ZBALANSOWANEGO SWIAT NA OPAK.

IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 30.07.04, 12:34
ZBALANSOWANEGO SWIAT NA OPAK.

Kreatura, wystepujaca na FS pod nikiem "zbalansowany" podpada pod kategorie
blazenskich trunkowych osobnikow w zaawansowanym stadium syndromu Waernicke-
Korsakoff. Ubytki szarych komorek sa juz tak wielkie, ze nawet podpieranie
sie w kolko “powaznymi historykami” przyslonic ich nie jest w stanie, ani
percepcji swiata poprawic.
Ciekawa jest percepcja swiata takiego waernikowego blazna: gdy napada
bezrozumnie na Zydow ulubionym chwytem jest cytowanie lewacko-liberalnej
prasy zydowskiej, majace manifestowac "postepowosc" i "wiarygodnosc"
serwowanych "rewelacji". Chetnie tez siega po propagandowe wydawnictwa
rozpowszechniane przez organizacje skrajnie komunistyczne lub
tylko "umiarkowanie liberalne" - co wielokrotnie przy roznych okazjach
wykazywalem.
Na tym sprawa sie nie konczy, bo jak sie powiedzialo A , cytujac skrajnych
komunistow, nalezy powiedziec B: wiec korsakoffski "zbalansowany" siega takze
po publikacje nazistowskie, typu "white power", itp. Wreszcie podpiera
sie..."swietnym historykiem" (ktory de facto historykiem nie jest),
D.Irvingiem, nalezacym do malej, acz halasliwej, grupki "rewizjonistow
historii". D.Irving to jakby brytan - wokol niego skacza, laszac sie i
merdajac ogonami kundle polskiego, francuskiego i niemieckiego chowu: takie
tam Ratajczaki, Nowaki, Faurissony czy Röhlerty, Töpfery (z
berlinskiego "konserwatywnego" pisemka, "Sleipner" - swoja droga, ciekawa,
charakterystyczna nazawa pisemka, nawiazujaca do fantasmagorycznych
nordyckich ciagat brunatnych Trzeciej Rzeszy)....
Pod drugiej stronie Atlantyku w "The Journal of Historical Review" (to
takie "konserwatywno libertarianskie" czasopismo) rej wodzi niejaki Ernest
Nolte - tez profesor, dzis juz na emeryturze.To znana w USA figura wsrod
podobnych mu "rewizjonistow " historii. I chyba dlatego moze mowic
dzis "swobodnie i bez skrepowania o rzeczach, jakie go bola". A co boli
emeritusa? O co chodzi tym wszystkim niedobitym nazistom?

Oto niezwykle charakterystyczna wypowiedz dla calej tej
grupy "rewizjonistow" (skupionych wokol "The Journal of Historical Reviev",
ktorego redagowaniem zajmuje sie amerykanski historyk Teodor O' Keefe, a do
grona scislych wspolpracownikow naleza m.in..... Robert Faurisson - spec od
komor gazowych....David Irving -"slynny historyk", Artur Butz, John Bennet z
Australi - przewodn. "Australijskiej Unii Wolnosci"....Udo Walendy- spec
od "zbrodni przeciw narodowi niemieckiemu" i klamstw propagandy alianckiej i
zydowskiej - zeby tylko wymienic wazniejszych "naukowcow") -"The
Journal..."nr.1-2 z roku 1994. Przytocze ja w obszerniejszej formie by
wykazac, ze ludzie ci, choc pisza inna historie, to pod kazda szerokoscia
geograficzna pisza to samo. Chodzi im przede wszystkim o jedno: o zdjecie
ciezaru winy za popelnione podczas wojny zbrodnie z Niemcow i obarczenie
winna innych. Chodzi takze o "uczlowieczenie" najwiekszych zbrodniarzy i
pokazanie ich w ludzkim wymiarze po to, by ludzie stawiali pytanie: "Czy to
mozliwe, by taki czlowiek mogl popelnic te nieslychane zbrodnie?" i zaczeli
odczuwac wyrzuty sumienia, ze sie do tej pory tak dali skolowac oficjalnym
wersjom wydarzen.
Nolte ze smutkiem stwierdza, ze "najbardziej elementarne reguly historii
zostaly pogwalcone i zastapione przez czarno-biala antyfaszystowska
mitologizacje narodowego socjalizmu":
"(...) Mowienie o winie Niemcow beztrosko przeocza wlasne podobienstwo do
wywodow o winie Zydow, ktora byla naczelnym argumentem narodowych
socjalistow.Cala uwaga kierowana na Ostateczne Rozwiazanie zwyczajnie odwraca
nas od najwazniejszych faktow, dotyczacych prawdziwej historii.(...)".
FAkty owe Nolte wyluszcza w punktach:

" 1. III Rzesza musi byc ogladana w historycznej izolacji. Musi byc
prezentowana w kontekscie kryzysow, zalaman, obaw, diagnoz i terapii, ktore
generowala rewolucja przemyslowa.

2.Trzeba przeciwdzialac ideologicznej instrumentalizacji III Rzeszy: widzenia
jej przez pryzmat "Ostatecznego Rozwiazania".

3.Nie do przyjecia jest demonizacja III Rzeszy.
Trzeba bowiem pamietac, ze choc nauka historii nie stoi na uboczu polityki,
to nie znaczy , ze ma byc jej sluzebnica.(...)"

Tak wiec "Ostateczne rozwiazanie" wcale nie jest wazne : wazniejsze od niego -
co Nolte wymienia w 1 pkt. - jest "ogladanie III Rzeszy bez uprzedzen"-
zwlaszcza, ze byl to okres "zalaman, kryzysow" itp, "generowanych przez
rewolucje przemyslowa".
Podobne wynurzenia powielal na FS mentor korsakoffskiego karalucha -
niejaki Cep. Wypada jednak zauwazyc, ze ta "rewolucja przemyslowa"
generowala podobne kryzysy na calym swiecie, ale tylko w III Rzeszy
przerodzila sie w planowana odgornie eksterminacje calych narodow. Czemu
Nolte pogodnie zaprzecza. A powolujac sie na niego, takze blaznowaty kundelek
austrialiensis.

Oddajmy waernikowsko "zbalansowanemu" glos:

"Irwing jest swietnym historykiem, nie zaprzeczaja temu nawet historycy
zydowscy".

Specjalnie zalaczylem odp.link w tym watku aby wykazac, ze wlasnie
zaprzeczaja. Potem nastepuje clou calosci:

"(...) Specjalnie mowie o historykach, bo ta zgraja histerycznych pseudo
dziennikarzy
ktora na niego napada zazwyczaj nie wie o czym mowi.
Faktem jest ze nie wszystko co Irwing napisal jest prawda i faktem jest ze
jest
on sympatykiem III Rzeszy.
Narazil sie wiadomym medrcom juz lata temu gdy kwestionowal 4 mln
zamordowanych w Oswiecimiu udowadniajac ze byloby to fizycznie niemozliwe.
Nie pomoglo mu to wcale gdy liczbe te "skorektowano", zostal na
zawsze "czolowym antysemita" bo nie wybaczono mu iz wogole ten temat ruszal.
Nie wiem czy caly dziennik A Frank to hucpa, wiem ze spora czesc to
falszerstwo, ale w koncu nie o to tu chodzi, chociaz tez wolalbym aby to
oficjalnie uznano.(...)"

Wearnickowska kreatura zabiera glos w sprawie "nagonki" na D.Irvinga
zorganizowanej przez "zgraje histerycznych dziennikarzy" gdyz w podtekscie ma
na uwadzie ...."dobro Izraela, tj. chodzi mu o to, "by Izrael nie klamal,
tylko mowil prawde" Wtedy wszystko bedzie dobrze.
Na marginesie: gwoli prawdy zauwaze, ze D.Irwing (oczywiscie nazista w
konserwatywnej maseczce) debiutowal, "wyrabiajac" sobie nazwisko m.im.
artykulem o zwlokach Hitlera, w ktorym zarzucal histerycznie Rosjanom, ze w
ich rece wpadl trup nie tego czlowieka, tylko zupelnie innego. I udowadnial
wszystkim niezbicie, powolujac sie na odkryte przez siebie dokumenty,
ze "jest to niepodwazalna prawda", co ci "histeryczni dziennikarze" z
miejsca wysmiali. Juz w tydzien pozniej musial wszystko publicznie odszczekac.

