Dodaj do ulubionych

progresywność systemów podatkowych

02.05.15, 10:33
na poniższym blogu:
blogi.ifin24.pl/trystero/2011/03/29/fascynujaca-prawda-o-polskim-systemie-podatkowym/
znalazłem bardzo interesujące dane dotyczące zarobków i płaconych podatków przez najbogatszą część społeczeństwa. Porównuje się kraje OECD. Okazuje się, że w Polsce bogaci płacą najmniej podatków w stosunku do ich dochodów. Czyli nie mamy systemu podatkowego progresywnego czy liniowego tylko regresywny. Czyli taki gdzie państwo łupi ludzi biednych a bogatych zostawia w spokoju. Krajem sprawiedliwości społecznej w porównaniu z Polska wydają się kraje 'dzikiego kapitalizmu' typu USA czy Korea PD.
Jeżeli jeszcze dodamy fakt, że w Polsce 65% transferów społecznych trafia do bogatszej połowy społeczeństwa a pozostałe 35% do biedniejszej możemy stwierdzić, że państwo polskie nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek sprawiedliwością a zwłaszcza społeczną, która podobno ma zapisana w konstytucji.
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Nasz wybrany 02.05.15, 11:12
      du...ak, zechcial sie chwalic tym, ze podatek progresywny dla bogatych siegnie 75 %. Czym zrobil taka reklame Francji, ze wielu inwestorow sie wycofalo z inwestowania. I on sie tez chylkiem wycofal.

      System podatkowy musi byc prosty. W Stanach Reagan zrobil chyba 30 % dla wszystkich. To mi sie dosc podoba.

      Mowienie o sprawiedliwosci jest i pozostanie tylko mowieniem. Nikt jeszcze sprawiedliwego systemu podatkowego nie wymyslil.

      PF
      • jabbaryt Są systemy podatkowe lepsze i gorsze. 02.05.15, 12:34
        Ideałem jest taki system podatkowy, który z jednej strony spłaszcza rozwarstwienie społeczne z drugiej strony nie karze za inicjatywę.
        Najbliżej ideału jest Australia. Tam podatki są proste i raczej niskie. Państwo nakłada umiarkowane daniny, głównie na bogatą część społeczeństwa a zebrane podatki służą wsparciu biedniejszych. Czyli dokładnie odwrotnie niż u nas gdzie łupi się biednych aby dać bogatym.
        W rezultacie przeciętny Australijczyk jest osoba zamożną a jego osobisty majątek wynosi około 250 000 usd. Dla porównania przeciętny Amerykanin jest posiadaczem majątku wielkości około 50 000 usd. W Polsce oczywiście mamy progresje podatkową, ale tysiące drobnych zwolnień, ulg, furtek w przepisach powoduje że korzystają z nich bogaci.
        • europitek Re: Są systemy podatkowe lepsze i gorsze. 02.05.15, 18:31
          > Ideałem jest taki system podatkowy, który z jednej strony spłaszcza
          > rozwarstwie nie społeczne z drugiej strony nie karze za inicjatywę.

          Jak myślisz, dlaczego w Polsce jest tak niska rozrodczość? Dlaczego młodzi wiejący do Wlk. Brytanii chętniej mają dzieci niż ich krajowe odpowiedniki?

          I dzięki za te linki, bo zaoszczędziłeś mi sporo czasu.
      • el.commendante Re: Nasz wybrany 04.05.15, 10:33
        polski_francuz napisał:

        > du...ak, zechcial sie chwalic tym, ze podatek progresywny dla bogatych siegnie
        > 75 %.
        I bardzo dobrze zrobił!

        > Czym zrobil taka reklame Francji, ze wielu inwestorow sie wycofalo z inwe
        > stowania. I on sie tez chylkiem wycofal.
        Więc niech państwo zacznie budować fabryki jak burżujom się nie chce, zdrowiej wyjdzie to dla wszystkich.
    • mara571 Re: progresywność systemów podatkowych 02.05.15, 12:15
      sadze, ze jeszcze bardziej drastyczne byloby zestawienie zrobione dla 1% najbogatszych.
      Wedlug niemieckich kryteriow wystarczy dochod 4300 euro netto (2013), aby sie zalapac do tej grupy.
      Ten dochod wcale nie gwarantuje prawdziwego bogactwa ani duzych mozliwosci inwestowania.
      W skrajnym przypadku wystarczy niepracujaca zona i 3 dzieci, a faktyczny status materialny takiej rodziny jest zblizony to do rodziny 2+3 zyjacej z zasilkow.
      • mara571 Re: progresywność systemów podatkowych 02.05.15, 12:25
        te 4300 to oczywiscie przynaleznosc do 10% najlepiej zarabiajacych.
        ---
        Ze starcia kapitalizmu z socjalizmem zwycięsko wyszedł feudalizm.
        Lech Jęczmyk
      • el.commendante Re: progresywność systemów podatkowych 04.05.15, 10:35
        mara571 napisała:

        > sadze, ze jeszcze bardziej drastyczne byloby zestawienie zrobione dla 1% najbog
        > atszych.
        > Wedlug niemieckich kryteriow wystarczy dochod 4300 euro netto (2013), aby sie z
        > alapac do tej grupy.
        > Ten dochod wcale nie gwarantuje prawdziwego bogactwa ani duzych mozliwosci inwe
        > stowania.
        > W skrajnym przypadku wystarczy niepracujaca zona i 3 dzieci, a faktyczny status
        > materialny takiej rodziny jest zblizony to do rodziny 2+3 zyjacej z zasilkow.
        A niema w Niemczech opcji wspólnego rozliczania się małżonków?
    • j-k na pocieche dodam...ze w ojczyznie komunizmu 02.05.15, 18:41
      Rosji - obecny system podatkowy (liniowy - ca. 20 %)

      jeszcze bardziej preferuje bogatych - niz w Polsce.
      • frompiter 13%, a nie 20%. 02.05.15, 18:44
        j-k napisał:

        > Rosji - obecny system podatkowy (liniowy - ca. 20 %)
        >
        > jeszcze bardziej preferuje bogatych - niz w Polsce.
        • j-k Re: 13%, a nie 20%. 02.05.15, 18:48
          jest podatek federalny i podatki lokalne.
          - w sumie to bedzie nieco wyzej , niz 13 % - zgoda ?
          • frompiter Re: 13%, a nie 20%. 02.05.15, 21:56
            j-k napisał:
            > jest podatek federalny i podatki lokalne.
            > - w sumie to bedzie nieco wyzej , niz 13 % - zgoda ?

            Podatek dochodowy dla osob fyzicznych jest zawsze ten sam - 13%.

            Podatki dla firm i przedsiebiorcow to inna bajka.
            • j-k dobrze, Romrus vom Piter.. 03.05.15, 19:49
              - jaka jest bariera dochodowa - wolna od podatku ?
      • jabbaryt Re: na pocieche dodam...ze w ojczyznie komunizmu 03.05.15, 05:58
        Nie do końca diabeł tkwi w szczegółach a raczej tysiącu drobiazgów i przepisów z których skonstruowane jest prawo podatkowe. Do ogarnięcia szczegółów trzeba wiedzy uniwersyteckiej
        Stawki PIT teoretycznie jest to progresja ale mamy najniższą w Europie kwotę wolna od podatku i jeszcze przed osiągnięciem dochodu który zapewnia biologiczna egzystencję trzeba bulić...
        Stawki VAT są tak skonstruowane że najbiedniejsze 10% populacji płaci procentowo dwa razy więcej, niż najbogatsze 10% społeczeństwa.
        W Polsce bogaci rolnicy płaca KRUS kilkadziesiąt pln miesięcznie a taksiarze co miesiąc bulą 1200 pln ZUSu - i nie ma zmiłuj jak nie zapłacą do sądu.
        Specjaliści podatkowi mogliby wymienić jeszcze setki jak nie tysiące myków, dzięki którym afektywna stawka podatkowa ludzi bogatych realnie jest niższa niż ludzi biednych.
      • el.commendante Re: na pocieche dodam...ze w ojczyznie komunizmu 04.05.15, 10:38
        j-k napisał:

        > Rosji - obecny system podatkowy (liniowy - ca. 20 %)
        >
        > jeszcze bardziej preferuje bogatych - niz w Polsce.
        Rosja ma minimalne bezrobocie i zyski z ropy którymi pokrywa się wydatki państwa, więc do Grajdoła niema co porównać, ale oczywiście taki liniowy podatek to nie jest dobre rozwiązanie. Zresztą w Polsce i tak jest gorzej, dziurawe prawo podatkowe sprawia że oligarchia wogóle nie płaci podatków, a idiotyczne przepisy o CIT umożliwiają pasożytom na managerskich stołkach przechodzić na samozatrudnienie i płacić minimalną stawkę.
    • felusiak1 ciekawe podejście do pieniędzy 02.05.15, 21:04
      Z podatków buduje sie budżet państwa i tu mamy dwa podejścia.
      Pierwsze to maksymalizacja wpływów a drugie to maksymalizacja wyborczych głosów.
      Pierwsze podejście jest z reguły długoterminowe i dalekowzroczne. Podatki są umiarkowane dla wszystkich grup dochodowych i preferują oszczedności, które stają się inwestycjami.
      Drugie podejście to czysta społeczna inżynieria. Przeciwstawianie biedniejszych przeciwko bogatym, dojenie tych którzy osiagają wyższe dochody i rozdawanie tym, którzy będą głosować na swych dobroczyńców.
      W USA 49% osiagajacych dochody nie płaci podatkow wogóle co oznacza, ze 51% ciągnie wóz na który jedzie pozostałe 49%. Już niedługo mniejszość będzie ciągnęła ten wóz.
      Rzecz jasna dobroczyńcy są wybierani do władzy za każdym razem. Efektem dobroczynności jest Detroit a za nim Gary, Baltimore, Camden i już niedługo Philadelphia. W kolejce czeka Chicago, LA i w końcu Nowy Jork gdzie 1 milion ludzi utrzymuje pozostał 7 i pół miliona.

      PS. Wynika z artykułu, że Polka jest blisko Szwajcarii i Belgii a także Islandii.
      Najgorzej mają amerykanie.

      Do polskiego francuza: Reagan był 30 lat temu. Od tego czasu wiele sie zmieniło i podatki przestały być proste. Demokraci kochają wydawanie cudzych pieniedzy.
      W mojej wsi budują bibliotekę kosztem 80 mln, 100, 120 i ostatnio 130 mln dolarów.
      Nie mogą znaleźć 40 mln na budowę kilku krótkich odcinkow nowych dróg.
      • kaszebe12 Re: ciekawe podejście do pieniędzy 03.05.15, 08:46
        ...i tu tobie przyklasne , felusbaum...
      • eva15 Państwo neoliberalne subwencjonuje koncerny 03.05.15, 09:54
        felusiak1 napisał:

        > W USA 49% osiagajacych dochody nie płaci podatkow wogóle co oznacza, ze 51% cią gnie wóz na który jedzie pozostałe 49%.

        To oznacza tylko jedno:

        49 % osiągających dochody zarabia tak mało, że nie wpada w ogóle do siatki podatkowej. Wielu z tych ludzi nie osiąga pracując nawet minimum socjalnego (working poor) wolnego od podatku; tacy ludzie muszą być wspomagani przez państwo.

        W ten oto sposób państwo subwencjonuje potężnym koncernom typu Wallmart siłę roboczą.

        A feluś piździ sobie, wykręcając kota ogonem....
        • antyk-acap Re: Państwo neoliberalne subwencjonuje koncerny 03.05.15, 10:04
          Ale jaką masz alternatywę? Wcześniej lepiej nie było - w XIX wieku górnik kupował od właściciela kopalni licencję na wydobycie. Oraz narzędzia. Po cenach oczywiście tak wysokich że musiał wziąć na nie kredyt. Oczywiście u właściciela kopalni. Procent był tak wysoki że spłacał go do końca życia pracując w kopalni. A inne alternatywy - socjalizm? To kosztuje.
          • eva15 Re: Państwo neoliberalne subwencjonuje koncerny 03.05.15, 10:11
            Trudno z tobą dyskutować, bo takie bzdury smarujesz, że ręce opadają.

            W XX w. w kapitalistycznej E. Zachodniej, zwaszcza po II WS, żaden górnik nie musiał wykupywać żadnych licencji na kredyt, a robotnicy zarabiali tyle, że mogli i płacić podatki i żyć godnie.
            • antyk-acap Re: Państwo neoliberalne subwencjonuje koncerny 03.05.15, 10:19
              Tyle że ja nie pisałem o XX a o XIX wieku. W XX też aż tak dobrze nie było.
        • mara571 daleko idace uproszczenie 03.05.15, 11:36
          eva15 napisała:
          > To oznacza tylko jedno:
          >
          > 49 % osiągających dochody zarabia tak mało, że nie wpada w ogóle do siatki poda
          > tkowej. Wielu z tych ludzi nie osiąga pracując nawet minimum socjalnego (workin
          > g poor) wolnego od podatku; tacy ludzie muszą być wspomagani przez państwo.
          >
          > W ten oto sposób państwo subwencjonuje potężnym koncernom typu Wallmart siłę
          > roboczą.

          Zbyt niski poziom plac w stosunku do kosztow zycia jest wynikiem zniszczenia milionow miejsc pracy w przemysle, ktory wywedrowal do Chin i zwiazanego z nim bezrobocia.

          Wsrod tych 49%, ktorzy nie placa podatkow sa ludzie zarabiajacy ponizej kwoty wolnej od podatku, bezrobotni, ktorzy szukaja pracy i ciagle rosnaca grupa ludzi zyjacych od urodzenia do smierci na zasilkach. I to w 3, 4 pokoleniu.
          Brzezinski prorokowal juz w polowie lat 90-tych, ze bezrobotni i ich rodziny beda stanowili 80% spoleczenstwa.
          • eva15 Ty masz parcie na kompa, zamiast na myślenie 03.05.15, 12:14
            Gdybyś choć raz pomyślała, zanim wysmarujesz tekst.

            Ja napisałam:
            > 49 % osiągających dochody zarabia tak mało, że nie wpada w ogóle do siatki podatkowej.

            Ty mnie na to odkrywczo pouczasz:
            > Wsrod tych 49%, ktorzy nie placa podatkow sa ludzie zarabiajacy ponizej kwoty wolnej od podatku,

            NIC, dosłownie nic, ZERO zrozumienia tego, co piszę, a piszę że tacy ludzie wypadają z siatki podatkowej, bo zarabiają za mało - czyli poniżej kwoty wolnej od podatku, dlatego nie ma ich wsiatce podatników. Ufff!.

            Dalej jest jeszcze śmieszniej:
            twierdzisz, że tej grupie 49% są także bezrobotni, szukający pracy i żyjący na zasiłkach.

            Tymczasem feluś pisze, że 49 % ludzi osiągających dochody (!!!) nie płaci podatków i ja o tym dyskutuję.
            Co mają do tego bezrobotni, szukający pracy czy żyjący z zasiłków? Felusiowi nie chodzi o 49% całego społeczeństwa lecz o 49 % PRACUJACYCH bądź mających inne źródło dochodów (np. mogą to być dochody z wynajmu, alimentów, akcji u drobnych akcjonariuszy etc).

            Mara, ty naprawdę nie rozumiesz prostych tekstów, ale parcie na kompa masz niesamowite..
        • felusiak1 rewelacyjnie efka 03.05.15, 15:36
          A progi podatkowe ustala sam bóg i politycy nie mają na to wpływu? Puknij sie w swój durny łeb.
          • eva15 Feluś znów rytualnie popiździł 03.05.15, 16:41
            felusiak1 napisał:

            > A progi podatkowe ustala sam bóg i politycy nie mają na to wpływu? Puknij sie w
            > swój durny łeb.

            Co? Wg ciebie politycy mogą dowolnie ustalić progi podatkowe poniżej egzystencjalnego minimum, np. każdy kto zarabia 8 tys. dol. rocznie, ma od tego płacić np. 20% podatku? Punknij ty się w głowę, politycy nie mają tu swobody działania, bo:

            naturalną granicą opodatkowania dołów społecznych jest biologiczne przetrwanie. No chyba, że politykom rewolucja jest koniecznie potrzebna. Jeśli pozbawi się ludzi prawa do przeżycia, to pozbawi się ich strachu, bo oni nie będą już mieć nic do stracenia.

            Ty jesteś nieudolnym demagogiem, który się wkurza, że jego mundrości są wyśmiewane i wtedy zaczyna używać wyzwisk.
            • xystos Re: Feluś znów rytualnie popiździł 03.05.15, 16:53
              Realna i Sprawiedliwa polityka podatkowa:

              18 000 wolne od podatku
              a od wszystkiego powyzej
              20% podatku liniowego
              i zadnych odpisow/odliczen
              placonych odsetek

              Prosto i Przejzyscie



              ZEN
              • antyk-acap Re: Feluś znów rytualnie popiździł 03.05.15, 17:08
                OK. Ale szkoły w 100% płatne. Połowę komisariatów likwidujemy. Opłaty sądowe idą o 100% w górę. I znikają wszystkie zasiłki. OK?
            • felusiak1 efka, płakać się chce 03.05.15, 17:14
              miałem odpowiedzieć na twój idiotyczny wpis ale zaniechałem.
              ty uważasz, ze wszystko jest w porzadku kiedy elity polityczne zerują na zamożniejszych aby zniewolić biedniejszych, aby uczynić ich zależnymi od rządzących i jednocześnie aby postrzegali rząd jako dobroczyńcę. czy zastanowiłaś się, ze politycy celowo tworzą podklasę ludzi uzależnionych od siebie? I to politycy są dobroczyńczami rozdającymi tzw. świadczenia na lewo i na prawo.
              • eva15 Re: efka, płakać się chce 03.05.15, 18:56
                A przecież wystarczyłoby, by pracodawcy płacili uczciwe pensje za pracę, a wtedy politycy nie musieliby, jak ty to nazywasz - pomocą socjalną kupować i uzależniać od siebie tych biedaków.

                Ty nie rozróżniasz, co przyczyna a co skutek.

                A odnośnie najniższych progów podatkowych to już po prostu piździsz. Politycy nie mogą ich dowolnie przesunąć w dół, istnieje naturalna bariera, poniżej której się nie da.
                • felusiak1 Re: efka, płakać się chce 03.05.15, 21:16
                  Pracodawcy płacą to co muszą zapłacić i ani grosza wiecej. Tak było, jest i bedzie.
                  Wysokie podatki dla klasy produkcyjnej kradną pieniądze, które mogłyby być zainwestowane na miejscu i stworzyć nowe miejsca pracy.
                  Wysokie podatki kierują inwestycje firm do miejsc gdzie podatki są niższe czyli za daleką granicę. I ty się dziwisz, ze nie ma pracy dla wszystkich chcących? Jest w Chinach i w Wietnami i w Bangladeszu.
                  • eva15 Re: efka, płakać się chce 03.05.15, 21:31
                    Demagog z ciebie. Jeszcze 20 lat temu pracodawcy płacili więcej, a miejsca pracy nie uciekały do Chin i wszystkim się akoś to opłacało.
                    • eva15 Re: efka, płakać się chce 03.05.15, 21:32
                      Pisząc "płacili więcej" mm na myśli płacę realną nie nominalną.
                  • el.commendante Re: efka, płakać się chce 04.05.15, 11:35
                    felusiak1 napisał:

                    > Wysokie podatki dla klasy produkcyjnej kradną pieniądze, które mogłyby być zain
                    > westowane na miejscu i stworzyć nowe miejsca pracy.
                    O czym ty pie...sz feluś! Twierdzisz że w USA płaci się podatki od przychodu a nie dochodu???
      • el.commendante Re: ciekawe podejście do pieniędzy 04.05.15, 10:44
        felusiak1 napisał:

        > Rzecz jasna dobroczyńcy są wybierani do władzy za każdym razem. Efektem dobrocz
        > ynności jest Detroit a za nim Gary, Baltimore, Camden i już niedługo Philadelph
        > ia. W kolejce czeka Chicago, LA i w końcu Nowy Jork gdzie 1 milion ludzi utrzym
        > uje pozostał 7 i pół miliona.
        Nie bredź felusiak! To jest efekt neoliberalnej polityki zapoczątkowanej przez bandytę Reagana i umożliwienie amerykańskich koncernom przenoszenie miejsc pracy za granicę. W efekcie niewolnicy z Meksyku wyeliminowali godną i wykwalifikowaną klasę pracowniczą w USA. Zapobieżenie tej sytuacji byłoby banalne, poprostu cła zaporowe na import z krajów stosujących dumping socjalny i podatkowy, ale wasze władze wolały włazić w dupę bogatym sqrwielom i umożliwić im maksymalizację zysków kosztem waszych obywateli!
    • xystos Re: progresywność systemów podatkowych 03.05.15, 09:42
      Progresywne kolumny podatkowe byly ongis w Szwecji,
      po ich liberalizacji skarb panstwa dostawal wiecej podatkowych pieniedzy mimo obnizonego stopnia procentowego.
      Wszystko wedlug starej zasady "nie ten.zarabia duzo ktory sprzedaje drogo,lecz ten.kto sprzedaje tanio i duzo" ,polska ekonomia w dalszym ciagu blaka sie
      pomiedzy feudalizmem a socjaluzmem=oba systemy do d..y !




      ZEN
      • jabbaryt Re: progresywność systemów podatkowych 03.05.15, 16:24
        jeżeli mówisz o systemie podatkowym to zgoda.
        Ale jeżeli chodzi o działalność przedsiębiorstwa to bzdura. Każde przedsiębiorstwo stara się wycisnąć jak najwiekszą marże na produkty. Wzrost ceny produktu o 1% to wzrost zysku o kilkanaście %. Marża jest świętością.
        • felusiak1 Bzdura 03.05.15, 21:08
          Celem działalności gospodarczej jest zysk. Przedsiebiorca nie może podnieść ceny według swego widzimisię bo działa w warunkach konkurencji i podniesienie ceny o 1% może puścić go z torbami. Jedyną możliwością osiągnięcia wiekszego zysku jest obniżenie kosztów.

          Na miły bóg przecież to podstawy ekonomii.
          • antyk-acap Re: Bzdura 03.05.15, 21:18
            To nie jest cała prawda. Problem zaczął się gdy zarządy zaczęto wynagradzać opcjami na akcje. Tańszy sposób niż premie. Tyle że to ślepa uliczka - vide Enron. Teraz nie da się już wciskać kitu radzie nadzorczej to tną koszty. Ale to też nie jest wyjście. Nie przypadkowo Ford bodajże powiedział że samochody nie kupują samochodów.
            • felusiak1 Re: Bzdura 03.05.15, 22:50
              pudło. opcje weszły bo zmieniono przepisy podatkowe (Clinton).
              Jeszcze ra powtarzam, ze jedyną możliwością zwiekszenia zysku jest obniżenie kosztów.
              A kiedy kosztów nie da się obniżyć przedsiebiorstwo bankrutuje.
              Bez aktorów nie ma teatru a bez zysku nie ma działalności gospodarczej.
              • antyk-acap Re: Bzdura 03.05.15, 23:02
                Zawsze można podnieść zwiększając sprzedaż. Ale na to potrzebne są inwestycje. Czyli kolejne koszty. A tego zarząd nie lubi bo odbija się to boleśnie na premiach.
                • felusiak1 Re: Bzdura 03.05.15, 23:35
                  odnoszę wrażenie że rozmawiamy w dwoch różnych językach.
                  zwiekszenie sprzedaży niekoniecznie musi przynieść zysk. Można zwiekszać sprzedaż ponosząc straty co nie jest wcale takie rzadkie gdy walka idzie o market share.
              • el.commendante Re: Bzdura 04.05.15, 11:41
                felusiak1 napisał:

                > pudło. opcje weszły bo zmieniono przepisy podatkowe (Clinton).
                > Jeszcze ra powtarzam, ze jedyną możliwością zwiekszenia zysku jest obniżenie ko
                > sztów.
                > A kiedy kosztów nie da się obniżyć przedsiebiorstwo bankrutuje.
                Albo wyeliminować nieuczciwą konkurencję z rynku (zaporowe cła na kraje stosujące dumping socjalny i podatkowy).
          • europitek Re: Bzdura 05.05.15, 05:07
            > Na miły bóg przecież to podstawy ekonomii.

            Chyba zgubiłes jedno słowo i powinno być "teorii ekonomii".
            Podniesienie ceny o 1%, jak zauważyłeś <b>może</b> "puścić z torbami", ale wcale nie musi.
          • jabbaryt Re: Bzdura 05.05.15, 16:32
            Podstawowym wskażnikiem siły przedsiębiortwa jest tzw. marża opracyjna. Im większa tym tzw przesiębiorstwo ma zdrowszy bizness. A ta wynika bezpośrednio z marży jaką uzyskuje się ze sprzedaży. Oczywiście wyższa marża to wyższe ceny i niższe koszty.
            Natomiast czasy czarnego Forda T którym próbowano zarzucić cała Ameryke minęły. No i dlaczego ludzie kupuja Masserati skoro Volkswagen jest zancznie tańszy?
            W tej chwili firmy staraja się mięc towary lepsze albo inne niż konkurencja. Jeżeli takie mają to mogą pokazać klijentowi, że mimo wyższej ceny nadal im się opłaca kupować ich towar bo on oferuje opcje czyli wartości, których nie daje konkurencja. I wtedy mozna wycisnąc dac wyższą cene i wyższą marżę. Wycisnięciem marży zajmuje się marketing. Nie zdajecie sobie sprawy jak narzedzia marketingowe moga wywindowac cene towaru. Albo jak mozna klijentowi wcisnąc kit.
            Warto pomyśleć jakie marże uzyskuja firmy high tech typu Monsanto czy Apple albo koncerny farmaceutyczne. Proponuje wejść na google finance. Mają nowoczesny zróznicowany produkt. No i dlaczego ludzie kupuja Masserati skoro Volkswagen jest zancznie tańszy?
            • europitek Re: Bzdura 05.05.15, 16:59
              > No i dlaczego ludzie kupuja Masserati skoro Volkswagen jest
              > zancznie tańszy?

              Bo z poziomu "Maserati" łatwiej poderwać atrakcyjną laskę?
              • jabbaryt Re: Bzdura 05.05.15, 18:53
                I za takie rzeczy ludzie chca płacić.
                Ja sam pracuję w korporacji i wiem jak się wciska ten sam praktycznie towar za dwie różne ceny (tak np 50% róznica w cenie). Czysty marketing.
                • europitek Re: Bzdura 05.05.15, 22:32
                  A ja pracowałem dla firmy, która szkoliła ludzi we wciskaniu kitu klientom, więc obaj wiemy, że ładne neoliberalne teorie sobie, a praktyka sobie.
      • el.commendante Re: progresywność systemów podatkowych 04.05.15, 11:00
        xystos napisał:

        > Progresywne kolumny podatkowe byly ongis w Szwecji,
        > po ich liberalizacji skarb panstwa dostawal wiecej podatkowych pieniedzy mimo o
        > bnizonego stopnia procentowego.
        Nic takiego nie mogło mieć miejsca, to jest neoliberalny mit, nic więcej!
        Krzywa Laffera załamuje się w trzech przypadkach:
        1. Podatki bardzo wysoko obciążające przychód a nie dochód, wtedy firma traci środki na funkcjonowanie i pada. Podatki dochodowe są wyliczane po odjęciu wydatków na inwestycje i koszty uzyskania przychodu, więc niema szans by ich wzrost zadziałał tak niekorzystnie.
        2. Bardzo wysokie podatki dla najuboższych uniemożliwiające im egzystencję.
        3. Dziurawe prawo podatkowe umożliwiające złodziejskie unikanie płacenia podatków (najczęściej właśnie to wpływa na patologie związane z Krzywą Laffera, ale Szwecji raczej nie dotyczy).

        Może się też zdarzyć że zbyt wysokie podatki dochodowe dla bogaczy zmuszą ich do przeznaczania większych środków na inwestycje, ale wtedy niedobór budżetowy będzie zrekompensowany większym wzrostem gospodarczym.
    • man_sapiens Re: progresywność systemów podatkowych 04.05.15, 01:29
      Oprócz podatku dochodowego jest jeszcze VAT, który nie jest i nie może być progresywny i który w Polsce jest stosunkowo wysoki.
      Jako sensowny wyobrażam sobie system podatkowy, w którym jest spora kwota wolna od podatku - rzędu 15-20tys. zł a od części dochodu powyżej tej granicy stała stawka - trzeba policzyć ile, żeby zapewnić taki jak obecnie poziom dochodów z PIT - pewnie rzędu 25-35%
      Trzeba też skończyć z ulgą na ZUS jaką mają przedsiębiorcy - podstawą do obliczania składki na ubezpieczenie społeczne powinna być podstawa opodatkowania PIT.
      Argumentem za progresją opodatkowania nie jest (albo nie jest tylko) dla mnie tzw. sprawiedliwość społeczna, ale korzystny wpływ na gospodarkę. Ludzie mniej zarabiający wydadzą pieniądze z obniżonego podatku nakręcając koniunkturę. Więcej pieniędzy dla bogaczy, jeżeli w ogóle, to nakręca koniunkturę na Maledivach.
      • felusiak1 wreszcie rzeczowy wpis 04.05.15, 02:39
        Chciałbym jedynie zauważyć, ze przedsiebiorcy nie mają zadnej ulgi na ZUS. Składka ZUS to dochód pracownika - koszt siły roboczej. Czy postulujesz podatek od podatku? Czyż składka ZUS nie jest podatkiem? To jest zabawa w eufemizmy. To ma jedynie zgrabnie wyglądać. Niby pracodawca płaci ZUS.... Wolne żarty. Te same pieniądze mogłyby być wypłacane brutto pracownikowi i potrącane z jego wypłaty ale wtedy to nie wygląda tak ładnie jak teraz.
        Podatki płacą tylko i wyłączne ostateczni nabywcy towaru lub usługi zatem my wszyscy, szarzy, szeregowi zjadacze chleba a nie przedsiębiorstwa.
        • europitek Re: wreszcie rzeczowy wpis 05.05.15, 04:42
          Przedmówcy chodziło raczej o ZUS płacony przez przedsiębiorcę za samego siebie. Tak zrozumiałem jego intencję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka