igor-z-uk
05.12.12, 17:39
Senat USA uchwalil kluczowa ustawe obronna (tak w tekscie),zgodnie z ktora wyspa Senkaku zostala objeta postanowieniami traktatu biezpeczenstwa USA-Japonia. Nie bylo by w tym nic takiego,jak by nie maly szczegol.Otoz ostatnio zrobilo sie bardzo goraco wokol tej wyspy.Chinczycy wysylaja tam swoi okrety,straszac Japonie,twierdzac,ze ta wyspa nalezy sie Chinam,jak psu kosc .
Przyjecie przez Senat US podobnej ustawy jest niczym innym,tylko wskazaniem Chinom,gdzie ich miejsce i tak naprawde wtracaniem sie USA w konflikt Chiny-Japonia po stronie tej drugiej.
Ciekawo,co zrobia Chiny w odpowiedz na to demarche USA wobec nich?
Osobiscie sadze,ze Chinczycy nic nie zrobia,oprocz tego,ze jakis trzeciorzedny polityk w chinskiej hierarchii ,publicznie oswiadczy,ze taki krok Stanow jest nie do przyjecia przez Chiny,ale ....i tak nic nie zrobia. Nie wprowadza sankcje gospodarcze,nie zablokuja konta firm amerykanskich,a tylko nadal beda wysylac do Stanow "majtki" otrzymujac w zamian kolorowe papierki.I wlasnie dla tego Chiny nigdy nie byli mocarstwem i nigdy im nie beda .
p.s. Czegos takiego w stosunku do Rosji Stany nigdy nie osmiela sie uchwalic,bo wiedza,ze Rosja potrafi bronic wlasnych interesow. 08.08.2008 roku,bez wzgledu na to,ze w armii gruzinskiej bylo ponad 1000 amerykanskich "doradcow",wladze Rosji nie zostanowiali sie co zrobic ,a tylko pokazali,kto w "domu gospodarz".