Dodaj do ulubionych

"Nadmuchany" Gross Domestic Product..

26.01.12, 08:20
Rosja ma kolejny dylemat: liczyc GDP uczciwie, czy wedlug zachodnich standartow?
Wiele razy spotykalem sie z twierdzeniem ze porownanie rosyjskiego PKB ze statystyka krajow zachodnich jest nieobiektywne gdyz metody przeliczeniowe sa inne. Ale nigdzie nie moglem znalezc zadnych konkretow. Az tu dzisiaj przeczytalem Переcчет ВВП Рoccии пo нoвoй метoдике мoжет oкaзaтьcя жyльничеcтвoм
Okazuje sie ze Rosja zobowiazala sie skorygowac swoje metody statystyczne zgodnie ze standartem miedzynarodowym. I dlatego do obecnie naliczanego PKB bedzie jeszcze dodawac (jak to robia kraje zachodnie) "вмененный дoхoд oт cдaчи жилья". Czyli jesli ktos mieszka w swoim mieszkaniu to do PKB bedzie sie dodawac sume jaka ktos zaplacilby sam sobie za wynajmowanie mieszkania.
Jesli zachodnia statystyka tak wlasnie liczy PKB, to.. ja jestem w szoku!
Fajne sa komentarze pod tekstem: jesli by podazac tej logice,
- to jesli rano sie ogole, to dodam do PKB sume rowna uslugom cyrulnika :-)
- jesli zrobie sobie kawusie i kanapke z dzemem to dodam koszty kawiarni
- jesli otworze drzwi wychodzac z domu to dojda koszty szwajcara
- pojade samochodem do pracy - dodam koszty kierowcy!
Mam pytanie do Felusiaka: czy rzeczywiscie w USA do PKB jest doliczna suma jaka Felusiak zaplacilby sam sobie za wynajem mieszkania???
A jak jest w Polsce?
Obserwuj wątek
    • j-k Gaspadin, pamilujsa... 26.01.12, 08:52
      sa dwie metody liczenia PKB/GNP ta "nominalna" i ta "ppp"

      wiec po co odkrywasz Ameryke ?

      ta druga podaje realny poziom zycia, po uwzglednieniu realnych cen i realnych kosztow utrzymania.
      en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GNI_(PPP)_per_capita
      Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
      • darekvtb Re: Gaspadin, pamilujsa... 26.01.12, 09:16
        "dwie metody liczenia PKB/GNP ta "nominalna" i ta "ppp""

        ppp = PKB/ilosc mieszkancow
        Wiec w danym przypadku jes bez znaczenia czy mowimy o ppp czy o PKB, bo ja pytalem na ile jest uczciwe wlaczenie do PKB sum wynajmu mieszkania u samego siebie?
        Ja uwazam takie dodawanie "domyslnego dochodu" za bzdure. Wiec jesli dostajemy sfalszowana sume PKB, to i ppp jako wynik PKB/n - tez bedzie sfalszowany.
        P.S.
        Ciekaw jestem czy Chiny do swojego PKB tez doliczaja sumy ktore 1,5 mld Chinczykow placa za wynajem mieszkan sami sobie? :-)))
        • borrka Przeciez Wikipedia juz dziala ponownie ! 26.01.12, 09:24
          Czlowieku, zawsze pisales brednie, ale te sa z gatunku "Flat Earth Society" :)))
          • darekvtb Re: Przeciez Wikipedia juz dziala ponownie ! 26.01.12, 09:42
            Owszem, mialem na mysli per capita , a napisalem ppp.
            Ale bylbym niezmiernie wdzieczny oswieconym autorytetom forumowym, jesli zechcialy by one wyjasnic mi, czy rzeczywiscie w Polsce do PKB sa doliczane sumy jakie zaplacilbym sam sobie za wynajem mojego mieszkania?
            Poniewaz Pan Borrat jest (czesciowo) rosyjskojezyczny, to zapewne przeczytal (i zrozumial) tekst na vz.ru , do ktorego podalem linka.. Wiec zna sedno sprawy i zdola mnie, cкyдoyмнoмy пoяcнить?
            P.S.
            j-k pisal o ppp PKB (parytet siły nabywczej) , ale nawet wtedy to bzdura, jesli do PKB dodaje sie sumy za "wynajem samemu sobie".
        • j-k Re: Gaspadin, pamilujsa... 26.01.12, 09:31
          darekvtb napisał:

          > "dwie metody liczenia PKB/GNP ta "nominalna" i ta "ppp""
          >
          > ppp = PKB/ilosc mieszkancow

          NIE !

          wez ty sie doszkol czlowieku, bo szczeka opada

          PKB/ przez ilosc mieszkancow - to jest PKB/per capita

          a ppp - purchasing power parity - to dochod na glowe/per capita, czy sumarycznie, obojetne)

          liczony jest w kategioriach REALNYCH

          I tak: Rosja nominalnie liczac ma dochod na glowe nizszy, niz Polska,
          bo rubel slabiej stoi (nie w przeliczeniu - tylko w jego kondycji!!!) od zlotego.

          Ale w Rosji mozesz pojsc na ryby i je zlowic za darmo, bo jezior macie od licha.
          mozesz pojsc do lasu i narabac sobie drewna - co w Polsce jest niemozliwe.
          mozesz legalnie pedzic bimber - co w Polsce jest zabronione.

          I chodzi tu o REALNA jakosc zycia - to co realnie mozesz miec, a nie, co wynika z twojego stanu konta. i to jest ppp.

          J.K.
          ekonomista.

          • darekvtb Re: Gaspadin, pamilujsa... 26.01.12, 09:45
            Juz odpowiedzialem Borratowi ze i per capita ,i ppp sa liczone na podstawie PKB. A jesli do PKB sa dodawane jekies zrodla dochodu "z powietrza", to i per capita ,i ppp beda zawyzone.
            • des4 Re: Gaspadin, pamilujsa... 26.01.12, 10:05
              młoteczku, PKB per capita nie "jest liczony" na podstawie PKB, bo to jest ten za PKB tylko że na jednego mieszkańca danego kraju, co po prostu pozwala lepiej porownywać
              • darekvtb młoteczku, 26.01.12, 10:11
                Wielce szanowny des4!
                Wlasnie to chcialem uslyszec :-)
                Czyli dla wyliczen PKB per capita nie jest sumowany ow hipotetyczny dochod (od wynajmu samemu sobie)?
                A czy wchodzi w sklad zwyklego PKB Polski?
                • des4 Re: młoteczku, 26.01.12, 10:26
                  pl.wikipedia.org/wiki/Produkt_krajowy_brutto
                  jakc powszechnie wiadomo masowe zjawisko wynajmu samemu sobie zniekształca PKB o ca. 30%, dlatego w stosunku do PKB rosyjskiego, wskaźniki innych państw trzeba obniżyć ot ten wlaśnie ułamek :D
                  • darekvtb Re: młoteczku, 26.01.12, 10:41
                    Skorzystalem z Pana linku:
                    "nie uwzględnia różnic cen w poszczególnych krajach (co przynajmniej teoretycznie jest niwelowane przez liczenie parytetem siły nabywczej)"
                    I tutaj zakradla sie watpliwosc..
                    Jesli ppp, to jest to samo PKB per capita, ale z uwzglednieniem "różnic cen", to posiada ten sam blad "wynajmu samemu sobie" ?
                    Z calym do Pana szacunkiem, ale uwierze ze ppp jest wolny od "wynajmu samemu sobie" dopiero jak gdzies o tym wyraznie przeczytam..
                    No bo jesli nie, to (dlatego w stosunku do PKB rosyjskiego, wskaźniki innych państw trzeba obniżyć ot ten wlaśnie ułamek ) rosyjski ppp juz daleko przegonil polski...
                  • darekvtb Re: młoteczku, 26.01.12, 10:52
                    PKB per capita z uwzględnieniem siły nabywczej
                    Polska 18.936
                    Rosja 15.837
                    Ale jesli sie okaze ze ruskim trzeba dodac 30% ...
                    • des4 Re: młoteczku, 26.01.12, 11:17
                      ależ cały czas to piszę, rosyjski PKB dalako zostawił polski PKB w tyle, a biorąc jeszcz po uwagę czynniki niemierzalne dotyczące jakości życia, Polska to ruina i nędza w porównaniu z Rosją
            • j-k tak i nie 26.01.12, 15:51
              darekvtb napisał:

              > Juz odpowiedzialem Borratowi ze i per capita ,i ppp sa liczone na podstawie PKB
              > . A jesli do PKB sa dodawane jekies zrodla dochodu "z powietrza", to i per cap
              > ita ,i ppp beda zawyzone.

              Tak i nie.
              To jest kwestia drugorzedna, czy doliczasz sobie do Twojego dochodu Twoje wlasne uslugi.

              Wazne jest tylko to, by we wszesstkich krajach stosowano te same metody, bo rzecz jasna tylko to daje dane porownywalne.
          • darekvtb Re: Gaspadin, pamilujsa... 26.01.12, 09:49
            "liczony jest w kategioriach REALNYCH"

            Czy hipotetyczna suma jaka bym zaplacil samemu sobie za wynajem swojego mieszkania to "kategoria REALNA"?
            • j-k Re: Gaspadin, pamilujsa... 26.01.12, 15:53
              darekvtb napisał:

              > "liczony jest w kategioriach REALNYCH"
              >
              > Czy hipotetyczna suma jaka bym zaplacil samemu sobie za wynajem swojego mieszka
              > nia to "kategoria REALNA"?

              odpowiedzialem w poscie powyzej "tak i nie" .
    • des4 "uczciwie" i "wg zachodnich standardów" 26.01.12, 08:57
      w ten sposób mamy od razu założoną tezę że na zachodzie oszukują

      jak wiadomo Rosja ma długie i bogate tradycje w gospadarce rynkowej więc z założenia jej metody są lepsze niż te zachodnie, hehe...
      • darekvtb Re: "uczciwie" i "wg zachodnich standardów" 26.01.12, 09:21
        Poniewaz nie jestem statystykiem, to jestem ciekaw jak jest liczone PKB w Polsce.
        Bo po raz pierwszy sie dowiedzialem ze poniewaz mam mieszkanie w Polsce, w ktorym spedzam czas kilka razy do roku, to do polskiego PKB dodawana jest suma jaka bym zaplacil za wynajem tego mieszkania u ... samego siebie!
        Ale mam jeszcze nikla nadzieje ze jednak w Polsce takim sposobem PKB nie nadmuchaja..
    • jk2007 Harvard University protestuje 26.01.12, 10:56
      martinis09.livejournal.com/309481.html#cutid1
      • jk2007 Harvard University protestuje c.d 26.01.12, 11:11
        martinis09.livejournal.com/309592.html#cutid1
        martinis09.livejournal.com/309768.html#cutid1
        -------------------------------------------------------------------------------------------------------------
        «Фaшизм cледoвaлo бы бoлее прaвильнo нaзывaть кoрпoрaтизмoм, пocкoлькy этo cлияние гocyдaрcтвa и кoрпoрaтивнoй влacти».
        Бенитo Мyccoлини
    • romrus Ja sie ciesze:-))) 26.01.12, 11:15
      darekvtb napisał:

      >Czyli jesli ktos mieszka w swoim mieszkaniu to do PKB bedzie sie dodawac sume jaka ktos zaplacilby sam sobie z a wynajmowanie mieszkania.

      Czyli moj osobisty "PKB" wzrosnie w przyszlym roku o ~20-25 tys.$, bo tyle by dostal za wynajem mojego domu.

      Ale jaja:-)))
      • jk2007 watpie, ze wzrosnie 26.01.12, 11:23
        przy wprowadzeniu nowego podatku na nieruchonosci

        romrus napisał:
        >Czyli moj osobisty "PKB" wzrosnie w przyszlym roku o ~20-25 tys.$, bo tyle by dostal za wynajem mojego domu.
    • eva15 Kreatywne metody naliczania GDP w USA i EU.Hedonik 26.01.12, 13:51
      darekvtb napisał:

      > Rosja ma kolejny dylemat: liczyc GDP uczciwie, czy wedlug zachodnich standartow?
      (....)
      > Okazuje sie ze Rosja zobowiazala sie skorygowac swoje metody statystyczne zgodnie ze standartem miedzynarodowym. :::) Czyli jesli ktos mieszka w swoim mieszkaniu to do PKB bedzie sie dodawac sume jaka ktos zaplacilby sam sobie za wynajmowanie mieszkania.
      > Jesli zachodnia statystyka tak wlasnie liczy PKB, to.. ja jestem w szoku!

      Mogę Cię wprowadzić w jeszcze większy szok, ale po kolei.

      Jest prawdą, że bodaj od połowy lat 90. EU nakazała (sprawdzę kiedy dokładnie to było i dam link później) naliczanie tzw. fikcyjnego wynajmu dla właścicieli nieruchomości, w których oni sami zamieszkują, czyli ich nie wynajmują. Pomysł jest oczywiście amerykański tam wpadnięto na to znacznie wcześniej, jak rozdmuchać GDP (po polsku PKB). Aby dorównać do najlepszych i mieć porównywalne z USA statystyki EU zrobiła to samo.

      Ale to jeszcze nie wszystko, jest cała lista radosnej twórczości jak powiększyć GDP/PKB na papierze. Jednym z najlepszych US- pomysłów jest wspominana przeze mnie już kilka lat temu na tym forum metoda hedoniczna liczenia. W tej metodzie chodzi o to, by postęp techniczny miał swój wyraz w liczeniu GDP. Tak np.. komputery tanieją, więc GDP na tym odcinku spada. Co zrobili Amis? Amis wymyślili formułę matematyczną na postęp techniczny i przypisują mu tą metodą określone fikcyjne wartości pieniężne i te wrzucają do GDP. Czyli komputery, nawet jeśli dla klienta tanieją, to w GDP drożeją, czyli go powiększają, bo Amis uznali, że postęp techniczny ma swą fikcyjnie mierzalną wartość. Rzecz dotyczy rzecz jasna nie tylko komputerów, pomysł można rozciągać na wiele innych obszarów gospodarki.
      I znów EU karnie to przejęła, poniżej podaję link do Federalnego Urzędu Statystycznego Niemiec, który to omawia:

      www.destatis.de/jetspeed/portal/cms/Sites/destatis/Internet/DE/Content/Statistiken/Preise/HedonischeMethodenUebersicht,templateId=renderPrint.psml


      Nie można odmówić twórcom tych kreatywnych statystyk poczucia humoru. Metoda nazywa się hedoniczną, a hedonika to po grecku nic innego jak wesołość, radość.
      • malkontent6 Re: Kreatywne metody naliczania GDP w USA i EU.He 26.01.12, 14:02
        eva15 napisała:

        > Czyli komputery, nawet jeśli
        > dla klienta tanieją, to w GDP drożeją, czyli go powiększają, bo Amis uznali, że
        > postęp techniczny ma swą fikcyjnie mierzalną wartość.

        Każdy kij ma dwa końce. Być może mój laptop ma większa wartość na papierze niż w rzeczywistości i przyczynia się do zwiększenia dochodu narodowego, ale tutejszy rząd trochę na tym traci, bo ja wartość tego urządzenia odpisuję sobie od podatku jako koszt działalności gospodarczej.
        • eva15 Re: Kreatywne metody naliczania GDP w USA i EU.He 26.01.12, 14:06
          Nie, nie zrozumiałeś tricku. Ty możesz odliczyć TYLKO to, co zapłaciłeś w sklepie wg wysokości rachunku. Ty jako oybwatel nie posługujesz się metodą hedoniczną w rozliczeniach z fiskusem
          • malkontent6 Re: Kreatywne metody naliczania GDP w USA i EU.He 26.01.12, 14:11
            Masz rację, w moich rozliczeniach z fiskusem jest mało śmiechu.

            Chodzi mi o to, że mój komputer byc może przyczynia się do teoretycznego wzrostu GDP, ale w bardzo realny sposób wpływa na wysokość podatków które płacę.
            • eva15 Re: Kreatywne metody naliczania GDP w USA i EU.He 26.01.12, 14:13
              Owszem, ale nie twoje podatki są tematem, lecz kreatywna księgowość na szczeblu państwa/gospodarki narodowej.
      • eva15 Re: Kreatywne metody naliczania GDP w USA i EU.He 26.01.12, 14:04
        I jeszcze jedno - metoda hedoniczna jest genialna, bo daje się użyć w dwie strony - tak dla powiększenia wartości produktu (o czym pisałam u góry) jak i dla jej pomniejszenia. Jeśli Amis liczą inflację, to wtedy używają metody hedonicznej na odwrót: od aktualnej ceny naszego przykładowego komputrea odejmują tę dodatkową fikcyjną wyrażony w pieniądzu wartość odzwierciedlającą wzrost pojemności, szybkości, nowoczesności komputera (lepsze procesory etc) . Jaśniej - oni mówią, że tak na prawdę to ten komputer jest tańszy niż cena w sklepie/przy zakupie, bo za daną cenę kupuje się teraz "więcej" komputera niż kiedyś. No i dzięki temu pomysłowi duszą na papierze inflację, bo nawet jeśli jakiś produkt jest przy zakupie droższy niż kiedyś, to wg ich wyliczeń jest tańszy.
        • malkontent6 Re: Kreatywne metody naliczania GDP w USA i EU.He 26.01.12, 14:07
          Masz na myśli amortyzację?
          • eva15 Re: Kreatywne metody naliczania GDP w USA i EU.He 26.01.12, 14:11
            O czym ty piszesz? Amartyzacja to odliczanie wartości (skutkiem zużycia) zakupionego przed podmiot towaru, przedmiotu, obiektu etc. Metoda hedoniczna zajmuje się FIKCYJNYM liczeniem wartości dla potrzeb statystyki. Przeczytaj posty jeszcze raz uważnie, później zadawaj pytania.
            • malkontent6 Re: Kreatywne metody naliczania GDP w USA i EU.He 26.01.12, 15:01
              Jesteś pewna, że to się stosuje w przypadku komputerów?
              • eva15 Re: Kreatywne metody naliczania GDP w USA i EU.He 26.01.12, 15:06
                Naturalnie, ale nie tylko, pomysł rozciągnięto na wiele dziedzin.
                • malkontent6 Re: Kreatywne metody naliczania GDP w USA i EU.He 26.01.12, 15:19
                  Pytam, bo obiło mi się to o uszy wiele lat temu jako poprawne politycznie określenie na realną wartość nieruchomości.
                  • eva15 Re: Kreatywne metody naliczania GDP w USA i EU.He 26.01.12, 15:22
                    W nieruchomościach również stosuje się metodę hedoniczną. EU przejęła to od USA, omówienie jest np. na niemieckich stronach Federalnego Urzędu Statystycznego (destatis) O szczegółach jak się to tam oblicza musiałabym poczytać, bo to są sprawy specjalistyczne.
                    • malkontent6 Re: Kreatywne metody naliczania GDP w USA i EU.He 26.01.12, 15:59
                      eva15 napisała:

