boavista4
31.10.14, 19:55
lata temu odwiedzilem PGR pod Zielona Gora. Mieli tam wielkie stajnie, jedna stajnia przeznaczona byla dla 1000 krow chorych na gruzlice, w drugiej 1000 krow z choroba wenereczna, najmniejksza miala 500 krow zdrowych. Kazdy rolnik , ktory mialby chora krowe, musialby oddac ja na uboj. Zapytalem wiec, czy pegerowskie chore krowy tez sa na uboj ?
Nie moga zabic, bo bylaby to ogromna stratya, a musza dostarczac mleko do mleczarni dla ludzi w miescie. Mleko zdrowych krow jest przeznaczone dla Komitetu Wojewodzkiego Parti.
Dzis nie ma PGR ale sa farmy i rolnicy sa zmuszeni siac nasiona Monsanto i stosowac sztuczne nawozenie gleby. Te produkty ida dla przecietnego supermarketu .
Bogaci ludzie maja swoje supermarkety i tam jest zywnosc organiczna, 5 razy drozsza.