herr7
09.02.13, 12:08
Pułkownik Kwaczkow (64 lata) - były oficer służb specjalnych został skazany przez moskiewski sąd na 13 lat ciężkiego więzienia za przygotowanie przewrotu, który chciał dokonać z innym 62 letnim emerytem. Rosyjski sąd uniewinnił go rok lub dwa lata wcześniej z podejrzenia o organizację zamachu na Anatolija Czubajsa - jednego z głównych autorów tzw. prywatyzacji, która okazała się największą grabieżą w historii. Surowość wyroku zasądzonego w kraju, w którym grabież majątku na sumę miliardów dolarów pozostaje zwykle nie karana rodzi w Rosji wiele spekulacji. Pewne jest jedno, że Kwaczkow żywy z więzienia nie wyjdzie. Jak się przypuszcza, za skazaniem Kwaczkowa stoi sam Czubajs. Czubajs co prawda na swoim blogu pośpieszył z oświadczeniem, że nie żywi do Kwaczkowa urazy, ale jest to przede wszystkim przejaw cynizmu i arogancji. Brak współczucia nie znajdzie się też w mediach liberalnych, jak w Echo Moskwy czy Grani, którymi zarządzają potomkowie komisarzy.