Dlaczego kreatura waernikowska to czyni? Glownie, bo ... nie
jest "antysemita". Nie lubi tego okreslenia i uwaza, ze jest to etykieta
przyklejana "histerycznie" wszystkim, ktorzy "konstruktywnie krytykuja"
postepowanie syjonistow (sic!).
Postepowanie tej "zgrai histerycznych dziennikarzy", napadajacych na
biednego D.Irvinga ("choc jest on sympatykiem III Rzeszy") to - wedle
ulubionego okreslenia waernikowskiego - jest hucpa czyli inaczej : zimna
bezczelnoscia.
Wszystko jest hucpa - "spora czesc" dziennika Anny Frank, tez. Dlaczego?
Kreatura "wie" , "ale w koncu nie o to tu chodzi, chociaz tez wolalbym aby
to oficjalnie uznano" (co takiego mianowicie?). Nasz
korsakoffski "politolog" forumowy najwyrazniej nie potrafi sklecic
logicznego zdania. O co mu chodzi? o "drobnostke", chodzi o to, by Zydzi
oficjalnie sie przyznali do... falszerstwa.

"(...) Sprawa komor jest nieco skomplikowana . Czytalem gdzies ze byly
zniszczone w czasie wojny i w 47 "odbudowane", jezeli to prawda to w koncu
tez nic by sie
nie stalo gdyby to oficjalnie przyznac(...)."

Zniszczenie nastapilo w ostatnich chwilach ewakuacji obozow przez nazistow,
nie wszedzie hitlerowcom udalo sie je calkowicie zniszczyc, wysadzajac je w
powietrze by za
    • Gość: Jerzy Re: ZBALANSOWANEGO SWIAT NA OPAK. cz2 IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 30.07.04, 12:42
      Zniszczenie nastapilo w ostatnich chwilach ewakuacji obozow przez nazistow,
      nie wszedzie hitlerowcom udalo sie je calkowicie zniszczyc, wysadzajac je w
      powietrze by zatrzec slady zbrodni. Te nieliczne, w calosci ocalale i
      funkcjonujace piece, mowia za wszystkie. Te zniszczone przez oprawcow, latwo
      odrestaurowano bo fundamenty i stalowe konstrukcje komor doskonale sie
      zachowaly. Krematoria zniszczono nie w czasie wojny (formalnie niby tak) -
      tu znowu mamy podsunieta sugestie, ze nazisci (lub ktos inny, nie nazwany z
      imienia) odstapili od planow gazowania ludzi w trakcie trwania wojny, ale w
      jej absolutnej fazie koncowej, gdy jej wynik byl juz przesadzony. Zreszta nie
      ilosc piecy jest wazna tak samo, jak nie jest wazna ich "przepustowosc". Chodzi
      o cel, dla ktorego je zbudowano.
      Waernikowski blazen celowo uzywa jednak cudzyslowiu wokol :"odbudowano".
      Sugeruje, ze odbudowano je znow "hucpiarsko", czyli ..po prostu bezczelnie po
      zydowsku.

      I nastepna, zalosna "rewizja" blazenskiej kreatury:

      "(...) Co do Drezna rzeczywiscie ma racje i to nie Hitler zaczal "totalna"
      wojne, a
      Churchill; jest to prawda historyczna ale tez nie zmienia stanu rzeczy iz to
      Niemcy byli agresorem(...)".

      Nie kazdy by mial hucpe to napisac, ale on - tak!
      Tysiace cieni jego rodakow pomordowanych przez "dobry i rycerski Wermacht"
      powstalyby z wrzesniowych mogil , by swiadczyc i upomniec sie o sprawiedliwosc-
      stwierdzil to sam gen. Blaskowitz, glownodowodzacy armia niemiecka w kampanii
      wrzesniowej i po tej wypowiedzi odsuniety na boczny tor przez Hitlera.
      Tysiace kobiet i dzieci zmasakrowanych ogniem karabinow maszynowych
      samolotow "polujacych" wlasnie na taka gratke... Setki, byle jak przywalonych
      ziemia, stosow trupow Polakow w rowach - rozstrzelanych juz we
      wrzesniu...Tysiace przywalonych gruzami walacych sie domow w niebronionych
      polskich miastach... Setki rozstrzelanych pod murami juz w pierwszych dniach
      wojny...
      Te ofiary moglyby cos powiedziec o "totalnej" wojnie, ktora rozpetal...
      Churchill.
      A juz w kilka miesiecy pozniej rozpoczeto wypelnianie obozow koncentracyjnych
      jego rodakami i podpalanie gogantycznego stosu...
      Juz we wrzesniu wyplynely na Atlantyk u-booty, rozpoczeto terrorystyczne
      bombardowania Londynu i innych miast by rzucic Anglikow na kolana, dokonano
      podboju Holandii, Belgii i Francji, az wreszcie wyruszono na Wschod.

      Aby moc to wszystko uczynic, nalezalo miec za soba cala potege przemyslowa
      Niemiec - wszystko musialo zostac podporzadkowane jedynemu celowi wojny:
      zwyciestwu Niemiec. Teorie wojny totalnej opracowal gen. Ludendorff w drugiej
      polowie I w sw. (po tej wojnie zostal przekonanym nazista i bardzo byl lubiany
      przez Hitlera) a praktycznie zrealizowal te oblakane plany w drugiej w.sw. -
      Hitler.
      Ale waernikowiec odwraca wszystko do gory nogami - wlasna "rewizja historii".
      Jest jeszcze jedna pokretna mysl blazna, ktora niby ukrywa , ale ktora calkiem
      wyraznie wyziera spoza tej powodzi "rewizjonizmu".
      Jest to mysl calkiem nienowa i datujaca sie z okresu... pierwszego okresu
      wojny. To sugestia, ze Niemcy (poprzez osobe fuehrera) sa wlasciwie...ofiara
      zmowy otaczajacych je wrogow, posrod ktorych Churchill gral pierwsze skrzypce.
      Sa to typowe argumenty goebellsowskiej propagandy wojennej.... Dokladnie
      takie same rozwazania na temat wybuchu wojny, zanotowane skrzetnie
      przez "przyjaciol" wodza, snul Hitler podczas obiadow w swej bawarskiej
      siedzibie. Mogli Anglicy przeciez latwo uniknac wojny - wystarczylo przyjac
      niemieckie "propozycje pokojowe", ale Churchill wstapil na sciezke
      wojenna ...To wszystko, prawi upadly blazen, jest "prawda historyczna" i
      dodaje : "... ale tez nie zmienia stanu rzeczy iz to
      Niemcy byli agresorem(...)".
      Czyzby chcial powiedziec, ze "fakt rozpoczecia wojny totalnej przez Churchilla
      niczego nie zmienia, gdyz to Niemcy byly agresorami"? Mozna to tez
      odwrocic: "Chociaz Niemcy rozpoczely wojne i byly agresorami, to faktycznie
      wojne totalna rozpoczal Churchill i jest to historyczna prawda". Dlatego cala
      odpowiedzialnosc za wybuch wojny spada wlasnie na niego i (co znacznie gorsze)
      jest on "odpowiedzialny za wojne totalna".
      Rozumowanie brunatnych rewizjonistow jest prymitywnie proste i porazajace
      skrajna matolkowatoscia "argumentow": poniewaz Niemcy "zostaly do wojny
      zmuszone, to musialy wygrac te wojne za wszelka cene i przy zastosowaniu
      wszelkich dostepnych srodkow"... Tak wlasnie rozumowaly miliony Niemcow nie
      tylko podczas "totalnej wojny w jaka wpedzil je Churchill", ale zaraz po
      wojnie, w dwadziescia, trzydziesci, czterdziesci i piedziesiat lat po jej
      zakonczeniu. Mowia to samo dzisiaj i mowia coraz donosniej, ze "nalezy swiatu
      przedstawic prawdziwa historie tej wojny", ze "czas juz odklamac historie".
      Nie wiadomo, co podziwiac w tej "rewizji historii": niewiarygodny tupet,
      bezczelnosc nazistowskich rewizjonistow i ich kundlowatych pomocnikow, czy tez
      bezdenna glupote i oblakane rachuby, ze uda sie te niemiecka "wizje historii"
      narzucic wolnemu swiatu tak aby ja w koncu zaakceptowal.
      Bedzie to oznaczalo, ze miliony pomordowanych w tej "wojnie totalnej"
      Churchilla zostalo pomordowanych nie przez Niemcow, ale najwidoczniej przez
      samych siebie - w jakims rozpaczliwym akcie samobojczym. Nie przesadzam, ilez
      to razy slyszelismy wypowiedzi, ze "bylo to dziwne, ze sie tak ludzie dawali
      spokojnie prowadzic na rzez"....

      Idzmy dalej:

      "(...) Liczba ofiar wysiedlen to tez raczej nie jest mocna strona Irwinga,
      natomiast
      to co mnie najbardziej denerwuje w "sprawie Irwinga" to miedzynarodowe
      hucpiarstwo starajace sie wszystkimi silami nie dopuscic do jego prelekcji,
      wrzeszczace ze bedzie to stanowic zagrozenie dla pokoju spolecznego. Nie wiem
      na czym mialoby to polegac gdyz nie sadze aby Irwing zaczal rzucac swymi
      ksiazkami w tlum, a to chyba jest jedyne co moglby zrobic aby ten "pokoj"
      zaklucic. Nienawidze wszelkiej cenzury i moge sie z kims w 100% nie zgadzac,
      niemniej kazdy ma zawsze prawo powiedziec co mysli. (...)"

      To juz sie staje nudne, chociaz dalej poraza swa bezdenna glupota. I znow
      sugestia: za notoryczne klamstwa o wojnie i nazistach odpowiedzialni
      sa...."miedzynarodowi hucpiarze". W jezyku uzywanym przez tych osobnikow (co
      juz zaznaczylem) oznacza to po prostu, Zydow.
      Wszyscy brunatni zbrodniarze, powieszeni po wojnie takich zwrotow uzywali, a
      dzis tych samych argumentow uzywaja ich nastepcy : niewinni "rewizjonisci".
      Blazen korsakoffski "nie lubi cenzury" - co w jego zargonie oznacza ,
      ze "prawda o II wojnie swiatowej" jest tak straszna (ale on, zbalansowany i
      jeszcze paru ludzi ja zna), ze nalezy ja ...cenzurowac. To jeszcze jedna ,
      oryginalna, mysl niemieckich nazistowskich rewizjonistow historii.
      Wsrod najgorszych metow, dzialajacych w mrocznej strefie stalych klamstw,
      pomowien i oszczerstw tapla sie zbalansowany. Niechaj nikogo nie myli fakt ze
      pisze po polsku - brunatni, to bractwo bez granic i bez przynaleznosci do
      konkretnego narodu, cechujace sie bezgraniczna bezczelnoscia i kompletnym
      brakiem uczuc wyzszych.
      Co by sie stalo gdyby Churchill "nie poszedl na totalna wojne",
      ktora..."wymyslil"? Ocalale dokumenty nazistow, tyczace sie ich ludobojczych
      planow wobec Polakow (zaczeto je opracowywac jeszcze przed wojna z Polska)
      wskazuja, ze 15 miljonow Polakow , jako "malo wartosciowy material ludzki"
      mialo zostac objetych planem wyniszczenia.
      (J)
      • marcus_crassus w sumie nawet jesli kogos malo obchodza zydzi 30.07.04, 12:54
        nie rozumiem jak Polak moze wybielac zbrodnie popelnione przez ludzi ktorzy
        odpowiadaja za smierc milionow moich rodakow.takie gowno nie powinno miec prawa
        identyfikowania sie z Polska i wypowiadania sie jako Polak.cmentarze sa pelne
        grobow zabitych przez faszystow,w obozach gineli Polacy tysiacami,hitler mowil
        o nas jako o "zwierzetach" (nawet o zydach mieli faszysci lepsza opinie - np dr
        Mengele uzasadnial eksterminacje zydow nie tym ze sa gorsi od niemcow ale ze
        wlasnie na swiecie :

        "istnieja dwa tworze narody-zydzi i niemcy,logiczna wiec jest wojna miedzy nimi
        o panowanie nad swiatem"

        o nas zas mowili jak o zwierzetach,podgatunku czlowieka.w kazdej rodzinie
        zginal chyba ktos z rak okupantow....chyba ze byly to rodziny
        kolaborantow,tchorzy szczurow i bezajajecznych oferm wiec jest duza doza
        prawdopodobienstwa ze w rodzinach zbalansowanych i reszty przezyli wszyscy.

        nie wiem za kogo wypowiadaja sie te podrzedne kreatury ale na pewno nie za
        Polske i za Polakow a nasi przodkowie sie w grobach przewracaja za takie proby
        wybielenia zbrodni nazizmu.
        • Gość: Jerzy Re: w sumie nawet jesli kogos malo obchodza zydzi IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 30.07.04, 16:36
          Wlasnie tak jest. Zmiana historii, jej "rewizja", zaczyna sie z chwila
          wscieklego atakowania samego
          slowa "faszysta", "nazista", "brunatny", "hitleryzm".Oni tego slowa organicznie
          nie znosza. Za tym idzie wszystko dalsze.
          Usiluje sie nam wmowic, ci wlasnie "rewizjonisci", ze czas juz najwyzszy zaczac
          traktowac nazizm "chlodno, spokojnie, bez podniecania sie" - bez tego wrogiego
          ladunku uczuciowego jaki to slowo w normalnym czlowieku wywoluje.
          O co chodzi tym ludziom, dzialajacym w jedwabnych rekawiczkach? O drobnostke:
          chodzi o zrownanie nazimu przez jego "uczlowieczenie" z kazdym innym pradem czy
          kierunkiem politycznym. Wtedy nazim bedzie moze w przyszlosci atrakcyjny dla
          znekanych liberalizmem narodow. Uzywa sie tez chetnie dla zamaskowania
          calosci, slowa "autorytarny"-chociaz tu nalezy byc ostroznym, bo nie zawsze ci,
          ktorzy mowia o "autorytaryzmie" sa nazistami.Jednakze grupki tych wlasnie
          rewizjonistow nadzwyczaj chetnie, kreslac wizje przyszlego swiata, slowa tego
          uzywaja. Co nas wcale nie powinno dziwic.
          Jeszce jedno warte podkreslenia: prof.Kolakowski w swym obszernym dwutomowym
          dziele , "Marksizm -Powstanie, Rozwoj, Rozklad" wykazuje (czego jeszcze nikomu
          nie udalo sie podwazyc), ze korzenie nazizmu, tak jak wszystkich lewicowych
          pradow ideologicznych, tkwia w marksizmie.

          Nie dziw sie, ze niektorzy ludzie wybielaja zbrodnie nazizmu i beda to czynic
          zawsze: jako przekonani nazisci lub "autorytarni konserwatysci" oni musza tak
          robic.Natomiast Twoje pytanie, czy to sa Polacy pozostaje chyba otwarte?
          Tego, oczywiscie, nie wiemy ale wiemy, ze komunikuja i trzymaja sie razem.W tym
          towarzystwie sprawa narodowosciowa gra zupelnie mniejsza role, niz by to sie
          moglo na pierwszy rzut oka wydawac.
          Osobiscie zaczynam watpic w ich polskie pochodzenie.Rownie dobrze moga to byc
          jacys islamscy konwertyci. Co sie swietnie ze soba zazebia.

          Zauwaz: w II Rzeczypospolitej na prawie 38 mln. mieszkancow znalazlo sie
          zaledwie kilka tysiecy ludzi o pogladach zblizonych do nazistowskich a taki
          Studnicki, obrzydliwy germanofil, ktorym nawet Niemcy gardzili, byl...jeden.
          (J)
      • Gość: rachelka Re: ZBALANSOWANEGO SWIAT NA OPAK. cz2 IP: *.twcny.rr.com 30.07.04, 15:07
        jerzy. czy ty jako historyk kropkowy tak swietnie orientujacy sie w faktach i
        zrodlach ktore tu podajesz mozesz cos opisac o swym szaronie. zdaje sie,ze
        popelnil sporo zbrodni i nawet zostal wyrzucowny za to z waszej armii. poniewaz
        nie chce mi sie kopac w tych paierach bylabym ci wdzieczna za te informacje .
        jesli mozesz to podaj takze info o jego i jego syna malwersacjach,zdaje sie ,ze
        prawie grozilo mu wyrzucenie z rzadu, bo tyle nakradl. czy znowu sie myle?
      • Gość: ABE Pierwszej klasy POMOWIENIE IP: *.dialup.xtra.co.nz 31.07.04, 03:36
        Cytaty zbalansowanego w zadnej mierze nie upowazniaja do nizej przytoczonej
        konkluzji Jerzego na temat zbalanasowanego:
        "Wsrod najgorszych metow, dzialajacych w mrocznej strefie stalych klamstw,
        pomowien i oszczerstw tapla sie zbalansowany. Niechaj nikogo nie myli fakt ze
        pisze po polsku - brunatni, to bractwo bez granic i bez przynaleznosci do
        konkretnego narodu, cechujace sie bezgraniczna bezczelnoscia i kompletnym
        brakiem uczuc wyzszych."

        Jest to czyste pomowienie bez poparcia w faktach, zamierzone na zniszczenie
        dobrego imienia Zbalansowanego.
        Po przeczytaniu tego emotywnego zdania, uznalam cala wypowiedz Jerzego za nic
        wiecej tylko zlosliwe, infantylne pomowienie.
    • nierzyd TEN RZYD JEST CHORY UMASLOWO 30.07.04, 12:50
      Sadzac po frazeologii to byly ubek ktoremu na emigracji doszczetnie odbilo.

      Proponuje ignorowac. Niech jego post splynie powoli do kanalizacji niepamieci.
      • Gość: . Nie ze wszysykim bym sie u Jerzego zgodzil, ale IP: *.range81-156.btcentralplus.com 30.07.04, 16:14
        problemy z zanikiem szarych komorek to masz raczej ty, nie zas on -
        antysemityzm gorszy niz alkoholizm, bardziej mozg wyzera.
        • Gość: rachelka Re: Nie ze wszysykim bym sie u Jerzego zgodzil, a IP: *.twcny.rr.com 30.07.04, 16:19
          Gość portalu: . napisał(a):

          > problemy z zanikiem szarych komorek to masz raczej ty, nie zas on -
          > antysemityzm gorszy niz alkoholizm, bardziej mozg wyzera.

          mysle,ze myslales o rasizmie takim jak antyposkosc,ktora tu zewszad slyszysz.
          antysemityzm to w wielu przypadkach bardzo utarty frazes, rzucany pod adresem
          kazdego na tym forum,ktory nie zgadza sie ze stylem i opiniami
          dany,fredka,polaczkowatego,scana,wtracalskiego oraz kropek:)
    • fredzio54 Re: ZBALANSOWANEGO SWIAT NA OPAK. 30.07.04, 13:24
      ten zabalonswoamy jest arabska szmata mieszka w sydney w littel Beyruth
      co szukaja do cholery arabstwo w Australii kenegeru nie sa muzelmani :)))))
      • Gość: . Bo przyjechali kangury na Islam nawracac. Jaki ty IP: *.range81-156.btcentralplus.com 30.07.04, 16:16
        Fredziu niedomyslny Zyd.
      • Gość: zbalansowany Re: ZBALANSOWANEGO SWIAT NA OPAK. IP: *.mel.connect.com.au / *.connect.com.au 31.07.04, 03:43
        Fredziu jak przyjade do Natanii to sam zobaczysz ze nie jestem "arabska szmata"
    • pan.scan Czytając Twój nieledwie 30.07.04, 14:58
      artykuł przyszła mi do głowy inna rzecz (choć w temacie) – sięgnąłem do
      książki, którą teraz czytam " Dzienniki Victora Klemperera", profesora
      romanistyki na Politechnice Drezdeńskiej, usuniętego z niej w 1934 roku. Niemca
      z wyboru i duszy, Żyda na mocy Ustaw Norymberskich, ocalałego dzięki aryjskiej
      żonie i przypadkowi. W dniu, w którym miał iść do obozu zagłady alianci
      zbombardowali Drezno.

      Przyznasz, jaka analogia z całą tą forumową mierzwą – guciami, abemi,
      nierzydami, rachelkami, wqrwionymi, splitami, gaalami, totylemi – żeby tak
      spod dużego palca wyjść.

      "6 maja (1943) czwartek rano przed siódmą.

      Efekt wczorajszej kontroli gestapo: żółte opaski na rękawie..... Podobno tak we
      wszystkich zakładach.... W radiu nieustanna nagonka na Żydów. Prowadzona w
      sposób zupełnie absurdalny, pozbawiony godności sposób. Wczoraj szczególnie
      zajadła, ponieważ Amerykanie zamierzają zająć (lub dlatego, że może już
      zajęli?) Martynikę. Szwargocząca rozmowa dwóch Żydów: jakie to oni interesy
      będą robić tu i tam, na całym świecie, kosztem gojów... I ciągle – w każdym
      komunikacie, w każdej pogadance, w każdym kontekście – słowo: żydowski.
      Żydowski bolszewizm, żydowska plutokracja, żydowskie morderstwo (np. polityczne
      morderstwo w Sofii; sprawca nieznany, zbiegł, należy go szukać w środowisku
      żydowskim), żydowskie wpływy w Białym Domu, etc.etc. etc. Słyszę tylko
      fragmenty tych audycji. Aryjski majster włącza aparat, z kolei grupowy, Konrad,
      wyłącza, gdy nadają pogadanki (ze strachu przed gestapo)"....
      ----
      Co do Irvinga (pobieżnie przeleciałem Twoje 2 posty, fakt, ale nadrobię
      wieczorem) mam odmienne zdanie. Ja go cenię i lubię. To niebezpieczny historyk
      dla śmiecia takiego jak wymieniłem na górze, gotowego strzelać obcasami i
      wyrzucać rękę w górę, lekko w prawo skos, ale dla normalnie rozumującego
      osobnika to pisarz wzbudzający niepokój i przez to inspirujący do poszukiwań.
      Może później na ten temat. Ciekawy wątek.
      Pozdrawiam.
      • Gość: . Klemperer - Jezyk Trzeciej Rzeszy. Polecam, IP: *.range81-156.btcentralplus.com 30.07.04, 16:18
        doskonale narzedzie do analizy naszych forumowych nazi.
      • Gość: Jerzy Re: Czytając Twój nieledwie IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 30.07.04, 18:02
        Zgadzam sie z Toba, ze to niebezpieczny historyk. Musimy jednak wprowadzic
        poprawke: ten czlowiek nie jest historykiem zawodowym ( w tym sensie wszyscy
        ci, ktorzy sie interesuja historia i traktuja ja jako np. swoje hobby, moga
        zostac takimi samymi historykami. Znam tu w Skane takiego wlasnie historyka -
        napisal ksiazke o Wallenbergu. Inna sprawa jest to, czy stana sie glosni.). Ma
        to swoje plusy ale i minusy, tez.
        Plusem jest to, ze nie musi sie podpierac pracami innych, zawodowych,
        historykow, ktorzy, jak zauwazaja zlosliwi: "odpisuja jeden od drugiego"
        i "ciagle sie na siebie powoluja". Jest w tym pewna doza prawda, ale nie cala
        prawda, gdyz pozycja zawodowego historyka naklada na piszacego zobowiazanie
        przebadania zrodel- zgodnie z przyjetymi metodami badawczymi. Chyba nie musimy
        tego wyjasniac dokladnie.
        Piszacy natomiast "wolny strzelec" ma w zasadzie wolna reka tak w traktowaniu
        jak i w interpretacji bardziej znanych, jak i mniej znanych - np. odkrytych
        (wygrzebanych) przez siebie samego. Brak odpowiedniego warsztatu naukowego
        powoduje, ze stopien subiektywnego interpretowania tychze zrodel jest o wiele
        wiekszy, niz u zawodowcow.
        Jest jeszcze inna rzecz, ktora zawodowemu historykowi jest ciezko zastosowac:
        subiektywnej projekcji wydarzen historycznych oczyma... glownego bohatera
        tychze wydarzen. Taki styl wlasnie (wraz z zywym jezykiem) zastosowal D.Irving
        w ksiazce o Hitlerze, w ktorej czytelnik widzi swiat( i go ocenia) oraz
        miedzynarodowa polityke oczyma Hitlera. Czytelnicy o mniejszym zasobie
        historycznej wiedzy, mniej odporni na ideologiczna sieczke beda mimo woli
        wielokrotnie doslownie "gwalceni". W wielu przypadkach-niezwykle skutecznie.
        (J)
      • nierzyd Re: Czytając Twój nieledwie 30.07.04, 20:25
        pan.scan napisał:

        > "6 maja (1943) czwartek rano przed siódmą.
        >
        > Efekt wczorajszej kontroli gestapo: żółte opaski na rękawie..... Podobno tak
        we
        >
        > wszystkich zakładach.... W radiu nieustanna nagonka na Żydów. Prowadzona w
        > sposób zupełnie absurdalny, pozbawiony godności sposób. Wczoraj szczególnie
        > zajadła, ponieważ Amerykanie zamierzają zająć (lub dlatego, że może już
        > zajęli?) Martynikę. Szwargocząca rozmowa dwóch Żydów: jakie to oni interesy
        > będą robić tu i tam, na całym świecie, kosztem gojów... I ciągle – w każd
        > ym
        > komunikacie, w każdej pogadance, w każdym kontekście – słowo: żydowski.
        > Żydowski bolszewizm, żydowska plutokracja, żydowskie morderstwo (np.
        polityczne
        >
        > morderstwo w Sofii; sprawca nieznany, zbiegł, należy go szukać w środowisku
        > żydowskim), żydowskie wpływy w Białym Domu, etc.etc. etc. Słyszę tylko
        > fragmenty tych audycji. Aryjski majster włącza aparat, z kolei grupowy,
        Konrad,
        >
        > wyłącza, gdy nadają pogadanki (ze strachu przed gestapo)"....


        Rzeczywiscie!

        uderzajace podobienstwo do dzisiejszej nagonki uprawianej przez rzydo-
        buszewistow na muzulmanow.

        Taki leciwy dokument a ciagle na czasie.
        • Gość: . Konia kuja, zaba noge podstawia... IP: *.range81-156.btcentralplus.com 02.08.04, 01:55
      • Gość: Jerzy Do pan.scan -nowy link. IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 31.07.04, 22:17
        Poniewaz temat Cie zainteresowal, podsylam jeszcze jeden link
        dot."rewizjonisty", D.Irvinga.

        www.nizkor.org/hweb/people/i/irving-david/
        (J)

    • gini mierzwa forumowa jerzy ze szwecji dal glos 30.07.04, 15:33
      Gość portalu: Jerzy napisał(a):

      > ZBALANSOWANEGO SWIAT NA OPAK.
      >
      > Kreatura, wystepujaca na FS pod nikiem "zbalansowany" podpada pod kategorie
      > blazenskich trunkowych osobnikow w zaawansowanym stadium syndromu Waernicke-
      > Korsakoff. Ubytki szarych komorek sa juz tak wielkie, ze nawet podpieranie
      > sie w kolko “powaznymi historykami” przyslonic ich nie jest w stani
      > e, ani
      > percepcji swiata poprawic.


      Na poczatek jak zwykle duzo, duzo, inwektyw, skopac zgnoic, bo przeciez pan
      jerzy to autorytet moralny , na tym forum.



      > Ciekawa jest percepcja swiata takiego waernikowego blazna: gdy napada
      > bezrozumnie na Zydow ulubionym chwytem jest cytowanie lewacko-liberalnej
      > prasy zydowskiej, majace manifestowac "postepowosc" i "wiarygodnosc"
      > serwowanych "rewelacji".

      A tu ciekawostka, cytowanie prasy zydowskiej, sie mierzwie ze Szwecji nie
      podoba , podpada pod antysemityzm naturalnie .
      Wg mierzwy szwedzkiej i grodziskiej o Zydach nalezy pisac tu peany, pochwaly,
      falszowac historie, byle tylko mierzwa szwedzko grodziska miala satysfakcje.


      Chetnie tez siega po propagandowe wydawnictwa
      > rozpowszechniane przez organizacje skrajnie komunistyczne lub
      > tylko "umiarkowanie liberalne" - co wielokrotnie przy roznych okazjach
      > wykazywalem.

      Tia, poematow nie pisze jak mierzwa szwedzka , i ma inne zdanie, a to juz
      przestepstwo, trzeba sie we wszystkim zgadzac, cytowac jedynie, Grossow,
      Kerstenowe, i innych oszustow i klamcow .


      > Na tym sprawa sie nie konczy, bo jak sie powiedzialo A , cytujac skrajnych
      > komunistow, nalezy powiedziec B: wiec korsakoffski "zbalansowany" siega takze
      > po publikacje nazistowskie, typu "white power", itp. Wreszcie podpiera
      > sie..."swietnym historykiem" (ktory de facto historykiem nie jest),
      > D.Irvingiem, nalezacym do malej, acz halasliwej, grupki "rewizjonistow
      > historii". D.Irving to jakby brytan - wokol niego skacza, laszac sie i
      > merdajac ogonami kundle polskiego, francuskiego i niemieckiego chowu: takie
      > tam Ratajczaki, Nowaki, Faurissony czy Röhlerty, Töpfery (z
      > berlinskiego "konserwatywnego" pisemka, "Sleipner" - swoja droga, ciekawa,
      > charakterystyczna nazawa pisemka, nawiazujaca do fantasmagorycznych
      > nordyckich ciagat brunatnych Trzeciej Rzeszy)....
      >

      Dyskutowac mierzwa ze Szwecji nie zamierza, ani z zadnym historykiem, ani z
      nikim na forum, mierzwa nie jest tu od dyskusji , mierzwa ze Szwecji jest tu^po
      to by wyladowac wscieklosc na tych, co maja odmienne zdanie.

      .
      • gini Re: rachelko 30.07.04, 15:39
        Szkoda klawiatury, oni tu nie sa od dyskusji, oni sa od propagandy, i od tego
        by uniemozliwic wszelka rzeczowa dyskusje.
        Wiadra pomyj beda wylewac i nic wiecej , bo wiecej nic nie maja do powiedzenia .
        pozdrowka
        • Gość: rachelka Re: rachelko IP: *.twcny.rr.com 30.07.04, 15:51
          gini napisała:

          > Szkoda klawiatury, oni tu nie sa od dyskusji, oni sa od propagandy, i od tego
          > by uniemozliwic wszelka rzeczowa dyskusje.
          > Wiadra pomyj beda wylewac i nic wiecej , bo wiecej nic nie maja do powiedzenia
          > .
          > pozdrowka
          same here.
          ps. jako malo inteligentna w dziedzinie historii moge miec pytanie chociaz wiem
          ,ze bedzie ono traktowane jako retoryczne jeno :)
          • Gość: dana33 Re: rachelko IP: 192.115.56.* 30.07.04, 23:42
            rachelko szmatelko, "malo inteligentna w historii".... tylko w historii????
        • Gość: dana33 Re: rachelko IP: 192.115.56.* 30.07.04, 23:41
          tymczasem gini pomyje to wylewasz ty. jerzy nie uzyl ani jednego
          niecenzurowanego slowa, nie obrazil nikogo, napisal to co uwazal ze chce
          napisac. ty natomiast natychmiast mierzwy i pomyje. a potem ta hucpa odwracac
          kota ogonem i oskarzac jerzego o bluzgi.
          • Gość: sp;lit Re: rachelko , ... Ya ! Ciucka , ... IP: *.ipt.aol.com 30.07.04, 23:58
            Tylko w jadlospisie czworonogow jest napisane ; Ze , zeby bluzgac , to trzeba
            uzywac a 4-letters words ,... Jak zejdziesz z drzewa , to moze zrozumiesz , a
            narazie bedziemy zyc wlasnym zyciem i nie robic sobie zludnych nadziei ,...

            Co za narod , co za ludzie ,...

            uklony
          • gini Re hej dana problem z okularami znowu? 31.07.04, 00:40
            Gość portalu: dana33 napisał(a):

            > tymczasem gini pomyje to wylewasz ty. jerzy nie uzyl ani jednego
            > niecenzurowanego slowa, nie obrazil nikogo, napisal to co uwazal ze chce
            > napisac. ty natomiast natychmiast mierzwy i pomyje. a potem ta hucpa odwracac
            > kota ogonem i oskarzac jerzego o bluzgi.

            Kreatura, wystepujaca na FS pod nikiem "zbalansowany" podpada pod kategorie
            blazenskich trunkowych osobnikow w zaawansowanym stadium syndromu Waernicke-
            Korsakoff. Ubytki szarych komorek sa juz tak wielkie, ze nawet podpieranie
            sie w kolko “powaznymi historykami” przyslonic ich nie jest w stanie, ani
            percepcji swiata poprawic.


            A to co toto jest?Czy wg Ciebie to trzeba uzywac bluzgow by kogos obrazic?
            Moze albo kup okulary albo czytaj dokladniej .
            • Gość: . CO tu ma byc "bluzgiem"? Waernicke-Korsakoff czy IP: *.range81-156.btcentralplus.com 02.08.04, 02:00
              "kreatura"? Oj, gini, tobie i mikroskop nie pomoze...
          • Gość: . A wyobrazasz ja sobie dyskutujaca o Irvingu czy IP: *.range81-156.btcentralplus.com 02.08.04, 01:58
            Klempererze? Bo ja nie. Ale gini - mimo wszystko - chce zaistniec, zwrocic na
            siebie uwage...Kompleksy ubogich duchem i wiedza.
    • Gość: sp;lit Re: ZBALANSOWANEGO SWIAT NA OPAK. IP: *.ipt.aol.com 30.07.04, 18:42
      Tyle czasu i energii dla jednego zbalnsowanego fanatyka ? ,... Fanatyka ? :)))

      Przy okazji ,... Podrzucam link do innego disenchanted self-hating Zyda-Szweda

      uklony

      ==============================================================================

      Zionism as Jewish National Socialism By Lasse Wilhelmson

      Lasse Wilhelmson from Sweden had spent a few years in Israeli kibbutz before
      becoming disenchanted with Zionism. He doesn’t set off good Socialist Zionism
      (of Ben Gurion, Rabin, Barak) vs. bad Revisionist Zionism of Jabotinsky, Begin
      and Sharon. Lasse asserts that Socialist Zionism is but Jewish National
      Socialism, and finds a common root of Jewish and German National Socialism in
      teachings of ‘the Red Rabbi’ Moses Hess, who allegedly influenced Marx, Herzl
      and Hitler.

      www.israelshamir.net/english/wilhelmson.shtml

      • wtracalski Re: ZBALANSOWANEGO SWIAT NA OPAK. 30.07.04, 23:21
        Gość portalu: sp;lit napisał(a):

        > Tyle czasu i energii dla jednego zbalnsowanego fanatyka ? ,... Fanatyka ? :)))

        Fanatyka. Zbalatralalansowanego.
        Wtr.
    • Gość: Tomson ne telus Re: ZBALANSOWANEGO SWIAT NA OPAK. IP: *.onhill.gda.pl 30.07.04, 20:20
      Sz.Panie Jerzy,

      A po jaką cholerę Pan się za nimi ujmujesz? Oni mają Pana (nie tylko Pana
      zresztą), za przeproszeniem, w dupie.

      • wtracalski Re: ZBALANSOWANEGO SWIAT NA OPAK. 30.07.04, 23:47
        Gość portalu: Tomson ne telus napisał(a):

        > Sz.Panie Jerzy,
        >
        > A po jaką cholerę Pan się za nimi ujmujesz? Oni mają Pana (nie tylko Pana
        > zresztą), za przeproszeniem, w dupie.
        >

        Sz. Panie Tomson ne telus
        poLECam uważać - haczyk może zostać połknięty z rybakiem.
        Wtr.
    • Gość: zbalansowany ODPOWIEDZ IP: *.mel.connect.com.au / *.connect.com.au 31.07.04, 03:40

      Juz pare miesiecy temu napisalem ze z toba nie polemizuje, nie nawet dlatego
      ze twoje teksty sa idiotyczne, ale glownie dlatego ze jestes szokujacym
      grafomanem i nudzisz mnie smiertelnie.

      Robie wyjatek, ale tylko dlatego ze zalozyles osobny watek ze mna w roli
      glownej.
      Po przeczytaniu twoich epistolow nasuwa sie jeden wniosek - masz powazne
      problemy ze zrozumieniem tekstu, a prawdziwa bezczelnoscia jest cytowanie mnie
      i dodawanie od siebie wnioskow o moich pogladach co do wysuwania ktorych nie
      masz zadnych podstaw.

      Teraz do konkretow

      ""zbalansowany" siega takze
      po publikacje nazistowskie, typu "white power", itp."

      Kiedy, jaki post, jaki watek?


      Irving jest swietnym historykiem specjalizujacym sie w czasach 2WS, tylko
      dyletanci o tym nie wiedza. O jego pro nazistowskich pogladach i fascynacji
      Hitlerem pisalem, nie bede sie wiec powtarzal.


      "gdyz w podtekscie ma
      na uwadzie ...."dobro Izraela, tj. chodzi mu o to, "by Izrael nie klamal"

      Skad wziales to "dobro Izraela" fantasto? A jezeli chodzi o scislosc to nie
      cierpie lgarstwa i nie jest wazne skad ono pochodzi.


      "Wszystko jest hucpa - "spora czesc" dziennika Anny Frank, tez. Dlaczego?
      Kreatura "wie" , "ale w koncu nie o to tu chodzi, chociaz tez wolalbym aby
      to oficjalnie uznano" (co takiego mianowicie?). Nasz
      korsakoffski "politolog" forumowy najwyrazniej nie potrafi sklecic
      logicznego zdania. O co mu chodzi? o "drobnostke", chodzi o to, by Zydzi
      oficjalnie sie przyznali do... falszerstwa."

      To ze czesc tego dziennika jest sfalszowana nie jest znowu az tak wielka
      tajemnica, ktos to zrobil, niemniej fakt ten nie zmienia tragicznego losu tej
      dziewczynki. Jej smierc to nie "falszerstwo", natomiast dopisanie czesci tego
      dziennika falszerstwem jest.


      "Zniszczenie nastapilo w ostatnich chwilach ewakuacji obozow przez nazistow,
      nie wszedzie hitlerowcom udalo sie je calkowicie zniszczyc, wysadzajac je w
      powietrze by zatrzec slady zbrodni. Te nieliczne, w calosci ocalale i
      funkcjonujace piece, mowia za wszystkie. Te zniszczone przez oprawcow, latwo
      odrestaurowano bo fundamenty i stalowe konstrukcje komor doskonale sie
      zachowaly."

      Wreszcie wydusiles cos interesujacego, o czym ja nie wiedzialem. Wiem jedno ze
      w Oswiecimiu komora gazowa ktora tam pokazuja przedstawiana jest jako ocalala i
      nic o zadnych remontach czy odbudowach przez lata nikt nie wspominal. Wlasnie
      takie niedomowienia czy trzymanie sie przez lata jak pijany plotu liczby 4mln
      zagazowanych w Oswiecimiu daja amunicje historykom ktorych tak nie cierpisz.

      "(...) Co do Drezna rzeczywiscie ma racje i to nie Hitler zaczal "totalna"
      wojne, a
      Churchill; jest to prawda historyczna ale tez nie zmienia stanu rzeczy iz to
      Niemcy byli agresorem(...)".

      Jestes zwykly balwan. Churchil byl przerazony zniszczeniami brytyjskich fabryk
      przez lotnictwo niemieckie. Zeby skierowac te naloty na inne cele zdecydowano
      sie na zbombardowanie jakiegos niemieckiego miasteczka ktore nie mialo zadnego
      znaczenia militarnego. Liczono na to ze Hitler w odwecie skieruje eskadry tez
      na inne cele dajac tym oddech przemyslowi brytyjskiemu - taka tez byla reakcja
      Hitlera. Stad (nie negujac zbrodni na ludnisci Polski) historycznie mowi sie o
      rozpoczeciu wojny "totalnej" od daty zbombardowania przez Churchila tego
      niemieckiego miasta.


      Pominalem wiekszosc twoich innych nonsensow, bo naprawde mnie znudzily.









      • Gość: zbalansowany Re: ODPOWIEDZ IP: *.mel.connect.com.au / *.connect.com.au 31.07.04, 03:56
        Co do dziennika AF, przeczytaj sobie co sie stalo gdy odkryto afere
        Wilkomirskiego, moze po angielsku bedzie ci latwiej pojac:




        "Daniel Ganzfried reports that Jews have complained to him that even if
        Fragments is a fraud, his exposé is dangerously aiding "those who deny the
        Holocaust."

        American Jewish writer Howard Weiss makes a similar point in an essay published
        in the Chicago Jewish Star (Oct. 9-29, 1998):

        Presenting a fictional account of the Holocaust as factual only provides
        ammunition to those who already deny that the horrors of Nazism and the death
        camps ever even happened. If one account is untrue, the deniers' reasoning
        goes, how can we be sure any survivors accounts are true ... Perhaps no one was
        ready to question the authenticity of the [Wilkomirski] account because just
        about anything concerning the Holocaust becomes sacrosanct.

        Wilkomirski himself has responded to the new revelations by going into hiding,
        although he did issue a defiant statement describing the climate of discussion
        about his memoir as a "poisonous" atmosphere of "totalitarian judgment and
        criticism."
      • Gość: Jerzy Re: ODPOWIEDZ IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 31.07.04, 10:40
        Dlatego wlasnie zacytowalem caly Twoj post, bys sie nie mogl wykrecic-co
        nieudolnie czynisz.
        Wiem, ze Cie "nudze smiertelnie" i wiem, ze jestem "szokujacym grafomanem" -
        to tez juz podkreslales. Grunt, ze Ty nim nie jestes to widac z kazdego Twojego
        jednozdaniowego postu. Nikt z ludzi inteligentnych na tym forum "nie ma
        problemow ze zrozumieniem Twoich" mysli(glebokich, rzecz jasna)jak rozniez
        tego, kim Ty jestes sam.
        Swiadcza o tym, wlasnie Twoje posty.A moze wolisz slowo "publicystyka"?

        Kolego: siegales po strony nazistowskie(wiekszosc Twoich postow o Zydach, to
        linki do tychze wlasnie stron) i nie ma co tego sie wypierac.Nie bede szukal,
        bo mi sie nie chce, bo mam wazniejsze sprawy na glowie. Sa z pewnoscia w
        Archiwum GW.

        Widzisz, jest tak: gdy sie pisze troche dluzszy tekst czasami traci sie glowna
        mysl przewodnia, gubi w masie szczegolow,robi bledy logiczne itp. - jest to
        charakterystyczne dla ludzi licho wyksztalconych (teorie rasy w wykladni
        nazistow masz jednak w malym palcu) a za takiego Cie uwazam.Rzadko kiedy
        dodajesz cos naprawde od siebie-zwykle zadawalasz sie cytowaniem czegos, co
        przetrawili juz inni. Ja to rozumiem - to znacznie latwiejsze. Na przyszlosc
        tez powinienes sie trzymac tej metody.
        Tym razem wychyliles sie i napisales cos "od siebie...Coz, zrobiles...."pyf".
        Nie Ty jeden.

        Najwyrazniej to Ty sam masz problemy ze zrozumieniem swoich wspanialych postow,
        mowiac o "wojnie totalnej"(definicja "wojny totalnej") - zawsze mozesz siegnac
        po encyklopedie. Najwazniejsze w Twoim przypadku jest, abys staral sie
        cokolwiek zrozumiec z tematu, ktorym sie zajmujesz.
        Proba klamstwa -rewizji dobrze przebadanej historii nie na wiele sie w tym
        przypadku zda.
        Pomoge Ci troszeczke: nalot na Drezno( wg. Ciebie -"miasteczko"-nawet w tym
        pleciesz glupstwa) nastapil w lutym 1945 r. W tym miesiacu wojny (dla lepszego
        zrozumienia podaje, ze wojna zakonczyla sie w maju 1945 r)Hitler nie dysponowal
        juz zadnymi eskadrami lotniczymi na froncie zachodnim - zostaly one zdruzgotane.
        Natomiast juz od dluzszego czasu dokonywal systematycznych, terrorystycznych
        nalotow na angielskie miasta : najpierw pociskami V1 a pozniej V2. Zginely w
        nich tysiace.
        Zanim do tego doszlo(tj. masowego uzycia latajacej broni bezzalogowej) juz we
        wrzesniu 1940 rozpoczeto bobardowania szeregu miast angielskich: zburzono setki
        domow, w ktorych ruinach - jak zawsze, jak wszedzie tam, gdzie krecili sie
        Niemcy - ginely tysiace cywilnych ludzi.
        Takie byly zalozenia i cel tych nalotow: zabic jak najwieksza ilosc cywilnej
        ludnosci i rzucic Anglikow na kolana.To tez jest oblicze totalnej wojny ,na
        ktora Hitler pociagnal Niemcow i na ktora oni sami chetnie poszli.
        Masz zadziwiajace luki w wyksztalceniu - nie Ty jeden na FS.

        Na tym zakoncze - dyskusja z Toba nic nie daje.Za dzien, za dwa lub trzy, za
        tydzien z pewnoscia podeslesz nam jakis nowy, ciekawy link lub artykul o
        wiadomej tresci.
        Jeszcze jedno, Zbalansowany: trzymaj sie juz lepiej krociutkich zdanek:jedno,
        dwa, no maksymalnie trzy w zupelnosci wystarcza. Glowy nie przegrzejesz i nie
        bedziesz sie musial potem "smiertelnie nudzic" i mi odpowiadac -czyniac
        wyjatek.Po co Ci to?
        (J)
        • Gość: Tomson ne telus Re: ODPOWIEDZ IP: *.onhill.gda.pl 31.07.04, 11:54
          Panie Jerzy,

          Pozwolę sobie zapytać: a po co Panu to? Występuje Pan w ich obronie z uporem
          godnym lepszej sprawy. Czy widział Pan, by ktokolwiek z nich wystapił w Pana
          obronie, kiedy ichni współplemieńcy lżą Pański naród? Oczywiście nie: w takiej
          sytuacji dzieje się wręcz przeciwnie - wymieniają między sobą wyrazy poparcia i
          sympatii [:)]. Dlatego Pana działalność - mówiąc między nami sztajerami, przy
          całej mojej sympatii dla Pana - nosi znamiona frajerstwa. Pozdrowienia.
          • Gość: . Czy wy, Polacy, zawsze musicie sie uwazac za "caly IP: *.range81-156.btcentralplus.com 02.08.04, 02:13
            narod"? Jesli ja, Anglik, powiem, ze pan X z BNP to zagorzaly faszysta i
            rasista, to nie wynika z tego ze wszystkim rodakom wrzucam od nazi.
            Podobnie,mowiac ze pan Fitzpartick to zatwardzialy IRAman z odchylem mafijnym,
            nie obrazam tym wszystkich Irlandczykow. Wiecej, oni sami nie czuja sie
            obrazani, bo Mr Murphy przeciez nie jest Fitzpatrickiem.O czesto moja opinie
            sam podziela.
            Mysle, ze Polacy to tak nadwrazliwa nacja, ze slowa "Polak" lepiej nie wymawiac
            (ale wtedy sie obrazicie, ze Zachod o was nie mowi; czort za wami trafi).
            • rattler Re: Czy wy, Polacy, zawsze musicie sie uwazac za 03.08.04, 01:24
              Get a job or take a nap , zydziaku !

              narazie
        • Gość: zbalansowany Re: ODPOWIEDZ IP: *.mel.connect.com.au / *.connect.com.au 02.08.04, 01:49

          "jest to
          > charakterystyczne dla ludzi licho wyksztalconych (teorie rasy w wykladni
          > nazistow masz jednak w malym palcu) a za takiego Cie uwazam"


          Kolezko sniegowy - ktos jest, albo nie jest wyksztalcony, wiec co jakis matol
          na ten temat "uwaza" jest idiotyzmem. Na temat mojego wyksztalcenia nie mozesz
          nic wiedziec, ale jestem dziwnie przeswiadczony ze musialbys postudiowac
          jeszcze zdrowych pare latek aby dobic do mego poziomu


          "Kolego: siegales po strony nazistowskie(wiekszosc Twoich postow o Zydach, to
          > linki do tychze wlasnie stron) i nie ma co tego sie wypierac.Nie bede szukal,
          > bo mi sie nie chce, bo mam wazniejsze sprawy na glowie"

          Po pierwsze nigdy nie bedziesz mial zasczytu bycia moim kolega
          Po drugie miales dac chociaz jeden przyklad uzycia przezemnie linku do twoich
          nazistowskich stron - nie zrobiles tego, potrafisz tylko szermowac zarzutami
          bez pokrycia.

          " Pomoge Ci troszeczke: nalot na Drezno( wg. Ciebie -"miasteczko"-nawet w tym
          > pleciesz glupstwa) nastapil w lutym 1945 r. W tym miesiacu wojny (dla
          lepszego
          > zrozumienia podaje, ze wojna zakonczyla sie w maju 1945 r)Hitler nie
          dysponowal"


          Gdzie znalazles ze ja pisalem o Dreznie?? - to jest najleopsza ilustracja
          twojej bezczelnej metody imputowania innym rzeczy ktorych oni nie powiedzieli.
          Oczywiscie ze nie chodzilo mi o Drezno, a o jakies male miasteczko na zadupiu
          ktorego nazwy nawet nie pamietam.

          Nuuuuudzisz!

        • Gość: . O White Power, Stormfront czy B& H to ja go IP: *.range81-156.btcentralplus.com 02.08.04, 02:06
          podejrzewalem - znam troche to srodowisko i jego publikacje dzieki wspolnemu
          zainteresowaniu... SS
    • samarytanka Re: ZBALANSOWANEGO SWIAT NA OPAK. 01.08.04, 19:46
    • Gość: Jerzy Trzeba kopnac. IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 03.08.04, 01:07
      No widziesz, "kolego", nie mozesz sie uspokoic. Fajno!
      Musze przyznac, ze jestes nawet czasem zabawny , tj. wtedy, kiedy jestes
      zdenerwowany. O to wlasnie chodzilo-zebys znow wsadzil na glowe wlasciwe dla
      Ciebie przybranie -wiesz, te blazenska,rogata czapke z dzwoneczkami.
      Choc piszesz blazensko: "Po pierwsze nigdy nie bedziesz mial zaszczytu bycia
      moim kolega" , to o dziwo, utrafiles w samo sedno (ale nie bylo to
      zamierzone,prawda?) - nie dostrzegles bowiem w "koledze" duzej dozy ironii.
      Szkoda. Dobry z Ciebie blazen ...choc nie arcymistrz.
      Jasne, ze nie mozesz byc "kolega". Nie mozesz... bo ja nie mam blazow za
      kolegow. A jak sie jaki blazen za blisko krecil, to ja chodu...i tyle. "Kolege"
      ujalem w cudzyslow abys na przyszlosc mial ulatwione zadanie.

      Nie masz racji z tym wyksztalceniem: mozna bowiem, "kolego", mowic o lichym
      wyksztalceniu. Fakt, ze ktos ukonczyl np. studia uniwersyteckie jeszcze nie
      uprawnia do kwalifikowania tego faktu jako "wyksztalcenia na pewnym poziomie".
      Oczywiscie, mamy prawo tego oczekiwac, mamy prawo czegos wiecej spodziewac sie
      po takim czlowieku i to, najczesciej, sie sprawdza - zwlaszcza w poziomie
      argumentacji. Uczelnie amerykanskie zawalone sa studentami "amerykanami
      afrykanskiego pochodzenia" a przeciez kazdy pracodawca swietnie wie, ile jest
      faktycznie wart uzyskany przez nich dyplom.
      Nie inaczej bywalo i na uczelniach peerelowskich.Nie na wszystkich uczelniach
      i nie wszystkich wydzialach. Ale... Pamietam, ze studiowalem na wydziale
      (technicznym) z grupa studentow kubanskich, ktorzy (a byli to zolnierze-
      partyzanci Castra) pokonczyli gimnazja w jeden rok. Niestety, ze studiami bylo
      juz gorzej -w Polsce na wydzialach technicznych jakos nie przepadano za
      kubanskimi partyzantami. No i wiesz, "kolego", nauki scisle nie toleruja
      wodolejstwa: matematycznej formuly czy chemicznego wzoru, formuly
      wytrzymalosciowej materialow nie da sie raz tak, a drugi raz siak. Dlatego na
      studiach technicznych takich typkow (obojga plci) bylo znacznie, ale to
      znacznie, mniej...
      Znacznie lepiej traktowano potomkow "chlopo-robotnikow", jakichs zetempowskich
      (czy pozniej zetemesowskich) agitatorow... dzieci partyjnych bonzow....Szli
      przez studia jak burza...Juz zdazyles zapomniec? Co powiesz o
      ich "wyksztalceniu"? Byli, czy nie byli "wyksztalceni"?
      Ze swojego wyksztalcenia jestem w pelni zadowolony i nie widze najmniejszej
      potrzeby ni ochoty, "aby dobic do Twego poziomu"- wiem, ze wciaz mi zle
      zyczysz.

      Powtorze raz jeszcze: nie bede szukac po setkach postow. Pisales i nie tylko ja
      to czytalem. Po co sie wykrecac?
      Obiecuje Ci, ze od dzis zaloze specjalny fil, skromnie zatytulowany:"Blazen"
      (to Ty) w ktorym bede gromadzil co celniejsze Twoje wypowiedzi. Niezadlugo
      znowu z czyms wyskoczysz. Czy jestes teraz zadowolony?

      Nie pisales o Dreznie? Przeciez mamy ten fragment Twojej wypowiedzi? "Nie w
      tym kontekscie"? - powiesz. A w jakim "kontekscie" to pisales,"kolego"? Czy nie
      aby w "kontekscie wojny totalnej"(ktora ,wg. Ciebie, wynalazl ...Churchill )?
      Znow, nie. I tu wlasnie rozumiesz teraz, co mialem na mysli mowiac o "lichym
      wyksztalceniu"-mieszanie kontekstow... faktow.... przeinaczenia.
      I ciagle czegos "nie pamietasz", " nie pamietasz gdzie to
      czytales"....Dlaczego "tego nie pamietasz"? A moze "nie pamietasz" bo fakty
      niezbyt przyjemne? Tym razem chodzi Ci o "jakies miasteczko na zadupiu",
      ktore "wyszukal"...Churchill, by , najwyrazniej, "sterroryzowac Niemcow totalna
      wojna". Porucznik Lukasz przywolywal Szwejka do rozumu mawiajac o "jego
      balwanieniu sie". Coz ja mam Tobie powiedziec?

      Historia niemieckich nalotow na Anglie zanotowala, ze podczas jednego z
      nalotow pilot ( i zaraz za nim jego kompani-to jest jednak jakas tradycja
      niemiecka -Dlugosz, "kolego" juz o tym wspominal) niemiecki wyrzucil bomby nie
      na port w Londynie (co Anglicy, narod wojenny, swietnie by zrozumieli) ale
      wlasnie na dzielnice mieszkaniowa. I wtedy Churchill zaordynowal swoim nalot
      na ...Berlin - "male miasteczko na zadupiu", ktorego nazwy "nie pamietasz".
      Potem byly systematyczne naloty na inne miasta Anglii i z drugiej strony naloty
      aliantow, nasilajace sie od 1943 r -przede wszystkim ( w odroznieniu od
      hitlerowcow - nie lubisz tego slowa, co?) na cele strategiczne. Nazwy
      tego "malego miasteczka na zadupiu" nie pamietasz zas dlatego, bo znow chcesz
      stworzyc pozor, ze Churchill nakazal zbombardowac jakies ciche, senno-poczciwe
      miasteczko niemieckie zaludnione przez bogobojnych, pracowitych Niemcow ( z
      malymi dziecmi i staruszkami, rzecz jasna) a nie stolice zbrodniczej Rzeszy.
      Gdyby jednak tak bylo,cx < Goebbels takiej gratki nigdy by nie
      przepuscil... "Nie pamietasz" dlatego, bo i Hitler sie wtedy zapienil:bo jakze
      to tak, jego stolice, najsilniej bronione miasto na swiecie....?
      Nastepnie,"kolego", byla III faza "Bitwy o Anglie"(od 6 wrzesnia -5
      pazdziernika 1940r.) i systematyczne naloty na Londyn. We wrzesniu zrzucono
      10000 bomb o lacznej wadze ponad 1000 ton-wszystko na dzielnice mieszkalne,
      zabitych-13 tys.ludzi. 14 list.1941 nalot na Coventry(w ciagu jednej nocy
      zrzucono wiecej bomb zapalajacych, niz na jakakolwiek dzielnice Londynu.Na
      wiosne 1942 atakowano Birmingham, Liverpool, Manchester, Plymouth, Bristol i
      Hull.... 29 grudnia 1040 r bombardowano londynskie City - 1600 pozarow.W ciagu
      1940 r zniszczono w Londynie ponad milion domow, zabito w nalotach ponad 50
      tys. ludzi....Byly to typowe, niemieckie naloty terrorystyczne, majace na celu
      zlamanie ducha oporu Anglikow....

      Byla i odpowiedz aliantow-dlaczego mialoby jej nie byc, ale atakowano glownie
      cele przemyslowe.Pozniej, pod koniec wojny zbombardowano Hamburg (glownie port)
      i Drezno. No i Berlin. Wsrod tych dzielnych lotnikow wielu bylo Polakami,
      uczestnikami Wrzesnia dobrze pamietajacymi lekcje, jakiej im udzielono - nie
      sadze (a oni sami o tym nic nie wspominali), ze mieli jakies specjalne wyrzuty
      sumienia. Ale Ty je masz ; taki z Ciebie prawdziwy - i byc moze juz jedyny
      na tym swiecie - humanitarysta.

      Ale ta wojna powietrzna, to nieludzkie obrzucanie sie bombami, to tylko jeden z
      rysow "wojny totalnej"- to jeszcze nie "wojna totalna". Wojne totalna rozpoczal
      Hitler juz pod koniec 1935 r., podporzadkowujac caly przemysl III Rzeszy (
      wedlug wykladni gen.Ludendorffa) jedynemu celowi przyszlej wojny, jaka
      zamierzal wkrotce wywolac: zwyciestwu Niemcow.Wedlug jego planow (a
      sformulowal je bardzo dokladnie) wojna miala byc bezlitosna, prowadzona
      wszelkim dostepnymi srodkami, bez ogladania sie na miedzynarodowe prawa.
      Churchill wtedy.... nawet jeszcze nie byl premierem - objal urzad w 1940 r.
      Wojna totalna zadala totalnego podporzadkowania calego zycia gospodarczego.
      Kiedy Hitler ich spytal czy tego chca, oni(Niemcy) byli zachwyceni.
      W tylku mam ich zbombardowany Berlin, Drezno, Hamburg...

      Nie bylo moim zamierzeniem nuzenie innych jakimis cyframi, datami, itp. Jesli
      je podalem to tylko po to, aby wykazac jak krazy mysl kreatury, a krazy ona
      po tych samych, dokladnie po tych samych orbitach ,po jakich krazyla mysl jego
      ukochanego wodza -tego biednego Hitlera, ktory otoczony krwiozerczymi
      palladynami ( tak bredzi Irving) "malo co kontrolowal" i "prawie o niczym nie
      wiedzial". Taki dobry wujaszek-zupelnie taki sam, jak Stalin.
      (J)












      • Gość: zbalansowany Re: Trzeba kopnac. IP: *.mel.connect.com.au / *.connect.com.au 03.08.04, 01:29
        Naprawde nie jestem w stanie przebrnac przez twoje grafomanskie teksty. To co
        napisalem podtrzymuje, na temat kubanskich studentow nic nie wiem i nie chce
        wiedziec,- meczysz i nudzisz.
      • rattler Re: Trzeba kopnac. 03.08.04, 01:44
        Podpis Stalina znajdziesz pod kilkudziesiacioma wyrokami na takich jak Trocki ,
        Zinowiew i kilkudziesieciu innych czlonkow zydokomuny -

        Podpisy , Kaganowicza , Berii , Bermana , zydziakow zydokomuny , znajdziesz pod
        wyrokami kilkudziesieciu milionow niewinnych ludzi .

        Brat Michnika jeszcze zyje , Somsiad ? Moze cos na temat somsiada ?

        narazie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja