madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 12:11 Kamienica Pieniążków (także Kamienica Szafrańców, Kamienica Morsztynów) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Brackiej 10, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 12:12 W I połowie XIV wieku w miejscu obecnej kamienicy wybudowano kamienny, jednotraktowy dom, zajmujący przyuliczną część pierwotnej działki lokacyjnej. W II połowie XIV wieku został on podzielony na dwie kamienice. Kamienica północna zwana była Kamienicą Szafrańców lub Kamienicą Żywieckiego. W XV wieku otrzymała ona murowaną oficynę tylną. W latach 1542–1545 została wyremontowana i przebudowana według projektu M. Castigllionego dla starosty chęcińskiego H. Szafrańca. Kamienica południowa zwana była Kamienicą Kłosowiczowską. Była ona własnością rodzin patrycjuszowskich. W XV wieku otrzymała oficynę tylną. Po 1551 domy zostały tymczasowo scalone przez M. Ligęzę i otrzymały wspólną renesansową fasadę, wzniesiono też drugie piętro. Po ponownym podziale, w XVII wieku, kamienica północna należała do Żywieckich, a południowa do Kłosowiczów. W tym czasie dokonano zmian we wnętrzach oraz nadbudowano oficyny tylne o drugie piętra Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 15:17 Koniec XIX wieku przyniósł prowincji galicyjskiej reformę życia zakonnego, której owocem była m.in. decyzja o utworzeniu studiów w krakowskim klasztorze. W 1892 r. nastąpiła reerekcja studium filozoficzno-teologicznego w Krakowie. Utrzymanie studium zawsze spoczywało na całej prowincji, poszczególnych klasztorach i dobrodziejach zakonu. W tej ponad stuletniej historii niektóre roczniki studiowały poza Krakowem (szczególnie filozofię). Powodem najczęściej była trudna sytuacja mieszkaniowa, później II wojna światowa, czy podział zakonu w Polsce na dwie prowincje. W latach 70. XX wieku otwarto w Łodzi Łagiewnikach Studium dla kleryków prowincji warszawskiej i krakowskie studium wróciło do prowadzenia całości programu studiów w Krakowie. Początkowo krakowskie studium było 5-letnie: 2 lata filozofii i 3 lata teologii, ale szybko wydłużono studium teologii do czterech lat. Pod względem prawnym studium opierało się na przepisach konstytucji zakonnych i rozporządzeniach generałów zakonu. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 15:18 Przygotowanie kadry profesorskiej było dokonywane poprzez wysyłanie ojców na studia w polskich i zagranicznych uczelniach: we Lwowie, w Rzymie (Seraphicum, Biblicum, Gregorianum, Lateranum, Marianum), w Warszawie, Lublinie (KUL), Poznaniu i Krakowie (UJ), we Fryburgu (Szwajcaria) i w Louvain (Belgia). Podstawowy trzon zespołu profesorów stanowili zawsze franciszkanie, w większości z tytułami doktorskimi. W seminarium wykładali też profesorowie innych zakonów, zgromadzeń, księża diecezjalni i ludzie świeccy. W krakowskim studium kształcili się polscy franciszkanie z prowincji galicyjskiej (do 1918 r.), potem z prowincji polskiej (1919-39), krakowskiej i warszawskiej (1939-81) i gdańskiej (od 1986), a także franciszkanie z USA, Rumunii, Włoch, Jugosławii, Belgii, Czech, Austrii a nawet Korei. Podstawowym zajęciem profesorów były wykłady i prowadzenie ćwiczeń. Przed I wojną światową odbywały się dysputy filozoficzne – dwa razy w roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 15:24 W 2006 roku seminarium przyjęło imię św. Maksymiliana M. Kolbe, studenta i profesora tegoż seminarium. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 15:27 Plac przy ulicy był stałym miejscem spotkań z odwiedzającym Kraków Janem Pawłem II, Benedyktem XVI i Franciszkiem. Obecnie przy ulicy często organizowane są czuwania, koncerty oraz corocznie franciszkańska Żywa Szopka. Ulicą tą wiedzie trasa corocznego Pochodu Lajkonika. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 18:19 Dom Arcybractwa Miłosierdzia także Kamienica Salomonowska – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Siennej 5, na rogu z ulicą Stolarską 1a, na Starym Mieście. Jest jedną z kamienic których właścicielem jest Arcybractwo Miłosierdzia. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 18:21 ul. Stolarska 2 – Kamienica Gutkowskiego – na rogu ul. Stolarskiej i ul. Siennej (Sienna nr 7). Powstała w latach 1851-1861. Przy jej budowie wykorzystano zachowane mury stojącego tu wcześniej domu, który spalił się w 1850 roku w wielkim pożarze Krakowa. Obecna fasada posiada cechy klasycystyczne. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 18:27 ul. Stolarska 7 – Konsulat Generalny Republiki Federalnej Niemiec w Krakowie mieszczący się w Pałacu Morsztynów (Morstinów) – rezydencji utrzymanej w stylu cesarstwa. Niegdyś był w posiadaniu rodziny Badenich, od których został nabyty przez Morsztynów i poddany przebudowie. Pracami architektonicznymi kierował architekt Szczepan Humbert. W nowym pałacu zamieszkał Felicjan Ludwik Morsztyn, właściciel podkrakowskich Pławowic. Zgromadził on cenny zbiór książek, rękopisów, rycin i dzieł sztuki. W kolekcji bibliotecznej znajdowały się m.in. inkunabuły z XV w., druki polskie z XVI w., rękopisy z XVI – XIX w., diariusze sejmowe z XVIII w. Do najcenniejszych dzieł sztuki należały obrazy Piotra Michałowskiego (siostrzeniec Morsztyna), portret Andrzeja Morsztyna pędzla H. Rigaud (obecnie w Wilanowie) oraz antyczne meble, gobeliny, szkło i porcelana. Był to zatem przykład prywatnego muzeum, które powstało z pobudek patriotycznych i z chęci sprawowania mecenatu nad polską sztuką. W XIX w. rezydencja Morsztynów była też centrum kulturalnego i literackiego życia Krakowa. Bywali tu m.in.: Tadeusz Czacki, Jerzy Samuel Bandtkie, Ambroży Grabowski, Antoni Zygmunt Helcel, biskup Ludwik Łętowski. Podczas wielkiego pożaru miasta w 1850 biblioteka pałacowa została w dużej mierze zniszczona. Ogień uszkodził również sam pałac. W następnych latach zgromadzone przez Ludwika Morsztyna zbiory uległy częściowemu rozproszeniu. Pozostałą ich część w l. 1947 – 1949 rodzina przekazała Bibliotece Narodowej w Warszawie. Po II wojnie światowej w pałacu Morsztynów mieścił się m.in. „Dom Sportu” Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 00:43 w Trzebnicy6. Był to jeden z pierwszych zespołów propagujących w Ma- łopolsce budulec ceramiczny, nieznany tu przed początkiem XIII wie ku7, a stosowany już w pozostałych dzielnicach Polski8. Dekoracja południowego portalu refektarza znajduje odpowiedniki w italianizującym nurcie architektury małopolskiej I połowy XIII wie ku. Relief wewnętrznego łuku archiwolty nasuwa skojarzenia z deko racją nadproża i archiwolty tympanonu ze Strońska, datowanego na prze łom XII i XIII wieku, a będącego być może dziełem włoskich kamie niarzy9. W obu zabytkach występuje charakterystyczna zygzakowata ornamentacja, podobne są także sposób przedstawienia stylizowanych liści i płaskie opracowanie reliefu. Plecionka w kluczu portalu refekta rza wykazuje podobieństwa do dekoracji tympanonu z kościoła św. Mikołaja w Końskich10, jedynej pozostałości po istniejącej tam niegdyś romańskiej świątyni. W obu przypadkach podobna jest sama wstęga ple cionki, która w Końskich prowadzona jest jednak dość rygorystycznie, w Krakowie zaś swobodniej i z mniejszą dbałością o symetrię. Można też dopatrzyć się ogólnych podobieństw między ornamentem z krakow skiego portalu a płaskorzeźbioną dekoracją o motywach roślinnych z ze Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 18:25 UNIWERSYTET JAGIELLOŃSKI W KRAKOWIE Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 18:29 W XV wieku uniwersytet przeżył jedną z najlepszych faz swego rozwoju. Przyciągał wówczas studentów z całej Europy. Co roku zapisywało się około 200 nowych. Oprócz Polaków studiowali: Rusini, Litwini, Węgrzy, Niemcy, Czesi, Szwajcarzy, Anglicy, Niderlandczycy, Francuzi, Włosi, Hiszpanie, nawet Tatarzy. Słynął zwłaszcza z nauki prawa, matematyki i astronomii. Wśród profesorów tego wieku wymienić należy przede wszystkim znakomitych prawników: Stanisława ze Skarbimierza i Pawła Włodkowica – współtwórców koncepcji prawa międzynarodowego, a także matematyków, astronomów i geografów: Marcina Króla z Żurawicy, Jana z Głogowa, Wojciecha z Brudzewa, Macieja Miechowitę. Wśród ówczesnych studentów znalazł się Mikołaj Kopernik, który wpisał się na studia w roku 1491. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 21:03 Korpus nawowy tworzy nawa główna z parą naw bocznych, do których przylegają kaplice. Korpus składa się z czterech przęseł, wewnątrz nakryty jest sklepieniem krzyżowo-żebrowym z wyjątkiem wzniesionych później kaplic, których sklepienia mają zróżnicowany układ żeber. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 21:14 Naprzeciwko ołtarza znajduje się nagrobek rodziny Celarich, wykonany w 1616 roku. We wnękach ustawiono popiersia fundatorów: Pawła Celariego i jego żony Małgorzaty z Chodorowskiej oraz Andrzeja Celariego z żoną Małgorzatą z Mączyńskich. Na szczycie rzeźby alegoryczne symbolizują Wiarę i Nadzieję. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 18:29 AMBASADA NIEMIEC W POLSCE Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 18:37 Kramy stanowi 25 jednakowej wielkości pomieszczeń nakrytych sklepieniami odcinkowymi, usytuowanych w jednym rzędzie. Dostępne są bezpośrednio z ulicy przez półkoliście zwieńczone drzwi (z oknami w podobnej formie). Kramy są osłonięte blaszanym pulpitowym dachem wspartym na 18 żeliwnych kolumnach. Były własnością zakonu dominikanów z pobliskiego kościoła Świętej Trójcy. Pierwotnie każde pomieszczenie było samodzielne, z czasem część pomieszczeń połączono. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 18:40 ul. Stolarska 13 – Dom pod Świętą Trójcą – dawniej klasztor dominikanek. Został przebudowany w roku 1863 przez Karola Budweisera, drukarza i wydawcę. Obok bramy wejściowej widoczne godło domu. Niegdyś znajdował się tu klasztor dominikanek zwany „większym” i przytulisko dla ubogich wdów. W dwóch sąsiednich, połączonych w XIX w. kamienicach (ul. Stolarska nr 11) mieścił się drugi klasztor tego zakonu, zwany „mniejszym”. Według dawnej tradycji, w domu, gdzie urządzono klasztor mniejszy miały mieszkać babka i matka św. Jacka. Budynki klasztorne powstały w średniowieczu. Grupa dominikanek z obu klasztorów przeszła później do nowego, okazałego klasztoru, ufundowanego wraz z kościołem Matki Boskiej Śnieżnej w roku 1635. Klasztor i przytulisko funkcjonowały przy ul. Stolarskiej prawie do końca XVIII wieku. Po kasacie klasztoru, jego zabudowania zostały w l. 1817–1818 sprzedane osobom prywatnym przez władze Wolnego Miasta. Budowle uległy gruntownej przebudowie i unowocześnieniu w roku 1819. Pracami kierował Szczepan Humbert. Kolejne zmiany nastąpiły po wielkim pożarze miasta w 1850 roku. Dawny budynek klasztoru większego nabył na licytacji w 1863 r. Karol Budweiser. Nowy właściciel odrestaurował i ponownie gruntownie przebudował obiekt, nadając mu obecny kształt. O przeszłości gmachu przypomina jedynie biegnący przez trzy piętra wielki ryzalit oraz głębokie zamurowane wnęki, będące zapewne dawnymi krużgankami klasztornymi. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 18:47 W połowie XVIII wieku kamienice Dellaportowska i Majchrowiczowska zostały połączone przez kuśnierza Szymona Fludzińskiego. W 1827 M. Filipowski dokupił Kamienicę Kamedułów i rozpoczął przygotowania do scalenia. Wzniesiono wówczas nową oficynę boczną, jednak w dokończeniu prac scaleniowych przeszkodził wielki pożar Krakowa w 1850, podczas którego budynki zostały znacznie zniszczone, a sam właściciel zginął. Ostatecznie kamienice scalono podczas odbudowy w 1861, nadając nowo powstałemu gmachowi późnoklasycystyczny wystrój. W 1948 zburzono oficynę boczną. W latach 1974–1978 kamienica została gruntownie przebudowana z adaptacją na konsulat Obecnie w budynku mają siedzibę: konsulat generalny Francji oraz Instytut Francuski 13 maja 1966 kamienica została wpisana do rejestru zabytków[1]. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 18:53 Po przeciwnej stronie, przy narożniku ulicy Grodzkiej, w domu numer 1 urodziła się Helena Modrzejewska, co poświadcza wmurowana tablica pamiątkowa autorstwa Wiesława Łabędzkiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 10:28 w Lillienfeld67 i chóru świątyni cysterek w Oslavanach68, gdzie surowość form poligonalnych złagodzono, wprowadzając je w obręb budowli wczesnogotyckich, z ich subtelnymi kapitelami pączkowymi, cylin drycznymi kolumienkami i smukłymi służkami. W dziełach tych w spo sób bardzo przemyślany wykorzystano efekt jaki daje przeciwstawienie kształtów wielobocznych i masywnych - kolistym i delikatnym. Zarówno „styl form poligonalnych”, i jak estetyka wczesnogotycka zaważyły w zasadniczy sposób na twórczości artystów następnej gene racji, rozpoczynających działalność na krótko przed połową XIII wie ku. W budownictwie naddunajskim i czeskim rozwinął się wówczas zachowawczy nurt „architektury blokowej”, „retrospektywnej”69, kon testujący docierającą właśnie do wschodnich obrzeży łacińskiej Europy stylistykę gotyku klasycznego, a zaraz za nią także wczesną fazę stylu rayonnant. „Nurt retrospektywny” charakteryzował się skłonnością do przysadzistych proporcji, stosowaniem szerokich przęseł i ciężkich fi larów o prostym przekroju, użyciem detalu o bardzo masywnych, wie lościennych formach, swoistym amor vacui, unikaniem bogatych profi lowań, jednoczesną obecnością elementów silnie archaizujących i poje dynczych detali zaawansowanych stylowo. Te ostatnie aplikowane były wybiórczo i ograniczały się do cytowania pojedynczych motywów, na ogół zresztą upraszczanych. Mogły nimi być na przykład maswerki z re pertuaru Court Style (często ze zmianą profilu z kolistego na wielobocz- ny), gotyckie koliste służki (zredukowane do pojedynczych, niekiedy nadwieszonych kolumienek), wreszcie dekoracja floralna kapiteli czy portali (najpierw naturalistyczna, a bliżej końca stulecia sztywniejsza i stylizowana w kierunku abstrakcji). Do najważniejszych reprezentantów opisanego kierunku zaliczają się kościoły parafialne w Laa an der Thaya, Pisku, Myśencu, Vysokim LJjeź- dzie, Kourim (korpus), świątynie Franciszkanów w Stein i Igławie, Do minikanów w Krems, Cystersów w Źd’arze nad Sazawą, Benedykty nów w Policach nad Metują, tzw. krypta u Norbertanów w Schlagl, ka plica Aniołów Stróżów w Zlatej Korunie, zakrystia w Wyższym Bro dzie, kamer w Zwettl, zamki (lub ich fragmenty) w Zvikowie, Pisku, Kestfanach i Horsovskim Tynie, Gozzoburg w Krems i inne70. Część z wymienionych dzieł to prace tzw. warsztatu pisecko-zwikowskiego, Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 10:34 skich, stając się punktem wyjścia dla autora chóru kaliskich franciszka nów, który rozwinął motyw zróżnicowania służek i rozbudował maswer- ki ze spiętrzonymi wieloliśćmi. Na uwagę zasługuje też brak w krakow skiej budowli wpływów estetyki zaawansowanego stylu poklasyczne- go, z jego predylekcją do nadmiernie wysmuklonych proporcji, do form kaligraficznych, pozbawionych optycznie ciężaru i masy. Refleksy tej stylistyki zaznaczały się przynajmniej w niektórych dziełach nurtu „ar chitektury blokowej” od lat siedemdziesiątych XIII wieku (na przykład w kościele w Policach, kaplicy Aniołów Stróżów w Zlatej Koninie, za krystii w Wyższym Brodzie i in.)82. Na omówienie czekają jeszcze dwa elementy prezbiterium, miano wicie jego ceglany budulec oraz wspominany już kilkakrotnie fryz. Sprawne posługiwanie się cegłą wskazuje na obycie architekta z cera micznym tworzywem, zdobyte zapewne na Śląsku lub w Małopolsce. Gdy rozpoczynano roboty przy chórze, w Krakowie i w okolicach stało już sporo budowli ceglanych i chyba bez większych kłopotów można tu było skompletować grupę strycharzy i murarzy obeznanych z materia łem ceramicznym. Stały dopływ takich rzemieślników zapewniał zresztą pobliski Śląsk, gdzie architektura ceglana już od kilkudziesięciu lat była bardzo rozpowszechniona. Produkcję cegieł zorganizowano zapewne na terenie klasztoru, co sugerują odkryte w czasie badań archeologicz nych w północno-wschodniej części klasztoru zagłębienia powstałe po eksploatacji gliny83. Prowadzenie przez polskich mendykantów cegielni dla własnych potrzeb jest zresztą w owym czasie dobrze udokumento wane, tak źródłowo84, jak i archeologicznie85. ii. 21,30 Bardziej skomplikowane jest zagadnienie fryzu (il. 21,30), analizo wane już wielokrotnie przez badaczy86, dochodzących jednak często do Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 10:40 3. POZOSTAŁE CZĘŚCI ZEPOŁU DOMINIKAŃSKIEGO Budowniczy partii klasztoru realizowanych u schyłku XIII i w po czątkach następnego stulecia - nowego skrzydła wschodniego, „skrzy dła nowicjatu” i przebudowanego „skarbca” - definitywnie odrzucili romańskie konwencje stylowe. W pierwszej z tych budowli (il. 57-62) zastosowano silnie wyrzucone przypory narożne, ustawione przekąt niowe. W kamieniarce portalu kapitularza uwidocznił się wyraźny wpływ tendencji poklasycznych (zastosowanie delikatnego profilu mig dałowego z silnie zpłaszczoną bazą, pominięcie kapiteli, typizacja rzeź by floralnej na wspornikach). Podobny charakter mają niezwykle smu kłe biforia flankujące portal. We wnętrzu kapitularza, w oryginalnej formie wsporników sklepiennych, żywy oddźwięk znalazły antykla- syczne i redukcyjne tendencje nurtujące architekturę środkowoeuro pejską końca XIII wieku. Jak było już podnoszone w literaturze, źró dłem zastosowanych tu form była naddunajska i czeska architektura z około 1300 roku95. Podobny rodowód wykazują również charakterystyczne podkładki u nasady żeber, wprowadzone podczas przesklepienia „skarbca” (il. 71,72). Podkładki tego rodzaju należały do ulubionych motywów architektury austriacko-morawsko-czeskiej i występowały na przestrzeni całego XIII wieku. W Krakowie pojawiły się po raz pierwszy w portalu kościoła nor bertanek na Zwierzyńcu, około połowy stulecia96, a wkrótce później tak że w starej zakrystii kościoła Minorytów97. W klasztorze Świętej Trójcy podkładka ma, podobnie jak u Świętego Franciszka, wieloboczny trzon, ale jest jednocześnie wyraźnie wyższa i smuklejsza. Zbliżone formy od naleźć można na przykład we wschodnim przęśle nawy południowej ko ścioła Świętego Jana Chrzciciela w Jindfichuv Hradcu, w południowych Czechach, pochodzącym być może z lat siedemdziesiątych XIII stulecia. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 11:04 negatywowych i „graficznych”. Podobne tendencje w naszej części Europy można obserwować już od lat siedemdziesiątych XIII wieku, ale ich nasilenie przypadło dopiero na lata około roku 1300. Inspiracje gotykiem redukcyjnym czytelne są też w negatywowym profilowaniu filarków zachodniego portalu. Co prawda, ich masywność wydaje się być echem naddunajskiej „architektury blokowej”, ale trzeba pamię tać, że środkowo-wschodnioeuropejski gotyk redukcyjny zawdzięczał wiele stylistyce „retrospektywnej” z III ćwierci XIII wieku. Obie ten dencje współistniały też często w obrębie tych samych dzieł104. Ze względu na niewielką liczbę zachowanych przykładów, stosunkowo niewiele wiadomo o poziomie i stylistyce kamiennego detalu archi tektonicznego krakowskich budowli z końca XIII i pierwszego dwu dziestolecia XIV stulecia. Najokazalsze jej zespoły zachowały się wła śnie w kościele predykantów i w kaplicach podwieżowych u Panny Marii. W tych ostatnich masywne, kanciaste żebra z szerokimi wcię ciami w narożach mogą nasuwać skojarzenia z formami obserwowa nymi w korpusie dominikańskim, z drugiej jednak strony smukłe i ka ligraficzne służki kaplic fary nie znajdują odpowiednika w kościele Świętej Trójcy. W sumie wypada ocenić znane elementy kamieniarki świątyni mariackiej jako bardziej zaawansowane i stojące na wyższym poziomie technicznym. W obu kościołach mogły pracować różne ze społy kamieniarzy. Z kolei analiza ceglanego detalu południowej elewacji korpusu po nownie prowadzi do wniosku o pokrewieństwie obu budowli. Motyw flankowania okna przez parę płycin zystępuje zarówno w korpusie do minikańskim (il. 47,121), jak i na wieżach mariackiego tumu. Odnaleźć go można również na czternastowiecznych elewacjach Sukiennic105, a na odleglejszych terenach - w korpusie cysterskiego kościoła w Kołba- czu106. Artykulacja płycin u Świętej Trójcy kojarzy się zwłaszcza z bi- foriami w pobliskim kapitularzu, z blendami zdobiącymi klatkę scho dową przy wieży Mariackiej107 oraz z dekoracją północnej ściany po mieszczenia parteru w kamienicy przy ul. Floriańskiej 3108. Można za Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 11:07 KOŚCIÓŁ I KLASZTOR A SPOŁECZNOŚĆ LOKALNA. TREŚCI IDEOWE KRAKOWSKIEJ ARCHITEKTURY DOMINIKAŃSKIEJ 1. FUNDATOR KOŚCIOŁA PRZEDDOMINIK ANS KIEGO A. Osoba fundatora w świetle dokumentu z 1227 roku i falsyfikatu mariackiego Tradycja klasztorna nie przechowała żadnej wiadomości ani o fun datorze świątyni, ani o przybliżonym czasie jej powstania, ani o metry ce parafii - poza tym, że uznawano ją za najstarszą w Krakowie. W tej sytuacji wszelkie próby ustalenia osoby założyciela nie mogą wyjść poza mniej lub bardziej prawdopodobne, zawsze jednak ogólnikowe, hipote zy. Dla rozpoznania kręgu, z którego pochodził fundator, konieczne jest określenie, kto w czasie przybycia dominikanów był dysponentem fary (w sensie rzeczowym) i tym samym w czyich rękach znajdowała się przynależna jej parcela. Właściciel (lub właściciele) obydwu powinien pozostawać w jakimś związku z osobą, która ów kościół założyła. W tym kontekście uwagę przyciąga akt przekazania fary predyka tom, z 1227 roku. Jego wystawca, biskup Iwo, powołując się na zgodę kanoników, wypowiedział się w nim wyłącznie w sprawie rodzaju po sług duchowych, jakie mają być pełnione w świątyni, pomijając kwe stię dotychczasowego jej właściciela i gruntu, na którym stała1. Co więcej Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 11:09 Tę dotkliwą lukę starali się ostatnio wypełnić Aleksandra Witkow ska, która opublikowała pracę o tytułach współczesnych polskich ka tedr10, i Jerzy Rajman, autor publikacji o krakowskich patrociniach wśredniowieczu11. Wspomniani badacze, choć omówili wezwanie *try- nitarne, nie podali najstarszych przypadków zastosowania go w Pol sce. Uczynił to natomiast Tadeusz Lalik, nie uwzględniając z kolei wszystkich przykładów (wśród pominiętych jest kościół krakowski)12. Choć sam kult Trójcy Świętej ma prastarą metrykę, to jego odzwier ciedlenie w tytułach świątyń widoczne jest dopiero od czasów karoliń skich, a na szerszą skalę - w późnym średniowieczu13. Jego propagato rami na Zachodzie byli benedyktyni, później cystersi, wreszcie (od prze łomu XII i XIII wieku) trynitarze14. Wezwanie to wcześnie występowa ło w Burgundii i Lotaryngii, z kolei na przykład w Niemczech, gdzie dość długo nie cieszyło się specjalną popularnością, pojawiło się dopie ro w XI wieku. W Polsce do połowy XIII stulecia nie było często spoty kane. Po raz pierwszy - wspólnie z patrocinium św. Wita - miano je nadać kościołowi założonemu w Gnieźnie przez Dąbrówkę (Dobrawę), podniesionemu w roku 1000 do rangi katedry15. Informacja ta pochodzi jednak z późnego źródła, w związku z czym część badaczy nie daje jej wiary16; inni uznają ją za prawdziwą - w części17 lub całkowicie18. Na terenie dawnej diecezji krakowskiej najstarszy kościół dedykowa ny Świętej Trójcy powstać miałby, wedle Bolesława Kumora, w Sambor cu, rzekomo w XI wieku19. Datowanie to, nie poparte żadnymi argumen tami, trzeba odrzucić20. Świątynia w Samborcu powstała zapewne - jak Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 11:40 powinno szczególnie leżeć im na sercu. Nadanie takiego patrocinium budowli pełniącej funkcje fame w stolicy diecezji wskazywałoby na „dydaktyczny” charakter poczynań fundatora. Mógłby nim być na przy kład któryś z zasiadających na stolicy biskupiej w Krakowie światłych „Gallów” (Baldwin, Maur)34, który w ojczyźnie zetknął się zapewne z kultem, słabo jeszcze rozpowszechnionym w Europie Środkowej. A może należy w nim widzieć raczej biskupa Mateusza, erudytę utrzy mującego rozległe kontakty między innymi ze środowiskiem cysterskim we Francji35? Na pytania te nie sposób udzielić wiarygodnej odpowie dzi. W kontekście patrocinium prawdopodobne wydaje się zarówno ufun dowanie kościoła przez Odrowążów, jak i przez któregoś z biskupów krakowskich. Dominikanie, przejmując kościół, zachowali jego dawne wezwanie, co było typowe dla okresu, w którym zakon nie dysponował jeszcze „własnymi” świętymi36. W późniejszych czasach predykanci niekiedy zastępowali zastane patrocinium nowym37 lub dorzucali je do starego38; zdarzały się jednak i stosunkowo późne przypadki respektowania przez braci dawnego wezwania39. 2. KOŚCIÓŁ I KLASZTOR W PRZESTRZENI MIASTA Badania nad kontekstem urbanistycznym klasztorów dominikańskich, rozwijające się bujnie w historiografii niemieckiej, francuskiej czy wło skiej40, na naszym gruncie zainicjowała Zofia Gołubiewowa41. Autorka trafnie zwróciła uwagę na konieczność analizowania założeń predykan tów w powiązaniu z procesami wielkich przekształceń, którym podle gały miasta w Polsce w XIII stuleciu42. Jak słusznie zauważyła, odręb nego traktowania wymagają najstarsze klasztory, powstałe w czasie for mowania się pierwszych gmin komunalnych, poprzedzającym falę tzw. wielkich lokacji, innego zaś te, które zakładane były w uregulowanych już przestrzennie ośrodkach, w III i IV ćwierci stulecia. Od czasu jej studium jedynie Andrzej Buko starał się spojrzeć na problem w szerszej perspektywie, choć ograniczył się tylko do wybranych polskich przy kładów43. Interesujących danych dostarczyły też szczegółowe badania konkretnych miast i konwentów44. Badacz przystępujący dziś do analizy zagadnienia już na wstępie napotyka poważne kłopoty. Dynamiczny w ostatnim ćwierćwieczu roz wój studiów urbanistycznych nad poszczególnymi miastami zaowoco wał taką obfitością nowych, często nawzajem sprzecznych koncepcji, że wiarygodna ocena relacji klasztoru do zespołu osadniczego jest w wie lu przypadkach niezwykle trudna45. Stwierdzenie to w pełni odnosi się do klasztoru krakowskiego, roz patrywanie jego przypadku trzeba zatem rozpocząć od przypomnienia nie budzących wątpliwości faktów46. Historyczne centrum miasta, ob jęte dziś pierścieniem Plant, zajmuje południowy cypel terasy śred- ii. 127 niej, czyli Stożka Prądnika (il. 127). Zwężający się i lekko nachylony ku południowi Stożek, ukształtowany w młodszych fazach zlodowa Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 11:43 płość miejsca, spowodowaną dość intensywną zabudową podgrodzia (nie jest to jednak dowód rozstrzygający). Trzeba wreszcie przypomnieć, że na ślady utwardzonych nawierzchni, datowanych na XII wiek natra fiono także (choć w skromnym zakresie) na północ od Okołu, pod za chodnim skrzydłem klasztoru Franciszkanów52. Choć w świetle obecnej wiedzy istnienie w XII wieku na podgro dziu placu nie może być podważane, aktualne pozostaje pytanie, czy było to jedyne albo najważniejsze miejsce wymiany. Trudno bowiem sądzić, by położenie głównego targu i fary pozostawały ze sobą bez związku. Wobec znacznej liczby kościołów po północnej stronie Wa welu założyciel parafii (biskup) miał przecież możliwość zlokalizowa nia jej siedziby w tej świątyni, która leżała blisko centrum zespołu osad niczego, to zaś wolno identyfikować z głównym targiem Krakowa. W tej sytuacji wypada przychylić się do opinii Kazimierza Radwańskiego, który uznał plac na Okolę jedynie za targ pomocniczy, obsługujący rynek lo kalny53. Pogląd o związku fary i głównego targu najdobitniej wyraził Jerzy Wyrozumski, lokalizując ten ostatni bezpośrednio przed Świętą Trójcą54. Z kolei K. Radwański widział go w okolicy pobliskiego kościoła św. Wojciecha, popierając to analizą materiału archeologicznego, w którym czytelna jest postępująca intensyfikacja osadnictwa w tym rejonie, już od X wieku55. W odniesieniu do XII stulecia można mówić nawet o pew nym uporządkowaniu zabudowy drewnianej (półziemiankowej, kon strukcji zrębowej) we wschodniej części obecnego Rynku, o czym jed nak trudno wyrokować wobec faktu, że przetrwała w bardzo skrom nych reliktach (il. 127)56. Choć w świetle ustaleń Radwańskiego i Wyrozumskiego położenie tar gu obsługującego rynek zewnętrzny w okolicach fary, a więc na północ od Okołu, wydaje się oczywiste, to lokalizowanie placu tuż przy kościele, za drugim z wymienionych badaczy, budzi już wątpliwości. Dowody ar cheologiczne nie wskazują bowiem, by rejon późniejszego klasztoru do minikańskiego był w XII wieku intensywniej zasiedlony niż na przykład okolice klasztoru Minorytów, a zwłaszcza kościoła św. Wojciecha. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 11:53 Okołem, jak i poza obecnym Rynkiem Głównym. Dalszych wskazówek dostarczają lokalizacja dwóch klasztorów mendyknackich, założonych przed 1257 rokiem (dominikańskiego i franciszkańskiego) oraz wcze sna metryka i domniemana, w omawianym okresie, funkcja parafialna kościoła Wszystkich Świętych, między wspomnianymi klasztorami. Wszystko to pozwoliło Jerzemu Wyrozumskiemu umieścić najstarsze miasto między kościołami Świętej Trójcy i św. Franciszka, a jego cen trum - przy kościele Wszystkich Świętych70. Gdyby przyjąć tezy wspo mnianego badacza odnośnie do XII-wiecznego targu i pierwotnego mia sta, trzeba by uznać, że w wyniku pierwszej lokacji ośrodek tego ostat niego uległ nieznacznemu tylko przesunięciu (korekcie?) w stosunku do starszego placu. Nie brak badaczy, którzy centrum lokowanej osady umieszczają bar dziej na północ. Stanisław Zakrzewski i Marian Friedberg, interpretując przekaz rocznika Kapitulnego z 1257 roku, przyjęli, że wspomnianą w źró dle „mutację” położeniaforum rozumieć należy niejako przesunięcie go w nowe miejsce, lecz jako zmianę jego wielkości czy kształtu71. Skłania łoby to do poszukiwań głównego placu sprzed wielkiej lokacji na terenie Rynku Głównego lub w jego najbliższym sąsiedztwie. Przypuszczenia te mają mocniejszą podstawę od czasu ujawnienia w latach sześćdziesią tych XX wieku reliktów wielkiej romańskiej bazyliki z I połowy XIII wieku, pod obecnym kościołem Mariackim72. Zakrzewski i Friedberg za bezsprzeczny uznali związek fundacji parafii mariackiej (około lat 1221- 1222, jak ustalił drugi ze wspomnianych badaczy) ze sformowaniem gminy komunalnej. Wbrew późnośredniowiecznej tradycji wymienieni history cy, a ostatnio także Jan A. Spież73, przyjęli, że przyczyna translacji parafii z kościoła Świętej Trójcy do Mariackiego nie leżała w chęci ulokowania dominikanów w ścisłym centrum pierwotnego miasta, lecz była skutkiem przesuwania się jego ośrodka ku północy. Inaczej mówiąc - predykanci mogli zająć kościół Świętej Trójcy, gdyż ten właśnie utracił swe dotych czasowe funkcje. Podobne rozumowanie skłoniło Tadeusza Kozaczew- skiego do przedstawienia rekonstrukcji placu targowego primae locatio- nis, zajmującego północną połowę obecnego Rynku74. Z kolei K. Radwański Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 11:58 Dodać wreszcie trzeba, że osadzani w I połowie XIII wieku na prawie niemieckim „goście” byli w Polsce starannie separowani od autochtonów, cieszących się mniejszymi przywilejami83. Ludność Okołu wedle wszel kiego prawdopodobieństwa była słowiańska; chłopskie pochodzenie przy najmniej części mieszkańców (wyjąwszy, rzecz jasna, rezydentów kurii) jestuchwytnejeszczewXIVwieku84. Nie ma najmniejszych 85siadów- ani źródłowych, ani archeologicznych - przesiedlania owej ludności na inne tereny, co musiałoby nastąpić w związku z osadzeniem na Okolę cu dzoziemskich „gości” i założeniem tam civitas35. Również teza o lokalizacji pierwotnego miasta bezpośrednio na pół noc od Okołu jest wątpliwa. Na terenach tych nie ma śladu własności książęcej, są za to dowody na istnienie majątków Kościoła i świeckich możnowładców. Fara Trójcy Świętej stała na gruntach Odrowążów lub biskupich. Teren, na którym wzniesiono dominikańskie monasterium, miał innego właściciela, ale z pewnością nie był nim monarcha. Pobli ski klasztor Minorytów zajął parcelę nie książęcą, jak niegdyś uważano, lecz Gryfitów lub Kościoła krakowskiego86. W 1277 roku franciszkanie powiększyli swój areał o sąsiednią działkę, stanowiącą dotąd własność kapituły87. Kościół Wszystkich Świętych był fundacją rycerską, a więc wzniesioną najpewniej na gruntach prywatnych88. Trudno znaleźć tu miejsce dla książęcej osady komunalnej. Jeśli za Jerzym Wyrozumskim przyjąć, że pierwotne miasto rozcią gało się między kościołami Trójcy Świętej i św. Franciszka, niezrozu miały staje się fakt założenia nowego kościoła parafialnego (NMP) z dala od jego centrum. Choć mendykanci zainteresowani byli położeniem swoich placówek w sąsiedztwie ośrodków życia miejskiego, z zasady nie byli osadzani w ścisłym centrum - godziłoby to bowiem w interes kościoła parafialnego, będącego podstawowym miejscem odbywania praktyk religijnych89. Jeśli nawet kościół Wszystkich Świętych stał się 202 Analiza i interpretacja farą w momencie przekazania dominikanom Świętej Trójcy, parafia ta mogłamiećnajwyżejdrugorzędneznaczeniedlaówczesnegomiasta***************90. Imponujące rozmiary bazyliki NMP, określone prawdopodobnie w dru giej, a najpóźniej na początku trzeciej dekady XIII wieku, nie pozosta wiają wątpliwości, że to właśnie ona była w owym czasie najważniejszą świątynią po północnej stronie Wawelu. Jedynym wyjaśnieniem podję cia tak wielkiej inwestycji jest jej ścisły związek z miastem, i to praw dopodobnie z jego rynkiem - jeśli nie istniejącym, to przynajmniej prze widywanym. Nie znam przypadku ośrodka, w którym kościół o podob nej skali i tak dominującej w mieście pozycji zlokalizowano by na obrze żach układu, przy jednoczesnym umieszczeniu w ścisłym centrum aż dwóch zakonów żebraczych. Na wiodącą rolę parafii mariackiej wska zuje też fakt, że to przy właśnie niej, w latach pontyfikatu Iwona (1217- -1229), utworzono szkołę parafialną - początkowo jedyną tego typu w Krakowie. Ze względu na wysokie koszty edukacji zakładano ją z pew nością z myślą o mieszczanach, znacznie zamożniejszych niż autochto niczna ludność poddana prawu książęcemu. Położenie szkoły nie mogło ignorować lokalizacji miasta. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 12:05 przyszłych losów Krakowa odstraszały jego krótkotrwałych władców od ponoszenia kosztów wielkiej inwestycji, którą zdyskontować można było po upływie dłuższego czasu i której owoce mógłby zebrać konku rent. Dopiero objęcie władzy przez Bolesława Wstydliwego (1243) i sta bilizacja jego rządów otwarły możliwości do przeprowadzenia nowej, wielkiej reformy miasta - zarazem prawnej, jak i przestrzennej. Jeśli powyższy domysł jest słuszny, należałoby się zastanowić, czy w odnie sieniu do Krakowa lat dwudziestych XIII wieku powinno mówić się o „lokacji” (w sensie urbanistycznym), czy raczej o zamiarze transfor macji przestrzennych, zaniechanych w 1228 roku. Reasumując, wypada stwierdzić, że kościół Świętej Trójcy w XII i na początku XIII wieku odgrywał znaczącą rolą w krakowskiej aglo meracji, pełniąc funkcje fame dla osad po północnej stronie Wawelu. Rozciągający się nieopodal, choć niekoniecznie przy samym kościele, plac był głównym miejscem targowym ówczesnego Krakowa, a zara zem jego najbardziej miastotwórczą częścią. W sąsiedztwie placu, w nie znanym bliżej czasie osiadła grupa cudzoziemskich „gości”, przekształ cona zapewne w trzecim dziesięcioleciu XIII wieku przez Leszka Bia łego w gminę miejską. Zajęła ona obszar między kościołami św. Woj ciecha i Mariackim; zasięg miasta mógł być oczywiście większy, ale brak na to dowodów. Planowano regulację przestrzenną tego terenu i wy tyczenie nowego rynku, na północ od placu targowego z XII wieku. Zamiaru takiego dowodzi translacja parafii, która pozwoliła przekazać dotychczasową farę dominikanom. Niewykluczone, że dalsze etapy re alizacji owego planu przerwały wypadki z 1228 roku. Z punktu widzenia braci umiejscowienie ich kościoła w obrębie ze społu osadniczego było bardzo korzystne. Pozwalało na utrzymywanie bliskich kontaktów z mieszczanami (głównie Niemcami), z autochto niczną ludnością pobliskich osad (zwłaszcza Okołu), z możny mi ma jącymi w okolicy swoje kurie, wreszcie z nieodległymi dworami księ cia i biskupa. Położenie klasztoru sugeruje, że wszystkie te grupy spo łeczne i narodowościowe pozostawały w orbicie duszpasterskich za interesowań braci. Wniosek ten pozostaje w zgodzie z wymową prze kazów pisanych - przede wszystkim z obrazem, jaki wyłania się z Ży wota św. Jacka, gdzie wśród odwiedzających kościół Świętej Trójcy występują zarówno przedstawiciele rycerstwa, jak i mieszczanie, a na wet wieśniacy. Eksponowany w literaturze przedmiotu obraz predy kantów jako zakonu ściśle miejskiego nie zupełnie odpowiada więc stanowi faktycznemu - przynajmniej z perspektywy krakowskiego klasztoru w początkach jego istnienia. Jest zresztą wysoce wątpliwe, by Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 12:08 w latach sprowadzenia dominikanów i franciszkanów do Polski tutej sze mieszczaństwo było w stanie w pojedynkę zapewnić ich klasztorom byt, nie mówiąc o rozwoju. C. Klasztor a miasto po „wielkiej lokacji” Z milczenia źródeł, które nie wzmiankują poszerzenia posesji domi nikańskiej po śmierci Iwona, oraz na podstawie falsyfikatu mariackiego sądzić można, że tereny zajmowane przez konwent osiągnęły najpóź niej do roku 1229 (a zapewne wcześniej) rozmiary zbliżone do obec nych. Ewentualne korekty mogły się łączyć z regulacją układu urbani stycznego Krakowa w 1257 roku i kolejnymi fazami fortyfikowania miasta (przed i po 1285 oraz około roku 1300101). Krasnowolski na podstawie analizy siatki modularnej miasta „wiel kiej lokacji” orzekł, iż nie jest wykluczone, że w 1257 roku klasztor dominikański (jak również sąsiedni - franciszkański) znalazł się poza jego obrębem. Wzmianka w Roczniku kapitulnym o „kościele Świętej Trójcy w mieście”, zredagowana najpóźniej około 1260 roku, jest, jak sądzę, wystarczającą przesłanką do związania klasztoru predykantów z obszarem objętym „wielką lokacją”. Gdyby zapiska oddawała stan nie aktualny, autor obecnej redakcji rocznika z pewnością usunąłby słowa de civitate, mające w Krakowie po 1257 roku jednoznaczny wydźwięk. Omawiając relacje pomiędzy zespołem dominikańskim a miastem, warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden ich aspekt. Podobnie jak pobliski kościół franciszkański i pierwsza hala mariacka, a inaczej niż najstarsze kamienice Krakowa102, świątynia dominikańska z II połowy XIII-po- czątku XIV wieku zbudowana została z cegły. Czerwone bryły kościo łów wznosiły się nad drewnianą i kamienną zabudową miasta, stano wiąc dla niej zdecydowany kontrast. Pamiętać trzeba, że w warunkach krakowskich najtańszym tworzywem dla architektury murowanej długo pozostawał łamany wapień jurajski, dostępny niemal na miejscu103. Wydaje się, że cegła, materiał powszechnie uznawany przez badaczy za mniej szlachetny od kamienia, mogła być w Krakowie w II połowie XIII Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 12:12 na ideale przedstawionym w Dziejach Apostolskich. Podobnie jak Dwu nastu, predykanci mieli trwać jednomyślnie na modlitwie, zachowywać absolutną wspólnotę majątkową i poświęcać się bez reszty duszpaster stwu. Wszystko to aby deo auxilliante (...), verbo et exemplo populo dei proficiant ad salutem^. Cytat ten, pochodzący z dokumentów funda cyjnych domów wrocławskiego i krakowskiego, znakomicie oddaje he roicznego ducha pierwszej generacji polskich predykantów i wielkie nadzieje, jakie pokładali w zakonie jego protektorzy, z reformatorskich kręgów Kościoła. Również dla fundatora klasztoru treści wyrażane przez jerozolimski Wieczernik mogły być niezwykle istotne. Zainteresowanie Iwona Pale styną w okresie, w którym sprawa krucjaty była jednym z najbardziej dyskutowanych problemów w kręgu łacińskiego chrześcijaństwa, moż na uznać za oczywiste, zwłaszcza jeżeli pamięta się o niezwykłych ho ryzontach i znakomitych koneksjach biskupa oraz jego udziale (jeszcze wcharakterzeksiążęcegokanclerza)wIVSoborzeLaterańskim109110. W prywatnej bibliotece Odrowąża znajdował się rękopis Liber de Via Iherosolimitana, zapewne itinerarium po Ziemi Świętej, co pozwala powyższe przypuszczenie uznać za pewnik111. Patrząc własną na interpretację refektarza jako Wieczernika z per spektywy swoich nowszych spostrzeżeń odnośnie do architektury ze społu, a także mając na uwadze krytyczne uwagi Andrzeja Grzybkow- skiego112, skłonny jestem jej bronić, świadom jednak, że pozostaje ona jedynie hipotezą. Nie da się ukryć, że prócz wymienionych wyżej atu tów ma również słabe strony. Najpoważniejszą jest bardzo niskie wy niesienie górnej kondygnacji ponad poziom terenu, co czyni wątpliwą możliwość rozumienia jej jako „sali na górze” - a tak właśnie charak teryzowano Caenaculum w Nowym Testamencie113. Drugim mankamen tem jest niepewność co do czasu budowy refektarza. Gdyby miał on powstać dopiero w latach trzydziestych czy tym bardziej czterdziestych XIII wieku (czego ostatecznie nie da się wykluczyć), Iwo nie mógłby być brany pod uwagę jako jego fundator i jako pośrednik w przekazy waniu idei wieczemika-Caenaculum między środowiskiem norbertańskich Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 12:20 Przystępując do prac, predykanci nie mogli poszczycić się tak szczo drym i tak zaangażowanym fundatorem jak konkurenci, budowę pro wadzili własnym sumptem, stąd forma ich prezbiterium nie wybiegała poza standardowy model. Jego atrakcyjność podniosło wprowadzenie zaawansowanych stylowo maswerków oraz umieszczenie na elewacjach ceramicznego fryzu z liliami. Jak trafnie zauważył Andrzej Grzybkow- ski, fryz był elementem nie tyle dekoracyjnym, co znaczeniowym, sta nowiącym jednocześnie rodzaj wizytówki określającej przynależność budowli do zakonu kaznodziejskiego. Lilie rozumiano w tym przypad ku jako symbol dominikański, eklezjologiczny, a być może i maryjny. W umieszczeniu go na szeregu budowli dominikańskich widzieć trzeba - znowu zgodnie z domysłem Grzybkowskiego - celowe działanie ka pituły prowincjalnej119. W architekturze prezbiterium brak jednoznacznych cech budowli grobowej, co zdaje się potwierdzać wyrażoną już wyżej sugestię o sto sunkowo późnym zaangażowaniu się w przedsięwzięcie Leszka Czar nego120. Jego wpływ na realizację ograniczył się chyba wyłącznie do ozdobienia gotowego już chóru121. W witrażach prezbiterium książę i konwent uczcili wyniesionego niedawno na ołtarze świętego Stanisła wa. Fakt ten interpretuje się jako wyraz zjednoczeniowych dążeń Lesz ka, podobnie jak jego piękną pieczęć przedstawiającą go na klęczkach przed świętym biskupem sprawującym Eucharystię122. Nie wykluczając takiej interpretacji, wypada jednak zwrócić uwagę, że w pozostałych znanych elementach wyposażenia chóru - w omówionym już fryzie i wi trażu ze św. Augustynem - dominują akcenty ściśle dominikańskie przy braku jakichkolwiek politycznych aluzji. Święty Stanisław mógł poja wić się tu jako szafarz korony polskiej, ale zarazem jako święty, w któ rego kanonizację i rozwój kultu polscy i czescy dominikanie włożyli wiele wysiłku. Nie wydaje się by dekoracja chóru układała się w jakiś spójny, „zjednoczeniowy” program ikonograficzny. Zdecydowanie do minowały w nim elementy ściśle religijne - kult maryjny, kult autora reguły, kult nowego świętego wyniesionego na ołtarze dzięki zapobie gliwości zakonu, zapewne także kulty świętych dominikańskich Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 13:05 Kościół św. Wojciecha – zabytkowy rzymskokatolicki kościół rektoralny znajdujący się na Rynku Głównym w Krakowie. Pierwotnie romański z początku XI wieku, w obecnej formie z końca XI wieku. W 1618 roku nadbudowany w stylu barokowym. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 13:10 W 1404 roku, dzięki bp. Piotrowi Wyszowi Radolińskiemu, kościół został prebendą uniwersytecką. W 1453 wygłaszał tu swoje kazania Jan Kapistran. Na latach 1611-1618 kościół został przebudowany w stylu barokowym: podwyższono ściany kościoła, całość budowli nakryto kopułą, otynkowano romańskie mury oraz wybudowano od strony zachodniej nowe wejście. Przebudową kierowali prof. Walenty Fontana oraz ks. Sebastian Mirosz. W 1711 roku dobudowano zakrystię, w 1778 – kaplicę bł. Wincentego Kadłubka. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 13:13 W podziemiach kościoła znajduje się ekspozycja związana z historią Rynku Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 13:20 Kościół św. Wojciecha jest jedną z najstarszych budowli Krakowa. Wzniesiony na przełomie X i XI wieku. Wg legendy tu św. Wojciech miał wzgłaszać swoje kazania. Wielokrotnie przebudowywany, łączy cechy romańskie z gotyckimi i barokowymi. Interesującym elementem jest krucyfiks w tęczy z XV w., a także obraz św. Wojciecha pędzla Kaspra Kurcza oraz okazałe figury aniołów, dzieło Antoniego Frączkiewicza z 1 połowy XVIII w. W XVIII wieku mury kościoła podwyższono i dodano barokową kopułę, kaplicę Bł. Wincentego Kadłubka i dobudowano zakrystię. Obecny romański wygląd, z kostki kamiennej, jednonawowy z prostokątnym prezbiterium, powstał na początku XII w.; częściowo przekształcony w stylu barokowym w XVII i XVIII w. W chwili obecnej kościół znajduje się o około 2 - 2.6 metra niżej, w stosunku do gruntu niż pierwotnie. W podziemiach kościoła urządzony jest rezerwat archeologiczny. Wystawa poświęcona jest historii Rynku oraz historii kościoła św. Wojciecha. Wystawa czynna tylko cztery miesiące w roku - w okresie letnim (od czerwca do września). Kościół św. Wojciecha stanowi wielką osobliwość Rynku. Prowadzone badania archeologiczne doprowadziły do odsłonięcia w murach świątyni drobnej romańskiej kostki kamiennej oraz od południa uskokowego portalu. Elementy te datowano na schyłek XI lub początek XII wieku. W latach 60. ubiegłego stulecia odkryto pod kościołem fragmenty nieznanej kamiennej budowli, której czas powstania określano na koniec X w., a zatem na czasy kiedy w Krakowie przebywał św. Wojciech. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 13:45 Najstarsze pisane wzmianki o kościele pochodzą z XVI w., a istnienie w tym miejscu budowli potwierdziły prowadzone w XIX i XX w. badania architektury i prace archeologiczne. Pierwsza świątynia (X-XI w.), drewniana, składała się z małego prezbiterium, nawy oraz przedsionka; kolejna budowla ? nabudowana na poprzedniej w 2. poł. XI w. ? posiadała również drewnianą podłogę. Z tego okresu pochodzą też ślady cmentarza odnalezione w pobliżu kościoła. Kamienną budowlę, na bazie dwóch poprzednich, postawiono na przełomie X i XI w., a następnie, w XII w. przebudowano i to właśnie te romańskie mury podziwiamy do dnia dzisiejszego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 13:48 Kolejna przebudowa nastąpiła dopiero w wieku XVII. Ze względu na podwyższający się z biegiem czasu poziom rynkowego bruku, kościółek podwyższono o ok. 4 m (posadzkę romańską o ponad metr) i wzmocniono cegłą. Wówczas wykuto charakterystyczne okrągłe okienka. Prezbiterium przykryto sklepieniem kolebkowym, zaś nawę ? kopułą. Odtąd, zamiast od strony południowej, do świątyni wchodzi się wejściem wykutym w ścianie zachodniej, od północy dobudowano niewielką zakrystię, a nieco później, od strony południowej ? drewnianą kaplicę pw. św. Jana Nepomucena. W czasie przeprowadzonej w XVIII w. restauracji obiektu drewnianą zakrystię wymurowano, świątynię udekorowano malowidłami Andrzeja Radwańskiego, a boczna kaplica przemianowana została na kaplicę bł. Wincentego Kadłubka. Wstawiono też nowe, poświęcone przez bp. Michała Koźmina ołtarze (m.in. ołtarz główny z XVII-wiecznymi obrazami ?Matka Boska z Dzieciątkiem? i ?Św. Tekla?, oraz z figurami św. Wojciecha i św. Stanisława), a także chór i barokowy konfesjonał. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 14:04 Ostatnich poważnych zmian dokonano w latach 60. XX w. Usunięto dwa barokowe ołtarze i ambonę, a popękane malowidła w kopule zastąpiono pracami autorstwa Eugeniusza Czuchorskiego. Wtedy też dokonano podziału na dwa poziomy budowli: górny stanowiła teraz świątynia, zaś dolny ? ekspozycja dotycząca podziemnej historii Rynku. Tam właśnie, na wystawie zorganizowanej przez Muzeum Archeologiczne w Krakowie, możemy obecnie podziwiać rekonstrukcję pierwszej, drewnianej świątyni pw. św. Wojciecha, fundamenty jej romańskich murów i liczne, odnalezione przez archeologów eksponaty. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 11:59 Krakowski „Eros bendito” najbardziej podoba się… dzieciom. Służy im do zabawy – wdrapują się na niewysoki cokół i wyglądają przez oczodoły. Wygląda to dość makabrycznie…. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 12:03 Pochodzenie: Lwy zostały przeniesione z Pławowic, gdzie zdobiły wejście do pałacu Morstinów. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 12:05 Materiał: Pierwotnie były wykonane z białego kamienia, ale zanieczyszczenia powietrza w Krakowie spowodowały zmianę ich barwy. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 12:09 Wieża Ratuszowa (ok. 70 m wysokości) jest pozostałością ratusza, który kiedyś był wielkim kompleksem budynków*. Lwy pojawiły się dopiero w latach 60. XX wieku. (Ile to lat temu? Kto policzy?). Podczas remontu przeniesiono tu figury lwów z podupadłego pałacu w Pławowicach i ustawiono przed budynkiem. Rzeźby były wykonane z białego kamienia, który jednak z czasem stracił swój pierwotny kolor. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 12:14 OBLAŁ KWASEM KAMIENNEGO LWA - Wyborcza (archiwum) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 12:17 Jej powstanie datowane jest na ostatnią ćwierć XIV w.; być może ukończona została ok. 1383 r. W XVI w. na wieży sterującej trzy dzwony, a na wysokości okapu obiegał ją drewniany ganek dla straży. W 1524 r. zainstalowana na wieży zegarowej z polichromowanymi figurkami sprowadzonymi z Norymbergi. W czasie, który nastąpił w 1680 r. Został uszkodzony hełm, zegar oraz sklep sali na pierwszym piętrze. Wieże odbudowano i podwyższone o tę część, gdzie dziś mieści się tarcza zegarków. Prace, ukończone w 1686 r. zabezpieczenie śląskie budowniczy Piotr Beber. Jednak już w 1784 r. musiano nakryć wieżę nowy hełmem. Po zburzeniu ratusza, przez cały XIX w. wieża niszczała, chciano ją nawet rozebrać. była odnawiana w latach 1913-1914, 1925-1930 oraz 1964-1969 r., kiedy dodano wykusze, założyciel schodowej z lwami, fontannę, ławy kamienne oraz obramienia okienne w zasięgu północnym. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 12:20 LEW POD WIEŻĄ RATUSZOWĄ - www fotoz.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 12:25 Swoją przygodę z Krakowem warto zacząć od Starego Miasta. To właśnie tutaj, w jego centralnej części, znajduje się znany wszystkim Rynek Główny. Kto z nas nie zachwycał się kamienicami wybudowanymi wiele, wiele lat temu, które dziś są już zaliczane do zabytków? To właśnie na krakowskim Rynku Głównym , wśród wielu innych ciekawych budowli znajduje się Wieża Ratuszowa, w pobliżu Sukiennic, której nie sposób nie zauważyć. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 12:27 Na fasadzie Wieży Ratuszowej znajduje się kilka tablic pamiątkowych. Między innymi tablica upamiętniająca 70-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę, a także upamiętniająca polskiego papieża Jana Pawła II, który od połowy lat 60 aż do końca lat 70-tych pełnił funkcję biskupa krakowskiego. Wejścia do Wieży pilnują dwa kamienne, XIX-wieczne lwy. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 12:32 Kamienne lwy leżące na balustradach schodów wieży ratuszowej pojawiły się dopiero w latach 60. XX w trakcie prac renowacyjnych, prowadzonych pod kierunkiem Wiktora Zina i Władysława Grabskiego? Zostały zabrane z niszczejącego zespołu pałacowo - parkowego w Pławowicach gm. Nowe Brzesko, gdzie strzegły wjazdu. Posiadłość należała do rodziny Morstinów. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 18:09 Wśród budynków na Rynku, ratusz wyróżniał się swoją sylwetką: wysoka wieża, zwieńczona kiedyś gotyckim hełmem z zegarem wieżowym, z przylegającym korpusem zamkniętym trójkątnym szczytem i spichlerz. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 18:11 24 maja 1680, w wyniku uderzenia pioruna w wieży wybuchł kolejny pożar, w wyniku którego spłonął hełm wieży, zegar, stopił się dzwon, a sama wieża wypaliła się do połowy. Po pożarze powołano komisję do oszacowania strat, której przewodniczył architekt i jezuita Stanisław Solski. Wtedy wybudowano zachowaną do dziś szkarpę od strony zachodniej. Odbudowę wieży w latach 1683[5]-1686 prowadził królewski architekt Piotr Beber. Podwyższył on wieżę, zaprojektował nowy hełm w stylu barokowym, ale już bez zegara. Praca królewskiego architekta nie była chyba zbyt solidna skoro w 1702 odnotowano, że hełm wieży „był w ruinie”. Barokowe zwieńczenie wieży przetrwało jednak do 1783 roku. Wówczas rozebrano walący się, zrujnowany hełm i zastąpiono go, ufundowanym przez biskupa Kajetana Sołtyka i króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, skromniejszą wersją wcześniejszego hełmu. W 1713 roku wzmiankowano, że wieża ratusza grozi bliską ruiną, w związku z tym przemurowano część ścian, a w latach 1779-1780 usunięto gotyckie wykusze. W tym czasie powstał także wybudowany przy wieży odwach ratuszowy, który w różnych formach przetrwał do 1946 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 18:18 Do górnych pomieszczeń wieży prowadzi wąska i stroma klatka schodowa z 110 kamiennymi stopniami. Sala na 1 piętrze należy do najpiękniejszych wnętrz gotyckich Krakowa Ostatnia restauracja przywróciła jej krzyżowo-żebrowe sklepienie oraz odsłoniła resztki polichromii i złoceń. Można tutaj oglądać reprodukcje widoków dawnego krakowskiego ratusza. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 18:20 W piwnicach pierwotnie działała Piwnica Świdnicka oraz więzienie. Po odgruzowaniu i adaptacji w latach 60. XX wieku kawiarnia, w latach 1983–1995 Teatr Satyry „Maszkaron” tworząc tutaj swoją małą scenę o charakterze komediowo-kabaretowym. a po kolejnym remoncie przeprowadzonym w latach 1997-1998 pomieszczenia oddano „Scenie pod Ratuszem” krakowskiego Teatru Ludowego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 18:22 Kazamaty zlokalizowane były w podziemiach krakowskiego ratusza. Lochy te służyły jako ciężkie więzienie (Więzienie „Dorotka”). Urządzono tutaj sale przesłuchań sądowych oraz sale tortur tzw. tortornię. Zachowane narzędzia kaźni wyeksponowano w Domu Jana Matejki przy ul. Floriańskiej. W więzieniu ratuszowym znajdowała się również siedziba krakowskiego kata, który przy pomocy ceklarzy zdobywał zeznania. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 18:27 Zgodnie z obowiązującymi w Krakowie średniowiecznymi zwyczajami i królewskimi prawami, sprowadzane spoza miasta piwo mogło było sprzedawane tylko pod kontrolą Rady Miejskiej, a że krakowscy rajcy mieli na tę intratność nadany odpowiedni przywilej królewski, prowadzili działalność rozprowadzania w grodzie trunku sprowadzanego ze Świdnicy, wprost z ratuszowych piwnic - stąd wzięła się jej nazwa Piwnica Świdnicka (podobne piwnice funkcjonowały np. we Wrocławiu, czy w Toruniu). Piwo wytwarzane w Krakowie (przez lokalny cech piwowarów) pod koniec XV wieku było gorsze od świdnickiego oraz klasztornego z Kazimierza, popyt na nie się więc zmniejszał, rósł za to na trunek świdnicki sprowadzany do piwnic pod ratuszem. Piwnica cieszyła się tak złą sławą, że opisał ją nawet Andrzej Frycz Modrzewski: Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 18:29 Po chwilowym zastoju, ratuszowe podziemia przekształcono w karczmę, nazwaną Szynk Indie (nawiązującą do poprzedniej potocznej Indyja) dalej przyciągając ludzi marginesu społecznego i złodziejaszków. W 1757 roku niejaki Maciej Głogowski, oskarżony o kradzież zeznaje: Mieszkałem w Piwnicy Świdnickiej przez pięć niedziel[2]. Nazwa "świdnicka" przyjęta od wybornego piwa śląskiego dotrwała prawie do czasów zburzenia Ratusza które nastąpiło w latach 1817-1820, a od XVIII wieku kiedy piwnica ponownie zaczęła cieszyć się złą sławą wśród krakowian, została nazwana pospolicie "świńską", zaś w 1717 roku odnotowano określenie spelunca latronum - jaskinia łotrowska. Nazwy te znalazły nawet oddźwięk w aktach urzędowych, lustracjach i inwentarzach Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 18:39 Kościół ten słynął przede wszystkim ze świetnej wody pochodzącej z ocembrowanej studni na środku dużego klasztornego podwórza. To obok kaplicy rodzinnej pw. Św. Doroty, była jedyna pozostałość po dworze Rodu Strzemieńczyków. W podziemiach kościoła też płynęła wartkim strumieniem znakomita słodka woda, która ponoć omijała Wawel i dochodziła do obecnej Filharmonii. Woda z klasztornej studni słynęła w całej Małopolsce gdyż posiadała właściwości lecznicze - leczyła znakomicie zapalenie spojówek. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 18:41 W podziemiach Ratusza Miejskiego na Rynku Głównym w Krakowie znajdowała się słynna Piwnica Świdnicka, której nazwa pochodziła od sprowadzanego piwa ze Świdnicy, a Rajcy Miejscy mieli na to przywilej królewski. Piwo to było gorsze od klasztornego z Kazimierza i dlatego zapotrzebowanie na piwo "krakowskie" się tak zmniejszyło, że Król Kazimierz Jagiellończyk cofnął Rajcom Miejskim pozwolenie na sprowadzanie świdnickiego piwa i ok. 1456 r. Piwnica Świdnicka została zamknięta. Król Kazimierz Jagiellończyk dał podobno przywilej dla Browaru Klasztornego od Św. Jakuba, na jego rozbudowę i wszelkie udogodnienia, jako dla świetnego wyrobu mogącego zastąpić świdnicki. Tylko, że ten dokument nigdy w ręce zakonników nie trafił, a oto dlaczego: Król nakazał sprowadzić dwie beczki piwa od Św. Jakuba, aby Rajcowie Miejski go spróbowali i sprowadzili do Krakowa. Ale w przeddzień wieczorem do piwnicy z tymi beczkami zakradł się Piwowar Jan ze Zbyszyc i piwo to tak skutecznie zanieczyścił, że kiedy nazajutrz zaproszeni goście przybyli na degustację to sie tylko skrzywili. Bo piwo rzeczywiście było niedobre i sprawa poszła w zapomnienie i być może z tego powodu nie wyszedł dokument z kancelarii królewskiej Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 18:43 Dopiero w XIX wieku nastąpiła koncentracja produkcji piwa w Krakowie. Za największy w Krakowie, a nawet całej Galicji, uchodził zbudowany w 1840 r. Browar Rudolfa Jenny na rogu ul. Lubicz i Strzeleckiej. On też pierwszy w Krakowie zaczął wyrabiać piwo typu angielskiego zwane Porterem i sprzedawał je we własnym sklepie w Sukiennicach. Nad takim właśnie piwem pracował wspomniany wyżej braciszek z klasztoru św. Jakuba ale już po kasacji kościoła i klasztoru i po przeniesieniu się do browaru w Branicach. W 1903 r. Browar rodziny Jenny odkupił Jan Goetz, późniejszy właściciel potężnego Browaru w Okocimiu. Jan Goetz spędził wiele czasu w krakowskich archiwach, stracił dużo na to pieniędzy, nie żałował na rozmowach na krakowskim Kazimierzu i odnalazł ten tak długo poszukiwany skarb. Tym skarbem była zwykła choć niezwykła woda. Jak potrafił zakupić i od kogo stare receptury z klasztoru Św. Jakuba, to chyba pozostanie jego tajemnicą. On właśnie, jak mówią ludzie z Kazimierza, chodził po terenach dawnego klasztoru i myślał. Te stare receptury tak chronił, że aż kazał sobie zrobić sejf, i to we Wiedniu mimo, że w Krakowie można było zamówić sobie te pracę o połowę taniej. Widocznie on też chciał mieć swoje tajemnice. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 18:45 Niemal każdy, kto choć raz był w Krakowie natknął się na okazały 70-metrowy budynek Wieży Ratuszowej na Rynku Głównym, który przez swoje odchylenie od pionu porównywany jest niekiedy z Krzywą Wieżą w Pizie. Data jej powstania sięga niemal 700 lat wstecz, bezdyskusyjnie była to jedna z najważniejszych budowli historycznego Krakowa, zresztą do tej pory przykuwa uwagę swoim majestatycznym, niepowtarzalnym wyglądem. O Ratuszu wie się niewiele, o ile w ogóle, o jego niegdysiejszym wyglądzie, o Spichlerzu, Kabatach, Domu Notariusza czy Odwachu pojęcie mają rzeczywiście nieliczni, pora więc ociupinę przybliżyć tę nieco zagadkową sprawę. Będę posiłkować się świetną pozycją książkową "Rynek Główny w Krakowie" autorstwa Waldeamara Komorowskiego i Aldony Sudackiej, stąd może nieco zbyt formalny język. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 14:07 18 listopada 2014 r. w tej najmniejszej i najstarszej z krakowskich świątyń rozpoczęła się, z inicjatywy studentów, codzienna modlitwa w intencji moralnej odnowy Krakowa, pod nazwą Szpital Domowy. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 11.07.25, 19:37 Na pierwszem piętrze wieży niższej znajduje się piękna, renesansowa kaplica, pod we zwaniem ś w. P a w ł a, mało zwiedzana z powodu nie dogodnego dostępu z bocznej nawy po schodkach i przez zewnętrzny ganek, fundowana w r, 1522 przez Pawła Kaufmana, zięcia poprzednio wspomnianego Piotra Salomona. W ołtarzu interesujący obraz Nawrócenia św. Pawła, malowany w r. 1522 przez Michała Lencza z Kitzingen. Kaplicę tę nazywają także Kiźlnikowską lub najczęściej Monteluppiowską od nazwisk późniejszych jej dobroczyńców. Kaplice naw bocznych pochodzą wszyst kie z epoki gotycyzmu; do wszystkich wyrąbano w ścianach naw bocznych w XV w, wejścia ostrołu- kowe, równające się wielkością otworom między prze ciwległymi filarami nawy głównej, wszystkie zaskle pione gotycko, chociaż sklepienia noszą znamiona in dywidualne, i oświecono je wielkiemi ostrołukowemi, trójdzielnemi oknami, Tylko okna w kaplicach św. Jana Chrzciciela i św. Wawrzyńca (I i II na lewo) mają okna półłukiem zasklepione, ale z gotyckim jeszcze maswerkiem. W XVIII wieku przy ogólnej restauracyi ko ścioła w duchu barokowym wprawiono w ostrołu- kowe wejścia kaplic jednakie, przeźroczyste, barokowe portale z czarnego marmuru, zamknięte kratami. Kaplica pierwsza na prawo (obok na grobka Matejki) pod wezwaniem św. Łazarza, fun dowana przez Jadwigę Kunczównę w r, 1494, potem obdarowana przez Jaskierów, Czeczotków i Fogelwe- derów, od nich nazwisko brała i zmieniała. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 11.07.25, 23:28 grobu, wedle starochrześcijańskiej legendy, poprzednio wspomniany, w nawie głównej zawieszony. Miejsca tych zatraconych zabytków zajął na prawo nowszy ołtarz barokowy, na lewo przeniesiono tu z ciemnej kaplicy Salomonów płytę bronzową Eme- rana Salomona, Przedstawia ona zmarłego w stroju rycerskim, dokoła biegnie napis : »R, P. 1504, w sam dzień św. Marka, zmarł urodzony i szlachetny Pan Emeram Salomon, starosta i żupnik drohobycki, miesz czanin krakowski, módlcie się za niego«. Na przeciw wejścia pod oknem wmurowano w ścianę dwa okazałe monumenty spiżowe Bo ne r ó w. Między renesansowymi filarami, w silnem za głębieniu, plastycznie wyrzeźbiona postać rycerza, opartego jedną ręką na lancy, drugą na mieczu, na jednym monumencie; na drugim, podobnym, postać niewieścia z założonemi nad różańcem rękoma, w cha rakterystycznym stroju. Napisy nad głowami obja śniają, że nagrobek pierwszy poświęcony Sewerynowi Bonerowi, kasztelanowi bieckiemu, staroście ojcow skiemu, żupnikowi, burgrabiemu i wielkorządcy krak., który sam sobie za życia w r. 1538 postawić nagro bek ten kazał (zmarł r. 1549), drugi żonie jego Zofii z Bethmanów, zmarłej r. 1532. Bonerowie i Bethmanowie, to najznakomitsi pa- trycyusze krakowscy. Zasługi Jana Bonera szczegól nie na polu sztuki mają znaczenie epokowe w Polsce, Seweryn Bethman, ojciec Zofii, uratował w r. 1509 kopalnie w Wieliczce od pożaru. Prawdopodobnie jego to nagrobek marmurowy w ścianie na prawo od wiel kiego ołtarza, nie mający napisu, ale z herbem Beth manów, widocznym na monumencie Zofii z Bethma nów Bonerowej. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 11.07.25, 23:32 utrzymywaniem funduszów na potrzeby kościoła P. Maryi przeznaczonych *). Zamożniejsze rodziny nabywały stałe siedze nia w kościele, budowały kaplice po bokach naw kościelnych, a gdy kilka pokoleń tak związało się fundacyami i grobami z farą maryacką, nic dziwnego, że nabrała ona jeszcze większego znaczenia. Przy reorganizacyi Krakowa w r. 1257 sprowa dzono kolonistów niemieckich i przez długie jeszcze wieki potem droga ta od Niemiec przynosiła miastu napływ stamtąd, ludność więc przeważnie była nie miecka i bardzo wolno polonizowała się przez ze tknięcie z ludnością okoliczną i polską tubylczą. Przez cały wiek XV akta piszą się przeważnie po niemie cku, ale mnożą się nazwiska polskie ; coraz więcej Polaków, zwłaszcza między rękodzielnikami. Wreszcie w połowie XVI wieku przeważa liczba Polaków, wzmaga się poczucie narodowości polskiej, do czego przyczynia się liczny pobyt stały lub chwilowy szla chty przy dworze królewskim, na zjazdach sejmo wych, napływ ludności okolicznej, przybywającej w in teresach do stolicy, w radzie miasta coraz liczniej za siadają Polacy. Polonizacya ludności dokonywała się do browolnie siłą faktów i okoliczności, i niewątpliwie dokonałaby się już wcześniej, gdyby rząd kierunek taki popierał. W średniowieczu jednak nikt się nie ') Nazwisko edylów przeszło później na prowizorów ko ścielnych. W ostatnich czasach długo prowizorów nie było ; do piero w r. 1842 Senat rządzący, wchodząc w dawniejsze prawa magistratu, mianował prowizorami kościoła P. Maryi X. Zioł- czyńskiego, prokuratora funduszów tej świątyni, i Jana N. Wal tera, obywatela m. Krakowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 11.07.25, 23:36 zanych nabożeństw, gdy spieszono do świątyni nie z nakazu lub obawy przed prześladowaniem, lecz z serca, aby wznosić modły za Napoleona (28-go sierpnia 1809), pod którego orłami przybyli wiarusi z ziemi włoskiej do Polski, to znów za nowego księ cia warszawskiego, goszczącego w Krakowie (20 maja 1810), dnia 15 sierpnia 1810 znowu śpiewano tu «Sal- vum fac Napoleonem« i poświęcano nowy kodeks jego imienia, publiczność wznosiła okrzyki: »Niech żyje cesarz!« wśród huku dział i okrzyków ludu i wojska na rynku zgromadzonego tu dnia 31 paź dziernika 1811 zgromadzili się obywatele gminy pierw szej, aby następnie przystąpić do wyboru posła na sejm warszawskiT), a dnia 5 lipca 1812 modlono się o powodzenie konfederacyi przed tyle na dziei rodzącą a tak nieszczęśliwie skończoną wyprawą Napoleona do Moskwy. Niedługo nieszczęścia naro dowe obiły się o ściany tej świątyni: dnia 2 grudnia 1813 odprawiono tu solenne egzekwie za duszę księcia Józefa Poniatowskiego, poległego pod Lipskiem, »a w dowód wysokiego szacunku dla zna nego w Europie bohatera licznie zgromadzeni róż nych rang oficerowie Najj. Imperatora wszech Rosyi ogromny gmach tego kościoła zacieśnili«. Dnia 22 września 1814 przejeżdżał cesarz Ale ksander I przez Kraków i witany był przed progiem kościoła maryackiego przez archiprezbitera. Manifest Aleksandra I do Polaków z Wiednia 13 maja 1815, ogłaszający powstanie Królestwa Kongresowego i Rzpltej krakowskiej, zjednał mu serca polskie tak, że imieniny jego 11 września 1815 r. obchodzono tu 9 Wybrano Antoniego Morbicera. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 11.07.25, 23:40 Andrzeja w Krakowie. Bądź co bądź faktem jest, że w XII w. konstrukcya sklepień mało zajmowała na szych budowniczych. Dopiero nowi przybysze z Za chodu, którzy w swych budowlach zachodnio-euro pejskich wykształcili odrębny plan i odrębny system sklepień, zakonnicy Cystersi, budując cały szereg ko ściołów klasztornych w XIII wieku, zwracać zaczy nają uwagę na nowe zadanie zasklepienia naw w spo sób logiczny i konstrukcyjny, oparty na planie z góry obmyślanym. Jest to pewnego rodzaju nowy prąd w architekturze, zmierzający w prostej drodze do rozwinięcia zasadniczych cech tak zwanego stylu go tyckiego. Cechami temi są w pierwszym rzędzie po krycie całej powierzchni kościoła trwałym sklepie niem przy równoczesnem stałem zrównoważeniu par cia tych sklepień za pomocą środków technicznych i konstrukcyjnych tak różnych, jak ankry, szkarpy, łuki odporne itd. Przy jednoczesnej zmianie łuków półkolistych na ostre zamienia się powoli budowle w szkielet przeźroczysty, lecz ściśle konstrukcyjny, w którym wszystko aż do najdrobniejszej cząstki oparto na równowadze całości. Już przy końcu XII wieku we Francyi spoty kamy pierwszy łuk ostry; zamiast dawnych płaskich a szerokich półkolistych gurtów widzimy lekkie pro filowane gotyckie żebra. Parcie murowanych sklepień początkowo ostrożnie równoważy się grubością mu rów i ankrami, później lizenami czyli pogrubieniem murów jedynie w miejscach na parcie specyalnie na rażonych, dalej lizeny te wyrastają na wydatne szkarpy, nareszcie zjawiają się śmiało przerzucane nad da chami łuki odporne (arcs bontants), a zastosowanie coraz lepszego materyału i coraz bardziej postępu Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 11.07.25, 23:43 nej, a niskich stosunkowo bocznych. Traktujmy nawę boczną tak, jak gdyby stała wolno, niezależnie od naw bocznych, a będziemy musieli dać zewnętrzne szkarpy przyścienne, które w bazylice wystąpią po nad dachy naw bocznych, a w rzucie jej poziomym uwidocznią się w kształcie prostokątnych dodatków do przekroju filaru międzynawowego, Konstrukcya taka, napozór logiczna i dowcipna, nie mająca jednak nic wspólnego z typowem dla gotyku dążeniem do rozłożenia parcia sklepiennego na większą przestrzeń, daje się w zarodku zauważyć już w jednym z ko ściołów cysterskich, mianowicie w Wąchocku, Jak już zauważyłem, występują tu pogrubienia murów nawy środkowej w kształcie wydatnych lizen czy też płaskich szkarp przy filarach. Ten sam zasadniczo motyw, rozwinięty w system filaro-szkarpowy, wi dzimy w kościele maryackim z końca XIV wieku, jak znajdziemy go w katedrze na Wawelu, kościo łach dominikańskim, franciszkańskim, Bożego Ciała i św. Katarzyny w Krakowie, a również w kościo łach w Beszowej i Skalmierzu, oraz w katedrze gnieźnieńskiej. Zapewne system ten, którego pierwowzór po wstał w głowie budowniczego cysterskiego, ma wszel kie pozory rozwiązania logicznego i dowcipnego. Ten jednak, kto widział przejrzyste wnętrza bazylik ów czesnych, naprzykład we Francyi, przyznać musi, że mimo całego pozornego dowcipu system ten ma wady bardzo poważne: szkarpy wewnętrzne, rozszerzając do znacznych wymiarów filary międzynawowe, mo cno zaciemniają wnętrze, czyniąc je zupełnie nie- przejrzystem. Na zachodzie rzeczywiście nie było przykładów podobnych prawie wcale. Spotykamy je Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 11.07.25, 23:46 wej już prawie gotyckiej, stanęły na formie planu na wowej, bazylikowej, z nawą krzyżową i krótkiem prezbiteryum. Spadkobiercy Cystersów w historyi naszej architektury, Dominikanie i Franciszkanie, mo dyfikują oczywiście układ ten w zależności od zmiany stosunków i materyału, którym staje się cegła. Ka mienia zaczęto używać jedynie tam, gdzie tego wy magała potrzeba, a więc do żeber sklepiennych, do filarów, części ozdobnych, o ile te z cegły specyal- nie formowanej nie były wykonane, dalej do kapni- ków, gzemsów, służek przyściennych, rozeto wań w oknach, nareszcie do szkieletu całej budowy. Cho ciaż z czasem zaczęto stawiać pomniejsze kościoły franciszkańskie wprost z ciosu, zmieniło to sytuacyę tylko o tyle, że zjawia się większa swoboda, większe bogactwo motywów w profilowaniu gzemsów, a w pla nie wieloboczne zakończenie prezbiteryum. Brak jesz cze swobodnej na motywach roślinnych opartej de- koracyi rzeźbiarskiej, ta się zjawia już w naszych gotyckich kościołach drugiej połowy XIV wieku. Te ostatnie nie są już ani czysto ciosowemi, jak kościoły cysterskie z XIII w. lub franciszkańskie z początku XIV., nie są również czysto ceglanemi, jak kościoły franciszkańskie lub dominikańskie z drugiej połowy XIII w. ; są to organizmy zupełnie dojrzałe, czysto gotyckie już w swej zimnej logice, każącej zastoso- wywać cios wszędzie tam, gdzie tego wymagały po trzeby konstrukcyi lub plastyki, a cegłę do wypeł nienia reszty murów. Układ bazylikowy pozostaje, lecz znika nawa krzyżowa, wydłużone prezbiterya otrzymują wieloboczne zamknięcie, mury i szkarpy są z cegły, filary, ozdoby i profile z ciosu. Takiemi Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 10:29 Pomnik powstał według projektu Teodora Rygiera, uroczyste odsłonięcie pomnika nastąpiło 26 czerwca 1898, w setnym roku urodzin Adama Mickiewicza. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 10:32 17 sierpnia 1940 r. pomnik został zniszczony przez hitlerowców okupujących miasto. Po wojnie został zrekonstruowany z elementów odnalezionych w 1946 r. na złomowisku w Hamburgu. Elementy kamienne wykonano z granodiorytu kośmińskiego wydobywanego w Piławie Górnej na Dolnym Śląsku. Odsłonięcie zrekonstruowanego pomnika nastąpiło 26 listopada 1955 roku, w setną rocznicę śmierci wieszcza Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 10:43 Co roku pod pomnikiem rozpoczyna się konkurs szopki krakowskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 10:53 Pomnik Mickiewicza lata90 XX Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 10:59 Wprawdzie Adam Mickiewicz nigdy nie był w Krakowie, to jednak na naszej teatralnej trasie nie sposób pominąć jego pomnika. Stanął w tym miejscu 26 czerwca 1898 roku – w setną rocznicę urodzin wieszcza – w obecności jego córki i syna. Idea upamiętnienia wielkiego pisarza pojawiła się w drugiej połowie XIX wieku, najpierw w środowisku studentów – w związku z planami przeniesienia prochów poety z Paryża na Wawel. W 1881 roku ogłoszono konkurs na projekt pomnika Mickiewicza w Krakowie. Zgodnie z regulaminowym zapisem oczekiwano dzieła w stylu renesansowym wykonanego z brązu i granitu. Konkurs wygrał Tomasz Dykas, jednak jego projekt nie spodobał się środowisku, spotkał się on również z krytyką syna Mickiewicza – Władysława. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 11:02 Pomnik przedstawia stojącego na piedestale poetę w otoczeniu czterech postaci alegorycznych siedzących na cokole u jego stóp. Symbolizują one Ojczyznę (od strony ulicy Siennej), Naukę (od strony linii A-B), Męstwo (od strony Sukiennic) i Poezję (od strony kościoła św. Wojciecha). Na cokole widnieje dedykacja Adamowi Mickiewiczowi Naród. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 11:05 Pomnik został zrekonstruowany z wykorzystaniem odnalezionych w Hamburgu elementów oryginalnych w 1955 roku, czyli w setną rocznicę śmierci wieszcza. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 11:10 Jednocześnie odsłonięcie bliźniaczego pomnika Adama Mickiewicza na Rynku staje się zapowiedzią odbywającej się w lutym 2023 roku w Krakowie 6. edycji Międzynarodowego Festiwalu Teatru Formy Materia Prima. Festiwal ten, organizowany przez Teatr Groteska, jest przeglądem najlepszych zespołów teatralnych i baletowych na świecie, popularyzuje największe gwiazdy tworzące teatr ponad barierami językowymi i prezentuje najsłynniejsze spektakle. Materią tego teatru są środki pozawerbalne takie jak: wysublimowana plastyka, rozbudowany ruch sceniczny, muzyka, które pozwalają na tworzenie sugestywnych, wieloznaczeniowych i przemawiających do każdego obrazów teatralnych. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 11:17 POMNIK MICKIEWICZA W KRAKOWIE - www.muzhp.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 11:22 KRAKÓW BEZ ADASIA - Gazeta Krakowska (archiwum) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 11:29 "To nie sen. Drugi Adam Mickiewicz na Rynku jest możliwy" - powiedziała podczas oficjalnej prezentacji pomnika w poniedziałek Agnieszka Malatyńska, rzeczniczka prasowa festiwalu Materia Prima. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 11:32 "Chcemy także zwrócić uwagę na teatr. Teatr jako zjawisko. Teatr, który jest obecny w życiu wielu inteligentnych ludzi. Teatr, bez którego trudno żyć. Teatr, który ma wyobraźnię. Teatr, który buduje naszą wyobraźnie, a przede wszystkim teatr, w którym nie ma rzeczy niemożliwych" - dodała Agnieszka Malatyńska. Akcja przebiega pod hasłem "Związki partnerskie z teatrem - polecam". Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 11:34 Materia Prima nawiązuje do tradycji teatru plastycznego, a w Polsce do twórczości takich artystów, jak Tadeusz Kantor czy Józef Szajna. Pokazuje światowej sławy zespoły doceniane przez publiczność na całym świecie i wielokrotnie nagradzane. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 11:37 Na kolejne lata 1885 i 1886 roku przypadła organizacja dwóch kolejnych konkursów z czego drugi określony był mianem matejkowskiego, polegał bowiem na wykonaniu gipsowych modeli pomnika według szkiców Jana Matejki. Nawet nagrodzone prace nie były zadawalające dla komitetu. Po długich negocjacjach ogłoszono konkurs określony mianem ostatecznego. Wyłonione prace zwycięskie. Pierwsze miejsce zajął projekt Cypriana Godebskiego, ale okazał się zbyt kosztowny. Drugą nagrodę przyznano Teodorowi Rydygierowi, zaś trzecie- Antoniemu Kurzawie. Ten ostatni, kiedy dowiedział się o „przegranej” rozbił wykonany przez siebie gipsowy odlew, co wzbudziło powszechny skandal i było tematem do komentarzy przez długi czas. O trzeciej pozycji projektu zdecydowało nowatorstwo przedstawienia i zbyt odważną jego forma. Prace powierzono Rydygierowi, ale uprzednio nakazano mu wprowadzenie poprawek. Kiedy, w 1890 roku, sprowadzono do krakowskiej katedry prochy wieszcza, pierwsze elementy pomnika, odlane w Rzymie, były juz gotowe. W grudniu 1894 roku odsłonięto dzieło. I znów podniosły się słowa krytyki. Wzbudzał je przede wszystkim sterczący pionowo laurowy wieniec zdobiący głowę poety. Pomnik został zasłonięty płotem z desek i nakazano jego ponowne odlanie. Ostatecznie pomnik odsłonięto w setną rocznicę urodzin wieszcza, w dniu 16 czerwca 1898 roku. Architektoniczną dekorację wokół cokołu zaprojektował i wykonał Tadeusz Stryjeński. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 11:40 Po prawej- Nauka- starzec z życiowym doświadczeniem wspiera czytającego chłopca. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 11:42 Fragmenty cokołu zostały zabezpieczone i ukryte w budynkach wodociągów na krakowskich Bielanach, zaś elementy rzeźb- w kazimierskiej gazowni. W ramach akcji rewindykacyjnej, wiele fragmentów pomnika, w tym postać kobiety, odnaleziono w 1947 roku na cmentarzysku złomu pod Hamburgiem, gdzie czekały na przetopienie. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 11:51 W Krakowie, na Rynku Głównym, znajduje się monumentalna rzeźba Igora Mitoraja zatytułowana Eros Bendato, potocznie nazywana "Głową". Przedstawia ona spętaną głowę młodzieńca z pustymi oczodołami i jest wykonana z brązu. Rzeźba została podarowana miastu przez artystę w 2005 roku i stoi w pobliżu Wieży Ratuszowej. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 11:56 Na Rynku w Krakowie leży ogromna głowa. Ma puste oczodoły i jest skrępowana skórzanymi pasami. To „Eros Bendato”, dzieło światowej sławy polskiego rzeźbiarza Igora Mitoraja. Artysta podarował pracę miastu w 2005 roku. Co jednak oznacza jej nazwa? Według mitologii greckiej Eros to bóg miłości. Piękny młodzieniec najczęściej jest przedstawiany z łukiem w dłoni. Ale eros to także moc symbolizująca ład i porządek. To, że krakowska głowa leży na boku, może być wyrazem nie tylko upadku miłości, ale też dawnego ładu z jego wartościami. Włoskie „bendato” oznacza zawiązany, spętany. Taka właśnie jest głowa na Rynku – owinięta pasami. Według jednych symbolizuje zniewolenie, według innych – trwanie wzniosłych uczuć, mimo upadku. Gdy przyjrzymy się bliżej, te pasy są mocno nadwątlone… Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 19:11 Kościół Świętej Trójcy – zabytkowy kościół rzymskokatolicki znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ulicy Stolarskiej 12, na Starym Mieście, połączony z konwentem dominikanów. Podwójne sanktuarium: Matki Bożej Różańcowej i Świętego Jacka Odrowąża. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 19:25 Kres świetności kościoła położył straszliwy pożar Krakowa w 1850 roku. Wypaliło się całe wnętrze z wyjątkiem niektórych kaplic, runęło sklepienie nawy. Natychmiast po pożarze przystąpiono do kompleksowej rekonstrukcji świątyni. Prace trwały w latach 1850-1884, a kierował nimi architekt Teofil Żebrawski. Przepalone mury były tak słabe, że musiano rozebrać część grożącej zawaleniem fasady. Po przystąpieniu do odbudowy okazało się, że i niższe partie ścian i filarów są zbyt uszkodzone, aby mogły udźwignąć ciężar nowego sklepienia. Podparto zatem prowizorycznie filary drewnianymi stemplami i ściśnięto metalowymi obręczami. W latach 1853–1854 tempo odbudowy było bardzo powolne, ale m.in. udało się sprowadzić nowe witraże autorstwa niemieckiego artysty Hübnera. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 19:28 19 października 2016 roku w bazylice odbyły się msza żałobna i pożegnanie z reżyserem filmowym Andrzejem Wajdą[ Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 19:32 W kościele, obok ołtarza głównego, pochowany jest książę Leszek Czarny, zmarły w roku 1288. W prezbiterium kościoła znajduje się też brązowa płyta wybitnego humanisty Filipa Kallimacha, zmarłego w 1496 roku, a wykonana według projektu Wita Stwosza. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 21:36 Dziś kościół św. Trójcy jest trójnawową gotycką świątynią ceglano-kamienną, wzniesioną w charakterystycznym dla Krakowa systemie filarowo-skarpowym, z wydłużonym prezbiterium zakończonym prostą ścianą. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 21:38 Organy wybudowała w 1890 roku firma Braci Rieger z Jägerndorfu jako opus 756. Instrument posiada 30 głosów, mechaniczną trakturę gry i pneumatyczną trakturę rejestrów. Jest cennym i interesującym przykładem romantycznego budownictwa organowego, zachowując przy tym do dziś swoją pierwotną koncepcję brzmieniową. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 15:37 Tuż przed wybuchem I wojny światowej do pałacu przeniesiono z Krzysztoforów sklep towarów kolonialnych i lokal „śniadankowy” firmy Antoniego Hawełki. Na pierwszym piętrze zachowała się z tego czasu sala tzw. Tetmajerowska, stanowiąca część pomieszczeń restauracyjnych. Sala ta została ozdobiona przez Włodzimierza Tetmajera fryzem przedstawiającym legendę o mistrzu Twardowskim. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 18:07 Kamienicę wzniesiono w XV w, ale jej nazwa pochodzi od pokrycia dachu miedzianą blachą w XVI w. Pokrycie dachu blachą miedzianą było wówczas kosztowne i sprawiało, że kamienica wyróżniała się na tle innych budynków. Inwestycji tej dokonali ówcześni właściciele budynku, Fischauserowie, którzy zarządzali kopalniami i hutami w Olkuszu. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 21:46 Kaplica Zbawiciela (Przeździeckich) – postawiona przez Mikołaja Edelinga w 1368 roku, następnie znalazła się pod opieką cechu piekarzy, a w XVI stuleciu przeszła w posiadanie rodziny Orlików. Po pożarze w 1850 odrestaurowana przez rodzinę Przeździeckich. Wyposażona w neogotycki ołtarz wykonany przez Edwarda Stehlika według projektu Teofila Żebrawskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 21:52 Kaplica św. Dominika (Myszkowskich) – ufundowana w roku 1614. Jest specyficzna i łatwa do rozpoznania, ponieważ można w niej zobaczyć galerię rodziny Myszkowskich. Są to rzeźbione postacie rodu wewnątrz kopuły. Tę kaplicę łatwo rozpoznać z zewnątrz, ponieważ jest ona udekorowana boniowaniem. Do budowy wykorzystano szlachetny srebrzystoczarny marmur, kolumny są w kolorze delikatnego, złamanego różu, a elegancję podkreślają białe rzeźby. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 21:59 Perspektywa Ołtarz Główny Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 22:02 Kaplica Zbaraskich – ufundował ją kasztelan krakowski Jerzy Zbaraski w latach 1628-33 jako mauzoleum rodowe. Powstała w miejscu średniowiecznej kaplicy św. Katarzyny ze Sieny. Budowniczymi Kaplicy Zbaraskich byli bracia Andrea i Antonio Catello, a projektantem przypuszczalnie Constante Tencalla. Za projektem Tencalli wskazuje podobieństwo detali do detali elewacji kaplicy św. Kazimierza w Wilnie. Kaplica Zbaraskich wznosi się na planie prostokąta i nakryta jest nietypową dla czasów jej budowy kopułą o rzucie eliptycznym. Wnętrze wykonano z czarnego marmuru. Naprzeciw wejścia znajduje się ołtarz z obrazem Teodora Baltazara Stachowicza ukazującym wizję św. Katarzyny Sieneńskiej. Po obu stronach obrazu stoją posągi św. Katarzyny Aleksandryjskiej i św. Katarzyny Sieneńskiej. Po prawej stronie ołtarza – nagrobek Jerzego Zbaraskiego, a po lewej – Krzysztofa Zbaraskiego. Sztukaterie wykonano około 1632 roku. Kaplicę zamyka krata z 1881 roku osadzona na marmurowej balustradzie. Kaplica jest dziełem w pełni samodzielnym i oryginalnym, które właściwie nie ma bezpośredniego pierwowzoru w Italii. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 01.07.25, 13:00 Ostatnim, niezwykle interesującym zabytkiem, jest kamienny porta- tyl z wyobrażeniem Chrystusa Ukrzyżowanego, obecnie własność Mu zeum Diecezjalnego w Tarnowie, a wcześniej kościoła - parafialnego w Kasinie Wielkiej. Na pochodzenie owego portatylu z krakowskiego klasztoru Dominikanów zwróciła ostatnio uwagę Helena Małkiewiczów- na147. Być może był on wykorzystywany przy sprawowaniu służby bo żej przy tych ołtarzach kościoła Świętej Trójcy, które nie były wyposa żone w relikwie. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 02.07.25, 17:32 istniejącym prezbiterium są jakieś elementy, które można łączyć z tak wczesnym okresem. Stylistycznie odpowiada mu z pewnością detal lek torium (il. 38), ale wzniesienie tego typu konstrukcji było raczej nie pierwszą, a jedną z ostatnich faz budowy chóru. Przegroda miała rację bytu tylko wówczas, gdy tak prezbiterium, jak i część nawowa pełniły już swoje funkcje; trudno wyobrazić sobie lektorium oddzielające kor pus od placu budowy. O wiele bardziej uzasadnione jest odnoszenie dedykacji z 1223 roku do pomieszczenia pod ołtarzem głównym (il. 32). W obecnym stanie badań nie można jednoznacznie ustalić, czy w jego obrębie da się wy różnić jedną czy więcej faz średniowiecznych, ani definitywnie określić relacji ścian „krypty” do wątków elewacji prezbiterium. Rozstrzygnię cie tych problemów przynieść mogą tylko profesjonalne eksploracje ar- cheologiczno-architektoniczne. W tym miejscu wolno zgłosić kilka su gestii, które potwierdzą lub wykluczą następni badacze. Wydaje się, że „krypta” zachowała swój oryginalny rzut, o czym świadczy ściśle cen tralne położenie filara i występowanie kamienia ciosowego w przyziemiu wszystkich ścian. Z drugiej strony pomieszczenie jest niezsynchronizo wane z resztą sanktuarium, nie wpisuje się bowiem w rzut wschodniego przęsła chóru20. W murach „krypty” nie udało się wyróżnić cezury roz dzielającej domniemaną, najstarszą fazę dominikańskiego prezbiterium, od chóru z II połowy XIII wieku - co oczywiście nie znaczy, że taka cezura nie istnieje (ewentualnie mogłaby nią być granica między wąt kiem ciosowym a ceglanym - il. 33). Za prawdopodobne uważam roze branie murów obwodowych pomieszczenia w II połowie XIII wieku i wzniesienie nowych, z wykorzystaniem dawnych fundamentów, a być może także budulca. Pozostałością pierwotnej krypty wydaje się być kolisty trzon filara, na który niesymetrycznie i niezgrabnie, bez pośrednictwa kapitela czy impostu, nasadzono sklepienie (il. 36). Można zastanawiać się, czy gór na część podpory nie została przy tej okazji ścięta. Stylistycznie i tech nologicznie podpora wykazuje bliskie związki z wczesnym budownic twem ceglanym na Śląsku, z przełomu XII i XIII wieku (o czym więcej w Rozdziale III). Wobec powyższego sądzę, że dedykacja z marca 1223 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 02.07.25, 17:37 stów31. Niewykluczone, że konieczność powtórnego poświęcenia kościoła -który przecież dowodnie działał w latach dwudziestych i trzydziestych XIII wieku - wynikała ze zniszczeń z 1241 roku. Niezależnie od tego, w jakim stadium budowy znajdował się korpus w czasie najazdu Tata rów i jak bardzo od nich ucierpiał32, w następnej dekadzie ponownie peł nił swoje funkcje. Stwierdzają to wyraźnie przekazy źródłowe. W 1257 roku w kościele pochowano Jacka Odrowąża. Z Żywota św. Jacka wynika, że jego grób leżał w ogólnie dostępnej części ko ścioła - na pewno nie w chórze, nie w osobnej kaplicy, nie w klaszto rze ani nie na przykościelnym cmentarzu. W późniejszym czasie mie ścił się on zawsze w okolicach wschodniego zamknięcia nawy pół nocnej i jest bardzo prawdopodobne, że grób przyszłego świętego od początku zlokalizowany był w tym właśnie rejonie33. Wskazywałoby il. 38 to na istnienie w roku 1257 korpusu lub co najmniej jego północno- wschodniej części. Do podobnych wniosków prowadzi analiza wzmianki w Żywocie więk szym św. Stanisława. Pod wspomnianą tam „kolumną” rozumieć należy najpewniej filar międzynawowy. Pewnych kłopotów nastręcza sformuło wanie iuxta ecclesiam, na określenie miejsca jej lokalizacji; być może ecclesia oznaczała w tym konkretnym przypadku jedynie prezbiterium. GdybyWincentyspowiadałniewświątyni,leczobok,wkrużgankach*******34, zapewne określił by to miejsce jako leżące in portico, in claustro. Najbardziej wymownym źródłem jest bulla odpustowa z 1258 roku, stwierdzająca, że w Krakowie właśnie wybudowano kościół Świętej Trójcy. Trudno odnosić ten przekaz wyłącznie do chóru, treść doku mentu sugeruje bowiem, że w najbliższym czasie nie przewidywano już żadnych poważniejszych prac wokół świątyni. O słuszności takiego do mysłu przekonuje kolejny dokument odpustowy, z 1267 roku, bez wzmia nek o jakichkolwiek pracach budowlanych. Na połowę XIII wieku lub najpóźniej na lata pięćdziesiąte można więc datować ukończenie kościoła, którego wznoszenie rozpoczęto krótko przed rokiem 1223. W istniejącej dziś budowli odnaleźć można kilka ele mentów, dających się ewentualnie połączyć z takim okresem. Poza fila rem „krypty” (i ewentualnie jej ciosowym przyziemiem) pod ołtarzem głównym, o których była już powyżej mowa, wymienić wypada bazy lektorium, odkryte przez J. Jamroza pod posadzką w tęczy (il. 38). Wy sunięcie dolnego torusa poza obwód plinty było powszechne w architek turze późnoromańskiej począwszy od końca XII wieku. Charakterystycz ny jest jednak brak spłaszczenia bazy i płaskiego podcięcia dolnego to Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 02.07.25, 17:51 niego skalę. O korpusie pierwszego kościoła dominikańskiego niewiele można powiedzieć, poza lokalizacją jego ściany wschodniej i tym, że najpewniej był trójnawowy. C. Prezbiterium z II połowy XIII wieku W następnej kolejności omówić należy chór, którego pozostałości są dobrze widoczne w murach istniejącej budowli i którego pierwotną wy sokość wyznacza od zewnątrz fryz z motywem lilii heraldycznych. Chór ten, uznawany dotąd za pierwotne prezbiterium dominikańskie, umow nie nazywał będę drugim. Jego ogólna rekonstrukcja w świetle stanu badań oraz przedstawionego opisu analitycznego rysuje się dosyć jasno il. 119- (il. 119-123). Była to prostokątna w rzucie, opięta wydatnymi przypo- ■123 rami budowla znacznej wysokości39, przekryta trzema kwadratowymi przęsłami sklepienia krzyżowo-żebrowego sześciodzielnego. Żebra skle pienia spływały na nadwieszone służki, na przemian półośmioboczne i półkoliste. Pod wschodnią częścią prezbiterium znajdowała się „kryp ta” częściowo zagłębiona w ziemi, jak sądzę, przejęta w znacznej czę ści z wcześniejszego założenia40. Do rozstrzygnięcia pozostaje kilka kwe stii szczegółowych. Pierwszą z nich jest ustalenie pochodzenia maswer- ków w oknach południowej elewacji chóru. Jak podniesiono w opisie, przezrocza te (z jednym wyjątkiem) są śre- ii. 8,27, dniowieczne (il. 8, 27, 28). Istnieje domysł, że maswerki znalazły się 28 w prezbiterium wtórnie, a pierwotnie były umieszczone w korpusie lub w ogóle w jakiejś innej budowli41. Przynależność do chóru drugiego maswerków o wielobocznym przekroju nie może jednak podlegać dys kusji, ze względu fakt, że idealnie zgadza się on z kształtem glifów w dol nych częściach okien. Z omawianym prezbiterium wiązała się najpew niej także druga grupa maswerków, o profilu okrągłym, a to dlatego, że ich wymiary ściśle odpowiadają wymiarom okien. Korpus nawowy miał okna innej szerokości, a zachowane ślady wskazują, że wymianę ich pierwotnych wypełnień przeprowadzono w ciągu drugiej połowy XIV wieku42. Z kolei koncepcja zakładająca pochodzenie omawianych 39 Około 18 m, licząc od posadzki chóru do szczytu sklepienia. 40 Pomieszczenie pod wschodnim przęsłem prezbiterium dostępne było wyłącznie z zakrystii, przez otwór w posadzce i drewniane schody, co precyzyjnie opisano w In wentarzu z 1820 roku. Najpewniej chór II nigdy nie miał bezpośredniego połączenia z „kryptą”, co świadczy ojej wyłącznie utylitarnej już wówczas funkcji. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 02.07.25, 17:55 Przekazem odnoszącym się ponad wszelką wątpliwość do chóru II jest informacja o pochówku Leszka Czarnego w styczniu 1289, z której wynika, że prace budowlane powinny być już wówczas zakończone. Prowadzenie jakichś robót wokół kościoła potwierdza dokument arcy biskupa Jakuba z 1286 roku. Jeżeli w niecałe trzy lata później nowy chór był już gotowy, to prace te mogły mieć chyba tylko wykończeniowy charakter. Skierowane do wiernych wezwanie, by przykładali ręce do „struktury kościoła”, jest jedną ze standardowych formuł dokumentów odpustowych; nie należy przeceniać ich wartości dla odtwarzania faz budowy. Jeśli już próbować łączyć ów zapis z jakimiś konkretnymi pra cami, to chyba tylko z przesklepieniem prezbiterium lub z dostawieniem do elewacji południowej zachodnich przypór. Zakładanie przekrycia było zawsze ostatnim etapem budowy, niekiedy realizowanym przez inną eki pę od tej, która wznosiła mury magistralne. Przeprowadzenie tak dużej inwestycji, jak dominikańskie prezbite rium, trwało w naszych warunkach prawdopodobnie nie krócej niż kil kanaście lat. Pozwala to sądzić, że do prac przystąpiono w początku lat siedemdziesiątych, ewentualnie u schyłku poprzedniej dekady. W tym świetle ciekawym przekazem jest dokument kardynała Gwidona wyda ny w Pradze jesienią 1267 roku. Kilka miesięcy wcześniej legat bawił w Krakowie, wydał tu dwa dyplomy, a data jego przyjazdu została za pisana w Roczniku kapitulnym48. Kardynał mógł znać z autopsji kościół Świętej Trójcy, jedną z najważniejszych świątyń miasta, i był zapewne dobrze poinformowany ojej potrzebach - zbieranie tego typu wiado mości należało poniekąd to jego obowiązków. Skoro Gwido nie wspo mniał w dokumencie ani o pracach budowlanych przy kościele, ani o za miarze ich podjęcia, to można zakładać, iż w 1267 roku nowego chóru jeszcze nie planowano. Zainicjowanie prac nastąpiło zapewne w począt kach lat siedemdziesiątych XIII wieku. Na zakończenie kilka słów poświęcić wypadnie nadbudowaniu chó ru do obecnej wysokości. Od czasów Essenweina akcję tę łączy się z za pisami Katarzyny Białuszyny. Błąd niemieckiego badacza, który zaNie- sieckim datował jej śmierć na rok 1408, spowodował, że istniejące obec nie sklepienie prezbiterium długo odnoszono do początku XV wieku. Sprostował to dopiero Jerzy Gadomski, podając prawidłową datę śmierci Katarzyny - 1465 roku49. Wzmiankowane w źródłach dwukrotne skle pienie chóru, zdaniem cytowanego badacza, mogło mieć miejsce przed i po pożarze kościoła z kwietnia roku 1462. Datacja ta została ostatnio Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 02.07.25, 18:04 którego południowa elewacja była silniej eksponowana niż północna. Łączne występowanie obu układów cegieł - tzn. wendyjskigo i gotyc kiego - spotykane jest niekiedy w obrębie jednej budowli54, nie musi więc świadczyć o występowaniu oddzielnych faz. Bardziej przekonują ce byłoby mówienie o etapowym realizowaniu jednego, dużego przed sięwzięcia - w tym wypadku obejmującego mury obwodowe korpusu - bez wprowadzania większych zmian w przyjętym programie planistycz- no-przestrzennym. Największym problemem związanym z korpusem jest ustalenie re lacji, w jakich pozostają do siebie baza półfilara przy tęczy - jedyna znana pozostałość podpór międzynawowych - i mury obwodowe kor pusu. Czas powstania ścian magistralnych określić można ogólnie na koniec XIII-I ćwierć XIV wieku. Decydują o tym występowanie wątku wendyjskiego i gotyckiego, charakter stylowy kamieniarki oraz dosta wienie do chóru wielkiej przypory na zachodnim krańcu jego południo wej elewacji. Budowa przypory dowodzi, iż podczas jej wznoszenia nie przewidywano (przynajmniej w najbliższym czasie) budowy muru ob wodowego późniejszej nawy południowej. Pamiętając o przyjętym w po przednim podrozdziale datowaniu prezbiterium, początek wznoszenia ścian obwodowych korpusu określić można najwcześniej na lata około roku 1290. Z kolei relikty półfilara, co było już podkreślane, wykazują romańskie cechy stylowe, trudne do zrozumienia w tak późnym okre sie. Gdyby element ten pochodził istotnie sprzed połowy XIII wieku, oznaczałoby to, że omawiany tu korpus wykorzystał w znacznym stop niu elementy starszego założenia. Tłumaczyłoby to istnienie drobnych zakłóceń w rzucie drugiego (a ślad za nim obecnego) korpusu, na przy kład faktu, że wschodnie ściany naw bocznych nie znajdują się (według dostępnej inwentaryzacji) w jednej linii. Do młodszych części korpusu należy zachowany fragmentarycznie portal zachodni, który - zgodnie z sugestiami Jerzego Gadomskiego - datować trzeba na pierwszą ćwierć XIV wieku55 (il. 50-53). Wbrew przy puszczeniu Józefa Jamroza nie sądzę, aby węgary owej konstrukcji za chowały się in situ. Trudno bowiem przyjąć, że elementem prowadzo nego w II połowie XIV i I połowie XV stulecia powiększania kościoła miało być zmniejszenie, i to poważne, głównego wejścia. Ponadto co koły starszego portalu znajdują się obecnie wyraźnie wyżej niż cokoły portalu z około roku 1400, a powinno być przecież odwrotnie. Jak nie Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 02.07.25, 18:10 wykorzystanie nieznanej bliżej drewnianej izby na miejsce spisania aktu prawnego jeszcze w roku 1410. A. Najstarsza zabudowa konwentualna (fazy I-III) a) Północne skrzydło I wirydarza Niemal wszyscy badacze zajmujący się zespołem dominikańskim za jego najstarszy element uznawali kamienną budowlę, zachowaną w mu- rach obecnego refektarza60. Nie budzi wątpliwości, że była to prostokąt na w rzucie, orientowana sala stropowa61, wysokości około 4 m, wznie siona z wtórnie użytego materiału (il. 78 nn.). Bardziej zawikłany jest natomiast problem dalszych elementów, które mogą zostać uznane za części tego samego założenia - piwnicy pod refektarzem, kamiennej ściany nad odsadzką w jego południowej elewacji oraz sali zajmowanej obecnie przez Duszpasterstwo Akademickie. Rozpatrując problem relacji refektarza i piwnicy, zacząć należy od przypomnienia wszystkich przedstawionych dotąd w dyskusji argumen tów. Do czasów badań F. Studzińskiego obie kondygnacje refektarza uzna wano za jednoczasowe. Wspomniany badacz zaobserwował, że czasze sklepienia piwnicy wchodzą w światło portalu parteru (30 cm powyżej jego progu), na czym oparł tezę o wtómości dolnej kondygnacji. J. Jam- roz usiłował to wyjaśnić, zakładając, że w górnej sali po przekroczeniu progu wejściowego pokonywano jeszcze jeden stopień, wyprowadzający na właściwy poziom wnętrza, odległość zaś pomiędzy progiem a owym stopniem (nieco ponad 70 cm) wystarczała do pomieszczenia otwartych drzwi wejściowych, przy założeniu, że były dwuskrzydłowe. Właściwy poziom refektarza znajdował się więc na wysokości zbliżonej do obecnej. Koncepcję tę zweryfikować mogą jedynie dalsze badania architektonicz ne. Kolejne argumenty Jamroza świadczące o jednoczesności powstania Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 02.07.25, 18:18 mieszczeniu tym być może już wówczas znajdowało się urządzenie ogniowe (przy ścianie zachodniej). Wiadomo, że okna „budowli romań skiej” miały formę biforiów o prostokątnych ościeżach, zamkniętych być może łukami półkolistymi. Okna „skarbca” od początku były więk sze niż okna w części północnej. W górnej kondygnacji zachował się fragment ostrołucznego okna. Piętro dostępne było schodami w grubo ści muru ściany obwodowej zachodniej. O bardzo wczesnej dacie powstania opisanego budynku świadczą: po pierwsze, przewaga romańskich form stylowych (lizeny zamiast przy pór, sklepienie bezżebrowe, domniemane półkoliste biforia w północ no-zachodniej części założenia); po drugie, bardzo niski poziom zalega nia pierwotnej posadzki; po trzecie, sąsiedztwo nieco młodszego, lecz również wczesnego obiektu - tzw. budowli wczesnogotyckiej; po czwar te, wreszcie podniesiony już wyżej związek z budową pierwotnego skrzy dła wschodniego. Można przypuszczać, że nietypowa lokalizacja „budowli romańskiej” wynika z jej specyficznej funkcji, dla której nie było miejsca w klasycz nym modelu claustrum. Skoro jednak budowlę wzniesiono tak wcze śnie, musiały to być to funkcje niezwykle ważne dla klasztoru. Być może mieściły się tu pomieszczenia związane z kształceniem, ściślej - pro wincjonalne studium teologiczne. Wskazywać na to może zarówno pew ne odizolowanie budynku od reszty klasztoru (co sprzeciwia się lokali zowaniu tu zajęć teologicznych dla całego konwentu), jak i sąsiedztwo późniejszej sali zwanej „szkołą teologiczną”75. W podobnym czasie dokonano pierwszych przekształceń w refekta rzu. W jego południowej elewacji, blisko narożnika południowo-wschod niego wprowadzono nowy ceglany portal ostrołukowy, zlikwidowano okulus w ścianie wschodniej, zastępując go nowym niedużym otworem, przemurowano wreszcie część elewacji północnej, wprowadzając w niej nowe okna o zaostrzonym łuku. Powyższe spostrzeżenia zawdzięczamy ojcu Studzińskiemu, podob nie jak stwierdzenie, że dawną salę parteru podzielono wówczas na trzy mniejsze pomieszczenia. Jak zauważył cytowany badacz, największym novum była jednak nadbudowa ceglanego piętra z okazałym szczytem Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 02.07.25, 18:25 czała w obręb „budowli romańskiej”. Prawdopodobna, choć mniej, jest druga możliwość - podpiwniczenie części „budowli romańskiej” w związku ze wznoszeniem „budowli gotyckiej”. Nie jest też do końca jasne, w jaki sposób można się było dostać się do piwnicy. Kondygnacja parteru, wysoka na 7 m, wyposażona w wielkie, naj pewniej ostrołukowe okna z maswerkami, była prawdopodobnie skle piona80. Tak jak w piwnicy przekrycie mogło być oparte na środkowym filarze. Dostawienie „budowli wczesnogotyckiej” pociągnęło za sobą zmiany w „budowli romańskiej” - zamurowano portal w ścianie pół nocnej „skarbca”, przebito zaś nowy w elewacji wschodniej, tuż przy narożniku nowodobudowanej części założenia. Nowo powstała część klasztoru musiała być jego istotnym elemen tem, ze względu na okazałość sali parteru. Nie można wykluczyć funkcji sakralnej, choć brak na to dowodów źródłowych. Jeśli interpretacja „budowli romańskiej” jako studium teologicznego jest słuszna, to jej rozbudowę ku wschodowi można by wiązać z rozbudową prowincjo nalnego systemu kształcenia, w II połowie XIII wieku. Zastąpienie w latach dwudziestych XVII wieku „budowli wczesnogotyckiej” no wym gmachem, którego parter zajmował „wielki refektarz”, a piętro biblioteka, skłania do rozważenia, czy którejś z tych funkcji nie pełnił wcześniej omawiany budynek. Silne doświetlenie wnętrza nasuwa sko jarzenia z librarią, która w krakowskim klasztorze bez wątpienia ist niała już w XIII wieku81 i której obecność w sąsiedztwie szkoły była by zupełnie naturalna. Kwadratowy rzut, niezbyt odpowiadający funkcji bibliotecznej, mógłby być przyczyną stosunkowo szybkiego (zapew ne po 1403, a z pewnością po 1514 roku) przeniesienia jej w inne miej sce - na piętro nad krużgankiem północnego skrzydła I wirydarza, gdzie obecność „starej librarii” odnotował na swoim planie jeszcze ojciec Prężyna (il. 3). il. 3 Rzut budowli dość dobrze odpowiada funkcji refektarza - podobne refectorium, także wyposażone w jednofiarową piwnicę, znajdowało się u sandomierskich dominikanów82. Kwadratowe refektarze istnieją, bądź istniały, na zamku malborskim83 i w toruńskim klasztorze pre- Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 02.07.25, 18:29 dzieć w opisanej budowli stosunkowo wczesny element założenia, co wyklucza późniejsze datowanie. E. Faza VII Do opisanego budynku dostawiono wkrótce od południa kolejne po mieszczenie, które wolno zaliczyć do VII fazy budowy klasztoru. Zwią zana z nim była zapewne arkada, odsłonięta przez M. Bicz-Suknarowską w zachodnim ramieniu krużganków (il. 109, 124, 125). Arkada wyzna cza zasięg pomieszczenia ku wschodowi, określa również jego minimalną szerokość, nie wiadomo jednak, czy związana jest z jego pierwotną struk turą. Niezależnie od tego, półkolisty wykrój otworu sugeruje jego wczesną, XIII-wieczną metrykę. Omawiana budowla mogła powstać na przełomie III i IV ćwierci stulecia lub wkrótce później, co wynika z przyjętego powy żej datowania poprzedniej fazy. W tej samej fazie mogły również zostać wzniesione inne elementy zachodniego skrzydła krużganków, nie można jednak na ten temat nic pewnego powiedzieć wobec braku badań w połu dniowej części wspomnianego skrzydła. Mniej więcej współcześnie z opisanym budynkiem wzniesiono za krystię, której mury odsłonił w 1938 roku J. Jamroz (il. 124). Jej po wstanie związane było z realizacją nowego gotyckiego prezbiterium, czyli chóru drugiego, datowanego na lata siedemdziesiąte i osiemdzie siąte XIII wieku. F. Faza VIII Numeracja dwóch ostatnich faz budowy jest umowna, gdyż nie ma pewności, którą z nich zrealizowano jako pierwszą. Pomimo zbież ności chronologicznej mówienie o dwóch niezależnych od siebie przedsięwzięciach jest zasadne ze względu na całkowitą odmienność technologiczną budowli w obrębie „skrzydła nowicjatu” i skrzydła wschodniego. Pozwala to interpretować je jako rezultaty zupełnie odrębnych zamierzeń. W wyniku dużej, stosunkowo późnej akcji skrzydło wschodnie uzy skało nową, monumentalną formę (il. 58,125, 126). Budynek wzniesio no na rzucie prostokąta o wymiarach około 11 x 44 m88, z narożnikami opiętymi przyporami diagonalnymi i ryzalitowo wysuniętym ku wcho- Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 02.07.25, 18:36 kacją z 1257 roku a połową XIV wieku), murów miejskich (realizowa nych od ostatniej dekady XIII wieku)91 oraz wawelskiego palatium al bum (odnoszonego do schyłku panowania Bolesława Wstydliwego, 1242-1279, lub do czasów Leszka Czarnego, 1279-1288)92. Co do połu dniowego muru obecnej kuchni (wtórnego wobec murów obwodowych?) - można go datować ogólnie na XIV stulecie. Północna część skrzydła, wzniesiona w podobnej technice, co połu dniowa, mogła powstać w zbliżonym czasie. Dopiero w wyniku scale nia obu budynków, w bliżej nieokreślonym momencie, powstało obec ne, okazałe skrzydło. H. Pozostałe elementy zabudowy klasztornej Rozproszone na terenie klasztoru, wtórnie użyte detale architekto niczne nie poddają się precyzyjnemu datowaniu. Górna część kropielni- cy w „atrium” może pochodzić nawet z kościoła farnego lub z wcze snych faz budowy założenia dominikańskiego. Z kolei dwie, wtórnie użyte podpory w piwnicy pod północnym skrzydłem II wirydarza po wstały raczej później niż w XIII-XIV wieku. W literaturze przedmiotu obowiązuje pogląd o powstaniu krużgan ków pierwszego wirydarza dopiero w II połowie XIV czy nawet na prze łomie XIV i XV wieku. Obserwacje poczynione przez M. Bicz-Sukna- rowską odnośnie do skrzydła zachodniego oraz wyszczególnione w Opi sie relikty starszych struktur zidentyfikowane w obrębie krużganków podważają tę tezę. Oprócz zabudowy przypisanej wyżej starszym fa zom w krużgankach jest sporo elementów o zapewne dość wczesnej me tryce, których dokładne datowanie nie jest na razie możliwe (struktura utopiona we wschodniej ścianie zachodniego skrzydła krużganków, na przeciw korytarza do furty czy wątek z kostki wapiennej przy południo wym krańcu tej samej ściany). Można zakładać, że czworobok zabudo wań wokół wirydarza zamknięto najpóźniej w początkach XIV wieku. Argumentów źródłowych na poparcie takiej tezy dostarczają przekazy z lat 1307 i 1322. Istnienie w ścianach skrzydeł południowego i wschodniego odsadzek na różnych wysokościach wyznacza etapy budowy coraz wyższych, drewnianych krużganków (il. 78,104,106). Zachowany odcisk sklepienia Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 04.07.25, 20:52 ANALIZA TYPU ARCHITEKTONICZNEGO 1. ARCHITEKTURA MENDYKANCKA Łączne traktowanie budownictwa dominikanów, franciszkanów, kar melitów oraz augustianów-eremitów pod wspólnym hasłem architektu ry mendykanckiej ma w historiografii długą tradycję1. Przemawia za tym szereg ważnych przesłanek historycznych i artystycznych. Zgro madzenia te powstały w jednym, trzynastym, stuleciu, wszystkie za prze strzeń działania obrały sobie środowisko miejskie2 - co było absolut nym novum w zestawieniu z praktykami starszych zakonów - wszyst kie też jako naczelną ideę wysuwały hasła ubóstwa i utrzymywania się przede wszystkim z jałmużny wiernych. U każdego nacisk położony został na działalność ewangelizacyjną, służącą budzeniu nowego, po głębionego emocjonalnie i bardziej świadomego stosunku wiernych do Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 04.07.25, 21:10 rokiem 1228 a 1241 w konstytucjach znalazł się zakaz sklepiania ko ściołów z wyjątkiem chóru i zakrystii. Jednocześnie dopuszczalną wy sokość świątyni określono na 30 stóp, zaś klasztoru na 12 lub 20 stóp - w przypadku gdy był wyposażony w dormitorium, tradycyjnie umiesz czane na piętrze. Zalecono także, by w każdym konwencie powołano radę składającą się z trzech braci, kontrolującą wszelką działalność bu dowlaną na terenie klasztoru. Ta ostatnia decyzja miała krótki żywot - wycofano się z niej już w roku 1241 - restrykcje wysokościowe obo wiązywały natomiast po sam koniec XIII stulecia. Do konstytucji kapi tuła generalna dorzuciła jeszcze kilka dalszych postanowień, potępiają cych zbytek w dekorowaniu kościołów, a w szczególności ich chórów (1240, 1245, 1252, 1258, 1276). Równolegle własne ustawodawstwo rozwijali minoryci12. O najstar szych przepisach dotyczących architektury, zawartych w konstytucjach z 1239 roku, niewiele da się powiedzieć. Lepiej znane są dopiero posta nowienia uchwalone na kapitule generalnej w Narbonne w roku 1260. Wzorem konstytucji dominikańskich zawierały zakaz sklepiania kościo łów z wyjątkiem głównej kaplicy chóru. Prócz ogólnych ograniczeń dotyczących zdobienia kościołów zabroniono również stosowania wi traży figuralnych z wyjątkiem okna za głównym ołtarzem. Istotniejsza od tych ogólnych przepisów okazała się być decyzja obu zakonów o pozostawieniu kontroli nad pracami budowlanymi w rękach kapituł prowincjalnych13. One to zalecały poszczególnym konwentom, jak powinny wyglądać ich kościoły i claustra, one też delegowały ze społy kamieniarzy, strycharzy i muratorów. Choć w wielu klasztorach znajdowali się bracia mający kwalifikacje budowlane, zdecydowana większość robót wykonywana była przez wynajęte, świeckie warsztaty. Wszystko to sprawiło, że budownictwo mendykantów, choć stanowi wyraźnie wyodrębniającą się całość, jest równocześnie względnie jed nolite jedynie na poziomie prowincji zakonnych. W tym świetle postulat indywidualnego podejścia do architektury dominikańskiej - i szerzej: mendykanckiej - w Polsce staje się zupełnie oczywisty. Badając ją, należy rzecz jasna uwzględniać ogólniejsze pro cesy, którym podlegał zakon, nie można jednak mechanicznie przeno sić twierdzeń odnoszących się do predykantów francuskich czy wło Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 04.07.25, 21:15 XIII wieku i kontynuowana w następnym stuleciu. Za punkt kulmina cyjny w rozwoju środkowoeuropejskich chórów mendykanckich uwa żać można, ze względu na skalę, sanktuarium kościoła praskich karme litów, ukończone u schyłku XIV wieku, liczące - przy 6 przęsłach - grubo ponad 40 m długości i osiągające zawrotną wysokość 34 metrów29. Zagadnienie genezy środkowoeuropejskich długich chórów jest od lat przedmiotem ożywionej dyskusji. Nowsza literatura wskazuje na cały zespół czynników, które odgrywać mogły rolę w ewolucji tego modelu. Wymienia się więc wczesno- i kłasycznogotyckie wolnostojące „święte kaplice”, kaplice osiowe katedr francuskich, wydłużone prezbiteria ko ściołów ottońskich i romańskich, sklepione chóry normandzkie, west falskie świątynie z długimi prezbiteriami i kryptami nie wyniesionymi ponad poziom posadzki, bernhardinische Chore o dwuprzęsłowej środ kowej kaplicy, wreszcie kościoły salowe o wydłużonych proporcjach rzutu30. Zwrócono także uwagę na postępujące już od schyłku XII wie ku powiększanie prezbiterium w architekturze katedralnej, prowadzące we Francji do wykształcenia się długiego i wysokiego chóru wielona- wowego31, zaś w Niemczech - jednonawowego32, i to jeszcze przed pojawieniem się mendykanckich Lang- und Hochchóre. Zauważono wreszcie swoistość procesu recepcji pojedynczego długiego chóru w ar chitekturze klarysek i dominikanek, gdzie notabene forma ta pojawia się w swojej „kaplicowej” formie wcześniej niż w kościołach braci33. Rozwój prezbiterium omawianego typu w środowisku mendykanckim okazał się więc być zjawiskiem niezwykle złożonym. Zasługą Andrzeja Grzybkowskiego było wprowadzenie do dyskusji nad ewolucją i genezą długich chórów przykładów polskich, czeskich i węgierskich, dotychczas albo spychanych na margines, albo w ogóle Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 04.07.25, 21:24 Również na Węgrzech prezbiteria stropowe prawdopodobnie nie występowały. Sklepione prostokątne chóry stwierdzono u dominikanek na Wyspie Zajęczej (z połowy XIII wieku)55, u minorytów tamże (szó sta lub siódma dekada XIII wieku)56 i w Potoku (kościół wzmiankowa ny w 1261 roku)57 oraz u predykantów w Budzie (w drugiej fazie, z po łowy lub z II połowy XIII wieku)58 i Odorheiu Secuiesc (III ćwierci XIII wieku)59. Dominikańskim świątyniom budzińskim tylko nieznacznie ustępują metryką najstarsze chóry o poligonalnym zamknięciu, wznie sione być może jeszcze przed rokiem 1260 przez franciszkanów w sied miogrodzkiej Bystrzycy60 i w Budzie (kościół św. Jana)61. Kolejne przy kłady, z ostatniej ćwierci stulecia, znajdują się u minorytów w Sopro- nie62 i Pożoniu63 oraz u dominikanów w Koszycach64 i w Vin(u de Jos65. Na tak zarysowanym tle wyraźnie widać odmienność rozwiązań stosowanych przez polskich mendykantów. Po pierwsze liczniejsza jest grupa prezbiteriów stropowych, w które wyposażono kościoły ka znodziejów w Płocku (1227-1234/1247)66 i Sandomierzu67, zapewne także w Gdańsku (1227-1235)68 i ewentualnie w Elblągu, w I fazie budowy69. Być może taki właśnie typ reprezentowało pierwotne sanktu arium dominikańskie w Krakowie. Po drugie grupa prostokątnych chó rów sklepionych jest wyjątkowo liczna. Otwierają chór pierwszy wro cławskich predykantów, zbudowany wkrótce po roku 122670. Dalsze przykłady znaleźć można w świątyniach dominikańskich w Głogowie71, Poznaniu72, Sieradzu73, Elblągu (faza druga)74, Raciborzu75, Toruniu Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 00:07 ment budowy całkiem nowego kościoła103. Wysokość nowych realizacji wahała się od niecałych 20 do prawie 30 metrów, którą osiągnęły naj większe budowle z przełomu XIII i XIV stulecia104. We Włoszech proces wymiany chórów ilustruje gigantyczne prezbiterium kościoła San Dome nico w Sienie105, we Francji - nowe sanktuarium św. Jakuba w Tuluzie106, w Anglii - chór drugiego kościoła Franciszkanów w Londynie107. Na nie mieckim obszarze językowym reprezentatywne przykłady nowych, du żych sanktuariów znaleźć można między innymi u dominikanów w Kolo nii108,Bazylei109,Wiedniu110,Koblencji111, , 113 **Zurichu112Strasburguoraz u franciszkanów w Wiedniu114. W Polsce do wymiany chóru najwcześniej, bo już w połowie XIII wieku, przystąpili minoryci wrocławscy, ale pod względem rozmiarów realizacja ta nie wprowadzała jeszcze jakościowej zmiany115. Dopiero drugie prezbiterium Świętej Trójcy w Krakowie moż na uznać za porównywalne z nowymi sanktuariami na Zachodzie. Osobnym zagadnieniem, wymagającym choćby kilku słów komen tarza, jest sprawa oddziaływania krakowskiej budowli116. Jej wpływ na prostokątne, szczególnie trójprzęsłowe, chóry mendykanckie w Polsce, z końca XIII i początku XIV wieku, jest ewidentny. Najwyraźniej rysu je się w przypadku świątyni wrocławskich predykantów, w której czy telny jest zamiar dorównania krakowskiemu wzorcowi. Długofalowy wpływ tego ostatniego zaznaczył się też wyraźnie w architekturze Ma łopolski i samego Krakowa. Za powstałe pod jego wpływem uznać można Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 00:13 1320-1321 roku. Datowanie takie za Lepiarczykiem przyjął między in nymi Tomasz Węcławowicz143. Autorami alternatywnej propozycji byli Wiktor Zin i Władysław Grab ski, którzy w latach sześćdziesiątych prowadzili w świątyni badania ar- cheologiczno-architektoniczne144. Uznali oni, iż romańska fara ufundo wana przez biskupa Iwona najpewniej nie została nigdy ukończona ze względu na najazd Tatarów w 1241 roku. Budowa ceglanej hali wczesno- gotyckiej podjęta miała zostać już około 1257 roku, w związku z lokacją miasta145. Koncepcję tę zaakceptował między innymi Leszek Adamczyk146, a Kazimierz Radwański uznał ją za dopuszczalną147. Z kolei Paul Cros sley połączył obie teorie - kościół pierwszy, romański, miał jego zdaniem powstać w latach dwudziestych XIII wieku, kościół drugi zbudowano po 1241 lub po 1257 roku, wreszcie kościół trzeci („halę pierwszą”) wznie siono między końcem XIII wieku a latami 1320-1321148. Osobiście skłaniałbym się ku tezie Lepiarczyka, która ma bardzo mocne oparcie tak w stylistyce i technice wykonania świątyni, jak i w źródłach pisanych. Jeżeli „kościół wczesnogotycki” zbudowano już w związku z lokacją, to co w takim razie wzniesiono na przełomie XIII i XIV wieku? Prowadzenie w tym czasie bardzo poważnych ro bót około fary nie może przecież budzić żadnych wątpliwości. Roz ciąganie prac na okres 70-80 lat nie jest w tym przypadku uzasadnio ne, gdyż w obrębie „hali I” nie widać wielkiego stylistycznego zróżni cowania. Ponadto różnica w zaleganiu poziomów użytkowych pomię dzy świątynią romańską a „halą I” wynosi aż półtora metra, co wska zywałoby na dłuższy okres dzielący jedną realizację od drugiej149. Brak wreszcie argumentów - czy to w postaci przekazów pisanych, czy w po- Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 00:18 westfalskich158, wyposażanych w transepty i fasady dwuwieżowe, ce chujących się odmiennymi proporcjami rzutu od obu krakowskich ko ściołów, nie da się wskazać archetypu tych ostatnich. Hale ad quadratum wznoszono w XIII stuleciu w północnych Niem czech - między innymi Holsztynie, Meklemburgii i Dolnej Saksonii - co tłumaczone jest modyfikacją wzorów westfalskich1590.1 te budowle, choć realizowane często w cegle, nie wywarły bezpośredniego wpły wu na krakowskie świątynie. Charakteryzują się bowiem mniejszą skalą, bardzo zwartymi korpusami, ograniczonymi często do trzech przęseł, wieżami w elewacjach zachodnich, niekiedy również prezbi terium zintegrowanym z korpusem160. Związana genetycznie z budow nictwem północnoniemieckim katedra ryska, budowana od 1211 roku, jest jedyną budowlą zdradzającą większe podobieństwa do krakow skich kościołów161. Ukończona przed połową XIII wieku wielka ce glana pseudobazylika z transeptem, oparta częściowo na kwadratowych przęsłach (ma asymetryczny rzut), pozbawiona była początkowo ma sywu wieżowego. Jednak już wkrótce po roku 1254 kościół gruntow nie przekształcono, nadbudowując nawę główną i dostawiając od za chodu masyw wieżowy, co czyni niemożliwym uznanie go za pierwo wzór któregoś z kościołów w Krakowie. Wątpliwości co do westfalskiej lub północnoniemieckiej genezy kra kowskiego korpusu pogłębiają się wobec niemal zupełnego braku w trzy nastowiecznym budownictwie dominikańskim tych regionów hal trój Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 22:05 Ołtarz Wita Stwosza w Krakowie – ołtarz Zaśnięcia NMP (Najświętszej Maryi Panny), właściwie retabulum ołtarza głównego kościoła Mariackiego w Krakowie, zwane również potocznie „ołtarzem mariackim w Krakowie”, „krakowskim ołtarzem Wita Stwosza” itp., to nastawa ołtarzowa wykonana w latach 1477–1489 przez przybyłego z Norymbergi rzeźbiarza Wita Stwosza. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 22:08 Główną sceną ołtarza, znajdującą się w środkowej szafie, jest Zaśnięcie Marii Panny. Śpiąca Maryja otoczona jest przez apostołów. Postacie Matki Boskiej i podtrzymującego ją świętego Jakuba są wycięte z jednego pnia lipowego, podobnie jak postacie Chrystusa, jego matki i dwóch aniołów w scenie Wniebowzięcia. Ekspresja sceny jest wzmożona zagęszczeniem postaci; w rzeczywistości nigdy nie mogłyby one stać tak blisko siebie. Złocone szaty odbijają światło. Ustawienie postaci „pod wiatr” powoduje sfałdowanie szat. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 22:09 Nie jest jasne, kto i dlaczego zdecydował o powierzeniu prac nad nową nastawą Witowi Stwoszowi. Nie są znane wcześniejsze jego prace o bezsprzecznie poświadczonym autorstwie, a tych, które są mu z pewnym prawdopodobieństwem przypisywane na podstawie analizy stylu, jest niewiele i są to rzeczy stosunkowo drobne, w żaden sposób nie dorównujące rangą dziełu, które mu powierzono w Krakowie. Z drugiej strony, mający około trzydziestu lat Stwosz był, jak na ówczesne pojęcia, człowiekiem w wieku dojrzałym, który musiał mieć już odpowiednie wykształcenie i doświadczenie, pozwalające na samodzielne prowadzenie poważnych prac, i znajdował się w przełomowym momencie, decydującym o dalszej karierze. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 22:12 Nie wiadomo, ile wynosił całkowity koszt ołtarza. Zachował się zapis o jednej wypłacie, opiewającej na kwotę 2808 florenów. Było to całkowite wynagrodzenie lub też jego ostatnia rata. Kwota ta – wymieniona w akcie erekcyjnym – może stanowić połowę kosztów wykonania i montażu ołtarza. Pieniądze pochodziły głównie z zapisów testamentowych i składek mieszczaństwa krakowskiego. Suma ta stanowiła równowartość rocznego budżetu miasta i odpowiadała wartości kilku kamienic. Imię autora ołtarza zostało przez wieki zapomniane; ustalił je w 1824 r. Ambroży Grabowski. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 22:14 Kierownikiem prac badawczo-konserwatorskich był dr hab. Jarosław Adamowicz, profesor ASP w Krakowie. W toku prac zostały również przeprowadzone badania technik snycerskich i malarskich stosowanych przy budowie ołtarza. Konserwacja została zakończona po pięciu latach, w lutym 2021 roku Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 22:17 Historia powstania ołtarza jest kanwą powieści Antoniny Domańskiej Historia żółtej ciżemki. Na podstawie książki zrealizowano w 1961 film pod tym samym tytułem w reżyserii Sylwestra Chęcińskiego, w którym zadebiutował 11-letni wówczas Marek Kondrat. Film ten został nagrodzony Srebrnym Medalem na Międzynarodowym Festiwalu Filmów dla Dzieci i Młodzieży w Wenecji w 1962 roku. Ołtarz Wita Stwosza jest tematem opery Józefa Świdra Wit Stwosz z roku 1974. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 23:41 cych trzy wysmukłe okna poligonu, króluje ma jestatyczny tryptyk Wita Stwosza. Mistrz wy konał go w latach 1477—89, stwarzając najwspa nialszy pomnik rzeźby późnogotyckiej na Pół nocy. W osiemnastu wielkich płaskorzeźbach, rozmieszczonych na ruchomych i nieruchomych skrzydłach szafy ołtarzowej, odtworzył najważ niejsze epizody z życia Marii i Jezusa, począwszy od Spotkania Joachima z Anną pod Złotą Bra mą, będącego zapowiedzią Narodzin Marii, po przez Jej dzieciństwo, Jej posłannictwo jako Matki Zbawiciela, poprzez sceny z Męki Pań skiej aż po Wniebowstąpienie i Zesłanie Ducha Świętego. Część środkową tryptyku wypełnia kolosalna scena Zaśnięcia Marii, związana z Jej Wniebowzięciem w asyście grających i śpiewa jących aniołów, całość zaś wieńczy Koronacja Marii w niebie, ustawiona na szczycie ołtarza. Wstęp do tej epopei Mariańskiej tworzy drzewo genealogiczne Jessego w predelli ołtarza. Ruch, życie, dramat z jednej strony, liryzm i wdzięk z drugiej — to tak różnorodne tony tej wielkiej symfonii Stwoszowej. Nadnaturalnej wielkości figury apostołów, którzy towarzyszą Marii w ostatnim epizodzie Jej ziemskiego życia, to szczytowe, nieprześcignione osiągnięcie rzeźby późnogotyckiej. Podkreślano niejednokrotnie realizm, czy na wet naturalizm Witowego dzieła. Coś słuszności w tym jest, ale godzi się, zauważyć, że to rea Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 23:44 olbrzymią szafę ołtarzową i również do Niemiec wywieźli. W Krakowie pozostały, ukryte w sa mym kościele, jedynie zwieńczenia ornamental ne znad scen na skrzydłach. Z polskiej strony czuwano w czasie wojny nad arcydziełem Stwo sza o tyle, o ile to było możliwe, tj. bacznie śledzono, gdzie je Niemcy ukryli. Wnet po kata strofie hitleryzmu, spowodowanej potężnymi uderzeniami armii sprzymierzonych ze wschodu i z zachodu, ołtarz się odnalazł w schronie pod gruzami zbombardowanego zamku norymber skiego, rozłożony na części i zmieszany z roz montowanymi również norymberskimi utworami Stwosza oraz z tysiącami dzieł sztuki z kościo łów i muzeów Norymbergi, zwalanymi tam w największym popłochu. Odnalazł się na szczę ście bez braków, w stanie niezłym i z końcem kwietnia 1946 roku wrócił do Krakowa, by po przejściu niezbędnych zabiegów konserwator skich stanąć znów w Mariackim prezbiterium. Oprócz wielkiego ołtarza i wielkiego krucy fiksu na tęczy posiada kościół Mariacki jeszcze jedno znakomite dzieło Wita Stwosza — pełen liryzmu cudami słynący krucyfiks w nawie południowej. Pomieszczono go w roku 1735 w późnobarokowym ołtarzu, zbudowanym przy użyciu brązowych kolumn z epoki renesansu. Ciemny ton kamiennej rzeźby Stwoszowskiej, zadziwiającej doskonałym opanowaniem ana tomii, patyna srebrnej blachy z widokiem Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 23:47 cztery obrazy z życia św. Jana). Poza tym da Krakowa —• może dla kościoła paulinów Na Skałce — namalował Kulmbach tryptyk ze sce nami przeważnie z dzieciństwa Chrystusa, ze słynnym Hołdem Trzech Króli z Muzeum cesa rza Fryderyka w Berlinie jako obrazem środ kowym. To dzieło, którego dalsze części, tj. obrazy ze skrzydeł, znajdowały się w chwili wybuchu wojny 1939 roku w klasztorze Na Skałce, w Mu zeum Czartoryskich, w kolekcji Potockich w pa łacu Pod Baranami w Krakowie i w Muzeum Germańskim w Norymberdze, powstało zapewne na zamówienie Stanisława Jarockiego, kaszte lana zawichostkiego i marszałka nadwornego. Zaledwie część zrabowanych obrazów Kulmba- cha została odnaleziona i w roku 1946 po wróciła z Niemiec do Krakowa. Życie świętej Katarzyny — ten bowiem cykl w związku z kościołem Mariackim najbardziej nas w tej chwili obchodzi — opowiedział malarz - poeta na podstawie Złotej legendy Jakuba de Vora- gine w ośmiu obrazach, z których bodaj naj piękniejszymi są Nawrócenie św. Katarzyny przez pustelnika w lesie, namalowanym ze szczerym umiłowaniem przyrody, i Złożenie zwłok św. Katarzyny przez aniołów na szczycie góry Synaj. Żywe odczucie przyrody zaznaczyło się też w należącym do drugiego cyklu Widze niu św. Jana na wyspie Patmos. Nie dorównu jąc Diirerowi siłą, monumentalnością, góruje Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 23:51 stanowiących ich obramienia, wyraźny wpływ dekoracji wnętrza kaplicy Zygmuntowskiej na Wawelu, parę lat zaledwie przed ich odlaniem wykończonej. Powstały one niewątpliwie w Kra kowie i stanowią jeden z dowodów bardzo wy sokiego poziomu sztuki krakowskiej w czasach Zygmunta Starego. W sto lat później przybyła do kościoła Ma riackiego jeszcze jedna brązowa płyta nagrobna, Erazma Danigiela (f 1642), dziedzica Mydlnik, dzieło gdańszczanina Jakuba Weinholda. Przed stawiony na niej w półleżącej pozie rycerz wy wodzi się pod względem układu postaci z rzeźb nagrobnych Jana Marii Padovana. Z innych pomników nagrobnych w kościele Mariackim — a jest ich tam mnóstwo — naj okazalszym jest monument Marcina Leśniowol skiego (t 1593). Jest to dzieło jakiegoś z nazwiska nie znanego artysty miejscowego, -który nawią zywał wprawdzie do utworów w Krakowie pra cujących Włochów, a nadto przejmował pewne motywy pochodzenia flamandzkiego, mimo to jednak wykazał sporo oryginalności, tak iż od razu się widzi, że się nie ma do czynienia z dzie łem artysty obcego. Mamy jednak u Panny Marii oryginalne, i to wybitne dzieło renesansu włoskiego: cyborium, stojące u wstępu do prezbiterium. Dojrzała to praca Jana Marii Padovana, nadwornego rzeź biarza obu Zygmuntów, utwór o cechach roz- Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 23:54 Wszystkie wieki, od XIV począwszy, składały się na wzbogacenie i upiększenie drogiej sercu każdego krakowianina świątyni, nie mogło więc też braknąć i wieku XIX, który do tego hymnu, układanego na cześć Matki Boskiej przez po kolenia polskich i obcych artystów, dodał wspa niałą strofę — polichromię Jana Matejki, naj większego krakowianina tego stulecia. Gorący czciciel Marii umieścił na ścianach prezbiterium szeregi aniołów, śpiewających przy wtórze mu zyki wersety z Litanii Loretańskiej. Matejko, zapatrzony w arcydzieło Wita Stwosza sprzed czterech wieków, nie zatracając indywidualnych cech swego stylu, dostroił się do tej późnogo- tyckiej pieśni nad pieśniami ku czci Królowej Aniołów i stworzył dzieło ważne dla rozwoju polskiego malarstwa dekoracyjnego XX wieku, kładąc podwaliny pod działalność na tym polu swych dwóch uczniów, Stanisława Wyspiań skiego i Józefa Mehoffera, którzy jako 20-letni młodzieńcy wydatnie mu przy wykonywaniu tej polichromii pomagali. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 09.07.25, 00:04 opieką Leśniowolskich odnowiona w 1. 1898—1900; Św. Łazarza, fundowana przed 1435 przez Jadwigę z Klinczów Sebastianową, kolejno pod opieką Jaskierów, od 1547 Czeczotków, od 1588 Fogel- wederów (Fogelderów), od 1641 Zbylitowskich, od 1693 Kazimierza Bonifacego Kantellego. Wsch. para kaplic dłuższa wskutek wyzyskania narożnych ukośnych szkarp korpusu; kaplica pd.-wsch. zamknięta trójbocznie. Zach, części obu krucht odcięte ściankami dla pomieszcze nia schodów do kaplic nad kruchtami. Klatka schodowa w kruchcie pd. częściowo występuje na zewnątrz w formie szkarpy. Przy korpusie nawowym od zach. dwie, czworoboczne wieże z kaplicami w przyziemiu (w wieży pn. kaplica Św. Antoniego Padewskiego zw. Złoczyńców, odnawiana 1893, 1929 i 1950, w pd. Matki Boskiej Częstochowskiej, restaurowana 1928 i 1950); na piętrze wieży pd. kanlica Nawrócenia św. Pawia (Kaufmanów), restaurowana 1624 i ok. 1900. Między wie żami przedsionek, nad nim chór muzyczny, powstały w w. XVII z kaplicy Bractwa Wniebowzięcia N. P. Marii, nadbudowane’ w końcu w. XIV. Przed fasadą późnobarokowa kruchta. Prezbiterium i korpus nawowy z kaplicami — wnętrze. 31 Prezbiterium bardzo wysmukłe i wydłużone (fig. 31), nakryte gwiaździstym sklepieniem żebrowym, zbudowanym 1442 przez majstra Czipsera w miejsce pierwotnego, krzyżowo-żebrowego, zmienionym w czasie restauracji 1890 (uproszczono rysunek i zmniejszono ilość żeber oraz, wyprostowano je). Na zwornikach z 1442 h. Iwona Odrowąża, Polski i m. Krakowa oraz hierogram N. P. Marii wykute 1890 przez Władysława Chrośnikiewicza wg rysunków Jana Matejki. 488 Służki o bogatym profilu, zwieńczone kapitelami roślinnymi (fig. 488), spływają na obiegający dolną część ścian gzyms, ponad którym prze chodzą w nisze o wielobocznych podstawach, pokrytych ornamentem liściastym, opatrzone architektonicznymi baldachimami. W ośmiu niszach (z nich cztery w apsydzie pierwotne) sześć kamiennych po sągów przedstawiających proroków: Jeremiasza, Daniela, Dawida, Ezechiela, Jonasza i Izajasza (dwa z nich wg szkicu Jana Matejki), wykonanych 1891 przez Zygmunta Langmana, polichromowanych przez Floriana i Stanisława Cynków. W ościeżach okien, u nasady 485,486 arkad, fryzy roślinne (fig 485—86); w dolnej części ścian, na wysokości ław okiennych, profilowany gzyms. Służki, gzymsy, baldachimy (cztery spośród ośmiu), fryzy roślinne (z wyjątkiem jednego), zrekonstruowane 1889—90 przez Władysława Chrośnikiewicza, który wykonał także 1889 wg rekonstrukcji arch. Tadeusza Stryjeńskiego dwie grupy ostrołu- kowych, trójdzielnych wnęk z laskowaniami i maswerkami w zach. przęsłach pn. ściany prezbiterium. Na tejże ścianie we wsch. przęśle, w dolnej części wnęki okiennej, kamienny, neogotycki balkon chóru muzycznego, wykonany wg projektu Jana Matejki w miejsce dawnego chóru wspartego na zapieckach stall, wzorowany na motywach wy kusza zamku w Dębnie koło Wojnicza. Na środkowej konsoli chóru Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 09.07.25, 17:16 flankowane pilastrami dźwigającymi belkowanie zwieńczone przer wanym przyczółkiem z hierogramem Chrystusa w kartuszu. Posadzka w całym kościele i kaplicach marmurowa, dwubarwna, 1696 oraz 1733 i 1735—37 (kaplice). ■— Kaplica Matki Boskiej Loretańskiej. Fundowana 1597 przez ks. Pawia z Zatora, gruntownie odnowiona 1641 przez rodzinę Szembeków: Stanisława, jego żonę Annę i brata Ale ksandra (posadzka i krata brązowa) oraz 1689 z inicjatywy zakry stiana Adama Szymanowicza i rajcy miasta Krakowa Jana Gau dentego Zacherli. Powstała przez wydzielenie zach. części nawy pn. kratą późnorenesansową (fig. 140), złożoną z wydłużonych balasów, 140 zwieńczonych gzymsem, na którym ustawiono cztery figury aniołów, manierystyczne, ok. 1640 (fig. 591—92). Na drzwiach kraty daty restau- 591,592 racji 1689 i 1835. — Krypty. Pod kościołem pięćdziesiąt osiem krypt grobowych, w większości zasklepionych kolebkowo. W krypcie przy narożniku pd. nawy bocznej i wieży pd. fragment ceglanego muru magistralnego kościoła halowego o układzie wendyjskim, z cokołem kamiennym i częścią służki narożnej o profilu gruszkowym oraz ka mienne cokoły arkady stanowiącej dawne przejście z kruchty wieżowej (obecnie kaplicy) do nawy bocznej, zamurowane pod koniec w. XIV. W krypcie pod prezbiterium, przed ołtarzem głównym, płyta nagrobna Jana Gorry(?), kanonika krakowskiego z pocz. w. XVI, z h. Belina; pod pd.-zach. częścią prezbiterium dwa sarkofagi z czarnego marmuru, późnobarokowe, z h. Lew i Leliwa, oraz rokokowa trumna drewniana Michała Wodzickiego, bpa przemyskiego (zm. 1764). Elewacje zewnętrzne. Na zewnątrz kościół opięty szkarpami i obwiedziony cokołem częściowo wymienionym 1897. Pod oknami prezbiterium i nawy głównej gzyms kapnikowy zasłonięty przybudów kami i dachami. Silniej występujące, trójuskokowe szkarpy prezbiterium posiadają zwieńczenia otoczone laskowaniem, zakończone od frontu wieżyczką lub fialą, albo frontonikiem z wieżyczką lub fialą; na zwień czeniu pd.-wsch. szkarpy apsydy tarcza z h. Polski. Zwieńczenia re staurowane i rekonstruowane 1882,1887 (Tadeusz Stryjeński), 1902—04 (Zygmunt Hendel) oraz 1930 (Franciszek Mączyński). Prezbiterium wieńczy gzyms o bogatym profilu, wsparty na dwudziestu jeden kon solach z rzeźbami przedstawiającymi kobiety i mężczyzn (fig. 478,478 480—82), częściowo jadących na zwierzętach i ludziach, m. in. Filis 480-482 na grzbiecie Arystotelesa (fig. 479), symbolizującymi cnoty i występki. 479 Na ścianach nawy głównej gzymsy kapnikowe, na ścianach naw bocz nych częściowo pierwotny gzyms koronujący. Wysmukłe okna prezbi terium ostrohikowe, dołem zamurowane, ujęte w kamienne ościeża o profilowanych archiwoltach, u nasady arkady wzbogacone fryzem o motywach liściastych. Laskowania okien trójdzielne z roślinnymi kapitelami (fig. 487) i maswerkami (w siedmiu oknach), zrekonstruowa- 487 nymi 1889 wg projektu arch. Tadeusza Stryjeńskiego. ''Ń kluczach okien rzeźby figuralne: 1. na wsch. ścianie apsydy głowa Chrystusa w Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 09.07.25, 17:23 składziki, wybudowane 1834—35 przez Tomasza Niemczykiewicza. Wzniesione z cegły, potynkowane, pierwotnie z silnie zaznaczonym boniowaniem obramień okiennych i malowanym wątkiem ceglanym. Składziki od pn. i pn.-wsch. prostokątne, od pd.-wsch. na dostosowa nym do rzutu apsydy planie dwóch prostokątów. Piętrowe, od pn. parterowy. Wnętrza częściowo zasklepione kolebkowo, częściowo na kryte sufitami, elewacje od pn.-wsch. i pd.-wsch. trójosiowe, od pn. i pd. dwuosiowe z oknami ostrołukowymi, prostokątnymi i zamknię tymi lukiem koszowym, osłoniętymi kratami. Pozostałości kościoła romańskiego. Pod fundamentami kościoła halowego, na głębokości od 2,76 m do 4,54 poniżej poziomu dzisiejszej posadzki, odkryto 1960 w kryptach fundamenty i części mu rów nadziemnych (długości 30 m) bazyliki romańskiej, za łożonej ok. 1221—22, a nie ukończonej zapewne z powodu najazdu Tatarów w 1241. Kościół ten zbudowany był z małej kostki wapiennej z użyciem więk szych bloków z piaskowca do narożników i detali architektonicznych, orientowany, dwuwieżowy, czteroprzęsłowy o systemie wiązanym (za chowane fragmenty półkolumienek przyściennych); rozwiązanie partii wschodniej nie zostało ustalone. POLICHROMIA. Pozostałości polichromii gotyckiej z w. XV o motywach geometrycznych nad arkadą przedsionka międzywieżo- wego (zasłonięte parapetem chóru muzycznego) oraz zacheuszki w dol nej części apsydy, nad gzymsem podokiennym. — Polichromia prezbi terium i korpusu wg projektu Jana Matejki, wykonana przy współ udziale Józefa Mehoffera i Stanisława Wyspiańskiego 1890—92, zastąpiła dawniejszą Andrzeja Radwańskiego z 1753—54 (poprzednia późnore- nesansowa 1585), restaurowana 1946—50 pod kierunkiem Wiesława Zarzyckiego. Dekoracja sklepienia naśladuje niebo z gwiazdami. Na ścianach prezbiterium aniołowie trzymający banderole z wersetami litanii loretańskiej (fig. 252), nad nimi fryz z herbami i godłami 252 cechów; wyżej, między oknami, tarcze herbowe królów, książąt, do brodziejów kościoła i miasta. Filary i szkarpy międzynawowe, ściany nawy głównej aż po gzyms podokienny, ściany naw bocznych i tęczy pokrywa dekoracja naśladująca boniowanie. Ściany nawy głównej nad gzymsem pokryte malarską imitacją wzorzystego wątku ceglanego oraz dalszym ciągiem godeł cechów krakowskich z fryzów prezbiterium. Nad nimi banderole z tekstem antyfony »Pod Twoją obronę«. W kaplicach Przemienienia Pańskiego, Archanioła Michała i Św. Wawrzyńca polichromia Jana Bukowskiego z pocz. w. XX; w kaplicy Św. Jana Nepomucena — Włodzimierza Tetmajera i Jana Bukowskiego 1902; w kaplicy Św. Jana Chrzciciela reszty klasycy- stycznej polichromii figuralnej z pocz. w. XIX (zasłonięte) oraz Józefa Mehoffera z 1932; w kaplicy Św. Walentego polichromia wg projektu Stanisława Wyspiańskiego wykonana przez A. Tucha, z 1898. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 09.07.25, 17:26 przez Niemców do Norymbergi, skąd przywiózł go Karol Estrei cher 1946, po czym pod kierunkiem Mariana Sloneckiego dokonano gruntownej konserwacji i odsłonięcia pierwotnej polichromii. Pen- taptyk o jednej parze skrzydeł ruchomych i drugiej nieruchomych, 145, 522 rzeźbiony i polichromowany (fig. 145, 522). W predelli Drzewo Jessego 526, (fig. 526, 548—49), powyżej fryz roślinny ze zwierzętami i ptakami. 548,549 W części środkowej (fig. 523) grupa Zaśnięcia Matki Boskiej w otoczeniu 523, 524 apostołów (fig. 524, 550—53), wyżej Wniebowzięcie wśród aniołów 550-553 (fig. 525), pod baldachimem ozdobionym czterema postaciami rycerzy. 525 Zamykająca część środkową półkolista rama wypełniona postaciami w strojach mieszczańskich. W górnych narożnikach popiersia czterech 546, 547 ojców Kościoła (fig. 546—47): śś. Grzegorza, Hieronima, Ambrożego 527 i Augustyna, w zwieńczeniu (fig. 527) pod baldachimem Koronacja Matki Boskiej, po jej bokach posągi śś. Stanisława i Wojciecha oraz dwóch grających aniołów. Skrzydła ruchome pokryte dwustronnie, nieruchome jednostronnie płaskorzeźbami ze scenami z życia Chry stusa i Matki Boskiej. Na awersach skrzydeł ruchomych: 1. Zwiasto- 528, 529 wanie (fig. 528); 2. Boże Narodzenie (fig. 529); 3. Hołd Trzech Króli 530, 531 (fig. 530); 4. Zmartwychwstanie (fig. 531); 5. Wniebowstąpienie (fig. 532,533 532); 6. Zesłanie Ducha Św. (fig. 533) — wszystkie ze złoconymi maswerkowymi zwieńczeniami. Na rewersach skrzydeł ruchomych i na skrzydłach nieruchomych: 1. Zwiastowanie narodzin Marii Joachimowi 534 i Spotkanie św. Joachima ze św. Anną pod Złotą Bramą (fig. 534); 535 2. Narodzenie Marii (fig. 535); 3. Ofiarowanie Marii w świątyni (fig. 536, 537 536); 3. Ofiarowanie Dzieciątka Jezus w świątyni (fig. 537); 5. Dwu- 538,539 nastoletni Chrystus w świątyni (fig. 538); 6. Pojmanie (fig. 539); 540,541 7. Ukrzyżowanie (fig. 540); 8. Zdjęcie z krzyża (fig. 541); 9. Złożenie 542,543 do grobu (fig. 542); 10. Chrystus w otchłani (fig. 5431; 11. Trzy Marie 544 u grobu (fig. 544); 12. Chrystus ukazujący się św. Marii Magdalenie 545 (fig. 545), wszystkie ze zwieńczeniami o motywie stylizowanej dekoracji roślinnej. Mensa gotycka, ciosowa, zwieńczona profilowanym gzym sem; od tyłu cztery kamienne profilowane filary z cokołami i gzym sami zapewne z w. XVI, podtrzymujące retabulum. — Ołtarze boczne: 64 1. przy ścianie pd. z kamienną mensą gotycką z 3. ćw. w. XIV (fig. 64), pokrytą płaskorzeźbioną dekoracją o motywach maswerkowych, ze śladami dawnej polichromii, w retabulum obraz Matki Boskiej Łaska wej z h. miasta Krakowa, barokowy 1709, restaurowany przez Bro- 358 nislawa Abramowicza 1893 (fig. 358); 2. przy ścianie pn. z kamienną mensą gotycką z 3. ćw. w. XIV, z płaskorzeźbionym h. Brochwicz (polichromia mensy z 2. poi. w. XIX), w retabulum Ukrzyżowanie, obraz późnobarokowy z 2. poi. w. XVIII. Apsyda prezbiterium wy dzielona balustradą o dwutralkowych balasach, z dwiema ażurowymi bramkami z brązu, odlanymi w Nysie 1681, na których Orzeł z b. Ja- 143 nina króla Jana III i h. miasta Krakowa (fig. 143) oraz h. Kłośnik 144 archiprezb. Jerzego Januszewicza (zm. 1700) i h. Prawdzie (fig. 144) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 09.07.25, 17:34 odlane z brązu w Nysie w 1.1662—63 przez ludwisarza Jana wg pro jektu nadesłanego z Krakowa (fig. 851). Cztery świeczniki wiszące, 851 odlane z brązu, z w. XVIII. Nawa główna. Ołtarze późnobarokowe z czarnego marmuru, z kolumnami o żłobkowanych trzonach, zwieńczone przerwanym bel kowaniem z owalnym medalionem pośrodku, mieszczącym napis lub obraz: 1. przy tęczy z 1725 (fig. 164), zapewne projektu arch. Kaspra 164 Baranki, ze Zwiastowaniem mai. przez Giambattistę Pittoniego w 1. 1740—50 (fig. 368) i barokową Ostatnią Wieczerzą w predelli, 368 otoczony balustradą o brązowych balasach dwutralkowych z bramką z h. Polski; sześć przy filarach międzynawowych: 2. z 1. 1740—43 ze św. Sebastianem mai. przez Giambattistę Pittoniego w 1. 1740—50 (fig. 369) i nieokreślonym świętym w zwieńczeniu; 3. z 1743 z Hołdem 369 Trzech Króli mai. przez Giambattistę Pittoniego w 1. 1740—50 (fig. 372) 372 i św. Jackiem w zwieńczeniu; 4. z 1745 ze śś. Szymonem i Judą Ta deuszem z 1. poł. w. XIX (?) oraz św. Augustynem w zwieńczeniu, z antependium z 1. poł. w. XVIII z barwionego stiuku, z dekoracją ro ślinną, h. miasta Krakowa pośrodku i literami SA (fig. 181); 5. z 1743 181 z Wizją św. Filipa Nereusza mai. przez Giambattistę Pittoniego w 1. 1740—50 (fig. 371) i św. Janem Kantym w zwieńczeniu; 6. ze 371 św. Marią Magdaleną mai. przez Giambattistę Pittoniego w 1. 1740—50 (fig. 370) i św. Kazimierzem w zwieńczeniu; 7. z 1732 ze św. Apolonią 370 mai. przez Łukasza Orłowskiego (?) i św. Liberiuszem w zwieńczeniu, z mensą typu sarkofagowego. — Cyborium renesansowe (fig. 170), 170 wykonane przez Jana Marię Padovana, ufundowane 1551 przez Jerzego Pipana i Andrzeja Marstellę, złotnika krakowskiego, ukończone przed 1554. Przekształcone częściowo 1745 staraniem archiprezb. Jacka Łopackiego przez pokrycie barwnym stiukiem, dodanie rzeźb w kondygnacji środkowej od pn., obecnego zwieńczenia oraz kartuszy i wazonów w kondygnacji górnej. Wzniesione z kamienia z użyciem marmuru i alabastru. Ustawione w pd.-wsch. narożniku nawy, na rzucie prostokąta, trójkondygnacjowe. Kondygnacja dolna o cha rakterze cokołu, podzielona prostokątnymi wnękami, zwieńczona wy datnym gzymsem podtrzymywanym przez dwie konsole (fig. 173), z ka-173 setonami w podniebiu od zach. Kondygnacja środkowa podzielona pilastrami, między którymi półkoliście zamknięte wnęki i płyciny; w środkowej wnęce od zach. rodzaj tempietta (fig. 171) adorowanego 171 przez płaskorzeźbione anioły wypełniające boczne płyciny (fig. 579, 579 581); od pn. iluzjonistyczna wnęka zawierająca tabernakulum (fig. 172), 581, 172 ponad nią dwa aniołki trzymające koronę, po bokach na konsolach drewniane posążki Mojżesza i św. Jana Ewangelisty; drzwiczki taber nakulum rokokowe z 3. ćw. w. XVIII, ozdobione trybowaną deko racją roślinną z motywem kielicha. Powyżej na szerokiej attyce od zach. trzy płaskorzeźbione medaliony z półpostaciami Matki Boskiej 580 z Dzieciątkiem (fig. 580), Dawida (fig. 582) i Salomona (fig. 583), od 582,583 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 09.07.25, 17:39 tryptyku św. Stanisława, które złożono w całość i umieszczono w kaplicy Aniołów Stróżów. Dwukondygnacjowy z kolumnami, dekorowany ornamentem chrzastkowo-małżowinowym, wymienionym częściowo i uzupełnionym podczas restauracji 1899 (oryginalne fragmenty de koracji w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie), z rzeźbioną 605 sceną Wskrzeszenia Piotrowina w części środkowej (fig. 605) i posągami 599 śś. Grzegorza (fig. 599) i Ambrożego w polach bocznych dolnej kondygnacji, grupą Męczeństwa św. Stanisława oraz posągami św. Kazimierza i dwóch nieokreślonych świętych w kondygnacji gór- 65nej; gotycka mensa zapewne ok. 1400 (fig. 65), z płaskorzeźbioną dekoracją składającą się z arkadek oraz dwóch tarcz z nieokreślo nym herbem w kształcie koła św. Katarzyny, antependium późnobaro- kowe z barwionego stiuku z emblematami Męki Pańskiej, literami S.A. 180 i datą 1704, we współczesnej drewnianej ramie (fig. 180); przed ołta rzem balustrada z dwutralkowymi hałasami. Ołtarze późnobarokowe z w. XVIII, z czarnego marmuru, z owalnymi medalionami w zwień czeniach, wypełnionymi takiegoż kształtu obrazami, fundowane przez archiprezb. Jacka Łopackiego: 2. ze św. Piotrem mai. zapewne przez Łukasza Orłowskiego oraz nieokreśloną świętą w zwieńczeniu; 3. z uję tym w obramienie z trybowanej blachy z 1. tercji w. XVIII obrazem św. Anny Samotrzeć ze św. Mikołajem oraz nieokreślonym świętym, 320 z w. XVII (fig. 320), w późnobarokowej metalowej sukience, oraz św. Benedyktem w zwieńczeniu; 4 z ujętym w obramienie z trybowanej blachy z 1. tercji w. XVIII obrazem św. Józefa z Dzieciątkiem, mai. 319 przez Sebastiana Woytowicza 1629 (fig. 319), w późnobarokowej me talowej sukience, oraz św. Jakubem w zwieńczeniu. Chrzcielnica brą- 203;zowa, gotycka z w. XIV (fig. 203), wykonana przez mistrza Ulryka, z miedzianą trybowaną pokrywą z 2. poł. w. XVII. Stalle radzieckie, !09, 210 renesansowe 1516—21 (fig. 209—10), wykonane zapewne pod wpływem rycin Piotra Flotnera, undacji Bonerów, skrócone i pokryte nową polichromią przed 1597 (zapewne 1586, z tegoż czasu kasetony), zesta wione i uzupełnione kolumienkami w 1875, dwurzędowe, dziewięcio- siedziskowe z ukośnym baldachimem wspartym na dwóch czworo bocznych filarkach; w podniebiu rzeźbione i polichromowane rozety 211 w kasetonach (fig. 211), na baldachimie tarcze z w. XVII z h. miasta Krakowa, Polski i Litwy. Konfesjonał z w. XIX. Ławki: 1—3. jedno rzędowe z w. XVIII; 4—7. dwurzędowe z w. XIX. Obraz Matki Bo skiej z Dzieciątkiem oraz klęczącymi fundatorami, renesansowy, fun- 307 dowany 1599 przez Andrzeja Gawrońskiego (fig. 307), w bogatej ramie rokokowej z paludamentem i rzeźbionymi aniołkami. Rzeźbiony orzeł 903 z Orderem Złotego Runa, z w. XVI/XVII (fig. 903), odnowiony i po srebrzony przez rzeźbiarza Kazimierza Wokulskiego, poprzednio umiesz czony pod chórem muzycznym, z uszkodzonym mechanizmem do po ruszania skrzydeł, szyi i nóg. Świecznik przyścienny, brązowy, barokowy z w. XVII, przerobiony w w. XX. — Płyta nagrobna Pawła Popiela (zm. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 09.07.25, 17:44 (zm. 1636), wystawione przez żonę Katarzynę Horlemcsównę, w usza- tym obramieniu dekorowanym wolutami, z portretem zmarłego na blasze oraz kartuszem z h. Rogala; 5. Mikołaja Królika, sekretarza królewskiego i rajcy krakowskiego, (zm. 1717), oraz jego pierwszej żony Anny Orlińskiej, wystawione 1724 przez jego drugą żonę Kry stynę Attelmaierównę (fig. 716), w ozdobnym obramieniu z pilastrami 716 oraz portretem zmarłego na blasze; 6. Anny z Fredrów 1° voto Czarto ryskiej, 11° voto Sapieżyny (zm. 1733), wystawione staraniem wyko nawców testamentu, w ozdobnym obramieniu, z portretem zmarłej na blasze; 7. Józefa Gherardiniego (zm. 1743) z tarczą z gmerkiem (?) oraz literami J.G.K.S.S.P.; 8. I.eopoldyny z Cantacuzenów O’Donell (zm. 1791); 9. Maksymiliana Wentzla, kupca (zm. 1813), klasycystyczne; 10. Antoniego Jordana (zm. 1819); 11. bezimienne z h. Starykoń z 1. poi. w. XIX(?); 12. Julii z 0’Donellów Dunin Wąsowiczowej (zm. 1853) 13. Piotra Michałowskiego, malarza (ur. 1800, zm. 1855), wyko nane przez Jana Nepomucena Galliego". 14. Jana Ma.ejki, malarza, fundacji Rady Miejskiej 1897, z płaskorzeźbionym popiersiem wyko nanym przez Cypriana Godebskiego. Dwa wielkie świeczniki barokowe odlane z brązu w Nysie w 2. poł. w. XVII (fig. 850). 850 Kaplica Św. Antoniego. Ołtarz późnobarokowy 1741—42, mar murowy, z barokowym obrazem św. Antoniego z Dzieciątkiem. — Epitafia marmurowe: 1. Szymona Albimontaniego, mansjonarza kościoła Mariackiego (zm. 1615); 2. Zaleskich: Jana i Brygidy z Dzia- nottów i Marianny z Siennickich, wystawione 1826 przez Jakuba Zaleskiego; 3. Teresy z Klossów I°voto Benirskiej II°voto Podlewskiej (zm. 1833), wystawione 1835 przez Barbarę z Grillerów Mączeńską; 4. Marianny z Szulców Czernej (zm. 1856), neogotyckie. Kaplica Matki Boskiej Loretańskiej. Ołtarz póżnobaro- kowy z 1753, przypisywany arch. Franciszkowi Placidiemu (fig. 166), 166 z czarnego marmuru, z kręconymi kolumnami i lustrami w częściach bocznych, w nim obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem z końca w. XVI, konserwowany 1894—97 prawdopodobnie przez jednego z uczniów Jana Matejki (domalowana na odcinkach nowej deski twarz Matki Boskiej i prawa ręka) oraz 1961 przez Alfreda Górskiego i jego żonę Jadwigę, w sukience srebrnej, barokowej 1684, trybowanej, ufundo wanej przez Adama Szymanowicza, zakrystiana, i Jana Gaudentego Zacherlę, rajcę krakowskiego, ponadto obraz Zaślubiny N. P. Marii z w. XIX. Po lewej stronie ołtarza między wotami dystynktorium ka nonicze kapituły warszawskiej z 2. poł. w. XVIII. — Epitafia barokowe, marmurowe: 1. Stanisława Szembeka, sekretarza królewskiego, admi nistratora żup wielickich (zm. 1638), wystawione przez jego żonę Annę z Amendów, z alabastrową płaskorzeźbą Matki Boskiej z Dzie ciątkiem adorowanej przez zmarłego i jego żonę; 2. Franciszka Szem beka, kasztelana kamienieckiego (zm. 1693), wykonane 1706 w Dębniku przez Michała Pomana, z portretem zmarłego na blasze; 3. Krzysztofa Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 00:26 4. ZABUDOWANIA KLASZTORNE Badania nad architekturą dominikanów (i szerzej — mendykantów) tradycyjnie koncentrują się na analizie kościołów. Zabudowa konwen tualna budzi zdecydowanie mniejsze zainteresowanie, a stopień jej na ukowego rozpoznania jest wciąż niezadowalający187. Po części wynika to z faktu, że zachowane klasztory w stopniu znacznie większym niż świątynie podlegały daleko idącym przekształceniom, skutecznie zacie rającym ich pierwotną formę. Prawidłowe rozpoznanie etapów rozwoju przestrzennego takich kompleksów jest na ogół niemożliwe bez zakro jonych na wielką skalę, specjalistycznych badań archeologiczno-archi- tektonicznych, te zaś nie zawsze udaje się przeprowadzić. Pomimo tych niedogodności w literaturze przedmiotu188 sformu łowano kilka wniosków o charakterze ogólnym, które nie powinny zostać podważone w toku dalszych badań. Stwierdzono więc, że do minikanie generalnie kontynuują tradycje starszych zgromadzeń, wznosząc - w zasadzie od początku istnienia zakonu - regularne w układzie claustra, z szeregiem pomieszczeń zgrupowanych wokół czworobocznego wirydarza, połączonych obiegającym go krużgan kiem. Wynikało to ze statusu zakonu, uznanego przez Stolicę Apo stolską za ordo canonicus, z czym łączył się obowiązek odprawiania officium divinum oraz prowadzenia życia wspólnego wzorem kano nickich zakonów reformowanych189. Nie może w tej sytuacji dziwić budowa regularnych założeń klauzu rowych już przez pierwsze pokolenie predykantów. W najstarszych pla cówkach dominikańskich podjęto ją na przełomie drugiego i trzeciego dziesięciolecia XIII wieku, czego dowodzą przykłady: boloński190 i rzym Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 00:34 Wydaje się, iż budowa tego rodzaju założeń pozbawiona była ideowego zaplecza. To, co o niej decydowało, to lokalne uwarunkowania - liczeb ność konwentu, jego aspiracje, pozycja w obrębie prowincji, hojność donatorów**218. Można zaryzykować twierdzenie, że w większych i bogatszych do mach podejmowano trud budowy kompletnego claustrum, choć nigdy w czasie jednej kampanii. Inne klasztory wybierały „program skróco ny”, ograniczając się do postawienia jednego-dwóch skrzydeł, w miarę możności symetrycznych i nawiązujących do „rozwiązań idealnych”. Stosunkowo nieliczne są przypadki całkowitej rezygnacji z budowy choć by elementów tradycyjnego założenia. W razie pomyślnego rozwoju placówki dwa ostatnie typy mogły być z czasem zastąpione pełnym, kla sycznym modelem, o czym świadczą rozbudowy klasztorów w Siera dzu, Poznaniu i Sandomierzu. Niezależnie od trafności czy błędności powyższych rozważań, fakt wzniesienia w Krakowie „budowli romańskiej”, „wczesnogotyckiej” i skrzydła nowicjatu bezsprzecznie potwierdza przynależność tamtej szego zespołu do grupy wielkich założeń dominikańskich (Rzym - San ta Sabina, Bolonia, Paryż, Oxford, Buda). Prócz elementów standardo wych pojawiały się w nich pomieszczenia o specjalnych funkcjach wy nikających z wyjątkowego statusu tych klasztorów. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 10:06 drze wrocławskiej), lecz nawiązywali do czołowych dokonań poprzed niej generacji (klasztor w Lubiążu, kościół w Trzebnicy). Czynnikiem decydującym mogła tu być etapowość prowadzonych prac, co nie sprzy jało sprowadzaniu z zewnątrz dużych zespołów, obeznanych z nowszy mi tendencjami w sztuce. 2. BUDOWLE KONWENTUALNE Z III ĆWIERCI XIII WIEKU I CHÓR II W zabudowaniach klasztornych wznoszonych od połowy XIII wie ku stopniowo upowszechniały się formy gotyckie. Budowla tkwiąca w murach zachodniej części Gimnazjum Świętego Jacka jest jedyną częścią zespołu w której zaznaczył się wpływ klasycznego gotyku, w po staci dużych, ostrołukowych okien z maswerkami o koliście profilowa nych elementach (ił. 76,77). Jednocześnie w budowli występowały cią gle elementy romańskie - lizeny zamiast przypór, sklepienie krzyżowe w piwnicy, charakterystyczne dla wczesnej architektury ceglanej schod kowe parapety okien18. Wydaje się, że przezrocza okienne mogły być dziełem kamieniarza spoza Małopolski; w każdym razie w znanych obec nie budowlach Ziem Krakowskiej i Sandomierskiej z około połowy i z II tercji XIII wieku maswerki o podobnym profilu nie występują. Jeśli chodzi o konstrukcję ścian i technikę ceglaną, budowla nie wykra cza poza sprawy znane z wcześniejszej fazy budowy zespołu; nowością (w skali klasztoru) mogło być ewentualnie sklepienie krzyżowo-żebro- we w sali górnej kondygnacji. Trudno wypowiadać się o charakterze stylistyczno-warsztatowym reliktów zaliczonych do VI i VII fazy budowy klasztoru. W tzw. ko ściele św. Tomasza zastosowano silnie wysunięte przed lico muru przy pory, co dowodzi postępującej recepcji form gotyckich (il. 124). O utrzy mujących się wybranych elementach romańskiej stylistyki świadczy jesz cze wielka półkolista arkada w północnej części zachodniego ramienia krużganków (faza VII;) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 10:09 podobne przezrocza zaczęły występować również w regionach położo nych na wschód od Renu, także w architekturze niekatedralnej. Dotychczasowe badania nad maswerkami w naszej części kontynentu pozwalają stwierdzić, że w latach sześćdziesiątych, siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XIII wieku kompozycje z nie wpisanych w okręgi wieloliści były w Europie Środkowej dobrze znanym motywem41. W tym kontekście nie ma potrzeby wyprowadzania krakowskich przezroczy bezpośrednio z Francji, z najstarszych egzemplarzy prezentujących ów typ. Domysłowi takiemu przeczą zresztą i inne przesłanki. Jak było już powiedziane, maswerki z dominikańskiego prezbiterium dzielą się na dwie grupy: w pierwszej trzy spiętrzone trójliście mają pro filowanie wieloboczne, w drugiej zaś trzy piramidalnie ułożone pięcio- liście mają profil kolisty. We Francji kanciaste formy lasek i zwieńcze nia pojawiały się w maswerkach jedynie na zasadzie wyjątku42, kompo zycja z trzech pięcioliści, według mojej wiedzy, nie była tam w ogóle znana, oba motywy występowały natomiast w środkowej części konty nentu. Zatem o francuskiej genezie krakowskich przezroczy mówić moż na tylko w szerokim rozumieniu tego słowa, ich bezpośrednim źródłem była bowiem środkowoeuropejska architektura II połowy XIII wieku. Na tym też obszarze należy szukać ich wzorców. Pozornie mogą wydawać się nimi maswerki z prezbiterium krakow skiego kościoła Świętego Franciszka, którego budowę ukończono oko ło roku 126943. Występuje tam okno wypełnione trzema trójliśćmi, oraz drugie, dekorowane trój- i pięcioliściem. Przezrocza franciszkańskie od różniają się jednak od dominikańskich bardziej rozbudowanym profi lem, wskazującym na znacznie bieglejszego kamieniarza. Formy wpro wadzane przez Braci Mniejszych w ich krakowskim kościele musiały mieć duży wpływ na budowany niemal równocześnie sąsiedni chór kon kurencyjnego zakonu predykantów, ale o wspólnocie warsztatowej ma- swerków w obu tych dziełach chyba nie można co mówić. Jest za to prawdopodobne, że ich twórcy czerpali inspirację z tego samego źródła. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 15:00 W lecie plac jest miejscem, po którym jeżdżą rolkarze i deskorolkarze. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 15:06 Kościół św. Marii Magdaleny, istniejący niegdyś na miejscu obecnego placu św. Marii Magdaleny (w jego północno-zachodniej części, z fasadą od strony ul. Grodzkiej) powstał w XIII w. Co prawda pierwsze wzmianki o świątyni pochodzą z akt świętopietrza z lat 1323–1325, ale za wcześniejszą datacją przemawiają jego romańskie pozostałości. Zbudowany był wówczas z ciosów wapiennych, odnaleziono też romańskie płytki posadzkowe pokryte ornamentami. Znajdował się w centrum dawnego Okołu, na jednej z pierzei ówczesnego placu targowego, który zajmował teren pomiędzy dzisiejszymi ulicami Grodzką i Kanoniczą (na odcinku od obecnego pl. św. Marii Magdaleny do ul. Poselskiej). Prawdopodobnie był fundacją możnowładczą, najprawdopodobniej pełnił funkcje parafialne. Henryk Münch przypuszczał, że kościół mógł być zbudowany przed 1229 r. dla osób niepodlegających prawu polskiemu, dla których jego zdaniem na Okole miała być powołana pierwsza krakowska gmina miejska, a fundatorem świątyni miał być według niego biskup Iwo Odrowąż. Tomasz Węcławowicz kierując się wezwaniem kościoła wysunął przypuszczenie, że mógł być związany z przytułkiem pokutnic. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 15:08 Kościół zburzono w 1811 r. Znajdujący się obecnie w tym miejscu plac nosi nazwę św. Marii Magdaleny (ostateczny kształt przybrał po zburzeniu spalonego w 1944 r. domu znajdującego niegdyś pomiędzy kościołem a Collegium Iuridicum). W toku badań archeologicznych odnaleziono relikty murów obwodowych w części południowej kościoła i znaczne płaty zdobionej, późnoromańskiej posadzki ceramicznej. W wyniku modernizacji placu w 1997 r. na nawierzchni placu oddano zarys dawnego kościoła; w tym miejscu wzniesiono w 2001 r. kontrowersyjny pomnik ks. Piotra Skargi. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 15:14 Pomnik Piotra Skargi w Krakowie – pomnik jezuickiego teologa i kaznodziei, Piotra Skargi, znajdujący się na placu Marii Magdaleny w Krakowie, naprzeciwko kościoła św. Piotra i Pawła, gdzie pochowany jest Skarga. Jego autorem jest Czesław Dźwigaj, a fundatorem Arcybractwo Miłosierdzia. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 15:16 Na bazie znajduje się także następująca lista członków komitetu budowy: Paweł Pytko – przewodniczący, Stanisław Abrahamowicz, Małgorzata Chojnacka, Ewa Daniec, Andrzej Gaczoł, Andrzej Kadłuczka, Krystyna Jelonek-Litewka, Aleksander Litewka, ks. Józef Andrzej Nowobilski, Krystyna Sieniawska, ks. Adam Żak T.J oraz lista członków honorowego komitetu budowy: ks. Franciszek kardynał Macharski – arcybiskup metropolita krakowski, ks. biskup Stanisław Dziwisz – prefekt Domu Papieskiego Ojca Świętego Jana Pawła II, prof. dr hab. Andrzej Gołaś – prezydent Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa, Stanisław Handzlik – przewodniczący Rady Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa, dr Ryszard Masłowski – wojewoda małopolski, ks. doc. dr hab. Marian Jakubiec – proboszcz parafii WW Świętych, prof. dr hab. Tadeusz Chrzanowski – SKOZK, prof. dr hab. Franciszek Ziejka – rektor UJ, mec. Zbigniew Chojnacki – brat starszy Arcybractwa Miłosierdzia. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 15:20 Prof. Tadeusz Chrzanowski o swoim członkostwie w komitecie honorowym budowy pomnika dowiedział się z napisu na cokole Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 15:24 Na początku 2008 roku prezydent miasta Jacek Majchrowski oraz sam rzeźbiarz wyrazili zgodę na przeniesienie pomnika na dziedziniec Collegium Broscianum. Prawdopodobnie miałoby się to odbyć przy okazji remontu nawierzchni placu Marii Magdaleny Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 06.07.25, 15:32 DLACZEGO POMNIK PIŁSUDSKIEGO STANIE NA ULICY WENECJA - Wyborcza (archiwum) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 00:36 GROŹBY I NIENAWIŚĆ W KRAKOWIE - Wyborcza - 06.07.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 15:22 Wilcze Gardło, malownicza dzielnica Gliwic, to miejsce, które skrywa fascynującą, a zarazem mroczną historię. Zbudowane w latach 1937-1941 jako „Wierne Miasteczko” dla hitlerowskich funkcjonariuszy, osiedle owiane tajemnicą stało się symbolem ideologii i społeczności III Rzeszy. Dziś, mimo spokojnego rytmu życia, echa przeszłości wciąż oddziałują na wyobraźnię mieszkańców i turystów. Poznajcie historię tego miejsca. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 15:24 Budowa Wilczego Gardła rozpoczęła się w 1937 roku, kiedy to szef sztabu SA, Victor Lutze, osobiście położył kamień węgielny. Lutze, człowiek z bliskiego kręgu Hitlera, był jednym z głównych architektów idei stworzenia miejsca, które stałoby się centrum dla najwierniejszych zwolenników nazizmu. Osiedle miało być nie tylko miejscem zamieszkania, ale także symbolem siły i jedności, które miały zdefiniować nową, hitlerowską rzeczywistość. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 15:27 Wilcze Gardło zostało zaprojektowane w stylu, który miał nawiązywać do tradycji niemieckich. Budynki miały być proste, funkcjonalne i pozbawione zbędnych ozdobników. Domy były niemal identyczne, co miało podkreślać jedność mieszkańców. Na parterze znajdowały się kuchnie oraz pokoje dzienne, a na piętrze sypialnie. Umeblowanie w domach musiało być praktyczne i jednolite, co miało symbolizować równouprawnienie wszystkich mieszkańców. Plotką było, że osiedle wybudowano na planie swastyki. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 15:30 Po zakończeniu II wojny światowej Wilcze Gardło, jak wiele innych miejsc w Polsce, musiało zmierzyć się z nową rzeczywistością. Niemieccy mieszkańcy osiedla uciekli, a miejsce to zajęli repatrianci z Francji oraz ludność lokalna. Wielu z nich starało się zapomnieć o mrocznej przeszłości Wilczego Gardła. Przemiany te były nie tylko społeczne, ale także architektoniczne. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 15:33 Dziś Wilcze Gardło to przede wszystkim spokojna dzielnica Gliwic, w której życie toczy się w normalnym rytmie, a mieszkańcy mogą cieszyć się urokami codzienności. Osiedle rozrasta się, a nowe budynki przyciągają zarówno młodych ludzi, jak i rodziny z dziećmi. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 16:03 MUZEUM KULTURY WILAMIWSKIEJ ŚWIĘTUJE ROK - Radio Katowice - 07.07.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 12:34 Projekt architektoniczny ekspozycji stworzył prof. Andrzej Kadłuczka z zespołem Studia Archecon. Twórcą koncepcji wystawy był dr Cezary Buśko. Trasę zaaranżowali Mieczysław Bielawski, Marcin Pietuch i Tomasz Salwierz. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 12:36 Zwiedzający wędrują pod ziemią wokół Sukiennic szklanymi pochylniami i kładkami, zawieszonymi ponad zachowanymi średniowiecznymi traktami, z których najstarsze datuje się na XI wiek. W skład stałej ekspozycji wchodzą m.in.: dawne wodociągi, skrzyżowanie szlaków drożnych, osada przedlokacyjna, Kramy Bolesławowe, Kramy Bogate, główne towary eksportowe Krakowa, średniowieczne bruki Sukiennic, mapa handlu dalekiego, rekonstrukcja dwunastowiecznych warsztatów złotnika i kowala, relikty spalonej osady, makieta piętnastowiecznego miasta, cmentarzysko z XI w., historiografia miasta Krakowa, hologramy – zabudowa Rynku, rekonstrukcja kramu kupca średniowiecznego, sale projekcyjne oraz sala kinowa, strefa dla dzieci (pokój zabaw z teatrzykiem Legenda o dawnym Krakowie). Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 12:40 Najprawdopodobniej był to cmentarz ulokowany we wschodnio-południowym kwartylu rynku przy kościele św. Wojciecha, choć nie wyklucza się istnienia jeszcze wcześniejszego cmentarzyska po zachodniej stronie rynku. Większość szczątków ludzkich odkrytych podczas prac archeologicznych prowadzonych w latach 2004–2010 została ponownie pochowana w krypcie kościoła Mariackiego, część została udostępniona zwiedzającym w Muzeum Historycznym Miasta Krakowa „Podziemia Rynku”. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 12:42 Od 24 września możemy oglądać pierwsze w Polsce, unikatowe w skali światowej podziemne muzeum. Wystawa nosząca tytuł „Śladami europejskiej tożsamości Krakowa” jest multimedialnym widowiskiem, podróżą w czasie. Zwiedzający mogą nie tylko zobaczyć, ale i dotknąć historii z początków legendarnego miasta. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 12:47 KRAKÓW OPÓŹNIONA BUDOWA POD RYNKIEM - Dziennik Polski (archiwum) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 12:55 Kamienica Wosińska (Lukinowska) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy Rynku Głównym 37, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 13:03 Kamienica Pod Jeleniem (lub "Ludwikowska" od nazwiska właścicieli – Ludwigów) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy Rynku Głównym 36, na rogu z ulicą Sławkowską 1, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 13:06 Kamienica Mennica (Kamienica Margrabska) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie. w dzielnicy I Stare Miasto przy Rynku Głównym 47, na rogu z ulicą Floriańską 2, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 13:08 Rokokowa fasada pochodzi z pierwszej połowy XVIII wieku. 17 grudnia 1932 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 13:11 Jest typową kamienicą rynkową, o dobrze zachowanym historycznym układzie wnętrz i z częściowo zachowanym wyposażeniem (gotyckie portale, renesansowe stropy, barokowe sztukaterie) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 13:22 Kamienica Betmanowska – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto na Starym Mieście przy Rynku Głównym 44. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 13:24 W 1849 kwaterował w kamienicy feldmarszałek Iwan Paskiewicz idący z wojskami na Węgry. 9 grudnia 1965 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 13:28 Mieściła się tu niegdyś apteka o tej samej nazwie założona przez Jana Szastera. 9 grudnia 1965 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 13:32 W 1808 roku dom wszedł w posiadanie Kajetana Wytyszkiewicza. W 1878 właścicielami kamienicy byli Pareńscy, którzy przebudowali kamienicę tworząc m.in. wejście od ul. św. Jana i dobudowując III piętro. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 13:39 Kamienica Januszewiczowska – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy Rynku Głównym 40, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 13:57 Zabytkowy budynek frontowy o typowej krakowskiej ekspozycji wnętrz, poprzedzony przedprożem, ukształtowany w XIV w. W XVI w. dokonano jego modernizacji (zachowane gotycko–renesansowe okna dużej izby tylnej). Na początku XVII w. przeprowadzono nadbudowę i generalną przebudowę z unikatowym rozwiązaniem w postaci zewnętrznej klatki schodowej. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 13:59 W drugiej połowie XVI w. i pierwszej połowie XVII w. w posiadaniu rodzin mieszczańskich o rodowodzie niemieckim, m.in. Schillingów i Schoenbecków. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 14:26 W drugiej połowie XVIII w. własność S. Stachowicza, który w latach 1754–58 prowadził tu drukarnię. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 14:28 W czwartej ćwierci XIX w. scalono budynek frontowy i oficyny w trzyskrzydłowy gmach (zachowane drewniane ganki). Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 14:30 Kamienica Kencowska, in. kamienica Kęcowska – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy Rynku Głównym 38, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 14:33 W roku 1823 Lorenzo Paganino Cortesi założył w kamienicy cukiernię słynącą z produkcji likierów i wódek. W roku 1841 przejęta została przez szwajcarskich cukierników Gaudentego Redolfiego i Parysa Maurizio – nowych właścicieli domu. Rodziny zajmujące się cukiernią mieszkały tam aż do lat czterdziestych XX wieku. Na potrzeby zakładu dokonano licznych adaptacji. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 16:05 Technologia sztucznej inteligencji daje nam niezwykłą możliwość, by zajrzeć w przeszłość i zobaczyć, jak mogłyby wyglądać te zamki po odpowiedniej renowacji. Wirtualne rekonstrukcje odtwarzają średniowieczne mury, wieże i dziedzińce z ogromną precyzją. Dzięki temu możemy sobie wyobrazić, jak te miejsca mogłyby wyglądać dzisiaj, gdyby znalazły się odpowiednie środki na ich odrestaurowanie. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 16:18 Rozwój urbanistyczny: Inwestycje w rozwój infrastruktury, modernizacja przestrzeni publicznych, nowoczesna architektura mogą wpływać na estetykę miasta. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 16:21 Społeczność lokalna: Przyjazna społeczność lokalna, zaangażowana w rozwój miasta, organizację wydarzeń społecznych czy kulturalnych, może sprawić, że Żory są postrzegane jako atrakcyjne miejsce do życia. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 16:24 Dziedzictwo historyczne: Bytom ma bogatą historię, a wiele zabytków, takich jak zamek, kościoły i kamienice, stanowi świadectwo przeszłości miasta. Starówka z malowniczymi uliczkami i zabytkowymi budowlami może przyciągać uwagę miłośników historii i architektury. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 16:26 Życie społeczne: Aktywna społeczność lokalna, skupiona na wspólnych działaniach, może sprawić, że Bytom stanie się miejscem przyjaznym i ciepłym. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 16:29 Dziedzictwo kulturowe: Tychy posiadają bogate dziedzictwo kulturowe, a zabytki, takie jak Pałac Młodzieży czy Kościół św. Marii Magdaleny, świadczą o historii miasta. Ciekawe muzea i miejsca kulturalne również przyciągają uwagę mieszkańców i turystów. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 15:20 Podczas najazdu („potopu”) szwedzkiego pałac został poważnie zdewastowany. Po roku 1680 właścicielem rezydencji stał się Jan Wawrzyniec Wodzicki. Z jego polecenia w latach 1682–1684 przeprowadzono gruntowną jej przebudowę. Pod koniec XVII w. przebudowy dokonał włoski architekt Jakub Sollari, a stiuki i wykończenia wykonał włoski rzeźbiarz Baltazar Fontana. Stiuki (przedstawiające m.in. strącenie Faetona) powstały wtedy m.in. w gabinecie o sklepieniu zwierciadlanym. W XVIII w. pomieszczenie to pełniło funkcję pałacowej kaplicy. Reprezentacyjny charakter budynku podkreślała wspaniała sień, kolumnada na dziedzińcu oraz duże sale na pierwszym piętrze (piano nobile)[3]. Po 1726 r. były prowadzone dalsze prace architektoniczne związane z przebudową obiektu. W ich efekcie fasada pałacu uzyskała cechy stylu barokowego. Została ona ponadto wyłożona okładziną kamienną, a bramę ozdobił barokowy portal. Przemianom uległy także wnętrza rezydencji, które upiększono dekoracją polichromowaną, zachowaną do naszych czasów w niektórych pomieszczeniach pierwszego i trzeciego piętra. Podziw współczesnych budziły także sprzęty zdobiące komnaty pałacu. To właśnie z Krzysztoforów wypożyczono na Wawel meble w związku z uroczystościami koronacyjnymi Augusta II. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 14:18 Jan baron Schindler de- Schindelheim, odbierając ten dom, znalazł go już w dość podupadłym stanie. W głów nym korpusie domu całe drugie piętro świeciło pustkami; oficyny, tudzież przyległe w dużem i małem podwórzu bu dowle wraz z gontowemi dachy były mocno podniszczone; ogród zaniedbany i prawie zdziczały — słowem : wszystko 0 spieszne wołało zaradzenie. Z właściwą sobie energią, rzutkością i znajomością rzeczy, nowy posiadacz wziął się niezwłocznie do odnowienia i gruntownej restauracyi, 1 nieszczędząc ni trudów, ni nakładu, kosztem przeszło 15,000 zip. w krótkim stosunkowo czasie, bo w ciągu trzech lat, przyprowadził ten dom do pożądanego stanu, i na długie lata trwałość jego zabezpieczył, wskutek czego kapituła dekretem z dnia 6 października 1841 r. przy znała mu dożywotne tej kamienicy posiadanie, którą po dziśdzień w tak wzorowym utrzymuje porządku, w ja- kimeśmy ją na początku Rozdziału I przedstawili. Podnieść tu jeszcze należy, że obecny rezydent restaurując i odnawiając dom, nie zapomniał także o bę dącej tu, a od dłuższego czasu całkiem prawie zanie dbanej kaplicy, z którą się łączy kilka podań i dat historycznych. Onej też obecnie kilka słów powiedzieć za mierzamy. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 14:24 pasyjka pozłocista, pod nim (sic) sedes gruszkowy, Najśw. Panna z Panem Jezusem srebrna w słońcu złocista. Ad cornu Evangelii stoi mensa drewniana malowana do ubierania się, nad która jest wielki krucyfiks rżnięty z wiszącym na krzyżu Chrystusem. W ścianach kaplicy w trzech miejscach są napisy na marmurowych tabli cach jako to: na pierwszej nadedrzwiami: Consecratio per quevi facta liujus Capellae; na drugim marmurze ad coma Evangelii; consecratio attains; na trzecim ad cornii Epistolae : fundatio miss arum qualibet Septnnana per annum semel celebrandammi. Inwentarz z dnia 20 czerwca 1726 r. wylicza apa- lat kaplicy z tą wzmianką: iż takowe obecny domu tego regent (kanonik Andrzej Olszowski) sprawił, jakoto : „kielich srebrny, ktorego cnppa mtus et extra wyzłocona na piedestału szczerozłotym; patena srebrna pozłocista do niego. Do tego kielicha welum, bursa, korporał z ko ronką złotą, drugi z płócienną. Ornat jeden dawny ada maszkowy karmazynowy z stóła i manipularzem ; drugi na dnie białem kwiatki złote z stółą i manipularzem. Mszał dawny z wielkim drukiem, poduszka podeń, tu- walń dwie, pasyjka mosiężna, para lichtarzy drewnia nych malowanych; kanon; alb z koronami i humera łami dwie, pasów dwa moianych ; kropielmczka cynowa u drzwi. “ Nie od rzeczy będzie na tern miejscu przytoczyć, że w akcie rewizyi tej kamienicy z dnia 8 października 1819 r. napotkaliśmy wzmiankę, iż mieszkający podów czas w sąsiednim (od strony południowej) domu pod L. 166 kanonik kat. Piotr Boucher„ przypuszczony był do spoinictwa tej kaplicy. Stało się to na skutek jego prośby, za dekretem kapituły pod warunkiem, aby się tenże do wyreparowania i utrzymywania tejże w przy zwoitym porządku przyczyniał. Owoż, gdy po śmierci Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 14:29 (Napis na takimsamym marmurze i na tejże ścianie kaplicy po stronie epistoły na pamiątkę fundowanych mszy). AD PERPETUAM REI MEMORIAM, DEI OMNIPOTENTIS GLORIAM, S. STANISLAI EPPI ET M. HONOREM. QUONIAM LOCUS ISTE, IN QUO STETERUNT PEDES EJUS, SACER EST, NE SILENTIO LAUDIS SUI TUTELLARIS DOMUS HAEC FIAT UNQUAM DESERTA, ZELO ET PIETATE DUCTI PIE DEFUNCTUS REMIGIUS SUSZYCKI. ARCHI- DIAC. ULTIMIS SUIS TABULIS ET ANDREAS OLSZOWSKI CANON. CRACOY. EXECUTOR TESTAMENTI ETIAM DE SUO AD ID CONTRI- BUENS, QUALIBET SEPTIMANA PER ANNUM, UN AM MISS AM DE EODEM SANCTO ET DUAS, DIEBUS CONSECRATIONIS HUJUS CA- PELLAE ET ALTARIS INCIDENTIBUS, ADDITA COLLECTA SUB UNA CONCLUSIONE PRO ANIMABUS FUNDATORUM MEMORATORUM IN EADEM CAPELLA ABSOLVENDAS, DISPOSUERUNT, QUAS LIBERA- LITATE PIA EORUMDEM FUNDATORUM OBLIGATI RR. VICARII ECCLESIAE CATHEDRALTS HUJUS IN SE ET SUCCEDANEOS SUOS PERPETUIS TEMPORIBUS VIGORE DECRETI SUI, DIE ET ANNO INFERIUS SPECIFICATIS LATI & AUCTORITATE PUBLICA FIRMATI, ASSUMPSERUNT LI RENTER. UT AUTEM UNA CUM CONSCIENTIA LAPIS ISTE DE PARIETE CLAMET AD ILLOS & MONEAT OFFICII, ID IPSUM ET IN MARMORE HOC EXECUTOR GRATUS EXARARI FECIT, DIE iąta MARCH A. D. 1724. (Wysokość tablicy 79, szerokość 50 centimetrów). IV. (Napis na tablicy z czarnego marmuru, wstawionej av północną ścianę kaplicy, na pamiątkę ostatniej jej restauracyi). JOANNES SCHINDLER C. C. CANONICUS SS. DOMINI PRAELATUS DOMESTICUS S. T. J. U & PH. DOCTOR, SENATUS REGENTIS REI- PUBLICAE CRACOYIENSIS PRAESES REST AUR AVIT A. 1840. Uzupełniając niniejszą o tej kaplicy wiadomość, nie zawadzi w końcu wspomnieć, że podczas przebrukowa- nia za czasów rezydencyi kanonika Starczewskiego po dwórza, przy fundamentach kaplicy znaleziono sporą ilość kości ludzkich, które na cmentarz ogólny wywie ziono. Byłyto niezawodnie śmiertelne resztki mieszkają cych tu dawnemi czasy domowników Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 14:37 1514 r- cl° Krakowa, dowiedział się o swej przez króla no- minacyi (4 lutego) na biskupstwo przemyślskie, opróżnione postąpieniem Macieja Drzewickiego na biskupstwo kujaw skie. Zatwierdzenie jednak stolicy apostolskiej spóźniło się cokolwiek, bo nadeszło dopiero z początkiem paź dziernika t. r. wraz z danem mu na jego prośbę po zwoleniem, zatrzymania obok tego wszystkich dotychczas posiadanych beneficyów, z przyczyny, że biskupstwo to, narażone na częste napady Turków i Tatarów, do statecznych nie posiadało dochodów. A miał dotąd Tomicki siedm beneficiów, do których w tymże czasie przybyło i ósme, probostwo św. Michała na Zamku krakowskim, nadane mu przez króla. Po objęciu biskup stwa z dniem 6 października w posiadanie przez pro kuratora swego ks. Pawła Koniuszeckiego, archidyakona przemyślskiego i po odebraniu na dniu 19 lutego 151 5 r. sakry z rąk Jana Konarskiego, biskupa krak. w katedrze krak., Tomicki pospieszył zaraz do swej dyecezyi, w któ rej jednak niedługo mogąc przebywać, rządził nią lat pięć przez zdolnych zastępców. Niezawadzi przytoczyć, że kapituła kat. krak. na posiedzeniu dnia 2 marca i 12 kwietnia 1515 r. „bacząc na jego zalety i położone około Kościoła zasługi" nadal go przy kanonii i pre- bendzie krak. zatrzymała a nadto zezwoliła, aby z przy padającej od domu kanoniczego taksy w kwocie 60 grzy wien, obecnie tylko połowę zapłacił, resztę zaś później „cum ad pinguiorem fortunam venerit h. e. cum pecuniosior erit“ uiścił (Acta Ad. t. II fol., 294 v. i f. 302 v.). Otrzymawszy wreszcie na samym początku marca 1515 roku1), od króla pieczęć mniejszą, wakującą po Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 14:43 Ład, porządek i wyborną łacinę, oddziaływał korzystnie na kształcących się pod nim dyplomatów, przyświecając im dobrym przykładem. Jemu to zawdzięcza kraj takich ludzi, jakimi byli Jan Choiński, Stanisław Górski, Samuel Maciejowski i wielu innych; w jego szkole przygotowy wał się do późniejszej świetnej działalności swej Sta nisław Hozyusz. Kiedy inni dygnitarze koronni szybko się na swych urzędach bogacili, Tomicki nigdy z urzędu swego nie ciągnął korzyści; a gdy w późniejszych latach Zygmunta I, małżonka jego Bona popierana przez Kmitę, Gamrata i innych, coraz więcej jęła się mieszać w sprawy Rzpltej, Tomicki wraz z Janem Tarnowskim stali na czele partyi trzymającej z królem. Obok gorącego przywiązania do ojczyzny i nie zachwianej wierności dla króla, Tomicki posiadał wielką rozumu bystrość, znakomitą biegłość prawa, przenikli wość niezwykłą, sąd bardzo wytrawny i świetny dar wymowy. Bez jego rady nie przystępowano do zała twienia żadnej ważniejszej sprawy, a w ciągu dwudzie stoletniego podkanclerstwa swego, każde pismo, które wprost z pod jego ręki nie wyszło, sam odczytywał. Najcenniejszym tych prac jego pomnikiem są akta dy plomatyczne, za czasów jego podkanclerstwa z kance- laryi królewskiej wydane, pospolicie Acta Tomiciana zwane, które Stanisław Górski, kanonik płocki i krakow ski, najwierniejszy Tomickiego sługa, dla uczczenia jego pamięci zbierał. Aktów tych stanowiących najautentycz niejsze źródło do dziejów panowania Zygmunta I, wyszło dotąd dziewięć tomów kosztem hr. Działyńskich. Posiadając wielką naukę i znakomite wykształcenie, I omicki sympatyzował z humanizmem i popierał w tym duchu kierunek nauk w akademii, której jako biskup krakowski był bezpośrednim zwierzchnikiem, a która za jego staraniem i kosztem tak pięknie zakwitła. Jemu Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 14:48 kapituła wydelegowała go na synod prowincyonalny w Piotrkowie. Po śmierci arcybiskupa lwowskiego Pawła Tarły, król Zygmunt August z sejmu w Piotrkowie 1565 r. mianował Słomowskiego arcybiskupem lwowskim. Za twierdzony przez Papieża Pawła IV odbył uroczysty wjazd dnia 7 grudnia t. r. na stolicę metropolitalna, witany w imieniu kapituły i duchowieństwa świetną mową łacińską przez Piotra Skargę, podówczas kanonika kra kowskiego. Umarł na tej stolicy w późnym wieku dnia 22 września 1575 r. W kościele archikatedralnym lwow skim wystawił nowy wspaniały ołtarz wielki, zrestauro- wał we Lwowie rezydencyę arcybiskupią, a w dobrach arcybiskupich Dunaj owie odbudował zamek. Dawny Kalendarz krakowski (.Bielowski, Monum. Pol. hist. II, p. 927) podając datę jego zejścia, notuje, że był biegłym w prawie i odznaczał się zaszczytnie nauką i życiem cnotliwem. 4. Jerzy Myszkowski h. Jastrzębiec (od 30 września 1532 do 9 maja 1536). W czasach, o których tu mowa, rodzina małopol ska Myszkowskich dzieliła się na dwie linije, z których starsza przeważnie chyliła się ku reformie, młodsza pozostawała wierną katolicyzmowi. Do tej ostatniej na leżał nasz Jerzy, syn Mikołaja a wnuk Jana kasztelana oświęcimskiego Myszkowskich piszących się z Przeciszowa. Urodzony około 1480 r., Jerzy w wyższych umiejętno ściach dobrze wyćwiczony i dostąpiwszy zaszczytu do ktora obojga prawa, zamierzył poświęcić się stanowi duchownemu. Będąc plebanem w Godzianowie, wszedł na dniu 25 paźdz. 1517 r. do kapituły gnieźnieńskiej i uczyniony kanclerzem prymasa Łaskiego. W r. 1518 towarzyszył Łaskiemu w podróży na Litwę i Żmudź, Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 14:52 Jan Wilamowski h. Orla (ocl 1537 do f w jesieni 1540). Z pochodzenia Wielkopolanin, był on synem Sta nisława z Łopienna (odległego trzy mile od Gniezna) i Katarzyny z Grzymułtowskieh'). Nauki kończył za gra nicą, gdzie otrzymawszy stopień doktora obojga prawa, po powrocie do kraju dostał się na dwór króla Zyg munta I i zaliczony został między sekretarzy królewskich. Naznaczony od króla posłem do Rzymu, wskutek in- stancyi królewskiej otrzymał od Klemensa VII na dniu 27 czerwca 1531 r. prowizyą gratiae expectativae na pre- laturę lub kanonią w kapitule gnieźnieńskiej, lub po znańskiej otworzyć się mającą. Instalowany w kapitule gnieźnieńskiej, gdy tu z powodu silniejszych lub szczę śliwszych spółzawodników nie mógł dojść do prelatur, ubiegał się o nie z pomyślniejszym skutkiem w kapitule krakowskiej, gdzie na podstawie wyż wspomnianego listu apostolskiego, otrzymał w dniu 27 listopada 1535 r°ku kantoryą, wakującą po śmierci znanego kronikarza Ber narda Wapowsldego (Acta Act. III f. 132 v. i 133). Rów nocześnie też, albowiem na dniu 2 grudnia t. r. otrzymał kanonię poznańska. Jako kantor krak. zasiadał on z wy boru kapituły na synodzie prowincyonalnym w Piotrko wie, zwołanym na dzień Wniebowstąpienia Pańskiego 1539 r., który jego i Stanisława Borka kan. kat. usta nowił kolektorami kontrybucyi na dyecezyę krakowską. W tychże czasach kazywał on częściej w katedrze krak., zagrzewając wiernych do wytrwania w wierze, wobec ') Ob. Życiorys Wilamowskiego w ks. Korytkowskiego: Prałaci i Kanonicy Katedry Gnieźnieńskiejt. IV, str. 291—294; dotąd mylnie za Janockim powtarzano, iż pochodził z Księ stwa Oświęcimskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 15:01 przekazał on na dobrach Mieroszowie 7000 złotych na utrzymanie w bursie jerozolimskiej przy Akademii krak. dwunastu ubogich synów szlacheckich, z powiatów płoc kiego i ciechanowskiego. W domu zaś kanoniczym w Kra kowie, w którym od 1576 r. do śmierci przemieszkiwał, wniósł, 1586 r., jak nam wiadomo, z fundamentu kaplicę na cześć św. Stanisława Biskupa. Albert Szydłowski h. Lubicz (od 1598 do f 3 maja 1617). Prałat ten dość skąpe swej pielgrzymki ziemskiej pozostawił ślady. Wystarczy zatem wspomnieć, że uro dzony około 1552 r., został później kustoszem i kano nikiem krakowskim i kujawskim, takoż sekretarzem król., a zgasł 3 maja 1617 w 65 roku życia. Synowiec jego, dworzanin król., postawił mu w katedrze krak. nagrobek z napisem mówiącym: że nieboszczyk odznaczał się znajomością prawa, hojnością na kościoły i zakony (Starowolski: Monmn. Sarin. p. 25). Bartłomiej Wrześ- nianin, prof. Akademii krak., na pogrzeb jego wydru kował wiersz żałobny: Mortis judicium in funere Alberti Szydłowski. Cracoviac 1617. 10. Jerzy Bogusz h. Ośla głowa (od 20 maja 1617 do 24 maja 1630). Równie jak poprzedni niepostrzeżenie przeszedł przez arenę życia. Syn Jana kasztelana zawichostskiego, został Jan Bogusz 1604 r. kanonikiem krak., probosz czem iłżeckim, a postąpiwszy w r. 1621 na kantora, zmarł na tej prelaturze 1632 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 15:07 Dostawszy szczęśliwym trafem wszystkie niemal jego publikacye, przekonaliśmy się, że możnaby z nich peł niejszy i wierniejszy, niż dotąd posiadamy, nakreślić obraz jego ruchliwego żywota. Zabrawszy się do tego, postrzegliśmy, że praca nasza w szersze urosła rozmiary, jak żeby ją na tem miejscu przystało zamieścić. Podając ją przeto w całości w Dodatkach l), dotykamy tutaj tylko szczegółów, odnoszących się do Markiewicza kanonii krakowskiej, na podstawie akt kapitulnych. Jan Markiewicz, syn mieszczanina poznańskiego,, będąc już obojga prawa doktorem, kanonikiem poznań skim, proboszczem u św. Jakóba w Krakowie i sekre tarzem królewskim, wniósł na posiedzeniu kapituły kat. krak. z dnia 30 września 1647 r. prośbę o przypuszczenie go do koadjutoryi kanonii i prebendy fundi Possandzka, którą podtenczas kan. kat. krak. Grzegorz Borasta po siadał. Członkowie kapituły mając wzgląd na jego pro- mocyę na doktora obojga prawa, wykazaną dyplomem uniwersytetu Padewskiego z dnia 15 stycznia 1635 r-> przyjęli go za rzeczywistego i prawowitego koadjutora po- mienionego kanonika (Acta Ad. XIV fol. 475—-479). Około tego czasu otrzymał on także kanonię warmińska. Na po siedzenia kapituły kat. krak. zaczął Markiewicz dopiero po śmierci Borasty, przypadłej w lecie 1657 r.2), uczęszczać. W tymsamym roku dokonał na dniu 14 lipca biskup krak. Gębicki swego żywota w Raciborzu na Szląsku. Kapituła oddając (3 sierpnia) pojedyncze klucze dóbr 9 Ob. Dodatki Nr IV. -) Mylnie ks. biskup Łętowski w Katalogu (II, str. 61) podaje, że kan. Borasta umarł 1654 r.; bywał on jeszcze na wszystkich kapitułach 1655 r. Pierwszą wzmiankę o śmierci jego napotykamy dopiero na posiedzeniu kapituły z dnia 4 sierpnia 1657 r. z tym dodatkiem, że ad pia legata zapisał 4000 duk. węg. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 15:12 wodowi sądowemu, był komornikiem granicznym powiatu ziemi krak. i regentem tegoż urzędu w Krakowie, wreszcie przeszedłszy do stanu duchownego, otrzymał 1667 a 52 r- swego wieku kanonię krakowską a potem i tarnowską. Odznaczając się niezwykłą gorliwością i prawością w peł nieniu swoicły obowiązkow, wybierany był po dziewieć- kroć z kapituły deputatem na Trybunał koronny. Umarł w początkach września1) 1693 r. mając lat 78 i pocho wany w katedrze krak., gdzie ma nagrobek z czarnego marmuru z portretem na blasze malowanym. Remigian Suszycki h. własnego (od 17 paźdz. 1693 do. f 13 lipca 1705). Z pomiędzy prałatów, zajmujących dom św. Sta nisława, Remigian Suszycki wzniósł imię swe do tyła nad zwykły poziom, iż słusznie należy mu się tutaj po czesne wspomnienie'2). Podług notaty Jakóba Zajączkowica, Dra med. i prot. w Akademii krak., znajdującej się w jednej z jego ’) Nagrobek jego (ob. Mich. Sołtyk: Series Mo num. p. 97) mówi, że umarł na dniu 8 września; tymczasem na kapitule z dnia 5 września 1693 r. Pieńkowski wspomniany jest jako już zmarły (olim). {Acta Act. t. XVII f. 217 v.). ■) Służyły nam ku temu, prócz innych źródeł, następujące panegiryki: i° Casim. Woszczyna: Cynosura Salutis etc. Cra- coviae 1 Octob. 1696 in fol. (panegiryk z okazyi Suszyckiego imienin); 20 Sam. Joan. Podgórski: Consilium magnum etc. Cracoviae 1703 die 2 Junii in fol.; 3° Paul. Ant. Cybulski: Corona fontis benefici etc. typ. Acad. Posnanien. 1703 die 2 ju nii in fol.; 40 Mich. Beilina; Majestas virtutis et sapientiae etc. Glogoviae majoris 1703 in fol. (ostatnie trzy panegiryki wydane zostały z okazyi Suszyckiego installacyi na archidyakona); i 5° Martin. Bielecki: Unio Coronarum etc. Cracoviae 1705 die 18 Julii in fol. (panegiryk pogrzebny). Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 15:16 ściśle w zakresie swego zawodu, poświęcał mu wszelkie siły i wszelkie prace swoje. Zeszedł z tego świata na dniu 2 kwietnia 1747 r. przeżywszy lat 82 i pochowany w katedrze na Wawelu, gdzie ma pamiątkową tablicę (Ob. Michała Sołtyka: Series Monum. p. 65), którą mu na prośbę kan. Jacka Łopackiego, kapituła tutejsza na uczczenie pamięci viri emeritissimi in imc Ecclesia catii. pozwoliła położyć (Acta Act. t. XXII f. 55). W testa mencie naznaczył on sumę 3024 złp. na anniwersarz za duszę swą przez lat 12, około uroczystości św. Andrzeja, przez tutejsza kapitułę odprawiać się mający, za co tejże każdorocznie po 250 złp , aż do zupełnego onej sumy umorzenia wypłacać polecił (Acta Act. t. XXII f. 25 v.). Powiedzieliśmy przed chwilą, że archidyakon Su- szycki uczynił Olszowskiego głównym egzekutorem swego testamentu, w którym między innemi legował pewną sumę na odprawianie mszy św. w kaplicy św. Stanisława w domu swym rezydencyonalnym. Owoż Olszowski, wszedłszy po kanoniku Stefanie Tarnowskim (30 maja 1714) w posiadanie rzeczonego domu, prze znaczoną na ten cel przez testatora sumę do wysokości 2000 zip. z własnego funduszu podniósł, a nadto ka plicę we wszelkie do odprawiania mszy świętych po trzebne aparata i sprzęty zaopatrzył, jak się o tern w Rozdziałe III obszerniej wspomniało. 18. Andrzej Potocki h. Pilawa (od ... (?) do f 1 paźd. 1763). Należał on do szczepu wielkopolskiego, linii będ- lewskiej Pilawitów Potockich, a był synem Jana Potoc kiego h. Pilawa i Jadwigi Złotnickiej h. Prawdzie. Będąc już kanonikiem chełmskim, przypuszczony został na dniu 16 maja 1747 do koadjutoryi Michała Trzebińskiego, Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 15:21 mawszy we Lwowie z rąk prymasa galicyjskiego, arcy biskupa Andrzeja Ankwicza święcenia kapłańskie, został zaraz katechetą w głównej szkole normalnej w Czer- niowcach. Funkcyonował na tej posadzie przez lat siedm, gdy go Uniwersytet Jagielloński, na podstawie przesia nego sobie w rękopisie przezeń wypracowanego komen tarza do proroka Malachiasa, pod dniem 15 kwietnia 1832 roku powołał na profesora do wykładu Pisma św. i języków wschodnich, wskutek czego tenże po otrzymaniu od rządu galicyjskiego paszportu emigracyjnego, przy bywszy do Krakowa, objął zaraz rzeczoną katedrę. Odtąd szybko po sobie spływają nań z różnych stron oznaki wyszczególnienia. W pierwszym już roku (11 listo pada 1832) mianuje go Uniwersytet kanonikiem kat. krak. kolacyi akademickiej, a w kilka dni później połączone z Uniwersytetem Towarzystwo naukowe krak. swoim czynnym członkiem. W roku następnym (10 lutego 1833) daje mu Uniwersytet probostwo akademickie przy ko ściele św. Mikołaja i zaszczyca (4 lipca) tytułem hono rowym doktora prawa; odtąd do 1837 roku jest on dziekanem wydziału teologicznego, członkiem Senatu akademickiego, dyrektorem lyceum św. Barbary, prze łożonym kollegium św. Anny, dyrektorem szkół począt kowych, prowizorem bursy Jerusalem i Philosophorum, a Rada wielka Uniwersytetu zalicza go pomiędzy swych członków. Ze swej strony biskup krakowski Skórkowski powołuje go (2 maja 1833) na radcę konsystorza jen. krakowskiego; a sejm krakowski obiera go w tymże roku sędzią pokoju. Tak tedy w ciągu pięciu lat od przybycia swego do Krakowa, mąż ten, dzięki swym niezwykłym przymio tom, dobił się już wielce zaszczytnych w swoim zawodzie stanowisk, rokujących mu świetniejszą jeszcze w przy szłości karyerę. Jakoż w roku 1836 trzy opiekujące się Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 15:26 jących się w Królestwie Dolskiem funduszów dyecezyi krakowskiej, od czego się jednak wymówił, gdyż zda niem jego sprawa takowa nie w Warszawie lub gdziein dziej, lecz w Krakowie powinnaby się traktować. Czy tając to wszystko, mimowolnie każdemu nastręcza się uwaga: że nie on godności, ale one jego szukały. Otrzymawszy jeszcze w roku 1838 od kapituły ka tedralnej w dożywotne posiadanie wyrestaurowany przez się znacznym nakładem dom kanoniczy, zwany dawniej szu. Stanisława, sędziwy ten dostojnik spędza tu obecnie otium cum dignitate w ścisłem odosobnieniu od wiru świa towego, jedynie w towarzystwie swych książek. Wszech- stronie wykształcony, z niezwykłym zapałem oddaje on się ciągle naukom i umiejętnościom; żadna z gałęzi wiedzy ludzkiej, nawet i medycyna, nie jest mu całkiem obcą, a historya i nauki przyrodnicze jego ulubionemi przedmiotami'). Liczne też Towarzystwa naukowe i In stytutu zaszczycały go dyplomami nominacyi na swego członka, jakoto: Towarzystwo naukowe krakowskie 1833 1 oku ; 1 owarzystwo badaczy starożytności pół nocnych w Kopenhadze 1843 r. — i w tymże roku Towarzystwo sw. Jana w Pradze; Towarzystwo fran cuskie statystyki uniwersalnej w Paryżu 1845 1V> Towa rzystwo Instytutu afrykańskiego tamże 1846 r.; Towa rzystwo niemieckie oryentalne w Lipsku w tymże roku ; Towarzystwo gospodarczo-rolnicze krakowskie 1852 r. i I owarzystwo ogrodowe w Frauendorfie w Bawaryi. Na drugiem piętrze rzeczonej rezydencyi, przy korytarzu wiodącym do kaplicy św. Stanisława, znajduje się w osobnej sali biblioteka naszego dostojnika, do której wstęp wskazują drzwi z tym zmyślnym napisem: Hic vivunt vita functi, nmtique loquantur. Jest tutaj do 6000 doborowych książek w różnych materyach 1 językach, są tu także rękopisy 1 ciekawy 5. Próby pisma marokańskiego; podarowane radcy nadw. baronowi Pfliiglowi, posłowi dyplomatycznemu ekspedycyi do Maroka. 6. Guganowa gramatyka języka tatarskiego, przełożona z jeżyka rossyjskiego na łaciński. Jeden jej egzemplarz da rowany został Akademii oryent. w Wiedniu, druga bibliotece Propagandy w Rzymie, a trzeci profesorowi Drowi Jiilgowi. 7. Odpis całego Alkoranu podług arabskiego egzem- plarza u 00. Serwitów w W iedniu, porównanego z egzempla rzem będącym w sądzie czerniowieckim. Praca ta znajduje się w bibliotece języków oryentalnych w Petersburgu, a car Mikołaj I przesłał za nią ;iutorowi w prezencie pierścień z bry lantami. (S. Katechizm machometański na język polski przeło- żony odczytany w r. 1834 na posiedzeniu Tow. nauk. w Krakowie i w archiwum tegoż złożony. g. J~us Ecclesiasticum Austr. według Dollinera w r. 1834 dla biskupa Skórkowskiego ułożony. 10. Komentarz do proroka Malachiasza w kilku językach i także polskim wypracowany, w bibliotece autora przechowany. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 15:39 Kamienica Mikołaja Poraja – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Kanoniczej 11, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 15:46 Od 1892 do lat 70. XX w. znajdowała się tu siedziba sądu powiatowego. Po renowacji w 1979–1983 z funduszy społecznych powstało w kamienicy Muzeum Stanisława Wyspiańskiego (przeniesione w 2002 na ul. Szczepańską 11), jako oddział Muzeum Narodowego. Obecnie mieszczą się tu niektóre wydziały Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 15:52 Na parterze działa kawiarnia „U literatów“ ze stylowym wyposażeniem, z późnorenesansową kolumną międzyokienną w pierwszej izbie. To do niej prowadzą kute w blasze późnogotyckie wrota z początku XVI w. (obecnie to kopia). W owej kawiarni można zobaczyć Tarczę Bractwa Dzwonników Zygmunta. Jak informuje tablica – „Wielki Dzwon Zygmunta” ufundowany przez króla Zygmunta I w 1520 poruszany jest od początku swego istnienia ręcznie przez zespół dzwonników. Początkowo byli to dzwonnicy katedralni, potem przez kilka wieków członkowie cechu cieśli krakowskich, a następnie pracownicy wawelskiego wzgórza. Od połowy XX w. tym wielkim, 13 ton ważącym dzwonem, opiekuje się Bractwo Dzwonników Zygmunta, podległe zwierzchnictwu katedry wawelskiej. Aby zapewnić pełne wychylenie dzwonu i wywołać jego wspaniały dźwięk, za sznury pociąga równocześnie 12 dzwonników. Po dzwonieniu Członkowie Bractwa tradycyjnie spotykają się w tutejszej gospodzie przy kuflu piwa. Każdy z dzwonników ma swój kufel opatrzony imieniem i nazwiskiem oraz numerem podług starszeństwa.” Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 16:03 To jeden z najstarszych domów; został gruntownie przebudowany po pożarze z 1455. Inicjatorem przebudowy był Jan Długosz, który w tym przypadku wykorzystał zapis testamentowy kardynała Zbigniewa Oleśnickiego. Był to budynek piętrowy, jednotraktowy (zachowane są: kamienne obramienia okien z filarami międzyokiennymi z herbem Oleśnickiego – Dębno i portal schodkowy oraz ozdobny wątek ceglany z dekoracją rombową z zendrówek na parterze fasady). Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 16:06 8 lutego 1994 otwarto Aneks Cricoteki: Galerię-Pracownię T. Kantora przy ul. Siennej 5/7. W 1994 r. Ośrodkowi przekazano część pałacu pod Krzysztofory przy ul. Szczepańskiej 2 (biura i Galerię Grupy Krakowskiej). Od 1 stycznia 1999 roku Cricoteka podlega władzom samorządowym województwa małopolskiego. Planowane jest jej przekształcenie w Muzeum Tadeusza Kantora. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 16:34 Pałac Samuela Maciejowskiego Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 16:42 Portal kamienicy nr 3 Dom ten powstał jeszcze w 2 połowie XIV w., jego budowę zleciła Kapituła z przeznaczeniem dla młodzieży studiującej w pobliskim Collegium Luridicum. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 17:02 Ul. Kanonicza 15 To Dom Kapitulny "Szreniawa". Historia tego budynku zaczyna się w XIV wieku. W średniowieczu w tym miejscu znajdowały się dwie kamienice. Jedna z nich została wzniesiona w XIV wieku przez kanonika Piotra. Około 1525 na polecenie biskupa Jana Konarskiego kamienice scalono, a ok. 1530 budynek został rozbudowany (jednak wciąż zdobią go wcześniejsze detale architektoniczne). Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 17:06 Przedlokacyjna, położona na terenie dawnej osady Okół. Do XVIII w. bezimienna, nazywana przecznicą lub zaułkiem. Pod koniec XVIII wieku fragment wzdłuż dawnego klasztoru nazywano ulicą św. Michała. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 17:10 Kamienica przy ulicy Senackiej 6 w Krakowie jest położona u zbiegu ulic Senackiej i Kanoniczej, na trasie Traktu Królewskiego, wpisana do rejestru zabytków miasta Krakowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 17:57 Kraków Mały Rynek - Mączyński Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 18:13 Ulica Jagiellońska - Mączyński Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 18:35 Pomimo to na Uniwersytecie Jagiellońskim nadal działali wybitni uczeni w zakresie: polonistyki (Juliusz Kleiner, Stanisław Pigoń, Kazimierz Wyka), fizyki (Henryk Niewodniczański), historii (Jan Dąbrowski, Henryk Wereszycki), botaniki (Władysław Szafer), psychologii (Stefan Szuman), historii prawa (Adam Vetulani), prawa (Ludwik Ehrlich), językoznawstwa (Jerzy Kuryłowicz), astronomii (Kazimierz Kordylewski), biologii molekularnej (Jan Zurzycki), matematyki (Tadeusz Ważewski, Franciszek Leja, Stanisław Gołąb, Jacek Szarski). Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 20:09 Świątynia jest gotycką, trójnawową, orientowaną bazyliką. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 20:12 W 1443 (lub 1442) roku miało miejsce silne trzęsienie ziemi, które spowodowało runięcie sklepienia świątyni. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 20:16 Na początku XIX wieku wskutek wprowadzenia austriackich przepisów sanitarnych i w ramach porządkowania miasta zlikwidowano przykościelny cmentarz. W ten sposób powstał plac Mariacki. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 20:34 Za wejściem na wieżę zwraca uwagę duża, odlana w brązie tablica, przedstawiająca wjazd króla Jana III Sobieskiego. Została ona wykonana na podstawie projektu rzeźbiarza Piusa Welońskiego w 1883 dla uczczenia 200. rocznicy odsieczy wiedeńskiej. Na wieży znajduje się dzwon zegarowy z 1530 (ton uderzeniowy d’, średnica 165 cm). Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 20:37 Przy wejściu do bazyliki, od strony placu Mariackiego, zamontowana jest kuna (tzw. obręcz pokutników), którą zakładano dawniej na głowy szczególnych grzeszników. Obręcz pokutników była zamontowana na takiej wysokości, aby skazany na nią nie mógł ani wyprostować się, ani uklęknąć, co miało tym bardziej uprzykrzyć karę. Przez wieki poziom płyty placu podniósł się i obecnie obręcz znajduje się niewiele ponad ziemią. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 21:08 W nawie głównej znajdują się dwie ambony. przy pierwszym filarze międzynawowym po stronie południowej barokowa ambona z 1676 r. ufundowana przez ks. Stanisława Grodzkiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 21:11 Na tralkach widnieją: data ukończenia ambony w postaci dużych złoconych cyfr: 1 8 9 8 podpis artysty: Wit Wisz Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 21:26 Kaplica św. Michała Archanioła Ulokowana jest na piętrze nad kruchtą. Powstała w 1443 staraniem Jana Baomgarta; opiekowali się nią kuśnierze. Ołtarz z wizerunkiem Matki Boskiej Różańcowej pochodzi z poł. XVII wieku. Na ścianach polichromia autorstwa Jana Bukowskiego z początku XX wieku. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 21:31 Kaplica św. Jana Nepomucena Została wzniesiona w 1435 przez Franciszka Wiechonia z Kleparza. W podziemiach znajdują się groby donatorów kościoła książąt: oświęcimskich, raciborskich, zatorskich oraz Piastów śląskich. Polichromia ścian jest dziełem Jana Bukowskiego i Włodzimierza Tetmajera i przedstawia historię chrześcijaństwa na ziemiach Słowian. W kaplicy stoi klasycystyczny nagrobek starosty zatorskiego Piotra Dunina (zm. 1788) i jego żony Zofii z Małachowskich (zm. 1794), wykonany według projektu architekta Szczepana Humberta Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 21:37 Kościół Mariacki posiadał organy już pod koniec XIV wieku. Pierwsza wzmianka na temat organów pochodzi z 1399 roku Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 21:40 Obecne organy główne niewiele przejęły z romantycznego brzmienia, a wykonywanie na nich muzyki barokowej i współczesnej jest dość problematyczne. Dobudowano także nowy pozytyw balustradowy, łamiąc przy tym stylistyczną jedność zachodniego chóru muzycznego. To efekty ostatniej, w dużej mierze nieudanej przebudowy, która do dziś wywołuje liczne kontrowersje. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 21:43 Od strony rynku zawieszono na murze dzwonnicy na wysokości 14 metrów dzwonek za konających. Odlano go w 1736 roku we wrocławskiej ludwisarni Kacpra Koerbera, fundatorem był ówczesny krakowski ławnik Krystian Jeingling. Dzwonek ma 22 cm średnicy, waży 7,5 kg, posiada ton uderzeniowy ais³. W latarni hełmu wieży zawieszono również gong zegarowy. Odlany został w 1564 roku przez ludwisarza Andrzeja. Ma średnicę 140 cm, waży ok. 1700 kg, jego ton uderzeniowy to cis². Bije on co 15 minut od 6.00 do 22.00. Drugi gong zawieszony jest we wnętrzu dolnej części iglicy hełmu hejnalicy. Pochodzi z 1530 roku, fundatorem był krakowski magistrat. Ma 165 cm średnicy, waży 3500 kg. Jego ton uderzeniowy to d1. Dzwoni co pełną godzin Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 08.07.25, 22:02 Wielu historyków sztuki zastanawiało się, gdzie pierwotnie mógł znajdować się ów krucyfiks, gdyż jego obecne miejsce w ołtarzu raczej jest wtórne, aczkolwiek, z testamentu Henryka Slackera z roku 1504 wynika, iż krucyfiks miał być umieszczony w ołtarzu Świętego Krzyża w kościele Mariackim. Uważa się, że krucyfiks mógł znajdować się na zewnątrz kościoła (podobnie jak krucyfiks w Baden-Baden Gerhaerta, użycie wapienia a nie drewna może również mieć związki z umieszczeniem rzeźby na zewnątrz). Istnieje również inna opinia, iż znajdował się prawie w tym samym miejscu, tyle że na tle okna pod określonym kątem – Chrystus nachylał się w stronę modlących. Od strony zewnętrznej widać ślady pierwotnego okna. Mówi się także o figurach Marii i świętego Jana, które z naszym krucyfiksem mogły tworzyć całość kompozycji, zaś późniejsza panorama Jerozolimy, która jest tłem dla rzeźby, może sugerować istnienie podobnej kompozycji, w malarstwie niderlandzkim i dolnoreńskim XV i XVI wieku motyw ten był powszechnie znany. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 09.07.25, 18:35 NAJLEPSZE MIEJSCA NA WĘDRÓWKI - Gazeta - 09.07.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 18:52 Wszystkie zostały wcielone po spaleniu do spichlerza wzniesionego w latach 1561-1563 przez Stanisława Flaka i Włocha Antoniego. Najważniejszym pomieszczeniem ratusza była Izba Rady, zwana Pańską, mieszcząca się od początku na drugiej kondygnacji (pełniła także funkcje sali sądowej). W latach 1592-1593 powstało jej manierystyczne urządzenie i dekoracja autorstwa zapewne Jana Frankstijna (Frankensteina), z intarsjowanymi drzwiami Piotra Kaliny, fryz z popiersiami królów, malowany przez Kaspra Kurcza. Ratusz mieścił również urząd wójtowski i urząd hutmana (przełożonego służb porządkowych), tu też znajdował się tzw. gmach królewski, w którym nowo koronowany król odbierał akt homagialny od rady miejskiej. Podziemia ratusza (jego pierwotny parter) i spichlerza wykorzystywane były jako piwnica miejska (Świdnicka), z czasem przekształcona na szynk zwany Indiami, oraz sale przesłuchań sądowych (tortur) i więzienie Dorotka. Kilkakrotnie przebudowywany spichlerz został ostatecznie ukształtowany w latach 1632-1636 w czasie odbudowy po pożarze, prowadzonej przez Macieja Swiątkowicza. Powstał gmach dwa razy większy od ratusza, z dachem pogrążonym i attyką. W 1636 r. Krzysztof Koriander pokrył górne partie jego ścian oraz zapewne dolną część attyki malaturami z wizerunkami królów. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 18:57 W 1888 r. zbudowano taras po północnej stronie wieży, z wykorzystaniem posągów barokowych lwów z ratusza. W 1906 r. zamierzano zainstalować podświetlany zegar podarowany przez Stanisława Gabriela Żeleńskiego. Wieża była restaurowana kilkakrotnie: w latach 1913-1914 (partia zegarowa i hełm, Witold Małkowski według planów Zygmunta Hendla). Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 19:02 Podczas dwunastoletniej działalności zespół wystawił pięćdziesiąt pięć premier utworów literatury polskiej i światowej, m.in. takich autorów jak Giovanni Boccaccio, Ivo Brešan, Ernest Bryll, Michaił Bułhakow, Aleksander Fredro, Nikołaj Gogol, Jaroslav Hašek, Molière, George Bernard Shaw, Julian Tuwim czy Gabriela Zapolska. Wśród reżyserów współpracujących z teatrem byli m.in. Jacek Chmielnik, Konstanty Ciciszwili, Tadeusz Junak, Roman Kordziński, Tadeusz Kwinta, Žarko Petan, Wojciech Ziętarski oraz Tomasz Zygadło. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 19:10 Rozpoczął działalność premierą sztuki Krakowiacy i Górale Wojciecha Bogusławskiego. Teatr prowadzony był przez Krystynę Skuszankę (dyrektor) i Jerzego Krasowskiego (reżyser) oraz Józefa Szajnę (scenograf). Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 19:47 Stary Spichlerz – spichlerz wybudowany w XVIII wieku tuż za murami obronnymi miasta Krakowa. W 2002 r. budynek został wpisany do rejestru zabytków jako dawny krakowski spichlerz. Położony jest przy Placu Sikorskiego 6. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 19:52 Za czasów austriackich, w 1846 roku wojsko ponownie powróciło do odwachu, który następnie wyburzono w 1879. W latach 1881–1882 wzniesiono nowy neogotycki odwach według projektu Macieja Moraczewskiego. Nowy budynek był rozleglejszy od poprzedniego. Posiadał piętrową wieżę z arkadowymi podcieniami. Mieściła się nie tylko wartownia, ale także komendantura miasta i garnizonu oraz areszt. W 1888 dobudowano taras od północnej strony wieży Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 20:00 Wielka Waga początkowo była budowlą prawdopodobnie drewnianą, jednak w drugiej połowie XIV wieku została przebudowana na murowaną. Nowa waga była dużym dwupiętrowym budynkiem z halą o powierzchni około 100 m2 o szerszej części dolnej, stąd też zwano ją niekiedy „Kałamarzem”. Znajdowały się w niej przyrządy związane z pomiarami handlowymi, w tym wzorce wag, odważniki oraz oficjalna waga miejska, którą ważono towary powyżej jednego cetnara (czyli około 50 kg). W podziemiach były składy handlowe. W zespole wielkiej wagi działała również topnia srebra. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 20:10 Dom Notariusza – budynek przylegający do krakowskiego ratusza na Rynku Głównym w Krakowie. Wzniesiony w XIV wieku (najprawdopodobniej w latach 1393-1399). Przylegał (razem z dwoma innymi obiektami, tj. Domem Ławników oraz Szmatruzem do budynku ratusza od północy (linia A-B) na wysokości środkowego wejścia do krakowskich sukiennic. Po pożarze w 1555, wcielony do Spichlerza Miejskiego wybudowanego w latach 1561–1563 jako jedna z jego izb, która została wyburzona wraz z ratuszem w 1820 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 23:12 Ratusz w Krakowie (istniejący w latach ok. 1300–1820) – budowla wzniesiona na przełomie XIII i XIV wieku, dziś nieistniejąca, jedna z najstarszych w Polsce siedzib władz miejskich w średniowieczu i czasach nowożytnych. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 23:16 Izba była doskonale udekorowanym, najważniejszym pomieszczeniem ratusza świadczącym o bogactwie miasta. Na ścianach znajdowała się malatura lub fryz pędzla K. Kurcza przedstawiająca popiersia polskich królów. Sala wystrojona była w gzyms na konsolach oraz obramowania okienne z kolumnami. Do Izby prowadziły wykonane w 1593 roku przez Piotra Kalinę drewniane intarsjowane drzwi oraz kamienny renesansowy portal autorstwa J. Frankstijna. Kasetonowy strop w stylu manierystycznym powstał w latach 1593–1600. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 23:20 Kongregacya Kupiecka, jedna z najdawniejszych Korporacyji krakowskich sięgająca założeniem początków XV stulecia, bo r. 1410, dzieląc pomyślną i złą dolę miasta, przetrwała do dni naszych. Kupiectwo krakowskie zjednoczone w kongregacyi kupieckiej chlubnie jest zapisane na kartach historyi starego Krakowa, nie tylko z czasów niepodległości Narodu, ale i później nie wyłączając czasów Wolnego Miasta i doby po zajęciu Krakowa prze Austryę. Zasiadali oni ongi w przeważnej części na krzesłach radzieckich i ławniczych, a ślady ich działalności obywatelskiej przetrwały wieki, stanowiąc chlubę mieszczaństwa krakowskiego jako tegóż żywioł rdzenny i kulturalny (...) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 23:25 Najprawdopodobniej obiekt krakowskiego smatruza był także osobnym budynkiem w zabudowie śródrynkowej przylegającej do sukiennic (znajdował się w wolnostojącym budynku pomiędzy ratuszem a sukiennicami) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 23:39 Po II wojnie światowej, w 1946 zburzono neogotycki odwach utożsamiany z wrogim panowaniem austriackim oraz niemieckim. Obecnie po Krakowskim Ratuszu pozostała jedynie wieża ratuszowa wraz z piwnicami. Pozostałości te są systematycznie odnawiane i remontowane. Prace architektoniczne prowadzone były w następujących latach: 1962–1967 (odrestaurowanie piwnic) 1983–1987 (przebudowanie piwnic dla potrzeb ówczesnego Teatru Maszkaron, dzisiejsza Scena pod Ratuszem Teatru Ludowego) 1997–1998 (remont piwnic) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 12.07.25, 23:58 Padł był wprawdzie strach tego pożaru na wielką część miasta, za nastąpieniem gwałtownego od zachodu wichru, ktćry ciągle skry i głownie po mieście rozrzucał; jednak Majestat Boski przez uśmierzenie jego i spuszczenie gwał townego deszcza, od większego nieszczęścia miasto łaska wie zachował. — Tę- tedy krotką i własna nawiedzenia Bo skiego plagę, W. M. mił. Panu z powinności urzędu naszego oznajmiwszy; do Pańskiej W. M. Pana mił. w nawiedzeniu naszem udajemy się protekcyi, najniższy pokłon nasz z u- sługami naszemi pilnie zalecając. — Kraków d. 25 Maja r. 1680. Burmistrz i Bada m. Krakowa. 3. Do Kasztelana krakowskiego. ( 2 ) Jaśnie Wielm. miłościwy Panie Kasztelanie! — Jako osobliwa W. M. Pana, z nawiedzenia Boskiego publicznej szkody zniesionej wieże condolentia, tak szczególna do zaczęcia restauraciej munificentia wyświadczona, słusznie nas w tern obliguje, że nie tylko listownie z powinny uni- żonościa W. M. Panu debitam reddimus renerationem, ale wszystkie Pańskie dobroczynności zdawna odebrane z po- kornem dziękczynieniem depraedicando, i za te dwa ty siące złotych z miłościwej łaski przesłane, uniżenie dzię kujemy, które według wyraźnej W. M. Pana woli, dwaj e medio Magistratus deputowani odliczywszy, nie na inna potrzebę ale na samy reparacyy wieże ratusznej obracać assekurowali. Deklaracyy miłościwej łaski, w dalszem supplementowa- niu pieniędzy i potrzeb do budowania , także żelaza, przez naszych PP. Posłów od W. M. Pana opowiedziany, z zu pełnym wdzięczności naszej ^pr-zyymujemy aflfektem, i ca łemu światu Pańskie W. M. Pana szczodrobliwości wysła wiać nie zaniechamy tfcc. — Kraków d. 20 Julij r. 1680. Burmistrz i Bada ni. Krak. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 00:13 Kramy Szewskie – pierwotnie drewniane, później murowane zabudowania na krakowskim rynku służące do handlu wyrobami szewskimi, wyburzone w 1854 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 00:17 Dom Oficerski – budynek dla oficerów pełniących służbę w pobliskim odwachu, zlokalizowany na krakowskim rynku, przylegał do Kramów Szewskich, które bezpośrednio przylegały do krakowskich sukiennic. Zbudowany został w ósmej dekadzie XVII wieku, zburzony w początkowych latach XIX wieku. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 00:29 Mnogość kramów i jatek oraz ich zabudowa zmieniały się, począwszy od XIII wieku, aż do końca XIX wieku, kiedy to zostały wszystkie wyburzone. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 00:37 Syndykówka była jedną z dwóch postrzygalni na krakowskim rynku, była to dwupiętrowa i trójosiowa budowla, zwieńczona attyką pełną. druga postrzygalnia znajdowała się w południowo-zachodnim narożniku Sukiennic. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 00:45 Jest największym (4 ha powierzchni) placem Krakowa, a także jednym z największych rynków w Europie (w Polsce większe są w Olecku – ponad 5,5 ha i Latowiczu – ok. 4,3 ha Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 10:08 Wszystkie kamienice i pałace wokół Rynku to kilkusetletnie obiekty zabytkowe. Mieszczą się w nich m.in.: Muzeum Historyczne Miasta Krakowa i Międzynarodowe Centrum Kultury oraz sklepy z ekskluzywnymi towarami. Najbardziej znane restauracje to Wierzynek (nr 15) i Hawełka – Tetmajerowska (nr 34). Inne: Wentzl (nr 19), Redolfi (nr 38) i Pod Słońcem (nr 43). Kawiarnia Vis a Vis pod nr 29 była ulubionym miejscem Piotra Skrzyneckiego, twórcy kabaretu „Piwnica pod Baranami”. Jego figura w charakterystycznym kapeluszu gości nadal w kawiarnianym ogródku lokalu. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 10:12 Powstała jako upamiętnienie czynu Walentego Badylaka, który w proteście przeciwko przemilczeniu przez władzę zbrodni katyńskiej, przywiązał się łańcuchami do hydrantu przy zachodniej części krakowskiego Rynku Głównego i dokonał 21 marca 1980 roku aktu samospalenia Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 10:25 W 2004 roku hydrant został odrestaurowany i zawieszono na nim dodatkowe upamiętnienie Badylaka. Tabliczka zawieszona na studzience głosi: Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 10:47 Przed wojną pracował jako czeladnik piekarski. Ożenił się ze Ślązaczką. W trakcie okupacji był pracownikiem Fabryki Maszyn Rolniczych Zieleniewskiego. Małżonka podpisała volkslistę, a syna posłała do Hitlerjugend. Badylak rozwiódł się. Po wojnie odebrał byłej żonie dziecko i osiadł w Mrowinach. Pochowany na cmentarzu Batowickim w Krakowie Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 10:55 Na tablicy przypiętej do piersi, (co potwierdza zdjęcie tablicy umieszczone w esbeckich aktach), widniał napis: „Płatni przez katyńskich morderców renegaci wyrzucili 15-letniego jedynaka ze szkoły. Z solidnej piekarni zrobili knajpę. Jedynak rozpił się”. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 11:00 KRAKÓW. STUDNIA WALENTEGO BADYLAKA - www.miejscapamiecinaridowej.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 11:08 Był kwadrans po siódmej 21 marca 1980 r. Kraków powoli budził się do życia. Ulice były jeszcze w miarę puste, podobnie jak Rynek. Przechodzący nim nieliczni przechodnie dostrzegli nagle ogień i ciemny dym unoszący się z miejsca gdzie stał stary hydrant. Obok niego natomiast człowieka, którego obejmowały płomienie… Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 11:12 Represje dotknęły także Walentego Badylaka. Systematyczne kontrole, nachodzenia, domiary podatkowe sprawiły, że piekarnia podupadła, a w końcu w 1950 r. została mu ona odebrana przez komunistów. Badylaka, który nie mógł się pogodzić z faktem, że jego syn był w Hitlerjugend, przeżył kolejny dramat. W 1953 r. syn najpierw zapisał się do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, a następnie w grudniu tego roku rozpoczął podjął pracę w Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego w Gliwicach. Później od 1957 r. do września 1970 r. był funkcjonariuszem Służby Bezpieczeństwa w Komendzie Miejskiej MO w Gliwicach. Walenty Badylak po odebraniu mu piekarni, przez krótki czas pracował jeszcze w Żarowie, w Robotniczej Spółdzielni Wydawniczej RUCH. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 11:17 21 marca około godz. 7.30 76-letni Walenty Badylak, nie zwracając niczyjej uwagi podszedł do starego hydrantu na krakowskim Rynku. Miał wszystko zaplanowane. Na wysokości piersi przykuł się łańcuchem do hydrantu. W kieszeniach ubrania miał pojemniki z benzyną. Część z nich wylał na siebie i podpalił. Płomienie błyskawicznie objęły go całego. Po latach w wielu publikacjach pojawiły się wspomnienia osób, które były świadkami samospalenia się Walentego Badylaka. Opowiadali, jak próbowali ugasić płomienie na nim i odciągnąć go od hydrantu, a on tylko odpowiadał spokojnym głosem: „Nie ciągnij mnie, bo ja jestem przywiązany łańcuchem” czy „Nie zbliżajcie się, bo zaraz wybuchnie”. (chodziło o pojemniki z benzyną ukryte w kieszeniach). Dopóki mógł mówić… Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 11:24 Ostatecznie SB w porozumieniu z władzami centralnymi postanowiło podać do publicznej wiadomości, że Badylak był… chory psychicznie. Późniejsze śledztwa wykazały, że było to kłamstwo i oszustwo, łącznie ze spreparowanymi świadectwami lekarskimi. SB powieliło w tym wypadku stosowany schemat oczerniania. Kiedy w 8 września 1968 r. podczas dożynek na stadionie X-lecia w Warszawie spalił się Ryszard Siwiec – w proteście przeciwko agresji na Czechosłowację, zrobiono z niego pijaka i także osobę chorą psychicznie. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 11:32 ŚWIĘTY OGIEŃ - www.tvp.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 11:37 Autorzy dedykują film śp. Janowi Rojkowi, który był jednym z pierwszych dziennikarzy telewizyjnych, który zainteresował się historią Walentego Badylaka już na początku lat 90. - To Jasiu Rojek zainspirował nas do zrealizowania tego tematu, pomagając w zbieraniu materiałów i informacji oraz udzielając konsultacji - mówi Maciej Grabysa, współautor filmu. - Trzeba też wspomnieć o krakowskim historyku i pisarzu Stanisławie Jankowskim, którego zasługą było ocalenie całej dokumentacji dotyczącej śmierci Walentego Badylaka - dodaje Jarosław Mańka. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 11:59 We wrześniu 2010 otwarto Podziemia Rynku, oddział Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 12:02 Kraków lokował na prawie magdeburskim 5 czerwca 1257 roku książę krakowski Bolesław Wstydliwy. Rynek został wytyczony przez ówczesnych wójtów Gedko Stilvoyta, Jakuba z Nysy i Dytmara z Wrocławia w oparciu o regularną siatkę mierniczą jako kwadratowy plac o boku nieznacznie przekraczającym 200 metrów, z deformacjami wynikającymi z konieczności dostosowania do pozostałości osadnictwa (kościół Mariacki i kościół św. Wojciecha). Powstał z myślą, by miejscowi oraz podążający szlakami handlowymi kupcy mieli dość miejsca do handlu. Pozostałością licznych niegdyś kramów kupieckich są znajdujące się w centrum Rynku Sukiennice. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 12:05 Ówczesna nazwa Ring pochodzi od ulicy obiegającej rynek. Z każdego boku placu wychodzą trzy równoległe do siebie ulice, z wyjątkiem ulicy Grodzkiej, która prawdopodobnie istniała przed lokacją. Cztery ulice (św. Jana, Sienna, Bracka oraz Szewska) przecinające się w środku tworzą cztery kwartały administracyjne: Sławkowski, Rzeźniczy, Grodzki i Garncarski. Jest to pozostałość po rzymskiej tradycji wytyczania miast w oparciu o dwie krzyżujące się osie (w Krakowie skrzyżowanie przypadło w tzw. krzyżu Sukiennic). W drugiej połowie XIII w. powstały pierwsze obiekty murowane: Sukiennice, sąsiadujące z nimi od wschodu Kramy Bogate (do handlu towarami luksusowymi, o formie zbliżonej do Sukiennic, z 64 komorami handlowymi) i niektóre kamienice. W XIV w. wzniesiono przeważającą część kamienic, ratusz z domem notariusza, Wagę Wielką (Ołowianą), pomiędzy Sukiennicami a kościołem Św. Wojciecha, Wagę Małą (Woskową) po wschodniej stronie Kramów Bogatych. Około połowy XIV w. Sukiennice uzyskały formę, która z pewnymi modyfikacjami w XVI i XIX w. przetrwała do dziś. Zachowany ciąg kramów zamykały od południa i północy postrzygalnie (pomieszczenia urzędu pomiaru sukna), północną z nich nazwano później Syndykówką. Murowaną zabudowę handlową otaczała gęstwina drewnianych kramów (jatek), użytkowanych przez przedstawicieli różnych profesji. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 12:07 Rynek znajduje się na Drodze Królewskiej, wiodącej od Barbakanu na Wawel, którędy odbywały się uroczyste wjazdy króla i delegacji zagranicznych. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 12:10 Za uchwałą senatu wyburzono w latach 1817–1820 ratusz pozostawiając tylko wieżę. Po 1830 roku powstały pierwsze postoje fiakrów, nierzadko błędnie nazywanych dorożkami. Większość kamienic przeszła na przełomie XVIII i XIX w. w ręce nowych w Krakowie rodzin kupieckich. Część pałaców wykupiły nowe rodziny arystokratyczne, m.in. Potoccy herbu Pilawa kupili pałac „Pod Baranami”. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 12:13 W 1940 r. niemieccy okupanci przemianowali Rynek Główny na Adolf-Hitler Platz. Po zakończeniu działań wojennych 18 stycznia 1945 r. przywrócono przedwojenną nazwę (jak wszystkich ulic i placów Krakowa, których nazwy zmienił okupant). 4 stycznia 1979 r. Rynek zamknięto dla ruchu samochodów. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 12:19 Średniowieczne studnie na Rynku Głównym w Krakowie – studnie zlokalizowane na Rynku Głównym w Krakowie w okresie średniowiecza. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 12:26 ▪️Studnia grodzka – zlokalizowana była w południowo-wschodnim kwartyle rynku obok Kościoła św. Wojciecha przy wylocie ul. Grodzkiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 14:36 Wiedeńskie Towarzystwo Ubezpieczeniowe „Feniks” w 1928 r. zwróciło się do architekta Adolfa Szyszko-Bohusza z propozycją zaprojektowania i wybudowania nowej kamienicy. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 14:43 Kawiarnia została założona w 1945 przez K. Sagana w lokalu mieszczącym się w budynku Feniksa przy ulicy św. Jana 2–4 na rogu z Rynkiem Głównym 41, na Starym Mieście. Początkowo działała pod nazwą „Cukiernia Wschodni Targ” i zajmowała się serwowaniem nieznanych dotychczas w mieście, specjałów cukierniczych pochodzących ze Lwowa. Lokal stał się częstym miejscem spotkań repatriantów pochodzących ze wschodu oraz pracowników i artystów położonego w pobliżu Teatru „Groteska” (przy ulicy Skarbowej 2) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 14:47 Nazwa lokalu pojawiła się w piosenkach Andrzeja Zauchy, Andrzeja Sikorowskiego oraz Macieja Maleńczuka Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 14:51 Długie, czarne lady, przy których dyskutowali artyści, kontrastowe geometryczne wzory na ścianach, działająca w klubokawiarni galeria, własne czasopismo o nazwie „KawRIOlet” publikujące wiersze, poetyckie żarty, recenzje wystaw i rozmowy z twórcami, wreszcie kawa pita na chodnikach – to cechy składający się na klimat dawnego Rio. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 14:55 Lokal już z daleka przyciąga uwagę charakterystycznym szyldem z pomarańczową filiżanką. Oryginalne wnętrze o awangardowym, designerskim charakterze, zaaranżowane przez Leopolda Pędziałka (biorącego udział m.in. w pracach przy przebudowie Jamy Michalika) od początku nadawało temu klubowi specyficzną atmosferę. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 15:02 Linia C-D to pierzeja między ul. św. Anny i ul. Szczepańską, składająca się z następujących kamienic: Pałac „Pod Baranami” (nr 27) Pod Jagnięciem (nr 28) Pod Blachą (nr 29) Pałac Małachowskich (nr 30) Budynek Banku Pekao w Krakowie (nr 31) Pod Trzema Gwiazdami (nr 32) Kamienica Ciemowiczowska (nr 33) Pałac Spiski (nr 34) Pałac Pod Krzysztofory (nr 35) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 15:24 W latach 1958–1959 przeprowadzono remont budynku, a w 1965 roku przekazano go Muzeum Historycznemu Miasta Krakowa. W latach 2001–2021 przeprowadzono remont budynku według projektu firmy M. Cempel i Partnerzy. Corocznie w Krzysztoforach ma miejsce wystawa pokonkursowa szopek krakowskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 15:52 Kamienica pod Trzema Gwiazdami Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 16:03 W ciągu XIX i XX w. pałac Małachowskich dosyć często zmieniał swoich właścicieli i przeznaczenie. Z biegiem lat budowla traciła swój reprezentacyjny charakter, aby w końcu przybrać dzisiejszy kształt. Część parterowa dawnej magnackiej rezydencji zaczęła służyć działalności gastronomicznej i handlowej. O dawnej świetności pałacu świadczy jeszcze tylko ozdobny barokowy portal wejściowy oraz zachowane w niektórych miejscach dekoracje klasycystyczne 3 listopada 1965 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 17:43 Według tradycji niegdyś w tym miejscu znajdowała się gospoda, przy której trzymano barany przeznaczone do sprzedaży dla mieszkańców Krakowa. I właśnie od nich wywodzi się godło i nazwa kamienicy. Pierwotna nazwa brzmiała: „Gdzie Barany”, a jej godłem były dwa barany złączone wspólną głową. Godło to znajdowało się na narożnej, gotyckiej kamienicy. Po roku 1346 pałac stanowił część majątku Włocha Paulina Cavallo, żupnika bocheńskiego, w latach 1464–1486 był własnością Jana Langa z Karniowa (Karniowskiego), od roku 1486 należał w 3/4 do Jana Gawrona i zapewne do Jana Kislinga, sołtysa bronowickiego. Pozostałością pałacu późnośredniowiecznego jest dziewięciopolowe sklepienie żebrowe w pomieszczeniu parterowym na prawo od sieni. W XV i XVI wieku w kamienicy, która później stała się częścią pałacu, mieściła się najbardziej znana w Krakowie gospoda, odwiedzana często przez poetów i pisarzy. Bywali tu m.in. Jan Kochanowski, Mikołaj Rej i Łukasz Górnicki. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 17:57 Pomimo tej przebudowy zachowały się relikty dawnej architektury. Elementy gotyckie widoczne są w podziemiach, na parterze (izba gotycka) i w elewacjach niższych kondygnacji dziedzińca wewnętrznego. Natomiast w elewacjach zewnętrznych można dostrzec ślady dekoracji barokowych z XVIII wieku. Wnętrza pałacu kryją w sobie wystrój dekoracyjny z XVII, XVIII i XIX wieku. W kwietniu 1846 roku podczas rewolucji krakowskiej w rezydencji mieściło się dowództwo powstańczej Gwardii Narodowej. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 18:12 Dzień dobry Panie Piotrze Czy moim wierszom pan się oprze Wypijmy dzisiaj razem kawę Pójdźmy wieczorem na zabawę Nie myślmy co też będzie potem A pan mi mówi - nie mam ochoty Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 18:20 Było to najczęściej stosowane w Europie narzędzie tortur. W niektórych izbach tortur korzystano z działającej na podobnej zasadzie drabiny lub krosna Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 18:23 Tym samym terminem określa się urządzenie do przeprowadzania egzekucji używane m.in. od XIX wieku do lat 70. XX wieku w Hiszpanii i Portugalii. Zasada działania była podobna do opisanej wyżej garoty i szubienicy. Skazany siedział na krześle, podczas gdy pętla powoli (do 25 minut) w wyniku kręcenia korby zaciskała mu się na szyi. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 18:45 Linia E-F to pierzeja między ul. Grodzką i ul. Wiślną, składająca się z następujących kamienic: Pod św. Anną (nr 14) Kamienica Pinocińska (nr 15) Kamienica Morsztynowska (nr 16) Kamienica Hetmańska (nr 17) Kamienica Amodejowska (nr 18) Pod Obrazem (nr 19) Pałac Zbaraskich/Potockich (nr 20), w latach 1990-2020 siedziba Goethe-Institut Pod Ewangelistami (nr 21) Kamienica Straszewska (nr 22) Kamienica Kromerowska (nr 23) Pod Kanarkiem (nr 24) Pod Krukami (nr 25) Pod św. Janem Kapistranem (nr 26) Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 18:59 Najstarsze partie jego pochodzą z końca XIII lub pierwszej ćwierci XIV w. Typowy układ kamienicy ustalił się w czasie jego rozbudowy w drugiej połowie XIV w. W XV w. wzniesiono oficynę tylną o nietypowym dwutraktowym układzie, a piętra obu budynków połączono gankiem na kamiennych wspornikach (jeden z nich został zachowany). Prawdopodobnie na początku XVII w. dokonano przebudowy późnorenesansowej i nadbudowano drugie piętro. Zabudowa ma charakter dziewiętnastowiecznej kamienicy czynszowej z nielicznymi elementami wcześniejszej dekoracji. 18 kwietnia 1968 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 13.07.25, 19:02 W 1819 r. zniszczono zabudowę, kamienica została przejęta przez rząd Księstwa Warszawskiego i sprzedana M. Sokalskiemu, wyremontowana. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 12:14 Kamienica ma trzy kondygnacje. Fasada, o sześciu osiach, obłożona jest kamiennymi płytami. W pierwszej i szóstej osi parteru znajdują się półkoliście zwieńczone portale. Portal północny ma opaskę z herbem Odrowąż w kluczu, ujęty jest dwoma prostokątnymi półkolumnami i zwieńczony trójkątnym, niedomkniętym frontonem, w którego tympanonie znajduje się puste, prostokątne obramienie uszate, z którego dolnych rogów wychodzą dwie woluty. Portal południowy ujęty jest dwoma, ukośnie ustawionymi półkolumnami i zwieńczony gzymsem. Okna pierwszego piętra mają zrekonstruowaną dekorację renesansową. Budynek wieńczy szeroki gzyms koronujący. We wnętrzach kamienicy zachowało się kilka gotyckich portali i renesansowy wystrój tzw. izby „na zadzi” z kolumną międzyokienną o unikatowej dekoracji i zdobionym stropem. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 12:19 Kamienica przy ulicy Brackiej 11 – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Brackiej, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 12:23 Pałac Larischa w Krakowie – zabytkowy pałac znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy placu Wszystkich Świętych 6, na rogu z ulicą Bracką 12–14, na Starym Mieście. Obecnie jest własnością Wydziału Prawa i Administracji UJ Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 12:25 Po pożarze Krakowa w 1850 roku, pałac częściowo przebudowano. Pracami kierował Paweł Barański. W 1882 roku na polecenie Larischa dołączono do niego dodatkowy budynek od strony Placu Wszystkich Świętych — ujednolicono wówczas elewację od strony kościoła Franciszkanów i taką postać prezentuje obecnie. Po remoncie Larisch przekazał budynek miastu, które urządziło w nim siedziby kilku instytucji kulturalno-oświatowych (m.in. Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych). To właśnie w pałacu Larischa czasowo eksponowano zbiory Dąbskich z Wojnicza (obrazy, ryciny, monety, medale), które wraz z biblioteką zostały w roku 1845 przekazane w depozyt powstałemu wówczas w Krakowie Towarzystwu Przyjaciół Sztuk Pięknych. Po ekspozycji w Krakowie, kolekcja przeniesiona została w roku 1903 do Rzeszowa. W latach późniejszych w dawnej rezydencji mieściło się pierwsze krakowskie Seminarium Nauczycielskie i Szkoła Ćwiczeń. Przez pewien czas właścicielką pałacu była także hr. Maria Potocka. Obecny kształt budynek uzyskał po remoncie w 2. poł. XIX w. Wtedy to też stał się on oficjalną siedzibą prezydentów Krakowa (był nią do II wojny światowej). Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 12:30 Kamienica przy ulicy Brackiej 13 – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Brackiej, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 12:32 Kamienica ma trzy kondygnacje. Elewacja frontowa jest w partii parteru trójosiowa, a w partii pięter czteroosiowa. W trzeciej osi parteru znajduje się kamienny, półkoliście zwieńczony portal. Okna ozdobione są obramieniami i gzymsami nadokiennymi. Budynek wieńczy attyka i gzyms koronujący. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 12:35 PIENIĄDZE NA ZABYTKI - www.krakow.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 12:36 nr 15. Kamienica pod nr 15 w XVI w. należała do Ligęzów, a wiek później do Jordanów, którzy sprzedali ją rodzinie mieszczańskiej. Znajduje się tutaj biuro Krakowskiej Izby Turystyki. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 12:38 Kamienica została wzniesiona na przełomie XV i XVI wieku przez rodzinę Ligęzów. Później należała do rodziny Jordanów i rodzin mieszczańskich. W XVIII wieku i w 1815 była przebudowywana. Kamienica spłonęła podczas wielkiego pożaru Krakowa w 1850. Odbudowana została w 1851, otrzymując współczesną formę z bogato zdobioną, neorokokową fasadą. W 1933 została odremontowana. Od 1992 budynek jest siedzibą Krakowskiej Izby Turystyki. 20 czerwca 1967 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 22:16 Schody prowadzące do kaplicy Świętego Jacka Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 22:30 Pierwsza wzmianka o obecności organisty w klasztorze dominikańskim pochodzi z 1440 roku i dotyczy niejakiego o. Piotra z Poznania, przeznaczonego do pełnienia tej funkcji przez kapitułę prowincjalną. Informacja ta jest pośrednim potwierdzeniem istnienia samego instrumentu. Kolejne organy ufundował w 1530 roku biskup Dominik Małachowski, sufragan krakowski, a zarazem dawny przeor dominikanów. Instrument ten zlokalizowany był nad amboną, po lewej stronie nawy głównej. Niestety, nazwisko jego twórcy pozostaje nieznane. Wiadomo, że wyposażony był w piszczałki cynowe i miedziane. Szczęśliwie zachował się opis tychże organów, sporządzony w XIX wieku przez o. Sadoka Borącza w oparciu o źródła archiwalne: „Powyżej mównicy znajdował się najsławniejszy w Polsce organ również co do budowy, jako i sztuki organmistrzowskiej. Kosztem Dominika Małachowskiego, sufragana zbudowany, nazywany organem królewskim przez naśladowanie licznych instrumentów muzycznych, opatrzony w cynowe i miedziane piszczałki, podziwiał i uprzyjemniał słuch ludzki, szkoda, że zaginęło jego autora imię, zaniedbany uległ na koniec zniszczeniu a w roku 1820 zupełnie uprzątniony, a miejsce to obrazem osłonione zostało”. O tym samym instrumencie wspomina inwentarz z 1820 roku, zaznaczając równocześnie, że był on wówczas przeznaczony do likwidacji. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 18:57 KAROL STANISŁAW OLSZEWSKI Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 14.07.25, 22:12 Dom Włoski na starej fotografii Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 19:19 Stół gry wolno stojący. Wiatrownice stożkowe. Dmuchawa elektryczna. Skala organów – 3 manuały: C-a3; pedał: C-f1. Manuał I Kwintaton 16' Pryncypał 8' Holflet 8' Gamba 8' Salicet 8' Bourdon 8' Oktawa 4' Szpicflet 4' Gedeckt 4' Superoktawa 2' Kwinta 2 2/3' Szarf 4 ch. Mixtura 3-4 ch. Trompet 8' (brak) II/I III/I Super II/I Sub III/I Manuał II Pryncypał fletowy 8' Viola 8' Vox coelestis 8' Kwintadena 8' Flet major 8' Praestant 4' Rurflet 4' Sesquialtera 2x Flet leśny 2' Tercja 1 3/5' Kwinta 1 1/3' Mixtura 4ch. Cymbel 3x Vox humana 8' (brak) III/II Manuał III Koncertflet 8' Róg kozi 8' Flet podwójny 8' Flet łagodny 8' Flet minor 4' Bachflet 4' Nasars 2 2/3' Róg nocny 2' Picolo 2' Sifflet 1' Mixtura 2x Obój 8' (brak) Tremolo Pedał Kontrabas 16' (brak) Violonbas 16' Subbas 16' Echobas 16' Pryncypałbas 8' Cello 8' Fletbas 8' Chorałbas 4' Mixturbas 3ch. Puzon 16' (brak) I/P II/P III/ Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 21:04 Murowany budynek synagogi wzniesiono w stylu modernistycznym z nielicznymi elementami neostylowymi. Całość mogła pomieścić około 200 wiernych. W Nowym Dzienniku z okazji otwarcia synagogi w 1932 roku, zamieszczono jej opis: Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 07.07.25, 21:15 Budynek, powstały z połączenia dwóch domów, jest czteroskrzydłowym założeniem z dwukondygnacyjnym dziedzińcem arkadowym, sklepionym krzyżowo. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 12:44 Wyjechałem i mnie nie ma Wyjechałem i mnie nie ma I na Rynku, i na Brackiej To się może przedłużyć - Może nawet na zawsze? Ani głos mój się odzywa Tu, wprost brzmiący Nic nie spieszno moim krokom Na Gołębiej i na Brackiej - Cień się zabrał razem ze mną Nie ma nas tu przykładnie Wyjechałem - Mała próba generalna Większej tu nieobecności Kiedyś do cna... Wyjechałem, nie zalegam - Nie zagrażam, nie zabiegam Ale gdyby tak ciekawość - Ktoś zatęsknił gdyby? (Bez przesady, lecz przez chwilę To się może zdarzyć?] Ach, zakręćcie kółkiem płyty Tak jak dawniej - w kółko wam się odezwę - Pobiegnijcie śladem wiersza Może co tam zaszeleści Ze mnie, po mnie? - Dno szuflady komuś prześle esemesik? Wyjechałem - Ot, na razie próbka Po sąsiedzku z humorem traktowana przeróbka Kantorowskiej tej sztuczki: Nigdy tu już nie powrócę Wyjechałem i mnie nie ma Ach na razie, na razie Płochy żarcik - Mała wprawka prawdziwego zniknięcia Ale kiedyś dokładnie - już tu więcej nie zajrzę? Na Gołębię, na Brackę? - W świat nie ruszę gdzieś dalej - Na Sławkowskę, na Siennę nie skoczę? Cień w Prowincji mój za szybę Nie pochyli się naprawdę? Kiedyś? - Ktoś zapyta, to jest - kiedy? Co to znaczy? A ja powiem: Szanowni Państwo... Zgodnie z duchem czasu -Kiedy ś... To jest dziś, istniejęce inaczej Leszek Długosz Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 14:47 Udało mi się zrobić zdjęcie prawie jak w Wikipedii - Kraków - widok na Bracką Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 14:50 Ulica ta w obecnym kształcie jest stosunkowo młoda. Niegdyś było to tylko przejście pomiędzy kościołem franciszkanów a pałacem Biskupim na ul. Grodzką. Ponieważ wylot tej uliczki zamykały mury obronne, była ona raczej zaułkiem. Początkowo nie posiadała oficjalnej nazwy, w dawnych dokumentach określa się ją jako Biskupią, Kocią lub Kącią. Po zburzeniu kościoła Wszystkich Świętych w 1838 r., wszystkich murów obronnych i wieży Franciszkanów (po pożarze w 1850) powstał obecny plac Wszystkich Świętych i w teraźniejszym kształcie ul. Franciszkańska. Pierwszą linię tramwajową otwarto tu 17 stycznia 1913 r. W 2010 roku został przeprowadzony remont ulicy połączony z modernizacją torowiska tramwajowego Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 14:54 Nie udało się? To zrób jeszcze jedno Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 14:57 Pałac Sanguszków (również Pałac Rosenthalów) – zabytkowy budynek znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ul. Franciszkańskiej 1, na rogu z ul. Bracką 17, na Starym Mieście. Należał kiedyś do książęcej rodziny Sanguszków – stąd nazwa, a obecnie należy do Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 15:03 Pałac Biskupi – zabytkowy pałac znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I przy ul. Franciszkańskiej 3, na Starym Mieście. Jest siedzibą kurii metropolitarnej, od końca XIV w. siedziba biskupów krakowskich. Pomimo burzliwych dziejów pałac swoją pierwotną funkcję spełnia do dziś. Przykład sztuki XIX wieku, z zachowanymi fragmentami z czasów renesansu i baroku. Jedno z miejsc związanych z biskupem, kardynałem i papieżem – Janem Pawłem II. Jest największym po Wawelu pałacem krakowskim. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 15:07 W 2 ćwierci XVII stulecia miała miejsce gruntowna rozbudowa siedziby. Wiąże się ją z biskupem Piotrem Gembickim (lata rządów 1642–1657). Powstał wówczas wczesnobarokowy budynek na planie nieregularnego czworokąta skupiony wokół dziedzińca. Zachowano jednak większość dawniejszych elementów architektonicznych. W wyniku tego powstał monumentalny budynek z szeroką fasadą południową flankowaną w narożach belwederami. Z tego okresu pochodzi m.in. obecny portal wejścia od ul. Franciszkańskiej. Podobny znajdował się od strony zachodniej, przy ul. Wiślnej, pełniący funkcję wejścia głównego. U schyłku XVII w. za czasów biskupa Jana Małachowskiego przebudowano skrzydło zachodnie; pamiątką po nim są płaskorzeźbione w stiuku. herby biskupa umieszczone w sieni, na sklepieniu. W takim stanie pałac zachował się do XIX wieku. Odpowiedz Link
madohora Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XIV 29.06.25, 15:10 W pałacu przez pewien czas mieszkał Karol Wojtyła. Zamieszkał tutaj w roku 1964, rok po wyborze na biskupa, a wyprowadził się wówczas, gdy został wybrany na papieża (1978). Odwiedzając Kraków podczas wszystkich pielgrzymek do Polski wybierał pałac jako miejsce odpoczynku. Zasłynął spontanicznymi, nieoficjalnymi wystąpieniami do tłumów wiernych, zgromadzonych przy ul. Franciszkańskiej, na placu przed kościołem Franciszkanów i okolicach. Za każdym razem zwracał się do wiernych z umieszczonego tuż ponad barokową bramą wjazdową okna. U schyłku życia tłumy wiernych modliły się za papieża przed pałacem. Tuż po momencie śmierci 2 kwietnia 2005 miała miejsce uroczysta msza dedykowana Janowi Pawłowi II, celebrowana w kościele Franciszkanów przez kardynała Franciszka Macharskiego. Przez kolejne dni przed pałacem składano kwiaty, różnego rodzaju pamiątki i zapalano znicze. Na parapecie przy "oknie papieskim" postawiono symboliczny krzyż. Odpowiedz Link