polski_francuz
30.07.11, 10:48
Narody sa jak ludzie i lubia sie czuc dobre, sprawiedliwe i madre. Tylko, ze jak i ludzie, narody postepuja niekiedy glupio, a czasami nawet kryminalnie.
Pozostaje pamiec po tych kryminalnych faktach i chec mowienia o nich albo i nie.
Dajmy tu kilka przykladow. Niemcy z kulturalnego narodu staly sie na kilka lat ostatniego wieku narodem mordercow i rasistow. Przegraly wojne ale o tej historii nie zapomnialy. Z konsekwencja taka, ze sie przez kilkadziesiat lat wstydzili tego, ze sa Niemcami. Wlasciwie to ten wstyd przetrwal az do zjednoczenia w 1990 roku.
Inni Europejczycy, Francuzi, nie mieli ochoty walczyc w ostatniej wojnie i przyjeli hanbiace rozkazy od zwyciezcow. Wsrod nich wydawanie Zydow wladzom. Nie chcieli o tym dlugo pamietac. Dopiero prezydent Chirak uznal ten fakt w 1995 roku, 53 lata po lapance z "Vélodrome d'hiver":
www.wat.tv/video/vel-hiv-chirac-video-vel-hiv-2bqkh_2ey7h_.html
Polska i Polacy niezbyt lubia pamietac samobojcza lekkomyslnosc przywodcow AK, ktorzy wywolali powstania w Wilnie i w Warszawie w 1944 roku nie majac zadnej uczciwiej szansy osiagniecia zalozonych celow i ktore kosztowaly wielkie ofiary w ludnosci cywilnej i zniszczenie polskiej stolicy.
W koncu dzisiejsza Rosja, ktore sie przeksztalcila z Zwiazku Radzieckiego chce pamietac wybiorczo historie najnowsza. Rosjanie chca byc dumni z osiagniec ale wola zapomniec kryminalne bledy ich najnowszej historii:
www.polityka.pl/swiat/analizy/1517842,1,rosja-lud-nie-chce-destalinizacji.read
Kazdy narod postepuje po swojemu i z historii wybiera to co mus sie wazne wydaje. Mnie osobiscie, postepowanie Niemiec wydaje sie najbardziej produktywne, bo ma charakter uczenia sie na bledach.
Albowiem, nie jest rzecza wstydliwa popelnic blad, problem zaczyna sie jesli popelnia sie dwa razy ten sam blad. A zapominanie historii moze do powtarzania bledow prowadzic.
PF