.‎ ‎203),‎ ‎wykonana‎ ‎przez‎ ‎mistrza‎ ‎Ulryka, z‎ ‎miedzianą‎ ‎trybowaną‎ ‎pokrywą‎ ‎z‎ ‎2.‎ ‎poł.‎ ‎w.‎ ‎XVII.‎ ‎Stalle‎ ‎radzieckie, !09,‎ ‎210‎ ‎renesansowe‎ ‎1516—21‎ ‎(fig.‎ ‎209—10),‎ ‎wykonane‎ ‎zapewne‎ ‎pod‎ ‎wpływem rycin‎ ‎Piotra‎ ‎Flotnera,‎ ‎undacji‎ ‎Bonerów,‎ ‎skrócone‎ ‎i‎ ‎pokryte‎ ‎nową polichromią‎ ‎przed‎ ‎1597‎ ‎(zapewne‎ ‎1586,‎ ‎z‎ ‎tegoż‎ ‎czasu‎ ‎kasetony),‎ ‎zesta wione‎ ‎i‎ ‎uzupełnione‎ ‎kolumienkami‎ ‎w‎ ‎1875,‎ ‎dwurzędowe,‎ ‎dziewięcio- siedziskowe‎ ‎z‎ ‎ukośnym‎ ‎baldachimem‎ ‎wspartym‎ ‎na‎ ‎dwóch‎ ‎czworo bocznych‎ ‎filarkach;‎ ‎w‎ ‎podniebiu‎ ‎rzeźbione‎ ‎i‎ ‎polichromowane‎ ‎rozety 211‎ ‎w‎ ‎kasetonach‎ ‎(fig.‎ ‎211),‎ ‎na‎ ‎baldachimie‎ ‎tarcze‎ ‎z‎ ‎w.‎ ‎XVII‎ ‎z‎ ‎h.‎ ‎miasta Krakowa,‎ ‎Polski‎ ‎i‎ ‎Litwy.‎ ‎Konfesjonał‎ ‎z‎ ‎w.‎ ‎XIX.‎ ‎Ławki:‎ ‎1—3.‎ ‎jedno rzędowe‎ ‎z‎ ‎w.‎ ‎XVIII;‎ ‎4—7.‎ ‎dwurzędowe‎ ‎z‎ ‎w.‎ ‎XIX.‎ ‎Obraz‎ ‎Matki‎ ‎Bo skiej‎ ‎z‎ ‎Dzieciątkiem‎ ‎oraz‎ ‎klęczącymi‎ ‎fundatorami,‎ ‎renesansowy,‎ ‎fun- 307‎ ‎dowany‎ ‎1599‎ ‎przez‎ ‎Andrzeja‎ ‎Gawrońskiego‎ ‎(fig.‎ ‎307),‎ ‎w‎ ‎bogatej‎ ‎ramie rokokowej‎ ‎z‎ ‎paludamentem‎ ‎i‎ ‎rzeźbionymi‎ ‎aniołkami.‎ ‎Rzeźbiony‎ ‎orzeł 903‎ ‎z‎ ‎Orderem‎ ‎Złotego‎ ‎Runa,‎ ‎z‎ ‎w.‎ ‎XVI/XVII‎ ‎(fig.‎ ‎903),‎ ‎odnowiony‎ ‎i‎ ‎po srebrzony‎ ‎przez‎ ‎rzeźbiarza‎ ‎Kazimierza‎ ‎Wokulskiego,‎ ‎poprzednio‎ ‎umiesz czony‎ ‎pod‎ ‎chórem‎ ‎muzycznym,‎ ‎z‎ ‎uszkodzonym‎ ‎mechanizmem‎ ‎do‎ ‎po ruszania‎ ‎skrzydeł,‎ ‎szyi‎ ‎i‎ ‎nóg.‎ ‎Świecznik‎ ‎przyścienny,‎ ‎brązowy,‎ ‎barokowy z‎ ‎w.‎ ‎XVII,‎ ‎przerobiony‎ ‎w‎ ‎w.‎ ‎XX.‎ ‎—‎ ‎Płyta‎ ‎nagrobna‎ ‎Pawła‎ ‎Popiela‎ ‎(zm.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 09.07.25, 17:44
            (zm.‎ ‎1636),‎ ‎wystawione‎ ‎przez‎ ‎żonę‎ ‎Katarzynę‎ ‎Horlemcsównę,‎ ‎w‎ ‎usza- tym‎ ‎obramieniu‎ ‎dekorowanym‎ ‎wolutami,‎ ‎z‎ ‎portretem‎ ‎zmarłego‎ ‎na blasze‎ ‎oraz‎ ‎kartuszem‎ ‎z‎ ‎h.‎ ‎Rogala;‎ ‎5.‎ ‎Mikołaja‎ ‎Królika,‎ ‎sekretarza królewskiego‎ ‎i‎ ‎rajcy‎ ‎krakowskiego,‎ ‎(zm.‎ ‎1717),‎ ‎oraz‎ ‎jego‎ ‎pierwszej żony‎ ‎Anny‎ ‎Orlińskiej,‎ ‎wystawione‎ ‎1724‎ ‎przez‎ ‎jego‎ ‎drugą‎ ‎żonę‎ ‎Kry stynę‎ ‎Attelmaierównę‎ ‎(fig.‎ ‎716),‎ ‎w‎ ‎ozdobnym‎ ‎obramieniu‎ ‎z‎ ‎pilastrami‎ ‎716 oraz‎ ‎portretem‎ ‎zmarłego‎ ‎na‎ ‎blasze;‎ ‎6.‎ ‎Anny‎ ‎z‎ ‎Fredrów‎ ‎1°‎ ‎voto‎ ‎Czarto ryskiej,‎ ‎11°‎ ‎voto‎ ‎Sapieżyny‎ ‎(zm.‎ ‎1733),‎ ‎wystawione‎ ‎staraniem‎ ‎wyko nawców‎ ‎testamentu,‎ ‎w‎ ‎ozdobnym‎ ‎obramieniu,‎ ‎z‎ ‎portretem‎ ‎zmarłej na‎ ‎blasze;‎ ‎7.‎ ‎Józefa‎ ‎Gherardiniego‎ ‎(zm.‎ ‎1743)‎ ‎z‎ ‎tarczą‎ ‎z‎ ‎gmerkiem‎ ‎(?) oraz‎ ‎literami‎ ‎J.G.K.S.S.P.;‎ ‎8.‎ ‎I.eopoldyny‎ ‎z‎ ‎Cantacuzenów‎ ‎O’Donell (zm.‎ ‎1791);‎ ‎9.‎ ‎Maksymiliana‎ ‎Wentzla,‎ ‎kupca‎ ‎(zm.‎ ‎1813),‎ ‎klasycystyczne; 10.‎ ‎Antoniego‎ ‎Jordana‎ ‎(zm.‎ ‎1819);‎ ‎11.‎ ‎bezimienne‎ ‎z‎ ‎h.‎ ‎Starykoń‎ ‎z‎ ‎1.‎ ‎poi. w.‎ ‎XIX(?);‎ ‎12.‎ ‎Julii‎ ‎z‎ ‎0’Donellów‎ ‎Dunin‎ ‎Wąsowiczowej‎ ‎(zm.‎ ‎1853) 13.‎ ‎Piotra‎ ‎Michałowskiego,‎ ‎malarza‎ ‎(ur.‎ ‎1800,‎ ‎zm.‎ ‎1855),‎ ‎wyko nane‎ ‎przez‎ ‎Jana‎ ‎Nepomucena‎ ‎Galliego".‎ ‎14.‎ ‎Jana‎ ‎Ma.ejki,‎ ‎malarza, fundacji‎ ‎Rady‎ ‎Miejskiej‎ ‎1897,‎ ‎z‎ ‎płaskorzeźbionym‎ ‎popiersiem‎ ‎wyko nanym‎ ‎przez‎ ‎Cypriana‎ ‎Godebskiego.‎ ‎Dwa‎ ‎wielkie‎ ‎świeczniki‎ ‎barokowe odlane‎ ‎z‎ ‎brązu‎ ‎w‎ ‎Nysie‎ ‎w‎ ‎2.‎ ‎poł.‎ ‎w.‎ ‎XVII‎ ‎(fig.‎ ‎850).‎ ‎850 Kaplica‎ ‎Św.‎ ‎Antoniego.‎ ‎Ołtarz‎ ‎późnobarokowy‎ ‎1741—42,‎ ‎mar murowy,‎ ‎z‎ ‎barokowym‎ ‎obrazem‎ ‎św.‎ ‎Antoniego‎ ‎z‎ ‎Dzieciątkiem.‎ ‎— Epitafia‎ ‎marmurowe:‎ ‎1.‎ ‎Szymona‎ ‎Albimontaniego,‎ ‎mansjonarza kościoła‎ ‎Mariackiego‎ ‎(zm.‎ ‎1615);‎ ‎2.‎ ‎Zaleskich:‎ ‎Jana‎ ‎i‎ ‎Brygidy‎ ‎z‎ ‎Dzia- nottów‎ ‎i‎ ‎Marianny‎ ‎z‎ ‎Siennickich,‎ ‎wystawione‎ ‎1826‎ ‎przez‎ ‎Jakuba Zaleskiego;‎ ‎3.‎ ‎Teresy‎ ‎z‎ ‎Klossów‎ ‎I°voto‎ ‎Benirskiej‎ ‎II°voto‎ ‎Podlewskiej (zm.‎ ‎1833),‎ ‎wystawione‎ ‎1835‎ ‎przez‎ ‎Barbarę‎ ‎z‎ ‎Grillerów‎ ‎Mączeńską; 4.‎ ‎Marianny‎ ‎z‎ ‎Szulców‎ ‎Czernej‎ ‎(zm.‎ ‎1856),‎ ‎neogotyckie. Kaplica‎ ‎Matki‎ ‎Boskiej‎ ‎Loretańskiej.‎ ‎Ołtarz‎ ‎póżnobaro- kowy‎ ‎z‎ ‎1753,‎ ‎przypisywany‎ ‎arch.‎ ‎Franciszkowi‎ ‎Placidiemu‎ ‎(fig.‎ ‎166),‎ ‎166 z‎ ‎czarnego‎ ‎marmuru,‎ ‎z‎ ‎kręconymi‎ ‎kolumnami‎ ‎i‎ ‎lustrami‎ ‎w‎ ‎częściach bocznych,‎ ‎w‎ ‎nim‎ ‎obraz‎ ‎Matki‎ ‎Boskiej‎ ‎z‎ ‎Dzieciątkiem‎ ‎z‎ ‎końca‎ ‎w.‎ ‎XVI, konserwowany‎ ‎1894—97‎ ‎prawdopodobnie‎ ‎przez‎ ‎jednego‎ ‎z‎ ‎uczniów Jana‎ ‎Matejki‎ ‎(domalowana‎ ‎na‎ ‎odcinkach‎ ‎nowej‎ ‎deski‎ ‎twarz‎ ‎Matki Boskiej‎ ‎i‎ ‎prawa‎ ‎ręka)‎ ‎oraz‎ ‎1961‎ ‎przez‎ ‎Alfreda‎ ‎Górskiego‎ ‎i‎ ‎jego‎ ‎żonę Jadwigę,‎ ‎w‎ ‎sukience‎ ‎srebrnej,‎ ‎barokowej‎ ‎1684,‎ ‎trybowanej,‎ ‎ufundo wanej‎ ‎przez‎ ‎Adama‎ ‎Szymanowicza,‎ ‎zakrystiana,‎ ‎i‎ ‎Jana‎ ‎Gaudentego Zacherlę,‎ ‎rajcę‎ ‎krakowskiego,‎ ‎ponadto‎ ‎obraz‎ ‎Zaślubiny‎ ‎N.‎ ‎P.‎ ‎Marii z‎ ‎w.‎ ‎XIX.‎ ‎Po‎ ‎lewej‎ ‎stronie‎ ‎ołtarza‎ ‎między‎ ‎wotami‎ ‎dystynktorium‎ ‎ka nonicze‎ ‎kapituły‎ ‎warszawskiej‎ ‎z‎ ‎2.‎ ‎poł.‎ ‎w.‎ ‎XVIII.‎ ‎—‎ ‎Epitafia‎ ‎barokowe, marmurowe:‎ ‎1.‎ ‎Stanisława‎ ‎Szembeka,‎ ‎sekretarza‎ ‎królewskiego,‎ ‎admi nistratora‎ ‎żup‎ ‎wielickich‎ ‎(zm.‎ ‎1638),‎ ‎wystawione‎ ‎przez‎ ‎jego‎ ‎żonę Annę‎ ‎z‎ ‎Amendów,‎ ‎z‎ ‎alabastrową‎ ‎płaskorzeźbą‎ ‎Matki‎ ‎Boskiej‎ ‎z‎ ‎Dzie ciątkiem‎ ‎adorowanej‎ ‎przez‎ ‎zmarłego‎ ‎i‎ ‎jego‎ ‎żonę;‎ ‎2.‎ ‎Franciszka‎ ‎Szem beka,‎ ‎kasztelana‎ ‎kamienieckiego‎ ‎(zm.‎ ‎1693),‎ ‎wykonane‎ ‎1706‎ ‎w‎ ‎Dębniku przez‎ ‎Michała‎ ‎Pomana,‎ ‎z‎ ‎portretem‎ ‎zmarłego‎ ‎na‎ ‎blasze;‎ ‎3.‎ ‎Krzysztofa
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 09.07.25, 17:51
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/I7Ch5zzKEGAaEdJJX.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 00:22
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/FVMhUZXcHQiaaa62X.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 00:26
          4.‎ ‎ZABUDOWANIA‎ ‎KLASZTORNE
          Badania‎ ‎nad‎ ‎architekturą‎ ‎dominikanów‎ ‎(i‎ ‎szerzej‎ ‎—‎ ‎mendykantów) tradycyjnie‎ ‎koncentrują‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎analizie‎ ‎kościołów.‎ ‎Zabudowa‎ ‎konwen tualna‎ ‎budzi‎ ‎zdecydowanie‎ ‎mniejsze‎ ‎zainteresowanie,‎ ‎a‎ ‎stopień‎ ‎jej‎ ‎na ukowego‎ ‎rozpoznania‎ ‎jest‎ ‎wciąż‎ ‎niezadowalający‎187‎.‎ ‎Po‎ ‎części‎ ‎wynika to‎ ‎z‎ ‎faktu,‎ ‎że‎ ‎zachowane‎ ‎klasztory‎ ‎w‎ ‎stopniu‎ ‎znacznie‎ ‎większym‎ ‎niż świątynie‎ ‎podlegały‎ ‎daleko‎ ‎idącym‎ ‎przekształceniom,‎ ‎skutecznie‎ ‎zacie rającym‎ ‎ich‎ ‎pierwotną‎ ‎formę.‎ ‎Prawidłowe‎ ‎rozpoznanie‎ ‎etapów‎ ‎rozwoju przestrzennego‎ ‎takich‎ ‎kompleksów‎ ‎jest‎ ‎na‎ ‎ogół‎ ‎niemożliwe‎ ‎bez‎ ‎zakro jonych‎ ‎na‎ ‎wielką‎ ‎skalę,‎ ‎specjalistycznych‎ ‎badań‎ ‎archeologiczno-archi- tektonicznych,‎ ‎te‎ ‎zaś‎ ‎nie‎ ‎zawsze‎ ‎udaje‎ ‎się‎ ‎przeprowadzić. Pomimo‎ ‎tych‎ ‎niedogodności‎ ‎w‎ ‎literaturze‎ ‎przedmiotu‎188‎ ‎sformu łowano‎ ‎kilka‎ ‎wniosków‎ ‎o‎ ‎charakterze‎ ‎ogólnym,‎ ‎które‎ ‎nie‎ ‎powinny zostać‎ ‎podważone‎ ‎w‎ ‎toku‎ ‎dalszych‎ ‎badań.‎ ‎Stwierdzono‎ ‎więc,‎ ‎że‎ ‎do minikanie‎ ‎generalnie‎ ‎kontynuują‎ ‎tradycje‎ ‎starszych‎ ‎zgromadzeń, wznosząc‎ ‎-‎ ‎w‎ ‎zasadzie‎ ‎od‎ ‎początku‎ ‎istnienia‎ ‎zakonu‎ ‎-‎ ‎regularne w‎ ‎układzie‎ ‎claustra,‎ ‎z‎ ‎szeregiem‎ ‎pomieszczeń‎ ‎zgrupowanych‎ ‎wokół czworobocznego‎ ‎wirydarza,‎ ‎połączonych‎ ‎obiegającym‎ ‎go‎ ‎krużgan kiem.‎ ‎Wynikało‎ ‎to‎ ‎ze‎ ‎statusu‎ ‎zakonu,‎ ‎uznanego‎ ‎przez‎ ‎Stolicę‎ ‎Apo stolską‎ ‎za‎ ‎ordo‎ ‎canonicus,‎ ‎z‎ ‎czym‎ ‎łączył‎ ‎się‎ ‎obowiązek‎ ‎odprawiania officium‎ ‎divinum‎ ‎oraz‎ ‎prowadzenia‎ ‎życia‎ ‎wspólnego‎ ‎wzorem‎ ‎kano nickich‎ ‎zakonów‎ ‎reformowanych‎189‎. Nie‎ ‎może‎ ‎w‎ ‎tej‎ ‎sytuacji‎ ‎dziwić‎ ‎budowa‎ ‎regularnych‎ ‎założeń‎ ‎klauzu rowych‎ ‎już‎ ‎przez‎ ‎pierwsze‎ ‎pokolenie‎ ‎predykantów.‎ ‎W‎ ‎najstarszych‎ ‎pla cówkach‎ ‎dominikańskich‎ ‎podjęto‎ ‎ją‎ ‎na‎ ‎przełomie‎ ‎drugiego‎ ‎i‎ ‎trzeciego dziesięciolecia‎ ‎XIII‎ ‎wieku,‎ ‎czego‎ ‎dowodzą‎ ‎przykłady:‎ ‎boloński‎190‎ ‎i‎ ‎rzym
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 00:30
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/azeQAMjvAebghMftX.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 00:34
          Wydaje‎ ‎się,‎ ‎iż‎ ‎budowa‎ ‎tego‎ ‎rodzaju‎ ‎założeń‎ ‎pozbawiona‎ ‎była‎ ‎ideowego zaplecza.‎ ‎To,‎ ‎co‎ ‎o‎ ‎niej‎ ‎decydowało,‎ ‎to‎ ‎lokalne‎ ‎uwarunkowania‎ ‎-‎ ‎liczeb ność‎ ‎konwentu,‎ ‎jego‎ ‎aspiracje,‎ ‎pozycja‎ ‎w‎ ‎obrębie‎ ‎prowincji,‎ ‎hojność ‎ ‎donatorów‎*‎*‎218‎. Można‎ ‎zaryzykować‎ ‎twierdzenie,‎ ‎że‎ ‎w‎ ‎większych‎ ‎i‎ ‎bogatszych‎ ‎do mach‎ ‎podejmowano‎ ‎trud‎ ‎budowy‎ ‎kompletnego‎ ‎claustrum,‎ ‎choć‎ ‎nigdy w‎ ‎czasie‎ ‎jednej‎ ‎kampanii.‎ ‎Inne‎ ‎klasztory‎ ‎wybierały‎ ‎„program‎ ‎skróco ny”,‎ ‎ograniczając‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎postawienia‎ ‎jednego-dwóch‎ ‎skrzydeł,‎ ‎w‎ ‎miarę możności‎ ‎symetrycznych‎ ‎i‎ ‎nawiązujących‎ ‎do‎ ‎„rozwiązań‎ ‎idealnych”. Stosunkowo‎ ‎nieliczne‎ ‎są‎ ‎przypadki‎ ‎całkowitej‎ ‎rezygnacji‎ ‎z‎ ‎budowy‎ ‎choć by‎ ‎elementów‎ ‎tradycyjnego‎ ‎założenia.‎ ‎W‎ ‎razie‎ ‎pomyślnego‎ ‎rozwoju placówki‎ ‎dwa‎ ‎ostatnie‎ ‎typy‎ ‎mogły‎ ‎być‎ ‎z‎ ‎czasem‎ ‎zastąpione‎ ‎pełnym,‎ ‎kla sycznym‎ ‎modelem,‎ ‎o‎ ‎czym‎ ‎świadczą‎ ‎rozbudowy‎ ‎klasztorów‎ ‎w‎ ‎Siera dzu,‎ ‎Poznaniu‎ ‎i‎ ‎Sandomierzu. Niezależnie‎ ‎od‎ ‎trafności‎ ‎czy‎ ‎błędności‎ ‎powyższych‎ ‎rozważań,‎ ‎fakt wzniesienia‎ ‎w‎ ‎Krakowie‎ ‎„budowli‎ ‎romańskiej”,‎ ‎„wczesnogotyckiej” i‎ ‎skrzydła‎ ‎nowicjatu‎ ‎bezsprzecznie‎ ‎potwierdza‎ ‎przynależność‎ ‎tamtej szego‎ ‎zespołu‎ ‎do‎ ‎grupy‎ ‎wielkich‎ ‎założeń‎ ‎dominikańskich‎ ‎(Rzym‎ ‎-‎ ‎San ta‎ ‎Sabina,‎ ‎Bolonia,‎ ‎Paryż,‎ ‎Oxford,‎ ‎Buda).‎ ‎Prócz‎ ‎elementów‎ ‎standardo wych‎ ‎pojawiały‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎nich‎ ‎pomieszczenia‎ ‎o‎ ‎specjalnych‎ ‎funkcjach‎ ‎wy nikających‎ ‎z‎ ‎wyjątkowego‎ ‎statusu‎ ‎tych‎ ‎klasztorów.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 10:06
          drze‎ ‎wrocławskiej),‎ ‎lecz‎ ‎nawiązywali‎ ‎do‎ ‎czołowych‎ ‎dokonań‎ ‎poprzed niej‎ ‎generacji‎ ‎(klasztor‎ ‎w‎ ‎Lubiążu,‎ ‎kościół‎ ‎w‎ ‎Trzebnicy).‎ ‎Czynnikiem decydującym‎ ‎mogła‎ ‎tu‎ ‎być‎ ‎etapowość‎ ‎prowadzonych‎ ‎prac,‎ ‎co‎ ‎nie‎ ‎sprzy jało‎ ‎sprowadzaniu‎ ‎z‎ ‎zewnątrz‎ ‎dużych‎ ‎zespołów,‎ ‎obeznanych‎ ‎z‎ ‎nowszy mi‎ ‎tendencjami‎ ‎w‎ ‎sztuce.
          2.‎ ‎BUDOWLE‎ ‎KONWENTUALNE Z‎ ‎III‎ ‎ĆWIERCI‎ ‎XIII‎ ‎WIEKU‎ ‎I‎ ‎CHÓR‎ ‎II
          W‎ ‎zabudowaniach‎ ‎klasztornych‎ ‎wznoszonych‎ ‎od‎ ‎połowy‎ ‎XIII‎ ‎wie ku‎ ‎stopniowo‎ ‎upowszechniały‎ ‎się‎ ‎formy‎ ‎gotyckie.‎ ‎Budowla‎ ‎tkwiąca w‎ ‎murach‎ ‎zachodniej‎ ‎części‎ ‎Gimnazjum‎ ‎Świętego‎ ‎Jacka‎ ‎jest‎ ‎jedyną częścią‎ ‎zespołu‎ ‎w‎ ‎której‎ ‎zaznaczył‎ ‎się‎ ‎wpływ‎ ‎klasycznego‎ ‎gotyku,‎ ‎w‎ ‎po staci‎ ‎dużych,‎ ‎ostrołukowych‎ ‎okien‎ ‎z‎ ‎maswerkami‎ ‎o‎ ‎koliście‎ ‎profilowa nych‎ ‎elementach‎ ‎(ił.‎ ‎76,77).‎ ‎Jednocześnie‎ ‎w‎ ‎budowli‎ ‎występowały‎ ‎cią gle‎ ‎elementy‎ ‎romańskie‎ ‎-‎ ‎lizeny‎ ‎zamiast‎ ‎przypór,‎ ‎sklepienie‎ ‎krzyżowe w‎ ‎piwnicy,‎ ‎charakterystyczne‎ ‎dla‎ ‎wczesnej‎ ‎architektury‎ ‎ceglanej‎ ‎schod kowe‎ ‎parapety‎ ‎okien‎18‎.‎ ‎Wydaje‎ ‎się,‎ ‎że‎ ‎przezrocza‎ ‎okienne‎ ‎mogły‎ ‎być dziełem‎ ‎kamieniarza‎ ‎spoza‎ ‎Małopolski;‎ ‎w‎ ‎każdym‎ ‎razie‎ ‎w‎ ‎znanych‎ ‎obec nie‎ ‎budowlach‎ ‎Ziem‎ ‎Krakowskiej‎ ‎i‎ ‎Sandomierskiej‎ ‎z‎ ‎około‎ ‎połowy i‎ ‎z‎ ‎II‎ ‎tercji‎ ‎XIII‎ ‎wieku‎ ‎maswerki‎ ‎o‎ ‎podobnym‎ ‎profilu‎ ‎nie‎ ‎występują. Jeśli‎ ‎chodzi‎ ‎o‎ ‎konstrukcję‎ ‎ścian‎ ‎i‎ ‎technikę‎ ‎ceglaną,‎ ‎budowla‎ ‎nie‎ ‎wykra cza‎ ‎poza‎ ‎sprawy‎ ‎znane‎ ‎z‎ ‎wcześniejszej‎ ‎fazy‎ ‎budowy‎ ‎zespołu;‎ ‎nowością (w‎ ‎skali‎ ‎klasztoru)‎ ‎mogło‎ ‎być‎ ‎ewentualnie‎ ‎sklepienie‎ ‎krzyżowo-żebro- we‎ ‎w‎ ‎sali‎ ‎górnej‎ ‎kondygnacji. Trudno‎ ‎wypowiadać‎ ‎się‎ ‎o‎ ‎charakterze‎ ‎stylistyczno-warsztatowym reliktów‎ ‎zaliczonych‎ ‎do‎ ‎VI‎ ‎i‎ ‎VII‎ ‎fazy‎ ‎budowy‎ ‎klasztoru.‎ ‎W‎ ‎tzw.‎ ‎ko ściele‎ ‎św.‎ ‎Tomasza‎ ‎zastosowano‎ ‎silnie‎ ‎wysunięte‎ ‎przed‎ ‎lico‎ ‎muru‎ ‎przy pory,‎ ‎co‎ ‎dowodzi‎ ‎postępującej‎ ‎recepcji‎ ‎form‎ ‎gotyckich‎ ‎(il.‎ ‎124).‎ ‎O‎ ‎utrzy mujących‎ ‎się‎ ‎wybranych‎ ‎elementach‎ ‎romańskiej‎ ‎stylistyki‎ ‎świadczy‎ ‎jesz cze‎ ‎wielka‎ ‎półkolista‎ ‎arkada‎ ‎w‎ ‎północnej‎ ‎części‎ ‎zachodniego‎ ‎ramienia krużganków‎ ‎(faza‎ ‎VII;‎)
