polski_francuz
21.11.15, 08:48
czyli serial Hause of Cards poswiecony blaskom i cieniom polityka, ktory stal sie prezydentem Stanow, Frankowi Underwoodowi. Pewnie wielu z was ten serial oglada i nie warto o nim zbyt duzo pisac.
Jesli jednak to robie, to dlatego ze wlasnie ogladnalem odcinek poswiecony wizycie prezydenta Rosji Petrova w Stanach. I o ciekawej probie przekonania Petrova do amerykanskich racji. Proba sie zupelnie nie udala, bo Petrov stwierdzil z brutalna szczerosci, ze "Rosji nie zalezy na ukladaniu sie ze Stanami i ze "widzi jedynie proby zblizania sie Stanow coraz blizej do rosyjskich granic".
Z przyjemnosci moglem ogladnac odcinek serialu o, tak bliskiej prawdzie, wizji politykow, o racjach stanow i o tym, jak sie polityke miedzynarodowa "robi". Moze tylko zakonczenie odcinka zabrzmialo zupelnie nieprawdopodobnie, bo Frank zakonczyl rozmowy z Petrovem, uznajac ze szkoda na nie czasu i poparl starania Pussy Riots.
Prezydent amerykanski majacy odwage i umiejacy ja pokazac dla dobra sprawy, to przeciez zupelnie nieprawdopodobna fikcja.
PF