Gość: Jan K.
IP: *.asm.bellsouth.net
07.02.04, 03:36
Brawo - świetny przegląd dzisiejszych poglądów na przeszłość i przyszłość
Niemiec! Brakuje tylko jednego, a mianowicie opisania "ciemnej strony"
charakteru Niemców. Nie tak dawno temu, Hans spędzał południe grając z żoną
i dziećmi kwartety Brahmsa, następnie zakładał mundur, brał karabin i szedł
na wartę do getta. Beznamiętnie (chociaż jego kumple Gerhard i Joschka
opowiadali, że to ich podnieca), brał dziecko za nóżki i rozbijał głowkę o
mur. Strzelał także do ludzi, nawet do tej Polki, tulącej dziecko do piersi.
Żaden inny naród w Europie w XX wieku nie splamił się takimi zbrodniami
(ZSRR, to nie Europa). Serbowie byli blisko, ale aż tak się nie
zezwierzęcili.
Tylko w Niemczech podczas wyświetlania filmu Pianista publika śmiała się,
kiedy bardzo podobny do kanclerza Schroedera gestapowiec kazał Żydom tańczyć.
Jan K.