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 10:09
          podobne‎ ‎przezrocza‎ ‎zaczęły‎ ‎występować‎ ‎również‎ ‎w‎ ‎regionach‎ ‎położo nych‎ ‎na‎ ‎wschód‎ ‎od‎ ‎Renu,‎ ‎także‎ ‎w‎ ‎architekturze‎ ‎niekatedralnej. Dotychczasowe‎ ‎badania‎ ‎nad‎ ‎maswerkami‎ ‎w‎ ‎naszej‎ ‎części‎ ‎kontynentu pozwalają‎ ‎stwierdzić,‎ ‎że‎ ‎w‎ ‎latach‎ ‎sześćdziesiątych,‎ ‎siedemdziesiątych i‎ ‎osiemdziesiątych‎ ‎XIII‎ ‎wieku‎ ‎kompozycje‎ ‎z‎ ‎nie‎ ‎wpisanych‎ ‎w‎ ‎okręgi wieloliści‎ ‎były‎ ‎w‎ ‎Europie‎ ‎Środkowej‎ ‎dobrze‎ ‎znanym‎ ‎motywem‎41‎.‎ ‎W‎ ‎tym kontekście‎ ‎nie‎ ‎ma‎ ‎potrzeby‎ ‎wyprowadzania‎ ‎krakowskich‎ ‎przezroczy bezpośrednio‎ ‎z‎ ‎Francji,‎ ‎z‎ ‎najstarszych‎ ‎egzemplarzy‎ ‎prezentujących‎ ‎ów typ.‎ ‎Domysłowi‎ ‎takiemu‎ ‎przeczą‎ ‎zresztą‎ ‎i‎ ‎inne‎ ‎przesłanki. Jak‎ ‎było‎ ‎już‎ ‎powiedziane,‎ ‎maswerki‎ ‎z‎ ‎dominikańskiego‎ ‎prezbiterium dzielą‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎dwie‎ ‎grupy:‎ ‎w‎ ‎pierwszej‎ ‎trzy‎ ‎spiętrzone‎ ‎trójliście‎ ‎mają‎ ‎pro filowanie‎ ‎wieloboczne,‎ ‎w‎ ‎drugiej‎ ‎zaś‎ ‎trzy‎ ‎piramidalnie‎ ‎ułożone‎ ‎pięcio- liście‎ ‎mają‎ ‎profil‎ ‎kolisty.‎ ‎We‎ ‎Francji‎ ‎kanciaste‎ ‎formy‎ ‎lasek‎ ‎i‎ ‎zwieńcze nia‎ ‎pojawiały‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎maswerkach‎ ‎jedynie‎ ‎na‎ ‎zasadzie‎ ‎wyjątku‎42‎,‎ ‎kompo zycja‎ ‎z‎ ‎trzech‎ ‎pięcioliści,‎ ‎według‎ ‎mojej‎ ‎wiedzy,‎ ‎nie‎ ‎była‎ ‎tam‎ ‎w‎ ‎ogóle znana,‎ ‎oba‎ ‎motywy‎ ‎występowały‎ ‎natomiast‎ ‎w‎ ‎środkowej‎ ‎części‎ ‎konty nentu.‎ ‎Zatem‎ ‎o‎ ‎francuskiej‎ ‎genezie‎ ‎krakowskich‎ ‎przezroczy‎ ‎mówić‎ ‎moż na‎ ‎tylko‎ ‎w‎ ‎szerokim‎ ‎rozumieniu‎ ‎tego‎ ‎słowa,‎ ‎ich‎ ‎bezpośrednim‎ ‎źródłem była‎ ‎bowiem‎ ‎środkowoeuropejska‎ ‎architektura‎ ‎II‎ ‎połowy‎ ‎XIII‎ ‎wieku. Na‎ ‎tym‎ ‎też‎ ‎obszarze‎ ‎należy‎ ‎szukać‎ ‎ich‎ ‎wzorców. Pozornie‎ ‎mogą‎ ‎wydawać‎ ‎się‎ ‎nimi‎ ‎maswerki‎ ‎z‎ ‎prezbiterium‎ ‎krakow skiego‎ ‎kościoła‎ ‎Świętego‎ ‎Franciszka,‎ ‎którego‎ ‎budowę‎ ‎ukończono‎ ‎oko ło‎ ‎roku‎ ‎1269‎43‎.‎ ‎Występuje‎ ‎tam‎ ‎okno‎ ‎wypełnione‎ ‎trzema‎ ‎trójliśćmi,‎ ‎oraz drugie,‎ ‎dekorowane‎ ‎trój-‎ ‎i‎ ‎pięcioliściem.‎ ‎Przezrocza‎ ‎franciszkańskie‎ ‎od różniają‎ ‎się‎ ‎jednak‎ ‎od‎ ‎dominikańskich‎ ‎bardziej‎ ‎rozbudowanym‎ ‎profi lem,‎ ‎wskazującym‎ ‎na‎ ‎znacznie‎ ‎bieglejszego‎ ‎kamieniarza.‎ ‎Formy‎ ‎wpro wadzane‎ ‎przez‎ ‎Braci‎ ‎Mniejszych‎ ‎w‎ ‎ich‎ ‎krakowskim‎ ‎kościele‎ ‎musiały mieć‎ ‎duży‎ ‎wpływ‎ ‎na‎ ‎budowany‎ ‎niemal‎ ‎równocześnie‎ ‎sąsiedni‎ ‎chór‎ ‎kon kurencyjnego‎ ‎zakonu‎ ‎predykantów,‎ ‎ale‎ ‎o‎ ‎wspólnocie‎ ‎warsztatowej‎ ‎ma- swerków‎ ‎w‎ ‎obu‎ ‎tych‎ ‎dziełach‎ ‎chyba‎ ‎nie‎ ‎można‎ ‎co‎ ‎mówić.‎ ‎Jest‎ ‎za‎ ‎to prawdopodobne,‎ ‎że‎ ‎ich‎ ‎twórcy‎ ‎czerpali‎ ‎inspirację‎ ‎z‎ ‎tego‎ ‎samego‎ ‎źródła.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 14:58
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/KXcWjvMYzk1KUgJxX.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 15:00
          W lecie plac jest miejscem, po którym jeżdżą rolkarze i deskorolkarze.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 15:06
          Kościół św. Marii Magdaleny, istniejący niegdyś na miejscu obecnego placu św. Marii Magdaleny (w jego północno-zachodniej części, z fasadą od strony ul. Grodzkiej) powstał w XIII w. Co prawda pierwsze wzmianki o świątyni pochodzą z akt świętopietrza z lat 1323–1325, ale za wcześniejszą datacją przemawiają jego romańskie pozostałości. Zbudowany był wówczas z ciosów wapiennych, odnaleziono też romańskie płytki posadzkowe pokryte ornamentami. Znajdował się w centrum dawnego Okołu, na jednej z pierzei ówczesnego placu targowego, który zajmował teren pomiędzy dzisiejszymi ulicami Grodzką i Kanoniczą (na odcinku od obecnego pl. św. Marii Magdaleny do ul. Poselskiej). Prawdopodobnie był fundacją możnowładczą, najprawdopodobniej pełnił funkcje parafialne. Henryk Münch przypuszczał, że kościół mógł być zbudowany przed 1229 r. dla osób niepodlegających prawu polskiemu, dla których jego zdaniem na Okole miała być powołana pierwsza krakowska gmina miejska, a fundatorem świątyni miał być według niego biskup Iwo Odrowąż. Tomasz Węcławowicz kierując się wezwaniem kościoła wysunął przypuszczenie, że mógł być związany z przytułkiem pokutnic.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 15:08
          Kościół zburzono w 1811 r. Znajdujący się obecnie w tym miejscu plac nosi nazwę św. Marii Magdaleny (ostateczny kształt przybrał po zburzeniu spalonego w 1944 r. domu znajdującego niegdyś pomiędzy kościołem a Collegium Iuridicum). W toku badań archeologicznych odnaleziono relikty murów obwodowych w części południowej kościoła i znaczne płaty zdobionej, późnoromańskiej posadzki ceramicznej. W wyniku modernizacji placu w 1997 r. na nawierzchni placu oddano zarys dawnego kościoła; w tym miejscu wzniesiono w 2001 r. kontrowersyjny pomnik ks. Piotra Skargi.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 15:14
          Pomnik Piotra Skargi w Krakowie – pomnik jezuickiego teologa i kaznodziei, Piotra Skargi, znajdujący się na placu Marii Magdaleny w Krakowie, naprzeciwko kościoła św. Piotra i Pawła, gdzie pochowany jest Skarga. Jego autorem jest Czesław Dźwigaj, a fundatorem Arcybractwo Miłosierdzia.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 15:16
          Na bazie znajduje się także następująca lista członków komitetu budowy: Paweł Pytko – przewodniczący, Stanisław Abrahamowicz, Małgorzata Chojnacka, Ewa Daniec, Andrzej Gaczoł, Andrzej Kadłuczka, Krystyna Jelonek-Litewka, Aleksander Litewka, ks. Józef Andrzej Nowobilski, Krystyna Sieniawska, ks. Adam Żak T.J oraz lista członków honorowego komitetu budowy: ks. Franciszek kardynał Macharski – arcybiskup metropolita krakowski, ks. biskup Stanisław Dziwisz – prefekt Domu Papieskiego Ojca Świętego Jana Pawła II, prof. dr hab. Andrzej Gołaś – prezydent Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa, Stanisław Handzlik – przewodniczący Rady Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa, dr Ryszard Masłowski – wojewoda małopolski, ks. doc. dr hab. Marian Jakubiec – proboszcz parafii WW Świętych, prof. dr hab. Tadeusz Chrzanowski – SKOZK, prof. dr hab. Franciszek Ziejka – rektor UJ, mec. Zbigniew Chojnacki – brat starszy Arcybractwa Miłosierdzia.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 15:20
          Prof. Tadeusz Chrzanowski o swoim członkostwie w komitecie honorowym budowy pomnika dowiedział się z napisu na cokole
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 15:24
          Na początku 2008 roku prezydent miasta Jacek Majchrowski oraz sam rzeźbiarz wyrazili zgodę na przeniesienie pomnika na dziedziniec Collegium Broscianum. Prawdopodobnie miałoby się to odbyć przy okazji remontu nawierzchni placu Marii Magdaleny
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 15:32
          DLACZEGO POMNIK PIŁSUDSKIEGO STANIE NA ULICY WENECJA - Wyborcza (archiwum)
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 00:36
          GROŹBY I NIENAWIŚĆ W KRAKOWIE - Wyborcza - 06.07.2025
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 15:22
          Wilcze Gardło, malownicza dzielnica Gliwic, to miejsce, które skrywa fascynującą, a zarazem mroczną historię. Zbudowane w latach 1937-1941 jako „Wierne Miasteczko” dla hitlerowskich funkcjonariuszy, osiedle owiane tajemnicą stało się symbolem ideologii i społeczności III Rzeszy. Dziś, mimo spokojnego rytmu życia, echa przeszłości wciąż oddziałują na wyobraźnię mieszkańców i turystów. Poznajcie historię tego miejsca.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 15:24
          Budowa Wilczego Gardła rozpoczęła się w 1937 roku, kiedy to szef sztabu SA, Victor Lutze, osobiście położył kamień węgielny. Lutze, człowiek z bliskiego kręgu Hitlera, był jednym z głównych architektów idei stworzenia miejsca, które stałoby się centrum dla najwierniejszych zwolenników nazizmu. Osiedle miało być nie tylko miejscem zamieszkania, ale także symbolem siły i jedności, które miały zdefiniować nową, hitlerowską rzeczywistość.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 15:27
          Wilcze Gardło zostało zaprojektowane w stylu, który miał nawiązywać do tradycji niemieckich. Budynki miały być proste, funkcjonalne i pozbawione zbędnych ozdobników. Domy były niemal identyczne, co miało podkreślać jedność mieszkańców. Na parterze znajdowały się kuchnie oraz pokoje dzienne, a na piętrze sypialnie. Umeblowanie w domach musiało być praktyczne i jednolite, co miało symbolizować równouprawnienie wszystkich mieszkańców. Plotką było, że osiedle wybudowano na planie swastyki.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 15:30
          Po zakończeniu II wojny światowej Wilcze Gardło, jak wiele innych miejsc w Polsce, musiało zmierzyć się z nową rzeczywistością. Niemieccy mieszkańcy osiedla uciekli, a miejsce to zajęli repatrianci z Francji oraz ludność lokalna. Wielu z nich starało się zapomnieć o mrocznej przeszłości Wilczego Gardła. Przemiany te były nie tylko społeczne, ale także architektoniczne.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 15:33
          Dziś Wilcze Gardło to przede wszystkim spokojna dzielnica Gliwic, w której życie toczy się w normalnym rytmie, a mieszkańcy mogą cieszyć się urokami codzienności. Osiedle rozrasta się, a nowe budynki przyciągają zarówno młodych ludzi, jak i rodziny z dziećmi.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 16:03
          MUZEUM KULTURY WILAMIWSKIEJ ŚWIĘTUJE ROK - Radio Katowice - 07.07.2025
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 12:29
            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/b/b8/Kramy_Bogate_w_podziemiach_Rynku_w_Krakowie.JPG/500px-Kramy_Bogate_w_podziemiach_Rynku_w_Krakowie.JPG
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 12:34
            Projekt architektoniczny ekspozycji stworzył prof. Andrzej Kadłuczka z zespołem Studia Archecon. Twórcą koncepcji wystawy był dr Cezary Buśko. Trasę zaaranżowali Mieczysław Bielawski, Marcin Pietuch i Tomasz Salwierz.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 12:36
            Zwiedzający wędrują pod ziemią wokół Sukiennic szklanymi pochylniami i kładkami, zawieszonymi ponad zachowanymi średniowiecznymi traktami, z których najstarsze datuje się na XI wiek. W skład stałej ekspozycji wchodzą m.in.:

            dawne wodociągi,
            skrzyżowanie szlaków drożnych,
            osada przedlokacyjna,
            Kramy Bolesławowe,
            Kramy Bogate,
            główne towary eksportowe Krakowa,
            średniowieczne bruki Sukiennic,
            mapa handlu dalekiego,
            rekonstrukcja dwunastowiecznych warsztatów złotnika i kowala,
            relikty spalonej osady,
            makieta piętnastowiecznego miasta,
            cmentarzysko z XI w.,
            historiografia miasta Krakowa,
            hologramy – zabudowa Rynku,
            rekonstrukcja kramu kupca średniowiecznego,
            sale projekcyjne oraz sala kinowa,
            strefa dla dzieci (pokój zabaw z teatrzykiem Legenda o dawnym Krakowie).
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 12:40
            Najprawdopodobniej był to cmentarz ulokowany we wschodnio-południowym kwartylu rynku przy kościele św. Wojciecha, choć nie wyklucza się istnienia jeszcze wcześniejszego cmentarzyska po zachodniej stronie rynku. Większość szczątków ludzkich odkrytych podczas prac archeologicznych prowadzonych w latach 2004–2010 została ponownie pochowana w krypcie kościoła Mariackiego, część została udostępniona zwiedzającym w Muzeum Historycznym Miasta Krakowa „Podziemia Rynku”.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 12:42
            Od 24 września możemy oglądać pierwsze w Polsce, unikatowe w skali światowej podziemne muzeum. Wystawa nosząca tytuł „Śladami europejskiej tożsamości Krakowa” jest multimedialnym widowiskiem, podróżą w czasie. Zwiedzający mogą nie tylko zobaczyć, ale i dotknąć historii z początków legendarnego miasta.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 12:47
            KRAKÓW OPÓŹNIONA BUDOWA POD RYNKIEM - Dziennik Polski (archiwum)
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 12:52
            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/3/35/Rynek_Underground%2C_2010.jpg/500px-Rynek_Underground%2C_2010.jpg
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 12:55
            Kamienica Wosińska (Lukinowska) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy Rynku Głównym 37, na Starym Mieście.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 13:03
            Kamienica Pod Jeleniem (lub "Ludwikowska" od nazwiska właścicieli – Ludwigów) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy Rynku Głównym 36, na rogu z ulicą Sławkowską 1, na Starym Mieście.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 13:06
            Kamienica Mennica (Kamienica Margrabska) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie. w dzielnicy I Stare Miasto przy Rynku Głównym 47, na rogu z ulicą Floriańską 2, na Starym Mieście.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 13:08
            Rokokowa fasada pochodzi z pierwszej połowy XVIII wieku.
            17 grudnia 1932 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 13:11
            Jest typową kamienicą rynkową, o dobrze zachowanym historycznym układzie wnętrz i z częściowo zachowanym wyposażeniem (gotyckie portale, renesansowe stropy, barokowe sztukaterie)
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 13:15
            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/18/Czerwona_tenement_house%2C_46_Main_Market_square%2C_Old_Town%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg/330px-Czerwona_tenement_house%2C_46_Main_Market_square%2C_Old_Town%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 13:18
            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/65/KamienicaPodOr%C5%82em-Rze%C5%BAbaFeniksa-RynekG%C5%82%C3%B3wny-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg/500px-KamienicaPodOr%C5%82em-Rze%C5%BAbaFeniksa-RynekG%C5%82%C3%B3wny-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 13:22
            Kamienica Betmanowska – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto na Starym Mieście przy Rynku Głównym 44.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 13:24
            W 1849 kwaterował w kamienicy feldmarszałek Iwan Paskiewicz idący z wojskami na Węgry.
            9 grudnia 1965 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 13:28
            Mieściła się tu niegdyś apteka o tej samej nazwie założona przez Jana Szastera.
            9 grudnia 1965 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 13:32
            W 1808 roku dom wszedł w posiadanie Kajetana Wytyszkiewicza. W 1878 właścicielami kamienicy byli Pareńscy, którzy przebudowali kamienicę tworząc m.in. wejście od ul. św. Jana i dobudowując III piętro.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 13:39
            Kamienica Januszewiczowska – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy Rynku Głównym 40, na Starym Mieście.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 13:57
            Zabytkowy budynek frontowy o typowej krakowskiej ekspozycji wnętrz, poprzedzony przedprożem, ukształtowany w XIV w. W XVI w. dokonano jego modernizacji (zachowane gotycko–renesansowe okna dużej izby tylnej). Na początku XVII w. przeprowadzono nadbudowę i generalną przebudowę z unikatowym rozwiązaniem w postaci zewnętrznej klatki schodowej.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 13:59
            W drugiej połowie XVI w. i pierwszej połowie XVII w. w posiadaniu rodzin mieszczańskich o rodowodzie niemieckim, m.in. Schillingów i Schoenbecków.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 14:26
            W drugiej połowie XVIII w. własność S. Stachowicza, który w latach 1754–58 prowadził tu drukarnię.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 14:28
            W czwartej ćwierci XIX w. scalono budynek frontowy i oficyny w trzyskrzydłowy gmach (zachowane drewniane ganki).
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 14:30
            Kamienica Kencowska, in. kamienica Kęcowska – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy Rynku Głównym 38, na Starym Mieście.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 14:33
            W roku 1823 Lorenzo Paganino Cortesi założył w kamienicy cukiernię słynącą z produkcji likierów i wódek. W roku 1841 przejęta została przez szwajcarskich cukierników Gaudentego Redolfiego i Parysa Maurizio – nowych właścicieli domu. Rodziny zajmujące się cukiernią mieszkały tam aż do lat czterdziestych XX wieku. Na potrzeby zakładu dokonano licznych adaptacji.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 16:05
          Technologia sztucznej inteligencji daje nam niezwykłą możliwość, by zajrzeć w przeszłość i zobaczyć, jak mogłyby wyglądać te zamki po odpowiedniej renowacji. Wirtualne rekonstrukcje odtwarzają średniowieczne mury, wieże i dziedzińce z ogromną precyzją. Dzięki temu możemy sobie wyobrazić, jak te miejsca mogłyby wyglądać dzisiaj, gdyby znalazły się odpowiednie środki na ich odrestaurowanie.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 16:18
          Rozwój urbanistyczny: Inwestycje w rozwój infrastruktury, modernizacja przestrzeni publicznych, nowoczesna architektura mogą wpływać na estetykę miasta.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 16:21
          Społeczność lokalna: Przyjazna społeczność lokalna, zaangażowana w rozwój miasta, organizację wydarzeń społecznych czy kulturalnych, może sprawić, że Żory są postrzegane jako atrakcyjne miejsce do życia.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 16:24
          Dziedzictwo historyczne: Bytom ma bogatą historię, a wiele zabytków, takich jak zamek, kościoły i kamienice, stanowi świadectwo przeszłości miasta. Starówka z malowniczymi uliczkami i zabytkowymi budowlami może przyciągać uwagę miłośników historii i architektury.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 16:26
          Życie społeczne: Aktywna społeczność lokalna, skupiona na wspólnych działaniach, może sprawić, że Bytom stanie się miejscem przyjaznym i ciepłym.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 16:29
          Dziedzictwo kulturowe: Tychy posiadają bogate dziedzictwo kulturowe, a zabytki, takie jak Pałac Młodzieży czy Kościół św. Marii Magdaleny, świadczą o historii miasta. Ciekawe muzea i miejsca kulturalne również przyciągają uwagę mieszkańców i turystów.
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 15:20
            Podczas najazdu („potopu”) szwedzkiego pałac został poważnie zdewastowany. Po roku 1680 właścicielem rezydencji stał się Jan Wawrzyniec Wodzicki. Z jego polecenia w latach 1682–1684 przeprowadzono gruntowną jej przebudowę. Pod koniec XVII w. przebudowy dokonał włoski architekt Jakub Sollari, a stiuki i wykończenia wykonał włoski rzeźbiarz Baltazar Fontana. Stiuki (przedstawiające m.in. strącenie Faetona) powstały wtedy m.in. w gabinecie o sklepieniu zwierciadlanym. W XVIII w. pomieszczenie to pełniło funkcję pałacowej kaplicy. Reprezentacyjny charakter budynku podkreślała wspaniała sień, kolumnada na dziedzińcu oraz duże sale na pierwszym piętrze (piano nobile)[3]. Po 1726 r. były prowadzone dalsze prace architektoniczne związane z przebudową obiektu. W ich efekcie fasada pałacu uzyskała cechy stylu barokowego. Została ona ponadto wyłożona okładziną kamienną, a bramę ozdobił barokowy portal. Przemianom uległy także wnętrza rezydencji, które upiększono dekoracją polichromowaną, zachowaną do naszych czasów w niektórych pomieszczeniach pierwszego i trzeciego piętra. Podziw współczesnych budziły także sprzęty zdobiące komnaty pałacu. To właśnie z Krzysztoforów wypożyczono na Wawel meble w związku z uroczystościami koronacyjnymi Augusta II.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 14:18
          Jan‎ ‎baron‎ ‎Schindler‎ ‎de-‎ ‎Schindelheim,‎ ‎odbierając‎ ‎ten dom,‎ ‎znalazł‎ ‎go‎ ‎już‎ ‎w‎ ‎dość‎ ‎podupadłym‎ ‎stanie.‎ ‎W‎ ‎głów nym‎ ‎korpusie‎ ‎domu‎ ‎całe‎ ‎drugie‎ ‎piętro‎ ‎świeciło‎ ‎pustkami; oficyny,‎ ‎tudzież‎ ‎przyległe‎ ‎w‎ ‎dużem‎ ‎i‎ ‎małem‎ ‎podwórzu‎ ‎bu dowle‎ ‎wraz‎ ‎z‎ ‎gontowemi‎ ‎dachy‎ ‎były‎ ‎mocno‎ ‎podniszczone; ogród‎ ‎zaniedbany‎ ‎i‎ ‎prawie‎ ‎zdziczały‎ ‎—‎ ‎słowem‎ ‎:‎ ‎wszystko 0‎ ‎spieszne‎ ‎wołało‎ ‎zaradzenie.‎ ‎Z‎ ‎właściwą‎ ‎sobie‎ ‎energią, rzutkością‎ ‎i‎ ‎znajomością‎ ‎rzeczy,‎ ‎nowy‎ ‎posiadacz‎ ‎wziął się‎ ‎niezwłocznie‎ ‎do‎ ‎odnowienia‎ ‎i‎ ‎gruntownej‎ ‎restauracyi, 1‎ ‎nieszczędząc‎ ‎ni‎ ‎trudów,‎ ‎ni‎ ‎nakładu,‎ ‎kosztem‎ ‎przeszło 15,000‎ ‎zip.‎ ‎w‎ ‎krótkim‎ ‎stosunkowo‎ ‎czasie,‎ ‎bo‎ ‎w‎ ‎ciągu trzech‎ ‎lat,‎ ‎przyprowadził‎ ‎ten‎ ‎dom‎ ‎do‎ ‎pożądanego‎ ‎stanu,‎ ‎i na‎ ‎długie‎ ‎lata‎ ‎trwałość‎ ‎jego‎ ‎zabezpieczył,‎ ‎wskutek‎ ‎czego kapituła‎ ‎dekretem‎ ‎z‎ ‎dnia‎ ‎6‎ ‎października‎ ‎1841‎ ‎r.‎ ‎przy znała‎ ‎mu‎ ‎dożywotne‎ ‎tej‎ ‎kamienicy‎ ‎posiadanie,‎ ‎którą‎ ‎po dziśdzień‎ ‎w‎ ‎tak‎ ‎wzorowym‎ ‎utrzymuje‎ ‎porządku,‎ ‎w‎ ‎ja- kimeśmy‎ ‎ją‎ ‎na‎ ‎początku‎ ‎Rozdziału‎ ‎I‎ ‎przedstawili. Podnieść‎ ‎tu‎ ‎jeszcze‎ ‎należy,‎ ‎że‎ ‎obecny‎ ‎rezydent restaurując‎ ‎i‎ ‎odnawiając‎ ‎dom,‎ ‎nie‎ ‎zapomniał‎ ‎także‎ ‎o‎ ‎bę dącej‎ ‎tu,‎ ‎a‎ ‎od‎ ‎dłuższego‎ ‎czasu‎ ‎całkiem‎ ‎prawie‎ ‎zanie dbanej‎ ‎kaplicy,‎ ‎z‎ ‎którą‎ ‎się‎ ‎łączy‎ ‎kilka‎ ‎podań‎ ‎i‎ ‎dat historycznych.‎ ‎Onej‎ ‎też‎ ‎obecnie‎ ‎kilka‎ ‎słów‎ ‎powiedzieć‎ ‎za mierzamy.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 14:24
          pasyjka‎ ‎pozłocista,‎ ‎pod‎ ‎nim‎ ‎(sic)‎ ‎sedes‎ ‎gruszkowy,‎ ‎Najśw. Panna‎ ‎z‎ ‎Panem‎ ‎Jezusem‎ ‎srebrna‎ ‎w‎ ‎słońcu‎ ‎złocista. Ad‎ ‎cornu‎ ‎Evangelii‎ ‎stoi‎ ‎mensa‎ ‎drewniana‎ ‎malowana‎ ‎do ubierania‎ ‎się,‎ ‎nad‎ ‎która‎ ‎jest‎ ‎wielki‎ ‎krucyfiks‎ ‎rżnięty z‎ ‎wiszącym‎ ‎na‎ ‎krzyżu‎ ‎Chrystusem.‎ ‎W‎ ‎ścianach‎ ‎kaplicy w‎ ‎trzech‎ ‎miejscach‎ ‎są‎ ‎napisy‎ ‎na‎ ‎marmurowych‎ ‎tabli cach‎ ‎jako‎ ‎to:‎ ‎na‎ ‎pierwszej‎ ‎nadedrzwiami:‎ ‎Consecratio per‎ ‎quevi‎ ‎facta‎ ‎liujus‎ ‎Capellae;‎ ‎na‎ ‎drugim‎ ‎marmurze‎ ‎ad coma‎ ‎Evangelii‎;‎ ‎consecratio‎ ‎attains‎;‎ ‎na‎ ‎trzecim‎ ‎ad‎ ‎cornii Epistolae‎ ‎:‎ ‎fundatio‎ ‎miss‎ ‎arum‎ ‎qualibet‎ ‎Septnnana‎ ‎per‎ ‎annum semel‎ ‎celebrandammi. Inwentarz‎ ‎z‎ ‎dnia‎ ‎20‎ ‎czerwca‎ ‎1726‎ ‎r.‎ ‎wylicza‎ ‎apa- lat‎ ‎kaplicy‎ ‎z‎ ‎tą‎ ‎wzmianką:‎ ‎iż‎ ‎takowe‎ ‎obecny‎ ‎domu tego‎ ‎regent‎ ‎(kanonik‎ ‎Andrzej‎ ‎Olszowski)‎ ‎sprawił,‎ ‎jakoto‎ ‎: „kielich‎ ‎srebrny,‎ ‎ktorego‎ ‎cnppa‎ ‎mtus‎ ‎et‎ ‎extra‎ ‎wyzłocona na‎ ‎piedestału‎ ‎szczerozłotym;‎ ‎patena‎ ‎srebrna‎ ‎pozłocista do‎ ‎niego.‎ ‎Do‎ ‎tego‎ ‎kielicha‎ ‎welum,‎ ‎bursa,‎ ‎korporał‎ ‎z‎ ‎ko ronką‎ ‎złotą,‎ ‎drugi‎ ‎z‎ ‎płócienną.‎ ‎Ornat‎ ‎jeden‎ ‎dawny‎ ‎ada maszkowy‎ ‎karmazynowy‎ ‎z‎ ‎stóła‎ ‎i‎ ‎manipularzem‎ ‎;‎ ‎drugi na‎ ‎dnie‎ ‎białem‎ ‎kwiatki‎ ‎złote‎ ‎z‎ ‎stółą‎ ‎i‎ ‎manipularzem. Mszał‎ ‎dawny‎ ‎z‎ ‎wielkim‎ ‎drukiem,‎ ‎poduszka‎ ‎podeń,‎ ‎tu- walń‎ ‎dwie,‎ ‎pasyjka‎ ‎mosiężna,‎ ‎para‎ ‎lichtarzy‎ ‎drewnia nych‎ ‎malowanych;‎ ‎kanon;‎ ‎alb‎ ‎z‎ ‎koronami‎ ‎i‎ ‎humera łami‎ ‎dwie,‎ ‎pasów‎ ‎dwa‎ ‎moianych‎ ‎;‎ ‎kropielmczka‎ ‎cynowa u‎ ‎drzwi.‎ ‎“ Nie‎ ‎od‎ ‎rzeczy‎ ‎będzie‎ ‎na‎ ‎tern‎ ‎miejscu‎ ‎przytoczyć, że‎ ‎w‎ ‎akcie‎ ‎rewizyi‎ ‎tej‎ ‎kamienicy‎ ‎z‎ ‎dnia‎ ‎8‎ ‎października 1819‎ ‎r.‎ ‎napotkaliśmy‎ ‎wzmiankę,‎ ‎iż‎ ‎mieszkający‎ ‎podów czas‎ ‎w‎ ‎sąsiednim‎ ‎(od‎ ‎strony‎ ‎południowej)‎ ‎domu‎ ‎pod L.‎ ‎166‎ ‎kanonik‎ ‎kat.‎ ‎Piotr‎ ‎Boucher„‎ ‎przypuszczony‎ ‎był do‎ ‎spoinictwa‎ ‎tej‎ ‎kaplicy.‎ ‎Stało‎ ‎się‎ ‎to‎ ‎na‎ ‎skutek‎ ‎jego prośby,‎ ‎za‎ ‎dekretem‎ ‎kapituły‎ ‎pod‎ ‎warunkiem,‎ ‎aby‎ ‎się tenże‎ ‎do‎ ‎wyreparowania‎ ‎i‎ ‎utrzymywania‎ ‎tejże‎ ‎w‎ ‎przy zwoitym‎ ‎porządku‎ ‎przyczyniał.‎ ‎Owoż,‎ ‎gdy‎ ‎po‎ ‎śmierci
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 14:29
          (Napis‎ ‎na‎ ‎takimsamym‎ ‎marmurze‎ ‎i‎ ‎na‎ ‎tejże‎ ‎ścianie‎ ‎kaplicy‎ ‎po‎ ‎stronie‎ ‎epistoły na‎ ‎pamiątkę‎ ‎fundowanych‎ ‎mszy). AD‎ ‎PERPETUAM‎ ‎REI‎ ‎MEMORIAM,‎ ‎DEI‎ ‎OMNIPOTENTIS‎ ‎GLORIAM, S.‎ ‎STANISLAI‎ ‎EPPI‎ ‎ET‎ ‎M.‎ ‎HONOREM.‎ ‎QUONIAM‎ ‎LOCUS‎ ‎ISTE,‎ ‎IN QUO‎ ‎STETERUNT‎ ‎PEDES‎ ‎EJUS,‎ ‎SACER‎ ‎EST,‎ ‎NE‎ ‎SILENTIO‎ ‎LAUDIS SUI‎ ‎TUTELLARIS‎ ‎DOMUS‎ ‎HAEC‎ ‎FIAT‎ ‎UNQUAM‎ ‎DESERTA,‎ ‎ZELO ET‎ ‎PIETATE‎ ‎DUCTI‎ ‎PIE‎ ‎DEFUNCTUS‎ ‎REMIGIUS‎ ‎SUSZYCKI.‎ ‎ARCHI- DIAC.‎ ‎ULTIMIS‎ ‎SUIS‎ ‎TABULIS‎ ‎ET‎ ‎ANDREAS‎ ‎OLSZOWSKI‎ ‎CANON. CRACOY.‎ ‎EXECUTOR‎ ‎TESTAMENTI‎ ‎ETIAM‎ ‎DE‎ ‎SUO‎ ‎AD‎ ‎ID‎ ‎CONTRI- BUENS,‎ ‎QUALIBET‎ ‎SEPTIMANA‎ ‎PER‎ ‎ANNUM,‎ ‎UN‎ ‎AM‎ ‎MISS‎ ‎AM‎ ‎DE EODEM‎ ‎SANCTO‎ ‎ET‎ ‎DUAS,‎ ‎DIEBUS‎ ‎CONSECRATIONIS‎ ‎HUJUS‎ ‎CA- PELLAE‎ ‎ET‎ ‎ALTARIS‎ ‎INCIDENTIBUS,‎ ‎ADDITA‎ ‎COLLECTA‎ ‎SUB‎ ‎UNA CONCLUSIONE‎ ‎PRO‎ ‎ANIMABUS‎ ‎FUNDATORUM‎ ‎MEMORATORUM‎ ‎IN EADEM‎ ‎CAPELLA‎ ‎ABSOLVENDAS,‎ ‎DISPOSUERUNT,‎ ‎QUAS‎ ‎LIBERA- LITATE‎ ‎PIA‎ ‎EORUMDEM‎ ‎FUNDATORUM‎ ‎OBLIGATI‎ ‎RR.‎ ‎VICARII ECCLESIAE‎ ‎CATHEDRALTS‎ ‎HUJUS‎ ‎IN‎ ‎SE‎ ‎ET‎ ‎SUCCEDANEOS‎ ‎SUOS PERPETUIS‎ ‎TEMPORIBUS‎ ‎VIGORE‎ ‎DECRETI‎ ‎SUI,‎ ‎DIE‎ ‎ET‎ ‎ANNO INFERIUS‎ ‎SPECIFICATIS‎ ‎LATI‎ ‎&‎ ‎AUCTORITATE‎ ‎PUBLICA‎ ‎FIRMATI, ASSUMPSERUNT‎ ‎LI‎ ‎RENTER.‎ ‎UT‎ ‎AUTEM‎ ‎UNA‎ ‎CUM‎ ‎CONSCIENTIA LAPIS‎ ‎ISTE‎ ‎DE‎ ‎PARIETE‎ ‎CLAMET‎ ‎AD‎ ‎ILLOS‎ ‎&‎ ‎MONEAT‎ ‎OFFICII, ID‎ ‎IPSUM‎ ‎ET‎ ‎IN‎ ‎MARMORE‎ ‎HOC‎ ‎EXECUTOR‎ ‎GRATUS‎ ‎EXARARI FECIT,‎ ‎DIE‎ ‎iąta‎ ‎MARCH‎ ‎A.‎ ‎D.‎ ‎1724. (Wysokość‎ ‎tablicy‎ ‎79,‎ ‎szerokość‎ ‎50‎ ‎centimetrów). IV. (Napis‎ ‎na‎ ‎tablicy‎ ‎z‎ ‎czarnego‎ ‎marmuru,‎ ‎wstawionej‎ ‎av‎ ‎północną‎ ‎ścianę‎ ‎kaplicy, na‎ ‎pamiątkę‎ ‎ostatniej‎ ‎jej‎ ‎restauracyi). JOANNES‎ ‎SCHINDLER‎ ‎C.‎ ‎C.‎ ‎CANONICUS‎ ‎SS.‎ ‎DOMINI‎ ‎PRAELATUS DOMESTICUS‎ ‎S.‎ ‎T.‎ ‎J.‎ ‎U‎ ‎&‎ ‎PH.‎ ‎DOCTOR,‎ ‎SENATUS‎ ‎REGENTIS‎ ‎REI- PUBLICAE‎ ‎CRACOYIENSIS‎ ‎PRAESES‎ ‎REST‎ ‎AUR‎ ‎AVIT‎ ‎A.‎ ‎1840. Uzupełniając‎ ‎niniejszą‎ ‎o‎ ‎tej‎ ‎kaplicy‎ ‎wiadomość,‎ ‎nie zawadzi‎ ‎w‎ ‎końcu‎ ‎wspomnieć,‎ ‎że‎ ‎podczas‎ ‎przebrukowa- nia‎ ‎za‎ ‎czasów‎ ‎rezydencyi‎ ‎kanonika‎ ‎Starczewskiego‎ ‎po dwórza,‎ ‎przy‎ ‎fundamentach‎ ‎kaplicy‎ ‎znaleziono‎ ‎sporą ilość‎ ‎kości‎ ‎ludzkich,‎ ‎które‎ ‎na‎ ‎cmentarz‎ ‎ogólny‎ ‎wywie ziono.‎ ‎Byłyto‎ ‎niezawodnie‎ ‎śmiertelne‎ ‎resztki‎ ‎mieszkają cych‎ ‎tu‎ ‎dawnemi‎ ‎czasy‎ ‎domowników‎
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 14:37
          1514‎ ‎r‎-‎ ‎c‎l°‎ ‎Krakowa,‎ ‎dowiedział‎ ‎się‎ ‎o‎ ‎swej‎ ‎przez‎ ‎króla‎ ‎no- minacyi‎ ‎(4‎ ‎lutego)‎ ‎na‎ ‎biskupstwo‎ ‎przemyślskie,‎ ‎opróżnione postąpieniem‎ ‎Macieja‎ ‎Drzewickiego‎ ‎na‎ ‎biskupstwo‎ ‎kujaw skie.‎ ‎Zatwierdzenie‎ ‎jednak‎ ‎stolicy‎ ‎apostolskiej‎ ‎spóźniło się‎ ‎cokolwiek,‎ ‎bo‎ ‎nadeszło‎ ‎dopiero‎ ‎z‎ ‎początkiem‎ ‎paź dziernika‎ ‎t.‎ ‎r.‎ ‎wraz‎ ‎z‎ ‎danem‎ ‎mu‎ ‎na‎ ‎jego‎ ‎prośbę‎ ‎po zwoleniem,‎ ‎zatrzymania‎ ‎obok‎ ‎tego‎ ‎wszystkich‎ ‎dotychczas posiadanych‎ ‎beneficyów,‎ ‎z‎ ‎przyczyny,‎ ‎że‎ ‎biskupstwo‎ ‎to, narażone‎ ‎na‎ ‎częste‎ ‎napady‎ ‎Turków‎ ‎i‎ ‎Tatarów,‎ ‎do statecznych‎ ‎nie‎ ‎posiadało‎ ‎dochodów.‎ ‎A‎ ‎miał‎ ‎dotąd Tomicki‎ ‎siedm‎ ‎beneficiów,‎ ‎do‎ ‎których‎ ‎w‎ ‎tymże‎ ‎czasie przybyło‎ ‎i‎ ‎ósme,‎ ‎probostwo‎ ‎św.‎ ‎Michała‎ ‎na‎ ‎Zamku krakowskim,‎ ‎nadane‎ ‎mu‎ ‎przez‎ ‎króla.‎ ‎Po‎ ‎objęciu‎ ‎biskup stwa‎ ‎z‎ ‎dniem‎ ‎6‎ ‎października‎ ‎w‎ ‎posiadanie‎ ‎przez‎ ‎pro kuratora‎ ‎swego‎ ‎ks.‎ ‎Pawła‎ ‎Koniuszeckiego,‎ ‎archidyakona przemyślskiego‎ ‎i‎ ‎po‎ ‎odebraniu‎ ‎na‎ ‎dniu‎ ‎19‎ ‎lutego‎ ‎151‎ ‎5‎ ‎r. sakry‎ ‎z‎ ‎rąk‎ ‎Jana‎ ‎Konarskiego,‎ ‎biskupa‎ ‎krak.‎ ‎w‎ ‎katedrze krak.,‎ ‎Tomicki‎ ‎pospieszył‎ ‎zaraz‎ ‎do‎ ‎swej‎ ‎dyecezyi,‎ ‎w‎ ‎któ rej‎ ‎jednak‎ ‎niedługo‎ ‎mogąc‎ ‎przebywać,‎ ‎rządził‎ ‎nią‎ ‎lat pięć‎ ‎przez‎ ‎zdolnych‎ ‎zastępców.‎ ‎Niezawadzi‎ ‎przytoczyć, że‎ ‎kapituła‎ ‎kat.‎ ‎krak.‎ ‎na‎ ‎posiedzeniu‎ ‎dnia‎ ‎2‎ ‎marca‎ ‎i‎ ‎12 kwietnia‎ ‎1515‎ ‎r.‎ ‎„bacząc‎ ‎na‎ ‎jego‎ ‎zalety‎ ‎i‎ ‎położone około‎ ‎Kościoła‎ ‎zasługi"‎ ‎nadal‎ ‎go‎ ‎przy‎ ‎kanonii‎ ‎i‎ ‎pre- bendzie‎ ‎krak.‎ ‎zatrzymała‎ ‎a‎ ‎nadto‎ ‎zezwoliła,‎ ‎aby‎ ‎z‎ ‎przy padającej‎ ‎od‎ ‎domu‎ ‎kanoniczego‎ ‎taksy‎ ‎w‎ ‎kwocie‎ ‎60‎ ‎grzy wien,‎ ‎obecnie‎ ‎tylko‎ ‎połowę‎ ‎zapłacił,‎ ‎resztę‎ ‎zaś‎ ‎później „cum‎ ‎ad‎ ‎pinguiorem‎ ‎fortunam‎ ‎venerit‎ ‎h.‎ ‎e.‎ ‎cum‎ ‎pecuniosior erit“‎ ‎uiścił‎ ‎(Acta‎ ‎Ad.‎ ‎t.‎ ‎II‎ ‎fol.,‎ ‎294‎ ‎v.‎ ‎i‎ ‎f.‎ ‎302‎ ‎v.). Otrzymawszy‎ ‎wreszcie‎ ‎na‎ ‎samym‎ ‎początku‎ ‎marca 1515‎ ‎roku‎1‎),‎ ‎od‎ ‎króla‎ ‎pieczęć‎ ‎mniejszą,‎ ‎wakującą‎ ‎po
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 14:43
          Ład,‎ ‎porządek‎ ‎i‎ ‎wyborną‎ ‎łacinę,‎ ‎oddziaływał‎ ‎korzystnie na‎ ‎kształcących‎ ‎się‎ ‎pod‎ ‎nim‎ ‎dyplomatów,‎ ‎przyświecając im‎ ‎dobrym‎ ‎przykładem.‎ ‎Jemu‎ ‎to‎ ‎zawdzięcza‎ ‎kraj‎ ‎takich ludzi,‎ ‎jakimi‎ ‎byli‎ ‎Jan‎ ‎Choiński,‎ ‎Stanisław‎ ‎Górski,‎ ‎Samuel Maciejowski‎ ‎i‎ ‎wielu‎ ‎innych;‎ ‎w‎ ‎jego‎ ‎szkole‎ ‎przygotowy wał‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎późniejszej‎ ‎świetnej‎ ‎działalności‎ ‎swej‎ ‎Sta nisław‎ ‎Hozyusz.‎ ‎Kiedy‎ ‎inni‎ ‎dygnitarze‎ ‎koronni‎ ‎szybko się‎ ‎na‎ ‎swych‎ ‎urzędach‎ ‎bogacili,‎ ‎Tomicki‎ ‎nigdy‎ ‎z‎ ‎urzędu swego‎ ‎nie‎ ‎ciągnął‎ ‎korzyści;‎ ‎a‎ ‎gdy‎ ‎w‎ ‎późniejszych‎ ‎latach Zygmunta‎ ‎I,‎ ‎małżonka‎ ‎jego‎ ‎Bona‎ ‎popierana‎ ‎przez‎ ‎Kmitę, Gamrata‎ ‎i‎ ‎innych,‎ ‎coraz‎ ‎więcej‎ ‎jęła‎ ‎się‎ ‎mieszać‎ ‎w‎ ‎sprawy Rzpltej,‎ ‎Tomicki‎ ‎wraz‎ ‎z‎ ‎Janem‎ ‎Tarnowskim‎ ‎stali‎ ‎na‎ ‎czele partyi‎ ‎trzymającej‎ ‎z‎ ‎królem. Obok‎ ‎gorącego‎ ‎przywiązania‎ ‎do‎ ‎ojczyzny‎ ‎i‎ ‎nie zachwianej‎ ‎wierności‎ ‎dla‎ ‎króla,‎ ‎Tomicki‎ ‎posiadał‎ ‎wielką rozumu‎ ‎bystrość,‎ ‎znakomitą‎ ‎biegłość‎ ‎prawa,‎ ‎przenikli wość‎ ‎niezwykłą,‎ ‎sąd‎ ‎bardzo‎ ‎wytrawny‎ ‎i‎ ‎świetny‎ ‎dar wymowy.‎ ‎Bez‎ ‎jego‎ ‎rady‎ ‎nie‎ ‎przystępowano‎ ‎do‎ ‎zała twienia‎ ‎żadnej‎ ‎ważniejszej‎ ‎sprawy,‎ ‎a‎ ‎w‎ ‎ciągu‎ ‎dwudzie stoletniego‎ ‎podkanclerstwa‎ ‎swego,‎ ‎każde‎ ‎pismo,‎ ‎które wprost‎ ‎z‎ ‎pod‎ ‎jego‎ ‎ręki‎ ‎nie‎ ‎wyszło,‎ ‎sam‎ ‎odczytywał. Najcenniejszym‎ ‎tych‎ ‎prac‎ ‎jego‎ ‎pomnikiem‎ ‎są‎ ‎akta‎ ‎dy plomatyczne,‎ ‎za‎ ‎czasów‎ ‎jego‎ ‎podkanclerstwa‎ ‎z‎ ‎kance- laryi‎ ‎królewskiej‎ ‎wydane,‎ ‎pospolicie‎ ‎Acta‎ ‎Tomiciana zwane,‎ ‎które‎ ‎Stanisław‎ ‎Górski,‎ ‎kanonik‎ ‎płocki‎ ‎i‎ ‎krakow ski,‎ ‎najwierniejszy‎ ‎Tomickiego‎ ‎sługa,‎ ‎dla‎ ‎uczczenia‎ ‎jego pamięci‎ ‎zbierał.‎ ‎Aktów‎ ‎tych‎ ‎stanowiących‎ ‎najautentycz niejsze‎ ‎źródło‎ ‎do‎ ‎dziejów‎ ‎panowania‎ ‎Zygmunta‎ ‎I,‎ ‎wyszło dotąd‎ ‎dziewięć‎ ‎tomów‎ ‎kosztem‎ ‎hr.‎ ‎Działyńskich. Posiadając‎ ‎wielką‎ ‎naukę‎ ‎i‎ ‎znakomite‎ ‎wykształcenie, I‎ ‎omicki‎ ‎sympatyzował‎ ‎z‎ ‎humanizmem‎ ‎i‎ ‎popierał‎ ‎w‎ ‎tym duchu‎ ‎kierunek‎ ‎nauk‎ ‎w‎ ‎akademii,‎ ‎której‎ ‎jako‎ ‎biskup krakowski‎ ‎był‎ ‎bezpośrednim‎ ‎zwierzchnikiem,‎ ‎a‎ ‎która‎ ‎za jego‎ ‎staraniem‎ ‎i‎ ‎kosztem‎ ‎tak‎ ‎pięknie‎ ‎zakwitła.‎ ‎Jemu
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 14:48
          kapituła‎ ‎wydelegowała‎ ‎go‎ ‎na‎ ‎synod‎ ‎prowincyonalny w‎ ‎Piotrkowie.‎ ‎Po‎ ‎śmierci‎ ‎arcybiskupa‎ ‎lwowskiego‎ ‎Pawła Tarły,‎ ‎król‎ ‎Zygmunt‎ ‎August‎ ‎z‎ ‎sejmu‎ ‎w‎ ‎Piotrkowie‎ ‎1565‎ ‎r. mianował‎ ‎Słomowskiego‎ ‎arcybiskupem‎ ‎lwowskim.‎ ‎Za twierdzony‎ ‎przez‎ ‎Papieża‎ ‎Pawła‎ ‎IV‎ ‎odbył‎ ‎uroczysty wjazd‎ ‎dnia‎ ‎7‎ ‎grudnia‎ ‎t.‎ ‎r.‎ ‎na‎ ‎stolicę‎ ‎metropolitalna, witany‎ ‎w‎ ‎imieniu‎ ‎kapituły‎ ‎i‎ ‎duchowieństwa‎ ‎świetną‎ ‎mową łacińską‎ ‎przez‎ ‎Piotra‎ ‎Skargę,‎ ‎podówczas‎ ‎kanonika‎ ‎kra kowskiego.‎ ‎Umarł‎ ‎na‎ ‎tej‎ ‎stolicy‎ ‎w‎ ‎późnym‎ ‎wieku‎ ‎dnia 22‎ ‎września‎ ‎1575‎ ‎r.‎ ‎W‎ ‎kościele‎ ‎archikatedralnym‎ ‎lwow skim‎ ‎wystawił‎ ‎nowy‎ ‎wspaniały‎ ‎ołtarz‎ ‎wielki,‎ ‎zrestauro- wał‎ ‎we‎ ‎Lwowie‎ ‎rezydencyę‎ ‎arcybiskupią,‎ ‎a‎ ‎w‎ ‎dobrach arcybiskupich‎ ‎Dunaj‎ ‎owie‎ ‎odbudował‎ ‎zamek.‎ ‎Dawny Kalendarz‎ ‎krakowski‎ ‎(.‎Bielowski‎,‎ ‎Monum.‎ ‎Pol.‎ ‎hist.‎ ‎II, p.‎ ‎927)‎ ‎podając‎ ‎datę‎ ‎jego‎ ‎zejścia,‎ ‎notuje,‎ ‎że‎ ‎był‎ ‎biegłym w‎ ‎prawie‎ ‎i‎ ‎odznaczał‎ ‎się‎ ‎zaszczytnie‎ ‎nauką‎ ‎i‎ ‎życiem cnotliwem. 4.‎ ‎Jerzy‎ ‎Myszkowski‎ ‎h.‎ ‎Jastrzębiec (od‎ ‎30‎ ‎września‎ ‎1532‎ ‎do‎ ‎9‎ ‎maja‎ ‎1536). W‎ ‎czasach,‎ ‎o‎ ‎których‎ ‎tu‎ ‎mowa,‎ ‎rodzina‎ ‎małopol ska‎ ‎Myszkowskich‎ ‎dzieliła‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎dwie‎ ‎linije,‎ ‎z‎ ‎których starsza‎ ‎przeważnie‎ ‎chyliła‎ ‎się‎ ‎ku‎ ‎reformie,‎ ‎młodsza pozostawała‎ ‎wierną‎ ‎katolicyzmowi.‎ ‎Do‎ ‎tej‎ ‎ostatniej‎ ‎na leżał‎ ‎nasz‎ ‎Jerzy,‎ ‎syn‎ ‎Mikołaja‎ ‎a‎ ‎wnuk‎ ‎Jana‎ ‎kasztelana oświęcimskiego‎ ‎Myszkowskich‎ ‎piszących‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎Przeciszowa. Urodzony‎ ‎około‎ ‎1480‎ ‎r.,‎ ‎Jerzy‎ ‎w‎ ‎wyższych‎ ‎umiejętno ściach‎ ‎dobrze‎ ‎wyćwiczony‎ ‎i‎ ‎dostąpiwszy‎ ‎zaszczytu‎ ‎do ktora‎ ‎obojga‎ ‎prawa,‎ ‎zamierzył‎ ‎poświęcić‎ ‎się‎ ‎stanowi duchownemu.‎ ‎Będąc‎ ‎plebanem‎ ‎w‎ ‎Godzianowie,‎ ‎wszedł na‎ ‎dniu‎ ‎25‎ ‎paźdz.‎ ‎1517‎ ‎r.‎ ‎do‎ ‎kapituły‎ ‎gnieźnieńskiej i‎ ‎uczyniony‎ ‎kanclerzem‎ ‎prymasa‎ ‎Łaskiego.‎ ‎W‎ ‎r.‎ ‎1518 towarzyszył‎ ‎Łaskiemu‎ ‎w‎ ‎podróży‎ ‎na‎ ‎Litwę‎ ‎i‎ ‎Żmudź,
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 14:52
          Jan‎ ‎Wilamowski‎ ‎h.‎ ‎Orla (ocl‎ ‎1537‎ ‎do‎ ‎f‎ ‎w‎ ‎jesieni‎ ‎1540).
          Z‎ ‎pochodzenia‎ ‎Wielkopolanin,‎ ‎był‎ ‎on‎ ‎synem‎ ‎Sta nisława‎ ‎z‎ ‎Łopienna‎ ‎(odległego‎ ‎trzy‎ ‎mile‎ ‎od‎ ‎Gniezna) i‎ ‎Katarzyny‎ ‎z‎ ‎Grzymułtowskieh').‎ ‎Nauki‎ ‎kończył‎ ‎za‎ ‎gra nicą,‎ ‎gdzie‎ ‎otrzymawszy‎ ‎stopień‎ ‎doktora‎ ‎obojga‎ ‎prawa, po‎ ‎powrocie‎ ‎do‎ ‎kraju‎ ‎dostał‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎dwór‎ ‎króla‎ ‎Zyg munta‎ ‎I‎ ‎i‎ ‎zaliczony‎ ‎został‎ ‎między‎ ‎sekretarzy‎ ‎królewskich. Naznaczony‎ ‎od‎ ‎króla‎ ‎posłem‎ ‎do‎ ‎Rzymu,‎ ‎wskutek‎ ‎in- stancyi‎ ‎królewskiej‎ ‎otrzymał‎ ‎od‎ ‎Klemensa‎ ‎VII‎ ‎na‎ ‎dniu 27‎ ‎czerwca‎ ‎1531‎ ‎r.‎ ‎prowizyą‎ ‎gratiae‎ ‎expectativae‎ ‎na‎ ‎pre- laturę‎ ‎lub‎ ‎kanonią‎ ‎w‎ ‎kapitule‎ ‎gnieźnieńskiej,‎ ‎lub‎ ‎po znańskiej‎ ‎otworzyć‎ ‎się‎ ‎mającą.‎ ‎Instalowany‎ ‎w‎ ‎kapitule gnieźnieńskiej,‎ ‎gdy‎ ‎tu‎ ‎z‎ ‎powodu‎ ‎silniejszych‎ ‎lub‎ ‎szczę śliwszych‎ ‎spółzawodników‎ ‎nie‎ ‎mógł‎ ‎dojść‎ ‎do‎ ‎prelatur, ubiegał‎ ‎się‎ ‎o‎ ‎nie‎ ‎z‎ ‎pomyślniejszym‎ ‎skutkiem‎ ‎w‎ ‎kapitule krakowskiej,‎ ‎gdzie‎ ‎na‎ ‎podstawie‎ ‎wyż‎ ‎wspomnianego‎ ‎listu apostolskiego,‎ ‎otrzymał‎ ‎w‎ ‎dniu‎ ‎27‎ ‎listopada‎ ‎1535‎ ‎r‎°k‎u kantoryą,‎ ‎wakującą‎ ‎po‎ ‎śmierci‎ ‎znanego‎ ‎kronikarza‎ ‎Ber narda‎ ‎Wapowsldego‎ ‎(Acta‎ ‎Act.‎ ‎III‎ ‎f.‎ ‎132‎ ‎v.‎ ‎i‎ ‎133‎).‎ ‎Rów nocześnie‎ ‎też,‎ ‎albowiem‎ ‎na‎ ‎dniu‎ ‎2‎ ‎grudnia‎ ‎t.‎ ‎r.‎ ‎otrzymał kanonię‎ ‎poznańska.‎ ‎Jako‎ ‎kantor‎ ‎krak.‎ ‎zasiadał‎ ‎on‎ ‎z‎ ‎wy boru‎ ‎kapituły‎ ‎na‎ ‎synodzie‎ ‎prowincyonalnym‎ ‎w‎ ‎Piotrko wie,‎ ‎zwołanym‎ ‎na‎ ‎dzień‎ ‎Wniebowstąpienia‎ ‎Pańskiego 1539‎ ‎r.,‎ ‎który‎ ‎jego‎ ‎i‎ ‎Stanisława‎ ‎Borka‎ ‎kan.‎ ‎kat.‎ ‎usta nowił‎ ‎kolektorami‎ ‎kontrybucyi‎ ‎na‎ ‎dyecezyę‎ ‎krakowską. W‎ ‎tychże‎ ‎czasach‎ ‎kazywał‎ ‎on‎ ‎częściej‎ ‎w‎ ‎katedrze‎ ‎krak., zagrzewając‎ ‎wiernych‎ ‎do‎ ‎wytrwania‎ ‎w‎ ‎wierze,‎ ‎wobec
          ')‎ ‎Ob.‎ ‎Życiorys‎ ‎Wilamowskiego‎ ‎w‎ ‎ks.‎ ‎Korytkowskiego: Prałaci‎ ‎i‎ ‎Kanonicy‎ ‎Katedry‎ ‎Gnieźnieńskiej‎t.‎ ‎IV,‎ ‎str.‎ ‎291—294; dotąd‎ ‎mylnie‎ ‎za‎ ‎Janockim‎ ‎powtarzano,‎ ‎iż‎ ‎pochodził‎ ‎z‎ ‎Księ stwa‎ ‎Oświęcimskiego.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 15:01
          przekazał‎ ‎on‎ ‎na‎ ‎dobrach‎ ‎Mieroszowie‎ ‎7000‎ ‎złotych‎ ‎na utrzymanie‎ ‎w‎ ‎bursie‎ ‎jerozolimskiej‎ ‎przy‎ ‎Akademii‎ ‎krak. dwunastu‎ ‎ubogich‎ ‎synów‎ ‎szlacheckich,‎ ‎z‎ ‎powiatów‎ ‎płoc kiego‎ ‎i‎ ‎ciechanowskiego.‎ ‎W‎ ‎domu‎ ‎zaś‎ ‎kanoniczym‎ ‎w‎ ‎Kra kowie,‎ ‎w‎ ‎którym‎ ‎od‎ ‎1576‎ ‎r.‎ ‎do‎ ‎śmierci‎ ‎przemieszkiwał, wniósł,‎ ‎1586‎ ‎r.,‎ ‎jak‎ ‎nam‎ ‎wiadomo,‎ ‎z‎ ‎fundamentu‎ ‎kaplicę na‎ ‎cześć‎ ‎św.‎ ‎Stanisława‎ ‎Biskupa. ‎Albert‎ ‎Szydłowski‎ ‎h.‎ ‎Lubicz (od‎ ‎1598‎ ‎do‎ ‎f‎ ‎3‎ ‎maja‎ ‎1617). Prałat‎ ‎ten‎ ‎dość‎ ‎skąpe‎ ‎swej‎ ‎pielgrzymki‎ ‎ziemskiej pozostawił‎ ‎ślady.‎ ‎Wystarczy‎ ‎zatem‎ ‎wspomnieć,‎ ‎że‎ ‎uro dzony‎ ‎około‎ ‎1552‎ ‎r.,‎ ‎został‎ ‎później‎ ‎kustoszem‎ ‎i‎ ‎kano nikiem‎ ‎krakowskim‎ ‎i‎ ‎kujawskim,‎ ‎takoż‎ ‎sekretarzem‎ ‎król., a‎ ‎zgasł‎ ‎3‎ ‎maja‎ ‎1617‎ ‎w‎ ‎65‎ ‎roku‎ ‎życia.‎ ‎Synowiec‎ ‎jego, dworzanin‎ ‎król.,‎ ‎postawił‎ ‎mu‎ ‎w‎ ‎katedrze‎ ‎krak.‎ ‎nagrobek z‎ ‎napisem‎ ‎mówiącym:‎ ‎że‎ ‎nieboszczyk‎ ‎odznaczał‎ ‎się znajomością‎ ‎prawa,‎ ‎hojnością‎ ‎na‎ ‎kościoły‎ ‎i‎ ‎zakony (Starowolski:‎ ‎Monmn.‎ ‎Sarin.‎ ‎p.‎ ‎25).‎ ‎Bartłomiej‎ ‎Wrześ- nianin,‎ ‎prof.‎ ‎Akademii‎ ‎krak.,‎ ‎na‎ ‎pogrzeb‎ ‎jego‎ ‎wydru kował‎ ‎wiersz‎ ‎żałobny:‎ ‎Mortis‎ ‎judicium‎ ‎in‎ ‎funere‎ ‎Alberti Szydłowski‎.‎ ‎Cracoviac‎ ‎161‎7. 10.‎ ‎Jerzy‎ ‎Bogusz‎ ‎h.‎ ‎Ośla‎ ‎głowa (od‎ ‎20‎ ‎maja‎ ‎1617‎ ‎do‎ ‎24‎ ‎maja‎ ‎1630). Równie‎ ‎jak‎ ‎poprzedni‎ ‎niepostrzeżenie‎ ‎przeszedł przez‎ ‎arenę‎ ‎życia.‎ ‎Syn‎ ‎Jana‎ ‎kasztelana‎ ‎zawichostskiego, został‎ ‎Jan‎ ‎Bogusz‎ ‎1604‎ ‎r.‎ ‎kanonikiem‎ ‎krak.,‎ ‎probosz czem‎ ‎iłżeckim,‎ ‎a‎ ‎postąpiwszy‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1621‎ ‎na‎ ‎kantora,‎ ‎zmarł na‎ ‎tej‎ ‎prelaturze‎ ‎1632‎
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 15:07
          Dostawszy‎ ‎szczęśliwym‎ ‎trafem‎ ‎wszystkie‎ ‎niemal‎ ‎jego publikacye,‎ ‎przekonaliśmy‎ ‎się,‎ ‎że‎ ‎możnaby‎ ‎z‎ ‎nich‎ ‎peł niejszy‎ ‎i‎ ‎wierniejszy,‎ ‎niż‎ ‎dotąd‎ ‎posiadamy,‎ ‎nakreślić obraz‎ ‎jego‎ ‎ruchliwego‎ ‎żywota.‎ ‎Zabrawszy‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎tego, postrzegliśmy,‎ ‎że‎ ‎praca‎ ‎nasza‎ ‎w‎ ‎szersze‎ ‎urosła‎ ‎rozmiary, jak‎ ‎żeby‎ ‎ją‎ ‎na‎ ‎tem‎ ‎miejscu‎ ‎przystało‎ ‎zamieścić.‎ ‎Podając ją‎ ‎przeto‎ ‎w‎ ‎całości‎ ‎w‎ ‎Dodatkach‎ ‎l‎),‎ ‎dotykamy‎ ‎tutaj‎ ‎tylko szczegółów,‎ ‎odnoszących‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎Markiewicza‎ ‎kanonii krakowskiej,‎ ‎na‎ ‎podstawie‎ ‎akt‎ ‎kapitulnych. Jan‎ ‎Markiewicz,‎ ‎syn‎ ‎mieszczanina‎ ‎poznańskiego,, będąc‎ ‎już‎ ‎obojga‎ ‎prawa‎ ‎doktorem,‎ ‎kanonikiem‎ ‎poznań skim,‎ ‎proboszczem‎ ‎u‎ ‎św.‎ ‎Jakóba‎ ‎w‎ ‎Krakowie‎ ‎i‎ ‎sekre tarzem‎ ‎królewskim,‎ ‎wniósł‎ ‎na‎ ‎posiedzeniu‎ ‎kapituły‎ ‎kat. krak.‎ ‎z‎ ‎dnia‎ ‎30‎ ‎września‎ ‎1647‎ ‎r.‎ ‎prośbę‎ ‎o‎ ‎przypuszczenie go‎ ‎do‎ ‎koadjutoryi‎ ‎kanonii‎ ‎i‎ ‎prebendy‎ ‎fundi‎ ‎Possandzka, którą‎ ‎podtenczas‎ ‎kan.‎ ‎kat.‎ ‎krak.‎ ‎Grzegorz‎ ‎Borasta‎ ‎po siadał.‎ ‎Członkowie‎ ‎kapituły‎ ‎mając‎ ‎wzgląd‎ ‎na‎ ‎jego‎ ‎pro- mocyę‎ ‎na‎ ‎doktora‎ ‎obojga‎ ‎prawa,‎ ‎wykazaną‎ ‎dyplomem uniwersytetu‎ ‎Padewskiego‎ ‎z‎ ‎dnia‎ ‎15‎ ‎stycznia‎ ‎1635‎ ‎r‎-> przyjęli‎ ‎go‎ ‎za‎ ‎rzeczywistego‎ ‎i‎ ‎prawowitego‎ ‎koadjutora‎ ‎po- mienionego‎ ‎kanonika‎ ‎(Acta‎ ‎Ad.‎ ‎XIV‎ ‎fol.‎ ‎475—-479).‎ ‎Około tego‎ ‎czasu‎ ‎otrzymał‎ ‎on‎ ‎także‎ ‎kanonię‎ ‎warmińska.‎ ‎Na‎ ‎po siedzenia‎ ‎kapituły‎ ‎kat.‎ ‎krak.‎ ‎zaczął‎ ‎Markiewicz‎ ‎dopiero‎ ‎po śmierci‎ ‎Borasty,‎ ‎przypadłej‎ ‎w‎ ‎lecie‎ ‎1657‎ ‎r.‎2‎),‎ ‎uczęszczać. W‎ ‎tymsamym‎ ‎roku‎ ‎dokonał‎ ‎na‎ ‎dniu‎ ‎14‎ ‎lipca‎ ‎biskup krak.‎ ‎Gębicki‎ ‎swego‎ ‎żywota‎ ‎w‎ ‎Raciborzu‎ ‎na‎ ‎Szląsku. Kapituła‎ ‎oddając‎ ‎(3‎ ‎sierpnia)‎ ‎pojedyncze‎ ‎klucze‎ ‎dóbr 9‎ ‎Ob.‎ ‎Dodatki‎ ‎Nr‎ ‎IV. -)‎ ‎Mylnie‎ ‎ks.‎ ‎biskup‎ ‎Łętowski‎ ‎w‎ ‎Katalogu‎ ‎(II,‎ ‎str.‎ ‎61) podaje,‎ ‎że‎ ‎kan.‎ ‎Borasta‎ ‎umarł‎ ‎1654‎ ‎r.;‎ ‎bywał‎ ‎on‎ ‎jeszcze‎ ‎na wszystkich‎ ‎kapitułach‎ ‎1655‎ ‎r.‎ ‎Pierwszą‎ ‎wzmiankę‎ ‎o‎ ‎śmierci jego‎ ‎napotykamy‎ ‎dopiero‎ ‎na‎ ‎posiedzeniu‎ ‎kapituły‎ ‎z‎ ‎dnia 4‎ ‎sierpnia‎ ‎1657‎ ‎r.‎ ‎z‎ ‎tym‎ ‎dodatkiem,‎ ‎że‎ ‎ad‎ ‎pia‎ ‎legata‎ ‎zapisał 4000‎ ‎duk.‎ ‎węg.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 15:12
          wodowi‎ ‎sądowemu,‎ ‎był‎ ‎komornikiem‎ ‎granicznym‎ ‎powiatu ziemi‎ ‎krak.‎ ‎i‎ ‎regentem‎ ‎tegoż‎ ‎urzędu‎ ‎w‎ ‎Krakowie,‎ ‎wreszcie przeszedłszy‎ ‎do‎ ‎stanu‎ ‎duchownego,‎ ‎otrzymał‎ ‎1667‎ ‎a‎ ‎5‎2‎ ‎r‎- swego‎ ‎wieku‎ ‎kanonię‎ ‎krakowską‎ ‎a‎ ‎potem‎ ‎i‎ ‎tarnowską. Odznaczając‎ ‎się‎ ‎niezwykłą‎ ‎gorliwością‎ ‎i‎ ‎prawością‎ ‎w‎ ‎peł nieniu‎ ‎swoicły‎ ‎obowiązkow,‎ ‎wybierany‎ ‎był‎ ‎po‎ ‎dziewieć- kroć‎ ‎z‎ ‎kapituły‎ ‎deputatem‎ ‎na‎ ‎Trybunał‎ ‎koronny.‎ ‎Umarł w‎ ‎początkach‎ ‎września‎1‎)‎ ‎1693‎ ‎r.‎ ‎mając‎ ‎lat‎ ‎78‎ ‎i‎ ‎pocho wany‎ ‎w‎ ‎katedrze‎ ‎krak.,‎ ‎gdzie‎ ‎ma‎ ‎nagrobek‎ ‎z‎ ‎czarnego marmuru‎ ‎z‎ ‎portretem‎ ‎na‎ ‎blasze‎ ‎malowanym. ‎Remigian‎ ‎Suszycki‎ ‎h.‎ ‎własnego (od‎ ‎17‎ ‎paźdz.‎ ‎1693‎ ‎do.‎ ‎f‎ ‎13‎ ‎lipca‎ ‎1705). Z‎ ‎pomiędzy‎ ‎prałatów,‎ ‎zajmujących‎ ‎dom‎ ‎św.‎ ‎Sta nisława,‎ ‎Remigian‎ ‎Suszycki‎ ‎wzniósł‎ ‎imię‎ ‎swe‎ ‎do‎ ‎tyła nad‎ ‎zwykły‎ ‎poziom,‎ ‎iż‎ ‎słusznie‎ ‎należy‎ ‎mu‎ ‎się‎ ‎tutaj‎ ‎po czesne‎ ‎wspomnienie'‎2‎). Podług‎ ‎notaty‎ ‎Jakóba‎ ‎Zajączkowica,‎ ‎Dra‎ ‎med. i‎ ‎prot.‎ ‎w‎ ‎Akademii‎ ‎krak.,‎ ‎znajdującej‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎jednej‎ ‎z‎ ‎jego ’)‎ ‎Nagrobek‎ ‎jego‎ ‎(ob.‎ ‎Mich.‎ ‎Sołtyk:‎ ‎Series‎ ‎Mo‎ ‎num. p.‎ ‎97)‎ ‎mówi,‎ ‎że‎ ‎umarł‎ ‎na‎ ‎dniu‎ ‎8‎ ‎września;‎ ‎tymczasem‎ ‎na kapitule‎ ‎z‎ ‎dnia‎ ‎5‎ ‎września‎ ‎1693‎ ‎r.‎ ‎Pieńkowski‎ ‎wspomniany jest‎ ‎jako‎ ‎już‎ ‎zmarły‎ ‎(olim).‎ ‎{Acta‎ ‎Act.‎ ‎t.‎ ‎XVII‎ ‎f.‎ ‎217‎ ‎v.). ■)‎ ‎Służyły‎ ‎nam‎ ‎ku‎ ‎temu,‎ ‎prócz‎ ‎innych‎ ‎źródeł,‎ ‎następujące panegiryki:‎ ‎i°‎ ‎Casim.‎ ‎Woszczyna:‎ ‎Cynosura‎ ‎Salutis‎ ‎etc.‎ ‎Cra- coviae‎ ‎1‎ ‎Octob.‎ ‎1696‎ ‎in‎ ‎fol.‎ ‎(panegiryk‎ ‎z‎ ‎okazyi‎ ‎Suszyckiego imienin);‎ ‎2‎0‎ ‎Sam.‎ ‎Joan.‎ ‎Podgórski:‎ ‎Consilium‎ ‎magnum‎ ‎etc. Cracoviae‎ ‎1703‎ ‎die‎ ‎2‎ ‎Junii‎ ‎in‎ ‎fol.;‎ ‎3°‎ ‎Paul.‎ ‎Ant.‎ ‎Cybulski: Corona‎ ‎fontis‎ ‎benefici‎ ‎etc.‎ ‎typ.‎ ‎Acad.‎ ‎Posnanien.‎ ‎1703‎ ‎die‎ ‎2‎ ‎ju nii‎ ‎in‎ ‎fol.;‎ ‎4‎0‎ ‎Mich.‎ ‎Beilina;‎ ‎Majestas‎ ‎virtutis‎ ‎et‎ ‎sapientiae‎ ‎etc. Glogoviae‎ ‎majoris‎ ‎1703‎ ‎in‎ ‎fol.‎ ‎(ostatnie‎ ‎trzy‎ ‎panegiryki‎ ‎wydane zostały‎ ‎z‎ ‎okazyi‎ ‎Suszyckiego‎ ‎installacyi‎ ‎na‎ ‎archidyakona); i‎ ‎5°‎ ‎Martin.‎ ‎Bielecki:‎ ‎Unio‎ ‎Coronarum‎ ‎etc.‎ ‎Cracoviae‎ ‎1705 die‎ ‎18‎ ‎Julii‎ ‎in‎ ‎fol.‎ ‎(panegiryk‎ ‎pogrzebny).
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 15:16
          ściśle‎ ‎w‎ ‎zakresie‎ ‎swego‎ ‎zawodu,‎ ‎poświęcał‎ ‎mu‎ ‎wszelkie siły‎ ‎i‎ ‎wszelkie‎ ‎prace‎ ‎swoje.‎ ‎Zeszedł‎ ‎z‎ ‎tego‎ ‎świata‎ ‎na dniu‎ ‎2‎ ‎kwietnia‎ ‎1747‎ ‎r.‎ ‎przeżywszy‎ ‎lat‎ ‎82‎ ‎i‎ ‎pochowany w‎ ‎katedrze‎ ‎na‎ ‎Wawelu,‎ ‎gdzie‎ ‎ma‎ ‎pamiątkową‎ ‎tablicę (Ob.‎ ‎Michała‎ ‎Sołtyka:‎ ‎Series‎ ‎Monum.‎ ‎p.‎ ‎65),‎ ‎którą‎ ‎mu na‎ ‎prośbę‎ ‎kan.‎ ‎Jacka‎ ‎Łopackiego,‎ ‎kapituła‎ ‎tutejsza‎ ‎na uczczenie‎ ‎pamięci‎ ‎viri‎ ‎emeritissimi‎ ‎in‎ ‎i‎mc‎ ‎ ‎Ecclesia‎ ‎catii. pozwoliła‎ ‎położyć‎ ‎(Acta‎ ‎Act.‎ ‎t.‎ ‎XXII‎ ‎f.‎ ‎55).‎ ‎W‎ ‎testa mencie‎ ‎naznaczył‎ ‎on‎ ‎sumę‎ ‎3024‎ ‎złp.‎ ‎na‎ ‎anniwersarz‎ ‎za duszę‎ ‎swą‎ ‎przez‎ ‎lat‎ ‎12,‎ ‎około‎ ‎uroczystości‎ ‎św.‎ ‎Andrzeja, przez‎ ‎tutejsza‎ ‎kapitułę‎ ‎odprawiać‎ ‎się‎ ‎mający,‎ ‎za‎ ‎co‎ ‎tejże każdorocznie‎ ‎po‎ ‎250‎ ‎złp‎ ‎,‎ ‎aż‎ ‎do‎ ‎zupełnego‎ ‎onej‎ ‎sumy umorzenia‎ ‎wypłacać‎ ‎polecił‎ ‎(Acta‎ ‎Act.‎ ‎t.‎ ‎XXII‎ ‎f.‎ ‎25‎ ‎v.). Powiedzieliśmy‎ ‎przed‎ ‎chwilą,‎ ‎że‎ ‎archidyakon‎ ‎Su- szycki‎ ‎uczynił‎ ‎Olszowskiego‎ ‎głównym‎ ‎egzekutorem swego‎ ‎testamentu,‎ ‎w‎ ‎którym‎ ‎między‎ ‎innemi‎ ‎legował pewną‎ ‎sumę‎ ‎na‎ ‎odprawianie‎ ‎mszy‎ ‎św.‎ ‎w‎ ‎kaplicy‎ ‎św. Stanisława‎ ‎w‎ ‎domu‎ ‎swym‎ ‎rezydencyonalnym.‎ ‎Owoż Olszowski,‎ ‎wszedłszy‎ ‎po‎ ‎kanoniku‎ ‎Stefanie‎ ‎Tarnowskim (30‎ ‎maja‎ ‎1714)‎ ‎w‎ ‎posiadanie‎ ‎rzeczonego‎ ‎domu,‎ ‎prze znaczoną‎ ‎na‎ ‎ten‎ ‎cel‎ ‎przez‎ ‎testatora‎ ‎sumę‎ ‎do‎ ‎wysokości 2000‎ ‎zip.‎ ‎z‎ ‎własnego‎ ‎funduszu‎ ‎podniósł,‎ ‎a‎ ‎nadto‎ ‎ka plicę‎ ‎we‎ ‎wszelkie‎ ‎do‎ ‎odprawiania‎ ‎mszy‎ ‎świętych‎ ‎po trzebne‎ ‎aparata‎ ‎i‎ ‎sprzęty‎ ‎zaopatrzył,‎ ‎jak‎ ‎się‎ ‎o‎ ‎tern w‎ ‎Rozdziałe‎ ‎III‎ ‎obszerniej‎ ‎wspomniało. 18‎.‎ ‎Andrzej‎ ‎Potocki‎ ‎h.‎ ‎Pilawa (od‎ ‎...‎ ‎(?)‎ ‎do‎ ‎f‎ ‎1‎ ‎paźd.‎ ‎1763). Należał‎ ‎on‎ ‎do‎ ‎szczepu‎ ‎wielkopolskiego,‎ ‎linii‎ ‎będ- lewskiej‎ ‎Pilawitów‎ ‎Potockich,‎ ‎a‎ ‎był‎ ‎synem‎ ‎Jana‎ ‎Potoc kiego‎ ‎h.‎ ‎Pilawa‎ ‎i‎ ‎Jadwigi‎ ‎Złotnickiej‎ ‎h.‎ ‎Prawdzie.‎ ‎Będąc już‎ ‎kanonikiem‎ ‎chełmskim,‎ ‎przypuszczony‎ ‎został‎ ‎na‎ ‎dniu 16‎ ‎maja‎ ‎1747‎ ‎do‎ ‎koadjutoryi‎ ‎Michała‎ ‎Trzebińskiego,
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 15:21
          mawszy‎ ‎we‎ ‎Lwowie‎ ‎z‎ ‎rąk‎ ‎prymasa‎ ‎galicyjskiego,‎ ‎arcy biskupa‎ ‎Andrzeja‎ ‎Ankwicza‎ ‎święcenia‎ ‎kapłańskie,‎ ‎został zaraz‎ ‎katechetą‎ ‎w‎ ‎głównej‎ ‎szkole‎ ‎normalnej‎ ‎w‎ ‎Czer- niowcach.‎ ‎Funkcyonował‎ ‎na‎ ‎tej‎ ‎posadzie‎ ‎przez‎ ‎lat‎ ‎siedm, gdy‎ ‎go‎ ‎Uniwersytet‎ ‎Jagielloński,‎ ‎na‎ ‎podstawie‎ ‎przesia nego‎ ‎sobie‎ ‎w‎ ‎rękopisie‎ ‎przezeń‎ ‎wypracowanego‎ ‎komen tarza‎ ‎do‎ ‎proroka‎ ‎Malachiasa,‎ ‎pod‎ ‎dniem‎ ‎15‎ ‎kwietnia 1832‎ ‎roku‎ ‎powołał‎ ‎na‎ ‎profesora‎ ‎do‎ ‎wykładu‎ ‎Pisma‎ ‎św. i‎ ‎języków‎ ‎wschodnich,‎ ‎wskutek‎ ‎czego‎ ‎tenże‎ ‎po‎ ‎otrzymaniu od‎ ‎rządu‎ ‎galicyjskiego‎ ‎paszportu‎ ‎emigracyjnego,‎ ‎przy bywszy‎ ‎do‎ ‎Krakowa,‎ ‎objął‎ ‎zaraz‎ ‎rzeczoną‎ ‎katedrę. Odtąd‎ ‎szybko‎ ‎po‎ ‎sobie‎ ‎spływają‎ ‎nań‎ ‎z‎ ‎różnych‎ ‎stron oznaki‎ ‎wyszczególnienia.‎ ‎W‎ ‎pierwszym‎ ‎już‎ ‎roku‎ ‎(11‎ ‎listo pada‎ ‎1832)‎ ‎mianuje‎ ‎go‎ ‎Uniwersytet‎ ‎kanonikiem‎ ‎kat.‎ ‎krak. kolacyi‎ ‎akademickiej,‎ ‎a‎ ‎w‎ ‎kilka‎ ‎dni‎ ‎później‎ ‎połączone z‎ ‎Uniwersytetem‎ ‎Towarzystwo‎ ‎naukowe‎ ‎krak.‎ ‎swoim czynnym‎ ‎członkiem.‎ ‎W‎ ‎roku‎ ‎następnym‎ ‎(10‎ ‎lutego‎ ‎1833) daje‎ ‎mu‎ ‎Uniwersytet‎ ‎probostwo‎ ‎akademickie‎ ‎przy‎ ‎ko ściele‎ ‎św.‎ ‎Mikołaja‎ ‎i‎ ‎zaszczyca‎ ‎(4‎ ‎lipca)‎ ‎tytułem‎ ‎hono rowym‎ ‎doktora‎ ‎prawa;‎ ‎odtąd‎ ‎do‎ ‎1837‎ ‎roku‎ ‎jest‎ ‎on dziekanem‎ ‎wydziału‎ ‎teologicznego,‎ ‎członkiem‎ ‎Senatu akademickiego,‎ ‎dyrektorem‎ ‎lyceum‎ ‎św.‎ ‎Barbary,‎ ‎prze łożonym‎ ‎kollegium‎ ‎św.‎ ‎Anny,‎ ‎dyrektorem‎ ‎szkół‎ ‎począt kowych,‎ ‎prowizorem‎ ‎bursy‎ ‎Jerusalem‎ ‎i‎ ‎Philosophorum, a‎ ‎Rada‎ ‎wielka‎ ‎Uniwersytetu‎ ‎zalicza‎ ‎go‎ ‎pomiędzy‎ ‎swych członków.‎ ‎Ze‎ ‎swej‎ ‎strony‎ ‎biskup‎ ‎krakowski‎ ‎Skórkowski powołuje‎ ‎go‎ ‎(2‎ ‎maja‎ ‎1833)‎ ‎na‎ ‎radcę‎ ‎konsystorza‎ ‎jen. krakowskiego;‎ ‎a‎ ‎sejm‎ ‎krakowski‎ ‎obiera‎ ‎go‎ ‎w‎ ‎tymże roku‎ ‎sędzią‎ ‎pokoju. Tak‎ ‎tedy‎ ‎w‎ ‎ciągu‎ ‎pięciu‎ ‎lat‎ ‎od‎ ‎przybycia‎ ‎swego do‎ ‎Krakowa,‎ ‎mąż‎ ‎ten,‎ ‎dzięki‎ ‎swym‎ ‎niezwykłym‎ ‎przymio tom,‎ ‎dobił‎ ‎się‎ ‎już‎ ‎wielce‎ ‎zaszczytnych‎ ‎w‎ ‎swoim‎ ‎zawodzie stanowisk,‎ ‎rokujących‎ ‎mu‎ ‎świetniejszą‎ ‎jeszcze‎ ‎w‎ ‎przy szłości‎ ‎karyerę.‎ ‎Jakoż‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1836‎ ‎trzy‎ ‎opiekujące‎ ‎się
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 15:26
          jących‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎Królestwie‎ ‎Dolskiem‎ ‎funduszów‎ ‎dyecezyi krakowskiej,‎ ‎od‎ ‎czego‎ ‎się‎ ‎jednak‎ ‎wymówił,‎ ‎gdyż‎ ‎zda niem‎ ‎jego‎ ‎sprawa‎ ‎takowa‎ ‎nie‎ ‎w‎ ‎Warszawie‎ ‎lub‎ ‎gdziein dziej,‎ ‎lecz‎ ‎w‎ ‎Krakowie‎ ‎powinnaby‎ ‎się‎ ‎traktować.‎ ‎Czy tając‎ ‎to‎ ‎wszystko,‎ ‎mimowolnie‎ ‎każdemu‎ ‎nastręcza‎ ‎się uwaga:‎ ‎że‎ ‎nie‎ ‎on‎ ‎godności,‎ ‎ale‎ ‎one‎ ‎jego‎ ‎szukały. Otrzymawszy‎ ‎jeszcze‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1838‎ ‎od‎ ‎kapituły‎ ‎ka tedralnej‎ ‎w‎ ‎dożywotne‎ ‎posiadanie‎ ‎wyrestaurowany‎ ‎przez się‎ ‎znacznym‎ ‎nakładem‎ ‎dom‎ ‎kanoniczy,‎ ‎zwany‎ ‎dawniej szu.‎ ‎Stanisława,‎ ‎sędziwy‎ ‎ten‎ ‎dostojnik‎ ‎spędza‎ ‎tu‎ ‎obecnie otium‎ ‎cum‎ ‎dignitate‎ ‎w‎ ‎ścisłem‎ ‎odosobnieniu‎ ‎od‎ ‎wiru‎ ‎świa towego,‎ ‎jedynie‎ ‎w‎ ‎towarzystwie‎ ‎swych‎ ‎książek.‎ ‎Wszech- stronie‎ ‎wykształcony,‎ ‎z‎ ‎niezwykłym‎ ‎zapałem‎ ‎oddaje‎ ‎on się‎ ‎ciągle‎ ‎naukom‎ ‎i‎ ‎umiejętnościom;‎ ‎żadna‎ ‎z‎ ‎gałęzi wiedzy‎ ‎ludzkiej,‎ ‎nawet‎ ‎i‎ ‎medycyna,‎ ‎nie‎ ‎jest‎ ‎mu‎ ‎całkiem obcą,‎ ‎a‎ ‎historya‎ ‎i‎ ‎nauki‎ ‎przyrodnicze‎ ‎jego‎ ‎ulubionemi przedmiotami').‎ ‎Liczne‎ ‎też‎ ‎Towarzystwa‎ ‎naukowe‎ ‎i‎ ‎In stytutu‎ ‎zaszczycały‎ ‎go‎ ‎dyplomami‎ ‎nominacyi‎ ‎na‎ ‎swego członka,‎ ‎jakoto:‎ ‎Towarzystwo‎ ‎naukowe‎ ‎krakowskie 1‎833‎ ‎1‎ ‎oku‎ ‎;‎ ‎1‎ ‎owarzystwo‎ ‎badaczy‎ ‎starożytności‎ ‎pół nocnych‎ ‎w‎ ‎Kopenhadze‎ ‎1843‎ ‎r.‎ ‎—‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎tymże‎ ‎roku Towarzystwo‎ ‎sw.‎ ‎Jana‎ ‎w‎ ‎Pradze;‎ ‎Towarzystwo‎ ‎fran cuskie‎ ‎statystyki‎ ‎uniwersalnej‎ ‎w‎ ‎Paryżu‎ ‎1845‎ ‎1V‎>‎ ‎Towa rzystwo‎ ‎Instytutu‎ ‎afrykańskiego‎ ‎tamże‎ ‎1846‎ ‎r.;‎ ‎Towa rzystwo‎ ‎niemieckie‎ ‎oryentalne‎ ‎w‎ ‎Lipsku‎ ‎w‎ ‎tymże‎ ‎roku‎ ‎; Towarzystwo‎ ‎gospodarczo-rolnicze‎ ‎krakowskie‎ ‎1852‎ ‎r. i‎ ‎I‎ ‎owarzystwo‎ ‎ogrodowe‎ ‎w‎ ‎Frauendorfie‎ ‎w‎ ‎Bawaryi. Na‎ ‎drugiem‎ ‎piętrze‎ ‎rzeczonej‎ ‎rezydencyi,‎ ‎przy korytarzu‎ ‎wiodącym‎ ‎do‎ ‎kaplicy‎ ‎św.‎ ‎Stanisława,‎ ‎znajduje się‎ ‎w‎ ‎osobnej‎ ‎sali‎ ‎biblioteka‎ ‎naszego‎ ‎dostojnika,‎ ‎do której‎ ‎wstęp‎ ‎wskazują‎ ‎drzwi‎ ‎z‎ ‎tym‎ ‎zmyślnym‎ ‎napisem: Hic‎ ‎vivunt‎ ‎vita‎ ‎functi‎,‎ ‎nmtique‎ ‎loquantur. Jest‎ ‎tutaj‎ ‎do‎ ‎6000‎ ‎doborowych‎ ‎książek‎ ‎w‎ ‎różnych materyach‎ ‎1‎ ‎językach,‎ ‎są‎ ‎tu‎ ‎także‎ ‎rękopisy‎ ‎1‎ ‎ciekawy 5.‎ ‎Próby‎ ‎pisma‎ ‎marokańskiego;‎ ‎podarowane‎ ‎radcy‎ ‎nadw. baronowi‎ ‎Pfliiglowi,‎ ‎posłowi‎ ‎dyplomatycznemu‎ ‎ekspedycyi do‎ ‎Maroka. 6.‎ ‎Guganowa‎ ‎gramatyka‎ ‎języka‎ ‎tatarskiego,‎ ‎przełożona z‎ ‎jeżyka‎ ‎rossyjskiego‎ ‎na‎ ‎łaciński.‎ ‎Jeden‎ ‎jej‎ ‎egzemplarz‎ ‎da rowany‎ ‎został‎ ‎Akademii‎ ‎oryent.‎ ‎w‎ ‎Wiedniu,‎ ‎druga‎ ‎bibliotece Propagandy‎ ‎w‎ ‎Rzymie,‎ ‎a‎ ‎trzeci‎ ‎profesorowi‎ ‎Drowi‎ ‎Jiilgowi. 7.‎ ‎Odpis‎ ‎całego‎ ‎Alkoranu‎ ‎podług‎ ‎arabskiego‎ ‎egzem- plarza‎ ‎u‎ ‎00.‎ ‎Serwitów‎ ‎w‎ ‎W‎ ‎iedniu,‎ ‎porównanego‎ ‎z‎ ‎egzempla rzem‎ ‎będącym‎ ‎w‎ ‎sądzie‎ ‎czerniowieckim.‎ ‎Praca‎ ‎ta‎ ‎znajduje się‎ ‎w‎ ‎bibliotece‎ ‎języków‎ ‎oryentalnych‎ ‎w‎ ‎Petersburgu,‎ ‎a‎ ‎car Mikołaj‎ ‎I‎ ‎przesłał‎ ‎za‎ ‎nią‎ ‎;iutorowi‎ ‎w‎ ‎prezencie‎ ‎pierścień‎ ‎z‎ ‎bry lantami. (S.‎ ‎Katechizm‎ ‎machometański‎ ‎na‎ ‎język‎ ‎polski‎ ‎przeło- żony‎ ‎odczytany‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1834‎ ‎na‎ ‎posiedzeniu‎ ‎Tow.‎ ‎nauk. w‎ ‎Krakowie‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎archiwum‎ ‎tegoż‎ ‎złożony. g.‎ ‎J~us‎ ‎Ecclesiasticum‎ ‎Austr.‎ ‎według‎ ‎Dollinera‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1834 dla‎ ‎biskupa‎ ‎Skórkowskiego‎ ‎ułożony. 10.‎ ‎Komentarz‎ ‎do‎ ‎proroka‎ ‎Malachiasza‎ ‎w‎ ‎kilku‎ ‎językach i‎ ‎także‎ ‎polskim‎ ‎wypracowany,‎ ‎w‎ ‎bibliotece‎ ‎autora‎ ‎przechowany.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 15:39
          Kamienica Mikołaja Poraja – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Kanoniczej 11, na Starym Mieście.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 15:46
          Od 1892 do lat 70. XX w. znajdowała się tu siedziba sądu powiatowego. Po renowacji w 1979–1983 z funduszy społecznych powstało w kamienicy Muzeum Stanisława Wyspiańskiego (przeniesione w 2002 na ul. Szczepańską 11), jako oddział Muzeum Narodowego. Obecnie mieszczą się tu niektóre wydziały Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 15:52
          Na parterze działa kawiarnia „U literatów“ ze stylowym wyposażeniem, z późnorenesansową kolumną międzyokienną w pierwszej izbie. To do niej prowadzą kute w blasze późnogotyckie wrota z początku XVI w. (obecnie to kopia). W owej kawiarni można zobaczyć Tarczę Bractwa Dzwonników Zygmunta. Jak informuje tablica – „Wielki Dzwon Zygmunta” ufundowany przez króla Zygmunta I w 1520 poruszany jest od początku swego istnienia ręcznie przez zespół dzwonników. Początkowo byli to dzwonnicy katedralni, potem przez kilka wieków członkowie cechu cieśli krakowskich, a następnie pracownicy wawelskiego wzgórza. Od połowy XX w. tym wielkim, 13 ton ważącym dzwonem, opiekuje się Bractwo Dzwonników Zygmunta, podległe zwierzchnictwu katedry wawelskiej. Aby zapewnić pełne wychylenie dzwonu i wywołać jego wspaniały dźwięk, za sznury pociąga równocześnie 12 dzwonników. Po dzwonieniu Członkowie Bractwa tradycyjnie spotykają się w tutejszej gospodzie przy kuflu piwa. Każdy z dzwonników ma swój kufel opatrzony imieniem i nazwiskiem oraz numerem podług starszeństwa.”
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 16:03
          To jeden z najstarszych domów; został gruntownie przebudowany po pożarze z 1455. Inicjatorem przebudowy był Jan Długosz, który w tym przypadku wykorzystał zapis testamentowy kardynała Zbigniewa Oleśnickiego. Był to budynek piętrowy, jednotraktowy (zachowane są: kamienne obramienia okien z filarami międzyokiennymi z herbem Oleśnickiego – Dębno i portal schodkowy oraz ozdobny wątek ceglany z dekoracją rombową z zendrówek na parterze fasady).
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 16:06
          8 lutego 1994 otwarto Aneks Cricoteki: Galerię-Pracownię T. Kantora przy ul. Siennej 5/7. W 1994 r. Ośrodkowi przekazano część pałacu pod Krzysztofory przy ul. Szczepańskiej 2 (biura i Galerię Grupy Krakowskiej). Od 1 stycznia 1999 roku Cricoteka podlega władzom samorządowym województwa małopolskiego. Planowane jest jej przekształcenie w Muzeum Tadeusza Kantora.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 16:18
          Bursa Grochowa
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/dkQak2cSEDkJScPiX.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 16:26
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d9/House_Under_the_Angels%2C_2_Kanonicza_street_%287_Senacka_street%29%2C_Old_Town%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg/500px-House_Under_the_Angels%2C_2_Kanonicza_street_%287_Senacka_street%29%2C_Old_Town%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 16:34
          Pałac Samuela Maciejowskiego
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/pVLZe1AjN39pMLTwX.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 16:42
          Portal kamienicy nr 3
          Dom ten powstał jeszcze w 2 połowie XIV w., jego budowę zleciła Kapituła z przeznaczeniem dla młodzieży studiującej w pobliskim Collegium Luridicum.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 16:47
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/BDE6YsUVIUOpfIhmX.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 17:02
          Ul. Kanonicza 15

          To Dom Kapitulny "Szreniawa". Historia tego budynku zaczyna się w XIV wieku. W średniowieczu w tym miejscu znajdowały się dwie kamienice. Jedna z nich została wzniesiona w XIV wieku przez kanonika Piotra. Około 1525 na polecenie biskupa Jana Konarskiego kamienice scalono, a ok. 1530 budynek został rozbudowany (jednak wciąż zdobią go wcześniejsze detale architektoniczne).
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 17:06
          Przedlokacyjna, położona na terenie dawnej osady Okół. Do XVIII w. bezimienna, nazywana przecznicą lub zaułkiem. Pod koniec XVIII wieku fragment wzdłuż dawnego klasztoru nazywano ulicą św. Michała.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 17:10
          Kamienica przy ulicy Senackiej 6 w Krakowie jest położona u zbiegu ulic Senackiej i Kanoniczej, na trasie Traktu Królewskiego, wpisana do rejestru zabytków miasta Krakowa.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 17:57
          Kraków Mały Rynek - Mączyński

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/1wKJSwz308t0mleCX.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 18:13
          Ulica Jagiellońska - Mączyński

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/ESAuF1V2Dnc1FgPgX.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 18:32
          Budynki Uniwersyteckie

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/OGFq9VB22SpeY5ykX.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 18:35
          Pomimo to na Uniwersytecie Jagiellońskim nadal działali wybitni uczeni w zakresie: polonistyki (Juliusz Kleiner, Stanisław Pigoń, Kazimierz Wyka), fizyki (Henryk Niewodniczański), historii (Jan Dąbrowski, Henryk Wereszycki), botaniki (Władysław Szafer), psychologii (Stefan Szuman), historii prawa (Adam Vetulani), prawa (Ludwik Ehrlich), językoznawstwa (Jerzy Kuryłowicz), astronomii (Kazimierz Kordylewski), biologii molekularnej (Jan Zurzycki), matematyki (Tadeusz Ważewski, Franciszek Leja, Stanisław Gołąb, Jacek Szarski).
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 18:39
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/bLOwqgfRuqUfPzLKX.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 20:09
          Świątynia jest gotycką, trójnawową, orientowaną bazyliką.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 20:12
          W 1443 (lub 1442) roku miało miejsce silne trzęsienie ziemi, które spowodowało runięcie sklepienia świątyni.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 20:16
          Na początku XIX wieku wskutek wprowadzenia austriackich przepisów sanitarnych i w ramach porządkowania miasta zlikwidowano przykościelny cmentarz. W ten sposób powstał plac Mariacki.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 20:34
          Za wejściem na wieżę zwraca uwagę duża, odlana w brązie tablica, przedstawiająca wjazd króla Jana III Sobieskiego. Została ona wykonana na podstawie projektu rzeźbiarza Piusa Welońskiego w 1883 dla uczczenia 200. rocznicy odsieczy wiedeńskiej. Na wieży znajduje się dzwon zegarowy z 1530 (ton uderzeniowy d’, średnica 165 cm).
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 20:37
          Przy wejściu do bazyliki, od strony placu Mariackiego, zamontowana jest kuna (tzw. obręcz pokutników), którą zakładano dawniej na głowy szczególnych grzeszników. Obręcz pokutników była zamontowana na takiej wysokości, aby skazany na nią nie mógł ani wyprostować się, ani uklęknąć, co miało tym bardziej uprzykrzyć karę. Przez wieki poziom płyty placu podniósł się i obecnie obręcz znajduje się niewiele ponad ziemią.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 21:08
          W nawie głównej znajdują się dwie ambony.
          przy pierwszym filarze międzynawowym po stronie południowej barokowa ambona z 1676 r. ufundowana przez ks. Stanisława Grodzkiego.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 21:11
          Na tralkach widnieją:
          data ukończenia ambony w postaci dużych złoconych cyfr: 1 8 9 8
          podpis artysty: Wit Wisz
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 21:23
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/KL7vtRXXT7fPSJQsX.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 21:26
          Kaplica św. Michała Archanioła

          Ulokowana jest na piętrze nad kruchtą. Powstała w 1443 staraniem Jana Baomgarta; opiekowali się nią kuśnierze. Ołtarz z wizerunkiem Matki Boskiej Różańcowej pochodzi z poł. XVII wieku. Na ścianach polichromia autorstwa Jana Bukowskiego z początku XX wieku.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 21:31
          Kaplica św. Jana Nepomucena

          Została wzniesiona w 1435 przez Franciszka Wiechonia z Kleparza. W podziemiach znajdują się groby donatorów kościoła książąt: oświęcimskich, raciborskich, zatorskich oraz Piastów śląskich. Polichromia ścian jest dziełem Jana Bukowskiego i Włodzimierza Tetmajera i przedstawia historię chrześcijaństwa na ziemiach Słowian. W kaplicy stoi klasycystyczny nagrobek starosty zatorskiego Piotra Dunina (zm. 1788) i jego żony Zofii z Małachowskich (zm. 1794), wykonany według projektu architekta Szczepana Humberta
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 21:37
          Kościół Mariacki posiadał organy już pod koniec XIV wieku. Pierwsza wzmianka na temat organów pochodzi z 1399 roku
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 21:40
          Obecne organy główne niewiele przejęły z romantycznego brzmienia, a wykonywanie na nich muzyki barokowej i współczesnej jest dość problematyczne. Dobudowano także nowy pozytyw balustradowy, łamiąc przy tym stylistyczną jedność zachodniego chóru muzycznego. To efekty ostatniej, w dużej mierze nieudanej przebudowy, która do dziś wywołuje liczne kontrowersje.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 21:43
          Od strony rynku zawieszono na murze dzwonnicy na wysokości 14 metrów dzwonek za konających. Odlano go w 1736 roku we wrocławskiej ludwisarni Kacpra Koerbera, fundatorem był ówczesny krakowski ławnik Krystian Jeingling. Dzwonek ma 22 cm średnicy, waży 7,5 kg, posiada ton uderzeniowy ais³. W latarni hełmu wieży zawieszono również gong zegarowy. Odlany został w 1564 roku przez ludwisarza Andrzeja. Ma średnicę 140 cm, waży ok. 1700 kg, jego ton uderzeniowy to cis². Bije on co 15 minut od 6.00 do 22.00. Drugi gong zawieszony jest we wnętrzu dolnej części iglicy hełmu hejnalicy. Pochodzi z 1530 roku, fundatorem był krakowski magistrat. Ma 165 cm średnicy, waży 3500 kg. Jego ton uderzeniowy to d1. Dzwoni co pełną godzin
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 22:02
          Wielu historyków sztuki zastanawiało się, gdzie pierwotnie mógł znajdować się ów krucyfiks, gdyż jego obecne miejsce w ołtarzu raczej jest wtórne, aczkolwiek, z testamentu Henryka Slackera z roku 1504 wynika, iż krucyfiks miał być umieszczony w ołtarzu Świętego Krzyża w kościele Mariackim. Uważa się, że krucyfiks mógł znajdować się na zewnątrz kościoła (podobnie jak krucyfiks w Baden-Baden Gerhaerta, użycie wapienia a nie drewna może również mieć związki z umieszczeniem rzeźby na zewnątrz). Istnieje również inna opinia, iż znajdował się prawie w tym samym miejscu, tyle że na tle okna pod określonym kątem – Chrystus nachylał się w stronę modlących. Od strony zewnętrznej widać ślady pierwotnego okna. Mówi się także o figurach Marii i świętego Jana, które z naszym krucyfiksem mogły tworzyć całość kompozycji, zaś późniejsza panorama Jerozolimy, która jest tłem dla rzeźby, może sugerować istnienie podobnej kompozycji, w malarstwie niderlandzkim i dolnoreńskim XV i XVI wieku motyw ten był powszechnie znany.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 23:34
          Wielki Ołtarz
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/fmKp6E9sykLlZ5e5X.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 09.07.25, 18:35
          NAJLEPSZE MIEJSCA NA WĘDRÓWKI - Gazeta - 09.07.2025
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 18:52
          Wszystkie zostały wcielone po spaleniu do spichlerza wzniesionego w latach 1561-1563 przez Sta­nisława Flaka i Włocha Antoniego. Najważniejszym po­mieszczeniem ratusza była Izba Rady, zwana Pańską, mieszcząca się od początku na drugiej kondygnacji (peł­niła także funkcje sali sądowej). W latach 1592-1593 powstało jej manierystyczne urządzenie i dekoracja autorstwa zapewne Jana Frankstijna (Frankensteina), z intarsjowanymi drzwiami Piotra Ka­liny, fryz z popiersiami królów, malowany przez Kaspra Kurcza. Ratusz mieścił również urząd wójtowski i urząd hutmana (przełożonego służb porządkowych), tu też znaj­dował się tzw. gmach królewski, w którym nowo korono­wany król odbierał akt homagialny od rady miejskiej. Podziemia ratusza (jego pierwotny parter) i spichlerza wykorzystywane były jako piwnica miejska (Świdnicka), z czasem przekształcona na szynk zwany Indiami, oraz sale przesłuchań sądowych (tortur) i więzienie Dorotka. Kilkakrotnie przebudowywany spichlerz został ostatecznie ukształtowany w latach 1632-1636 w czasie odbudo­wy po pożarze, prowadzonej przez Macieja Swiątkowicza. Powstał gmach dwa razy większy od ratusza, z dachem pogrążonym i attyką. W 1636 r. Krzysztof Koriander po­krył górne partie jego ścian oraz zapewne dolną część attyki malaturami z wizerunkami królów.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 18:57
          W 1888 r. zbudowano taras po północnej stronie wieży, z wykorzystaniem posągów barokowych lwów z ratusza. W 1906 r. zamierzano zainstalować podświetlany zegar podarowany przez Stanisława Gabriela Żeleńskiego. Wie­ża była restaurowana kilkakrotnie: w latach 1913-1914 (partia zegarowa i hełm, Witold Małkowski według pla­nów Zygmunta Hendla).
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 19:02
          Podczas dwunastoletniej działalności zespół wystawił pięćdziesiąt pięć premier utworów literatury polskiej i światowej, m.in. takich autorów jak Giovanni Boccaccio, Ivo Brešan, Ernest Bryll, Michaił Bułhakow, Aleksander Fredro, Nikołaj Gogol, Jaroslav Hašek, Molière, George Bernard Shaw, Julian Tuwim czy Gabriela Zapolska. Wśród reżyserów współpracujących z teatrem byli m.in. Jacek Chmielnik, Konstanty Ciciszwili, Tadeusz Junak, Roman Kordziński, Tadeusz Kwinta, Žarko Petan, Wojciech Ziętarski oraz Tomasz Zygadło.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 19:10
          Rozpoczął działalność premierą sztuki Krakowiacy i Górale Wojciecha Bogusławskiego. Teatr prowadzony był przez Krystynę Skuszankę (dyrektor) i Jerzego Krasowskiego (reżyser) oraz Józefa Szajnę (scenograf).
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 19:41
          Teatr Ludowy
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/fJzrthvjPEXyR2jtX.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 19:47
          Stary Spichlerz – spichlerz wybudowany w XVIII wieku tuż za murami obronnymi miasta Krakowa. W 2002 r. budynek został wpisany do rejestru zabytków jako dawny krakowski spichlerz. Położony jest przy Placu Sikorskiego 6.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 19:52
          Za czasów austriackich, w 1846 roku wojsko ponownie powróciło do odwachu, który następnie wyburzono w 1879. W latach 1881–1882 wzniesiono nowy neogotycki odwach według projektu Macieja Moraczewskiego. Nowy budynek był rozleglejszy od poprzedniego. Posiadał piętrową wieżę z arkadowymi podcieniami. Mieściła się nie tylko wartownia, ale także komendantura miasta i garnizonu oraz areszt. W 1888 dobudowano taras od północnej strony wieży
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 20:00
          Wielka Waga początkowo była budowlą prawdopodobnie drewnianą, jednak w drugiej połowie XIV wieku została przebudowana na murowaną. Nowa waga była dużym dwupiętrowym budynkiem z halą o powierzchni około 100 m2 o szerszej części dolnej, stąd też zwano ją niekiedy „Kałamarzem”. Znajdowały się w niej przyrządy związane z pomiarami handlowymi, w tym wzorce wag, odważniki oraz oficjalna waga miejska, którą ważono towary powyżej jednego cetnara (czyli około 50 kg). W podziemiach były składy handlowe. W zespole wielkiej wagi działała również topnia srebra.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 20:05
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/27/Stachowicz%2C_Entry_into_Krak%C3%B3w_with_Russian_cannons_captured_in_the_Battle_of_Rac%C5%82awice.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 20:10
          Dom Notariusza – budynek przylegający do krakowskiego ratusza na Rynku Głównym w Krakowie. Wzniesiony w XIV wieku (najprawdopodobniej w latach 1393-1399). Przylegał (razem z dwoma innymi obiektami, tj. Domem Ławników oraz Szmatruzem do budynku ratusza od północy (linia A-B) na wysokości środkowego wejścia do krakowskich sukiennic. Po pożarze w 1555, wcielony do Spichlerza Miejskiego wybudowanego w latach 1561–1563 jako jedna z jego izb, która została wyburzona wraz z ratuszem w 1820 roku.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 23:12
          Ratusz w Krakowie (istniejący w latach ok. 1300–1820) – budowla wzniesiona na przełomie XIII i XIV wieku, dziś nieistniejąca, jedna z najstarszych w Polsce siedzib władz miejskich w średniowieczu i czasach nowożytnych.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 23:16
          Izba była doskonale udekorowanym, najważniejszym pomieszczeniem ratusza świadczącym o bogactwie miasta. Na ścianach znajdowała się malatura lub fryz pędzla K. Kurcza przedstawiająca popiersia polskich królów. Sala wystrojona była w gzyms na konsolach oraz obramowania okienne z kolumnami. Do Izby prowadziły wykonane w 1593 roku przez Piotra Kalinę drewniane intarsjowane drzwi oraz kamienny renesansowy portal autorstwa J. Frankstijna. Kasetonowy strop w stylu manierystycznym powstał w latach 1593–1600.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 23:20
          Kongregacya Kupiecka, jedna z najdawniejszych Korporacyji krakowskich
          sięgająca założeniem początków XV stulecia, bo r. 1410, dzieląc pomyślną i złą dolę miasta,
          przetrwała do dni naszych. Kupiectwo krakowskie zjednoczone w kongregacyi kupieckiej
          chlubnie jest zapisane na kartach historyi starego Krakowa, nie tylko z czasów niepodległości Narodu,
          ale i później nie wyłączając czasów Wolnego Miasta i doby po zajęciu Krakowa prze Austryę.
          Zasiadali oni ongi w przeważnej części na krzesłach radzieckich i ławniczych,
          a ślady ich działalności obywatelskiej przetrwały wieki, stanowiąc chlubę mieszczaństwa krakowskiego
          jako tegóż żywioł rdzenny i kulturalny (...)
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 23:25
          Najprawdopodobniej obiekt krakowskiego smatruza był także osobnym budynkiem w zabudowie śródrynkowej przylegającej do sukiennic (znajdował się w wolnostojącym budynku pomiędzy ratuszem a sukiennicami)
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 23:32
          Wieża Ratuszowa

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/ATFDx2Oqu7U6bb8dX.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 23:39
          Po II wojnie światowej, w 1946 zburzono neogotycki odwach utożsamiany z wrogim panowaniem austriackim oraz niemieckim. Obecnie po Krakowskim Ratuszu pozostała jedynie wieża ratuszowa wraz z piwnicami. Pozostałości te są systematycznie odnawiane i remontowane. Prace architektoniczne prowadzone były w następujących latach:

          1962–1967 (odrestaurowanie piwnic)
          1983–1987 (przebudowanie piwnic dla potrzeb ówczesnego Teatru Maszkaron, dzisiejsza Scena pod Ratuszem Teatru Ludowego)
          1997–1998 (remont piwnic)
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 23:49
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/53Q3vPHKve1gVx18X.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 23:58
          Padł‎ ‎był‎ ‎wprawdzie‎ ‎strach‎ ‎tego‎ ‎pożaru‎ ‎na‎ ‎wielką‎ ‎część miasta,‎ ‎za‎ ‎nastąpieniem‎ ‎gwałtownego‎ ‎od‎ ‎zachodu‎ ‎wichru, ktćry‎ ‎ciągle‎ ‎skry‎ ‎i‎ ‎głownie‎ ‎po‎ ‎mieście‎ ‎rozrzucał;‎ ‎jednak Majestat‎ ‎Boski‎ ‎przez‎ ‎uśmierzenie‎ ‎jego‎ ‎i‎ ‎spuszczenie‎ ‎gwał townego‎ ‎deszcza,‎ ‎od‎ ‎większego‎ ‎nieszczęścia‎ ‎miasto‎ ‎łaska wie‎ ‎zachował.‎ ‎—‎ ‎Tę-‎ ‎tedy‎ ‎krotką‎ ‎i‎ ‎własna‎ ‎nawiedzenia‎ ‎Bo skiego‎ ‎plagę,‎ ‎W.‎ ‎M.‎ ‎mił.‎ ‎Panu‎ ‎z‎ ‎powinności‎ ‎urzędu‎ ‎naszego oznajmiwszy;‎ ‎do‎ ‎Pańskiej‎ ‎W.‎ ‎M.‎ ‎Pana‎ ‎mił.‎ ‎w‎ ‎nawiedzeniu naszem‎ ‎udajemy‎ ‎się‎ ‎protekcyi,‎ ‎najniższy‎ ‎pokłon‎ ‎nasz‎ ‎z‎ ‎u- sługami‎ ‎naszemi‎ ‎pilnie‎ ‎zalecając.‎ ‎—‎ ‎Kraków‎ ‎d.‎ ‎25‎ ‎Maja r.‎ ‎1680.‎ ‎Burmistrz‎ ‎i‎ ‎Bada‎ ‎m.‎ ‎Krakowa. 3‎. Do‎ ‎Kasztelana‎ ‎krakowskiego.‎ ‎(‎ ‎2‎ ‎) Jaśnie‎ ‎Wielm.‎ ‎miłościwy‎ ‎Panie‎ ‎Kasztelanie!‎ ‎—‎ ‎Jako osobliwa‎ ‎W.‎ ‎M.‎ ‎Pana,‎ ‎z‎ ‎nawiedzenia‎ ‎Boskiego‎ ‎publicznej szkody‎ ‎zniesionej‎ ‎wieże‎ ‎condolentia‎,‎ ‎tak‎ ‎szczególna‎ ‎do zaczęcia‎ ‎restauraciej‎ ‎munificentia‎ ‎wyświadczona,‎ ‎słusznie nas‎ ‎w‎ ‎tern‎ ‎obliguje,‎ ‎że‎ ‎nie‎ ‎tylko‎ ‎listownie‎ ‎z‎ ‎powinny‎ ‎uni- żonościa‎ ‎W.‎ ‎M.‎ ‎Panu‎ ‎debitam‎ ‎reddimus‎ ‎renerationem‎,‎ ‎ale wszystkie‎ ‎Pańskie‎ ‎dobroczynności‎ ‎zdawna‎ ‎odebrane‎ ‎z‎ ‎po- kornem‎ ‎dziękczynieniem‎ ‎depraedicando‎,‎ ‎i‎ ‎za‎ ‎te‎ ‎dwa‎ ‎ty siące‎ ‎złotych‎ ‎z‎ ‎miłościwej‎ ‎łaski‎ ‎przesłane,‎ ‎uniżenie‎ ‎dzię kujemy,‎ ‎które‎ ‎według‎ ‎wyraźnej‎ ‎W.‎ ‎M.‎ ‎Pana‎ ‎woli,‎ ‎dwaj e‎ ‎medio‎ ‎Magistratus‎ ‎deputowani‎ ‎odliczywszy,‎ ‎nie‎ ‎na‎ ‎inna potrzebę‎ ‎ale‎ ‎na‎ ‎samy‎ ‎reparacyy‎ ‎wieże‎ ‎ratusznej‎ ‎obracać assekurowali. Deklaracyy‎ ‎miłościwej‎ ‎łaski,‎ ‎w‎ ‎dalszem‎ ‎supplementowa- niu‎ ‎pieniędzy‎ ‎i‎ ‎potrzeb‎ ‎do‎ ‎budowania‎ ‎,‎ ‎także‎ ‎żelaza,‎ ‎przez naszych‎ ‎PP.‎ ‎Posłów‎ ‎od‎ ‎W.‎ ‎M.‎ ‎Pana‎ ‎opowiedziany,‎ ‎z‎ ‎zu pełnym‎ ‎wdzięczności‎ ‎naszej‎ ‎^pr-zyymujemy‎ ‎aflfektem,‎ ‎i‎ ‎ca łemu‎ ‎światu‎ ‎Pańskie‎ ‎W.‎ ‎M.‎ ‎Pana‎ ‎szczodrobliwości‎ ‎wysła wiać‎ ‎nie‎ ‎zaniechamy‎ ‎tfcc.‎ ‎—‎ ‎Kraków‎ ‎d.‎ ‎20‎ ‎Julij‎ ‎r.‎ ‎1680. Burmistrz‎ ‎i‎ ‎Bada‎ ‎ni.‎ ‎Krak.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 00:05
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/wmp9dSKt445uyzUdX.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 00:13
          Kramy Szewskie – pierwotnie drewniane, później murowane zabudowania na krakowskim rynku służące do handlu wyrobami szewskimi, wyburzone w 1854 roku.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 00:17
          Dom Oficerski – budynek dla oficerów pełniących służbę w pobliskim odwachu, zlokalizowany na krakowskim rynku, przylegał do Kramów Szewskich, które bezpośrednio przylegały do krakowskich sukiennic. Zbudowany został w ósmej dekadzie XVII wieku, zburzony w początkowych latach XIX wieku.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 00:23
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/a9/Sukiennica_z_syndykowka_w_1836_MHMK.jpg/960px-Sukiennica_z_syndykowka_w_1836_MHMK.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 00:29
          Mnogość kramów i jatek oraz ich zabudowa zmieniały się, począwszy od XIII wieku, aż do końca XIX wieku, kiedy to zostały wszystkie wyburzone.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 00:34
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/12/Kramy_bogate_kolorowe.jpg/500px-Kramy_bogate_kolorowe.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 00:37
          Syndykówka była jedną z dwóch postrzygalni na krakowskim rynku, była to dwupiętrowa i trójosiowa budowla, zwieńczona attyką pełną. druga postrzygalnia znajdowała się w południowo-zachodnim narożniku Sukiennic.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 00:40
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/6e/Postrzygalnia_krakowska.jpg/500px-Postrzygalnia_krakowska.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 00:45
          Jest największym (4 ha powierzchni) placem Krakowa, a także jednym z największych rynków w Europie (w Polsce większe są w Olecku – ponad 5,5 ha i Latowiczu – ok. 4,3 ha
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 10:08
          Wszystkie kamienice i pałace wokół Rynku to kilkusetletnie obiekty zabytkowe. Mieszczą się w nich m.in.: Muzeum Historyczne Miasta Krakowa i Międzynarodowe Centrum Kultury oraz sklepy z ekskluzywnymi towarami. Najbardziej znane restauracje to Wierzynek (nr 15) i Hawełka – Tetmajerowska (nr 34). Inne: Wentzl (nr 19), Redolfi (nr 38) i Pod Słońcem (nr 43). Kawiarnia Vis a Vis pod nr 29 była ulubionym miejscem Piotra Skrzyneckiego, twórcy kabaretu „Piwnica pod Baranami”. Jego figura w charakterystycznym kapeluszu gości nadal w kawiarnianym ogródku lokalu.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 10:12
          Powstała jako upamiętnienie czynu Walentego Badylaka, który w proteście przeciwko przemilczeniu przez władzę zbrodni katyńskiej, przywiązał się łańcuchami do hydrantu przy zachodniej części krakowskiego Rynku Głównego i dokonał 21 marca 1980 roku aktu samospalenia
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 10:25
          W 2004 roku hydrant został odrestaurowany i zawieszono na nim dodatkowe upamiętnienie Badylaka. Tabliczka zawieszona na studzience głosi:
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 10:47
          Przed wojną pracował jako czeladnik piekarski. Ożenił się ze Ślązaczką. W trakcie okupacji był pracownikiem Fabryki Maszyn Rolniczych Zieleniewskiego. Małżonka podpisała volkslistę, a syna posłała do Hitlerjugend. Badylak rozwiódł się. Po wojnie odebrał byłej żonie dziecko i osiadł w Mrowinach.
          Pochowany na cmentarzu Batowickim w Krakowie
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 10:50
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/PCSm9H5uPueacYqPX.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 10:55
          Na tablicy przypiętej do piersi, (co potwierdza zdjęcie tablicy umieszczone w esbeckich aktach), widniał napis: „Płatni przez katyńskich morderców renegaci wyrzucili 15-letniego jedynaka ze szkoły. Z solidnej piekarni zrobili knajpę. Jedynak rozpił się”.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 11:00
          KRAKÓW. STUDNIA WALENTEGO BADYLAKA - www.miejscapamiecinaridowej.pl
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 11:08
          Był kwadrans po siódmej 21 marca 1980 r. Kraków powoli budził się do życia. Ulice były jeszcze w miarę puste, podobnie jak Rynek. Przechodzący nim nieliczni przechodnie dostrzegli nagle ogień i ciemny dym unoszący się z miejsca gdzie stał stary hydrant. Obok niego natomiast człowieka, którego obejmowały płomienie…
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 11:12
          Represje dotknęły także Walentego Badylaka. Systematyczne kontrole, nachodzenia, domiary podatkowe sprawiły, że piekarnia podupadła, a w końcu w 1950 r. została mu ona odebrana przez komunistów. Badylaka, który nie mógł się pogodzić z faktem, że jego syn był w Hitlerjugend, przeżył kolejny dramat. W 1953 r. syn najpierw zapisał się do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, a następnie w grudniu tego roku rozpoczął podjął pracę w Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego w Gliwicach. Później od 1957 r. do września 1970 r. był funkcjonariuszem Służby Bezpieczeństwa w Komendzie Miejskiej MO w Gliwicach. Walenty Badylak po odebraniu mu piekarni, przez krótki czas pracował jeszcze w Żarowie, w Robotniczej Spółdzielni Wydawniczej RUCH.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 11:17
          21 marca około godz. 7.30 76-letni Walenty Badylak, nie zwracając niczyjej uwagi podszedł do starego hydrantu na krakowskim Rynku. Miał wszystko zaplanowane. Na wysokości piersi przykuł się łańcuchem do hydrantu. W kieszeniach ubrania miał pojemniki z benzyną. Część z nich wylał na siebie i podpalił. Płomienie błyskawicznie objęły go całego. Po latach w wielu publikacjach pojawiły się wspomnienia osób, które były świadkami samospalenia się Walentego Badylaka. Opowiadali, jak próbowali ugasić płomienie na nim i odciągnąć go od hydrantu, a on tylko odpowiadał spokojnym głosem: „Nie ciągnij mnie, bo ja jestem przywiązany łańcuchem” czy „Nie zbliżajcie się, bo zaraz wybuchnie”. (chodziło o pojemniki z benzyną ukryte w kieszeniach). Dopóki mógł mówić…
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 11:24
          Ostatecznie SB w porozumieniu z władzami centralnymi postanowiło podać do publicznej wiadomości, że Badylak był… chory psychicznie. Późniejsze śledztwa wykazały, że było to kłamstwo i oszustwo, łącznie ze spreparowanymi świadectwami lekarskimi. SB powieliło w tym wypadku stosowany schemat oczerniania. Kiedy w 8 września 1968 r. podczas dożynek na stadionie X-lecia w Warszawie spalił się Ryszard Siwiec – w proteście przeciwko agresji na Czechosłowację, zrobiono z niego pijaka i także osobę chorą psychicznie.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 11:32
          ŚWIĘTY OGIEŃ - www.tvp.pl
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 11:37
          Autorzy dedykują film śp. Janowi Rojkowi, który był jednym z pierwszych dziennikarzy telewizyjnych, który zainteresował się historią Walentego Badylaka już na początku lat 90. - To Jasiu Rojek zainspirował nas do zrealizowania tego tematu, pomagając w zbieraniu materiałów i informacji oraz udzielając konsultacji - mówi Maciej Grabysa, współautor filmu. - Trzeba też wspomnieć o krakowskim historyku i pisarzu Stanisławie Jankowskim, którego zasługą było ocalenie całej dokumentacji dotyczącej śmierci Walentego Badylaka - dodaje Jarosław Mańka.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 11:53
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/hk2EmEWsREYLdcj0X.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 11:59
          We wrześniu 2010 otwarto Podziemia Rynku, oddział Muzeum Historycznego Miasta Krakowa.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 12:02
          Kraków lokował na prawie magdeburskim 5 czerwca 1257 roku książę krakowski Bolesław Wstydliwy. Rynek został wytyczony przez ówczesnych wójtów Gedko Stilvoyta, Jakuba z Nysy i Dytmara z Wrocławia w oparciu o regularną siatkę mierniczą jako kwadratowy plac o boku nieznacznie przekraczającym 200 metrów, z deformacjami wynikającymi z konieczności dostosowania do pozostałości osadnictwa (kościół Mariacki i kościół św. Wojciecha). Powstał z myślą, by miejscowi oraz podążający szlakami handlowymi kupcy mieli dość miejsca do handlu. Pozostałością licznych niegdyś kramów kupieckich są znajdujące się w centrum Rynku Sukiennice.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 12:05
          Ówczesna nazwa Ring pochodzi od ulicy obiegającej rynek. Z każdego boku placu wychodzą trzy równoległe do siebie ulice, z wyjątkiem ulicy Grodzkiej, która prawdopodobnie istniała przed lokacją. Cztery ulice (św. Jana, Sienna, Bracka oraz Szewska) przecinające się w środku tworzą cztery kwartały administracyjne: Sławkowski, Rzeźniczy, Grodzki i Garncarski. Jest to pozostałość po rzymskiej tradycji wytyczania miast w oparciu o dwie krzyżujące się osie (w Krakowie skrzyżowanie przypadło w tzw. krzyżu Sukiennic). W drugiej połowie XIII w. powstały pierwsze obiekty murowane: Sukiennice, sąsiadujące z nimi od wschodu Kramy Bogate (do handlu towarami luksusowymi, o formie zbliżonej do Sukiennic, z 64 komorami handlowymi) i niektóre kamienice. W XIV w. wzniesiono przeważającą część kamienic, ratusz z domem notariusza, Wagę Wielką (Ołowianą), pomiędzy Sukiennicami a kościołem Św. Wojciecha, Wagę Małą (Woskową) po wschodniej stronie Kramów Bogatych. Około połowy XIV w. Sukiennice uzyskały formę, która z pewnymi modyfikacjami w XVI i XIX w. przetrwała do dziś. Zachowany ciąg kramów zamykały od południa i północy postrzygalnie (pomieszczenia urzędu pomiaru sukna), północną z nich nazwano później Syndykówką. Murowaną zabudowę handlową otaczała gęstwina drewnianych kramów (jatek), użytkowanych przez przedstawicieli różnych profesji.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 12:07
          Rynek znajduje się na Drodze Królewskiej, wiodącej od Barbakanu na Wawel, którędy odbywały się uroczyste wjazdy króla i delegacji zagranicznych.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 12:10
          Za uchwałą senatu wyburzono w latach 1817–1820 ratusz pozostawiając tylko wieżę. Po 1830 roku powstały pierwsze postoje fiakrów, nierzadko błędnie nazywanych dorożkami. Większość kamienic przeszła na przełomie XVIII i XIX w. w ręce nowych w Krakowie rodzin kupieckich. Część pałaców wykupiły nowe rodziny arystokratyczne, m.in. Potoccy herbu Pilawa kupili pałac „Pod Baranami”.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 12:13
          W 1940 r. niemieccy okupanci przemianowali Rynek Główny na Adolf-Hitler Platz. Po zakończeniu działań wojennych 18 stycznia 1945 r. przywrócono przedwojenną nazwę (jak wszystkich ulic i placów Krakowa, których nazwy zmienił okupant).
          4 stycznia 1979 r. Rynek zamknięto dla ruchu samochodów.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 12:19
          Średniowieczne studnie na Rynku Głównym w Krakowie – studnie zlokalizowane na Rynku Głównym w Krakowie w okresie średniowiecza.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 12:26
          ▪️Studnia grodzka – zlokalizowana była w południowo-wschodnim kwartyle rynku obok Kościoła św. Wojciecha przy wylocie ul. Grodzkiej.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 14:36
          Wiedeńskie Towarzystwo Ubezpieczeniowe „Feniks” w 1928 r. zwróciło się do architekta Adolfa Szyszko-Bohusza z propozycją zaprojektowania i wybudowania nowej kamienicy.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 14:43
          Kawiarnia została założona w 1945 przez K. Sagana w lokalu mieszczącym się w budynku Feniksa przy ulicy św. Jana 2–4 na rogu z Rynkiem Głównym 41, na Starym Mieście. Początkowo działała pod nazwą „Cukiernia Wschodni Targ” i zajmowała się serwowaniem nieznanych dotychczas w mieście, specjałów cukierniczych pochodzących ze Lwowa. Lokal stał się częstym miejscem spotkań repatriantów pochodzących ze wschodu oraz pracowników i artystów położonego w pobliżu Teatru „Groteska” (przy ulicy Skarbowej 2)
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 14:47
          Nazwa lokalu pojawiła się w piosenkach Andrzeja Zauchy, Andrzeja Sikorowskiego oraz Macieja Maleńczuka
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 14:51
          Długie, czarne lady, przy których dyskutowali artyści, kontrastowe geometryczne wzory na ścianach, działająca w klubokawiarni galeria, własne czasopismo o nazwie „KawRIOlet” publikujące wiersze, poetyckie żarty, recenzje wystaw i rozmowy z twórcami, wreszcie kawa pita na chodnikach – to cechy składający się na klimat dawnego Rio.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 14:55
          Lokal już z daleka przyciąga uwagę charakterystycznym szyldem z pomarańczową filiżanką. Oryginalne wnętrze o awangardowym, designerskim charakterze, zaaranżowane przez Leopolda Pędziałka (biorącego udział m.in. w pracach przy przebudowie Jamy Michalika) od początku nadawało temu klubowi specyficzną atmosferę.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 15:02
          Linia C-D to pierzeja między ul. św. Anny i ul. Szczepańską, składająca się z następujących kamienic:
          Pałac „Pod Baranami” (nr 27)
          Pod Jagnięciem (nr 28)
          Pod Blachą (nr 29)
          Pałac Małachowskich (nr 30)
          Budynek Banku Pekao w Krakowie (nr 31)
          Pod Trzema Gwiazdami (nr 32)
          Kamienica Ciemowiczowska (nr 33)
          Pałac Spiski (nr 34)
          Pałac Pod Krzysztofory (nr 35)
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 15:24
          W latach 1958–1959 przeprowadzono remont budynku, a w 1965 roku przekazano go Muzeum Historycznemu Miasta Krakowa. W latach 2001–2021 przeprowadzono remont budynku według projektu firmy M. Cempel i Partnerzy.
          Corocznie w Krzysztoforach ma miejsce wystawa pokonkursowa szopek krakowskich.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 15:31
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/49/Pod_Krzysztofory_Palace%2C_35_Main_Market_square%2C_Old_Town%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg/500px-Pod_Krzysztofory_Palace%2C_35_Main_Market_square%2C_Old_Town%2C_Krak%C3%B3w%2C_Poland.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 15:52
          Kamienica pod Trzema Gwiazdami

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/0wYnGfZ9AEWEufyDX.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 16:03
          W ciągu XIX i XX w. pałac Małachowskich dosyć często zmieniał swoich właścicieli i przeznaczenie. Z biegiem lat budowla traciła swój reprezentacyjny charakter, aby w końcu przybrać dzisiejszy kształt. Część parterowa dawnej magnackiej rezydencji zaczęła służyć działalności gastronomicznej i handlowej. O dawnej świetności pałacu świadczy jeszcze tylko ozdobny barokowy portal wejściowy oraz zachowane w niektórych miejscach dekoracje klasycystyczne
          3 listopada 1965 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 17:43
          Według tradycji niegdyś w tym miejscu znajdowała się gospoda, przy której trzymano barany przeznaczone do sprzedaży dla mieszkańców Krakowa. I właśnie od nich wywodzi się godło i nazwa kamienicy. Pierwotna nazwa brzmiała: „Gdzie Barany”, a jej godłem były dwa barany złączone wspólną głową. Godło to znajdowało się na narożnej, gotyckiej kamienicy. Po roku 1346 pałac stanowił część majątku Włocha Paulina Cavallo, żupnika bocheńskiego, w latach 1464–1486 był własnością Jana Langa z Karniowa (Karniowskiego), od roku 1486 należał w 3/4 do Jana Gawrona i zapewne do Jana Kislinga, sołtysa bronowickiego. Pozostałością pałacu późnośredniowiecznego jest dziewięciopolowe sklepienie żebrowe w pomieszczeniu parterowym na prawo od sieni. W XV i XVI wieku w kamienicy, która później stała się częścią pałacu, mieściła się najbardziej znana w Krakowie gospoda, odwiedzana często przez poetów i pisarzy. Bywali tu m.in. Jan Kochanowski, Mikołaj Rej i Łukasz Górnicki.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 17:57
          Pomimo tej przebudowy zachowały się relikty dawnej architektury. Elementy gotyckie widoczne są w podziemiach, na parterze (izba gotycka) i w elewacjach niższych kondygnacji dziedzińca wewnętrznego. Natomiast w elewacjach zewnętrznych można dostrzec ślady dekoracji barokowych z XVIII wieku. Wnętrza pałacu kryją w sobie wystrój dekoracyjny z XVII, XVIII i XIX wieku.
          W kwietniu 1846 roku podczas rewolucji krakowskiej w rezydencji mieściło się dowództwo powstańczej Gwardii Narodowej.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 18:12
          Dzień dobry Panie Piotrze
          Czy moim wierszom pan się oprze
          Wypijmy dzisiaj razem kawę
          Pójdźmy wieczorem na zabawę
          Nie myślmy co też będzie potem
          A pan mi mówi - nie mam ochoty
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 18:20
          Było to najczęściej stosowane w Europie narzędzie tortur. W niektórych izbach tortur korzystano z działającej na podobnej zasadzie drabiny lub krosna
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 18:23
          Tym samym terminem określa się urządzenie do przeprowadzania egzekucji używane m.in. od XIX wieku do lat 70. XX wieku w Hiszpanii i Portugalii. Zasada działania była podobna do opisanej wyżej garoty i szubienicy. Skazany siedział na krześle, podczas gdy pętla powoli (do 25 minut) w wyniku kręcenia korby zaciskała mu się na szyi.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 18:27
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d5/Mask_of_shame.jpg/330px-Mask_of_shame.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 18:45
          Linia E-F to pierzeja między ul. Grodzką i ul. Wiślną, składająca się z następujących kamienic:
          Pod św. Anną (nr 14)
          Kamienica Pinocińska (nr 15)
          Kamienica Morsztynowska (nr 16)
          Kamienica Hetmańska (nr 17)
          Kamienica Amodejowska (nr 18)
          Pod Obrazem (nr 19)
          Pałac Zbaraskich/Potockich (nr 20), w latach 1990-2020 siedziba Goethe-Institut
          Pod Ewangelistami (nr 21)
          Kamienica Straszewska (nr 22)
          Kamienica Kromerowska (nr 23)
          Pod Kanarkiem (nr 24)
          Pod Krukami (nr 25)
          Pod św. Janem Kapistranem (nr 26)
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 18:51
          HOTEL IMPERIAL
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 18:59
          Najstarsze partie jego pochodzą z końca XIII lub pierwszej ćwierci XIV w. Typowy układ kamienicy ustalił się w czasie jego rozbudowy w drugiej połowie XIV w. W XV w. wzniesiono oficynę tylną o nietypowym dwutraktowym układzie, a piętra obu budynków połączono gankiem na kamiennych wspornikach (jeden z nich został zachowany). Prawdopodobnie na początku XVII w. dokonano przebudowy późnorenesansowej i nadbudowano drugie piętro. Zabudowa ma charakter dziewiętnastowiecznej kamienicy czynszowej z nielicznymi elementami wcześniejszej dekoracji.
          18 kwietnia 1968 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków.
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 19:02
          W 1819 r. zniszczono zabudowę, kamienica została przejęta przez rząd Księstwa Warszawskiego i sprzedana M. Sokalskiemu, wyremontowana.
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 12:14
      Kamienica ma trzy kondygnacje. Fasada, o sześciu osiach, obłożona jest kamiennymi płytami. W pierwszej i szóstej osi parteru znajdują się półkoliście zwieńczone portale. Portal północny ma opaskę z herbem Odrowąż w kluczu, ujęty jest dwoma prostokątnymi półkolumnami i zwieńczony trójkątnym, niedomkniętym frontonem, w którego tympanonie znajduje się puste, prostokątne obramienie uszate, z którego dolnych rogów wychodzą dwie woluty. Portal południowy ujęty jest dwoma, ukośnie ustawionymi półkolumnami i zwieńczony gzymsem. Okna pierwszego piętra mają zrekonstruowaną dekorację renesansową. Budynek wieńczy szeroki gzyms koronujący.
      We wnętrzach kamienicy zachowało się kilka gotyckich portali i renesansowy wystrój tzw. izby „na zadzi” z kolumną międzyokienną o unikatowej dekoracji i zdobionym stropem.
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 12:16
      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/85/KamienicaPieni%C4%85%C5%BCk%C3%B3w-UlicaBracka10-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg/500px-KamienicaPieni%C4%85%C5%BCk%C3%B3w-UlicaBracka10-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 12:19
      Kamienica przy ulicy Brackiej 11 – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Brackiej, na Starym Mieście.
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 12:21
      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d6/Kamienica-UlicaBracka11-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg/500px-Kamienica-UlicaBracka11-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 12:23
      Pałac Larischa w Krakowie – zabytkowy pałac znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy placu Wszystkich Świętych 6, na rogu z ulicą Bracką 12–14, na Starym Mieście. Obecnie jest własnością Wydziału Prawa i Administracji UJ
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 12:25
      Po pożarze Krakowa w 1850 roku, pałac częściowo przebudowano. Pracami kierował Paweł Barański. W 1882 roku na polecenie Larischa dołączono do niego dodatkowy budynek od strony Placu Wszystkich Świętych — ujednolicono wówczas elewację od strony kościoła Franciszkanów i taką postać prezentuje obecnie. Po remoncie Larisch przekazał budynek miastu, które urządziło w nim siedziby kilku instytucji kulturalno-oświatowych (m.in. Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych). To właśnie w pałacu Larischa czasowo eksponowano zbiory Dąbskich z Wojnicza (obrazy, ryciny, monety, medale), które wraz z biblioteką zostały w roku 1845 przekazane w depozyt powstałemu wówczas w Krakowie Towarzystwu Przyjaciół Sztuk Pięknych. Po ekspozycji w Krakowie, kolekcja przeniesiona została w roku 1903 do Rzeszowa. W latach późniejszych w dawnej rezydencji mieściło się pierwsze krakowskie Seminarium Nauczycielskie i Szkoła Ćwiczeń. Przez pewien czas właścicielką pałacu była także hr. Maria Potocka. Obecny kształt budynek uzyskał po remoncie w 2. poł. XIX w. Wtedy to też stał się on oficjalną siedzibą prezydentów Krakowa (był nią do II wojny światowej).
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 12:29
      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/b/bd/Pa%C5%82acLarischa-PlacWszystkich%C5%9Awi%C4%99tych6-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg/500px-Pa%C5%82acLarischa-PlacWszystkich%C5%9Awi%C4%99tych6-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 12:30
      Kamienica przy ulicy Brackiej 13 – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Brackiej, na Starym Mieście.
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 12:32
      Kamienica ma trzy kondygnacje. Elewacja frontowa jest w partii parteru trójosiowa, a w partii pięter czteroosiowa. W trzeciej osi parteru znajduje się kamienny, półkoliście zwieńczony portal. Okna ozdobione są obramieniami i gzymsami nadokiennymi. Budynek wieńczy attyka i gzyms koronujący.
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 12:35
      PIENIĄDZE NA ZABYTKI - www.krakow.pl
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 12:36
      nr 15. Kamienica pod nr 15 w XVI w. należała do Ligęzów, a wiek później do Jordanów, którzy sprzedali ją rodzinie mieszczańskiej. Znajduje się tutaj biuro Krakowskiej Izby Turystyki.
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 12:38
      Kamienica została wzniesiona na przełomie XV i XVI wieku przez rodzinę Ligęzów. Później należała do rodziny Jordanów i rodzin mieszczańskich. W XVIII wieku i w 1815 była przebudowywana. Kamienica spłonęła podczas wielkiego pożaru Krakowa w 1850. Odbudowana została w 1851, otrzymując współczesną formę z bogato zdobioną, neorokokową fasadą. W 1933 została odremontowana. Od 1992 budynek jest siedzibą Krakowskiej Izby Turystyki.
      20 czerwca 1967 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków.
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 12:39
      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/2b/Kamienica-UlicaBracka15-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg/500px-Kamienica-UlicaBracka15-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 22:05
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/NQOTvqAQFJuPBHqRX.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 22:16
        Schody prowadzące do kaplicy Świętego Jacka

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/3wGESdbNNm7gnT56X.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 22:30
        Pierwsza wzmianka o obecności organisty w klasztorze dominikańskim pochodzi z 1440 roku i dotyczy niejakiego o. Piotra z Poznania, przeznaczonego do pełnienia tej funkcji przez kapitułę prowincjalną. Informacja ta jest pośrednim potwierdzeniem istnienia samego instrumentu. Kolejne organy ufundował w 1530 roku biskup Dominik Małachowski, sufragan krakowski, a zarazem dawny przeor dominikanów. Instrument ten zlokalizowany był nad amboną, po lewej stronie nawy głównej. Niestety, nazwisko jego twórcy pozostaje nieznane. Wiadomo, że wyposażony był w piszczałki cynowe i miedziane. Szczęśliwie zachował się opis tychże organów, sporządzony w XIX wieku przez o. Sadoka Borącza w oparciu o źródła archiwalne: „Powyżej mównicy znajdował się najsławniejszy w Polsce organ również co do budowy, jako i sztuki organmistrzowskiej. Kosztem Dominika Małachowskiego, sufragana zbudowany, nazywany organem królewskim przez naśladowanie licznych instrumentów muzycznych, opatrzony w cynowe i miedziane piszczałki, podziwiał i uprzyjemniał słuch ludzki, szkoda, że zaginęło jego autora imię, zaniedbany uległ na koniec zniszczeniu a w roku 1820 zupełnie uprzątniony, a miejsce to obrazem osłonione zostało”. O tym samym instrumencie wspomina inwentarz z 1820 roku, zaznaczając równocześnie, że był on wówczas przeznaczony do likwidacji.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 22:39
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/xgfQdb95hgzt7xg5X.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 18:57
        KAROL STANISŁAW OLSZEWSKI
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 19:06
        PIOTR SKARGA
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 19:10
        ADAM ZAGAJEWSKI
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 14.07.25, 22:12
          Dom Włoski na starej fotografii
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/9otGUdW0iukitt7aX.jpg
        • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 14.07.25, 23:47
          Kamienice przy rynku
          • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 14.07.25, 23:48
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/aCTxloeSc9lo6jV7X.jpg
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 19:19
        Stół gry wolno stojący. Wiatrownice stożkowe. Dmuchawa elektryczna.
        Skala organów – 3 manuały: C-a3; pedał: C-f1.
        Manuał I
        Kwintaton 16'
        Pryncypał 8'
        Holflet 8'
        Gamba 8'
        Salicet 8'
        Bourdon 8'
        Oktawa 4'
        Szpicflet 4'
        Gedeckt 4'
        Superoktawa 2'
        Kwinta 2 2/3'
        Szarf 4 ch.
        Mixtura 3-4 ch.
        Trompet 8' (brak)

        II/I
        III/I
        Super II/I
        Sub III/I

        Manuał II
        Pryncypał fletowy 8'
        Viola 8'
        Vox coelestis 8'
        Kwintadena 8'
        Flet major 8'
        Praestant 4'
        Rurflet 4'
        Sesquialtera 2x
        Flet leśny 2'
        Tercja 1 3/5'
        Kwinta 1 1/3'
        Mixtura 4ch.
        Cymbel 3x
        Vox humana 8' (brak)

        III/II

        Manuał III
        Koncertflet 8'
        Róg kozi 8'
        Flet podwójny 8'
        Flet łagodny 8'
        Flet minor 4'
        Bachflet 4'
        Nasars 2 2/3'
        Róg nocny 2'
        Picolo 2'
        Sifflet 1'
        Mixtura 2x
        Obój 8' (brak)

        Tremolo

        Pedał
        Kontrabas 16' (brak)
        Violonbas 16'
        Subbas 16'
        Echobas 16'
        Pryncypałbas 8'
        Cello 8'
        Fletbas 8'
        Chorałbas 4'
        Mixturbas 3ch.
        Puzon 16' (brak)
        I/P
        II/P
        III/
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 21:04
        Murowany budynek synagogi wzniesiono w stylu modernistycznym z nielicznymi elementami neostylowymi. Całość mogła pomieścić około 200 wiernych. W Nowym Dzienniku z okazji otwarcia synagogi w 1932 roku, zamieszczono jej opis:
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 21:15
        Budynek, powstały z połączenia dwóch domów, jest czteroskrzydłowym założeniem z dwukondygnacyjnym dziedzińcem arkadowym, sklepionym krzyżowo.
      • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 15.07.25, 17:32
        Dzwon Zygmunta

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/CrWbsBEoYGfCz5BxX.jpg
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 12:44
      Wyjechałem i mnie nie ma

      Wyjechałem i mnie nie ma I na Rynku, i na Brackiej To się może przedłużyć - Może nawet na zawsze? Ani głos mój się odzywa Tu, wprost brzmiący Nic nie spieszno moim krokom Na Gołębiej i na Brackiej - Cień się zabrał razem ze mną Nie ma nas tu przykładnie Wyjechałem - Mała próba generalna Większej tu nieobecności Kiedyś do cna... Wyjechałem, nie zalegam - Nie zagrażam, nie zabiegam Ale gdyby tak ciekawość - Ktoś zatęsknił gdyby? (Bez przesady, lecz przez chwilę To się może zdarzyć?] Ach, zakręćcie kółkiem płyty Tak jak dawniej - w kółko wam się odezwę - Pobiegnijcie śladem wiersza Może co tam zaszeleści Ze mnie, po mnie? - Dno szuflady komuś prześle esemesik?
      Wyjechałem - Ot, na razie próbka Po sąsiedzku z humorem traktowana przeróbka Kantorowskiej tej sztuczki: Nigdy tu już nie powrócę Wyjechałem i mnie nie ma Ach na razie, na razie Płochy żarcik - Mała wprawka prawdziwego zniknięcia Ale kiedyś dokładnie - już tu więcej nie zajrzę? Na Gołębię, na Brackę? - W świat nie ruszę gdzieś dalej - Na Sławkowskę, na Siennę nie skoczę? Cień w Prowincji mój za szybę Nie pochyli się naprawdę? Kiedyś? - Ktoś zapyta, to jest - kiedy? Co to znaczy? A ja powiem: Szanowni Państwo... Zgodnie z duchem czasu -Kiedy ś... To jest dziś, istniejęce inaczej

      Leszek Długosz
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 14:47
      Udało mi się zrobić zdjęcie prawie jak w Wikipedii - Kraków - widok na Bracką

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/XXhWbzRUSW47hZOHX.jpg
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 14:50
      Ulica ta w obecnym kształcie jest stosunkowo młoda. Niegdyś było to tylko przejście pomiędzy kościołem franciszkanów a pałacem Biskupim na ul. Grodzką. Ponieważ wylot tej uliczki zamykały mury obronne, była ona raczej zaułkiem. Początkowo nie posiadała oficjalnej nazwy, w dawnych dokumentach określa się ją jako Biskupią, Kocią lub Kącią. Po zburzeniu kościoła Wszystkich Świętych w 1838 r., wszystkich murów obronnych i wieży Franciszkanów (po pożarze w 1850) powstał obecny plac Wszystkich Świętych i w teraźniejszym kształcie ul. Franciszkańska. Pierwszą linię tramwajową otwarto tu 17 stycznia 1913 r.
      W 2010 roku został przeprowadzony remont ulicy połączony z modernizacją torowiska tramwajowego
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 14:54
      Nie udało się? To zrób jeszcze jedno

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/AbqRd49bjSHaEQWnX.jpg
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 14:57
      Pałac Sanguszków (również Pałac Rosenthalów) – zabytkowy budynek znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ul. Franciszkańskiej 1, na rogu z ul. Bracką 17, na Starym Mieście. Należał kiedyś do książęcej rodziny Sanguszków – stąd nazwa, a obecnie należy do Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II.
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 14:59
      Pałac Sanguszków

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/ZgDG09pGGbDegzILX.jpg
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 15:02
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/ROwRbdC9BXStcTivX.jpg
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 15:03
      Pałac Biskupi – zabytkowy pałac znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I przy ul. Franciszkańskiej 3, na Starym Mieście. Jest siedzibą kurii metropolitarnej, od końca XIV w. siedziba biskupów krakowskich. Pomimo burzliwych dziejów pałac swoją pierwotną funkcję spełnia do dziś. Przykład sztuki XIX wieku, z zachowanymi fragmentami z czasów renesansu i baroku. Jedno z miejsc związanych z biskupem, kardynałem i papieżem – Janem Pawłem II. Jest największym po Wawelu pałacem krakowskim.
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 15:07
      W 2 ćwierci XVII stulecia miała miejsce gruntowna rozbudowa siedziby. Wiąże się ją z biskupem Piotrem Gembickim (lata rządów 1642–1657). Powstał wówczas wczesnobarokowy budynek na planie nieregularnego czworokąta skupiony wokół dziedzińca. Zachowano jednak większość dawniejszych elementów architektonicznych. W wyniku tego powstał monumentalny budynek z szeroką fasadą południową flankowaną w narożach belwederami. Z tego okresu pochodzi m.in. obecny portal wejścia od ul. Franciszkańskiej. Podobny znajdował się od strony zachodniej, przy ul. Wiślnej, pełniący funkcję wejścia głównego. U schyłku XVII w. za czasów biskupa Jana Małachowskiego przebudowano skrzydło zachodnie; pamiątką po nim są płaskorzeźbione w stiuku. herby biskupa umieszczone w sieni, na sklepieniu. W takim stanie pałac zachował się do XIX wieku.
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 15:10
      W pałacu przez pewien czas mieszkał Karol Wojtyła. Zamieszkał tutaj w roku 1964, rok po wyborze na biskupa, a wyprowadził się wówczas, gdy został wybrany na papieża (1978). Odwiedzając Kraków podczas wszystkich pielgrzymek do Polski wybierał pałac jako miejsce odpoczynku. Zasłynął spontanicznymi, nieoficjalnymi wystąpieniami do tłumów wiernych, zgromadzonych przy ul. Franciszkańskiej, na placu przed kościołem Franciszkanów i okolicach. Za każdym razem zwracał się do wiernych z umieszczonego tuż ponad barokową bramą wjazdową okna. U schyłku życia tłumy wiernych modliły się za papieża przed pałacem. Tuż po momencie śmierci 2 kwietnia 2005 miała miejsce uroczysta msza dedykowana Janowi Pawłowi II, celebrowana w kościele Franciszkanów przez kardynała Franciszka Macharskiego. Przez kolejne dni przed pałacem składano kwiaty, różnego rodzaju pamiątki i zapalano znicze. Na parapecie przy "oknie papieskim" postawiono symboliczny krzyż.
    • madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 15:14
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/2dwdR79Ooiuqb91XX.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka