mlodavy
11.03.15, 12:20
Jednym z głównych punktów sporu była kwestia wojny w Polsce w 1939 roku. Rosjanie usprawiedliwiali politykę Stalina i kwestionowali np. odbywanie wspólnych defilad przez żołnierzy obu państw.
Lata 1939-1941 - dwie wersje historii
Niemiecki przewodniczący niemiecko-rosyjskiej Komisji Historyków Horst Moeller wyjaśnił, że stanowiska obu stron były nie do pogodzenia. Jak zaznaczył, nikt nie kwestionuje już istnienia samego paktu, lecz w ocenie skutków współpracy Adolfa Hitlera i Józefa Stalina dla Polski istniały "zasadnicze różnice".
Historyk z Monachium podkreślił, że ten sam problem dotyczył "braterstwa broni" między III Rzeszą a ZSRR w latach 1939-1941, a także motywów, jakimi kierował się Stalin, decydując się na sojusz z Hitlerem.
"Stalin był w sytuacji bez wyjścia, musiał porozumieć się z Hitlerem"
Szef komisji ze strony rosyjskiej Aleksandr Czubarjan przyznał, że kwestia polska była najtrudniejszym problemem, przed którym stanęli historycy. Jego zdaniem Stalin znalazł się w 1939 roku w sytuacji bez wyjścia i zmuszony był do zawarcia paktu z Hitlerem.
Strona rosyjska kwestionuje fakt wspólnej z Wehrmachtem defilady wojskowej w Brześciu. Czubarjan zaprotestował także przeciwko stosowaniu pojęcia "reżim okupacyjny" do terenów Polski opanowanych przez Armię Radziecką. Napiętnował próby stawiania na jednej płaszczyźnie działań hitlerowskich Niemiec i ZSRR.
Szwedo-bułgaro-buriato-grecy udający Słowian dalej idą w zaparte.