Dodaj do ulubionych

Hiper bufonada Wujów Samów

14.03.11, 15:40
Bardzo ciekawe zjawisko opisuje Mariusz Zawadzki w tekście "Generacja ja".

Zjawisko zarozumiałości Amerykanów jest mi jako tako znane, nie podejrzewałem jednak, że to aż tak rozwinięty system "hodowli" bufonów i zarozumialców, zaczynający się już w żłobku.

wyborcza.pl/1,86117,9247434,Generacja_ja.html
Obserwuj wątek
    • felusiak1 Re: Hiper bufonada Wujów Samów 14.03.11, 16:16
      Przeczytałem cały artykuł i muszę ze smutkiem stwierdzić, że pan zawadzki nie zna ameryki i nie zna amerykanów. ponadto uzywa słów narcyz i bufon jako synonimów.
      powiem tak. joe biden jest przykładem bufona a obama przykładem narcyza.
      amerykanie nie sa bufonami. w wiekszości są ignorantami i czasem ignorancja wyglada jak bufonada. narcyzm jest wszechobecny.
      zaadzki zerznął od brooksa. brooks nie napisał tego co zawadzki imputuje.
      www.nytimes.com/2011/03/11/opinion/11brooks.html?ref=davidbrooks
    • malkontent6 Re: Hiper bufonada Wujów Samów 14.03.11, 18:08
      Nie wiem czy problemem jest bufonada i nie jestem pewny czy bufonada amerykańska jest większa niż innych społeczeństw.

      Kilkadziesiąt lat temu zaczęto powoli wprowadzać inne podejście do uczniów aby poprawić ich "self esteem". Sprawy zaszły za daleko ale jak widac na szczęście ludzie powoli zdają sobie z tego sprawę.

      Co ciekawe największe zadowolenie ze swojej wiedzy matematycznej okazują uczniowie szkół publicznych w stolicy kraju, Waszyngtonie, którzy niestety nagminnie plasują się na szarym końcu wyników jakichkolwiek testów wiedzy matematycznej. Przeważająca większość tych uczniów to Afro-Amerykanie ale czegoś takiego nie można niestety napisać w gazecie. :)
    • zlotamajka inzynieria spoleczna o ktorej komuna nie marzyla 14.03.11, 19:06
      To jest ciekawy temat. Nie powiedzialabym ze wszyscysa bufonami i zarozumielcami. To zbyt wielka generalizacja. Sa po prostu ofiarami tego systemu a raczej inzynierii spolecznej praktykowanej w tutejszym spoleczenstwie. A polega to wlasnie na podwyzszaniu poczucia "wlasnej wartosci". Problem polega na tym ze podwyzszaja to falszywe poczucie wartosci ktore nie bazuje na zadnych konkretnych osiagnieciach. Dlatego dziecko w przedszkolu dostaje gwiazdeczke bo ladnie zjadlo drugie sniadanie lub poszlo siusiu. Wielu ludzi i wiekszosc nauczycieli zdaje sobie sprawe z glupoty tego ale to dalej akceptuja i graja w ta gre. Problem w tym ze nauczyciele nie moga naprzyklad nie przepuscic dziecka do nastepnej klasy, musz tez zawyzac oceny bo innaczej rodzice beda narzekac no i statystyki ich beda zle wygladac. Do tego dzieci maja poczucie entitlement (wszystko im sie nalezy), rodzice zajeci, i dzieciaki sa zostawiane na pastwe losu. Ale czuja sie dobrze bo im wszyscy mowia ze sa special i ze wszystko moga jak chca. Ale to jest taka metoda by trzymac spoleczenstwo w ryzach i akceptowac normy. Jak moga wszystko to dobrze nie, i nikt nie mysli by pytac o szczegoly. Do tego jak sie ludziom wmowi ze sa biedni z wlasnej winny (co jest drugim koncem tego kija) i ze jak tylko beda chcieli moga byc milionerami, to ludzie akceptuja swoja sytuacje. Do tego wiedza ze sa special. Problemy sa z tym coraz wieksze bo profesorowie na uniwerkach coraz bardziej narzekaja ze co roku studenci maja coraz wieksze problemy z PISANIEM I CZYTANIEM. Studentci nie sa w stanie czytac ksiazek na poziomie uniwersyteckim i profesorowie sa zmuszeni zmnizac poziom. Na uniwerka, w tym moim bylym, otworzyli "writing centre" gdzie sie uczy studentow PISAC WYPRACOWANIA. A studenci nie wiedza co to jest czasownik. Pytanie sie nasuwa: CZEGO UCZA W SZKOLE PODSTAWOWEJ I SREDNEJ?! To sa rezyltay reformy edukacji z lat 60/70 kiedy zaniechali uczenia gramatyki(nudna i dzieci nie lubia) i zaczeli uczyc tego co dzieci lubia i podnosic ich samo poczucie. Rezultaty sa jakie sa. To sie nazywa spoleczna inzynieria o ktorej nawet komuna nie byla w stanie pomazyc.
      • mali.buu ze amerykanskie dzieci sa debilone 14.03.11, 20:35
        to nie tylko wina zlych szkol (choc temu nie mozna zaprzeczac), ale glownie masowego uszkodzenia calej gereracji niesamowita iloscia toksycznyvch szczepien. Tak masowego zatrucia nie wytrzyma zaden organizm.Amerykanskie debilne dzieci to ofiary pharma-mafii.
        • zlotamajka Re: ze amerykanskie dzieci sa debilone 14.03.11, 20:38
          Jedno dziala na wspolke z drugim.
          • mali.buu Re: ze amerykanskie dzieci sa debilone 14.03.11, 20:48
            tak jest. nauczycire widza, ze dzieci nie sa w stanie niczego trudniejszego sie nauczyc, wiec zanizaja poziom. I z tych debolnych dzieci wyrosna debilni nauczycie jeszcze bardziej debilnych przyszlych pokolen. ten narod zostal zdegenerowany przez wlasny rezim i kongres na uslugach korpo-mafii. Amerykanska demokracja to korumpo-kracja, bo korupcja jest w integralnie wpisana w system polityczny USA. Kazdy zlodziej-gangster moze sobie kupic po-litykow i prawa, jakie chce, jesli dostatecznie duzo zaplaci. Wiadomo, ze banko-korpo-zlodzieje sa najbogatsi, wiec prawa sluza tylko im na pohybel narodowi.
            • des4 Re: ze amerykanskie dzieci sa debilone 14.03.11, 20:50
              no i co w związku z tym?
              • elka-sulzer Re: ze amerykanskie dzieci sa debilone 14.03.11, 21:11
                des4 napisał:

                > no i co w związku z tym?

                Jak to co, deska? Coz za pytanie.
                Kto wypelnia szeregi "miesa armatniego" na wojenne posylki "demokratycznego" imperium?

                • des4 Re: ze amerykanskie dzieci sa debilone 14.03.11, 21:27
                  śjkie mięso cioteczko? masz na myśli 2000 naszych szwejów przy 120000 jankesów na pierwszej linii?

                  to jakaś nowa definicja mięcha moja ty goldentooth, hehe...
                  • des4 może se założycie thinktank? 14.03.11, 21:32
                    z Addamski i kanadyjskim pomiotłem? dorobicie se ekspertyzami w TV Trwam, Moskowskim Komsomolcu, Granmie i Renmin Ribao hehe...
                  • elka-sulzer Re: ze amerykanskie dzieci sa debilone 14.03.11, 21:41
                    Myslisz deska, ze to mysl wnikliwa a nie poczucie wyjatkowsci kultywowane od kolyski pcha w lapy rekrutow te rzesze mlodych Amerykanow? Ostanimi laty biora wszyskich, nawet tych z kryminalna przeszloscia.
                    • des4 Re: ze amerykanskie dzieci sa debilone 14.03.11, 21:45
                      martwisz się o nich?

                      stań prze bramą bazy, ulżyj im w ich cięzkiej doli...

                      tylko nie błyskaj zębem...
              • mali.bru Re: ze amerykanskie dzieci sa debilone 14.03.11, 23:39
                to, ze USA nie maja przysłości jako panstwo rozwiniete, bo amerykańskie społeczeństwo zostalo biologicznie zniszczone.
            • zlotamajka Re: ze amerykanskie dzieci sa debilone 14.03.11, 23:04
              Sluchalam ciekawy program wlasnie o szkolnictwie i spolecznej inzynieri. To duzo bardzie skomplikowane niz sie wydaje. Zreszta siedze poczesci w tym fachu i sama to widze. Tu nie chodzi tylko o obnizanie poziomu nauczania. To jedna tylko sprawa. Stworzone sa tez warunki ze dzieci nie moga sie skupiac w klasie np. jedna z teori ktorej ucza na pedagogice to to ze dziecia w szkole podstawowej zmieniac trzeba zajecia co 15 czy 30 min bo dluzej nie sa w stanie utrzymac uwagi. To jest bzdura. Widzalam to na wlasne oczy w klasach, dzieci dopiera co wchodza w temat a nauczycielka zmiena i jak robily matme to teraz beda czytaly. Kompletna paranoja i dzieki temu wlasnie dzieci nie wyrabiaja sobie koncentracji. Dzieci doslownie fruwaja po klasie. Jak sie mozna w takich warunkach uczyc a takie sa realia. Wtedy takim dzieciom daje sie farmakologie itd. Do tego dochodzi sytuacja domowa (rozbita rodzina ktorych jest ciagle wiecej), jak sa w biednej szkole i/lub mieszkaja w biednej okolicy gdzie duzo zbrodni, to wszystko dziala na psychike dziecka i na jego mozliwosci koncentracji. Rodzice tez nie maja czasu na dzieci bo ciagle zaganiane. Dodaj do tego telewizje, komputer, video games i inne zabawki ktore ciagle stymuluja i utrzymuja to dziecko w ciaglym napieciu i w poszukiwaniu ciaglych wrazen. Ile dzieci odrabia lekcje przy telewizji? To wszystko sklada sie na to ze dzieci nie maja koncentracji co zminiejsza ich mozliwosc uczenia sie. No i te diagnozuje sie z ADHD. To dosc zlozony temat.
              • eva15 Re: ze amerykanskie dzieci sa debilone 14.03.11, 23:23
                A najciekawsze jest to, że decydujące o szkolnictwie elity wysyłają swoje dzieci do najlepszych prywatnych szkół, gdzie lekcja nadal trwa ca 45 min. z jednego przedmiotu, wymaga koncentracji, dyscyplin, pracowitości i wysiłku.
                Elity tworzą nowy wspaniały świat, ale nie chcą brać w nim udziału, dla siebie wolą to, co sprawdzone i skuteczne w kształceniu młodego pokolenia.

                Wyształenie, nawet to na szczeblu podstawowym i średnim, znów, całkiem jak w XIX w. , stało się elitarne. Przynajmniej jeśli mówimy o rzetelnym wykształceniu a nie o jego pozorach.
                • zlotamajka Re: ze amerykanskie dzieci sa debilone 14.03.11, 23:35
                  Otoz to. Jest wyraznie skoordynowana proba (ktora idzie im dobrze) by wlasnie powrocic do 19 w. W USA jest juz tak zle ze rodzice domagaja sie charter schools. I tak ma byc. Zniszczy sie publiczne szkoly, poprzez ucinanie budzetu i znizanie poziomu, potem calkiem sprywatyzuje szkoly za ktore slono trzeba bedzie jplacic i bedziemy w 19 w. USA juz jest tuz tuz. W Europie i Kanadzie nawet, potrwa to troche dluzej. W Azji z drugie strony stawiaja na edukacje i wciaz polepszaja szkoly. Dzieci chodza na dodatkowe zajecia. Czyli niedlugo my bedziemy szyc te przyslowiowe majtki a chinczycy beda je projektowac.
                  • eva15 Nadciąga sprawiedliwośś dziejowa 15.03.11, 00:14
                    No i to się nazywa sprawiedliwość dziejowa. W końcu kto powiedział, że Zachód zawsze musi być górą?
                • malkontent6 Nie tylko elity. 15.03.11, 13:28
                  eva15 napisała:

                  > A najciekawsze jest to, że decydujące o szkolnictwie elity wysyłają swoje dziec
                  > i do najlepszych prywatnych szkół

                  Nie tylko elity, Ewciu. Imigranci z Polski też. :)
              • mali.bru Re: ze amerykanskie dzieci sa debilone 14.03.11, 23:55
                Niewatpliwie sytuacja jest zlozona. IMO, podstawowym problemem jest to, ze w dominujacym dzis w swiecie mafiokapitaklizmie dobro spoleczenstwa zostalo calkowicie podporzadkowane interesom korpomafii, ktore de facto rzadza. Korpomafie musza zarobic goga $$, wiec dzieci szpikuje sie toksycznymi lekami, szczepionkami, jedzeniem, woda, oraz oglupia w szkolach, zeby były potem posłusznymi niewolnikami i konsumentami.
                • darekvtb Re: ze amerykanskie dzieci sa debilone 15.03.11, 08:25
                  Masz calkowita racje ale niestety odbywa sie to nie tylko w USofA:
                  Андре́й Алекcáндрoвич Фýрcенкo :
                  «недocтaткoм coветcкoй cиcтемы oбрaзoвaния былa пoпыткa фoрмирoвaть челoвекa-твoрцa, a cейчac зaдaчa зaключaетcя в тoм, чтoбы взрacтить квaлифицирoвaннoгo пoтребителя, cпocoбнoгo квaлифицирoвaннo пoльзoвaтьcя резyльтaтaми твoрчеcтвa дрyгих»

                  Rosyjski minister nauki twierdzi ze wada radzieckiego systemu nauczania bylo to, ze formowal on czlowieka tworczego, a obecnie trzeba wychowac kwalifikowanego konsumenta ktory bedzie poslugiwac sie owocami stworzonymi przez innych.
                  Moze od razu - do zagrody? Koryto, TV, troche sexu i alkoholu?
                  • jk2007 ucza w szkole 15.03.11, 11:30
                    darekvtb napisał:
                    > Masz calkowita racje ale niestety odbywa sie to nie tylko w USofA:

                    www.youtube.com/watch?v=8yilLzM5f1M&feature=player_embedded
      • felusiak1 inzynieria spoleczna w wykonaniu hippisów 14.03.11, 22:09
        najpierw to zbuntowane pokolenie leftystów zalało szkoły podstawowe, potem średnie a nastepnie uniwersytety. nie jako uczniowie i studenci lecz jako nauczyciele i profesorowie.
        a teraz narzekają, że nikt nie potrafi czytać i pisać? wszak to ich dzieło.

        mam nadzieję mańka, że nie bedziesz mi wmawiać, że nauczycielstwo i profesorstwo to prawica?
        • mara571 w Europie nazywa sie to 14.03.11, 22:18
          pokolenie 68.
          Powoli ida na emerytury nauczyciele i sedziowie, ktorzy dbali o to, aby dzieci nie musialy sie przemeczac i byc karane za przestepstwa.
          Udalo im sie wychowac nastepne "ich"-generacje, ktore ani mysla wychowywac jakichkolwiek dzieci.
        • zlotamajka Re: inzynieria spoleczna w wykonaniu hippisów 14.03.11, 23:05
          felus, elity dzialaja tak poprzez lewice jak i prawice zalezy co jest im wygodne. Cel jest ten sam.
          • eva15 A czemu w PL szkolnictwo upada? 14.03.11, 23:17
            Otóż to, Majka. Na Zachodzie szkolnictwo faktycznie upadło dzięki pokoleniu 68.
            Ale czemu upada w PL, w której rządzi albo katolicka prawica albo neoliberalna PO? Z tego co wiem, w PL do niedawna nie musiano zdawać na maturze polskiego czy matematyki, bo to zbyt stresujące. Bodaj dopiero rok czy dwa lata temu wrócono do tych przedmiotów, bo się okazało, że poziom studentów w pisaniu i rachowaniu sięga słabej podstawówki. Ale, dwie moje koleżanki - polskie nauczycielki - twierdzą, że poziom obecnej matury z polskiego i matematyki przypomina poziom dawnych komuszych egzaminów do liceum, a w porywach jest niższy.
            • zlotamajka Re: A czemu w PL szkolnictwo upada? 14.03.11, 23:24
              Jak widac Polska z otwartymi rekoma przejela juz wszystko z zachodu. Bo jak wiadomo co zachodnie to lepsze. Ale Ewa, gwaranuje Ci studenci w Ameryce Pln. na uniwerku mieliby z ta matura problem. Teraz tu kazdy mowi otwarcie ze bachelor to jak szkola srednia (nie tylko w kwesti poszukiwania pracy). Tu poziom jest naprawde niski. W N. Zelandi podobno o duzo nizszy niz w Kanadzie. Czyli race to the bottom.
              • malkontent6 Re: A czemu w PL szkolnictwo upada? 15.03.11, 13:32
                zlotamajka napisała:

                > studenci w Ameryce Pln. na uniwerku mieliby z ta matura problem.

                Jaki uniwersytet masz na myśli? Chyba community college.
            • mali.bru Re: A czemu w PL szkolnictwo upada? 14.03.11, 23:47
              Polskie dzieci tez sa masowo uszkodzone przez szczepionki, niestety.
            • mara571 dementi 15.03.11, 19:33
              NIGDY w Polsce nie zrezygnowano z obowiazkowego egzaminu z jeyzka polskiego na maturze.

              To dotyczy jedynie matematyki, ktora znowu jest od roku obowiazkowa.
              Stopien trudnosci zadan to juz inna bajka.
              • malkontent6 Re: dementi 15.03.11, 19:40
                mara571 napisała:

                > NIGDY w Polsce nie zrezygnowano z obowiazkowego egzaminu z jeyzka polskiego na
                > maturze.

                Mnie też to się wydawało mało prawdopodobne.


                > To dotyczy jedynie matematyki, ktora znowu jest od roku obowiazkowa.

                Żartujesz czy mówisz poważnie? Matematyka nie była obowiązkowa na maturze?
                • mara571 Re: dementi 15.03.11, 19:52
                  niestety nie..
                  pl.wikipedia.org/wiki/Egzamin_maturalny
                  I stad tylu matematycznych anafabetow, ktorzy wzieli kredyt hipoteczny w wysokosci 400 tys zl, myslac, ze musza splacic przy 6% 424tys w ciagu nastepnych 30 lat.
                  Zajrzyj czasami na glowna strone, kiedy jest dyskusja o budownictiwe mieszkaniowym. Tam jest czasami niezla zabawa. Aczkolwiek juz nie taka jak w roku 2008. Komentarze pod artykulami Marka Wielgo sa warte "ksiazkowego" wydania.
                  • malkontent6 Re: dementi 15.03.11, 20:12
                    Jestem załamany. Matematyka uczy myślenia.

                    No tak, 6% od 400 tys... Stać nas na bardzo dużo!!!
          • mali.bru inzynieria spoleczna w wykonaniu korpomafii 14.03.11, 23:38
            Cel jest zawsze ten sam --
            • zlotamajka Re: inzynieria spoleczna w wykonaniu korpomafii 14.03.11, 23:41
              Nie zdenerwowac ale z pacyfikowac poprzez oglupienie i ciagle gonienie za nowymi wrazeniami.
          • felusiak1 Re: inzynieria spoleczna w wykonaniu hippisów 15.03.11, 00:16
            czy chcesz mi powiedzieć, że w szkolnictwie mamy do czynienia z prawicowymi elitami?
            • darekvtb Re: inzynieria spoleczna w wykonaniu hippisów 15.03.11, 08:34
              Przy calym mym szacunku do Pana, smiem twierdzic ze problem jest glebszy niz podzial na lewicowy i prawicowy obraz swiata. Znana jest stara zasada: zeby ukryc prawde trzeba ludziom podsunac 2 klamstwa i ich energia i uwaga zostana wygaszone na konflikty miedzy zwolennikami jednego i drugiego klamstwa..
              • eva15 Re: inzynieria spoleczna w wykonaniu hippisów 15.03.11, 11:53
                Naturalnie, że jest głębszy, w PL nigdy nie rządzili hippisi, a szkolnictwo odkąd wprowadzono transformację neoliberalną upada identycznie jak na Zachodzie. To jest problem systemowy.
                • mara571 w Polsce przyczyny problemow sa inne 15.03.11, 19:44
                  wymienilabym trzy:
                  1. wprowdzenie gimazjum, jako szkoly dla wszystkich dzieci w wieku 13-16 lat, czyli w trudnym wieku dojrzewania.
                  2. postawe rodzicow, na ktorych skutecznei podzialy teorie bezstresowego wychowania, czyli jak ja to okreslam hodowania. To wlasnie oni zadecydowali o tym, ze dzieciom nie wolno mowic nie i nalezy spelniac wszystkie zyczenia, bez wymagania czegokolwiek, a dyscypliny w szczegolnosci.
                  Niepowodzeniom dzieci w nauce sa wedlug rodzicow "glupi nauczyciele".
                  3. bark alternatywy dla intelektualnie slabszych, ale uzdolnionych manualnie, ktorzy powinni miec perspektywe nauki zawodu. Szkoly zawodowe faktycznie nie istnieja, bo miejsc praktyk brak.
                  Wsrod nauczycieli lewakow jest niewielu.
              • felusiak1 Re: inzynieria spoleczna w wykonaniu hippisów 15.03.11, 17:55
                darekvtb napisał:
                > Przy calym mym szacunku do Pana, smiem twierdzic ze problem jest glebszy niz po
                > dzial na lewicowy i prawicowy obraz swiata.


                ależ oczywiście, że jest głębszy ale korozja zaczęła się we wczesnych latach 70-tych kiedy
                school boards zostały opanowane przez progresywnych leftystów, kiedy wprowadzono nowe, lepsze metody nauczania, nowe programy i zaniechano egzekwowania szkolnej dyscypliny.
                wtedy też wprowadzono to co nazywamy self esteem. to wyhodowało armię narcysystycznych ludzi, zadufanych w sobie, kompletnych ignorantów. do tego programy szkolne zostały upolitycznione. indoktrynacja zbiera zniwo.
                nie wiem skad wzięła się "stara zasada o podsuwaniu dwóch kłamstw". o jakie dwa kłamstwa chodzi. jak w warunkach przeciwstawnych ideologii takie dwa kłamstwa są możliwe?
                kto kontroluje dwa kłamstwa? i jak to sie ma do wolności wypowiedzi przy niezliczonej ilości róznego rodzaju think tanków i nieskrępowaną możliwością publikowania w internecie?
                może w chinach, na kubie i w korei dwa kłamstwa ale nie we francju, niemczech, usa czy nawet w semidyktatorskiej wenezueli. kontrolowanie informacji na dłuzszą metę jest walką z wiatrakami. zatem z całym szacunkiem: nie ma czegoś takiego jak dwa kłamstwa.
                • darekvtb Re: inzynieria spoleczna w wykonaniu hippisów 16.03.11, 08:49
                  "kontrolowanie informacji na dłuzszą metę jest walką z wiatrakami. zatem z całym szacunkiem: nie ma czegoś takiego jak dwa kłamstwa."

                  Akurat rozwoj mediow dal mozliwosc oglupiac szybciej, glebiej i wieksze grupu plebsu.
                  Kiedy to tlumaczylem znajomej, dalem jej zadanie: majac prawie nieograniczone mozliwosci finansowe, jak by postepowala, jesli celem bylo by sformowanie w Polsce systemu totalitarnego, lub fanatycznie-katolickiego, lub ultra-lewackiego. Albo dokonac rozkladu moralnego w celu pelnego podporzadkowania ekonomicznego spoleczenstwa? Trzeba by dzialac w wielu plaszczyznach.
                  1. Sformowac odpowiedni klimat w spoleczenstwie przez propagande mediow.
                  2. Neutralizowac potencjalnych przeciwnikow za pomoca prowokacji i skandali
                  3. Stworzyc potrzebne partie (kiedy klimat w spoleczenstwie bedzie juz przygotowany)
                  4. Sponsorowac przeciwne partie, korumpowac ich politykow i w odpowiednim momencie ich osmieszyc przez skandale
                  Mozna podazac dalej, ale kluczowym momentem jest kontrolowanie obu grup partii: popierajacych nasz kierunek i opozycyjnych. Tylko w ten sposob mozna uziemic jakakolwiek opozycje i kontrolowac przyjecie jakichkolwiek ustaw.
                  A nieswiadomy plebs bedzie skakac sobie do gardel na wiecach przedwyborczych w nadziei, ze ich glos cos moze znaczyc..
    • mali.bru Krytyka skorumowanego i systemu USA 14.03.11, 23:45
      nie jest krytyka narodu amerykanskiego, ktory ma wiele pozytywnych cech, ale jest wyzyskiwany i niszczony przez własnych polityków, jak malo ktory inny. Problem z tym, ze wiekszosc Amerykanow nie zdaje sobie z tego sprawy, oni nadal wierza ,ze sa the best. Ale wystaaczy poczytac swiatowe statystyki - we wskaznikach rozwoju USA sa wszedzie w ogonie swiata.
      • felusiak1 Re: Krytyka skorumowanego i systemu USA 15.03.11, 17:38
        jeśli wloką się w ogonie to dlaczego wszyscy zazdroszczą?
        nie mów mi, że tak nie jest. przecież to wasze szukanie dziury w całym motywowane jest zazdrością i kompleksem niższości. nieustannie udowadniacie, że u was jest dobrze, lepiej i najlepiej. mówicie: zobaczcie jaka ta ameryka zgniła i nic nie warta. jak nie warta to nie ma o czym mówić. nikt z was nie snule na temat burkina faso albo botswany. jest dobra rosja i dobre chiny a naprzeciwko stoi zły izrael i bardzo złe usa.
        że też wam się to nie znudziło. a może to jest wasza fobia?
        • zlotamajka Re: Krytyka skorumowanego i systemu USA 15.03.11, 17:55
          jest dobra rosja i dobre chiny a naprzeciwko stoi
          > zły izrael i bardzo złe usa.

          Ja tak nigdy nie twierdzilam. Po prostu omawiamy problemy systemu narzucanego i kontrolowanego przez imperium czyli USA/UK. A problemy sa duze.
          • malkontent6 Re: Krytyka skorumowanego i systemu USA 15.03.11, 18:10
            Majka, ja amerykański system oświaty znam dość dobrze, bo go obserwuje od dłuższego czasu i niestety muszę się zgodzić z felusiakiem. To właśnie tutejsze lewactwo zrobiło ze szkół pośmiewisko. I to też wyjaśnia popularność szkół prywatnych w tym kraju.
            • zlotamajka Re: Krytyka skorumowanego i systemu USA 15.03.11, 18:16
              Czy ty wogole czytales co napisalam?!!!!! Przeczytaj jeszcze raz i postaraj sie zrozumiec.
              • malkontent6 Re: Krytyka skorumowanego i systemu USA 15.03.11, 18:22
                Majka, wątek jest o systemie oświaty w USA. Ty napisałeś:

                "Po prostu omawiamy problemy systemu narzucanego i kontrolowanego przez imperium czyli USA/UK. A problemy sa duze."

                Na co ja odpowiedziałem, że to nie "imperium" negatywnie wpłynęło na amaerykańskie szkoły.
                • zlotamajka Re: Krytyka skorumowanego i systemu USA 15.03.11, 18:46
                  Naturalnie ze leftysci to zrobili. NIe przecze ze to sily lewicowe wplynely na oswiate, ale chodzi o to ze imperium dziala tak poprzez sily prawicowe jak i lewicowe w zaleznosci gdzie i kiedy. W kwesti oswiaty dzialaja poprzez lewicowe a celem jest sprywatyzowanie edukacji poprzez ciecia budzetowe i znizanie poziomu. A to juz neoliberalizm. Ale tego wlasnie z felusiem nie jestescie w stanie pojac patrzac tylko przez pryzmat prawica vs lewica. Ja nie jestem ani prawicowa ani lewicowa. Po srodku tez nie stoje.
                  • malkontent6 Re: Krytyka skorumowanego i systemu USA 15.03.11, 18:54
                    Majka, opamiętaj się. Chcesz mi powiedzieć, że amerykańskie lewactwo jest narzędziem w rękach neokonów?

                    Rozmawiałaś kiedyś z tymi ludźmi?
                    • zlotamajka Re: Krytyka skorumowanego i systemu USA 15.03.11, 18:57
                      Widzisz, dalej nic nie rozumiesz. Naprawde nie wiem jak ci to wytlumaczyc. Neokoni i lewacy to dwie rece tego samego: czyli imperium. Uzywa sie roznej reki do roznych celow. Neokoni to nie neoliberalowie. Lewacy juz tez w miedzyczasie zostali nawroceni na neoliberalizm.
                      • malkontent6 Re: Krytyka skorumowanego i systemu USA 15.03.11, 19:08
                        zlotamajka napisała:

                        > Uzywa sie roznej reki do roznych celow.

                        Kto używa tych rąk? Majka, napisz wreszcie o co Ci chodzi.
                        • zlotamajka Re: Krytyka skorumowanego i systemu USA 15.03.11, 19:12

                          > > Uzywa sie roznej reki do roznych celow.
                          >
                          > Kto używa tych rąk? Majka, napisz wreszcie o co Ci chodzi.
                          Przeciez wciaz pisze. Przeczytaj i staraj sie zrozumiec.
                          • malkontent6 Re: Krytyka skorumowanego i systemu USA 15.03.11, 19:24
                            Aaaa, rozumiem. Banksterzy i korpomafie.
                    • nihil-istka Wysokiej jakosci szkoly katolickie. 15.03.11, 19:00
                      W USA kazdy ma to co chce. Sa tysiace doskonalych szkol katolickich oraz katolickich uniwersytetow oferujacych najwyzszej jakosci edukacje.
                      • malkontent6 Re: Wysokiej jakosci szkoly katolickie. 15.03.11, 19:06
                        Bingo!
                        • zlotamajka Re: Wysokiej jakosci szkoly katolickie. 15.03.11, 19:12
                          Jakie bingo? O co Ci chodzi?
                          • elka-sulzer Re: Wysokiej jakosci BJ uniwersytety 15.03.11, 19:21
                            a nie szkoly katolickie, najhulistek. To nie produkt katolickich uniwerkow sial postrach w kuluarach wladzy jeno "myslacy wlasciwie" produkt prawdziwie elitarnych "blow job" uniwerkow.
                            • zlotamajka Re: Wysokiej jakosci BJ uniwersytety 15.03.11, 19:23
                              Mozesz jasniej Ela? Nie zabardzo kapuje.
                              • elka-sulzer Re: Wysokiej jakosci BJ uniwersytety 15.03.11, 19:40
                                Fundamentalisci w kuluarach wladzy. Ci wszyscy niewidoczni urzednicy regulujacy przyslowiowym "ruchem" ...
                          • malkontent6 Re: Wysokiej jakosci szkoly katolickie. 15.03.11, 19:23
                            Pisze o tym o czym już wspomniałem wcześniej. Wielu ludzi daje sobie radę ze słabością systemu oświaty publicznej posyłając dzieci do szkół prywatnych, w tym katolickich.
                            • zlotamajka Re: Wysokiej jakosci szkoly katolickie. 15.03.11, 19:31
                              Malkontent czy ty jestes glupi czy takiego udajesz?!!!
                              Czy ty rozumiesz jaka jest rola oswiaty publicznej?!!!!
                              • malkontent6 Re: Wysokiej jakosci szkoly katolickie. 15.03.11, 19:37
                                zlotamajka napisała:

                                > Malkontent czy ty jestes glupi czy takiego udajesz?!!!

                                A jak myślisz?

                                > Czy ty rozumiesz jaka jest rola oswiaty publicznej?!!!!

                                Majka, ja doskonale wiem jaka jest funkcja oświaty publicznej ale niestety nie wszyscy odpowiedzialni za tę poważną sprawę podzielają moje zdanie. Mógłbym długo mówić na ten temat ale boję się ataku serca.
                                • elka-sulzer Re: Wysokiej jakosci szkoly katolickie. 15.03.11, 19:48
                                  Jak myslisz malkontent, komu lepiej sluzy oplakany stan oswiaty publicznej?

                                  Niech zgadne twoja odpowiedz, lewactwu, bo ich pomiot nie musi sie uczyc tak jak tego chcieli:D
                                  No i powiedz mi teraz w ktorym miejscu zaprzecza to temu co evka czy majka pisza?
                                  • zlotamajka Re: Wysokiej jakosci szkoly katolickie. 15.03.11, 19:51
                                    Otoz to Ela.
                                  • malkontent6 Re: Wysokiej jakosci szkoly katolickie. 15.03.11, 20:01
                                    elka-sulzer napisała:

                                    > Jak myslisz malkontent, komu lepiej sluzy oplakany stan oswiaty publicznej?

                                    Znowu jakieś teorie konspiracyjne?
                                • zlotamajka Re: Wysokiej jakosci szkoly katolickie. 15.03.11, 19:49
                                  Majka, ja doskonale wiem jaka jest funkcja oświaty publicznej
                                  Gdybys rozumial to takich bzdur bys nie pisal. Wtedy bys rozumial ze silna oswiata publiczna jest kluczowa do rozwoju spoleczenstwa bo daje WSZYSTKIM NIEZALEZNIE OD STATUSU I SYTUACJI FINANSOWEJ MOZLIWOSC NA DOBRE WYKSZTALCENIE.

                                  Bredzenie ze slabosc publicznej oswiaty mozna zastapic szkolami prywatnymi przeczy temu ZABIERAJAC DUZEJ JAK NIE WIEKSZEJ czesci spoleczenstw DOSTEP DO EDUKACJI. Mam nadzieje ze rozumiesz ZE WIEKSZOSC LUDZI NIE STAC NA SZKOLY PRYWATNE. I nie dawaj mi tu przykladu ze jakis twoj znajomy czy ty tam wysylacie dzieci. Chodzi o CALE SPOLECZENSTWO A NIE O TWOICH ZNAJOMYCH. Zreszta celem neoliberalizmu jest SPRYWATYZOWANIE OSWIATY.
                                  • malkontent6 Re: Wysokiej jakosci szkoly katolickie. 15.03.11, 20:08
                                    zlotamajka napisała:

                                    > ze silna oswiata publiczna jest kluczowa do rozwoju spoleczenstwa bo daje WSZYSTKIM NIEZALE
                                    > ZNIE OD STATUSU I SYTUACJI FINANSOWEJ MOZLIWOSC NA DOBRE WYKSZTALCENIE.

                                    Nie wierzę własnym oczom. Zgadzam się z Majką. Takie są dokładnie moje poglądy.

                                    Szkoda tylko, że moje pojęcie dobrej oświaty jest teraz w USA mało popularne. Jedyne miejsca, w których to widzę to szkoły prywatne (w tym katolickie).

                                    W szkołach publicznych od wielu lat panuje zasada - równaj w dół.

                                    > Bredzenie ze slabosc publicznej oswiaty mozna zastapic szkolami prywatnymi prze
                                    > czy temu

                                    Zastąpienie szkół publicznych prywatnymi to najczęściej konieczność a nie fantazja rodziców.


                                    > Mam nadzieje ze rozumiesz ZE WIEKSZOSC LUDZI NIE STAC NA SZKOLY PRYWATNE.

                                    W tym jest problem. Większość społeczeństwa jest skazana na takie szkoły jakie są w ich okolicy a skutki tego sa często tragiczne.

                                    > I nie dawaj mi tu przykladu ze jakis twoj znajomy czy ty tam wysylacie dzieci.

                                    Dlaczego nie?
                                    • zlotamajka Re: Wysokiej jakosci szkoly katolickie. 15.03.11, 20:11
                                      Zastąpienie szkół publicznych prywatnymi to najczęściej konieczność a nie fanta
                                      > zja rodziców.

                                      Dlaczego koniecznoscia?!!! Bo szkoly panstwowe sa zle. Czy nie lepiej wlozyc troche pieniedzy i WIECEJ ROZUMU by je zreformowac zamiast ladowac s charter schools! Moze wrocic do starej sprawdzonej metodyki pedagogicznej?!
                                      • malkontent6 Re: Wysokiej jakosci szkoly katolickie. 15.03.11, 20:16
                                        Majka, jesteś chyba bardzo młoda.

                                        Co mozna zrobić jeśli władze zgadzają się z protestującymi rodzicami i modyfikują wymagania, bo coś tam jest za trudne, czegoś tam jest za dużo a za nieusprawiedliwione nieobecności nie powinno się dzieci karać?
                                        • zlotamajka Re: Wysokiej jakosci szkoly katolickie. 15.03.11, 20:19
                                          Malkontent, przeciez o tym pisze. A co do rodzicow to tylko wytlumaczenie. Chodzi tu o CALY SYTSTEM.
                                          • zlotamajka Re: Wysokiej jakosci szkoly katolickie. 15.03.11, 20:19
                                            Naprawde, przeczytaj moje wczesniejsze wypowiedzi. Nie chce mi sie powtarzac.
                                            • zlotamajka Re: Wysokiej jakosci szkoly katolickie. 15.03.11, 20:21
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,50,123206821,123224300,Re_ze_amerykanskie_dzieci_sa_debilone.html
                                          • malkontent6 Re: Wysokiej jakosci szkoly katolickie. 15.03.11, 20:25
                                            Majka, musisz zrozumieć, że wydawanie milionów nie zmieni mentalności niektórych ludzi.

                                            Sikces oświaty w Japonii i w Chinach polega na wysokich wymaganiach i na oczekiwaniu od uczniów, że dadzą z siebie wszystko aby wiedzę sobie przyswoić. Na najlepszych czekają uniwersytety a na pozostałych inne drogi życia. W szkołach publicznych w USA nie da się tego zrobić bez posądzenia o rasizm. Dokładniej nie potrafię Ci tego wytłumaczyć.
                                            • mara571 Wysokiej jakosci gimnazja katolickie 15.03.11, 20:38
                                              w Polsce.
                                              Po reformie bardzo problematyczne stalo sie gimnazjum.
                                              W mojej rodzinie wszystkie dzieci chodza do katolickich gimnazjow, ale wracaja do publiczngo liceum, ktore gwaratuje nadal wyzszy poziom.
                                              Paradosk, ktorego nie rozumiem.
                                              Czesne za miesiac w moim miescie to okolo 400 zl. I mnostwo platnych wycieczek.
                                              Nawet kuzyn, wojujacy ateista wyslal syna do tego gimnazjum, ha, ha ha
                                              • elka-sulzer Re: Wysokiej jakosci gimnazja katolickie 15.03.11, 20:48
                                                Od kiedy pieniadz przestal smierdziec w katolickej dogmie rozne interesa wziely gore nad szerzeniem cnot katolickej wiary, hehehe.
                                                • mara571 Re: Wysokiej jakosci gimnazja katolickie 15.03.11, 21:50
                                                  pieniadz raczej ngdy nie smierdzial.
                                                  Zawdzieczamy mu wiele budowli i dziel sztuki, ktore jeszcze dzisiaj zapieraja dech w piersiach.
                                                  A katolickie szkoly dzielaja niekomercyjnie, dla ubozszych dzieci sa sytypendia.
                                                  Stawka jest calkiem inna: wyksztalcic przyszla nieateistyczna elite. Ale to ci tez bedzie przeszkadzalo.
                                            • elka-sulzer Re: Wysokiej jakosci szkoly katolickie. 15.03.11, 20:44
                                              malkontent6 napisał:

                                              >W szkołach publicznych w USA nie da się tego zrobić bez posądzenia o rasizm. Dokładniej >nie potrafię Ci tego wytłumaczyć.

                                              Malkontencie, a nie zastanowilo cie to, ze w tych prywatnych kosztownych szkolach siedza obok siebie czarni, biali, zolci i mieszanka wszelka, i jakos nikt o rasizmie nie krzyczy? Ciekawe dlaczego?
                                              Czyzby zamoznosc jednoczyla zwasnione nieprzychylne sobie ludy?
                                              Jak to wiec jest, ze zamozny bialy, czarny czy zolty sa w stanie siedziec obok siebie i wkuwac suto bulac za edukacje niekoniecznie na poziomie? Natomiast jeslis biedny, czy to bialy, czy to czarny, czy zolty, mozliwosci edukacji dla ciebie nie ma chocbym nie wiem jak bys uzdolniony.




                                              • malkontent6 Re: Wysokiej jakosci szkoly katolickie. 15.03.11, 20:56
                                                Do tych kosztownych szkół uczęszczają też dzieci niekoniecznie bogatych imigrantów z Polski.

                                                A na najróżniejsze protesty kolorowi rodzice przyjeżdżają zaskakująco drogimi samochodami.

                                                Tu nie o pieniądze chodzi. Powiem inaczej - nie tylko o pieniądze. Najbardziej liczy się podejście rodziców do oświaty.
                                                • zlotamajka Re: Wysokiej jakosci szkoly katolickie. 15.03.11, 22:08
                                                  Najbardzie
                                                  > j liczy się podejście rodziców do oświaty.

                                                  Nie rodzicow, nie rodzicow. Chodzi przedewszystkim o podejscie MINISTERSTWA OSWIATY I DEPARTMENTOW PEDAGOGIKI DO NAUCZANIA. Nastawienia rodzicow da sie zmienic, od tego jest marketing. Teraz jest uzywany w odwrotna strone czyli przeciw oswiacie publicznej tak z lewa jak i z prawa, naturalnie pod innymi pozorami.
                                                  • elka-sulzer Re: Wysokiej jakosci szkoly katolickie. 15.03.11, 22:15
                                                    Chodzi przedewszystkim o podejscie MINISTERSTWA OSWIATY I DEPARTMENTOW >PEDAGOGIKI DO NAUCZANIA. Nastawienia rodzicow da sie zmienic, od tego jest marketing. >Teraz jest uzywany w odwrotna strone czyli przeciw oswiacie publicznej tak z lewa jak i z >prawa, naturalnie pod innymi pozorami.

                                                    Na wieki wiekow AMEN, majka!
                                                    Z drobna poprawka. Ministerstwo Oswiaty jest tu narzedziem w drodze do celu.
                                                    Celem nie jest niesienie oswiaty, jak by sie wydawalo, ale robienie szmalu za wszelka cene, wszelkimi dostepnymi sposobami.
                                                  • mara571 rodzice nie sa wazni? 15.03.11, 22:23
                                                    znam pewne miasto w MD. Zamieszkale przez ludzi dosc zamoznych. Niewiele rodzin posyla dzieci do szkol prywatnych, korzystaja z dobrych szkol publicznych.
                                                    Tajemnica lezy w w bardzo wysokim wyksztalceniu rodzicow.
                                                  • zlotamajka Re: rodzice nie sa wazni? 15.03.11, 22:56
                                                    Mara, napisze ci baaardzo powoli zebys zrozumiala. Musisz tez powoli czytac, i troszke pomyslec. Gotowa:

                                                    oswiata publiczna jest kluczowa do rozwoju spoleczenstwa bo daje WSZYSTKIM NIEZALEZNIE OD STATUSU I SYTUACJI FINANSOWEJ MOZLIWOSC NA DOBRE WYKSZTALCENIE.

                                                    To jest bardzo krotkie zdanie. Radze przeczytac nawet kilka razy w razie trudnosci.
                                                  • mara571 Re: rodzice nie sa wazni? 15.03.11, 23:21
                                                    ty jednak nadal nie chcesz zrozumiec, ze moga istniec dobre szkoly, swietnie wyposazone ze swietnymi nauczycielami.
                                                    Ale to wszystko nic nie pomoze, jesli uczniowie i RODZICE beda lekcewazyli obowiazek szkolny i dyscypline.
                                                    Wiesz, ze niektore niemieckie miasta maja specjalne grupy, ktore z policja jezdza rano i wyciagaja z lozka notorycznych wygarowiczow.
                                                    Niepracujacy rodzice tez sie wtedy dopiero budza!
                                                  • zlotamajka Re: rodzice nie sa wazni? 15.03.11, 23:30
                                                    Wiesz, ze niektore niemieckie miasta maja specjalne grupy, ktore z policja jezd
                                                    > za rano i wyciagaja z lozka notorycznych wygarowiczow.
                                                    Ty chyba do nich nalezalas bo CZYTAC CIE NI W ZAB NIE NAUCZYLI. To jest moj ostatni post do ciebie bo ze sciana nie da sie rozmawiac.
                                                  • malkontent6 Re: rodzice nie sa wazni? 16.03.11, 03:27
                                                    zlotamajka napisała:

                                                    > [b]oswiata publiczna jest kluczowa do rozwoju spoleczenstwa bo daje WSZYSTKIM N
                                                    > IEZALEZNIE OD STATUSU I SYTUACJI FINANSOWEJ MOZLIWOSC NA DOBRE WYKSZTALCENIE.[/ b]

                                                    Majka, a teraz wytłumacz to rodzicom, którzy nie wiedzą nawet do której klasy chodzą ich dzieci.
                                                  • malkontent6 Re: rodzice nie sa wazni? 16.03.11, 03:24
                                                    mara571 napisała:

                                                    > znam pewne miasto w MD. Zamieszkale przez ludzi dosc zamoznych. Niewiele rodzin
                                                    > posyla dzieci do szkol prywatnych, korzystaja z dobrych szkol publicznych.
                                                    > Tajemnica lezy w w bardzo wysokim wyksztalceniu rodzicow.

                                                    No tak, Bethesda, Potomac. :)

                                                    W USA jest wiele dobrysz szkół publicznych ale wyłącznie w okolicach zamieszkałych przez ludzi, którym zależy na wykształceniu dzieci. Nakłady finansowe na szkoły maja dużo mniejsze znaczenie. Ważne są sprawy z pozoru banalne - trzeba przypilnowac, żeby dzieciak chodził codziennie do szkoły, interesować się postępami w nauce, kontaktować się ze szkołą.
                                                  • zlotamajka Re: Wysokiej jakosci szkoly katolickie. 15.03.11, 22:34
                                                    Ministerstwo Oswiaty jest tu narzedziem w drodze do celu.

                                                    Alez naturalnie. Dlatego wlasnie mowie ze tam jak i w departmentach pedagogiki potrzebne sa reformy ABY STALO SIE NARZEDZIEM OSWIATY.
                                                  • malkontent6 Re: Wysokiej jakosci szkoly katolickie. 16.03.11, 03:16
                                                    zlotamajka napisała:

                                                    > Nastawienia rodzicow da sie zmienic, od tego jest marketing.

                                                    Marketing? Majka, ręce opadają.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka