szczery.usmiech.grabarza
02.12.13, 06:22
ZMIANA PANA
Sobczak i Szpak
Niebawem minie ćwierć wieku, jak odzyskaliśmy wolność i suwerenność. W myśl zapewnień włodarzy Przenajświętszej Rzeczypospolitej nr 3 nareszcie sami o sobie stanowimy, a obywatele są podmiotem, a nie przedmiotem, i mają znaczący wpływ na sprawowanie władzy. Z dumą podkreślamy, iż w Polsce prawo znaczy prawo, a sprawiedliwość - sprawiedliwość. Teoretycznie tak. W praktyce wygląda to zupełnie inaczej. Odzyskanie wolności i suwerenności generalnie sprowadziło się do tego, że zmieniliśmy PANA, który nas wyprowadza na spacer. I nie ma co się oburzać, rzucać na podłogę, wrzeszczeć i tupać nóżkami, że to nieprawda. Skończył się dyktat Moskwy, zaczął się Waszyngtonu! Że tak jest w rzeczywistości, pisaliśmy wielokrotnie, podając konkretne przykłady. Amerykanie robią z nami dokładnie to, co chcą, traktując nas jak posłusznego, wiernego psa, który zawsze chętnie będzie swemu PANU służył, merdając przy tym ogonkiem i rękę liżąc. Różnica między ZSRR a USA polega na tym, że Moskwa trzymała nas krótko za mordę i zmuszała do służenia siłą, zaś Waszyngton czynić tego nie musi, gdyż sami z siebie, z masochistyczną przyjemnością mu służymy. Wspólne dla obu hegemonów jest zaś to, że jeden i drugi nie wpuszczał i nie wpuszcza nas bez wiz na swoje podwórko. Przez te ćwierć wieku nie zdarzył się żaden rząd, który sprzeciwiłby się jakimkolwiek żądaniom Stanów Zjednoczonych! Ba, ukrywano przed Polakami haniebne decyzje, które podejmowano na wyraźne życzenie USA. Tak było z wojną w Iraku i Afganistanie, tak było z więzieniami CIA, o których jawnie mówi prezydent Bush, a premier Miller i prezydent Kwaśniewski idą w zaparte, traktując rodaków jak idiotów, którzy nie potrafią kojarzyć z sobą faktów. O zakupie broni na potrzeby naszej armii decyduje USA, choć propaganda usilnie próbuje przed społeczeństwem to ukryć. Nawet zakup cywilnych dreamlinerów okazał się skandalem, lekceważeniem Polski. Wszystkie państwa, które to dziadostwo kupiły, otrzymały odszkodowania za straty z powodu awarii. Tylko nie my!