                      > W nieruchomościach również stosuje się metodę hedoniczną.

                      W USA chodzi o to, że na realną wartość domu ma wpływ "jakość" okolicy w której nieruchomość się znajduje.
                      • eva15 Re: Kreatywne metody naliczania GDP w USA i EU.He 26.01.12, 16:23
                        Nie tylko o to. Temat jest złożony, Amis wymyslili na to mnóstwo formuł matematycznych (zajrzałam) i tak zagmatwali spawę, że żeby się przez to przedrzeć trzeba dużo czasu.
        • darekvtb Re: Kreatywne metody naliczania GDP w USA i EU.He 26.01.12, 14:21
          "..używają metody hedonicznej.."
          Пиз.ец кaкoй-тo!
          Jak to dobrze ze zostalem inzynierem a nie ekonomista :-))
          Ale nadal chcialbym od kogos konkretnej odpowiedzina 2 pytania:
          1. Czy w Polsce do "zwyklego" PKB jest wliczany "tzw. fikcyjny wynajem dla właścicieli nieruchomości, w których oni sami zamieszkują, czyli ich nie wynajmują"
          2. Czy w Polsce przy liczeniu PKB per capita z uwzględnieniem siły nabywczej, jest rowniez sumowany "tzw. fikcyjny wynajem dla właścicieli nieruchomości, w których oni sami zamieszkują, czyli ich nie wynajmują"
          • eva15 Re: Kreatywne metody naliczania GDP w USA i EU.He 26.01.12, 14:30
            Nie przeczytałeś uważnie moich postów, a przecież Ci odpowiedziałam. EU wprowadziła ten system naliczania w 1995 r. i Polska wchodząc do EU przejęła obowiązkowo całą metodologię, jaka w EU obowiązuje.

            P.S. Ekonomia to nie na nauka, to zabawy uczniów czarnoksiężnika.
            • darekvtb Re: Kreatywne metody naliczania GDP w USA i EU.He 26.01.12, 14:45
              Rozumiem ze odpowiedz na pkt. 1 brzmi - "tak".
              A jak z pkt. 2?
              • eva15 Re: Kreatywne metody naliczania GDP w USA i EU.He 26.01.12, 14:56
                Darek, coś masz chyba dzisiaj słaby dzień (balowałeś wczoraj?, ha, ha)

                Podstawa naliczania PKB musi być zawsze taka sama tak w danym kraju jak i w całej EU. Skoro wchodzą do nominalnego PKB "wartości" typu fikcyjny wynajem, to są one tam również przy liczeniu PKB wg siły nabywczej (PPP).
                • eva15 Re: Kreatywne metody naliczania GDP w USA i EU.He 26.01.12, 15:16
                  C.d.
                  Metoda PPP to tylko jedna z metod liczenia wciąż tego samego PKB, czyli opartego na tym samym inputcie. Inną metodą jest liczenie PKB/capita, tu również można liczyć wartości nominalne i wartości wg PPP, ale zawsze wyjściem są te same dane na inputcie (czyli pozycje tworzące PKB). Inaczej porównywałbyś guszki z jabłkami, to nie miałoby sensu.
                • darekvtb Re: Kreatywne metody naliczania GDP w USA i EU.He 26.01.12, 15:31
                  Ja jestem zwyklym inzynierem. Dlatego spytalem "ekonomiste" j-k i on mi odpowiedzial:
                  sa dwie metody liczenia PKB/GNP ta nominalna i ta ppp

                  On sugeruje ze metoda "ppp" jest realna, bez kamuflazu "dmuchanych dochodow".
                  Inny forumowy ekspert:
                  des4
                  tez nie przyznal ze dla wyliczen PKB per capita z uwzględnieniem siły nabywczej jest sumowany dochod od wynajmu "samemu sobie".
                  No to ja juz nie wiem komu wierzyc.. :-(((
                  Pytam sie ekonomistow, a kazdy mowi cos innego!
                  No bo jesli do rosyjskiego "PKB per capita z uwzględnieniem siły nabywczej" = 15.837 dodac wedlug zachodnich statystyk te "lewe" dochody to juz wyjdzie znacznie wiecej niz polskie 18.936 ?
                  Jesli jestem w bledzie to prosze o wyjasnienie "na palcach". Bo jak dotad, to sugeruja mi ze metody liczenia "zwyklego PBK" i "PKB per capita z uwzględnieniem siły nabywczej" sa zupelnie inne i ten drugi, w odroznieniu od pierwszego nie jest skazony fikcyjnymi dochodami.
                  • kamandir_vzvoda World Bank - ajawaj Nowy Jork mowi 26.01.12, 15:55
                    w 2010 PLB na osobe USD wg PPP:

                    45 Russia 19,840 2010
                    46 Poland 19,747 2010

                    GNI/PPP

                    44 Russia 19,190 2010
                    45 Poland 19,010 2010


                    WB: Rosja PKB niestety ustępuje jeszcze RFN ale jej gospodarka rośnie szybciej of RFN a duzo szybciej niz Franca, UK. A ostanie 2 to dawno ma w tylcu :D:D:D

                  • eva15 Re: Kreatywne metody naliczania GDP w USA i EU.He 26.01.12, 16:07
                    Ja z takimi "ekonomistami" dyskutować nie będę.

                    Wyobraź sobie PKB jako pewną masę . Na tą masę składają się różne pozycje wejściwe (czyli input) tworzące tą masę. W ekonomii ta masa czyli PKB definiowane jest , pisząc na skróty, jako suma finalnych dóbr i usług wytworzonych w danym kraju w jednostce czasu (czyli w ciągu roku), po odjęciu kosztów wytworzenia.
                    Obok tysięcy różnych pozycji do tej masy wlicza się także dochód fikcyjny za wynajem mieszkania/domu samemu sobie.

                    Później tą masę, czyli nasz PKB można rozpatrywać pod różnym kątem:
                    - np. można podawać ile jest ona warta nominalnie, czyli wg jej bieżących cen,
                    - można podawać/obliczać realny PKB (czyli oczyszczony z inflacji),
                    - można też obliczać jego wartość wg siły nabywczej pieniądza (PPP). PPP oznacza pisząc obrazowo ile np. ile Polak może kupić za 1 euro (po danym kursie) hamburgerów a ile Niemiec, czy innyWłoch, czyli ile mogę nabyć za moje pieniądze.
                    można przeliczać masę (czyli PKB) per capita tak nominalnie jak wg PPP
                    - itd. itd

                    To wszystko są metody obróbki masy, ale masa (PKB) czyli to co w nią wchodzi musi być zawsze taka sama, jednolita. I to ona jest podstawą dalszej "obróbki".


                    • darekvtb Re: Kreatywne metody naliczania GDP w USA i EU.He 26.01.12, 16:56
                      Ja ekonomista nie jestem, dlatego dalem sie zrobic w xuya j-k i des4-owi !
                      On stad spier.olili, ale niesmak pozostal.. :-((
                      • eva15 Re: Kreatywne metody naliczania GDP w USA i EU.He 26.01.12, 17:02
                        Z rozmowy z "fachowcami" mądrymi inaczej można tylko niesmak wynieść, to jedyna "korzyść" z takich dyskusji.
                        Nawet nie zadałam sobie trudu czytania, co oni tam wysmarowali.
      • eva15 Re: Kreatywne metody naliczania GDP w USA i EU.He 26.01.12, 14:18
        Znalazłam link do EU nt naliczania fikcynego dochodu z wynajmu dla siebie samego własnego domu/mieszkania. Na szybko po niemiecku. Tą metodę naliczania przyjęto w 1995 r.


        eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=CELEX:31995D0309:DE:HTML
        • eva15 Bunt studentów Harvardu przeciw nauczaniu"ekonomi" 26.01.12, 15:12
          JK2007 dał niechcący dobry link, przypominający o niedawnym buncie studentów Harvardu przeciw serwowanej im jednostronnej "ekonomii" na usługach neoliberalizmu. Studenci zaczęli bojkotować wykłady neoliberalnego mędrca G. Manikiwa (byłego doradcy Busha jr.) jako bezwartościowe dla rozumienia procesów zachochódych w dzisiejszym świecie, zawężone intelektualnie i jednostronne, wręcz stronnicze.

          Wersja rosyjska:

          www.kislorod-books.ru/journal/obschestvo/stati/zabastovka-studentov-garvarda-ne-zhelajuschih-izuchat-standartnyj-kurs-ekonomiks.html


          Wersja niemiecka:

          www.heise.de/tp/blogs/10/150772
          • darekvtb Re: Bunt studentów Harvardu przeciw nauczaniu"eko 26.01.12, 15:38
            A ja mam dla Ciebie jeszcze powtorke z niedawnej historii -
            1898 i USS Maine in Havana Harbor
            1964 i USS Maddox
            1967 i USS Liberty
            2012 i USS Enterprise ?
            w prawidlowym jezyku
            i..
            пo-рyccки
            • kamandir_vzvoda ha ha ha a jak Ruskie zestrzela US rakiety? 26.01.12, 15:47
              pomysl z Morza Czarnego USS Ticongeroga strzela mnóstwo tomahawk na Iran ale te, mal oze wolne to jeszcze przelatują albo przez Rosję albo Armenia albo Azerbejdżan. Tu Rosja je zestrzeliwuje bo ma do tego prawo i co pindosy na do? :d

              Potem w ramach resetu Rosyjska armia przypadkiem resetuje Gruzję. Zbig łyka smarki na dobranoc.
              • darekvtb Re: ha ha ha a jak Ruskie zestrzela US rakiety? 26.01.12, 15:54
                Dla bezpieczenstwa - tomahawki poleca nad Turcja..
                • kamandir_vzvoda Re: ha ha ha a jak Ruskie zestrzela US rakiety? 26.01.12, 15:59
                  darekvtb napisał:

                  > Dla bezpieczenstwa - tomahawki poleca nad Turcja..

                  przypadkowo w Syrii sa S-300PMU, Buki-2m i pantsiry i radary i to jest spiete w sieci obsługiwana przez Rosjan. Przypadkowo oczywiście.
            • eva15 Re: Bunt studentów Harvardu przeciw nauczaniu"eko 26.01.12, 16:21
              darekvtb napisał:

              > A ja mam dla Ciebie jeszcze powtorke z niedawnej historii -

              Dzięki, przeczytam później
            • eva15 A to ciekawe...... 26.01.12, 20:26
              A to ciekawe, nie wiedziałam, że to Rosjanie uratowali USS Liberty przed całkowitym zatopieniem.
              • eva15 A to ciekawe...To było do Darka. 26.01.12, 20:27
      • zlotamajka Re: Kreatywne metody naliczania GDP w USA i EU.He 26.01.12, 22:05
        Ewa zapomnialas dodac (moze nie doczytalam bo za dlugi watek i nie chce mi sie wszystkiego czytac) jak derywatywy i inne podobne instrumenty finansowe nadmuchuja GDP.
        • eva15 Re: Kreatywne metody naliczania GDP w USA i EU.He 26.01.12, 22:07
          Majka, to to już rozdział sam w sobie, ogromny rozdział...
          • zlotamajka Re: Kreatywne metody naliczania GDP w USA i EU.He 26.01.12, 23:01
            Ale warty wspomnienia bo to chyba najwieksza nadmuchawica GBP. Gdyby USA nie wliczaly tych derywatywow (jak Chiny) to ich GDP byloby o wiele mniejsze na pewno od Chinskiego.
            • eva15 Re: Kreatywne metody naliczania GDP w USA i EU.He 26.01.12, 23:24
              zlotamajka napisała:

              > Ale warty wspomnienia bo to chyba najwieksza nadmuchawica GBP. Gdyby USA nie w liczaly tych derywatywow (jak Chiny) to ich GDP byloby o wiele mniejsze na pewn o od Chinskiego.

              Naturalnie, że masz rację, ale formalnie wszystko jest w porządku. Wszak derywaty jako produkty bankowe należą do sektora usług w gospodarce narodowej, więc wliczać je wręcz TRZEBA, jeśli chce się trzymać obowiązującej metodologii.











    • darekvtb Re: "Nadmuchany" Gross Domestic Product.. 26.01.12, 15:51
      Jesli przyjac jako prawidlowy punkt widzenia Evy to wszystko staje sie jasne.
      Tylko pozostaje pytanie:
      Po xuy bylo j-k i des4-u mataczyc i sciemniac, jesli mogli od razu otwarcie przyznac:
      Tak! Polski PKB od czasu wstapienia do UE jest skazony fikcyjnymi dochodami od "wynajmu samemu sobie". I dotyczy to jak sumarnego PKB kraju, tak tez PKB per capita i "PKB per capita z uwzględnieniem siły nabywczej" (ppp).
      Krotko, jasno, zrozumiele.
      Jesli j-k rzeczywiscie tak zagmatwale rowniez wyklada swoim studentom, to.. ja im wspolczuje!
      • malkontent6 Re: "Nadmuchany" Gross Domestic Product.. 26.01.12, 15:57
        darekvtb napisał:

        > Tak! Polski PKB od czasu wstapienia do UE jest skazony fikcyjnymi dochodami od
        > "wynajmu samemu sobie".

        Podobnych sztuczek próbowano w PRL. Własnościowe mieszkanie miało być takim dochodem, niepracująca żona też.
        • eva15 Metody liczenia GDP w socjaliźmie 26.01.12, 16:15
          malkontent6 napisał:

          > Podobnych sztuczek próbowano w PRL. Własnościowe mieszkanie miało być takim do
          > chodem, niepracująca żona też.

          Straszne głupstwa wypisujesz.
          W Comecon do GDP/PKB wliczano zgodnie z nauką marksizmu TYLKO produkcję REALNA, czyli fabryk i zakładów produkujących konkretny towar na rynek. CAŁY sektor usług był wyłłączony z PKB , bo uznany ideologicznie za nieproduktywny.

          Dlatego śmieszy mnie prównywanie dawnych danych PRL z obecnymi PL odnośnie wielkości PKB, czy w ogóle danych krajów socjalistycznych z krajami zachodnimi. .
          • malkontent6 Re: Metody liczenia GDP w socjaliźmie 26.01.12, 16:39
            Ewciu, jak zwykle masz rację ale nie do końca.

            Marksizm marksizmem ale w czasach Gierka niektórzy uczeni w piśmie zaczęli dostrzegać wzrastające znaczenie usług w świecie zachodnim. Być może chodziło im o to żeby różnica między GDP Polski i krajów UE nie wyglądała aż tak źle. Jakby nie było byliśmy wtedy 10 potęgą gospodarczą świata. :)

            Dlatego pewien profesor, wykładowca Ekonomii Politycznej Socjalizmu, mówił cos o mieszkaniach własnościowych. A mnie najpardziej utkwiła opinia o niepracującej żonie, która piorąc męża gacie, koszule i pościel też wytwarza dochód narodowy. Bo nie trzeba wydawać pieniędzy na pralnię.
            • eva15 Re: Metody liczenia GDP w socjaliźmie 26.01.12, 16:47
              Jak to nie do końca mam rację? Jakiś pojedynczy profesor mógł sobie mówić co chciał, ale obowiązująca metodologia była inna. Nie wliczano do PKB żadnych usług i kropka.
              • malkontent6 Re: Metody liczenia GDP w socjaliźmie 26.01.12, 16:57
                Ewciu, ten profesor mówił o trendach i możliwych zmianach obliczania PKB. Nie sądze, że to sobie wymyślił.

                Wszyscy zdawali sobie sprawę z tego, że struktura zatrudnienia bardzo się zmieniła na Zachodzie i podobne zmiany będą zachodziły w krajach tego lepszego ustroju.
                • eva15 Re: Metody liczenia GDP w socjaliźmie 26.01.12, 17:03
                  Mógł mówić co chciał i co uważał za stosowne, czy potrzebne, to już teraz tylko bicie piany. Rzecz w tym, że tego nigdy nie wprowadzono w życie. Do końca komuny PKB obliczano tak, jak podaję.
                  • malkontent6 Re: Metody liczenia GDP w socjaliźmie 26.01.12, 17:08
                    eva15 napisała:

                    > Rzecz w tym, że tego nigdy nie wprowadzono w życie.

                    Być może dlatego, że marksizm w Polsce przestał miec znaczenie. :)

                    Fakt, że o tym mówiono sugeruje, że niektórzy prominenci zdawali sobie sprawę z niedoskonałości Marxa. Nieuspołecznione rolnictwo i rzemiosło też funkcjonowało wbrew jego zasadom.
                    • eva15 Re: Metody liczenia GDP w socjaliźmie 26.01.12, 17:11
                      Wielu zdawało sobie z tego sprawę, że system naliczania był i krzywdzący (w statystykach porównawczych z Zachodme) i GŁEBOKO głupi. Ale to był dogmat, a jak trudno odejść od dogmatów widać z dzić na przykładzie neoliberalnej ekonomii. Nawet bunt studentów Harvardu przeciw jej eweidentnym kłamstwo nie pomaga.
      • kamandir_vzvoda stad te miliony working poor w PL 26.01.12, 15:58
        i emigracja za chelbe jest jedyna mozliwoscia przezycia.


        darekvtb napisał:

        > Po xuy bylo j-k i des4-u mataczyc i sciemniac, jesli mogli od razu otwarcie prz
        > yznac:

        do czego ,ze Polska jest biedniajsza od Rosji na lebak (która juz sie wyludniła, ma bandy kitajcow na sybirze i nie ma zadnego przemysłu? :D)? i to licząc te miliardy z EU?



        > Jesli j-k rzeczywiscie tak zagmatwale rowniez wyklada swoim studentom, to.. ja
        > im wspolczuje!

        dlatego młode Turki eee młodzież niemiecka pochodzenie tureckiego dają co rusz prezenty Januszkowi ! ten prezent nazywa sie wjebka.
      • eva15 Re: "Nadmuchany" Gross Domestic Product.. 26.01.12, 16:11
        Darek, o czym Ty piszesz? To nie jest "mój" punkt widzenia, to są obowiązujące metody statystyczne w EU, linki podałam. Mylisz posłańca z niesioną przez niego wiadomością.
      • eva15 Re: "Nadmuchany" Gross Domestic Product.. 26.01.12, 16:16
        Januszek niczego żadnym studentom nie wykłada.
      • eva15 Rosja nagle wystrzeli w górę ak rakieta 26.01.12, 16:19
        Dziwię się, że Rosja jeszcze się opiera przed przyjęciem zachodnich metod statystycznych. Może Putin zrobi to zaraz po powrocie na Kreml??? Ha, ha, dane strzelą mu od razu do góry jak rakieta, gdy zastosuje mzachodnią metodę hedoniczną oraz przypisze każdemu milionerowi, średniakowi oraz właścicielowi walącej się chałupki na dieriweni fikcyjny dochód z wynajmu.
        • darekvtb Re: Rosja nagle wystrzeli w górę ak rakieta 26.01.12, 17:01
          Ciekaw jestem jak wtedy wypadnie statystyka porownawcza!
          Bo tylu na tym forum sie chelpilo podajac linki do danych PKB ppp krajow, ktore nie mozna bylo porownywac.
          • eva15 Re: Rosja nagle wystrzeli w górę jak rakieta 26.01.12, 17:07
            darekvtb napisał:

            > Ciekaw jestem jak wtedy wypadnie statystyka porownawcza!
            > Bo tylu na tym forum sie chelpilo podajac linki do danych PKB ppp krajow, ktore
            > nie mozna bylo porownywac.

            Jak wypadnie, to chyba oczywiste, Rosja jednym pociągnięciem pióra (a raczej użyciem zachodnich programów naliczania PKB) przegoni całkiem sporo krajów zahcodnich, o PL nawet nie wspomnę..
            Ciekawe czemu się z tym ociąga? Może władze zdają sobie sprawę z bezsensu takiej kreatywnej księgowości. Zakłamane, zafałszowane dane nie mogą być bowiem podstawą rozsądnych decyzji gosporaczych. To pułapka.
            • malkontent6 Re: Rosja nagle wystrzeli w górę jak rakieta 26.01.12, 17:13
              Jesteście oboje przekonani, że PKB Rosji jest kalkulowany uczciwie?
              • eva15 Re: Rosja nagle wystrzeli w górę jak rakieta 26.01.12, 17:17
                Chodzi w dyskusji o to, jakie pozycje w Rosji do PKB nie wchodzą w porównaniu z Zachodem. O tym jest dyskusja.

                Co do samej uczciwości dostarczanych urzędom statystycznym danych, to możliwości krętactwa są TAKIE SAME na Zachodzie jak na Wschodzie. Inaczej nie istniałaby szara strefa nieobjęta w ZADNYM kraju przy obliczaniu PKB. Jej udziałw PKB można co najwyżej szacować.
                • eva15 Re: Rosja nagle wystrzeli w górę jak rakieta 26.01.12, 17:19
                  P.S. Oprócz szarej sfery istnieje jeszcze sfera kryminalna.
                  Szara sfera to produkcja/działalność legalna, ale ukrywana przed fiskusem, natomiast sfera kryminalna to działalność nielegalna (np,. handle bronią poza kontrolą państwa, narkotykami etc.)
          • mara571 PPP liczy sie wlasnie po to, aby moc porownywac 26.01.12, 19:26
            dobrobyt obywateli.
            PPP eliminuje różnice w poziomie cen poszczegolnych krajach...
    • j-k I jeszcze o sensownosci tego... 26.01.12, 17:34
      darekvtb napisał:

      > Mam pytanie do Felusiaka: czy rzeczywiscie w USA do PKB jest doliczna suma jaka
      > Felusiak zaplacilby sam sobie za wynajem mieszkania???
      > A jak jest w Polsce?

      Sprawa jest dyskusyjna , czy zysk nie majacy wyrazu w pieniadzu (lecz tylko w komforcie) powinien byc wliczany do PKB.

      Powiem, ze jest to w sumie obojetne, czy to sie zrobi, czy nie.

      Wazne, zeby we wszystkich krajach stosowano te sama metode, gdyz wtedy dane beda porownywalne.

      Jednak i tak nie do konca. W Rosji mieszkania sa wzglednie tanie, a ich utrzymanie nadal finansowane jest z budzetu panstwa. Gdyby czynsze podniesiono do ich wartosci rynkowej,
      a panstwo wyplacalo najbiedniejszym dodatki mieszkaniowe (jak w wiekszosci krajow UE)
      - dopiero wtedy moznaby mowic o pelnej porownywalnosci.
      • darekvtb j-k : ekonomista, mundry-inaczej.. 26.01.12, 20:02
        "Wazne, zeby we wszystkich krajach stosowano te sama metode, gdyz wtedy dane beda porownywalne."

        Znafffco, a gdzie Pan byles gdy tutejsze forumowe orly wrzucaly linki do statystyk PKB Holandii i Rosji, wiedzac (jako "ekonomista") ze te dane nie sa porownywalne? Wtedy toc Pan chowal morde w kubel!

        A my, to temu Panu chyba juz podziekujemy? (c)
        • j-k kosz ci sie nalezy , hloopcze 26.01.12, 21:55
          darekvtb napisał:
          > "Wazne, zeby we wszystkich krajach stosowano te sama metode, gdyz wtedy dane be
          > da porownywalne."
          >
          > Znafffco, a gdzie Pan byles gdy tutejsze forumowe orly wrzucaly linki do statys
          > tyk PKB Holandii i Rosji, wiedzac (jako "ekonomista") ze te dane nie sa porowny
          > walne? Wtedy toc Pan chowal morde w kubel!

          Kosz ci sie nalezy, hloopcze. nie jestem tu nikogo wrogiem, ani adwokatem i nokogo nie popieram, ani nie zwalczam, moze z wyjatkiem vigilante za jego chamstwo.

          Nie sledze tez regularnie tego forum.
          a Za niekulturalne ataki ad personam nalezy ci sie kosz.

          Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
    • lubat Re: "Nadmuchany" Gross Domestic Product.. 26.01.12, 18:12
      Już starożytni polscy górale zauważyli, że ich dochód zależy od sposobu obliczania.

      Tacy np. Józek Dziubasek i Francik Ciupaska byli milionerami, mimo że byli właścicielami tylko pustej chałupy, paru łowiecek i owczarka.
      Jak to możliwe? Ano Józek dał Francikowi dwa szczeniaki, które wycenił po półtora miliona dutków, a Francik dał za to Józkowi trzy łowiecki po milionie dutków.

      Zawsze mi się przypomina ten dowcip, kiedy orzełki forumowe piszą o tym, jakoby PKB Holandii był taki sam jak Rosji.
      • malkontent6 Re: "Nadmuchany" Gross Domestic Product.. 26.01.12, 18:24
        lubat napisał:

        > Zawsze mi się przypomina ten dowcip, kiedy orzełki forumowe piszą o tym, jakoby
        > PKB Holandii był taki sam jak Rosji.

        Nie wiem jak teraz wygląda porównanie PKB Holandii i Rosjii, ale po pobycie w Niderlandach w czasach PRL miałem wrażenie , że ich PKB był wyzszy niż PRL.
        • lubat Re: "Nadmuchany" Gross Domestic Product.. 26.01.12, 18:38
          malkontent6 napisał:

          > Nie wiem jak teraz wygląda porównanie PKB Holandii i Rosjii, ale po pobycie w N
          > iderlandach w czasach PRL miałem wrażenie , że ich PKB był wyzszy niż PRL.

          Ależ to oczywista oczywistość - każdy niderlandzki tulipan był przecież cirka 10 razy droższy, niż PRL-owski. A flaszka najpodlejszej siwuchy była tam do 20 razy więcej warta, niż porządna Żytnia extra czy wyborowa w Peweksie:)
          • kamandir_vzvoda wystarczy.lo w solidaruchow zainwestowac i juz 26.01.12, 18:43
            lubat napisał:

            > malkontent6 napisał:
            >
            > > Nie wiem jak teraz wygląda porównanie PKB Holandii i Rosjii, ale po pobyc
            > ie w N
            > > iderlandach w czasach PRL miałem wrażenie , że ich PKB był wyzszy niż PRL
            > .
            >
            > Ależ to oczywista oczywistość - każdy niderlandzki tulipan był przecież cirka 1
            > 0 razy droższy, niż PRL-owski. A flaszka najpodlejszej siwuchy była tam do 20 r
            > azy więcej warta, niż porządna Żytnia extra czy wyborowa w Peweksie:)

            i dlatego "biznesmeni" z NL tak tanio wycenili "darmowe" fabryki w PL ktore teraz sa warte miliardy. Ot co a wystarczyło w solidaruchów zainwestować.
          • malkontent6 Re: "Nadmuchany" Gross Domestic Product.. 26.01.12, 19:07
            Mozna było rozwinąć produkcję tulipanów w Polsce i rywalizować z Holandią. Ale w tamtym okresie to było niemożliwe ze względów ideologicznych.

            Firma exportująca cebulki tulipanów, w której pracowałem, zatrudniała kilkunastu stałych pracowników i kilkoro sezonowych. Całością kierował właściciel i jeden "urzędnik" (tak go z kolegami nazywaliśmy). W realiach PRL taka firma musiałaby zatrudniać jeszcze kilkanascie osób: kierownik magazynu, magazynier, zaopatrzeniowiec, kadrowiec, kierownik działu planowania, inspektor BHP, sprzątaczka, główny księgowy...
            • felusiak1 Re: "Nadmuchany" Gross Domestic Product.. 27.01.12, 02:59
              zapomniałeś o przewodniczącym POP.
        • kamandir_vzvoda Re: "Nadmuchany" Gross Domestic Product.. 26.01.12, 18:41
          malkontent6 napisał:

          > lubat napisał:
          >
          > > Zawsze mi się przypomina ten dowcip, kiedy orzełki forumowe piszą o tym,
          > jakoby
          > > PKB Holandii był taki sam jak Rosji.
          >
          > Nie wiem jak teraz wygląda porównanie PKB Holandii i Rosjii, ale po pobycie w N
          > iderlandach w czasach PRL miałem wrażenie , że ich PKB był wyzszy niż PRL.

          ich PKB czy to co nakradli w koloniach?
          • igor_uk ha,ha. 26.01.12, 20:00
            Kilka forumowiczy zabrali glos w temacie,nie wiedzac o co chodzi,albo przez nieznajomosc jezyka rosyjskiego (ВМЕНЕННЫЙ ДОХОД) ,lub nie znajac w ogole,czym jest imputed income. Przykladem takiego "dochodu" i jest czynszowa wartosc zasobow mieszkaniowych ( o tym mowa w zalinkowanym przez Darka artykule),ktore naleza do tych ,kto w nich mieszka (owner-occupied housing) . W niektorych Panstwach, nawet, doszli do tego,ze taki "dochod" jest opodatkowany.
            Takich "dochodow" jest sporo.Ciekawym przykladem moze byc dochod,ktory osiaga kazda rodzina,w ktorej niepracujaca kobieta prowadzi dom.I chociaz nikt jej nie placi zlamanego centa,czy pensa,do PKB dolicza sie jej praca,zgodnie z taryfami,ktore obowiazuja dla zawodowej pomocy domowej (przeciez ona mogla by to robic odplatnie).
            Krotko mowiac, to wszystko jest tylko kreatywna ksiegowoscia .
            • eva15 Re: ha,ha. 26.01.12, 20:22
              Nie Igor, praca domowa kobiet (prowadzenie domu) nie jest wliczana do PKB podobnie jak prace domowe w zakresie majsterkowania ("zrób to sam"), nieodpłatna pomoc sąsiedzka (np. przy budowie domu, opiece nad dziećmi etc.) czy nieodpłatna działaność społeczna.

              Włączenie prac domowych za pomocą fikcyjnego dochodzu jest często dyskutowane, ale jak dotąd nie wprowadzone.
              • igor_uk Re: ha,ha. 26.01.12, 20:35
                Nie bede sie spierac,ale z tego co czytalem,w UK doliczaja.
                • eva15 Nie masz się co spierać 26.01.12, 20:43
                  igor_uk napisał:

                  > Nie bede sie spierac,ale z tego co czytalem,w UK doliczaja.

                  Nie masz się co spierać, wiem, co mówię i mogę to w każdej chwiili udowodnić tyle, że z niemieckiego Federalnego Urezędu Statystycznego, więc po niemiecku i dlatego oszczędzam Ci linka. Nie mniej - to jest zasada CAŁEJ EU, włącznie z GB, no chyba, że ta znów wywalczyła sobie jakieś szczególne traktowanie, ale w tej kwestii uważam to za niemożliwe.
                  Eurostat ustala metodologię dla wszystkich członków EU.
                  • igor_uk Re: Nie masz się co spierać 26.01.12, 21:45
                    A jednak poprosilem by o link.Bo widzisz li,Ewa,akurat bylo takie zagadnienie,nie tak dawno.I o tym,ze takie rzeczy wliczaja sie do GDP ,mowil jeden z moich znajomych,ktory bardzo rzadko sie myli.zaczelo sie wszystko od koszenia trawnika przez mnie,a mam tego dosc sporo.Otoz on stwierdzil,ze nawet to w UK wliczaja .Co bylo dla mnie zaskoczeniem,zapytalem go,a skad wiedza,kto ile ma trawnika do koszenia?Na co dostalem odpowiedz-oni wszystko wiedza.
                    Powiem cie,Ewa,ze po dzien dzisiejszy do konca nie wierze temu i twoj link by mnie przydal sie,zeby popisac sie wiedza(he,he) przed nim.
                    • eva15 Re: Nie masz się co spierać 26.01.12, 21:59
                      Igor dla mnie to rzecz oczywista wyniesiona ze studiów i z pracy, ale OK, potrzebujesz dowodów na piśmie. Po angielsku na pewno znajdziesz opis na stronie brytyjskiego centralnego urzędu statystycznego, jeśli tam wyszukasz raport roczny GDP/PKB w GB. Możesz też poszpera na stronach Eurostatu (w punktach dotyczących metodologii).
                      Mnie nie się nie chce więc podaję to, z czym mam na codzień doczynienia, czyli niemieckie statystyki . W każdym niemieckim raporcie załącza się uwagi o niedoskonałości naliczania PKB, podaję najnowszy gotowy w pełni opracowany raport (tj. po poprawkach) , czyli za 2010 r.

                      Te uwagi o tym, że prace domowe (podbnie jak społeczne) nie są wliczane do PKB znajdują się na koniec raportu, w rozdziale 6. m na str. 38 w 3. akapicie, podaję stosowny fragment:

                      Wesentliche Kritikpunkte sind einmal, dass Tätigkeiten, die positiv zur gesellschaftlichen
                      Wohlfahrt beitragen, wie etwa die Hausarbeit oder ehrenamtliche Tätigkeiten, bei der
                      Berechnung des BIP nicht einbezogen werden,


                      www.destatis.de/jetspeed/portal/cms/Sites/destatis/Internet/DE/Presse/pk/2011/BIP2010/Pressebroschuere__BIP2010,property=file.pdf

                      Czyli, tłumacząc na polski:

                      Ważnymi punktami ktrytyki jest fakt, że czynności, które zwiększają dobrobyt , jak np. prace domowe czy działalność społeczna nie są wliczane do PKB.
            • malkontent6 Re: ha,ha. 26.01.12, 21:00
              igor_uk napisał:

              > Ciekawym przykladem moze byc dochod,ktory osiaga
              > kazda rodzina,w ktorej niepracujaca kobieta prowadzi dom.I chociaz nikt jej ni
              > e placi zlamanego centa,czy pensa,do PKB dolicza sie jej praca

              Dyskutowałem w tym wątku na ten temat z Ewcią. Napisałem jej, że były takie pomysły w PRL w czasach Gierka.
              • eva15 To tylko pomysły 26.01.12, 21:04
                Takie pomysły są i teraz przy każdym pkartycznie rocznym raporcie o PKB, przynajmniej w Niemczech się to zawsze dyskutuje i umieszcza w formie zastrzeżeń przy raporcie. Zresztą nie dotyczy to tylko prac domowych ale także m.in. społecznych.
                Nie mniej - jak dotąd te pozycje nie wchodzą do naliczania PKB w EU, tu Igor się pomylił.
    • jorl Re: "Nadmuchany" Gross Domestic Product.. 26.01.12, 20:37
      darekvtb napisał:


      > Mam pytanie do Felusiaka: czy rzeczywiscie w USA do PKB jest doliczna suma jaka
      > Felusiak zaplacilby sam sobie za wynajem mieszkania???

      F1 nie wykrztusi slowa na ten temat, przed kilku laty toczylem z nim forumowe (ale na innym forum) boje na temat hedonistycznych metod poprawiania sobie PKB, wtedy tylko w USA. Wil sie jak piskorz.
      Ale widze w tym watku ze Eva o dziwo o tych hedonistycznych metodach wie. I to nawet dosc prawidlowo. Ale jak tak to mam pytanie. Konkursowe.
      Dlaczego USA te hedonistyczne metody obliczania PKB wprowadzily? Nagroda nie bedzie moje zdjecie. A wyjasnienie bedzie w innym watku do ktorego post napisze. Bo tam sa inne moje i pasujace tez do tych dlaczego.

      Pozdrowienia
      • mara571 F1 nie wykrztusi slowa na ten temat? 26.01.12, 21:07
        Zapominasz Jorl, ze stare watki mozna znalezc i po 8 latach porownac twoje "zwyciestwo" i nijakiego Kagana na F1 z tym co faktycznie wtedy napisaliscie.

        Przyjemnej lektury:
        forum.gazeta.pl/forum/w,30,13620820,13716480.html?v=2&f=30&w=13620820&a=13716480&wv.x=0
        • eva15 Amerykańska kreatywna księgowość odnośnie PKB 26.01.12, 22:59
          Nie będę czytać starych wpisów, zresztą kierujesz to do jorla, nie do mnie. Włączam się tylko o tyle, że za wieloma poważnymi ekonomistami (z P. Krugmanem na czele) uważam, iż hedoniczna metoda naliczania PKB to nic innego jak kreatywna księgowość dla celów politycznych i propagandowych. Swego czasu posłużyła świetnie Greenspeanowi do robienia tego, co zrobił i z czego USA długo jeszcze się nie pozbierają.

          Znanych fachowców krytykujących tą metodę jest wielu, wszystkich stosownych linków wyszukiwać nie będę, bo to robota na pół nocy, ale poczytaj sobie takie niepełne i niedoskonałe kompedium odnośnie fałszowania przez USA danych ekonomicznych jak to poniższe. Tam porusza się m.in. metodą hedoniczną (błędnie nazywaną przez jorla hedonistyczną- hedonizm to jednak trochę co innego mimo, że ma podobne znaczenie ) jako jedną z metod zafałszowywania US-statystyk.

          www.heise.de/tp/artikel/34/34719/1.html
          • felusiak1 Re: Amerykańska kreatywna księgowość odnośnie PKB 27.01.12, 03:25
            krugman nie napisał na ten temat ani jednego słowa.
            znowu manipulujesz.



            Zapraszam na forum Amerykański pasjans
        • felusiak1 Re: F1 nie wykrztusi slowa na ten temat? 27.01.12, 03:18
          starość nie radość. zupełnie zapomniałem, że byłem też kupierczyckim.
    • jk2007 Historia finansów współczesnego świata 27.01.12, 12:57
      martinis09.livejournal.com/168602.html
      martinis09.livejournal.com/168802.html#cutid1
      martinis09.livejournal.com/169098.html#cutid1
      martinis09.livejournal.com/169461.html
    • jorl mara 27.01.12, 20:58
      mara571 napisała:

      > Zapominasz Jorl, ze stare watki mozna znalezc i po 8 latach porownac twoje "zwy
      > ciestwo" i nijakiego Kagana na F1 z tym co faktycznie wtedy napisaliscie.
      >
      > Przyjemnej lektury:
      > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,30,13620820,13716480.html?v=2&f=30&w=13620820&a=13716480&wv.x=0

      No nie, mara jak Ty to robisz ze znajdujesz takie rzeczy. Eh, lza sie w oku zakrecila..
      Ale do merutum. W tym watku moich wpisow jest bardzo malo. O tej hedonicznej metodzie liczenia statystyk w USA pisalem i wtedy ale to musialo byc w jakis innych watkach tamze. To byl jakis ciag dalszy. I oczywiscie mialem racje. Bo metoda podciagania GDP za pomoca branego w koncu z kapelusza przez urzednikow panstwowego Urzedu Statystycznego z powodu pdnoszenie sie jakosci byla wtedy napewno w USA uzywana.
      kagan w tym watku grzebal sie w artykulach ktorych ja nie znam i znac nie mialem i wtedy zamiaru. Ja to znalazlem w prasie niemieckiej stad wiedzialem. Co do Kagana, to on glupi nie jest, ale antykapitalista a z takimi to mi naprawde nie po drodze.


      I sie wcale nie mylilem bo ta metoda jest juz i w Europie.
      Ta dyskusja byla w roku 2004 (7 lat temu!) na forum Gospodarka, byl tam i f1. I jest tak jak mowilem ze bedze cicho siedzial teraz. Dlaczego? Bo wlasnie te oszustwa podtopily USA co f1 wtedy nie widzial a teraz siedzi w tym bagnie po uszy.
      Ale jak tak mara, to moze Ty powiesz czy ta hedonistyczna metoda nie podciaga GDP USA w gore?
      Bo jakos tak sie wyrazasz jakby wtedy f1 mial racje, a sadze ze on teraz juz wie ze wtedy racji nie mial z dlatego teraz siedzi cichutko.

      Poza tym o jakich "zwyciestwach" mowisz mara? To ze f1 i paru innych jak viper twierdzili ze tej metody sie nie uzywa i sie nie dali przekonac to byla moja "kleska"? To ja takich "klesk" na forum mam stada, ale co nie znaczy ze ja nie mam racji. Bo ja mam. I wtedy mialem.


      Niedawno dziewczyna z ktora sie teraz spotykam, juz 1,5 roku z ta sama (to jak kazirodztwo pomalu!) poczytuje czasem moje wypowiedzi na forum. I namawiala mnie abym moje wypisy jakos dla siebie zarchizowal. Powiedzialem ze to ogromna praca bylaby, jak bede na emeryturze, bo wczsniej nie. Ale napewno warto. Dobrze chociaz ze dzieki Tobie widze ze conajmniej z 2004r watki jeszcze sa.
      Jak w pracy nie zdechne i zdaze poemerytowac to to zrobie.
      Ale mara jak znajdziesz cos jesze mojego, wyciagaj. Smialo, bede Ci wdzieczny.
      Pozdrowienia
    • jorl Eva 27.01.12, 21:22
      eva15 napisała:

      > Nie będę czytać starych wpisów, zresztą kierujesz to do jorla, nie do mnie.

      Ale widac ze w 2004r juz o tych metodach ja pisalem. Mam troche stazu wi w ekonomii.

      >Wł
      > ączam się tylko o tyle, że za wieloma poważnymi ekonomistami (z P. Krugmanem na
      > czele) uważam, iż hedoniczna metoda naliczania PKB to nic innego jak kreatywna
      > księgowość dla celów politycznych i propagandowych. Swego czasu posłużyła świe
      > tnie Greenspeanowi do robienia tego, co zrobił i z czego USA długo jeszcze się
      > nie pozbierają.


      Jesli to miala byc odpowiedz na moje pytanie dlaczego to niestety Eva jest ona duzo za niepelna. Ale Ty nie mozesz dac prawidlowej odpowiedzi dopoki nie przestaniesz uwazac ze:
      1. Banki kreauja pieniadze
      2. USA drukuje $$ i za nie finansuje import.

      Tak ze lezysz Eva. Nagrody nie wygrasz.
      A sie zastanowilem i ustanawiam nagrode. Nawet nie zdjecie a parosekundowy film. Ja od tylu, nawet hm.. nieubrany, widac 4 nogi ale ja naprawde mam tylko dwie. Warto wygrac, wygrana wysylam na priva.

      Pozdrowienia

      >
      > Znanych fachowców krytykujących tą metodę jest wielu, wszystkich stosownych lin
      > ków wyszukiwać nie będę, bo to robota na pół nocy, ale poczytaj sobie takie nie
      > pełne i niedoskonałe kompedium odnośnie fałszowania przez USA danych ekonomiczn
      > ych jak to poniższe. Tam porusza się m.in. metodą hedoniczną (błędnie nazywaną
      > przez jorla hedonistyczną- hedonizm to jednak trochę co innego mimo, że ma podo
      > bne znaczenie ) jako jedną z metod zafałszowywania US-statystyk.
      • j-k skonczcie z akademickimi porownaniami. 27.01.12, 21:49
        zajmijcie sie REALIAMI...

        ppp :)
        • jorl Re: skonczcie z akademickimi porownaniami. 27.01.12, 21:58
          OK, o dziewczynkach? Gdzies widzialem ze nie lubisz 69. I slusznie. Ja tez nie. Ale zak sobe organizuje ze mam tylko 9. Albo 6. Ale nie 69.
          Dalej o realiach? Tez widzialem j-k ze w Oblasti masz dziewczyne bo w Polsce kreca nosem. Ja mam tylko polskie. I nosem nie kreca. Widac musi to zalezec od faceta. Na Ciebie tak na mnie nie.
          Jutro mam taka jedna. Polke oczywiscie.

          Narazie na tyle.
          Pozdrowienia
          • j-k Re: skonczcie z akademickimi porownaniami. 27.01.12, 22:05
            mam za daleko :)

            w koncu z Kolonii trza sie natrudzic

            ale trzymam kciuki ;)
          • felusiak1 na raty? 27.01.12, 23:29

    • felusiak1 pusta dyskusja 27.01.12, 23:49
      nie ma zadnej możliwości przekonania opornych na wiedzę o zasadności stosowania imputed rent w naliczaniu PKB i stosowania hedonicznej metody przy naliczaniu stopy inflacji a co za tym idzie deflatora PKB.
      Te dzieci nie rozumieją, ze PKB można obliczać w dwojaki sposób; od strony dochodów i od strony wydatków. bez włączenia imputed rent te dwie liczby nie zgadzaja sie.
      nie mozna też przekonać tych ludzi, że porównując dwa roczniki tego samego modelu samochodu należy uwzglednić różnice jak na przykład ABS. Wcześniejszy rocznik tego nie miał. zatem jeśli cena wzrosła o 500 dolarów to część wzrostu tej ceny musi zostać odliczona ze wzgledu na nieporównywalność. pomidory, mleko i kartofle to zupelnie inna sprawa.
      Jeśli wszyscy obliczaja ta sama metodą to istnieje porównywalność i o to chodzi.
      rzecz jasna jorel bredzi (czasami zdarza mu sie niebredzić). Metodologia naliczania PKB nie ma nic wspólnego z załamaniem rynku finansowego w 2008.
      • jorl f1 28.01.12, 09:06
        felusiak1 napisał:


        > Jeśli wszyscy obliczaja ta sama metodą to istnieje porównywalność i o to chodzi

        Nie do konca. Kraje ktore maja nowoczesny przemysl, gdzie podnoszenie sie jakosci jak w procesorach jest ogromne i szybkie, zwiekszaja sobie PKB i obnizaja inflacje ta metoda w duzo wiekszym stopniu jak kraje ktore tego przemyslu maja duzo mniej. Liczby ale o wzrostach PKB wszystkich krajow leza dla normalnych ludzi do wgladu i te nowoczesne kraje wygladaja w % duzo lepiej. Jak naprawde sa.
        To ma daleko idace skutki. Bogaci w tych prostszych krajach wypychaja swoje oszczednosci do tych nooczesnych bo wlasnie liczby co do wzrostow PKB sa waznym czynnikiem decyzji w tych sprawych.
        Wlasnie w ten sposob USA zbiera oszczednosci z calego Swiata i tym finansuje sobie swoj ogromny deficyt handlowy. Czyli zyje w sporej czesci z prycy innych.
        Ale to zbieranie pieniedzy ze Swiata ma wplyw na gospodarke. W USA. Rozrasta sie sektor finansowy ponad miare bo to on zagospodarowywuje kase ze Swiata, a realna gospodarka sie kurczy. U was w USA. Odwrotnie jest w Niemczech ktore kapital netto exportuja bo maja ogromne nadwyzki exportowe w towarach i uslugach.

        > rzecz jasna jorel bredzi (czasami zdarza mu sie niebredzić). Metodologia nalicz
        > ania PKB nie ma nic wspólnego z załamaniem rynku finansowego w 2008.

        I ja twierdze ze to wlasnie, te nierownosci, uspyly ta gore z ktorej ruszaja lawiny kryzysow ostatnich lat. Od 2008 poczawszy. Ja wiem ze Ty f1 wlasne pracujesz w sektorze finansowym dlatego dla Ciebie jest cholernie istotne aby ciagle wplywaly pieniadze netto z calego Swiata do USA. Bo osobiscie lezysz jakby sie to mialo urwac. Ale dla USA strategicznie to jest zle, no ale jak tak lubicie, to OK. Bedziemy was dalej zasypywali kasa i wslad za tym towarami.

        Mara przytoczyla nasze dyskusje z 2004. Juz wtedy mowilem ze to sie tak skonczy. Ponad 7 lat temu. Ty twierdziles wtedy ze dlugi bedzie sie rolowac i tak do konca Swiata. A wlasnie nie, koniec Swiata moze bic tuz tuz. Za rogiem.
        No i kto mial wtedy racje? Oczywiscie ze ja, prawda? Jak zwkle zreszta, tak juz mam. Nawet jak ludzie najpierw tego nie widza.
        Wlasnie ostatnio wybilem z glowy ludziom na tym forum uwazanie te banki kreauja pieniadze. A to byl poglad u prawie wszystkich. Potrafie prawda? A Ty to tez usilowales zrobic drogi f1. I co ? Nic, prawda?

        Pozdrowienia





        • felusiak1 Re: f1 28.01.12, 15:29
          daj spokój z tymi wywodami. to nie trzyma się kupy i wskazuje na twoją ignorancję.
          no i mówisz, że przewidziałeś....haha... a możesz podać link do tych przewidzeń?
          • jorl Re: f1 05.02.12, 21:39
            W tej dyskusji ktora wykopala mara z 2004r twierdzilem ze ta hedonistyczna metoda podwyzsza wam w USA dochod narodowy. Tez obniza inflacje, to znaczy liczby do obydwu tych spraw. Ty jakos wtedy ze praktycznie nie.
            Chyba teraz przyznasz ze wtedy to ja mialem racje, prawda? I to w tych latach tak naroslo ze dochod narodowy w USA rosl jak na drozdzach ale sporo tego na papierze.
            Po co bylo wam to potrzebne? Pisalem kiedys i napisalem to samo powyzej. Bo zyjecie w sporej czesci ze sciagania oszczednosci z calego Swiata ktore sluza wam do oplacania waszego deficytu bilansu handlowego. Ktory wam sie dalej dziarsko kumuluje. I jak slysze, chociaz jakos dla mnie dosc ciezko do wygooglowania, znowu macie prawie jak przed 2008r czyli te 800mild$/rok.
            I aby to miec albo i wiecej chcecie przyciagac jeszcze wiecej oszczednosci ze Swiata. Moze nie? Przeciez niedawno napisales recepte jak ma sie w USA zrobic dobrze. Chcialbys aby wasz FED podniosl procenty na 6% rocznie. Dlaczego? Aby wplywalo wiecej oszczednosci ze Swiata do USA. Czyli dalej to samo zyc z innych, to i Twoja recepta na dobrobyt USA.
            Ja rozumiem ze to dla Ciebie akurat dobrze bo ta kasa musi isc przez sektor finansowy w USA a Ty tam pracujesz wiec wiecej kasy tam dla Ciebie osobiscie lepiej bo cos dla Ciebie skapnie tez.
            To wlasnie, tak twierdze, jest przyczyna tych niestabilnosci jakie teraz w Swiecie mamy. Kiedys ostrzegalem, teraz to mamy.
            Pozdrowienia
            • blueelvic Bredzisz i tyle. 05.02.12, 23:07
              Nie zdajesz sobie sprawy chlopcze jak wygladalby Swiat Finansow, gdyby kazdy .... na swoj stroj.

              Akurat w tej materii musi byc wrecz wzorowa przejrzystosc. Tu nie ma miejsca na indywidualne fanaberie.

              Niestabilnosc na rynkach finansowych nie ma nic wspolnego z metoda naliczanie PKB
    • blueelvic Re: "Nadmuchany" Gross Domestic Product.. 05.02.12, 22:59
      "Jesli zachodnia statystyka tak wlasnie liczy PKB, to.. ja jestem w szoku!"

      Piszesz: "Jesli". Nie sprawdzales?
      • darekvtb Re: "Nadmuchany" Gross Domestic Product.. 06.02.12, 12:59
        Eva juz potwierdzila :-))
    • jorl blueelvic 06.02.12, 20:02
      blueelvic napisał:

      > Nie zdajesz sobie sprawy chlopcze jak wygladalby Swiat Finansow, gdyby kazdy ..
      > .. na swoj stroj.

      O, znalazl sie madry, lepiej powiedziec madrala.
      A wiec jak jestes taki madry to moze bys mi cos wyjasnil?

      1. Czy to prawda ze USA od wielu lat ma ujemny bilans handlowy? I to taki na kilkaset miliardow $/rok? I ze z tego sie skumulowalo z kilka tysiecy miliardow $?
      2. A jak potwierdzisz pytanie 1 to moze napiszesz czym USA oplaca ten swoj deficyt?

      Jak tu odpowiesz mozemy podyskutowac dalej.

      Pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka