Dodaj do ulubionych

A w Berlinie cuda, cuda ogłaszają

09.06.11, 20:21
Dzisiaj w Bundestagu Zieloni i misiowaty szef SPD mieli dzień rozrywki, który zafundowała im kanclerzyca A.M.
Co tam rozrywka! To był prawdziwy cud, Wunder! Teraz tylko trzeba będzie ten cud jakoś zagospodarować, bo nie może być tak, jak w przypadku beatyfikacji JPII, gdzie na gwałt szukano cudu, a tu ani dudu. Ale Benek 16 będzie go miał w zapasie i komuś go w razie potrzeby przypisze.

Cudem tym jest nawrócenie się CDU i Merkel osobiście na przeciwników energii jądrowej. Jeszcze jesienią ubiegłego roku bronili elektrowni jądrowych jak Trocki czystości komunizmu. Aż tu trzask prask i rząd nabrał wstrętu do jąder.

Fachowcy, których opinie czytałem, twierdzą wprawdzie, że to grozi w najlepszym razie kompromitacją niemieckiego rządu, a w gorszym wariancie energetycznym i ekonomicznym kolapsem, ale to są zrzędy, które nie muszą dbać o chwilowe nastroje wyborców, którzy na razie jeszcze nie wiedzą, ile za to ekologiczne zboczenie zapłacą.

Niemcy uzyskują z elektrowni atomowych coś ok. 30% energii. Podobno można to zastąpić energią odnawialną - jest tylko drobny szkopuł: energia z wiatraków jest 3-krotnie droższa, a z kolektorów słonecznych 12-krotnie. Pytanie brzmi kto pokryje różnicę cen i jak to się odbije na konkurencyjności niemieckiej gospodarki.
Pozostają jeszcze biopaliwa. Ale tu też raczej prędzej, niż później sami ekolodzy się przekonają, że olbrzymie obszary upraw monokultur energetycznych powodują wielkie straty w ekosystemie i zakłócają go, zapewne jeszcze bardziej, niż uzyskiwanie energii z elektrowni wodnych.

Wyobrażam sobie, jaką radość wywołała decyzja rządu Niemiec w Rosji. I to z dwóch powodów.
1. - zapewnienie na długi czas zbytu na gaz.
2. - Rosjanie dobrze analizują sytuację energetyczną nie tylko w Niemczech, ale i w całej UE i decyzja unijna tzw. 3x20 (zmniejszenie po 20% zużycia energii, emisji CO2 i coś tam jeszcze) musiała chyba zostać uchwalona na ich zamówienie. Inaczej nie budowali by elektrowni jądrowej w Obwodzie Kaliningradzkim, której moc będzie kilkakrotnie przekraczać miejscowe potrzeby.
Obserwuj wątek
    • igor_uk Re: A w Berlinie cuda, cuda ogłaszają 09.06.11, 20:34
      Lubat,swietny temat.To naprawda mozno rozkrecic.Zwlaszcza mnie podoba sie,ze za wszystkim moga byc dlugi rece Putina - FSB,czyli Gazproma.
      A tak na serio,glupota politykow nie zna granic.Oni wszystko robia,zeby swoi kraje doprowadzic do ruiny.
      Tylko wiesz co,lubat,jedno mnie nie podoba sie-ze nie tylko Rosja na glupocie europejskich politykow skorzysta,a przedewszystkim Ameryka.
      Tam ekologia nie przejmuja sie i napewno od tradycyjnych nosnikow energii,jak i od energii atomowej,nie odejda.Co stawia USA w lepszej pozycji od EU. A moze o to chodzi? I Merkiel to nie pacholek Moskwy,a tylko dziwka Washingtonu?
      • state.of.independence Re: A w Berlinie cuda, cuda ogłaszają 09.06.11, 20:48
        igor_uk napisał:

        > A tak na serio,glupota politykow nie zna granic.Oni wszystko robia,zeby swoi k
        > raje doprowadzic do ruiny.

        Trochę nie tak - oni wszystko robią, żeby być na topie jak gwiazdy i żeby utrzymać się przy korycie, nie myśląc o tym jakie będą koszty ich coraz nowszych pomysłów.

        Akurat na temat energii jądrowej to z racji mojego fachu mogę się wypowiadać i przy zachowaniu pewnych środków ostrożności, oraz przy stosowaniu odpowiednich technologii - jest to energia całkowicie bezpieczna.

        Tylko podkreślam - przy zachowaniu pewnych środków ostrożności. Bo to co się działo niedawno w Japonii to jest suma siły wyższej (trzęsienie ziemi i uszkodzenia mechaniczne) i ludzkiej głupoty (niewyłączenie reaktora, o którym wiedziano, że został uszkodzony i nie pracuje tak jak trzeba).
    • mara571 demokratyczne rzady sa jednak bardzo strachliwe.. 09.06.11, 20:53
      Osobiscie dziwie sie Merkel: CDU stracila juz BW, wiecej stracic nie mozna.
      Duza katastrofa w elektrowni atomowej zdarzy sie pewnie znowu po 25 lat, niewyklczone, ze 50 do km od granicy Niemiec. I co wtedy?
      Gazprom zaciera raczki, bo zbyt na gaz z NS bedzie zapewniony: Niemcy musza wybudowac sporo elektrowni gazowych i to w szybkim tempie, bo jedynie takie mozna szybko uruchomic w bezwietrzne i chmurne dni.
      Ceny ziemi w Niemczech i oplaty dzierzawne rosna do nieba: biogazownie i male elektrownie rosna na polnocy Niemiec jak grzyby po deszczu: gwaratowane przez rzad ceny tego eko-pradu na 20 lat zapewniaja krolewskie zyski.
      O przyszlych cenach zarcia nawet nie chce myslec.
    • eva15 Tiefe Schuldgefühle und latente Todessehensucht 09.06.11, 21:06
      Wczoraj w radio uslyszałam fajne podsumowanie powszechnego zzielenienia niemieckich umysłów:

      Über Spanien lacht die Sonne, über Deutschland die ganze Welt.


      Jeszcze nie tak dawno temu, gdy CSU była normalną partią o przydomku "trzymająca się ziemi" (bodenständig) jeden z jej przywódców mówił, że Zieleni forsując na siłę swoje kosztowne, nabuzowane ideologią pomysł hołdują fundamentalistycznemu eko-stalinizmowi.

      Dziś nie tylko CDU ale i CSU ustawiła się w 1. szeregu tego eko-stanilzimu i krzyczy tak głośno o wyłączeniu elektrowni, aby przekrzyczeć Zielonych.

      Jeśli dodać do tego przekazywanie setke miliardów euro Grecji (czyli bankom, wcale nie niemieckim w 1. rzędzie), to trzeba skonstatować, że Niemców ogarnęło zbiorowe szaleństwo - jakaś tęsknota za samoukaraniem bądź nawet samounicestwieniem, czyli mroczna Todessehensucht.






      • gosc_ze_smolenska Re: Tiefe Schuldgefühle und latente Todessehensuc 09.06.11, 21:54
        moim zdaniem CDU zmienia swoja polityke, bo akurat jest bodenständig, bo nie chce przespac i zgubic kontaktu z wyborcami. Z innej strony poszukiwanie nowych zrodel energii, to raczej postep. Gdzyby swiat trzymal sie tylko tego, co napewno ma, chyba bysmy jeszcze w najlepszym przypadku jezdzili na koniach i ogrzewali domy chrustem. Niemcy nie sa tacy glupi, jak uwazaja ich madzry siasiedzi, dlatego zupelnie niezle wychodza na ich tle. Jestem wiecej niz pewien, ze w razie koniecznosci kazda rzadzaca niemiecka partia (czy CDU, czy SPD czy nawet Zieloni) zawsze urzadza Ausstieg aus dem Ausstieg.
        • eva15 Re: Tiefe Schuldgefühle und latente Todessehensuc 09.06.11, 22:15
          Naturalnie, że trzeba szukać nowych źródłe energii, ale nagłe wyłączenie wszystkich elektrowni A, zanim pojawią się dobre alternatywy nie jest głosem rozsądku. Ekologia stała się w Niemczech zbiorową histerią i ersatzem religii - w takiej atmosferze łatwo o kosztowne błędy i decyzje powodowane ideologią a nie kalkulacją. Złośliwy Sarkozy powiedział kilka dni temu, że szanuje decyzję Niemców i Francja zawsze chętnie sprzrda im brajkujący prąd ze swoich elektrowni A.

          Decyzja BDU/CSU jest o tyle bodenständig, że obie te partie, a zwłaszcza Merkel chcą za wszelką cenę utrzymać się u władzy. Widząc w ostatnich miesiącach wielkie sukcesy wyborcze Zielonych Merkel postanowiła ukraść im ich sztandarowy temat. Politycy coraz cynicznije walczą o władzę więc najpierw byli przeciw, teraz są za, a jutro w razie czego znów będą przeciw (Ausstieg aus dem Ausstieg), to prawda. To, że obecnie partie tracą przez to swój profil zlewają się w Öko.- Einheistpartei mało ich martwi, no chyba, że to słupkom nie pomoże, wtedy zobaczymy. na razie chodzi o to, by zabrać Zielonym wiatr z żagli.

          Problemem w Niemczech jest zindoktrynowane przez rewolucję 1968 r. i wynikły z niej później ruch Zielonych społeczeństwo.
          • eva15 Re: Tiefe Schuldgefühle und latente Todessehensuc 09.06.11, 22:22
            Zebyśmy się dobrze zrozumieli - nie jestem zwolenniczką elekrowni A. Najpóźniej z okazji Fukoszimy zrozumiałam, że niebezpieczeństwo nie pochodzi w 1. rzędzie od samych elektrowni, prawdziwym zagrożeniem są koncerny -właściiele tych elektrowni. Jak widać na przykładzie Japonii jest to skorumpowana i chciwa banda, lekceważąca normy bezpieczeństwa w pogoni za zyskiem. To co wyszło na jaw w przypadku Japonii (zła dokumentacja techniczna, lewe kontrole, przekupstwo w tym państwowych urzędników) może przestraszyć. Nie mam zaufania, że gdzie indziej, w tym w Niemczech, jest lepiej. Skoro koncerny wymknęły się spod kontroli państwa, to lepiej je zniszczyć, przynajmniej tam, gdzie zagraża to bezpośrednio życiu setek tys. ludzi.
            • j-k odwracanie ogona kotem :) 09.06.11, 23:22
              eva15 napisała:

              > Zebyśmy się dobrze zrozumieli - nie jestem zwolenniczką elekrowni A.

              - ja za to jestem, czemu tu daje wyraz od wielu lat.

              Najpóźniej
              > z okazji Fukoszimy zrozumiałam, że niebezpieczeństwo nie pochodzi w 1. rzędzie
              > od samych elektrowni, prawdziwym zagrożeniem są koncerny

              - doprawdy ? chcesz elektrownie atomowe moze upanstwowic i bedzie lepiej ? :)

              -właściiele tych elektrowni. Jak widać na przykładzie Japonii jest to skorumpowana i chciwa banda

              - tak, tak... panstwowi urzednicy maja raczki czyste , jak lza :)

              Skoro koncerny wymknęły się spod kontroli państw
              > a, to lepiej je zniszczyć, przynajmniej tam, gdzie zagraża to bezpośrednio życi
              > u setek tys. ludzi.

              - to juz bylo, dziewcze.
              rezultat byl raczej oplakany.
              gdyby na Kubie byl dzis kapitalizm toby przy pomocy AMERYKANSKICH koncernow pewnie elektrownie atomowa by zbudowano (a jest tam ostry deficyt pradu)

              dzis Kuby nie stac ani finansowo, ani technologiocznie na budowe takiej elektrowni
              - nie bylo by komu i w niej i w jej technologicznym otoczeniu - komu pracowac.
              • malkontent6 Re: odwracanie ogona kotem :) 10.06.11, 01:37
                j-k napisał:

                > - tak, tak... panstwowi urzednicy maja raczki czyste , jak lza :)


                No tak, tu Ewcia palnęła głupotę.
          • gosc_ze_smolenska Tiefe Schuldgefühle und latente Todessehensuc 09.06.11, 22:33
            Trudno oczekiwac od politykow gentlemanskiego zachowania sie. Zreszta nie tylko od politykow: kto sie przyzna przegranej na prz. w sporcie, czy gdziekolwiek indziej? Zmienia sie swiat. Jest coraz bardziej cyniczny i bezwzgledny. Politycy sa tylko odzwierciedleniem tego nowego swiata.
            Moim zdaniem glownym problemem Niemiec (zreszta nie tylko Niemiec) jest nie zakazone rewolucja lat 68-ch spoleczenstwo a b.szybko starzejace sie spoleczenstwo.
            • eva15 Re: Tiefe Schuldgefühle und latente Todessehensuc 09.06.11, 22:47
              Starzeje się cała Europa z wyjątkiem Francji (i chyba jeszcze Irlandii) , to nie jest żadna szczególna cecha niemiecka. Przyrost naturalny w Niemczech (1,4 dziecka/kobietę) jest podobny do polskiego. Podczas gdy Niemcy uzupełniają to (lepiej lub gorzej) imigrantami, Polska (i kilka innych krajów) jest krajem młodych emigrantów.

              Wyjaśnienia dla stanu niemieckich umysłów należy szukać w II WS i w ruchu 1968 r. - który przybrał w Niemczech w porównaniu z resztą świata zach. formy ekstremalne (co z kolei wiąże się z II WS).
              • eva15 Dostojewski kluczem do niemieckiej duszy 09.06.11, 23:30
                Tak naprawdę w jakimś stopniu kluczem do współczesnej niemieckiej duszy jest Dostojewski. Jego rozważania o zbrodni i karze, czy raczej o pokucie oraz potrzebie oczyszczenia są jakimś odbciem niemieckiej psyche po II WS. A to, czym dla Raskolnikowa była miłość (do Soni) i ewangelia, jest dla Niemców ekologia.
                • zlotamajka Re: Dostojewski kluczem do ludzkiej 09.06.11, 23:40
                  Pokuta i oczyszczenie jak i milosc sa uniwersalne i przydaloby sie Pax Romana. Niemcy odpokutywaly przez 60 lat jak dlugo myslisz powinno imperium pokutowac?
                  • facettt Re: Dostojewski kluczem do ludzkiej 09.06.11, 23:47
                    to juz nie imperium , a "imperyjko"

                    jednak masz racje.
                    juz nie musza.
                  • eva15 Dostojewski kluczem do niemieckiej duszy 09.06.11, 23:53
                    Pokuta została Niemcom narzucona, bo przegrali no i faktycznie byli mordercami, Imperium (jak dotąd) nie przegrało, więc ono o pokutę nie musi się martwić.
                    Niemcy, jak to Niemcy, narzucenie przetworzyli ze zgodną ze swym charakterem narodowym dokładnością i dyscypliną. Do cna, do głębi.

                    Próbuję wyjaśnić Gościowi_ze Smoleńska niemiecki stan ducha, a on naprawdę jest taki jak piszę. Bez Dostojewskiego (bardzo zersztą w Niemczech cenionego) nie sposób zrozumieć dzisiejszego stanu niemieckiej duszy, niemieckiej potulnej zgody na wywłaszczenie z majątku narodowego - via euroland i fundusz ratunkowy- oraz niemieckiego szukania zbawienia i oczyszczenia w ekologii - tej nowej poschrześcijańskiej religii.

                    • zlotamajka Re: Dostojewski kluczem do ludzkiej duszy 10.06.11, 00:01
                      To co piszesz nie ma nic wspolnego z niemiecka dusza. Naturalnie ze jak przegrali to musieli przyjac narzucona im pokute. Ta pokuta tak naprawde nie byla az tak gorzka bo zle sie ludziom nie zylo (a ze placili to nie odbijalo sie na spoleczenstwie). Pokuta po IWS dla Niemiec rzeczywiscie byla gorzka. Ale po IIWS nie. Dostali Marshal Plan i odbudowali kraj. Tak naprawde to z cytryny zrobili lemoniade i spoleczenstwu dobrze sie zylo. Do tego sa jedna z najwiekszych sil w UE i korzysci maja.
                      • eva15 Re: Dostojewski kluczem do ludzkiej duszy 10.06.11, 00:12
                        Po raz kolejny widzę, że nie rozumiesz jednak Niemiec. Nie chodzi tu o sprawy czysto materialne, ani tym bardziej o Plan Marshalla, który dla Niemiec, w przeciwieństwie do wszystkich pozostałych krajów zachodnich, był tylko pożyczką, którą przed czasem spłacili ( z wyjątkiem małej ostatniej raty z której powstał ERP).

                        Naturalnie, że jak jest wina, to jest i kara bądź pokuta . Tyle, że w tym przypadku stało się to WIECZNYM znakiem Kaina na którym z kolei chętnie i wygodniie jedzie EU (euroland) jadą USA i jeszcze inni - ci najbardziej.

                        Społeczeństwu dobrze się żyło w wyniku własnej pracy, a nie prezentów czy subwencjii od kogoś. Dzś żyje się znacznie gorzej ze względu na rosnącą lawinowo ilość prezentów i subwencji dla kogoś. Miliardy wrzucane do funduszu ratunkowego dla Grecji (czyli banków) muszą być najpierw wypracowane przez ludzi i im odebrane.
                        • eva15 Re: Dostojewski kluczem do ludzkiej duszy 10.06.11, 00:14
                          Komentatorzy zagraniczni sami nadziwić się nie mogą, że Niemcy nie wychodzą na ulice przeciw swej władzy, która ich rabuje. I tu właśnie kłania się Dostojewski.
                        • zlotamajka Re: Dostojewski kluczem do ludzkiej duszy 10.06.11, 00:26
                          Ewa, zacznijmy od tego ze 60 lat to NIE wiecznosc a pokuta juz praktycznie nie istnieje.


                          Społeczeństwu dobrze się żyło w wyniku własnej pracy, a nie prezentów czy subwe
                          > ncjii od kogoś.
                          W Afryce tez ciezko pracuja i jak im sie zyje?! Praca naturalnie jest bardzo wazna ale na dobrobyt spoleczenstwa sklada sie wiele czynnikow. A lata powojenne byly ogolnie tymi latami tlustymi ( zdaje sie byl to trend globalny choc na zachodzie szczegolnie widoczny). Teraz przezywamy chude lata i to globalnie z kilkoma moze wyjatkami.

                          Co do funduszow ratunkowych dla Grecji i innych mniej wiecej ukryte fundusze dla Deutsche Bank i Societe Generale itd. A ze rzady przezucaja ciezar na podatka to tu Niemcy nie wyjatek i nie najbardziej cierpia. Z Grekow jest tez sporo jak nie wiecej krwi wyciskanej. Nie robmy juz z Niemiec kozy ofiarnej bo nia nie sa.
                          • eva15 Re: Dostojewski kluczem do ludzkiej duszy 10.06.11, 00:40
                            O Grecji i udziale niemieckim piszesz głupstwa, główne udziały ma (a raczej miała, bo się ich szybko pozybwa) Francja. Temat dobrze znam, od kilku dni mam zamiar otworzyć wątek, ale ustrukturyzowanie go wymaga czasu i koncentracji, więc ciągle mi nie po drodze. Poza tym to trochę specjaistyczne, więc nie wiem, czy warto, czy odzwięk i zrozumienie tematyki będą wystarczające. łatwo może się okazać, że straciłam sporo czasu po próżnicy.

                            Z Grecją i całym eurolandem to najwięksdzy przekręt we współczesnej historii i Niemcy tu na pewno nie są beneficjentami.
                            • zlotamajka Re: Dostojewski kluczem do ludzkiej duszy 10.06.11, 01:03
                              > O Grecji i udziale niemieckim piszesz głupstwa, główne udziały ma (a raczej mi
                              > ała, bo się ich szybko pozybwa) Francja.

                              Dobra. To powiedz mi dlaczego komentatorzy i ekonomisci zawsze wymieniaja banki niemieckie i francuskie w dyskusji o Grecji? Moze Niemieckie media czegos nie mowia? I dlaczego NAJBARDZIEJ Niemcy naciskaja na Grecje by wyprzedala swoj majatek?! Napewno z braterskiej checi pomocy bankom francuskim. Ale zaciekawilas mnie tym watkiem. Moze podasz cos w skrocie.

                              A ze euroland to przekret to wiadomo i nikt nie jest beneficientem oprocz banksterow.

                              • eva15 Re: Dostojewski kluczem do ludzkiej duszy 10.06.11, 01:07
                                Majka, muszę spadać. Ale może jednak weekend zrobię ten wątek z odpowiednimi linkami. To czasochłonne i niełatwe, ale Ty mnie jakoś trochę motywujesz, jest ktoś, kogo to ciekawi.
                                • zlotamajka Re: Dostojewski kluczem do ludzkiej duszy 10.06.11, 01:15
                                  Bede czekac na watek. Na pewno sie zglosze.
                      • pimpus18 Re: Dostojewski kluczem do ludzkiej duszy 10.06.11, 00:18
                        Wasze wnioski są coraz bardziej jałowe.

                        Analiza porównawcza z (np.) Pomroczną mogłaby ożywić tę jednak nudnawą dyskusję.
                        • eva15 Re: Dostojewski kluczem do ludzkiej duszy 10.06.11, 00:24
                          pimpus18 napisał:

                          > Wasze wnioski są coraz bardziej jałowe.
                          > Analiza porównawcza z (np.) Pomroczną mogłaby ożywić tę jednak nudnawą dyskusję

                          No to rób tę analizę, zamiast jałow zrzędzić.
                          • pimpus18 Re: Dostojewski kluczem do ludzkiej duszy 10.06.11, 00:49
                            eva15 napisała:

                            > No to rób tę analizę, zamiast jałow zrzędzić.

                            W Polsce na przestrzeni dziejów jedno przegrane powstanie za drugim, po którym było jeszcze gorzej. Kraj unitarny, poglądy unitarne, nawet w teologii żadnych wyników nigdy nie było.
                            Podejście do przyrody też takie beznamiętne.

                            Ale komór gazowych i pieców nie było.
                            • eva15 Re: Dostojewski kluczem do ludzkiej duszy 10.06.11, 00:53
                              To wszystko wiadomo powszechnie. I co, to już wszystko, co chciałeś w ramach niejałowej analizy "odkryć"?
                            • malkontent6 Re: Dostojewski kluczem do ludzkiej duszy 10.06.11, 01:40
                              pimpus18 napisał:

                              > W Polsce na przestrzeni dziejów jedno przegrane powstanie za drugim, po którym
                              > było jeszcze gorzej. Kraj unitarny, poglądy unitarne, nawet w teologii żadnych
                              > wyników nigdy nie było.

                              No i ci sąsiedzi.
                    • gosc_ze_smolenska Dostojewski vs. Gogol 10.06.11, 08:02
                      ... Próbuję wyjaśnić Gościowi_ze Smoleńska niemiecki stan ducha, a on naprawdę jest taki jak piszę. Bez Dostojewskiego (bardzo zersztą w Niemczech cenionego) nie sposób zrozumieć dzisiejszego stanu niemieckiej duszy, niemieckiej potulnej zgody na wywłaszczenie z majątku narodowego - via euroland i fundusz ratunkowy- oraz niemieckiego szukania zbawienia i oczyszczenia w ekologii - tej nowej poschrześcijańskiej religii. ..
                      Evo, nie bede sie przescigal z Toba w znajomosci niemieckiek duszy, ale mam wrazenie, ze Ty, starajac sie ujac cale spoleczenstwo niemieckie (co juz jest nierealne) mowisz tylko o pewnej czesci tego spoleczenstwa, i nie tego z mainstreamu, tylko z bardzo waskiego marginesu spolecznego, ktorzy oczywiscie maja prawo do tych swoich pogladow. Naprawde mam bardzo duzo przyjaciol i znajomych w Niemczech (niektorych jeszcze z czasow moich studiow Germanistyki) i pozniejszego okresu, kiedy przez kilka lat pracowalem w Niemczech, ale "potulnej" zgody, pokory i pokuty widzialem bardzo, bardzo malo. Jezeli chcesz koniecznie odkryc dusze wspolczesnego spoleczenstwa niemieckiego, ogarnietego jak zreszta caly "zachodni" swiat rzadza resultatu, dobrobytu i bogacenia sie (uproszczone haslo: jestes biedny - jestes glupi - jestes nieudacznikiem) to raczej zacytuj Czycikowa Gogola z "Martwych dusz" (chociaz bedzie sie to odnosilo bez watpienia tylko znow do czesci spoleczenstwa, ale co najmniej wiekszego, niz wspomnianego przez Ciebie).
                      • jk2007 Re: Dostojewski vs. Gogol 10.06.11, 08:10
                        a moze zacytowac Puszkina?
                        И хлебник, немец aккyрaтный,
                        В бyмaжнoм кoлпaке, не рaз
                        Уж oтвoрял cвoй вacиcдac.

                        • gosc_ze_smolenska Re: Dostojewski vs. Gogol 10.06.11, 08:31
                          к cчacтью Пyшкинa интереcoвaлa "зaгaдoчнaя рyccкaя дyшa"
                • pimpus18 A może Sarrazin? 09.06.11, 23:50
                  Dobrałyście się dziewczyny: apologetki brunatno-czerwonych ideałów ze śmietnika historii.

                  A tak poważniej, to chyba te i wiele innych spraw można wyjaśnić bardziej freudowską frustracją.


                  • eva15 Re: A może Sarrazin? 09.06.11, 23:57
                    pimpus18 napisał:

                    > A tak poważniej, to chyba te i wiele innych spraw można wyjaśnić bardziej freudowską frustracją.

                    Aha, a lekarstwem na brak freudowskiego penisa jest bGE.
                    • pimpus18 Re: A może Sarrazin? 10.06.11, 00:12
                      eva15 napisała:

                      > Aha, a lekarstwem na brak freudowskiego penisa jest bGE.

                      Trudno się już połapać, o co Ci właściwie chodzi.
                      Najbardziej chyba, żeby zostało tak, jak jest. Mimo tej całej Twojej progresywności.
                      Nawet zielone palanty są dla Ciebie coraz bardziej zbyt radykalni.
                      • eva15 Re: A może Sarrazin? 10.06.11, 00:16
                        Powrót na drzewa jako alternatywa wydaje mi się zbyt radykalny.
                        • pimpus18 Re: A może Sarrazin? 10.06.11, 00:23
                          eva15 napisała:

                          > Powrót na drzewa jako alternatywa wydaje mi się zbyt radykalny.

                          Mnie też.

                          Sama widzisz: Twój Sarrazin i patologiczny już sprzeciw dla bGE są coraz bardziej absurdalne.

                          Czytałaś:

                          www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/tysiac-zlotych-dla-kazdego
                          • eva15 Re: A może Sarrazin? 10.06.11, 00:34
                            Pimpuś, nudzisz. Pisałam już o tym, do czego w bogatych w ropę krajach arabskich doprowadziło dawanie kasy wszystkim obywatelom na za nic. Niedawno czytałam artykuł o Wyspach Owczych, gdzie ludzie żyją niczym w raju - podatki małe, społeczność zintegrowana, dzietność wysoka, wszyscy pracują przy przetwórstwie ryb i dobrze są opłacani, nie ma bezrobocia i lęków egzystencjalnych, żadnej walki o byt. Rezultat? Nie ma żadnego rozwoju, dzieci kończą na wyształceniu podstawowym/średnim, nie mają motywacji dalszego rozwoju, kształcenia się, zmieniania otaczającego ich świata . Bo i PO CO? I tak dostaną wygodną pracę w firmach przetwórczych, tak jak ich dziadkowie i rodzice.
                            Zgdnie z Twoją teorią młodzi z Wysp Owczych powinni, mając zapewniony byt, twórczo podbijać świat. A oni NIC, ni cholery.
                            • pimpus18 Re: A może Sarrazin? 10.06.11, 00:43
                              eva15 napisała:

                              > Pimpuś, nudzisz. Pisałam już o tym, do czego w bogatych w ropę krajach arabski
                              > ch doprowadziło dawanie kasy wszystkim obywatelom na za nic. Niedawno czytałam
                              > artykuł o Wyspach Owczych, gdzie ludzie żyją niczym w raju - podatki małe, spo
                              > łeczność zintegrowana, dzietność wysoka, wszyscy pracują przy przetwórstwie ryb
                              > i dobrze są opłacani, nie ma bezrobocia i lęków egzystencjalnych, żadnej walk
                              > i o byt. Rezultat? Nie ma żadnego rozwoju, dzieci kończą na wyształceniu podsta
                              > wowym/średnim, nie mają motywacji dalszego rozwoju, kształcenia się, zmieniani
                              > a otaczającego ich świata . Bo i PO CO? I tak dostaną wygodną pracę w firmach p
                              > rzetwórczych, tak jak ich dziadkowie i rodzice.
                              > Zgdnie z Twoją teorią młodzi z Wysp Owczych powinni, mając zapewniony byt, twó
                              > rczo podbijać świat. A oni NIC, ni cholery.

                              Tylko dlaczego Twoje przykłady są zawsze tak ekstremalne?

                              U Arabów nie ma żadnego bGE, sama to sobie ubzdurałaś i brniesz ciągle dalej tą drogą.
                              Skoro tam na tych wyspach wszyscy pracują i wiedzą (tyle oleju rybnego w głowie chyba mają), że takie jest już ich przeznaczenie, a w pracy im za myślenie nie płacą, to czego właściwie się spodziewasz?

                              Nad przyszłością to chyba najpierw trzeba się zastanowić, nie?
                              I raczej sama ona nie wykiełkuje na saharze mączki rybnej.
                              • eva15 Re: A może Sarrazin? 10.06.11, 01:00
                                Dla Ciebie skoro zabezpieczenie bytu w bogatych krajach arabskich nie nosi nazwy bGE, to znaczy, że bGE nie ma. Dobre, bo proste.

                                Dodatkowo na przykładzie Wysp Owczych chciałam Ci na nieco innym niż arabski przykładzie pokazać, że człowiek do działania, do wyrastania poza siebie samego, potrzebuje bodźców. Jeśli ich nie ma, niczego nie zmienia. Dlatego naiwnością Goetza jest twierdzić, że człowiek wyposażony w bGE będzie szczególnie twórczy, bo wolny od trosk egzystencjalnych.
                                • zlotamajka Re: A może Sarrazin? 10.06.11, 01:09
                                  że człowiek do działania, do wyrastania poza siebie samego,
                                  > potrzebuje bodźców.

                                  Otoz to. Tu klania sie Goethe:
                                  Der Herr:

                                  Von allen Geistern, die verneinen,
                                  Ist mir der Schalk am wenigsten zur Last.
                                  Des Menschen Tatigkeit kann allzuleicht erschlaffen,
                                  Er liebt sich bald die unbedingte Ruh;
                                  Drum geb' ich ihm den Gesellen zu,
                                  Der reizt und wirkt und muss als Teufel schaffen.

                                  Goethe, Faust
                                • pimpus18 Re: A może Sarrazin? 10.06.11, 01:14
                                  eva15 napisała:

                                  > Dla Ciebie skoro zabezpieczenie bytu w bogatych krajach arabskich nie nosi nazw
                                  > y bGE, to znaczy, że bGE nie ma. Dobre, bo proste.

                                  Są jednak warunki formalne, które powinny być także i w tym przypadku spełnione.
                                  A poza tym przykład ten nie występuje ani u zwolenników, ani u przeciwników bGE - występuje tylko u Ciebie.

                                  > Dodatkowo na przykładzie Wysp Owczych chciałam Ci na nieco innym niż arabski pr
                                  > zykładzie pokazać, że człowiek do działania, do wyrastania poza siebie samego,
                                  > potrzebuje bodźców. Jeśli ich nie ma, niczego nie zmienia. Dlatego naiwnością G
                                  > oetza jest twierdzić, że człowiek wyposażony w bGE będzie szczególnie twórczy,
                                  > bo wolny od trosk egzystencjalnych.

                                  Evo, nie chodzi przecież o to, żeby wszyscy stali się twórcami.
                                  Na pewno bGE będzie stymulowało także i tę dziedzinę. Nie bez powodu stosuje się określenia dla bGE - Kulturimpuls.
                                  Jest poza tym cały szereg jeszcze innych obszarów na jakich to odegraćby mogło bardzo pozytywną rolę. U Ciebie te aspekty nigdy się nie pojawiają.

                                  A już zupełnie nie rozumiem, czy ten przykład Wysp Owczych jest u Ciebie pozytywny czy negatywny.
    • j-k znakomite 09.06.11, 23:09
      nic dodac - nic ujac.
    • caesar_pl Re: A w Berlinie cuda, cuda ogłaszają 10.06.11, 09:25
      prad w Niemczech jest dalej za tani.Zuzycie pradu przez osoby prywatne jest w Niemczech nawet nizsze niz w Polsce.Co to dla rodziny niemieckiej 60-80 euro za prad miesiecznie?Wiecej przepijaja piwa..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka